białczyński

Konstanty Ciołkowski – twórca rakiet kosmicznych i wizjoner kosmosu


Konstanty Ciołkowski

Uczony, wynalazca i twórca teorii lotu rakiet. Żył w latach 1857-1935. Z zawodu był nauczycielem matematyki i fizyki. Osiągnął poważne wyniki naukowe. Opracował projekt metalowego sterowca (1887). W 1894 roku wykonał projekt samolotu jednopłatu o konstrukcji praktycznie stosowanej 15 lat później. W 1897 roku zbudował pierwszy w Rosji tunel aerodynamiczny i opracował technikę pomiarów aerodynamicznych. W 1900 roku przeprowadził badania oporu aerodynamicznego różnych ciał. W 1903 roku ogłosił w artykule „Issledowanije mirowych prostranstw rakietiwnymi priborami” teorię lotu rakiety z uwzględnieniem zmiany masy (pierwsza poważna praca z dziedziny astronautyki). W 1929 roku Ciołkowski opracował teorię ruchu rakiet wielostopniowych w ziemskim polu grawitacyjnym. Zaproponował zastosowanie w rakietach stabilizatorów giroskopowych, chłodzenie komory spalania silnika rakietowego składnikami paliwa. Po raz pierwszy w dziejach podał podstawy teorii silnika rakietowego na paliwo ciekłe. Zaprojektował wiele rakietowych mieszanek paliwowych. Na podkreślenie zasługuje fakt, że Ciołkowski opracował podstawy lotów kosmicznych, zanim jeszcze bracia Wright wykonali pierwszy w świecie lot na samolocie. Idee techniczne wysunięte przez Ciołkowskiego także obecnie znajdują zastosowanie przy budowie współczesnych silników rakietowych, rakiet i statków kosmicznych.

Prominent Poles

Konstanty Ciolkowski (Konstantin Eduardovich Tsiolkovsky) Russian rocket scientist of Polish ancestry, pioneer of cosmonautics, visionary, inventor.

Born: September 5, 1857, Izhevskoye, Russia

Died: September 19, 1935, Kaluga, Russia

http://www.angelfire.com/scifi2/rsolecki/konstanty_ciolkowski.html
Early days. His father Edward, from a noble Polish family, was deported by the Russians (then occupying a part of Poland) to Siberia where he met and married a Russian woman. They had 18 children. At the age of 10 Tsiolkovsky lost hearing as the result of scarlet fever. After that he couldn’t attend school, and he never received any formal education but was home schooled until 16. His books were his teachers, and he read every book in his father’s small library. Tsiolkovsky later remembered that his hearing loss influenced greatly his future life: during all his life he tried to prove to himself and to others that he was better and more clever than others, even with his disability. During 1873-1876 Konstantin Tsiolkovsky lived in Moscow. During this time he visited the main Moscow libraries and in this fashion he continued his self-education. While in Moscow, Tsiolkovsky was tutored by an eccentric Russian poet Nikolai Fedorovitch Fedorov, who was working in a Moscow library at the time. Fedorov gave Tsiolkovsky a place to work in the library. At the age of 17, while living in Moscow, he first dreamed about the possibility of space flight. He was, in part, inspired by the novels of French sci-fi writer, Jules Verne.

Tu mały Konstanty, ale czy wiecie że Edward – jego ojciec ustanowił w Rosji liczną polsko-tatarską zadrugę Ciołkowskich. Konstanty był piątym z 18-ściorga rodzeństwa

Teaching. In the period 1876-1879, after coming back to his father’s home, he lived in Vyatka and Ryasan. In 1880, after passing exams, he received Teacher’s Certificate, and went to work as a math teacher in Borovsk, Kaluga Province, till 1892. It was also at that time that he married Barbara E. Sokolova, the daughter of the local preacher. They had 3 daughters and 4 sons. In 1892-1935 he lived and worked in Kaluga. His moving to Kaluga was the result of a teaching promotion. Nearly deaf, he worked as a high school mathematics teacher until retiring in 1920.

Tu Konstanty już z licznymi własnymi wnukami

Research. Tsiolkovsky theorized many aspects of space travel and rocket propulsion. He is considered the father of human space flight and the first man to conceive the space elevator. As early as 1894, he designed a monoplane which subsequently flew in 1915. He also built the first Russian wind tunnel in 1897. His most famous work was „The Exploration of Cosmic Space by Means of Reaction Motors”, which published in 1903, was arguably the first academic treatise on rocketry. In 1903, as part of a series of articles in a Russian aviation magazine, Tsiolkovsky published the basic equation for rocket propulsion, named after him the Tsiolkovsky rocket equation. Tsiolkovsky’s most famous quote is, „Earth is the cradle of humanity, but one cannot remain in the cradle forever.” Unfortunately his ideas never made it out of Russia, and the field lagged until German researcher Friedrich Zander became enthusiastic about Tsiolkovsky’s work and active in promoting and developing it. In 1924 he established the first Cosmonautics Society in the Soviet Union, and later researched and built liquid-fuelled rockets named OR-1 (1930) and OR-2 (1933). In 1929 Tsiolkovsky proposed the construction of staged rockets in his book „Cosmic Trains”. In Kaluga he wrote his Cosmic Philosophy, and he dreamed about the far distant future of humanity, including the eventual conquest of space and our leaving the cradle of the planet Earth for the stars. He was made a member of the Soviet Academy of Sciences in 1919. In 1920 he received a government pension, and continued to work and write about space. He studied and proposed solutions for systems for interplanetary travel that today belong to the normal background for spatial flight: compensation chambers, double walls for protection from meteorites, combustion chambers, multistage rockets, space stations. He was also the first in Russia to build a wind tunnel to study the best profiles for the planes. He wrote over 500 scientific papers, and, even though he never created any rockets himself, he influenced many young Russian engineers and designers. Tsiolkovsky lived to see a younger generation of Russian engineers and scientists begin to make his visionary concepts reality. Tsiolkovsky died on September 19, 1935 in Kaluga, Russia, where there is a museum of astronautics named after him. He received an honored State funeral from the Soviet government.

Z witryny Uranos

Konstanty E. Ciołkowski (1857-1935)

Rosyjski uczony, wynalazca i wizjoner pochodzenia polskiego (syn polskiego zesłańca w głąb Rosji), pionier inżynierii lotniczej, aerodynamiki, geochemii i innych dziedzin nauki i techniki, twórca podstaw astronautyki i dalekosiężnych wizji jej przyszłego rozwoju. Był po większej części samoukiem, gdyż nabyta w dzieciństwie wada słuchu uniemożliwiła mu ukończenie normalnej szkoly. Prowadził swoje prace całkowicie samodzielnie, przez większą część życia zarabiając na życie jako nauczyciel w szkole średniej. W 1881 r. wybrany członkiem „Rosyjskiego Towarzystwa Fizyko-Chemicznego” w Petersburgu (na podstawie rękopiśmiennych prac z kinetycznej teorii gazow i mechaniki organizmów żywych), a w 1918 r. wybrano go do Akademii Socjalistycznej (przemianowanej później na Akademię Nauk ZSRR).

Niektóre z jego pionierskich prac to:

1892:

Publikacja broszury (opartej na pracach rozpoczętych jeszcze w r. 1875) „Aerostat metalliczeskij uprawliajemyj” („Aerostat metalowy sterowany„), bedącej pierwszym z długiej serii artykułów i broszur (opracowywanych aż do jego śmierci w 1935 r.) opisujacych różne aspekty teorii, konstrukcji i użytkowania sterowców z metalowym kadłubem o zmiennej geometrii pomysłu Ciołkowskiego (nigdy nie zrealizowanych praktycznie).

1894:

W artykule „Aeropłan ili pticepodobnaja (awiacjonnaja) lietatielnaja maszina” („Aeroplan, czyli ptakopodobna maszyna latająca„) w czasopiśmie „Nauka i Żizń” („Nauka i Życie„) zawarł szereg nowatorskich idei z dziedziny lotnictwa, zrealizowanych technicznie wiele lat później, jak np. idee jednopłatu o metalowej konstrukcji, autpilota i zastosowania żyroskopów w lotnictwie.

1895:

W broszurze „Griezy o ziemlje i niebie” („Marzenia o ziemi i niebie„) w formie opowieści fantastyczno-naukowej zaprezentował wizję przeniesienia się całej ludzkości do osiedli-oranżerii w przestrzeni kosmicznej, na których budowę chciał docelowo zużyć cały materiał planet Układu Słonecznego, w tym Ziemi. Ich budowę proponował rozpocząć od eksploatacji planetoid – w zgodzie z dzisiejszymi ideami budowy infrastruktury przemysłowo-osiedleńczej w przestrzeni kosmicznej.

1897:

Zbudował drugi w Rosji tunel aerodynamiczny (a pierwszy do zastosowań niewojskowych w dziedzinie transportu powietrznego), którego używał do wielu doświadczeń aerodynamicznych.

1903:

Na podstawie swoich prac jeszcze z r. 1897, opublikował artykuł (pierwszą część) pt. „Issliedowanije mirowych prostranstw rieaktiwnymi priborami” („Badanie przestrzeni świata przy pomocy urządzeń odrzutowych„) w czasopiśmie „Naucznoje Obozrienije” („Przegląd Naukowy„), w którym ogłosił m.in. idee silnika rakietowego na paliwo ciekłe (ciekły tlen i ciekły wodór) oraz teorie lotu rakiety z uwzględnieniem zmiany masy, w tym wzór Ciołkowskiego (zwany też wzorem stosunku mas lub równaniem rakiety):

v = w ln(M/m),

gdzie:

v – prędkość końcowa rakiety,
w – prędkość gazów z dyszy,
M, m – masa początkowa i końcowa rakiety.

Datę tej publikacji przyjmuje się za datę narodzin astronautyki.

Szkic koncepcyjny rakiety na paliwo ciekłe z pracy Ciołkowskiego „Badanie przestrzeni świata przy pomocy urządzeń odrzutowych” z 1903 r. (oznaczenia literowe dodane przez autora tej strony):
(A) zbiornik ciekłego tlenu; (B) zbiornik ciekłego wodoru (lub węglowodoru); (C) załoga i wyposażenie; (D) komora spalania; (E) dysza wylotowa; (F) powierzchnie sterujące (w strumieniu gazów wylotowych).

1911-1914:

Publikacja następnych części artykułu „Issliedowanije mirowych prostranstw rieaktiwnymi priborami” („Badanie przestrzeni świata przy pomocy urządzeń odrzutowych„) w czasopiśmie „Wiestnik wozduchopławanija” („Zwiastun aeronautyki„). Zawierały one m.in. obliczenie drugiej prędkości kosmicznej (prędkości ucieczki) i energii potrzebnej na uwolnienie się z pola ciążenia Ziemi.

1924:

Publikacja broszury „Rakietoj w mirowoje prostranstwo” („Rakietą w przestrzeń kosmiczna„) zawierającej całość prac z serii „Issliedowanije mirowych prostranstw rieaktiwnymi priborami” z pewnymi zmianami i uzupełnieniami.

1932:

W broszurze „Katastrofy Ziemi” (i w innych pracach) rozważał problemy wielkich naturalnych zagrożeń dla człowieka i życia na Ziemi, w tym możliwości katastrofalnych zderzeń z innymi ciałami niebieskimi, jak planetoidy i komety.

W licznych innych popularnych i technicznych artykułach i broszurach, a także powieściach fantastycznych – np. „Na Łunie” („Na Księżycu„) z 1893 r. lub „Wnie Ziemlji” („Poza Ziemia„) z 1907 r. (kolejne, rozszerzone wydania: 1916 i 1927) – zawarł wiele innych idei naukowo-technicznych związanych z lotnictwem, napędem odrzutowym i astronautyką (jak np. rakiety wielostopniowe, paliwa rakietowe, problemy biologiczne i techniczne nieważkości, wykorzystanie energii słonecznej na Ziemi i w kosmosie, rola stacji orbitalnych, konstrukcja skafandrów kosmicznych). Wniósł również wkład do innych dziedzin nauki (np. biologii, geochemii, kosmologii), zaproponował wiele róznorodnych pomysłów technicznych (np. pojazdy na poduszce powietrznej, elektrownie pływowe, itd.), jak również dyskutował obszernie futurologiczne koncepcje rozwoju ludzkiej cywilizacji.

Naczelną ideę przenikającą jego prace znakomicie ujmuje jego najczęściej przytaczane zdanie „Ziemia jest kolebką ludzkości, ale nie można wiecznie żyć w kolebce” – w oryginalnym brzmieniu sformułowane nieco inaczej: „Płanieta jest’ kołybiel razuma, no nielzja wieczno żit’ w kołybieli„, tj. „Planeta jest kolebką rozumu, …” (z listu napisanego w 1911 r.).

Wiecej informacji o Ciołkowskim i jego pracach można znaleźc np. w książce Andrzeja Trepki „Wizjoner kosmosu – Konstanty Ciołkowski„, Wyd. „Śląsk”, Katowice 1974, oraz na witrynie Muzeum Ciołkowskiego w Kałudze, na witrynie poświęconej historii kosmonautyki rosyjskiej i witrynie historii napędu rakietowego NASA.

Imię Ciołkowskiego noszą:

  • jeden z większych kraterów (185 km średnicy) na odwrotnej stronie Księżyca,
  • planetoida 1590 Tsiolkovskaja.

http://www.uranos.org.pl/biogr/ciolk.html

Ze strony NASA

(fragment) – całość zobacz: http://www.hq.nasa.gov/office/pao/History/SP-4404/app-a2.htm

LIQUID HYDROGEN AS A PROPULSION FUEL,1945-1959


Appendix A-2

Rocket Pioneers

[252] Konstantin Eduardovich Tsiolkovskiy (1857-1935) was sixteen years old when he was struck by a fascinating idea: Why not use centrifugal force to launch a spacecraft from earth? He became so excited about his idea that he could not sleep and wandered about the streets of Moscow all night, thinking about it. By morning, however, he saw the flaw in the concept. The experience had a profound effect on his later activities. Throughout his life, he continued to dream of flying to the stars; when he did so, he feit the same excitement as he had on that memorable night.1 Tsiolkovskly became the first to develop the theory of rocket flight and the first to consider hydrogen-oxygen to propel rockets.

Born of poor parents, Tsiolkovskiy lost his hearing at the age of nine and with it went the normal social relationships and education of children in his village, 900 kilometers east of Moscow. He became an avid reader and daydreamer, educating himself and qualifying as a schoolteacher in spite of his deafness, little guidance, and lack of books. Tsiolkovskiy’s father, a forester, encouraged his son to build models, do physical labor, and be self-reliant. His mother showed him a collodian balloon filled with hydrogen when he was eight.* At fourteen, Tsiolkovskiy attempted to make a paper balloon filled with hydrogen but failed. He later developed the idea of a metal dirigible and published papers on the notion. He became interested in winged flight also and built a model which his father proudly showed to guests. In his twenties, he became involved with steam engines, fans, and pumps but after building a few he realized that his talents lay more in the direction of analyses and theoretical studies.2 All of Tsiolkovskiy’s rocket contributions are theoretical; he did not attempt experiments.

Tsiolkovskiy was a prolific writer on rockets and other subjects, displaying a remarkable insight into physical phenomena. He did not possess advanced academic credentials, yet he was recognized and accepted by eminent scientists for his contributions. In 1891 he sent a paper on the theory of gases to the Petersburg Physico Chemical Society where it was well received by the members, including Dmitri Mendeleyev, famed Russian chemist. After a later contribution on the mechanics of [253] animal organisms, Tsiolkovskly was unanimously elected a membcr of the Society. Of Tsiolkovskly’s many contributions to rocket technology, the best known is the theory of rocket flight which he developed from the laws of motion.3 In its simplest form, the velocity of a rocket can be expressed as:

V = Vj ln(Mo/ Me)

where V is the maximum velocity of the rocket in gravity-free, drag-free flight, Vj is the rocket exhaust jet velocity, in is the natural logarithm, Mo is the initial or full rocket mass, and Me is the empty rocket mass. This equation is called the Tsiolkovskiy equation in fitting tribute to the great pioneer.

The Tsiolkovskiy equation states a key relationship for understanding the advantages and disadvantages of liquid hydrogen as a fuel. The equation shows that rocket vehicle velocity is directly proportional to the rocket exhaust jet velocity. The latter is essentially constant for a given rocket design, propellants, and operating conditions. It depends upon the amount of heat energy released during combustion, the combustion pressure, the combustion products, and the nozzle for expanding the gases.

The second term of the Tsiolkovskiy equation, ln (Mo/ Me), involves two masses differing only in the amount of propellant (fuel and oxidizer) expended. The initial or full mass includes everything-payload, vehicle structure, tanks, engines, controls, guidance, and propellants. The empty mass is the initial mass minus the propellants that have been expended. During operation, the continuous burning of propellant and expelling of exhaust means that the total mass of the vehicle is continuously decreasing, starting with Mo and ending with Me. Tsiolkovskiy understood this well, deriving the equation of flight based on the conservation of momentum, integrating, and using the initial and final conditions of the rocket to obtain his equation.**

Tsiolkovskiy explained the mass ratio term by showing that if the mass ratio is written as a geometric progression, the corresponding relative velocity ratios are an arithmetic progression. As an example, he chose a progression of mass ratios to the base 2 and computed velocity ratios relative to the velocity ratio for a mass ratio of 2. This gave the geometric and arithmetic progressions shown in the first two rows of figure 59. The other relationships in the figure show the actual values of mass ratios and velocity ratios and also the former in terms of propellant mass fraction and the useful range for rockets.***

Examination of the values of figure 59 shows why there is an incentive for rocket designers to make the vehicle’s structure, engines, guidance, and controls as light as possible, for they and the payload constitute the empty mass. Every kilogram shaved….

Rosyjskie Muzeum Konstantego Ciołkowskiego

Welcome to the

Konstantin E. Tsiolkovsky State Museum of the History of Cosmonautics

„Humanity will not remain on the Earth forever, but in the pursuit of light and space will at first timidly penetrate beyond the limits of the atmosphere, and then will conquer all the space around the Sun.” (Tsiolkovsky-August 12,1911. From a letter).


Dear friends! We welcome you to visit the home page of our museum. It was the very first museum of the history of space exploration. It was opened in 1967 in Kaluga city, where the great Konstantin Tsiolkovsky, the founder of theoretical cosmonautics, lived for 43 years. In this very city he wrote his famous manuscripts, and published his main books about space exploration theory. Visiting our city, you will see it’s old streets and beautiful parks, you will see the Memorial House Museum of Tsiolkovsky and visit his tomb. At the Space History Museum you will visit the exhibits of the history of space flight, including the main space missions of the USSR, Russia, the USA and other countries. We are waiting for you and will be very glad to meet you here.Director Evgeny N. Kusin

Scientific Director Vladimir V. Lytkin


Welcome The Life and Works of Konstantin E. Tsiolkovsky Did You Know? Museum History
Museum Departments Museum Exhibitions Museum Schedule Museum Address
Directions The City of Kaluga Links to other space museums Space Education Web Sites
Today in the history of space News and Upcoming Events The Annual Tsiolkovsky Readings and Conference Credits

The museum and rocket park in KalugaZobacz

http://www.informatics.org/museum/index.html

Wikipedia Polska:

Brak choćby jednego obrazka – np. portretu, fotografii osoby

Konstantin Edwardowicz Ciołkowski (Konstanty Ciołkowski, Konstantin Tsiolkovsky, ros. Константин Эдуардович Циолковский; ur. 17 września 1857 w Iżewskoje w obwodzie riazańskim, zm. 19 września 1935 w Kałudze) – rosyjski uczony pochodzenia polskiego, jeden z pionierów astronautyki, twórca modelu teorii ruchu i budowy rakiety kosmicznej. Z zawodu był nauczycielem matematyki i fizyki.

Idee techniczne wysunięte przez Ciołkowskiego stanowią podstawę działania wszystkich, historycznych i współczesnych, silników rakietowych, rakiet i statków kosmicznych.

  • Opracował projekt metalowego sterowca (1887).
  • W 1894 roku wykonał projekt samolotu jednopłatu o konstrukcji praktycznie stosowanej 15 lat później.
  • W 1897 roku zbudował pierwszy w Rosji tunel aerodynamiczny (którego szefem mianował Feliksa Rewieńskiego – Polaka) i opracował technikę pomiarów aerodynamicznych.
  • W 1900 roku przeprowadził badania oporu aerodynamicznego różnych ciał.
  • W 1903 roku ogłosił w artykule „Issledowanije mirowych prostranstw rakietiwnymi priborami” teorię lotu rakiety z uwzględnieniem zmiany masy (pierwsza poważna praca z dziedziny astronautyki). Opracowanie powstało zanim jeszcze bracia Wright wykonali pierwszy w świecie lot samolotem
  • Wprowadził tzw. liczbę Ciołkowskiego
  • W 1929 roku Ciołkowski opracował teorię ruchu rakiet wielostopniowych w ziemskim polu grawitacyjnym. Zaproponował zastosowanie w rakietach stabilizatorów żyroskopowych, chłodzenie komory spalania silnika rakietowego składnikami paliwa. Po raz pierwszy w dziejach podał podstawy teorii silnika rakietowego na paliwo ciekłe.

Zaprojektował wiele rakietowych mieszanek paliwowych.

Jedną z ważniejszych inspiracji dla Ciołkowskiego były idee filozofa Nikołaja Fiodorowa. Zainspirowany Fiodorowem, Ciołkowski wierzył, że kolonizacja kosmosu doprowadzi do perfekcji gatunku ludzkiego, nieśmiertelności i beztroskiej egzystencji.

Nazwiskiem Ciołkowskiego został nazwany jeden z większych kraterów księżycowych, Ciołkowski o średnicy 185 km oraz planetoida 1590 Tsiolkovskaja.

Na stronach poświęconych zesłańcom w polskiej Wikipedii – oczywiście nie ma jego ojca Edwarda Ciołkowskiego, ale to nic dziwnego tam nie ma dziesiątków tysięcy nazwisk. Na razie jest garstka, a jak wiadomo był to proces masowy do tego stopnia, że  jest tam dzisiaj ponad milion osób które się przyznają do polskości, a o korzeniach na wpół polskich, lub takich którzy woleli zapomnieć o swoim pochodzeniu byłoby pewnie z 10 razy tyle.

C

  • Karol Chełmiński
  • Konrad Chmielewski
  • Paweł Chmielewski (zesłaniec)
  • Jan Chodźko
  • Józef Chodźko
  • Hipolit Chądzyński
  • Michał Ciechanowiecki
  • Ferdynand Władysław Czaplicki
  • Marian Hutten-Czapski
  • Zygmunt Czechowicz
  • Józef Czekalski (działacz oświatowy)
  • Aleksander Czekanowski
  • Jan Czerski
  • Józef Czyżewski (generał)

W gronie nauczycieli szkolnych – drugi w drugim rzędzie

Angielska Wikipedia

(oczywiście ciekawsza i głębsza).

Można się z niej dowiedzieć że był synem polskiego patrioty, Edwarda Ciołkowskiego, uczestnika powstania w Polsce, zesłańca, a jego matką była Tatarka. A także choćby i tego, że ogłuchł w wyniku powikłań po ciężkiej chorobie zakaźnej szkarlatynie. Nie mówiąc już o tym iż w ZSRR moneta 1 rubel – była ozdobiona jego wizerunkiem (wydana w 130 rocznicę urodzin – 1987 rok).

Konstantin Tsiolkovsky

From Wikipedia, the free encyclopedia

Konstantin Tsiolkovsky
Konstantin Tsiolkovsky
Born September 17 [O.S. September 5] 1857
Izhevskoye
Died September 19, 1935 (aged 78)
Kaluga
Nationality Russian/Soviet
Fields astronautic theory
Known for Tsiolkovsky’s rocket equation

Konstantin Eduardovich Tsiolkovsky (Russian: Константи́н Эдуа́рдович Циолко́вский; (September 17 [O.S. September 5] 1857 – September 19, 1935) was an Imperial Russian and Soviet rocket scientist and pioneer of the astronautic theory. He is considered by many to be the father of theoretical astronautics.[1] His works later inspired leading Soviet rocket engineers such as Sergey Korolyov and Valentin Glushko and contributed to the early success of the Soviet space program.

Tsiolkovsky spent most of his life in a log house on the outskirts of Kaluga, about 200 km (125 miles) southwest of Moscow. A misanthrope by nature, he appeared strange and bizarre to his fellow town-folk.

Biography

He was born in Izhevskoye (now in Spassky District, Ryazan Oblast), in the Russian Empire, to a middle-class family. His father, Edward Tsiolkovsky (in Polish: Ciołkowski), was Polish; his mother, Maria Yumasheva, was an educated Russian (of partly Tatar origin) woman.[2] His father was a Polish patriot deported to Russia as a result of his revolutionary political activities.[3] At the age of 9, Konstantin caught scarlet fever and became hard of hearing.[4] He was not admitted to elementary schools because of his hearing problem, so he was self-taught.[4]

Inspired by the fiction of Jules Verne, Tsiolkovsky theorized many aspects of space travel and rocket propulsion. He is considered the father of spaceflight and the first man to conceive the space elevator, becoming inspired in 1895 by the newly-constructed Eiffel Tower in Paris.

Tsiolkovsky was also an adherent of philosopher Nikolai Fyodorov, and believed that colonizing space would lead to the perfection of the human race, with immortality and a carefree existence.[5]

Nearly deaf, Tsiolkovsky worked as a high school mathematics teacher until retiring in 1920. Only from the mid 1920s onwards was the importance of his work acknowledged by others, and Tsiolkovsky was honoured for it. He died on 19 September 1935 in Kaluga and was buried in state.[5]

Work

Monument to Konstantin Tsiolkovsky in Moscow

In the late 19th and early 20th century, Tsiolkovsky delved into theories of heavier-than-air flying machines, independently working through many of the same calculations that the Wright brothers were doing at the same time. However, he never built any practical models, and his interest shifted to more ambitious topics.

In 1923, German physicist Hermann Oberth published his thesis By Rocket into Planetary Space, which triggered wide-scale interest and scientific research on the topic of space flight. It also reminded Friedrich Zander about once having read an article on the subject. After contacting the author, he became active in promoting and further developing Tsiolkovsky’s work.[citation needed] In 1924 Zander established the first astronautics society in the Soviet Union, the Society for Studies of Interplanetary Travel, and later researched and built liquid-fueled rockets named OR-1 (1930) and OR-2 (1933).

In 1924, a writer for the Russian newspaper Izvestiya reported on A Method of Reaching Extreme Altitudes, a groundbreaking work on the rocketry experiments being done by Robert Goddard, which had been published in 1919 but was not noticed in the Soviet Union until Hermann Oberth referenced it in his later work. When news of the article reached Tsiolkovsky, he decided to republish his early works along with a flurry of new articles about space.[6]

1 ruble, 1987

Only late in his lifetime was Tsiolkovsky honoured for his pioneering work. On 23 August 1924 he was elected as a first professor of the Zhukovsky Airforce Academy named after N. E. Zhukovsky (Russian: Военно-воздушная академия им. Н. Е. Жуковского).[citation needed]

His most important work, published in 1903, was The Exploration of Cosmic Space by Means of Reaction Devices (Russian: Исследование мировых пространств реактивными приборами),[7] Tsiolkovsky calculated that the horizontal speed required for a minimal orbit around the Earth is 8,000 m/s (5 miles per second) and that this could be achieved by means of a multistage rocket fueled by liquid oxygen and liquid hydrogen.

Monument to Konstantin Tsiolkovsky in Moscow

During his lifetime he published over 500 works on space travel and related subjects, including science fiction novels. Among his works are designs for rockets with steering thrusters, multi-stage boosters, space stations, airlocks for exiting a spaceship into the vacuum of space, and closed cycle biological systems to provide food and oxygen for space colonies.

Tsiolkovsky had been developing the idea of the air cushion since 1921, publishing fundamental paper on it in 1927, entitled „Air Resistance and the Express Train” (Russian: Сопротивление воздуха и скорый поезд).[8][9] In 1929 Tsiolkovsky proposed the construction of multistage rockets in his book Space Rocket Trains (Russian: Космические ракетные поезда).

Tsiolkovsky’s work influenced later rocketeers throughout Europe, like Wernher von Braun[citation needed], and was also studied by the Americans in the 1950s and 1960s as they sought to understand the Soviet Union’s successes in space flight.

Tributes

Draft first space ship by Konstantin Tsiolkovsky

  • The basic equation for rocket propulsion, the Tsiolkovsky rocket equation, is named after him.
  • The State Museum of the History of Cosmonautics in Kaluga now bears his name.
  • The crater Tsiolkovskiy (the most prominent crater on the far side of the Moon) was named after him, while asteroid 1590 Tsiolkovskaja was named after his wife.[10][11] (The Soviet Union obtained naming rights by operating Luna 3, the first space device to successfully transmit images of the side of the moon not seen from Earth.[12])

In popular culture

  • SF writer Alexander Beliaev has written a book in which a city and a space station are named after him.
  • A lunar station is named Tsiolkovsky in Stanisław Lem’s novel Tales of Pirx the Pilot, story „The Conditional Reflex”.
  • A space station is named Tsiolkovsky 1 in William Gibson’s short story Hinterlands.
  • The character Aeolia Schenberg in the anime series Mobile Suit Gundam 00 is based on Tsiolkovsky.
  • The Zvezda module of the International Space Station has photos of Tsiolkovsky and Yuri Gagarin posted on the wall above the aft hatchway.[13]
  • The Space Elevators in the Horus Heresy novel Mechanicum are called „Tsiolkovsky Towers”.
  • The Science ship in the Star Trek TNG The_Naked_Now episode is named after him.

See also

The cover of the book „The Will of the Universe. The Unknown Intelligence.” by Konstantin Tsiolkovsky, 1928

  • Russian philosophy
  • Space exploration
  • Spaceflight
  • Space colonization
  • History of the internal combustion engine
  • Timeline of hydrogen technologies
  • Tsiolkovsky rocket equation
  • Cosmonauts Alley

Works

Further reading

  • Andrews, James T., Red Cosmos: K.E. Tsiolkovskii, Grandfather of Soviet Rocketry, Texas A & M University Press, 2009, ISBN 978-1-60344-168-1[14]

Notes

  1. ^ Konstantin E. Tsiolkovsky – Soviet Space Scientist. From San Diego Aerospace Museum Educational Materials
  2. ^ Земной путь звездоплавателя. Retrieved from http://www.melnikoff.com/nikita/tsiolkovskiy/earth_way.htm.
  3. ^ Solecki, Roman (date unknown). Prominent Poles: Konstanty Ciolkowski (Konstantin Eduardovich Tsiolkovsky) Russian rocket scientist of Polish ancestry, pioneer of cosmonautics, visionary, inventor. University of Connecticut Union, USA. Retrieved from http://www.angelfire.com/scifi2/rsolecki/konstanty_ciolkowski.html.
  4. ^ a b Narins, Brigham (2001), Notable Scientists from 1900 to the Present, 5, Farmington Hills, MI: The Gale Group, pp. 2256–2258, ISBN 078765454X
  5. ^ a b The life of Konstantin Eduardovitch Tsiolkovsky 1857-1935
  6. ^ Asif Siddiqi, „Deep Impact: Robert Goddad and the Soviet Space Fad of the 1920s”, History and Technology June 2004.
  7. ^ (Russian) Tsiolkovsky, Konstantin E. (1903), „The Exploration of Cosmic Space by Means of Reaction Devices (Исследование мировых пространств реактивными приборами)”, The Science Review (5), http://epizodsspace.testpilot.ru/bibl/dorev-knigi/ciolkovskiy/issl-03st.html, retrieved 2008-09-22
  8. ^ Gillispie, Charles Coulston (1980), Dictionary of Scientific Biography, Charles Scribner’s Sons, p. 484, ISBN 0684129256
  9. ^ (Russian) Air Cushion Vehicle History, Neptune Hovercraft Shipbuilding Company, http://www.hovercraft.ru/history.html, retrieved 2008-09-22
  10. ^ The Life of Konstantin Eduardovitch Tsiolkovsky, Konstantin E. Tsiolkovsky State Museum of the History of Cosmonautics, http://www.informatics.org/museum/tsiol.html, retrieved 2008-09-22
  11. ^ Konstantin E. Tsiolkovsky Scientific Biography, Konstantin E. Tsiolkovsky State Museum of the History of Cosmonautics, http://www.informatics.org/museum/tsilbio.html, retrieved 2008-09-22
  12. ^ Soviet Missions to the Moon
  13. ^ International Space Station Imagery
  14. ^ http://www.thespacereview.com/article/1508/1

External links

  • Tsiolkovsky’s Imperative in the 21st Century Academic paper
  • Tsiolkovsky’s house The house museum of Tsiolkovsky
  • Virtual Matchbox Labels Museum – Russian labels – Space – Page 2 – Konstantin Tsiolkovsky Historic images
  • Tsiolkovsky from Russianspaceweb.com
  • Spaceflight or Extinction: Konstantin Tsiolkovsky Excerpts from „The Aims of Astronautics”, The Call of the Cosmos
  • The Foundations of the Space Age

Janusz Kapusta

z Rzeczpospolitej rok 2007

http://www.hudsonfla.com/www_Rzeczpospolita_pl.htm

Kosmiczny sen Polaka

Europa ma piękną historię, porywającą i zupełnie niepasującą do jej obecnej, brukselskostrasburskiej wizji. Czy można obudzić jej dawne marzenie o nieskończoności?
plus_minus_a_3-2.F.jpg
Konstanty Ciołkowski
FORUM/KEYSTONE

Czy to już wszystko? Nic więcej już nas nie czeka? Tylko mniej, gorzej albo tak samo? Pytania charakterystyczne dla „kryzysu wieku średniego”. Nie tylko dla tych, którzy marzyli o IV RP. Przeżywają je także – w skali nieco szerszej – mieszkańcy Europy, która w swym instytucjonalnym wieku przekroczyła właśnie pięćdziesiątkę…

Powrót do przeszłości okazuje się, jak zwykle, niemożliwy, choć podejmowane są próby jej dopasowania do aktualnego politycznego zamówienia. Ci, którzy najzajadlej krytykują wysiłki na rzecz odbudowania dumy z przynależności do dziejowej wspólnoty Polaków i pokazania jej sensu, przyklasnęli ostatnio innemu zgoła projektowi polityki historycznej. Pojawił się mianowicie pomysł, którego celem miałoby być stworzenie nowej, „zjednoczonej” historii Europy, obowiązującej we wszystkich krajach Unii. Jak rozumiem, koniecznie bez chrześcijaństwa, żeby nie wzbudzać kontrowersji z „laicką” Francją… Okropny pomysł! Świadczący o ostatecznej już desperacji jego twórców. Ideologiczny gwałt na rzeczywistości historycznej tyleż łączącej, co dzielącej nasz kontynent. Powstanie tylko jeszcze jedna biurokratyczna wydmuszka.

Co dalej, Europa?

Dążenie do utrzymania teraźniejszości również skazane jest na niepowodzenie. Utopia status quo, ta najnędzniejsza z podtrzymywanych w historii utopii, zawsze kończy się porażką. Tak jak pompatyczny projekt traktatu konstytucyjnego przygotowanego dla UE przez grupę „mędrców” z Valerym Giscardem d’Estaing na czele. Europa nie będzie jednocześnie mocarstwem na globalnej arenie i wspólnotą, która nie chce się już rozszerzać. Ośrodkiem rozwoju gospodarczego, zdolnego rywalizować z Azją Wschodnią i ze Stanami Zjednoczonymi, a zarazem oazą opiekuńczego socjalu także już nie będzie. Nie będzie wspólnotą, której udaje się pogodzić walkę z deficytem demokracji i deficytem federalizmu jednocześnie. Czas i otoczenie zewnętrzne, przeklęci inni, którzy jednak są, wymuszają konieczność dokonywania wyborów. Nie dobra, ale mniejszego zła.

Będą więc może reformy. Niezbędne, ale nielubiane. I będzie – jakże widoczne we Francji, Holandii czy w Niemczech – przekonanie, że lepiej już było.

A w Polsce, na Litwie, w Czechach, na Słowacji i w innych krajach, które dopiero do Unii dołączyły i cieszą się z przyspieszenia gospodarczego wzrostu? Do Europy (czytaj: Unii) przyciągała ta właśnie obietnica – poprawy materialnego bytu. I stopniowo, miejmy nadzieję, ją urzeczywistniamy. To bardzo dobrze. Ale co dalej? Premier Miller odniósł największy historyczny sukces, bo wprowadził Polskę do Unii? Po nim już nikt czegoś podobnie wielkiego, przełomowego nie dokaże? Czy mamy się rzeczywiście ekscytować już tylko Euro 2012? Historia jednak się skończyła? Może nasz hydraulik w Paryżu, dotarłszy do tego ziemskiego Jeruzalem, powinien powtórzyć jak liryczny podmiot wiersza „Mona Liza” do jego bohaterki: „No i jestem. Widzisz. Jestem”. A ona? „Tłusta i niezbyt ładna Włoszka. (…) Oczy jej marzą nieskończoność. Ale w spojrzeniach śpią ślimaki”. Kiedy już dotarliśmy do Europy, możemy ją zobaczyć z bliska – raczej usypia, niż budzi emocje.

Europa ma piękną historię, porywającą i zupełnie niepasującą do jej obecnej, brukselsko-strasburskiej wizji. Historię wielu narodów, wspólnot i jednostek, ę walki między nimi i rywalizacji ich pomysłów na życie zbiorowe, na cywilizację, na dobrobyt, na zbawienie i na zabijanie, na ekspansję i na pokój. Dziś nie ma już walki, nie ma ostrej rywalizacji – i nie ma rozpalających wyobraźnię idei. Jest znużenie, czekanie na barbarzyńców, kilka pomysłów na eutanazję. W spojrzeniu Europy w przyszłość śpią ślimaki. Czy można obudzić jej dawne marzenie o nieskończoności?

Można. Można przynajmniej próbować. Unia – jeśli ktoś chce, żeby przetrwała – powinna postawić przed sobą ambitny cel: nie tylko trwania, ale dorównania przeszłym dokonaniom jej państw członkowskich. Takiego celu nie odnajdzie jednak, zmieniając przeszłość ani trzymając się kurczowo teraźniejszości, która podlega szybkiej erozji. Taki cel znaleźć może tylko w przyszłości. Cel, do osiągnięcia którego predestynuje ją wyjątkowe dziedzictwo cywilizacyjno-historyczne, jej współczesne możliwości intelektualne i (wciąż jeszcze) materialne, jej położenie geopolityczne we współczesnym świecie. Położenie, które może znów być centralne: między amerykańskim Zachodem i eurazjatyckim Wschodem.

Imperatyw Ciołkowskiego

Europa wróci do centrum nie wtedy, kiedy będzie próbowała rywalizować ekonomicznie, militarnie czy ideologicznie z Ameryką i azjatyckimi tygrysami, ale wtedy, gdy pociągnie je do współpracy w dziele wspólnym i większym od ambicji któregokolwiek z pojedynczych mocarstw czy ich konglomeratów.

Takie dzieło i szansę, jaka tkwi w jego odkryciu na nowo, przedstawił zdumiewający maszynopis, jaki otrzymałem przed kilkoma miesiącami. Maszynopis „znaleziony” w Krakowie – na seminarium, jakie prowadzę ze studentami Center for European Studies na Uniwersytecie Jagiellońskim. Autor David Tamm, student z Ameryki, proponuje ni mniej, ni więcej, tylko regenerację Zachodu przez powrót do kosmosu. Do imperatywu Ciołkowskiego.

A cóż to za idea? Prosto z Klewek? – ktoś zapyta. Co za Ciołkowski? No cóż, słyszymy o nim w bieżącym roku nieraz. Przypadnie bowiem w październiku okrągła pięćdziesiąta rocznica wystrzelenia pierwszego Sputnika, półwiecze ery kosmicznej zainaugurowanej przez człowieka. Prezydent Putin i jego propaganda jak najsłuszniej skorzystają z tej okazji, żeby przypomnieć, że był to człowiek sowiecki (w tym wypadku czytaj: rosyjski). Przypomniany też zostanie Konstanty Edwardowicz Ciołkowski – oczywiście jako wielki Rosjanin, wizjoner podboju kosmosu, który w roku 1911 sformułował swój ambitny imperatyw: „Ziemia jest kolebką ludzkości, ale nie można spędzić całego życia w kolebce”. Navigare necesse est. Stary aksjomat antycznych żeglarzy, popychający ich do podbojów i do poznania, zwrócony został na progu XX wieku przez syna polskiego zesłańca, pioniera techniki rakietowej, w kosmos.

I co z tego? Gdzie tu Europa? Gdzie tu dzisiejsze jej problemy? Istnieje, owszem, Europejska Agencja Kosmiczna (ESA), ale założona została przecież dopiero w tym roku, kiedy amerykański Apollo i sowiecki Sojuz spotkały się w kosmicznej przestrzeni (notabene sowieccy kosmonauci zabrali wówczas ze sobą na pokład egzemplarz wydanej w 1914 roku w Kałudze pracy Ciołkowskiego „Badanie przestrzeni światowych za pomocą przyrządów odrzutowych”).

Od tego czasu dystans do NASA nie zmalał. A nawet zubożały program sowiecki, przekształcony w Rosyjską Agencję Kosmiczną (Roskosmos), wciąż wydaje się o epokę bardziej zaawansowany w swych dokonaniach i planach od europejskich. Europa nie przoduje. Jeśli próbuje nadrabiać dystans, to raczej w taki sposób, który żałośnie świadczy o jej zacofaniu – przez układanie wspólnych projektów z Roskosmosem, byle tylko pokazać tym okropnym Amerykanom.

To złe podejście. Potrzebne jest inne.

Czeka nas kosmiczna katastrofa

Kennedy rozbudził w Amerykanach przed blisko półwieczem nowy entuzjazm, przedstawiając im jako odpowiedź na Sputnika własny program kosmiczny z przemawiającym do wyobraźni celem: lądowaniem człowieka na Księżycu. Reagan podtrzymał nadszarpniętą po Wietnamie i Carterze wiarę w możliwość wygrania rywalizacji z Sowietami, ogłaszając ideę SDI – gwiezdnych wojen. Po filmie Lukasa to także przemówiło do wyobraźni milionów (także po drugiej stronie żelaznej kurtyny).

Europa może odnaleźć swoją tożsamość – opartą właśnie na śmiałej eksploracji, na gotowości do podbojów i poszerzania horyzontów wiedzy, na potrzebnej do tego sile ducha – kiedy zamieszkujący ją wciąż ludzie z wizją stworzą projekt nowej wielkiej podróży. Nie dla przyjemności, nie dla rywalizacji z innymi, ale dla ratowania świata.

Jak bowiem trzeźwo przypomina Tamm, prawdopodobieństwo, że świat ulegnie katastrofie przychodzącej z kosmosu, jest stuprocentowe. Coś w nas w końcu trafi. Ziemi nie zniszczą ludzie, ich autostrady i fabryki. Mało nawet prawdopodobne, by uczyniły to ich bomby. Kto widzi tylko człowieka jako głównego (jedynego) ostatecznego sprawcę globalnego nieszczęścia, ten jest ostatecznie tylko śmiesznym pyszałkiem. Natura jest od człowieka nieskończenie większa i silniejsza. Katastrofa tunguska, jaka przydarzyła się 100 lat temu, powtórzy się na pewno, tyle że niekoniecznie na północy Syberii i niekoniecznie na tak małą skalę. Wystarczy uświadomić sobie tę nieuchronność i to jeszcze, że życie rozwinięte na Ziemi jest wciąż jedynym, o jakim wiemy w całym kosmosie, by zrozumieć, że warto, naprawdę warto się wysilić, żeby je uratować. Jak? Ruszając z naszej kolebki w kosmos. Tu nie chodzi o patos rywalizowania z Amerykanami czy odwrotnie – zagrania na nosie Rosjanom, albo też ubezpieczenia się przed ewentualną dominacją w kosmicznej bliskiej zagranicy chińskich tajkonautów. Chodzi o poruszenie wyobraźni ludzi wielką sprawą, która ich może raczej jednoczyć, niż skłócać.

Kto pierwszy tego dokona, bardzo wiele osiągnie. Europę na to stać. Także dlatego, że to kontynent Kopernika, Galileusza, Keplera, Newtona i… Ciołkowskiego. Jest do jakiej tradycji się odwołać. Ale po co? Co takiego może ona osiągnąć?

Marazm, zwątpienie we własne nie tylko siły, ale sens – to najcięższa choroba, jaka trapi europejską wspólnotę. Idący za tym upadek edukacyjnego systemu i wzorów kulturowych, które przychodzą dziś ze społecznego marginesu, to jest problem związany z oderwaniem od chrześcijańskich korzeni kontynentu, ale także z brakiem szerszej, porywającej, optymistycznej wizji przyszłości. Przyszłości jako zadania, które koniecznie, z całą dzielnością, na jaką nas stać, trzeba podjąć. Społeczeństwo bez wizji szuka ich w narkotykach i otępiającym oddziaływaniu muzyki techno. Zatrzymać się na tej drodze, która prowadzi łagodnie, ale nieuchronnie w dół i wskazać drogę, choćby stromą, w górę – to kwestia przetrwania europejskiej wspólnoty. Szerzej – wspólnoty Zachodu, łączącej Europę (także w wielu jej problemach) z Ameryką. Może w jakiejś części także z Rosją?

Terapeutyczny sens poważnej próby potraktowania imperatywu Ciołkowskiego wydaje się oczywisty. Ale jak to osiągnąć? Jak przekonać ludzi, że warto? Może kiedyś tekst Davida Tamma zostanie opublikowany w formie książki, wtedy te pytania znajdą swoje szczegółowe odpowiedzi (kto ich ciekaw, zajrzeć może pod internetowy adres: http://www.hudsonfla.com/tsiolkovsky.pdf).

Marzenie o podboju

W tym miejscu chcę tylko przedstawić sen. Sen znużonego Polaka.

Wyobraźmy sobie, że prezydent Kaczyński ogłasza na międzynarodowym forum, najlepiej na europejskim szczycie, program wychowania dla podboju. Podboju kosmosu oczywiście. W roli jego pierwszych konsultantów występują nie historycy, psychologowie społeczni, specjaliści od PR, ale polscy astronomowie. Ci, których dorobek w świecie tej nauki jest uznany bez porównania bardziej, niż świadczyłaby o tym ich skromna pozycja w polskiej debacie publicznej.

Andrzej Udalski z Uniwersytetu Warszawskiego, realizujący pionierski w świecie program masowej astronomii (jednoczesnej obserwacji około miliona gwiazd), czy Aleksander Wolszczan z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, odkrywca pierwszego pozasłonecznego układu planetarnego, są teraz pierwszymi publicznymi autorytetami, wizytówkami miejsca Polski w Europie. Rozpoczyna się realizacja programu budowy planetariów – pobudzających wyobraźnię miejsc, w których lepiej uświadomić można sobie, już na poziomie szkolnym, że kosmos to nie abstrakcja, ale obszar, od którego poznania i choćby najbardziej wycinkowego opanowania zależy nasze przetrwanie. W Polsce jest ich obecnie nieco ponad tuzin; w wielu krajach Europy nie ma ich w ogóle. W Ameryce, by wychowawczo przygotować program Apollo, zbudowano ich ponad 1200…

Obok polityki historycznej, obok filmów o Katyniu, Monte Cassino, powstaniu warszawskim (jakże potrzebnych), zaczynamy posługiwać się innym, zwróconym w przyszłość narzędziem budowy silnej tożsamości w Europie: powstaje nowa biografia filmowa Kopernika, seria filmów opartych na „Dziennikach gwiazdowych Ijona Tichego” (jaki reżyser z Hollywood dorówna wyobraźnią scenie polowania na kurdle wymyślonej przez Lema?), sięgamy w kulturze masowej do polskich korzeni Ciołkowskiego. Uczniowie Bohdana Paczyńskiego czy Aleksandra Wolszczana stają się bohaterami telewizyjnych programów dla młodzieży.

Rafał Ziemkiewicz siłę swego pisarskiego talentu oddaje znów bardziej wizjom science niż political fiction. Polska proponuje w końcu podwyższenie nakładów europejskich w tej jednej, dziś marginalnej (zaledwie 4 miliardy euro na lata 2007 – 2013) dziedzinie – eksploracji kosmosu. Ten program głosi z przekonaniem i pasją, z jaką posłowie Sejmu Czteroletniego zajęli się aukcją wojska w obliczu zewnętrznego zagrożenia przed 220 laty. Znajduje dla niego sojuszników w Unii, od Niemców i Francuzów poczynając. Toruje drogę do współpracy w tej dziedzinie z NASA, w dalszej (ale nie dalekiej) perspektywie także z Roskosmosem.

Wszystkich łączy odbudowany stopniowo etos zdobywców, nikogo nieponiżający, bo nie ma podbijanych. Poszukiwacze skarbów są gotowi ruszyć w drogę… Powstaje ostatecznie wspólny program opanowania przyczółka w kosmicznej bliskiej zagranicy – najpierw na Marsie, a potem dalej – ku brzegom Układu Słonecznego.

Ekspansja, kolonizacja, osiedlenie. Kolejne etapy wielkiej wizji. Zachód, który raz już podbił świat, poszerza go, by go ocalić. Próbować przynajmniej go ocalić przed naturą. Czy to nowa wieża Babel? – zapyta ktoś z niepokojem. Powrót do przyszłości jako powrót do oświeceniowej pychy cywilizacji, która chce się sama ocalić (zbawić)? To ryzyko jest realne. Ale ta wycieczka, inaczej niż lot Gagarina, nie ma na celu udowodnić, że Boga w kosmosie nie spotkamy. Prędzej spotkamy Go tam, niż w zmurszałej próbie utrwalenia świeckiej, antychrześcijańskiej utopii (wciąż słychać tu echo Wolterowskiego krzyku: „ecrasez l’infame!”), jaką stanowi Unia w swym obecnym kształcie.

Może warto jednak spróbować, kiedy alternatywą wydaje się w końcu katastrofa. Kosmiczna i cywilizacyjna. Czy znajdziemy w sobie dość siły i wyobraźni, by postarać się jej uniknąć? David Tamm ma tę wyobraźnię. Zapewne nie on jeden. Potrzebna jest jeszcze siła. Polityczna, medialna, która tę wyobraźnię wesprze i uczyni z niej program realnego działania. Chciałbym, żeby ta siła znalazła się w Polsce. Dla Europy.

Tu kończy się sen. Zaczyna rzeczywistość. Całkiem inna. Ale nie załamuję rąk. Piszę swój artykuł. Może kogoś zainteresuje? I oderwie od obezwładniającej myśli, że już nic istotnego się nie zmieni, że wszyscy grają swoje wyuczone role coraz gorzej. Może.

Andrzej Nowak

Andrzej Nowak jest profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego i redaktorem naczelnym czasopisma „Arcana”. Specjalizuje się w historii myśli politycznej Europy Wschodniej XIX i XX wieku

Wizjoner kosmosu Konstanty Ciołkowski – książka Andrzeja Trepki

[swoją drogą czy ktoś pamięta jeszcze o Andrzeju Trepce, ostatni raz widziałem się z nim w Milówce w 1983 roku –  niestety biografia ta pochodzi z najciemniejszego okresu Komuny, ale lepsze coś niż nic. C.B.]

Autor: Andrzej Trepka

Wydawnictwo: Śląsk

Seria wydawnicza:

Seria Biograficzna

Numer wydania: I

Okładka: twarda

ISBN: książka bez ISBN

Liczba stron: 414

Rok wydania: 1974

Cytaty z Ciołkowskiego

Konstantin Edwardowicz Ciołkowski (1857–1935) – rosyjski uczony polskiego pochodzenia; wynalazca i twórca teorii lotu rakiet i lotów kosmicznych.

  • Człowiek musi za wszelką cenę pokonać grawitację Ziemi i mieć w rezerwie przestrzeń, przynajmniej, Układu Słonecznego.
  • Ludzie są teraz słabi, a mimo to przekształcają powierzchnię Ziemi. W ciągu milionów lat ich możliwości wzrosną w takim stopniu, że zmienią powierzchnię Ziemi, jej oceany, atmosferę, i samych siebie. Będą kontrolowali klimat i Układ Słoneczny tak, jak kontrolują Ziemię. Będą podróżowali poza granicę naszego systemu planetarnego.; dotrą do innych słońc i używać będą ich świeżej energii zamiast energii swojej umierającej gwiazdy.

Książka Konstantego Ciołkowskiego – s-f, Iskry 1979

Poza Ziemią

„… Ziemia jest kolebką ludzkości, ale człowiek nie zostaje przecież całe życie w kolebce … „

K. Ciołkowski

Mamy rok 2017. Ziemia zmieniła się nie do poznania. Planetą rządzi kongres złożony z przedstawicieli wszystkich państw. Nie ma wojen, ludzkość kroczy pokojową drogą postępu. Jedynym zmartwieniem wydającym się trapić to utopijne społeczeństwo jest przeludnienie. Wskutek powszechnego dobrobytu liczba mieszkańców Ziemi niepokojąco wzrosła. Istnieje pewne rozwiązanie – zasiedlenie przestrzeni kosmicznej.

Ciołkowski opisuje przypadki niewielkiej grupy naukowców, których prace z dziedziny astronautyki doprowadzają do wysłania człowieka w kosmos. Ustami swoich bohaterów formułuje teorie budowy rakiet i stacji orbitalnych. Podaje szczegółowe założenia wypraw na Księżyc i planety Układu Słonecznego. Wszystkie swoje pomysły popiera szczegółowymi obliczeniami i rozważaniami teoretycznymi. Co w tym dziwnego? Książka została napisana przed rokiem 1917(!)

Trudno zgodzić się z dołączonym przez polskiego wydawcę opisem, który przedstawia „Poza Ziemią” jako dzieło fantastyczno-naukowe. Jedynym elementem, który zakwalifikowałbym do tego kanonu są napotkane przez naszych badaczy na Księżycu pół rośliny, pół zwierzęta.

Teorie autora szokują swoim wizjonerstwem. Książka jest obszernym wykładem z takich dziedzin jak: astronomia, astronautyka, matematyka, fizyka i biologia. Autor, na kilkadziesiąt lat przed podbojem kosmosu, podaje główne założenia teorii napędu rakietowego, projektuje sztuczne satelity (tzw. „sputniki”) i zakłada migrację ludzkości w kosmos. Jego prace dały podwaliny pod wiele dziedzin techniki. Opracował m.in. projekt samolotu jednopłatowego i tunelu aerodynamicznego.

„Poza Ziemią” to lektura obowiązkowa dla miłośników podboju kosmosu. Konstantego Ciołkowskiego można bez wahania nazwać ojcem astronautyki. Każdy fan podróży międzyplanetarnych powinien zapoznać się z tym i innymi dziełami rosyjskiego naukowca.

I na koniec informacja:

Konstanty Ciołkowski ostatniego dnia 1999 roku w plebiscycie rosyjskiego dziennika „Izwiestia” na najwybitniejszych Rosjan XX wieku zajął 8 miejsce – ex aequo z takimi sławami jak Michaił Bułhakow (autor „Mistrza i Małgorzaty”) i Siergiej Eisenstein (twórca słynnego filmu „Pancernik Potiomkin”).

[za:] onet.pl

Poza Ziemią

Autor: Konstanty Ciołkowski
Wydawnictwo: Iskry
Wydanie polskie: 1979
Liczba stron: 195
Format: 148×210 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 832070006X
Wydanie: I
Cena z okładki: 26 zł

Chciałbym zapytać czy zajął jakiekolwiek miejsce w jakimkolwiek polskim plebiscycie na Polaka 1000 lecia? Ciołkowski jest oczywiście bardziej popularny niż w Polsce na Mikronezji. Wiecie gdzie to jest?

Inni Polacy, wybrani z licznej listy, zasłużonych w Rosji i USA dla podboju kosmosu:

Uranos:

Ary J. Szternfeld (1905-1980)
Polsko-radziecki inżynier-mechanik i uczony pochodzenia żydowskiego, studia na UJ w Krakowie (1923-1924) i we Francji (1924-1932), od 1935 r. zamieszkały w ZSRR. Autor fundamentalnego dzieła „Wstęp do kosmonautyki” (napisanego w Łodzi w latach 1932-1933 po francusku i wydanego w 1937 r. w ZSRR; II wyd. 1974), oraz licznych artykułów i książek na tematy kosmonautyczne; specjalista obliczeń trajektorii statków kosmicznych, teorii rakiet wielostopniowych i teorii lotu w atmosferze. Od 1929 r. przez pewien czas członek niemieckiego Verein für Raumschiffahrt (VfR – Towarzystwo Podróży Kosmicznych), którego członkami byli podówczas także Hermann Oberth i Wehrner von Braun. Współpracował również z Robertem Esnault-Pelterie, m.in. przy jego pracy nad książką „L’Astronautique Complément„, w której znalazły sie omówienia kilku jego koncepcji. Laureat nagrody astronautycznej „REP-Hirsch” (1934).
Imię Szternfelda nosi duży krater (100 km średnicy) na odwrotnej stronie Księżyca.
[Obszerniejsza nota biograficzna Szternfelda w przygotowaniu; zob. też biografię W. Geislera, „Ary Szternfeld – pionier kosmonautyki„, LSW, Warszawa 1981.][ZK]
Stanisław M. Ulam (1909-1984)
Polsko-amerykański matematyk pochodzenia żydowskiego, z tzw. „Szkoły Lwowskiej” matematyki polskiej (uczeń i współpracownik Stefana Banacha), od 1935 r. w USA. Uczestnik „Projektu Manhattan”, współtwórca bomby wodorowej (rozwiązał problem zapłonu wodoru), oraz metody obliczeniowej zwanej „Monte Carlo”, autor wielu prac i kilku książek z różnych dziedzin matematyki, współautor (wraz z J.C. Everettem) projektu „Orion” – dalekosiężnego statku kosmicznego napędzanego wybuchami bomb jądrowych.
[Obszerniejsza nota biograficzna Ulama w przygotowaniu; zob. też jego obszerna note biograficzną jako matematyka oraz autobiografię „Przygody matematyka„, Proszyński i S-ka, Warszawa 1996.][ZK]
Otagowano z:, , , , ,

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 842 obserwujących.

%d bloggers like this: