białczyński

Kapitalizm – wstęp do upadku, wstęp do rewolucji! (Jeremy Rifkin – nowa ekonomia)

Posted in Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 9 Październik 2014

To początek rewolucji

http://biznes.onet.pl/to-poczatek-rewolucji,18491,5655732,1,news-detal

6 wrz, 05:25

Jesteśmy w przededniu powstania zupełnie nowego porządku gospodarczego – uważa wybitny amerykański ekonomista i politolog Jeremy Rifkin. Naukowiec opowiada, jak wyglądać będzie kapitalizm epoki cyfrowej i

69-letni Rifkin jest od kilkudziesięciu lat jednym z najbardziej wpływowych na świecie krytyków kultury. W 1967 roku współorganizował tak zwany marsz na Pentagon, podczas którego sto tysięcy ludzi protestowało przeciwko wojnie w Wietnamie. W swoich książkach, cieszącym się międzynarodowym sukcesem, stale rozlicza się w krytyczny sposób z konsekwencjami postępu technicznego w gospodarce i społeczeństwie. Ostrzegał między innymi przed bagatelizowaniem inżynierii genetycznej i opowiadał się za nową polityką energetyczną. Od dwudziestu lat wykłada na Wharton School of Business na Uniwersytecie w Pensylwanii.

Der Spiegel: Uważa pan, że epoka kapitalizmu zbliża się ku końcowi. Jak pan wpadł na ten pomysł?

Rifkin: Żyjemy w szczególnych czasach, możemy bowiem być świadkami rzadkiego wydarzenia historycznego: powstawania nowego porządku gospodarczego. Czegoś takiego nie było od wczesnych lat XIX wieku, kiedy to na arenę światową wkroczył kapitalizm. Teraz zaś ów system zachwiał się w swoich posadach, a przyczyną tego są olbrzymie przemiany technologiczne oraz ich skutki.

Pańska teza jest bardzo śmiała. Kapitalizm jako formacja ekonomiczna wydaje się dziś bardziej dominujący niż kiedykolwiek i raczej rozszerza się na kolejne regiony, niż słabnie.

Nie rozpada się przecież całkowicie, w każdym razie jeszcze nie. Już teraz jednak obserwujemy powstawanie gospodarki hybrydowej: z jednej strony mamy rynek kapitalistyczny, z drugiej zaś nowy system dobra publicznego. Nazywam to nowym paradygmatem kolaboratywnego dobra wspólnego.

Tak brzmi również główny wniosek pańskiej najnowszej książki. Co pan przez to rozumie?

Nową gospodarczą formę organizacyjną, która oddala się od dyktatu własności i przedkłada dzielenie się ponad posiadanie. Podczas gdy rynek kapitalistyczny, napędzany zyskiem materialnym, opiera się na własnej korzyści jednostki, nowy świat stawia na współpracę gospodarczą. Kapitalizm pozostaje obecny, ale jest znacznie okrojony. Do 2050 roku formy kolektywne coraz bardziej wypierać będą przedsiębiorstwa i gospodarkę prywatną. Jesteśmy na drodze zmierzającej w tym właśnie kierunku.

Brzmi to jak alternatywa wobec socjalizmu i kapitalizmu, trzecia droga, o której często mówiono, ale nikt nią jeszcze nie kroczył.

Kolektyw jako forma gospodarcza nie jest niczym nowym. Ponad półtora miliarda ludzi na całym świecie korzysta z banków wspólnotowych, komunalnych sieci kanalizacyjnych i energetycznych, wspólnot mieszkaniowych. Ale za sprawą cyfryzacji bardzo szybko powstają coraz to nowe formy. Na przykład dzielenie mieszkań poprzez platformę internetową Airbnb, wspólne używanie samochodów. Powszechne kursy internetowe organizowane przez uniwersytety zmieniają sposób kształcenia. Wszędzie widzimy więc owe ekstremalne przesunięcia, które najwyraźniej są już czymś całkiem innym niż tradycyjnym, wertykalnym, kapitalistycznym rynkiem akcjonariuszy. I to jest dobry kierunek.

Dlaczego?

Ponieważ wiele rzeczy dzięki temu dramatycznie tanieje. Dzisiaj na przykład globalna komunikacja kosztuje prawie nic w porównaniu z okresem sprzed dwudziestu lat. To powtórzy się również w innych dziedzinach. A jeśli odpadną jednocześnie koszty transakcji i logistyki, także małe, wspólne firmy będą mogły stać się znaczące na skalę globalną. To daje ludzkości zupełnie nowe możliwości gospodarczego i społecznego organizowania się. Ekonomia dzielenia się, w której zamiast masowej produkcji produkować będą masy, jak powiedział Gandhi, stanie się w ten sposób naprawdę realna.

Brzmi to teraz bardziej jak romantyczna fantazja społeczna niż solidna teoria ekonomiczna.

Nie wydaje mi się. Taki kierunek zaznacza się od lat i już postawił on na głowie branżę kulturalną i medialną. Miliony ludzi dzielą się muzyką, filmami wideo, wiadomościami i wiedzą – i to niemal za darmo. Wraz z tą tendencją znikają tradycyjne modele biznesowe przemysłu muzycznego, mediów i wydawnictw książkowych.

To zjawisko jest znane, trudno jednak z niego wnioskować, że kapitalizm upadnie.

Mamy do czynienia z początkiem rewolucji, która sprawi, ze znikną wszystkie krańcowe koszta, i która będzie krok po kroku przenosiła się również na inne dziedziny gospodarki. Jesteśmy na drodze do czegoś w rodzaju bezkosztowego społeczeństwa.

To musi pan szerzej wyjaśnić.

Każda firma będzie zmniejszać swoje krańcowe koszta…

… czyli te, które przypadają na każdy dodatkowo wyprodukowany towar.

Stale próbuje się zwiększać produktywność, pozyskiwać więcej udziałów w rynku i osiągać jak największy zysk. Nikt nie zauważył jednak, że nadchodzi rewolucja technologiczna, dzięki której można będzie rzeczywiście być tak produktywnym, że koszta krańcowe spadną niemal do zera. W cyfrowym świecie dobra i usługi są z reguły bezpłatne. Tym samym znikną również zyski i gospodarka rynkowa stanie się bezużyteczna.

W ekstremalnym przypadku mogłoby to jednak oznaczać raczej koniec powszechnego dobrobytu niż, jak ma pan nadzieję, rozwój gospodarki wspólnotowej.

Takie niebezpieczeństwo istnieje. Ale bardziej prawdopodobne jest, że przemysł i przedsiębiorstwa dopasują się do tego nowego świata. Weźmy na przykład koncerny energetyczne. W przyszłości nie będą występować same w roli dostawcy, lecz zawrą partnerstwo z tysiącami małych, kolektywnych firm energetycznych i będą zarządzać energią przez internet.

Zjawisko niskich kosztów krańcowych ogranicza się dotychczas do niewielu branż, które objęła cyfrowa rewolucja. Fakt, czy rozprowadzi się tysiąc, czy milion albumów muzycznych, nie robi żadnej różnicy. Jak wpadł pan na pomysł, że owa tendencja szybko przeniesie się również na pozostałe dziedziny?

Dzięki nowej platformie technologicznej, która zaczyna zdobywać świat. Internet przekształca się właśnie w super-internet przedmiotów, gdzie sieć komunikacyjna oraz sieci energetyczne i zautomatyzowane sieci logistyczne zostaną połączone w jeden wielki system. To wywoła trzecią rewolucję przemysłową.

Ów świat połączonych w sieci urządzeń i maszyn tkwi jeszcze w powijakach.

Wiele wiodących koncernów przemysłowych, jak Siemens, General Electric i IBM, pracuje intensywnie nad stworzeniem infrastruktury dla takiej globalnej sieci. W tej chwili jest już około jedenastu miliardów czujników, które połączą urządzenia z internetem przedmiotów. Do 2030 roku, jak prognozują badania, sto bilionów czujników będzie połączonych z miejscami produkcji, magazynami, sieciami transportowymi i siecią elektryczną. Pomiędzy samochodami, biurami, fabrykami i mieszkaniami płynąć będą potężne strumienie danych.

Wygląda to przede wszystkim na dobry interes dla wielu koncernów przemysłowych i internetowych.

Ale te strumienie danych każdy będzie mógł analizować i wykorzystywać. Spowoduje to znaczny wzrost wydajności i produktywności, a także obniży koszty krańcowe produkcji i zbytu towarów fizycznych – tak samo, jak dzieje się obecnie z towarami elektronicznymi.

Czy nie doprowadzi to raczej do napędzanego technologicznie boomu gospodarczego niż do zmiany sytemu?

Ekonomiczne zmiany paradygmatów występują niezwykle rzadko. Ale kiedy się już pojawią, ich podstawą jest zwykle nowa technologia. Tak było ostatnio podczas pierwszej rewolucji przemysłowej, teraz zdarza się to ponownie.

Zrównuje pan cyfryzację z wynalezieniem maszyny parowej i mechanizacją?

Wtedy w ślad za parą i elektronicznością pojawiły się telefon i radio, tania ropa, koleje i silniki. Teraz znowu spotykają się trzy czynniki: nowe formy komunikacji, by zarządzać gospodarką, nowe formy energii, aby ją napędzać, i nowe mechanizmy transportu oraz logistyki.

Ale co ma to wspólnego z przywoływaną przez pana wspólnotową gospodarką?

Architektura rewolucji internetowej nie nadaje się do centralizacji i pionowo zintegrowanych koncernów. Preferuje ona szeroką dystrybucję, współpracę, dzielenie się.

Gospodarka internetowa jest opanowana przez wielkie, kapitalistycznie zorganizowane giganty, jak Google, Apple czy Amazon. Czy nie zdarzy się tak, że trzecia rewolucja przemysłowa będzie wyglądała w dużym stopniu tak samo jak druga?

Nie, naturą cyfrowego świata jest otwarty, transparentny system. Rozwój odbywa się w szerokiej płaszczyźnie: muzyka i filmy wideo czy też odnawialne energie są dzielone i przekazywane dalej. Za pomocą drukarek 3D możemy w przyszłości sami wytwarzać wiele produktów, których będziemy potrzebować. Do tego pasuje również sukces platformy internetowej Uber, przeznaczonej dla kierowców i taksówkarzy.

 

więcej czytaj: http://biznes.onet.pl/to-poczatek-rewolucji,18491,5655732,1,news-detal

NIKLOT Łódź zaprasza na wykład „Zadruga jako ruch narodowy” (26 09 2014)

Posted in Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 23 Wrzesień 2014

26IXwykład

Wielka Zmiana – Przełom Wrześniowy (20.09): Putin a referendum w Szkocji. Mecz Polska – Rosja o mistrzostwo Świata trwa.

Posted in Polska, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 20 Wrzesień 2014

Rozpoczyna się Święto Plonów – Równonoc Jesienna, a więc Przełom Wrześniowy – Dożynki/ Dorzynki. Jakie jest zatem podsumowanie Zmian w 2014 (7523) roku? Komuś mogłoby się wydawać, że na takie podsumowanie jest grubo za wcześnie, ale przecież według Wschodniego Kalendarza Słowiańskiego to 23 września rozpoczyna się kolejny, 7524 rok Czasu Słowian. Mija też prawie rok od ISKONU. Podsumujmy zatem ten odchodzący rok/god 7523, po słowiańsku, po wschodnioeuropejsku. Oto zestawienie znamiennych tytułów z jednego z Portali Internetowych (Okna Zbiorowej Świadomości Ludzkiej), można by rzec „Wiadomości  Końca Czasu”.

f82aae9a755952b1658be812d669d1c5

„New York Times”: Polska chce, by ONZ ograniczyła wpływy Rosji

Pre­zy­dent Bro­ni­sław Ko­mo­row­ski bę­dzie ape­lo­wał pod­czas Zgro­ma­dze­nia Ogól­ne­go ONZ o taką re­for­mę tej or­ga­ni­za­cji, by ogra­ni­czyć moż­li­wo­ści Mo­skwy w we­to­wa­niu dzia­łań Rady Bez­pie­czeń­stwa ONZ do­ty­czą­cych Ukra­iny i re­gio­nu – pisze „New York Times”.

 „Sfrustrowany bierną odpowiedzią ONZ na rosyjską agresję na Ukrainie prezydent Polski Bronisław Komorowski powiedział, że zamierza wezwać tę organizację, by zmieniła swe zasady (funkcjonowania) tak, by powstrzymać Moskwę od wetowania działań Rady Bezpieczeństwa w sprawie regionu” – pisze nowojorski dziennik w artykule, który ukazał się wczoraj po południu w wydaniu internetowym. Gazeta powołuje się na wywiad, jakiego udzielił jej w Warszawie w tym tygodniu polski prezydent w związku ze swą wizytą w Nowym Jorku na kilka dni przed coroczną sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Oficjalne wyniki referendum: Szkocja zostaje w Wielkiej Brytanii

To już pewne. Referendum w Szkocji wygrali zwolennicy pozostania kraju przy Wielkiej Brytanii. 26 z 32 okręgów wyborczych opowiedziało się za pozostaniem w unii. Na Twitterze David Cameron pogratulował zwolennikom odłączenia Szkocji „udanej” kampanii. Frekwencja wyborcza była bardzo wysoka i w niektórych okręgach wyniosła 90 proc. Wśród zwycięzców zapanowała radość.

Zachód nie może dać się zastraszyć Putinowi

Komentując rzekome rosyjskie groźby dotyczące interwencji wojskowej w Europie, w tym w Warszawie, niemieckie media stwierdzają zgodnie, że Zachód nie może pod żadnym pozorem dać się zastraszyć prezydentowi Władimirowi Putinowi; Moskwę można zatrzymać, stosując odstraszanie.

Dziennik „Sueddeutsche Zeitung”, który wczoraj jako pierwszy poinformował o rzekomych pogróżkach Putina pod adresem Polski i innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej, tłumaczy, że słowa prezydenta Rosji, jeśli rzeczywiście zostały wypowiedziane, są nie tyle „wyrazem konkretnej groźby, co raczej elementem metody zastraszania”. Wypowiedź jest równocześnie dowodem na „stan groźnego napięcia”, w jakim znajduje się Putin. Jak podała „SZ”, w rozmowie z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką Putin miał powiedzieć: „Gdybym chciał, rosyjskie oddziały mogłyby w ciągu dwóch dni być nie tylko w Kijowie, ale także w Rydze, Wilnie, Tallinie, Warszawie lub Bukareszcie”.

Obama: USA będą pomagać Ukrainie w negocjacjach z Rosją

Pre­zy­dent USA Ba­rack Obama za­pew­nił ukra­iń­skie­go pre­zy­den­ta Petro Po­ro­szen­kę, że USA będą w dal­szym ciągu mo­bi­li­zo­wać spo­łecz­ność mię­dzy­na­ro­do­wą do roz­wią­za­nia kry­zy­su na Ukra­inie na dro­dze dy­plo­ma­tycz­nej i po­ma­gać Ki­jo­wo­wi w ne­go­cja­cjach z Rosją. – Ma pan nie tylko we mnie oso­bi­ście, ale i w ame­ry­kań­skim na­ro­dzie sil­ne­go so­jusz­ni­ka – po­wie­dział pre­zy­dent Obama, zwra­ca­jąc się do Po­ro­szen­ki po spo­tka­niu w Bia­łym Domu.

 W ostatnich tygodniach w Waszyngtonie coraz więcej polityków, już nie tylko Republikanów, ale i coraz więcej Demokratów apeluje do Obamy o zwiększenie pomocy dla Ukrainy, w tym o dostawy sprzętu śmiercionośnego. Według NATO na terytorium Ukrainy, mimo ogłoszonego rozejmu, wciąż przebywa około tysiąca żołnierzy rosyjskich.

W Senacie jest obecnie rozpatrywany projekt ustawy, w której proponuje się 350 mln dolarów na wojskową pomoc dla Ukrainy, w tym pociski przeciwpancerne, amunicję i drony obserwacyjne. Projekt rezolucji opowiada się też za zaostrzeniem sankcji wobec Rosji (w tym przeciwko państwowej spółce zajmującej się handlem bronią – Rosoboronexportowi) oraz za tym, by Ukrainie, Mołdawii i Gruzji przyznać status tzw. głównego sojusznika spoza NATO (Major non-NATO Ally – MNNA, o co też apelował do kongresmenów Poroszenko). Nadanie Ukrainie takiego statusu uczyniłoby amerykańską pomoc wojskową bardziej automatyczną.

Dotychczas administracja USA ograniczała swą wojskową pomoc dla Ukrainy do sprzętu nieśmiercionośnego, jak kamizelki kuloodporne, noktowizory czy racje żywnościowe, argumentując, że dostarczanie broni mogłoby tylko zaostrzyć konflikt.

Waszyngton obiecał dodatkową pomoc wojskową o wartości 46 mln USD (m.in. radarowy system obrony przeciwmoździerzowej, pojazdy patrolowe, transportery, małe jednostki morskie, a także sprzęt do wykrywania materiałów wybuchowych) i humanitarną o wartości 7 mln USD. Ale wciąż nie ma mowy o pomocy wojskowej o charakterze śmiercionośnym.

Putin: kraje zachodnie złamały swoimi sankcjami zasady WTO

wczoraj, 14:50

Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin zarzucił w czwartek krajom zachodnim, które zastosowały sankcje przeciwko Rosji, złamanie fundamentalnych zasad Światowej Organizacji Handlu (WTO). Sankcje wprowadzono w związku z polityką Rosji wobec Ukrainy.

MŚ siatkarzy: Polska pokonała Rosję, Biało-Czerwoni w półfinale

Polska pokonała w Łodzi Rosję 3:2 (25:22, 25:22, 21:25, 22:25, 15:11) w ostatnim meczu grupy H mistrzostw świata siatkarzy, które odbywają się w naszym kraju i tym samym zapewniła sobie awans do półfinału turnieju. W nim zmierzy się w sobotę (20 września) w Katowicach z Niemcami.

Tę ostatnią niby błahą wiadomość, ale przecież wiadomo, że igrzyska są formą wojny zastępczej, w której jak widać Polska znów „zatrzymała Rosję” w jej dziele „zwycięskiego i postępowego burzenia cywilizacji”, okrasza się zdjęciem i podpisem, który przedstawiamy na samo otwarcie niniejszego artykułu.

Na dwanaście głównych tytułów dnia na pierwszej stronie Portalu aż sześć dotyczy niszczycielskiej misji Cara Wszechrosji wymierzonej przeciw Wielkiej Zmianie, a cztery z nich zawierają jego olbrzymi kolorowy portret.  Jak widać czołowy KGBista Rosji, Wielki Mistrz „Prawosławnej” „Chrześcijańskiej” Krucjaty Kłamstwa i Obłudy, Urojony Dominator Wszechświata, Naczelny Reprezentant Sił Ciemności, rzeczywiście zdominował totalnie naszą zbiorową wyobraźnię, a przynajmniej „wyobraźnię” mediów w Niemczech i niemieckich polskojęzycznych mediów w Polsce. To co obserwujemy na koniec 7523 roku  to rzeczywiście istne DORZYNKI na całej Matce Ziemi, ale głównym ich elementem wcale nie jest, jak się wydaje, dorzynanie Rosji. Głównym jednak aktorem, niechlubnym Czarnym Charakterem, tego procesu stał się niewątpliwie Władimir Putin, dotychczasowy pupilek Światowego Banksterstwa  (vide artykuł internetowy: http://talbot.nowyekran.pl.neon24.pl/post/109645,putin-syjonista-i-mason-jako-goj.)

Dodajmy też do tego jeszcze inny tekst z 19 września 2014 z Gazety Polskiej Codziennie, który także dotyczy Ukrainy. Ponieważ mieliśmy tutaj na blogu wielką liczbę prześmiewców, Putinolubców i Rusoholików, jednocześnie będących wrogami Wolności, przeciwnikami Wolnej Ukrainy i Majdanu Kijowskiego, którzy z przekąsem pytali „a gdzież to się podział teraz ten „wasz” Majdan i co z niego zostało?” , korzystamy z okazji żeby pokazać im gdzie jest teraz i co porabia dawny Majdan. Otóż moi drodzy jest tam gdzie trzeba, w Samym Środku Nowego, i robi dokładnie to czego w Polsce zabrakło, czyli to co jest najważniejsze żeby przeciwdziałać CZERWONEJ (KGB/GRU) ZARAZIE rozprzestrzenianej z Kremla i Łubianki po całym świecie, jako Jądro Krystalizacji, wokół którego gromadzi się wszelka Reptiliańska Czerń i całe Wszechświatowe Yetisyństwo.  

u1u2a

Tak więc podsumowując krótko i syntetycznie upływający według Kapiszt Wschodnio-Słowiańskich rok 7523 mówimy, że był to co prawda rok bardzo krwawy i okupiony wieloma najwyższymi ofiarami ludzkimi, ale też był to rok przełomowy i ów przełom właśnie trwa.

Wrześniowy Przełom 2014 (7523/7524) pozwala nam dostrzec, że owo „dorzynanie/dożynanie watahy” dotyczy przede wszystkim dorżnięcia Moralnych Epigonów Ciemnych Sił, Yetisynów oraz Guiltów, którzy wciąż uparcie mieszając próbują ugrać coś dla Czarnej Dziury i Strażników Żyrandola. Jednak, jak napisał w jednej ze swych książek mój teść Stanisław Pagaczewski 50 lat temu (co mu oczywiście wykreśliła Cenzura z ulicy Mysiej w naszej Stolicy), „Wilk czekał cierpliwie pod Żyrandolem, bo wiedział że na świeczniku nikt się długo nie utrzyma”. To jedno jest pewne.

Pewne jest też, że ten przełomowy rok spowodował, iż nastał Prawdziwy Początek – Iskon. Stare symbole zawarte w Czwórkach (kier i krew) oraz w Gwieździe Dawida zostały ostatecznie zablokowane, a Rzeczywistość planety Ziemia została oczyszczona i sprowadzona do najprostszej symboliki Trójkąta i Ósemki (OIO).

Nie będzie NWO. Nasz Świat poczyna się kształtować wokół Trzech Wierzchołków. Dwa z nich to Pekin i  Nowy Jork z Satelitami, trzeci nie jest do końca ujawniony ani ukształtowany, więc go tutaj nie opiszemy na razie, aby mu nie zaszkodzić, on jest dla nas Polaków najważniejszy. Trwa też III Wojna – jak ją nazywają hybrydowa – wojna cząstkowa, która niestety pochłonie jeszcze wiele ludzkiej krwi. My sami, tutaj w Polsce musimy być gotowi na kolejne przesilenia. Mecz Polska – Rosja nie jest żadnym pojedynkiem w siatkówce, ani wirtualną łamigłówką, lecz prawdziwym starciem wielkich kosmicznych sił, tej białoboskiej i tej czarnogłowskiej, częścią wielkiej wojny toczonej w Sercu Świata i o Serce Świata. Jesteśmy po jasnej stronie mocy i jakkolwiek komuś dziwnie brzmi tego rodzaju komentarz do sytuacji na świecie to chciałbym przypomnieć, iż nie uprawiamy tutaj żadnych komentarzy politycznych, lecz komentarz holistyczny. Wszystkie wyobrażalne siły toczącego się konfliktu strzeliły już sobie w 2014 roku (7523) nie w stopę, ale w samo czoło i popełniły tym samym samobója. Słowa harakiri w stosunku do sił tak niskich i miałkich nie można używać, bo byłoby to świętokradztwo wobec szlachetnej odmiany samobójstwa wojowskiego określanego tym starożytnym mianem.

Sytuacja ekonomiczna i strukturalna kapitalizmu doprowadzona została do skrajnego absurdu i również w tej płaszczyźnie znaleźliśmy się pod ścianą, pod murem. W tym miejscu, w którym trzeba podjąć radykalną decyzję na temat reorganizacji zasad życia społecznego i gospodarczego. Także i w tych sprawach można się cofnąć na chwilę, tak jak cofamy się w rozwoju demokracji, wolności i praw człowieka oraz praw narodów do samostanowienia. Ale to cofnięcie będzie jedynie unikiem, rozwiązaniem chwilowym, po którym Zmiana osiągnie jeszcze większy impet.

Jeśli po tych moich wywodach ktoś pyta się mimo wszystko co ma wspólnego Putin z głosowaniem nad niepodległością Szkocji, a niepodległość Szkocji z Wielką Zmianą to odpowiadam: Gdyby nie było obecnie wojny na Ukrainie to Szkocja byłaby już niepodległa, bo 7% jej mieszkańców w tej niepewnej sytuacji w jakiej znalazł się świat woli pozostać w tak zwanym Zjednoczonym Królestwie, czyli niczego nie ruszać.  Świat Wolnych Plemion na progu którego stoimy to świat w którym Szkocja, Walia, Katalonia, Kraj Basków czy Łużyce są niepodległymi rzeczpospolitymi (republikami), ale dzięki takim wariatom/satrapom jak Putin na ten świat wciąż jest jeszcze za wcześnie. Dokładnie tyle ma więc Szkocja do Wielkiej Zmiany a Putin do Niepodległej Szkocji.

Nic jednak ta mała wsteczna falka w ruchu Wielkiej Zmiany nie zmieni. Kosmiczna tendencja pcha wszystko w dobrym kierunku. Jak mawiał ktoś kto w encyklice „Fides et Ratio” rozwiązał chrześcijaństwo watykańskie obalając jego odwieczną filozoficzną zasadę (mówiącą od 2000 lat,  że „tylko wiara prowadzi do Boga”) przez dodanie składnika „ratio” (a więc rozumu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Fides_et_ratio) : Nie lękajcie się, bo zstąpił i odnowił tę Ziemię Wielki Duch. Nic już nie może być cofnięte.

Zakasujemy więc rękawy i tak jak dotychczas, każdy (na swoje możliwości i umiejętności) rusza do roboty! W Nowy, Wschodniosłowiański, 7524 rok!!!

Tagged with: , , ,

Kościół i kobiety w Polsce – Wstęp do studium zniewolenia ludzkości przez doktrynę katolicką.

Posted in Polska, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 14 Wrzesień 2014

14 09 2014

© by Czesław Białczyński

Ktoś kto zapozna się z naukami Biblii i Jezusa z Nazaretu przedstawianymi w Nowym Testamencie, albo w niezliczonych apokryfach, jak na przykład teksty ewangelii oficjalnych i nieoficjalnych, zyskuje wrażenie, że są to nauki stające w obronie SŁABSZYCH. Teoretycznie zatem chrześcijaństwo jako religia realizująca życiowe kredo i „program” Chrystusa Pana, powinno być zaangażowane od samego początku w obronę owych „słabszych” i propagowanie idei równości ludzi (na przykład kobiet wobec mężczyzn) oraz sprawiedliwości społecznej. Czy zatem tak jest w rzeczywistości?

biskup i dziewczyna obrzydliwystosunek kosciola do kobiet5Marsz Dziewic na Ślężę Anno Domini 2014 i inne podobne pielgrzymki oraz ruchy kościelne to ilustracja co najmniej dwuznacznego i niezdrowego stosunku Kościoła Watykańskiego do kobiet i kobiecości w ogóle.

Pytanie to zadajemy sobie dzisiaj na fali pojawiających się setek pytań o PRAWDĘ na różne tematy istotne dla nas, jako ludzi żyjących w strukturze zbiorowej, w ogólnoświatowej sieci społecznej. Nie muszę wyjaśniać, że zajmujemy się doktryną katolicką, watykańską z tego powodu, iż w Polsce jej działanie w takiej czy innej formie rozciąga się na całą społeczność, ponieważ Państwo Polskie (tzw III RP) jest świeckie tylko z nazwy, a praktycznie jest Szariatem Watykańskim. Poza tym wszystkie odmiany judeo-chrześcijaństwa pod względem doktrynalnym stanowią jedność zróżnicowaną co do niuansów, ale nie co do zasady, wystarczy więc rozpatrzyć zachowanie jednej odmiany,  np. katolickiej, aby mieć obraz co do działania wszystkich pozostałych.

Moglibyśmy teraz przeprowadzić rys historyczny i pokazać różne postawy Kościoła Katolickiego wobec mniejszości, wobec słabszych, wobec gorzej położonych w hierarchii społecznej, wobec całych narodów i etnosów kulturowych, które stanęły w obliczu niewolącego je siłą przeciwnika, Kościoła jako instytucji korporacyjnej kierowanej przez jej Prezesa z Watykanu. Nie zrobimy tego ponieważ każdy z nas może łatwo sięgnąć po kościelne wytyczne, jakie wciąż współcześnie obowiązują, a także po współczesne przykłady obowiązujących od tysiąclecia owych „praw kościelnych”, realizowanych praktycznie, w życiu codziennym, w obecnym czasie, na naszych oczach. Te  przykłady postawy Korporacji Watykańskiej wobec „słabszych”, przykłady działań rozlicznych jej rozsianych po świecie instytutów-filii (episkopatów) handlujących produktami duchowymi, rozciągają się na wszystkie płaszczyzny stosunków społecznych i we wszystkie dziedziny współżycia między ludźmi. Kościół Watykański rości sobie bowiem prawo do wytyczania zasad postępowania społecznego we wszystkich możliwych gałęziach ludzkiej aktywności. Tak więc przykłady postawy DOKTRYNY KOŚCIELNEJ opartej o PISMO ŚWIĘTE moglibyśmy zaczerpnąć z dowolnej dziedziny życia społecznego.

0000rydzyk u koguta

Moglibyśmy wskazywać na skrajnie niesprawiedliwe i wykluczające słabszych zalecenia Kościoła Katolickiego wobec mniejszości seksualnych, ludzi którzy cierpią na bezpłodność, wobec biedoty dotkniętej bezrobociem, wobec emigrantów z własnych krajów, czy wobec ludzi upośledzonych edukacyjnie, ale to wszystko byłyby tylko wskazania na faktyczne „mniejszości”, a więc argumenty nie do końca przekonywujące, zwłaszcza niektórych ortodoksów, takich co uważają np. homoseksualizm za perwersyjną dewiację, bezpłodność za dopust boży, a biedę za winę własną delikwenta, który popada w nią z powodu własnej niemoralności.

Nie da się zaprzeczyć, że te wytyczne Kościoła Watykańskiego dla każdego katolika są nakazem do działania w codziennym życiu, wskazówką ku osiągnięciu doskonałości i świętości, a co najmniej ku osiągnięciu zbawienia i stanu bezgrzeszności. Nie będziemy się zajmować faktyczną statystyką  liczby katolików w Polsce (czy ich jest 13% – tych co się spowiadają i przyjmują komunię, czy też 100%, czyli tych którzy podlegają de facto w Polsce prawu kościelnemu), ponieważ państwo polskie jest tak skonstruowane, że kościół i jego prawa są wszechobecne, a także usankcjonowana jest ta wszechobecność oraz specjalna pozycja Kościoła Katolickiego w państwie względem jakichkolwiek innych organizacji religijnych i systemów moralnych. Nie musimy dowodzić że tak jest, niech każdy sięgnie po przykład wpływu kościoła na lecznictwo (słynny prof. Chazan i jego etyka chrześcijańska – co dotyczy setek tysięcy lekarzy), na pracę przedsiębiorstw i wyniki ekonomiczne w dziedzinie handlu (zakaz sprzedaży i pracy w handlu w święta i próby jego rozciągnięcia na wszystkie niedziele), wpływ na edukację narodową (blokowanie edukacji dzieci i młodzieży, od 25 lat nie wprowadzono ani Zasad Etyki ani Wychowania Seksualnego do szkół, także naukę historii Polski prowadzi się dzisiaj w szkołach według wytycznych kościoła katolickiego z XVIII wieku). Moglibyśmy mnożyć dziedziny życia i przykłady tego wpływu, jednak już te przytoczone pokazują jak on jest potężny i jak kluczowe ma znaczenie dla rozwoju polskiego społeczeństwa.

1920.0

Moglibyśmy sięgnąć po przykład stosunku Kościoła Katolickiego do klasy chłopskiej na przestrzeni 1000 lat działania tej korporacji w Polsce. Była to nie tylko zgoda i przyzwolenie na wyzysk tejże klasy jako całości przez wieki, przyzwolenie na upodlającą godność człowieka niemoralną zależność niewolniczą (pańszczyzna), ale także wyraźna współpraca i nieustanne wspomaganie systemu zniewolenia oraz dławienia chłopskich buntów. Byłby to dobry przykład bo pokazuje stosunek doktryny kościelnej watykańskiej w praktyce, do uciemiężonych i słabszych względem posiadającej wszelkie narzędzia PRZEMOCY władzy. Byłby to niezły przykład, bo pokazałby jednocześnie stosunek tzw. filozofii chrześcijańskiej do jednostki, człowieka i rodziny, podstawowej komórki społecznej. Jednakże pojawił by się zapewne wtedy zarzut, że to było kiedyś i taki stosunek kościoła był owszem, ale to jest stan historyczny, a nie współczesny.

Zatem najlepiej będzie jeśli pokażemy stosunek kościoła do grupy ludzkiej, która z pewnością nie jest mniejszością, lecz jest na pewno WIĘKSZOŚCIĄ, grupy która idealnie wypełnia swoimi walorami pojęcie SŁABSZY, a którą doktryna katolicka traktuje z tą samą pogardą, bezwzględnością i upokarza od tysiącleci nie pozwalając jej na życie w równości z innymi – tą grupą społeczną są KOBIETY, które stanowią ponad 55% populacji społeczeństwa Ziemi.

 Przedmiotem głównej współczesnej krucjaty Kościoła jest walka z seksualnością człowieka (wychowanie seksualne dzieci, tak zwana wolność obyczajowa, wolne związki kobiet i mężczyzn) oraz walka z prawem Kobiety do dysponowania własnym ciałem, czyli prawem do bycia PODMIOTEM, a nie PRZEDMIOTEM.

Mamy gorący czas, czas objawiającej się bezwzględnej prawdy. Czas kiedy milionom ludzi spadają z powiek łuski omamienia, kiedy miliony ludzi zyskują nową globalną Świadomość, korzystając z ogólnoplanetarnej wymiany wiedzy. Kraje świata i różnojęzyczne populacje przestały być od siebie izolowane fizycznymi barierami granic i języków oraz niedostępności druku i innych środków komunikacji międzyludzkiej. Nic dziwnego, że świadoma tego faktu katolicka propaganda  podejmuje zdecydowane kroki aby objawiającą się prawdę na temat własnej doktryny i postawy moralnej zahamować, albo przynajmniej osłabić i zaciemnić. Podejmowane są więc wielostronne próby oddziaływania propagandowego na kobiety, próby odwrócenia kota ogonem i pokazania że prawda jest kłamstwem, bo kłamstwo głoszone przez kościół katolicki jest przecież oczywistą i jedyną prawdą. Oto jak diabeł ubiera się w ornat i wywija ogonem – przykład pochodzi z katolickiego dziennika Gazeta Polska Codziennie z dnia 09 09 2014.

kobiety i kościółPowyższy artykuł jest zbiorem cytatów i jakichś „przemyśleń” niejakiego Chrisa Kaczora „7 wielkich mitów o Kościele katolickim”.  Kobietę, która dokonała tego „zbioru” myśli wyjętej z książki owego Zakłamywacza, nazwę delikatnie bezmyślną Głupią Gęsią (nie ubliżając w niczym gęsiom autentycznym), ponieważ nie chcę jej nazywać po imieniu „zdrajczynią genetyczną kobiet”. Autora  tych „myśli” (prawd?, twierdzeń propagandy kościelnej) muszę jednak nazwać po prostu kłamcą i bezczelnym manipulatorem, człowiekiem działającym w złej wierze, bo przecież nie można mu odmówić inteligencji i z pewnością rozumie jak manipuluje prawdą historyczną. Powyższy artykuł jest wzorcowym przykładem katolickiego zakłamywania rzeczywistości i katolickiej dwulicowości, a także wewnętrznego zakłamania tzw. Kościoła czyli Korporacji Watykańskiej.

Dlaczego tak twierdzę?

Autor mówi własnymi ustami Chrisa Kaczora i cytując papieża Jana Pawła II, a więc Wszystkowiedzącego Kościoła Watykańskiego, nie żyjącego już, lecz wiecznie żywego Prezesa tejże Duchowej Korporacji, którego Słowo jest Święte, że ta instytucja moralna, która od 2000 lat rządzi Światem przy pomocy Dziesięciu Przykazań, Miecza i Stosu Inkwizycji Rozumu : „ulegała bezkrytycznie powszechnie akceptowanej nierówności kobiet w środowisku w którym się narodziło chrześcijaństwo”.  Tak brzmi mniej więcej myśl pierwszego zdania tego artykułu, która jest cytatem z kolegi Chrisa. Twierdzi więc on ni mniej ni więcej tyle, że podłemu stosunkowi Kościoła Watykańskiego do kobiet winne jest pogaństwo i wiara Natury, którą Kościół wytępił a jej wyznawców wymordował. Chris czyli Christof – Krzysztof, czyli „Oddany Chrystusowi”.  Ale czy KŁAMCA może być w istocie głosicielem idei Chrystusa, Człowieka co zasłynął z tego, iż Oddał Życie a Nie Wyrzekł się Swojej Prawdy?!

Czy 2000 lat to było za mało czasu dla Korporacji Watykańskiej, aby wdrożyć nauki Chrystusa w życie? Chrystusa, który traktował prostytutki żydowskie, jak Siebie Samego?!

Dalej autor przytacza słowa Świętego Jana Pawła II – kolejnego męskiego szowinisty i hipokryty, zakłamywacza rzeczywistości. Przeczytajcie sobie powyżej  ten wywód dwulicowca i fałszerza historii oraz współczesności.

Czy temu Najwyższemu Duchowemu Przywódcy Korporacji Watykańskiej – Janowi Pawłowi II – brakowało jakichkolwiek narzędzi i władzy aby wprowadzić w życie RÓWNOŚĆ KOBIET w KATOLICYZMIE?

Nie zrobił tego, bo nie chciał. Po cóż więc tłumaczy się nam, że Kościół –  oczywiście w czasie przeszłym – „miał niewłaściwe” podejście do kobiet, skoro sam współcześnie nie robi nic aby z tym „podejściem” zerwać?! Czy udaje przed nami i przed sobą, że nie ma problemu?! Że dzisiaj już wszystko ze stosunkiem Kościoła do kobiet jest OK?!

Czy nie mógł tego zrobić Święty Papież Polak, który uzdrawiał zakonnice swoimi cudami zza grobu, NIE MÓGŁ PRZYWRÓCIĆ KOBIECIE GODNOŚCI ISTOTY LUDZKIEJ – NADAĆ JEJ PRAW CZŁOWIEKA, CZYLI ADAMA – MĘŻCZYZNY?!

Otóż odpowiem wam – NIE MÓGŁ Tego ZROBIĆ!!! Nie mógł dlatego, że Nienawiść Kościoła do Słabszych a szczególnie do Kobiet jest wpisana w jego DOKTRYNĘ, jest częścią NAUKI Kościoła. Kościół Watykański i wszystkie inne kościoły, które się wynaturzyły, oderwały od Praw Przyrodzonych, Naturalnych, jak islam, judaizm, zaratusztrianizm i inne, w tym nawet buddyzm i hinduizm, nieustannie deprecjonują i poniżają pozycję kobiety. Nie robią też one nic, a prym w tym wiedzie Korporacja Watykańska, która swoją „moralność” opartą na swoich Świętych Księgach – Biblii i Nowym Testamencie usiłuje narzucić całemu Światu, aby zmienić ten stan rzeczy.

Na postawione tutaj pytanie czy Kościół nienawidzi kobiet należy sobie więc odpowiedzieć krótko – TAK! Gdyby był to tylko fakt historyczny, a nie zupełnie współczesna nienawiść do wszystkiego co kobiece, nie mielibyśmy teraz komfortu wykazania czarno na białym tej obrzydliwej dwulicowości Kościoła Watykańskiego, z jaką mamy do czynienia zawsze w stosunku do Słabszych, a szczególnie w stosunku do Kobiet.

Nie chcę żeby ten artykuł was zanudził, chcę żeby dowód na to co mówię był maksymalnie prosty i jasny, i żeby dotarł do każdego kto umie czytać.   Nie będę więc przytaczał tutaj setek przykładów owego poniżania kobiet w katolicyzmie jak np. sprowadzenie kobiet w zakonach katolickich do roli posługaczek chorym, biednym i słabszym oraz odmowa dania im prawa do odprawiania mszy, przyjmowania spowiedzi, czyli najważniejszych katolickich obrządków, bez uprawiania których katolik po prostu nie jest żadnym katolikiem.  W istocie takie postawienie sprawy przez Kościół względem kobiet-duchownych sprowadza się do stwierdzenia, że Kobieta nie dysponuje odpowiednią Godnością, Rozumem, Umysłem i Ciałem, które pozwalały by jej sprawować te czynności w Korporacji Watykańskiej. W tejże Korporacji Watykańskiej kobieta może być jedynie posługaczką, popychadłem szowinistycznych facetów,  jakąś sekretarką i sprzątaczką, kuchtą, a od biedy obiektem zablokowanych i zboczonych przez tę blokadę seksualnych fantazji mężczyzn-duchownych.

dziwisz

Tak. Kościół Katolicki odmawia wszystkim kobietom Świata prawa do bycia równym mężczyźnie, prawa do bycia podmiotem. PODMIOT bowiem decyduje o sobie we wszystkim. Upodmiotowienie Kobiety w doktrynie chrześcijańskiej/katolickiej/islamskiej/judaistycznej powoduje automatycznie UPADEK TYCH DOKTRYN. Jest to ostateczne oddanie Człowiekowi WOLNOŚCI decydowania o samym sobie, o swojej tożsamości, o swoim ciele i umyśle.

Żeby wykonać ten krok Kościół Watykański musiałby uznać, że to Kobieta decyduje o sobie w kwestii Narodzenia Dzieci czy też ich NIENARODZENIA. Musiałby uznać, że to nie kościół ma prawo mówić Kobiecie jak jej wolno postąpić z samą sobą, lecz że to ona decyduje i decydować będzie o wszystkim w stosunku do własnego rozumu i ciała! Kościół nie zastrzega sobie prawa do „zarządzania” ciałem i umysłem mężczyzny, ale „zarządza” wciąż ciałem i umysłem kobiety.

OBESERWOWANA PRZEZ NAS WOJNA KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO Z SEKSEM, Z WYCHOWANIEM SEKSUALNYM DZIECI, Z ODDANIEM DECYZJI O RODZENIU DZIECI W RĘCE KOBIET JEST BOJEM O OSTATNI PRZYCZÓŁEK NIEWOLNICTWA. PRZEGRANA W SPRAWIE WOLNOŚCI KOBIET CZYNI KOŚCIÓŁ KATOLICKI ZBĘDNYM, NIEPOTRZEBNYM DO NICZEGO I NIKOMU.

Ta nierówność traktowania Kobiety i Mężczyzny, która jest wynikiem wypaczenia Prawa Naturalnego, Przyrodzonego, Praw Przyrody, która jest sprzeczna z Prawami Przyrody, która jest Wroga Wobec Przyrody Ziemi, leży u podstawy całej doktryny, poczynając od roli Ewy w Wygnaniu z Raju, a kończąc na Wygnaniu Współczesnej Ewy z jej własnego Ciała i Umysłu przez Kościół Watykański.

Nadanie kobietom praw Podmiotu przez Kościół skończyłoby się jego samorozwiązaniem! Oznaczałoby także oddanie im w ręce pełnej WOLNOŚCI w WYCHOWANIU DZIECI, a to prowadziłoby przecież do UWOLNIENIA LUDZKOŚCI od WDRUKÓW INDOKTRYNUJĄCYCH ludzi od urodzenia.

Tylko wielka nienawiść do słabszych, do kobiecości, do ułomności, do zwierzęcości, do wszelkiej formy która dysponuje mniejszymi środkami przemocy niż My Sami, My Panowie Świata, „My Mężczyźni Katoliccy”, „MY WOJOWNICY W IMIENIU CHRYSTUSA”, może doprowadzić do upowszechnienia przez setki lat wypaczeń tak podłej doktryny jaką jest przedstawiona powyżej.

Italy Pope

Zakłamanie zacytowanej tutaj książki, cytowanego tutaj artykułu, cytowanej „gazety codziennej”, cytowanych tutaj przywódców Kościoła Watykańskiego i jego „myślicieli”,  jest tylko wtórnikiem zakłamania doktryny judeochrzescijańskiej i jej wszelkich wariantów w postaci islamu, czy innych protestantyzmów.

Na koniec refleksja. Każdy człowiek który kiedykolwiek miał psa, kota, krowę, wie, że te zwierzęta żyją według Praw Przyrodzonych i posługują się nienaruszalnym kodeksem, etykietą. Nie zdarza im się kiedy przychodzi ich właściciel/opiekun nie przywitać się, kiedy odchodzi nie pożegnać się, nie zdarza im się zrobić żadnego świństwa, wejść do pańskiego łóżka bez przyzwolenia pana, lub precedensu „obyczajowego” do jakiego pan dopuścił, przekraczać praw naturalnego kodeksu wobec innych psów, kotów i krów. W świecie zwierząt nie zdarza się żeby samiec zgwałcił samicę. Wystarczy krótkie warknięcie z jej strony i brak ochoty, żeby po prostu sobie poszedł. Każdy malutki jednokilogramowy piesek ma takie same prawa jak potężny dog, który waży 60 kilo. Psy w miastach są zsocjalizowane, „ucywilizowane” i żyją w parkach kontaktując się z sobą przyjaźnie, a wszelkie nieporozumienia między nimi wynikają z błędów ludzi. Nieporozumienia są wyjaśniane w świecie zwierząt w prosty sposób, okazaniem niezadowolenia i przewagi, po czym następuje „zgodne rozejście się stron konfliktu”. Jeśli poleje się krew to z winy ludzi, którzy ukształtowali w zwierzęciu coś nienaturalnego, sprzecznego z Prawami Przyrody.

Ludzki świat przemocy i gwałtu, wojny i upokarzania innych narodów jest konsekwencją odejścia człowieka od Prawa Przyrodzonego, Naturalnego. A przecież każdy z nas ma tego Boga, te boskie prawa w swoim KODZIE GENETYCZNYM. Nie musimy się ich uczyć, nie trzeba nam wykładów z filozofii, aby te Prawa Naturalne obecne w naszym umyśle i ciele zastosować. To dewiacja religijna prowadzi nas na manowce stosunków społecznych. Naturalna seksualność zwierząt jest taką drzazgą w oku kościoła (z powodu jego nienaturalnego stosunku do stłumionego seksu przez kapłanów), że każe Kościołowi Watykańskiemu uparcie i wbrew naukowym faktom nie uznawać istnienia umysłowości, i duchowego życia zwierząt.

Tymczasem tak samo jak w podanych powyżej przykładach z „życia zwierząt”  w naturalny sposób działa Prawo Przyrody, Przyrodzona Moralność  w Człowieku. Istnienia tej naturalnej moralności Kościół Katolicki odmawia zwierzętom z uporem maniaka, gdyż jej przyjęcie wykazałoby również LOGICZNIE zbędność Koscioła jako Strażnika Moralności Maluczkich. Tak samo wykazałoby LOGICZNIE tę zbędność upodmiotowienie kobiet.  Straszenie ludzi „okrutnymi prawami przyrody” jest nie tylko bezsensowne ale też owocuje takim stosunkiem człowieka do Przyrody jaki obserwujemy dookoła siebie – NISZCZYCIELSTWEM tejże „Strasznej Przyrody”.

Proponuję WSZYSTKIM WOLNYM LUDZIOM i TYM KTÓRZY PRETENDUJĄ DO WOLNOŚCI wrócić do takich Praw Przyrodzonych, wrócić do nich nie tylko  w stosunkach między ludźmi, ale także w stosunku Człowieka do Przyrody. Pierwszym etapem tego powrotu do Natury, do Przyrodzenia musi być, nie przeniesienie się do wiosek ekologicznych i odcięcie prądu w naszych gniazdkach, ale Uznanie Kobiety jako PODMIOTU równego Mężczyźnie. Nie gadanie o równości, lecz prawdziwa równość.

I jeszcze jedna refleksja. Wierzcie mi, Kościół Katolicki jest instytucją do głębi niemoralną, nie można go naprawić, zreformować, sprawić że będzie prawdziwie Ludzki czyli HUMANISTYCZNY – on z założenia jest niemoralny.

Czy odgrzebaliście tam gdzieś w popiołach intelektualnych wszelakich religii monoteistycznych, w tych wypaczonych, sprzecznych z naturą człowieka i Prawami Przyrodzonymi doktrynach religijnych, jakąś panią Jezussę Chrystussę, czy słyszeliście o jakiejś Kobiecie-Buddzie??? A może udało się wam dotrzeć do wiadomości o istnieniu jakiejś Pani Allachy albo Konfucji, Wielkiej Myślicielki i Filozofki Wschodu? Nie?

Jak myślicie? Dlaczego? Bo kobiety są za głupie?

DOSYĆ TEJ OBŁUDY!  DOSYĆ NIEREFORMOWALNEGO KATOLICYZMU! DOSYĆ INNYCH MONOTEISTYCZNYCH BREDNI! DOSYĆ ATEIZMU KTÓRY JEST ŚLEPY NA BOGA!

WYSTARCZAJĄCYM DOWODEM NA ISTNIENIE BOGA/BOGÓW/ENERGII STERUJĄCEJ RZECZYWISTOŚCIĄ jest fakt istnienia uznanej przez naukę Niewidzialnej Ciemnej Materii i Ciemnej Energii, które wypełniają sobą 90% Całej RzeczyIstności – to jest właśnie Tamten Świat, Świat Niematerialny, Świat Czystego Ducha – Macierz , ETHERA, Program który rządzi 10%-towym Materialnym Wszechświatem.  TYLKO Nauka poważnie traktująca Boga/Energię i WIARA PRZYRODZONA, I PRAWA PRZYRODZONE MAJĄ dla nas SENS i dają nam szansę na przetrwanie na Planecie Ziemia.

 

15 09 2014 – Riposta na nasz artykuł w Gazecie Polskiej Codziennie – ustami Roberta Tekielego

Trzeba przyznać, że tam w Gazecie Codziennej trzymają rękę na pulsie i błyskawicznie reagują na nasze artykuły, albo mają nawet jakiś kontakt ze Świadomością Nieskończoną w Niebie. Po wczorajszej naszej publikacji tekstu powyżej mamy już ripostę w poniedziałkowym numerze Codziennej. I co?! Bardzo dużo!!!

Znany z tekstów o wróżkach i amuletach, które przekreślają możliwość zbawienia Katolika ,a także z materiałów publicystycznych o szkodliwości orgazmów wywołanych jogą, zwolennik zastąpienia psychologów w szpitalach psychiatrycznych i placówkach opiekuńczych egzorcystami, a także zastąpienia nauk społecznych na uniwersytetach teologią (czyli uczenia psychologii i socjologii chrześcijańskiej w miejsce tej normalnej wolnej od indoktrynacji),  powtarza w tym artykule po raz kolejny kłamliwy bełkot Kaczora i dorzuca swoje trzy grosze w ulubionym swoim temacie gender, czyli tępienia zboczonej mniejszości homoseksualistów.

Nie będziemy komentować tego artykułu, poza stwierdzeniem, że jeśli mają w Codziennej kontakty ze Świadomością Nieskończoną, to najwyraźniej owa Wszechświatowa, Nadrzędna, Wszechmądra Istota zwana BOGIEM postanowiła takich zacietrzewionych i kłamliwych katolików jak Chris Kaczor czy Robert Tekieli ostatecznie skompromitować, pozwalając im raz jeszcze w nakładzie 60.000 egzemplarzy powtórzyć kłamstwo, które tutaj wypunktowaliśmy i poddaliśmy analizie.

Argument, że kościół wykształcił jakieś kobiety to już naprawdę jakieś szaleństwo autora. Ale ponieważ robi on wrażenie analfabety powtórzę znaną powszechnie statystykę: Po 1000 lat działalności edukacyjnej Kościoła Katolickiego w Polsce było 80% analfabetów w roku 1918. Natomiast po 10 latach tak zwanego komunizmu było w 1955 roku już tylko 10% analfabetów. Kogo więc Kościół Katolicki edukował w Polsce przez te 1000 lat, jakieś kobiety?!

kobiety i kościół2

Może te argumenty przedstawione przez kompletnie zaślepionego publicystę Codziennej wystarczą katolikom w walce przeciw agresywnym Niewierzącym, ale  na pewno nie wystarczą w starciu z Prawdą Boga Wierzących Inaczej niż Katolicy.

 

 

Wielcy Polacy: Pułkownik Ryszard Kukliński [1930 – 2004] (w 10. rocznicę śmierci Pułkownika, w 75. rocznicę wybuchu II WŚ i w 25. rocznicę Wyzwolenia Polski po Zimnej Wojnie).

Posted in Polska, Słowianie, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 2 Wrzesień 2014

635272840933088844Ryszard Jerzy Kukliński z szablą ułańską otrzymaną w dowód wdzięczności od Narodu Polskiego

Obchodzimy w roku 2014 bardzo wiele ważnych rocznic w Polsce. Przede wszystkim jest to 75. rocznica  Wybuchu II Wojny Światowej (1939- 2014 – 1 września), 70. rocznicę Powstania Warszawskiego (1944- 2014 – sierpień), obchodzimy także 25. rocznicę Wyzwolenia Polski ze Skutków II Wojny Światowej, po zakończeniu Zimnej Wojny (1989-2014 – czerwiec). Obchodzimy też 10. rocznicę Śmierci Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego – jednego z Największych Polaków w dziejach naszego narodu.  Z tego tytułu prezentujemy właśnie jego sylwetkę i dzieło jakiego dokonał. 

 


13/6/1930  –  11/2/2004

„Za to, co zrobiłem, zapłaciłem najwyższą cenę, jaką może zapłacić człowiek. Nie tylko strata moich synów, ale także niesprawiedliwość i krzywdzące oceny w moim kraju bolą mnie bardzo, ale nigdy nie miałem wątpliwości, że dobrze wybrałem. A jeśli miałbym żyć drugi raz – zrobiłbym to samo. Wszystko, co w życiu zrobiłem – robiłem z myślą o Polsce”

Pełne kompendium wiedzy na temat Pułkownika Kuklińskiego i jego dzieła: http://www.videofact.com/mark/Kuklinski/Kukl_druga_po_main.html

 

Tutaj tylko fragmenty:

Zyciorys pulkownika Kuklinskiego
W listopadzie 1981r, gdy Ryszard Kuklinski ”zaginal” Zarzad WSW w rozkazie poszukiwan tak go scharakteryzowal:. wzrost 167 cm, twarz pociagla wlosy ciemnoblad czesane na bok, oczy niebieskie, chod kolyszacy, sylwetka pochylona lekko do przodu. Pulkownik nie byl jeszcze bezpieczny, ale byl juz poza granicami PRL. Sowieckie sluzby specjalne i zwiazane z tymi sluzbami moskiewskie namiestnictwo w Warszawie, przegralo wojne z pierwszym polskim oficerem w NATO.Jak doszlo do tej ”wojny”, w ktorej Kuklinski ryzykowal nie tylko zyciem wlasnym? Jakimi drogami wspinal sie na szczyty Historii, w ktorej stal sie ”Walenrodem” XX wieku?Urodzil sie w Warszawie w 1930 roku, jako syn Anny i Stanislawa. Jego ojciec byl robotnikiem w fabryce pilnikow w Pruszkowie, a nastepnie w Zakladach Inzynierii w Ursusie. Juz przed wybuchem wojny, a jeszcze bardziej w czasie okupacji niemieckiej, zaklady te realizowaly produkcje zbrojna. Kuklinski-senior, dzialal wowczas w organizacji konspiracyjnej Miecz i Plug. W r.1943 zostal aresztowany przez Gestapo, a po sledztwie, z wiezienia na Pawiaku wywieziony do obozu koncentracyjnego Oranienburg-Sachsenhausen. Tam zginal .Po zakonczeniu dzialan wojennych, Ryszard Kuklinski mieszkal we Wroclawiu, pracowal jako goniec w Urzedzie Miasta i uczyl sie w gimnazjum wieczorowym. W r.1947 zostal przyjety do Oficerskiej Szkoly Piechoty. Wyroznial sie jako jeden z najzdolniejszych elewow, ale przed promocja oficerska, gdy sluzby informacji wojskowej wczytaly sie w jego teczke, mial powazne klopoty polityczne, ktore mogly definitywnie przekreslic jego dalsza kariere wojskowa. Chodzilo o to, ze w swoim zyciorysie, wspominajac zameczonego w obozie ojca, wymienil nieopacznie organizacje Miecz i Plug.Ten epizod zyciorysu Ryszarda Kuklinskiego zrealizowal, na podstawie rozmowy z pulkownikiem Konstantym Staniszewskim, bedacym w r.1947 dowodca druzyny, Henryk Piecuch       w swej ksiazce “Akcje specjalne””Za jakis miesiac przyszla do nas jego teczka z rozpracowania.

 -To byla duza teczka?

Najwieksza, jaka kogokolwiek widzialem. Ogromna. Mozna ja porownac do sredniej encyklopedii. Dopisano mu w niej sporo paskudnych spraw, oczywiscie nieprawdziwych, sfabrykowanych. Wiedzialem to. Bylem przeciez jego dowodca ,spalismy przez dwa lata na jednej sali. Ale takze sprawy robiono, aby sie pokazac,wygrac wspolzawodnictwo itp.

– Co pan zrobil z teczka Kuklinskiego?

– Wrzucilem do szafy.

-Nie zameldowal pan szefowi?

– Po co? On juz o wszystkim wiedzial. Rozmawial na ten temat ze mna. Powiedzialem prawde, a przelozony mi uwierzyl. Po pewnym czasie postawilem wniosek o zniszczenie akt z rozpracowania. Szef sie zgodzil. Z prawdziwa przyjemnoscia wrzucilem teczke w ogien. Postawilem wiec drugi wniosek o wyznaczenie Kuklinskiego na stanowisko szefa sztabu batalionu w brygadzie przeciwdesantowej w Kolobrzegu. Tam byla specjalnie dobierana kadra i od opinii oficera informacji duzo zalezalo.

Mozna oczywiscie miec watpliwosci, czy plk Staniszewski mowi prawde, ale wiadomo przeciez, ze historia zna tego rodzaju opacznosciowe dla przyszlosci przypadki.

Istotne jest niewatpliwie to, ze owczesne przezycia mlodego podchorazego. ktoremu grozilo usuniecie ze szkoly oficerskiej tuz przed promocja tylko dlatego, ze organizacja,w ktorej jego ojciec dzialal przeciwko nazistom niemieckim miala polskie nastawienie narodowe i niepodleglosciowe, wywarly bardzo pozytywny wplyw na krztaltowanie patriotycznej postawy, nieufnosci do sowieckiego namiestnictwa, ostroznosci i szczegolnej czujnosci.

ciąg dalszy: http://www.videofact.com/mark/Kuklinski/zyciorys.html

Komentarz plk. Kuklinskiego 2 wrzesien 1997

„Przyjmuję decyzję o rehabilitacji z pewną ulgą, chociaż po 16 latach spędzonych na wygnaniu, gdzie moja rodzina wiele wycierpiała, jest to raczej decyzja symboliczna niż praktyczna. Dziękuję Bogu, że doczekałem tej chwili”

Kuklinski moj bohater
 

  Tak napisal w swoim pierwszym liscie do Amerykanow w sierpniu 1972 roku:

„Przepraszam za moj slaby angielski. Jestem z kraju komunistycznego. Chciałbym w tajemnicy spotkać się z oficerem (podpulkownikiem lub pulkownikiem) Armii Amerykanskiej 17, 18 lub 19 sierpnia w Amserdamie albo 20 lub 22 sierpnia w Ostend. Nie mam duzo czasu. Jestem tu w towarzystwie kolegow i oni nie moga o niczym wiedziec. Zadzwonię do Ambasady Amerykanskiej w Amsterdamie.

 P.V.

Ten oficer musi mówić po rosyjsku albo po polsku.”

Gdy zglosil sie do Amerykanow, to chcial zakladac tajna organizacje w wojsku.

Oczywiscie zakladanie tajnej organizacji w komunistycznej armii nie wchodzilo w rachube i inicjatywe pulkownika wykorzystano w sposob bardziej produktywny.

Z narazeniem wlasnego zycia pulkownik zaczal przekazywac Amerykanom najtajniejsze sekrety Ludowego Wojska Polskiego i Armii Czerwonej.

Wpadl – jak mi powiedzial – poprzez niemieckiego ksiedza-agenta w Watykanie.

Z swoja wspolprace z Amerykanami zaplacil ogromna cene. Zemsta Sowietow byla okrutna. Obaj synowie pulkownika zostali zabici zyjac juz w Ameryce.

Pomimo tego, mowil, ze gdyby mial decydowac jeszce raz, to zrobilby tak samo.

Bolalo go bardzo, ze czesc Polakow nie oceniala pozytywnie tego co robil.

„Moze kiedys zrozumieja moje motytwy”, skomentowal wyniki badan opinii publicznej w Polsce wskazujace, ze rzekomo 50 % respondentow uwazala go za dezertera lub zdrajce.

Czul gleboka potrzebe kontaktow z Polakami. Wbrew wymogom bezpieczenstwa zdecydowal sie na spotkanie z liderami pewnej organizacji etnicznej w Nowym Jorku.

Szesc miesiecy pozniej zginal jego pierwszy syn.

Bardzo dlugo czekal na wydanie ksiazki Weisera. Uwiazany kontraktem, nie mogl w tej sprawie nic zrobic tylko czekac.

Bolaly go niesprawiedliwe i krzywdzace oceny niektorych politykow wolnej i niepodleglej Polski.

Dla mnie pulkownik Kuklinski byl i na zawsze pozostanie wielkim czlowiekiem i prawdziwym bohaterem.

Mark Ruszczynski

Powyższe materiały pochodzą z  portalu: http://www.videofact.com/polska/front/vf_pl.html

http://www.videofact.com/polish.htm

Płk_Ryszard_Kukliński

Z Wikipedii

 

Ryszard Jerzy Kukliński ps. Jack Strong, Mewa (ur. 13 czerwca 1930 w Warszawie, zm. 11 lutego 2004 w Tampie) – pułkownik Ludowego Wojska Polskiego, zastępca szefa Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego WP (PRL), tajny współpracownik CIA.

Urodził się w rodzinie robotniczej o tradycjach katolickich i związanych z PPS. Jego ojciec Stanisław, żołnierz Miecza i Pługa, podczas II wojny światowej został aresztowany za działalność konspiracyjną i zginął w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen[1].

Ryszard Kukliński zaraz po wojnie, w wieku 15 lat, rozpoczął pracę we Wrocławiu, w Miejskiej Straży Ochrony Obiektów; jego zadaniem było pilnowanie fabryki mydła. Zachowane dokumenty wskazują także, że od 7 marca do 13 kwietnia 1946 był aresztowany jako podejrzany o napad rabunkowy[2].

Służba w ludowym Wojsku Polskim

W 1947 r. w wieku 17 lat został przyjęty do Oficerskiej Szkoły Piechoty nr 1 we Wrocławiu, którą ukończył we wrześniu 1950 roku, uzyskując stopień chorążego (przed ukończeniem szkoły, w 1950 roku został z niej z nieznanych przyczyn usunięty, lecz po 2 tygodniach przywrócony)[2]. W latach 1950–1953 służył w 9 Pułku Piechoty w Pile na stanowisku dowódcy plutonu w stopniu chorążego. W 1951 r. został skierowany do Wyższej Szkoły Piechoty w Rembertowie i po jej ukończeniu został dowódcą kompanii w 9 Pułku Piechoty.

W 1953 r. został szefem sztabu 15 batalionu przeciwdesantowego w 3 Brygadzie Przeciwdesantowej w Kołobrzegu, a w roku 1954 został dowódcą 18 Batalionu Obrony Wybrzeża (skadrowany) w 3 Brygadzie Przeciwdesantowej w Kołobrzegu w stopniu kapitana. W 1956 ukończył kurs dowódców pułku przy Akademii Sztabu Generalnego. W 1957 r. służył 5 Kołobrzeskim Pułku Piechoty będącym od 1949 roku w składzie 12 Dywizji Piechoty na stanowisku dowódcy 1 batalionu w stopniu kapitana. Pod koniec 1957 r. został przeniesiony na własną prośbę do 3 Brygady Przeciwdesantowej w Kołobrzegu, a po jej przeformowaniu w 1958 był w 82 Pułku Zmechanizowanym w Kołobrzegu będącym w strukturze 8 Dywizji Zmechanizowanej.

W 1960 r., służąc w Kołobrzegu, zdał maturę i rozpoczął studia w Akademii Sztabu Generalnego WP, a po ich ukończeniu w 1963 r. został awansowany do stopnia majora. Szybko piął się po szczeblach kariery: służył jako oficer sztabowy i przygotowywał m.in. plany inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. W latach 1967–1968 służył w Międzynarodowej Komisji Kontroli i Nadzoru Układów Genewskich w Wietnamie.

Przynajmniej od 1962 Kukliński współpracował z kontrwywiadem wojskowym – Zarządem II Szefostwa Wojskowej Służby Wewnętrznej. Zdaniem niektórych badaczy istnieją przesłanki, że już wcześniej – od końca lat 40. – współpracował z Informacją Wojskową[2]. W Wietnamie, jak i podczas rejsów swoim jachtem do Europy Zachodniej, odbywanych od 1964 roku, wykonywał zadania na rzecz polskiego wywiadu[2].

Po studiach w ASG WP służył w Oddziale Szkolenia Operacyjnego Sztabu Generalnego (SG WP), następnie był szefem Oddziału Planowania Ogólnego w Zarządzie Operacyjnym i ostatecznie szefem Oddziału I – zastępcą szefa Zarządu I Operacyjnego SG WP[2]. W 1974 roku ukończył trzymiesięczny Wyższy Kurs Akademicki w Akademii Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych ZSRR im. Woroszyłowa[2].

Według samego Kuklińskiego nawiązał on współpracę z wywiadem amerykańskim CIA podczas rejsu do Europy Zachodniej w 1972 roku, wysyłając list do attaché wojskowego przy ambasadzie USA w Bonn. Do pierwszego spotkania doszło 18 sierpnia 1972 r. w Hadze[2]. Według jego relacji planował zawiązać w Wojsku Polskim spisek przeciw ZSRR, jednak CIA odwiodła go od tego, jako od działania skazanego na niepowodzenie. Zamiast tego poproszono go o przekazywanie informacji mogących zaszkodzić Związkowi Radzieckiemu. W latach 1971–1981 Kukliński przekazał na Zachód ponad 40 tys. stron dokumentów dotyczących PRL, ZSRR i Układu Warszawskiego. Dokumenty te dotyczyły między innymi planów ZSRR użycia broni nuklearnej, danych technicznych najnowszych sowieckich broni m.in. czołgu T-72 i rakiet Strzała-2, rozmieszczenia radzieckich jednostek przeciwlotniczych na terenach Polski i NRD, metod stosowanych przez Armię Czerwoną w celu uniknięcia namierzenia jej obiektów przez satelity szpiegowskie, planów wprowadzenia stanu wojennego w Polsce.

Ucieczka na Zachód

W obliczu bezpośredniego zagrożenia dekonspiracją Kukliński wraz z żoną i dwoma synami uciekł z Polski i dotarł do Stanów Zjednoczonych – z pomocą CIA – na krótko przed wprowadzeniem stanu wojennego w Polsce 13 grudnia 1981 roku. Trzy lata później, 23 maja 1984 roku, został skazany zaocznie przez sąd wojskowy w Warszawie na karę śmierci[3]. Wyrok został złagodzony do 25 lat więzienia w 1990 r., a w 1995 r. wyrok uchylono i Kuklińskiemu przywrócono stopień pułkownika. Sprawę skierowano ponownie do prokuratury wojskowej i postanowieniem z 22 września 1997 śledztwo umorzono, argumentując, że Kukliński działał w stanie wyższej konieczności, przy czym uzasadnienie zostało utajnione[2].

Jego pełnomocnikiem był Józef Szaniawski, którego starania doprowadziły do rehabilitacji płk. Kuklińskiego[4]. Kukliński odwiedził Polskę w kwietniu 1998 r. Był inicjatorem powstania Pomnika Katyńskiego w Warszawie, odsłoniętego 6 maja 1998. Po rehabilitacji nadano mu m.in. honorowe obywatelstwa miast Krakowa[5] i Gdańska.

Kukliński zmarł 11 lutego 2004 w wieku 73 lat w szpitalu. Przyczyną śmierci był udar mózgu.

Urnę z prochami płk. Kuklińskiego przywiózł do Polski Józef Szaniawski[6]. 19 czerwca 2004 r. w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie spoczęły prochy płk. Kuklińskiego i jego starszego syna Waldemara, który zginął w sierpniu 1994 roku w niejasnych okolicznościach (został kilkakrotnie rozjechany przez terenowy samochód na terenie kampusu uniwersyteckiego w Phoenix na oczach świadków. Sprawców nie ujęto – w odnalezionym samochodzie nie odkryto żadnych odcisków palców[7]). Drugi syn, Bogdan Kukliński, według oficjalnej wersji zaginął bez śladu podczas morskiego rejsu w 1993 roku. W 2009 roku „Wprost” wysunęło hipotezę, że zaginięcie zostało sfingowane przez CIA w ramach programu ochrony świadków[8].

Ryszard Kukliński był mężem Joanny z domu Christ, urodzonej w Mysłowicach (1932-2013)[9][10].

W grudniu 2008 r. CIA ujawniła raporty Kuklińskiego z roku 1981 zawierające między innymi charakterystykę gen. Jaruzelskiego[11].

800px-Ryszard_Kuklinski_-_grave

Kontrowersje

Ocena postaci Ryszarda Kuklińskiego budzi kontrowersje wśród publicystów i skrajne emocje opinii publicznej w Polsce. Wśród zarzutów wymieniane jest złamanie przysięgi wojskowej i narażenie infrastruktury kraju oraz polskich sił zbrojnych na większe straty podczas ewentualnej wojny. Ale w przypadku wojny, jak mówił dokument podpisany przez Jaruzelskiego, ZSRR przejęłoby kontrolę nad wojskiem polskim, a więc i nad samym państwem polskim. Dochodziło na tym tle do incydentów, między innymi nieznani sprawcy uszkodzili w nocy z 12 na 13 grudnia 2011 r. popiersie płk. Kuklińskiego w Parku im. H. Jordana w Krakowie. Zamalowano napis „pułkownik” i dopisano pod nazwiskiem słowo „zdrajca”. Z boku pomnika namalowano napis „śmierć USA”, pomalowano też czerwoną farbą lewe ramię popiersia.

Ze względu na tajność większości dokumentacji związanej ze służbami specjalnymi, działalność Ryszarda Kuklińskiego budzi kontrowersje również u historyków. Zdaniem m.in. Pawła Wieczorkiewicza i Franciszka Puchały, istnieje możliwość, że był on w istocie podwójnym agentem, działającym na rzecz wywiadu radzieckiego GRU[2][12][13]. Na taką możliwość wskazywał również Czesław Kiszczak[12], a bezpośrednio twierdził tak były radziecki attaché wojskowy Jurij Ryliow[2]. Poinformowanie Amerykanów o planach wprowadzenia stanu wojennego, wiążącego się z odsunięciem ryzyka interwencji radzieckiej w Polsce, mogło być według tej tezy korzystne dla strony radzieckiej, chcącej uniknąć nieprzewidywalnych zachowań rządu USA[12]. Historycy ci podkreślają, że wiedza przypisywana Kuklińskiemu jest wyolbrzymiana, a zwłaszcza nie mógł on znać planów wojennych ZSRR, do których polscy oficerowie w ogóle nie mieli dostępu[2]. Zauważa się także, że Kukliński w latach 70. żył na bardzo wysokiej stopie materialnej, jak na oficera Wojska Polskiego, co nie budziło podejrzeń, a po jego ucieczce strona radziecka nie wyciągnęła żadnych konsekwencji wobec gen. Kiszczaka, odpowiedzialnego za polski wywiad[12].

Awanse

  • Naramiennik Chorazy LWP 43-52.svg chorąży – 1950
  • Naramiennik Podporucznik land.png podporucznik – 1951
  • Naramiennik Porucznik land.png porucznik – 1952
  • Naramiennik Kapitan land.png kapitan – 1955
  • Naramiennik Major land.png major – październik 1963
  • Naramiennik Podpułkownik land.png podpułkownik – czerwiec 1967
  • Naramiennik Pułkownik land.png pułkownik – 1972

Ordery i odznaczenia

  • Srebrny Krzyż Zasługi
  • Srebrny Medal „Za zasługi dla obronności kraju”
  • Srebrny Medal „Siły Zbrojne w Służbie Ojczyzny”
  • Brązowy Medal „Za zasługi dla obronności kraju”
  • Brązowy Medal „Siły Zbrojne w Służbie Ojczyzny”
  • Medal Polonia Mater Nostra Est – 1998
  • Medal Zwycięstwa i Wolności
  • Medal 10-lecia Polski Ludowej
  • Krzyż Armii Krajowej

Kukliński otrzymał również wysokie odznaczenie CIA – Distinguished Intelligence Medal[14], które aż do tego momentu nadawane było wyłącznie obywatelom USA.

W 1998 roku został odznaczony Medalem Polonia Mater Nostra Est.

Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych od chwili śmierci Ryszarda Kuklińskiego zabiega o awansowanie go do stopnia generała brygady i uhonorowanie Orderem Orła Białego. Bezskutecznie zwracało się wcześniej w tej sprawie z podobnymi apelami do prezydentów Aleksandra Kwaśniewskiego i Lecha Kaczyńskiego.

O pośmiertne podniesienie rangi pułkownika Ryszarda Kuklińskiego do rangi generała zwróciła się 18 lutego 2004 roku do prezydenta RP inicjatywa polityczna „Centrum” pod przewodnictwem prof. Zbigniewa Religi.

Izba Pamięci

W 2006 na warszawskiej Starówce, przy ul. Kanonii 20/22 (w pobliżu katedry św. Jana Chrzciciela) utworzono Izbę Pamięci Pułkownika Kuklińskiego[15]. 17 listopada 2010 Hanna Gronkiewicz-Waltz podjęła decyzję o jej zamknięciu[16], jednak decyzję cofnęła i izba pamięci nadal jest otwarta[17]. Założycielem i dyrektorem Izby Pamięci Pułkownika Kuklińskiego był Józef Szaniawski; po śmierci którego kieruje nią jego syn, Filip Frąckowiak[18].

Publikacje i filmy o płk. Kuklińskim

RKukliński

Wydawnictwo podziemne z 1987 r.

Wśród publikacji książkowych pojawiły się dotychczas następujące pozycje:

  • Andrzej Krajewski, Bohater z bliska. Zasługa dla Polski,1999.
  • Andrzej Krajewski, Zasługa dla Polski, 2014, e-book.
  • Józef Szaniawski, Pułkownik Kukliński. Misja Polska,
  • Józef Szaniawski, Samotna misja – pułkownik Kukliński i zimna wojna, 2000,
  • Józef Szaniawski, Pułkownik Kukliński – tajna misja, 2008,
  • Benjamin Weiser, Ryszard Kukliński. Życie ściśle tajne.
  • Maria Nurowska, Mój przyjaciel zdrajca, 2004
  • Marek Barański, Nogi Pana Boga, 2010
  • Yust Ronald, Jack Strong Vel Ryszard Kukliński nadaje, 2014
  • Franciszek Puchała, Szpieg CIA w polskim Sztabie Generalnym, 2014

Filmy:

  • Pułkownik Kukliński, film dokumentalny z 1997, reż. Andrzej Trzos-Rastawiecki;
  • Sprawa Pułkownika Kuklińskiego, film dokumentalny z 1998, reż. Jolanta Kessler, Józef Szaniawski;
  • Gry wojenne, film dokumentalny z 2008, reż. Dariusz Jabłoński. Jego premiera odbyła się w grudniu 2008 w siedzibie CIA[19];
  • Jack Strong, film fabularny z 2014, reż. Władysław Pasikowski, w rolę pułkownika Ryszarda Kuklińskiego wcielił się Marcin Dorociński.
  • Pułkownik Ryszard Kukliński: Samotny bohater, który uratował nas od zagłady

Pułkownik Ryszard Kukliński miał dostęp do najbardziej tajnych dokumentów Układu Warszawskiego. Poznał plany nuklearnej ofensywy paktu przeciwko Zachodowi. Ta wojna oznaczałaby zagładę Polski i znacznej części Europy. Przekazując te informacje Stanom Zjednoczonym, sparaliżował agresywne plany Związku Radzieckiego.

Czytaj więcej na http://nowahistoria.interia.pl/prl/news-pulkownik-ryszard-kuklinski-samotny-bohater-ktory-uratowal-n,nId,1099357#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

  • Pułkownik Ryszard Kukliński: Samotny bohater, który uratował nas od zagłady

Pułkownik Ryszard Kukliński miał dostęp do najbardziej tajnych dokumentów Układu Warszawskiego. Poznał plany nuklearnej ofensywy paktu przeciwko Zachodowi. Ta wojna oznaczałaby zagładę Polski i znacznej części Europy. Przekazując te informacje Stanom Zjednoczonym, sparaliżował agresywne plany Związku Radzieckiego.

Czytaj więcej na http://nowahistoria.interia.pl/prl/news-pulkownik-ryszard-kuklinski-samotny-bohater-ktory-uratowal-n,nId,1099357#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Krzysztof Lewandowski – Nowa Ekonomia [w Niezależnej Telewizji, Fundacja Wolna Ludzkość]

Posted in nauka, Polska, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 15 Sierpień 2014

W ciągu najbliższych 10 lat, a więc do roku 2024,  700 zawodów zostanie w skali masowej zastąpionych robotami. Wśród nich są zawody takie jak sprzedawca, kasjer, taksówkarz, recepcjonista, piekarz i wiele wiele innych naprawdę popularnych. Ludzie ci zostaną zastąpieni prostymi komputerami albo robotami nowej generacji.

CB

 

https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=-UwzkQ5iePo

Opublikowany 11 mar 2014

Ekonomia miłości wyrasta z poszanowania życia i chronienia wszelkich jego form. Przejawami życia jest własne ciało i umysł każdej istoty, o które ekonomia miłości dba, gdyż ciało jest siedliskiem i źródłem życia, a umysł pozwala ogarnąć ekonomię miłości i zastosować się do jej reguł.

Krzysztof Lewandowski – ekonomista na temat mechanizmów działania ekonomii.

 

 

 

klew

http://wolnaludzkosc.pl/wsp%C3%B3%C5%82tw%C3%B3rcy/item/86340-krzysztof-lewandowski

1 08 2014 – 70. rocznica najważniejszego polskiego powstania!

Posted in nauka, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 31 Lipiec 2014

index.1Powstanie Warszawskie. Walczyła w nim nie żyjąca już  moja ciocia, Aleksandra, żona Henryka Białczyńskiego. Była w tym powstaniu ranna, ale przeżyła (walczyła na Woli). Zaraz po wojnie w Krakowie, spotkała  stryja, (był w PPS i w Spółdzielni Czytelnik od czasów przedwojennych).

 

https://www.youtube.com/watch?v=3WGgRYKNtbo

„Warszawskie dzieci” w interpretacji słoweńskiego zespołu Laibach otwierają płytę „1 VIII 1944. Warszawa” wydaną przez Narodowe Centrum Kultury ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w związku z 70. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego.

Teledysk wyreżyserował Karol Wasilewski we współpracy z Markiem Horodniczym (Narodowe Centrum Kultury). W klipie wykorzystano fragmenty filmu w reż. Jana Komasy pt. „Miasto ’44”.

 

 

Przez jakiś czas mieszkali w Krakowie, na Łobozwie przy ulicy  Przeskok, w rodzinnej posiadłości Sułkowskich i Białczyńskich. Jej mama tutaj, na Przeskoku, umarła. Stryjostwo przenieśli się potem na Dolny Śląsk, później do Płocka i wreszcie do Warszawy. Tak więc to między innymi Powstanie Warszawskie spowodowało, że dzisiaj istnieje i pięknie rozwija się warszawska gałąź rodziny Białczyńskich.

Warsaw_Uprising_-_ChwatChwat

Mało jest powstań tak ważnych w dziejach jakiegokolwiek narodu jak to, które wybuchło 1 sierpnia 1944 roku w Polsce. Miało ono moc odstraszającą tysiąca innych powstań jakie wydarzyły się w dziejach świata. Pokazało determinację i moc wręcz magiczną, natchnioną Narodu Polskiego! Jest ono przykładem bezprecedensowym. Tak strasznym że tzw. Zachód  (Francja, USA, W. Brytania) wolały nie pamiętać, że ono miało miejsce przez całe 50 lat Zimnej Wojny i dalszej Polskiej Niewoli Kolonialnej pod radzieckim butem. Przerażenie władców Kremla od chwili tego powstania trzymało ZSRS z daleka od zbrojnej ingerencji nad Wisłą.

The_Saski_Palace_Warsaw,_destroyed_by_Germans_in_1944Pałac Saski

Kreml wymyślił więc inny plan „Rozwiązania Kwestii Polskiej”, był to plan eksterminacji masowej, całej polskiej przestrzeni geograficznej, przez wojnę atomową. Rozmieszczono na naszej ziemi potajemnie rakiety z głowicami jądrowymi w radzieckich bazach. To na nie miały się skierować pierwsze pociski atomowe z Zachodu w kontruderzeniu. Polska armia miała zostać wybita do nogi a ludność odparowana. Taką rolę wyznaczył Polakom Kreml w swoich zimnowojennych scenariuszach. Zdemaskował ich pułkownik Ryszard Kukliński – bezwzględnie, jeden z największych polskich bohaterów narodowych. 

https://www.youtube.com/watch?v=f1LGJIqROIA

Wy nasi przodkowie, bohaterowie Powstania Warszawskiego  – Ty cała Warszawo Przedwojenna, wy wszyscy rdzenni Warszawiacy, a także ci Polacy, którzy jak moja ciocia przybyli do stolicy Polski w czasie okupacji z różnych stron świata (była z urodzenia po matce Łotewką, po ojcu Rosjanką, a z wychowania 2-giego męża matki, a swojego ojczyma, Polaka, oficera Wojska Polskiego  – Polką z Łotwy), przybyli do Warszawy po to, żeby walczyć od 1 sierpnia 1944 roku, dokonaliście niebywałego czynu.

r02

To była hekatomba, eksplozja krwi na skalę Ziemi. Akt odwagi, szaleńczego, straceńczego, niezabijalnego polskiego ducha. Stosunek sił 40 : 1 . Nonsens? A jednak! Zbrodnicza eksterminacja Warszawy, bestialskie ludobójstwo i unicestwienie miasta dom po domu dokonane przez Niemców przy udziale i milczącym, wyczekującym wsparciu ZSRS, zostało zapamiętane przez świat na zawsze. Na zawsze zapamiętano też owego niezniszczalnego, przerażającego Polskiego Ducha. Powstanie Warszawskie stało się doświadczeniem zbiorowym ludzkości, którego już nigdy miała nie zapomnieć. Nie zapomniała. I nie zapomni. 

r44Tak zwane „Wysiedlenie” 500.000 Warszawiaków do niewolniczej pracy w Niemczech.

I dzisiaj istnieje na Kremlu podobny plan, tylko trochę zmodyfikowany. Jest tak, bo Warszawa zajmuje pierwsze miejsce na Czarnej Liście każdej Satrapii w Euro-Azji.

 

Destroyed_Warsaw,_capital_of_Poland,_January_1945Rozwiązanie „problemu polskiego” w duchu niemiecko-rosyjskim (KGBowsko-sefardyjskim)

Pogrobowcom KGB/GRU w Polsce,Moskalom z ducha i z kremlowskiego żołdu, tym Niemcom którym marzy się panowanie niesłowiańskiego Berlina nad Polską, V kolumnie jednych i drugich stale tutaj na Naszej Ziemi obecnej, wszystkim zdrajcom Polski, którzy ją zaprzedają OBCYM przypominamy DZISIAJ czym jest Duch Polski, Król Duch, Duch Starożytnej Tradycji Wojowskiej – Armii Upiorów i najgłębszych korzeni dziejowych Scytów i Sarmatów – Harusów i Lechitów – Wielkiego Kaganatu SIS!

 

Godzina W – LAO CHE

https://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM

 

Przypomnimy tutaj  tylko fragmentarycznie kilka epizodów z powstania i odsyłamy linkami do portali na stałe  poświęconych tamtym wydarzeniom:

sppw_logo

Ze strony Stowarzyszenia Pamięci Powstania Warszawskiego 1944

http://www.sppw1944.org/index.html?http://www.sppw1944.org/powstanie/wola_rzez.html

Rzeź Woli

          Powstanie Warszawskie, dla dużej części społeczeństwa warszawskiego, w tym ludności Woli, było zaskoczeniem. Jednak radość w pierwszych godzinach była ogromna i spontaniczna.
Ludzie zmęczeni tyranią okupanta, teraz spodziewali się rychłego końca ponad pięcioletniego koszmaru.

To, co wydarzyło się na Woli w następnych dniach Powstania przekroczyło wszelką wyobraźnię…
Niemieckie szwadrony śmierci przetaczały się przez dzielnicę, idąc od zachodnich rogatek w kierunku Śródmieścia, „wycinały” wszystko, co żywe, burząc i paląc całą infrastrukturę.

Rzezi Woli Niemcy dokonali na niewinnych ludziach, wyciągając ich z mieszkań całymi rodzinami. Byli wśród nich chorzy, dzieci i niemowlęta.
Mordu dokonywano na podwórzach, większych placach, ulicach…, gdzie przy użyciu broni ręcznej, karabinów maszynowych ustawionych na podpórkach na ziemi, granatów, a nawet czołgu, z działa którego strzelano do ludzi przy ul. Wolskiej k/Elekcyjnej.

Wybijano ludność cywilną dom po domu, ulica po ulicy… Dokonano tej zagłady w ciągu kilku dni, lecz apogeum zbrodni przypada na 5 i 6 sierpnia 1944 r. Po dokonaniu mordu palono domy. Było wiele przypadków, gdzie palono ludzi żywcem w podpalanych domach, nie pozwalając im ich opuścić.

Części ludności zaplanowano inny rodzaj śmierci – pod przymusem tworząc z nich „żywe barykady” i „żywe tarcze” dla osłony żołnierzy niemieckich atakujących barykady powstańcze. Od 4 sierpnia Niemcy wprowadzili też do akcji bombowce nurkujące bombardujące bez przerwy dzielnicę.

Wola zginęła – wymordowano w mękach jej ludność a domy spalono. Szacuje się, że zamordowano ok. 50.000 ludzi. Był to bezprzykładny akt ludobójstwa na bezbronnej ludności cywilnej. W ciągu kilku dni zamordowano tu ponad dwa razy tyle ludzi niż w Katyniu, Charkowie i Miednoje.

 

220px-Polish_civilians_murdered_by_German-SS-troops_in_Warsaw_Uprising_Warsaw_August_1944

Po wybuchu 1 sierpnia 1944 r. Powstania Warszawskiego pierwsze silne uderzenia zbrojne Niemców zostało skierowane na dwie zachodnie dzielnice Warszawy: Wolę i Ochotę. Niemcy chcieli zabezpieczyć trakt komunikacyjny dla wojska z zachodu do mostów na Wiśle, na Pragę i dalej na wschód.
Nacierający Niemcy od pierwszych dni powstania realizowali rozkaz Hitlera i Himmlera, który nakazywał, że „każdego mieszkańca należy zabić, nie brać żadnych jeńców”. Dyrektywa ta była realizowana z całą bezwzględnością.
Po wypieraniu powstańców z pozycji w zachodniej części Woli Niemcy natychmiast przystąpili do mordowania ludności cywilnej na zajętych terenach i podpalania domów, często razem z ludźmi. Po przybyciu w dniach 3-4 sierpnia 1944 r. do Warszawy niemieckich posiłków z rejonu Poznania działania niemieckie nasiliły się.

więcej: http://www.sppw1944.org/index.html?http://www.sppw1944.org/powstanie/wola_rzez.html

 

Erich von dem Bach-ZelewskiNeofita, Słowianin, morderca Warszawiaków. Zgodnie z relacją SS-Obergruppenführera Ericha von dem Bach-Zelewskiego, którego mianowano dowódcą sił wyznaczonych do stłumienia powstania, rozkaz brzmiał mniej więcej następująco: „każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców. Warszawa ma być zrównana z ziemią i w ten sposób ma być stworzony zastraszający przykład dla całej Europy”[12].

Zbrodnie niemieckie – Wiki

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnie_niemieckie_w_powstaniu_warszawskim

Zbrodnie niemieckie w powstaniu warszawskim – masowe mordy na ludności cywilnej i jeńcach wojennych, ataki na niebronione obiekty cywilne, gwałty, wysiedlenia, grabieże, niszczenie mienia oraz inne poważne naruszenia prawa wojennego, których dopuszczały się niemieckie oddziały policyjne i wojskowe biorące udział w tłumieniu powstania warszawskiego.

Historycy oceniają, że w sierpniu i wrześniu 1944 śmierć poniosło około 150–180 tys. cywilnych mieszkańców Warszawy[1][2], z czego co najmniej 63 tys. poza działaniami bojowymi[3]. Wypędzonych zostało około 550 tys. mieszkańców stolicy oraz 100 tys. osób z miejscowości podwarszawskich[4], spośród których blisko 150 tys. wywieziono na roboty przymusowe lub do obozów koncentracyjnych. W wyniku walk prowadzonych w sierpniu i wrześniu 1944, jak również na skutek systematycznego wyburzania i palenia miasta prowadzonego w następnych miesiącach przez niemieckie oddziały niszczycielskie, zagładzie uległo 55 procent przedwojennej zabudowy Warszawy[5].

 

więcej: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnie_niemieckie_w_powstaniu_warszawskim

Victims_of_Wola_MassacreMasakra na Woli

http://www.1944.pl

Sierpień 1944
  • Bastion Elektrownia. 1 sierpnia ok. godz. 21. oddziały WSOP pod dowództwem kpt. Stanisława Skibniewskiego „Cubryny” zdobywają część terenu Elektrowni Miejskiej na Powiślu. 2 sierpnia nadal trwa wymiana ognia z pojedynczymi strzelcami lub małymi oddziałami wroga. Zdobycie elektrowni ma ogromne znaczenie strategiczno – wojskowe. Dzięki energii elektrycznej funkcjonują szpitale, wytwórnie zbrojeniowe i drukarnie, pracują radiostacje. Powstańcy utrzymują elektrownię w swych rękach przez miesiąc. Niemcy bombardują ją 4 września. Dzień później Powstańcy opuszczają teren elektrowni. Warszawa pogrąża się w ciemnościach.

 

  • Bank przy Bielańskiej. 1 sierpnia oddziałom XII zgrupowania nie udaje się zająć potężnego gmachu Banku Polskiego przy Bielańskiej, choć niemiecka załoga banku znajduje się w okrążeniu. Nocą z 3 na 4 sierpnia gen. Stahel przysyła wozy bojowe, którymi Niemcy ewakuują się bez walki. Rankiem 4 sierpnia Powstańcy zajmują budynek i budują barykady. Oddziały niemieckie w ciągu następnych tygodni nieustannie atakują pozycje Powstańców przy Bielańskiej. Najcięższe walki o bank trwają od 20 sierpnia. 1 września, w obawie przed okrążeniem, Powstańcy wycofują się w stronę Hipotecznej.

 

  • Zdobycie Poczty Głównej. 2 sierpnia batalion „Kiliński” rtm. Henryka Roycewicza „Leliwy”, wspierany przez inne oddziały powstańcze, atakuje gmach Poczty Głównej przy pl. Napoleona. Powstańcy udaremniają niemieckie próby odsieczy. Niemcom udaje się ewakuować jedynie część załogi poczty. O godz. 16.00 Powstańcy przypuszczają decydujący szturm. Szybko opanowują gmach poczty, likwidując ostatni punkt oporu nieprzyjacielskiego w rejonie pl. Napoleona. Straty niemieckie wynoszą kilkudziesięciu zabitych oraz 57 wziętych do niewoli, w tym 34 rannych. Powstańcy zdobywają dużo broni.

 

  • Walki na Chłodnej I Grzybowskiej. 3 sierpnia batalion „Chrobry I” zdobywa posterunek policji niemieckiej – „Nordwache” na rogu Chłodnej i Żelaznej. Niemcy, po spacyfikowaniu Woli, chcą zabezpieczyć drogę przelotową z Woli do mostu Kierbedzia. 7 sierpnia oddziały Dirlewangera zajmują Chłodną. Powstańcy umacniają się na Grzybowskiej, która staje się odcinkiem „twardego frontu”. Toczą się zacięte walki w obronie tego rejonu. Oddziały kpt. Wacława Stykowskiego „Hala” i zgrupowania „Chrobry II” odpierają ataki wroga do końca Powstania.

 

  • Reduty na Ochocie. Na Ochocie szczególną rolę odgrywają dwa punkty oporu. „Reduta Kaliska” jest  usytuowana na terenie ograniczonym ulicami Kopińską, Grójecką, Niemcewicza i Szczęśliwicką. „Redutę Wawelską” tworzy zwarty pierścień bloków mieszkalnych pomiędzy Wawelską, Pługa, Mianowskiego i Uniwersytecką. Bronią ich oddziały złożone z niedobitków różnych jednostek. Obie placówki blokują wrogi tranzyt przez Ochotę i zatrzymują atakujących na przedpolach Śródmieścia. Są najbardziej na południowy zachód wysuniętymi placówkami powstańczymi. Obrońcy opuszczają je, kolejno, 9 i 11 sierpnia.

 

  • Dom Turystyczny. 3 sierpnia oddziały Zgrupowania „Chrobry II” zdobywają Dom Turystyczny na rogu Al. Jerozolimskich i pl. Starynkiewicza. Dzięki temu Powstańcy mogą skutecznie blokować jedną z głównych arterii miasta. 12 sierpnia pozycje powstańcze atakują idące z Ochoty oddziały RONA. Po ciężkich walkach „Chrobry II” wycofuje się na północną stronę Al. Jerozolimskich. Niemcy obsadzają Dom, skąd ostrzeliwują zajęte przez Powstańców Dworzec Pocztowy i Dom Kolejowy. Na wysokości Domu Turystycznego w dniach 27 – 30 września spotykają się w Alejach parlamentariusze obu stron.


  • Przejście przez aleje. Nocą z 7 na 8 sierpnia Powstańcy rozpoczynają budowę wykopu i barykady, osłaniającej przejście przez Al. Jerozolimskie. Od strony domu nr 20 pracują żołnierze 8. kompanii Batalionu „Kiliński” i saperzy Okręgu. Z przeciwka, spod nr 17, pod ciągłym ostrzałem działają saperzy z batalionów „Bełt” i „Iwo”. Przejście przez Aleje umożliwia utrzymanie łączności oddziałów bojowych północy i południa Śródmieścia. Cywilom służy jako szlak komunikacyjny, używany głównie nocą. Przejście przez Aleje utrzymuje się do końca Powstania, mimo że jest celem nieustannych ataków niemieckich.

 

  • Zdobycie PAST-y. W nocy z 19 na 20 sierpnia oddziały powstańcze pod dowództwem rtm. Henryka Roycewicza „Leliwy” atakują ośmiopiętrowy gmach PAST-y przy Zielnej 37/39. Po kilkunastu godzinach ciężkich walk Powstańcy likwidują punkt uciążliwego ostrzału nieprzyjaciela. Straty wroga to 38 zabitych, wielu jest rannych i poparzonych. 121 Niemców dostaje się do niewoli. Spośród Powstańców ginie nie mniej niż 17. W gmachu PAST-y żołnierze AK zdobywają duże ilości broni. Niemal codziennie przy budynku dyżuruje któryś z operatorów filmowych lub fotoreporterów, szturm PAST-y jest więc dobrze udokumentowany.

 

  • Kościół Św. Krzyża. 23 sierpnia oddziały Armii Krajowej zdobywają i utrzymują przez kilkanaście następnych dni ważny ośrodek oporu Niemców: Komendę Policji przy Krakowskim Przedmieściu 1, kościół św. Krzyża i przedwojenne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. XVII-wieczna świątynia w wyniku niemieckiego ostrzału, pożaru i detonacji dwóch „goliatów” ulega poważnemu zniszczeniu. Figura Chrystusa niosącego krzyż pada na bruk z ręką uniesioną w górę. Odbudowany po wojnie kościół staje się symbolem trwania Polaków w wierze.

 

  • Niemiecki Bastion – Uniwersytet. 1 sierpnia oddziały Zgrupowania „Krybar” atakują bezskutecznie Uniwersytet. Niemcy czynią zeń bastion, trzymający w szachu oddziały powstańcze na Powiślu. 23 sierpnia, równocześnie z rozpoczęciem szturmu oddziałów powstańczych na kościół św. Krzyża i Komendę Policji, kpt. Cyprian Odorkiewicz „Krybar” podejmuje drugą próbę opanowania terenów UW. W akcji biorą udział powstańcze wozy bojowe „Kubuś” i „Szary Wilk”. Natarcie załamuje się wobec przewagi wroga. Ostatni, nieudany atak Powstańcy podejmują 2 września. Uniwersytet pozostaje w rękach Niemców do końca Powstania.

 

  • Walki o Starówkę. 6 sierpnia Niemcy odcinają Stare Miasto od Śródmieścia. Przez następne tygodnie załoga Starówki pod dowództwem płk. Karola Ziemskiego „Wachnowskiego” wiąże w walce znaczne siły nieprzyjacielskie. Tym samym opóźnia niemieckie natarcie na pozostałe części miasta. Wróg kieruje na Starówkę najcięższą broń i lotnictwo. Ma niemal dwukrotną przewagę liczebną. Powstańcy podejmują próby przebicia się na Żoliborz i do Śródmieścia. 13 sierpnia zamyka się pierścień wojsk niemieckich wokół Starego Miasta. Krwawe walki trwają od 19 sierpnia do 2 września. Ostatnie oddziały powstańcze ewakuują się kanałami do Śródmieścia.

więcej: http://www.1944.pl/historia/encyklopedia/powstanie_warszawskie/walka/sierpien_1944/

Warsaw_insurgents_executed_by_GermansPowstanie warszawskie na Pradze

http://pragapn.republika.pl/powstanie/

1 sierpnia 1944 roku, w stolicy o 17.00 wybiła godzina „W” – rozpoczęło się Powstanie Warszawskie. Przeciwko żołnierzom niemieckim w liczbie około 16 tys. stanęło około 50 tys. powstańców. Niestety, zaledwie 5 tys. polskich żołnierzy było dobrze uzbrojonych, Niemcy natomiast dysponowali bronią pancerną, artylerią i lotnictwem. To zaważyło na końcowym efekcie powstania, które zakończyło się po 63 dniach…
Dla stolicy walka o wolność była czymś oczywistym – jej mieszkańcy chcieli odpłacić Niemcom za bombardowania we wrześniu 1939 r., za 5 lat ciężkiej okupacji z łapankami, upokorzeniem i egzekucjami. Podjęcie walki miało przyspieszyć wyzwolenie miasta, a zarazem wyjaśnić sytuację polityczną. Polacy chcieli objąć władzę nad Warszawą przed wkroczeniem Armii Czerwonej, gdyż wtedy Rosjanie musieliby tę władzę zaakceptować bądź złamać ją siłą „na oczach” całego świata. Pod koniec lipca wojska radzieckie dotarły nad Wisłę, a na miasto z radzieckich samolotów spadały ulotki wzywające do walki z okupantem, zaś Niemcy zaczęli opuszczać Warszawę.
index.10

31 VII 1944 r.  – poniedziałek
Pułkownik Antoni Chruściel „Monter” (przywódca powstania) otrzymał od Tadeusza Bora-Komorowskiego (komendant główny Armii Krajowej) rozkaz: „Jutro o piątej po południu rozpocznie pan działania”.

 

 

1 VIII 1944 r.  – wtorek

 

Rozpoczęcie powstania w Warszawie komendant Okręgu Warszawskiego AK wyznaczył na godz. 17°°. Jednak potyczki rozpoczęły się tego dnia znacznie wcześniej: pierwsze starcie miało miejsce na Żoliborzu już o godzinie 13:50 (przyjmuje się, że człowiekiem, który „rozpoczął Powstanie Warszawskie” był kpr. pchor. „Marek Świda” – Zdzisław Sierpiński, żołnierz plutonu 226. z 9. Kompanii Dywersji Bojowej „Żniwiarz”). Również w Śródmieściu i na Woli walkę rozpoczęto przed wyznaczonym czasem – około godz. 16:30.

 

O godzinie 17°° pozostałe oddziały Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej przystąpiły do realizacji zadań objętych planem „Burza”. W pierwszym szturmie opanowano wiele obiektów we wszystkich dzielnicach Warszawy, jednak nie zdołano zdobyć tych najważniejszych: mostów Poniatowskiego, Kolejowego, Kierbedzia i przy Cytadeli, nie zdobyto żadnej z warszawskich stacji telefonicznych, nie opanowano lotnisk, koszar i głównych siedzib niemieckich władz okupacyjnych, m.in. komendanta garnizonu.

 

Szturm na siedzibę Komendy Sipo i SD w al. Szucha 25, wykonany z dwóch kierunków został krwawo odparty. Nie wykorzystano głównego atutu AK: zaskoczenia. Niemcy już o godz. 16°° wiedzieli o mającym nastąpić wybuchu powstania [o tej godz. do Geibla zadzwonił anonimowy oficer Luftwaffe, któremu jego polska kochanka podała dokładny termin rozpoczęcia walk]. W związku z ostrzeżeniem SS-Brigadeführer Geibel i gen. Stahel postawili podległe im warszawskie jednostki Wehrmachtu, SS i policji w stan pełnej gotowości alarmowej.

 

Kilka obiektów – w tym PAST-ę na ul. Zielnej – wzmocniono w ostatniej chwili dodatkową załogą. Na miasto wysłano wzmocnione patrole Schutzpolizei. Pod wieczór Warszawa rozpadła się na kilka odrębnych ognisk walki, oddzielonych siłami nieprzyjaciela.

więcej: http://pragapn.republika.pl/powstanie/
index.5

Podziękowania dla Powstańców Warszawskich

Dzięki ci ciociu Aleksandro! Głęboka wdzięczność nasza – następnych pokoleń Polaków dla Was Wszystkich, Powstańców Warszawskich! Takim ludziom jak Wy zawdzięczamy, że żyjemy dzisiaj w Polsce, a nie w ZSRS. Dzięki takim ludziom jak Wy Stalin nie odważył się wcielić Polski do swojej satrapii jako kolejnej republiki, a każdemu władcy Kremla drżało serce, gdy miał podjąć decyzję o zbrojnym wkroczeniu do Polski.

Dzisiejsza Polska nie jest jeszcze w pełni wolna. Jest wciąż tworem postkolonialnym, jest ciągle w dużym stopniu duchowo okupowana przez pogrobowców KGB/GRU i Moskwy. Jest duchowo gnębiona przez ich propagandę. Jest też zniewolona przez niesłowiańskie dziedzictwo służącej zniewoleniu religii. Przez neokolonialistów z różnych stron świata, przez globalne koncerny, jest odzierana z przynależnego Polakom dochodu i bogactwa materialnego na jakie zasłużyli.  My jako Wasi wnukowie, Wasze dzieci, Wasi prawnukowie jesteśmy Wam winni doprowadzenie Polski do pełnej wolności i do rozkwitu. I przysięgamy, że doprowadzimy do tego w najkrótszym możliwym czasie.

 Jeszcze Polska nie zginęła. Chwała bohaterom! Sława naszym przodkom! Cześć i pamięć Naszym Dziadom!!!

Hołd i wieczna pamięć Polaków żołnierzom polskim i ofiarom, ludności cywilnej, która poległa w tej faszystowskiej niemiecko-radzieckiej kaźni.

 index.15Dla tych wszystkich którzy mają w zwyczaju podważanie naszego autorytetu i celności analizy oraz myśli i konceptu, jako że my tu rzekomo nie mamy profesorskich tytułów i uniwersyteckiej wiedzy przytaczam artykuł z Gazety Polskiej Codziennie, nieideologiczny lecz historyczny, identyczny z naszym artykułem w ocenie i akcentach oraz co do wpływu powstania na przyszłość Polski, naszego znajomego historyka Profesora UJ Ryszarda Terleckiego, z dnia 1 sierpnia 2014 roku:

ccc14ccc13

Co do oceny katolicyzmu i jego roli w historii Polski nie zgadzamy się z Ryszardem od dawna, co do wszystkiego innego zgoda w 100%.

Lao Che – Stare Miasto

 

https://www.youtube.com/watch?v=NmkirLlcYDA

 

 

Kiedy słucham Lao Che i Laibacha wreszcie czuję, że jestem w Polsce, która Nie Zginęła i już nie zginie, dzięki młodym. Jest komu ją zostawić! Czekałem na tę pewność prawie 25 lat.

Kościół Katolicki a Powstanie Warszawskie w 70 rocznicę zrywu Polski Walczącej.

Posted in nauka, Polska, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 31 Lipiec 2014

 Gazeta Polska Codziennie (29 VII 2014) przedstawiła taki oto tekst rocznicowy z okazji Powstania Warszawskiego:

ccc12ccc13

Ponieważ uważam, że posługiwanie się demagogią ultrakatolicką przez tzw. Obóz Patriotyczny Watykański reprezentowany przez PIS i jego media przekracza granicę bezczelności, a jest do tego obrzydliwą manipulacją, chcę przekazać czytelnikom kilka słów prawdy  na temat prawdziwej roli kościoła katolickiego w II Wojnie Światowej i w Powstaniu Warszawskim.

Przytaczany tutaj ojciec Józef Warszawski był Jezuitą i przedstawicielem Watykanu w Polsce w czasie kiedy rozgrywało się Powstanie Warszawskie. W tym samym momencie po drugiej stronie w obozie Niemiec Hitlerowskich tysiące kapelanów, w tym także Jezuitów, mówiło to samo do żołnierzy niemieckich przedstawiając im Polaków jako Antychrystów.

Tak więc Zakon Jezuitów na zlecenie Watykanu toczył wojnę Antychrysta z Antychrystem! Bardzo to makiaweliczne, żeby nie powiedzieć jezuicko-watykańskie w swej głębi filozoficznej.

Dzisiaj oczywiście w prawicowo-watykańskich mediach takich jak to powyżej, gloryfikuje się podobnych Jezuitów, bierze się ich za przykład, bo Jezuita jest obecnie ostatnią deską ratunku kościoła katolickiego na świecie. Jezuita stoi na czele katolickiego kościoła i państwa Watykan, a jezuickie metody przenoszone są z Watykanu prosto do polskich mediów. Z jednej strony więc media te propagują czysto średniowieczny model myślenia, w rodzaju „ćwiczenie jogi prowadzi prosto do orgazmu a orgazm z kolei uniemożliwi ci zbawienie” (sic! Czekamy na dalsze rewelacje na tym polu!), a z drugiej strony robi wszystko żeby jak w czasach Kontrreformacji, zawłaszczyć całą przestrzeń publiczną dla siebie i jednocześnie skomercjalizować religię. Skomercjalizować to znaczy ograniczyć do minimum powinności katolika, które świadczą o tym iż jeszcze pozostaje katolikiem oraz uczestnictwo w liturgii sprowadzić do rodzaju „wydarzenia kulturalnego” jak igrzyska, występy kabaretowe czy festiwal piosenki. Ponieważ wszelkie zabiegi, łącznie z kreowaniem papieża Jezuity na świętego Franciszka z Asyżu, okazują się bezskuteczne (liczba uczestników mszy w Niemczech spadła w 2013 roku do 13%, a w Polsce spadła w ciągu ostatnich 10 lat o 2 miliony osób, do 39% zobowiązanych według spisów kościelnych w 2014 roku oraz do 16% osób przyjmujących komunię świętą – czyli faktycznie praktykujących   katolicyzm) demagogiczne i propagandowe działania środowisk prowatykańskich stają się coraz bardziej bezczelne, aroganckie, nachalne i skrajne. PISowska prasa, portale i telewizja oraz ultrakatolickie media księdzarydzykowe zaczynają się posuwać do najzwyczajniejszego kłamstwa usiłując usprawiedliwić wciąż rosnące żądania zawłaszczania przestrzeni publicznej na rzecz własnej opcji światopoglądowej. 

 Przykładem tego kłamstwa jest powyższy artykuł, który pomija fakt podstawowy: Kościół Katolicki i Zakon Jezuitów przedstawiał jednocześnie zarówno Polakom Niemców jak i Niemcom Polaków, jako Rycerzy Antychrysta i podsycał żądze zemsty, która tych silniejszych z „pomocą Bożą” doprowadziła do zmasakrowania Warszawy i wymordowania 100.000 osób w akcie bezprzykładnego ludobójstwa ludności cywilnej, nie spotykanego nigdy wcześniej w takiej skali w dziejach cywilizacji Człowieka. 

Niewątpliwie więc wpojenie żołnierzom Niemiec Hitlerowskich że „Got mit uns” („Bóg jest z nami”) należy interpretować jako  KOLEJNĄ KRUCJATĘ KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO W 1939 ROKU. Hasło to przyczyniło się do przekroczenia bariery psychologicznej w bestialstwie, okrucieństwie i traktowaniu Polaków i Rosjan przez żołdaków niemieckich jak „Podludzi”. Dało ono Niemcom kolejny raz krzyżackie poczucie uczestnictwa w misji dziejowej, wręcz krucjacie cywilizacyjnej, wprowadzaniu „nowego porządku”. 

Prawda jest więc taka, że Watykan był zadowolony z eksterminacji Polaków i Żydów oraz otwarcie popierał Hitlera. Hitler podpisał konkordat z Watykanem i wprowadził kapelanów do każdego oddziału niemieckiego. Katoliccy księża, także jezuici, miotaczami ognia wypalali z „bogiem w sercu” „Polską Duszę”, stolicę kraju,  Warszawę i mordowali tysiącami jej mieszkańców. I jest to straszna prawda, jaką dzisiaj  Kościół Katolicki nie tylko ukrywa, ale usiłuje zakrzyczeć i „przykryć” takimi artykułami jak ten zacytowany powyżej.

 TEJ PRAWDY O KOŚCIELE KATOLICKIM I O RELIGII CHRZEŚCIJAŃSKIEJ NIC JUŻ NIGDY NIE ZAKRZYCZY ANI NIE ZAKRYJE.

Dawanie za przykład młodzieży polskiej tego przemówienia powstańczego jezuickiego kapelana, jest szczytem obłudy i kłamstwa na temat roli Kościoła Katolickiego w inwazji Hitlera na Polskę i jego współudziału w zagładzie Słowian w czasie II Wojny Światowej.

Nie pierwszy raz okazuje się, że PIS to zgromadzenie ludzi, którzy są w pierwszym rzędzie patriotami Watykanu a nie Polski. Dla Watykanu i jego celów politycznych są gotowi zakłamać historię Polski, los Polaków zaś jest dla nich sprawą drugorzędną. Najważniejsze jest dla nich, aby Polacy podporządkowali się Czarnemu Piotrowi, Jezuicie urzędującemu w Obcej Stolicy. Tak więc moi drodzy, nie po raz pierwszy udowadniają oni, że nie są wcale Naszymi i Swoimi, jak nam się usiłują zaprezentować, lecz są równi między równymi, tj. Innymi, Obcymi, którzy uprawiają w Polsce neokolonializm. 

Mamy w Polsce takich „patriotów” co służą Moskwie i jej neokolonializmowi – bez wątpienia, mamy takich co służą Tel Awiwowi i Wielkiemu New Usraelowi (USA) oraz ich neokolonializmowi, mamy takich którzy służą Berlinowi i jego neokolonialnym zapędom.

I mamy też takich, w postaci PISu – którzy służą  neokolonializmowi Watykanu.  A wszyscy oni służą Staremu Porządkowi Świata, Neokolonializmowi Światowemu (NWO) i Nowemu Światowemu Niewolnictwu nazywanemu „kapitalizmem”.

CZY DOCZEKAMY SIĘ WRESZCIE JAKIEJŚ INNEJ SIŁY, LUDZI PRZYZWOITYCH I PRAWYCH,  KTÓRZY RZĄDZĄC NASZYM KRAJEM BĘDĄ SŁUŻYĆ WARSZAWIE I POLSCE?

 PRAWDA: Watykan ponosi moralną współodpowiedzialność za holocaust Słowian i nie tylko Słowian w czasie II Wojny Światowej.

Kościołowi Katolickiemu i Watykanowi oraz Jezuitom zawdzięczamy między innymi takie wspaniałe wydarzenia w dziejach Cywilizacji na Ziemi jak Auschwitz czy Rzeź Ludności na Warszawskiej Woli, w trakcie Powstania Warszawskiego, co zostało opisane w jednym z artykułów poniżej:

 

WATYKAN A POLSKA – Stanisław Krasowski (e-book)

http://publicdisorder.wordpress.com/2011/01/11/watykan-a-polska-stanislaw-krasowski-e-book/


LEGENDY — FAKTY — CYFRY

„Da mihi animas — caetera tolle” — „Daj mi duszę — nie żądam więcej”.

To zdanie jest (lub było) bardzo często cytowane przez przedstawicieli Kościoła katolickiego, biskupów i księży niższych stopni, jako dowód, że zainteresowania Kościoła obejmują zakres wyłącznie duchowy, a działalność jego ma na celu jedynie zbawienie duszy ludzkiej.

W związku z tym kler katolicki uporczywie twierdził, iż wszelka działalność Kościoła jest wolna od akcentów politycznych. Biskup, prefekt szkolny czy zwykły proboszcz wiejski, słowem każdy przedstawiciel kleru chciał być — a w Polsce często jest — uważany za jednostkę, która stoi „poza i ponad partiami politycznymi”.

Czy kler jest apolityczny?

Starannie kultywowana legenda o apolityczności kleru zapuściła w naszym kraju głębokie korzenie, zwłaszcza w kołach inteligencji pracującej i drobnomieszczaństwa. Nie są jednak wolne od częściowych sugestii również masy robotnicze i chłopskie, mimo iż zaostrzona w walce klasowej czujność dawno już wskazała im różnicę między księdzem-kapłanem, księdzem-nauczycielem prawd wiary, a księdzem-dusigroszem, księdzem-hreczkosiejem, księdzem-politykierem wreszcie.

Niemniej przywiązanie do wiary i form kultu, a także szacunek dla sukni duchowej ułatwiały drogę starannie propagowanej legendzie o apolityczności kleru. Oświadczania biskupów, a tym bardziej samego papieża, były traktowane jako autorytatywnie obiektywne. Głos Stolicy Apostolskiej, głos papieża był dla przeciętnego wierzącego Polaka głosem obiektywnym. Glos ten był poparty dogmatem o nieomylności papieża w sprawach wiary, a przyznać trzeba, że Polacy są mocni w wierze, ale słabi w teologii i granica miedzy głosem ex cathedra a zwykłym przemówieniem polityka w białej sutannie była dla nich raczej nieuchwytna.

Tym bardziej, że dotychczas Stolica Apostolska starannie podkreśla formalną apolityczność Kościoła: świadczyć mają o tym słowa Leona XIII, który w jednej ze swoich encyklik mówi: „Jest zuchwałym nadużywaniem religii wciąganie Kościoła do walk partyjnych i posługiwanie się jego powagą dla łatwiejszego pokonania przeciwnika”1).

Obecnie sam Pius XII łamie tę zasadę, odrzuca wszelkie pozory. Kościół katolicki przechodzi do jawnej działalności politycznej. Legenda o apolityczności Watykanu okazuje się tym, czym była zawsze: tylko legendą, odrzucana dziś pod naciskiem wydarzeń.

W czasie wojny Watykan podtrzymywał jeszcze legendę o apolityczności, chociaż nie mógł ukryć swoich sympatii do faszyzmu. Po wojnie papież, odrzucając pozory, wciąga Kościół do bezpośrednich rozgrywek politycznych.

1) Cytuję za listem pasterskim J. E. Ks. Kardynał Hlonda „O chrześciiańskie zasady życia państwowego”.

Pius XII przekreśla zalecenia Leona XII!

Pozwolę sobie zacytować tutaj glos angielskiego czasopisma „Economist”, pisma, które trudno jest podejrzewać o sympatie dla demokracji ludowych. W artykule pt. „Czy nowa wojna religijna?” z sierpnia 1946 roku czytamy:

„Ostatni rok wyróżnia się nagłym i bardzo silnym rozszerzeniem strefy politycznej aktywności katolików. Wszędzie, gdzie istnieje opozycja w stosunku do lewicy Kościół katolicki stał się opoką nowego konserwatyzmu. Przed referendum we Francji w maju 1946 r. większość biskupów nie pozostawiała swoim wiernym żadnych wątpliwości co do tego, że katolicki wyborca winien podtrzymywać MRP w jego zamiarze obalenia projektu konstytucji. W Holandii biskupi doradzali katolikom głosowanie na partię katolicką. Biskupi Sycylii ostrzegali wyborców katolickich, że głosowanie na. rzecz partii opierających się na walce klas będzie grzechem. W przeddzień czerwcowych wyborów w Italii i Francji sam papież podkreślił, że między lewicą i Kościołem istnieją zasadnicze różnice.

Wszyscy mamy jeszcze w pamięci niedawny udział papieża i kleru watykańskiego w wyborach włoskich. Udział tak wyraźny, że nie pozostawiający nawet cienia wątpliwości co do politycznego charakteru tej akcji. W wyborach włoskich Watykan używał wszystkich chwytów stosowanych zwykle przez reakcyjne partie polityczne w kampanii wyborczej. W akcji tej uderzało jednak przede wszystkim nadużywanie w niespotykanej dotychczas skali instytucji kultu religijnego dla celów walki wyborczej. Ambona, konfesjonał, klauzura klasztorna, nabożeństwa wreszcie, wszystko rzucono na szalę walki politycznej.

W ten sposób papież Pius XII przekreślał słowa papieża Leona XIII: „Wciąganie Kościoła do walk partyjnych jest zuchwałym nadużyciem religii4″.

Papież Pius XII wypełniał zobowiązanie przyjęte w sierpniu 1917 r. w Liście do Trumana. W liście tym przyłączając się oficjalnie do obozu imperialistycznej polityki amerykańskiej powiedział: „Nikt więcej od nas nie będzie żywić nadziei w powodzenie i szczęśliwe osiągnięcie celu, dla którego stawiamy do dyspozycji nasze zasoby i poważnie prosimy Boga o pomoc”.

Antypolski list papieża z marca 1948 r. jest tylko konsekwencją raz obranej linii politycznej, linii, która ma głębsze i bardziej materialne podłoże.

 

więcej: http://publicdisorder.wordpress.com/2011/01/11/watykan-a-polska-stanislaw-krasowski-e-book/

Przytaczam tu celowo teksty z portalu Katolik.tetragram.pl z działu „Rzeczowo o religii”

Watykan a niemiecka inwazja na Polskę

 

„Biskupi, następcy apostołów i reprezentanci Stolicy
Apostolskiej, potwierdzają swą współpracę z nową
Rzeszą, złożeniem na ręce przedstawicieli najwyższych
władz państwa, uroczystej przysięgi, świadczącej o determiinacji”
Franz von Papen [źródło: F.v.Papen, str.5]

Sprawa Gdańska

Heil Hitler

Tuż przed wybuchem wojny, na usilne żądanie ze strony NSDAP, papież usunął (latem 1938 roku) ówczesnego biskupa gdańskiego, hrabiego O’Rourke, któremu hitlerowcy zarzucali „polonizację” gdańskiego Kościoła. *[O’Rourke pochodził z irlandzkiej rodziny, osiadłej niegdyś na polskich Kresach wschodnich]
Papież zmienił też, pierwotnie przezeń zaaprobowany, projekt utworzenia polskich parafii w Gdańsku. Następcą hrabiego O’Rourke został Niemiec Splett, który zabronił posługiwania się językiem polskim podczas spowiedzi i nabożeństw, a ponadto zarządził usunięcie polskich napisów, nie tylko z kościołów, ale i z płyt nagrobnych. W czasie niemieckiej okupacji Polski, Watykan powierzył biskupowi Splettowi także diecezję chełmińską [24].

Inwazja na Polskę

Pius XII wiedział już w połowie sierpnia 1939 roku, od swego nuncjusza w Berlinie, Orsenigo, o planowanej inwazji na Polskę, a ujawnił to długoletni watykański korespondent agencji Associated Press, Morgan [25]. Właśnie w połowie sierpnia Hitler poprosił papieża, by ten nie potępił inwazji i by pozyskał polskich katolików dla krucjaty przeciw Związkowi Radzieckiemu [26].

W Watykanie od dwudziestu lat pokonanie komunizmu i Związku Radzieckiego było bardziej upragnione niż cokolwiek innego, a wiązało się z tym jeszcze jedno życzenie, także wielkiej wagi dla Kurii: by Kościół prawosławny został podporządkowany Rzymowi. Z drugiej strony, Polska była krajem na wskroś katolickim, od wieków niezmiennie dochowującym wierności Watykanowi.

Mimo tego wszystkiego, Pius XII postanowił poświęcić Polskę. Postawił jednakże trzy warunki [27]:

  1. Hitler musi najpierw dołożyć wszelkich starań, by z Polską i mocarstwami zachodnimi osiągnąć kompromis
  2. w przypadku inwazji, Niemcy mogą wyrządzić Polsce tylko minimalne szkody fizyczne i moralne i nie mogą stosować odwetu na tych polskich katolikach, którzy stawią opór; wszystkie interesy Kościoła muszą zostać zabezpieczone
  3. nigdy nie może zostać ujawniony fakt rokowań watykańsko-niemieckich na temat inwazji na Rosję.

Hitler obiecał wszystko.

Nuncjusz papieski Bassal z Hitlerem

Gdy po ataku na Polskę, pomimo zabiegów papieża, przystąpiły do wojny Francja i Wielka Brytania, Pius XII okazał się tak przejęty wybuchem drugiej wojny światowej, że przez wiele dni obawiano się o jego zdrowie. Później, w listopadzie, przeżył nawet załamanie nerwowe. Ale obietnicy, danej Hitlerowi, dotrzymał: tak jak w chwili wkroczenia Niemców do Austrii oraz Czechosłowacji, tak i teraz najwyższa osobistość w Kościele katolickim milczała i nie potępiła hitlerowskiej agresji ani jednym słowem.

Za to, tym energiczniej zaprotestował Pius XII przeciw zawarciu paktu niemiecko-radzieckiego (co niweczyło nadzieje zagarnięcia Rosji pod Watykańskie wpływy) — poprzez nuncjusza w Niemczech, a także na łamach „Osservatore Romano” i na antenie Radia Watykańskiego. A gdy jeszcze wojska sowieckie 17 września 1939 roku zaatakowały Polskę od wschodu i zajęły Kresy, watykańskie protesty w środkach masowego przekazu nie miały końca. Kuria skarżyła się przede wszystkim na antyreligijne poczynania Armii Czerwonej. Tymczasem nawet prymas Polski, kardynał Hlond, podaje w swym raporcie dla papieża wiele przykładów prześladowania ludności polskiej na tle religijnym i innym przez Niemców, ale ani jednego przykładu takiej działalności na terenach zajętych przez armię radziecką. Jedynie na zakończenie przedmowy do swego raportu stwierdził kardynał Hlond (który oświadczył w wywiadzie prasowym, że Kościół katolicki w Polsce nie był nigdy, odkąd istnieje, tak szykanowany, jak pod okupacją niemiecką), iż pogromy na ziemiach przejętych przez Rosjan są równie okrutne, jak niemiecka okupacja. Nie przedstawił jednak żadnych dowodów [29].

Jednakowoż Rosjanie faktycznie stosowali represje. Zamykano szkoły, prowadzone przez Kościół, seminaria i klasztory, konfiskowano kaplice, kościoły obciążono wysokimi podatkami, duchownych skazywano na wygnanie, a nauczycieli-chrześcijan w szkołach publicznych zastąpili komuniści [30].

Szykanowanie Polaków z przyczyn religijnych, czego dopuszczali się hitlerowcy, było tak rażące, że nawet Watykan wielokrotnie wyraził swą dezaprobatę. Te protesty były koniecznością dla papieża, choćby przez wzgląd na świat katolicki przez całą wojnę pozorował on ścisłą neutralność. Jego protesty służyły, z jednej strony, kamuflowaniu polityki profaszystowskiej, z drugiej zaś strony, papież usiłował w ten sposób uzyskać od rządu hitlerowskiego pewne ustępstwa w sprawach kościelnych. Tak jak na aliansie Piusa XII z Hitlerem nie odbił się negatywnie antyklerykalizm nazistów wewnątrz Niemiec, tak też nie miały na ten alians żadnego wpływu ekscesy hitlerowców w Polsce. Nuncjusz Orsenigo co prawda zaprotestował przeciwko nim, ale jednocześnie na polecenie papieża pogratulował Hitlerowi ocalenia podczas zamachu w Monachium.

Po upadku Polski, która doświadczyła okupacji niemieckiej i rosyjskiej, zbiegły za granicę długoletni polski minister spraw zagranicznych, Beck, oświadczył: „Do głównych sprawców tragedii mego kraju należy też Watykan. Zbyt późno pojąłem, że nasza polityka zagraniczna służyła interesom Kościola katolickiego” [32].

Konsekwencje

Wywózka Żydów

Jedno z rozporządzeń Himmlera nakazywało totalną zagładę Polaków po okresie przejściowym, „kiedy to muszą oni być maksymalnie eksploatowani”[33].

Spośród około 35 milionów obywateli Polski, na obszarach zajętych przez Niemców w przybliżeniu 6 028 000 osób straciło życie w następstwie działań wojennych, walk partyzanckich, akcji odwetowych, deportacji, internowania w obozach koncentracyjnych, rzezi dokonywanych w gettach i tak dalej… [34].

Eksterminacja Żydów polskich objęła 98 procent tej ludności, w sumie 3 150 000 osób [35].

W jednym tylko obozie Stutthof (Sztutowo) Niemcy co 30 minut zagazowywali po 100 osób, a ponadto bez mała 300 więźniów dziennie ginęło na skutek wstrzykiwania fenolu albo innych środków, bądź przez powieszenie [36]. W obozie Auschwitz (Oświęcim) w ciągu trzynastu miesięcy od 2 października 1943 do 30 października 1944 roku zagazowano 24 688 mężczyzn, kobiet i dzieci [37]. W Sobiborze wymordowano około 250 000 osób (przeważnie Żydów z Polski Wschodniej), w Bełżcu około 600 000 osób (na ogół Żydów z Polski centralnej, ale oprócz nich 1000-1500 nie-Żydów), w Treblince 731 600 osób (głównie Żydów z Polski centralnej), na Majdanku 1 380 000 osób różnych narodowości [38].

W odwecie za każdego zabitego Niemca ginęło 100 Polaków — taką liczbę ofiar pojedynczej akcji odwetowej osiągnięto poza Polską tylko w Jugosławii [39].

 

Na podstawie książki:
Karlheinz Deschner
„I znowu zapiał kur”
rozdział 68

 

Katolickie „Gott mit uns”

http://katolik.tetragram.pl/?p=62

Gott mit uns

Na ogół wszyscy wiedzą, że żołnierze hitlerowskiego Wehrmachtu nosili na klamrach swoich mundurowych pasów napis „Gott mit uns”. Ale mało ludzi zdaje sobie sprawę skąd się taki napis na tych klamrach wziął.

Hitler doszedł do władzy 30 stycznia 1933r. i już 20 lipca tego samego roku podpisał konkordat z Watykanem, otrzymując przy tym błogosławieństwo do krucjaty na wschód. Hitlerowcy nawiązali do starych tradycji Krzyżaków, ich napisu na sztandarach i do nawracania ogniem i mieczem.

Znakomicie jest to zilustrowane w niemieckim filmie pt. Stalingrad, nakręconym w 1992r. Ukazana jest w nim jedna niezwykła scena — msza święta dla niemieckich żołnierzy na przedmieściu Stalingradu. Kapelan w mundurze Wehrmachtu z wielkim krzyżem na piersi stoi na kupie gruzu i głosi kazanie: Bóg z nami — taki napis widnieje na sprzączkach żołnierskich pasów. W tym momencie jeden z żołnierzy patrzy na pas i mówi: Faktycznie, nie zauważyłem, a kapelan głosi dalej: Nie ma zaszczytniejszego zadania niż obrona zachodnich, chrześcijańskich wartości przed bolszewicką nawałą ze wschodu. Dlatego niemiecki żołnierz, w przeciwieństwie do bolszewika u którego na pasie nie ma miejsca dla Boga, nigdy nie jest sam, nawet gdy znajduje się daleko w głębi terytorium wroga.

Biskupem polowym Wehrmachtu był Franz Justus Rarkowski, człowiek o polskobrzmiącym nazwisku, który swoją korespondencję często kończył pozdrowieniem: Heil Hitler.

Jak Kościół ratował zbrodniarzy Hitlera

http://katolik.tetragram.pl/?p=155

Watykan Pius XII Pavelic

Film przedstawia opis procedur ułatwiania ucieczki byłym nazistom z Europy do krajów Ameryki Południowej. Trasa ucieczki prowadziła najczęściej przez Włochy. Powstała sieć klasztorów, w których udzielano gościny nazistowskim „uchodźcom”. Nie wypytywano ich o pochodzenie, wierzono we wzruszające opowieści. Nazwano to „trasą klasztorną” albo „linią szczurów”. Człowiekiem, który poczuł się powołany do niesienia pomocy dawnym hitlerowcom, był Austriak, były pracownik Watykanu, biskup Alojzy Hudal, zwany też „brunatnym biskupem”, postać niezwykle kontrowersyjna. Był doradcą Świętego Oficjum (Inkwizycji) w kwestii powojennej krytyki nazistowskiego katechizmu – książki Rosenberga „Mit XX wieku”, ale też autorem wydanej przed wojną, w 1936 roku i dedykowanej Hitlerowi książki „Podstawy narodowego socjalizmu”, w której wykładał zasady chrystianizacji ideologii nazistowskiej.

Niezwykle ambitny, uległ fascynacji nazizmem. Czuł się pośrednikiem między narodem niemieckim a Kościołem w Rzymie. Otrzymał złotą odznakę partii nazistowskiej, a Hitler myślał o ukoronowaniu go na niemieckiego antypapieża. Jego książka „Podstawy narodowego socjalizmu” oficjalnie została po wojnie potępiona przez Watykan. Surowo potraktowany przez Watykan, Hudal zamknął w 1950 roku swoje biuro dla nazistowskich uciekinierów, a w 1951 ustąpił ze stanowiska dyrektora Aryjskiego Kolegium „Anima”. Ostatnie 11 lat życia, zgorzkniały, spędził w swojej willi w Grottaferrata.

 

 

 

Polecam też :

Katolicyzm i hitleryzm – co je łączy

http://opolczykpl.wordpress.com/2014/01/05/katolicyzm-i-hitleryzm-co-je-laczy/

fafd7548ea8b

Park Królewski na Krakowskim Łobzowie – czy rewitalizować Kopiec Esterki?

Posted in Słowianie, Teksty społecznie zaangażowane, Wiara Przyrody by bialczynski on 20 Lipiec 2014

Kraków będzie miał nowy wielki park

W Kra­ko­wie po­ja­wi się nowy 3,5-hek­ta­ro­wy park. Po­wsta­nie w wy­ni­ku re­wi­ta­li­za­cji daw­nych te­re­nów  Ogro­dów Kró­lew­skich wokół Pa­ła­cu Kró­lew­skie­go w Łob­zo­wie przy ul. Pod­cho­rą­żych. Pierw­sza część parku ma być otwar­ta dla miesz­kań­ców już na je­sie­ni tego roku.

8427b4c72c69dea616ea876a942f9786 Wizualizacja parku Foto: Materiały prasowe

Szcze­gó­ły re­wi­ta­li­za­cji Ogro­dów za­pre­zen­to­wał radny PO Grze­gorz Sta­wo­wy oraz przed­sta­wi­cie­le Po­li­tech­ni­ki Kra­kow­skiej. Pałac jest bo­wiem sie­dzi­bą wy­dzia­łu ar­chi­tek­tu­ry PK, do któ­rej na­le­ży także część ogro­dów. Po­zo­sta­łym te­re­nem go­spo­da­ru­je po­bli­ski klub spor­to­wy Wawel.

Wizualizacja parku Foto: Materiały prasowe

– Od ponad roku pra­co­wa­li­śmy nad tym, aby te­re­ny daw­nych ogro­dów kró­lew­skich przy­wró­cić kra­ko­wia­nom. W tym mo­men­cie są one bo­wiem nie­do­stęp­ne. I to nam się udało. Do­ce­lo­wo po­wsta­nie tam 3,5-hek­ta­ro­wy park. W pierw­szym eta­pie bę­dzie to 1,5-hek­ta­ro­wy ob­szar parku zlo­ka­li­zo­wa­ny za Pa­ła­cem, który na­le­ży do klubu Wawel. W dru­gim i trze­cim eta­pie bę­dzie to po hek­ta­rze z te­re­nów na­le­żą­cych już do Po­li­tech­ni­ki Kra­kow­skiej – wy­ja­śniał Grze­gorz Sta­wo­wy.

Kon­cep­cję re­wi­ta­li­za­cji ogro­dów stwo­rzył ze­spół z In­sty­tu­tu Ar­chi­tek­tu­ry Kra­jo­bra­zu, któ­rym kie­ru­je dr hab. inż. arch. Agata Za­cha­riasz. Za­kła­da on czę­ścio­wo od­two­rze­nie kon­cep­cji ogro­du wło­skie­go. Do­dat­ko­wo w nowym parku mia­ły­by się zna­leźć bo­iska, z któ­rych ko­rzy­stał­by Wawel czy place zabaw. Wy­bu­rzo­ny ma być także mur od stro­ny Mły­nów­ki Kró­lew­skiej, który cały po­kry­ty jest graf­fi­ti.

Co do daw­ne­go Pa­ła­cu, to nadal po­zo­sta­nie w nim wy­dział ar­chi­tek­tu­ry PK, ale w nowej czę­ści bu­dyn­ku po­wsta­nie re­stau­ra­cja, która bę­dzie się otwie­rać na park.

więcej: http://wiadomosci.onet.pl/krakow/krakow-bedzie-mial-nowy-wielki-park/p1z5n

8427b4c72c69dea616ea876a942f9786a[CB] Na zdjęciu zaznaczyłem miejsce położenia Kopca Esterki w strukturze Parku i stadionu Wawel. Rewitalizację i badania archeologiczne Kopca, można sfinansować ze środków UE dedykowanych Dziedzictwu Kultury Europejskiej. Drugiego tak oryginalnego  stadionu z Kopcem, nie znajdziecie nie tylko w Europie, ale nigdzie na Ziemi.

Moim skromnym zdaniem należy natychmiast podjąć inicjatywę społeczną w sprawie przebadania przy okazji rewitalizacji Parku Królewskiego na Łobzowie Krakowskim, miejsca w koronie stadionu Wawel gdzie znajdował się Kopiec Esterki, pod względem archeologicznym. Mogą się tam znajdować ciągle w ziemi artefakty, które były w warstwach pod kopcem i mogą rzucić nowe światło na genezę tego kopca oraz epokę w jakiej on został usypany.  Także warto rozważyć przywrócenie oryginalnego kopce Esterki jako że akurat w tym miejscy wcale nie ma trybun a stanowiłby on ciekawy łącznik pomiędzy parkiem a strukturą sportową . Jednocześnie byłby to wspaniały przykład odtworzenia wyglądu historycznego tego miejsca i dbałości o słowiańską spuściznę kulturalną – jeszcze jeden kopiec wśród Kopców Krakowskich, wspaniały obiekt polskiej tradycji zniszczony przez okres komunistycznych rządów PRLu.

CB 

Prawda o Kopcu Esterki i w ogóle Esterce żydowskiej kochance Kazimierza Wielkiego, której nigdy nie było.

jest rzeczą pewną, że prawzorem stereotypu sprawiedliwego polskiego króla był panujący w XIV wieku Kazimierz Wielki.

Ze względu na udzielone Żydom przywileje, Kazimierz Wielki (1310-1370) postrzegany był przez pokolenia polskich Żydów jako ich dobrodziej i opiekun. Ponieważ taka postawa była wówczas w Europie ewenementem, bo europejscy władcy raczej palili, sprzedawali i wypędzali zamieszkałych w ich ziemiach Żydów, lud żydowski nagrodził ostatniego piastowicza nie mającą uzasadnienia w faktach legendą, która przydając mu żydowską kochankę, czy, jak powiadali niektórzy Żydzi, „żonę”, zrównała polskiego króla Kazimierz Wielkiego z biblijną postacią  perskiego Króla Achaszwerosza z miasta stołecznego Suzanu.[2]

Legenda o Esterce była szeroko znana polskim Żydom w okresie przed wybuchem drugiej wojny światowej. Oto w jakiej wersji opowiedział ją Karolowi Junoszy lubelski Żyd w pierwszych latach XX wieku na żydowskim cmentarzu w Lublinie:

– Tam nawet zdybuje się jeden kamień, na którym napisane jest nie dużo i nie mało, tylko jedno imię! A wiesz pan jakie imię? Ha, Ester! A wiesz pan, czyje to imię? To była Żydówka, z prostego stanu nawet, biednego krawca córka, ale później to ona została żydowską królową.       

– Żydowską? Źle jesteś poinformowany, mój Berku, gdyż ona wcale królową nie była.

– Tak?! Pan może powie, że i ten król wcale nie był król i ta Żydówka nie była Żydówką, że on koło niej nie siedział, a ona koło niego też nie była. U państwa to wszystko jest na wywrót.

– Ale owszem, przyznaję że była i że koło króla siedziała.

– Nu, a kto może koło króla siedzieć?! To kimedya jest, dalibóg! Koło krawca siedzi krawcowa, a koło króla – królowa. Małe dziecko nawet zrozumie taki interes.

– Ona niedaleko Krakowa jest pochowana, to wiadomo.

– Niech będzie i tak! Ja na jej pogrzebie nie byłem. Dla mnie dość, że ludzie powiadają, że jest taki kamień i że na nim stoi napisane to imię Ester i że ta Ester była żydowską królową. Na co mnie wiedzieć więcej? Mnie to dość. Kto chce, niech daje wiarę, kto nie chce, niech nie daje. Na to nie ma żadnego przymuszenia, żadnego gwałtu.[3]

Powszechne w społeczeństwie żydowskim i trwające wieki przekonanie, wyrażone przez żydowskiego historyka Majera Bałabana, że w Polsce najbardziej opiekowali się Żydami królowie, w dwudziestoleciu międzywojennym, po odzyskaniu przez Polskę niepodległości – wobec braku restytucji monarchii – zostało przeniesione na charyzmatycznego Marszałka Józefa Piłsudskiego, który został uznany przez Żydów polskich za „spasitiela” – wybawiciela od antyżydowskiej polityki zaborców, przywracającego dawne łaskawe dla Żydów polskie królowanie.[4] Przywołując na pamięć króla Kazimierza Wielkiego, polscy Żydzi – jak nakazywała tradycja – także dla Marszałka wymyślili żydowską żonę. Przedwojenna Polska huczała bowiem od plotek, że jedna z żon Marszałka jest Żydówką, co tłumaczyć miało jego rzekomą uległość i przyzwoitość względem mniejszości żydowskiej.

Marszałek Józef Piłsudski zmarł w roku 1935. Żydzi polscy wchodzili zatem w czas zagłady bez „królewskiego” opiekuna i „spasitiela”. Żaden z przywódców Państwa Polskiego nie był bowiem w stanie zająć jego miejsca; żaden w sercach polskich Żydów nie zdołał już zyskać takiego szacunku i miłości. Wobec powszechnego wśród polskich Żydów stereotypu sprawiedliwej władzy polskich królów, wraz ze śmiercią Marszałka – ostatniego „polskiego króla” – w stosunkach polsko-żydowskich skończyła się trwająca od zarania wspólnych dziejów, przerwana czasem zaborów, epoka królewska. Niemcy, którzy w roku 1939 rozpętali drugą wojnę światową, nie dali Polakom i Żydom szansy na napisanie następnego rozdziału. Dziesięć lat po śmieci królewskiego Marszałka Józefa Piłsudskiego narodu polskich Żydów nie było wśród żywych.

http://solidarni2010.pl/16019-ewa-kurek-trudne-sasiedztwo-polacy-i-zydzi-ok-1000-1945-cz-xviii.html

Potwierdza ten sąd profesor Jerzy Wyrozumski i profesor żydowski Hoheschmer, czy Krzysztof Ożóg.

Bałamutna opinia o nieistnieniu Kopca na Łobzowie, który zniszczyli komuniści sypiąc wał pod trybunę stadionu a nie żadną strzelnicę. [Brednia z Naszego Dziennika z Torunia]

Równolegle historycy stwierdzili, że w ówczesnej rezydencji królewskiej w Łobzowie uformowano za czasów panowania Stefana Batorego niewielki kopiec jako element zaprojektowanego przez Santi Gucciego parku. Tradycyjnie przypisywano mu jako patronkę Esterkę i twierdzono, ze może to być miejsce jej pochówku, ale już w 1768 roku to drugie przypuszczenie zostało odrzucone przy okazji badań zleconych przez Stanisława Augusta Poniatowskiego.

O istnieniu niewielkiej (około 5-7 metrów wysokości) budowli ziemnej przekonani byli także autorzy „Planu miasta Krakowa z przedmieściami” (tzw. kołłątajowskiego) sporządzonego w latach 1783-85 na zlecenie Komisji Edukacji Narodowej, kopiec jest też widoczny na mapach: katastralnej z 1848 i wojskowej z 1904 roku.

W przewodniku po Krakowie Karola Estreichera z 1938 roku jest niewielka wzmianka o częściowym zniszczeniu tego kopca ze względu na budowę strzelnicy wojskowej obok funkcjonującej w tym miejscu w okresie Dwudziestolecia Szkoły Podchorążych (obecnie upamiętnia ją ulica Podchorążych).

Tak wyglądają ustalenia historyków i naukowców, ale ci krakowianie, którzy w ogóle cokolwiek słyszeli na ten temat, prawdopodobnie będą nadal mówić o kopcu Esterki. I niech tak pozostanie, bo legendy mają swój urok.

Czyli brednia ultrakatolicka z Naszego Dziennika: http://www.naszdziennik.pl/wpis/430,czy-istnial-kopiec-esterki.html

28 07 Kres 2014 – Wielkie Czyszczenie Polski i Świata – medycyna, polityka, media, wojna. Senator Kerry do polskich Lemingów! Planowe zestrzelenie? USA publikują zdjęcia satelitarne ostrzału Ukrainy.

Posted in nauka, Polska, Teksty społecznie zaangażowane, Wiara Przyrody by bialczynski on 18 Lipiec 2014

ostatnia aktualizacja 3 08 2014 godz. 11.50
n0we fakty w poruszanych w artykule sprawach są publikowane także systematycznie w komentarzach, jako dyskusja

k0Ból matki po stracie syna – Czy yetisyńskie media skupiły się na niej i na jej bólu chociaż przez sekundę?! Nie – one przypuściły skoncentrowany atak na nią i na przyjaciół syna, którzy próbowali ratować jego życie za wszelką cenę!

Kres 2014 roku, 24 czerwca, wspaniałe święto letniego przesilenia i kilka pierwszych dni lipca. Atmosfera odświętna, czas karnawału, wianków, lampiony idą w niebo. Dla młodzieży i studentów wakacje! Niemal okrągła druga rocznica Wielkiej Zmiany (03 06 2012 – 12 06 2012 – 21 06 2012). Wielu osobom, wtedy w 2012 roku wydawało się, że oto nadchodzi bezproblemowo Czas Szczęśliwy. Spójrzmy więc jak wygląda sytuacja. Do czasu szczęśliwego najwyraźniej jest nam wciąż bardzo daleko. Tak jak napisałem wtedy, dwa lata temu, nie rozpoczyna się wcale jeszcze czas szczęśliwy, lecz rozpoczyna się Wielkie Oczyszczenie, czyli Czas Objawienia się Prawdy. Prawda zaś stawia nas pod murem i nakazuje nam opowiedzieć się po jednej lub drugiej stronie. Nie jest nam dana żadna droga ucieczki od odpowiedzi na pytania, jakie zadaje  niemal codziennie RzeczyIstność.

Oto trzy wydarzenia  fundamentalne z Czasu Kresu 2014 roku, jakie rozegrały się na naszych oczach  między 15 czerwca a 15 lipca 2014 roku. Pomijam to czwarte istotne wydarzenie jakim jest Ukraina i to co się tam dzieje od listopada 2013 roku, po detonacji Iskonu, a co w tych dniach właśnie zostało obnażone jako otwarta wojna toczona z Narodem Ukraińskim i całym cywilizowanym światem przez Rosję Satrapy Putina. Także to wydarzenie jest przecież fundamentalne i jest katalizatorem choćby dla tego o czym piszemy tutaj poniżej, wydarzeń w polskiej gadzinowskiej, yetisyńskiej polityce.   Nic nie można tutaj oddzielać od niczego, nic nie można tu separować z materii cywilizacji w jakiej żyjemy, ani nic preparować z całości jaką jest organicznie Społeczność Matki Ziemi. Medycyna splata się z polityką, a polityka z mediami, a media stają się odbiciem polityki także w medycynie i medycyny w polityce.

 Najpierw fakty, a potem co z nich wynika i jaka jest PRAWDA. Po której stronie mamy się opowiedzieć?

O Kamilu, młodych ludziach, profesorze Talarze i mediach

http://tagen.tv/vod/2014/07/kamil/

 

 k 1czytajcie więcej pod reportażem na TAGEN TV

Profesor Chazan i śmiertelnie chore dziecko

k2chazKościół który ruszył na polityczną krucjatę. W imieniu Wiernych czy w imieniu zdezaktualizowanej przez wiedzę i naukę współczesną doktryny?

z16126097Q,Prof--Bogdan-ChazanCzłowiek który się nie zawahał w decyzji o życiu i śmierci innych ludzi

Sikorski, Belka , Sienkiewicz i inna Yetisyńska Gadzina Polityczna

k3tasmyBohaterowie Platformy „Obywatelskiej” – Czy to wasi bohaterowie Obywatele Polski?

Zacznijmy od tego co Kres 2014 – Przesilenie czerwcowe tego roku, pokazało nam najdobitniej.

1. Kiedy media służą polityce przestają służyć społeczeństwu.

2. Kiedy kościoły zaczynają uprawiać politykę przestają być  w ogóle wiarygodne, a ich misja służebna wobec ludzi staje się wojną ideologiczną i  zamienia się w polityczne zapasy, które przeradzają się w religijną krucjatę.

3. W dobie tak zdecydowanego postępu wiedzy i technologii głównym wyznacznikiem postępowania dla każdego Człowieka musi być Prawda, Wolność Istoty/Człowieka i Prawa Istoty/Człowieka, w przeciwnym wypadku miejsce moralnego ładu zajmuje medialno-polityczno-ideologiczny chaos, który nie ma nic wspólnego z sensem, sprawiedliwością, wiedzą ani żadnymi prawidłami godnego postępowania w życiu.

4. Te trzy wyznaczniki postępowania i rozumienia jakiejkolwiek sytuacji społecznej w ogóle, zawarte w punkcie 3 muszą funkcjonować dokładnie w takiej kolejności rozpatrywania każdego zdarzenia i podejmowania decyzji w tym zdarzeniu. A więc najpierw PRAWDA – którą musimy bezwzględnie ustalić, potem Priorytet Wolności Istoty/Człowieka – a więc Jej Własny Wybór, a na koniec PRAWA, i to Prawa Istoty/Człowieka. 

Spójrzmy teraz na te trzy wydarzenia  przy zastosowaniu prostej reguły wyznaczonej przez punkt 4, a z bezładu, z mętliku informacji i emocji, z bałaganu pojęć i systemów moralnych które każdy z nas interpretuje inaczej i uznaje w odmiennej kolejności, wyłoni się jasny porządek, który będzie takim systemem postępowania że nie będzie powodował sam z siebie automatycznej krzywdy i niesprawiedliwości wobec uczestniczących w wydarzeniach ludzi. 

 

Zacznijmy od sprawy Kamila.

Pytanie pierwsze – Jaka jest PRAWDA na temat śmierci pnia mózgu? 

Coraz więcej ustaleń naukowych (podkreślam – naukowych) wskazuje, że śmierć świadomości nie następuje wcale wtedy kiedy mają miejsce mierzalne fizycznie, jakimkolwiek sprzętem medycznym, objawy ustania funkcji życiowych. Za mojego życia ta granica została wyraźnie przesunięta. W latach 60-tych XX wieku podejmowano decyzję na podstawie ustania akcji serca. Wynika z tego że posługując się medyczną definicją śmierci z 2014 roku w roku 1960 ćwiartowano żywcem ludzi których mózg jeszcze pracował a serce już nie pracowało – zatem ćwiartowano na części zamienne żywych – ŻYWYCH – Ludzi.

Czy nam się to podoba czy nie – Tak BYŁO!

Jeszcze wcześniej lekarz stwierdzał przy pomocy lusterka, że pacjent przestał oddychać, a puls  w przegubie ustał. Potem kiedy pojawiły się słuchawki lekarskie używano słuchawek by to potwierdzić. Wynika z tego, że i dzisiejsza definicja śmierci zostanie wkrótce zdezaktualizowana a osoby uznawane dzisiaj za zmarłe będą uznane za uśmiercone przedwcześnie i pozostawione bez pomocy medycznej. 

Pytanie drugie – Co mówi o takiej sytuacji Priorytet Wolności Człowieka/Istoty?

Z Kamilem nie można się było przy pomocy współczesnych technik porozumieć. Bywa że można się porozumieć – o tym mówią w reportażu przyjaciele Kamila podając przykład działania profesora Talara, które polega na mówieniu do „śpiącego” i otrzymywaniu od niego niewerbalnych sygnałów, możliwych do wyartykułowania przez niego fizycznie, np. na pytanie ile jest 2 razy 2 odpowiada on czterokrotnym skurczem powieki.  W takim wypadku jak Kamila kiedy nie ma kontaktu z człowiekiem, bo nasza technika do tego kontaktu z jego świadomością jeszcze nie dorosła musi się liczyć wola jego najbliższych i ich Wolność. Prawo Pisane nie może stać ponad tą Wolnością. Jeśli ojciec wyraził zgodę na śmierć syna, ale matka nie wyraziła tej zgody, to nie można go uznać żadnym dokumentem prawnym za zmarłego! 

 

Gdyby rodzice byli zgodni nie byłoby problemu. To znaczy problem by istniał, bo oni oboje mogą się mylić tak samo jak lekarze, co do tego czy syn jeszcze żyje. Odłączenie od urządzeń wspomagających oznacza zaniechanie pomocy.   

 

WNIOSEK NATURY OGÓLNEJ: Przeznaczenie organów do przeszczepu powinno sie odbywać wyłącznie na podstawie oświadczenia woli dorosłego człowieka (skończone 18 lat a najlepiej 21), człowieka posiadającego pełną wiedzę na temat jak rozpoznaje się stan śmierci fizycznej ciała i czym może grozić przedwczesne uznanie takiej śmierci.

 

Stawianie ponad dobrem umierającego jakiegoś abstrakcyjnego dobra innych Istot/Ludzi, którzy oczekują na organy, czyli roszczą sobie prawa do organów umierającego, gdyż mają nadzieję przy pomocy tych organów przeżyć, czyli uniknąć własnej śmierci która jest przed  nimi, jest nieetyczne.

 

Jeśli od jutra Polacy zadecydują, że nie będą przekazywać swoich ciał na organy do przeszczepu to tych organów po prostu nie będzie i trzeba będzie żyć. Czy tylko dlatego, że osoba jest nieprzytomna mamy prawo ją pociąć na kawałki, bo ktoś oczekuje na jej organy?   Tak jak napisałem . W latach 60-tych XX wieku cięto na kawałki osoby które były zgodnie z definicją z roku 2014 nie zmarłe , lecz po prostu nieprzytomne!!!

Przy okazji sprawy Kamila okazało się oczywiście jak haniebnie zachowują się media podporządkowane polityce. Nie służą one zupełnie społeczności, ani nie przysłużyły się rodzinie Kamila, ani jego przyjaciołom, ani lekarzom ze szpitala gdzie się to działo, ani profesorowi Talarowi, ani transplantologii, ani oczekującym na przeszczepy, ani samej idei. Uprawiały swoją własną politykę, układając fakty pod swoje tezy programowo-ideologiczne. Mówiąc wprost: sprzedały po prostu więcej reklamy i mają więcej kasy z tej śmierci niż z każdej innej śmierci, ale z każdej śmierci pop-propagandowe media czerpią po prostu korzyści i nie służą wcale społeczności. To było najbardziej hańbiące wydarzenie w dziejach mediów w Polsce.

Telewizja TAGEN jest jedną z nielicznych telewizji, które zdały tutaj egzamin. To pokazuje, że takie właśnie podejście filozoficzne jakie prezentują WOLNI LUDZIE ma sens. Jesteśmy zdolni ocalić i wciąż spełniać podstawowe funkcje do jakich  społeczeństwo ludzkie i cywilizacja powoływała niegdyś media – funkcje służebności wobec społeczeństwa, społeczności , sąsiedztwa, rodziny, osoby.

 

Profesor Chazan i chore dziecko

 I znów postawiono nas przed samym murem. Żadnego wyjścia. Tak technologia ratująca prawo człowieka do macierzyństwa staje po stronie Ciemności i śmierci innej jednostki. 

Kiedy pisałem tutaj, że osobą decydującą o tym czy dziecko zostanie urodzone jest matka, kobieta i nikt inny oraz o tym, że musi ona znać prawdę na temat tego co się dzieje, żeby mogła właściwie ocenić sytuację, paru głuptasów i kilku prowokatorów katolickich rzuciło się na mnie oskarżając mnie o sprzyjanie zabójstwu życia.

 To wydarzenie pokazuje i obnaża patologię kościoła katolickiego, patologię służby zdrowia, patologię mediów, patologię polskiej polityki, ale przede wszystkim patologię społeczną naszej egzystencji w której brak podstawowej edukacji na temat życia płciowego, zapłodnienia, rozwoju płodu, porodu, konsekwencji psychologicznych porodu, aborcji. Jest tu po prostu kompletnie ciemna plama, której sprawcą w 90% jest kościół katolicki i której winny jest w 90% kościół katolicki. Pozostałe 10% winy przypada Państwu Polskiemu, które uległo terrorowi kościoła i zabroniło edukacji seksualnej i oddaje się fałszywej edukacji tzw. „życia w rodzinie” zamiast udostępnić wszystkim obywatelom natychmiast pełną wiedzę o problematyce związanej z poczęciem życia, przyjemnościami i pułapkami seksu, sposobami zabezpieczenia się przed negatywnymi skutkami współżycia, czy choćby wiedzy o zboczeniach, które należy jednak nazywać po imieniu zboczeniami, a nie brać za normę w wyniku poprawności politycznej. Trzeba wiedzieć, że 50% wszystkich zarażeń AIDS nadal pochodzi z homoseksualnych stosunków. NIC TEGO NIE ZMIENI – TO JEST PRAWDA.

Trzeba wiedzieć – i tutaj zgadzam się z kościołem katolickim, co jest jakoś rzadkością, chociaż powinno być niby normą, gdyby prezentowane przez nich 10 przykazań było naprawdę naturalnego, przyrodzonego a więc boskiego pochodzenia – że ABORCJA JEST ZBRODNIĄ.

A więc znowu na pierwszym miejscu mamy PRAWDĘ. Do tej prawdy Państwo Polskie musi każdemu Polakowi dać pełny dostęp. Życie jest życiem od początku do końca. Każda kobieta każdy młody chłopak, który dobiera się do dziewczyny musi o tym wiedzieć i musi wiedzieć jak się zabezpieczyć przed „wpadką”. Ta tak zwana wpadka jest wpadką o niesłychanych konsekwencjach dla całego życia.

Gwałt, który traktuje się tak lekko w naszej tzw. kulturze, noszącej cechy wszelkie kościelnego barbarzyństwa średniowiecznego, jest najwyższą zbrodnią, równą zabójstwu i uszkodzeniu ciała Istoty/Człowieka.  Gwałt powinien być traktowany jak zbrodnia najwyższej kategorii, a karą za gwałt udowodniony i udokumentowany w taki sposób jak dokumentuje się zabójstwo, powinno być dożywocie. Dlaczego? Ano dlatego, że zgwałcona kobieta dostaje dożywocie w wyniku tego aktu. Nie ma już wyjścia i musi z tym żyć do śmierci. To samo należy się gwałcicielowi.

 I mężczyzna i kobieta muszą mieć od początku, od wieku 7 lat, kiedy w Słowiańskim Plemieniu stawali się jego pełnoprawnymi członkami, świadomość czym jest seks i prokreacja, czym jest odpowiedzialność za siebie i innych. W ciągu kolejnych siedmiu lat powinni oni nabywać pełną wiedzę na temat technik seksualnych, na temat fizjologii ciała, na temat urodzenia  i wychowywania następnych pokoleń. W wieku 14 lat dzieci słowiańskie przechodziły kolejną inicjację i mogły wchodzić w relacje podobne do tych dorosłych.  Ten system przyrodzony, naturalny został zastąpiony katolicką, judeochrześcijańską zabobonną bzdurą, ciemnotą, która wciąż zbiera swoje obfite żniwo.

 Tak jak napisałem kiedyś – Najpierw kobieta i mężczyzna musi mieć pełny dostęp do Prawdy. Potem osobą decydującą o tym co sie z nią dzieje w takiej sytuacji jak ta z urodzeniem kalekiego i skazanego na śmierć dziecka jest KOBIETA a nie jakiś Chazan, choćby i profesor, który może być katolikiem i profesorem katolickiego albo żydowskiego, albo islamskiego uniwersytetu oraz może kierować się zabobonem w swojej praktyce lekarskiej zamiast pełną wiedzą współczesnej nauki, który może być z plemienia Gadziego-Yetysyńskiego i wyznawać Gadzie-Yetysyńskie-Materialistyczne Prawo do Aborcji.

Kobieta ma prawo do aborcji, a nie lekarz. Kobieta jest Wolnym Człowiekiem – to przede wszystkim – na drugim miejscu po Prawdzie. Kobieta decyduje o swoim ciele i każdej rzeczy, która się z nim dzieje – także o poćwiartowaniu go żywcem gdy straci przytomność i który to akt zostanie uznany za śmierć kliniczną przez szacowną komisję lekarską na jej życzenie oddania organów swego ciała do przeszczepu.

Kobieta tak jak każdy mężczyzna ma prawo decyzji o dalszym swoim życiu i powinna mieć możliwość odebrania sobie tego życia w humanitarny sposób , a więc  prawo do eutanazji.

Wszystko to wymaga jednak by Społeczność Matki Ziemi żyła w pełnej Świadomości a więc w Prawdzie i Wiedzy, a nie w ideologicznym kołchozie, czy obozie koncentracyjnym kościelnych albo prawnych zakazów.

 

Kobieta musi mieć świadomość, że decydując się na aborcję decyduje się na zbrodnię przeciw Istocie/Człowiekowi. Kobieta musi mieć możliwość wyboru, bo decyduje o sobie, o swoim dalszym życiu i to decyduje o nim na wieczność.

Wszystkie dotychczas popełnione zbrodnie aborcji spadają na barki kościoła katolickiego w Polsce jako jedynej instytucji, która zawłaszczyła sobie w całości prawo moralnej oceny ludzkich działań i decydowała o edukacji w tym, zakresie. Nadal spadają na kościół, który jest przeciwnikiem głównym udostępnienia ludziom wiedzy o współżyciu seksualnym, jego technikach i zabezpieczeniu przed skutkami tego współżycia. Ludzie są istotami seksualnymi od dzieciństwa a nie jakimiś „kościelnymi robotami do prokreacji”.  Seks jest naturą człowieka i jest skandalem w XXI wieku żeby edukacja się odbywała na podstawie wiedzy czerpanej pokątnie, a nie wiedzy wyedukowanej w sposób cywilizowany , wiedzy pełnej, podręcznikowej. Tabu Seksu jakie obowiązuje wciąż na całym świecie i tolerancja dla gwałtu, który jest najwyższą po zabójstwie zbrodnią świadczy, że jesteśmy społecznością barbarzyńską.

 

W Naszym Słowiańskim Plemieniu te prawa jakie obowiązują w Polskim Państwie Prawa, a są związane z życiem seksualnym i rodzeniem dzieci, nie mogą obowiązywać. To prawo musi zostać natychmiast zmienione, gdy tylko dojdziemy do władzy. Człowiek jest z przyrodzenia Wolną Istotą i to prawo musi być respektowane.

 

Reasumując: profesor Chazan słusznie został zwolniony z pracy, bo wziął w swoje ręce nie swoją sprawę. Powinien dać kobiecie wybór, a ona powinna wziąć na swoje sumienie czyn jaki będzie miał miejsce. Pomijam tutaj sprawę in vitro, chodzi tu tylko o konsekwencje aborcji, która jest zbrodnią na Istocie Świadomej.

NIE WOLNO ISTOCIE Świadomej, a taką jest przecież każdy z nas, odbierać prawa do Wolności Istoty.

  635412198808679455Już na pierwszej relacji filmowej z miejsca upadku zestrzelonego samolotu widać jak pod dyktando uzbrojonych ludzi mieszkańcy przenoszą błyskawicznie szczątki samolotu z miejsca na miejsce. Tak wygląda zabezpieczenie miejsca katastrofy pod jurysdykcją Rosji, kiedy Rosja jest winna tej zbrodni. Tak samo wyglądało to w Smoleńsku!

Z ostatniej chwili – A jednak Ukraina przebija się przez wszystkie wydarzenia i nie pozwala o sobie zapomnieć – I tutaj znalazła swoje miejsce!

 

28.07. 2014 – godz. 6.40

więcej: fakty.interia.pl

asss334

 

 

 25.07 2014 godz. 22.00

 http://niezalezna.pl/57687-planowe-zestrzelenie-palacowa-intryga-mozliwe-scenariusze

Planowe zestrzelenie. Pałacowa intryga? Możliwe scenariusze

Dodano: 25.07.2014 [19:12]
Planowe zestrzelenie. Pałacowa intryga? Możliwe scenariusze - niezalezna.pl
foto: YouTube

Wiadomo już, że malezyjski samolot zniszczyli rosyjscy wojskowi pod nadzorem GRU – wiedząc doskonale, do kogo strzelają. Putin chce wykorzystać tę zbrodnię, żeby ratować jej sprawców. Ale czy chodzi tylko o wymuszenie trwałego rozejmu i „zamrożenie” konfliktu? Nie można wykluczyć, że to element walki na szczytach rosyjskiej władzy – pisze Antoni Rybczyński w najnowszym numerze „Gazeta Polska”.

– No co, lżej wam będzie, jak się dowiecie, kto zestrzelił samolot? – prowokował Leonid Kałasznikow, zastępca przewodniczącego komisji ds. międzynarodowych Dumy. Odpowiedź na pytanie „kto” jest z pewnością łatwiejsza od odpowiedzi na pytanie „dlaczego”. Co bowiem w tym wszystkim najważniejsze, to pewność, że malezyjskiego boeinga zestrzelono z pełną premedytacją. Zamieszanie ze znikającymi wpisami separatystów o zestrzeleniu transportowego An-26 było zaś przygotowanym wcześniej elementem dezinformacji. Autorzy operacji wiedzieli, że nie da się ukryć faktu, kto strzelał. Chciano więc utrudnić znalezienie motywu.

[„Leci do was ptaszek”. SBU Ukrainy: Terroryści wiedzieli o zbliżaniu się Boeinga 777]

„To nie mogła być pomyłka”

Światowe media podchwyciły i wciąż w większości hołdują tezie, że strzelający myśleli, iż celują w ukraiński samolot wojskowy. Tezę tę uwiarygodniać ma wpis na portalu społecznościowym Igora Girkina vel Striełkowa – zamieszczony 13 minut po tym, jak MH17 zniknął z radarów – w którym dowódca donieckich rebeliantów cieszył się ze strącenia ukraińskiego An-26, a który został potem usunięty.

A jeśli sterujący wyrzutnią Buk CHCIELI zestrzelić pasażerski samolot obcego państwa? Przecież wiedzieli, że na tak wysokim pułapie wciąż latają tam różne, także zagraniczne, linie lotnicze. Warto przypomnieć, że już w czerwcu, po zestrzeleniu ukraińskiego transportowca z dużą liczbą żołnierzy na pokładzie, władze w Kijowie objęły śledztwem pracowników kontroli lotów z Donbasu – to od nich Rosjanie mieli dostawać informacje o ruchu powietrznym w regionie. Dlaczego i na czyje polecenie zamknięto na kilka godzin – jeszcze przed rakietowym atakiem – powietrzną granicę Rosji w tym rejonie? I rzecz najważniejsza, dająca odpowiedź na to, czy terroryści „widzieli” boeinga, czyli sam zestaw Buk, a konkretnie użyta do zestrzelenia wersja. Na pewno nie był to zestaw zdobyty przez rebeliantów na wojsku ukraińskim – zapewnia jego dowództwo. Wprawdzie 29 czerwca donoszono, że separatyści zdobyli w Doniecku zestaw Buk, ale Ukraińcy zapewniali, że został on dawno wycofany i nie nadaje się do użycia.

Boeinga zestrzelono z nowszej wersji Buk z radarem, który identyfikuje rodzaj samolotu. Była to broń należąca do rosyjskich sił zbrojnych, obsługiwana przez Rosjan. Przy czym jeśli nawet pocisk wystrzelono z obszaru kontrolowanego przez rebelię, to „mózg” ataku (m.in. punkt dowodzenia i radar) znajdował się na terytorium Rosji. To nie mogła być pomyłka. Do obsługi systemu Buk potrzeba specjalistów, a oni powinni wykorzystywać radar, który kieruje rakietę. – Na tym radarze można było rozróżnić, że z dużym prawdopodobieństwem przelatuje duży samolot, i zapewnienia, że uznali samolot widoczny na radarze za An-26, to czyste kłamstwo mówił tuż po ataku niemiecki ekspert Matthias Gründer. Inny niemiecki ekspert, Gerhard Simon też nie miał wątpliwości: – Samolot leciał na wysokości ok. 10 tys. metrów, i uznać go za ukraiński samolot transportowy to pełny absurd.

Potwierdziły to ostatnie ustalenia SBU – zapewne oparte też na informacjach od Amerykanów. Szef kontrwywiadu Witalij Najda podkreślił w niedzielę (20 lipca), że SBU nie ma wątpliwości, iż obsługujący wyrzutnię wiedzieli, że ostrzeliwują samolot pasażerski. Dwa zestawy Buk-M1 zostały wwiezione na terytorium Ukrainy wraz z rosyjskimi załogami, a dzień po ataku, w piątek (18 lipca), zostały wywiezione przez obwód ługański i odjechały w kierunku rosyjskiej miejscowości Wiernieje Oriechowo. Granicę przejechały dwie ciężarówki. Jedna przewoziła zestaw Buk z czterema rakietami, a druga – z trzema. – Oznacza to, że jedna rakieta została wykorzystana. Wiemy dokładnie, że członkami ekipy tego zestawu byli obywatele Rosji – oświadczył szef kontrwywiadu SBU.

Niewypowiedziana wojna

Obecność zaawansowanej broni rosyjskiej w Donbasie nie jest niczym zaskakującym. Kiedy po rozejmie i ofensywie ukraińskiej z początku lipca okazało się, że trzeba ratować terrorystów dużą ilością nowocześniejszej broni, w Rosji po prostu zabrakło rezerwistów – ochotników z odpowiednim wyszkoleniem, których można by wysłać do Donbasu. Lokalni rebelianci, wywodzący się głównie z podziemia przestępczego i tituszków, tym bardziej takich umiejętności nie mają. Więc Moskwa, wraz z czołgami i wyrzutniami rakietowymi, rzuciła na front kadrowych wojskowych – oficjalnie biorących urlop. Już wcześniej było mnóstwo doniesień o udziale rosyjskiego uzbrojenia w walkach (np. słynne rajdy czołgów) – choćby w połowie czerwca Ukraińcy zdobyli na terrorystach wyrzutnię BM-21 Grad z dokumentami pojazdu podpisanymi przez szefa sztabu dywizji gwardii kpt. D. Afanasjewa i pieczątką 18. Gwardyjskiej Brygady Zmotoryzowanej Sił Zbrojnych FR.

W ostatnich dwóch tygodniach było zaś coraz więcej doniesień o „zielonych ludzikach”, a nawet grupach Specnazu działających pod rosyjskimi barwami wojskowymi. Pojawiły się informacje, że w rejonie walk są też nowoczesne wyrzutnie rakietowe Tornado, które na uzbrojenie armii rosyjskiej trafiły w 2010 r. Mają większy zasięg ognia niż Grad. Według Kijowa, 13 czerwca z wyrzutni Tornado ostrzelano siły ukraińskie w rejonie Zelenopilii, blisko granicy. Strzelano z terytorium Rosji, zginęło 19 żołnierzy.

Ale zaangażowanie wojska rosyjskiego najbardziej można było odczuć w powietrzu. Separatyści już wcześniej zestrzeliwali ukraińskie śmigłowce i samoloty, korzystali jednak z ręcznych wyrzutni o dość małym zasięgu. 13 czerwca tzw. separatyści zestrzelili nisko nad ziemią ukraiński samolot transportowy z 40 żołnierzami i 9 osobami załogi. 24 czerwca zestrzelony został helikopter z 9 żołnierzami na pokładzie. Ale 14 lipca zestrzelono An-26, który leciał na wysokości 6000 m. Pocisk wystrzelono z terytorium Rosji. Dwa dni później rosyjski myśliwiec MiG-29 zestrzelił ukraiński szturmowiec Su-25 nad terytorium Ukrainy.

Carobójcy ostrzą noże

SBU oświadczyła, że rakietę wystrzelili rosyjscy specjaliści wojskowi, a rozkaz jej odpalenia wydał komendant Gorłówki, Rosjanin Igor Biezler ps. Bies. Czyli GRU. Bo „Bies” jest oficerem wywiadu wojskowego Rosji i to od swoich przełożonych musiał dostać taki rozkaz. – To nie są żadni separatyści, tylko oficerowie GRU. To oczywiste, że za zestrzeleniem samolotu stoi Putin – te słowa Jacka Saryusz-Wolskiego podzielają niemal wszyscy. Ale czy aby na pewno? Pierwsza część zdania – OK. Ale druga? Niekoniecznie.

jeszcze więcej :  w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”

23 07 2014

 Senator Kerry wyjaśnia polskim Lemingom co wskazuje na czyją winę!

Kerry: pijani separatyści rzucają ciała ofiar na ciężarówki. Niszczenie dowodów jasno wskazuje sprawcęJohn Kerry wyraził swoje oburzenie wobec zachowania separatystów na wschodzie Ukrainy i tego jak traktowali oni ciała ofiar katastrofy malezyjskiego samolotu pasażerskiego. Zdaniem Sekretarza Stanu USA, fakt, że na miejscu, gdzie znajduje się wrak samolotu, niszczone są dowody, wskazuje jasno, kto stoi za tą straszną tragedią.CNN

Chciałbym przy okazji zapytać Polskich Lemingów czy wiedzą czym się różni Polska od Malezji?

Tym że Polska czeka 4 lata na czarne skrzynki swojego samolotu z Rosji  i ich nie dostaje, a Malezja dostaje je po 4 dniach od katastrofy!

Mam nadzieję, że to co mówi senator Kerry, parę innych spostrzeżeń jakie zanotował cały świat na temat zachowania na miejscu katastrofy i postępowania z ciałami ofiar, którego i my w Polsce doświadczyliśmy, dobitnie wyjaśnia Najgłupszym z Najgłupszych Lemingów co się stało nie tylko pod Donieckiem, ale i w Smoleńsku!

22 07 2014 godz. 10.00

 

niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
22/07/2014
Redaktor wydania: Piotr Łuczuk

Zbadajcie tupolewa jak boeinga! 300 tys. Polaków apeluje o niezależną komisję

Dodano: 22.07.2014 [07:21]
Zbadajcie tupolewa jak boeinga! 300 tys. Polaków apeluje o niezależną komisję - niezalezna.pl

foto: arch. Misja Specjalna

Ukraiński rząd i przywódcy państw, których obywatele zginęli w wyniku zestrzelenia malezyjskiego boeinga 777 zaapelowali o powołanie komisji międzynarodowej. Podobnych działań domagają się bliscy ofiar tragedii smoleńskiej. Zebrali ponad 300 tys. podpisów pod petycją do Parlamentu Europejskiego. Żądają międzynarodowego dochodzenia – informuje „Gazeta Polska Codziennie”.

Rada Bezpieczeństwa ONZ i prezydent USA Barack Obama udzielili poparcia władzom Ukrainy, które domagają się przeprowadzenia międzynarodowego śledztwa ws. zestrzelenia nad Ukrainą malezyjskiego samolotu pasażerskiego. Polska również mogła liczyć na podobne wsparcie po tragedii smoleńskiej, ale rząd Donalda Tuska z tego nie skorzystał.

Dziś, po ponad czterech latach, śledztwo ws. tragedii smoleńskiej, którego głównym dysponentem – zgodnie z wolą polskich władz – jest Rosja, to wiele nieprawidłowości, naruszania praw człowieka, międzynarodowych traktatów, procedur i standardów.

Rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej od dawna bezskutecznie proszą polski rząd o wystąpienie do organizacji międzynarodowych z prośbą o pomoc w śledztwie. Wreszcie same przygotowały petycję, którą złożą w Parlamencie Europejskim. Proszą o „przeprowadzenie przejrzystego, bezstronnego i szczegółowego dochodzenia”. Stowarzyszenie Rodzin Katyń 2010 zebrało już pod wnioskiem ponad 300 tys. podpisów.

Autorzy petycji podkreślają, powołując się na konkretne podstawy prawne, że polskie władze nie przeprowadziły przejrzystego i szczegółowego dochodzenia. Przypominają, że nie zabezpieczono wraku samolotu, a polskie śledztwo zostało przeprowadzone bez dostępu do oryginalnych dowodów oraz wraku. Wszystkie są do dziś w rękach władz rosyjskich. Wskazują, że polskie i rosyjskie śledztwa wzajemnie się wykluczają, a raporty MAK-u i tzw. komisji Millera okazały się pełne fałszywych ustaleń i stwierdzeń.

– Dążenie władz Ukrainy do rzetelnego wyjaśnienia okoliczności katastrofy malezyjskiego boeinga przy wsparciu komisji międzynarodowej pokazuje w szczególności, jak rząd Donalda Tuska zaniedbał wyjaśnienie katastrofy Tu-154M – uważa Ryszard Czarnecki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Tymczasem rząd nie ma sobie nic do zarzucenia, a politycy PO głośno popierają pomysł powołania międzynarodowej komisji ws. tragedii boeinga malezyjskich linii lotniczych.

W grudniu 2010 r. ówczesny szef Komisji Europejskiej José Manuel Barroso zaproponował, że UE pomoże w śledztwie smoleńskim.
Rząd Donalda Tuska z żadnej z tych ofert nie skorzystał. Jak tłumaczył: – Dla Polski lepiej znać prawdę i nie mieć wojny, niż nie znać prawdy i mieć wojnę.

21 07 2014

Pan Korwin Mikke pyta się: A jakież korzyści miałby odnieść PAN Putin z zestrzelenia samolotu cywilnego?

odpowiadam: Panie Mikke niech pan nie udaje Greka! Korzyścią Putlera jest zastraszenie Zachodu oraz natychmiastowy rozejm z pozostawieniem Doniecka i Ługańska w rękach Rosji i jej bojówek KGB/GRU.

Okazuje się jednak, że na pokładzie był co najmniej 1 obywatel USA i jedna Polka – 24 letnia córka kardiochirurga z Australii.  Poniżej artykuł z Codziennej i lista zabitych ogólna według krajów – Nie wiem dlaczego dla Polaków córka polskiego kardiochirurga z Australii miałaby nie być Polką. Bo ni ma obywatelstwa? To jakaś paranoja. Analogiczne postępowanie Rosji jak w sprawie Smoleńska narzuca się samo nie tylko Ukraińcom czy Gruzinom ale nawet perfidnemu skandaliście Ministrowi Spraw zagranicznych POlskiego Rządu – Sikorskiemu. No, no, resztka rozumu jednak się gdzieś kołacze?

aaa989

aaa989q

 

19 07 2014

 

19.30
Dmitrij Tłustangiełow nagrał krórki film, jak z terytorium Rosji w kierunku Ukrainy wystrzeliwane są rakiety Grad. Zrobił to w czasie pikniku nad jeziorem niedaleko miejscowości Gukowo blisko Rostowa – pisze Rzeczpospolita. To dowód, że Rosjanie wspierają terrorystów działających na wschodzie Ukrainy.

Zobacz film:

17:40
Powtórka ze Smoleńska. Rosjanie plądrują wrak:

17:38
„Czy już rozpoczął się proces pojednania malezyjsko-rosyjskiego?” – pyta ironicznie na Twitterze prof. Zdzisław Krasnodębski.

17:04
Według ukraińskich źródeł rosyjscy terroryści zabrali z miejsca upadku zestrzelonego Boeinga ciała, w których znajdowały się fragmenty pocisku rakietowego.

16:19
Rosyjscy terroryści ostrzelali misję OBWE, która przybyła na miejsce upadku zestrzelonego Boeinga – ujawnił prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

15:50
Śniżne położone jest na zachód od miasta Torez, obok którego spadł Boeing 777 malezyjskich linii lotniczych. Według służb ukrainskich rakietę odpalili rosyjscy terroryści. Ich dowódcą był Rosjanin o pseudonimie Miner, natomiast rozkaz do zestrzelenia samolotu wydał obywatel Rosji Igor Bezler. Ten emerytowany podpułkownik GRU kierował „wyzwalaniem” Gorłówki, niemal 300-tysięcznego miasta w obwodzie donieckim. W latach 2002-2012 Bezler służył w oddziałach Sztabu Generalnego GRU, a po przejściu na emeryturę przeniósł się na Ukrainę. Jak twierdzą ukraińskie władze – w lutym 2014 r. z Bezlerem skontaktowali się dawni koledzy ze służby, powierzając mu operację przejęcia siedziby SBU w Doniecku oraz najważniejszych budynków w Gorłówce.

14:07
Szef departamentu kontrwywiadu SBU Witali Najda: rakieta, która zniszczyła malezyjskiego Boeinga, została wystrzelona ze wsi Sniżne.

12:12
Ukraińskie władze nie mają ani jednej czarnej skrzynki Boeinga 777, który został zestrzelony nad Ukrainą. Rejestratorów albo nie odnaleziono ze względu na działania rosyjskich terrorystów, albo są one w rękach Rosjan.

12:04
Trwa konferencja prasowa w Kuala Lumpur poświęcona zestrzeleniu malezyjskiego Boeinga. Minister transportu Malezji stwierdził, że jest wściekły i żąda wyjaśnień w sprawie tej tragedii.

11:43
Oświadczenie szefów MSZ Francji, Niemiec i Polski. Ani słowa potępienia dla Rosji:

Jesteśmy wstrząśnięci tragiczną katastrofą samolotu MH-17 linii Malaysian Airlines, która miała miejsce w dniu wczorajszym we wschodniej Ukrainie. Składamy wyrazy najgłębszego współczucia tym, którzy w tym strasznym wypadku stracili swoich bliskich, przyjaciół i kolegów.
Przyłączając się do wczorajszego oświadczenia Wysokiej Przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa, apelujemy o szczegółowe zbadanie przyczyn i okoliczności katastrofy lotniczej, co wymagać będzie natychmiastowego wstrzymania działań zbrojnych oraz umożliwienia międzynarodowym zespołom pełnego dostępu do miejsca katastrofy.
Jeżeli zostanie potwierdzone, że samolot został faktycznie zestrzelony, osoby, które brały w tym udział, będą pociągnięte do odpowiedzialności. Nie wolno im udzielać żadnego dalszego bezpośredniego ani pośredniego wsparcia.
Incydent ten jednocześnie pokazuje, jak skrajnie niebezpieczna stała się sytuacja we wschodniej Ukrainie. Wielu niewinnych ludzi straciło życie. Jeszcze więcej zostało zmuszonych do ucieczki.
W związku z tym tragicznym wydarzeniem wzywamy wszystkie strony zaangażowane w konflikt, aby przypomniały sobie o ciążącej na nich odpowiedzialności oraz aktywnie i wspólnie włączyły się w doprowadzenie do natychmiastowego, pełnego i trwałego zawieszenia broni.
Musimy utorować drogę do nowego rozwiązania wszelkich spornych kwestii poprzez szczery dialog.

Minister Radosław Sikorski
Minister Frank-Walter Steinmeier
Minister Laurent Fabius

11:31
Tak się bawią Rosjanie na miejscu upadku zestrzelonego Boeinga:

fot. Twitter

10:59
Znamy już pełną listę pasażerów zestrzelonego Boeinga. Na pokładzie było 192 Holendrów, 44 Malezyjczyków, 27 Australijczyków, 12 obywateli Indonezji, 10 Brytyjczyków, 4 Belgów, 4 Niemców, 3 obywateli Filipin, 1 Kanadyjczyk i 1 Nowozelandczyk. Wśród ofiar było kilka znanych osób:
– delegaci na XX Międzynarodową Konferencję ws. AIDS, w tym Joep Lange – wybitny badacz kliniczny specjalizujący się w terapii HIV, w latach 2002-2004 przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia AIDS
– holenderski senator Willem Witteveen z ramienia socjaldemokratycznej Partii Pracy, prawnik, autor wielu publikacji prawniczych. Zginął wraz z żoną i córką
– australijski pisarz Liam Davison, autor wielu nagród literackich

10:47
Niestety z Ukrainy płyną niepokojące informacje. W komunikacie ukraińskiego rządu czytamy: „Prorosyjscy terroryści nie pozwalają właściwym organom państwa ukraińskiego rozpocząć dochodzenia i odmawiają społeczności międzynarodowej i przedstawicielom rządów zagranicznych poruszać się po miejscu katastrofy malezyjskiego samolotu. […] Terroryści zabrali 38 ciał do kostnicy w Doniecku, gdzie eksperci mówiący z silnym rosyjskim akcentem zapowiedzieli, że sami przeprowadzą sekcje zwłok. Terroryści chcą także przetransportować duże części wraku do Rosji. Rząd ukraiński oficjalnie deklaruje, że uważa działania terrorystów mające na celu niszczenie dowodów za przestępstwo. Apelujemy do społeczności międzynarodowej do zobligowania Rosji do wycofania terrorystów i pozwolenia ukraińskim oraz międzynarodowym ekspertom na przeprowadzenie rzetelnego śledztwa, które wyjaśni wszystkie okoliczności tej tragedii”.

10:43
BBC: ratownicy zaczęli badać i zbierać ciała pasażerów oraz załogi zestrzelonego Boeinga 777. W Charkowie działalność rozpoczęło zaś centrum pomocy rodzinom ofiar tragedii.

18 07 2014 godz. 11.00

Arsenij Jaceniuk: to już wojna przeciwko całemu światu

– To zbrod­nia prze­ciw ludz­ko­ści. Wszel­kie gra­ni­ce zo­sta­ły prze­kro­czo­ne. Chce­my za­trzy­mać wojnę prze­ciw­ko Ukra­inie i Eu­ro­pie. Po tym jak ter­ro­ry­ści ze­strze­li­li sa­mo­lot ma­le­zyj­skich linii to jest to już wojna prze­ciw­ko ca­łe­mu świa­tu – po­wie­dział pod­czas kon­fe­ren­cji pra­so­wej Ar­se­nij Ja­ce­niuk. Pre­mier Ukra­iny od­niósł się tym samym do wczo­raj­szej ka­ta­stro­fy bo­ein­ga 777 ma­le­zyj­skich linii lot­ni­czych.

18 07 2014

System radarowy USA widział wystrzeloną rakietę typu ziemia powietrze, która zestrzeliła malezyjski samolot – takie informacje podają amerykańskie media, powołując się na anonimowe źródła w administracji Białego Domu.

Dodają przy tym, że radary zanotowały również moment, kiedy maszyna została trafiona. Waszyngton podkreśla, że dysponuje niezbędnym sprzętem, który pomoże w śledztwie, a przede wszystkim dzięki niemu być może uda się ustalić sprawców zamachu.

Wcześniej dwaj wyżsi przedstawiciele amerykańskich władz powiedzieli agencji Reuters, że USA uważają, iż malezyjski samolot został strącony rakietą ziemia-powietrze. Jak zaznaczył jeden z nich, pochodzenie rakiety nie jest jasne. Odmówił jednocześnie dalszego komentowania tej sprawy i zastrzegł, by nie ujawniano jego tożsamości.

Natomiast drugi z rozmówców Reutera zadeklarował, iż Waszyngton ma silne podejrzenia, że rakietę wystrzelili wspierani przez Rosję ukraińscy separatyści. Dodał, że nie ma żadnych dowodów na to, by rakietę wystrzeliły ukraińskie siły rządowe lub by zaginął im jakikolwiek system rakietowy.

Wiadomo, że Barack Obama niedługo po tragedii rozmawiał z Władimirem Putinem, brak jest jednak szczegółowych informacji na ten temat. Natomiast wiceprezydent Joe Biden telefonował do Petro Poroszenki, który przyjął propozycję doradztwa ekspertów z USA.

Żądanie USA

USA wezwały Rosję, prorosyjskich separatystów i Ukrainę do wsparcia rozejmu dla umożliwienia bezpiecznego i swobodnego dostępu do szczątków malezyjskiego samolotu pasażerskiego, który rozbił się w objętym walkami regionie wschodniej Ukrainy.

„Jest krytycznie ważne, by tak szybko jak to możliwe podjęto pełne, wiarygodne i nieskrępowane miedzynarodowe śledztwo” – głosi komunikat, jaki wydał rzecznik Białego Domu Josh Earnest.

Według niego, odpowiednią rolę powinno się w tym powierzyć organizacjom międzynarodowym takim jak ONZ i OBWE, a USA będą przez najbliższe dni i godziny w kontakcie z zainteresowanymi stronami.

„Jest życiowo ważne, by dostęp do żadnego z dowodów nie został w jakikolwiek utrudniony oraz by wszystkie potencjalne dowody i szczątki na miejscu katastrofy pozostały nienaruszone” – zaznaczył Earnest.

Przechwycone rozmowy separatystów ws. zestrzelenia samolotuSłużba Bezpieczeństwa Ukrainy opublikowała rozmowy separatystów, w których ci informują się nawzajem o katastrofie malezyjskiego Boeinga-777. – Tam leży morze ciał kobiet i dzieci – mówi jeden z rebeliantów. Z ich rozmów wynika, że samolot zestrzelili kozacy z punktu kontrolnego Czernuchino. Boeing 777 malezyjskich linii lotniczych rozbił się w czwartek późnym popołudniem na terytorium Ukrainy, niedaleko od granicy z Rosją. Na pokładzie samolotu znajdowało się 295 osób – nikt nie przeżył. Doradca szefa MSW Ukrainy oznajmił, że malezyjski samolot został zestrzelony rakietą ziemia-powietrze. (RC)x-news

Od­po­wiedź Pu­ti­na

Na­to­miast pre­zy­dent Rosji Wła­di­mir Putin ob­cią­żył Ukra­inę od­po­wie­dzial­no­ścią za ka­ta­stro­fę, twier­dząc, że nie do­szło­by do tego, gdyby Kijów nie wzno­wił dzia­łań zbroj­nych prze­ciw­ko se­pa­ra­ty­stom.

– Bez­wa­run­ko­wo pań­stwo, na któ­re­go te­ry­to­rium to się stało, po­no­si od­po­wie­dzial­ność za tę strasz­ną tra­ge­dię – za­de­kla­ro­wał Putin w trans­mi­to­wa­nej przez te­le­wi­zję wy­po­wie­dzi. – Do tej tra­ge­dii nie do­szło­by, gdyby na tej ziemi był pokój, gdyby nie wzno­wio­no dzia­łań bo­jo­wych na po­łu­dnio­wym wscho­dzie Ukra­iny – za­zna­czył ro­syj­ski pre­zy­dent.

Dodał jed­no­cze­śnie, że po­le­cił ro­syj­skim wła­dzom woj­sko­wym, „by udzie­li­ły nie­zbęd­nej po­mo­cy w śledz­twie do­ty­czą­cym tego prze­stęp­stwa”.

W ka­ta­stro­fie, uzna­nej przez pre­zy­den­ta Ukra­iny Petro Po­ro­szen­kę za akt ter­ro­ry­stycz­ny, zgi­nę­ło wszyst­kich 298 pa­sa­że­rów i człon­ków za­ło­gi Bo­ein­ga 777 linii Ma­lay­sia Air­li­nes. Nie­wy­klu­czo­ne, że ma­szy­na zo­sta­ła ze­strze­lo­na. W re­jo­nie, gdzie spadł sa­mo­lot trwa­ją walki mię­dzy pro­ro­syj­ski­mi se­pa­ra­ty­sta­mi a ukra­iń­ski­mi si­ła­mi rzą­do­wy­mi.

 

PILNE! Malezyjski Boeing zestrzelony na Ukrainie przy granicy z Rosją

Dodano: 17.07.2014 [17:19]
PILNE! Malezyjski Boeing zestrzelony na Ukrainie przy granicy z Rosją - niezalezna.pl

W okolicach kontrolowanego przez rosyjskich terrorystów miasta Torez niedaleko Doniecka spadł Boeing-777 malezyjskich linii lotniczych. Samolot leciał z Amsterdamu do Malezji. PONIŻEJ RELACJA NA ŻYWO: wszystkie najświeższe informacje.

Na pokładzie pasażerskiego samolotu było 295 osób: 280 pasażerów i 15 członków załogi. Maszyna leciała z Amsterdamu do Kuala Lumpur. Wszyscy ludzie znajdujący się na pokładzie zestrzelonego samolotu zginęli. Minister spraw wewnętrznych Ukrainy oświadczył, że samolot został zestrzelony przez Rosjan 40 km od granicy z Federacją Rosyjską. Maszyna została trafiona rakietą ziemia-powietrza „Buk”.


NASZA RELACJA NA ŻYWO

21:11
W związku z zestrzeleniem malezyjskiego Boeinga Brytyjczycy domagają się zwołania nadzwyczajnej sesji Rady Bezpieczeństwa ONZ.

21:02
Śledztwa w sprawie katastrofy żąda Francja.

20:55
Unia Europejska domaga się międzynarodowego śledztwa ws. katastrofy Boeinga 777. Dochodzenia zażądała konkretnie Europejska Służba Działań Zewnętrznych, pomocnicze ciało dyplomatyczne względem Wysokiego Przedstawiciela, którym obecnie jest Catherine Ashton.

20:52
Szokujący film z miejsca katastrofy:

20:51
Pawło Klimkin, szef ukraińskiego MSZ, zapowiedział, że Ukraina zwróci się o pomoc do ICAO (Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego) i instytucji amerykańskich.

20:50
Przed holenderską ambasadą w Kijowie przybywa kwiatów i zniczy:

20:47
Czarna skrzynka Boeinga  777 została odnaleziona – twierdzą prorosyjscy terroryści obecni na miejscu tragedii.

20:40
Jest nowa wersja zdarzeń prosto z Kremla! „Świadkowie śledzący lot samolotu pasażerskiego Boeing 777 widzieli, jak zaatakował go myśliwec sił powietrznych Ukrainy. Po tym ataku samolot pasażerski rozpadł się na dwie części i spadł na terytorium Donieckiej Republiki Ludowej. Po tym ataku ukraiński myśliwiec został również zestrzelony i spadł na sąsiednie terytorium Ługańskiej Republiki Ludowej. Szukamy tego zestrzelonego myśliwca” – głosi oświadczenie samozwańczych władz Ługańskiej Republiki Ludowej (za portalem kresy24.pl).

20:38
Rosyjskie Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych wystosowało wniosek do strony ukraińskiej w sprawie wspólnych badań na miejscu „katastrofy malezyjskiego Boeinga”.

20:34
TVN robi, co może, ale jednak stacji Russia Today nie przebije. Ta ostatnia ogłosiła, że to Ukraińcy strzelali w Boeinga, bo chcieli… zestrzelić samolot Putina.

20:32
Na pokładzie zestrzelonego samolotu było co najmniej 71 Holendrów.

20:24
Smoleńsk 2? Rosyjscy medycy już proponują pomoc w identyfikacji ciał. Zwłoki ofiar mają być przewiezione do Doniecka. Czarne skrzynki zaś – jak już pisaliśmy – zbadać ma w Moskwie MAK.

20:23
Na pokładzie było 9 Brytyjczyków. I 80 dzieci.

20:16
Tomasz Hypki w TVP Info: „Lot pasażerskiego samolotu w tym rejonie to głupota”. Przypomnijmy: to ekspert, który twierdził, że za katastrofę smoleńską odpowiadają polscy piloci.

20:14
Wystąpienie Baracka Obamy było wyjątkowo lakoniczne. Prezydent USA zapewnił, że jego „myśli i modlitwy” są z bliskimi ofiar, obiecał też pomoc w wyjaśnieniu tragedii. Następnie przeszedł do spraw wewnętrznych.

20:12
Na pokładzie strąconego samolotu nie było obywateli rosyjskich. Było za to wielu Holendrów, 23 Amerykanów i 4 Francuzów.

20:09
Amerykanie zapowiedzieli, że wykorzystają zdjęcia satelitarne, by sprawdzić, czy faktycznie przyczyną tragedii była rakieta powietrze-ziemia.

20:07
Holenderski premier Mark Rutte: „Jestem głęboko zszokowany dramatycznymi informacjami dotyczącymi lotu MH17 malezyjskich linii lotniczych z Amsterdamu do Kuala Lumpur”. Szef holenderskiego rządu przerwał urlop, by skoordynować prace nad stanowiskiem swojego kraju w tej sprawie. Rutte zaoferował też Ukrainie pomoc holenderskich ekspertów.

20:02
Wciąż nie wiadomo, czy na pokładzie Boienga 777 znajdowali się Polacy.

20:00
Rozpoczęło się nadzwyczajne posiedzenie rządu ukraińskiego. Wkrótce wystąpić publicznie ma także Barack Obama, prezydent USA. W ciągu kilkunastu oświadczenie wygłosić także powinien holenderski minister sprawiedliwości.

19:58
Loty nad wschodnią Ukrainę odwołały już Lufthansa, Air France, Turkish Airlines, KLM, Transaero i Aerofłot.

19:57
– Jeśli potwierdzi się, że samolot został zestrzelony, sprawa będzie miała poważne reperkusje – zapowiedział amerykański senator John McCain.

19:56
Rosyjskie ministerstwo obrony nazwało oskarżenia o zestrzelenie Boeinga „absurdalnymi”. Skądś znamy ten język.

19:53
Rosyjscy terroryści nie wpuszczają nikogo na teren wrakowiska.

19:50
Na amsterdamskim lotnisku Schiphol zbierają się bliscy pasażerów tragicznego lotu.

19:49
Terroryści z Donieckiej Republiki Ludowej otoczyli miejsce tragedii. Nie dopuszczają ani służb ratowniczych, ani ukraińskiej służby bezpieczeństwa.

19:46
„Przed chwilą koło Toreza zestrzeliliśmy An-26 i jeszcze jeden samolot. Ptaszek spadł i wala się gdzieś za kopalnią Progress” – chwalił się Igor Strielkow, a właściwie Girkin, na rosyjskim portalu społecznościowym. Wpis ten, jak już informowaliśmy, został już usunięty. Przypomnijmy: to dowódca Ludowej Milicji Donbasu, a przede wszystkim były (?) oficer rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. Według ukraińskich władz i polityków Unii Europejskiej Strielkow vel Girkin kierował operacją wywiadowczą, która doprowadziła do aneksji Krymu przez Rosję, a potem do rozruchów na wschodzie Ukrainy. On też ma odpowiadać za porwania i brutalne morderstwa, m.in. ukraińskiego polityka Wołodymyra Rybaka i 19-letniego studenta Jurija Poprawki, którzy przed śmiercią byli torturowani.

19:45
Premier Wielkiej Brytanii David Cameron: „Jestem zszokowany. Informację tę przyjąłem ze smutkiem”.

19:42
Jest wreszcie jakaś reakcja w polskim rządzie. Rozpoczęło się spotkanie premiera Donalda Tuska z szefem MON Tomaszem Siemioniakiem. Temat: zestrzelenie malezyjskiego samolotu przez Rosjan.

19:35
Internauci zauważyli pojazd z systemem rakietowym BUK w miejscowości Torez, gdzie spadł malezyjski samolot.

 

Zarówno to wydarzenie jak i zachowanie polskich Yetisynów z PO proponuję by każdy ocenił sam dla siebie, stosując kryteria oceny jakie przedstawiłem w czterech punktach powyżej. W ten sam sposób możecie ocenić każdy krok w tej brudnej wojnie Rosji z Wolnością Człowieka.

 

Tym powyższym zdaniem miałem zakończyć ten artykuł, ale nie sposób po owym zestrzeleniu zauważyć, że ten kto go dokonał dowiódł ostatecznie zbrodniczości swoich intencji. ten kto tego dokonał, a zdarzyło się to znów w okolicy Smoleńska, tuż tuż,  podpisał tym samym na siebie wyrok śmierci. Nic bowiem innego niż sprawiedliwa kara równoważna nie może go spotkać teraz, ani w następnych pokoleniach.  POlitycy „polscy” są unurzani nie tylko w kłamstwach, kradzieży i oszustwach, w grabieży własnego narodu i jego zaprzedaniu w niewolę obcym, są unurzani we krwi Polaków i Ukraińców. Nic tego faktu nie zmieni. Obecna ekipa rządowa odpowiada przez swoje działania związane z KATASTROFĄ SMOLEŃSKĄ, przez swoje matactwa, współudział, brak międzynarodowej komisji, za wczorajszą Zbrodnię „Smoleńską” na Ukrainie, jaką jest zestrzelenie samolotu pasażerskiego z obywatelami Cywilizowanego Świata na pokładzie.

USA, Wielka Brytania, Francja i Niemcy straciły twarz już wtedy, kiedy bez żadnej reakcji z ich strony, zezwolono Rosji na zagrabienie Krymu Ukrainie. Teraz na równi z tym kto wystrzelił rakietę, czyli najprawdopodobniej Rosją, są winni tej kolejnej zbrodni i nieszczęścia Ludzi, rodzin, których dzieci, ojcowie, matki, siostry i bracia, dziadkowie lecieli tym samolotem. Tym, który stoi za ludźmi, którzy pociągnęli za spust, jest całe światowe Banksterstwo gdyż ma ono za nic ludzkie życie. Są to prawdziwi Nędznicy, Gadzina, Yetisyny do n-tej potęgi. Zbrodniarze, którym zostanie wymierzona sprawiedliwość.  Jeśli myślą oni, że uciekną przed sprawiedliwością, to są nieskończenie naiwni, po prostu głupi. Są nie tylko Banksterami i Yetisynami, lecz zarazem są Lemingami. Ich karma została splamiona krwią niewinnych. Odpowiadają za wszystkie swoje matactwa i zaniechania. Kto bierze władzę w swoje ręce odpowiada za wszelkie zdarzenia jakie mają miejsce pod jurysdykcją tejże władzy. Kto bierze władzę nad Polską odpowiada za każde samopodpalenie w rozpaczy na tym terenie, za każde samobójstwo z braku pracy i perspektyw, za każdą emigrację i nieszczęście, za każdą umarłą osobę nie leczoną należycie w szpitalach, za każdego kto nie ma pracy i chleba, za każdą aborcję. Ta krew jest na jego ciele „karmicznym”. Bo władza to nie karta kredytowa na drogie obiadki i wódkę w restauracji u Sowy.

Kto bierze w swoje ręce władanie nad Światem odpowiada za przelaną krew na całym świecie. Polscy politycy mają swój udział w tych zbrodniach w kraju i na świecie. Różne Radki, Jacki, Marki i Donki a także Wojtki którym udało się ujść ludzkiej sprawiedliwości przecież muszą mieć jasność i pewność, że wszystkie ich kanty i zbrodnie zostaną jednak sprawiedliwie osądzone i rozliczone nie tylko przez historię, ale fizycznie i duchowo. Myślę, że dla przyziemnych materialistów jakimi oni przeważnie są będzie to niezłe zaskoczenie, to co ich spotka.   

Na koniec dodam tylko – co materialistom i ateistom się tu nie spodoba, ale jako racjonalista muszę to powiedzieć – że wszystko to co się dzieje i działo w Kres 2014 – jest częścią Wielkiej Zmiany i Oczyszczenia, a Smoleńsk po raz kolejny w tym kontekście – nie jest żadnym przypadkiem, i tzw. rząd „polski” ma swój udział w tej najnowszej zbrodni na Ukrainie przez swój udział w poprzedzającym ten akt zbrodniczym matactwie „katastrofy”. Mają w tym udział także wszyscy mali usłużni dziennikarczykowie z pop-propagandowych, banksterskich mediów, czerwonych, niemieckich, sefardyjskich, amerykańskich, którzy piszą i mówią w języku polskim wcale nie realizując polskiej racji stanu, polskiego interesu, lecz wysługując się banksterom, ograbiającym polskie społeczeństwo i nasz rodzinny kraj, demoralizującym go, ubezwłasnowolniających Polskę kosztem pompowania wciąż w Niemcy wszelkich możliwych sił i kapitału światowego. Media które nazywały Majdan ‚rozruchami” na Ukrainie a teraz nazywają wojnę „walką separatystów”, a także nazywają dzisiaj zamach terrorystyczny i zestrzelenie „katastrofą samolotu” to zbrodnicze media współwinne tego co się dzieje wokół nas.

Niech ci którzy poniosą odpowiedzialność za swoje zbrodnicze czyny za swojego życia na Ziemi będą szczęśliwi, że udało im się dostąpić zaszczytu odbycia kary Tutaj i Teraz. Bowiem ci, którzy odejdą bez sprawiedliwej kary splamieni krwią ofiar  będą skazani na znacznie gorszą karę. Niech się nikomu nie zdaje, że wykpi się od kary za przelanie cudzej krwi  (także zwierzęcej) jakimś tanim rozgrzeszeniem judeo-chrześcijańskiego czy islamskiego kościoła, że naprawi swoją winę przez wyznanie zbrodni i jakieś hipotetyczne „nawrócenie” tuż przed śmiercią. Niech się nikt nie łudzi, że istnieje na Ziemi jakiś ksiądz, mufi, pastor, mnich, papieżyk, rabin, czy ktokolwiek kto ma moc zdjąć winę krwi z ich duszy. Nikt na Ziemi takiej mocy nie posiada. Dlatego tak ważne jest by żyć w PRAWDZIE a Prawo by było dostosowane do PRAWDY, a nie naginane i manipulowane przez polityków, medyków, prokuratorów, adwokatów i sędziów. Niech się nikt nie łudzi, że świat ma charakter wyłącznie materialny i niematerialna kara nie istnieje.Komunistyczni zbrodniarze i mordercy, którzy jak się im i ich bliskim  zdawało, umarli w dostatku, pławiąc się w bogactwach, nie dosięgnięci ręką sprawiedliwości ludzkiej, nie uniknęli kary za swoje czyny, bo nikt nie może uniknąć odpowiedzialności za świadomie popełnione czyny.

Ofiara krwi zaś, jak powtarzam nieustannie, jest najwyższą ofiarą i nigdy nie idzie na marne.

 

Natomiast te kobiety, które popełniły aborcję będąc nieświadome tego co czynią, lub będąc ofiarą jakiejkolwiek przemocy lub niewiedzy są niewinne. Winni są ci którzy je do tego swoimi namowami, nauczaniem, niedbałością o wiedzę – doprowadzili.  Współsprawcami świadomej aborcji są zawsze ojcowie owych dzieci. Współwinne jest państwo jako wspólna organizacja ludzi na danym obszarze oraz kościół ustanawiający prawa moralne, które do tego dopuszczają.Nie zakazami kształci się w człowieku wrażliwość i mądrość, lecz dając pełnię Wiedzy i Wolność rozwija się indywidualnego Ducha i Świadomość.

 

Polecam wszystkim mądrym ludziom obserwację jak amerykanie przeprowadzą śledztwo i skażą winnych tej zbrodni, bowiem są do tego zobowiązani własnym prawem i muszą się z tego wywiązać. Wydawało im się że mogą się wykpić z raz danego Ukrainie słowa o nienaruszalności jej granic. Mam nadzieję, że każdy najgłupszy polski Leming i kretyn oraz każdy dziennikarz, który umaczał się w Katastrofie Smoleńskiej otrzyma teraz poglądową lekcję, jak prowadzi się śledztwo w sprawie katastrofy cywilnego samolotu z obywatelami Kanady, Wielkiej Brytanii, Francji, Belgii, Niemiec, Holandii i wielu innych krajów świata na pokładzie.   Myślę, że cały świat będzie tez mógł porównać te dwa śledztwa – polskie w sprawie wojskowego lotu Prezydenta RP i członków rządu i armii oraz to amerykańskie w sprawie zwyczajnych obywateli zwyczajnych, normalnych krajów. Nikt nie ma odwrotu ani szansy by wyłgać się z odpowiedzialn0ści za własne kłamstwa w sprawie Katastrofy Smoleńskiej, za udawanie idioty, i  tym samym współodpowiedzialności w tej najnowszej zbrodni.

 

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 956 obserwujących.