białczyński

Stary młyn i Święte Wzgórze w Rząsce – wspomnienie wiosny i lata

Posted in Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Wiara Przyrody by bialczynski on 15 Grudzień 2013

DSC02352komprStawy rybne w Rząsce

DSC02353bezkomprZatem drapieżny ptak nie budzi tutaj zdziwienia. Było ich wiele.

DSC02364bez komprW taki dzień jak ten kiedy niebo jest niemal bezchmurne staramy się ściągnąć na Słońce choćby na chwilę jedną chmurę, cienką, która spowoduje że będziemy mogli przez kilka chwil patrzeć bezpiecznie wprost na nie. Tutaj udało się to nadspodziewanie dobrze.

DSC02355komprChwila potem. Widok od stawu na stary młyn w Rząsce.

DSC02367komprStary młyn, stara wierzba i strumień odwieczny.

DSC02366komprMech

DSC02365komprKontakt

DSC02368kompr

DSC02370kompr

DSC02371kompr

DSC02374kompr

DSC02379kompr

DSC02380komprNie zobaczycie już tego widoku, to ostatnie zdjęcia tego młyna w całości. Na wiosnę 2013 roku budowla się zawaliła.

DSC02385komprStrumień między wałami

DSC02354komprŚwięte Wzgórze w Rząsce

DSC02386komprInnego rodzaju tutejsze ptaki.

DSC02388bez kompr

DSC02390bez kompr

DSC02391bez komprWidok ze wzgórza na pas startowy lotniska w Balicach

DSC02392komprW tle, daleko, pasmo wzgórz Aleksandrowic (Krzywy Sąd) i Brzoskwini. [kliknij, powiększ – a zobaczysz białą kulę Awaksa]. Kolejne pasmo za tym w kierunku Krakowa, czyli na wschód, to Pasmo Nielepickie, a następne za nim to pasmo Kleszczowsko-Zabierzowskie (Skała Kmity).

Wiosna

DSC00632 r kompr

DSC00633 r kompr

DSC00634 r kompr

DSC00635 r bez kompr

DSC00636 r bezkompr

DSC00637 r kompr

 

DSC00629 r bez kompr

Niesłowiańska rusofobia Białczyńskiego a niemądra rusofilia niektórych Narodowców

Posted in Polska, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 14 Grudzień 2013

Pro-European protests in UkraineMyślałem, że nie będę musiał tłumaczyć się z holistycznej analizy Polska – Ukraina 2012 – 2014, ale ponieważ znalazłem pod artykułem https://bialczynski.wordpress.com/2013/12/09/polska-ukraina-2012-2014/ linki bardzo poważne:

[cytat z wpisu Wigury:

„Proszę o uważne przeczytanie i skomentowanie artykułu http://wiernipolsce.wordpress.com/2012/02/25/aleksander-dugin-o-polsce/
Wiele wyglądających na prawdziwe, tez pana Dugina, tylko nad tym wszystkim jakiś taki się ahumanitarny duch unosi… Jeśli mamy być braćmi Słowianami na warunkach Rosji, to ja dziękuję. Chyba tego wewnętrznego “barbarzyńcy” nie mam ochoty posłuchać.”

Słowianina:

http://wiernipolsce.wordpress.com/2013/11/30/zydowska-v-kolumna-przegrala-na-ukrainie-syjonistyczna-hydra-nie-sklada-jednak-broni/#comment-42141

oraz Zbigniew 1108:

„Gdy czytałem rozważania gospodarza tego bloga o wydarzeniach w Kijowie , musiałem długo zastanawiać się jak można łączyć w jednym umyśle postulat nie wtrącania się w sprawy innych wspólnot politycznych z jednoczesnym, choć werbalnym, takim wtrącaniem się….Ale to jest “urok” naszej polskiej myśli politycznej…Np.twierdzi się , że od 966 roku państwowość jest “watykańska” ,”okupacyjna”, by później rozważać większą lub mniejszą” naszość” arbitralnie wyselekcjonowanych władców ….”

przez co rozumiem, że środowisko Narodowe, przynajmniej w części dojrzało do rozmowy z nami i zdecydowało się jednak NAS na poważnie wysłuchać, a też rozważyć  co mamy do powiedzenia, więc zmieniam decyzję.

Zmieniam ją też dlatego, że padły pod moim adresem poważne zarzuty o rusofobię i oskarżenia o głupotę, które wymagają równie poważnego komentarza:

http://opolczykpl.wordpress.com/2013/12/11/wojna-o-ukraine-oraz-czeslaw-bialczynski-i-jego-nieslowianska-rusofobia/

Gdyby były niepoważne nie robiłbym tego.

a z15062910Q,-Ukraina-to-Europa----flage-z-takim-napisem-mieli-

Niech moja odpowiedź posłuży naszej Wspólnej Myśli i Wspólnemu działaniu w najbliższej przyszłości, zwłaszcza, że tak jak napisałem, Ukraina nie jest żadnym tam sobie sąsiadem Polski, a jest (nie tak dawną) Częścią Organizmu Politycznego Polski i Elementem Drugim z Pięciu, niezbędnym w budowaniu Silnego Międzymorza, czyli Środkowo-Europejskiej Unii Bałtyku, Adriatyku i Morza Czarnego. Silne Międzymorze, jak moim zdaniem dowiodłem, jest z kolei jedyną drogą do pełnej niepodległości Polski, a nawet więcej, jest drogą do  uczynienia z Polski i sprzężonych z nią państw środkowo-europejskich i małoazjatyckich prawdziwej światowej potęgi – nie regionalnej – ale naprawdę światowej. 

Tym, którzy po tych moich słowach stukają się w główkę przypominam tylko, że już kiedyś,  czytając moje opracowania na temat Słowiańszczyzny, która jest nad Odrą i Wisłą starożytna a nawet odwieczna (ma ponad 9000 lat), wielu stukało się w głowę. Było to nie tak dawno, mniej więcej między 1994 a 2004 rokiem. Myślę, że teraz odechciało im się stukać a zaczęli czytać i słuchać. Mamy dzisiaj zaledwie rok 2014 i Świat już załapał, że prawda jest po stronie Mańczaków, Kostrzewskich i Białczyńskich a nie po stronie Godłowskich i Kossinów, chociaż niektórzy Polacy niestety wciąż tego nie łapią.

Przypominam też artykuł „Przyszłość Polski Silne Międzymorze 2012-2050″ gdzie mamy tezy analityka CIA na temat silnej Polski, a nie Białczyńskiego (wciąż niektórym się zdaje, że trzeba pracować w Pentagonie i Polskiej Akademii Nauk żeby móc coś powiedzieć z sensem – nic bardziej błędnego, w PAN rzadko usłyszycie coś naprawdę ważnego) oraz „Turcja – Polska dwa bratanki?! c.d. Dlaczego sojusz polsko-turecki to nic egzotycznego?!”

Racjonalizm, jeśli ma mieć sens jako narzędzie użyteczne do zastosowania w polityce, musi być narzędziem stosowanym HOLISTYCZNIE.  Nie jest to proste w użyciu narzędzie, zwłaszcza jeśli się korzysta z materialistycznego punktu widzenia i bazuje we własnym rozumowaniu na materialistycznej wyłącznie podstawie filozoficznej. Taki punkt widzenia ogranicza horyzont do zjawisk materialnych, a to powoduje że analizie wymykają się takie zjawiska jak świadomość i emocje. Wtedy często popełnia się błędy i po prostu błądzi, gdyż nie obejmuje się łatwo materialistycznym rozumowaniem całego rozległego obszaru jaki należy zanalizować i zsyntetyzować. Części tego co racjonalne w ogóle nie sposób w takim rozumowaniu objąć. W polityce zaś NIE WOLNO sobie na błędy pozwalać, bo kosztują one zbyt wielu ludzi zbyt wiele, a rzecz dotyczy Naszego Domu i Naszych Najbliższych – Naszej Rodziny. Stąd też za tego typu analizy powinni się brać ludzie o otwartych obu półkulach mózgowych i sprzężeni ze Świadomością Nieskończoną, bo kto rzeczywiście przewartościował swoje podejście do świata i oparł je na metaparadygmacie Świadomości Kierującej Materią ten łatwiej ogarnia wszystkie zależności i widzi wątki „tej bajki” tam gdzie ich inni nie potrafią dostrzec – jak choćby w moim przykładzie z powieścią dla dzieci, w artykule „Polska -Ukraina 2012-2014″.

a ukraina_kijow_majdan_ap600

Zacznijmy od Dugina bo to naprawdę poważna sprawa. Odniosę się jednak w tym artykule tylko do politycznych prognoz jakie stawia on względem Polski, a pominę na razie odpowiedź na jego wizję tradycji i religijności katolickiej, prawosławnej i pogańskiej w Polsce i Rosji.

Muszę tutaj wskazać z przykrością, że gdyby środowisko Narodowe Polskie potraktowało poważnie nasze wezwanie do Pojednania Polska-Rosja sprzed czterech już niemal lat (bo z początku roku 2010, a mamy już niemal 2014), to być może bylibyśmy dzisiaj o wiele bliżej wzajemnego zrozumienia  i być może historycznego porozumienia POLSKA – ROSJA na warunkach RÓWNOŚCI tych dwóch podmiotów. Putin nie słuchał teorii Dugina w 1998 roku, tych wyłożonych w artykule pod linkiem z wypowiedzi Wigury.  W tamtym artykule przedstawia się jasno jego pozycję względem Kremla, jako izolowanego, na wpół podziemnego intelektualisty (siedzącego w piwnicy), który głosi teorie może i sensowne i rzeczywiście holistyczne, ale pozbawione realnego wpływu, bo i on sam jest członkiem marginalnej grupki, bez znaczenia dla Rosji. No i proszę,  minęło ledwie 15 lat od tamtej chwili jak idea Dugina jest główną wcielaną w życie koncepcją przez ekipę Putina.

Gdy chodzi o diagnozy Dugina zawierają one błędy, które wydają mi się dziwne jak na osobę wyznającą personalizm i stosującą myślenie holistyczne. Przedstawianie w nich Rosji jako zwolennika „świata wielobiegunowego” rozśmiesza mnie, zwłaszcza, że mamy świeżo w pamięci silosy atomowe trzymane w Polsce przez Rosję bez naszej zgody i wiedzy, a przygotowane do ataku, gotowane na ostateczną rozgrywkę z Zachodem, po której Polaków miało na świecie nie być. Miał istnieć tylko pas 400 kilometrowy jałowej ziemi po atomowym bombardowaniu nad Wisłą, a ZSRS miał być Jedynym Mocarzem na świecie. Skąd ta nagła zmiana? Ano znikąd. Nie ma żadnej zmiany. To tylko ten sam krwiożerczy Wilk zasłabł nagle, ubrał się w owczą skórę i merda owczym ogonem. Ale ta owca jest martwa, to tylko kożuch z barana na wilku. Ustami Dugina Moskwa mąci w głowach naiwniaków, którzy wierzą w jej solenne zapewnienia, że stała się Wegetarianinem. Oczywiście USA nie chcą dobijać tego „wegetarianina” Putina, choć wystarczyłoby, żeby obniżyli ceny ropy do 60 USD za baryłkę, żeby Rosja rozpadła się na tysiąc kawałków, jak matrioszka.

a 0002NLXG1RTRG0N9-C116-F4

Sedno dezinformacyjne całej misji Dugina przeziera prawie z każdego zdania. A gdzież to był szlachetny Putin, kiedy planowano unicestwienie Polski? Czy nie w samym centrum dowodzenia KGB? Nie tam gdzie ten plan powstał?! Nie rozumiem jak można tego nie widzieć? Kiedy mówi on o Polsce to mówi nie o Polsce tylko mówi do Polaków. Co Mówi? Rzuca groźby, które jeszcze gorzej rokują dzisiaj w 2014 roku niż gdyby były powiedziane 15 lat temu. Nie bardzo wiem jak mam traktować deklarację Dugina o ponownym wymazaniu Polski z mapy świata oraz o wielkiej Unii Rosyjsko-Niemieckiej?  Czy tylko jak marzenie, czy jako realny plan? Sądząc po kolejnych krokach Putina w roku 2013, wciela on w życie właśnie pomysły Dugina. Aresztowanie Trechlebowa ma  oczywisty związek z tym segmentem planu Dugina, który się nazywa odnowa moralna na bazie prawosławia, a który ma wzmocnić siły witalne Rosji i rosyjski patriotyzm. Putin postawił na cerkiew i pomysły analityka bolszewicko-prawosławnego Dugina.

Nie należy lekceważyć słów Dugina, ale należy je właściwie czytać. Do Polaków mówi on żeby się wyzbyli wszelkiej nadziei na wolność, bo muszą się zorientować na Zachód co pozbawi ich tożsamości lub na wschód co pozbawi ich również tożsamości. Mają jeszcze według niego trzecią drogę – sami sobie zmienić tożsamość póki czas. USPOKAJAM WSZYSTKICH PRZESTRASZONYCH TA DIAGNOZA POLSKI JEDNOBIEGUNOWEJ, KATOLICKIEJ JEST KOMPLETNIE PORONIONA. TO ŚCIEMA. Chciałbym żeby analitycy Kremla tak bardzo mylili się co do socjologicznych i historycznych obrazów i diagnoz Polski, ale wiem że taka pomyłka jest niemożliwa i mamy tutaj ewidentnie rzucony Polakom propagandowy ochłap. Jednocześnie Dugin wskazuje wewnętrznego wroga; ruch pogański – czyli rozbija środowisko narodowe w Polsce. Słowem „straszenia i rozbijania ciąg dalszy” – tak należy zatytułować misję Dugina. Trwa to już prawie 25 lat! Jego diagnozy polityczno-religijne są konglomeratem półprawdy i oczywistych nieprawd. Aż trudno mi uwierzyć, że człowiek o takiej przenikliwości popełnia tak grube błędy w rozumowaniu przypadkiem. Odbieram obydwa jego teksty jako przemówienia propagandowe Kremla do świata słowiańskiego. Oczywiście nie dziwi mnie, że Polska jest w tych przemówieniach wskazywana jako „przeszkoda”, „karzełek”, „zaprzaniec słowiańskiej tożsamości”, „kraj skazany na zagładę i wynarodowienie”.  Przeraża, że to jest nic nowego i że tego człowieka słucha Putin, mało że słucha to wciela w życie jego plany, bo widzi w nich zbawienie. Za późno towarzyszu majorze Putin!

Bardzo mnie dziwią lamenty naszych polskich rusofilów nad upadającą Rosją.  Jeśli umiecie słuchać i czytać między wierszami i wyciągać wnioski z czynów i faktów to przecież chyba widzicie  zachowanie i politykę Putina wobec Polski. Jeśli się wam zdaje, że arogancja tego człowieka jest przypadkowa, że po prostu nie nauczono go w KGB przybywać na spotkania na czas i siadać we właściwej pozie w fotelu, to powiem bardzo, ale to bardzo delikatnie… mylicie się.

Jeśli uważacie, koledzy Rusofile Polscy, że Putin „zachęca” Polskę do współpracy i stara się ją pozyskać dla swoich planów umocnienia pozycji wielkomocarstwowej Rosji  to wskażcie mi na czym te zachęty z jego strony polegają? Na tym, że z równą nonszalancją stawia bariery celne przed mięsem Kaczyńskiego i Tuska, przed warzywami i innymi towarami tak za rządów PO jak i PIS, że buduje okrążające Polskę rurociągi gazowe, że stosuje drakońskie ceny na gaz i paraliżuje spółki chcące wydobywać łupki? A może tą zachętą są matactwa przy badaniu przyczyn Katastrofy Smoleńskiej, zgarnięcie wraku z lotniska buldożerem, fałszywe Raporty MAKu, zebranie metrowej warstwy ziemi z miejsca wypadku, przyspieszona zabudowa tego miejsca, a wreszcie „drobna” zamiana zwłok w workach dostarczonych do Polski i wycieki zdjęć trupa prezydenta Polski do internetu? A może to są wycieki ze zdjęciami uśmiechającego się Tuska z miejsca katastrofy, albo potrząsanie tymi teczkami z przepastnej szafy KGB, które każe polskim Yelitom posłusznie wykonywać polecenia Wilka, przygotowujące owcę na rzeź?  To nazywacie gestami przyjaźni ze strony Rosji Putina?! Nie! Z Rosją Putina nie można się dogadać, ani nie stanowi ona żadnego gwaranta bezpieczeństwa dla nikogo! Nawet dla własnych obywateli, których używa jako zakładników w wojnie z Czeczenami. To Państwo Pirat Międzynarodowy i zbrodniczy reżim – nic się nie zmieniło w ZSRS poza nazwą, która brzmi teraz Rosja, tak jak w Polsce mamy PRL Bis – dalszy ciąg Stanu Wojennego w aksamitnej, rozwodnionej postaci, pozorną demokrację, a faktycznie pełzającą faszyzację życia i neokolonializm.

Opamiętajcie się koledzy Rusofile. Putin realizuje doktrynę Dugina zarówno wewnątrz Rosji jak i na zewnątrz. Dąży on do unii Rosyjsko-Niemieckiej, a jedyne co usiłuje zrobić teraz to kupić sobie czas na wzmocnienie wewnętrzne Rosji i utrwalenie jej pozycji jako regionalnego hegemona, aby taka unia w ogóle stała się możliwa. Dla Polski są to ostatnie dzwonki ostrzegawcze. Co to ma znaczyć dla Polski w najbliższej przyszłości wyłożył wam kolega Dugin wprost. Zgodnie z doktryną „pokaż głupiemu co mu zaraz zrobisz, a on jako że głupi puści to między uszami”.

Ci którzy z niedowierzaniem przyjmowali moje poglądy na temat schyłkowej fazy kapitalizmu (feudalnego , starożytnego systemu Pan – Niewolnik) może uwierzą bardziej kremlowskiemu analitykowi personaliście i holiście – jak sam siebie przedstawia – jest ona identyczna z moją oceną. 

Zacytuję tutaj fragment z Aleksandra Dugina, z którym się w niemałej części tej diagnozy zgadzam, zwłaszcza co do ostateczności obecnego kryzysu (http://wiernipolsce.wordpress.com/2013/03/01/faza-globalnej-destabilizacji):

„…Tak, więc istniejący kryzys, to kryzys kapitalizmu finansowego w ogóle, nie rozwiązywalny na drodze technicznej zmiany problemów w tę, czy inną stronę. To jest kryzys cywilizacji, to jest kryzys materialistycznej ateistycznej kultury, to jest kryzys drogi Zachodu ku liberalizmowi i indywidualizmowi, i ku tak zwanej wolności, które faktycznie doprowadziły do nowych form totalitaryzmu, wynaturzenia i dyktatury. Dlatego przeżywamy w rzeczywistości kryzys jak najbardziej fundamentalny; ten kryzys, to nie żaden efekt technicznego błędu, ten kryzys jest w istocie podsumowaniem drogi Zachodu w ciągu ostatnich trzystu lat, gdy Zachód odszedł od chrześcijaństwa, od swojej religii, i w końcu wszedł na drogę technicznej modernizacji. Dlatego teraz dochodzimy do najstraszniejszego, ostatecznego аkordu na tej drodze. Zgodnie z tym podejściem, kryzys gospodarczy i problemy, których doświadczają USA i Europa w zarządzaniu, to nie jest tylko techniczna awaria – to jest upadek. I chociaż wielu tam próbuje udawać, że wszystko jest w porządku, że nic się nie dzieje – to jednak oni to rozumieją. Więc żadnego miękkiego wyjścia z tej sytuacji być nie może…

Dlatego trwa walka pomiędzy globalizmem USA i tymi, którzy starają się obecnie zachować suwerenność i swoje zasadnicze pozycje, czyli zwolennikami świata wielobiegunowego. Istnieją dwa obozy: zwolenników jednobiegunowego świata zachodniego, zachodniej hegemonii, zachodniego imperializmu, kapitalizmu finansowego – który chce ratować się za wszelką cenę, w tym za cenę trzeciej wojny światowej i faktycznego zniszczenia znacznej części ludzkości. To jest najbardziej prawdopodobny scenariusz i wydaje mi się, że nie możemy go ominąć, chociaż trzeba zrobić wszystko, aby zwolennicy świata wielobiegunowego wypracowali kompleksowe rozwiązanie tego fundamentalnego, absolutnego, bezprecedensowego finałowego kryzysu. W tym celu trzeba się zebrać, w tym celu trzeba myśleć, działać – lecz wszystko jest przeniknięte zachodnimi sieciami wpływów: w Rosji, w świecie islamskim, w Europie, także w Iranie istnieje „piąta kolumna”; istnieje ona, oczywiście, także i w Serbii: słudzy zachodniaków i atlantystów. To оgranicza możliwość naszych manewrów.

Ludzkość straceńczo kroczy ku otchłani, w którą ją pchają przedstawiciele światowej elity – czyli już nie po prostu Stany Zjednoczone jako oddzielny kraj, lecz jako przedstawiciele globalnego kapitału finansowego, światowej oligarchii finansowej, która w istocie reprezentuje sobą rząd światowy, lekceważący wszelkie reguły demokracji.

Widzimy to, na przykład, w Grecji. W Grecji wprowadzono już po prostu absolutne bezpośrednie sterowanie zewnętrzne, zupełnie nie mające jakiegokolwiek związku z demokracją i dysponujące tym krajem według własnego uznania, rzekomo po to, by ocalić go od kryzysu, który przecież sami przedstawiciele tejże oligarchii finansowej w Grecji stworzyli. I tak będzie wszędzie, bo postępuje likwidacja suwerenności…

[o piątej kolumnie w Rosji – C.B.]

(A. D.) – Tak, ma Pan zupełną rację: to jest bardzo niebezpieczna tendencja. Ci ludzie nie reprezentują naszej ludności, lecz jest to sztucznie hodowana mniejszość – bardzo, ale to bardzo aktywna, wspomagana przez Zachód, Stany Zjednoczone, CIA, amerykański Departament Stanu, a także przez europejskie struktury subimperialistyczne. Składa się ona głównie albo z etnicznych nie-Rosjan, a takich jest bardzo dużo w wielonarodowej Rosji, albo też z ludzi zupełnie zorientowanych na Zachód – i stanowi ona „piątą kolumnę”, która zmierza do zadania ciosu w główne siły napędowe rosyjskiej państwowości. Czyli w prawosławie, w naszą historyczną tożsamość, w suwerenne państwo, w państwowość, która utrzymuje w jedności niejednolite społeczeństwo i zapewnia integralność terytorialną Rosji. Czyli personalnie w prezydenta Putina, który prowadzi politykę niezależną od wpływów USA.

Historia z grupą „Pussy Riot”, historia z próbą „pomarańczowej rewolucji” – wszystko to jest dziełem „piątej kolumny”, siajejowskich agentów wpływu, liberałów, a także bardzo mocnego lobby izraelskiego, które różnie się odnosiło do rosyjskiej państwowości. Były w ostatnich latach próby zbliżenia Izraelczyków z Rosją, tak samo jak i z Turcją, ale ostateczne doszło do zrównania kroku Izraela z USA. „Echo Moskwy”[2] jest szczerze ideowym sztabem dla obalenia rosyjskiej państwowości. Uderzające jest, że w otoczeniu premiera Miedwiediewa jest bardzo wielu ludzi o liberalnej, prozachodniej, proamerykańskiej orientacji, należących do tegoż amerykańsko-izraelskiego lobby wewnątrz Rosji. Jest to bardzo niebezpieczne, ponieważ trzymają oni w swych rękach kluczowe, najbardziej wrażliwe centra zarządzania procesami społecznymi.

Nie zważając na to, że Putin prowadzi politykę wzmacniania suwerenności Rosji, przedstawiciele tych prozachodnich, ultraliberalnych kręgów mobilizują ludność, wytwarzają atmosferę psychologiczną sprzyjającą prześladowaniu osób, które opowiadają się za prawosławiem, za patriotycznymi wartościami, za samoistnością Rosji, poddają je ostracyzmowi i prowadzą całą sprawę do „kolorowej rewolucji”…”

a 58dde9945b9451b902d90b7739f92c1291356445152_width_700_play_0_pos_3_gs_0

Po tych cytatach mam do was panowie Rusofile Polscy, którzy jesteście przeciwni ucieczce Ukrainy spod rosyjskiego Sierpa i Młota, kilka  pytań od odpowiedzi na które zależy chyba sens dalszego waszego dywagowania o polityce. Błędna odpowiedź w ogóle wyklucza was jako partnera do dyskusji. My tutaj zresztą nie dywagujemy moi panowie tylko, jak wszyscy zauważyli, czynimy politykę. Kiedy Opolczyk pyta dzisiaj co Białczyński chce zmienić i jak chce zmienić w Polsce, skoro musi pisać błagalne listy do papieża o przywrócenie figury Świętowita na Ślęży, to albo tego listu nie czytał albo używa go jako maczugi do przywalenia wszystkim, którzy odrzucili różne utopijne rojenia i przystąpili do działania, do czynów, do formowania Ruchu Wolnych Ludzi , który nie będzie ruchem wirtualnym, lecz faktyczną siłą. Spójrz Opolczyku na Dugina kim jest dzisiaj, a przecież przedwczoraj był analitykiem z „piwnicy”, tak jak i mnie obwoływano oszołomem. Jest tak, bo życie weryfikuje czy ktoś wie co mówi czy nie wie. I zweryfikowało to co mówiłem na moją korzyść, ale też weryfikuje na korzyść Dugina to co on mówił w 1998 roku. Tyle, że jest za późno dla Putina i jego czerwonych oligarchów. Miejsce postsowieckich oligarchów jest w Systemie Pan-Niewolnik a nie poza systemem – chyba co do tego nie masz wątpliwości? Jedyna nadzieja na wolność i Wielką Zmianę tkwi nawet nie w powszechnym buncie mas, ani nie w Chinach, a tak naprawdę w samobójczym Kole Zamachowym Systemu Kapitalistycznego. Smok złapał się za ogon i pożera sam siebie, a zeżarł już szyję i łapie się obecnie za własny nienasycony łeb. Zapewniam cię, że życie i czas zweryfikuje też na moją korzyść to co mówię teraz. Póki co proszę o odpowiedź bez wykrętów na kilka prostych pytań.

Oto pytania:

1. Skoro panowie Rusofile Polscy tak dobrze pamiętacie kim są i skąd się wywodzą obecni władcy Polski, których ja czyniąc to wprost i bez ogródek nazywam Polakami i zdrajcami Polski, a wy uważacie ich za ludzi pochodzenia żydowskiego lub wręcz za Żydów, to co kazało wam zapomnieć kto rządzi Rosjanami? Czy tamtejsze KGB jest według was jakiegoś innego pochodzenia niż było polskie UB?

Cytuję Opolczyka: „Zapomniał Czesław, że pod koniec 1917 roku Moskwa dostała się w łapska zbrodniczego żydo-bolszewizmu a Ziemia Rosyjska zlana została krwią milionów Rosjan. Ich los polepszył się dopiero po tzw. destalinizacji. Zapomniał ponadto Czesław, że po rozpadzie ZSRR w czasach Jelcyna, “familii” i Bieriezowskiego Rosja została bezprzykładnie ograbiona i rozgrabiona….”

Nie Opolczyku, nie zapomniał Białczyński kim jest Putin, że KGB kontrolujące Rosję to ludzie pochodzenia żydowskiego, ani nic podobnego. Nie zapomniał też skąd się wywodzą rosyjskie elity finansowe, które karmią Putina? Czyż nie z tego samego KGB co w Polsce, czyli z jej przybudówek WSI i UB? Ale czy ty nie zapomniałeś kim jest Putin i komu służy?

2. Czy Putin waszym zdaniem Panowie Rusofile reprezentuje jakieś inne interesy niż interesy Banksterów? Czy on stworzył w Rosji jakiś inny system społeczny, w którym nie odbywa się grabież majątku Rosjan przez garstkę oligarchów, na których czele on właśnie stoi?

W takiej Rosji OPOLCZYKU nie ma oparcia dla nikogo, dla żadnych Słowian, Polaków, żadnych Wolnych Ludzi – jest tylko gra pozorów. Ta gra pozorów to gra o niezależność własnego rosyjskiego banksterstwa od banksterstwa światowego z tej samej ferajny.  Gra Putinowców żeby się nachapać jak najwięcej i nie dzielić się z nowojorskimi sefardyjczykami. Kto tam nie był i nie widział, ten nie wie jak to jest bezwzględna grabież i jak wielka bieda! Jest od czego uciekać, naprawdę, i nie ma się co dziwić Ukraińcom!

3. Czy gdyby jacyś Janukowycze ograbiali was w tempie paru miliardów euro na rok, jak to obserwujemy na Ukrainie – miliardów euro rocznie! – jak jego syn to czyni, to patrzylibyście na to obojętnie jak te barany i chcielibyście pozostać przy status quo? Czy też rozsądne by było uciekać i liczyć, że coś takiego nie będzie mieć miejsca, gdy nastanie inny hegemon? Chcecie im poradzić żeby nic nie zmieniali?

a lumy-na-Majdanie-w-Kijowie--Ukraina--Podobno-zebr

4. Jakie macie narzędzia Panowie Rusofile, żeby zmienić poglądy Ukraińców – czyli tzw. ludu? Teraz, w tej chwili, kiedy to się dzieje, kiedy tam na śniegu stoją ludzie, realnie? Bo my tutaj nie teoretyzujemy tylko uprawiamy działania realne.

Nasz głos nie jest jakimś filozoficznym dyskursem bez praktycznego znaczenia. Jeśli mówisz coś w przestrzeni publicznej to nie pozwalaj sobie na pochopne głoszenie czegoś co jest nierealne, niemożliwe, nie do spełnienia. Jeśli czynisz inaczej to jesteś nieodpowiedzialny. Czy mielibyśmy pociągnąć za sobą tłumy, choćby tych 1200 osób, lub 120 000, albo 1.200 000, bo tyle ludzi może realnie stać za podpisanymi listami do Franciszka, w jakąś „teoretyczną próżnię” , w jakąś „wydumaną bajkę”, w jakieś „filozoficzne utopie”?

Więc: Czy chcecie działać przeciw Ludowi Ukrainy, skoro on ocenia, że woli od sierpa Putina kosę sefardyjczyków z Berlina? Czy wydaje się wam, że działając przeciw jakiemukolwiek społeczeństwu cokolwiek pożytecznego można dla niego na dłuższą metę zrobić? Do czegoś je realnie przymusić? Słowem czy proponujecie Ukrainie a być może i Polsce SANACJĘ, czyli faszyzm?!

Przykład Polski pokazuje jak to jest krucha podstawa. Postczerwonym, PO i Tuskowi wydawało się, że tak zwany dobrobyt i prosperity ubezwłasnowolnią społeczeństwo, a oni, to jest Postkomuna i jej poplecznicy Guilty – WINNI – Polska Banda Czworga (PO, SLD, PSL, Palikociarnia), utrwalą łatwo na wieki swoją pozycję zarządców banksterskich pieniędzy w Polsce. Jednak chyba ta ferajna zagraniczna, która przez 10 lat z Niemiec, USA, Francji, podtrzymywała Reżim Jaruzelskiego i Wojnę z Polakami, nie wtajemniczyła naszych domorosłych „kosynierów”, że Wielki Kosiarz  rozpocznie  żniwa już zaraz, w 2008 roku?

Czy chcecie tym ludziom na śniegu powiedzieć – wracajcie do domu, wszystko jest OK, jutro będzie lepiej? I tyle?

5. Jeżeli wam się zdaje, że to co piszecie nie trafia na Ukrainę to się mylicie, więc ważcie bardzo mocno słowa, żeby nie zaczęli was tam po prostu uważać rzeczywiście za Rusofilów, z którymi jest im nie po drodze.

Ja wiem, że to co piszę jest czytane uważnie nie tylko na Ukrainie czy Białorusi czy na Litwie, ale również w Moskwie. Wiem, że jest to czytane nie przez dzikie tłumy, ale przede wszystkim przez otwartą elitę umysłową tych narodów, no i oczywiście przez odpowiednie służby.

6. Jakiego oparcia spodziewacie się panowie Rusofile z Ruchu Narodowego Katolickiego i Innego Niekatolickiego w takiej Rosji jaką jest Rosja Putina. A może chcecie się stać na powrót częścią nowego ZSRS, co wam proponuje jego doradca Dugin?

7. Pan Dugin i Rosjanie skarżą się, że są otoczeni przez Koalicję Pro-USA, a wewnątrz wszystkich krajów świata gnieździ się Prozachodnia Piąta Kolumna. Pytam się zatem co ma do zaoferowania Rosja tym wszystkim krajom dookoła i ich obywatelom?

W Polsce przepaść między tymi co się dorobili a biedakami jest jednak mniejsza niż w Rosji, a skala kradzieży jest mniejsza właśnie dlatego, że odbywa się owa grabież pod kontrolą procedur unijnych i kulawego, ale rzymskiego prawa. Wymusza to na złodziejach żeby się częścią łupu dzielili z biednym społeczeństwem. W Rosji, na Ukrainie takiego  mechanizmu nie ma. Grabież jest bezwzględna.

Przecież pamiętacie chyba, że do niedawna to Rosyjska Piąta Kolumna gnieździła się wszędzie, w każdym zachodnim kraju, a w niektórych tworzyła wręcz oficjalne partie komunistyczne, jak we Francji czy we Włoszech, a partie te roztaczały wizje szczęśliwości społecznej, która okazała się utopią. ZSRS przestał głosić więc tę utopię, bo sami komuniści francuscy i niemieccy stracili w nią wiarę. Czy Rosja proponuje coś atrakcyjniejszego niż owa Piąta Kolumna, za którą tak ochoczo podąża teraz Ukraina? Nawet jeśli to co proponuje tym ludziom Zachód jest kiepskie, złe, niesprawiedliwe, to chyba jest to mniejsze ZŁO niż system sprawiedliwości społecznej w stylu tatarsko-sowieckim (lub jak kto woli chińsko-syberyjskim).

8. Przyjmijcie do wiadomości panowie Rusofile, że nic nie dzieje się bez przyczyny, ale też nie da się wyprzedzić procesów wewnętrznych i zewnętrznych, dlatego na Ukrainie nie ma paliwa na rewolucję antyfeudalną, antykapitalistyczną, antyunijną, antyamerykańską. Żeby tam paliwo na coś takiego się znalazło Ukraina musi przejść swoją drogę przez mękę. Do Wielkiej Zmiany niezbędne są zmiany mentalne, które następują pod wpływem zbieranych przez jednostki doświadczeń społecznych i osobistych.

Zakończę heksagonalnie, w duchu starożytnej słowiańskiej/sistańskiej Magii:

a więc rzucam Dziewiątą heksę:

9. Nie uważacie, że jeśli  już miałaby nam grozić jakaś Unia Polsko-Niemiecka, to lepsza by ona była w układzie Niemcy-Polska-Ukraina? Byłaby chyba bardziej zrównoważona  przynajmniej demograficznie i językowo. Ja wolałbym to, nawet gdyby kiedyś Ośrodek miał się przenieść z Warszawy do Kijowa. Czy może wolicie być bezpaństwowcami pod zarządem Moskwa-Berlin po raz piąty? 

Ja proponuję jak najszybciej zabrać się za formowanie Unii Polska-Bałtowie-Ukraina-Czechy-Słowacja-Węgry-Rumunia-Bułgaria-Turcja. Proponuję więcej energii poświęci Kaukazowi i Białorusi. Jak najszybciej, bo diagnoza pana Dugina  co do kryzysu, nie odbiega od mojej, jest trafna – to diagnoza centrum analiz Kremla, a nie jakiegoś gościa, który siedzi izolowany w piwnicy, na służbie jakiejś marginalnej partyjki.

A ludowi Ukrainy, My Wolni Ludzie z Ruchu Wolnej Polski zawsze będziemy mówić:  JESTEŚMY Z WAMI! JESTEŚMY Z WAMI NIEZALEŻNIE OD TEGO JAK SIĘ TEN ROZDZIAŁ WASZEJ WOJNY SKOŃCZY! JESTEŚMY Z WAMI I BĘDZIEMY ZAWSZE! NIEZALEŻNIE OD TEGO JAKIE PODEJMIECIE DECYZJE! POPIERAMY WAS W PEŁNI I BEZWARUNKOWO! MACIE PRAWO BYĆ WOLNI CHOĆBY W TAK OGRANICZONYM STOPNIU JAK MY TERAZ JESTEŚMY!

RUCH WOLNEJ POLSKI JEST z UKRAIŃCAMI z MAJDANU!!!

I to by było na tyle w kwestiach fundamentalnych. Nawoływanie do rozprawy wojskowo-policyjnej z Ukraińcami uważam za nie tyle kuriozalne, czy głupie, co za konsekwencję błędnej diagnozy i oceny ze strony Opolczyka co do możliwości sprawczych Rosji, wpływu na wydarzenia na Ukrainie Polski, czy możliwości zapobieżenia przekupstwu i  propagandzie Zachodu w tym kraju. Przeczytajcie jak to brzmi:

„Opolczyk: Nie rozumiem też, co Czesław miał na myśli pisząc o “pałkach i bagnetach”. Agentura banksterów i ludzie kupieni za obce pieniądze blokują urzędy państwowe i stawiają ultimatum demokratycznie wybranym władzom, anarchizują życie społeczne i normalne funkcjonowanie centrum miasta i urzędów. Takich warchołów należy rozpędzić przy pomocy wszelkich metod dopuszczalnych przez prawo – w ostateczności przy pomocy pałek policyjnych i “bagnetów “. Warcholstwu finansowanemu z zachodu należy powiedzieć zdecydowane NIE…”

Jest to konsekwentne, ale kompletnie chybione, błędne. Czy ktokolwiek nawoływał żeby zapakować Arabów do „wora”, bo wystąpili przeciw legalnym władzom w Libii i gdzie indziej? Czy jeśli ludzie chcą zmiany i wolności w swoim kraju, choćby to było głupie i nierozsądne, to ktokolwiek powinien im stawać na drodze z pałami i karabinami? A więc prowokacje PO w Polsce są usprawiedliwione? Wyprowadzenie wojska i policji na ulice w Polsce przeciw demonstrantom jest także w porządku? Oto do czego prowadzi skrajność.

a 635223542305964291

Zbigniewowi 1108 odpowiadam: Polska z punktu widzenia etyki nie ma żadnego prawa doradzania Ukrainie czegokolwiek, ale z punktu widzenia polityki ma prawo do działań politycznych w swoim własnym interesie. To chyba jasno tam w artykule, zdanie po zdaniu, wyłożyłem?! Nie widzę sprzeczności. Polityka to działanie praktyczne i realne a nie teoria etyczna… Etyka nakazuje milczeć, ale milczenie bywa szkodliwe politycznie. I w tym wypadku byłoby szkodliwe.

Na koniec ostatni cytat z Opolczyka, który po wynurzeniach Dugina pozostawiam bez komentarza:

„….A może to Wolni Rosjanie czekają na nas? Aż my się obudzimy I przestaniemy ich pouczać co i jak mają robić. Bo oni póki co powoli odzyskują Rosję dla Rosjan. A my co? I skąd Czesław wie, że Bracia Rosjanie mają niecne zamiary wobec innych Słowian i dlatego powinni zrewidować ich stanowisko w tej sprawie? A może to Czesław powinien zrewidować jego zaślepioną i całkiem niesłowiańską rusofobię?…”  

Kupując (TERAZ – TUTAJ!)  Budujesz Wolne Media Wolnych Ludzi!
slowianic 3
Tagged with: , , ,

“Księga Tura”, “Nowe przygody Baltazara Gąbki”, “Słowianić 3″, “Polski łącznik”, kalendarz słowiański


slowianic 3Powoli uczę się w swoich zapowiedziach wydawniczych brać pod uwagę margines bezpieczeństwa, który polega na uwzględnianiu stałego poślizgu w naszych drukarniach. Tym razem też nas ten poślizg nie ominął, ale na szczęście okres tego poślizgu bardzo poważnie się zmniejszył w stosunku do poprzedniego przy wydaniu Księgi Ruty. Tak więc jest nadzieja poważna, że kolejne wydawnictwa będą się ukazywały w terminach które będą już w pełni trafione.

Dokładnie za tydzień od dzisiaj, czyli od 19 grudnia 2013 roku  w Slovianskim Slepiku powinny być w sprzedaży oprócz cały czas dostępnych pozycji (powieść “Imir”, kwartalnik “Słowianić nr 1″ “Słowianić nr 2″, “Mitologia Słowian  – Księga Ruty”, następujące nowości:

1. zapowiadana pierwotnie na pierwszą połowę listopada “Mitologia Słowian – Księga Tura” – tutaj prezentujemy stronę tytułową książki i jedną z ilustracji:

księga tura tytułowa

strona tytułowa

Jaruna clip_image002Jaruna-Jaryło (Jarewit)

2. “Nowe przygody Baltazara Gąbki i jego Kompanii – Na tropie Czarnej Dziury” – projektowana na 6 grudnia wychodzi przed Gwiazdką – tutaj okładka:

nowe przygody okładka

3. Kwartalnik “Słowianić” nr 3 – zimow0-noworoczny 2013/2014. Ukazuje się niemalże w terminie, który był planowany na 15 grudnia: w nagłówku przedstawiłem okładkę, tutaj prezentujemy spis treści, a na zakończenie artykułu świetny wywiad Wojciecha Świętobora Mytnika z  zespołem Perunwit.

Myślę, że to powinno wielu z was zachęcić do zakupu. Objętość kwartalnika jak zwykle 160 stron, w tym sporo kolorowych map związanych z nowymi odkryciami w genetyce, ostatnia część Trywidu Ślężańskiego i efektowne grafiki Stanisława Szukalskiego.

slowianic3 1slowianic 3 2

4. Za tydzień powinien też być dostępny w Sklepiku Kalendarz Słowiański – jest to kalendarz ścienny  do powieszenia, o wymiarach 50 cm x 30 cm w dwóch wersjach : z obrazem tła ze Świętowitem Zbruczańskim i Ślężańskim  oraz ze sceną ze Święta Kresu: Tańczące Panny – sygnowane przez Kolorodruk Inowrocław i Slovianskie Slovo.

kal slowianski(fragment kalendarza- wersja ze Świętowitami)

5. W druku znajduje się pierwsze wydanie oficjalne: “Polskiego łącznika”, drukowane we współpracy Slovianskiego Slova z Kolorodrukiem z Inowrocławia, które będzie dostępne w Sklepiku  już w styczniu 2014 roku

polski łącznik okładka

6. Do końca marca 2014 roku ukaże się książka: “Stworze i zdusze”.

Wywiad z zespołem Perunwit, z numeru 3 “Słowianić”

slowianic 3 3perslowianic 3 4perslowianic 3 5slowianic 3 6perslowianic 3 7

Wanda Bibrowicz (1878 – 1954) – Śląska Strażniczka Wiary Słowian

Posted in Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 12 Grudzień 2013

wa o1920e_glowa_baranaBaran
http://www.slaskiekolekcje.eu/Dziela/rzemioslo-artystyczne/Bibrowicz-Wanda-Pokoj#
wa o1916a_pokojWanda Bibrowicz przy gobelinie POKÓJ (1916) – w willi Hauptmana w Szklarskiej Porębie

Pokój
Typ: rzemiosło artystyczne
Technika: gobelin
Wymiary: nieznane cm
Obiekt należał do następujących kolekcji:
  • Carl Hauptmann (1858 – 1921)
Aktualny właściciel: nieznane
Obecne miejsce przechowywania: nieznane
Uwagi dotyczące historii obiektu:Gobelin znajdował się w domu Carla Hauptmanna w Szklarskiej Porębie. Zaginiony.
Bibliografia:Ewa Maria Paradowska-Werszler, W kręgu sztuki Wandy Bibrowicz, Wrocław 2001
wa o1915a_sowySowy

Wanda Bibrowicz, pełne nazwisko Wanda Franciszka Bibrowicz-Wislicenus (ur. 3 czerwca 1878 w Grodzisku Wielkopolskim, zm. 3 lipca 1954 w Pillnitz) – polska artystka specjalizująca się w tkactwie, głównie w projektowaniu i wykonywaniu gobelinów.

wa o1907d_nocMax Wislicenus, Wanda Bibrowicz
Pani Nocy
, 1907

Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Pochodzenie i młode lata

Wanda Bibrowicz pochodziła z polskiej rodziny osiadłej w Grodzisku Wielkopolskim. Jej ojciec, Stanisław, był posiadaczem ziemskim oraz właścicielem browaru, matka Maria pochodziła ze szlacheckiego rodu Tadrzyńskich. Po ukończeniu grodziskiego gimnazjum Wanda podjęła studia we Wrocławiu, gdzie w 1896 zdała egzamin wstępny do Królewskiej Szkoły Sztuki i Rzemiosła Artystycznego.

wa o1904aBocianica

Studia we Wrocławiu

Początkowo studiowała malarstwo portretowe w pracowni kierowanej przez profesora Maxa Wislicenusa. W 1898 zdobyła uprawnienia do nauczania rysunku. W 1904 zorganizowała pracownię tkaniny artystycznej, będąc wówczas asystentką Wislicenusa. Opracowała autorski program nauki w tejże pracowni.

wa o1907a_lwyLwy , Słońce i 20 Mocy

Akademicka pracownia wykonywała projektowane przez profesorów tkaniny służące do wyposażenia reprezentacyjnych wnętrz, zamówienia ratusza we Lwówku Śląskim i Królewskiego Budynku Rządowego we Wrocławiu zrealizowała osobiście Wanda Bibrowicz, według projektu Maxa Wislicenusa. W opinii profesorów, na przykład Karla Schaefera, projekty Wandy cechowało płaszczyznowe traktowanie powierzchni poprzez odpowiednie zestawianie barwnych plam, były one nasycone kolorem i oddawały zarazem lekkość i temperament. Doceniano także zawartą w nich narrację.

wa o1908a_bialy_krukCzarnogłów i Białoboga – Biały i Czarny Kruk

Pracownia w Szklarskiej Porębie

W 1911 pomimo odnoszonych sukcesów zrezygnowała z kariery akademickiej, by otworzyć warsztat tkacki wraz z galerią wystawienniczą w Szklarskiej Porębie. Ośrodek ten, nazywany później Śląskim Warsztatem Tkactwa Artystycznego, istniał 10 lat. Powstałe tam dzieła, takie jak „Pokój„, „Bajka„, „Boże Narodzenie„, „Św. Franciszek„, „Św. Hieronim„, „Modlące się kobiety„, uznawane są za najdonioślejsze w jej dorobku, a za dzieło jej życia uchodzi powstały w Szklarskiej Porębie cykl gobelinów do sali posiedzeń ratusza w Ratzeburgu.

wa o1907e_perlaPerła – Bogini Wód

Pracownia w Pillnitz

W 1919 Wanda Bibrowicz otrzymała propozycję utworzenia szkoły rękodzieła artystycznego w Dreźnie. W październiku tegoż roku przeprowadziła się do Pillnitz i w jednym ze skrzydeł tamtejszego pałacu uruchomiła warsztaty tkackie. Szkoliła w nich adeptki sztuki rękodzielniczej, które wykonywały napływające zlecenia na reprezentacyjne tkaniny. W latach 20. dużo podróżowała po Europie, odwiedzając w towarzystwie Maxa Wislicenusa m.in. Francję, Włochy, Szwajcarię, Danię, a także Polskę. Podróże te miały wpływ na jej późniejsze projekty, zawierające elementy stylu art déco.

wa o1907f_wieczorPani Wieczorna – 1907

W 1931 objęła stanowisko kierownicze w Pracowni tkackiej w Państwowej Szkole Mistrzów Rzemiosła Artystycznego w Dreźnie. Okres między 1933 a 1945, gdy do władzy w Niemczech doszedł Adolf Hitler, nie sprzyjał rozwojowi sztuki, wiele ośrodków zamknięto, w tym także Królewską Akademię Sztuki we Wrocławiu, w której niegdyś studiowała. Z okresu pracy Wandy w Dreźnie pochodzi cykl tkanin nawiązujący do jej wspomnień ze Szklarskiej Poręby: „Liczyrzepa„, „Śpiewający las„, „Gazele„, „Sokoły„, „Sowy we mgle” i inne.

wa o1905b_pelikanPelikany

Okres powojenny

W 1945 ośrodek tkacki w Pillnitz zlikwidowano. W 1948 Wanda Bibrowicz wykonała swoje prawdopodobnie ostatnie dzieło, zatytułowane „Boże Narodzenie„. W tym samym roku zmarła Else Wislicenus, żona profesora Maxa Wislicensa, a w 1949 Wanda wyszła za mąż za swojego profesora. W 1951 Wanda Bibrowicz w uznaniu zasług na polu artystycznym otrzymała od władz Niemieckiej Republiki Demokratycznej tytuł profesora wraz z dożywotnią emeryturą.

wa o1912a_Boze_NarodzenieBoże Narodzenie 1912

Swoje prace z okresu pillnitzkiego artystka zapisała państwu niemieckiemu. Obecnie znajdują się w zbiorach muzealnych w Pillnitz, Chemnitz, a w Polsce m.in. w Muzeum Narodowym w Warszawie i Muzeum Włókiennictwa w Łodzi.

wa o1913b_dziewczyna_z_koszemMokosza

Bibliografia

  • Poradowska-Werszler E. M., Bibrowicz-Wislicenus Franciszka Wanda, artysta tkacz pedagog w: „Słownik Biograficzny Ziemi Jeleniogórskiej”, dostępny online: [1]

wa o1906b_poduszkiPoduszki – na górze Mandala in-yang

Tygodnik Niedziela – o Wandzie Bibrowicz z okazji wystawy w roku 2005 (przykład katolickiej cenzury i przywłaszczenia)

Podniosła tkaninę do rangi sztuki. W Muzeum Tkactwa Dolnośląskiego w Kamiennej Górze zorganizowano pierwszą w Polsce wystawę monograficzną Wandy Bibrowicz (1878-1954). Dlaczego tutaj?

To miasto, którego dawną świetność zbudowano na tkactwie. A w ubiegłym roku minęła 50. rocznica śmierci Wandy Bibrowicz i 100. rocznica zorganizowania pracowni tkaniny artystycznej w Królewskiej Szkole Sztuki i Rzemiosła Artystycznego we Wrocławiu, w której wykładała. Szczegóły jej biografii udało się poznać dzięki dociekliwości prof. Ewy Marii Poradowskiej-Werszler z Wrocławia, założycielki znanej Grupy Tkackiej „10xTak”.
Wanda Bibrowicz urodziła się w polskiej rodzinie szlacheckiej w Grodzisku Wielkopolskim. Zaczęła kierować warsztatami tkackimi we wrocławskiej Królewskiej Szkole Sztuki i Rzemiosła Artystycznego w 1904 r., gdy otwarto w niej pracownię tkaniny artystycznej. Znała tę uczelnię ze studiów, które podjęła w 1896 r. z zamiarem zostania portrecistką. Była skromna, powściągliwa, samodzielna, wykształcona, bardzo zdolna – oceniał ją jej profesor, Max Wislicenus.

wa o1911d_torebkatorebka

To on zaproponował jej kierownictwo warsztatów tkackich, gdy otrzymał propozycję utworzenia pracowni nowoczesnej sztuki tkackiej od Hansa Poelziga. Poelzig, który został rektorem wrocławskiej uczelni na początku XX wieku, zainicjował jej generalną reformę. Był znakomitym twórcą, zaprojektował m.in. Pawilon Czterech Kopuł we Wrocławiu.

wa o1917d_podluzny_gobelin_miasta_LauemburgSielskie żniwa

Wanda objęła kierownictwo warsztatów po dodatkowych studiach w Berlinie i Monachium. Opracowała własne metody tkackie i program edukacyjny. Realizowała początkowo projekty Wislicenusa, zanim zaczęła własne, oparte głównie na motywach przyrodniczych. Zasłynęła w 1926 r. wspaniałym, malarskim gobelinem Święty Franciszek. W okresie tym powstały też tkaniny do wspaniałej sali ślubów w ratuszu w Lwówku Śląskim, według projektu Wislicenusa. Jeden zniknął w 1945 r. Prawdopodobnie zabrali go przedstawiciele zwycięskiej armii sowieckiej.

wa o1917b_giermek_karmiacy_ptakiKarmienie ptaków

W 1911 r. przeprowadziła się do Szklarskiej Poręby Górnej, gdzie założyła „Śląskie Warsztaty Tkactwa Artystycznego” i galerię, w której sprzedawała torebki, poduszki, narzuty itp. przedmioty (obecnie jest tutaj Wielkopolski Bank Kredytowy). Jeśli w jakimś domu zachował się przedmiot z sygnaturą „WB”, to jego właściciel powinien mieć świadomość, że jest w posiadaniu cennego dzieła sztuki.

wa o1918_odlatujace_czapleOdlatujące czaple

Pod Szrenicą okrzyknięto Wandę „królową śniegu” (szalała na nartach), działała w Bractwie Artystycznym św. Łukasza, zaprzyjaźniła się z Carlem Hauptmannem, który oszlifował literacko niemiecką wersję Chłopów. Gremium, które zadecydowało o przyznaniu Reymontowi Nagrody Nobla, znało właśnie tę wersję chłopskiej epopei.

wa o1920-5_poduszka_rybyRyby

Dlaczego wyjechała z Wrocławia? Nie wiadomo. Jej decyzja jest niezrozumiała, bo szkołę, z którą była związana, podniesiono właśnie do rangi akademii i przeżywała rozkwit. Może chciała rozluźnić więzy z Wislicenusem, wiedząc, że pozostając we Wrocławiu nie uda się jej uwolnić spod jego wpływów, a ona pragnęła samodzielności?
Ze Szklarskiej Poręby wyjechała w 1919 r. Za namową Poelziga, który został radcą budowlanym w Dreźnie i zaproponował Bibrowicz i Wislicenusowi utworzenie pracowni artystycznej. Rozwinął się bowiem przemysł tekstylny i wzrosło zainteresowanie tkaniną artystyczną.

wa o1920-5_poduszka_motylePoduszka z motylami

Pracownia działała w zamku Pillnitz. Wanda prowadziła zajęcia dydaktyczne nawet wtedy, gdy do władzy doszli naziści. Zaciskała zęby, bo nie szczędzono Polce złośliwości. Przetrwała i to.
W 1949 r., mając 71 lat, wyszła za mąż za Wislicenusa. On miał 88 lat, od roku był wdowcem. Życie obojga powoli dobiegało końca. Czyżby uwieńczenie uczucia, które tliło się od lat?

wa o1920-30_kompozycja_z_orlemSmok i Żmij lub Strasze

Wanda Bibrowicz nigdy nie wróciła do Polski. Przeżyła z Maxem pięć lat. Były radości, ale więcej było trosk. Wanda straciła wzrok, Max ją przeżył. W jednym grobie obok kościoła Maria am Wasser w Hosterwitz spoczywają obecnie Max i jego dwie żony.

wa o1920a_papugiSalamandra

Wanda Bibrowicz zrealizowała ponad sto projektów, przetrwały do dziś 43.

wa o1922a_nimfaŻółtoniebieska Syrena z Kogucim piórem

Wytłuszczenia w tym tekście są moje, ponieważ stanowią przykład jaskrawego naciągactwa i chciejstwa redakcji Tygodnika Niedziela, która nawet nie podpisała się pod tym życiorysem z nazwiska i imienia, bo jest on złożony z wycinków starannie spreparowanych, by nie pokazać nam w pełni postaci kobiety jaką była Wanda Bibrowicz.

wa o1920k_bialy_jelenBiały Jeleń

Mówi się tutaj, że „działała w artystycznym Bractwie Świętego Łukasza”, a nie pisze się, że była członkinią Świątyni Światła Świata w Szklarskiej Porębie założonej przez Carla Hauptmana i że głównie prowadziła tam wesołe życie panny szalejącej na narciarskich  stokach, kobiety wyzwolonej, a żyjącej w niemalże hippisowskiej artystycznej komunie jaką było całe towarzystwo Czcicieli Światła Świata.  Bractwo zaś zwało się tak jak się zwało, ponieważ mieściło się w Młynie Świętego Łukasza, nie zaś dlatego, że składało się ze świętych.

wa o1925c_maska_diablaDiabelska Maska 1925

Usiłuje się tutaj pominąć jej emancypację, to że była kochanką czyli „drugą nieoficjalną żoną ” Wislicenusa, że próbowała go opuścić i dlatego wyjechała z Wrocławia – co wcale nie zaskakuje ani dziwi –  i że w końcu wzięli ślub na starość, czyli że była to wielka romantyczna miłość, która przetrwała całe życie, a zdławiły ją pęta obyczajowości przedwojennej, która mimo całej swobody nie dopuszczała łatwo rozwodów.

wa o1926a_sw_Franciszek_IIŚwięty Franciszek

Wymienia się w tym zakłamanym tekście tylko dwa obiekty z setki gobelinów, bo gdyby wymienić inne okazałoby się , że oprócz Świętego Franciszka poświęciła gobelin jeszcze tylko Świętemu Jerzemu zabijającemu smoka i św. Hieronimowi, a pozostałe były obrazami rozpasanej, przepięknej secesyjnej przyrody. Były one z ducha bardzo bliskie twórczości Zofii Stryjeńskiej i Stanisława Wyspiańskiego oraz Alfonsa Muchy, co chyba widać.

wa o1925f_trzy_gracjeRodzanice

Dlaczego? Dlatego, że Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Śląska Świątynia Światła i Wiary Przyrodzonej, Szczep Rogate Serce, Koło Czcicieli Światowida, czy Bractwo Światła Świata – to jeden i ten sam krąg Czcicieli Światła Świata – drzewidów-darwidów-druidów pogańskiej Wiary Przyrodzoney Słowian.

wa o1925d_tancerka_z_mieczemTaniec z mieczem 1926

wa o1925e_tancerka_z_mieczemTaniec z mieczem 1925

wa o1926-30_amorekAmor

wa o1920d_dziewczyna_z_jagnieciemPrzyroda (Rodżana Królowa)

wa o1917e_podluzny_gobelin_miasta_Podłużny gobelin miasta MollinRaj czy Lauemburg?

wa o1925b_rybyRyby

wa o1920b_ryby_z_galezia_koralaKoral i ryby

wa o1920f_drzewo_koralowe_z_dwiema_rybami

Nurkujące ryby

wa o1925a_kaczkiKaczki 1925

wa o1927a_glowy_sokolowSokoły

wa o1927b_jablkoJabłko 1927

wa o1928a_glowa_sepaGłowa sępa

wa o1930a_glowa_MerkuregoMerkury 1930

wa o1933-4_glowa_baranaBaran 1933

wa o1933-4_rybyRyby 1933

wa o1933a_pliszkiPliszki 1933

wa o1939a_liczyrzepaLiczyrzepa 1939

wa o1940b_sokolySokoły

wa o19205_poduszka2poduszka

wa o19334_duzy_sokolSokół

wa o19334_owceOwce

wa o192030_Kozykozy

wa o1930b_bajka_lesnaLeśna Baja 1930

Wanda BibrowiczWanda Bibrowicz z aktem

Kupując (TERAZ – TUTAJ!)  Budujesz Wolne Media Wolnych Ludzi!
slowianic 3
Tagged with:

Winicjusz Kossakowski – Just a talk: The puzzle has solved on its own

Posted in nauka, Słowianie by bialczynski on 11 Grudzień 2013

©translated by Katarzyna Goliszek© by Winicjusz Kossakowski

(Lidia Czopkiewicz had sent the maps two weeks before sending the text by Winicjusz Kossakowski)

Awaria mapaYears 533-600

 in the series: “Just a talk”

 

„Polish historians” are really well.

First, it was written what was suitable for the Vatican-German state. However, up to the time when the Catholic-Judeo oriented aristocracy came to the conclusion that they did not need the state and the parliament of the Republic of Poland gave its territories out to its neighbours. The parliament were assured by Jesuit Skarga that they would get a state in ”Heaven” for that deed. Poland disappeared from the map for 123 years. After regaining independence in the II nd Republic, historians reached for the history before the annexation, i.e. the Vatican-German.

The II nd World War
The Polish soldier betrayed by the allies fights for independence, for which the ”allies” give Poland to the Soviets.

Well, historians are fine again. They write rubbish just to get into the Soviet power.
Presently, they came back to German – ”research papers”.
In order to find it out, it is enough to look through the official pages of ”Polish science”.

– German historians are in the worst position. 

How much they have to cudgel their brains and contrive to authenticate the historic German state. and everything disturbs them.

–        Firstly, on the maps of the Franks from 900 AD there is no such state.
– Secondly, all the excavations in the present German territory give us evidence of the Slavic settlement. The names of rivers and old towns, despite the linguistic distortions, speak the Slavic language. But that is not enough – gold and bronze little figures found in Przylwice – Prilwitz on the Rhine, are described with the Slavic runes in the language of the Slavs. Yet, that is not all because recently science dealing with genetics has not been able at all to find the ”Germanic” genes in the nations recognised as Germanic. The genes of the present ”Germans” are made up of the Slavic-Celtic mixture.

Chrobatia 843 mapa francuskaChrobatia-Harwatia year 843 – as it can be seen, Bavaria occupied part of the territories of the Slavic AWARIA (Hawaria-Harwatia)

There are Germans but there are no Germanic genes.

Can you imagine how German ”science” feels, and generally how all the Germanic science feels. The feeling, called frustration, was expressed by the representative of the German  science from the University of Leipzig when he came upon the book titled: ”The Polish Runes Have Started To Speak”. He did not attack the work as no falsity can be proven, but he went for the author and he did so in quite roughly.

The only and exclusive ”basis” for the German science is the map by Ptolemy coming from the II nd AD. On the map, in the territory of the present Germany and Poland it says Germanus.

Seven centuries later, about the 9 th century, the Roman caesar Porphyrogenitus (born in purple) and defendng his state against being taken by the Bulgarians, notes that the ”Germans” speak the Slavic language”.

What language had the Germans spoken seven centuries earlier?

Moreover, geneticists agreed that the Slavic gene R1a mutated in the territory of Poland into the R1a1 gene more that eleven thousand years ago. It is the evidence that the Polish nation has been living in their territories for at least twelve thousand years.

The ”German science”, however, is not interested in such evidence, nor are the quasi Polish. As it has been fixed – it must be so. – Ja wol!!!  Befehl !!!

In Leledrag Marski’s work, I have come across such a text: ”In the logic of word formation of the languages of the old world and in its structure logical, religious, historic, emotional information is encoded. This information testifies – beyond the shadow of a doubt – for the real story”.

  ***

Focusing on the above remark, I will try to get on the way of word formation so as to decode a few words. These are only my insights and nobody has to agree with them, although it would be great if professor Miodek confirmed them.

Wrona (Crow), an onomatopoeic word from the fluttering of wings, in the slang – wruna, primarily – fruna, fruwać (fly), fruu…

In the Polish armorial which has kept the names of the old families, is the family – Ślepowron, to which about 200 family second names are ascribed. Ślepowron – a bird hunting at night, smaller than the crow, sometimes called wronek (a small crow). Wronki – the family abode of Ślepowrończykowie. The word spoken with the Russian accent – Wranki. When we return to the primary ”fru…”, we get Frankowie (the Franks). Consequently, the name Franks is the Slavic name.

Mężczyzna (a Man – Male) – How had this word sounded and what had it meant before it took on the present form? The Slavic word ”mana” has already come out of use. We know its initial meaning thanks to the Vedas. Mana means god’s strength permeating the world which is present in the air. The angered deity can, owing to mana, tear off roofs, break trees, lift destroying waves and keep birds in the air. Mana, the god strength, is the first chunk of the word ”man” (in Polish: man – szczyt <top> – zna). Szczyt (top) means the old name of a shield used for defence. As a result,  manszczytzna is a strong and trained defender. The word, in a courteous way, begun to be used to denote every man wearing trousers. 

– Horwati. The eastern pronunciation. It denotes people related to the mountains (mountains – góry <in Polish> – hory>. A Czech chronicler, Kosmas of Prague called Poles Horwaci (Croats). The Poles dwelt the two sides of the mountains and their territory reached as far as the sea. In the pronunciation of the Western Slavs, i.e. the Polish, we pronounce it góra, not hora.
How to call the mountain men gifted with the god might – mana?
Of course – Górmanowie. Beyond the shadow of a doubt this word is purely Polish. In the eastern pronunciation – Horwiti, in the Latin pronunciation which does not have ”Ó” – Germanus.

By that means, the puzzle of the contemporary, falsified history has solved on its own.

The present – national mixture of people use ancient Polish names. 

Franki (the Franks) – wranki, wronki (crows, small crows).

Germanie (Germans) – Górmanie.

Indeed, it is not difficult to notice that all the bricks match each other. Even Ptolemy’s map does not contradict ceasar Porphyrogenitus’s words. And the ceasar’s words agree with the latest genetic research. in addition to that, all the maps of Europe, beginning with year ”0” agree with the Franks’ map from the years of 800 and 900. The maps are to be found on the Internet under the name of ”Europe years 900”.

Winicjusz Kossakowski

lieps_slawen_rekonstruktion

Tollense (in Polish – historically Dołęża[1], Dolenica[2] or Tolęża[3]/Tołęża[4]) – a river in Germany (Mecklenburg-Front Pomerania). It flows out from the gutter chain of glacial lakes – Tollense and Lieps on the Macklenburg Lakeland (314.2-3); after about 68 km of its course, it powers the Piana river around Demmin town.
Tributaries:

  • ·     Linde
  • ·     Datze
  • ·     Aalbach (Malliner Wasser)
  • ·     Mühlenbach
  • ·     Kleiner Landgraben
  • ·     Goldbach
  • ·     Großer Landgraben
  • ·     Augraben

It flows through Neubrandenburg, Altentreptov and Demmin.

The areas on the central and down Tollense were dwelt by the Slavic tribe Doéanie, whereas the areas to the south from them (mainly the surroundings of Lake Tollensesee with the sattlement of Radogoszcz) belonged to warlike Redarowie <Redariers>) 

The Slavic name of the river derives from the word ”dół” (down) or ”dolina” (valley), or according to other sources from ług – a water reservoir, puddle <in Polish kałuża> (see  Łużyce – Lusatia) 


PS

I once worked with a Russian Jew – Mojsie. He claimed that the Jews had given the language to the Germans and the English and that they were related to them. I think that Mojsie fantasized a bit. I don’t know the matter.

VorpommerflysseThe Slavic Front Pomerania 

Lato w królestwie Sis – Przyroda: Małe Dziewy (Małe Dziwy, Male-Divy, Malediwy)

Posted in przyroda, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Wiara Przyrody by bialczynski on 10 Grudzień 2013

® by Kira Białczyńska

IMG_5283

IMG_4781

IMG_4785

IMG_4817

IMG_4820

IMG_4824

IMG_4825

IMG_4827

IMG_4857

IMG_4865

IMG_4907

IMG_4955

IMG_4994

IMG_4996

IMG_4997

IMG_5004

IMG_5035

IMG_5064

IMG_5068

IMG_5074

IMG_5080

IMG_5093

IMG_5118

IMG_5183

IMG_5217

IMG_5278

Kupując (TERAZ – TUTAJ!)  Budujesz Wolne Media Wolnych Ludzi!
slowianic nr 2 przod
 
Tagged with: , ,

Polska – Ukraina 2012 – 2014

Posted in Polska, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 9 Grudzień 2013

flaga_polskaMówiąc trochę żartem, ale trochę jednak serio, ci wszyscy, którzy potrzebują oceny i diagnozy obecnej sytuacji na Ukrainie oraz chcieliby wiedzieć jakie Polska Wolnych Ludzi powinna zająć stanowisko względem tej sprawy, najlepiej  zrobiliby sięgając do mojej nowej książki, którą wydawnictwo Slovianskie Slovo opublikuje w tych dniach. Książka ta oprócz tego, że w swojej najprostszej powierzchniowej warstwie jest po prostu powieścią dla dzieci, zawiera, jak zwykle w tym co piszę, cały szereg innych holistycznie poukładanych głębszych warstw i odnośników do aktualnego społeczno-politycznego aspektu RzeczyIstności jaka nas otacza w Europie Środkowej. Ukraina jest dla Polski nie tyle najbliższym sąsiadem co najważniejszym i niezbędnym partnerem w realizacji polityki Silnego Międzymorza.

Powieść o której mówię to „Nowe Przygody Baltazara Gąbki i jego Kompanii – Na tropie Czarnej Dziury”. Nie bez powodu usiłowali ją ocenzurować zarówno Czerwoni jak i Czarni cenzorzy zatrudniani przez największych wydawców w naszym kraju.  Nie bez powodu pragnęli ją też jednak wydać owi Czerwono Czarni wydawcy, ale w takiej właśnie ocenzurowanej postaci, czyli zredukowaną do 40-45% objętości rzeczowej. Wydawcy Meinstrimu, czyli Pop-Propagandowych Wydawnictw o Obcym Kapitale, długo się zastanawiali i targowali o tę książkę, nawet już i wtedy, kiedy odmawiałem zdecydowanie usuwania niektórych fragmentów. W tej sprawie dysponuję tasiemcową  mailową korespondencją z naprawdę Największymi Wydawcami, którzy na co dzień bez zmrużenia powieki w nieskończoność powielają i wtłaczają ogłupiałym tłumom anglo-saską komercyjną papkę, wmawiając że to arcydzieła kultury zachodu. Do takiej postaci bezwartościowej papki chcieli też sprowadzić i tę książkę. Nie chcieli jej wcale wypuścić ze swoich rąk, by oddać wydawcy poważnemu, który jej nie pokanceruje. Chcieli ją za wszelką cenę MIEĆ, posiąść i zarządzać nią, poszatkować i wydać u siebie – wyzbyć ją przez owo poszatkowanie ” z niebezpiecznych treści”, ale jednak kupić i samo dzieło i autora tego dzieła dla Meinstrimu.

Dlaczego? Skąd ten trud i po co? Po co wielomiesięczne kancerowanie, cięcie, zmniejszanie objętości do 70%, do 50% do 40%, po co wielomiesięczne negocjacje w sprawie błahej książeczki dla dzieci?!

Ano zgodnie ze znanym porzekadłem starych Polaków: Jeśli wejdziesz miedzy wrony musisz krakać jak i ony. Tak „kupuje się” niepokornych i jednocześnie uczy się ich jak mają oni krakać. Ofertą jest wielki nakład, popularność, występy w reklamówkach, w zamian musisz krakać jak każe Poprawność Salonu.

Powieść o Profesorze Gąbce i jego Kompanii na tropie Czarnej Dziury, która pożera Polskę, przy pomocy ludzkich popleczników Ciemnych Sił zwanych Guiltami, pokazuje moi drodzy czytelnicy prześmiewczo, satyrycznie i z humorem rzeczywistość egzystencji we współczesnej Polsce, pokazuje warunki społeczne jakie stworzono do egzystencji nam i naszym dzieciom w Sercu Europy. Możemy tam zobaczyć Polskę w pigułce, a język satyry obnażając niektóre szczegóły tej egzystencji i obrazując je w krzywym lustrze Cyrku Mistrza Bartoliniego vel Tomatto Pomidorre,  wyolbrzymiając owe elementy i karykaturując, ukazuje całą śmieszność i straszność owej sytuacji.

Powieść pokazuje też mimochodem, historyczny stosunek Polski do Ukrainy i Polaków do Ukraińców. Pretekstem jest tutaj wyprawa Gąbki i jego Kompanii do Kijowa w czasie Euro 2012.  W kijowskim (nie mylić z kijowym) finale tego Euro – tak mnie natchnęły Siły Niebieskie – spotyka się Polska  i Ukraina. Po dogrywce jest remis 3:3, a  losy Pucharu mają się zdecydować w rzutach karnych. Więcej wam tu nie zdradzę, ktoś musi wygrać i ktoś wygrywa. Ostatnim strzelcem jest napastnik drużyny polskiej Władek Ciamajda i od niego to zależy wynik rozgrywki.

Jak wszystko co piszę i ta historia jest wielowarstwowa. Bawi i uczy nie tylko sześciolatki którym czyta ją mama. Książka ubawi też nieźle dorosłych czytelników, którym wcale nie jest do śmiechu, kiedy patrzą na to co dzieje się w Polsce zupełnie realnej, dzisiejszej.  Opowieść ma też swój bardzo przewrotny finał, który jest wskazaniem dla nas wszystkich jak powinniśmy postępować i do czego MUSIMY zmierzać jeśli chcemy WYGRAĆ Naprawdę. NAPRAWDĘ a nie pozornie, jak w 1989 roku.

f ukraina

Wiem, że ten artykuł dzisiejszy, wywoła znów falę dyskusji i skrajnych komentarzy, bo teza jaką tutaj wygłosimy u wielu osób wzbudzi protest, a wielu się nie spodoba z tego powodu, że trafia w sedno i wskazuje jasno drogę postępowania wobec każdego Narodu Który Sięga Po Wolność.

Katolicki Obóz Narodowy zaślepiony lękiem przed Unią Europejską traktuje wszystko co wiąże się z jej wzmocnieniem, a osłabieniem Rosji , jako wrogie Polsce, bo zagrażające sile Rosji, która stanowić ma przyszłe polskie narzędzie wsparcia  w dążeniu do osiągnięcia dla Słowian roli przywódczej w świecie.

Siły polityczne, które były reżyserami przystąpienia Polski do UE i ani przez chwilę nie zastanowiły się czy przypadkiem nie należy iść drogą całkowitej suwerenności, czyli wszystkie pozostałe (PIS, PO, PSL, SLD i inne pomniejsze)  nie mają teraz innego wyjścia jak popierać wszystkich, którzy chcą się z Unią integrować. Inaczej musieliby ogłosić, że popełnili błąd. Skutki tego błądzenia są oczywiste i widoczne gołym okiem. Polska jest dzisiaj kolonią międzynarodowych koncernów zarządzanych przez światowe Banksterstwo, rynkiem taniej siły roboczej oraz demograficznej destrukcji. Polska jest obecnie dawcą świeżej krwi dla zmurszałych społeczeństw zachodniej Europy i USA. Tam zniemcza się Polaków, amerykanizuje ich i sfrancuszcza, zabraniając im mówić po polsku i tworzyć polskie organizacje narodowe. Tam napycha się kieszenie anglosaskich emerytów pieniędzmi z podatków pobieranych od dorabiających się Polaków. Tu w Polsce głodzi się i morduje (przez nieudzielenie pomocy lekarskiej) polskich emerytów. Tam buduje się dobrobyt i prosperity pracą młodych Polaków, tutaj zwija się rynek pracy dla nich – prowadzi się po prostu międzynarodową politykę przesiedleńczą i kolonialną, pod szyldem tzw. globalizmu i „wolności gospodarczej”.

Co ma wspólnego powieść dla dzieci z rzetelną analizą sytuacji na Ukrainie?

Tylko pozornie nic. Dla umysłu holistycznego sprawa jest prosta. Wszystko jest odbiciem wszystkiego, wszystko się wiąże ze wszystkim i we wszystkim, wszędzie, da się odczytać Wszystko. Brzmi makiawelicznie, wiem, ale to rzeczywiście jest najprawdziwsza prawda. Wnikliwy umysł dostrzeże w historyjce dla dzieci odbicie całej mentalno-materialnej struktury jaka funkcjonuje w otoczeniu osoby piszącej. Jest  tylko jeden warunek,  aby książka była napisana i wydana BEZ CENZURY.  Jeśli spełnia ten warunek to staje się lustrem, soczewką w której skupia się cała problematyka materialnej i mentalnej współczesności. Wtedy można tam odszukać wszystkie nici i powiązania, zawiera wszystkie ścieżki obrazujące aspekty życia społecznego środowiska w jakim powstała. Można zatem w takim utworze odszukać i wypreparować w czystej postaci Aspekt Polityczny RzeczyIstności, by w pełni ocenić sytuację polityczną w danym miejscu czasu i przestrzeni, poprzez lekturę powieści dla dzieci, poprzez wiersz, w dziele malarskim czy w utworach muzycznych. Na przykład istnienie w muzyce nurtu heavy metal wiele nam mówi o współczesnej cywilizacji i społecznej problematyce tego czasu – więcej przez sam środek muzycznego (hudbicznego) wyrazu  niż poprzez teksty piosenek.

Jak już napisałem, książeczka ta, pozornie lektura wyłącznie dla dziatek, pozwala i starym “dziadom” wyciągnąć wnioski i spojrzeć na siebie i swój własny stosunek do Sąsiednich Narodów, i czyni to na przykładzie Ukrainy.

Książkę napisałem w październiku 2011 roku, wtedy była skończona i jak wiecie, tutaj na tym blogu mamy tego dowody i dokumentację. Miała być wydana przez Wydawnictwo Literackie w Krakowie w kwietniu 2012 roku przed słynnym polsko-ukraińskim Euro. Jednakże pojawiły się w stosunku do niej zarzuty cenzorów wydawniczych, że traktuje ona niepotrzebnie o współczesnych kwestiach, które dzieci  nie powinny interesować. Na przykład o tym, tutaj cytuję: “… co tam też  król (czytaj władza!) pod tym CZERWONYM Płaszczykiem kombinuje!”.

Obrazoburcze w tej książce jest już choćby to, że o zwycięstwo w finale tej symbolicznej zastępczej wojny (takie funkcje pełni sport) o władzę, biją się nie Francja z Niemcami, nie Anglia/USA z Rosją, ale Polska z Ukrainą! Już samo to naprawdę wystarcza, jest niebywałym przekroczeniem granic, naruszeniem anglosaskiego schematu kreacji fabuły, naruszeniem przekazu o tym kto jest  Jedynym, Właściwym, Wybranym Reprezentantem Sił Dobra na Ziemi.

To szczególnie ciężkie przekroczenie: niewłaściwe wskazanie zarówno wroga, czyli Ciemnej Siły mającej oparcie w zachodnim banksterstwie, jak i wskazanie niewłaściwego zwycięzcy – zwyczajnych niezależnych krajów europejskich, zamiast Hegemonów i Dawców Jedynie Słusznej Kultury Zachodniej. To przekroczenie zasad „wolności wypowiedzi” na tyle istotne, by taką książkę „poprawić”, „naprowadzić” na tory „poprawności”, „przystosowywać” do kryteriów wydawniczych tych, którzy posiadają monopol na upowszechnianie w Polsce kolonialnej ideologii.

Gdyby tę książeczkę napisał autor anglosaski wszak w finale walczyliby Anglicy z wrażą Rosją, a piłkarzem strzelającym decydującą bramkę byłby jakiś John Best. Nie mówiąc o tym, że głównym bohaterem byłby Profesor Spoonge. Wtedy wydawcy oczywiście nie widzieliby żadnego problemu.

Czy myślicie, że anglojęzyczne wydawnictwa w Indiach w latach 20-stych XX wieku, wydawały powieści Hindusów, a jeśli tak, to myślicie, że były to powieści w stylu jaki Hindusi chcieliby naprawdę czytać i lubili, czyli w stylu Bollywoodzkim? Oczywiście, że nie! Była to nachalna propaganda anglosaskiej kultury i  zachodnioeuropejskiego stylu życia, ordynarna gloryfikacja etnosu najeźdźców, kolonizatorów Indii.

Nie inaczej jest we współczesnej Polsce. Czy teraz widzicie owo odbicie rzeczywistości w mojej powieści dla dzieci, owo odbicie polityki i systemu społecznego, ową groźbę, owo Coś, co należy ujarzmić, bądź wyeliminować z polskiego myślenia raz na zawsze?!

au159Gazeta Polska Codziennie – organ Prounijnych Watykańskich Patriotów Polskich Jarosława Kaczyńskiego – dnia 7 grudnia 2013 – Tak w ich wydaniu wygląda walka o odsunięcie od władzy Proniemieckiej Frakcji Prounijnych Post-Czerwonych Tuska/Millera/Palikota. Osłabić swojego partnera – Antyunijny Watykański Ruch Katolicko-Narodowy – a wzmocnić wroga, nie patrząc na cel. Nie stworzyć żadnej oferty dla Normalnych PATRIOTÓW POLSKICH (Niewatykańskich), Wolnych Ludzi walczących o Wolną Polskę. A przecież  Normalnych Wolnych Ludzi, którzy nie chcą dominacji jakiejś religijnej doktryny, będących pełnoprawnymi obywatelami Polski jest w naszym kraju zdecydowana większość,  lub posiadają oni z pewnością co najmniej 50% reprezentację w populacji narodu.

Jeśli ktoś POWAŻNIE pyta mnie dzisiaj co sądzę o sytuacji na Ukrainie i jak właściwie powinna się w tej sytuacji zachować Polska WOLNYCH LUDZI – nie Polska Watykańska Kaczyńskiego, nie Polska Katolicko-Narodowa także Watykańska Winnickiego i Bosaka, nie Polska Post-Czerwonych Michnika i PO-SLD, ale POLSKA POLAKÓW, odpowiadam następująco:

A . Z punktu widzenia etyki

1. Nie powinien wyzwalać innego i pouczać go co ma robić, ktoś kto sam nie jest wolny

2. Nie powinien wskazywać drogi (ani w prawo-na Wschód ani w lewo-na Zachód) do poprawy zarządzania czyimś domem ktoś kto ma bałagan na własnym podwórku, z którym nie potrafi się uporać.

3. Nie powinien polecać swojej „drogi” ktoś kto krocząc po tej „drodze” pozwolił się ograbić i pozwolił by gospodarzem jego domu stali się OBCY, a też nie ma we własnym domu nic do powiedzenia. Mądrzenie się  w czyimś domu przez człowieka, który we własnym domu nie jest gospodarzem tylko niewolnikiem i zakładnikiem obcych, jest co najmniej niestosowne. Pójście drogą wskazaną przez takich osobników chyba musi prowadzić do powielenia ich „drogi” i do takich samych opłakanych skutków.

Polacy powinni być w takich sytuacjach szczególnie uczuleni i ostrożni, jako że sami byli przez 200 lat zarządzani przez obcych i nadal są przez nich zarządzani we własnym domu. Jakie więc mają prawo do dawania dobrych rad i wskazywania „właściwej drogi”? Żadne. Na pewno większe do tego prawo ma suwerenna Moskwa, która jest niepodległa a suwerenności nie utraciła od 600 lat.

B. Z punktu widzenia polityki

Oczywiście istnieje jeszcze coś takiego jak polityka i prawo każdego państwa do uprawiania własnej polityki na rzecz własnych interesów, w celu ich ochrony. A więc istnieje prawo Ukrainy do określania własnej drogi i prawo Polski do wypowiadania się na ten temat z punktu widzenia własnego interesu. Są to już prawa o ograniczonym charakterze i obciążone kontekstem sytuacji światowej. Jak bardzo tego typu „wypowiedzi”, „rady” i „pomoc” może być niewłaściwa, nie trafiona, ryzykowna, „ograniczona” pokazuje przykład Syrii. Tam, podobnie jak w Libii i Egipcie,  uzbrojeni przez tzw. Zachód rebelianci mordują dzisiaj przedstawicieli tegoż Zachodu. Owo ograniczenie do kontekstu sytuacji światowej powoduje, że w tym aspekcie wszystko staje się przedmiotem kalkulacji.

Nawet najmniejszy niesuwerenny karzełek może „doradzać”, „wskazywać drogę”, „opowiadać się za tym lub za tamtym rozwiązaniem globalnym”, choć tego prawa nie szanują kolosy takie jak USA, Wielka Brytania, Francja, Chiny i niestety Niemcy.

Polska też ma takie prawo i jej politycy także. Z tego prawa korzystają nasi politycy przebywający na Ukrainie i ci którzy tam nie pojechali uznając, że nie wolno się wtrącać i „pouczać” ani „wskazywać”. Każdy z nich musi skalkulować co Polska zyskuje oraz co jednocześnie traci na takiej, a nie innej decyzji w tej sprawie.  O to, co lepiej zyskać, a co wolno nam stracić, możemy się spierać. Jest to też kwestią do oceny, czy skórka warta za wyprawkę. Najlepszym „cenzorem” tego typu wyborów jest „ocena” dziejowa. Z perspektywy przyszłości widać na przykład, że wybór przez władców Polski papiestwa i Watykanu na sojusznika okazał się błędny i kosztował Polskę trzy rozbiory i zniknięcie z mapy świata oraz 200 lat szabrowniczej, zbrodniczej polityki sąsiadów z Niemiec (dzisiejszy zarządca UE) i z Rosji (dzisiejszy zarządca WNP) na terytorium naszego kraju.

Skoro jesteśmy przy Watykanie, to jedna bieżąca informacja na temat Listu do papieża Franciszka. Otóż list został dostarczony drogą elektroniczną we środę do Kurii i do Watykanu, a jego odbiór został jak na razie poświadczony przez Kurię Wrocławską. W poniedziałek, tj. dzisiaj 9 grudnia, list w formie druku zostanie dostarczony do Kurii Wrocławskiej i wysłany jako „druk polecony z potwierdzeniem odbioru” do kancelarii Papieża Franciszka. Ten przykład pokazuje, że nie tylko państwa mogą uprawiać „ograniczoną” politykę, także grupy obywateli, czyli Plemiona wewnątrz organizmu państwowego mogą to czynić – i to skutecznie.  Wykładnikiem skuteczności tej polityki jest przeważnie liczebność grupy i siła argumentów owej grupy nacisku.

Wracając do głównego wątku, na bieżąco nie mamy takiego komfortu oceny jak ocena dziejowa, a zaniechanie działania jest także działaniem, czasami bardzo niekorzystnym. Żeby podejmować decyzje właściwe dla Narodu  trzeba właściwie rozpoznawać rzeczywistość i kierować się wyłącznie DOBREM NARODU, to jest identyfikować się wyłącznie z jego celami i jego przyszłością oraz dobrobytem. Kto tego nie czyni ten na pewno działa na szkodę Polski. Przestaje on realizować politykę polską nawet w ograniczonym zakresie, ponieważ stawia ponad nią inne cele, cele innych organizacji niż Państwo Polaków, cele innych stolic niż stolica Polski.

Myślę, że bardzo poważnie rozczarowujemy tych wszystkich agentów i trolli, którzy mieli nadzieję, że prostymi manipulacjami rozbiją nasz Słowiański Ruch Wolnych Ludzi i utrącą wszelkie działania na rzecz naprawdę Wolnej Polski. Myślę, że chwycą się jeszcze niejednej sztuczki, żeby zapobiec Wielkiej Zmianie i nasz ruch pokawałkować, albo go gdzieś “zboczyć”, na jakieś manowce swojego systemu, systemu Pan-Niewolnik, którego będą bronić do ostatniego szańca.  Ludzie Małej Myśli, Ludzie Mali, a takimi oni są, na szczęście nie posiadają dość mocy żeby zapobiec Zmianom naprawdę Wielkim, takim jak ta.

Mówiąc dzisiaj o Ukrainie należy stwierdzić, że naiwnością jest wskazywanie na Polskę jako istotnego gracza, którego przykładem Ukraina się posłuży i na którego przykładzie podejmie takie a nie inne decyzje. Nie nam decydować o ich losie. Tylko megalomania Obozu Kaczyńskiego, który jest Obozem Prowatykańskim i Prounijnym a nie Propolskim (ten akcent na trzecim miejscu nie bez powodu), pozwala im doszukiwać się w ich własnych działaniach jakiegoś WPŁYWU na decyzje Ukrainy, Rosji, USA czy UE – jest to megalomania i nic więcej, a więc optyka i stanowisko zupełnie nieuzasadnione w obecnej sytuacji naszego zniewolonego kraju.  Być może w interesie Ukraińców byłoby pozostać w orbicie Moskwy, ale to ich należy zapytać, czy tego chcą. Jeśli nie chcą, to żaden dla nich interes. Bo według porzekadła: „chcieć to móc a móc to chcieć”!!! Bardzo mądre – jakby na temat Świadomości Nieskończonej, ale czy właściwie do tej pory rozumiane? Być może w interesie Polski było znaleźć się w obrębie moskiewskiego caratu albo pruskiego cesarstwa, rzecz w tym, że Polacy tego nie chcieli, nie chcieli być ani tu ani tu, i to było decydujące.

Na nic nasze czy inne doradztwo, jeśli wola ludu jest jaka jest. Jeśli oni chcą spróbować tej drogi jaką poszła Polska, jeśłi ktoś ich omamił na tyle skutecznie że im się ta droga wydała „jedyna słuszna” to nic nie poradzimy. Na własnej skórze muszą poczuć co wybrali, przejść swoją drogę i odebrać lekcję. To co się wydarza – PAMIĘTAJMY – JEST WYPADKOWĄ DĄŻEŃ ZBIOROWEJ ŚWIADOMOŚCI – TAM SIĘ ZNAJDZIE UKRAINA GDZIE JĄ SKIERUJĄ SIŁY ZAANGAŻOWANE MENTALNIE W JEJ DALSZY ROZWÓJ. Czy my Polacy, posiadamy dzisiaj zdolność i wolę realną kierowania losami Ukrainy skoro nie posiadamy dosyć woli, aby kierować własnym losem?

Wolni Polacy działający w Ruchu na Rzecz Wolnej Polski Wolnych Ludzi popierają bezwzględnie KAŻDĄ DECYZJĘ JAKĄ PODEJMIE LUD UKRAINY W BEZPOŚREDNIM GŁOSOWANIU, NIEZLEŻENIE CZY ONO SIĘ ODBĘDZIE NA MAJDANIE CZY W JAKIEJKOLWIEK INNEJ FORMIE. NIE POPRZEMY NIGDY DECYZJI OPARTEJ NA PAŁKACH I BAGNETACH, I NIGDY JEJ NIE UZNAMY ZA PRAWĄ.

NIE DORADZAJMY UKRAIŃCOM TEGO ANI TAMTEGO – PRZYJMIJMY KAŻDĄ ICH DECYZJĘ JAKO SUWERENNĄ I PEŁNOPRAWNĄ, jeśli będzie podjęta w warunkach swobody wyboru. NA ŻADNĄ ICH DECYZJĘ się nie obrazimy ANI nie nazwiemy ich poplecznikami MOSKALI.

Musimy przyznać, że Obóz PIS ma o tyle rację, że w interesie Polski leży oderwanie Ukrainy od Rosji NATYCHMIAST. W tym wypadku Watykański Ruch Katolicko-Narodowy myli się podnosząc na pierwszy plan knowania żydo-banksterów z Zachodu. Owszem tamci realizują swoją politykę wynarodowienia wobec Ukrainy i chcą ją uzależnić od Niemieckiej UE oraz wykupić przez Sefardyjczyków z Nowego Jorku, Londynu, Paryża i Berlina, ale jeśli Ukraińcy zdecydują, że wolą obecnie to, niż być w łapskach Rosji Putina (wyjątkowo nieprzyjemnego tworu zamordystycznego i oligarchicznego o cechach Mocarstwa-Pirata Międzynarodowego), to my ich rozumiemy i popieramy w tym wyborze. Czynimy tak dlatego, że wiemy iż Neokolonialiści uprawiając grabież muszą się liczyć, że ograbiane narody wymierzą im w przyszłości sprawiedliwość i odbiorą z ich łapsk to co ukradli. Nienasycony w Grabieży Zachód będzie musiał pewnego dnia zgodnie z wolą narodów takich jak Polska czy Ukraina zwrócić majątek narodowy, który rozkradł i będzie musiał pogodzić się z tym z czym pogodził się chociażby w Indiach – z suwerennością gospodarczą i polityczną tychże narodów. Oczywiście naszej niewolniczej pracy i tego co zarobili na Polakach przez ostatnie 20 lat nigdy nam nie zwrócą, ale któregoś dnia będą musieli oddać nam naszą własność. Kiedy? Kiedy tylko tego świadomie zażądamy.

Dla Polski jak najszybsze oderwanie Ukrainy od Rosji jest korzystne nie dlatego, że to osłabia Rosję i powala ją na kolana, ale dlatego, że naprawdę osłabienie Rosji powinno wreszcie obudzić tamtejsze elity i skłonić do PARTNERSKICH rozmów z Polakami, skłonić do zrozumienia, że bez SERCA ŚWIATA nie da się rządzić Światem, a Serce zdobywa się Miłością, nie Przemocą. Im prędzej to zrozumieją, tym lepiej. I teraz jest właśnie taka szansa.

Ta prosta ludowa filozofia, prostota i przejrzystość oraz szczerość jest idealnym NOWYM wyznacznikiem sensu polityki – Nie czyń innemu co tobie niemiło, lecz czyń innemu dobro i jeszcze raz dobro. On ci odpłaci za twoją miłość równą miłością. Patrzenie na politykę kategoriami szowinizmu XIX wiecznego jest śmieszne i niegodne w wieku XXI, jest głupie i krótkowzroczne. Wielka Zmiana to także zmiana w kategoriach POLITYKI – zmiana etyczna. Wolna Polska nie będzie się nigdy kierować wąsko pojętym Własnym Interesem – tak jak to czynią dzisiejsi hegemonowie nazywający siebie jakąś Grupą G8 czy G20, a widzących w sobie przyszłych zarządców NWO. Nie będzie żadnego NWO, takiego jaki sobie Banksterzy wymarzyli, to jest już przesądzone.  

Bracia Rosjanie, My, Wolni Polacy z Ruchu na Rzecz Wolnej Polski czekamy na was! Dojrzejcie wreszcie i zrewidujcie swoje stanowisko wobec innych Słowian, zanim będzie za późno! Tylko z Polska Wolną możecie zdobyć to do czego dążycie.  Pokonanie Sefardyjczyków reprezentowanych przez Super-Imperium zwane USA, tę faktyczną Ciemną Siłę, bastion Systemu Pan-Niewolnik, jest możliwe tylko w porozumieniu z prastarym Sarmackim Narodem Polaków, który trzyma w swoich rękach Klucz do Serca Świata.

flaga_polska

Jeśli myślicie, że w jakiejkolwiek prasie czy mediach Czarnej Falangi w Polsce albo Czerwonych Post-Socjalistów Prounijnych przeczytacie to zdanie Ruchu Narodowego Polskiego to się oczywiście rozczarujecie. Dla nich cytowanie tego artykułu gdziekolwiek, nawet na ich „pseudopolskich” narodowych portalach Frondy i innych Nowych Ekranach czy innych tzw. „narodowych”  Ruchu Narodowego (katolickiego) byłoby działaniem samobójczym. Ten artykuł możecie przeczytać tylko w Wolnych Mediach Wolnej Polski, na forach Wolnych Ludzi.

Zamieszczam na koniec te ciekawe nadesłane linki i informacje, które rzucają nieco światła na Rzeczy Istność nad/pod Materią. Zamieszczam je po to byście wiedzieli, że nie żyjemy tutaj na Zielonej Wyspie pogrążeni w filozofowaniu z Głową W Chmurach, nie posiadając oglądu, albo dostępu do najistotniejszej wiedzy na temat wydarzeń. To naprawdę jest analiza holistyczna i najrzetelniejsza z możliwych.
f ukraina
Oto co nam nadesłano:
http://www.schweizmagazin.ch/nachrichten/ausland/17415-Ukraine-Demonstranten-mit-Geldversprechen-gekdert.html

Na Ukrainie obiecano   demonstrantom kasę za ich występy 150 hrywien dla każdego !!! Płatne w przyszły poniedziałek.
Partia Kliczki UDAR , który jest Ukraińskim Żydem jest finansowana i zbudowana  przez Niemiecką Fundację Adenauera.
Klitschko’s Partei UDAR wurde unter anderem von der Konrad-Adenuer-Stiftung finanziert und aufgebaut.
Największe zgromadzenie muzułmanów w Norwegii żąda ukamienowania kobiet które zdradzają mężów i ukamienowania homoseksualistów
flaga_polska
Roszczenia?

Czy Krzyżacy to nie jest przypadkiem jakaś niemiecka organizacja katolicka?

Tagged with: , ,

Jedyny cykl fotografii rzeźby Bolesław Chrobry Stanisława Szukalskiego

Posted in Polska, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, sztuka, Słowianie by bialczynski on 8 Grudzień 2013

Przemysłowcy z Warszawy przesłali nam jedyny zachowany cykl fotografii rzeźby Stanisława Szukalskiego na pomnik Bolesława Chrobrego – Dziękujemy.

 

Chrobry Szukalskiego (5)

 

Chrobry Szukalskiego (2)

 

Chrobry Szukalskiego (1)

 

Chrobry Szukalskiego (3)

 

Chrobry Szukalskiego (4)

Kto nam daje prezenty – zapraszam na Przypiecek


Zapraszam do artykułu na blog Przypiecek, tam więcej: http://przypiecek.blogspot.com/2013/12/0612.html

przypiecek prezenty

Das Kindlein tyłA tutaj u nas jeszcze tylko kilka fotografii Łużyckiej postaci, która u nich przychodzi przynosząc Rózgi albo miłe Podarki. Tak postać jak i cały obrządek tego publicznego obdarowania prezentami lub cięgami, nazywa się Dzieciątko. Postać dwuznaczna w masce, wywołująca radość ale i lęk. Wszelkie postacie Mikołaja wzorowane są na słowiano-sybiro-fińskim Nikule (nasz bóg Mąd-Mikuła, Nikola-Tor), stąd związek Mikołaja z Finlandią Suomi (Suovi) – czyli bliscy, sąsiedzi, Suowikowie (Suo-Wiki), lud który jest także Suo-Wiano czyli Swarożycowe Wiano, bardzo nam bliski Hiper-Borejski czyli Za-Borzański Za-Bórski, część wielkiego ludu Burów sięgającego za Ural – Góry Panów, gdzie leżała Góra Kara.

Kindlein2

Żmijowa Skała i Żmijowa Jama w Tyńcu – niesamowite jesienne spotkanie z bogami/energiami

Posted in przyroda, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 6 Grudzień 2013

Niestety prawie wszystkie zdjęcia są skompresowane do Internetu przez co wiele tracą , zwłaszcza na głębi, a więc ulatuje subtelność związana z tonacją i przejściem barw. Kontrast zabija pośrednie tony – wierzcie mi że te zdjęcia są w pełnej rozdzielczości niesłychanie bardziej subtelne. Spotkanie to było niesamowite, energie widać w kilku zdjęciach przez rozcinające je pojedyncze promienie słońca.

DSC00820kompr

Widok od Góry Grodzisko

DSC00781kompr

Żmijowa Skała

Kupując (TERAZ – TUTAJ!)  Budujesz Wolne Media Wolnych Ludzi!
slowianic nr 2 przod

DSC00782kompr

Schodzi niemal do WisłyDSC00783kompr

Żmijowa Skałą Otyniona, czyli zatyńcowana – TYN Bogów – zajęty przez uzurpatorów

DSC00784kompr

Szafirowe niebo

DSC00785kompr

Fałszywa Żmijowa Jama

DSC00786kompr

Prawdziwa Jama Żmijowa to jaskinia, do której wejście wiodło z tej baszty i tunelem na sama górę do klasztoru. To droga tajemna – dzisiaj specjalnie zasypana. Widać łuk wejściowy do baszty.

DSC00787kompr

Baszta Jamy Żmija

DSC00788kompr

Dawne tajemne wejście do Jamy Żmija. Czy ktoś kiedyś odnajdzie tę klasztorną dróżkę przez naturalne tunele poąłczone z tymi piwnicznymi? W piwnicach klasztoru znaleziono ciało – a raczej stary szkielet kobiety. Czy to tędy braciszkowie prowadzali swoje panienki na potajemne klasztorne schadzki na skale? Czy stąd się wzięła legenda o pannach pożeranych przez smoka-żmija? Jak widać przynajmniej jedna weszła a nie wyszła!

DSC00789kompr

Widok na wnękę Jamy Żmijowej

DSC00790 kompr

Tu pełno subtelności (kliknijcie, może coś z niej zostało)

DSC00791bez kompr prom

Modlimy się zwykle na wale – Boski promień Słońca-Swarożyca

DSC00792kompr

Lity Szafir – wygląda to jak rzeczywiście Kamienne Niebo wykute z olbrzymiego drogiego kamienia – szafiru

DSC00793kompr

Szafirowe Niebo nad Żmijową Skałą

DSC00794kompr

Widok na Piekary i Żmijowe Skały, ze Żmijowymi Pieczarami,  po drugiej stronie Wisły

DSC00795 bez komp piekary

Żmijowe Skały po drugiej stronie Wisły pełne są Żmijowych Jaskiń, inaczej mówiąc Żmijowych Pieczar, stąd nazwa miejscowości – Piekary (nie od pieczenia ani pieczeni, tylko od pieczar).

DSC00796kompr

Widywano tu nocą tajemnicze pochodnie i ognie przy baszcie.

DSC00797kompr

Sygnał z klasztornego okna, mnich nadawał S.O.S – czy chodziło mu o uwolnienie go z tego więzienia?

DSC00798kompr prom

Boski promień – jak to się dzieje? Promienie fotografuję tylko w Tyńcu i Piekarach

DSC00802 bez kompr

Kliknij powiększ, a może uda ci się dostrzec na horyzoncie białą sylwetkę innego klasztoru na Srebrnej Górze, czyli na BielanachDSC00803bez kompr bielany

Anna robi zdjęcie a ja też robię zdjęcie – jesteśmy u podnóża Świętej Góry GrodziskoDSC00805kompr

Nasza Świątynia jak zwykle poraża polichromiami, sklepieniami, filarami, posadzkami i światłem DSC00806kompr

DSC00807kompr

Żmijowe Skały po drugiej stronie w Piekarach DSC00811kompr

Srebrao i złoto. Boski Promień.

DSC00812kompr

Szron – nasza święta posadzka

DSC00813kompr

Świątynia Światła Świata

DSC00814kompr

Czarna ściana Grodziska

DSC00817kompr

Listopadowe nawłocie

DSC00818bez kompr

Tęczowe boskie promienie

DSC00819kompr

12 listopada 2012 – to data kiedy te zdjęcia powstały. Rok musiały odleżeć, żeby doczekać się publikacji. To u mnie normalne. Spotkania z bogami to intymne chwile, przeżycia i doznania.  Nie wszystkimi się dzielę.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 956 obserwujących.