białczyński

Kościół i kobiety w Polsce – Wstęp do studium zniewolenia ludzkości przez doktrynę katolicką.

Posted in Polska, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 14 Wrzesień 2014

14 09 2014

© by Czesław Białczyński

Ktoś kto zapozna się z naukami Biblii i Jezusa z Nazaretu przedstawianymi w Nowym Testamencie, albo w niezliczonych apokryfach, jak na przykład teksty ewangelii oficjalnych i nieoficjalnych, zyskuje wrażenie, że są to nauki stające w obronie SŁABSZYCH. Teoretycznie zatem chrześcijaństwo jako religia realizująca życiowe kredo i „program” Chrystusa Pana, powinno być zaangażowane od samego początku w obronę owych „słabszych” i propagowanie idei równości ludzi (na przykład kobiet wobec mężczyzn) oraz sprawiedliwości społecznej. Czy zatem tak jest w rzeczywistości?

biskup i dziewczyna obrzydliwystosunek kosciola do kobiet5Marsz Dziewic na Ślężę Anno Domini 2014 i inne podobne pielgrzymki oraz ruchy kościelne to ilustracja co najmniej dwuznacznego i niezdrowego stosunku Kościoła Watykańskiego do kobiet i kobiecości w ogóle.

Pytanie to zadajemy sobie dzisiaj na fali pojawiających się setek pytań o PRAWDĘ na różne tematy istotne dla nas, jako ludzi żyjących w strukturze zbiorowej, w ogólnoświatowej sieci społecznej. Nie muszę wyjaśniać, że zajmujemy się doktryną katolicką, watykańską z tego powodu, iż w Polsce jej działanie w takiej czy innej formie rozciąga się na całą społeczność, ponieważ Państwo Polskie (tzw III RP) jest świeckie tylko z nazwy, a praktycznie jest Szariatem Watykańskim. Poza tym wszystkie odmiany judeo-chrześcijaństwa pod względem doktrynalnym stanowią jedność zróżnicowaną co do niuansów, ale nie co do zasady, wystarczy więc rozpatrzyć zachowanie jednej odmiany,  np. katolickiej, aby mieć obraz co do działania wszystkich pozostałych.

Moglibyśmy teraz przeprowadzić rys historyczny i pokazać różne postawy Kościoła Katolickiego wobec mniejszości, wobec słabszych, wobec gorzej położonych w hierarchii społecznej, wobec całych narodów i etnosów kulturowych, które stanęły w obliczu niewolącego je siłą przeciwnika, Kościoła jako instytucji korporacyjnej kierowanej przez jej Prezesa z Watykanu. Nie zrobimy tego ponieważ każdy z nas może łatwo sięgnąć po kościelne wytyczne, jakie wciąż współcześnie obowiązują, a także po współczesne przykłady obowiązujących od tysiąclecia owych „praw kościelnych”, realizowanych praktycznie, w życiu codziennym, w obecnym czasie, na naszych oczach. Te  przykłady postawy Korporacji Watykańskiej wobec „słabszych”, przykłady działań rozlicznych jej rozsianych po świecie instytutów-filii (episkopatów) handlujących produktami duchowymi, rozciągają się na wszystkie płaszczyzny stosunków społecznych i we wszystkie dziedziny współżycia między ludźmi. Kościół Watykański rości sobie bowiem prawo do wytyczania zasad postępowania społecznego we wszystkich możliwych gałęziach ludzkiej aktywności. Tak więc przykłady postawy DOKTRYNY KOŚCIELNEJ opartej o PISMO ŚWIĘTE moglibyśmy zaczerpnąć z dowolnej dziedziny życia społecznego.

0000rydzyk u koguta

Moglibyśmy wskazywać na skrajnie niesprawiedliwe i wykluczające słabszych zalecenia Kościoła Katolickiego wobec mniejszości seksualnych, ludzi którzy cierpią na bezpłodność, wobec biedoty dotkniętej bezrobociem, wobec emigrantów z własnych krajów, czy wobec ludzi upośledzonych edukacyjnie, ale to wszystko byłyby tylko wskazania na faktyczne „mniejszości”, a więc argumenty nie do końca przekonywujące, zwłaszcza niektórych ortodoksów, takich co uważają np. homoseksualizm za perwersyjną dewiację, bezpłodność za dopust boży, a biedę za winę własną delikwenta, który popada w nią z powodu własnej niemoralności.

Nie da się zaprzeczyć, że te wytyczne Kościoła Watykańskiego dla każdego katolika są nakazem do działania w codziennym życiu, wskazówką ku osiągnięciu doskonałości i świętości, a co najmniej ku osiągnięciu zbawienia i stanu bezgrzeszności. Nie będziemy się zajmować faktyczną statystyką  liczby katolików w Polsce (czy ich jest 13% – tych co się spowiadają i przyjmują komunię, czy też 100%, czyli tych którzy podlegają de facto w Polsce prawu kościelnemu), ponieważ państwo polskie jest tak skonstruowane, że kościół i jego prawa są wszechobecne, a także usankcjonowana jest ta wszechobecność oraz specjalna pozycja Kościoła Katolickiego w państwie względem jakichkolwiek innych organizacji religijnych i systemów moralnych. Nie musimy dowodzić że tak jest, niech każdy sięgnie po przykład wpływu kościoła na lecznictwo (słynny prof. Chazan i jego etyka chrześcijańska – co dotyczy setek tysięcy lekarzy), na pracę przedsiębiorstw i wyniki ekonomiczne w dziedzinie handlu (zakaz sprzedaży i pracy w handlu w święta i próby jego rozciągnięcia na wszystkie niedziele), wpływ na edukację narodową (blokowanie edukacji dzieci i młodzieży, od 25 lat nie wprowadzono ani Zasad Etyki ani Wychowania Seksualnego do szkół, także naukę historii Polski prowadzi się dzisiaj w szkołach według wytycznych kościoła katolickiego z XVIII wieku). Moglibyśmy mnożyć dziedziny życia i przykłady tego wpływu, jednak już te przytoczone pokazują jak on jest potężny i jak kluczowe ma znaczenie dla rozwoju polskiego społeczeństwa.

1920.0

Moglibyśmy sięgnąć po przykład stosunku Kościoła Katolickiego do klasy chłopskiej na przestrzeni 1000 lat działania tej korporacji w Polsce. Była to nie tylko zgoda i przyzwolenie na wyzysk tejże klasy jako całości przez wieki, przyzwolenie na upodlającą godność człowieka niemoralną zależność niewolniczą (pańszczyzna), ale także wyraźna współpraca i nieustanne wspomaganie systemu zniewolenia oraz dławienia chłopskich buntów. Byłby to dobry przykład bo pokazuje stosunek doktryny kościelnej watykańskiej w praktyce, do uciemiężonych i słabszych względem posiadającej wszelkie narzędzia PRZEMOCY władzy. Byłby to niezły przykład, bo pokazałby jednocześnie stosunek tzw. filozofii chrześcijańskiej do jednostki, człowieka i rodziny, podstawowej komórki społecznej. Jednakże pojawił by się zapewne wtedy zarzut, że to było kiedyś i taki stosunek kościoła był owszem, ale to jest stan historyczny, a nie współczesny.

Zatem najlepiej będzie jeśli pokażemy stosunek kościoła do grupy ludzkiej, która z pewnością nie jest mniejszością, lecz jest na pewno WIĘKSZOŚCIĄ, grupy która idealnie wypełnia swoimi walorami pojęcie SŁABSZY, a którą doktryna katolicka traktuje z tą samą pogardą, bezwzględnością i upokarza od tysiącleci nie pozwalając jej na życie w równości z innymi – tą grupą społeczną są KOBIETY, które stanowią ponad 55% populacji społeczeństwa Ziemi.

 Przedmiotem głównej współczesnej krucjaty Kościoła jest walka z seksualnością człowieka (wychowanie seksualne dzieci, tak zwana wolność obyczajowa, wolne związki kobiet i mężczyzn) oraz walka z prawem Kobiety do dysponowania własnym ciałem, czyli prawem do bycia PODMIOTEM, a nie PRZEDMIOTEM.

Mamy gorący czas, czas objawiającej się bezwzględnej prawdy. Czas kiedy milionom ludzi spadają z powiek łuski omamienia, kiedy miliony ludzi zyskują nową globalną Świadomość, korzystając z ogólnoplanetarnej wymiany wiedzy. Kraje świata i różnojęzyczne populacje przestały być od siebie izolowane fizycznymi barierami granic i języków oraz niedostępności druku i innych środków komunikacji międzyludzkiej. Nic dziwnego, że świadoma tego faktu katolicka propaganda  podejmuje zdecydowane kroki aby objawiającą się prawdę na temat własnej doktryny i postawy moralnej zahamować, albo przynajmniej osłabić i zaciemnić. Podejmowane są więc wielostronne próby oddziaływania propagandowego na kobiety, próby odwrócenia kota ogonem i pokazania że prawda jest kłamstwem, bo kłamstwo głoszone przez kościół katolicki jest przecież oczywistą i jedyną prawdą. Oto jak diabeł ubiera się w ornat i wywija ogonem – przykład pochodzi z katolickiego dziennika Gazeta Polska Codziennie z dnia 09 09 2014.

kobiety i kościółPowyższy artykuł jest zbiorem cytatów i jakichś „przemyśleń” niejakiego Chrisa Kaczora „7 wielkich mitów o Kościele katolickim”.  Kobietę, która dokonała tego „zbioru” myśli wyjętej z książki owego Zakłamywacza, nazwę delikatnie bezmyślną Głupią Gęsią (nie ubliżając w niczym gęsiom autentycznym), ponieważ nie chcę jej nazywać po imieniu „zdrajczynią genetyczną kobiet”. Autora  tych „myśli” (prawd?, twierdzeń propagandy kościelnej) muszę jednak nazwać po prostu kłamcą i bezczelnym manipulatorem, człowiekiem działającym w złej wierze, bo przecież nie można mu odmówić inteligencji i z pewnością rozumie jak manipuluje prawdą historyczną. Powyższy artykuł jest wzorcowym przykładem katolickiego zakłamywania rzeczywistości i katolickiej dwulicowości, a także wewnętrznego zakłamania tzw. Kościoła czyli Korporacji Watykańskiej.

Dlaczego tak twierdzę?

Autor mówi własnymi ustami Chrisa Kaczora i cytując papieża Jana Pawła II, a więc Wszystkowiedzącego Kościoła Watykańskiego, nie żyjącego już, lecz wiecznie żywego Prezesa tejże Duchowej Korporacji, którego Słowo jest Święte, że ta instytucja moralna, która od 2000 lat rządzi Światem przy pomocy Dziesięciu Przykazań, Miecza i Stosu Inkwizycji Rozumu : „ulegała bezkrytycznie powszechnie akceptowanej nierówności kobiet w środowisku w którym się narodziło chrześcijaństwo”.  Tak brzmi mniej więcej myśl pierwszego zdania tego artykułu, która jest cytatem z kolegi Chrisa. Twierdzi więc on ni mniej ni więcej tyle, że podłemu stosunkowi Kościoła Watykańskiego do kobiet winne jest pogaństwo i wiara Natury, którą Kościół wytępił a jej wyznawców wymordował. Chris czyli Christof – Krzysztof, czyli „Oddany Chrystusowi”.  Ale czy KŁAMCA może być w istocie głosicielem idei Chrystusa, Człowieka co zasłynął z tego, iż Oddał Życie a Nie Wyrzekł się Swojej Prawdy?!

Czy 2000 lat to było za mało czasu dla Korporacji Watykańskiej, aby wdrożyć nauki Chrystusa w życie? Chrystusa, który traktował prostytutki żydowskie, jak Siebie Samego?!

Dalej autor przytacza słowa Świętego Jana Pawła II – kolejnego męskiego szowinisty i hipokryty, zakłamywacza rzeczywistości. Przeczytajcie sobie powyżej  ten wywód dwulicowca i fałszerza historii oraz współczesności.

Czy temu Najwyższemu Duchowemu Przywódcy Korporacji Watykańskiej – Janowi Pawłowi II – brakowało jakichkolwiek narzędzi i władzy aby wprowadzić w życie RÓWNOŚĆ KOBIET w KATOLICYZMIE?

Nie zrobił tego, bo nie chciał. Po cóż więc tłumaczy się nam, że Kościół –  oczywiście w czasie przeszłym – „miał niewłaściwe” podejście do kobiet, skoro sam współcześnie nie robi nic aby z tym „podejściem” zerwać?! Czy udaje przed nami i przed sobą, że nie ma problemu?! Że dzisiaj już wszystko ze stosunkiem Kościoła do kobiet jest OK?!

Czy nie mógł tego zrobić Święty Papież Polak, który uzdrawiał zakonnice swoimi cudami zza grobu, NIE MÓGŁ PRZYWRÓCIĆ KOBIECIE GODNOŚCI ISTOTY LUDZKIEJ – NADAĆ JEJ PRAW CZŁOWIEKA, CZYLI ADAMA – MĘŻCZYZNY?!

Otóż odpowiem wam – NIE MÓGŁ Tego ZROBIĆ!!! Nie mógł dlatego, że Nienawiść Kościoła do Słabszych a szczególnie do Kobiet jest wpisana w jego DOKTRYNĘ, jest częścią NAUKI Kościoła. Kościół Watykański i wszystkie inne kościoły, które się wynaturzyły, oderwały od Praw Przyrodzonych, Naturalnych, jak islam, judaizm, zaratusztrianizm i inne, w tym nawet buddyzm i hinduizm, nieustannie deprecjonują i poniżają pozycję kobiety. Nie robią też one nic, a prym w tym wiedzie Korporacja Watykańska, która swoją „moralność” opartą na swoich Świętych Księgach – Biblii i Nowym Testamencie usiłuje narzucić całemu Światu, aby zmienić ten stan rzeczy.

Na postawione tutaj pytanie czy Kościół nienawidzi kobiet należy sobie więc odpowiedzieć krótko – TAK! Gdyby był to tylko fakt historyczny, a nie zupełnie współczesna nienawiść do wszystkiego co kobiece, nie mielibyśmy teraz komfortu wykazania czarno na białym tej obrzydliwej dwulicowości Kościoła Watykańskiego, z jaką mamy do czynienia zawsze w stosunku do Słabszych, a szczególnie w stosunku do Kobiet.

Nie chcę żeby ten artykuł was zanudził, chcę żeby dowód na to co mówię był maksymalnie prosty i jasny, i żeby dotarł do każdego kto umie czytać.   Nie będę więc przytaczał tutaj setek przykładów owego poniżania kobiet w katolicyzmie jak np. sprowadzenie kobiet w zakonach katolickich do roli posługaczek chorym, biednym i słabszym oraz odmowa dania im prawa do odprawiania mszy, przyjmowania spowiedzi, czyli najważniejszych katolickich obrządków, bez uprawiania których katolik po prostu nie jest żadnym katolikiem.  W istocie takie postawienie sprawy przez Kościół względem kobiet-duchownych sprowadza się do stwierdzenia, że Kobieta nie dysponuje odpowiednią Godnością, Rozumem, Umysłem i Ciałem, które pozwalały by jej sprawować te czynności w Korporacji Watykańskiej. W tejże Korporacji Watykańskiej kobieta może być jedynie posługaczką, popychadłem szowinistycznych facetów,  jakąś sekretarką i sprzątaczką, kuchtą, a od biedy obiektem zablokowanych i zboczonych przez tę blokadę seksualnych fantazji mężczyzn-duchownych.

dziwisz

Tak. Kościół Katolicki odmawia wszystkim kobietom Świata prawa do bycia równym mężczyźnie, prawa do bycia podmiotem. PODMIOT bowiem decyduje o sobie we wszystkim. Upodmiotowienie Kobiety w doktrynie chrześcijańskiej/katolickiej/islamskiej/judaistycznej powoduje automatycznie UPADEK TYCH DOKTRYN. Jest to ostateczne oddanie Człowiekowi WOLNOŚCI decydowania o samym sobie, o swojej tożsamości, o swoim ciele i umyśle.

Żeby wykonać ten krok Kościół Watykański musiałby uznać, że to Kobieta decyduje o sobie w kwestii Narodzenia Dzieci czy też ich NIENARODZENIA. Musiałby uznać, że to nie kościół ma prawo mówić Kobiecie jak jej wolno postąpić z samą sobą, lecz że to ona decyduje i decydować będzie o wszystkim w stosunku do własnego rozumu i ciała! Kościół nie zastrzega sobie prawa do „zarządzania” ciałem i umysłem mężczyzny, ale „zarządza” wciąż ciałem i umysłem kobiety.

OBESERWOWANA PRZEZ NAS WOJNA KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO Z SEKSEM, Z WYCHOWANIEM SEKSUALNYM DZIECI, Z ODDANIEM DECYZJI O RODZENIU DZIECI W RĘCE KOBIET JEST BOJEM O OSTATNI PRZYCZÓŁEK NIEWOLNICTWA. PRZEGRANA W SPRAWIE WOLNOŚCI KOBIET CZYNI KOŚCIÓŁ KATOLICKI ZBĘDNYM, NIEPOTRZEBNYM DO NICZEGO I NIKOMU.

Ta nierówność traktowania Kobiety i Mężczyzny, która jest wynikiem wypaczenia Prawa Naturalnego, Przyrodzonego, Praw Przyrody, która jest sprzeczna z Prawami Przyrody, która jest Wroga Wobec Przyrody Ziemi, leży u podstawy całej doktryny, poczynając od roli Ewy w Wygnaniu z Raju, a kończąc na Wygnaniu Współczesnej Ewy z jej własnego Ciała i Umysłu przez Kościół Watykański.

Nadanie kobietom praw Podmiotu przez Kościół skończyłoby się jego samorozwiązaniem! Oznaczałoby także oddanie im w ręce pełnej WOLNOŚCI w WYCHOWANIU DZIECI, a to prowadziłoby przecież do UWOLNIENIA LUDZKOŚCI od WDRUKÓW INDOKTRYNUJĄCYCH ludzi od urodzenia.

Tylko wielka nienawiść do słabszych, do kobiecości, do ułomności, do zwierzęcości, do wszelkiej formy która dysponuje mniejszymi środkami przemocy niż My Sami, My Panowie Świata, „My Mężczyźni Katoliccy”, „MY WOJOWNICY W IMIENIU CHRYSTUSA”, może doprowadzić do upowszechnienia przez setki lat wypaczeń tak podłej doktryny jaką jest przedstawiona powyżej.

Italy Pope

Zakłamanie zacytowanej tutaj książki, cytowanego tutaj artykułu, cytowanej „gazety codziennej”, cytowanych tutaj przywódców Kościoła Watykańskiego i jego „myślicieli”,  jest tylko wtórnikiem zakłamania doktryny judeochrzescijańskiej i jej wszelkich wariantów w postaci islamu, czy innych protestantyzmów.

Na koniec refleksja. Każdy człowiek który kiedykolwiek miał psa, kota, krowę, wie, że te zwierzęta żyją według Praw Przyrodzonych i posługują się nienaruszalnym kodeksem, etykietą. Nie zdarza im się kiedy przychodzi ich właściciel/opiekun nie przywitać się, kiedy odchodzi nie pożegnać się, nie zdarza im się zrobić żadnego świństwa, wejść do pańskiego łóżka bez przyzwolenia pana, lub precedensu „obyczajowego” do jakiego pan dopuścił, przekraczać praw naturalnego kodeksu wobec innych psów, kotów i krów. W świecie zwierząt nie zdarza się żeby samiec zgwałcił samicę. Wystarczy krótkie warknięcie z jej strony i brak ochoty, żeby po prostu sobie poszedł. Każdy malutki jednokilogramowy piesek ma takie same prawa jak potężny dog, który waży 60 kilo. Psy w miastach są zsocjalizowane, „ucywilizowane” i żyją w parkach kontaktując się z sobą przyjaźnie, a wszelkie nieporozumienia między nimi wynikają z błędów ludzi. Nieporozumienia są wyjaśniane w świecie zwierząt w prosty sposób, okazaniem niezadowolenia i przewagi, po czym następuje „zgodne rozejście się stron konfliktu”. Jeśli poleje się krew to z winy ludzi, którzy ukształtowali w zwierzęciu coś nienaturalnego, sprzecznego z Prawami Przyrody.

Ludzki świat przemocy i gwałtu, wojny i upokarzania innych narodów jest konsekwencją odejścia człowieka od Prawa Przyrodzonego, Naturalnego. A przecież każdy z nas ma tego Boga, te boskie prawa w swoim KODZIE GENETYCZNYM. Nie musimy się ich uczyć, nie trzeba nam wykładów z filozofii, aby te Prawa Naturalne obecne w naszym umyśle i ciele zastosować. To dewiacja religijna prowadzi nas na manowce stosunków społecznych. Naturalna seksualność zwierząt jest taką drzazgą w oku kościoła (z powodu jego nienaturalnego stosunku do stłumionego seksu przez kapłanów), że każe Kościołowi Watykańskiemu uparcie i wbrew naukowym faktom nie uznawać istnienia umysłowości, i duchowego życia zwierząt.

Tymczasem tak samo jak w podanych powyżej przykładach z „życia zwierząt”  w naturalny sposób działa Prawo Przyrody, Przyrodzona Moralność  w Człowieku. Istnienia tej naturalnej moralności Kościół Katolicki odmawia zwierzętom z uporem maniaka, gdyż jej przyjęcie wykazałoby również LOGICZNIE zbędność Koscioła jako Strażnika Moralności Maluczkich. Tak samo wykazałoby LOGICZNIE tę zbędność upodmiotowienie kobiet.  Straszenie ludzi „okrutnymi prawami przyrody” jest nie tylko bezsensowne ale też owocuje takim stosunkiem człowieka do Przyrody jaki obserwujemy dookoła siebie – NISZCZYCIELSTWEM tejże „Strasznej Przyrody”.

Proponuję WSZYSTKIM WOLNYM LUDZIOM i TYM KTÓRZY PRETENDUJĄ DO WOLNOŚCI wrócić do takich Praw Przyrodzonych, wrócić do nich nie tylko  w stosunkach między ludźmi, ale także w stosunku Człowieka do Przyrody. Pierwszym etapem tego powrotu do Natury, do Przyrodzenia musi być, nie przeniesienie się do wiosek ekologicznych i odcięcie prądu w naszych gniazdkach, ale Uznanie Kobiety jako PODMIOTU równego Mężczyźnie. Nie gadanie o równości, lecz prawdziwa równość.

I jeszcze jedna refleksja. Wierzcie mi, Kościół Katolicki jest instytucją do głębi niemoralną, nie można go naprawić, zreformować, sprawić że będzie prawdziwie Ludzki czyli HUMANISTYCZNY – on z założenia jest niemoralny.

Czy odgrzebaliście tam gdzieś w popiołach intelektualnych wszelakich religii monoteistycznych, w tych wypaczonych, sprzecznych z naturą człowieka i Prawami Przyrodzonymi doktrynach religijnych, jakąś panią Jezussę Chrystussę, czy słyszeliście o jakiejś Kobiecie-Buddzie??? A może udało się wam dotrzeć do wiadomości o istnieniu jakiejś Pani Allachy albo Konfucji, Wielkiej Myślicielki i Filozofki Wschodu? Nie?

Jak myślicie? Dlaczego? Bo kobiety są za głupie?

DOSYĆ TEJ OBŁUDY!  DOSYĆ NIEREFORMOWALNEGO KATOLICYZMU! DOSYĆ INNYCH MONOTEISTYCZNYCH BREDNI! DOSYĆ ATEIZMU KTÓRY JEST ŚLEPY NA BOGA!

WYSTARCZAJĄCYM DOWODEM NA ISTNIENIE BOGA/BOGÓW/ENERGII STERUJĄCEJ RZECZYWISTOŚCIĄ jest fakt istnienia uznanej przez naukę Niewidzialnej Ciemnej Materii i Ciemnej Energii, które wypełniają sobą 90% Całej RzeczyIstności – to jest właśnie Tamten Świat, Świat Niematerialny, Świat Czystego Ducha – Macierz , ETHERA, Program który rządzi 10%-towym Materialnym Wszechświatem.  TYLKO Nauka poważnie traktująca Boga/Energię i WIARA PRZYRODZONA, I PRAWA PRZYRODZONE MAJĄ dla nas SENS i dają nam szansę na przetrwanie na Planecie Ziemia.

 

15 09 2014 – Riposta na nasz artykuł w Gazecie Polskiej Codziennie – ustami Roberta Tekielego

Trzeba przyznać, że tam w Gazecie Codziennej trzymają rękę na pulsie i błyskawicznie reagują na nasze artykuły, albo mają nawet jakiś kontakt ze Świadomością Nieskończoną w Niebie. Po wczorajszej naszej publikacji tekstu powyżej mamy już ripostę w poniedziałkowym numerze Codziennej. I co?! Bardzo dużo!!!

Znany z tekstów o wróżkach i amuletach, które przekreślają możliwość zbawienia Katolika ,a także z materiałów publicystycznych o szkodliwości orgazmów wywołanych jogą, zwolennik zastąpienia psychologów w szpitalach psychiatrycznych i placówkach opiekuńczych egzorcystami, a także zastąpienia nauk społecznych na uniwersytetach teologią (czyli uczenia psychologii i socjologii chrześcijańskiej w miejsce tej normalnej wolnej od indoktrynacji),  powtarza w tym artykule po raz kolejny kłamliwy bełkot Kaczora i dorzuca swoje trzy grosze w ulubionym swoim temacie gender, czyli tępienia zboczonej mniejszości homoseksualistów.

Nie będziemy komentować tego artykułu, poza stwierdzeniem, że jeśli mają w Codziennej kontakty ze Świadomością Nieskończoną, to najwyraźniej owa Wszechświatowa, Nadrzędna, Wszechmądra Istota zwana BOGIEM postanowiła takich zacietrzewionych i kłamliwych katolików jak Chris Kaczor czy Robert Tekieli ostatecznie skompromitować, pozwalając im raz jeszcze w nakładzie 60.000 egzemplarzy powtórzyć kłamstwo, które tutaj wypunktowaliśmy i poddaliśmy analizie.

Argument, że kościół wykształcił jakieś kobiety to już naprawdę jakieś szaleństwo autora. Ale ponieważ robi on wrażenie analfabety powtórzę znaną powszechnie statystykę: Po 1000 lat działalności edukacyjnej Kościoła Katolickiego w Polsce było 80% analfabetów w roku 1918. Natomiast po 10 latach tak zwanego komunizmu było w 1955 roku już tylko 10% analfabetów. Kogo więc Kościół Katolicki edukował w Polsce przez te 1000 lat, jakieś kobiety?!

kobiety i kościół2

Może te argumenty przedstawione przez kompletnie zaślepionego publicystę Codziennej wystarczą katolikom w walce przeciw agresywnym Niewierzącym, ale  na pewno nie wystarczą w starciu z Prawdą Boga Wierzących Inaczej niż Katolicy.

 

 

Wielcy Polacy: Pułkownik Ryszard Kukliński [1930 – 2004] (w 10. rocznicę śmierci Pułkownika, w 75. rocznicę wybuchu II WŚ i w 25. rocznicę Wyzwolenia Polski po Zimnej Wojnie).

Posted in Polska, Słowianie, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 2 Wrzesień 2014

635272840933088844Ryszard Jerzy Kukliński z szablą ułańską otrzymaną w dowód wdzięczności od Narodu Polskiego

Obchodzimy w roku 2014 bardzo wiele ważnych rocznic w Polsce. Przede wszystkim jest to 75. rocznica  Wybuchu II Wojny Światowej (1939- 2014 – 1 września), 70. rocznicę Powstania Warszawskiego (1944- 2014 – sierpień), obchodzimy także 25. rocznicę Wyzwolenia Polski ze Skutków II Wojny Światowej, po zakończeniu Zimnej Wojny (1989-2014 – czerwiec). Obchodzimy też 10. rocznicę Śmierci Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego – jednego z Największych Polaków w dziejach naszego narodu.  Z tego tytułu prezentujemy właśnie jego sylwetkę i dzieło jakiego dokonał. 

 


13/6/1930  –  11/2/2004

„Za to, co zrobiłem, zapłaciłem najwyższą cenę, jaką może zapłacić człowiek. Nie tylko strata moich synów, ale także niesprawiedliwość i krzywdzące oceny w moim kraju bolą mnie bardzo, ale nigdy nie miałem wątpliwości, że dobrze wybrałem. A jeśli miałbym żyć drugi raz – zrobiłbym to samo. Wszystko, co w życiu zrobiłem – robiłem z myślą o Polsce”

Pełne kompendium wiedzy na temat Pułkownika Kuklińskiego i jego dzieła: http://www.videofact.com/mark/Kuklinski/Kukl_druga_po_main.html

 

Tutaj tylko fragmenty:

Zyciorys pulkownika Kuklinskiego
W listopadzie 1981r, gdy Ryszard Kuklinski ”zaginal” Zarzad WSW w rozkazie poszukiwan tak go scharakteryzowal:. wzrost 167 cm, twarz pociagla wlosy ciemnoblad czesane na bok, oczy niebieskie, chod kolyszacy, sylwetka pochylona lekko do przodu. Pulkownik nie byl jeszcze bezpieczny, ale byl juz poza granicami PRL. Sowieckie sluzby specjalne i zwiazane z tymi sluzbami moskiewskie namiestnictwo w Warszawie, przegralo wojne z pierwszym polskim oficerem w NATO.Jak doszlo do tej ”wojny”, w ktorej Kuklinski ryzykowal nie tylko zyciem wlasnym? Jakimi drogami wspinal sie na szczyty Historii, w ktorej stal sie ”Walenrodem” XX wieku?Urodzil sie w Warszawie w 1930 roku, jako syn Anny i Stanislawa. Jego ojciec byl robotnikiem w fabryce pilnikow w Pruszkowie, a nastepnie w Zakladach Inzynierii w Ursusie. Juz przed wybuchem wojny, a jeszcze bardziej w czasie okupacji niemieckiej, zaklady te realizowaly produkcje zbrojna. Kuklinski-senior, dzialal wowczas w organizacji konspiracyjnej Miecz i Plug. W r.1943 zostal aresztowany przez Gestapo, a po sledztwie, z wiezienia na Pawiaku wywieziony do obozu koncentracyjnego Oranienburg-Sachsenhausen. Tam zginal .Po zakonczeniu dzialan wojennych, Ryszard Kuklinski mieszkal we Wroclawiu, pracowal jako goniec w Urzedzie Miasta i uczyl sie w gimnazjum wieczorowym. W r.1947 zostal przyjety do Oficerskiej Szkoly Piechoty. Wyroznial sie jako jeden z najzdolniejszych elewow, ale przed promocja oficerska, gdy sluzby informacji wojskowej wczytaly sie w jego teczke, mial powazne klopoty polityczne, ktore mogly definitywnie przekreslic jego dalsza kariere wojskowa. Chodzilo o to, ze w swoim zyciorysie, wspominajac zameczonego w obozie ojca, wymienil nieopacznie organizacje Miecz i Plug.Ten epizod zyciorysu Ryszarda Kuklinskiego zrealizowal, na podstawie rozmowy z pulkownikiem Konstantym Staniszewskim, bedacym w r.1947 dowodca druzyny, Henryk Piecuch       w swej ksiazce “Akcje specjalne””Za jakis miesiac przyszla do nas jego teczka z rozpracowania.

 -To byla duza teczka?

Najwieksza, jaka kogokolwiek widzialem. Ogromna. Mozna ja porownac do sredniej encyklopedii. Dopisano mu w niej sporo paskudnych spraw, oczywiscie nieprawdziwych, sfabrykowanych. Wiedzialem to. Bylem przeciez jego dowodca ,spalismy przez dwa lata na jednej sali. Ale takze sprawy robiono, aby sie pokazac,wygrac wspolzawodnictwo itp.

– Co pan zrobil z teczka Kuklinskiego?

– Wrzucilem do szafy.

-Nie zameldowal pan szefowi?

– Po co? On juz o wszystkim wiedzial. Rozmawial na ten temat ze mna. Powiedzialem prawde, a przelozony mi uwierzyl. Po pewnym czasie postawilem wniosek o zniszczenie akt z rozpracowania. Szef sie zgodzil. Z prawdziwa przyjemnoscia wrzucilem teczke w ogien. Postawilem wiec drugi wniosek o wyznaczenie Kuklinskiego na stanowisko szefa sztabu batalionu w brygadzie przeciwdesantowej w Kolobrzegu. Tam byla specjalnie dobierana kadra i od opinii oficera informacji duzo zalezalo.

Mozna oczywiscie miec watpliwosci, czy plk Staniszewski mowi prawde, ale wiadomo przeciez, ze historia zna tego rodzaju opacznosciowe dla przyszlosci przypadki.

Istotne jest niewatpliwie to, ze owczesne przezycia mlodego podchorazego. ktoremu grozilo usuniecie ze szkoly oficerskiej tuz przed promocja tylko dlatego, ze organizacja,w ktorej jego ojciec dzialal przeciwko nazistom niemieckim miala polskie nastawienie narodowe i niepodleglosciowe, wywarly bardzo pozytywny wplyw na krztaltowanie patriotycznej postawy, nieufnosci do sowieckiego namiestnictwa, ostroznosci i szczegolnej czujnosci.

ciąg dalszy: http://www.videofact.com/mark/Kuklinski/zyciorys.html

Komentarz plk. Kuklinskiego 2 wrzesien 1997

„Przyjmuję decyzję o rehabilitacji z pewną ulgą, chociaż po 16 latach spędzonych na wygnaniu, gdzie moja rodzina wiele wycierpiała, jest to raczej decyzja symboliczna niż praktyczna. Dziękuję Bogu, że doczekałem tej chwili”

Kuklinski moj bohater
 

  Tak napisal w swoim pierwszym liscie do Amerykanow w sierpniu 1972 roku:

„Przepraszam za moj slaby angielski. Jestem z kraju komunistycznego. Chciałbym w tajemnicy spotkać się z oficerem (podpulkownikiem lub pulkownikiem) Armii Amerykanskiej 17, 18 lub 19 sierpnia w Amserdamie albo 20 lub 22 sierpnia w Ostend. Nie mam duzo czasu. Jestem tu w towarzystwie kolegow i oni nie moga o niczym wiedziec. Zadzwonię do Ambasady Amerykanskiej w Amsterdamie.

 P.V.

Ten oficer musi mówić po rosyjsku albo po polsku.”

Gdy zglosil sie do Amerykanow, to chcial zakladac tajna organizacje w wojsku.

Oczywiscie zakladanie tajnej organizacji w komunistycznej armii nie wchodzilo w rachube i inicjatywe pulkownika wykorzystano w sposob bardziej produktywny.

Z narazeniem wlasnego zycia pulkownik zaczal przekazywac Amerykanom najtajniejsze sekrety Ludowego Wojska Polskiego i Armii Czerwonej.

Wpadl – jak mi powiedzial – poprzez niemieckiego ksiedza-agenta w Watykanie.

Z swoja wspolprace z Amerykanami zaplacil ogromna cene. Zemsta Sowietow byla okrutna. Obaj synowie pulkownika zostali zabici zyjac juz w Ameryce.

Pomimo tego, mowil, ze gdyby mial decydowac jeszce raz, to zrobilby tak samo.

Bolalo go bardzo, ze czesc Polakow nie oceniala pozytywnie tego co robil.

„Moze kiedys zrozumieja moje motytwy”, skomentowal wyniki badan opinii publicznej w Polsce wskazujace, ze rzekomo 50 % respondentow uwazala go za dezertera lub zdrajce.

Czul gleboka potrzebe kontaktow z Polakami. Wbrew wymogom bezpieczenstwa zdecydowal sie na spotkanie z liderami pewnej organizacji etnicznej w Nowym Jorku.

Szesc miesiecy pozniej zginal jego pierwszy syn.

Bardzo dlugo czekal na wydanie ksiazki Weisera. Uwiazany kontraktem, nie mogl w tej sprawie nic zrobic tylko czekac.

Bolaly go niesprawiedliwe i krzywdzace oceny niektorych politykow wolnej i niepodleglej Polski.

Dla mnie pulkownik Kuklinski byl i na zawsze pozostanie wielkim czlowiekiem i prawdziwym bohaterem.

Mark Ruszczynski

Powyższe materiały pochodzą z  portalu: http://www.videofact.com/polska/front/vf_pl.html

http://www.videofact.com/polish.htm

Płk_Ryszard_Kukliński

Z Wikipedii

 

Ryszard Jerzy Kukliński ps. Jack Strong, Mewa (ur. 13 czerwca 1930 w Warszawie, zm. 11 lutego 2004 w Tampie) – pułkownik Ludowego Wojska Polskiego, zastępca szefa Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego WP (PRL), tajny współpracownik CIA.

Urodził się w rodzinie robotniczej o tradycjach katolickich i związanych z PPS. Jego ojciec Stanisław, żołnierz Miecza i Pługa, podczas II wojny światowej został aresztowany za działalność konspiracyjną i zginął w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen[1].

Ryszard Kukliński zaraz po wojnie, w wieku 15 lat, rozpoczął pracę we Wrocławiu, w Miejskiej Straży Ochrony Obiektów; jego zadaniem było pilnowanie fabryki mydła. Zachowane dokumenty wskazują także, że od 7 marca do 13 kwietnia 1946 był aresztowany jako podejrzany o napad rabunkowy[2].

Służba w ludowym Wojsku Polskim

W 1947 r. w wieku 17 lat został przyjęty do Oficerskiej Szkoły Piechoty nr 1 we Wrocławiu, którą ukończył we wrześniu 1950 roku, uzyskując stopień chorążego (przed ukończeniem szkoły, w 1950 roku został z niej z nieznanych przyczyn usunięty, lecz po 2 tygodniach przywrócony)[2]. W latach 1950–1953 służył w 9 Pułku Piechoty w Pile na stanowisku dowódcy plutonu w stopniu chorążego. W 1951 r. został skierowany do Wyższej Szkoły Piechoty w Rembertowie i po jej ukończeniu został dowódcą kompanii w 9 Pułku Piechoty.

W 1953 r. został szefem sztabu 15 batalionu przeciwdesantowego w 3 Brygadzie Przeciwdesantowej w Kołobrzegu, a w roku 1954 został dowódcą 18 Batalionu Obrony Wybrzeża (skadrowany) w 3 Brygadzie Przeciwdesantowej w Kołobrzegu w stopniu kapitana. W 1956 ukończył kurs dowódców pułku przy Akademii Sztabu Generalnego. W 1957 r. służył 5 Kołobrzeskim Pułku Piechoty będącym od 1949 roku w składzie 12 Dywizji Piechoty na stanowisku dowódcy 1 batalionu w stopniu kapitana. Pod koniec 1957 r. został przeniesiony na własną prośbę do 3 Brygady Przeciwdesantowej w Kołobrzegu, a po jej przeformowaniu w 1958 był w 82 Pułku Zmechanizowanym w Kołobrzegu będącym w strukturze 8 Dywizji Zmechanizowanej.

W 1960 r., służąc w Kołobrzegu, zdał maturę i rozpoczął studia w Akademii Sztabu Generalnego WP, a po ich ukończeniu w 1963 r. został awansowany do stopnia majora. Szybko piął się po szczeblach kariery: służył jako oficer sztabowy i przygotowywał m.in. plany inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. W latach 1967–1968 służył w Międzynarodowej Komisji Kontroli i Nadzoru Układów Genewskich w Wietnamie.

Przynajmniej od 1962 Kukliński współpracował z kontrwywiadem wojskowym – Zarządem II Szefostwa Wojskowej Służby Wewnętrznej. Zdaniem niektórych badaczy istnieją przesłanki, że już wcześniej – od końca lat 40. – współpracował z Informacją Wojskową[2]. W Wietnamie, jak i podczas rejsów swoim jachtem do Europy Zachodniej, odbywanych od 1964 roku, wykonywał zadania na rzecz polskiego wywiadu[2].

Po studiach w ASG WP służył w Oddziale Szkolenia Operacyjnego Sztabu Generalnego (SG WP), następnie był szefem Oddziału Planowania Ogólnego w Zarządzie Operacyjnym i ostatecznie szefem Oddziału I – zastępcą szefa Zarządu I Operacyjnego SG WP[2]. W 1974 roku ukończył trzymiesięczny Wyższy Kurs Akademicki w Akademii Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych ZSRR im. Woroszyłowa[2].

Według samego Kuklińskiego nawiązał on współpracę z wywiadem amerykańskim CIA podczas rejsu do Europy Zachodniej w 1972 roku, wysyłając list do attaché wojskowego przy ambasadzie USA w Bonn. Do pierwszego spotkania doszło 18 sierpnia 1972 r. w Hadze[2]. Według jego relacji planował zawiązać w Wojsku Polskim spisek przeciw ZSRR, jednak CIA odwiodła go od tego, jako od działania skazanego na niepowodzenie. Zamiast tego poproszono go o przekazywanie informacji mogących zaszkodzić Związkowi Radzieckiemu. W latach 1971–1981 Kukliński przekazał na Zachód ponad 40 tys. stron dokumentów dotyczących PRL, ZSRR i Układu Warszawskiego. Dokumenty te dotyczyły między innymi planów ZSRR użycia broni nuklearnej, danych technicznych najnowszych sowieckich broni m.in. czołgu T-72 i rakiet Strzała-2, rozmieszczenia radzieckich jednostek przeciwlotniczych na terenach Polski i NRD, metod stosowanych przez Armię Czerwoną w celu uniknięcia namierzenia jej obiektów przez satelity szpiegowskie, planów wprowadzenia stanu wojennego w Polsce.

Ucieczka na Zachód

W obliczu bezpośredniego zagrożenia dekonspiracją Kukliński wraz z żoną i dwoma synami uciekł z Polski i dotarł do Stanów Zjednoczonych – z pomocą CIA – na krótko przed wprowadzeniem stanu wojennego w Polsce 13 grudnia 1981 roku. Trzy lata później, 23 maja 1984 roku, został skazany zaocznie przez sąd wojskowy w Warszawie na karę śmierci[3]. Wyrok został złagodzony do 25 lat więzienia w 1990 r., a w 1995 r. wyrok uchylono i Kuklińskiemu przywrócono stopień pułkownika. Sprawę skierowano ponownie do prokuratury wojskowej i postanowieniem z 22 września 1997 śledztwo umorzono, argumentując, że Kukliński działał w stanie wyższej konieczności, przy czym uzasadnienie zostało utajnione[2].

Jego pełnomocnikiem był Józef Szaniawski, którego starania doprowadziły do rehabilitacji płk. Kuklińskiego[4]. Kukliński odwiedził Polskę w kwietniu 1998 r. Był inicjatorem powstania Pomnika Katyńskiego w Warszawie, odsłoniętego 6 maja 1998. Po rehabilitacji nadano mu m.in. honorowe obywatelstwa miast Krakowa[5] i Gdańska.

Kukliński zmarł 11 lutego 2004 w wieku 73 lat w szpitalu. Przyczyną śmierci był udar mózgu.

Urnę z prochami płk. Kuklińskiego przywiózł do Polski Józef Szaniawski[6]. 19 czerwca 2004 r. w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie spoczęły prochy płk. Kuklińskiego i jego starszego syna Waldemara, który zginął w sierpniu 1994 roku w niejasnych okolicznościach (został kilkakrotnie rozjechany przez terenowy samochód na terenie kampusu uniwersyteckiego w Phoenix na oczach świadków. Sprawców nie ujęto – w odnalezionym samochodzie nie odkryto żadnych odcisków palców[7]). Drugi syn, Bogdan Kukliński, według oficjalnej wersji zaginął bez śladu podczas morskiego rejsu w 1993 roku. W 2009 roku „Wprost” wysunęło hipotezę, że zaginięcie zostało sfingowane przez CIA w ramach programu ochrony świadków[8].

Ryszard Kukliński był mężem Joanny z domu Christ, urodzonej w Mysłowicach (1932-2013)[9][10].

W grudniu 2008 r. CIA ujawniła raporty Kuklińskiego z roku 1981 zawierające między innymi charakterystykę gen. Jaruzelskiego[11].

800px-Ryszard_Kuklinski_-_grave

Kontrowersje

Ocena postaci Ryszarda Kuklińskiego budzi kontrowersje wśród publicystów i skrajne emocje opinii publicznej w Polsce. Wśród zarzutów wymieniane jest złamanie przysięgi wojskowej i narażenie infrastruktury kraju oraz polskich sił zbrojnych na większe straty podczas ewentualnej wojny. Ale w przypadku wojny, jak mówił dokument podpisany przez Jaruzelskiego, ZSRR przejęłoby kontrolę nad wojskiem polskim, a więc i nad samym państwem polskim. Dochodziło na tym tle do incydentów, między innymi nieznani sprawcy uszkodzili w nocy z 12 na 13 grudnia 2011 r. popiersie płk. Kuklińskiego w Parku im. H. Jordana w Krakowie. Zamalowano napis „pułkownik” i dopisano pod nazwiskiem słowo „zdrajca”. Z boku pomnika namalowano napis „śmierć USA”, pomalowano też czerwoną farbą lewe ramię popiersia.

Ze względu na tajność większości dokumentacji związanej ze służbami specjalnymi, działalność Ryszarda Kuklińskiego budzi kontrowersje również u historyków. Zdaniem m.in. Pawła Wieczorkiewicza i Franciszka Puchały, istnieje możliwość, że był on w istocie podwójnym agentem, działającym na rzecz wywiadu radzieckiego GRU[2][12][13]. Na taką możliwość wskazywał również Czesław Kiszczak[12], a bezpośrednio twierdził tak były radziecki attaché wojskowy Jurij Ryliow[2]. Poinformowanie Amerykanów o planach wprowadzenia stanu wojennego, wiążącego się z odsunięciem ryzyka interwencji radzieckiej w Polsce, mogło być według tej tezy korzystne dla strony radzieckiej, chcącej uniknąć nieprzewidywalnych zachowań rządu USA[12]. Historycy ci podkreślają, że wiedza przypisywana Kuklińskiemu jest wyolbrzymiana, a zwłaszcza nie mógł on znać planów wojennych ZSRR, do których polscy oficerowie w ogóle nie mieli dostępu[2]. Zauważa się także, że Kukliński w latach 70. żył na bardzo wysokiej stopie materialnej, jak na oficera Wojska Polskiego, co nie budziło podejrzeń, a po jego ucieczce strona radziecka nie wyciągnęła żadnych konsekwencji wobec gen. Kiszczaka, odpowiedzialnego za polski wywiad[12].

Awanse

  • Naramiennik Chorazy LWP 43-52.svg chorąży – 1950
  • Naramiennik Podporucznik land.png podporucznik – 1951
  • Naramiennik Porucznik land.png porucznik – 1952
  • Naramiennik Kapitan land.png kapitan – 1955
  • Naramiennik Major land.png major – październik 1963
  • Naramiennik Podpułkownik land.png podpułkownik – czerwiec 1967
  • Naramiennik Pułkownik land.png pułkownik – 1972

Ordery i odznaczenia

  • Srebrny Krzyż Zasługi
  • Srebrny Medal „Za zasługi dla obronności kraju”
  • Srebrny Medal „Siły Zbrojne w Służbie Ojczyzny”
  • Brązowy Medal „Za zasługi dla obronności kraju”
  • Brązowy Medal „Siły Zbrojne w Służbie Ojczyzny”
  • Medal Polonia Mater Nostra Est – 1998
  • Medal Zwycięstwa i Wolności
  • Medal 10-lecia Polski Ludowej
  • Krzyż Armii Krajowej

Kukliński otrzymał również wysokie odznaczenie CIA – Distinguished Intelligence Medal[14], które aż do tego momentu nadawane było wyłącznie obywatelom USA.

W 1998 roku został odznaczony Medalem Polonia Mater Nostra Est.

Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych od chwili śmierci Ryszarda Kuklińskiego zabiega o awansowanie go do stopnia generała brygady i uhonorowanie Orderem Orła Białego. Bezskutecznie zwracało się wcześniej w tej sprawie z podobnymi apelami do prezydentów Aleksandra Kwaśniewskiego i Lecha Kaczyńskiego.

O pośmiertne podniesienie rangi pułkownika Ryszarda Kuklińskiego do rangi generała zwróciła się 18 lutego 2004 roku do prezydenta RP inicjatywa polityczna „Centrum” pod przewodnictwem prof. Zbigniewa Religi.

Izba Pamięci

W 2006 na warszawskiej Starówce, przy ul. Kanonii 20/22 (w pobliżu katedry św. Jana Chrzciciela) utworzono Izbę Pamięci Pułkownika Kuklińskiego[15]. 17 listopada 2010 Hanna Gronkiewicz-Waltz podjęła decyzję o jej zamknięciu[16], jednak decyzję cofnęła i izba pamięci nadal jest otwarta[17]. Założycielem i dyrektorem Izby Pamięci Pułkownika Kuklińskiego był Józef Szaniawski; po śmierci którego kieruje nią jego syn, Filip Frąckowiak[18].

Publikacje i filmy o płk. Kuklińskim

RKukliński

Wydawnictwo podziemne z 1987 r.

Wśród publikacji książkowych pojawiły się dotychczas następujące pozycje:

  • Andrzej Krajewski, Bohater z bliska. Zasługa dla Polski,1999.
  • Andrzej Krajewski, Zasługa dla Polski, 2014, e-book.
  • Józef Szaniawski, Pułkownik Kukliński. Misja Polska,
  • Józef Szaniawski, Samotna misja – pułkownik Kukliński i zimna wojna, 2000,
  • Józef Szaniawski, Pułkownik Kukliński – tajna misja, 2008,
  • Benjamin Weiser, Ryszard Kukliński. Życie ściśle tajne.
  • Maria Nurowska, Mój przyjaciel zdrajca, 2004
  • Marek Barański, Nogi Pana Boga, 2010
  • Yust Ronald, Jack Strong Vel Ryszard Kukliński nadaje, 2014
  • Franciszek Puchała, Szpieg CIA w polskim Sztabie Generalnym, 2014

Filmy:

  • Pułkownik Kukliński, film dokumentalny z 1997, reż. Andrzej Trzos-Rastawiecki;
  • Sprawa Pułkownika Kuklińskiego, film dokumentalny z 1998, reż. Jolanta Kessler, Józef Szaniawski;
  • Gry wojenne, film dokumentalny z 2008, reż. Dariusz Jabłoński. Jego premiera odbyła się w grudniu 2008 w siedzibie CIA[19];
  • Jack Strong, film fabularny z 2014, reż. Władysław Pasikowski, w rolę pułkownika Ryszarda Kuklińskiego wcielił się Marcin Dorociński.
  • Pułkownik Ryszard Kukliński: Samotny bohater, który uratował nas od zagłady

Pułkownik Ryszard Kukliński miał dostęp do najbardziej tajnych dokumentów Układu Warszawskiego. Poznał plany nuklearnej ofensywy paktu przeciwko Zachodowi. Ta wojna oznaczałaby zagładę Polski i znacznej części Europy. Przekazując te informacje Stanom Zjednoczonym, sparaliżował agresywne plany Związku Radzieckiego.

Czytaj więcej na http://nowahistoria.interia.pl/prl/news-pulkownik-ryszard-kuklinski-samotny-bohater-ktory-uratowal-n,nId,1099357#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

  • Pułkownik Ryszard Kukliński: Samotny bohater, który uratował nas od zagłady

Pułkownik Ryszard Kukliński miał dostęp do najbardziej tajnych dokumentów Układu Warszawskiego. Poznał plany nuklearnej ofensywy paktu przeciwko Zachodowi. Ta wojna oznaczałaby zagładę Polski i znacznej części Europy. Przekazując te informacje Stanom Zjednoczonym, sparaliżował agresywne plany Związku Radzieckiego.

Czytaj więcej na http://nowahistoria.interia.pl/prl/news-pulkownik-ryszard-kuklinski-samotny-bohater-ktory-uratowal-n,nId,1099357#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Krzysztof Lewandowski – Nowa Ekonomia [w Niezależnej Telewizji, Fundacja Wolna Ludzkość]

Posted in nauka, Polska, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 15 Sierpień 2014

W ciągu najbliższych 10 lat, a więc do roku 2024,  700 zawodów zostanie w skali masowej zastąpionych robotami. Wśród nich są zawody takie jak sprzedawca, kasjer, taksówkarz, recepcjonista, piekarz i wiele wiele innych naprawdę popularnych. Ludzie ci zostaną zastąpieni prostymi komputerami albo robotami nowej generacji.

CB

 

https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=-UwzkQ5iePo

Opublikowany 11 mar 2014

Ekonomia miłości wyrasta z poszanowania życia i chronienia wszelkich jego form. Przejawami życia jest własne ciało i umysł każdej istoty, o które ekonomia miłości dba, gdyż ciało jest siedliskiem i źródłem życia, a umysł pozwala ogarnąć ekonomię miłości i zastosować się do jej reguł.

Krzysztof Lewandowski – ekonomista na temat mechanizmów działania ekonomii.

 

 

 

klew

http://wolnaludzkosc.pl/wsp%C3%B3%C5%82tw%C3%B3rcy/item/86340-krzysztof-lewandowski

1 08 2014 – 70. rocznica najważniejszego polskiego powstania!

Posted in nauka, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 31 Lipiec 2014

index.1Powstanie Warszawskie. Walczyła w nim nie żyjąca już  moja ciocia, Aleksandra, żona Henryka Białczyńskiego. Była w tym powstaniu ranna, ale przeżyła (walczyła na Woli). Zaraz po wojnie w Krakowie, spotkała  stryja, (był w PPS i w Spółdzielni Czytelnik od czasów przedwojennych).

 

https://www.youtube.com/watch?v=3WGgRYKNtbo

„Warszawskie dzieci” w interpretacji słoweńskiego zespołu Laibach otwierają płytę „1 VIII 1944. Warszawa” wydaną przez Narodowe Centrum Kultury ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w związku z 70. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego.

Teledysk wyreżyserował Karol Wasilewski we współpracy z Markiem Horodniczym (Narodowe Centrum Kultury). W klipie wykorzystano fragmenty filmu w reż. Jana Komasy pt. „Miasto ’44”.

 

 

Przez jakiś czas mieszkali w Krakowie, na Łobozwie przy ulicy  Przeskok, w rodzinnej posiadłości Sułkowskich i Białczyńskich. Jej mama tutaj, na Przeskoku, umarła. Stryjostwo przenieśli się potem na Dolny Śląsk, później do Płocka i wreszcie do Warszawy. Tak więc to między innymi Powstanie Warszawskie spowodowało, że dzisiaj istnieje i pięknie rozwija się warszawska gałąź rodziny Białczyńskich.

Warsaw_Uprising_-_ChwatChwat

Mało jest powstań tak ważnych w dziejach jakiegokolwiek narodu jak to, które wybuchło 1 sierpnia 1944 roku w Polsce. Miało ono moc odstraszającą tysiąca innych powstań jakie wydarzyły się w dziejach świata. Pokazało determinację i moc wręcz magiczną, natchnioną Narodu Polskiego! Jest ono przykładem bezprecedensowym. Tak strasznym że tzw. Zachód  (Francja, USA, W. Brytania) wolały nie pamiętać, że ono miało miejsce przez całe 50 lat Zimnej Wojny i dalszej Polskiej Niewoli Kolonialnej pod radzieckim butem. Przerażenie władców Kremla od chwili tego powstania trzymało ZSRS z daleka od zbrojnej ingerencji nad Wisłą.

The_Saski_Palace_Warsaw,_destroyed_by_Germans_in_1944Pałac Saski

Kreml wymyślił więc inny plan „Rozwiązania Kwestii Polskiej”, był to plan eksterminacji masowej, całej polskiej przestrzeni geograficznej, przez wojnę atomową. Rozmieszczono na naszej ziemi potajemnie rakiety z głowicami jądrowymi w radzieckich bazach. To na nie miały się skierować pierwsze pociski atomowe z Zachodu w kontruderzeniu. Polska armia miała zostać wybita do nogi a ludność odparowana. Taką rolę wyznaczył Polakom Kreml w swoich zimnowojennych scenariuszach. Zdemaskował ich pułkownik Ryszard Kukliński – bezwzględnie, jeden z największych polskich bohaterów narodowych. 

https://www.youtube.com/watch?v=f1LGJIqROIA

Wy nasi przodkowie, bohaterowie Powstania Warszawskiego  – Ty cała Warszawo Przedwojenna, wy wszyscy rdzenni Warszawiacy, a także ci Polacy, którzy jak moja ciocia przybyli do stolicy Polski w czasie okupacji z różnych stron świata (była z urodzenia po matce Łotewką, po ojcu Rosjanką, a z wychowania 2-giego męża matki, a swojego ojczyma, Polaka, oficera Wojska Polskiego  – Polką z Łotwy), przybyli do Warszawy po to, żeby walczyć od 1 sierpnia 1944 roku, dokonaliście niebywałego czynu.

r02

To była hekatomba, eksplozja krwi na skalę Ziemi. Akt odwagi, szaleńczego, straceńczego, niezabijalnego polskiego ducha. Stosunek sił 40 : 1 . Nonsens? A jednak! Zbrodnicza eksterminacja Warszawy, bestialskie ludobójstwo i unicestwienie miasta dom po domu dokonane przez Niemców przy udziale i milczącym, wyczekującym wsparciu ZSRS, zostało zapamiętane przez świat na zawsze. Na zawsze zapamiętano też owego niezniszczalnego, przerażającego Polskiego Ducha. Powstanie Warszawskie stało się doświadczeniem zbiorowym ludzkości, którego już nigdy miała nie zapomnieć. Nie zapomniała. I nie zapomni. 

r44Tak zwane „Wysiedlenie” 500.000 Warszawiaków do niewolniczej pracy w Niemczech.

I dzisiaj istnieje na Kremlu podobny plan, tylko trochę zmodyfikowany. Jest tak, bo Warszawa zajmuje pierwsze miejsce na Czarnej Liście każdej Satrapii w Euro-Azji.

 

Destroyed_Warsaw,_capital_of_Poland,_January_1945Rozwiązanie „problemu polskiego” w duchu niemiecko-rosyjskim (KGBowsko-sefardyjskim)

Pogrobowcom KGB/GRU w Polsce,Moskalom z ducha i z kremlowskiego żołdu, tym Niemcom którym marzy się panowanie niesłowiańskiego Berlina nad Polską, V kolumnie jednych i drugich stale tutaj na Naszej Ziemi obecnej, wszystkim zdrajcom Polski, którzy ją zaprzedają OBCYM przypominamy DZISIAJ czym jest Duch Polski, Król Duch, Duch Starożytnej Tradycji Wojowskiej – Armii Upiorów i najgłębszych korzeni dziejowych Scytów i Sarmatów – Harusów i Lechitów – Wielkiego Kaganatu SIS!

 

Godzina W – LAO CHE

https://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM

 

Przypomnimy tutaj  tylko fragmentarycznie kilka epizodów z powstania i odsyłamy linkami do portali na stałe  poświęconych tamtym wydarzeniom:

sppw_logo

Ze strony Stowarzyszenia Pamięci Powstania Warszawskiego 1944

http://www.sppw1944.org/index.html?http://www.sppw1944.org/powstanie/wola_rzez.html

Rzeź Woli

          Powstanie Warszawskie, dla dużej części społeczeństwa warszawskiego, w tym ludności Woli, było zaskoczeniem. Jednak radość w pierwszych godzinach była ogromna i spontaniczna.
Ludzie zmęczeni tyranią okupanta, teraz spodziewali się rychłego końca ponad pięcioletniego koszmaru.

To, co wydarzyło się na Woli w następnych dniach Powstania przekroczyło wszelką wyobraźnię…
Niemieckie szwadrony śmierci przetaczały się przez dzielnicę, idąc od zachodnich rogatek w kierunku Śródmieścia, „wycinały” wszystko, co żywe, burząc i paląc całą infrastrukturę.

Rzezi Woli Niemcy dokonali na niewinnych ludziach, wyciągając ich z mieszkań całymi rodzinami. Byli wśród nich chorzy, dzieci i niemowlęta.
Mordu dokonywano na podwórzach, większych placach, ulicach…, gdzie przy użyciu broni ręcznej, karabinów maszynowych ustawionych na podpórkach na ziemi, granatów, a nawet czołgu, z działa którego strzelano do ludzi przy ul. Wolskiej k/Elekcyjnej.

Wybijano ludność cywilną dom po domu, ulica po ulicy… Dokonano tej zagłady w ciągu kilku dni, lecz apogeum zbrodni przypada na 5 i 6 sierpnia 1944 r. Po dokonaniu mordu palono domy. Było wiele przypadków, gdzie palono ludzi żywcem w podpalanych domach, nie pozwalając im ich opuścić.

Części ludności zaplanowano inny rodzaj śmierci – pod przymusem tworząc z nich „żywe barykady” i „żywe tarcze” dla osłony żołnierzy niemieckich atakujących barykady powstańcze. Od 4 sierpnia Niemcy wprowadzili też do akcji bombowce nurkujące bombardujące bez przerwy dzielnicę.

Wola zginęła – wymordowano w mękach jej ludność a domy spalono. Szacuje się, że zamordowano ok. 50.000 ludzi. Był to bezprzykładny akt ludobójstwa na bezbronnej ludności cywilnej. W ciągu kilku dni zamordowano tu ponad dwa razy tyle ludzi niż w Katyniu, Charkowie i Miednoje.

 

220px-Polish_civilians_murdered_by_German-SS-troops_in_Warsaw_Uprising_Warsaw_August_1944

Po wybuchu 1 sierpnia 1944 r. Powstania Warszawskiego pierwsze silne uderzenia zbrojne Niemców zostało skierowane na dwie zachodnie dzielnice Warszawy: Wolę i Ochotę. Niemcy chcieli zabezpieczyć trakt komunikacyjny dla wojska z zachodu do mostów na Wiśle, na Pragę i dalej na wschód.
Nacierający Niemcy od pierwszych dni powstania realizowali rozkaz Hitlera i Himmlera, który nakazywał, że „każdego mieszkańca należy zabić, nie brać żadnych jeńców”. Dyrektywa ta była realizowana z całą bezwzględnością.
Po wypieraniu powstańców z pozycji w zachodniej części Woli Niemcy natychmiast przystąpili do mordowania ludności cywilnej na zajętych terenach i podpalania domów, często razem z ludźmi. Po przybyciu w dniach 3-4 sierpnia 1944 r. do Warszawy niemieckich posiłków z rejonu Poznania działania niemieckie nasiliły się.

więcej: http://www.sppw1944.org/index.html?http://www.sppw1944.org/powstanie/wola_rzez.html

 

Erich von dem Bach-ZelewskiNeofita, Słowianin, morderca Warszawiaków. Zgodnie z relacją SS-Obergruppenführera Ericha von dem Bach-Zelewskiego, którego mianowano dowódcą sił wyznaczonych do stłumienia powstania, rozkaz brzmiał mniej więcej następująco: „każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców. Warszawa ma być zrównana z ziemią i w ten sposób ma być stworzony zastraszający przykład dla całej Europy”[12].

Zbrodnie niemieckie – Wiki

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnie_niemieckie_w_powstaniu_warszawskim

Zbrodnie niemieckie w powstaniu warszawskim – masowe mordy na ludności cywilnej i jeńcach wojennych, ataki na niebronione obiekty cywilne, gwałty, wysiedlenia, grabieże, niszczenie mienia oraz inne poważne naruszenia prawa wojennego, których dopuszczały się niemieckie oddziały policyjne i wojskowe biorące udział w tłumieniu powstania warszawskiego.

Historycy oceniają, że w sierpniu i wrześniu 1944 śmierć poniosło około 150–180 tys. cywilnych mieszkańców Warszawy[1][2], z czego co najmniej 63 tys. poza działaniami bojowymi[3]. Wypędzonych zostało około 550 tys. mieszkańców stolicy oraz 100 tys. osób z miejscowości podwarszawskich[4], spośród których blisko 150 tys. wywieziono na roboty przymusowe lub do obozów koncentracyjnych. W wyniku walk prowadzonych w sierpniu i wrześniu 1944, jak również na skutek systematycznego wyburzania i palenia miasta prowadzonego w następnych miesiącach przez niemieckie oddziały niszczycielskie, zagładzie uległo 55 procent przedwojennej zabudowy Warszawy[5].

 

więcej: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnie_niemieckie_w_powstaniu_warszawskim

Victims_of_Wola_MassacreMasakra na Woli

http://www.1944.pl

Sierpień 1944
  • Bastion Elektrownia. 1 sierpnia ok. godz. 21. oddziały WSOP pod dowództwem kpt. Stanisława Skibniewskiego „Cubryny” zdobywają część terenu Elektrowni Miejskiej na Powiślu. 2 sierpnia nadal trwa wymiana ognia z pojedynczymi strzelcami lub małymi oddziałami wroga. Zdobycie elektrowni ma ogromne znaczenie strategiczno – wojskowe. Dzięki energii elektrycznej funkcjonują szpitale, wytwórnie zbrojeniowe i drukarnie, pracują radiostacje. Powstańcy utrzymują elektrownię w swych rękach przez miesiąc. Niemcy bombardują ją 4 września. Dzień później Powstańcy opuszczają teren elektrowni. Warszawa pogrąża się w ciemnościach.

 

  • Bank przy Bielańskiej. 1 sierpnia oddziałom XII zgrupowania nie udaje się zająć potężnego gmachu Banku Polskiego przy Bielańskiej, choć niemiecka załoga banku znajduje się w okrążeniu. Nocą z 3 na 4 sierpnia gen. Stahel przysyła wozy bojowe, którymi Niemcy ewakuują się bez walki. Rankiem 4 sierpnia Powstańcy zajmują budynek i budują barykady. Oddziały niemieckie w ciągu następnych tygodni nieustannie atakują pozycje Powstańców przy Bielańskiej. Najcięższe walki o bank trwają od 20 sierpnia. 1 września, w obawie przed okrążeniem, Powstańcy wycofują się w stronę Hipotecznej.

 

  • Zdobycie Poczty Głównej. 2 sierpnia batalion „Kiliński” rtm. Henryka Roycewicza „Leliwy”, wspierany przez inne oddziały powstańcze, atakuje gmach Poczty Głównej przy pl. Napoleona. Powstańcy udaremniają niemieckie próby odsieczy. Niemcom udaje się ewakuować jedynie część załogi poczty. O godz. 16.00 Powstańcy przypuszczają decydujący szturm. Szybko opanowują gmach poczty, likwidując ostatni punkt oporu nieprzyjacielskiego w rejonie pl. Napoleona. Straty niemieckie wynoszą kilkudziesięciu zabitych oraz 57 wziętych do niewoli, w tym 34 rannych. Powstańcy zdobywają dużo broni.

 

  • Walki na Chłodnej I Grzybowskiej. 3 sierpnia batalion „Chrobry I” zdobywa posterunek policji niemieckiej – „Nordwache” na rogu Chłodnej i Żelaznej. Niemcy, po spacyfikowaniu Woli, chcą zabezpieczyć drogę przelotową z Woli do mostu Kierbedzia. 7 sierpnia oddziały Dirlewangera zajmują Chłodną. Powstańcy umacniają się na Grzybowskiej, która staje się odcinkiem „twardego frontu”. Toczą się zacięte walki w obronie tego rejonu. Oddziały kpt. Wacława Stykowskiego „Hala” i zgrupowania „Chrobry II” odpierają ataki wroga do końca Powstania.

 

  • Reduty na Ochocie. Na Ochocie szczególną rolę odgrywają dwa punkty oporu. „Reduta Kaliska” jest  usytuowana na terenie ograniczonym ulicami Kopińską, Grójecką, Niemcewicza i Szczęśliwicką. „Redutę Wawelską” tworzy zwarty pierścień bloków mieszkalnych pomiędzy Wawelską, Pługa, Mianowskiego i Uniwersytecką. Bronią ich oddziały złożone z niedobitków różnych jednostek. Obie placówki blokują wrogi tranzyt przez Ochotę i zatrzymują atakujących na przedpolach Śródmieścia. Są najbardziej na południowy zachód wysuniętymi placówkami powstańczymi. Obrońcy opuszczają je, kolejno, 9 i 11 sierpnia.

 

  • Dom Turystyczny. 3 sierpnia oddziały Zgrupowania „Chrobry II” zdobywają Dom Turystyczny na rogu Al. Jerozolimskich i pl. Starynkiewicza. Dzięki temu Powstańcy mogą skutecznie blokować jedną z głównych arterii miasta. 12 sierpnia pozycje powstańcze atakują idące z Ochoty oddziały RONA. Po ciężkich walkach „Chrobry II” wycofuje się na północną stronę Al. Jerozolimskich. Niemcy obsadzają Dom, skąd ostrzeliwują zajęte przez Powstańców Dworzec Pocztowy i Dom Kolejowy. Na wysokości Domu Turystycznego w dniach 27 – 30 września spotykają się w Alejach parlamentariusze obu stron.


  • Przejście przez aleje. Nocą z 7 na 8 sierpnia Powstańcy rozpoczynają budowę wykopu i barykady, osłaniającej przejście przez Al. Jerozolimskie. Od strony domu nr 20 pracują żołnierze 8. kompanii Batalionu „Kiliński” i saperzy Okręgu. Z przeciwka, spod nr 17, pod ciągłym ostrzałem działają saperzy z batalionów „Bełt” i „Iwo”. Przejście przez Aleje umożliwia utrzymanie łączności oddziałów bojowych północy i południa Śródmieścia. Cywilom służy jako szlak komunikacyjny, używany głównie nocą. Przejście przez Aleje utrzymuje się do końca Powstania, mimo że jest celem nieustannych ataków niemieckich.

 

  • Zdobycie PAST-y. W nocy z 19 na 20 sierpnia oddziały powstańcze pod dowództwem rtm. Henryka Roycewicza „Leliwy” atakują ośmiopiętrowy gmach PAST-y przy Zielnej 37/39. Po kilkunastu godzinach ciężkich walk Powstańcy likwidują punkt uciążliwego ostrzału nieprzyjaciela. Straty wroga to 38 zabitych, wielu jest rannych i poparzonych. 121 Niemców dostaje się do niewoli. Spośród Powstańców ginie nie mniej niż 17. W gmachu PAST-y żołnierze AK zdobywają duże ilości broni. Niemal codziennie przy budynku dyżuruje któryś z operatorów filmowych lub fotoreporterów, szturm PAST-y jest więc dobrze udokumentowany.

 

  • Kościół Św. Krzyża. 23 sierpnia oddziały Armii Krajowej zdobywają i utrzymują przez kilkanaście następnych dni ważny ośrodek oporu Niemców: Komendę Policji przy Krakowskim Przedmieściu 1, kościół św. Krzyża i przedwojenne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. XVII-wieczna świątynia w wyniku niemieckiego ostrzału, pożaru i detonacji dwóch „goliatów” ulega poważnemu zniszczeniu. Figura Chrystusa niosącego krzyż pada na bruk z ręką uniesioną w górę. Odbudowany po wojnie kościół staje się symbolem trwania Polaków w wierze.

 

  • Niemiecki Bastion – Uniwersytet. 1 sierpnia oddziały Zgrupowania „Krybar” atakują bezskutecznie Uniwersytet. Niemcy czynią zeń bastion, trzymający w szachu oddziały powstańcze na Powiślu. 23 sierpnia, równocześnie z rozpoczęciem szturmu oddziałów powstańczych na kościół św. Krzyża i Komendę Policji, kpt. Cyprian Odorkiewicz „Krybar” podejmuje drugą próbę opanowania terenów UW. W akcji biorą udział powstańcze wozy bojowe „Kubuś” i „Szary Wilk”. Natarcie załamuje się wobec przewagi wroga. Ostatni, nieudany atak Powstańcy podejmują 2 września. Uniwersytet pozostaje w rękach Niemców do końca Powstania.

 

  • Walki o Starówkę. 6 sierpnia Niemcy odcinają Stare Miasto od Śródmieścia. Przez następne tygodnie załoga Starówki pod dowództwem płk. Karola Ziemskiego „Wachnowskiego” wiąże w walce znaczne siły nieprzyjacielskie. Tym samym opóźnia niemieckie natarcie na pozostałe części miasta. Wróg kieruje na Starówkę najcięższą broń i lotnictwo. Ma niemal dwukrotną przewagę liczebną. Powstańcy podejmują próby przebicia się na Żoliborz i do Śródmieścia. 13 sierpnia zamyka się pierścień wojsk niemieckich wokół Starego Miasta. Krwawe walki trwają od 19 sierpnia do 2 września. Ostatnie oddziały powstańcze ewakuują się kanałami do Śródmieścia.

więcej: http://www.1944.pl/historia/encyklopedia/powstanie_warszawskie/walka/sierpien_1944/

Warsaw_insurgents_executed_by_GermansPowstanie warszawskie na Pradze

http://pragapn.republika.pl/powstanie/

1 sierpnia 1944 roku, w stolicy o 17.00 wybiła godzina „W” – rozpoczęło się Powstanie Warszawskie. Przeciwko żołnierzom niemieckim w liczbie około 16 tys. stanęło około 50 tys. powstańców. Niestety, zaledwie 5 tys. polskich żołnierzy było dobrze uzbrojonych, Niemcy natomiast dysponowali bronią pancerną, artylerią i lotnictwem. To zaważyło na końcowym efekcie powstania, które zakończyło się po 63 dniach…
Dla stolicy walka o wolność była czymś oczywistym – jej mieszkańcy chcieli odpłacić Niemcom za bombardowania we wrześniu 1939 r., za 5 lat ciężkiej okupacji z łapankami, upokorzeniem i egzekucjami. Podjęcie walki miało przyspieszyć wyzwolenie miasta, a zarazem wyjaśnić sytuację polityczną. Polacy chcieli objąć władzę nad Warszawą przed wkroczeniem Armii Czerwonej, gdyż wtedy Rosjanie musieliby tę władzę zaakceptować bądź złamać ją siłą „na oczach” całego świata. Pod koniec lipca wojska radzieckie dotarły nad Wisłę, a na miasto z radzieckich samolotów spadały ulotki wzywające do walki z okupantem, zaś Niemcy zaczęli opuszczać Warszawę.
index.10

31 VII 1944 r.  – poniedziałek
Pułkownik Antoni Chruściel „Monter” (przywódca powstania) otrzymał od Tadeusza Bora-Komorowskiego (komendant główny Armii Krajowej) rozkaz: „Jutro o piątej po południu rozpocznie pan działania”.

 

 

1 VIII 1944 r.  – wtorek

 

Rozpoczęcie powstania w Warszawie komendant Okręgu Warszawskiego AK wyznaczył na godz. 17°°. Jednak potyczki rozpoczęły się tego dnia znacznie wcześniej: pierwsze starcie miało miejsce na Żoliborzu już o godzinie 13:50 (przyjmuje się, że człowiekiem, który „rozpoczął Powstanie Warszawskie” był kpr. pchor. „Marek Świda” – Zdzisław Sierpiński, żołnierz plutonu 226. z 9. Kompanii Dywersji Bojowej „Żniwiarz”). Również w Śródmieściu i na Woli walkę rozpoczęto przed wyznaczonym czasem – około godz. 16:30.

 

O godzinie 17°° pozostałe oddziały Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej przystąpiły do realizacji zadań objętych planem „Burza”. W pierwszym szturmie opanowano wiele obiektów we wszystkich dzielnicach Warszawy, jednak nie zdołano zdobyć tych najważniejszych: mostów Poniatowskiego, Kolejowego, Kierbedzia i przy Cytadeli, nie zdobyto żadnej z warszawskich stacji telefonicznych, nie opanowano lotnisk, koszar i głównych siedzib niemieckich władz okupacyjnych, m.in. komendanta garnizonu.

 

Szturm na siedzibę Komendy Sipo i SD w al. Szucha 25, wykonany z dwóch kierunków został krwawo odparty. Nie wykorzystano głównego atutu AK: zaskoczenia. Niemcy już o godz. 16°° wiedzieli o mającym nastąpić wybuchu powstania [o tej godz. do Geibla zadzwonił anonimowy oficer Luftwaffe, któremu jego polska kochanka podała dokładny termin rozpoczęcia walk]. W związku z ostrzeżeniem SS-Brigadeführer Geibel i gen. Stahel postawili podległe im warszawskie jednostki Wehrmachtu, SS i policji w stan pełnej gotowości alarmowej.

 

Kilka obiektów – w tym PAST-ę na ul. Zielnej – wzmocniono w ostatniej chwili dodatkową załogą. Na miasto wysłano wzmocnione patrole Schutzpolizei. Pod wieczór Warszawa rozpadła się na kilka odrębnych ognisk walki, oddzielonych siłami nieprzyjaciela.

więcej: http://pragapn.republika.pl/powstanie/
index.5

Podziękowania dla Powstańców Warszawskich

Dzięki ci ciociu Aleksandro! Głęboka wdzięczność nasza – następnych pokoleń Polaków dla Was Wszystkich, Powstańców Warszawskich! Takim ludziom jak Wy zawdzięczamy, że żyjemy dzisiaj w Polsce, a nie w ZSRS. Dzięki takim ludziom jak Wy Stalin nie odważył się wcielić Polski do swojej satrapii jako kolejnej republiki, a każdemu władcy Kremla drżało serce, gdy miał podjąć decyzję o zbrojnym wkroczeniu do Polski.

Dzisiejsza Polska nie jest jeszcze w pełni wolna. Jest wciąż tworem postkolonialnym, jest ciągle w dużym stopniu duchowo okupowana przez pogrobowców KGB/GRU i Moskwy. Jest duchowo gnębiona przez ich propagandę. Jest też zniewolona przez niesłowiańskie dziedzictwo służącej zniewoleniu religii. Przez neokolonialistów z różnych stron świata, przez globalne koncerny, jest odzierana z przynależnego Polakom dochodu i bogactwa materialnego na jakie zasłużyli.  My jako Wasi wnukowie, Wasze dzieci, Wasi prawnukowie jesteśmy Wam winni doprowadzenie Polski do pełnej wolności i do rozkwitu. I przysięgamy, że doprowadzimy do tego w najkrótszym możliwym czasie.

 Jeszcze Polska nie zginęła. Chwała bohaterom! Sława naszym przodkom! Cześć i pamięć Naszym Dziadom!!!

Hołd i wieczna pamięć Polaków żołnierzom polskim i ofiarom, ludności cywilnej, która poległa w tej faszystowskiej niemiecko-radzieckiej kaźni.

 index.15Dla tych wszystkich którzy mają w zwyczaju podważanie naszego autorytetu i celności analizy oraz myśli i konceptu, jako że my tu rzekomo nie mamy profesorskich tytułów i uniwersyteckiej wiedzy przytaczam artykuł z Gazety Polskiej Codziennie, nieideologiczny lecz historyczny, identyczny z naszym artykułem w ocenie i akcentach oraz co do wpływu powstania na przyszłość Polski, naszego znajomego historyka Profesora UJ Ryszarda Terleckiego, z dnia 1 sierpnia 2014 roku:

ccc14ccc13

Co do oceny katolicyzmu i jego roli w historii Polski nie zgadzamy się z Ryszardem od dawna, co do wszystkiego innego zgoda w 100%.

Lao Che – Stare Miasto

 

https://www.youtube.com/watch?v=NmkirLlcYDA

 

 

Kiedy słucham Lao Che i Laibacha wreszcie czuję, że jestem w Polsce, która Nie Zginęła i już nie zginie, dzięki młodym. Jest komu ją zostawić! Czekałem na tę pewność prawie 25 lat.

Kościół Katolicki a Powstanie Warszawskie w 70 rocznicę zrywu Polski Walczącej.

Posted in nauka, Polska, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 31 Lipiec 2014

 Gazeta Polska Codziennie (29 VII 2014) przedstawiła taki oto tekst rocznicowy z okazji Powstania Warszawskiego:

ccc12ccc13

Ponieważ uważam, że posługiwanie się demagogią ultrakatolicką przez tzw. Obóz Patriotyczny Watykański reprezentowany przez PIS i jego media przekracza granicę bezczelności, a jest do tego obrzydliwą manipulacją, chcę przekazać czytelnikom kilka słów prawdy  na temat prawdziwej roli kościoła katolickiego w II Wojnie Światowej i w Powstaniu Warszawskim.

Przytaczany tutaj ojciec Józef Warszawski był Jezuitą i przedstawicielem Watykanu w Polsce w czasie kiedy rozgrywało się Powstanie Warszawskie. W tym samym momencie po drugiej stronie w obozie Niemiec Hitlerowskich tysiące kapelanów, w tym także Jezuitów, mówiło to samo do żołnierzy niemieckich przedstawiając im Polaków jako Antychrystów.

Tak więc Zakon Jezuitów na zlecenie Watykanu toczył wojnę Antychrysta z Antychrystem! Bardzo to makiaweliczne, żeby nie powiedzieć jezuicko-watykańskie w swej głębi filozoficznej.

Dzisiaj oczywiście w prawicowo-watykańskich mediach takich jak to powyżej, gloryfikuje się podobnych Jezuitów, bierze się ich za przykład, bo Jezuita jest obecnie ostatnią deską ratunku kościoła katolickiego na świecie. Jezuita stoi na czele katolickiego kościoła i państwa Watykan, a jezuickie metody przenoszone są z Watykanu prosto do polskich mediów. Z jednej strony więc media te propagują czysto średniowieczny model myślenia, w rodzaju „ćwiczenie jogi prowadzi prosto do orgazmu a orgazm z kolei uniemożliwi ci zbawienie” (sic! Czekamy na dalsze rewelacje na tym polu!), a z drugiej strony robi wszystko żeby jak w czasach Kontrreformacji, zawłaszczyć całą przestrzeń publiczną dla siebie i jednocześnie skomercjalizować religię. Skomercjalizować to znaczy ograniczyć do minimum powinności katolika, które świadczą o tym iż jeszcze pozostaje katolikiem oraz uczestnictwo w liturgii sprowadzić do rodzaju „wydarzenia kulturalnego” jak igrzyska, występy kabaretowe czy festiwal piosenki. Ponieważ wszelkie zabiegi, łącznie z kreowaniem papieża Jezuity na świętego Franciszka z Asyżu, okazują się bezskuteczne (liczba uczestników mszy w Niemczech spadła w 2013 roku do 13%, a w Polsce spadła w ciągu ostatnich 10 lat o 2 miliony osób, do 39% zobowiązanych według spisów kościelnych w 2014 roku oraz do 16% osób przyjmujących komunię świętą – czyli faktycznie praktykujących   katolicyzm) demagogiczne i propagandowe działania środowisk prowatykańskich stają się coraz bardziej bezczelne, aroganckie, nachalne i skrajne. PISowska prasa, portale i telewizja oraz ultrakatolickie media księdzarydzykowe zaczynają się posuwać do najzwyczajniejszego kłamstwa usiłując usprawiedliwić wciąż rosnące żądania zawłaszczania przestrzeni publicznej na rzecz własnej opcji światopoglądowej. 

 Przykładem tego kłamstwa jest powyższy artykuł, który pomija fakt podstawowy: Kościół Katolicki i Zakon Jezuitów przedstawiał jednocześnie zarówno Polakom Niemców jak i Niemcom Polaków, jako Rycerzy Antychrysta i podsycał żądze zemsty, która tych silniejszych z „pomocą Bożą” doprowadziła do zmasakrowania Warszawy i wymordowania 100.000 osób w akcie bezprzykładnego ludobójstwa ludności cywilnej, nie spotykanego nigdy wcześniej w takiej skali w dziejach cywilizacji Człowieka. 

Niewątpliwie więc wpojenie żołnierzom Niemiec Hitlerowskich że „Got mit uns” („Bóg jest z nami”) należy interpretować jako  KOLEJNĄ KRUCJATĘ KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO W 1939 ROKU. Hasło to przyczyniło się do przekroczenia bariery psychologicznej w bestialstwie, okrucieństwie i traktowaniu Polaków i Rosjan przez żołdaków niemieckich jak „Podludzi”. Dało ono Niemcom kolejny raz krzyżackie poczucie uczestnictwa w misji dziejowej, wręcz krucjacie cywilizacyjnej, wprowadzaniu „nowego porządku”. 

Prawda jest więc taka, że Watykan był zadowolony z eksterminacji Polaków i Żydów oraz otwarcie popierał Hitlera. Hitler podpisał konkordat z Watykanem i wprowadził kapelanów do każdego oddziału niemieckiego. Katoliccy księża, także jezuici, miotaczami ognia wypalali z „bogiem w sercu” „Polską Duszę”, stolicę kraju,  Warszawę i mordowali tysiącami jej mieszkańców. I jest to straszna prawda, jaką dzisiaj  Kościół Katolicki nie tylko ukrywa, ale usiłuje zakrzyczeć i „przykryć” takimi artykułami jak ten zacytowany powyżej.

 TEJ PRAWDY O KOŚCIELE KATOLICKIM I O RELIGII CHRZEŚCIJAŃSKIEJ NIC JUŻ NIGDY NIE ZAKRZYCZY ANI NIE ZAKRYJE.

Dawanie za przykład młodzieży polskiej tego przemówienia powstańczego jezuickiego kapelana, jest szczytem obłudy i kłamstwa na temat roli Kościoła Katolickiego w inwazji Hitlera na Polskę i jego współudziału w zagładzie Słowian w czasie II Wojny Światowej.

Nie pierwszy raz okazuje się, że PIS to zgromadzenie ludzi, którzy są w pierwszym rzędzie patriotami Watykanu a nie Polski. Dla Watykanu i jego celów politycznych są gotowi zakłamać historię Polski, los Polaków zaś jest dla nich sprawą drugorzędną. Najważniejsze jest dla nich, aby Polacy podporządkowali się Czarnemu Piotrowi, Jezuicie urzędującemu w Obcej Stolicy. Tak więc moi drodzy, nie po raz pierwszy udowadniają oni, że nie są wcale Naszymi i Swoimi, jak nam się usiłują zaprezentować, lecz są równi między równymi, tj. Innymi, Obcymi, którzy uprawiają w Polsce neokolonializm. 

Mamy w Polsce takich „patriotów” co służą Moskwie i jej neokolonializmowi – bez wątpienia, mamy takich co służą Tel Awiwowi i Wielkiemu New Usraelowi (USA) oraz ich neokolonializmowi, mamy takich którzy służą Berlinowi i jego neokolonialnym zapędom.

I mamy też takich, w postaci PISu – którzy służą  neokolonializmowi Watykanu.  A wszyscy oni służą Staremu Porządkowi Świata, Neokolonializmowi Światowemu (NWO) i Nowemu Światowemu Niewolnictwu nazywanemu „kapitalizmem”.

CZY DOCZEKAMY SIĘ WRESZCIE JAKIEJŚ INNEJ SIŁY, LUDZI PRZYZWOITYCH I PRAWYCH,  KTÓRZY RZĄDZĄC NASZYM KRAJEM BĘDĄ SŁUŻYĆ WARSZAWIE I POLSCE?

 PRAWDA: Watykan ponosi moralną współodpowiedzialność za holocaust Słowian i nie tylko Słowian w czasie II Wojny Światowej.

Kościołowi Katolickiemu i Watykanowi oraz Jezuitom zawdzięczamy między innymi takie wspaniałe wydarzenia w dziejach Cywilizacji na Ziemi jak Auschwitz czy Rzeź Ludności na Warszawskiej Woli, w trakcie Powstania Warszawskiego, co zostało opisane w jednym z artykułów poniżej:

 

WATYKAN A POLSKA – Stanisław Krasowski (e-book)

http://publicdisorder.wordpress.com/2011/01/11/watykan-a-polska-stanislaw-krasowski-e-book/


LEGENDY — FAKTY — CYFRY

„Da mihi animas — caetera tolle” — „Daj mi duszę — nie żądam więcej”.

To zdanie jest (lub było) bardzo często cytowane przez przedstawicieli Kościoła katolickiego, biskupów i księży niższych stopni, jako dowód, że zainteresowania Kościoła obejmują zakres wyłącznie duchowy, a działalność jego ma na celu jedynie zbawienie duszy ludzkiej.

W związku z tym kler katolicki uporczywie twierdził, iż wszelka działalność Kościoła jest wolna od akcentów politycznych. Biskup, prefekt szkolny czy zwykły proboszcz wiejski, słowem każdy przedstawiciel kleru chciał być — a w Polsce często jest — uważany za jednostkę, która stoi „poza i ponad partiami politycznymi”.

Czy kler jest apolityczny?

Starannie kultywowana legenda o apolityczności kleru zapuściła w naszym kraju głębokie korzenie, zwłaszcza w kołach inteligencji pracującej i drobnomieszczaństwa. Nie są jednak wolne od częściowych sugestii również masy robotnicze i chłopskie, mimo iż zaostrzona w walce klasowej czujność dawno już wskazała im różnicę między księdzem-kapłanem, księdzem-nauczycielem prawd wiary, a księdzem-dusigroszem, księdzem-hreczkosiejem, księdzem-politykierem wreszcie.

Niemniej przywiązanie do wiary i form kultu, a także szacunek dla sukni duchowej ułatwiały drogę starannie propagowanej legendzie o apolityczności kleru. Oświadczania biskupów, a tym bardziej samego papieża, były traktowane jako autorytatywnie obiektywne. Głos Stolicy Apostolskiej, głos papieża był dla przeciętnego wierzącego Polaka głosem obiektywnym. Glos ten był poparty dogmatem o nieomylności papieża w sprawach wiary, a przyznać trzeba, że Polacy są mocni w wierze, ale słabi w teologii i granica miedzy głosem ex cathedra a zwykłym przemówieniem polityka w białej sutannie była dla nich raczej nieuchwytna.

Tym bardziej, że dotychczas Stolica Apostolska starannie podkreśla formalną apolityczność Kościoła: świadczyć mają o tym słowa Leona XIII, który w jednej ze swoich encyklik mówi: „Jest zuchwałym nadużywaniem religii wciąganie Kościoła do walk partyjnych i posługiwanie się jego powagą dla łatwiejszego pokonania przeciwnika”1).

Obecnie sam Pius XII łamie tę zasadę, odrzuca wszelkie pozory. Kościół katolicki przechodzi do jawnej działalności politycznej. Legenda o apolityczności Watykanu okazuje się tym, czym była zawsze: tylko legendą, odrzucana dziś pod naciskiem wydarzeń.

W czasie wojny Watykan podtrzymywał jeszcze legendę o apolityczności, chociaż nie mógł ukryć swoich sympatii do faszyzmu. Po wojnie papież, odrzucając pozory, wciąga Kościół do bezpośrednich rozgrywek politycznych.

1) Cytuję za listem pasterskim J. E. Ks. Kardynał Hlonda „O chrześciiańskie zasady życia państwowego”.

Pius XII przekreśla zalecenia Leona XII!

Pozwolę sobie zacytować tutaj glos angielskiego czasopisma „Economist”, pisma, które trudno jest podejrzewać o sympatie dla demokracji ludowych. W artykule pt. „Czy nowa wojna religijna?” z sierpnia 1946 roku czytamy:

„Ostatni rok wyróżnia się nagłym i bardzo silnym rozszerzeniem strefy politycznej aktywności katolików. Wszędzie, gdzie istnieje opozycja w stosunku do lewicy Kościół katolicki stał się opoką nowego konserwatyzmu. Przed referendum we Francji w maju 1946 r. większość biskupów nie pozostawiała swoim wiernym żadnych wątpliwości co do tego, że katolicki wyborca winien podtrzymywać MRP w jego zamiarze obalenia projektu konstytucji. W Holandii biskupi doradzali katolikom głosowanie na partię katolicką. Biskupi Sycylii ostrzegali wyborców katolickich, że głosowanie na. rzecz partii opierających się na walce klas będzie grzechem. W przeddzień czerwcowych wyborów w Italii i Francji sam papież podkreślił, że między lewicą i Kościołem istnieją zasadnicze różnice.

Wszyscy mamy jeszcze w pamięci niedawny udział papieża i kleru watykańskiego w wyborach włoskich. Udział tak wyraźny, że nie pozostawiający nawet cienia wątpliwości co do politycznego charakteru tej akcji. W wyborach włoskich Watykan używał wszystkich chwytów stosowanych zwykle przez reakcyjne partie polityczne w kampanii wyborczej. W akcji tej uderzało jednak przede wszystkim nadużywanie w niespotykanej dotychczas skali instytucji kultu religijnego dla celów walki wyborczej. Ambona, konfesjonał, klauzura klasztorna, nabożeństwa wreszcie, wszystko rzucono na szalę walki politycznej.

W ten sposób papież Pius XII przekreślał słowa papieża Leona XIII: „Wciąganie Kościoła do walk partyjnych jest zuchwałym nadużyciem religii4″.

Papież Pius XII wypełniał zobowiązanie przyjęte w sierpniu 1917 r. w Liście do Trumana. W liście tym przyłączając się oficjalnie do obozu imperialistycznej polityki amerykańskiej powiedział: „Nikt więcej od nas nie będzie żywić nadziei w powodzenie i szczęśliwe osiągnięcie celu, dla którego stawiamy do dyspozycji nasze zasoby i poważnie prosimy Boga o pomoc”.

Antypolski list papieża z marca 1948 r. jest tylko konsekwencją raz obranej linii politycznej, linii, która ma głębsze i bardziej materialne podłoże.

 

więcej: http://publicdisorder.wordpress.com/2011/01/11/watykan-a-polska-stanislaw-krasowski-e-book/

Przytaczam tu celowo teksty z portalu Katolik.tetragram.pl z działu „Rzeczowo o religii”

Watykan a niemiecka inwazja na Polskę

 

„Biskupi, następcy apostołów i reprezentanci Stolicy
Apostolskiej, potwierdzają swą współpracę z nową
Rzeszą, złożeniem na ręce przedstawicieli najwyższych
władz państwa, uroczystej przysięgi, świadczącej o determiinacji”
Franz von Papen [źródło: F.v.Papen, str.5]

Sprawa Gdańska

Heil Hitler

Tuż przed wybuchem wojny, na usilne żądanie ze strony NSDAP, papież usunął (latem 1938 roku) ówczesnego biskupa gdańskiego, hrabiego O’Rourke, któremu hitlerowcy zarzucali „polonizację” gdańskiego Kościoła. *[O’Rourke pochodził z irlandzkiej rodziny, osiadłej niegdyś na polskich Kresach wschodnich]
Papież zmienił też, pierwotnie przezeń zaaprobowany, projekt utworzenia polskich parafii w Gdańsku. Następcą hrabiego O’Rourke został Niemiec Splett, który zabronił posługiwania się językiem polskim podczas spowiedzi i nabożeństw, a ponadto zarządził usunięcie polskich napisów, nie tylko z kościołów, ale i z płyt nagrobnych. W czasie niemieckiej okupacji Polski, Watykan powierzył biskupowi Splettowi także diecezję chełmińską [24].

Inwazja na Polskę

Pius XII wiedział już w połowie sierpnia 1939 roku, od swego nuncjusza w Berlinie, Orsenigo, o planowanej inwazji na Polskę, a ujawnił to długoletni watykański korespondent agencji Associated Press, Morgan [25]. Właśnie w połowie sierpnia Hitler poprosił papieża, by ten nie potępił inwazji i by pozyskał polskich katolików dla krucjaty przeciw Związkowi Radzieckiemu [26].

W Watykanie od dwudziestu lat pokonanie komunizmu i Związku Radzieckiego było bardziej upragnione niż cokolwiek innego, a wiązało się z tym jeszcze jedno życzenie, także wielkiej wagi dla Kurii: by Kościół prawosławny został podporządkowany Rzymowi. Z drugiej strony, Polska była krajem na wskroś katolickim, od wieków niezmiennie dochowującym wierności Watykanowi.

Mimo tego wszystkiego, Pius XII postanowił poświęcić Polskę. Postawił jednakże trzy warunki [27]:

  1. Hitler musi najpierw dołożyć wszelkich starań, by z Polską i mocarstwami zachodnimi osiągnąć kompromis
  2. w przypadku inwazji, Niemcy mogą wyrządzić Polsce tylko minimalne szkody fizyczne i moralne i nie mogą stosować odwetu na tych polskich katolikach, którzy stawią opór; wszystkie interesy Kościoła muszą zostać zabezpieczone
  3. nigdy nie może zostać ujawniony fakt rokowań watykańsko-niemieckich na temat inwazji na Rosję.

Hitler obiecał wszystko.

Nuncjusz papieski Bassal z Hitlerem

Gdy po ataku na Polskę, pomimo zabiegów papieża, przystąpiły do wojny Francja i Wielka Brytania, Pius XII okazał się tak przejęty wybuchem drugiej wojny światowej, że przez wiele dni obawiano się o jego zdrowie. Później, w listopadzie, przeżył nawet załamanie nerwowe. Ale obietnicy, danej Hitlerowi, dotrzymał: tak jak w chwili wkroczenia Niemców do Austrii oraz Czechosłowacji, tak i teraz najwyższa osobistość w Kościele katolickim milczała i nie potępiła hitlerowskiej agresji ani jednym słowem.

Za to, tym energiczniej zaprotestował Pius XII przeciw zawarciu paktu niemiecko-radzieckiego (co niweczyło nadzieje zagarnięcia Rosji pod Watykańskie wpływy) — poprzez nuncjusza w Niemczech, a także na łamach „Osservatore Romano” i na antenie Radia Watykańskiego. A gdy jeszcze wojska sowieckie 17 września 1939 roku zaatakowały Polskę od wschodu i zajęły Kresy, watykańskie protesty w środkach masowego przekazu nie miały końca. Kuria skarżyła się przede wszystkim na antyreligijne poczynania Armii Czerwonej. Tymczasem nawet prymas Polski, kardynał Hlond, podaje w swym raporcie dla papieża wiele przykładów prześladowania ludności polskiej na tle religijnym i innym przez Niemców, ale ani jednego przykładu takiej działalności na terenach zajętych przez armię radziecką. Jedynie na zakończenie przedmowy do swego raportu stwierdził kardynał Hlond (który oświadczył w wywiadzie prasowym, że Kościół katolicki w Polsce nie był nigdy, odkąd istnieje, tak szykanowany, jak pod okupacją niemiecką), iż pogromy na ziemiach przejętych przez Rosjan są równie okrutne, jak niemiecka okupacja. Nie przedstawił jednak żadnych dowodów [29].

Jednakowoż Rosjanie faktycznie stosowali represje. Zamykano szkoły, prowadzone przez Kościół, seminaria i klasztory, konfiskowano kaplice, kościoły obciążono wysokimi podatkami, duchownych skazywano na wygnanie, a nauczycieli-chrześcijan w szkołach publicznych zastąpili komuniści [30].

Szykanowanie Polaków z przyczyn religijnych, czego dopuszczali się hitlerowcy, było tak rażące, że nawet Watykan wielokrotnie wyraził swą dezaprobatę. Te protesty były koniecznością dla papieża, choćby przez wzgląd na świat katolicki przez całą wojnę pozorował on ścisłą neutralność. Jego protesty służyły, z jednej strony, kamuflowaniu polityki profaszystowskiej, z drugiej zaś strony, papież usiłował w ten sposób uzyskać od rządu hitlerowskiego pewne ustępstwa w sprawach kościelnych. Tak jak na aliansie Piusa XII z Hitlerem nie odbił się negatywnie antyklerykalizm nazistów wewnątrz Niemiec, tak też nie miały na ten alians żadnego wpływu ekscesy hitlerowców w Polsce. Nuncjusz Orsenigo co prawda zaprotestował przeciwko nim, ale jednocześnie na polecenie papieża pogratulował Hitlerowi ocalenia podczas zamachu w Monachium.

Po upadku Polski, która doświadczyła okupacji niemieckiej i rosyjskiej, zbiegły za granicę długoletni polski minister spraw zagranicznych, Beck, oświadczył: „Do głównych sprawców tragedii mego kraju należy też Watykan. Zbyt późno pojąłem, że nasza polityka zagraniczna służyła interesom Kościola katolickiego” [32].

Konsekwencje

Wywózka Żydów

Jedno z rozporządzeń Himmlera nakazywało totalną zagładę Polaków po okresie przejściowym, „kiedy to muszą oni być maksymalnie eksploatowani”[33].

Spośród około 35 milionów obywateli Polski, na obszarach zajętych przez Niemców w przybliżeniu 6 028 000 osób straciło życie w następstwie działań wojennych, walk partyzanckich, akcji odwetowych, deportacji, internowania w obozach koncentracyjnych, rzezi dokonywanych w gettach i tak dalej… [34].

Eksterminacja Żydów polskich objęła 98 procent tej ludności, w sumie 3 150 000 osób [35].

W jednym tylko obozie Stutthof (Sztutowo) Niemcy co 30 minut zagazowywali po 100 osób, a ponadto bez mała 300 więźniów dziennie ginęło na skutek wstrzykiwania fenolu albo innych środków, bądź przez powieszenie [36]. W obozie Auschwitz (Oświęcim) w ciągu trzynastu miesięcy od 2 października 1943 do 30 października 1944 roku zagazowano 24 688 mężczyzn, kobiet i dzieci [37]. W Sobiborze wymordowano około 250 000 osób (przeważnie Żydów z Polski Wschodniej), w Bełżcu około 600 000 osób (na ogół Żydów z Polski centralnej, ale oprócz nich 1000-1500 nie-Żydów), w Treblince 731 600 osób (głównie Żydów z Polski centralnej), na Majdanku 1 380 000 osób różnych narodowości [38].

W odwecie za każdego zabitego Niemca ginęło 100 Polaków — taką liczbę ofiar pojedynczej akcji odwetowej osiągnięto poza Polską tylko w Jugosławii [39].

 

Na podstawie książki:
Karlheinz Deschner
„I znowu zapiał kur”
rozdział 68

 

Katolickie „Gott mit uns”

http://katolik.tetragram.pl/?p=62

Gott mit uns

Na ogół wszyscy wiedzą, że żołnierze hitlerowskiego Wehrmachtu nosili na klamrach swoich mundurowych pasów napis „Gott mit uns”. Ale mało ludzi zdaje sobie sprawę skąd się taki napis na tych klamrach wziął.

Hitler doszedł do władzy 30 stycznia 1933r. i już 20 lipca tego samego roku podpisał konkordat z Watykanem, otrzymując przy tym błogosławieństwo do krucjaty na wschód. Hitlerowcy nawiązali do starych tradycji Krzyżaków, ich napisu na sztandarach i do nawracania ogniem i mieczem.

Znakomicie jest to zilustrowane w niemieckim filmie pt. Stalingrad, nakręconym w 1992r. Ukazana jest w nim jedna niezwykła scena — msza święta dla niemieckich żołnierzy na przedmieściu Stalingradu. Kapelan w mundurze Wehrmachtu z wielkim krzyżem na piersi stoi na kupie gruzu i głosi kazanie: Bóg z nami — taki napis widnieje na sprzączkach żołnierskich pasów. W tym momencie jeden z żołnierzy patrzy na pas i mówi: Faktycznie, nie zauważyłem, a kapelan głosi dalej: Nie ma zaszczytniejszego zadania niż obrona zachodnich, chrześcijańskich wartości przed bolszewicką nawałą ze wschodu. Dlatego niemiecki żołnierz, w przeciwieństwie do bolszewika u którego na pasie nie ma miejsca dla Boga, nigdy nie jest sam, nawet gdy znajduje się daleko w głębi terytorium wroga.

Biskupem polowym Wehrmachtu był Franz Justus Rarkowski, człowiek o polskobrzmiącym nazwisku, który swoją korespondencję często kończył pozdrowieniem: Heil Hitler.

Jak Kościół ratował zbrodniarzy Hitlera

http://katolik.tetragram.pl/?p=155

Watykan Pius XII Pavelic

Film przedstawia opis procedur ułatwiania ucieczki byłym nazistom z Europy do krajów Ameryki Południowej. Trasa ucieczki prowadziła najczęściej przez Włochy. Powstała sieć klasztorów, w których udzielano gościny nazistowskim „uchodźcom”. Nie wypytywano ich o pochodzenie, wierzono we wzruszające opowieści. Nazwano to „trasą klasztorną” albo „linią szczurów”. Człowiekiem, który poczuł się powołany do niesienia pomocy dawnym hitlerowcom, był Austriak, były pracownik Watykanu, biskup Alojzy Hudal, zwany też „brunatnym biskupem”, postać niezwykle kontrowersyjna. Był doradcą Świętego Oficjum (Inkwizycji) w kwestii powojennej krytyki nazistowskiego katechizmu – książki Rosenberga „Mit XX wieku”, ale też autorem wydanej przed wojną, w 1936 roku i dedykowanej Hitlerowi książki „Podstawy narodowego socjalizmu”, w której wykładał zasady chrystianizacji ideologii nazistowskiej.

Niezwykle ambitny, uległ fascynacji nazizmem. Czuł się pośrednikiem między narodem niemieckim a Kościołem w Rzymie. Otrzymał złotą odznakę partii nazistowskiej, a Hitler myślał o ukoronowaniu go na niemieckiego antypapieża. Jego książka „Podstawy narodowego socjalizmu” oficjalnie została po wojnie potępiona przez Watykan. Surowo potraktowany przez Watykan, Hudal zamknął w 1950 roku swoje biuro dla nazistowskich uciekinierów, a w 1951 ustąpił ze stanowiska dyrektora Aryjskiego Kolegium „Anima”. Ostatnie 11 lat życia, zgorzkniały, spędził w swojej willi w Grottaferrata.

 

 

 

Polecam też :

Katolicyzm i hitleryzm – co je łączy

http://opolczykpl.wordpress.com/2014/01/05/katolicyzm-i-hitleryzm-co-je-laczy/

fafd7548ea8b

Park Królewski na Krakowskim Łobzowie – czy rewitalizować Kopiec Esterki?

Posted in Słowianie, Teksty społecznie zaangażowane, Wiara Przyrody by bialczynski on 20 Lipiec 2014

Kraków będzie miał nowy wielki park

W Kra­ko­wie po­ja­wi się nowy 3,5-hek­ta­ro­wy park. Po­wsta­nie w wy­ni­ku re­wi­ta­li­za­cji daw­nych te­re­nów  Ogro­dów Kró­lew­skich wokół Pa­ła­cu Kró­lew­skie­go w Łob­zo­wie przy ul. Pod­cho­rą­żych. Pierw­sza część parku ma być otwar­ta dla miesz­kań­ców już na je­sie­ni tego roku.

8427b4c72c69dea616ea876a942f9786 Wizualizacja parku Foto: Materiały prasowe

Szcze­gó­ły re­wi­ta­li­za­cji Ogro­dów za­pre­zen­to­wał radny PO Grze­gorz Sta­wo­wy oraz przed­sta­wi­cie­le Po­li­tech­ni­ki Kra­kow­skiej. Pałac jest bo­wiem sie­dzi­bą wy­dzia­łu ar­chi­tek­tu­ry PK, do któ­rej na­le­ży także część ogro­dów. Po­zo­sta­łym te­re­nem go­spo­da­ru­je po­bli­ski klub spor­to­wy Wawel.

Wizualizacja parku Foto: Materiały prasowe

– Od ponad roku pra­co­wa­li­śmy nad tym, aby te­re­ny daw­nych ogro­dów kró­lew­skich przy­wró­cić kra­ko­wia­nom. W tym mo­men­cie są one bo­wiem nie­do­stęp­ne. I to nam się udało. Do­ce­lo­wo po­wsta­nie tam 3,5-hek­ta­ro­wy park. W pierw­szym eta­pie bę­dzie to 1,5-hek­ta­ro­wy ob­szar parku zlo­ka­li­zo­wa­ny za Pa­ła­cem, który na­le­ży do klubu Wawel. W dru­gim i trze­cim eta­pie bę­dzie to po hek­ta­rze z te­re­nów na­le­żą­cych już do Po­li­tech­ni­ki Kra­kow­skiej – wy­ja­śniał Grze­gorz Sta­wo­wy.

Kon­cep­cję re­wi­ta­li­za­cji ogro­dów stwo­rzył ze­spół z In­sty­tu­tu Ar­chi­tek­tu­ry Kra­jo­bra­zu, któ­rym kie­ru­je dr hab. inż. arch. Agata Za­cha­riasz. Za­kła­da on czę­ścio­wo od­two­rze­nie kon­cep­cji ogro­du wło­skie­go. Do­dat­ko­wo w nowym parku mia­ły­by się zna­leźć bo­iska, z któ­rych ko­rzy­stał­by Wawel czy place zabaw. Wy­bu­rzo­ny ma być także mur od stro­ny Mły­nów­ki Kró­lew­skiej, który cały po­kry­ty jest graf­fi­ti.

Co do daw­ne­go Pa­ła­cu, to nadal po­zo­sta­nie w nim wy­dział ar­chi­tek­tu­ry PK, ale w nowej czę­ści bu­dyn­ku po­wsta­nie re­stau­ra­cja, która bę­dzie się otwie­rać na park.

więcej: http://wiadomosci.onet.pl/krakow/krakow-bedzie-mial-nowy-wielki-park/p1z5n

8427b4c72c69dea616ea876a942f9786a[CB] Na zdjęciu zaznaczyłem miejsce położenia Kopca Esterki w strukturze Parku i stadionu Wawel. Rewitalizację i badania archeologiczne Kopca, można sfinansować ze środków UE dedykowanych Dziedzictwu Kultury Europejskiej. Drugiego tak oryginalnego  stadionu z Kopcem, nie znajdziecie nie tylko w Europie, ale nigdzie na Ziemi.

Moim skromnym zdaniem należy natychmiast podjąć inicjatywę społeczną w sprawie przebadania przy okazji rewitalizacji Parku Królewskiego na Łobzowie Krakowskim, miejsca w koronie stadionu Wawel gdzie znajdował się Kopiec Esterki, pod względem archeologicznym. Mogą się tam znajdować ciągle w ziemi artefakty, które były w warstwach pod kopcem i mogą rzucić nowe światło na genezę tego kopca oraz epokę w jakiej on został usypany.  Także warto rozważyć przywrócenie oryginalnego kopce Esterki jako że akurat w tym miejscy wcale nie ma trybun a stanowiłby on ciekawy łącznik pomiędzy parkiem a strukturą sportową . Jednocześnie byłby to wspaniały przykład odtworzenia wyglądu historycznego tego miejsca i dbałości o słowiańską spuściznę kulturalną – jeszcze jeden kopiec wśród Kopców Krakowskich, wspaniały obiekt polskiej tradycji zniszczony przez okres komunistycznych rządów PRLu.

CB 

Prawda o Kopcu Esterki i w ogóle Esterce żydowskiej kochance Kazimierza Wielkiego, której nigdy nie było.

jest rzeczą pewną, że prawzorem stereotypu sprawiedliwego polskiego króla był panujący w XIV wieku Kazimierz Wielki.

Ze względu na udzielone Żydom przywileje, Kazimierz Wielki (1310-1370) postrzegany był przez pokolenia polskich Żydów jako ich dobrodziej i opiekun. Ponieważ taka postawa była wówczas w Europie ewenementem, bo europejscy władcy raczej palili, sprzedawali i wypędzali zamieszkałych w ich ziemiach Żydów, lud żydowski nagrodził ostatniego piastowicza nie mającą uzasadnienia w faktach legendą, która przydając mu żydowską kochankę, czy, jak powiadali niektórzy Żydzi, „żonę”, zrównała polskiego króla Kazimierz Wielkiego z biblijną postacią  perskiego Króla Achaszwerosza z miasta stołecznego Suzanu.[2]

Legenda o Esterce była szeroko znana polskim Żydom w okresie przed wybuchem drugiej wojny światowej. Oto w jakiej wersji opowiedział ją Karolowi Junoszy lubelski Żyd w pierwszych latach XX wieku na żydowskim cmentarzu w Lublinie:

– Tam nawet zdybuje się jeden kamień, na którym napisane jest nie dużo i nie mało, tylko jedno imię! A wiesz pan jakie imię? Ha, Ester! A wiesz pan, czyje to imię? To była Żydówka, z prostego stanu nawet, biednego krawca córka, ale później to ona została żydowską królową.       

– Żydowską? Źle jesteś poinformowany, mój Berku, gdyż ona wcale królową nie była.

– Tak?! Pan może powie, że i ten król wcale nie był król i ta Żydówka nie była Żydówką, że on koło niej nie siedział, a ona koło niego też nie była. U państwa to wszystko jest na wywrót.

– Ale owszem, przyznaję że była i że koło króla siedziała.

– Nu, a kto może koło króla siedzieć?! To kimedya jest, dalibóg! Koło krawca siedzi krawcowa, a koło króla – królowa. Małe dziecko nawet zrozumie taki interes.

– Ona niedaleko Krakowa jest pochowana, to wiadomo.

– Niech będzie i tak! Ja na jej pogrzebie nie byłem. Dla mnie dość, że ludzie powiadają, że jest taki kamień i że na nim stoi napisane to imię Ester i że ta Ester była żydowską królową. Na co mnie wiedzieć więcej? Mnie to dość. Kto chce, niech daje wiarę, kto nie chce, niech nie daje. Na to nie ma żadnego przymuszenia, żadnego gwałtu.[3]

Powszechne w społeczeństwie żydowskim i trwające wieki przekonanie, wyrażone przez żydowskiego historyka Majera Bałabana, że w Polsce najbardziej opiekowali się Żydami królowie, w dwudziestoleciu międzywojennym, po odzyskaniu przez Polskę niepodległości – wobec braku restytucji monarchii – zostało przeniesione na charyzmatycznego Marszałka Józefa Piłsudskiego, który został uznany przez Żydów polskich za „spasitiela” – wybawiciela od antyżydowskiej polityki zaborców, przywracającego dawne łaskawe dla Żydów polskie królowanie.[4] Przywołując na pamięć króla Kazimierza Wielkiego, polscy Żydzi – jak nakazywała tradycja – także dla Marszałka wymyślili żydowską żonę. Przedwojenna Polska huczała bowiem od plotek, że jedna z żon Marszałka jest Żydówką, co tłumaczyć miało jego rzekomą uległość i przyzwoitość względem mniejszości żydowskiej.

Marszałek Józef Piłsudski zmarł w roku 1935. Żydzi polscy wchodzili zatem w czas zagłady bez „królewskiego” opiekuna i „spasitiela”. Żaden z przywódców Państwa Polskiego nie był bowiem w stanie zająć jego miejsca; żaden w sercach polskich Żydów nie zdołał już zyskać takiego szacunku i miłości. Wobec powszechnego wśród polskich Żydów stereotypu sprawiedliwej władzy polskich królów, wraz ze śmiercią Marszałka – ostatniego „polskiego króla” – w stosunkach polsko-żydowskich skończyła się trwająca od zarania wspólnych dziejów, przerwana czasem zaborów, epoka królewska. Niemcy, którzy w roku 1939 rozpętali drugą wojnę światową, nie dali Polakom i Żydom szansy na napisanie następnego rozdziału. Dziesięć lat po śmieci królewskiego Marszałka Józefa Piłsudskiego narodu polskich Żydów nie było wśród żywych.

http://solidarni2010.pl/16019-ewa-kurek-trudne-sasiedztwo-polacy-i-zydzi-ok-1000-1945-cz-xviii.html

Potwierdza ten sąd profesor Jerzy Wyrozumski i profesor żydowski Hoheschmer, czy Krzysztof Ożóg.

Bałamutna opinia o nieistnieniu Kopca na Łobzowie, który zniszczyli komuniści sypiąc wał pod trybunę stadionu a nie żadną strzelnicę. [Brednia z Naszego Dziennika z Torunia]

Równolegle historycy stwierdzili, że w ówczesnej rezydencji królewskiej w Łobzowie uformowano za czasów panowania Stefana Batorego niewielki kopiec jako element zaprojektowanego przez Santi Gucciego parku. Tradycyjnie przypisywano mu jako patronkę Esterkę i twierdzono, ze może to być miejsce jej pochówku, ale już w 1768 roku to drugie przypuszczenie zostało odrzucone przy okazji badań zleconych przez Stanisława Augusta Poniatowskiego.

O istnieniu niewielkiej (około 5-7 metrów wysokości) budowli ziemnej przekonani byli także autorzy „Planu miasta Krakowa z przedmieściami” (tzw. kołłątajowskiego) sporządzonego w latach 1783-85 na zlecenie Komisji Edukacji Narodowej, kopiec jest też widoczny na mapach: katastralnej z 1848 i wojskowej z 1904 roku.

W przewodniku po Krakowie Karola Estreichera z 1938 roku jest niewielka wzmianka o częściowym zniszczeniu tego kopca ze względu na budowę strzelnicy wojskowej obok funkcjonującej w tym miejscu w okresie Dwudziestolecia Szkoły Podchorążych (obecnie upamiętnia ją ulica Podchorążych).

Tak wyglądają ustalenia historyków i naukowców, ale ci krakowianie, którzy w ogóle cokolwiek słyszeli na ten temat, prawdopodobnie będą nadal mówić o kopcu Esterki. I niech tak pozostanie, bo legendy mają swój urok.

Czyli brednia ultrakatolicka z Naszego Dziennika: http://www.naszdziennik.pl/wpis/430,czy-istnial-kopiec-esterki.html

28 07 Kres 2014 – Wielkie Czyszczenie Polski i Świata – medycyna, polityka, media, wojna. Senator Kerry do polskich Lemingów! Planowe zestrzelenie? USA publikują zdjęcia satelitarne ostrzału Ukrainy.

Posted in nauka, Polska, Teksty społecznie zaangażowane, Wiara Przyrody by bialczynski on 18 Lipiec 2014

ostatnia aktualizacja 3 08 2014 godz. 11.50
n0we fakty w poruszanych w artykule sprawach są publikowane także systematycznie w komentarzach, jako dyskusja

k0Ból matki po stracie syna – Czy yetisyńskie media skupiły się na niej i na jej bólu chociaż przez sekundę?! Nie – one przypuściły skoncentrowany atak na nią i na przyjaciół syna, którzy próbowali ratować jego życie za wszelką cenę!

Kres 2014 roku, 24 czerwca, wspaniałe święto letniego przesilenia i kilka pierwszych dni lipca. Atmosfera odświętna, czas karnawału, wianków, lampiony idą w niebo. Dla młodzieży i studentów wakacje! Niemal okrągła druga rocznica Wielkiej Zmiany (03 06 2012 – 12 06 2012 – 21 06 2012). Wielu osobom, wtedy w 2012 roku wydawało się, że oto nadchodzi bezproblemowo Czas Szczęśliwy. Spójrzmy więc jak wygląda sytuacja. Do czasu szczęśliwego najwyraźniej jest nam wciąż bardzo daleko. Tak jak napisałem wtedy, dwa lata temu, nie rozpoczyna się wcale jeszcze czas szczęśliwy, lecz rozpoczyna się Wielkie Oczyszczenie, czyli Czas Objawienia się Prawdy. Prawda zaś stawia nas pod murem i nakazuje nam opowiedzieć się po jednej lub drugiej stronie. Nie jest nam dana żadna droga ucieczki od odpowiedzi na pytania, jakie zadaje  niemal codziennie RzeczyIstność.

Oto trzy wydarzenia  fundamentalne z Czasu Kresu 2014 roku, jakie rozegrały się na naszych oczach  między 15 czerwca a 15 lipca 2014 roku. Pomijam to czwarte istotne wydarzenie jakim jest Ukraina i to co się tam dzieje od listopada 2013 roku, po detonacji Iskonu, a co w tych dniach właśnie zostało obnażone jako otwarta wojna toczona z Narodem Ukraińskim i całym cywilizowanym światem przez Rosję Satrapy Putina. Także to wydarzenie jest przecież fundamentalne i jest katalizatorem choćby dla tego o czym piszemy tutaj poniżej, wydarzeń w polskiej gadzinowskiej, yetisyńskiej polityce.   Nic nie można tutaj oddzielać od niczego, nic nie można tu separować z materii cywilizacji w jakiej żyjemy, ani nic preparować z całości jaką jest organicznie Społeczność Matki Ziemi. Medycyna splata się z polityką, a polityka z mediami, a media stają się odbiciem polityki także w medycynie i medycyny w polityce.

 Najpierw fakty, a potem co z nich wynika i jaka jest PRAWDA. Po której stronie mamy się opowiedzieć?

O Kamilu, młodych ludziach, profesorze Talarze i mediach

http://tagen.tv/vod/2014/07/kamil/

 

 k 1czytajcie więcej pod reportażem na TAGEN TV

Profesor Chazan i śmiertelnie chore dziecko

k2chazKościół który ruszył na polityczną krucjatę. W imieniu Wiernych czy w imieniu zdezaktualizowanej przez wiedzę i naukę współczesną doktryny?

z16126097Q,Prof--Bogdan-ChazanCzłowiek który się nie zawahał w decyzji o życiu i śmierci innych ludzi

Sikorski, Belka , Sienkiewicz i inna Yetisyńska Gadzina Polityczna

k3tasmyBohaterowie Platformy „Obywatelskiej” – Czy to wasi bohaterowie Obywatele Polski?

Zacznijmy od tego co Kres 2014 – Przesilenie czerwcowe tego roku, pokazało nam najdobitniej.

1. Kiedy media służą polityce przestają służyć społeczeństwu.

2. Kiedy kościoły zaczynają uprawiać politykę przestają być  w ogóle wiarygodne, a ich misja służebna wobec ludzi staje się wojną ideologiczną i  zamienia się w polityczne zapasy, które przeradzają się w religijną krucjatę.

3. W dobie tak zdecydowanego postępu wiedzy i technologii głównym wyznacznikiem postępowania dla każdego Człowieka musi być Prawda, Wolność Istoty/Człowieka i Prawa Istoty/Człowieka, w przeciwnym wypadku miejsce moralnego ładu zajmuje medialno-polityczno-ideologiczny chaos, który nie ma nic wspólnego z sensem, sprawiedliwością, wiedzą ani żadnymi prawidłami godnego postępowania w życiu.

4. Te trzy wyznaczniki postępowania i rozumienia jakiejkolwiek sytuacji społecznej w ogóle, zawarte w punkcie 3 muszą funkcjonować dokładnie w takiej kolejności rozpatrywania każdego zdarzenia i podejmowania decyzji w tym zdarzeniu. A więc najpierw PRAWDA – którą musimy bezwzględnie ustalić, potem Priorytet Wolności Istoty/Człowieka – a więc Jej Własny Wybór, a na koniec PRAWA, i to Prawa Istoty/Człowieka. 

Spójrzmy teraz na te trzy wydarzenia  przy zastosowaniu prostej reguły wyznaczonej przez punkt 4, a z bezładu, z mętliku informacji i emocji, z bałaganu pojęć i systemów moralnych które każdy z nas interpretuje inaczej i uznaje w odmiennej kolejności, wyłoni się jasny porządek, który będzie takim systemem postępowania że nie będzie powodował sam z siebie automatycznej krzywdy i niesprawiedliwości wobec uczestniczących w wydarzeniach ludzi. 

 

Zacznijmy od sprawy Kamila.

Pytanie pierwsze – Jaka jest PRAWDA na temat śmierci pnia mózgu? 

Coraz więcej ustaleń naukowych (podkreślam – naukowych) wskazuje, że śmierć świadomości nie następuje wcale wtedy kiedy mają miejsce mierzalne fizycznie, jakimkolwiek sprzętem medycznym, objawy ustania funkcji życiowych. Za mojego życia ta granica została wyraźnie przesunięta. W latach 60-tych XX wieku podejmowano decyzję na podstawie ustania akcji serca. Wynika z tego że posługując się medyczną definicją śmierci z 2014 roku w roku 1960 ćwiartowano żywcem ludzi których mózg jeszcze pracował a serce już nie pracowało – zatem ćwiartowano na części zamienne żywych – ŻYWYCH – Ludzi.

Czy nam się to podoba czy nie – Tak BYŁO!

Jeszcze wcześniej lekarz stwierdzał przy pomocy lusterka, że pacjent przestał oddychać, a puls  w przegubie ustał. Potem kiedy pojawiły się słuchawki lekarskie używano słuchawek by to potwierdzić. Wynika z tego, że i dzisiejsza definicja śmierci zostanie wkrótce zdezaktualizowana a osoby uznawane dzisiaj za zmarłe będą uznane za uśmiercone przedwcześnie i pozostawione bez pomocy medycznej. 

Pytanie drugie – Co mówi o takiej sytuacji Priorytet Wolności Człowieka/Istoty?

Z Kamilem nie można się było przy pomocy współczesnych technik porozumieć. Bywa że można się porozumieć – o tym mówią w reportażu przyjaciele Kamila podając przykład działania profesora Talara, które polega na mówieniu do „śpiącego” i otrzymywaniu od niego niewerbalnych sygnałów, możliwych do wyartykułowania przez niego fizycznie, np. na pytanie ile jest 2 razy 2 odpowiada on czterokrotnym skurczem powieki.  W takim wypadku jak Kamila kiedy nie ma kontaktu z człowiekiem, bo nasza technika do tego kontaktu z jego świadomością jeszcze nie dorosła musi się liczyć wola jego najbliższych i ich Wolność. Prawo Pisane nie może stać ponad tą Wolnością. Jeśli ojciec wyraził zgodę na śmierć syna, ale matka nie wyraziła tej zgody, to nie można go uznać żadnym dokumentem prawnym za zmarłego! 

 

Gdyby rodzice byli zgodni nie byłoby problemu. To znaczy problem by istniał, bo oni oboje mogą się mylić tak samo jak lekarze, co do tego czy syn jeszcze żyje. Odłączenie od urządzeń wspomagających oznacza zaniechanie pomocy.   

 

WNIOSEK NATURY OGÓLNEJ: Przeznaczenie organów do przeszczepu powinno sie odbywać wyłącznie na podstawie oświadczenia woli dorosłego człowieka (skończone 18 lat a najlepiej 21), człowieka posiadającego pełną wiedzę na temat jak rozpoznaje się stan śmierci fizycznej ciała i czym może grozić przedwczesne uznanie takiej śmierci.

 

Stawianie ponad dobrem umierającego jakiegoś abstrakcyjnego dobra innych Istot/Ludzi, którzy oczekują na organy, czyli roszczą sobie prawa do organów umierającego, gdyż mają nadzieję przy pomocy tych organów przeżyć, czyli uniknąć własnej śmierci która jest przed  nimi, jest nieetyczne.

 

Jeśli od jutra Polacy zadecydują, że nie będą przekazywać swoich ciał na organy do przeszczepu to tych organów po prostu nie będzie i trzeba będzie żyć. Czy tylko dlatego, że osoba jest nieprzytomna mamy prawo ją pociąć na kawałki, bo ktoś oczekuje na jej organy?   Tak jak napisałem . W latach 60-tych XX wieku cięto na kawałki osoby które były zgodnie z definicją z roku 2014 nie zmarłe , lecz po prostu nieprzytomne!!!

Przy okazji sprawy Kamila okazało się oczywiście jak haniebnie zachowują się media podporządkowane polityce. Nie służą one zupełnie społeczności, ani nie przysłużyły się rodzinie Kamila, ani jego przyjaciołom, ani lekarzom ze szpitala gdzie się to działo, ani profesorowi Talarowi, ani transplantologii, ani oczekującym na przeszczepy, ani samej idei. Uprawiały swoją własną politykę, układając fakty pod swoje tezy programowo-ideologiczne. Mówiąc wprost: sprzedały po prostu więcej reklamy i mają więcej kasy z tej śmierci niż z każdej innej śmierci, ale z każdej śmierci pop-propagandowe media czerpią po prostu korzyści i nie służą wcale społeczności. To było najbardziej hańbiące wydarzenie w dziejach mediów w Polsce.

Telewizja TAGEN jest jedną z nielicznych telewizji, które zdały tutaj egzamin. To pokazuje, że takie właśnie podejście filozoficzne jakie prezentują WOLNI LUDZIE ma sens. Jesteśmy zdolni ocalić i wciąż spełniać podstawowe funkcje do jakich  społeczeństwo ludzkie i cywilizacja powoływała niegdyś media – funkcje służebności wobec społeczeństwa, społeczności , sąsiedztwa, rodziny, osoby.

 

Profesor Chazan i chore dziecko

 I znów postawiono nas przed samym murem. Żadnego wyjścia. Tak technologia ratująca prawo człowieka do macierzyństwa staje po stronie Ciemności i śmierci innej jednostki. 

Kiedy pisałem tutaj, że osobą decydującą o tym czy dziecko zostanie urodzone jest matka, kobieta i nikt inny oraz o tym, że musi ona znać prawdę na temat tego co się dzieje, żeby mogła właściwie ocenić sytuację, paru głuptasów i kilku prowokatorów katolickich rzuciło się na mnie oskarżając mnie o sprzyjanie zabójstwu życia.

 To wydarzenie pokazuje i obnaża patologię kościoła katolickiego, patologię służby zdrowia, patologię mediów, patologię polskiej polityki, ale przede wszystkim patologię społeczną naszej egzystencji w której brak podstawowej edukacji na temat życia płciowego, zapłodnienia, rozwoju płodu, porodu, konsekwencji psychologicznych porodu, aborcji. Jest tu po prostu kompletnie ciemna plama, której sprawcą w 90% jest kościół katolicki i której winny jest w 90% kościół katolicki. Pozostałe 10% winy przypada Państwu Polskiemu, które uległo terrorowi kościoła i zabroniło edukacji seksualnej i oddaje się fałszywej edukacji tzw. „życia w rodzinie” zamiast udostępnić wszystkim obywatelom natychmiast pełną wiedzę o problematyce związanej z poczęciem życia, przyjemnościami i pułapkami seksu, sposobami zabezpieczenia się przed negatywnymi skutkami współżycia, czy choćby wiedzy o zboczeniach, które należy jednak nazywać po imieniu zboczeniami, a nie brać za normę w wyniku poprawności politycznej. Trzeba wiedzieć, że 50% wszystkich zarażeń AIDS nadal pochodzi z homoseksualnych stosunków. NIC TEGO NIE ZMIENI – TO JEST PRAWDA.

Trzeba wiedzieć – i tutaj zgadzam się z kościołem katolickim, co jest jakoś rzadkością, chociaż powinno być niby normą, gdyby prezentowane przez nich 10 przykazań było naprawdę naturalnego, przyrodzonego a więc boskiego pochodzenia – że ABORCJA JEST ZBRODNIĄ.

A więc znowu na pierwszym miejscu mamy PRAWDĘ. Do tej prawdy Państwo Polskie musi każdemu Polakowi dać pełny dostęp. Życie jest życiem od początku do końca. Każda kobieta każdy młody chłopak, który dobiera się do dziewczyny musi o tym wiedzieć i musi wiedzieć jak się zabezpieczyć przed „wpadką”. Ta tak zwana wpadka jest wpadką o niesłychanych konsekwencjach dla całego życia.

Gwałt, który traktuje się tak lekko w naszej tzw. kulturze, noszącej cechy wszelkie kościelnego barbarzyństwa średniowiecznego, jest najwyższą zbrodnią, równą zabójstwu i uszkodzeniu ciała Istoty/Człowieka.  Gwałt powinien być traktowany jak zbrodnia najwyższej kategorii, a karą za gwałt udowodniony i udokumentowany w taki sposób jak dokumentuje się zabójstwo, powinno być dożywocie. Dlaczego? Ano dlatego, że zgwałcona kobieta dostaje dożywocie w wyniku tego aktu. Nie ma już wyjścia i musi z tym żyć do śmierci. To samo należy się gwałcicielowi.

 I mężczyzna i kobieta muszą mieć od początku, od wieku 7 lat, kiedy w Słowiańskim Plemieniu stawali się jego pełnoprawnymi członkami, świadomość czym jest seks i prokreacja, czym jest odpowiedzialność za siebie i innych. W ciągu kolejnych siedmiu lat powinni oni nabywać pełną wiedzę na temat technik seksualnych, na temat fizjologii ciała, na temat urodzenia  i wychowywania następnych pokoleń. W wieku 14 lat dzieci słowiańskie przechodziły kolejną inicjację i mogły wchodzić w relacje podobne do tych dorosłych.  Ten system przyrodzony, naturalny został zastąpiony katolicką, judeochrześcijańską zabobonną bzdurą, ciemnotą, która wciąż zbiera swoje obfite żniwo.

 Tak jak napisałem kiedyś – Najpierw kobieta i mężczyzna musi mieć pełny dostęp do Prawdy. Potem osobą decydującą o tym co sie z nią dzieje w takiej sytuacji jak ta z urodzeniem kalekiego i skazanego na śmierć dziecka jest KOBIETA a nie jakiś Chazan, choćby i profesor, który może być katolikiem i profesorem katolickiego albo żydowskiego, albo islamskiego uniwersytetu oraz może kierować się zabobonem w swojej praktyce lekarskiej zamiast pełną wiedzą współczesnej nauki, który może być z plemienia Gadziego-Yetysyńskiego i wyznawać Gadzie-Yetysyńskie-Materialistyczne Prawo do Aborcji.

Kobieta ma prawo do aborcji, a nie lekarz. Kobieta jest Wolnym Człowiekiem – to przede wszystkim – na drugim miejscu po Prawdzie. Kobieta decyduje o swoim ciele i każdej rzeczy, która się z nim dzieje – także o poćwiartowaniu go żywcem gdy straci przytomność i który to akt zostanie uznany za śmierć kliniczną przez szacowną komisję lekarską na jej życzenie oddania organów swego ciała do przeszczepu.

Kobieta tak jak każdy mężczyzna ma prawo decyzji o dalszym swoim życiu i powinna mieć możliwość odebrania sobie tego życia w humanitarny sposób , a więc  prawo do eutanazji.

Wszystko to wymaga jednak by Społeczność Matki Ziemi żyła w pełnej Świadomości a więc w Prawdzie i Wiedzy, a nie w ideologicznym kołchozie, czy obozie koncentracyjnym kościelnych albo prawnych zakazów.

 

Kobieta musi mieć świadomość, że decydując się na aborcję decyduje się na zbrodnię przeciw Istocie/Człowiekowi. Kobieta musi mieć możliwość wyboru, bo decyduje o sobie, o swoim dalszym życiu i to decyduje o nim na wieczność.

Wszystkie dotychczas popełnione zbrodnie aborcji spadają na barki kościoła katolickiego w Polsce jako jedynej instytucji, która zawłaszczyła sobie w całości prawo moralnej oceny ludzkich działań i decydowała o edukacji w tym, zakresie. Nadal spadają na kościół, który jest przeciwnikiem głównym udostępnienia ludziom wiedzy o współżyciu seksualnym, jego technikach i zabezpieczeniu przed skutkami tego współżycia. Ludzie są istotami seksualnymi od dzieciństwa a nie jakimiś „kościelnymi robotami do prokreacji”.  Seks jest naturą człowieka i jest skandalem w XXI wieku żeby edukacja się odbywała na podstawie wiedzy czerpanej pokątnie, a nie wiedzy wyedukowanej w sposób cywilizowany , wiedzy pełnej, podręcznikowej. Tabu Seksu jakie obowiązuje wciąż na całym świecie i tolerancja dla gwałtu, który jest najwyższą po zabójstwie zbrodnią świadczy, że jesteśmy społecznością barbarzyńską.

 

W Naszym Słowiańskim Plemieniu te prawa jakie obowiązują w Polskim Państwie Prawa, a są związane z życiem seksualnym i rodzeniem dzieci, nie mogą obowiązywać. To prawo musi zostać natychmiast zmienione, gdy tylko dojdziemy do władzy. Człowiek jest z przyrodzenia Wolną Istotą i to prawo musi być respektowane.

 

Reasumując: profesor Chazan słusznie został zwolniony z pracy, bo wziął w swoje ręce nie swoją sprawę. Powinien dać kobiecie wybór, a ona powinna wziąć na swoje sumienie czyn jaki będzie miał miejsce. Pomijam tutaj sprawę in vitro, chodzi tu tylko o konsekwencje aborcji, która jest zbrodnią na Istocie Świadomej.

NIE WOLNO ISTOCIE Świadomej, a taką jest przecież każdy z nas, odbierać prawa do Wolności Istoty.

  635412198808679455Już na pierwszej relacji filmowej z miejsca upadku zestrzelonego samolotu widać jak pod dyktando uzbrojonych ludzi mieszkańcy przenoszą błyskawicznie szczątki samolotu z miejsca na miejsce. Tak wygląda zabezpieczenie miejsca katastrofy pod jurysdykcją Rosji, kiedy Rosja jest winna tej zbrodni. Tak samo wyglądało to w Smoleńsku!

Z ostatniej chwili – A jednak Ukraina przebija się przez wszystkie wydarzenia i nie pozwala o sobie zapomnieć – I tutaj znalazła swoje miejsce!

 

28.07. 2014 – godz. 6.40

więcej: fakty.interia.pl

asss334

 

 

 25.07 2014 godz. 22.00

 http://niezalezna.pl/57687-planowe-zestrzelenie-palacowa-intryga-mozliwe-scenariusze

Planowe zestrzelenie. Pałacowa intryga? Możliwe scenariusze

Dodano: 25.07.2014 [19:12]
Planowe zestrzelenie. Pałacowa intryga? Możliwe scenariusze - niezalezna.pl
foto: YouTube

Wiadomo już, że malezyjski samolot zniszczyli rosyjscy wojskowi pod nadzorem GRU – wiedząc doskonale, do kogo strzelają. Putin chce wykorzystać tę zbrodnię, żeby ratować jej sprawców. Ale czy chodzi tylko o wymuszenie trwałego rozejmu i „zamrożenie” konfliktu? Nie można wykluczyć, że to element walki na szczytach rosyjskiej władzy – pisze Antoni Rybczyński w najnowszym numerze „Gazeta Polska”.

– No co, lżej wam będzie, jak się dowiecie, kto zestrzelił samolot? – prowokował Leonid Kałasznikow, zastępca przewodniczącego komisji ds. międzynarodowych Dumy. Odpowiedź na pytanie „kto” jest z pewnością łatwiejsza od odpowiedzi na pytanie „dlaczego”. Co bowiem w tym wszystkim najważniejsze, to pewność, że malezyjskiego boeinga zestrzelono z pełną premedytacją. Zamieszanie ze znikającymi wpisami separatystów o zestrzeleniu transportowego An-26 było zaś przygotowanym wcześniej elementem dezinformacji. Autorzy operacji wiedzieli, że nie da się ukryć faktu, kto strzelał. Chciano więc utrudnić znalezienie motywu.

[„Leci do was ptaszek”. SBU Ukrainy: Terroryści wiedzieli o zbliżaniu się Boeinga 777]

„To nie mogła być pomyłka”

Światowe media podchwyciły i wciąż w większości hołdują tezie, że strzelający myśleli, iż celują w ukraiński samolot wojskowy. Tezę tę uwiarygodniać ma wpis na portalu społecznościowym Igora Girkina vel Striełkowa – zamieszczony 13 minut po tym, jak MH17 zniknął z radarów – w którym dowódca donieckich rebeliantów cieszył się ze strącenia ukraińskiego An-26, a który został potem usunięty.

A jeśli sterujący wyrzutnią Buk CHCIELI zestrzelić pasażerski samolot obcego państwa? Przecież wiedzieli, że na tak wysokim pułapie wciąż latają tam różne, także zagraniczne, linie lotnicze. Warto przypomnieć, że już w czerwcu, po zestrzeleniu ukraińskiego transportowca z dużą liczbą żołnierzy na pokładzie, władze w Kijowie objęły śledztwem pracowników kontroli lotów z Donbasu – to od nich Rosjanie mieli dostawać informacje o ruchu powietrznym w regionie. Dlaczego i na czyje polecenie zamknięto na kilka godzin – jeszcze przed rakietowym atakiem – powietrzną granicę Rosji w tym rejonie? I rzecz najważniejsza, dająca odpowiedź na to, czy terroryści „widzieli” boeinga, czyli sam zestaw Buk, a konkretnie użyta do zestrzelenia wersja. Na pewno nie był to zestaw zdobyty przez rebeliantów na wojsku ukraińskim – zapewnia jego dowództwo. Wprawdzie 29 czerwca donoszono, że separatyści zdobyli w Doniecku zestaw Buk, ale Ukraińcy zapewniali, że został on dawno wycofany i nie nadaje się do użycia.

Boeinga zestrzelono z nowszej wersji Buk z radarem, który identyfikuje rodzaj samolotu. Była to broń należąca do rosyjskich sił zbrojnych, obsługiwana przez Rosjan. Przy czym jeśli nawet pocisk wystrzelono z obszaru kontrolowanego przez rebelię, to „mózg” ataku (m.in. punkt dowodzenia i radar) znajdował się na terytorium Rosji. To nie mogła być pomyłka. Do obsługi systemu Buk potrzeba specjalistów, a oni powinni wykorzystywać radar, który kieruje rakietę. – Na tym radarze można było rozróżnić, że z dużym prawdopodobieństwem przelatuje duży samolot, i zapewnienia, że uznali samolot widoczny na radarze za An-26, to czyste kłamstwo mówił tuż po ataku niemiecki ekspert Matthias Gründer. Inny niemiecki ekspert, Gerhard Simon też nie miał wątpliwości: – Samolot leciał na wysokości ok. 10 tys. metrów, i uznać go za ukraiński samolot transportowy to pełny absurd.

Potwierdziły to ostatnie ustalenia SBU – zapewne oparte też na informacjach od Amerykanów. Szef kontrwywiadu Witalij Najda podkreślił w niedzielę (20 lipca), że SBU nie ma wątpliwości, iż obsługujący wyrzutnię wiedzieli, że ostrzeliwują samolot pasażerski. Dwa zestawy Buk-M1 zostały wwiezione na terytorium Ukrainy wraz z rosyjskimi załogami, a dzień po ataku, w piątek (18 lipca), zostały wywiezione przez obwód ługański i odjechały w kierunku rosyjskiej miejscowości Wiernieje Oriechowo. Granicę przejechały dwie ciężarówki. Jedna przewoziła zestaw Buk z czterema rakietami, a druga – z trzema. – Oznacza to, że jedna rakieta została wykorzystana. Wiemy dokładnie, że członkami ekipy tego zestawu byli obywatele Rosji – oświadczył szef kontrwywiadu SBU.

Niewypowiedziana wojna

Obecność zaawansowanej broni rosyjskiej w Donbasie nie jest niczym zaskakującym. Kiedy po rozejmie i ofensywie ukraińskiej z początku lipca okazało się, że trzeba ratować terrorystów dużą ilością nowocześniejszej broni, w Rosji po prostu zabrakło rezerwistów – ochotników z odpowiednim wyszkoleniem, których można by wysłać do Donbasu. Lokalni rebelianci, wywodzący się głównie z podziemia przestępczego i tituszków, tym bardziej takich umiejętności nie mają. Więc Moskwa, wraz z czołgami i wyrzutniami rakietowymi, rzuciła na front kadrowych wojskowych – oficjalnie biorących urlop. Już wcześniej było mnóstwo doniesień o udziale rosyjskiego uzbrojenia w walkach (np. słynne rajdy czołgów) – choćby w połowie czerwca Ukraińcy zdobyli na terrorystach wyrzutnię BM-21 Grad z dokumentami pojazdu podpisanymi przez szefa sztabu dywizji gwardii kpt. D. Afanasjewa i pieczątką 18. Gwardyjskiej Brygady Zmotoryzowanej Sił Zbrojnych FR.

W ostatnich dwóch tygodniach było zaś coraz więcej doniesień o „zielonych ludzikach”, a nawet grupach Specnazu działających pod rosyjskimi barwami wojskowymi. Pojawiły się informacje, że w rejonie walk są też nowoczesne wyrzutnie rakietowe Tornado, które na uzbrojenie armii rosyjskiej trafiły w 2010 r. Mają większy zasięg ognia niż Grad. Według Kijowa, 13 czerwca z wyrzutni Tornado ostrzelano siły ukraińskie w rejonie Zelenopilii, blisko granicy. Strzelano z terytorium Rosji, zginęło 19 żołnierzy.

Ale zaangażowanie wojska rosyjskiego najbardziej można było odczuć w powietrzu. Separatyści już wcześniej zestrzeliwali ukraińskie śmigłowce i samoloty, korzystali jednak z ręcznych wyrzutni o dość małym zasięgu. 13 czerwca tzw. separatyści zestrzelili nisko nad ziemią ukraiński samolot transportowy z 40 żołnierzami i 9 osobami załogi. 24 czerwca zestrzelony został helikopter z 9 żołnierzami na pokładzie. Ale 14 lipca zestrzelono An-26, który leciał na wysokości 6000 m. Pocisk wystrzelono z terytorium Rosji. Dwa dni później rosyjski myśliwiec MiG-29 zestrzelił ukraiński szturmowiec Su-25 nad terytorium Ukrainy.

Carobójcy ostrzą noże

SBU oświadczyła, że rakietę wystrzelili rosyjscy specjaliści wojskowi, a rozkaz jej odpalenia wydał komendant Gorłówki, Rosjanin Igor Biezler ps. Bies. Czyli GRU. Bo „Bies” jest oficerem wywiadu wojskowego Rosji i to od swoich przełożonych musiał dostać taki rozkaz. – To nie są żadni separatyści, tylko oficerowie GRU. To oczywiste, że za zestrzeleniem samolotu stoi Putin – te słowa Jacka Saryusz-Wolskiego podzielają niemal wszyscy. Ale czy aby na pewno? Pierwsza część zdania – OK. Ale druga? Niekoniecznie.

jeszcze więcej :  w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”

23 07 2014

 Senator Kerry wyjaśnia polskim Lemingom co wskazuje na czyją winę!

Kerry: pijani separatyści rzucają ciała ofiar na ciężarówki. Niszczenie dowodów jasno wskazuje sprawcęJohn Kerry wyraził swoje oburzenie wobec zachowania separatystów na wschodzie Ukrainy i tego jak traktowali oni ciała ofiar katastrofy malezyjskiego samolotu pasażerskiego. Zdaniem Sekretarza Stanu USA, fakt, że na miejscu, gdzie znajduje się wrak samolotu, niszczone są dowody, wskazuje jasno, kto stoi za tą straszną tragedią.CNN

Chciałbym przy okazji zapytać Polskich Lemingów czy wiedzą czym się różni Polska od Malezji?

Tym że Polska czeka 4 lata na czarne skrzynki swojego samolotu z Rosji  i ich nie dostaje, a Malezja dostaje je po 4 dniach od katastrofy!

Mam nadzieję, że to co mówi senator Kerry, parę innych spostrzeżeń jakie zanotował cały świat na temat zachowania na miejscu katastrofy i postępowania z ciałami ofiar, którego i my w Polsce doświadczyliśmy, dobitnie wyjaśnia Najgłupszym z Najgłupszych Lemingów co się stało nie tylko pod Donieckiem, ale i w Smoleńsku!

22 07 2014 godz. 10.00

 

niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
22/07/2014
Redaktor wydania: Piotr Łuczuk

Zbadajcie tupolewa jak boeinga! 300 tys. Polaków apeluje o niezależną komisję

Dodano: 22.07.2014 [07:21]
Zbadajcie tupolewa jak boeinga! 300 tys. Polaków apeluje o niezależną komisję - niezalezna.pl

foto: arch. Misja Specjalna

Ukraiński rząd i przywódcy państw, których obywatele zginęli w wyniku zestrzelenia malezyjskiego boeinga 777 zaapelowali o powołanie komisji międzynarodowej. Podobnych działań domagają się bliscy ofiar tragedii smoleńskiej. Zebrali ponad 300 tys. podpisów pod petycją do Parlamentu Europejskiego. Żądają międzynarodowego dochodzenia – informuje „Gazeta Polska Codziennie”.

Rada Bezpieczeństwa ONZ i prezydent USA Barack Obama udzielili poparcia władzom Ukrainy, które domagają się przeprowadzenia międzynarodowego śledztwa ws. zestrzelenia nad Ukrainą malezyjskiego samolotu pasażerskiego. Polska również mogła liczyć na podobne wsparcie po tragedii smoleńskiej, ale rząd Donalda Tuska z tego nie skorzystał.

Dziś, po ponad czterech latach, śledztwo ws. tragedii smoleńskiej, którego głównym dysponentem – zgodnie z wolą polskich władz – jest Rosja, to wiele nieprawidłowości, naruszania praw człowieka, międzynarodowych traktatów, procedur i standardów.

Rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej od dawna bezskutecznie proszą polski rząd o wystąpienie do organizacji międzynarodowych z prośbą o pomoc w śledztwie. Wreszcie same przygotowały petycję, którą złożą w Parlamencie Europejskim. Proszą o „przeprowadzenie przejrzystego, bezstronnego i szczegółowego dochodzenia”. Stowarzyszenie Rodzin Katyń 2010 zebrało już pod wnioskiem ponad 300 tys. podpisów.

Autorzy petycji podkreślają, powołując się na konkretne podstawy prawne, że polskie władze nie przeprowadziły przejrzystego i szczegółowego dochodzenia. Przypominają, że nie zabezpieczono wraku samolotu, a polskie śledztwo zostało przeprowadzone bez dostępu do oryginalnych dowodów oraz wraku. Wszystkie są do dziś w rękach władz rosyjskich. Wskazują, że polskie i rosyjskie śledztwa wzajemnie się wykluczają, a raporty MAK-u i tzw. komisji Millera okazały się pełne fałszywych ustaleń i stwierdzeń.

– Dążenie władz Ukrainy do rzetelnego wyjaśnienia okoliczności katastrofy malezyjskiego boeinga przy wsparciu komisji międzynarodowej pokazuje w szczególności, jak rząd Donalda Tuska zaniedbał wyjaśnienie katastrofy Tu-154M – uważa Ryszard Czarnecki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Tymczasem rząd nie ma sobie nic do zarzucenia, a politycy PO głośno popierają pomysł powołania międzynarodowej komisji ws. tragedii boeinga malezyjskich linii lotniczych.

W grudniu 2010 r. ówczesny szef Komisji Europejskiej José Manuel Barroso zaproponował, że UE pomoże w śledztwie smoleńskim.
Rząd Donalda Tuska z żadnej z tych ofert nie skorzystał. Jak tłumaczył: – Dla Polski lepiej znać prawdę i nie mieć wojny, niż nie znać prawdy i mieć wojnę.

21 07 2014

Pan Korwin Mikke pyta się: A jakież korzyści miałby odnieść PAN Putin z zestrzelenia samolotu cywilnego?

odpowiadam: Panie Mikke niech pan nie udaje Greka! Korzyścią Putlera jest zastraszenie Zachodu oraz natychmiastowy rozejm z pozostawieniem Doniecka i Ługańska w rękach Rosji i jej bojówek KGB/GRU.

Okazuje się jednak, że na pokładzie był co najmniej 1 obywatel USA i jedna Polka – 24 letnia córka kardiochirurga z Australii.  Poniżej artykuł z Codziennej i lista zabitych ogólna według krajów – Nie wiem dlaczego dla Polaków córka polskiego kardiochirurga z Australii miałaby nie być Polką. Bo ni ma obywatelstwa? To jakaś paranoja. Analogiczne postępowanie Rosji jak w sprawie Smoleńska narzuca się samo nie tylko Ukraińcom czy Gruzinom ale nawet perfidnemu skandaliście Ministrowi Spraw zagranicznych POlskiego Rządu – Sikorskiemu. No, no, resztka rozumu jednak się gdzieś kołacze?

aaa989

aaa989q

 

19 07 2014

 

19.30
Dmitrij Tłustangiełow nagrał krórki film, jak z terytorium Rosji w kierunku Ukrainy wystrzeliwane są rakiety Grad. Zrobił to w czasie pikniku nad jeziorem niedaleko miejscowości Gukowo blisko Rostowa – pisze Rzeczpospolita. To dowód, że Rosjanie wspierają terrorystów działających na wschodzie Ukrainy.

Zobacz film:

17:40
Powtórka ze Smoleńska. Rosjanie plądrują wrak:

17:38
„Czy już rozpoczął się proces pojednania malezyjsko-rosyjskiego?” – pyta ironicznie na Twitterze prof. Zdzisław Krasnodębski.

17:04
Według ukraińskich źródeł rosyjscy terroryści zabrali z miejsca upadku zestrzelonego Boeinga ciała, w których znajdowały się fragmenty pocisku rakietowego.

16:19
Rosyjscy terroryści ostrzelali misję OBWE, która przybyła na miejsce upadku zestrzelonego Boeinga – ujawnił prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

15:50
Śniżne położone jest na zachód od miasta Torez, obok którego spadł Boeing 777 malezyjskich linii lotniczych. Według służb ukrainskich rakietę odpalili rosyjscy terroryści. Ich dowódcą był Rosjanin o pseudonimie Miner, natomiast rozkaz do zestrzelenia samolotu wydał obywatel Rosji Igor Bezler. Ten emerytowany podpułkownik GRU kierował „wyzwalaniem” Gorłówki, niemal 300-tysięcznego miasta w obwodzie donieckim. W latach 2002-2012 Bezler służył w oddziałach Sztabu Generalnego GRU, a po przejściu na emeryturę przeniósł się na Ukrainę. Jak twierdzą ukraińskie władze – w lutym 2014 r. z Bezlerem skontaktowali się dawni koledzy ze służby, powierzając mu operację przejęcia siedziby SBU w Doniecku oraz najważniejszych budynków w Gorłówce.

14:07
Szef departamentu kontrwywiadu SBU Witali Najda: rakieta, która zniszczyła malezyjskiego Boeinga, została wystrzelona ze wsi Sniżne.

12:12
Ukraińskie władze nie mają ani jednej czarnej skrzynki Boeinga 777, który został zestrzelony nad Ukrainą. Rejestratorów albo nie odnaleziono ze względu na działania rosyjskich terrorystów, albo są one w rękach Rosjan.

12:04
Trwa konferencja prasowa w Kuala Lumpur poświęcona zestrzeleniu malezyjskiego Boeinga. Minister transportu Malezji stwierdził, że jest wściekły i żąda wyjaśnień w sprawie tej tragedii.

11:43
Oświadczenie szefów MSZ Francji, Niemiec i Polski. Ani słowa potępienia dla Rosji:

Jesteśmy wstrząśnięci tragiczną katastrofą samolotu MH-17 linii Malaysian Airlines, która miała miejsce w dniu wczorajszym we wschodniej Ukrainie. Składamy wyrazy najgłębszego współczucia tym, którzy w tym strasznym wypadku stracili swoich bliskich, przyjaciół i kolegów.
Przyłączając się do wczorajszego oświadczenia Wysokiej Przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa, apelujemy o szczegółowe zbadanie przyczyn i okoliczności katastrofy lotniczej, co wymagać będzie natychmiastowego wstrzymania działań zbrojnych oraz umożliwienia międzynarodowym zespołom pełnego dostępu do miejsca katastrofy.
Jeżeli zostanie potwierdzone, że samolot został faktycznie zestrzelony, osoby, które brały w tym udział, będą pociągnięte do odpowiedzialności. Nie wolno im udzielać żadnego dalszego bezpośredniego ani pośredniego wsparcia.
Incydent ten jednocześnie pokazuje, jak skrajnie niebezpieczna stała się sytuacja we wschodniej Ukrainie. Wielu niewinnych ludzi straciło życie. Jeszcze więcej zostało zmuszonych do ucieczki.
W związku z tym tragicznym wydarzeniem wzywamy wszystkie strony zaangażowane w konflikt, aby przypomniały sobie o ciążącej na nich odpowiedzialności oraz aktywnie i wspólnie włączyły się w doprowadzenie do natychmiastowego, pełnego i trwałego zawieszenia broni.
Musimy utorować drogę do nowego rozwiązania wszelkich spornych kwestii poprzez szczery dialog.

Minister Radosław Sikorski
Minister Frank-Walter Steinmeier
Minister Laurent Fabius

11:31
Tak się bawią Rosjanie na miejscu upadku zestrzelonego Boeinga:

fot. Twitter

10:59
Znamy już pełną listę pasażerów zestrzelonego Boeinga. Na pokładzie było 192 Holendrów, 44 Malezyjczyków, 27 Australijczyków, 12 obywateli Indonezji, 10 Brytyjczyków, 4 Belgów, 4 Niemców, 3 obywateli Filipin, 1 Kanadyjczyk i 1 Nowozelandczyk. Wśród ofiar było kilka znanych osób:
– delegaci na XX Międzynarodową Konferencję ws. AIDS, w tym Joep Lange – wybitny badacz kliniczny specjalizujący się w terapii HIV, w latach 2002-2004 przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia AIDS
– holenderski senator Willem Witteveen z ramienia socjaldemokratycznej Partii Pracy, prawnik, autor wielu publikacji prawniczych. Zginął wraz z żoną i córką
– australijski pisarz Liam Davison, autor wielu nagród literackich

10:47
Niestety z Ukrainy płyną niepokojące informacje. W komunikacie ukraińskiego rządu czytamy: „Prorosyjscy terroryści nie pozwalają właściwym organom państwa ukraińskiego rozpocząć dochodzenia i odmawiają społeczności międzynarodowej i przedstawicielom rządów zagranicznych poruszać się po miejscu katastrofy malezyjskiego samolotu. […] Terroryści zabrali 38 ciał do kostnicy w Doniecku, gdzie eksperci mówiący z silnym rosyjskim akcentem zapowiedzieli, że sami przeprowadzą sekcje zwłok. Terroryści chcą także przetransportować duże części wraku do Rosji. Rząd ukraiński oficjalnie deklaruje, że uważa działania terrorystów mające na celu niszczenie dowodów za przestępstwo. Apelujemy do społeczności międzynarodowej do zobligowania Rosji do wycofania terrorystów i pozwolenia ukraińskim oraz międzynarodowym ekspertom na przeprowadzenie rzetelnego śledztwa, które wyjaśni wszystkie okoliczności tej tragedii”.

10:43
BBC: ratownicy zaczęli badać i zbierać ciała pasażerów oraz załogi zestrzelonego Boeinga 777. W Charkowie działalność rozpoczęło zaś centrum pomocy rodzinom ofiar tragedii.

18 07 2014 godz. 11.00

Arsenij Jaceniuk: to już wojna przeciwko całemu światu

– To zbrod­nia prze­ciw ludz­ko­ści. Wszel­kie gra­ni­ce zo­sta­ły prze­kro­czo­ne. Chce­my za­trzy­mać wojnę prze­ciw­ko Ukra­inie i Eu­ro­pie. Po tym jak ter­ro­ry­ści ze­strze­li­li sa­mo­lot ma­le­zyj­skich linii to jest to już wojna prze­ciw­ko ca­łe­mu świa­tu – po­wie­dział pod­czas kon­fe­ren­cji pra­so­wej Ar­se­nij Ja­ce­niuk. Pre­mier Ukra­iny od­niósł się tym samym do wczo­raj­szej ka­ta­stro­fy bo­ein­ga 777 ma­le­zyj­skich linii lot­ni­czych.

18 07 2014

System radarowy USA widział wystrzeloną rakietę typu ziemia powietrze, która zestrzeliła malezyjski samolot – takie informacje podają amerykańskie media, powołując się na anonimowe źródła w administracji Białego Domu.

Dodają przy tym, że radary zanotowały również moment, kiedy maszyna została trafiona. Waszyngton podkreśla, że dysponuje niezbędnym sprzętem, który pomoże w śledztwie, a przede wszystkim dzięki niemu być może uda się ustalić sprawców zamachu.

Wcześniej dwaj wyżsi przedstawiciele amerykańskich władz powiedzieli agencji Reuters, że USA uważają, iż malezyjski samolot został strącony rakietą ziemia-powietrze. Jak zaznaczył jeden z nich, pochodzenie rakiety nie jest jasne. Odmówił jednocześnie dalszego komentowania tej sprawy i zastrzegł, by nie ujawniano jego tożsamości.

Natomiast drugi z rozmówców Reutera zadeklarował, iż Waszyngton ma silne podejrzenia, że rakietę wystrzelili wspierani przez Rosję ukraińscy separatyści. Dodał, że nie ma żadnych dowodów na to, by rakietę wystrzeliły ukraińskie siły rządowe lub by zaginął im jakikolwiek system rakietowy.

Wiadomo, że Barack Obama niedługo po tragedii rozmawiał z Władimirem Putinem, brak jest jednak szczegółowych informacji na ten temat. Natomiast wiceprezydent Joe Biden telefonował do Petro Poroszenki, który przyjął propozycję doradztwa ekspertów z USA.

Żądanie USA

USA wezwały Rosję, prorosyjskich separatystów i Ukrainę do wsparcia rozejmu dla umożliwienia bezpiecznego i swobodnego dostępu do szczątków malezyjskiego samolotu pasażerskiego, który rozbił się w objętym walkami regionie wschodniej Ukrainy.

„Jest krytycznie ważne, by tak szybko jak to możliwe podjęto pełne, wiarygodne i nieskrępowane miedzynarodowe śledztwo” – głosi komunikat, jaki wydał rzecznik Białego Domu Josh Earnest.

Według niego, odpowiednią rolę powinno się w tym powierzyć organizacjom międzynarodowym takim jak ONZ i OBWE, a USA będą przez najbliższe dni i godziny w kontakcie z zainteresowanymi stronami.

„Jest życiowo ważne, by dostęp do żadnego z dowodów nie został w jakikolwiek utrudniony oraz by wszystkie potencjalne dowody i szczątki na miejscu katastrofy pozostały nienaruszone” – zaznaczył Earnest.

Przechwycone rozmowy separatystów ws. zestrzelenia samolotuSłużba Bezpieczeństwa Ukrainy opublikowała rozmowy separatystów, w których ci informują się nawzajem o katastrofie malezyjskiego Boeinga-777. – Tam leży morze ciał kobiet i dzieci – mówi jeden z rebeliantów. Z ich rozmów wynika, że samolot zestrzelili kozacy z punktu kontrolnego Czernuchino. Boeing 777 malezyjskich linii lotniczych rozbił się w czwartek późnym popołudniem na terytorium Ukrainy, niedaleko od granicy z Rosją. Na pokładzie samolotu znajdowało się 295 osób – nikt nie przeżył. Doradca szefa MSW Ukrainy oznajmił, że malezyjski samolot został zestrzelony rakietą ziemia-powietrze. (RC)x-news

Od­po­wiedź Pu­ti­na

Na­to­miast pre­zy­dent Rosji Wła­di­mir Putin ob­cią­żył Ukra­inę od­po­wie­dzial­no­ścią za ka­ta­stro­fę, twier­dząc, że nie do­szło­by do tego, gdyby Kijów nie wzno­wił dzia­łań zbroj­nych prze­ciw­ko se­pa­ra­ty­stom.

– Bez­wa­run­ko­wo pań­stwo, na któ­re­go te­ry­to­rium to się stało, po­no­si od­po­wie­dzial­ność za tę strasz­ną tra­ge­dię – za­de­kla­ro­wał Putin w trans­mi­to­wa­nej przez te­le­wi­zję wy­po­wie­dzi. – Do tej tra­ge­dii nie do­szło­by, gdyby na tej ziemi był pokój, gdyby nie wzno­wio­no dzia­łań bo­jo­wych na po­łu­dnio­wym wscho­dzie Ukra­iny – za­zna­czył ro­syj­ski pre­zy­dent.

Dodał jed­no­cze­śnie, że po­le­cił ro­syj­skim wła­dzom woj­sko­wym, „by udzie­li­ły nie­zbęd­nej po­mo­cy w śledz­twie do­ty­czą­cym tego prze­stęp­stwa”.

W ka­ta­stro­fie, uzna­nej przez pre­zy­den­ta Ukra­iny Petro Po­ro­szen­kę za akt ter­ro­ry­stycz­ny, zgi­nę­ło wszyst­kich 298 pa­sa­że­rów i człon­ków za­ło­gi Bo­ein­ga 777 linii Ma­lay­sia Air­li­nes. Nie­wy­klu­czo­ne, że ma­szy­na zo­sta­ła ze­strze­lo­na. W re­jo­nie, gdzie spadł sa­mo­lot trwa­ją walki mię­dzy pro­ro­syj­ski­mi se­pa­ra­ty­sta­mi a ukra­iń­ski­mi si­ła­mi rzą­do­wy­mi.

 

PILNE! Malezyjski Boeing zestrzelony na Ukrainie przy granicy z Rosją

Dodano: 17.07.2014 [17:19]
PILNE! Malezyjski Boeing zestrzelony na Ukrainie przy granicy z Rosją - niezalezna.pl

W okolicach kontrolowanego przez rosyjskich terrorystów miasta Torez niedaleko Doniecka spadł Boeing-777 malezyjskich linii lotniczych. Samolot leciał z Amsterdamu do Malezji. PONIŻEJ RELACJA NA ŻYWO: wszystkie najświeższe informacje.

Na pokładzie pasażerskiego samolotu było 295 osób: 280 pasażerów i 15 członków załogi. Maszyna leciała z Amsterdamu do Kuala Lumpur. Wszyscy ludzie znajdujący się na pokładzie zestrzelonego samolotu zginęli. Minister spraw wewnętrznych Ukrainy oświadczył, że samolot został zestrzelony przez Rosjan 40 km od granicy z Federacją Rosyjską. Maszyna została trafiona rakietą ziemia-powietrza „Buk”.


NASZA RELACJA NA ŻYWO

21:11
W związku z zestrzeleniem malezyjskiego Boeinga Brytyjczycy domagają się zwołania nadzwyczajnej sesji Rady Bezpieczeństwa ONZ.

21:02
Śledztwa w sprawie katastrofy żąda Francja.

20:55
Unia Europejska domaga się międzynarodowego śledztwa ws. katastrofy Boeinga 777. Dochodzenia zażądała konkretnie Europejska Służba Działań Zewnętrznych, pomocnicze ciało dyplomatyczne względem Wysokiego Przedstawiciela, którym obecnie jest Catherine Ashton.

20:52
Szokujący film z miejsca katastrofy:

20:51
Pawło Klimkin, szef ukraińskiego MSZ, zapowiedział, że Ukraina zwróci się o pomoc do ICAO (Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego) i instytucji amerykańskich.

20:50
Przed holenderską ambasadą w Kijowie przybywa kwiatów i zniczy:

20:47
Czarna skrzynka Boeinga  777 została odnaleziona – twierdzą prorosyjscy terroryści obecni na miejscu tragedii.

20:40
Jest nowa wersja zdarzeń prosto z Kremla! „Świadkowie śledzący lot samolotu pasażerskiego Boeing 777 widzieli, jak zaatakował go myśliwec sił powietrznych Ukrainy. Po tym ataku samolot pasażerski rozpadł się na dwie części i spadł na terytorium Donieckiej Republiki Ludowej. Po tym ataku ukraiński myśliwiec został również zestrzelony i spadł na sąsiednie terytorium Ługańskiej Republiki Ludowej. Szukamy tego zestrzelonego myśliwca” – głosi oświadczenie samozwańczych władz Ługańskiej Republiki Ludowej (za portalem kresy24.pl).

20:38
Rosyjskie Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych wystosowało wniosek do strony ukraińskiej w sprawie wspólnych badań na miejscu „katastrofy malezyjskiego Boeinga”.

20:34
TVN robi, co może, ale jednak stacji Russia Today nie przebije. Ta ostatnia ogłosiła, że to Ukraińcy strzelali w Boeinga, bo chcieli… zestrzelić samolot Putina.

20:32
Na pokładzie zestrzelonego samolotu było co najmniej 71 Holendrów.

20:24
Smoleńsk 2? Rosyjscy medycy już proponują pomoc w identyfikacji ciał. Zwłoki ofiar mają być przewiezione do Doniecka. Czarne skrzynki zaś – jak już pisaliśmy – zbadać ma w Moskwie MAK.

20:23
Na pokładzie było 9 Brytyjczyków. I 80 dzieci.

20:16
Tomasz Hypki w TVP Info: „Lot pasażerskiego samolotu w tym rejonie to głupota”. Przypomnijmy: to ekspert, który twierdził, że za katastrofę smoleńską odpowiadają polscy piloci.

20:14
Wystąpienie Baracka Obamy było wyjątkowo lakoniczne. Prezydent USA zapewnił, że jego „myśli i modlitwy” są z bliskimi ofiar, obiecał też pomoc w wyjaśnieniu tragedii. Następnie przeszedł do spraw wewnętrznych.

20:12
Na pokładzie strąconego samolotu nie było obywateli rosyjskich. Było za to wielu Holendrów, 23 Amerykanów i 4 Francuzów.

20:09
Amerykanie zapowiedzieli, że wykorzystają zdjęcia satelitarne, by sprawdzić, czy faktycznie przyczyną tragedii była rakieta powietrze-ziemia.

20:07
Holenderski premier Mark Rutte: „Jestem głęboko zszokowany dramatycznymi informacjami dotyczącymi lotu MH17 malezyjskich linii lotniczych z Amsterdamu do Kuala Lumpur”. Szef holenderskiego rządu przerwał urlop, by skoordynować prace nad stanowiskiem swojego kraju w tej sprawie. Rutte zaoferował też Ukrainie pomoc holenderskich ekspertów.

20:02
Wciąż nie wiadomo, czy na pokładzie Boienga 777 znajdowali się Polacy.

20:00
Rozpoczęło się nadzwyczajne posiedzenie rządu ukraińskiego. Wkrótce wystąpić publicznie ma także Barack Obama, prezydent USA. W ciągu kilkunastu oświadczenie wygłosić także powinien holenderski minister sprawiedliwości.

19:58
Loty nad wschodnią Ukrainę odwołały już Lufthansa, Air France, Turkish Airlines, KLM, Transaero i Aerofłot.

19:57
– Jeśli potwierdzi się, że samolot został zestrzelony, sprawa będzie miała poważne reperkusje – zapowiedział amerykański senator John McCain.

19:56
Rosyjskie ministerstwo obrony nazwało oskarżenia o zestrzelenie Boeinga „absurdalnymi”. Skądś znamy ten język.

19:53
Rosyjscy terroryści nie wpuszczają nikogo na teren wrakowiska.

19:50
Na amsterdamskim lotnisku Schiphol zbierają się bliscy pasażerów tragicznego lotu.

19:49
Terroryści z Donieckiej Republiki Ludowej otoczyli miejsce tragedii. Nie dopuszczają ani służb ratowniczych, ani ukraińskiej służby bezpieczeństwa.

19:46
„Przed chwilą koło Toreza zestrzeliliśmy An-26 i jeszcze jeden samolot. Ptaszek spadł i wala się gdzieś za kopalnią Progress” – chwalił się Igor Strielkow, a właściwie Girkin, na rosyjskim portalu społecznościowym. Wpis ten, jak już informowaliśmy, został już usunięty. Przypomnijmy: to dowódca Ludowej Milicji Donbasu, a przede wszystkim były (?) oficer rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. Według ukraińskich władz i polityków Unii Europejskiej Strielkow vel Girkin kierował operacją wywiadowczą, która doprowadziła do aneksji Krymu przez Rosję, a potem do rozruchów na wschodzie Ukrainy. On też ma odpowiadać za porwania i brutalne morderstwa, m.in. ukraińskiego polityka Wołodymyra Rybaka i 19-letniego studenta Jurija Poprawki, którzy przed śmiercią byli torturowani.

19:45
Premier Wielkiej Brytanii David Cameron: „Jestem zszokowany. Informację tę przyjąłem ze smutkiem”.

19:42
Jest wreszcie jakaś reakcja w polskim rządzie. Rozpoczęło się spotkanie premiera Donalda Tuska z szefem MON Tomaszem Siemioniakiem. Temat: zestrzelenie malezyjskiego samolotu przez Rosjan.

19:35
Internauci zauważyli pojazd z systemem rakietowym BUK w miejscowości Torez, gdzie spadł malezyjski samolot.

 

Zarówno to wydarzenie jak i zachowanie polskich Yetisynów z PO proponuję by każdy ocenił sam dla siebie, stosując kryteria oceny jakie przedstawiłem w czterech punktach powyżej. W ten sam sposób możecie ocenić każdy krok w tej brudnej wojnie Rosji z Wolnością Człowieka.

 

Tym powyższym zdaniem miałem zakończyć ten artykuł, ale nie sposób po owym zestrzeleniu zauważyć, że ten kto go dokonał dowiódł ostatecznie zbrodniczości swoich intencji. ten kto tego dokonał, a zdarzyło się to znów w okolicy Smoleńska, tuż tuż,  podpisał tym samym na siebie wyrok śmierci. Nic bowiem innego niż sprawiedliwa kara równoważna nie może go spotkać teraz, ani w następnych pokoleniach.  POlitycy „polscy” są unurzani nie tylko w kłamstwach, kradzieży i oszustwach, w grabieży własnego narodu i jego zaprzedaniu w niewolę obcym, są unurzani we krwi Polaków i Ukraińców. Nic tego faktu nie zmieni. Obecna ekipa rządowa odpowiada przez swoje działania związane z KATASTROFĄ SMOLEŃSKĄ, przez swoje matactwa, współudział, brak międzynarodowej komisji, za wczorajszą Zbrodnię „Smoleńską” na Ukrainie, jaką jest zestrzelenie samolotu pasażerskiego z obywatelami Cywilizowanego Świata na pokładzie.

USA, Wielka Brytania, Francja i Niemcy straciły twarz już wtedy, kiedy bez żadnej reakcji z ich strony, zezwolono Rosji na zagrabienie Krymu Ukrainie. Teraz na równi z tym kto wystrzelił rakietę, czyli najprawdopodobniej Rosją, są winni tej kolejnej zbrodni i nieszczęścia Ludzi, rodzin, których dzieci, ojcowie, matki, siostry i bracia, dziadkowie lecieli tym samolotem. Tym, który stoi za ludźmi, którzy pociągnęli za spust, jest całe światowe Banksterstwo gdyż ma ono za nic ludzkie życie. Są to prawdziwi Nędznicy, Gadzina, Yetisyny do n-tej potęgi. Zbrodniarze, którym zostanie wymierzona sprawiedliwość.  Jeśli myślą oni, że uciekną przed sprawiedliwością, to są nieskończenie naiwni, po prostu głupi. Są nie tylko Banksterami i Yetisynami, lecz zarazem są Lemingami. Ich karma została splamiona krwią niewinnych. Odpowiadają za wszystkie swoje matactwa i zaniechania. Kto bierze władzę w swoje ręce odpowiada za wszelkie zdarzenia jakie mają miejsce pod jurysdykcją tejże władzy. Kto bierze władzę nad Polską odpowiada za każde samopodpalenie w rozpaczy na tym terenie, za każde samobójstwo z braku pracy i perspektyw, za każdą emigrację i nieszczęście, za każdą umarłą osobę nie leczoną należycie w szpitalach, za każdego kto nie ma pracy i chleba, za każdą aborcję. Ta krew jest na jego ciele „karmicznym”. Bo władza to nie karta kredytowa na drogie obiadki i wódkę w restauracji u Sowy.

Kto bierze w swoje ręce władanie nad Światem odpowiada za przelaną krew na całym świecie. Polscy politycy mają swój udział w tych zbrodniach w kraju i na świecie. Różne Radki, Jacki, Marki i Donki a także Wojtki którym udało się ujść ludzkiej sprawiedliwości przecież muszą mieć jasność i pewność, że wszystkie ich kanty i zbrodnie zostaną jednak sprawiedliwie osądzone i rozliczone nie tylko przez historię, ale fizycznie i duchowo. Myślę, że dla przyziemnych materialistów jakimi oni przeważnie są będzie to niezłe zaskoczenie, to co ich spotka.   

Na koniec dodam tylko – co materialistom i ateistom się tu nie spodoba, ale jako racjonalista muszę to powiedzieć – że wszystko to co się dzieje i działo w Kres 2014 – jest częścią Wielkiej Zmiany i Oczyszczenia, a Smoleńsk po raz kolejny w tym kontekście – nie jest żadnym przypadkiem, i tzw. rząd „polski” ma swój udział w tej najnowszej zbrodni na Ukrainie przez swój udział w poprzedzającym ten akt zbrodniczym matactwie „katastrofy”. Mają w tym udział także wszyscy mali usłużni dziennikarczykowie z pop-propagandowych, banksterskich mediów, czerwonych, niemieckich, sefardyjskich, amerykańskich, którzy piszą i mówią w języku polskim wcale nie realizując polskiej racji stanu, polskiego interesu, lecz wysługując się banksterom, ograbiającym polskie społeczeństwo i nasz rodzinny kraj, demoralizującym go, ubezwłasnowolniających Polskę kosztem pompowania wciąż w Niemcy wszelkich możliwych sił i kapitału światowego. Media które nazywały Majdan ‚rozruchami” na Ukrainie a teraz nazywają wojnę „walką separatystów”, a także nazywają dzisiaj zamach terrorystyczny i zestrzelenie „katastrofą samolotu” to zbrodnicze media współwinne tego co się dzieje wokół nas.

Niech ci którzy poniosą odpowiedzialność za swoje zbrodnicze czyny za swojego życia na Ziemi będą szczęśliwi, że udało im się dostąpić zaszczytu odbycia kary Tutaj i Teraz. Bowiem ci, którzy odejdą bez sprawiedliwej kary splamieni krwią ofiar  będą skazani na znacznie gorszą karę. Niech się nikomu nie zdaje, że wykpi się od kary za przelanie cudzej krwi  (także zwierzęcej) jakimś tanim rozgrzeszeniem judeo-chrześcijańskiego czy islamskiego kościoła, że naprawi swoją winę przez wyznanie zbrodni i jakieś hipotetyczne „nawrócenie” tuż przed śmiercią. Niech się nikt nie łudzi, że istnieje na Ziemi jakiś ksiądz, mufi, pastor, mnich, papieżyk, rabin, czy ktokolwiek kto ma moc zdjąć winę krwi z ich duszy. Nikt na Ziemi takiej mocy nie posiada. Dlatego tak ważne jest by żyć w PRAWDZIE a Prawo by było dostosowane do PRAWDY, a nie naginane i manipulowane przez polityków, medyków, prokuratorów, adwokatów i sędziów. Niech się nikt nie łudzi, że świat ma charakter wyłącznie materialny i niematerialna kara nie istnieje.Komunistyczni zbrodniarze i mordercy, którzy jak się im i ich bliskim  zdawało, umarli w dostatku, pławiąc się w bogactwach, nie dosięgnięci ręką sprawiedliwości ludzkiej, nie uniknęli kary za swoje czyny, bo nikt nie może uniknąć odpowiedzialności za świadomie popełnione czyny.

Ofiara krwi zaś, jak powtarzam nieustannie, jest najwyższą ofiarą i nigdy nie idzie na marne.

 

Natomiast te kobiety, które popełniły aborcję będąc nieświadome tego co czynią, lub będąc ofiarą jakiejkolwiek przemocy lub niewiedzy są niewinne. Winni są ci którzy je do tego swoimi namowami, nauczaniem, niedbałością o wiedzę – doprowadzili.  Współsprawcami świadomej aborcji są zawsze ojcowie owych dzieci. Współwinne jest państwo jako wspólna organizacja ludzi na danym obszarze oraz kościół ustanawiający prawa moralne, które do tego dopuszczają.Nie zakazami kształci się w człowieku wrażliwość i mądrość, lecz dając pełnię Wiedzy i Wolność rozwija się indywidualnego Ducha i Świadomość.

 

Polecam wszystkim mądrym ludziom obserwację jak amerykanie przeprowadzą śledztwo i skażą winnych tej zbrodni, bowiem są do tego zobowiązani własnym prawem i muszą się z tego wywiązać. Wydawało im się że mogą się wykpić z raz danego Ukrainie słowa o nienaruszalności jej granic. Mam nadzieję, że każdy najgłupszy polski Leming i kretyn oraz każdy dziennikarz, który umaczał się w Katastrofie Smoleńskiej otrzyma teraz poglądową lekcję, jak prowadzi się śledztwo w sprawie katastrofy cywilnego samolotu z obywatelami Kanady, Wielkiej Brytanii, Francji, Belgii, Niemiec, Holandii i wielu innych krajów świata na pokładzie.   Myślę, że cały świat będzie tez mógł porównać te dwa śledztwa – polskie w sprawie wojskowego lotu Prezydenta RP i członków rządu i armii oraz to amerykańskie w sprawie zwyczajnych obywateli zwyczajnych, normalnych krajów. Nikt nie ma odwrotu ani szansy by wyłgać się z odpowiedzialn0ści za własne kłamstwa w sprawie Katastrofy Smoleńskiej, za udawanie idioty, i  tym samym współodpowiedzialności w tej najnowszej zbrodni.

 

03 07 2014 – Taśmy Prawdy – Media na pasku rządu w bantustanie Polska (GW, TVN i inne). Kim jest Tusk?! Szczerski szczerze!

Posted in Polska, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 19 Czerwiec 2014

ostatnia aktualizacja03. 07. 2014, godz. 08.30

03. 07. 2014, godz. 08.30 – Media na pasku rządu w bantustanie Polska (GW, TVN i inne).

logo1

http://niezalezna.pl/56969-jak-kupuje-sie-media-w-bantustanie

Jak kupuje się media w bantustanie

Dodano: 03.07.2014 [07:00]

Prezes Orlenu nazwał prezesa PZU „sk…lem”. Dlaczego, skoro obaj są z nadania PO? Bo PZU zamieściło reklamę w tygodniku opozycyjnym. Podsłuchane rozmowy pokazują, że wolna konkurencja w polskich mediach jest fikcją. Bo naprawdę obowiązują rosyjskie standardy: dominują ci, którzy dostają kasę od władzy. – To po prostu wyprowadzanie pieniędzy z państwowych spółek – mówi „Gazecie Polskiej” Wiktor Świetlik, szef Centrum Monitoringu Wolności Prasy.

Tym, któremu skarży się na kolegę prezes Orlenu Jacek Krawiec, jest Paweł Graś, sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej, były rzecznik rządu. Krawiec mówi: – Chłopaki są sprytne, k…, albo mają więcej czasu, albo mniej przyzwoitości, mi nie wpadło do głowy przez sześć lat, a tu k… widzisz, je…ni, jeszcze Klesyk (Andrzej Klesyk, prezes PZU – przyp. P.L.) sk…el, wiesz, że on „wSieci” ogłoszenia daje?

Na to Graś: – No, widziałem właśnie.

Krawiec chwali się współpracownikowi Tuska, jak nawyzywał zdrajcę z PZU: – Ja mówię, co ty, k…, odp…asz? A on, że to klienci potencjalni. Wiesz, już się ustawiają, k…, media, już widać.

Na co Graś przytakuje i stwierdza, że nie tylko media są tak podłe: – Tak, tak, prokuratura też już widać, coraz dziwniejsze te werdykty wydaje, już czeka, patrzy na sondaże.

Dlaczego Krawiec donosi wpływowemu liderowi PO na Klesyka? Zdaniem naszych rozmówców to próba uwiarygodnienia… własnej osoby. Bo za rządów PiS Krawiec intensywnie podlizywał się tej partii. Teraz, donosząc na kolegę, udowadnia swoją lojalność.

Rządowe spółki odmawiają udostępnienia danych

„Władza trzyma z tymi, co trzymają media. Gdy w połowie polskich rodzin jest zwykła tragedia, ich grube interesy schowane w medialnych bredniach” – te słowa rapera Tadka Polkowskiego z piosenki „Honor i Ojczyzna” przychodzą na myśl po odsłuchaniu rozmowy Grasia z Krawcem.

Fakt, że najbardziej prorządowe media utrzymywane są w Polsce przez władzę poprzez reklamy, ogłoszenia i prenumerowanie ich przez urzędy, potwierdzają raporty organizacji dziennikarskich i opozycji.

Wiktor Świetlik, szef Centrum Monitoringu Wolności Prasy, opowiada, jak jego instytucja próbowała ustalić, gdzie reklamują się spółki z udziałem skarbu państwa. – Wysłaliśmy do kilkunastu z nich pytania o to, gdzie i za ile się reklamowały. Wszystkie spółki odmówiły nam informacji, zasłaniając się m.in. tajemnicą handlową – mówi Świetlik.

Jak stwierdza, proceder finansowania mediów bywa starannie kamuflowany. – Spółki te de facto wyprowadzają pieniądze do prorządowych mediów przeważnie za pomocą różnych spółek zależnych i powiązanych z nimi podmiotów prawnych. To utrudnia złapanie ich za rękę. Wydaje się, że sprawa ta powinna być jedną z najpilniejszych, którymi powinien zająć się prezes NIK – uważa Świetlik.

Kasa z ministerstw dla TVN, „Wyborczej” i „Polityki”

Trudniej ukryć fakt finansowania mediów ministerstwom, bo mają one ustawowy obowiązek ujawniania takich informacji. Parlamentarny zespół ds. obrony wolności słowa opracował w ubiegłym roku raport, w którym przedstawił wydatki Kancelarii Premiera i ministerstw na reklamy i ogłoszenia w latach 2008–2012. Jak wynika z raportu, na cel ten urzędnicy Tuska wydali w tym czasie aż 124 mln zł. Informacje o ich rozdziale są porażające.

Aż 51,6 proc. z puli pieniędzy przeznaczonych na reklamy w dziennikach ogólnopolskich dostała „Gazeta Wyborcza”, 35,1 „Rzeczpospolita”, a 8,32 proc. „Dziennik Gazeta Prawna”.

W segmencie telewizji najwięcej pieniędzy popłynęło do kontrolowanej przez rządzące partie TVP, ale biorąc pod uwagę tylko rok 2012, widać było inną tendencję – górą był, i to zdecydowanie, TVN. Ministerstwa zamówiły w 2012 r. w Grupie TVN ogłoszenia i reklamy za prawie 6,5 mln zł (podczas gdy w TVP – 3,8 mln, a w Polsacie – 3,6 mln zł).

– Okazało się, że władza nie dostrzega w ogóle istnienia mediów katolickich, choć od lat najlepiej sprzedającym się tygodnikiem jest „Gość Niedzielny”. Nie widziała potrzeby, by np. kierować do odbiorców tych mediów tzw. kampanię informacyjną tłumaczącą potrzebę obowiązku szkolnego sześciolatków – zauważa poseł Adam Kwiatkowski, szef zespołu parlamentarnego ds. obrony wolności słowa. Jak mówi, po opublikowaniu rozmowy Grasia z Krawcem zapytał w sejmie Donalda Tuska, czy istnieje jakaś czarna lista mediów, w których nie wolno się reklamować, oraz urzędnik, który jest za nią odpowiedzialny. – Premier nie odpowiedział, czekam na odpowiedź na piśmie – skwitował.

Gdy chodzi o reklamy w tygodnikach, to w badanym okresie liczyły się tylko dwa najbardziej prorządowe: „Polityka” (47 proc.) oraz „Newsweek” (45 proc.). – Akurat poczytność tygodników niezależnych od władzy jest zbliżona do tych prorządowych. Dlatego nie ma innego wytłumaczenia dyskryminowania ich niż cel polityczny – mówi Teresa Bochwic z zarządu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

– Warto byłoby zestawić zachowanie poszczególnych mediów wobec afery taśmowej z tym, na ile korzystają z zasobów publicznych – komentuje politolog dr hab. Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego.

Najbardziej kuriozalny okazał się budżet reklamowy Ministerstwa Zdrowia, który w 2008 r. na reklamę i ogłoszenia w mediach wydał niespełna 45 tys. zł. W roku 2012 ta kwota wzrosła do ponad 7,8 mln zł. I to wszystko w czasie, w którym rosną kolejki do lekarzy i zadłużenie szpitali.

29. 06.2014 – Kim jest Tusk?!

Przytaczamy artykuł z Niezalezna.pl na temat Afery taśmowej i jej prawdziwych Targowickich Mocodawców!

niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
29/06/2014

Redaktor wydania: Grzegorz Broński

III RP, czyli targowica targowicą targowicę pogania. Kto był źródłowym organizatorem nagrań

Dodano: 29.06.2014 [08:02]
foto: Marcin Pegaz/Gazeta Polska

Już po raz kolejny uchylony został rąbek targowickiej kuchni politycznej, w której postkomunistyczna elita władzy zmawia się przeciw Polsce i Polakom. I co? I nic! Odpowiedzią jest „pragmatyczne” objaśnienie, że „wszyscy” politycy, i to na całym świecie, tak o polityce rozmawiają. A Tuska i całego układu postkomunistycznej III RP należy bronić, bo przyjdzie Kaczyński z IV RP i „wrócą” czasy „stalinowskich metod” PiS! – pisze Krzysztof Wyszkowski w „Gazecie Polskiej”.

Premier Donald Tusk ogłosił, że nagrania są narzędziem szantażu. Ale szantaż ma sens tylko wtedy, gdy szantażysta wie, że szantażowany spełni jego żądania. Dymisja Tuska oznaczałaby klęskę szantażu. Jednak Tusk nie chce złożyć dymisji, bo woli podlegać szantażowi. Dlaczego? Bo jako narzędzie komunistycznej Służby Bezpieczeństwa (peerelowskiej delegatury KGB) jest w tej sytuacji od dawna – od początku swojej działalności politycznej!

Donek w czapce niewidce

Tusk był chroniony przez SB tak troskliwie, że jedyne zatrzymanie, którego doświadczył, nastąpiło wtedy, gdy 22 lipca 1982 r. szedł na spotkanie ze mną. Zapewne nawet wtedy SB udawałaby, że go nie widzi, gdyby nie był w grupie kilku kolegów, więc pominięcie go byłoby zbyt dobitnym dowodem. Przypomnijmy – Tusk twierdzi, że już przed Sierpniem`80 kontaktował się z Wolnymi Związkami Zawodowymi (charakterystyczne, że tylko z TW „Bolkiem”) i Studenckim Komitetem Solidarności (jakoś nie zetknął się ani z moim bratem, który go zakładał, ani ze mną, choć ściśle z SKS współpracowałem). Później był działaczem NZS i współpracownikiem śp. Lecha Bądkowskiego przy redagowaniu „Samorządności”. Inaczej niż jego koledzy, nie został internowany i pomimo wieloletniej działalności w środowisku solidarnościowym – czego jestem świadkiem – SB nigdy nie zauważyła tej jego aktywności. Nie tylko nie założono mu Sprawy Operacyjnego Rozpracowania, lecz nawet Sprawy Operacyjnego Sprawdzenia, co było żelazną rutyną w odniesieniu do każdego, kto przewinął się w tym środowisku. Wszystkowiedząca policja polityczna nie potrafiła zdjąć Donkowi czapki niewidki.

Jednak zaraz po Okrągłym Stole ta sama głucha i ślepa SB nagle wiedziała, że można pójść do Tuska jak w dym, bo on przyjmie worek pieniędzy na założenie partii politycznej. Jemu kupiono mieszkanie, a partii dano biuro w warszawskim Marriotcie. Inwestycja okazała się absolutnie trafiona – 4 czerwca 1992 r. Tusk należał do głównych organizatorów puczu na rzecz obalenia rządu Jana Olszewskiego, pierwszego rządu powołanego przez pierwszy demokratycznie wybrany sejm. Jaki był cel akcji? Obrona posowieckiej agentury jako narzędzia trwałej obecności Rosji w polskim życiu politycznym.

Jaki jest cel szantażu? Polska, jako narzędzie dywersji rosyjskiej, ma blokować sankcje NATO i UE wobec Rosji (cały czas utrzymujemy otwartą granicę z Rosją od północy) oraz pomóc w energetycznym uzależnianiu Zachodu od surowców rosyjskich (w samej Polsce opóźnianie budowy gazoportu i eksploatacji gazu łupkowego). Jaka jest odpowiedź Tuska? Tylko ja i PO jesteśmy w stanie zagwarantować utrzymanie Polski w pozycji przedmiotu międzynarodowej gry politycznej, więc wszelkie siły sprzyjające Putinowi mają obowiązek mnie bronić, bo inaczej do władzy dojdzie Kaczyński i PiS i wprowadzą suwerenność („srenność”).

„Mamy dość tego gnoju”

Około roku temu poprosił mnie o spotkanie pewien bardzo sympatyczny przyjezdny, o którym wiedziałem, że jest specjalistą od tajnego nagrywania elity polskiego światka politycznego. Komplementując moją niezależność myślenia, zawiadomił mnie, że – wraz z grupą podobnych mu patriotów niemogących już dłużej znieść „tego gnoju”, w który układ postkomunistyczny wpędza Polskę – podjął działania na rzecz ujawnienia ich podłych knowań i w ogóle ich nędznej kondycji osobistej. Znając trochę afiliacje zawodowe mojego rozmówcy, odniosłem wrażenie, że proponuje mi się rolę podobną do tej, w której obsadzono mnie w styczniu 1990 r., gdy rzecznik Jaruzelskiego zameldował mi (w postawie na baczność i stukając obcasami), że ten gotów jest ustąpić z prezydentury. Wówczas dałem się nabrać i uczestniczyłem w intronizacji TW „Bolka”, ale po 23 latach byłem już trochę mądrzejszy i nie podjąłem propozycji. Nieco ponad miesiąc temu przyjezdny ponowił zaproszenie do Warszawy, ale ja znowu odmówiłem wejścia w sprawę (mówiłem o tym 18 czerwca w TV Republika, a wcześniej pisałem na Twitterze).

Nie chcę w niczym urazić mojego rozmówcy i nie twierdzę, że świadomie stał się narzędziem rosyjskich służb specjalnych, ale pozostaję w przekonaniu, że „źródłowym” organizatorem szokujących obecnie opinię publiczną nagrań jest rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa, dawniejsza KGB. Obecnie upewnia mnie w tym zachowanie premiera Tuska i prezydenta Komorowskiego, którzy obaj, jako narzędzia SB i WSI, muszą już wiedzieć, kto i po co upublicznił rzeczone nagrania, a jednak dbając o swój interes polityczny, zachowują w tej sprawie całkowitą tajemnicę. W detalach ten interes nieco się u obu różni, ale całość pozostaje w zakresie „braterskiej” rywalizacji pomiędzy „małym” a „dużym” żyrandolem, czyli dawniejszymi SB i WSI.

Gdyby jednak komuś nie wystarczały podane przeze mnie przesłanki, to w tym szczególnym przypadku powołam się na Aleksandra Makowskiego, funkcjonariusza wielce zasłużonego we współpracy polskich i rosyjskich (sowieckich) służb specjalnych, który orzekł, iż dokonanie nagrań i ich upublicznienie to – cytuję z pamięci – „wspólne działanie zagraniczne i krajowe”. Podobną ocenę wyraził, też znający się na rzeczy, Andrzej Olechowski, który ostrzegł opozycję przed wykorzystywaniem afery, bo została zorganizowana przez zagranicę.

Kto w polityce rodzi się przez służby, ten przez służby ginie

Podczas swojej (bardzo odwleczonej) konferencji prasowej premier Tusk oświadczył, że wszystkie nagrania powinny zostać natychmiast ujawnione, bo niejawne mogą być narzędziem szantażu. Jest to twierdzenie prawdziwe, czego najlepszym dowodem jest nieujawnianie nagrań rozmów Tuska z Putinem np. w sprawie katastrofy smoleńskiej i oddania Rosjanom całkowitej kontroli nad śledztwem. Tam, gdzie chodzi o kompromitujące nagrania, najlepszą ochroną przed szantażem jest wyeliminowanie szantażowanych z życia politycznego. Zachowując szantaż w tajemnicy, Tusk musi mu ulegać, co krajowa opinia publiczna widzi, a zagranica wykorzystuje przeciw Polsce.

Tusk jednak używa tego twierdzenia w innym celu – jako uzasadnienia dla niewyciągania konsekwencji wobec ludzi skompromitowanych już upublicznionymi nagraniami. Oto minister Sienkiewicz i prezes Belka okazali się chamskimi spiskowcami przeciw porządkowi konstytucyjnemu i demokracji, a obaj pozostają na swoich stanowiskach. Mogą nadal szkodzić Polsce, bo już nie będą szantażowani? Ależ ci ludzie wystarczająco udowodnili, że sami w sobie stanowią kompromitację państwa polskiego (choć trzeba zauważyć, że Sienkiewicz powiedział, że to wie i odejdzie z polityki, a Belka z całą bezczelnością nadal chce szkodzić Polsce).

Gdyby zachowanie Tuska miało coś wspólnego z ochroną polskiego życia politycznego przed szantażem z zagranicy, to już dawno podjąłby działania na rzecz, na przykład, ujawnienia pełnej prawdy o rosyjskich agentach pseudonim „Kat”, „Minim” i „Olin”. A co robi premier spotykający się w Belwederze na naradach z Jaruzelskim? Pracuje nad koalicją rządową PO–SLD, jako sojuszem zaufanych ludzi SB z „zaufanymi ludźmi KGB”.

czytaj więcej – bardzo interesujące konkluzje: http://niezalezna.pl/56846-iii-rp-czyli-targowica-targowica-targowice-pogania-kto-byl-zrodlowym-organizatorem-nagran

28.06. 2014 Aspekty ekonomiczne Afery podsłuchowej ciąg dalszy na Niezależnej Telewizji Wrocław

afera niezalezna
W powyższym materiale padają superważne stwierdzenia na temat stanu obecnej nauki polskiej, w kontekście nauk ekonomicznych, ale twierdzenie to należy rozciągnąć na wszelkie dziedziny nauki w Polsce. Także bardzo ważne konstatacje na temat ukierunkowania Ruchu Oburzonych oraz wdruków (stereotypów myślowych).

O konieczności dodruku złotówek

dddd
eee

27. 06. -„Platforma Obywatelska” obnażona! Następne taśmy są w drodze.

analiza konstytucjon

 26 06

Piotr Woyciechowski – członek Komisji Likwidacyjnej i Weryfikacyjnej WSI, ekspert ds. służb specjalnych analizuje aferę podsłuchową w rozmowie z Rafałem Dudkiewiczem – Oglądaj TUTAJ

OBSERWUJEMY ZAPOWIEDZIANY W 2013 ROKU, przez nas spektakularny Upadek III RP – Rzeczpospolitej opartej na Okrągłostołowym Kłamstwie.  Przypominam sobie jak dzisiaj oburzenie pewnego młodego człowieka w 2009 roku kiedy napisałem o tym że III RP musi upaść i że stanie się to szybciej niż on sobie wyobraża, było to  święte oburzenie i słowa pewności jakie złożył w deklaracji poparcia dla Okrągłego Stołu i jego Beneficjentów: Kuroniów, Michników, Geremków, Mazowieckich innych znanych polskich „demokratów”. Gdybym był złośliwy przypomniałbym mu dzisiaj tę polemikę, bo przecież jest ona udokumentowana w komentarzach na naszym blogu. Zamiast to przypominać przytoczę szczerą aż do bólu wypowiedź posła Szczerskiego z trybuny Sejmowej. Tak zupełnie na boku czy myślicie że do tej wypowiedzi poseł Jerzy Szczerski został wylosowany przez Świadomość Nieskończoną, do eksplikacji esencjonalnej  s z c z e r o ś c i? –

To było doskonałe przemówienie, celne, porywające, ostre w każdym zdaniu, bezpośrednie, bez owijania w bawełnę, słowa takie jakie powinny paść, prawdziwe do bólu. Wygłosił je poseł PIS.

Po czym banda sypiąca co drugie słowo kurwami w swoich knajackich mafijnych knowaniach przy wódce, pełna pogardy dla Polski i Polaków, udzieliła sobie sama wotum tzw. zaufania.

Jego przemówienie jest naprawdę natchnione – poczytajcie i posłuchajcie zatem:

25. 06 2014 Szczerski do Tuska: „Szuka Pan grupy przestępczej? Niech Pan spojrzy w lustro!” „Jesteście jak ten Obcy, który przyssał się do Polski…”

http://vod.gazetapolska.pl/7442-szczerski-do-tuska-szuka-pan-grupy-przestepczej-niech-pan-spojrzy-w-lustro

 

Poseł Krzysztof Szczerski (PIS – profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego) fragment:

„(…)”Posłuchajcie głosu obywatela zatroskanego o Rzeczpospolitą. Polska przechodzi przez moment próby – to czas, gdy zło trzeba nazwać złem. Gdy trzeba wskazać tych, którzy działają na szkodę Rzeczpospolitej. To czas na dymisję rządu Donalda Tuska.

Premier pyta, gdzie jest ta grupa: niech pan spojrzy w lustro, na kolegów z Platformy. To wy jesteście tymi, którzy rozmontowują Polskę,żerują na polskim majątku i pracy. Zamieniacie Polskę w kupę kamieni, czyli gruzowisko. Jesteście jak ten obcy, który przyssał się do Polski i żyje jej kosztem!

Nie mamy dla was współczucia, dlatego, że gardzicie Polaków. Nie znosicie Polaków i Polski, nie szanujecie. Jesteście tutaj obcy! Niech pan sam sobie płaci 7 złotych za benzynę, niech sam szuka murzyńskości, niech pan prywatne obiady je za prywatne pieniądze. Polaków zostawcie w spokoju. To nie nagrania są powodem, że domagamy się dymisji rządu – to prawda jest powodem do dymisji rządu, niezależnie kto stoi za nagraniami. W waszym upadku istotne są trzy rzeczy: słabość państwa i nędza finansów publicznych. Jak to jest możliwe, że od kilku lat nagrywała was nieznana grupa osób i nie została wykryta przez służby? Dowiedzieliście się o niej, gdy sama się ujawniła.

Nikt nie powinien mieć możliwości – to strach przed odpowiedzialnością powoduje, że waszym jedynym celem jest uniemożliwienie demokratycznej zmiany władzy. A cel ten – waszym zdaniem – uświęca środki, włącznie z namawianiem do złamania prawa.

Boicie się mediów, nienawidzicie opozycji. Skąd w was tyle agresji, złych uczuć? O kimkolwiek nie mówicie – to zawsze źle, zawsze mową nienawiści. Skąd to się bierze, że macie tak ponury obraz kraju, którym przyszło wam rządzić? Kto się nie napatoczy – dla każdego macie złe słowo. Od Camerona, przez starą komuszkę Huebner, po Polskę Wschodnią. Nic wam się nie podoba! W państwie Platformy tracą wszyscy. Gdybyście byli uczciwi wobec Polaków, nie mielibyście problemów z podsłuchami. Z nagrań wyłania się obraz manipulacji, zakłamania i cynizmu. Interes waszej kliki jest ponad interesem publicznym.

Polska ucierpi, ale was przetrwa. Wierzymy w Polskę i ufamy Polakom – po waszym odejściu nadejdą lepsze dni. Im szybciej odejdziecie, tym lepiej. Nie trwajcie w ostatnim bunkrze, zdani na łaskę i niełaskę kapryśnego kierownika.

 

 

 

 20 06 2014 – NTV (NiezaleznaTelewizja.pl): „Trzecie dno Afery Taśmowej, czyli aspekt ekonomiczny ujawnionych rozmów Belka- Sienkiewicz”.


tasmy

 

https://www.youtube.com/watch?v=ZFrXJBukOW8

link do artykułu pana Urbasia: http://www.urbas.mpolska24.pl/6469/patriotyczna-gra-belki

 

link do tekstu Niezaleznatelewizja.pl Wrocław: http://niezaleznatelewizja.pl/2014/06/ukryte-motywy-afery-tasmowej-18-06-2014/

Komentarz. Sprawa jest bardzo ważna i aspekt ekonomiczny całego zamętu jaki nastąpił w związku z Aferą Taśmową z podsłuchu rozmowy Belka – Sienkiewicz, jest jednym z istotnych aspektów wydarzeń ostatnich dni. Stwierdzenia i analiza wykonana przez pana Tomasza Urbasia jak i analiza wykonana ze strony pani Izy Litwin są bardzo istotne dla ustalenia prawdziwych, głębokich motywów ujawnienia tych podsłuchów właśnie teraz.  Analiza ta rzuca ważne światło na to kim mogą być zleceniodawcy podsłuchów, którzy są jednocześnie inicjatorami ujawnienia materiału w tym momencie czasu.

W całej tej sprawie mamy kilka aspektów wielkiej wagi, jeżeli nie kilkanaście, i nie możemy podchodzić do analizy całej sytuacji z punktu widzenia jednej dyscypliny. To nasze podejście musi być holistyczne. Rozumiem, że pani Iza Litwin nie może się wypowiedzieć o innych aspektach jak ten który jest jej specjalnością, dziedzina w której posiada pełną wiedzę, czyli o aspekcie ekonomicznym. W pełni zgadzam się z jej tokiem rozumowania. Zgadzam się także z tokiem rozumowania redakcji Niezależnej Telewizji z Wrocławia, ale obydwa te stanowiska to za mało żeby nas doprowadzić do sedna tego co się na naszych oczach dzieje.  Proponuję na razie by chętni zapoznali się z materiałem telewizyjnym i artykułami pod linkami. 

 

Zgadzam się oczywiście także z konkluzjami Pawła Nogala na podsumowanie programu. Ale to wszystko co usłyszeliśmy i przeczytaliśmy nie oznacza żadnego usprawiedliwienia dla faktu, że:

1. Ta rozmowa odbyła się w takim miejscu w jakim się odbyła  – takie rozmowy naprawdę toczy się w gabinetach, i to dobrze ekranowanych, zabezpieczonych przed podsłuchami, z rejestracją dla agencji rządowych i agencji kontrolnych. Takie rozmowy prowadzi się oficjalnie a nie pokątnie.

2. Taka rozmowa nie jest domeną Ministra Spraw Wewnętrznych ani tym bardziej szefa ABW. Co on ma z tym wspólnego?

3. Jeśli już szef ABW i innych służb prowadzi taką rozmowę, to knajpa powinna być przeczesana na dziesiątą stronę zanim panowie weszli – właśnie pod kątem wykrycia podobnego sprzętu.

4. Polityk z krwi i kości może mieć niewyparzoną gębę, ale nie polega to na tym że po cichu z kolegami mówi coś czego by nie mógł powtórzyć publicznie każdemu ze współpracowników czy przeciwników politycznych, prosto w twarz – bez narażenia się, że oberwie po pysku za słowa jakich o kimś użył. Dobrym przykładem jest tu Korwin Mikke. Nie sądzę żeby prywatnie mówił innym językiem niż mówi publicznie i w inny sposób o ludziach, o których mówi publicznie wprost, że są złodziejami i zdrajcami.

5. To że został wysłany szef ABW przez Premiera nie ulega żadnej wątpliwości, to że piecze się tutaj interes PO, a nie Polski, też nie ulega wątpliwości. Nic tego nie przekreśli – nawet intencja czy też przypadkowe uruchomienie pozytywnych mechanizmów ratujących Polskę z paszczy Banksterstwa, przy okazji pieczenia owego prywatnego interesu Władzy.

Podsumowując ten wątek – nie zgadzam się także z tymi stwierdzeniami, które akceptują sztubackie akcenty i niepoważny styl wypowiedzi na temat państwa, stanu państwa, inicjatyw gospodarczych itp. Nie do zaakceptowania jest ten sposób myślenia, z którego wynika knajacki po prostu charakter tej rozmowy.  Ten sposób myślenia ubliża inteligencji przeciętnego Wyborcy, którego obaj ci panowie reprezentują – jeden jako wykonawca woli narodu w roli Prezesa NBP a drugi jako szef jego najwrażliwszych służb, które powinny czuwać nad choćby takimi wątkami jak poruszony wątek stanu państwa. 

 Dalszy ciąg tej analizy musi wziąć pod uwagę polityczny aspekt międzynarodowy, ekonomiczny aspekt międzynarodowy – o jaki zahaczyła pani Iza, polityczne aspekty wewnętrzne a także pełną analizę intencji projektu o NBP i analizę całkowicie osobnego wątku najścia Prokuratury i ABW na redakcję Wprost.

Wydaje się, że sprawa tego najścia jest prosta, ale ona nie jest do końca oczywista. Ewidentnie Tusk i cała PO próbuje, ale niewykluczone, że jest to cały obóz tzw. władzy, czyli Układ (PO, PSL, Palikot,  SLD oraz inni mali gracze po tej stronie jak „kupiony” przez Banksterstwo Marcinkiewicz, Gowin, czy inni pozoranci) robić z ludzi wariatów wmawiając im  WERSJĘ RZĄDOWĄ rozpisaną na trzy role: Premier – „bidaczek nic o sprawie najścia na Wprost nie wiedzący”, Zły Policjant – Prokurator Seremet razem z Czarną Owcą Sienkiewiczem oraz Dobry Policjant – Minister Sprawiedliwości. Cała trójka twierdzi, że nie było złych intencji i próby położenia łapy na materiale Wprost, a tylko chęć złapania sprawcy podsłuchów. Co innego twierdzi cały cywilizowany świat, który już przyrównał ich do Białorusi i Rosji. Słusznie, bo oni są jak Białoruś i Rosja – esencją ich władzy są podsłuchy, papiery i haki – TW od których się wśród nich roi, dawni UBecy, Policjanci, wojskowi po szkołach moskiewskich i WSIoki, Nomenklatura PostPZPR i Nomenklatura PostSolidarności. Wszyscy oni próbują zająć opinię publiczną kwestią „KTO nagrywał i po co”, podczas gdy jest to kwestia trzeciorzędna, bo z ujawniania PRAWDY może płynąc dla społeczeństwa tylko i wyłącznie DOBRO. To że wypłynęły męty oraz mędy społeczne zasiadające na wierchuszce państwa pozwoli tylko oczyścić Mętne Wody Władzy.

Analiza prawna jest tymczasem oczywista – ta narracja jest kłamliwa. Mieli prawo wejść i zażądać nośników elektronicznych z zapisem taśm. Ale kiedy dowiedzieli się, że redakcja odmawia wydania ze względu na tajemnicę dziennikarską powinni byli odstąpić od akcji i skierować wniosek do sądu. Po otrzymaniu zgody sądu na zwolnienie redakcji z tajemnicy mogli wrócić ponownie i zażądać tego samego. Nie mieli też prawa przesiadywać tam cały dzień i uniemożliwiać pracy. To samo było w Fundacji – siedzieli do późnego popołudnia i uniemożliwiali pracę 30 0s0b0m. To jest stały sposób działania ABW – u nas także była ABW i CBA pod pozorem powiązania z Aferą Węglową. Stosują pozorowane podejrzenie i sparaliżowanie pracy firmy, przejmują komputery uniemożliwiając dalszą pracę, a prezesów aresztują na niekończący się areszt wydobywczy. W tym czasie firmy zaatakowanej osoby padają na pysk, a areszt trwa dokąd nie padną całkowicie. Tak działa polskie ABW i Prokuratura – kompletna bezkarność.

Co zatem miało na celu to wejście do Wprost? Zastraszenie, sparaliżowanie ale przede wszystkim przechwycenie jak najszybsze taśm, zwłaszcza jak wybuchła panika po rozpowszechnieniu wieści że to jest 3000 godzin nagrań. Teraz możemy sobie wyobrazić skalę paniki i skalę obłudy oraz  skalę hipokryzji – czyli jakim językiem i co mówią oni wszyscy miedzy sobą. Arogancja bijąca z tych dwóch nagrań, rozpanoszenie tych ludzi, ich poczucie bezkarności i nietykalności biją rekordy. Można tę sytuację porównać tylko z rozpanoszeniem aparatczyków w PRL – jest to więc ewidentny PRL Bis. 

W tej sytuacji zakładam, że możliwe są również całkiem na serio przekręty wyborcze nad urnami na masową skalę. Przy tej degeneracji klasy politycznej i przy tym stylu myślenia nic nie może zdziwić.

Jaka jest prawdziwa intencja uruchomienia możliwości dodruku przez NBP świadczy jeden drobny szczegół. Jeśli się mylę niech mnie ktoś poprawi, ale doczytałem się , że odpowiedni punkt na ten temat został umieszczony tak jak w „umowie” w Baltazarze Gąbce – nie tam gdzie powinien być i na dodatek drobnym maczkiem. Mało tego , doczytałem się że możliwość dodruku pieniędzy miała być uruchomiona tylko na 2 najbliższe lata – a więc nie chodziło niestety moi drodzy o uruchomienie NBP jako niezależnego emitenta złotego polskiego lecz tylko o doraźny interes KNAJAKÓW z PO i SLD (bo Belka to ten właśnie sektor polityczny).

cdn. 21 06 2014

Jeżeli prawdziwe są moje rozpoznania powyżej, czyli że umieszczono punkt o możliwości skupu i o emisji pieniądza poza rozdziałem w którym powinien się znaleźć, a więc de facto ukryto go, oraz że możliwość dodruku miała być jednorazowa czy też dana tylko na najbliższe dwa lata , to możemy wykluczyć absolutnie wszelkie tzw. motywacje patriotyczne. Nie podejrzewam tych ludzi, którzy tutaj toczyli rozmowy o żadne tzw „szlachetne intencje” a tym bardziej o działania, które narażałyby ich własne osobiste interesy, czy też interesy ich formacji politycznych tj. PO i SLD.   Wystarczy prześledzić życiorys Marka Belki, nota bene mojego rówieśnika, by w połączeniu z zaprezentowanym materiałem z podsłuchanej rozmowy wyrobić sobie pełny obraz psychologiczny tego karierowicza, kompletnie bezideowego człowieka, pnącego się po szczeblach komunistycznych organizacji młodzieżowych, będącego jednym z prominentów Czerwonej Łodzi w okresie PRL, kwiatem Czerwonej Profesury Akademii Ekonomicznej.  Jest to człowiek z kompleksami, z dołów społecznych, który awansował dzięki układom kolesiowskim i który podjął się prowadzenia finansów państwa w okresach szczególnego matactwa i zamętu, kiedy uwłaszczano masowo nomenklaturę klasy Posiadaczy PRL, czyli aparatczyków PZPR, UB, WSI.

Absolutnie wykluczam tutaj szlachetne pobudki tak jednego jak i drugiego i trzeciego rozmówcy. Zastanawiam się co tutaj robi ten trzeci? Kim on w ogóle jest. Gdyby ta rozmowa na poważnie miała zagrozić Układowi Sił między Polską a Kapitałem Banksterskim musiałaby się odbywać w głębokiej izolacji, w strzeżonym przez Kontrwywiad Ośrodku gdzieś w Polsce, w absolutnej tajemnicy, a jej uczestnikami mógłby być tylko Premier, Prezydent, Minister Spraw Wewnętrznych lub Zagranicznych oraz Prezes NBP. 

Wniosek: Intencją panów był jednorazowy skok w bok, ułatwiający kolejny przekręt wyborczy PO. Intencją szefa PO Tuska, który nakręcił ową sytuację, być może z jakimiś bliskimi doradcami, była eliminacja konkurencji politycznej Układu PO-SLD, czyli eliminacja PIS i wszelkiej innej ewentualnej konkurencji takiej jak np. KNP.

Dziwię się że dwukrotnie oszukani dotychczas przez tą partię Polacy dają jej wciąż ponad 20% poparcia. Świadczy to, że mamy najprawdopodobniej do czynienia z taką liczbą ludzi, którzy zdobyli nieuczciwą drogą majątki i popierają bezwzględnie Układ bojąc się utraty tego co ukradli pozostałej części społeczeństwa polskiego oraz że w skład tej grupy wchodzi też pewna liczba przypadkowych beneficjentów systemu. Te intencje wyłącznie prywaty partyjnej w państwie podkreśla cały dotychczasowy kontekst rządzenia PO, jej wynaturzenie, widoczne choćby w permanentnym nieposzanowaniu prawa i manipulacjach medialnych. Najwyraźniej nie spodziewano się, że „zaprzyjaźniona” redakcja Wprost, do której wystarczy wykonać telefon z Prokuratury, żeby oddała to co Prokuratura żąda, stawi w tej sprawie opór.  Tymczasem redakcja nieprzyzwyczajona do traktowania takiego jak traktuje się w Polsce wszystkich, którzy są poza UKŁADEM zareagowała „histerycznie”, a to wywołało bunt całego zaatakowanego środowiska, bo przecież najwyraźniej bezpiecznie po tym ataku czuli się i czują się tylko ludzie z Gazety Wyborczej. 

Innych traktuje się od dawna w ten sposób i jakoś nikt nie robił rabanu, żadna Resortówka Olejnik, żaden TVN, Polsat nie ujął się za nimi – jeszcze ich medialnie kopano i poniżano. Przypominam np. najście na Blogera ANTYKOMORA, aresztowanie jego komputera itp, zamknięcie pod fałszywymi zarzutami Starucha Kibica Legii – wroga Tuska, czy zamykanie bezwzględne wszystkich biznesów ludzi, którzy wystąpili w jakikolwiek sposób przeciw Lokalnym Sitwom Rządzącym oraz pakowanie tych ludzi do więzienia na długie miesiące i pozbawianie ich majątków. Mamy więc do czynienia  tutaj z Popłuczyna PRL tzw. PRLem Bis, który mówi tym samym językiem jakim mówił PRL między sobą na tzw. „salonach” (salonach, pożal się  Święty Panie, morderców i zdrajców Polski).

Analiza aspektu międzynarodowej ekonomii.

Działanie ekonomiczne jakie nakreśliła Izabela Litwin w programie NTV Wrocław jest jednym z koniecznych elementów planu ekonomicznego dla Wolnej Polski Wolnych Ludzi. Nie wiem czy ten element znajduje się w planie ekonomicznym KNP i Korwina Mikke. Jeśli się znajduje to dobrze świadczy o jego intencjach uzdrowienia Polski i działania na rzecz Polskiego Kapitału, a nie Międzynarodowego Banksterstwa. Jeśli tego elementu w jego planach nie ma i nie przewiduje go on to należy się w ogóle zastanowić nad jakimkolwiek popieraniem KNP w przyszłości.

Zwracam uwagę na ten fragment wypowiedzi pani Izy który przedstawia ogólną sytuację ekonomiczną Świata. To jest właśnie Wielka Zmiana jaka nadciąga. to jest właśnie to o czym ja nieustannie mówię: Kapitalizm pożera sam Siebie i nie ma hamulca żeby się zatrzymać. Zmierza do samounicestwienia. Nie wiem czy można Polskę uchronić w jakiś sposób lub złagodzić przebieg Ogólnego Krachu Ekonomicznego Gospodarki Świata dla jej obywateli. To jest pytanie prawdziwie hamletowskie. A brzmi ono dokładnie tak: Czy izolować się od Upadającego Molocha licząc, że trafią nas tylko odpryski przy jego upadku, czy też wleźć mu do gardła tak głęboko żeby nie mógł nas wypluć, kiedy będzie rzygał własnymi wnętrznościami.

W takim kontekście należy patrzeć na ekonomiczną ofertę przyszłych środowisk rządzących. Kto nie ma wizji rozwiązania tego dylematu ten nie zagwarantuje nam Przetrwania, ten jest zbyt mały umysłowo, żeby ogarnąć wszystkie aspekty Obrotu Rzeczywistości jaki się dokonuje.  Ponieważ Upadek Molocha nie nastąpi w najbliższym czasie a Kongresowi Nowej Prawicy nie grozi przejęcie władzy bo wybory wygra PIS, także jeżeli będą one przyspieszone (jeżeli przeforsowane zostaną oczywiście warunki uczciwego głosowania w punktach wyborczych), możemy nadal popierać KNP, albo zbojkotować całkowicie nadchodzące wybory, jeśli miałyby one być tylko farsą wyborczą podobną do głosowania do Europarlamentu.Obywatele muszą trzymać Władzę (wykonawczą, ustawodawczą i media) za gardło, jeżeli chcą wyegzekwować podstawowe warunki demokracji. Inaczej nic z tego nie będzie. Te podsłuchane rozmowy wskazują, że nie można mieć najmniejszego zaufania do Państwowej Komisji Wyborczej i sposobu postępowania ludzi w punktach wyborczych, ludzi liczących głosy, ludzi którzy kierują państwem.   Wszyscy oni reprezentują tę samą tzw. Klasę Polityczną, która jest tak mętna, jak bezklasowa woda w jeziorze pełnym ścieków.

Prawdziwe leczenie Polski z choroby zwanej NEOKOLONIALIZM wymaga zastosowania kompleksu środków przywracających podstawowy ład w państwie i priorytety jego funkcjonowania, w tym przywrócenie podstawowego paradygmatu państwowości w ogóle, który mówi, że Państwo jest dla Obywateli a nie na odwrót, jak to ma miejsce w obecnej III RP=PRL Bis.


Analiza międzynarodowego aspektu politycznego

Zdestabilizowanie Polski leży zarówno w interesie Rosji jak i Niemiec oraz Francji. Niemiecka narracja wydarzeń na Ukrainie, jak i zachowania Francji pokazują jasno jak blisko Niemcy i Francja są związane z Putinowską Rosją i jak bardzo zależy im na tej „przyjaźni”. Państwa te wychodzą z tego samego błędnego założenia co rząd Tuska i rządząca w Polsce PO. Jest to założenie, że Rosja wciągnięta w sieci międzynarodowego banksterstwa, pozwoli sobie upiłować żądło i ubezwłasnowolnić się na modłę „zachodnią”. Tymczasem Rosja charakteryzuje się prawdziwie „wschodnią” mentalnością władzy, która to mentalność tak samo jak Chińczyków, nie pozwala się wahać przed posłaniem na rzeź setek i tysięcy własnych obywateli, dla kaprysu „władcy”, choćby to było czystym jego szaleństwem. Tak jest to czynione na Ukrainie, gdzie obecnie ginie po 300 osób mięcha armatniego dziennie, a Putin każe im trwać za wszelką cenę bez względu na fakt, że ta sprawa jest z góry przegrana.  

Tak więc nie spodziewajmy się, że w Polsce w której przez 25 lat nie złapano ani jednego szpiega, ani nawet mordercy Komendanta Polskiej Policji Państwowej, nagle zostanie odkryte kto i po co nagrywał te taśmy i je ujawnił. W jednym Bartłomiej Sienkiewicz ma rację i wie co mówi – Polska to państwo fasadowe, które de facto nie istnieje, co pokazało dobitnie 10 kwietnia 2010 i przez wszystkie lata następne. Doprowadziła je do tego stanu konsekwentna polityka neokolonialna Niemiec i Rosji, wspomaganych przez Obóz Zdrady Narodowej który rządzi Polską od 75 lat, w tym przez ostatnich 25 lat także.

Wniosek: Nie ma znaczenia czy ujawnienie taśm posłużyło bardziej Niemcom, Francji czy Rosji. Ten fakt mamy już za sobą. Komuś posłużyło i to jest nieodwołalne, mleko się rozlało.  Dalsze kreowanie Tusków i Belków na zbawców Polski jest niedorzeczne, szkodliwe, zdradzieckie, głupie i naznaczone lękiem przed spojrzeniem prawdzie w oczy!

Prawda jest taka, że Polska musi dopiero zostać zbudowana, zbudowana od nowa, zbudowana na gruzach atrapy, na gruzach fasadowego państwa, jako prawdziwie niezależny organizm wyposażony w pełni we wszystkie atrybuty prawdziwego Państwa swoich Obywateli.

Na koniec chcę wam powiedzieć, że ten artykuł przez ostatnie dwa dni przeczytany został przez ponad 700 czytelników, mimo że nie wisi na żadnym Wykopie.pl czy innym portalu prawicy, lewicy, tzw. Niezaleznej.pl czy gdziekolwiek indziej. Jestem przekonany że przez kolejne dwa dni przeczyta go kolejne półtora tysiąca mocno opiniotwórczych osób, a to odpowiada sile 150 000 nakładu prasy codziennej. Więc wpływ tego co tutaj robimy na Polską Rzeczywistość jest realny.

 

 

 

 

 

 

 

 

 19 czerwca 2014 – Bez komentarza, bo to oczywista oczywistość!

W 2008 roku takie same sceny rozgrywały się w Fundacji Turleja. Rankiem wtargnęła tam ekipa ABW w sile 14 ludzi  – wtedy jednak zarekwirowano bez trudu 30 komputerów i kilkanaście tomów akt. Serwer ocalał jednak dzięki sprytowi i ofiarności pracowników Fundacji.Pracownicy zadziałali wtedy samorzutnie w obronie Fundacji przeciw „okupantowi” przeciw „faszystowskim metodom państwa polskiego”.

Tym, którzy mają dobrą pamięć nie muszę przypominać jaką rolę w obaleniu Systemu rządów Guiltów w „Nowych przygodach Baltazara Gąbki i jego Kompanii” odegrała Zielona Sowa i jej kolportaż.

Tym, którzy dokładnie czytają publikacje na tym blogu, np. dotyczące „Scenariuszy dla Polski na lata 2013 do 2015″  (na Czarnym Pasie) nie muszę przypominać, że już w 2013 roku napisałem, że wiosną 2014 PO będzie wykończona przez swoją własną głupotę i zachłanność, i że całkowicie straci poparcie oraz rządy.  Mamy jeszcze dwa dni wiosny 2014.  

Czy dziwicie się, że zabrania się zebrać 21 czerwca na Krakowskich Błoniach obywatelom, którzy samorzutnie skrzyknęli się przez Internet?! Czy to jest faszyzm?

Odpowiedzmy sobie sami i zróbmy z tym wreszcie porządek, bo „właścicielom Polski” najwyraźniej poprzewracało się coś w ich kacapich łbach.

 

Bezpieczniacy od Sienkiewicza okupują redakcję. Policja grozi użyciem siły

http://niezalezna.pl/56515-bezpieczniacy-od-sienkiewicza-okupuja-redakcje-policja-grozi-uzyciem-sily

Bezpieczniacy od Sienkiewicza okupują redakcję. Policja grozi użyciem siły - niezalezna.pl

foto: Samuel Pereira

ABW odstąpiła od wykonywania czynności. Wcześniej żądała wydania komputerów dziennikarzy „Wprost”, a policjanci grozili, że użyją siły. W redakcji pojawili się funkcjonariusze z pałkami. 

– Dziękuję wszystkim, że jesteście. Tu chodzi o istotę wolnych mediów, o tajemnicę dziennikarską – powiedział do zgromadzonych Sylwester Latkowski, redaktor naczelny „Wprost”. W redakcji był też współautor tekstu o podsłuchach Piotr Nisztor.

Funkcjonariusze ABW nie chcieli się wylegitymowaćm, trwały przepychanki. Na miejscu pojawili się dziennikarze „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”, m.in. Piotr Ferenc, Anita Gargas, Wojciech Mucha, Samuel Pereira i Dawid Wildstein.

Sylwester Latkowski mówił, że wyda komputer, jeśli dostanie wyrok sądu uchylający tajemnicę dziennikarską. Zamiast tego funkcjonariusze próbowali wykręcić dziennikarzowi ręce i odebrać sprzęt siłą.

Dziennikarze zapowiadali, że stawią opór, jeśli policja będzie próbować siłą odebrać komputery. Pierwszy atak został odparty.

Na Twitterze nawet prokurator Dariusz Ślepokura, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, napisał: „To jakaś groteska!!!”.

ABW znów w redakcji „Wprost”. Do dziennikarzy wysłano większą ekipę z prokuratorem

http://niezalezna.pl/56505-abw-znow-w-redakcji-wprost-do-dziennikarzy-wyslano-wieksza-ekipe-z-prokuratorem

Dodano: 18.06.2014 [17:55]
ABW znów w redakcji „Wprost”. Do dziennikarzy wysłano większą ekipę z prokuratorem - niezalezna.pl

foto: wprost.pl; Grzegorz Sadowski

Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wrócili do redakcji tygodnika „Wprost”. Tym razem jest ich jednak znacznie więcej niż poprzednio. Towarzyszy im prokurator Józef Gacek. Jak informują dziennikarze obecni na miejscu  funkcjonariusze szykują się do przeszukania redakcji.

Po raz pierwszy funkcjonariusze ABW weszli do redakcji około godz. 13. Zażądali wydania wszystkich nośników, na których znajdują się nagrania rozmów polityków. Dziennikarze odmówili.

– Znowu ABW w redakcji. Większa ekipa. Wrócili.  Tym razem ABW z prokuratorem Józefem Gackiem we własnej osobie.  Czekamy na prawnika wydawnictwa – relacjonuje na Twitterze Majewski. – Nikt nigdy nie wchodził do redakcji. Nikt nie wysyłał ABW. To oznacza, że macie gdzieś standardy – powiedział Sylwester Latkowski do prokuratora Gacka.

Tymczasem interwencja ABW wzbudza coraz większe poruszenie wśród dziennikarzy. Cezary Gmyz wzywa przedstawicieli mediów do monitorowania całej sytuacji i udanie się do redakcji tygodnika „Wprost” możliwie największej liczby dziennikarzy różnych mediów.

– Kto żyw z dziennikarzy powinien teraz jechać do Redakcji Wprost. TO NIEBOTYCZNE NARUSZENIE WOLNOŚCI PRASY !!!!!!!!!!!!!!!! – apeluje na Twitterze Gmyz.

więcej: http://niezalezna.pl/56505-abw-znow-w-redakcji-wprost-do-dziennikarzy-wyslano-wieksza-ekipe-z-prokuratorem

 

Polaków obchodzi afera podsłuchowa. Antyrządowe manifestacje w całej Polsce

Dodano: 18.06.2014 [20:30]
Polaków obchodzi afera podsłuchowa. Antyrządowe manifestacje w całej Polsce - niezalezna.pl

foto: twitter.com/k_s_szymanski

Portal Tomasza Lisa natemat.pl opublikował dziś tekst pt. „5 powodów, dla których Polaków nie obchodzi afera taśmowa”. O tym, że są to tylko pobożne życzenia proreżimowych dziennikarzy, świadczy fakt, iż wczoraj tysiące ludzi wyszły na ulice, by protestować przeciwko rządowi Donalda Tuska. Wszystko po ujawnionych przez tygodnik „Wprost” nagraniach. 

Pojawiały się takie hasła jak: „Żyć, nie umierać. Obalić premiera!”, „Obalmy k…. ten rząd”, „Wszystkich nas nie zamknięcie”. Tylu protestów nie wywołała nawet afera Rywina.

Na ulice wyszli m.in bydgoszczanie. – Protestujemy, przeciwko temu, co ujawniła afera taśmowa – mówili. Ludzie pytani przez reporterów, czy nie boją się represji, jakie mogą spotkać protestujących, mówili: – Jakbym  miał się bać, to powinienem siedzieć w domu i nic nie robić, a życie jest dla odważnych. Jeśli mamy się bać, to nic w tym kraju nie zmienimy – powiedział uczestnik demonstracji w Bydgoszczy dla portalu pomorska.pl.

Duże demonstracje odbyły się w Lublinie i Szczecinie, gdzie ściągnięto ogromne posiłki policyjne. Funkcjonariusze spisywali nawet rodziny z dziećmi.


(Screen ze strony www.pomorska.pl)

Wrocław


(fot. twitter.com/k_s_szymanski)


(screen ze strony www.solidarni2010.pl)

Warszawa

Protestanci próbowali dojść pod Kancelarię Premiera przy Al. Ujazdowskich. Zostali zablokowani przez policjantów.


(fot. twitter.com/OccuWorld)

więcej; http://niezalezna.pl/56493-polakow-obchodzi-afera-podsluchowa-antyrzadowe-manifestacje-w-calej-polsce

Kim jest prokurator od najścia na „Wprost”? Inwigilował dziennikarzy „Gazety Polskiej”

http://niezalezna.pl/56516-kim-jest-prokurator-od-najscia-na-wprost-inwigilowal-dziennikarzy-gazety-polskiej

Dodano: 19.06.2014 [00:50]
Kim jest prokurator od najścia na "Wprost"? Inwigilował dziennikarzy "Gazety Polskiej" - niezalezna.pl

foto: Samuel Pereira

Podczas akcji ABW w redakcji tygodnika „Wprost” pojawił się prokurator Hubert Podolak. To właśnie w jego obecności doszło do największych napięć między policjantami i funkcjonariuszami ABW a broniącymi wolności słowa dziennikarzami. Kim jest prokurator Podolak, któremu tak bardzo zależy na taśmach z podsłuchami?

W listopadzie 2009 r. „Gazeta Polska” pisała:

Prokuratura Okręgowa Warszawa Praga przyznaje, że zbierała informacje na temat przebiegu spotkań redakcyjnych „Gazety Polskiej”. Wszystko wskazuje na to, że do gromadzenia materiałów wykorzystywano podsłuchy. Podejmując te działania, prokuratura musiała naruszyć tajemnicę dziennikarską.

Sprawę tę prowadził właśnie prokurator Hubert Podolak. Oto dalszy ciąg tekstu w „GP”:

W piśmie przesłanym dziennikarzowi „Gazety Polskiej”, Leszkowi Misiakowi, Prokuratura Okręgowa Warszawa Praga odpowiada na jego wcześniejsze zapytanie (z 6 listopada 2009 r.) dotyczące działań operacyjnych wobec redakcji tygodnika. Chodzi o śledztwo prokuratury w sprawie ujawnienia przez „GP” tajemnicy państwowej – a więc nielegalnego jakoby pozyskiwania przez redakcję dokumentów i informacji z zasobów IPN.

Prokuratura zaczyna pismo od stwierdzenia, że wobec dziennikarzy „GP” nie podejmowano żadnych działań operacyjnych. […] W dalszej części odpowiedzi na zapytanie Leszka Misiaka znajduje się jednak następujące zdanie: „W toku śledztwa nie gromadzono materiałów dotyczących przebiegu zebrań redakcyjnych Gazety Polskiej w innym zakresie aniżeli te, które odnosiły się do materiałów archiwalnych IPN będących przedmiotem niniejszego śledztwa”.

 

ONET.PL – Guział o akcji prokuratury i ABW w redakcji „Wprost”: Tusk interwencją ABW hańbi Polskę

więcej:http://wiadomosci.onet.pl/kraj/guzial-o-akcji-prokuratury-i-abw-w-redakcji-wprost-tusk-interwencja-abw-hanbi-polske/31wkk

W sie­dzi­bie ty­go­dni­ka „Wprost” trwa prze­szu­ka­nie. Oprócz pro­ku­ra­tu­ra i funk­cjo­na­riu­szy ABW po­ja­wi­ła się rów­nież po­li­cja. Swój sprze­ciw dla akcji śled­czych wy­ra­zi­li rów­nież po­li­ty­cy. Na miej­scu był m.​in. Prze­my­sław Wi­pler, Artur Dęb­ski i Piotr Gu­ział. „Byłem teraz w re­dakcj »Wprost«. Wi­dzia­łem. Tusk in­ter­wen­cją ABW hańbi Pol­skę. Ma wy­jeż­dżać na ko­pach de­mo­kra­tów. Jego łeb musi spaść!” – pisze na Twit­te­rze bur­mistrz Ury­sy­no­wa.

16 czerwca 2014 – Dalszy ciąg nagonki na Korwina Mikke w Czerwonym TVP i Czarnej Gazecie Polskiej Codziennie PISu!

Warto posłuchać tej kłótni i zgodnej nagonki wszystkich sił przed kamerami TVP na Korwina Mikke

Komentarze po publikacji taśm: trzeba obalić to państwo, Sienkiewicza mógł wysłać tylko Tusk

– Sitwa rzą­dzi Pol­ską. Mamy do czy­nie­nia ze zła­ma­niem kon­sty­tu­cji i zła­ma­niem prawa, bo widać, że bank cen­tral­ny nie jest nie­za­leż­ny wobec rzą­dzą­cych – po­wie­dział Ma­riusz Błasz­czak. – Trze­ba pa­mię­tać, że pre­mier nie uległ – pod­kre­ślał An­drzej Ha­lic­ki. – Trze­ba oba­lić to pań­stwo – na­wo­ły­wał Ja­nusz Kor­win-Mik­ke. Tak m.​in. ko­men­to­wa­li go­ście pro­gra­mu TVP Info „Wo­ro­ni­cza 17″ na­gra­nia z pod­słu­chów ze spo­tkań mi­ni­stra spraw we­wnętrz­nych Bar­tło­mie­ja Sien­kie­wi­cza, pre­ze­sa NBP Marka Belki i by­łe­go mi­ni­stra trans­por­tu Sła­wo­mi­ra No­wa­ka, które ujaw­nił ty­go­dnik „Wprost”.

Pań­stwo pol­skie za­cho­ro­wa­ło na raka zło­śli­we­go

– Z tych na­grań wy­ni­ka jasno; ktoś mi­ni­stra Sien­kie­wi­cza na te roz­mo­wy wy­słał. Pre­mier Do­nald Tusk po­wi­nien nie zwle­kać do jutra, tylko jesz­cze dziś po­wie­dzieć, czy wy­słał na roz­mo­wy do Belki swo­je­go mi­ni­stra. Pań­stwo pol­skie za­cho­ro­wa­ło na raka zło­śli­we­go – pod­kre­ślił Krzysz­tof Gaw­kow­ski z So­ju­szu Le­wi­cy De­mo­kra­tycz­nej.

Je­że­li pań­stwo nie ist­nie­je, to je obal­my i zbu­duj­my nowe

– To na­gra­nie po­ka­zu­je, jak sko­rum­po­wa­na i jak mo­ral­nie niska jest cała klasa po­li­tycz­na i całe pań­stwo pol­skie. Oba­lo­no PRL i wpro­wa­dzo­no III RP, która jest cał­ko­wi­cie sko­rum­po­wa­na. Teraz po­twier­dza to mi­ni­ster. Jak pań­stwo nie ist­nie­je, to je obal­my i zbu­duj­my nowe, nor­mal­ne pań­stwo – mówił Ja­nusz Kor­win-Mik­ke, pre­zes Kon­gre­su Nowej Pra­wi­cy.

Janusz Korwin-Mikke ma zarejestrowanych kilka działalności gospodarczych. Jednak utrzymuje się z publicystyki

Czarno-Czerwona nagonka na KNP i Korwina Mikke

Trwa bezpardonowa nagonka medialna na Janusza Korwin-Mikke i Kongres Nowej Prawicy. Przybrała ona w Polsce charakter epidemii opartej na kłamstwach i fałszerstwach jego wypowiedzi. Pop-propagandowe media niemieckie i sefardyjsko-amerykańskie, nadające w języku polskim (Proniemiecka – TVN, Polsat, Onet.pl, WP. pl, Interia.pl, RMF, Zet i inne) a także Polska Czerwono-Różowa Falanga (Promoskiewska – TVP, GW, Tok-Fm, Gazeta.pl) oraz Czarna Falanga Rydzykowo-Pisowska (Watykańska – TV Trwam, TV Republika, Gazeta Polska, Gazeta Polska Codziennie i Niezalezna.pl) prześciga się w napaściach i mnożeniu absurdalnych oskarżeń.

Skłania mnie to do wniosku że w KNP należy upatrywać jedyną Propolską Autentyczną Siłę, która jest w tej chwili na tyle zorganizowana by realnie zagrozić Układowi YetiYelity.

 

16 06 2014 – Dalszy ciąg chamskiej propagandówki, czyli  nagonki w wykonaniu Czarnej Gazety Polskiej Codziennie:

a111111cW artykuliku przypisano Korwina Mikke do spisku zdrajców i złodziei z PO jako ich sojusznika. Szczyt chamskiej propagandy w stylu „czerwonej” propagandy Gazety Wyborczej powiela jej anty-teza Czarna Codzienna. Jak widać dla Falangi i  PISu cel uświęca środki tak samo jak dla Czerwonych ze WSI/KGB. 

Obie te formacje, PO/SLD/PSL oraz opozycyjny teoretycznie PIS, stoją po tej samej stronie, Banksterstwa UE i USA, a przeciw Wolności Polaków i przeciw Wolnej Polsce.

logo1

16 06 2014 – Afera w GW i Niezalezna.pl

Desant z Czerskiej na odsiecz Donaldowi Tuskowi. Internauci komentują czołówkę „GW”

Dodano: 16.06.2014 [10:06]

Winny jest ten co nagrał? Trzeba tropić i dowiedzieć się jak to zrobił – tak próbuje nam wyjaśnić aferę podsłuchową dzisiejsza „Gazeta Wyborcza”. Nie ważne, że rząd chciał drukować pieniądze w celu wygrania wyborów przez Platformę Obywatelską.  Jak pisze autor  tekstu Jarosław Kurski, największym skandalem jest to, że… Belka i Sienkiewicz w ogóle zostali nagrani. Nie trzeba było długo czekać na reakcję internautów, którzy nie pozostawiają suchej nitki na GW, która już określana jest mianem „biuletynu rządu”. 

Zapewne w wielu tajnych kancelariach rządów na całym świecie toczą się podobne rozmowy” – czytamy w „GW”. Czy gazeta pod wodzą Adama Michnika zaczyna tłumaczyć niechlubne poczynania ministra Sienkiewicza? Oburzenia nie kryją internauci. Niektórzy wyśmiali Kurskiego za jego tekst i zastanawiają się, czy tak samo wyglądałaby czołówka „Wyborczej”, gdybyśmy cofnęli się do roku 2007 i zastąpili Sienkiewicza – Ludwikiem Dornem, a Belkę, Sławomirem Skrzypkiem, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

Za takie teksty dostaje się ordery – pisze na twitterze TVN48.

Wraca wątek zatrudnienia dziennikarzy „GW” w rządzie…

 7 czerwca 2014 – Onet.pl próbuje ośmieszyć Korwina-Mikke

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/zdjecie-spiacego-janusza-korwin-mikkego-robi-furore-w-sieci/vznrm

Zdjęcie śpiącego Janusza Korwin-Mikkego robi furorę w sieci

Na Twit­te­rze po­ja­wi­ło się zdję­cie śpią­ce­go w po­cią­gu Ja­nu­sza Kor­win-Mik­ke­go. Śpią­ce­go po­li­ty­ka przy­ła­pał jeden z współ­pa­sa­że­rów w prze­dzia­le.

„Śpij słod­ki anioł­ku” na­pi­sał na Twit­te­rze Mi­chał Jad­czak, który jest au­to­rem zdję­cia.

W ciągu pierw­szych minut od za­miesz­cze­nia zdję­cia w sieci, fo­to­gra­fia za­no­to­wa­ła już kil­ka­na­ście udo­stęp­nień i jesz­cze wię­cej do­da­nych do ulu­bio­nych. W dow­cip­ny spo­sób ko­men­tu­ją ten post in­ter­nau­ci: „Od­po­czy­nek po „ma­sa­krze” le­wa­ków?” – pisze To­masz Cze­ka­ła. Z kolei Grze­Cha do­da­je: „Co cie­ka­we nie sie­dzi po pra­wi­cy…”. Jak wspo­mi­na tomko, ta fi­gu­ra to „po­cią­go­wy sen »na po­piel­nicz­kę«.

6 czerwca 2014

Z sympatii do Korwina

Andrzej Stankiewicz, Karolina Kowalska 06-06-2014, ostatnia aktualizacja 06-06-2014

http://www.rp.pl/artykul/16,1115725-Z-sympatii-do-Korwina.html

Janusz Korwin-Mikke ma zarejestrowanych kilka działalności gospodarczych. Jednak utrzymuje się z publicystyki
źródło: Fotorzepa
autor: Łukasz Solski
Redakcja poleca:
  • Korwin-Mikke: W PE będę półtora roku. Potem do Sejmu
  • Pierwszy krok Korwina
  • Korwin-Mikke mówił nieprawdę, ale sąd oddalił pozew partii Gowina

Kongres Nowej Prawicy żył z datków zwolenników. Sporo pieniędzy trafiało do firmy córki prezesa KNP.

Kongres Nowej Prawicy od swego powstania w 2011 r. utrzymuje się z drobnych wpłat od najwierniejszych wyznawców Janusza Korwin-Mikkego.

Wyborcy polityka w muszce zasilają partię kwotami od 
1 grosza do kilkuset złotych, czasem dodając ułamek odpowiadający 15-procentowemu podatkowi VAT, bo do takiego poziomu chce go obniżyć Korwin-Mikke. Wyborcy żadnej innej partii nie wpłacają tak drobnych kwot i nie opisują przelewów tak emocjonalnie.

Od sympatyków

Wpłaty przed wyborami w 2011 r.: „z sympatii do Korwina” (64 zł), „ku wolności” (50 zł), „nieustanna dobra wiara” (34,5 zł), „socjocybernetycznym działem mur głupoty i krótkowzroczności kruszyć będziemy” (33,97 zł), „ile mogę na ten czas” (29,58 zł), „na medykamenty potrzebne do leczenia ran – byle kupione na czarnym rynku, bo dużo taniej” (20 zł), „tytułem tego, żeby coś zmienić” (18,61 zł), „odsunąć świnie od koryta” (12,21 zł), „życzę, żeby takich jak ja było co najmniej milion” (10 zł), „wdowi grosz” (4,9 zł), „zlikwidować ZUS, sprywatyzować wszystko (w tym również policję) oprócz wojska i administracji, zlikwidować kodeks pracy” (1 grosz).

Takie wpłaty pozwalały partii Korwin-Mikkego przez lata działać mimo marnych wyników wyborczych, a przez to braku dofinansowania z budżetu państwa, które przysługuje ugrupowaniom sejmowym.

Jednocześnie partia prowadziła dość swobodną politykę finansową. Wśród dokumentów z rozliczeń wyborczych w 2011 r. znaleźliśmy wiele zaskakujących faktur, dokumentujących choćby spore zakupy w hipermarketach budowlanych. Partia nabywała m.in. pędzle i wałki do malowania, zszywacze tapicerskie oraz całą paletę wierteł.

Część wypłat bankomatowych z partyjnego konta dokonywana była w podwarszawskim Józefowie, gdzie mieszka Korwin-Mikke z rodziną.

Sporo gotówki prawicowych ciułaczy trafiało do firm związanych z działaczami KNP.

W posiadaniu „Rz” są kopie kilku umów i faktur, które Kongres Nowej Prawicy podpisał z 3D Su – to działalność gospodarcza Zuzanny Korwin-Mikke, córki Janusza Korwin-Mikkego.

Dla przykładu – 13 maja 2011 r. 3D Su zainkasowało z partyjnej kasy ponad 11,8 tys. zł. W czasie kampanii wyborczej do parlamentu, 12 lipca 2011 r., firma córki Korwin-Mikkego dostała kolejne 20 tys. zł tytułem „zaliczka mat. promocyjne gadżety”. Kilka dni po wyborach, 13 października, otrzymała dwa kolejne przelewy warte ponad 5,5 tys. zł – za „obsługę internetową – gadżety Nowej Prawicy” oraz „obróbkę cyfrową zdjęć”.

W skromnym budżecie KNP wydatki sięgające 40 tys. w ciągu pół roku to znaczące kwoty. Dla porównania w całym minionym roku KNP pozyskała 61 235,71 zł. – Nie zajmowałem się zleceniami dla firmy córki. Nie wtrącam się w politykę finansową partii – zapewnia Janusz Korwin-Mikke.

Zdziwiony naszymi pytaniami jest Robert Oleszczak, skarbnik partii: – To kompletnie nieistotne kwestie. Kogo obchodzi 2011 r., skoro osiągnęliśmy sukces w eurowyborach, a przed nami kolejne trzy wybory, które możemy wygrać?

Józefowski świdermajer

Przyjrzeliśmy się firmie 3D Su. Zakres jej działalności jest bardzo szeroki – od produkcji biżuterii i opakowań z tworzyw sztucznych po prowadzenie pól kempingowych oraz wesołych miasteczek. Ale podstawowym obszarem działalności firmy Zuzanny Korwin-Mikke jest handel wtryskarkami, pompami, zaworami i cewkami. Firma prowadzi własny serwis internetowy, gdzie właśnie trwa promocja na silniki hydrauliczne, pompy radialne, wyłączniki krańcowe, elektrozawory oraz wkłady do pompy łopatkowej.

Córka lidera KNP prowadzi działalność pod tym samym adresem, gdzie mieszka cały klan Korwin-Mikke: w Józefowie, w eleganckim, przedwojennym drewnianym domu, w stylu tzw. świdermajer.

Świdermajer Korwin-Mikków to miejsce, w którym w listopadzie 1987 r. podpisano deklarację stowarzyszenia Ruch Polityki Realnej, z którego wykiełkowała Unia Polityki Realnej – poprzednia partia Korwin-Mikkego. To jeden z najbardziej zadbanych domów w okolicy. Mikkowie są dyskretniejsi od sąsiada zza płotu, który o sprzedaży ogrodzeń informuje na kilku banerach.

 

 

 06 06 2014 To samo na Interia.pl;

 

aaa23232

WP.PL

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Rzeczpospolita-Kto-zaplacil-za-sukces-Korwin-Mikkego,wid,16662202,wiadomosc.html#czytajdalej

Najnowsze wiadomości: Lotnictwo zniszczyło bazy separatystów na wschodzie Ukrainy

„Rzeczpospolita”: Kto zapłacił za sukces Korwin-Mikkego

 

Kongres Nowej Prawicy od swego powstania w 2011 r. utrzymuje się z drobnych wpłat od najwierniejszych wyznawców Janusza Korwin-Mikkego, pisze „Rzeczpospolita”.

Wyborcy tego polityka zasilają partię kwotami od 1 grosza do kilkuset złotych. Sympatycy żadnej innej partii nie wpłacają tak drobnych kwot i nie opisują przelewów tak emocjonalnie.

Gazeta cytuje opisy przelewów przed wyborami w 2011 r.: „z sympatii do Korwina” (64 zł), „ku wolności” (50 zł), „nieustanna dobra wiara” (34,5 zł), „socjocybernetycznym działem mur głupoty i krótkowzroczności kruszyć będziemy” (33,97 zł), „ile mogę na ten czas” (29,58 zł), „na medykamenty potrzebne do leczenia ran – byle kupione na czarnym rynku, bo dużo taniej” (20 zł), „tytułem tego, żeby coś zmienić” (18,61 zł), „odsunąć świnie od koryta” (12,21 zł), „życzę, żeby takich jak ja było co najmniej milion” (10 zł), „wdowi grosz” (4,9 zł), „zlikwidować ZUS, sprywatyzować wszystko (w tym również policję) oprócz wojska i administracji, zlikwidować kodeks pracy” (1 grosz).

22. 05 2014

au 2012Gazeta Polska Codziennie 22 maja 2014 – manipulanckie porównanie KNP i Ruchu Palikota (będącego tak naprawdę ramieniem WSI/UB, jak niegdyś partia X i Samoobrona)

Wygląda to na jakąś wewnętrzną wojnę z Wielkim Zagrożeniem , ze Śmiertelnym Wrogiem. Tymczasem ten wróg zbliża się zaledwie do poziomu 10% głosów tych wyborców którzy zadeklarowali chęć udziału w wyborach. Jednakże pop-propaganda uznała za ryzyko taki wynik KNP i Janusza Korwin Mikkego, ponieważ spełnienie się tego scenariusza na Eurowyborach doprowadziłoby do obnażających złodziejstwo i absurdy UE wystąpień Korwina Mikkego na Forum Międzynarodowym czyli na posiedzeniach Europarlamentu. Spowodowałoby też, że trudno byłoby jego i program gospodarczy KNP ignorować w mediach masowych. Głoszone przez niego poglądy, jeśli osiągną popularność 10% w tym roku, grożą też możliwością realną zdobycia przez KNP poparcia na poziomie 20% w wyborach do Polskiego Sejmu, w 2015 roku. To doprowadziłoby radykalny nurt społeczny, w tym także Wolnych Ludzi do głosu i odblokowało wiele inicjatyw narodowych. Spowodowałoby też być może wcielenie w życie  zdecydowanie korzystnych dla Polski programów gospodarczych. Banksterski plan uczynienia z Polski rezerwuaru taniej siły roboczej, zostałby wtedy bardzo mocno nadwerężony. Zmniejszenie podatków doprowadziłoby do dużego wzrostu PKB i redukcji bezrobocia. To wszystko jest nie na rękę międzynarodowym koncernom i NWO, wypowiedziano więc Korwin Mikkemu i KNP wojnę powodowaną panicznym strachem przed rzeczywistym rozliczeniem Złodziei i Zdrajców Polski oraz możliwością wcielenia w życie radykalnego programu Wielkiej Zmiany Gospodarczej.

Korwin-Mikke na pewno w jednym ma rację – taka Unia Europejska jaka jest jest tworem szkodliwym. Nie dość że nie daje nam żadnej gwarancji bezpieczeństwa, co widać po działaniach na Ukrainie i jej reakcji na zagrożenie Polski ze strony Rosji. Taka Unia Europejska jest bezpośrednim sprawcą masowej kradzieży funduszy, gdyż socjalistyczny mechanizm jest przechwytywany z łatwością przez biurokratyczne sitwy i międzynarodowe konsorcja, które za nic maja interes Polaków, a dbają wyłącznie o swoją kabzę.

 

Ten niesłychany atak na KNP i Mikkego jaki obserwuję, każe mi zrewidować moje wątpliwości co do jego osoby na jego korzyść. Dochodzę do wniosku, że eurogłosowanie jest doskonałą okazją dla Wolnych Ludzi i Ruchu Wolnej Polski do podjęcia ryzyka i wykonania testu próby sił, między tym co nowoczesne i naprawdę WOLNE, a tym co wsteczne i będące kontynuacją NIEWOLNICZEGO STAREGO PORZĄDKU. Jeżeli KNP i Korwin-Mikke dostanie się do Parlamentu Europejskiego będziemy też mieli możliwość przez rok przetestować jego działania na arenie międzynarodowej przed prawdziwymi wyborami w Polsce.

 

Jestem przekonany że tak bezpiecznej okazji testu długo nie będziemy mieć, system prawny w Polsce robi wszystko żeby odroczyć rejestrację Zrzeszenia Słowian i redukuje nasze szanse na zorganizowanie się do wyborów w 2015 roku.

Długo się zastanawiałem czy zająć zdecydowane stanowisko polityczne i poprzeć  formację Korwin-Mikkego swoim głosem. Nie namawiam nikogo do niczego – zresztą Wolni Ludzie mają to do siebie, że nie są podatni na sugestie, czy manipulacje. Zachęcam jednak wszystkich wahających się, tych którzy uważają że ich głos będzie stracony jeśli zagłosują na Korwina Mikkego, by poszli na całość. Ryzyko jest niewielkie – innego reprezentanta faktycznej zmiany w Unii Europejskiej nie mamy. Zachęcam też tych którzy nie głosowali do tej pory żeby zagłosowali na niego. Rok obserwacji to dosyć żeby zweryfikować realizację czyichś obietnic – na bezpieczną odległość od naszego kraju.

Jeśli KNP się sprawdzi będzie można ją poprzeć w 2015, jeśli nie zbojkotować te wybory do Sejmu w 2015. Jedno i drugie pozwoli się Wolnym Ludziom policzyć – zobaczymy dzięki tym prostym działaniu ile mamy siły – w procentach przed wyborami w 2019.

Ewentualny bojkot Wyborów w 2015 roku przez Wolnych Ludzi i tych którzy popierają Nasz Program Ruchu Wolnych Ludzi dla Wolnej Polski, jak i poparcie głosami Wolnych Ludzi KNP w tych wyborach (jeśli zrealizuje ona swoje zapowiedzi programowe w Europarlamencie) da nam doskonałe rozeznanie własnego poparcia i pozwoli skutecznie  zorganizować się politycznie w latach 2016-2018.

Tagged with: ,

7 06 Polityka 2014 – Eurowybory – Czerwono-Czarna nagonka na Korwina Mikke i KNP, znakiem czasu!

Posted in Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 23 Maj 2014

Trwa bezpardonowa nagonka medialna na Janusza Korwin-Mikke i Kongres Nowej Prawicy. Przybrała ona w Polsce charakter epidemii opartej na kłamstwach i fałszerstwach jego wypowiedzi. Pop-propagandowe media niemieckie i sefardyjsko-amerykańskie, nadające w języku polskim (Proniemiecka – TVN, Polsat, Onet.pl, WP. pl, Interia.pl, RMF, Zet i inne) a także Polska Czerwono-Różowa Falanga (Promoskiewska – TVP, GW, Tok-Fm, Gazeta.pl) oraz Czarna Falanga Rydzykowo-Pisowska (Watykańska – TV Trwam, TV Republika, Gazeta Polska, Gazeta Polska Codziennie i Niezalezna.pl) prześciga się w napaściach i mnożeniu absurdalnych oskarżeń.

Skłania mnie to do wniosku że w KNP należy upatrywać jedyną Propolską Autentyczną Siłę, która jest w tej chwili na tyle zorganizowana by realnie zagrozić Układowi YetiYelity.

 

7 czerwca 2014 – Onet.pl próbuje ośmieszyć Korwina-Mikke

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/zdjecie-spiacego-janusza-korwin-mikkego-robi-furore-w-sieci/vznrm

Zdjęcie śpiącego Janusza Korwin-Mikkego robi furorę w sieci

Na Twit­te­rze po­ja­wi­ło się zdję­cie śpią­ce­go w po­cią­gu Ja­nu­sza Kor­win-Mik­ke­go. Śpią­ce­go po­li­ty­ka przy­ła­pał jeden z współ­pa­sa­że­rów w prze­dzia­le.

„Śpij słod­ki anioł­ku” na­pi­sał na Twit­te­rze Mi­chał Jad­czak, który jest au­to­rem zdję­cia.

W ciągu pierw­szych minut od za­miesz­cze­nia zdję­cia w sieci, fo­to­gra­fia za­no­to­wa­ła już kil­ka­na­ście udo­stęp­nień i jesz­cze wię­cej do­da­nych do ulu­bio­nych. W dow­cip­ny spo­sób ko­men­tu­ją ten post in­ter­nau­ci: „Od­po­czy­nek po „ma­sa­krze” le­wa­ków?” – pisze To­masz Cze­ka­ła. Z kolei Grze­Cha do­da­je: „Co cie­ka­we nie sie­dzi po pra­wi­cy…”. Jak wspo­mi­na tomko, ta fi­gu­ra to „po­cią­go­wy sen »na po­piel­nicz­kę«.

6 czerwca 2014

Z sympatii do Korwina

Andrzej Stankiewicz, Karolina Kowalska 06-06-2014, ostatnia aktualizacja 06-06-2014

http://www.rp.pl/artykul/16,1115725-Z-sympatii-do-Korwina.html

Janusz Korwin-Mikke ma zarejestrowanych kilka działalności gospodarczych. Jednak utrzymuje się z publicystyki
źródło: Fotorzepa
autor: Łukasz Solski
Redakcja poleca:
  • Korwin-Mikke: W PE będę półtora roku. Potem do Sejmu
  • Pierwszy krok Korwina
  • Korwin-Mikke mówił nieprawdę, ale sąd oddalił pozew partii Gowina

Kongres Nowej Prawicy żył z datków zwolenników. Sporo pieniędzy trafiało do firmy córki prezesa KNP.

Kongres Nowej Prawicy od swego powstania w 2011 r. utrzymuje się z drobnych wpłat od najwierniejszych wyznawców Janusza Korwin-Mikkego.

Wyborcy polityka w muszce zasilają partię kwotami od 
1 grosza do kilkuset złotych, czasem dodając ułamek odpowiadający 15-procentowemu podatkowi VAT, bo do takiego poziomu chce go obniżyć Korwin-Mikke. Wyborcy żadnej innej partii nie wpłacają tak drobnych kwot i nie opisują przelewów tak emocjonalnie.

Od sympatyków

Wpłaty przed wyborami w 2011 r.: „z sympatii do Korwina” (64 zł), „ku wolności” (50 zł), „nieustanna dobra wiara” (34,5 zł), „socjocybernetycznym działem mur głupoty i krótkowzroczności kruszyć będziemy” (33,97 zł), „ile mogę na ten czas” (29,58 zł), „na medykamenty potrzebne do leczenia ran – byle kupione na czarnym rynku, bo dużo taniej” (20 zł), „tytułem tego, żeby coś zmienić” (18,61 zł), „odsunąć świnie od koryta” (12,21 zł), „życzę, żeby takich jak ja było co najmniej milion” (10 zł), „wdowi grosz” (4,9 zł), „zlikwidować ZUS, sprywatyzować wszystko (w tym również policję) oprócz wojska i administracji, zlikwidować kodeks pracy” (1 grosz).

Takie wpłaty pozwalały partii Korwin-Mikkego przez lata działać mimo marnych wyników wyborczych, a przez to braku dofinansowania z budżetu państwa, które przysługuje ugrupowaniom sejmowym.

Jednocześnie partia prowadziła dość swobodną politykę finansową. Wśród dokumentów z rozliczeń wyborczych w 2011 r. znaleźliśmy wiele zaskakujących faktur, dokumentujących choćby spore zakupy w hipermarketach budowlanych. Partia nabywała m.in. pędzle i wałki do malowania, zszywacze tapicerskie oraz całą paletę wierteł.

Część wypłat bankomatowych z partyjnego konta dokonywana była w podwarszawskim Józefowie, gdzie mieszka Korwin-Mikke z rodziną.

Sporo gotówki prawicowych ciułaczy trafiało do firm związanych z działaczami KNP.

W posiadaniu „Rz” są kopie kilku umów i faktur, które Kongres Nowej Prawicy podpisał z 3D Su – to działalność gospodarcza Zuzanny Korwin-Mikke, córki Janusza Korwin-Mikkego.

Dla przykładu – 13 maja 2011 r. 3D Su zainkasowało z partyjnej kasy ponad 11,8 tys. zł. W czasie kampanii wyborczej do parlamentu, 12 lipca 2011 r., firma córki Korwin-Mikkego dostała kolejne 20 tys. zł tytułem „zaliczka mat. promocyjne gadżety”. Kilka dni po wyborach, 13 października, otrzymała dwa kolejne przelewy warte ponad 5,5 tys. zł – za „obsługę internetową – gadżety Nowej Prawicy” oraz „obróbkę cyfrową zdjęć”.

W skromnym budżecie KNP wydatki sięgające 40 tys. w ciągu pół roku to znaczące kwoty. Dla porównania w całym minionym roku KNP pozyskała 61 235,71 zł. – Nie zajmowałem się zleceniami dla firmy córki. Nie wtrącam się w politykę finansową partii – zapewnia Janusz Korwin-Mikke.

Zdziwiony naszymi pytaniami jest Robert Oleszczak, skarbnik partii: – To kompletnie nieistotne kwestie. Kogo obchodzi 2011 r., skoro osiągnęliśmy sukces w eurowyborach, a przed nami kolejne trzy wybory, które możemy wygrać?

Józefowski świdermajer

Przyjrzeliśmy się firmie 3D Su. Zakres jej działalności jest bardzo szeroki – od produkcji biżuterii i opakowań z tworzyw sztucznych po prowadzenie pól kempingowych oraz wesołych miasteczek. Ale podstawowym obszarem działalności firmy Zuzanny Korwin-Mikke jest handel wtryskarkami, pompami, zaworami i cewkami. Firma prowadzi własny serwis internetowy, gdzie właśnie trwa promocja na silniki hydrauliczne, pompy radialne, wyłączniki krańcowe, elektrozawory oraz wkłady do pompy łopatkowej.

Córka lidera KNP prowadzi działalność pod tym samym adresem, gdzie mieszka cały klan Korwin-Mikke: w Józefowie, w eleganckim, przedwojennym drewnianym domu, w stylu tzw. świdermajer.

Świdermajer Korwin-Mikków to miejsce, w którym w listopadzie 1987 r. podpisano deklarację stowarzyszenia Ruch Polityki Realnej, z którego wykiełkowała Unia Polityki Realnej – poprzednia partia Korwin-Mikkego. To jeden z najbardziej zadbanych domów w okolicy. Mikkowie są dyskretniejsi od sąsiada zza płotu, który o sprzedaży ogrodzeń informuje na kilku banerach.

 

 06 06 2014 To samo na Interia.pl;

 

aaa23232

WP.PL

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Rzeczpospolita-Kto-zaplacil-za-sukces-Korwin-Mikkego,wid,16662202,wiadomosc.html#czytajdalej

Najnowsze wiadomości: Lotnictwo zniszczyło bazy separatystów na wschodzie Ukrainy

„Rzeczpospolita”: Kto zapłacił za sukces Korwin-Mikkego

 

Kongres Nowej Prawicy od swego powstania w 2011 r. utrzymuje się z drobnych wpłat od najwierniejszych wyznawców Janusza Korwin-Mikkego, pisze „Rzeczpospolita”.

Wyborcy tego polityka zasilają partię kwotami od 1 grosza do kilkuset złotych. Sympatycy żadnej innej partii nie wpłacają tak drobnych kwot i nie opisują przelewów tak emocjonalnie.

Gazeta cytuje opisy przelewów przed wyborami w 2011 r.: „z sympatii do Korwina” (64 zł), „ku wolności” (50 zł), „nieustanna dobra wiara” (34,5 zł), „socjocybernetycznym działem mur głupoty i krótkowzroczności kruszyć będziemy” (33,97 zł), „ile mogę na ten czas” (29,58 zł), „na medykamenty potrzebne do leczenia ran – byle kupione na czarnym rynku, bo dużo taniej” (20 zł), „tytułem tego, żeby coś zmienić” (18,61 zł), „odsunąć świnie od koryta” (12,21 zł), „życzę, żeby takich jak ja było co najmniej milion” (10 zł), „wdowi grosz” (4,9 zł), „zlikwidować ZUS, sprywatyzować wszystko (w tym również policję) oprócz wojska i administracji, zlikwidować kodeks pracy” (1 grosz).

22 maja 2014

au 2012Gazeta Polska Codziennie 22 maja 2014 – manipulanckie porównanie KNP i Ruchu Palikota (będącego tak naprawdę ramieniem WSI/UB, jak niegdyś partia X i Samoobrona)

Wygląda to na jakąś wewnętrzną wojnę z Wielkim Zagrożeniem , ze Śmiertelnym Wrogiem. Tymczasem ten wróg zbliża się zaledwie do poziomu 10% głosów tych wyborców którzy zadeklarowali chęć udziału w wyborach. Jednakże pop-propaganda uznała za ryzyko taki wynik KNP i Janusza Korwin Mikkego, ponieważ spełnienie się tego scenariusza na Eurowyborach doprowadziłoby do obnażających złodziejstwo i absurdy UE wystąpień Korwina Mikkego na Forum Międzynarodowym czyli na posiedzeniach Europarlamentu. Spowodowałoby też, że trudno byłoby jego i program gospodarczy KNP ignorować w mediach masowych. Głoszone przez niego poglądy, jeśli osiągną popularność 10% w tym roku, grożą też możliwością realną zdobycia przez KNP poparcia na poziomie 20% w wyborach do Polskiego Sejmu, w 2015 roku. To doprowadziłoby radykalny nurt społeczny, w tym także Wolnych Ludzi do głosu i odblokowało wiele inicjatyw narodowych. Spowodowałoby też być może wcielenie w życie  zdecydowanie korzystnych dla Polski programów gospodarczych. Banksterski plan uczynienia z Polski rezerwuaru taniej siły roboczej, zostałby wtedy bardzo mocno nadwerężony. Zmniejszenie podatków doprowadziłoby do dużego wzrostu PKB i redukcji bezrobocia. To wszystko jest nie na rękę międzynarodowym koncernom i NWO, wypowiedziano więc Korwin Mikkemu i KNP wojnę powodowaną panicznym strachem przed rzeczywistym rozliczeniem Złodziei i Zdrajców Polski oraz możliwością wcielenia w życie radykalnego programu Wielkiej Zmiany Gospodarczej.

Korwin-Mikke na pewno w jednym ma rację – taka Unia Europejska jaka jest jest tworem szkodliwym. Nie dość że nie daje nam żadnej gwarancji bezpieczeństwa, co widać po działaniach na Ukrainie i jej reakcji na zagrożenie Polski ze strony Rosji. Taka Unia Europejska jest bezpośrednim sprawcą masowej kradzieży funduszy, gdyż socjalistyczny mechanizm jest przechwytywany z łatwością przez biurokratyczne sitwy i międzynarodowe konsorcja, które za nic maja interes Polaków, a dbają wyłącznie o swoją kabzę.

 

Ten niesłychany atak na KNP i Mikkego jaki obserwuję, każe mi zrewidować moje wątpliwości co do jego osoby na jego korzyść. Dochodzę do wniosku, że eurogłosowanie jest doskonałą okazją dla Wolnych Ludzi i Ruchu Wolnej Polski do podjęcia ryzyka i wykonania testu próby sił, między tym co nowoczesne i naprawdę WOLNE, a tym co wsteczne i będące kontynuacją NIEWOLNICZEGO STAREGO PORZĄDKU. Jeżeli KNP i Korwin-Mikke dostanie się do Parlamentu Europejskiego będziemy też mieli możliwość przez rok przetestować jego działania na arenie międzynarodowej przed prawdziwymi wyborami w Polsce.

 

Jestem przekonany że tak bezpiecznej okazji testu długo nie będziemy mieć, system prawny w Polsce robi wszystko żeby odroczyć rejestrację Zrzeszenia Słowian i redukuje nasze szanse na zorganizowanie się do wyborów w 2015 roku.

Długo się zastanawiałem czy zająć zdecydowane stanowisko polityczne i poprzeć  formację Korwin-Mikkego swoim głosem. Nie namawiam nikogo do niczego – zresztą Wolni Ludzie mają to do siebie, że nie są podatni na sugestie, czy manipulacje. Zachęcam jednak wszystkich wahających się, tych którzy uważają że ich głos będzie stracony jeśli zagłosują na Korwina Mikkego, by poszli na całość. Ryzyko jest niewielkie – innego reprezentanta faktycznej zmiany w Unii Europejskiej nie mamy. Zachęcam też tych którzy nie głosowali do tej pory żeby zagłosowali na niego. Rok obserwacji to dosyć żeby zweryfikować realizację czyichś obietnic – na bezpieczną odległość od naszego kraju.

Jeśli KNP się sprawdzi będzie można ją poprzeć w 2015, jeśli nie zbojkotować te wybory do Sejmu w 2015. Jedno i drugie pozwoli się Wolnym Ludziom policzyć – zobaczymy dzięki tym prostym działaniu ile mamy siły – w procentach przed wyborami w 2019.

Ewentualny bojkot Wyborów w 2015 roku przez Wolnych Ludzi i tych którzy popierają Nasz Program Ruchu Wolnych Ludzi dla Wolnej Polski, jak i poparcie głosami Wolnych Ludzi KNP w tych wyborach (jeśli zrealizuje ona swoje zapowiedzi programowe w Europarlamencie) da nam doskonałe rozeznanie własnego poparcia i pozwoli skutecznie  zorganizować się politycznie w latach 2016-2018.

17 05 2014 Kompromitacja Katolickich Narodowców! Proszą Putlera o więcej ukraińskiej krwi?!

Posted in Polska, Słowianie, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 18 Maj 2014

https://www.youtube.com/watch?v=W3Hgct9dt6o

 

Trechlebov opowiada o tym jak  w Rosji Putina stosuje się prawo

Zgodnie z naszymi przewidywaniami z dnia na dzień następuje eskalacja samoobnażenia. Do listy skompromitowanych państw takich jak USA, Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Rosja, które jak wiadomo złamały traktaty międzynarodowe z roku 1994 (głównie Rosja, lecz przy biernym współudziale i za przyzwoleniem USA i UE) gwarantujące Ukrainie nienaruszalno0ść jej terytorium w zamian za zrzeczenie się broni jądrowej, dołączają różne organizacje, które w swoim szyldzie mają Polskę i Polską Rację Stanu. USA z UE i Rosją ręka w rękę dokonują teraz unicestwienia Ukrainy, a oni domagają się dalszych postępów w tym procesie i apelują do Putlera, by się pospieszył z rozbiorem tego kraju i wzmógł rozlew krwi.

Wprost trudno mi uwierzyć, że jest wśród owych CHRZEŚCIJAN – KATOLIKÓW – NARODOWCÓW jest profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Niektórzy czytelnicy i dyskutanci na naszym blogu dziwili się kiedy wyrażaliśmy solidarność z misją Niklota, stwierdzając, że mimo iż jest karkołomna i mało prawdopodobna to każdy, dosłownie każdy dostanie z naszej strony szansę na Wielką Zmianę i otrzeźwienie.Spodziewaliśmy się jaki będzie rezultat, lecz tak samo jak w wypadku Świętowita na Ślęży i ręki wyciągniętej na zgodę do kościoła katolickiego tak i w wypadku Narodowców-Katolików, nie mamy sobie teraz nic do wyrzucenia.

Tak się składa, że dzisiaj najgorliwiej popierający Putina Polacy wszyscy niemal mieszkają w Niemczech, Europie Zachodniej i USA zamiast w Moskwie. Nawet Polska to dla nich za ciężki kawałek chleba. Mają oni pełno „polski” w gębie, ale po ich czynach już tego patriotyzmu nie widać. Nic dziwnego, że niespieszno im wszystkim do zamieszkania w stolicy światowego dobrobytu, gdzieś blisko Kremla, skoro córki pułkownika Putina mieszkają w Europie zachodniej a córka Ławrowa w USA!!!

I tak się składa, że najsilniejszą wspierającą go grupę w Polsce stanowią Katoliccy-proWatykańscy Narodowcy. Zastanawiam się jak to się ma do ich snu o Wolnej Polsce? Żebyśmy  dobrze zrozumieli jak wygląda wolność po rosyjsku zamieszczam tutaj na samej górze wywiad z Trechlebovem, który znajduje się nareszcie tymczasowo na wolności oczekując na zwolnieniu warunkowym na proces za terroryzm. Myślę, że Trechlebov najlepiej opowiada nam o tym jak wygląda system sowiecki w wykonaniu nowego wodza, wielkiego chrześcijanina, Putlera z KGB.

Misja Stowarzyszenia Niklot wykazała niezbicie że Ruch Narodowo-Katolicki jest niereformowalny. Na szczęście okazuje się, że ma on 0,7% poparcia więc jest skrajnie marginalnym ruchem, tak samo jak skrajnie marginalny jest ukraiński Prawy Sektor.   Możemy więc liczyć, że ogół narodu polskiego jest nadal  zdolny do zdrowych działań i jak zwykle odporny na zbałamucenie.

Ruch Wolnych Ludzi Wolnej Polski jeszcze raz popiera Majdan i Wolną Ukrainę! Ukrainę wolną od banksterów ze Wschodu – takich jak Putler i Cerkiew Moskiewska i z Zachodu takich jak Konsorcjum USA-UE-Watykan. Ukrainę Ukraińską, Ukrainę dla Ukraińców – wierzymy, że taka ona będzie, ten czas nastąpi, choć droga jeszcze daleka i kręta! Także i dla nas dla Polski i Polaków nie jest ona przecież łatwa, ani skończona.

 

„Gratulujemy naszym słowiańskim braciom Rosjanom”. List z Polski do prezydenta Rosji

http://niezalezna.pl/55323-gratulujemy-naszym-slowianskim-braciom-rosjanom-list-z-polski-do-prezydenta-rosji

Dodano: 17.05.2014 [10:10]
"Gratulujemy naszym słowiańskim braciom Rosjanom". List z Polski do prezydenta Rosji - niezalezna.pl

foto: flickr.com/photos/kgbputin/2330237389

– Doceniamy szczególną pozytywną rolę Pana prezydenta Władimira Putina. Zaniepokojeni sytuacją polityczną, gospodarczą i finansową w świecie, a w szczególności na Ukrainie zwracamy się do władz Federacji Rosyjskiej o nieustępliwość – tak brzmi fragment listu do władz Rosji, który podpisało 12 narodowców, w tym profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Anna Raźny, były poseł LPR Zygmunt Wrzodak i były poseł Samoobrony Zdzisław Jankowski.

– Tylko wielka Chrześcijańska Rosja może zatrzymać marsz „szatana Zachodu” na słowiańskie ziemie. Tysiące Polaków solidaryzują się z władzami Federacji Rosyjskiej w podejmowanych działaniach na Ukrainie – twierdzą autorzy listu, a dokładnie 12 osób, które na prorosyjskiej stronie konserwatyzm.pl zamieściło swój apel do prezydenta Rosji, Władimira Putina.

Sygnatariusze proponują:
– powołać Światową Radę Słowian, jako platformę kontaktu i porozumienia miedzy naszymi plemionami, która składałaby się z przedstawicieli wszystkich krajów słowiańskich wyłonionych w poszczególnych krajach słowiańskich spośród osób zaangażowanych w działalność w organizacjach opozycyjnych w stosunku do posłusznych obcym, zainstalowanych marionetkowych reżimów

– ustanowić siedzibę Światowej Rady Słowian z któryś stolic krajów słowiańskich

– głównym zadaniem ŚRS wraz ze swym zapleczem w swoich krajach byłoby opracowywanie i upowszechnianie wspólnych działań obronnych przed zniszczeniem naszej chrześcijańskiej wspólnoty słowiańszczyzny oraz stworzenie możliwości rozpowszechniania informacji dla wszystkich narodów słowiańskich.

Jak piszą autorzy listu „ostatnie wydarzenia na Ukrainie wzmogły nasze obawy o los całej Słowiańszczyzny, Polski, Europy i świata”, a „już wcześniej zachodnia mafia kosmopolityczna dokonywała prób zawładnięcia Białorusi, tylko dzięki wyjątkowo silnej pozycji, sprawnemu prezydentowi Aleksandrowi Łukaszence, ich niecne zamiary spaliły na panewce”.

– Nasza propozycja wynika z przyspieszenia destrukcyjnych działań obozu bardzo wrogiego wobec Słowian, a zarazem z niedostatecznych możliwości swobodnych działań w rodzimych krajach – czytamy w dokumencie. Pod listem podpisali się:
prof. Anna Raźny, prof. Jan Szarliński, Zygmunt Wrzodak, mec. Ryszard Parulski, mec. Marian Barański, Tadeusz Bednarski, Adam Śmiech, „blog jednodniówka.pl”, Andrzej Skorski, Zdzisław Jankowski, Jerzy Truchlewski, Paweł Ziemiński i Dariusz Kosiór

 

Mój komentarz do tego listu? Myślę, że trudno wymyślić bardziej wyrafinowany strzał prosto we własne czoło niż wynalazł Ruch Katolicko-Narodowy. To skuteczny strzał i gwarantowany odstrzał!

 

 

Tagged with: , ,
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 935 obserwujących.