białczyński

Wielcy Polacy – Wacław Sierpiński (1882 – 1969) – genialny matematyk, Trójkąt, Wolna Wola, Gra w Chaos i Cud nad Wisłą 1920.

Posted in Kodyzm, nauka, Polska, przyroda, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 20 Sierpień 2015

Wacław Sierpiński

Waclaw Sierpinski
1928
1928
Kraj działania  Polska
Data i miejsce urodzenia 14 marca 1882
Warszawa, Królestwo Polskie
Data i miejsce śmierci 21 października 1969
Warszawa, Polska

Trójkąt Sierpińskiego jest samopodobny

Wacław Franciszek Sierpiński (ur. 14 marca 1882 w Warszawie, zm. 21 października 1969 tamże) – polski matematyk, jeden z czołowych przedstawicieli warszawskiej szkoły matematycznej. Był jednym z twórców polskiej szkoły matematycznej.

Decyzją Międzynarodowej Unii Astronomicznej w 1976 roku imieniem Wacława Sierpińskiego został nazwany krater Sierpiński na Księżycu.

Młodość

Urodził się w rodzinie Konstantego, lekarza, i Ludwiki z Łapińskich. W 1900 ukończył V Gimnazjum Klasyczne w Warszawie i rozpoczął studia na Wydziale Fizyko-Matematycznym Cesarskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Studia ukończył w roku 1904, uzyskując stopień kandydata nauk i złoty medal za pracę z teorii liczb na temat podany przez prof. G. F. Woronoja, a od jesieni został mianowany nauczycielem matematyki i fizyki w IV Gimnazjum Żeńskim. Uczestniczył w strajku szkolnym w 1905, porzucił pracę i wyjechał do Krakowa.

Grób Wacława Sierpińskiego w Warszawie

Początki kariery naukowej

W 1906 uzyskał stopień doktora filozofii na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Po powrocie do Warszawy uczył w polskich szkołach średnich prywatnych, w Seminarium Nauczycielskim w Ursynowie oraz wykładał matematykę na Wyższych Kursach Naukowych, będących odpowiednikiem nieoficjalnego Uniwersytetu Polskiego w Warszawie.

W 1907 wyjechał na kilkumiesięczne studia do Getyngi, gdzie zetknął się z Constantinem Carathéodorym. W styczniu 1908 został członkiem Towarzystwa Naukowego Warszawskiego, a w lipcu habilitował się na Uniwersytecie Lwowskim i rozpoczął tam w 1909 wykłady z teorii mnogości jako osobnego przedmiotu.

We wrześniu 1910 otrzymał nominację na profesora nadzwyczajnego. W latach 1910-1914 wydał pierwsze swoje książki: Teoria liczb niewymiernych, Zarys teorii mnogości, Teoria liczb. Prace te zostały nagrodzone przez Akademię Umiejętności w Krakowie, która wybrała go w 1917 swoim członkiem korespondentem.

I wojna światowa

Wybuch I wojny światowej zastał go z rodziną na Białorusi w majątku teściów, Poznajowie. Jako poddany austriacki został internowany w Wiatce. Dzięki staraniom matematyków moskiewskich zezwolono mu w 1915 na przyjazd do Moskwy. Wówczas nawiązał przyjaźń i współpracę z Mikołajem Łuzinem, z którym opublikował 8 wspólnych prac. W Wiatce i Moskwie napisał I tom Analizy Matematycznej dedykując tę pracę Uniwersytetowi Polskiemu w Warszawie.

W lutym 1918 przez Finlandię i Szwecję wrócił do Polski i przez semestr letni 1918 wykładał na Uniwersytecie Lwowskim, a od jesieni 1918 wykładał już na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie w kwietniu 1919 otrzymał nominację na profesora zwyczajnego.

Wojna polsko-bolszewicka

W czasie wojny polsko bolszewickiej, wraz z Janem Kowalewskim, brał udział w łamaniu sowieckich szyfrów[1].

Okres międzywojenny

W roku 1920 Sierpiński wspólnie z Zygmuntem Janiszewskim i Stefanem Mazurkiewiczem założyli „Fundamenta Mathematicae” – pierwsze w świecie specjalistyczne czasopismo matematyczne poświęcone teorii mnogości, jej zastosowaniom oraz logice matematycznej.

W 1921 Polska Akademia Umiejętności powołała go na członka czynnego i obdarzyła nagrodą za „Fundamenta Mathematicae”. W czasie wojny 1920 pracował w Wydziale Szyfrów Sztabu Głównego i przyczynił się do złamania sowieckiego szyfru wojskowego.

W latach międzywojennych prowadził czynne życie naukowe, wydał 8 nowych książek, dwie broszury oraz 7 podręczników szkolnych pisanych wspólnie ze Stefanem Banachem i Włodzimierzem Stożkiem.

Wacław Sierpiński był członkiem wielu towarzystw naukowych w kraju i za granicą. Od 1931 roku pełnił funkcję prezesa Towarzystwa Naukowego Warszawskiego (aż do jego wcielenia do PAN w 1952 roku). Był organizatorem i prezesem I Kongresu Matematyków Słowiańskich w Warszawie w 1929. Brał także udział jako delegat PAU w Międzynarodowych Kongresach Matematycznych w Toronto (1924), Bolonii (1928), Zurychu (1932) i Oslo (1936).

W lutym 1939 został wybrany członkiem korespondentem włoskiej królewskiej akademii nauk fizycznych i matematycznych w Neapolu[2].

II wojna światowa

Wybuch II wojny światowej zastał go w Warszawie. W okresie okupacji pracował formalnie jako urzędnik magistratu polskiego w Warszawie. Równocześnie nadal prowadził działalność dydaktyczną, wykładając w podziemnym uniwersytecie. Nie przerwał także pracy naukowej. Niektóre spośród licznych jego prac były publikowane w Sprawozdaniach Akademii Papieskiej w Rzymie; napisał też Zasady algebry wyższej (1946). W październiku 1944 mieszkanie Sierpińskich zostało spalone, wraz z nim cenna biblioteka. Po przejściu przez obóz w Pruszkowie w lutym 1945 dotarł do Krakowa.

Okres powojenny

Przez semestr letni 1945 wykładał na Uniwersytecie Jagiellońskim, jesienią wrócił na swą katedrę do Warszawy i wznowił wydawanie Fundamenta Mathematicae. W 1948 rozpoczął pracę w Państwowym Instytucie Matematycznym, a po przekształceniu tegoż w Instytut Matematyczny PAN objął w 1953 przewodnictwo Rady Naukowej Instytutu i piastował je do 1967. W 1956 objął redakcję wznowionego po przerwie wojennej pisma Acta Arithmetica i godność redaktora naczelnego piastował do 1969. Był sygnatariuszem Listu 34 (protestu przeciw cenzurze), później po represjach władzy wobec jego sygnatariuszy, był jednym z dziesięciu sygnatariuszy innego listu do The Times, zawierającego stwierdzenie, że w Polsce nie było represji, i dyskredytującego Radio Wolna Europa. Przeszedł na emeryturę z instytutu i uniwersytetu w 1960.

Wyróżnienia

Przez wszystkie te lata był bardzo aktywny naukowo. Liczba uniwersytetów, na których wykładał, wzrosła do 47; został uhonorowany wieloma odznaczeniami krajowymi i zagranicznymi; otrzymał liczne członkostwa honorowe towarzystw krajowych i członkostwa zagranicznych instytucji naukowych.

Był członkiem rzeczywistym PAN (od 1952) i jej wiceprezesem (do 1957), członkiem Międzynarodowej Akademii Filozofii Nauki w Brukseli i jej wiceprezesem (1962-1965), a także członkiem zagranicznym Accademia dei Lincei w Rzymie, Akademii Nauk w Limie i Paryżu oraz Akademii: Bułgarskiej, Czechosłowackiej, Holenderskiej, Jugosłowiańskiej, Niemieckiej, Papieskiej, Rumuńskiej i Serbskiej. Był doktorem honoris causa uniwersytetów: Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie (1929), Amsterdamie (1932), Tartu (1932), Sofijskiego w Sofii (1939)[3], Bordeaux (1947), Pradze (1948), Wrocławiu (1948), Lucknow (1949), Moskwie (1967).

Spuścizna

Pozostawił olbrzymi dorobek naukowy, obejmujący, poza wieloma książkami, 724 prace i komunikaty, 113 artykułów i 13 skryptów. Prace te dotyczyły teorii liczb, analizy matematycznej, ogólnej i opisowej teorii mnogości, topologii mnogościowej, teorii miary i kategorii oraz teorii funkcji zmiennej rzeczywistej. Szczególne znaczenie mają jego prace na temat pewnika wyboru i hipotezy continuum.

Pochowany na warszawskich Powązkach w Alei Zasłużonych.

Człowiek który dokonał w 1920 roku Cudu nad Wisłą

 

Dywan i Trójkąt Sierpińskiego, a Wolna Wola i Prawa RzeczyIstności, czyli Przeznaczenie

Sierpinski6

Dywan Sierpińskiego

 

fraktal otrzymany z kwadratu za pomocą podzielenia go na dziewięć (3×3) mniejszych kwadratów, usunięcia środkowego kwadratu i ponownego rekurencyjnego zastosowania tej samej procedury do każdego z pozostałych ośmiu kwadratów. Nazwa pochodzi od nazwiska Wacława Sierpińskiego.

Definicja formalna

Niech D_0\, będzie kwadratem jednostkowym na płaszczyźnie kartezjańskiej \mathbb R^2\,, czyli D_0 = \left\{\left(x, y\right)\in\mathbb R^2|x, y\in\left[0, 1\right]\right\}.\, Dla danego n\in\mathbb N\,, mając zbiór D_n\,, będący sumą 8^n\, kwadratów o bokach długości \frac{1}{3^n} i rozłącznych wnętrzach, definiujemy zbiór D_{n+1}\,, będący sumą 8^{n+1}\, kwadratów o bokach długości \frac{1}{3^{n+1}} i rozłącznych wnętrzach następująco: każdy z kwadratów, których sumą jest zbiór D_n\, dzielimy na 9 kwadratów o bokach długości \frac{1}{3^{n+1}} i rozłącznych wnętrzach i usuwamy ze zbioru D_n\, wnętrza środkowych kwadratów. Dywan Sierpińskiego D jest częścią wspólną ciągu zbiorów D_n\,:

D = \bigcap\limits_{n\in\mathbb N}D_n.\,

Alternatywna definicja

Dywan Sierpińskiego jest domknięciem zbioru punktów (x, y)\in\mathbb R^2,\ 0\le x\le 1, 0\le y\le 1, takich że w rozwinięciu liczb x i y w trójkowym systemie liczbowym nigdzie nie występuje cyfra 1 na tym samym miejscu po przecinku.

Topologicznym dywanem Sierpińskiego nazywamy każdą przestrzeń topologiczną homeomorficzną z powyżej zdefiniowanym dywanem Sierpińskiego.

Własności dywanu Sierpińskiego

  • Wymiar fraktalny dywanu Sierpińskiego wynosi ln 8/ln 3 = 1,8928…
  • Pole powierzchni dywanu Sierpińskiego jest zerowe
Dowód: W kolejnych krokach konstrukcji fraktala usuwamy z każdego z kwadratów składowych środkowy kwadrat o polu 9 razy od niego mniejszym, pozostaje zaś z niego 8 kwadratów o łącznym polu równym \begin{matrix}\frac{8}{9}\end{matrix} jego pola. Niech S_n oznacza pole zbioru D_n. Mamy zatem:
S_{n+1}=\frac{8}{9}S_{n}, n=0, 1, 2...; S_0=1,
skąd:
S_n=\left({\frac{8}{9}}\right)^n, n=0, 1, 2...
Zatem dla n dostatecznie dużych S_n jest dowolnie małe, co oznacza, że dywan Sierpińskiego zawarty jest w figurach o dowolnie małych polach powierzchni, musi zatem mieć zerowe pole powierzchni.
  • Dywan Sierpińskiego jest przestrzenią uniwersalną dla krzywych płaskich, tzn. każde jednowymiarowe continuum na płaszczyźnie jest homeomorficzne z podzbiorem dywanu Sierpińskiego.

Trójkąt Sierpińskiego

Sierpinski-zoom4-ani

Trójkąt Sierpińskiego jest samopodobny

Trójkąt Sierpińskiego (znany też jako uszczelka Sierpińskiego) – jeden z najprostszych fraktali. Znany był na długo przed powstaniem tego pojęcia (patrz Benoît Mandelbrot). Konstrukcja tego zbioru była podana przez polskiego matematyka Wacława Sierpińskiego w 1915[1].

Trójkąt Sierpińskiego otrzymuje się następująco: w trójkącie równobocznym łączy się środki boków, dzieląc go w ten sposób na cztery mniejsze trójkąty. Trójkąt środkowy usuwa się, a wobec trzech pozostałych trójkątów operację się powtarza, dzieląc każdy z nich na cztery mniejsze trójkąty, usuwając środkowy, a wobec pozostałych czynności się powtarzają. Punkty pozostające po nieskończenie wielu powtórzeniach tej operacji tworzą trójkąt Sierpińskiego.

Fraktal ten można też utworzyć z trójkąta Pascala, zabarwiając na czarno nieparzyste jego liczby[2].

Definicja formalna

Niech T będzie trójkątem ABC.

  • Dzieląc T na cztery mniejsze trójkąty  T_1, T_2, T_3 i  S, gdzie środki krawędzi są wierzchołkami trójkąta S, traktując S jako zbiór otwarty, a trójkąty T_i za zbiory domknięte, otrzymuje się zbiory rozłączne: S i  T_1\cup T_2 \cup T_3. Środki krawędzi leżą w dwóch małych trójkątach (np T_1\cap T_2 zawiera dokładnie jeden punkt – środek odpowiedniej krawędzi).
  • Każdy trójkąt T_i dzieli się na cztery mniejsze trójkąty  T_{i,1}, T_{i,2}, T_{i,3} i  S_i w podobny sposób.
  • Każdy trójkąt T_{i,j} dzieli się na cztery mniejsze trójkąty  T_{i,j,1}, T_{i,j,2}, T_{i,j,3} i  S_{i,j}, i tak dalej.

300px-Animated_construction_of_Sierpinski_Triangle

Kolejne kroki Puszek w konstrukcji trójkąta Sierpińskiego

Trójkąt Sierpińskiego zawiera dokładnie te punkty trójkąta ABC, które nie są elementami zbioru

 S \cup (S_1\cup S_2\cup S_3) \cup (S_{11}\cup\cdots ) \cup \cdots

Trójkąt Sierpińskiego

Wymiar fraktalny trójkąta Sierpińskiego wynosi ln 3 / ln 2 = 1,585…

Reprezentacja cyfrowa

Każdy ciąg (a_0, a_1, \ldots) (gdzie a_i\in \{1,2,3\}) określa punkt trójkąta Sierpińskiego, a mianowicie jedyny punkt w zbiorze  T \cap T_{a_0} \cap T_{a_0, a_1}\cap \cdots. Odwrotnie, dla każdego punktu P można znaleźć taki ciąg określający ten punkt, tzw. reprezentację cyfrową punktu P. Podobnie jak w przypadku liczb rzeczywistych, nie każdy punkt trójkąta Sierpińskiego ma jednoznaczną reprezentację. Na przykład (jedyny) punkt w przekroju T_1 \cap T_2 ma reprezentację (1,2,2,2,\ldots\,) i jednocześnie reprezentację (2,1,1,1,\ldots\,).

Trójkąt Sierpińskiego jako rezultat Gry w chaos

Ciekawym algorytmem pozwalającym otrzymać trójkąt Sierpińskiego jest gra w chaos. Narysujmy trójkąt równoboczny ABC, i definiujmy D0 := punkt A. Następnie należy wielokrotnie powtórzyć następującą operację: losowo wybieramy jeden z punktów A, B lub C, rysujemy punkt w połowie odległości między Dn i wybranym punktem. Nowo narysowany punkt oznaczamy przez Dn+1. Każdy punkt Dn będzie należeć do trójkąta Sierpińskiego, i cały trójkąt Sierpińskiego będzie prawie na pewno domknięciem zbioru {D0, D1,…}.

Jeśli wybieramy D0 nie jako punkt A, lecz jako dowolny punkt trójkąta Sierpińskiego, to znowu otrzymujemy (prawie na pewno) trójkąt Sierpińskiego. Jeśli D0 należy do trójkąta ABC ale nie do trójkąta Sierpińskiego, to żaden punkt Dn do tego trójkata nie należy, jednak otrzymujemy ten trójkąt (prawie na pewno) jako zbiór punktów skupienia ciągu (D0, D1, …).

Jeśli punkty A, B i C tworzą dowolny (nierównoboczny) trójkąt, to tą samą konstrukcją otrzymujemy zniekształcony trójkąt Sierpińskiego, tzn. obraz trójkąta Sierpińskiego przez przekształcenie afiniczne.

Gra w Chaos

 

Gra w chaos

Liść paproci wygenerowany przy pomocy gry w chaos

Gra w chaos to algorytm komputerowego generowania obrazów pewnych fraktali. Generuje on przybliżony obraz atraktora lub punktu stałego dowolnego systemu funkcji iterowanych.

 

Algorytm

Zaczynając od pewnego punktu x_0 kolejne iteracje są dane przy pomocy wzoru x_{n+1} = f^m(x_n), gdzie f^m(x) jest jedną z funkcji iterowanych, wybieraną niezależnie i losowo dla każdej iteracji. Iteracje zbiegają się do punktu stałego systemu funkcji iterowanych. Jeżeli wartość początkowa x_0 należy do atraktora systemu funkcji iterowanych, wówczas wszystkie punkty x_n również należą do tego atraktora i z prawdopodobieństwem 1 tworzą w nim zbiór gęsty.

Przykład dla trójkąta Sierpińskiego

Trójkąt Sierpińskiego

Na początku stawia się na płaszczyźnie 3 dowolne punkty (powinny być niewspółliniowe, gdyż inaczej fraktal zdegeneruje się do odcinka), po czym wybiera sobie kolejny punkt płaszczyzny, zwany punktem gry (game point). Następnie wybiera się dowolny z trzech punktów obranych na samym początku (można je oznaczyć 1, 2 i 3, po czym korzystając z generatora liczb losowych wybierać je) i stawia punkt w połowie odległości między czwartym punktem a tym wybranym. Powtarza się ten krok, za każdym razem oznaczając punkt leżący dokładnie w połowie odległości między ostatnio postawionym a jednym z trzech pierwszych.

Efektem algorytmu – zakładając, że punkty były losowane z mniej więcej takim samym prawdopodobieństwem – jest pewien wariant trójkąta Sierpińskiego. Jego wierzchołkami są trzy punkty wybrane na samym początku gry.

Implementacja

Poniższy przykład (w języku Python) generuje trójkąt Sierpińskiego przy użyciu gry w chaos, korzystając z biblioteki pygame.

from random import * sqr = lambda a:a*a import pygame scr = pygame.display.set_mode([501, 501]) cnt = 3 pts = ( 0 + 500j, 500 + 500j, 250 + 0j, ) colors = ( (255, 0, 0), (0, 255, 0), (0, 0, 255) ) ind = randrange(cnt) pt = pts[ind] color = colors[ind] div = 2 for i in range(100000): pygame.draw.rect(scr, color, [pt.real, pt.imag, 2, 2]) newind = randrange(cnt) pt = (pt + pts[newind]) / div color = colors[newind] pygame.display.flip() while True: key = pygame.event.poll() if key.type == pygame.KEYDOWN and key.key == pygame.K_ESCAPE: pygame.quit() break pygame.time.delay(100)

Czy żyjemy w Matrixie – Macierzy RzeczyIstności? – NTV:

Czy żyjemy w hologramie? cz. 2 – Grzegorz Sławicki

Na temat Konstrukcji Wszego Świata, Rdzenia Istoty, Świadomości Nieskończonej, Wolnej Woli, Przeznaczenia i Trójkąta oraz Dywanu Sierpińskiego  – zwłaszcza od 21 minuty

 

Sierpinski6

Dywan Sierpińskiego

Szyfrant, który sprawił Cud nad Wisłą

 Dziennik Łódzki Anna Gronczewska

Są bohaterowie, których historia zapomina na długie dziesiątki lat, aby potem nieoczekiwanie oddać im sprawiedliwość. Tak historia potraktowała łodzianina Jana Kowalewskiego, szyfranta, który wraz ze swoją ekipą w znacznej mierze przyczynił się do rozgromienia wojsk sowieckich pod Warszawą w 1920 roku. Odczytywał bolszewickie depesze szybciej niż ich adresaci. Co najważniejsze, Jan Kowalewski miał talent do łamania szyfrów. Jak sam potem wspominał w Radiu Wolna Europa, szyfrantem został przez przypadek. Kolega, porucznik Stanisław Sroka, miał akurat wesele siostry. Poprosił Kowalewskiego, by zastąpił go na dyżurze w sztabie generalnym. Miał segregować depesze, które napływały z nasłuchu radiowego i wysyłać w odpowiednie miejsce. Wtedy w ręce wpadła mu sterta nierozszyfrowanych depesz bolszewickich. Dla zabicia czasu spróbował je rozszyfrować. – Wcześniej jedynym źródłem moich wiadomości o szyfrach były jedynie nowelki Allana Edgara Poe – wspominał w Wolnej Europie Jan Kowalewski. reklama – Spędziłem całą noc na tej pracy. Udało mi się rozszyfrować depesze wysłane przez tzw. „Grupę Mozyrską”. W deszyfracji pomogły mi dwie rzeczy – słowo „dywizja”, które w języku rosyjskim zawierało w sobie trzy litery „i” oraz to, że depesze były podpisywane raz szyfrem, a raz otwartym tekstem. Na drugi dzień po sztabie rozeszła wieść, że jest osoba, które potrafi rozszyfrowywać bolszewickie depesze. Janowi Kowalewskiemu kazano utworzyć komórkę deszyfracyjną przy sztabie generalnym. Założył całą sieć stacji nasłuchowych, które przy pomocy telegrafu były połączone ze sztabem głównym. Jednocześnie przy rozszyfrowaniu depesz zatrudnił znakomitych matematyków z Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Lwowskiego: Wacława Sierpińskiego, Stanisława Leśniewskiego, Stefana Mazurkiewicza. Już w sierpniu 1919 roku udało się im przełamać klucze szyfrowe Armii Czerwonej. Polskie dowództwo otrzymało m.in. informacje o koncentracji wojsk sowieckich, przebiegu linii frontu podczas wojny domowej na Ukrainie, i Kaukazie. Kowalewski złamał też szyfry armii Denikin i białej Floty Czarnomorskiej. – Pozwoliło to na śledzenie wydarzeń w Rosji – mówi Andrzej Rosiński. – Już w styczniu 1920 roku Kowalewski rozpoczął łamanie szyfrów niemieckich. Latem 1920 roku polscy szyfrolodzy czytali szybciej bolszewickie depesze niż ich adresaci. Jak twierdzi historyk Grzegorz Nowik, który w 2001 roku odkrył na nowo postać Kowalewskiego, to dzięki jemu i jego grupie Józef Piłsudski oraz polskie dowództwo otrzymało niesamowitą broń. W czasie bitwy warszawskiej dzięki rozszyfrowaniu depesz bolszewickich Piłsudski mógł podjąć skuteczne decyzje strategiczne. Po latach Jan Kowalewski wspominał, że Armia Konna Budionnego przełamała w 1920 roku linię frontu, co spowodowało odwrót polskich wojsk. Pierwszym sygnałem o pojawieniu się w akcji tej armii była depesza o zdobyciu polskiego pociągu pancernego. Jan Kowalewski całą noc siedział nad jej rozszyfrowaniem.

Czytaj więcej: http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/185093,szyfrant-ktory-sprawil-cud,2,id,t,sa.html

Paweł Szydłowski: Tajemnice, sekrety Kabały.Kosmos Bóg naszych przodków.cz.3/3. PL

Posted in nauka, Polska by bialczynski on 18 Sierpień 2015

https://www.youtube.com/watch?v=HpzLn6uOyLU

 

To co wyznajemy nie jest żadną religią, proszę nie mylić WIARY z religią. Religia to system dogmatyczny, który wyrządza na świecie tylko i wyłącznie zło – w każdej swojej postaci. Religia jest źródłem nieustannych wojen i nieszczęść, źródłem nietolerancji i krzywdy wyrządzanej ludziom przez pośredników boga – kapłanów-Pasożytów oraz krzywdy wyrządzanej jednym zwykłym ludziom przez innych zwykłych ludzi.

Wierzymy w to co mówimy, czynimy, w nasze działanie. Działamy dla Wolności Człowieka i dla pożytku Matki Ziemi oraz dla powszechności zrozumienia Istoty Nieskończonej Świadomości.

Żałujemy każdego Osobowego Materialnego Bytu obdarzonego świadomością, który uwiązł w ułudzie i niewoli zafundowanej przez Pasożytów. Jednak nie namawiamy nikogo wbrew jego woli aby otworzył oczy i zobaczył. Głosimy jedynie to co wiemy na pewno:

Świadomość Nieskończona nie jest dobra ani zła, Świadomość Nieskończona jest Jednością w Wielości i Wielością w Jedności, Świadomość Nieskończona zarządza Światem (Widzialnym i Niewidzialnym), każda Istota Świadoma ma w Sobie Cząstkę Świadomości Nieskończonej i poprzez nią komunikuje się z Macierzą/Ojcem. każda Istota Świadoma korzystając z Mocy Świadomości Nieskończonej ma obowiązek działać dla pożytku Matki Ziemi i siebie samego oraz innych Istot Świadomych i bytów materialnych oraz niematerialnych.

 

Reinkarnacja i nieśmiertelność duszy jest ściśle związana z budową kosmosu. Bóg który jest pulsującą inteligencją, tworzącą i regulującą wszystko w kosmosie, jest przyrodą tak jak słońce i tak jak słońce,dawce życia na ziemi, można go wykorzystać do swoich celów, ale nie wolno go czcić. Przyrodę trzeba rozumieć, ale nie wolno jej czcić.Dusza odradza się co jeden obrót kosmosu wokół jego osi, czyli 365 razy w roku IHVH i za każdym razem na innej planecie. Reinkarnacja może się więc odbywać co dobę, a więc co 8 miliardow lat ziemskich a nie co cztery, Do końca nie jestem pewien bo są te 2 cykle, życia i niszczenia, i pare innych niejasności . Imie Abrahama po chaldejsku to Brahma i Abraham przybrał imie boga którego czcił, tak jak to robia Hiszpanie, wśród których roi sie od Jezusów.. W Biblii pisze, że Abraham czcił Boga Najwyższego a nie Jahwe.Bogiem Najwyższym w Biblii dla nas ziemian jest cywilizacja ktora stworzyła nas na swe idealne podobieństwo, czyli że my wyglądamy dokładnie jak oni. Ta w Kabale jest nazywana cywilizacją Adama, żyjącą na planecie Erec, a w Wedach cywilizacją Brahmy żyjąca na planecie Brahma-loka. Loka znaczy planeta. W Wedach jest Brahma kosmos i Brahma cywilizacja.Bogiem Mojżesza był Jehawa, Bóg wojny i pasterzy. W Wedach Bogiem pasterzy którzy najechali na Indie, prowadzeni w nocy smugą światła, a w dzień słupem dymnym, był Indra-„Zdobywca twierdz”.Indra miał głowę jak jajo i 24 palce u rąk i nóg.Echnaton i Nefreteti byli jego dziećmi.Zobacz płaskorzeżby w Egipcie. Indra mieszka na planecie Indra-loka.
Chrystus po wedyjsku to Pan Kriszna, pan o wielu imionach. O Jezusie Krisznie są filmy na youtube. Np. ” Kim naprawde był Jezus”
Pobyty w bazie danych kosmosu i reinkarnacje choć pewne, są dla nas bez znaczenia, bo nikt i tak nie pamięta nic z poprzedniego życia.Co ciekawe, to to, że Wedy podają że wedyjskie cywilizacje żyją 100 tys. lat . Naturalnie ONI żyją tak długo jak my, do 100 lat. Jednak dzięki technologią odmładzają cyklicznie, przez krew, genetycznie cały organizm i czekają aż my dorośniemy ,żeby podielić się z nami wiedzą jak to robić. Warunkiem dla ziemian jest pozbycie się mentalności kalego i rozumne życie, oparte na odróżnianiu dobra od zła. Religie i patriotyzm to zmory ludzkości, wynikłe z mentalności kalego, i tępego nie odróżniania dobra od zła.http://www.poloneum.com/Pp.html#PRAWDA

Wiewiórka przy Kopcu Babki Kraka na Krzemionkach.

Posted in przyroda by bialczynski on 17 Sierpień 2015

DSC00794

DSC00795

18 08 2015 TV Polsat i Paweł Kukiz na koncercie Top Festiwal w Łodzi! Yetisyny z TVN i GW szczują na Ruch Kukiza!

Posted in Polska, sztuka, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 16 Sierpień 2015

ostatnia aktualizacja 18 08 2015 u dołu strony2469Oglądałem w niedzielny wieczór 9 sierpnia 2015 przez chwilę w Polsacie  sztandarową imprezę letnią tej telewizji Top Festiwal, koncert „Rockowe przeboje lat 80. i 90.”  w ŁODZI. Akurat włączyłem się kiedy na scenie były Piersi i Paweł Kukiz.

Imprezę pod patronatem Polsatu przygotowywano od ponad roku. Wtedy nikomu nie śniło się jeszcze oczywiście, że na scenie wystąpi muzyk, który stanie się przeciwnikiem politycznym Niewolniczego Systemu Władzy w Polsce. Ktoś widać doszedł do wniosku, że mimo tego nie będą z tego koncertu „wycinać” Kukiza, po tym jak głośnym echem odbiło się zerwanie z nim  dawno podpisanej umowy na wydanie płyty. Mało tego. W TV Polsat przez cały dzień reklamowano tę imprezę przy pomocy osoby Kukiza, bo bilety wcale nie chciały się rozejść. Raz po raz jego nazwisko padało z ekranów, pełno go było też w reklamach internetowych.

Podczas występu publika szalała i żywiołowo śpiewała przebój „Całuj mnie” razem z Pawłem. Kamera cały czas usiłowała pokazywać muzyka tylko od szyi w górę. Wkrótce zrozumiałem dlaczego nie było przez cały występ ani jednego bliskiego ujęcia całej sylwetki. Kukiz zrobił małe KUKU Yetisynom z Polsatu i wystąpił w białej koszulce, która miała na Piersi okrągły znak drogowy  – był to znak „Zakaz Zatrzymywania się, przy czym Czarne Koło było repliką Okrągłego Stołu z ujęcia z góry, a znak zakazu zatrzymywania się był skośną grubą Czerwoną Krechą. Pod znakiem znajdowały się napisy, których nie zdołałem przeczytać bo mignęły zaledwie dwa, trzy razy z większej odległości.

 

2470

Następnego dnia próbowałem znaleźć w internecie zdjęcia z tego koncertu żeby wam tutaj ten symboliczny obrazek pokazać dla ilustracji. Nie znalazłem go nigdzie. Tak działa Cenzura Systemu Pan – Niewolnik. Nawet największy koncert można starannie wykadrować, Internet oczyścić ze zdjęć a czyjeś słowa wymazać, zagłuszyć albo obrócić przeciw niemu. Ale nic w przyrodzie nie ginie – macie ten motyw tutaj, powyżej – to znany i popularny emblemat koszulkowy. Natomiast nie wiem co mówił napis na jego koszulce.

 

Uświadomiło mi to, że co prawda SYSTEM chwieje się i pęka, chyli się ku upadkowi, ale wciąż trzyma się mocno. I naprawdę od naszej pełnej mobilizacji i walki do końca zależy jaki ta historia będzie mieć koniec podczas Referendum 6 Września i Wyborów 25 Października.

 

 kukiz_baner.pdf.01-960x368

 Zadałem też sobie pytanie – czy sondażownie pytały się tego szalejącego tam młodzieżowego tłumu o to na kogo zagłosuje on w wyborach w Październiku 2015? Czy to oni są tą słynną „reprezentatywną grupą społeczną” dobraną do sondażu przez te propagandowe kuźnie kształtowania nastrojów społecznych?

A może Polskę czeka jednak Rewolucja Październikowa?!

Dla porównania zobaczmy jak oni układali poprzednie sondaże. Kukiz pojawił się w nich dopiero w lutym 2015, wcześniej GW i inne propagandowe media nie brały go w ogóle pod uwagę. Ich idolami był Komorowski i nic nie znacząca Ogórek. 22 kwietnia dawali Pawłowi Kukizowi wciąż 7%.

Czy rozumiecie jaką MAMY REALNĄ SIŁĘ?!!!

 

sondaze prezydenckie ku przestrodzesondaz prezydencki 2

  • – – – – – –

kukiz01-6d7135f95149d45b1f957a09,989,0,0,0

9 sierpnia czeka nas pierwsza odsłona nowej imprezy muzycznej w Łodzi – Top Łódź Festiwal. Na wyremontowanym stadionie miejskim przy al. Unii wystąpi 20 artystów, którzy przypomną najsłynniejsze przeboje lat 80. i 90. Na scenie zagrają m.in. Kukiz, Urszula, Kobranocka czy Ira. Festiwal uświetni otwarcie nowego stadionu miejskiego w Łodzi.

Koncerty w ramach Top Łódź Festiwal mają potrwać ok. trzech godzin. Usłyszymy utwory, którymi artyści debiutowali w latach 80. Będą to m.in. hity „Obudź się” i „Ten wasz świat” z repertuaru Oddziału Zamkniętego „Dmuchawce, latawce, wiatr” Urszuli, „Szklana pogoda” Lombardu oraz przebój Martyny Jakubowicz „W domach z betonu nie ma wolnej miłości”.Wśród potwierdzonych już wykonawców znaleźli się:
– Ira,
– Ziyo,
– Urszula,
– łódzki Rezerwat,
– Róże Europy,
– Mr. Zoob,
– Big Day,
– Turbo,
– Sztywny Pal Azji,
– Kobranocka,
– Martyna Jakubowicz,
– Oddział Zamknięty,
– Kukiz i Piersi,
– Lombard,
– Wanda i Banda,
– Proletaryat
.

18 08 2015 – Yetisyny z TVN i GW szczują przeciw Ruchowi Kukiza!

GW iTVN kontra Kukiz

Wielki jest strach przed Referendum 6 Września wśród Yetisynów. Wielka jest ich obawa, że przepowiednie iż znajdą się za kratkami, z nadejściem 25 Października oto się spełnią. Yetisyny znów odwołują się do Lemingów, żeby ich przekonać że „stare” jest „dobre” a żadna „zmiana” nie jest potrzebna.

Tylko najgorsi idioci oraz złodzieje, którzy czerpią korzyści z rozkradania Polski mogą jeszcze raz głosować  na PO w Październiku 2015. Bowiem tylko idiota pozwala się drugi raz oszukiwać i okradać tej samej bandzie, którą już dobrze poznał jako gang oszustów i złodziei. No chyba, że sam należy do tej bandy i jest beneficjentem uprawianego przez nią rozboju.

Tylko ci którzy nie chcą żadnych zmian i jest im dobrze w kraju kolonialnym jakim jest dzisiaj Polska mogą nie iść do Referendum 6 Września.

Obowiązkiem każdego kto chce jakiejkolwiek ZMIANY jest iść, wziąć udział. Głosuj jak chcesz ale weź udział w Referendum 6 Września i Wyborach do Sejmu 25 Października 2015!!!  

Akcja „Anuluj mandat”! – wywiad TV Republika z Tomkiem Parolem.

Posted in Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 15 Sierpień 2015

 

https://www.youtube.com/watch?t=63&v=KhXXLfL1mGM

 

Wolni Ludzie działając na rzecz Wolnej Polski rozpoczęli bezwzględną walkę z bezprawiem w naszym kraju skierowanym przeciw Polakom przez rządzących i administrację państwową oraz resorty siłowe: policję, urzędy celne, służbę więzienna, prokuraturę i sądy. Podajemy linki do odpowiednich inicjatyw społecznych organizowanych przez nasze środowisko przeciw tym praktykom deprawującym państwo polskie i odbierającym szacunek obywateli dla prawa oraz organów państwowych.

PRAWO JEDNAKOWE DLA WSZYSTKICH, ZGODNE Z LITERA I DUCHEM PRAWA! STOP BEZPRAWIU I BEZKARNOŚCI URZĘDNIKÓW PAŃSTWOWYCH!!!

 

DZISIAJ TOMEK PAROL O AKCJI „ANULUJ MANDAT” w wyniku której 20.000 osób anulowało swoje mandaty wystawione bezprawnie z fotoradarów. Akcja trwa od półtoraroku ale wiele osób nie wie o tym ze mandaty z fotoradarów są bezprawne i na nich właśnie żeruje System.

REFERENDUM 6 Września – JOWy szansą dla Polski! Dr hab. Zdzisław Ilski – NTV (Głosuj jak chcesz, ale weź udział!). Czy antypolscy Senatorowie PO odrzucą dodatkowe pytania?!

Posted in Polska, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 13 Sierpień 2015

https://vimeo.com/134473524

 

jow

Zapis wystąpienia dr hab. Zdzisława Ilskiego na XIII Harmonii Kosmosu o Jednomandatowych Okręgach Wyborczych. Prelekcja pod koniec zamieniła się w dyskusję, która dzielnie moderował Janusz Zagórski.

Na czym polega Wielka Zmiana? Nie muszę komentować tego wystąpienia i dyskusji ponieważ nie sposób dyskutować i komentować mądrych wypowiedzi Wolnych Ludzi. Mogę im zaufać w 100%. To samo dotyczy Ruchu Kukiza – To nie jest mój ruch, ale jest to Ruch który idzie we właściwym kierunku – najwłaściwszym z tych ugrupowań, które mają szanse wyborcze. Zwycięstwo Ruchu Kukiza to 25% w Sejmie. Jeśli tak się stanie będzie to krok milowy w kierunku wprowadzenia Demokracji Bezpośredniej i rządów Ruchu Wolnych Ludzi dla Wolnej Polski w kolejnych wyborach, które odbędą się w JOW-ach. 

 

 Czy jakakolwiek siła polityczna poza Ruchem Pawła Kukiza, Ruchem Wolnych Ludzi i Ruchem Wolnej Polski wspiera medialnie i realnie REFERENDUM 6 Września 2015 w Polsce? Odpowiedzcie sobie na to pytanie a będziecie wiedzieć jak ważne jest to Referendum dla obalenia Systemu Pan – Niewolnik!

 

18 08 2015

TNS Polska: 41 proc. dla PiS, 22 proc. dla PO

28 minut temu

Aktualizacja: 13 minut temu
Jak wynika z najnowszego badania TNS Polska, gdyby wybory parlamentarne odbyły się w połowie sierpnia, zwyciężyłby PiS z wynikiem 41 proc. Na Platformę zagłosowałoby 22 proc. osób deklarujących udział w wyborach. Do Sejmu dostałby się także Ruch Kukiza z wynikiem 11 proc.
Notowania PiS w stosunku do poprzedniego badania wzrosły o 4 punkty proc.

Tylko te trzy siły polityczne zgodnie z sondażem weszłyby do Sejmu.Według sondażu poniżej progu wyborczego znalazłyby się PSL i Zjednoczona Lewica (oba z wynikiem 4 proc.).

Partia KORWiN otrzymałaby 2 proc. głosów. Po jednej na sto badanych osób (1 proc.) zgłaszało zamiar głosowania na partie: Nowoczesną.pl oraz Ruch Narodowy.

Wśród osób, które deklarują udział w wyborach, 14 proc. nie było przekonanych, na kogo odda głos.Notowania PiS w stosunku do poprzedniego badania wzrosły o 4 punkty proc. – zauważa ośrodek.

Badanie zostało przeprowadzone w dniach od 7 do 12 sierpnia 2015 r. na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1002 mieszkańców Polski w wieku 18 i więcej lat.

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raporty/rapo

Dzisiaj, 18 sierpnia (09:10)

6 września odbędzie się w kraju referendum. Wpisano do niego trzy pytania na temat jednomandatowych okręgów wyborczych, sposobu finansowania partii i ordynacji podatkowej. Prezydent rozważa obecnie dopisanie kolejnych pytań, o co apelowała do niego Beata Szydło. Czy to możliwe, abyśmy we wrześniu odpowiadali na więcej niż trzy pytania, zapytaliśmy konstytucjonalistę dra hab. Ryszarda Piotrowskiego.

Beata Szydło zaapelowała do prezydenta Andrzeja Dudy o dopisanie do wrześniowego referendum pytań ws. obowiązku szkolnego dla sześciolatków, wieku emerytalnego i prywatyzacji Lasów Państwowych. – Każdy z nas ma prawo wypowiedzieć się w ważnych dla nas sprawach. Zwróciłam się już wcześniej z takim wnioskiem, że skoro jest to referendum, to zapytajmy Polaków o ważne sprawy obywatelskie, które zostały wyrzucone do kosza przez obecnie rządzących – mówiła Szydło.

Ideę dopisania kolejnych pytań do referendum poprał również Paweł Kukiz. Na antenie radiowej Jedynki zaznaczył, że obywatele mają prawo wypowiadać się w sprawach zasadniczych dla państwa. Sam również apelował do prezydenta Dudy. – Jeżeli istnieje taka możliwość prawna, to bardzo proszę panie prezydencie, żeby dopisał pan kolejne pytania do referendum –  mówił Kukiz. Stwierdził również,  że jeśli prawo zabrania rozszerzenia plebiscytu, to warto pomyśleć o zmianie przepisów.

Czy z prawnego punktu widzenia istnieje możliwość dopisania kolejnych pytań? Konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego dr hab. Ryszard Piotrowski odpowiada krótko. – Nie byłoby problemu przed 28 lipca. To jest termin do, którego podmioty uprawnione do udziału w kampanii medialnej mogły swój udział zgłaszać. Teraz ta kwestia wymaga dokładnej analizy prawnej – wskazuje ekspert.

Zmiany tylko za zgodą Senatu

Jak podkreśla, ewentualnych zmian w postanowieniu o zarządzeniu referendum można dokonać jedynie przy akceptacji Senatu.

Poza dopisaniem kolejnych pytań do referendum pojawił się również pomysł, żeby wrześniowy plebiscyt całkowicie odwołać. Za takim rozwiązaniem jest PSL. To szef partii – Janusz Piechociński oraz minister rolnictwa Marek Sawicki apelowali do prezydenta, by zrezygnować z referendum, a pieniądze, które miałyby zostać przeznaczone na ten cel przekazać dla rolników poszkodowanych przez suszę.

Dr Piotrowski wskazuje, że istnieje możliwość odwołania referendum. – Prezydent może zmienić postanowienie o zarządzeniu referendum , ale za zgodą Senatu i z ważnych powodów – mówi konstytucjonalista. – To do Senatu należy ocena, czy są to powody wystarczająco doniosłe – dodaje.

Jakie powody zdaniem eksperta mogłyby zostać uznane za wystarczająco ważne? – Niezgodność pytań z konstytucją mogłaby być jednym z takich powodów – wyjaśnia dr Piotrowski. – Wtedy prezydent musi wystąpić do Senatu o zmianę swojego postanowienia o zarządzeniu referendum – dodaje.

W obecnej sytuacji prezydentem jest Andrzej Duda, a zarządzenie o referendum podpisał jeszcze Bronisław Komorowski, jednak jak wskazuje konstytucjonalista w tym przypadku zmiana na najwyższym stanowisku w państwie nie ma znaczenia.

Jakie pytania powinny pojawić się we wrześniowym referendum? Wypowiedz się!

Senat może okazać się organem decydującym ws. wrześniowego referendum /Andrzej Hulimka /Reporter
Senat może okazać się organem decydującym ws. wrześniowego referendum
/Andrzej Hulimka /Reporter

Santorowie PO mogą zablokować ewentualne zmiany?

– Prezydent jest gwarantem ciągłości władzy, a jego działania wyznaczone są przez poprzednika. Tym samym postanowienie prezydenta Komorowskiego o zarządzeniu tego referendum wiąże wszystkich dopóki to zarządzenie nie zostanie zmienione – wyjaśnia dr Piotrowski.

​Ekspertyzy PiS: Do referendum można dopisać pytania

Prezydent może zmienić postanowienie ws. zarządzenia referendum ogólnokrajowego, szczególnie uzupełnić o dodatkowe pytania dot. kluczowych z punktu widzenia obywateli spraw, może też postanowienie uchylić – wynika z ekspertyz przygotowanych na zlecenie PiS. czytaj więcej

Należy jednak zwrócić uwagę, że zarówno kwestie dopisania pytań jak i odwołania referendum poza aprobatą prezydenta, wymagają również zgody Senatu. Jak wskazuje konstytucjonalista, by przyjąć lub odrzucić wniosek ws. zmian czy odwołania referendum, Senat musi przegłosować go większością bezwzględną. Co oznacza, że aby ewentualny wniosek prezydenta został przyjęty, liczba głosów „za” musi być większa niż 50 proc. wszystkich oddanych głosów. Przy obecnym składzie Senatu, w przypadku obecności wszystkich senatorów Platforma ma taką większość.

Wątpliwy wydaje się scenariusz, by senatorowie PO chcieli głosować za pomysłem partii opozycyjnej o rozszerzeniu plebiscytu o kolejne pytania, bo tę ewentualność rozważa obecnie prezydent.

Przypomnijmy, że referendum zarządzone przez Bronisława Komorowskiego odbędzie się 6 września, Polacy będą odpowiadać na trzy pytania dotyczące: finansowania partii z budżetu państwa, jednomandatowych okręgów wyborczych oraz ordynacji podatkowej. Szacunkowy koszt przeprowadzenia referendum to około 100 milionów złotych.

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raporty/raport-referendum-ws-jow/opinie/news-referendum-czy-czekaja-nas-zmiany,nId,1869834#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Niech PO odrzuci dodatkowe pytania do Referendum 6 Września i POkaże Polakom a także swoim wielbicielom Lemingom prawdziwą twarz!

Podwodny Świat 2.0 dla ochłody! – Rafa, Komodo – Celbes-Sulavesi (Kira Białczyńska i Łukasz Dudek) 2014

Posted in przyroda do ochrony by bialczynski on 11 Sierpień 2015

 

indonezja-239

indonezja-240

indonezja-242

indonezja-245

indonezja-246

indonezja-247

indonezja-248

indonezja-249

indonezja-301

indonezja-303

indonezja-305

indonezja-306

indonezja-307

indonezja-308

indonezja-309

indonezja-310

indonezja-311

indonezja-313

indonezja-314

indonezja-315

indonezja-316

indonezja-317

indonezja-318

indonezja-319

indonezja-320

indonezja-321

indonezja-322

indonezja-323

indonezja-324

indonezja-325

indonezja-331

indonezja-330

indonezja-329

indonezja-328

indonezja-327

indonezja-326

indonezja-332

indonezja-333

indonezja-338

indonezja-339

indonezja-340

indonezja-341

indonezja-335

indonezja-336

indonezja-337

indonezja-342

indonezja-343

indonezja-344

indonezja-345

indonezja-346

indonezja-347

indonezja-348

indonezja-349

indonezja-359

indonezja-357 indonezja-356

 

 

indonezja-355

indonezja-353

indonezja-350

indonezja-360

indonezja-361

indonezja-362

indonezja-363

indonezja-364

indonezja-365

Tagged with: , ,

Porządek w Naszym Własnym Domu – Cyganie w Europie Środkowej, Islamiści na Zachodzie.

Posted in Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 9 Sierpień 2015

aa1Kiedyś pisaliśmy tutaj o Koczownikach:

Baśń o koczownikach, którzy rozprzestrzenili Słowian oraz o „europejskim” rycerstwie.

 Nawiązuję do tego tematu świadomie, ponieważ moja bardzo bliska znajoma z Anglii już jakiś czas temu prosiła mnie o poruszenie tematu Cyganów (zwanych teraz przewrotnie Romami) i o ustosunkowanie się do problemu imigrantów w Europie, a szczególnie w Europie Środkowej.

Temat ten koresponduje z innym rodzajem koczowników, obecnych dzisiaj w Europie Zachodniej – są to islamiści pochodzący z krajów przeważnie arabskich, lub z krajów Azji i Afryki (ale także Ameryki Południowej), które były koloniami państw Zachodu (Francja, Hiszpania, Portugalia, Holandia/Belgia, Wielka Brytania, Niemcy, Włochy itp). Osobny problem to Włochy czy Cypr, w kontekście faktu, że lądują tam setki tysięcy uchodźców z Afryki jako w najbliższych „portach” granicznych EU.

Jeśli chodzi o kraje kolonialne (HISZPANIA, PORTUGALIA, ANGLIA, WŁOCHY, FRANCJA, HOLANDIA/BELGIA, NIEMCY) to sprawa jest jasna: Jeżeli miały one kolonie które bezwzględnie wyzyskiwały PRZEZ OKOŁO 100 LAT (w tym POLSKĘ) to niech teraz przyjmują ludność tych kolonii, które przecież oni doprowadzili do takiego stanu gospodarczego i socjalnego jaki widać! Niech NIE MIESZAJĄ POLSKI, KTÓRA BYŁA KOLONIĄ NIEMIEC I ROSJI DO ROKU 1989 DO TEJ SPRAWY. MY NIE OKUPOWALIŚMY PRZEZ 100 LAT ZIEM ARABÓW, AZJATÓW, RDZENNYCH AMERYKANÓW I AFRYKAŃCZYKÓW. SAMI BYLIŚMY POD OKUPACJĄ ZŁODZIEJSKICH NACJI – NIEMIECKIEJ I ROSYJSKIEJ. NIE MAMY ŻADNEGO MORALNEGO OBOWIĄZKU PRZYJMOWANIA LUDNOŚCI ARABSKIEJ CZY INNEJ Z BYŁYCH KOLONII FRANCUZÓW I INNYCH EUROPEJSKICH RABUSIÓW.

Możemy tę ludność przyjąć wyłącznie z wrodzonej dobroduszności i wielkoduszności pod pewnymi warunkami – kulturowymi: warunek podstawowy i niezbywalny to obowiązkowa ASYMILACJA imigrantów do POLSKIEJ KULTURY.

buszmeni-7

Na początek artykulik „sportowy” z wpisami polskich internautów pod nim (tylko pierwsza strona wpisów) na Onet.pl. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że ten niemiecki portal internetowy nie tyle relacjonuje rzeczywistość co szczuje różne nacje w Europie Środkowej przeciw sobie. Nie jest to dziwne. Mnie w każdym razie nie dziwi. Takie działanie jest zgodne z ideą „dziel i rządź” stosowaną przez Niemców od setek lat. Tę samą metodę stosują u siebie od setek lat Anglosasi (Wielka Brytania) wobec ludności przyjezdnej, która pochodzi z ich niegdysiejszego „imperium” oraz Francuzi wobec byłych mieszkańców swoich kolonii, którzy teraz zalewają Francję. Są to oczywiste przejawy, według jednych,  RASIZMU, albo jak chcą inni „zdrowej dbałości Białego Człowieka o czystość etniczną Europy”. Francuzi, Anglicy, Niemcy traktują „obcych” jak śmiecie i izolują ich w gettach. Mają wypracowany od wieków mechanizm działania, przećwiczony na Żydach, który trudno nazwać cywilizowanym czy humanitarnym. W ostateczności „wysyłają” „obcych” za granicę do innych krajów (np. Cyganów do Rumunii, Żydów do Polski), albo gdy problem nabrzmiewał w przeszłości, a „obcy” nie uciekli po urządzonych im pogromach i niszczeniu ich mienia, tak jak Francuzi, Holendrzy, Hiszpanie, Włosi i Niemcy w XX wieku, po prostu eksterminowali ich w Polsce rękami Adolfa Hitlera i jego niemieckich Nadludzi z Gestapo i SS. Potem ci Nadludzie tworzyli trzon administracji i polityki współczesnej kraju zwanego Republika Federalna Niemiec.

To co robią u siebie Francuzi, Anglicy, Niemcy – jest zabronione Środkowo-Europejczykom, którzy gdy usiłują robić u siebie jakiś porządek, podobny do tego z Zachodniej Europy, nazywani są obraźliwymi rasistowskimi epitetami, płynącymi ze „światłych” frankońsko-anglo-saskich (czytaj: germańskich) ust.

 

 Polski napastnik ukarany, bo nie zgodził się na transfer

Kamil Biliński nie wyleciał z Dinamem Bukareszt na zgrupowanie do Włoch. Polski napastnik został ukarany, bo nie zgodził się odejść z Pandurii Targu Jiu na zasadzie wymiany na innego zawodnika, mimo że oba kluby doszły do porozumienia.

 

Kamil Biliński

Foto: Piotr Kucza / newspix.pl Kamil Biliński

 

Biliński zdenerwował swoich pracodawców. Władze Dinama według rumuńskich mediów ustaliły, że Polak powędruje do Pandurii, a stamtąd przyjdzie pomocnik Mihai Radut. Były napastnik Śląska Wrocław nie zaakceptował warunków takiej transakcji i został odsunięty od zespołu. Wiele wskazuje na to, że jego minuty w klubie z Bukaresztu są policzone. Zabrakło go w kadrze na przedsezonowe zgrupowanie we Włoszech.

Losy Bilińskiego zmieniły się jak w kalejdoskopie. W zakończonym sezonie zajął miejsce w czołówce ligowych strzelców z jedenastoma bramkami, stając się najskuteczniejszym zawodnikiem w Dinamie. W mediach porównywano go do Roberta Lewandowskiego. Teraz brakuje dla niego miejsca w klubowej kadrze.

(PG)

~,. do ~82: Brednie piszesz,,Romowie i Rumuni nic ze sobą wspólnego nie mają poza mieszkaniem w tym samym kraju, wiecej żaden Rumun nie żnizyłby się do bliższego kontaktu z ..niewolnikiem, a o tym się nie mówi ale Romowie w Rumuni i na Węgrzech czy Bułgarii byli…Niewolnikami czytaj robili tam za popychadła i tanią siłę roboczą,i pewnie robią do dziś…Za komuny też byli prześladowani i traktowani jak pasożyty społeczne.Taki już ich los dlatego stawianie w jednej linii Rumuna z Romem to można za takie porównanie po gębie oberwać . zwiń
wczoraj 22:16 | ocena:58% | odpowiedzi: 3
odpowiedz oceń: -1 +1
~piastuch : Po prostu jakiś cygan z Rumunii chciał zarobić a Polaczek mu się postawił. Durne patafiany z Rumunii. Polak nie cygan i swoją cenę zna.
wczoraj 21:22 | ocena:86% | odpowiedzi: 15
odpowiedz oceń: -1 +1
~awe : wow. handel ludzmi. nie wiedzialem ze pilkarz nie ma nic do powiedzenia
wczoraj 21:40 | ocena:96%
odpowiedz oceń: -1 +1
~aqq : Sport doszedł do tego , że zawodnikiem handluje się jak koniem w Skaryszewie.
wczoraj 22:20 | ocena:95%
odpowiedz oceń: -1 +1
~Bazyl : Brawo Kamil. Jesteś Polakiem. Dobrze że nie dasz sobą poniewierac. Wielki szacun.
wczoraj 21:37 | ocena:93%
odpowiedz oceń: -1 +1
~tak dla porzadku : To juz jnie pierwszy Polak ktory ma problermy w tym cyganskim kraju a mimo to nastepni pchaja sie zeby tam jechac. Naiwniaki czy debile ?
wczoraj 23:25 | ocena:85%
odpowiedz oceń: -1 +1
~Lajkonik : A może dziennikarz nauczyłby się pisać po polsku, z sensem?
wczoraj 21:38 | ocena:90% | odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
~student : to porównanie do Lewandwskiego to już przegięcie, zresztą wcześniej nigdzie takiego porównania nie było
wczoraj 21:28 | ocena:82%
odpowiedz oceń: -1 +1
~gg do ~max: patafian to jestes ty . a jak mial napisac …… indyjski cygan mieszkajacy w Rumunii pajacu …..
wczoraj 21:42 | ocena:76% | odpowiedzi: 3
odpowiedz oceń: -1 +1

I jeszcze dwa linki do innych artykulików:

 

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/zabic_roma_slowacja_nie_radzi_sobie_z_romska_mniej szoscia_159857.html

http://lubczasopismo.salon24.pl/detektywsalonowy/post/429321,o-romach-cyganach-u-sasiadow-i-u-nas

 

Tyle o Cyganach

 a teraz jeszcze problem Islamu w książce Polaka z Belgii, którą recenzuje w Gazecie Codziennej Robert Tekieli, znany „skrajny chrześcijanin” niemalże polski falangista, piewca egzorcystów i egzorcyzmów, który twierdzi że joga prowadzi  katolika do piekła.

islam w europieRobert Tekieli jest zabawny. Nie przeszkadza mu, że każdy wyznawca chrześcijaństwa jest zobowiązany do jego utrwalania i poszerzania obszaru jego dominacji, a przeszkadza mu że każdy islamista jest do tego zobowiązany. To właśnie takie poglądy jak tego ostatniego autora prezentują też we wpisach pod artykułem o polskim piłkarzu w Rumunii Internauci Onet.pl, oraz same władze UE „prześladujące” wręcz Słowaków, którym narzuca się idiotyczne zasady postępowania wobec Cyganów Słowackich. Stosunek „Białych Europejczyków” do Cyganów i Islamistów jest uważany obecnie w UE za nabrzmiały problem rasistowski. Skąd to się bierze? Ano z nieumiejętnej polityki integracyjnej krajów europejskich, które z jednej strony chcą imigrantów bo ci wykonują za nich „brudną” robotę, czyli przyjmują najgorszą pracę i najgorszą płacę w krajach europejskich. Z drugiej nie chcieliby żeby ci przybysze żyli w „swojej” społeczności przestrzegając swoich etnicznych zwyczajów i nawyków religijnych.

Wydaje się, że takie zdanie jak kończące artykuł z salonu 24 (podlinkowany wyżej) ma sens: „Tyle tylko, że jak wspominałem, do tanga trzeba dwojga. Uczmy się na błędach Słowaków i stawiajmy Romom twarde wymagania zawczasu – szanujcie Nasz porządek prawny, posyłajcie dzieci do Naszych szkół, bądźcie takimi samymi Polakami jak my. Dajcie coś z siebie, zamiast krzyczeć potem do wszystkich świętych, jaka to krzywda dzieje się Wam ze strony Państwa Polskiego. Tak wypadałoby to wszystko załatwić – na spokojnie, bez zbędnej nerwowości, bez dawania Zachodowi choćby cienia pretekstu do ukazania po raz kolejny rzekomego „nienawistnego” oblicza Polski. Bo choć Słowacy i Węgrzy to zacne towarzystwo, to jednak My w Polsce jesteśmy już historycznie przeczuleni na punkcie budowania murów między ludźmi żyjącymi na tej samej ziemi.”

Ja sam tę postawę autora uważam za zasadną i godną polecenia, a każdym władzom jakichkolwiek państw Europy radzę te jego dobre rady zastosować. Sęk w tym, że niezbyt sprawiedliwe wydaje się korzystać z czyjejś pracy i zabraniać mu korzystać z wolności praw człowieka i obywatela. Czy można zabronić stawiania meczetów w Europie? Niektórzy to postulują, ale w takim razie czy powinniśmy zburzyć wszystkie działające bożnice żydowskie? Czy powinniśmy zabronić uboju rytualnego na potrzeby religijne? Czy powinniśmy nakazać np. wszystkim Polakom i obywatelom Polski zostać katolikami. W Polsce ten problem niedługo będzie także nabrzmiały, no bo dlaczego osiedlający się u nas Ukraińcy mają sobie nie pobudować cerkwi? Gdzie mają „żyć religijnie”, w domu? Efekty gościnności i tolerancji poznali Serbowie w Kosowie. Przyjęli u siebie w domu islamskich Albańczyków no i ci, rozmnożywszy się w stworzonych im socjalistyczną dyrektywą Ojca Tito cieplarnianych warunkach, urządzili Serbom dintojrę. Kosowo – mówią teraz, tańcząc z szablami i nożem w zębach – Jest i było nasze, wynoście się stąd!

Na to wszystko moi drodzy jest jedna tylko rada: Mądrość w Prawie i Konsekwencja w Prawie oraz Prawo, które stwarza jednakowe warunki rozwoju i realizacji dla wszystkich obywateli danego kraju. Jednocześnie prawo to musi zakazać bezwzględnie dyskryminacji religijnej.

A co to jest owa dyskryminacja najlepiej powinni uświadomić nam Islandczycy. Islandia jest w ogóle krajem z którego ostatnimi czasy każdy powinien wziąć przykład. Islandia zdaje się być pierwszym krajem europejskim, który zdecydowanie przyspiesza i wkracza na ścieżkę Wielkiej Zmiany. Przykład rozwiązania problemów bankowo-zadłużeniowych i kapitałowych poprzez „rewolucyjne” obciążenie kosztami banków, zupełnie odwrotne niż Europa czyni to w Grecji, jest godny powielenia dosłownie wszędzie. Wprowadzenie w Islandii na fali tegoż kryzysu finansowego Partii Wielkiej Zmiany do Parlamentu, czyli obywatelskiego ruchu (takiego samego jak Ruch Kukiza w Polsce) zamienionego w Partię Piratów (w Polsce może to być Partia WoJOWników) jest godne polecenia wszystkim innym krajom. To ostatnie działanie jest wcielane w życie na Ukrainie, gdzie Majdan jest reprezentowany bogato w obecnym parlamencie i czuwa, kontroluje wprowadzane reformy. Tam jednak wojna krzyżuje Wielką Zmianę, ale Islandii to się udaje.

Islandia daje nam też wzorcowy przykład stwarzania sytuacji równości obywateli wobec religii i w związku z wyznawaną religią. Wprowadzono tam pod tym względem absolutną wolność słowa. Zniesiono obowiązujące od dawna prawo „zabraniające bluźnierstwa”.

Islandzki parlament zniósł zakaz bluźnierstwa

Islandzki parlament zniósł zakaz bluźnierstwa. Projekt ustawy w tej sprawie wniosła Partia Piratów, która prowadzi kampanię na rzecz wolności internetu. Zabroniona pozostaje mowa nienawiści.
Siedziba islandzkiego parlamentu
Siedziba islandzkiego parlamentu (AFP / Olivier Morin)
Piraci podkreślili w swym projekcie ustawy, że w wolnym społeczeństwie niezwykle istotne jest prawo do wolności słowa, bez obaw przed karą.Niektórzy członkowie Partii Piratów powtarzali stojąc przed gmachem parlamentu: „Jestem Charlie”. Hasło to powstało tuż po styczniowym zamachu na francuski tygodnik satyryczny „Charlie Hebdo” w Paryżu jako wyraz solidarności z jego ofiarami.Uchwalenie tego prawa pokazuje, że społeczeństwo nie zrezygnuje ze swojej wolności pod wpływem krwawych ataków” – napisała Partia Piratów na swoim blogu.Zakaz bluźnierstwa obowiązywał od 1940 roku. Za jego złamanie groziła kara grzywny lub trzech miesięcy więzienia.Według mediów islandzkich Ewangelicko-Luterański Kościół Islandii wspierał zmianę, mówiąc że „prawo ograniczające wolność wyrażania myśli przeczy prawom człowieka”.Z kolei przedstawiciele Kościoła katolickiego, zielonoświątkowego oraz niektórzy duchowni Kościoła Islandii wypowiadali się przeciwko zniesieniu zakazu.Zdaniem Kościoła katolickiego, jeśli wolność wyrażania myśli sięga zbyt daleko, tzn. umożliwia swobodne obrażanie uczuć religijnych, to narusza wolność osób indywidualnych i grup.Ruch Piratów określa się mianem „międzynarodowej siły politycznej walczącej o zwiększenie przejrzystości i odpowiedzialności rządu.” Powstał w Szwecji w 2006 roku, szybko zyskując zwolenników w ponad 60 krajach. W niektórych z nich przekształcił się w partię. Największą popularność zyskał w Islandii.W wyborach z 2013 roku partia ta po raz pierwszy zapewniła sobie reprezentację w parlamencie Islandii, zdobywając trzy mandaty. Obecnie sondaże pokazują, że Piraci są najpopularniejszą partią w kraju.http://wiadomosci.wp.pl/kat,1515,title,Islandzki-parlament-zniosl-zakaz-bluznierstwa,wid,17683363,wiadomosc.html?ticaid=115292

Co ten przepis w istocie zmienia?! To dobrze wiedzą islandzcy księża katoliccy, którzy tak niechętnie reagują na tę zmianę. Otóż każdy może sobie wyznawać co chce, nie ma żadnych świętych krów. Jeśli ktoś kogoś złośliwie obraża lub bije to idzie do więzienia za dokonany czyn – ubliżania komuś, głoszenia o nim niesłusznych sądów, poniżania go i bicia. Zaraz za tym przepisem prawa powinien pójść inny, znoszący tzw. poprawność polityczną dotyczącą kwestii etnicznych. Cyganów należy nazywać Cyganami a kiedy kradną trzeba pisać że kradną, kiedy islamscy Arabowie pochodzenia afrykańskiego we Francji dewastują cudze mienie trzeba to nazywać i za to ich skazywać, a nie „bać się” i chować głowę w piasek. Zorganizowaną przestępczość arabską, cygańską i polską należy ścigać i rozbijać. To że ktoś oświadcza w sądzie iż podpala samochody bo czuje się pokrzywdzony przez kolonializm francuski, nie rozgrzesza go z czynu zniszczenia czyjejś własności. Jednocześnie jednak ludziom tym trzeba stworzyć normalne, równe jak dla innych, warunki do życia. To nie znaczy, że Państwo ma im dać. Państwo nie powinno tolerować „gorszej płacy” dla Polaków w Wielkiej Brytanii, dla Cyganów w Rumunii, dla Arabów w Bośni i Bułgarii. Państwo powinno zezwolić na postawienie meczetu, pagody, bożnicy i chramu wiary przyrodzonej, lecz powinno zabronić wszelkich działań, które dyskryminowałyby kogokolwiek ze względu na jego wyznanie.

To przecież jest proste.

Zabronić działań to nie znaczy zabronić mówić ateiście lub innowiercy, że Biblia lub Koran kłamie, tam gdzie ona rzeczywiście kłamie. To nie znaczy zabronić pisać, że Koran nawołuje do działania przeciw wyznawcom innych religii! Jeśli Biblia czy Koran w tym miejscu nie kłamie, albo nie nawołuje do działania przeciw innym religiom, strona przeciwna może to wykazać w dyskusji. Jeśli okaże się w sądzie, że jest to bezpodstawne szkalowanie Biblii, czy Koranu to delikwenta, który rozpowszechnia kłamstwa traktuje się tak jak zawsze, w każdym wypadku naruszenia cudzych dóbr. Jeżeli jednak Arabom nie daje się pracy a daje się socjalne zasiłki za dwanaścioro dzieci, to skutek jest jaki jest i taki będzie zawsze.

 aa2

Słowacy mają problem bo Cyganie się mnożą. To pytam, po co Słowacy stworzyli system zapomóg na dwanaścioro dzieci? Tylko Cyganki chcą mieć dwanaścioro dzieci? No to cóż, Słowacja staje się krajem cygańskim na własne życzenie.

 

Nie bójmy się mówić prawdy o Cyganach, Polakach, Niemcach, Żydach, Islamistach i Koranie, o Biblii, Talmudzie, Kabale i kościele katolickim czy prawosławnym, o Mahomecie i Jezusie. Idźmy za przykładem Islandczyków, jakoś nie słyszę o ich problemach etnicznych z mahometanami czy Cyganami.

 

Tak na koniec: Cyganie są Europejczykami tak samo jak Żydzi i Islamiści z Turcji, Bośni, Kaukazu i innych okolic, chociażby Polscy Tatarzy, czy Ukraińscy Tatarzy na Krymie.

 

Zupełnie inną kategorię stanowią Uciekinierzy do Europy. Ludzie, których tu nie zapraszano, a którzy przybyli zwabieni siłą EURO i przytapiają teraz skutecznie UE, uczepiwszy się pokładu tej Złotej Tratwy. Żaden kraj który ich nie zapraszał nie może mieć OBOWIĄZKU ICH PRZYJĘCIA U SIEBIE. NIE MA SZANS NA ICH ASYMILACJĘ. OD RAZU STAWIAJCIE IM MECZETY I FUNDUJCIE LALECZKI WOO DOO lub odeślijcie ich do domu. TO NIE JEST STRASZENIE. Nie o to tutaj chodzi. Taka jest po prostu prawda. Może część z nich zasymiluje się, ale niby dlaczego mieliby to robić? Każde państwo, które ich przyjmie może jednak wymagać od nich jednego – bezwzględnego podporządkowania się obowiązującemu na jego terenie PRAWU.

Jeżeli będzie się przyjmować w EU  ludzi, dla których nie ma pracy ani miejsca do życia, to staną się oni przestępcami – to jest oczywiste.Tym ludziom (tak samo jak Polakom w Anglii czy Niemczech) nie wolno zabraniać uczyć się w polskich szkołach czy szkołach nigeryjskich, sudańskich, bengalskich. Na terenie Hiszpanii, lub Anglii, muszą być tylko zobowiązani do zdania egzaminu z biegłego posługiwania się lokalnym językiem i normalnego egzaminu dojrzałości, w tym egzaminu z historii danego kraju w którym przebywają, egzaminu, który uprawni ich do legalnej pracy, opłacanej tak jak praca każdego innego obywatela tego kraju.

flaga_polska

Poplecznicy Banksterki będą twierdzić, że cała Afryka poszła w rozsypkę w ciągu 50 lat od wyzwolenia z kolonializmu. Oczywiście Francja i Anglia i Niemcy nigdy nie czerpały żadnej korzyści z tych nieszczęsnych murzyńskich włości. Najlepszy przykład to Kongo i Belgia, albo Indie – Korona Brytyjska, a także Afryka Południowa, albo Południowo-Zachodnia, albo nawet Polska i Niemcy.

Szczęśliwe te kraje, które zdołały się wyzwolić z niewoli w czasie rewolucji przemysłowej – jak USA. Dzisiaj byliby w Czarnej Dziurze gdyby nie to, a Chiny i Indie byłyby Królem Świata.

Królowa brytyjska nie trzymałaby dziś w sejfie Kohinoora, ani Angole nie sycili by się mumiami egipskimi. Izrael nie brylowałby między Arabami. To Japończycy zrzuciliby bombę atomową na Nowy Jork i Miasto Aniołów, a Meksyk zbudowałby mur obronny przed głodomorami z USA. Bez wątpienia też gdyby nie Holocaust Słowian 1917- 1945 byłoby o 200 milionów Słowian więcej w Europie. Sama Polska miałaby dzisiaj 100 milionów ludzi, byłaby kolebką komputeryzacji i pierwszym krajem świata w którym ruszyła telewizja, a Niemcy usiłowaliby się przedostać do Słowianolandu przez druty kolczaste na granicy żeby popracować tutaj na czarno.

Kto by ich postawił na nogi po I Wonie gdyby USA wpadło do Czarnej Dziury?

 Jeszcze raz powtórzę:

Jeśli chodzi o kraje kolonialne (HISZPANIA, PORTUGALIA, ANGLIA, WŁOCHY, FRANCJA, HOLANDIA/BELGIA, NIEMCY) to sprawa jest jasna: Jeżeli miały one kolonie, które bezwzględnie wyzyskiwały PRZEZ OKOŁO 100 LAT (w tym POLSKĘ) to niech teraz przyjmują ludność tych kolonii, które przecież oni doprowadzili do takiego stanu gospodarczego i socjalnego jaki widać! Niech NIE MIESZAJĄ POLSKI, KTÓRA BYŁA KOLONIĄ NIEMIEC I ROSJI DO ROKU 1989 DO TEJ SPRAWY. MY NIE OKUPOWALIŚMY PRZEZ 100 LAT ZIEM ARABÓW, AZJATÓW, RDZENNYCH AMERYKANÓW I AFRYKAŃCZYKÓW. SAMI BYLIŚMY POD OKUPACJĄ ZŁODZIEJSKICH NACJI – NIEMIECKIEJ I ROSYJSKIEJ. NIE MAMY ŻADNEGO MORALNEGO OBOWIĄZKU PRZYJMOWANIA LUDNOŚCI ARABSKIEJ CZY INNEJ Z BYŁYCH KOLONII FRANCUZÓW I INNYCH EUROPEJSKICH RABUSIÓW.

Możemy tę ludność przyjąć wyłącznie z wrodzonej dobroduszności i wielkoduszności pod pewnymi warunkami – kulturowymi: warunek podstawowy i niezbywalny to obowiązkowa ASYMILACJA imigrantów do POLSKIEJ KULTURY.

 

Czy ktoś zabrania osiedlać się w Japonii katolikom? Japonia jednak zawsze pozostaje japońska, a nie europejska. To kwestia kultury i tradycji.

 

Paweł Szydłowski: Tajemnice,sekrety Kabały.Kosmos Bóg naszych przodków.cz.2/3. PL

Posted in nauka, Polska by bialczynski on 8 Sierpień 2015

https://www.youtube.com/watch?v=g9_AzhvPvio

 

To co wyznajemy nie jest żadną religią, proszę nie mylić WIARY z religią. Religia to system dogmatyczny, który wyrządza na świecie tylko i wyłącznie zło – w każdej swojej postaci. Religia jest źródłem nieustannych wojen i nieszczęść, źródłem nietolerancji i krzywdy wyrządzanej ludziom przez pośredników boga – kapłanów-Pasożytów oraz krzywdy wyrządzanej jednym zwykłym ludziom przez innych zwykłych ludzi.

Wierzymy w to co mówimy, czynimy, w nasze działanie. Działamy dla Wolności Człowieka i dla pożytku Matki Ziemi oraz dla powszechności zrozumienia Istoty Nieskończonej Świadomości.

Żałujemy każdego Osobowego Materialnego Bytu obdarzonego świadomością, który uwiązł w ułudzie i niewoli zafundowanej przez Pasożytów. Jednak nie namawiamy nikogo wbrew jego woli aby otworzył oczy i zobaczył. Głosimy jedynie to co wiemy na pewno:

Świadomość Nieskończona nie jest dobra ani zła, Świadomość Nieskończona jest Jednością w Wielości i Wielością w Jedności, Świadomość Nieskończona zarządza Światem (Widzialnym i Niewidzialnym), każda Istota Świadoma ma w Sobie Cząstkę Świadomości Nieskończonej i poprzez nią komunikuje się z Macierzą/Ojcem. każda Istota Świadoma korzystając z Mocy Świadomości Nieskończonej ma obowiązek działać dla pożytku Matki Ziemi i siebie samego oraz innych Istot Świadomych i bytów materialnych oraz niematerialnych.

 

Zgodny z Kabałą opis ołtarza w Jerozolimie dał w I w.n.e. Flawiusz w”Wojnie Żydowskiej”.- „Na tkaninie przedstawiono całe sklepienie niebieskie oprócz obrazów zwierzyńca.Posuwając się dalej do wnętrza wstępowało się dalej do parterowej części Przybytku. Pierwsza część odmierzona do odległości czterdziestu łokci zawierała trzy budzące szczególny podziw i sławne na cały świat dzieła : świecznik, stół i ołtarz kadzielny. Siedem lamp – tyle bowiem ramion odgałęziało się od świecznika – przedstawiało planety, dwanaście chlebów leżących na stole – koło zodiaku i rok – ołtarz kadzielny z trzynastoma rodzajami kadzideł z morza, ziemi niezamieszkałej i zamieszkałej, którymi był napełniony, unaoczniał, że wszystko jest od Boga i dla Boga.
(…) Przed nim stał ołtarz wysoki na piętnaście a długi i szeroki na pięćdziesiąt łokci. Zbudowano go w kształcie kwadratu z narożnikami wznoszącymi się w kształcie rogów.”http://www.poloneum.com/Pp.html#PRAWDA

Dlaczego tylko Ruch Kukiza?! Jak wymienić zdeprawowane elity! – odpowiada Jerzy Targalski. Sensacyjny wywiad z 7.08: Prezydent Duda rozszerzy Referendum 6 Września o kolejne pytania!?

Posted in Polska, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 8 Sierpień 2015

Głosuj jak chcesz ale weź udział w REFERENDUM 6 WRZEŚNIA, którego PIS ani PO ani SLD ani Prezydent Były nie popierał i nie popiera. Weź też udział w wyborach 25 października, ale to już dalsza sprawa!

Jedyni, którzy naprawdę chcą tego referendum to Paweł Kukiz, WoJOWnicy, Ruch Wolnych Ludzi, Ruch Wolnej Polski i prezydent Duda.

Tutaj wywiad udzielony podczas lotu z Krakowa do Warszawy Telewizji Republika, w którym prezydent Duda mówi o rozszerzeniu Referendum 6 Września o kolejne ważne pytania np. o wiek emerytalny!

q2 q3

Tuta: http://vod.gazetapolska.pl/10772-telewizja-republika-pierwszy-telewizyjny-wywiad-z-andrzejem-duda

[Podkreślenia w tekście na czerwono – Czesław Białczyński]

Jerzy Targalski – Bicz na kleptokrację. Jak wymienić zdeprawowane elity

http://niezalezna.pl/69713-bicz-na-kleptokracje-jak-wymienic-zdeprawowane-elity

Twierdzenie, że w Polsce władzę sprawują postsowieckie elity i należy je zastąpić nowymi, jest powszechnie zrozumiałe i akceptowane. Nie wypracowano jednak metody, jak do tego doprowadzić i jednocześnie zapobiec, by nowe elity nie były jeszcze bardziej zdemoralizowane i bardziej antypolskie od sowieckiej hołoty. Potrzebne są więc dwa mechanizmy – selekcji nowych elit i zastępowania pozostawionych nam elit politycznych. Samo tworzenie się nowej elity politycznej nie stanowi przecież żadnej gwarancji, że będzie ona lepsza od starej, komunistycznej czy postkomunistycznej – pisze Jerzy Targalski w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”.

Komuniści traktowali Polskę jako własność nadaną im przez Moskwę i w ramach katastrofalnego systemu starali się zwiększać wartość powierzonego sobie majątku. Straty i zacofanie były powodowane właśnie przez ustrój socjalistyczny. To on był główną przyczyną zła. Kleptokracja nie powstała, gdyż nawet nie można było bezpiecznie gromadzić dóbr na skala obecną i na dobrą sprawę nie byłoby co z nimi robić. Elity komunistyczne oraz dobrani sojusznicy z opozycji konstruktywnej traktowali transformację jako przejęcie należnego „nomenklaturszczykom” majątku poprzednio zarządzanego przez nich kolektywnie. Państwo zostało sprowadzone do roli pompy ssąco-tłoczącej z kieszeni obywateli na konta bankowe oligarchów i ich najmitów. Dopiero więc uwłaszczenie nomenklatury stworzyło warunki dla rozwoju kleptokracji.

Homines novi, ludzie nowi albo kolekcjonerzy zegarków, którzy po 1989 r. uzupełnili stare nomenklaturowe elity, traktowali Polskę jako zdobycz, którą można i trzeba natychmiast rozkraść. Porównywanie statusu naszego kraju ze statusem kolonii może być jedynie częściowo słuszne, gdyż w wielu wypadkach państwa kolonialne nie tylko eksploatowały zdobyte tereny, ale także je zagospodarowywały, np. Francja Afrykę Północną. Dla nowych elit w powojennej Polsce liczyło się tylko jedno – doić, dopóki jeszcze coś zostało, a na końcu sprzedać nawet kupę kamieni na kostkę brukową do Niemiec. Po skoku na kasę zawsze można przecież uciec na Zachód, co dla nomenklaturszczyków w PRL było wyjściem skrajnym.

Sam fakt, że elity postsowieckie kooptują coraz więcej młodych, zdolnych kolekcjonerów zegarków, nie zmienia ich charakteru, a nawet stwarza modę na udział w rabowaniu kraju jako jedyną skuteczną drogę kariery. To z kolei rodzi ciche przyzwolenie społeczne – inaczej przecież nic się nie osiągnie. Elity postsowieckie stają się więc coraz bardziej zdegenerowane i antypolskie, gdyż walka o resztki wymaga większej bezwzględności.

Selekcja elity

Jak więc uruchomić mechanizm pozytywnej selekcji elit politycznych, aspirujących do zastąpienia sowieckiej hołoty, i kto może tego dokonać? Partia polityczna, po wygranych wyborach, może przegłosować prawa, które będą ułatwiały pozytywną selekcję, ale nie może ona dokonać wymiany kadr bez użycia przemocy. Ta zaś rodzi patologie. Politycy, zwłaszcza aparat partyjny, z natury rzeczy uwikłani są w kompromisy, układy, muszą często akceptować zdemoralizowanych lub niezdolnych do działania funkcjonariuszy, „bo nasz”, „bo dzięki temu coś uzyskamy”, „zwiększymy wpływy w powiecie lub instytucji”, no i poza tym tak wdzięcznie klęczy na wycieraczce i merda ogonkiem przed kim trzeba…

Takiej pozytywnej selekcji mogą dokonać tylko obywatele, w których interesie leży nie zajmowanie stanowisk politycznych i życie z polityki, lecz uczciwe funkcjonowanie państwa, bo tylko wtedy sami będą mogli normalnie pracować w swoich zawodach na utrzymanie rodzin, robić kariery, rozwijać się.

Odejście partii złodziei i zdrajców i zastąpienie jej przez partię opowiadającą się za zmianami może jedynie złagodzić objawy, ale nie zmieni istoty systemu selekcji nowych elit, gdyż każda grupa zawodowych polityków podlega prawom aparatu i rynku politycznego, w którym obecnie demoralizacja i klientelizm stały się powszechne.

Trzeba zmienić mechanizm selekcji elit i postawić na ludzi, którzy swój interes będą widzieli w interesie Polski, którzy działają nie dlatego, że chcą jak najszybciej ukraść, ile się da, pluć na Polskę i szerzyć deprawację, bo dostaną stanowisko lub kasę od wrogów naszego kraju i tożsamości, tylko działają, gdyż chcą stworzyć takie warunki, w których będą mogli normalnie funkcjonować. A zatem funkcje kontrolne muszą należeć do obywateli, nie do polityków. Obywatel, który chce normalnie funkcjonować, jest zainteresowany tym, by państwo było uczciwe i na to normalne funkcjonowanie mu pozwalało. To on musi więc kontrolować władzę i stwarzać warunki, w których ta władza będzie rywalizowała o jego głos nie pod hasłem: „Ja ukradnę więcej i pozwolę więcej ukraść moim ludziom, zatrudnię więcej pociotków, ale będę działał w interesie obywateli i sprawię, że to obywatelom będzie się lepiej żyło i pracowało”.

Dlatego nie rozejdziemy się do domów

Gdy ktoś w działaniach politycznych, społecznych czy obywatelskich mówi, że nie wie, jaki będzie jego następny krok, ale że zastanowi się nad nim w przyszłości, oznacza to tylko tyle, że nie chce ujawniać swoich planów, gdyż mogłyby go skompromitować, zanim się wypromuje.

Głośne okrzyki typu: „Teraz kontrolujemy wybory, a potem się zobaczy, potem będziemy się zastanawiali i dyskutowali, teraz nie czas, by przygotowywać się na okres po wyborach, nie potrzebujemy żadnego narzędzia dalszej działalności, mamy czas, później będziemy myśleli” – mają dwa cele.

Pierwszy: doprowadzić ludzi do zniechęcenia poprzez odmowę ukazania im perspektywy działania, co dalej. A gdy ludzie zaczną się rozchodzić – rozpuścić wojsko przed bitwą, by nie zorientowało się, że zostało poprowadzone do kapitulacji. W niekończących się dyskusjach, gdy trzeba działać, zlikwidować ruch, który już odegrał swoją rolę i teraz mógłby przeszkadzać w kombinacjach politycznych.

Może istnieć też cel drugi – przekształcenie działalności rzeczywistej w pozorowaną, która nikomu nie zaszkodzi, a będzie na papierze stanowiła doskonałe uzasadnienie dla grantów przyznawanych na działania fikcyjne. Znamy specjalistów od sześciotysięcznych organizacji prężnie działających w sferze wirtualnej, których żadnego członka nikt nigdy nie widział.

Pacta conventa

Jednym z zadań Stowarzyszenia Ruch Kontroli Wyborów – Ruch Kontroli Władzy będzie stałe monitorowanie działalności nie tylko posłów, burmistrzów, radnych, ale także sędziów i prokuratorów oraz służalczych mediów w danym powiecie i regionie. Ci ludzie uważają, że są bezkarni i wystarczy, jak raz na kilka lat pokrzyczą głośno „Polska!” i „Sprawiedliwość!”, by obywatele im uwierzyli. No to ukrócimy ich bezczelność.

Stale informując o ich zachowaniu, głosowaniach, wynikach i sposobach przeprowadzania przetargów oraz powiązaniach z firmami, które „okazują się najlepsze”, zmusimy do ograniczenia złodziejstwa. Dlatego planujemy kształtowanie i oddziaływanie na opinię publiczną nie tylko za pomocą naszych mediów, ale także poprzez akcje pikietowania, udziału w rozprawach sądowych, akcjach ulotkowych w miejscach zamieszkania zdeprawowanej czy wręcz zdegenerowanej dotychczasowej elity. Będzie to funkcja wychowawcza strachu – bicz na kleptokrację. Ostracyzm społeczny wobec ludzi nikczemnych będzie skuteczny, jeśli stanie się powszechny. Zamiast apelować do sumień osób właśnie sumień pozbawionych, należy ich traktować jak zadżumionych. Taka postawa społeczna wobec zdrajców wysługujących się caratowi niejednokrotnie zmuszała ich nawet do wyjazdu z Kongresówki na stałe do Rosji.

Oczywiście metoda ostracyzmu obywatelskiego wobec zdeprawowanych funkcjonariuszy administracji, sądownictwa czy mediów może być skuteczna tylko wtedy, gdy przywrócimy podstawowe zasady moralne jako wzorce postępowania społecznego.

Nie interesują nas powiązania i przynależność partyjna złodziei. Nie dzielimy ich na „naszych”, których usprawiedliwiamy, i przeciwników, których potępiamy. Dlatego Stowarzyszenie RKW musi być całkowicie niezależne od jakiejkolwiek siły politycznej. Nas interesuje tylko zachowanie konkretnego polityka, urzędnika, sędziego czy dziennikarza, naukowca lub artysty, a nie jego sympatie i przynależność polityczna. To też powód, dla którego Stowarzyszenie RKW będzie, prędzej czy później, źle widziane przez każdą partię polityczną, gdyż ta z natury rzeczy kieruje się własnymi interesami. Mogą one w różnych okresach pokrywać się częściowo, w dużej mierze lub całkowicie rozmijać z interesem społecznym, ale nigdy nie będą zawsze z nim tożsame.

Jednocześnie, jeśli Stowarzyszeniu RKW uda się połączyć ludzi o różnych, nawet przeciwstawnych poglądach politycznych, których łączy jednak dążenie do zbudowania instytucji demokratycznych niepodległego państwa polskiego i obrony jego interesów, unikniemy niebezpieczeństwa preferowania jakiejś opcji ideologicznej.

Monitoring działalności i zachowań elit lokalnych, jeśli spotka się z zainteresowaniem obywateli danego powiatu, wpłynie na ich udział w wyborach i głosowanie na konkretnych kandydatów.

Z kolei władze będą musiały brać pod uwagę protesty przy mianowaniu prokuratorów i sędziów, gdyż w przeciwnym wypadku, będzie im groziła przegrana wyborcza.

Oczywiście uruchomić taki mechanizm będzie można, gdy w każdym powiecie znajdzie się grupa działania, czyli nie specjaliści od gadania, drapania się po brodzie i udzielania mądrych rad, lecz ludzie czynu.

Dlatego Stowarzyszenie RKW będzie nie tylko monitorowało, ale także oceniało członków lokalnych elit. Powinno to doprowadzić do ułożenia i podpisania przez polityków, którzy będą chcieli uzyskać nasze poparcie, pacta conventa z narodem, w których zobowiążą się do konkretnych zachowań i obrony konkretnych interesów społeczeństwa. Stowarzyszenie zaś tym łatwiej będzie mogło ocenić ich wierność zasadom.

Jeśli opisany mechanizm kontroli i selekcji uda się uruchomić, w Polsce do głosu dojdą elity merytokratyczne, kierujące się interesem publicznym, a nie zasobnością własnego konta.

Oto dlaczego tylko wymieniając starą Yetielitę na nowych ludzi, młodych, do 45 roku życia, nie uwikłanych w system PRL – a więc nie tak łatwo sterowanych przez służby postkomuchów (WSI i inne), ideowych, oddanych sprawie można dokonać WIELKIEJ ZMIANY. Oto dlaczego tylko Ruch Kukiza proponuje najwłaściwszą drogę do tej ZMIANY.

Głosuj jak chcesz ale weź udział w REFERENDUM 6 WRZEŚNIA, którego PIS ani PO ani SLD ani Prezydent Były nie popierał i nie popiera. Weź też udział w wyborach 25 października, ale to już dalsza sprawa!

[Podkreślenia w tekście na czerwono – Czesław Białczyński]

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 1 002 obserwujących.