białczyński

Słowiańska hudba (gędźba, muzyka) miesiąca – wrzesień 2013: Sati Sauri – Modlitwa Słowiańska

Posted in sztuka, Słowianie by bialczynski on 15 Wrzesień 2013

 Sati Sauri – Modlitwa Slowiańska

http://www.youtube.com/watch?v=LKoksZ3lNSo

Sati Sauri- Jestem Tam

http://www.youtube.com/watch?v=s3hNiCcnUl4

Sati Sauri Poranek


Sati Sauri link  do jej utworów:

http://www.youtube.com/user/satisaurimusic

 

strona na facebooku: https://www.facebook.com/SatiSauriMusic?notif_t=fbpage_fan_invite

Kwartalnik „Słowianić” numer 2 – Jesień 2013, oraz powieść „Imir” Doroty Bałuszyńskiej-Srebro (wydawnictwo Ambaje)


od 20 września do nabycia w naszym Slovianskim Sklepiku

slowianic nr 2 przod

Z przyjemnością zapraszam wszystkich do 2 numeru kwartalnika „Słowianić” .  To całkiem pokaźna i bardzo cikawa książka o objętości 160 stron.  Staramy się żeby każdy następny numer był bardziej interesujący i coraz szerzej prezentował tematy ważne dla miłośników Słowiańszczyzny oraz Wolnych Ludzi, którzy preferują Nowy Styl Życia   – słowem aby w pełni wyrażał zainteresowania Naszego Polskiego Plemienia – tak tego Nadwiślańskiego jak i tego Wirtualnego – rozproszonego po całym świecie. Chcemy żeby to czasopismo było nie tylko dokumentem czasu i stanu naszej wiedzy oraz świadomości, ale też by otwierało przed każdym kto chce i potrzebuje Zmiany, całkiem nowy plemienny świat, który budujemy na co dzień swoimi praktycznymi działaniami w przestrzeni naszego kraju jak i całego świata, całej planety Ziemia.  

slowianic 2 tył

Oto zawartość numeru. Szczególnie polecam opowiadanie Joanny Kuruc „Dziki”. Tak się zdarzyło, że Joanna przesłała mi to opowiadanie, nad którym pracowała bardzo długo, w chwili kiedy wybuchł w naszym kraju skandal z forsowaniem tzw Uboju Rytualnego. To opowiadanie będzie drukowane w kwartalniku w 3 odcinkach, ze względu na sporą objętość. Wkrótce opublikujemy je w całości tutaj na naszym blogu. Jest to bajka-niebajka, opowieść, która powinna wstrząsnąć sumieniami nas wszystkich i spowodować, że energiczniej niż do tej pory, i z całą stanowczością, zaangażujemy się w obronę zwierząt i starych drzew – w obronę Przyrody.

Będziemy chcieli wydać niedługo tę bajkę, jako jedną z pierwszych książek w Slovianskim Slovie, przede wszystkim z myślą o wychowaniu w ZIELONYM DUCHU naszych własnych dzieci. Wcześniej ogłosimy jednak  otwarty konkurs na ilustracje do niej. 

slowianic nr 2 spis tresci 1

slowianic nr 2 spis tresci 2

Polecam to właśnie opowiadanie dlatego, że problem uboju rytualnego wciąż wraca jak bumerang, jest nadal aktualny, a walka wcale nie została zakończona jeszcze sukcesem.

My, jako Wolni Ludzie, Polacy, Słowianie, po prostu Ludzie, nie możemy pozwolić, żeby barbarzyńskie lobby Yetisynów przeforsowało ustawę, która cofnie Polskę cywilizacyjnie o całe stulecie. Ten cały proces cofania cywilizacyjnie Polski trwa od 1989 roku i odbywa się pod sztandarami starych pustynnych religii, prymitywizmu umysłowego, zabobonnego sposobu myślenia, który nie ma nic wspólnego ze światopoglądem naukowym – światopoglądem ludzi wykształconych jakimi przecież jesteśmy!

 

Zwierzęta czują, myślą i przeżywają swoje życie tak jak i my Ludzie – to stwierdzone naukowo. Jak można temu zaprzeczać?! Czy nadal żyjemy w czasach barbarzyństwa i wyobrażeń średniowiecza o świecie? Zwierzęta nie mają duszy? Rośliny nie czują, Ziemia jest płaska, w Piekle smażą się grzesznicy?  Zwierzęta nie mają duszy, bo nie mówią po łacinie i nie piszą po hebrajsku, i nie czytały Koranu?! Każdy rozsądnie myślący człowiek, kazde dziecko czuje że formułowanie takich sądów jest fałszywe. Nie trzeba do tego studiów wyższych ani dowodów naukowych, żeby stwierdzić, że zwierzęta i rośliny to byty żywe i czujące. Naszym obowiązkiem jest humanitarne podejście do uprawy i hodowli.

Przede wszystkim w ogóle nie możemy się godzić na taki sposób podejścia do ochrony Przyrody, do zwierząt i roślin, do „uprawy przemysłowej” i do „hodowli przemysłowej”, jaki przywleczono do Polski z USA w latach 70-tych XX wieku i jaki stosuje się obecnie powszechnie. jest to system przeciw naturze, przeciw przyrodzie, przeciw roślinom, przeciw zwierzętom, przeciw ludziom, system zagrażający naszemu zdrowiu i życiu.

Ludzie powinni przestać spożywać mięso zwierząt, ale jeśli już je spożywają to na pewno nie powinni kupować „trucizny” jaką jest mięso z hodowli tzw. „przemysłowej” czyli z obozów koncentracyjnych dla zwierząt jakie masowo buduje się i prowadzi w naszej polskiej ziemi. 

Oto fragment tej wstrząsającej bajki-niebajki – lektura obowiązkowa dla każdego (a dla naszych dzieci od lat 8 w górę)

Joanna Kuruc – Dziki

slow j kuruc dziki 1slow j kuruc dziki 2slow j kuruc dziki 3

więcej w Słowianić nr 2

– czasopismo jest do nabycia w naszym Slovianskim Sklepiku

 

Imir – powieść dla młodzieży Doroty Bałuszyńskiej-Srebro – w naszym Slovianskim Sklepiku

ss Imir 1

Polecam także serdecznie i tą drogą chciałbym złożyć gratulacje autorce powieści „Imir”, pani Dorocie Bałuszyńskiej-Srebro, która swoją powieścią dla młodzieży w duchu fantasy wpisuje się w naszą działalność krzewienia rodzimych wartości, tradycji i słowiańskiej kultury.

To powieść dla młodzieży, której jak widać także nie pożądały specjalnie wielkie wydawnictwa komercyjne, skoro autorka musiała wydać tę powieść sama. Te tak zwane „polskie wydawnictwa komercyjne” wolą „tłuc” anglosaskie przedruki, które są już ocenzurowane przez wydawców na Zachodzie w duchu zgodności z lansowaną pop-kulturą materialistyczną, nastawioną na konsumpcję „przeciętności” i „plastikowych” gadżetów.

Po cóż się trudzić w promowaniu choćby najwartościowszej kultury polskiej i narażać się na niepoprawność polityczną, skoro z USA i z Londynu można ściągnąć całe tony (w setkach, a nawet już tysiącach tomów i tytułów) anglosaskiego chłamu, który nic nie ma wspólnego z niemile widzianą w Polsce mainstreamowej  polskością i słowiańskością.

ss Imir 2

do nabycia w naszym Slovianskim Sklepiku

Spotkanie autorskie z “Księgą Ruty” w Nowym Julianowie (pod Wałbrzychem) oraz Inicjacja Ogniem – wrzesień 2013


aaaa sun-and-moon-artwork

Słowianie- dzieci Słońca

I Ognia-jego gońca

przywołani Żywiołem

stańcie tutaj wielkim kołem!

LIT MIT Gabija Bogini Ognia Midsummer_bonfire_closeup

Inicjacja Żywiołem Ognia, dla tych co pierwszy raz, terapia dla tych którzy doświadczyli zdrowotnego działania rozżarzonej ścieżki. Dla wszystkich uczestników mocne DUCHOWE przeżycie i dobra zabawa- pod pieczą Marka Wójtowicza, ogniomistrza z 12-sto letnim doświadczeniem.

Wydarzeniem specjalnym przygotowanym przez organizatorów będzie wieczór autorski Czesława Białczyńskiego [autora MITOLOGI SŁOWIAŃSKIEJ]

 ♦

ZAPRASZAMY 28 WRZESIEŃ 2013 [SOBOTA] do Nowego Julianowa [ Wałbrzych] na teren gospodarstwa agroturystycznego ,,Różany Ogród”.

iv nnn nnn Midsummer_bonfire_closeup

PROGRAM:

do 15-tej- przybycie uczestników

15.30-17.00 – „Słowiańszczyzna a Wielka Zmiana – część druga” – Spotkanie autorskie z Czesławem Białczyńskim i „Mitologią Słowian”

     18.00- rytuały wstępne

     18.30 – podpalenie ognia

ok.20.00- chodzenie po rozżarzonej ścieżce

ok.21.00 zakończenie –  dla chętnych zabawa przy ognisku

  

      Możliwość nabycia MITOLOGI SŁOWIAN-KSIĘGA RUTY

 iv nnn nnn Midsummer_bonfire_closeup

KOSZTY UCZESTNICTWA;

 

– ,,chodzenie po ogniu”                                                                             50PLN

– spotkanie autorskie                                                                                    gratis

Noclegi- miejsce w pokojach 3-4 osobowych z łazienkami          45PLN

Nocleg ze śniadaniem                                                                                    55PLN

 

Ilość miejsc ograniczona!

,,chodzenie po ogniu”                40 osób

– noclegi                                       29 miejsc

W przypadku wyczerpania miejsc noclegowych można rozbić własny namiot  10PLN od osoby

-udział w wieczorze autorskim    bez ograniczeń

 

DECYDUJE KOLEJNOŚĆ ZGŁOSZEŃ!!!

 W przypadku większej ilości chętnych ,,chodzenia po ogniu”, możemy je powtórzyć w następną sobotę tj. 05-10-2013 na warunkach jak wyżej.

 

Rezerwacji wraz z odpowiednią wpłatą należy dokonywać tel. na nr.

74-840 50 50 lub 609 461 816/19

e-mail: krzysztof@agro-farm.com.pl

 

Potwierdzeniem rezerwacji jest wpłata na konto bankowe:

 09 2030 0045 1110 0000 0087 9830

 iv nnn nnn Midsummer_bonfire_closeup

Organizatorzy:

 

Kwartalnik ,, SŁOWIANIĆ by żyć”

Gospodarstwo Agroturystyczne ,,Różany Ogród”

Nowy Julianów 187

58-308 Wałbrzych

www.agro-farm.com.pl

Rudolf Starzewski (1870 – 1920)

Posted in Polska, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Wiara Przyrody by bialczynski on 12 Wrzesień 2013

Starzewski_rudolf

Rudolf Starzewski herbu Ostoja (ur. 28 lipca 1870 w Tarnowie, zm. 22 października 1920 w Krakowie) – dziennikarz i publicysta, jedna z najpopularniejszych postaci Krakowa. Pierwowzór postaci Dziennikarza w Weselu Wyspiańskiego, autor entuzjastycznej recenzji zamieszczonej w “Czasie” trzy dni po premierze sztuki.

Urodził się w Tarnowie, jako najmłodszy syn Mieczysława Ostoja Starzewskiego, dyrektora Krajowego Związku Kółek Rolniczych. Rudolf był z wykształcenia prawnikiem, ale w całości poświęcił się dziennikarstwu. Był zaprzyjaźniony z najwybitniejszymi artystami XIX-wiecznego Krakowa, szczególnie serdecznie z o rok starszym Stanisławem Wyspiańskim. W 1905 roku Starzewski został naczelnym redaktorem dziennika “Czasu”, który w niedługim czasie uczynił nowoczesną i wpływową gazetą popierającą stronnictwo konserwatywne.

Popełnił samobójstwo z powodu nieszczęśliwej miłości do żony przyjaciela, Tadeusza Żeleńskiego. Został pochowany na Cmentarzu Rakowickim w rodzinnym grobowcu.

Bibliografia

Krystyna Zbijewska. Tragiczny Dziennikarz.. „Dziennik Polski.”, 15 marca 2001. Wydawnictwo Jagiellonia SA. ISSN 0137-9089

Tragiczny Dziennikarz

Krystyna Zbijewska

 Ale najwięcej prestiżu przysporzył rodzinie najmłodszy jej członek – Rudolf, który na przełomie wieków stał się jedną z najpopularniejszych postaci Krakowa. Był człowiekiem o dwóch duszach. Elegant z nieodłączną laseczką w ręku, beztroski causeur, bawidamek (szczególnie gustujący w pięknych aktorkach), bohater wesołych spotkań towarzyskich, nie gardzący zielonym stolikiem. A równocześnie człowiek o światłym umyśle i świetnym piórze, solidnie wykształcony prawnik, który zrezygnował z zaszczytnego stanowiska na kolei, by poświęcić się pisarstwu. Tytan pracy, długimi godzinami ślęczący w redakcji “Czasu” przy Plantach, za wielkim biurkiem, z wiszącym nad nim matejkowskim szkicem Stańczyka.

Rudolf Starzewski, przez przyjaciół Dolciem zwany. Do Krakowa zjechał z rodzinnych dóbr w Tarnopolskiem dla odbycia prawniczych studiów. Rodzina to godna. Ojciec – Mieczysław Ostoja Starzewski, dyrektor Krajowego Związku Kółek Rolniczych, rodzic czwórki dzieci (z dwóch małżeństw), wśród których Dolcio był beniaminkiem. W przyszłości kresowa ta rodzina wtopi się w społeczny krajobraz podwawelski, między innymi poprzez związki z wybitnymi krakowskimi rodami. Magdalena Kossak-Samozwaniec poślubi bratanka Rudolfa, znakomity uczony prof. Sinko pojmie za żonę córkę jego stryjecznego brata.

Tę dwoistość osobowości Starzewskiego odczytać można z jego dwóch portretowych wizerunków. Oto portret Jacka Malczewskiego: na tle pól, ornej ziemi postać mężczyzny we współczesnym surducie z narzuconym na ramiona czerwonym płaszczem z doby renesansu, o kołnierzu zdobnym w błazeńskie dzwonki. W ręku – laska, ów “kaduceusz polski”, dar Stańczyka. I podobizna druga – karykatura Kazimierza Sichulskiego. Ten sam Rudolf Starzewski we fraku z kwiatem w butonierce, rozparty w klubowym fotelu. W ręku papieros, na nogach dandysowskie półbuty. Obok kosz z butelkami szampana. Duże, redaktorskie nożyce, wbite w egzemplarz wiedeńskiej “Neue Freie Presse”. Z tyłu klepsydra – symbol czasu i “Czasu”, firmowy znak gazety, z którą Starzewski związał swe życie.

Zaprzyjaźniony był Starzewski z najwybitniejszymi artystami XIX-wiecznego Krakowa. Szczególnie serdecznie z o rok starszym Stanisławem Wyspiańskim, z którym spotykał się w studenckich latach na zajęciach i wykładach z historii czy z historii sztuki. Przyjaźń ta, pogłębiona z latami wzajemnym szacunkiem i wspólnymi poglądami na historię i współczesność, zaowocowała wprowadzeniem Starzewskiego do Wesela jako Dziennikarza.

Sceniczna ta postać, potraktowana przez poetę z wyraźną sympatią, wyróżnia się spośród bohaterów Wesela. Co prawda i jej nie szczędzi Wyspiański ironii (może to odblask znanej autoironii samego Starzewskiego?), ale równocześnie całą tę postać przepaja narodową troską i narodowym bólem. Jedyny to bohater Wesela – szczery, niezakłamany. To Dziennikarz w rozmowie ze Stańczykiem – błaznem-mędrcem staje się w sztuce wykładnikiem ideowych treści dramatu. To on woła o “krzyk, co by był nasz, z tego pokolenia”. To on rzuca w twarz społeczeństwu (i sobie) obelgę “My motyle i świerszcze w niewoli”. Jedynego Dziennikarza wyłączył Wyspiański z finalnego tańca chocholego, tańca społecznej niemocy…

W okresie wesela Rydla Rudolf Starzewski nie był jeszcze “redaktorem dużego dziennika” – jak mówi o nim Zosia w Weselu. Był jedynie współpracownikiem “Czasu”, do współpracy z którym zaproszony został tuż po ukończeniu studiów. Pisywał recenzje z wystaw plastycznych, reportaże z podróży, próbował pióra jako krytyk teatralny (recenzje z Kordiana Słowackiego i Sybiru Zapolskiej). Ale dopiero kilkuodcinkowa recenzja z Wesela stała się – jak to określił Adam Grzymała-Siedlecki – “datą w historii krytyki polskiej”. Nic też dziwnego, że recenzja ta ukazała się w oddzielnej odbitce, a jej autor powiększył wnet redakcyjne grono “Czasu”, stając się niebawem, w 1905 roku – naczelnym redaktorem pisma, które w niedługim czasie uczynił nowoczesną, wpływową gazetą.

Ostatnie lata życia poświęcił Rudolf Starzewski polityce, której nienawidził. To lojalność wobec konserwatywnego stronnictwa, któremu służył “Czas”, nakazała mu zaraz u progu I wojny włączyć się w organizacyjne sprawy Naczelnego Komitetu Narodowego. Działalność owa, która zmusiła go do opuszczenia na czas dłuższy ukochanej redakcji i kosztowała wiele bezowocnego wysiłku, przyniosła mu tylko rozczarowania. Dlatego też – po jego nagłej śmierci w październiku 1920 r. nazywano go w mowach pogrzebowych “ofiarą wojny”.

Prawda była inna. Redaktor Starzewski stał się ofiarą nieszczęśliwej miłości. Miłości do żony przyjaciela, doktora Tadeusza Żeleńskiego, którego sam przyjął przed laty do redakcji “Czasu”, w wyniku czego to dostojne pismo stało się kolebką awangardowego kabaretu Zielony Balonik. A pani Żeleńska to Zofia z Pareńskich, której wyraźne zainteresowanie okazywał Dziennikarz w Weselu. Znał Starzewski Zosię od jej najmłodszych lat z wizyt w pałacyku doktorostwa Pareńskich przy ul. Wielopole, odwiedzanego wówczas głównie ze względu na okazującą mu wiele sympatii matkę Zosi, panią Lizę, znaną mecenas młodych talentów.

Zainteresowanie piękną panienką przerodziło się z latami w gorące uczucie, które doprowadziło do nagłej śmierci. Śmierci spowodowanej nie – jak podawała ówczesna prasa – ciężką sklerozą serca, lecz śmierci tragicznej. Samobójczej.

Prawdy tej nie ujawniono nigdy. Dopiero po pół wieku – zbierając materiały do książki o Wyspiańskim – z ust wiarygodnych osób, znających osobiście Rudolfa Starzewskiego, usłyszałam o tragicznym końcu “Weselnego” Dziennikarza.

Opowiadała o tym Aniela Starzewska, szwagierka Rudolfa (wdowa po jego bracie, Janie, współtwórcy Zielonego Balonika), właścicielka słynnej prywatnej biblioteki – z nowościami w kilku językach, założonej w 1906 roku – za radą właśnie Rudolfa. Wspominał prof. Karol Estreicher, którego ojciec związany był z “Czasem”. I wreszcie mówiła – ze łzami w oczach – Janina Rewilak, narzeczona red. Starzewskiego, która znalazła jego zwłoki w mieszkaniu na roku ulic św. Krzyża i św. Marka – na zapleczu redakcji “Czasu”.

Po latach pani Rewilak, która stała się właścicielką całej spuścizny Rudolfa Starzewskiego, przekazała ją do krakowskich muzeów i bibliotek.

Wesele

Dziennikarz
Pierwowzór:
Rudolf Starzewski
(urodził się w 1870, a zmarł w roku 1920) w 1901 roku był współpracownikiem związanego z konserwatystami dziennika „Czas”, którego redaktorem został dopiero później. W Krakowie był cenionym znawcą polityki. Darzył wielką sympatią środowisko artystyczne i często wcielał się w rolę krytyka teatralnego. Podobnie jak w dramacie, tak i w życiu, bardzo lubił Zofię Pareńską, z powodu której najprawdopodobniej popełnił samobójstwo.

W dramacie:
Dziennikarz ukazuje w dramacie swoje dwa oblicza. Na początku poznajemy go jako wywyższającego się inteligenta, uznającego rozmowę z Czepcem za stratę czasu. Człowieka niemającego krzty podziwu dla chłopów, traktującego wieś raczej jako miejsce, położone z dala od wielkiego świata, w którym można jedynie odpoczywać, traktuje ją jak sielankę. Zupełnie inaczej odnosi się do Zosi, którą jest wyraźnie zauroczony. Drugie oblicze tej postaci poznajemy w rozmowie ze Stańczykiem. W spotkaniu z „ojcem krakowskich konserwatystów”, jak sam go nazywa, Dziennikarz wyraźnie przeżywa kryzys. Wątpi w wyznawane ideały, ma dość akceptowania obecnego stanu rzeczy i „usypiania” społeczeństwa.

NKN_1914Naczelny Komitet Narodowy w 1914. Siedzą (od lewej): Ludomił German, Konstanty Srokowski, Edmund Zieleniewski, prezes NKN Władysław Leopold Jaworski, Władysław Sikorski, Ignacy Steinhaus. Stoją (od lewej) Rudolf Starzewski, Tadeusz Starzewski, Ludwik Hieronim Morstin, Artur Hausner, Antoni Górski, Zygmunt Marek, A. Lisiewicz.

Naczelny Komitet Narodowy

– powstały 16 sierpnia 1914 w Krakowie, w wyniku porozumienia polskich środowisk konserwatywnych i demokratycznych. W założeniu miał być najwyższą władzą wojskową, polityczną i skarbową dla Polaków zamieszkujących Galicję. Na jego czele stanął Juliusz Leo. Kolejni prezesi: Władysław Leopold Jaworski, Leon Biliński.

NKN powstał z połączenia Komisji Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych i Centralnego Komitetu Narodowego (lwowski). Organizację poparli konserwatyści krakowscy, Stronnictwo Postępowo-Demokratyczne[1], Stronnictwo Ludowe, i Unia Stronnictw Niepodległościowych.

Polityka NKN była pro-austriacka i od początku zmierzała w kierunku utworzenia monarchii trialistycznej: Austro-Węgiersko-Polskiej. Z inicjatywy NKN były tworzone Legiony Polskie u boku armii austriackiej. Polityka władz austriackich, pomimo przychylności cesarza Franciszka Józefa dla takiej koncepcji, była powstrzymywana przez Cesarstwo Niemieckie , odgrywające w sojuszu z Austro-Węgrami rolę dominującą i nie chcące dopuścić do zjednoczenia ziem polskich zaboru rosyjskiego i austriackiego pod berłem Habsburga. Dla Berlina było to niepożądane ze względu na znaczące wzmocnienie pozycji Austrii i realne zagrożenie polską irredentą wobec ziem polskich zaboru pruskiego.

Poleceniom NKN-u nie podporządkował się Józef Piłsudski, który 5 września 1914, utworzył związaną z Niemcami krótkotrwałą Polską Organizację Narodową.

Organizację opuścili także działacze reprezentujący nurt endecki, nie zgadzający się z treścią roty przysięgi składanej przez Legiony, zbyt mało akcentującej polski, narodowy charakter wojska.

W NKN istniały dwie sekcje: krakowska, na czele której stał Leopold Jaworski, i lwowska, na czele której stał Tadeusz Cieński. Na czele departamentu wojskowego stał Władysław Sikorski, reprezentujący stanowisko proaustriackie. W 1915 doszło do konfliktu pomiędzy Sikorskim i Piłsudskim, który sprzeciwiał się dalszemu werbunkowi do Legionów wobec dwuznacznego stanowiska władz austriackich w sprawie polskiej.

W następnych latach doszło do upadku znaczenia NKN, które stopniowo traciło poparcie od coraz większej ilości frakcji.

NKN istniał do ustanowienia Rady Regencyjnej w 1917.

12. 09. 2013 – Ogłoszenie: Pilnie Poszukujemy kontaktu z panem T’Leledragiem S. Marskim!!!

Posted in Słowianie by bialczynski on 12 Wrzesień 2013

Szanowny panie T. S. Marski, Drodzy Czytelnicy!

Wydawnictwo Slovianskie Slovo pilnie poszukuje kontaktu z osobą zasłużonego dla Słowiańszczyzny pisarza występującego pod pseudonimem T. S. Marski (t’Leledrag T. S. Marski), autora “Księgi Popiołów” i “Welemira Syna Czasu” oraz stron Internetowych związanych z tymi tematami: http://svasti.org/cd/Izwor/Leledrag.htm

Może sam autor zagląda czasami na ten nasz blog i nawiąże z nami kontakt?

Chcemy wydać “Księgę Popiołów” w takiej formie na jaką to dzieło zasługuje i kontakt z autorem jest niezbędny by uszanować jego prawa autorskie. Kontakt ten jest także konieczny ponieważ w dziele znajdują się materiały graficzne, które powinny mieć jakość nadającą się do druku a tej jakości w poprzednim wydaniu nie mają, przydałoby się więc nowe opracowanie grafiki do tej książki, albo jej uzupełnienie ze strony autora.

marski1

Szanowny T’Leledragu Marski, prosimy cię o kontakt!

Twoja anonimowość panie Marski zostanie w pełni uszanowana – dajemy na to pełną gwarancję, że tak się stanie – ręczymy osobistym Słowem Honoru:

Czesław Białczyński i Piotr Kudrycki

Ktokolwiek posiada wiadomości na temat pana T. S. Marskiego proszony jest o informację na adres mailowy wydawnictwa Slovianskie Slovo:

slovianskieslovo@slovianskieslovo.pl

lub

sirrach@op.pl

albo ssss.staredrzewa.gmail.com

Tomasz S Markuszewski marski2

Tagged with:

Wzgórze Bugaj (Kalwaria Zebrzydowska) i Góra Zobrach (Lanckorońska)

Posted in Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Wiara Przyrody by bialczynski on 11 Wrzesień 2013

kalwaria cedron z mostu DSC00091

Rzeczka zwana przez judeochrześcijan Cedronem na pamiątkę Golgoty, płynie dnem doliny rozdzielającej Górę Zober (Lanckorońską) od Góry Bugaj (Kalwaria). Przytaczam fragmenty Księgi Ruty na temat Góry Zober:

„….Tak więc nagle dowiedział się Zobiraj o Górze Zober, zwanej także Zobor albo Zbór, która jest
położona nad rzeką poświęconą Dażbogowi-Mitrze (w czasach Nowej Koliby rzekę tę zwano
Mitra, a dzisiaj nazywają ją Nitrą). Jest to góra przynależąca nie tylko do Dażboga-Mitry, ale
także Góra Mira-Podaga. Góra ta jest jedną z najbardziej świętych gór między Dunajem a Górami
Harów, w ziemi za Bramą Mora….”

Kalwaria ze wzgórza widok w stronę myślenic DSC00098Widok z Góry Bugaj (Kalwarii) na Górę Zobrach, hipotetyczną Górę Zober oraz na Dolinę Myślenicką  z jej Chełmem

„…Góra ta nazywa się bowiem Zobor lub Zober dlatego, że jest Świętą Górą Zboru Boskiego na
Ziemi. Tu zbierali się Bogowie i Bogunowie na swoich spotkaniach odbywanych w Białym Lądzie.
Tam też znoszone były największe i najdziwniejsze skarby Ziemi przez bogunów po to, by je
bogowie mogli zabrać ze sobą na Welę.
Zobiraj-Zober znał tę górę i jej okolice, ponieważ to tutaj za Bramą Mora, w ziemi Pod Dziewięciu
Skałami – a więc niedaleko, założył swoje leże Drzak Iworodzian.

…”kalwaria wzgórze święte widok na górę lanckorońską DSC00100 Góra Zobrach (Lanckorońska)

„…Krak IV Ognihara II Kirkud przykładnie ukarał Zobiraja. Wpierw dał go do kosza, a potem nakazał
mu ściągnąć wszystkie zgromadzone w Nurusji skarby pod Górę Zober. Tutaj, aby odkupić swoje
winy, przez tysiąc osiemset dziewięćdziesiąt dni był ganiany kijami każdego ranka i wieczora na
szczyt góry, z worem pełnym złotych skarbów. Każdego zachodu ze szczytu wracał do jamy pod
górą, gdzie jego zdobycze i skarby przewieziono z Beszczu oraz innych miejsc tajemnych kraju.
Trwało to całe sześć lat, a na koniec każdego miesiąca w dzień pełni księżyca nadciągały nad
szczyt Zobera Cztery Strasze i zabierały owe skarby na Welę, gdzie je bogowie dzielili między
siebie. Nie zdążył przenieść wszystkiego, bo kiedy któregoś zimowego wieczora w szczególnie
siarczystym mrozie docierał do szczytu góry, wyzionął ducha. Tak to na szczycie Góry Zober,
Zobiraj-Bierło II, zwany też Krakiem-Żabikrukiem III, dokonał żywota….”

kalwaria linia krakow sucha pod sw gajem 20110521(001)Linia kolejowa przecinająca Wzgórze Bugaj ( Kalwarii)  – z Krakowa do Suchej Beskidzkiej

„…Powiadają szeptuni Zabirów, że nikt go nie pochował. Rozdziobały go kruki i wrony, a resztki jego
złota, których nie zdołał na szczyt wynieść, zapadły się wraz z jaskiniami i zamykami tajemnymi,
które zawaliły się w godzinę jego śmierci. Zatem stał się Zobiraj zduszem Zoberem, a górę tę, choć
świętą i nadal boską, otoczył swoim przekleństwem oraz zdusznym, żabikruczym nawiedzeniem26.
Stąd właśnie do jego imienia przylgnął i ten przydomek – Zober, związany z górą Zober….”

  sdol będ będkówka niezapominajski w wodzieDSC00058Niezapominajki

„…Zobrach – Góra Zobrach, znana jako Góra Zober z Króla Ducha Juliusza Słowackiego. Chodzi tutaj o jedną
z trzech albo czterech możliwych lokalizacji tej góry: dwa położone obok siebie szczyty w Masywie Myślenickim
– dawniej nazywane Zobrach, a później nazywane Górą Lanckorońską i Górą Kalwarii. Jeden z zakątków
Lanckorony jeszcze w połowie XX wieku nazywany był Zobrachem….”

Linia Trzech  Górskich Jezior

Góra Lanckorońska (Zobrach) i Góra Kalwaryjska (Bugaj) na Linii Świętych Wzgórz Trzech Jezior Górskich (Dobczyckie, Świnna Poręba, Żywieckie)

Góra Zober – utrwalona także w utworach Juliusza Słowackiego jako siedlisko prastarych prasłowiańskich
duchów, zwłaszcza upiora kagana Światłopełka – którego imię jest równoznaczne z mianem Światłogora
i Ognihary:
„Była w Słowiaństwie wówczas osławiona –
Zober nazwana – czarodziejska góra;
Skalny szczyt miała –
Na niej pustelnia stała postawiona,
I trzej mieszkali, mówią, pustelnicy,
Świętopełk niegdyś król Czechów i Morawy
Gdy wiatr go porwał w oczach – za hełm krwawy
I uniósł jako palącą się głownię
Ów król bez grobu –
Mówią nawiedzał skały tej lodownie
I pustelnicze groty…
Odwiedzał jako mieszkaniec pozgonny.

Te pustelniki kładli mu ofiary.
Więc na ciemnościach pogańskiego świata
Od lat pięciuset – śnił się ów król stary
Jako trup, który na płomieniach lata
I z ciałem wchodzi w niebo między mary
Taka wieść o strasznej górze
Te pustelniki w chmurze,
Którzy od wieków nie złożyli ciała
…się w nich dusza odmieniała,
A kiedy jedna poszła do mogiły,
To cudze duchy im do ciał wchodziły
To straszne Zober nazwisko – z dawna było
Pustelnię – duchy –
Z duszą żyjącą – i kością spróchniałą,
– a czasem podziemnymi dzwony
Niby spod ziemi wyszły – i dzwoniły
Na różne jęki – i na różne tony;
A czasem dusze, co zaklęte były
Wyszły ubrane w tak piękne korony,
Na tej to górze Pychaię z Wodanem
Usadowiła…
A potem noce w strasznych błyskawicach,
Strachy chodzące przez lasy po cieniach,
Niebo w mgłach, a mgły całe w świętych świcach
A świce w hełmach, a hełmy w płomieniach…
Szwadrony jakieś aniołów w zbroicach
I w ustawicznych chmury poruszeniach;
Przed nią i za nią śmierć – a ona leci…
… nabiera straszliwej odwagi,
Na cmentarzyska opuszczone wbiega.
Koście łaskoce i , co szkielet nagi
Trup każdy martwy ją wyznaje panią,
Kurhan opuszcza, błyska, leci za nią.
Więc już nie sama, lecz grobów świetliska
Jak niewolniki wstają z uroczyska,
Ogniem mogiły rozwalają, burzą…
Tam spod kurhanu skrzydło złote błyska,
I leci – duchów okropna królowa…”
Jedno z możliwych położeń góry Zober zostało omówione w przypisie 5 do tej Taji (w Beskidach w Masywie
Myślenickim – dzisiaj nazywana Górą Lanckorońską). Tak lokalizują ją czarownicy świątyni Chorsa ze Wzgórza
Lasota (Czarnotyn, Caroduna-Gród Kraków).
Inne możliwe położenie to – według kąciny Kazi znad Berounki – góra znajdująca się na Słowacji w pobliżu
Nitry. Dziś nazywana jest Górą Zobor, a na jej szczycie posadowiono klasztor chrześcijański. W pobliżu Zoboru
leżą miejscowości: Kosz, Diviaky, Bojnice, Veleska Biela, a także bór – Bożkovy Las.
Jeszcze inna możliwość to także wyniosła wapienna Góra Zborów w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej,
położona pomiędzy wsiami Zdów i Podlesice niedaleko Myszkowa, na której niesamowite otoczenie składa
się kilkadziesiąt masywów skał, tworzących największe skupisko i labirynt na tym obszarze. Wygląda to jak
kamienny gród lub obwar z basztami otaczający 100-metrowej wysokości stożek góry. W pobliżu góry znajdują
się liczne jaskinie.

Sesja wołanie słońca maj 2013

Powiększcie sobie każde zdjęcie mimo ze tylko kilka – 10 jest tutaj niekompresowanych. Na tych niekompresowanych widać niesamowitą jakość, na kompresowanych niestety zdjęcia tracą głębię i tonację (subtelności koloru i faktury) . Na wszystkich jednak zobaczycie zapis niebywałej energii tego dnia. Na wiosną Piotr Kudrycki powiedział mi: zobaczysz jakie w tym roku rośliny będą mieć kolory, 100 razy intensywniejsze będzie wszystko. To sie zgadza – energia przeszywa te obrazy, słońce i niebo to rzeczywista przestrzeń wypełniona promieniami i promieniowaniem. Widać pulsowanie przestrzeni i powietrza. Chciałbym móc puścić tutaj kiedyś sesję zdjęć niekompresowanych, ale wiem że komputery nie otworzyłyby tej strony – może 10% ma dzisiaj odpowiednie procesory.   Taka jakość była dla mnie dawniej nieosiągalna.

DSC00639bez komprKoniecznie powiększ

DSC00640kompr

DSC00641kompr

DSC00642bez kompr

DSC00644bez komprKoniecznie powiększ

DSC00645kompr

DSC00646komprKoniecznie powiększ

DSC00647kompr

DSC00648mkompr

DSC00649kompr

DSC00650kompr

DSC00651bez komprKoniecznie powiększ

DSC00652kompr

DSC00653komprŚwiecące jaskry

DSC00654bez komprGóra Bugaj czyli Kalwaria – koniecznie powiększ

DSC00656bez komprKliknij 2x i zobacz kulę słońca w kuli blasku, a do tego strukturę chmur i ich kolory. To jest czysty kodyzm naturalny – kulę słońca możesz dostrzec tylko na powiększeniu, jeśi ją odseparujesz od wielkiej sfery blasku jakim się rozświetla – jest zaskakująco mała.

DSC00657bez komprNiezła zabawa – powiększ i spróbuj odnaleźć ptaka na niebie! …udało się?

DSC00658komprNiesamowite dmuchawce, a to brązowe przyczepione do jednego z nich od dołu to zwinięta w kłębek ćma która tam spała

DSC00659komprpolicz niebieskie kwiatki – 5, 6, czy 7?

DSC00661komprCykl: filary naszej Świątyni Światła Świata

DSC00662kompr

DSC00663kompr

DSC00664kompr

DSC00665kompr

DSC00666kompr

DSC00668kompr

DSC00670kompr

DSC00671komprPowyżej dwie polichromie

DSC00672komprzawzze obecne zwierzęta

DSC00673komprWidok na zobrach poprzez sklepienie i filary

DSC00674komprWidok na Bugaj z tego samego miejsca – niesamowity dynamizm skosów

DSC00675komprinne koniki, w miejscu modłów/komunikacji z bogami/energiami na Bugaju (Kalwarii)

DSC00676bez kompr

DSC00678kompr

DSC00679kompr

DSC00680bez komprPowiększ koniecznie

DSC00681bez komprkoniecznie!

DSC00682bez komprkoniecznie!!!

DSC00683komprKliknij zobacz drezynę

DSC00684komprWidok na Bugaj – na pierwszym planie dwa „świeczniki”

DSC00685bez komprKliknij 2x i zobacz Zielony Wodospad

DSC00686bez kompr

DSC00687bez komprWidok na Zobrach (Lanckorońską) bez kompresji

DSC00688kompr

DSC00690komprCykl Filary i polichromie 2

DSC00692kompr

DSC00693kompr

DSC00696kompr

DSC00697kompr

DSC00698kompr

DSC00699kompr

DSC00702bez kompr

DSC00704kompr

DSC00705kompr

DSC00706kompr

DSC00707kompr

DSC00708kompr

DSC00710komprŚwięte zwierzę

W Uhercach, letnia wizyta w dawnym dworze – Wołanie słońca na Świętym Wzgórzu Uherzeckim

Posted in Polska, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 10 Wrzesień 2013

dworek hubrytów w Uhercach Mineralnych 5

Archiwalna fotografia przedwojenna

uherce DSC00293STAN DZISIEJSZY

uherce DSC00320

– TAK DBA O TEN ZABYTEK BONZA REWOLUCJI SIERPNIOWEJ I 1980 – nowy właściciel Nowina -Konopka

Uherce DSC00321

uherce DSC00319

uherce DSC00298Typowe wnętrze – w niektórych nie ma już stropów

uherce DSC00299Anna Pagaczewska przekracza próg dawnego dworu Tillów i Pagaczewskich – 2012

uherce DSC00318

Ile lat to jeszcze postoi?

uherce DSC00313

To jedno z piękniejszych osiągnięć nostalgicznie wspominanego przez TVN i Czerwonych Towarzyszy PRLu

uherce DSC00311

Spółdzielnia czy też PGR trzymał tutaj siano

uherce DSC00308

Obok zaś pobudowano „piękne” więzienie. Nie ma z Uherzec dokąd uciekać, tylko w Bieszczady.

uherce DSC00296

DSC00271kompr

DSC00269kompr

DSC00274kompr

DSC00273kompr

DSC00275komprTo lokatorzy pana Nowiny-Konopki tak przyozdobili wnętrze?

Uherce kościół DSC00325

Ale są też w Uhercach lepiej zachowane budowle – kościół i więzienie (poniżej). W blokach mieszkają strażnicy więzienni, maja nawet fajną knajpkę – całkiem przyjemną . Za to okolica jest po prostu przepiękna – zapiera dech w piersiach i nie widzi mnie że Tillowie właśnie to miejsce sobie upodobali i że tylu ludzi zjeżdżało tu do nich chętnie przez całe niemal stulecie, gdy tu zarządzali. Za ich czasów coś takiego jak widzimy powyżej nie mogło się wydarzyć. Trzeba było Manifestu Lipcowego i PZPRu przywiezionego i zainstalowanego na moskiewskich bagnetach i armatach.

uherce więzienie sąsiednia posesja DSC00302

Jesień

DSC02430kompr

DSC02431kompr

DSC02427kompr

Na zdjęciu sympatyczny barek w Uhercach tuż pod dawnym dworem.

Wołanie słońca na Świętym Wzgórzu Uherzeckim

Dosyć. Teraz już tylko przyroda i wołanie Słońca – nie , będą jeszcze żołnierze, ale zmarli z I wojny światowej na Świętym Wzgórzu, no i rzut oka na więzienie. Zaczynamy jednak od Wołania Słońca w Uhercach. Było chmurno , mokro i ponuro…

DSC02421kompr

DSC02418bez komprAle zaczęliśmy działać…

DSC02406bez kompr

DSC02402bez kompr sl

DSC02413bez kompr

DSC02414kompr

DSC02408kompr

DSC02407bez kompr

aa

DSC02396kompr

DSC02397kompr

DSC02399bez kompr

DSC02420kompr

DSC02405kompr

DSC02411kompr

DSC02412kompr

DSC02417bez kompr

DSC02401bez kopmr

DSC02403bez kompr

DSC02404bez kompr

DSC02400bezkompr

DSC02414kompr

DSC02420kompr

DSC02416bez kompr

DSC02423kompr

DSC02424kompr

DSC02419kompr

Tagged with:

SEE IT! Czesław Białczyński – ”Slavdom and The Great Change” – Harmony of the Universe, Niezależna Telewizja Warszawa (Independent TV Warsaw)

Posted in Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 9 Wrzesień 2013

© by Czesław Białczyński

© translated by Katarzyna Goliszek

 

 

Slavdom and The Great Change – Czesław Białczyński – the XI th Harmony of the Universe – 10.07.2013

 

28th-30th June 2013

 

The campsite on the Sulistrowice Bay

The Massif of Ślęża near Wrocław

 

Accompanying events on 30th June:

Author’s Seminar of Klaus Don from Austria

and the XVII th UFO Forum

 

the XI Rally of Free People

Harmony of the Universe

My name is Czesław Białczyński.

 

Ladies and gentlemen, I have prepared the text to read here as we have only half an hour and I would like to tell what I have got to tell so that there isn’t a situation in which  I’ll tell half and we will have to finish so let me, please, read it.

 

Ladies and gentlemen. I’m not going to tell you who I am as you can search for it on the Internet. Some of you may know it and those who do not will find out. I must tell you, however, since when I have been involved in the topic of Slavs, their origin and mythology. Well, it has lasted since childhood. When I was 10 years old, I was given ”The Golden Bough” by Frazer. My mother bought me ”Greek Myths” by Graves when I came down with scarlet fever at the age of 14, in 1967. What else can I add? It may be worth telling you that I have been pagan since I was born, a follower of the Faith of Nature.

 

My youthful rebellion was the stage of atheism. Atheism, materialism – I didn’t rebel against the Catholic church to which I didn’t go, but I rebelled against my parents’ faith of nature. I’m a rationalist – a  rationalist which means an empiricist, man who, first of all,  believes in what he sees, in what he has experienced, in what he has personally thought over, and not in what is written in books. Atheism, to my way of thinking, is a form of the undervalued feeling from which comes man’s  stupid self-confidence leading to very bad consequences.

 

Today we know, for example, that the universe is filled in 95% by the so called dark matter. Dark because invisible as the ether postulated the other day. We know it but a materialist, an atheist doesn’t regard this because science neither sees nor measures these substances today. Considering this, I dare say that the lack of information presented by materialists who think that what they don’t see doesn’t exist, doesn’t work, is at least 95%.

 

For the 4 weeks with scarlatina I read many books, three times Greek myths from cover to cover and Frazer from the beginning and I was surprised that we know so much about the Greeks’ myths and so little about ours. And it was then that it began, and for good in 1980. It was after my rebellion of the 70s – the hippies, rock & roll, cannabis and so many things. Consequently, from 1980 I entirely studied the mythology of Slavs. I published the first volume of my work in 1993. As for Księga Tura (The Book of Aurochs), the red book – there was a different edition, the first one – it was published in 2000.

 

To make this meeting meaningful, we must tell about the Great Change first. It is a very rare connection: Slavdom and the Great Change. What do the two issues have in common? – One may ask essentially. I am going to make it brief as this half an hour binds me here, and the topic is for the half of life. Therefore I unwillingly make public appearances as half an hour lets me tell very little about this topic. 

 

It was in 2000 that I last held a microphone in my hand. I was performing at the Advertisement Festival, the International Festival in Kraków, in the Kijów (Kiev) Cinema. I was speaking to 1000 people then. At that time I was the director of film production in the Krak Film Agency, film production of TV Theatre, advertisement. I was a totally different man. The person who was then speaking, doesn’t exist any more. I hope you can see it somehow.

 

Ladies and gentlemen, then at that time, I still didn’t renounce many desires. I was still accompanied and directed by the imprints which each of us receives and which have been shaping us in a certain way since childhood. Perhaps we should remember this word: IMPRINT. Every one, which is taught by psychology, possesses such imprints that he/she absorbs as a child along with the message from the nearest family as well as with the message he/she acquires through institutions such as churches and schools. We are imprinted with the official image of the world that these institutions impose on us.  It is extremely difficult to get rid of these imprints, to overcome them. This is the programming of our awareness. The subconscious imprint plus the image, emotion, plus the image and this imprint rises in the early childhood – fartherst up to the age of 10. We build our own world out of this, the world in which we live till the end of our life.

 

What is taught at schools today is the image of the world shaped by science from the half of the 19 th century till, more or less, the half of the 20 th century. They teach so. The up-to-date image of the world is being carefully concealed from humankind. One of the examples are military laboratories which have been spilling the beans for as few as 5 years that there are, however, different states of consciousness, that consciousness works differently from what we have been imprinted so far, that there are mind reading, the influence of the observer on the outcome of the experiment, clairvoyance, that self-healing is nothing extraordinary. So, all the things are not any marvels but something towards which military has been practising media disinformation since the 60s of the 20 th century. But is this new knowledge – e.g. about clairvoyance taught at schools? No, it isn’t. Before it occurs in school books, 50 years will have gone by. Professors materialists who don’t believe in this must die out, and then someone will write a school book, after that someone else will approve of it – a minister and so on and so forth.

 

And the same propaganda, disinformation also concerns Slavdom, the past of the Slavic people, their history, the knowledge where they originated from and how they contributed to, for example, ancient civilisation. Well, Slavs probably didn’t exist in the ancient times at all. I was born in 1952 in the world which was as solid as a rock, steady and in that world it was said that the Slavs fell down from the sky, togethr with christening and were somehow born in 966 with Mieszko I – they hadn’t been earlier.

 

Ladies and gentlemen, I was born in the family that was resident behind the summer dwelling place of Kazimierz Wielki (Casimir III the Great), in Kraków’s Łobzów. This king is said to allegedly have piled the mound for Esterka. The mound was virtually 200 metres from our house. It is not true that he piled the mound for Esterka. It was the mound of Mother Earth that had already stood during his times when he became king.

I was born in a family of gardeners serving at the court of the Piast and then Jagiellonians, so I love trees and flowers. And this is another imprint – imprint in the genes. Times were changing. My grandfather couldn’t keep up the family doing farming, so he started to do bricklaying. He was employed in the construction of churches and in this way he met Stanislav Wyspiański and the whole company of Bronowice. He met them while making famous stained glass installation in a really pagan church of Franciscans. The interior of the church was designed by Wyspiańiski who was a pagan. This is the church next to John Paul II’s famous window from which the Pope nodded to people. Beside stands this church full of Masonic symbols, with the tomb of Kochanowski inside – Kochanowski who was esoteric – and pagan unbridled stained glass with flowers and sun. Is it any wonder that my family has long been pagan? I think they have never been different because Polish Catholicism is formal and pagan in the spirit.

I was born seven years after the end of World War II – the war during which 35 million Slavs were killed – mostly Russians and Poles and Jews. Who were the Jews? We don’t fully know it. We know that they preferred to speak Hebrew and go to the synagogue, but how much they were strangers to the Poles, and to what extent they were the local Hazar, Aryan-Semitic people made up of the slaves of Scythian kings, i.e. the slaves of pre-Slavs, of Ario-Slavs – we don’t know. To what extent they – those murdered – originated from the genes and blood of Ario-Slavs, we don’t know. No one has examined it so far. We know that among the Jews of today there are still 10% of people with Slavic blood, i.e. the R1a haplogroup.

Ladies and gentlemen, changes have been following all the time for thousands of years, but the Great Change is the only one. We as free people, the absolute leaders of mankind, have to realise the realities very well. And what are the realities? I have already said about one fact, namely that what I am telling you today is yesterday’s knowledge, out-of-date, and that our knowledge is not knowledge but imprints and that the real holocaust was done to the Slavic people of whom 35 million were killed. The Second World War was an anti-Slavic war. And maybe something more to add, namely that the Polish, that Polish Catholics are half pagan. After the war the cold war still continued. It was still an anti-Slavic war. The Iron Curtain which separated us Polish people from the so called normal world was established in Germany. It cut us off in terms of information, education, with the economic system which made people slaves of the only employer that was the power, i.e. the state.

 

It was an extremely slave system, the same which currently prevails in North Korea. The so called Poland’s allies, the ones from the West sentenced us to that system. They condemned us to that because we were, after all, just Slavic people – second-class human beings. After World War II the world entered an era of very rapid changes. It soon became clear that it was impossible to keep the Iron Curtain even by making  radio information very inaudible, and the radio had been the main means of communication to 1960. Please, realise this, especially young people – you must run all your imagination to comprehend the fact that the radio was the sole means of conveying information from abroad, and the borders were then walls, tanks, rockets, and making radio information inaudible. Additionally, Poland was a huge store of atomic missiles, about which nobody here had an idea. However, that all didn’t work. 

 

Repressions, the Iron Curtain, lack of communication, tanks on the streets – all of them didn’t work. The same concerns the Great Change – it’s impossible to stop it now because progress has been so enormous that the countries behind the Iron Curtain couldn’t stand still, and now everything is happening, if not 1000 times faster, that’s for sure 100 times faster. The world in our eyes has ceased to be stable and solid and has become elusive. Between 1967-1972 last century came the Great Revolution in history – the hippie revolution which was worldwide and at all levels of human existence. The revolution from music and clothing, from philosophy and the way of being, to the attitude to religion, animals, people of different races, the social role of women, diet, health, patriotism, approach to nature, to the earth, to sex, etc.

 

That was the real revolution, permanent, millions of victims, drugs, HIV. I was 15 years old when it started and I went in for the revolution like someone who broke out of prison. It was then that all the Polish, all Slavs mentally broke out from prison.

 

I set up a family in 1972, still in the times of stony, solid, constant world which was just next to the revolution, and actually not entirely yet. It had existed almost unchanged since the times when my great grandparents served at Kazimierz Wielki (Casimir III the Great). And now we have the world which is like liquid, gas.

 

Science developed in Europe in the 19 th century – please realise that it was the time when Poland was not on the map, when we were living in a foreign bondage. The so-called humanities developed the picture of the past at that time – from Darwin and the entire biology, from the beginning of man, i.e. anthropology, through the study of history associated with archeaology, etc. Those who shaped science then, gave the shape to the image of the world which is taught today in schools and churches.

 

There is no doubt that the so-called civilisation of the west which imposed its image of reality on the whole civilisation of earth, shaped the world. Those who were the leaders of science freely shaped the image of the past. As the saying goes: „The history is written by the victors” – that is no secret. The image of antiquity, the migration of tribes, language development, reading shells of buildings, alphabets – that all was shaped by Germanic science, Anglo-Saxon. There were also some Polish people in it. If you want to mention their names, you can do so, but I think that it will be just a handful whose contribution to the development of science was really great.

 

Ladies and gentlemen, how could it be otherwise if in 1914, 80% of Poles were illiterate, and in 1945 there were still 50% of illiterate people. Well, the Catholic church which presents itself as the creator of our Slavic civilisation, hadn’t taught the people to read and write throughout 1000 years. Was the 1000 years such little time? However, communism, our deadly enemy, did so within 10 years.

 

Ladies and gentlemen, I will say something that maybe some of you won’t like much. Religion enslaved humanity for thousands of years . Religion and its priests consciously kept people in the world in darkness. That’s what happened from the times of ancient India, Egypt, Mesopotamia, everywhere and all the time. Now it’s starting to change. How is it possible that we Slavic people, Polish people gained everything, our civilisation thanks to the church, thanks to the Vatican, thanks to the christening of Poland in 966 – I repeat this after school books – this is still taught at schools, right?

 

How is it possible that the church which did so much for the Poles, didn’t teach them to read and write for 1000 years? Now consider what science was put into the heads of those Poles who could read and write. By 1918, only German and Russian languages had been taught at schools – what were history, archaeology, anthropology, etymology of words, etc. like? Was the knowledge for the Polish or for the winners? These are imprints, thought patterns, thought forms that we still have been getting from parents as children, and then we absorb them through the church, and then through the school. These are the imprints such as: the church the donor of civilisation, Rome and Germany the donors of the world civilisation, tribes on the Vistula River such as the Vandals and Goths were Germans, creators of the wheels are some proto Germans.

 

I’m saying this using thought abbreviation, and that it is the abbreviation corresponding to the truth, and not false, the following example will be enough: today as it turned out that something like Germanic people are just a mixture of genetic population of the Celtic people of the R1b haplogroup of which the Welsh have 80% and Slavic R1a of which the Polish and Lusatians have nearly 70% and old European, a totally non-Aryan haplogrup. Now that it turned out, the German webpage concerned with genetics: eudpedia.de writing on the maps within the I haplogroup – old European, non-Aryan, the primary in Europe before the arrival of Indo Europeans, incribes  the maps: Proto Germanic + Illyric. You can check this.

 

If what they are writing is true, it means that they aren’t Aryans at all. Of course, it is a lie. They are continuing the propaganda which was imprinted in them. It is the propaganda contaminated with German nationalism and they don’t do it maliciously, but they aren’t able to go out of the imprints which they received from their grandparents, parents and from school. They have got lost in all that and they don’t know themselves what they talk about.

 

Only today, science is beginning to rectify the distorted image of the world. This image, however, is anti-Slavic and not surprisingly. It was formed by the so-called western civilisation, by Germans, by nationalism. There is nothing and there was nothing in it what Slavs would have imposed, and especially nothing that illiterate people would have imposed. Ladies and gentlemen, it is a true miracle that at this scale of organised and modern indoctrination, the indoctrination directed by the countries and the church, i.e. by the most powerful institutions of human bondage, we are sitting here today and speaking Polish.

 

This miracle is not the merit of the Catholic religion because in my childhood there were still masses in Latin, neither Prussian training, and certainly nor the Russian deportations to Siberia. It’s a wonder that among the great explorers we can point at Polish people at all, like Nicholas Copernicus (Mikołaj Kopernik) and Marie Curie Sklodowska.

 

It wasn’t Sarmatism or the state in itself that killed the I st Polish Republic of the two nations. This was the Counter-Reformation that killed it. It destroyed the relationships among the many cultures of the huge state that the I st Republic was. It consisted of a great number of diverse cultures. The Republic’s territory was in the whole central Europe as far as Smolensk near Moscow. It was the Vatican advisors and imprints which the Polish king of Swedish origin received that the Republic of three nations and many religions – a gigantic Slavic country – didn’t come into being.

 

Modern science corrects false picture of the world’s past which we got  as the legacy after the era of the 20 th century disinformation. Ladies and gentlemen, the so-called genealogical genetics studying the origin of the individual nations is one of the latest upheavals in the vision of the world. Genetics turns over the image of the human past just like quantum physics overturns our understanding of the universe. The first pieces information from genetics overturning this image were announced in November 2009, so just a little while ago. They concerned not Slavs, but of course the Germans and Celts, i.e. the haplogroup R1b. Then came further ones, and the greatest revelations came  in 2011 and 2012 – the revelations about the Slavs.

 

The Great Change which we all talk about has the rate calculated in months, not decades. Year by year more and more people are participating in it. Changes in the vision of reality, in the knowledge  that we have are gigantic. We can’t let ourselves miss out on them in any field, especially we can’t miss the changes in the image of our own past, in the discoveries of our true roots of civilisation.

Slavic people have an immensely important role to play in the Great Change for many reasons. Even because the core of this Change lies in the heart of the world and the heart of the world is Poland, and Ślęża is the heart of Poland, but this is a great topic for a separate lecture on the heart of the world. It is for us Slavs – Polish people very significant to have a proper idea of our own roots, our origin and our role in the history and the challenges which we have to face in the future. To make this possible, we need to clear the earth and our own minds of the dirt, propaganda, of the lies and deceit of the 19 th century science, of all that we inherited after Kali Yuga as patterns and imprints, as the false picture of the past and present. What can be built on a crooked foundation? A Leaning tower of civilisation reaching the sky?

 

This historical falsehood which we deal with is rectified by the books that I have here behind me, which are standing beside me.  The  history of Slavs – they describe the history of the Slavs and Slavic Olimp. This image is amended by quantum physics and by the modern philosophy, even by the quantum paradigm about the superiority of consciousness over matter. It is corrected by genealogical genetics, it is rectified by astronomy.

 

Why do I have the audacity, why do I have the courage to include these books in the canon of the Great Change? Because they had been both written earlier than genetics and scientists announced their revelations. The first was written in 2000 and the other in 2010. Now they say exactly the same what scientists say today, but let’s take another example from astronomy. Ladies and gentlemen, I was born 61 rotations of earth around the sun ago. What does it mean exactly? The earth goes with the sun at the speed of 107000 km / h through the galaxy, and along with the whole planetary system and the sun it moves more or less at the same speed.

 

Let’s realise that the sun and the earth have never ever been in the place where they are now, and we people have never been in this place in space for sure. Is there scientific evidence for the Great Change? Maybe some can be treated so. For example, there is the thing which is very seldom talked about. Recently the speed of the solar system in the journey through the galaxy has very much reduced. I will quote here a message about this issue: the speed of movement of the solar system relative to the space surrounding it has fallen by over 10% for the past 15 years. These are the results of measurements made by astronomers from NASA. The measurements were made in 1993 on board of the Ulysses probe and were repeated in 2009.  10% equals 10000 km / h. Such reduction of the velocity of the whole solar system occurred. What’s more, the direction of its motion has changed as well at 4 degrees, if I may say – to the north – which means toward the galactic equator.

 

The variable of the direction of interstellar helium atoms means that also the geometry of the magnetic field of the solar system and the balance of pressure in it (because it all is decelerating) can change. Let’s imagine such deceleration – within 15 years the earth decelerates at almost 900 km per year. This gives 2.5 km per day. Such is the speed of the deceleration. This case is one of the aspects of the Great Change, one of the proofs. I think so. Another aspect in the area of social life or politics is the matter of Slavdom and its placement on the map of the present and past world.

 

Let’s realise that our role in the past, the role of the Slavic people which we have played in the history of civilisation is different from  the one assigned to us by the 19 th century science. The Great Change is related to refuting historical and political myths. Science also reveals the truth to us about the origin of all major religious systems of the ancient world. These religions were formed apparently from one ancient source located somewhere in a place called Atlantis – the place which fell and is non-existent. But that was most probably the civilisation of the north, and not a land to the west of pillars of Hercules.

 

       

All the so-called great monotheistic religions have common roots. There is a lot of evidence and clues for that. Just as there are a lot of etymological evidence and etymological hints indicating that the Slavic language is an ancient language, the closest to the common language of Indo-Europeans. And so we come to the proto-Slavic language because the people who spoke this archaic language, this common satem language in which the number 100 is pronounced /sto/ /stan/, and not

/centum/ /kentum/ are called Aryans or Ario-Slavs. We can call them Scyto-Slavs-Hindus, we can call them pre-Slavs.

 

Scientists are discovering that the population of Poland, India and Iran, and of large areas of northern Asia are largely the population of the R1a haplogroup. The population of the R1a haplogroup and the population of the I haplogroup managed together in Europe as early as 10000 years ago and together they developed their language in the areas from the Adriatic Sea through the Danube, the Oder, the Vistula, the Volga, to as far as Lake Baikal and the Himalayas.

 

This heritage reached together the Indus and the Ganges. You can learn all this from the books which are standing here. There is hard and soft evidence in them. For example, the ancient Scythians (Scyths) whose kings are found in mounds on the steppes of Ukraine and Asia, are of haplogroup R1a such as we Poles. It turned out, ladies and gentlemen, that this population of R1a in India accounted for 90% of the highest social caste that brought The Vedas 1800 years BC. The Vedas – the formed religion which is there, and growing out of the Vedas, in a sense, Buddhist philosophy and the philosophical system of China, and so of Japan.

 

It turns out that this population brought the Veda from the north, that they sold it to Persians in some modified form, that the people came from the north to the big march, and that it was the Oder and the Vistula where they came from. This Veda, as a common religion and a common language shaped the civilisation of the Indians, Persians and Slavs, that is the linguistic and cultural group of Ario-Slavs. The focus is here on common concepts such as: the wheel, the wagon, the corn, the sun, the sky, the star, the month, the light, the cow, the horse, the entire system of the names of numbers or of gods. I do not have enough time to really give hundreds of proofs and examples of this community. I write about it in my books and on the Internet. First of all, in these two great books that you see here, which I call the Slavic mythology.

 

These are the first two volumes with images by Jerzy Przybył presenting Slavic gods. Here, I discuss the basic myths and concepts as well as names from our language – Polish, Slavic, Slavic-Aryan. There are names of gods and the cosmic forces, and natural phenomena, and the astral beings. These beings are just the epitome of physical forces of nature, i.e. the inherent forces of the universe, the elements and the power which rule the universe which affect the earth and us people.

 

These holistic dependancies can be described only by just symbolic language, the pictorial language. This was done thousands of years ago and people, illiterate people, ordinary common people preserved this. They preserved passed on messages and rituals and if they were unable to preserve the messages and the rituals, it was their language that preserved them, the language that they spoke because they repeated even unconsciously the same words for thousands of years. And these words have preserved that entirely. The words of the Slavs who praised the world, who praised what they saw.

 

Science, in its description of the world, didn’t take into account the voice of these illiterate people. The Old Slavic faith has never died, so it is present at all times. The preservation of the contemporary faith of nature, the innate faith of the Slavs, the faith that is living today is thanks to the Polish peasantry, the illiterate, the most ordinary people and dozens of guards of faith. I describe it here in these books. These are the proofs based on hundreds of scientific sources, not a fantasy, but a reproduction, not something imagined, but the thing based on documentation, based on new scientific discoveries.

 

These two books have more than 500 pages each. I think that they provide basics to understand who we are – we Polish people, we – Slavic people, what the ancient faith of nature was – that it was the faith based on observation of the natural world, that it was a natural system, that it is this system from which all the subsequent religions originate and which, unfortunately, strayed from the natural path. First and foremost, they established mediation of priests and thus they were distorted, they became religions serving the maintenance of this caste and the keeping up of the social system of slavery, the system of master-slave to date, the post-Roman system.

And this is just changing. The entire system ofthe master-slave is changing. This is the Great Change. This system is falling down. We are starting to associate with the gods at the present times – with the gods which means with the energies of the universe, with the forces of the cosmos, with the knowledge of the infinite consciousness, with the source of everything, with the father of fathers or, as you prefer, with the God of gods, without intermediaries. Everyone has God in themselves, has the channels of power and by themselves and by the cosmic channels, we can have a contact with this infinite force, with this energy that moves everything around us – what we see and what we can’t see. We can call it one way or another, but it exists and it works. And this is an optimistic tone at the end because we experience this Great Change for sure, and we all experience it.

 

Thank you very much for your attention. I would just like to add just one sentence – who wants to talk to me, next here we have the stall and my friends and I will stay there for some time. There you can buy books and the quarterly magazine, which has just been released and the title of which is ”Słowianić”. There are the editors of this quarterly magazine with me here: Joanna Maciejowska, Piotr Kudrycki and Marek Wójtowicz. This is the editorial people of the quarterly. The magazine has as many as 200 pages – it means 200 pages of the Slavic thought. Thank you very much.

 

Spotkanie autorskie z “Księgą Ruty” w Nowym Julianowie (pod Wałbrzychem) oraz Inicjacja Ogniem – wrzesień 2013


 Spotkanie rozpoczyna się o godzinie 15.00, a obrzęd inicjacyjny o 18.00 tego samego dnia.  

aaaa sun-and-moon-artwork

Słowianie- dzieci Słońca

I Ognia-jego gońca

przywołani Żywiołem

stańcie tutaj wielkim kołem!

LIT MIT Gabija Bogini Ognia Midsummer_bonfire_closeup

Inicjacja Żywiołem Ognia, dla tych co pierwszy raz, terapia dla tych którzy doświadczyli zdrowotnego działania rozżarzonej ścieżki. Dla wszystkich uczestników mocne DUCHOWE przeżycie i dobra zabawa- pod pieczą Marka Wójtowicza, ogniomistrza z 12-sto letnim doświadczeniem.

Wydarzeniem specjalnym przygotowanym przez organizatorów będzie wieczór autorski Czesława Białczyńskiego [autora MITOLOGI SŁOWIAŃSKIEJ]

 ♦

ZAPRASZAMY 28 WRZESIEŃ 2013 [SOBOTA] do Nowego Julianowa [ Wałbrzych] na teren gospodarstwa agroturystycznego ,,Różany Ogród”.

iv nnn nnn Midsummer_bonfire_closeup

PROGRAM:

do 15-tej- przybycie uczestników

15.30-17.00 – „Słowiańszczyzna a Wielka Zmiana – część druga” – Spotkanie autorskie z Czesławem Białczyńskim i „Mitologią Słowian”

     18.00- rytuały wstępne

     18.30 – podpalenie ognia

ok.20.00- chodzenie po rozżarzonej ścieżce

ok.21.00 zakończenie –  dla chętnych zabawa przy ognisku

  

      Możliwość nabycia MITOLOGI SŁOWIAN-KSIĘGA RUTY

iv nnn nnn Midsummer_bonfire_closeup

KOSZTY UCZESTNICTWA;

 

– ,,chodzenie po ogniu”                                                                             50PLN

– spotkanie autorskie                                                                                    gratis

Noclegi- miejsce w pokojach 3-4 osobowych z łazienkami          45PLN

Nocleg ze śniadaniem                                                                                    55PLN

 

Ilość miejsc ograniczona!

,,chodzenie po ogniu”                40 osób

– noclegi                                       29 miejsc

W przypadku wyczerpania miejsc noclegowych można rozbić własny namiot  10PLN od osoby

-udział w wieczorze autorskim    bez ograniczeń

 

DECYDUJE KOLEJNOŚĆ ZGŁOSZEŃ!!!

 W przypadku większej ilości chętnych ,,chodzenia po ogniu”, możemy je powtórzyć w następną sobotę tj. 05-10-2013 na warunkach jak wyżej.

 

Rezerwacji wraz z odpowiednią wpłatą należy dokonywać tel. na nr.

74-840 50 50 lub 609 461 816/19

e-mail: krzysztof@agro-farm.com.pl

 

Potwierdzeniem rezerwacji jest wpłata na konto bankowe:

 09 2030 0045 1110 0000 0087 9830

 iv nnn nnn Midsummer_bonfire_closeup

Organizatorzy:

 

Kwartalnik ,, SŁOWIANIĆ by żyć”

Gospodarstwo Agroturystyczne ,,Różany Ogród”

Nowy Julianów 187

58-308 Wałbrzych

www.agro-farm.com.pl

Papież Franciszek i cały Watykan zaniepokojony humanitaryzmem Polaków wobec ubijanych zwierząt!

Posted in Polska, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 7 Wrzesień 2013

za Onet.pl

 

Co teraz Polacy? Watykan jak zwykle przeciw wam!

CB

Prezes Kongresu Żydów rozmawiał z papieżem o zakazie uboju rytualnego w Polsce

Pre­zes Świa­to­we­go Kon­gre­su Żydów Ro­nald S. Lau­der roz­ma­wiał z pa­pie­żem Fran­cisz­kiem o za­ka­zie uboju ry­tu­al­ne­go w Pol­sce – wy­ni­ka z ko­mu­ni­ka­tu Kon­gre­su wy­da­ne­go po au­dien­cji w Wa­ty­ka­nie. Po­da­no w nim, że pa­pież wy­ra­ził za­nie­po­ko­je­nie za­ka­zem.

Papież miał wyrazić zaniepokojenie zakazem uboju rytualnego Papież miał wyrazić zaniepokojenie zakazem uboju rytualnego Foto: OSSERVATORE ROMANO / AFP

W nocie Świa­to­we­go Kon­gre­su Żydów na­pi­sa­no: “Pa­pież wy­ra­ził za­nie­po­ko­je­nie za­ka­zem uboju ry­tu­al­ne­go w Pol­sce i po­le­cił kar­dy­na­ło­wi Kur­to­wi Ko­cho­wi, prze­wod­ni­czą­ce­mu ko­mi­sji do spraw re­la­cji z ju­da­izmem, zba­dać tę spra­wę i zwo­łać spo­tka­nie już w przy­szłym ty­go­dniu”.

12 lipca Sejm od­rzu­cił rzą­do­wy pro­jekt usta­wy do­pusz­cza­ją­cej ubój ry­tu­al­ny zwie­rząt.

Zwią­zek Gmin Wy­zna­nio­wych Ży­dow­skich RP zło­żył wnio­sek do Try­bu­na­łu Kon­sty­tu­cyj­ne­go w spra­wie prze­pi­sów usta­wy o ochro­nie zwie­rząt.

Dodaj do ulubionych:

Odpowiedzi: 3

Subscribe to comments with RSS.

Zprowokowany said, on 4 Wrzesień 2013 at 23:07 (Edytuj)

No i co wy na to, powszechni i obrzezani na umysle i sercu?

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Media-polski-nuncjusz-na-Dominikanie-odwolany-pod-zarzutem-pedofilii,wid,15957007,wiadomosc.html

Media: polski nuncjusz na Dominikanie odwołany pod zarzutem pedofilii

Nuncjusz apostolski na Dominikanie arcybiskup Józef Wesołowski został odwołany ze stanowiska w związku z oskarżeniami o pedofilię – tę wiadomość mediów potwierdził rzecznik Watykanu ks. Federico Lombardi. Decyzję o odwołaniu podjął papież.

Watykański rzecznik poinformował: –
Potwierdzam, że arcybiskup Wesołowski został odwołany i zwolniony ze stanowiska i został poproszony o wyjaśnienie stawianych mu zarzutów Ks. Federico Lombardi, rzecznik Watykanu
Potwierdzam, że arcybiskup Wesołowski został odwołany i zwolniony ze stanowiska i został poproszony o wyjaśnienie stawianych mu zarzutów.

Watykan wszczął postępowanie wobec zarzutów pedofilii. Trwa ono w Kongregacji Nauki Wiary, która zajmuje się wszystkimi takimi przypadkami.

Wyjaśniono, że hierarcha nie opuścił swego stanowiska dobrowolnie, lecz został odwołany przez papieża Franciszka 21 sierpnia. O sprawie poinformowano najpierw kanałami kościelnymi.

Oskarżenia o pedofilię skierowały pod adresem nuncjusza media na Dominikanie. Tamtejsza telewizja nadała reportaż, w którym pokazała watykańskiego dyplomatę, gdy odwiedzał miejsca w stolicy kraju znane z prostytucji nieletnich.

W pierwszych komentarzach podkreśla się, że sprawa arcybiskupa Wesołowskiego wywołała ogólnonarodowy skandal na Dominikanie.

Portal Vatican Insider zauważa, że w ten sposób potwierdzone zostało to, o czym wiedziano od dłuższego czasu, czyli o inklinacjach dyplomaty, określanych jako “non sanctas”.

Według Vatican Insider skandal wybuchł w lipcu tego roku. Arcybiskup Santo Domingo kardynał Nicolas de Jesus Lopez Rodriguez wysłał do Watykanu dossier dotyczące stawianych nuncjuszowi zarzutów pedofilii. Sprawą zajął się watykański Sekretariat Stanu i przedstawił ją papieżowi Franciszkowi, który podjął decyzję o natychmiastowym odwołaniu abpa Józefa Wesołowskiego.

W czerwcu tymczasem to właśnie abp Wesołowski oskarżył o tuszowanie skandalu pedofilii arcybiskupa Portoryko – przypominają media.

Nieoficjalnie wiadomo, że od chwili odwołania z Dominikany abp Wesołowski przebywa w Rzymie i czeka na wyniki trwającego w Watykanie postępowania.

Co więcej – dodał Vatican Insider – od kilku miesięcy w Rzymie krążyły pogłoski o alkoholizmie nuncjusza.

~Al-Jak [przed kwadransem]
Nareszcie Watykan zaczyna reagować. Zmieniam o nim zdanie, a nie było pochlebne. Widać że papież Franciszek nie jest takim zakłamanym typem jak wspierający zboczonych koleżków JP2.

~Miriam [godzinę temu]
Cieszę się bardzo:) Kościół ze swoją tolerancja i wyrozumialością dla grzeszników sam się zapędził w kozi róg. Franciszek – jak widzę- nie tłumaczy obrzydliwych zachowań- ludzką słabością. Nadmierna wyrozumiałość dla “słabej, grzesznej ” natury czlowieka najczęściej chroniła bowiem sprawców a nie ofiary!! Franciszek po prostu zło nazywa złem i..działa!!!!! I to szybko- jak na kościelne standardy!! Trzymam kciuki za Papieża. Oby nie stała Mu się jakaś przedwczesna niespodziewana krzywda….

~ola [przed kwadransem]
@../- ^ Jeśli religia katolicka trwa tyle lat to i łatwiej przeciwnicy tego kościoła moga coś dla siebie w jej historii znaleźć. Należy do niego bardzo duża liczba osób więc pod tym względem też łatwiej wam znaleźć złe osoby. Ważne że jest w nim też ogromna liczba bardzo dobrych ludzi. Wasze komentarze pełne nienawiści nic nie zmienią. Jeśli byście mieli Boga w sercu wasze wypowiedzi wyglądałyby inaczej

~jadwiga [2 godziny temu]
łapy precz od kościoła, to są zwykłe brudne ataki ateistów, na nasz powszyschny apostolski kosciół. my sie nie damy, w polsce jest 98% katolików i my na takie oszczerstwa nie damy sie nabrać. chca nas zniszczyć obrzydzając nam wiare w boga, chą żebysmy byli jak ci ludzie z zachodu, bez zasad bez honoru, czci i wiary. polska była zawsze katolicka i taka pozostanie. moze byc bieda w kraju, mogą rządzic zdrajcy ale przetrwamy bo bóg i kościół są naszą opoką.

~olokill [przed kwadransem]
@jadwiga ^ 98% to ma nasz spirytus a katoli prawdziwie wierzących to morze z 18 jak nalewki a mam nadzieje że kiedyś za mojego życia to nie będzie ich więcej jak procent w piwie z biedronki

~dorota [przed kwadransem]
@jadwiga ^ pewnie, a nasze dzieci są dla naszych księży i już!

~JM [przed kwadransem]
CZEGO TRZYMA SIĘ KSIĄDZ W CZASIE STOSUNKU ? TORNISTRA.

~wurpop [pół godziny temu]
Już tylko Kościół stoi im na drodze do totalnego zniszczenia Polski. Tak samo jak stawał na drodze w czasie potopu szwedzkiego,zaborów,wojen światowych i komunizmu. To dzięki Bogu i Jego Kościołowi przetrwaliśmy jako naród. Te prawdę historyczną trzeba dziś głośno przypominać każdemu Polakowi. Dziś zniszczyli nam gospodarkę i upodlili a teraz chcą nam zniszczyć Kościół,bo wiedzą ,że bez Boga i Kościoła będziemy bezbronni.

Perperuna said, on 5 Wrzesień 2013 at 18:07 (Edytuj)

klechy sami są sobie winni, że coraz więcej wiernych się od nich odwraca. Polska nie była od zawsze tylko katolicka, miała swoich prawdziwych bogów, jak Perun czy Dziwień – Kupała. Jesteś naiwna Jadwigo, sądząc że kościół jest opoką. oni nie widzą dalej niż czubek własnego nosa.

czarnainess said, on 5 Wrzesień 2013 at 22:33 (Edytuj)

Co do Jadwigi, to kobiecina zapomniała kto nas tak sumiennie nawracał przez całe wieki nie szczędząc słowiańskiej krwie! Własnie Ci z zachodu….

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 862 obserwujących.