białczyński

01. 11. 2014 – Muzeum-Ośrodek Słowiańszczyzny i Polski – Pałac Kultury i Nauki! (Propozycja dla wszystkich Słowian – Polaków)

Posted in Polska, sztuka, Słowianie, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 31 Październik 2014

z5247328XPałac Dziejów Słowian – Polaków

 

Kilka dni temu (dokładnie 28 października 2014) Rafał Orlicki zgłosił w jednym z wpisów na naszym blogu, w związku z otwarciem Muzeum Historii Żydów Polskich oraz ślimaczącym się od 25 lat brakiem organizacji takiego muzeum jak Muzeum Historii Polski i Dziejów Polaków, projekt przekształcenia Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie w gigantyczne Muzeum Polski i Słowiańszczyzny.

 

Jest to oczywiście proponowana nazwa robocza, która ma oddać ideę oraz zarysować koncepcję zawartości wnętrza gmachu. Stworzyć ramy dyskusji jakie konkretnie galerie powinny się tam znaleźć. Od lat nie wiadomo jak traktować ten gmach. Jedni chcą go burzyć inni go bronią, różne pomysły na jego zagospodarowanie już były, różne projekty przekształcenia także. Rzeczywiście jest tak, że III RP cierpi na niemożność powołania do życia Muzeum Historii Polski.

 NowaWileńska-panorama-Solidarności1Muzeum Słowiańszczyzny i Polski

Na początek proszę zapoznajcie się z propozycją Rafała Kopko Orlickiego, czyli z jego roboczym wpisem na naszym blogu  i jego argumentacją:

 

MUZEUM HISTORII SŁOWIAN I POLSKI – PKiN

Zamiast dzielić Polaków powinniśmy się dzisiaj zgodnie zająć tematem braku „Muzeum Historii Słowian i Polski”, gdy otwarto właśnie „Muzeum Historii Żydów Polskich – Polin”. Żaden inny naród poza naszymi prasłowiańskimi przodkami, nie zbudował naszej państwowości, tylko My sami! Z udziałem wielu przybyszów, ale w oparciu o nasz wiodący, etnos słowiański! I to znacznie wcześniej niż miał miejsce chrzest Mieszka. To jest temat, wymagający wielkiej zgody i zjednoczenia. Inaczej, dla Świata, będzie wyglądało to tak, jakby Polska narodziła się dzięki tej czy innej nacji, co będzie kłamstwem z winy naszego zaniedbania i przemilczenia oraz celowej niechęci polityków.

Dlatego uważam, że w centrum Warszawy, powinno stanąć Wielkie Muzeum Historii Słowian i Polski! Jedni bez drugich nie zaistnieli. Jesteśmy wielką, słowiańską rodziną i państwowość każdego narodu słowiańskiego wywodzi się z tej wspólnoty. Aby takie Muzeum przebiło liczne kłamstwa, musi być wielkie, bo mamy znacznie większą historię i jeszcze więcej milionów zgładzonych współplemieńców, przez najazdy; Franków, Rzymu, Germanów, niestety i Rosjan, w tym obozy zagłady dla Polaków i Rosjan, zsyłki milionów na Sybir.

Proponuję, aby w tym celu przekształcić Pałac Kultury i Nauki w Warszawie. Cały, na taki właśnie cel! Np. Jest tam muzeum techniki. Niech to będzie Muzeum wynalazczości i odkryć Słowian, z podziałem na narodowości. I tak dalej. Sal ledwo wystarczy w tym dużym gmachu, na wszystkie wystawy i tematy! Nie potrzebne jest nam osobne Muzeum II wojny światowej, tylko podobnie, w tym jednym budynku. Po to, aby wszyscy cudzoziemcy odwiedzający Warszawę, mieli to, co jest ważne dla naszej historii, na miejscu! Zjednoczmy się teraz, chociaż w tym jednym celu!
Kto jest za?!

Rafał Kopko – Orlicki
adres kontaktowy: wiarygodni@op.pl

Zapraszam do odwiedzenia ciekawych stron i zapisywania się:

https://pl-pl.facebook.com/RedutaDobregoImienia
https://www.facebook.com/RedutaDobregoImienia/photos/a.147163995442096.32618.147151028776726/148672925291203/?type=1
http://reduta-dobrego-imienia.pl/
http://www.eprudnik.pl/spotkanie-reduta-dobrego-imienia-polska-liga-przeciw-znieslawieniom/
http://www.eprudnik.pl/wp-content/uploads/2013/02/cropped-baner_RDI_PLAD1.jpg

 

2011_11_11_-_005_-_Warszawa_-_wiezowce_w_centrumMuzeum Słowiańskie – Muzeum Historii Polski

Ja osobiście podpisuję się pod tym projektem obiema rękami, ale zaznaczam – na razie tylko ja osobiście.

Wydaje mi się, że ten pomysł rozwiązuje wszystkie problemy PKiN i staje się Osią Łączącą nie tylko Polaków w Jedność, ale także ma szansę zaspokoić oczekiwania innych Słowian, w tym również  na przykład Rosjan względem tego budynku. Przecież był to prezent ZSRR i jego Narodów, a więc nie tylko Rosjan ale i innych narodów które były częściami ZSRR, takich jak Ukraina, Białoruś, Mołdawia, Litwa, Łotwa, Estonia, Gruzja, Kirgizja. Był ich darem dla zrujnowanej Warszawy i dla Polski.

 Sam w sobie budynek ten musi się kojarzyć polskim patriotom z upokarzającym stanem 45 letniej zależności od ZSRR po II Wojnie Światowej. Ale kiedy jego wnętrze wypełni Muzeum Słowian i Polaków, Muzeum Słowiańszczyzny i Polski, w tym galerie takie jak Słowiańskiej Nauki i Wynalazczości, Kultury Słowiańskiej i Polskiej, Polskiej i Słowiańskiej Sztuki Ludowej, czy inne muzea, dla których obecnie ani nie ma lokalizacji, ani nie ma budynków,  ani często nawet koncepcji, to jestem pewien, że ten ładunek koncepcyjny zawarty w Idei i Wnętrzu budowli tchnie w nią zupełnie innego ducha, Ducha Słowiańszczyzny XXI Wieku, Ducha Słowiańszczyzny i Polski Nowoczesnej, wreszcie Ducha Słowiańszczyzny Zjednoczonej.

warszawa_001Muzeum Słowiańskie i Polskie

 Jest to idealne miejsce na odbywanie kongresów, prezentacji zdobyczy słowiańskiej i polskiej nauki i techniki, kultury i sztuki. Posiada PKiN Salę Kongresową i sale kinowe, posiada zaplecze magazynowe i niezbędną infrastrukturę. To wszystko wymaga odnowienia, a nowoczesne myślenie o muzealnictwie pozwoli stworzyć z tego obiektu w Sercu Warszawy Ośrodek promieniujący na wszystkie kraje Słowian. Tak był ten pałac pomyślany i tak był nazwany: Pałacem Nauki i Kultury. Niech pełni swoje funkcje w Nowy Sposób i niech będzie teraz nazywany Pałacem-Muzeum Słowiańszczyzny i Polski.

Rozważcie proszę bardzo starannie ten projekt, jest on bowiem pomysłem dla uczczenia  Wszystkich Pokoleń Słowian i Polaków. Z tego powodu składamy przed Wami ten projekt w dniu Święta Pamięci Naszych Przodków – 1 listopada 2014 roku.

 

Jesteśmy winni szacunek naszym Przodkom , naszym Dziadom.Wyrażanie owego szacunku nie może polegać na pustych deklaracjach ludzi rządzących obecnie Polską. Do nas należy zmusić ich do działania zgodnie z Wolą Narodu Polskiego, zgodnie z Naszą Wolą, jeżeli im samym takiej woli brakuje.

W przeddzień Święta Zmarłych, Święta Pamięci Naszych Przodków – POLAKÓW, zgłaszam pod rozważenie ten projekt wszystkim Słowianom i wszystkim Polakom w Polsce i zagranicą. Postawię też tę sprawę na najbliższym Pierwszym Zjeździe i Pierwszym Wiecu Zrzeszenia Słowian, zaraz po jego formalnej rejestracji. Mam nadzieję, że uczyni to ze mną w imieniu Wiarygodni.pl pomysłodawca Rafał Kopko Orlicki i inni, którzy się przyłączą.

 

Warszawa-Kraków 01. 11. 2014 roku

 z6427011Q,W-mysl-planu-Park-Swietokrzyski-ma-byc-poszerzony-Pałac Dziejów – Kultury i Nauki Słowian

 Uzupełnienie – 1. listopada 2014

1. Droga do Unii Słowiańskiej, do Polski Nieśmiertelnej, Wolnej i Sprawiedliwej jest tak długa, że niejeden z nas jej ziszczenia nie dożyje. Ta droga wymaga pracy wielu osób, bo to jest – jak wszyscy chyba widzą – praca u podstaw, która zaczyna się od oczyszczenia pamięci. Dla mnie ta droga trwa odkąd pamiętam, odkąd stałem się dorosłym facetem. Dzielenie Polaków zapalonych do idei Słowiańskiej i wykopywanie rowów z powodu różnic światopoglądowych między nimi zupełnie kładzie ideę tworzenia takiej Polski o jakiej marzymy – Która Jest Domem Dla Każdego Kto Ma Polskę w Sercu.

2. Walczmy z Kalifatem Watykańskim który ZAWŁASZCZA ale nie z wyznawcami chrześcijaństwa, czy judaizmu, czy islamu , czy buddyzmu czy ateistami, którzy chcą Wolnej Polski dla Wolnych Polaków i są Słowianofilami, chcącymi tejże Unii Słowian. Warunkiem by było Nam po drodze z Nimi i Im po drodze z Nami – jest Wolna Polska dla Wolnych Ludzi – czyli Polska Wolnych Plemion Światopoglądowych – Miejsce dla Wszystkich Polaków i w perspektywie dla Wszystkich Wolnych Słowian w jednej Słowiańskiej Unii. Tę Wolność Słowiańską możemy roznieść po całym Świecie wszędzie gdzie żyją Polacy – bo Naszą Ojczyzną i Macierzą jest teraz cała Matka Ziemia i cały Ojciec Kosmos, którego sięgamy.

3. Trzeba by wokół tej idei – tak jak wokół idei Muzeum/Ośrodka – jednoczyć Polaków, a nie dzielić. Muzeum – jak mam nadzieję dosyć jasno napisałem – nie ma być skansenem, jak np. Muzeum Powstania Warszawskiego, które jest nowoczesne i żywe, i buduje wokół siebie postawy patriotyczne poprzez różne akcje i pomysły ożywiające, ale jest klasycznym choć nowoczesnym muzeum.

<strong>4. To co proponuje Rafał Orlicki z Grupy Wiarygodni to ma być w zasadzie Ośrodek Słowiański, ma być bardziej Pałacem Kultury i Nauki Słowian, a w tym Polaków, ale też być Muzeum Dziejów Słowian i Polski i Polaków. Pałacem Kultury i Nauki, czyli Ośrodkiem Kultury i Nauki jakim miał być według nazwy, a jakim nigdy nie był! </strong>

A więc ma być miejscem współczesnym, zawsze żywym, miejscem kongresów, spotkań Słowian i Myśli Słowiańskiej, miejscem prezentacji współczesnych osiągnięć czy też przeglądów w różnych dziedzinach nauki i kultury, np. miejscem wystawy AKTUALNYCH osiągnięć i Kongresu Słowian w sprawie Wolnej Energii i Energetyki Przyszłości. Czy np. Zjazdu Genetyków Genealogicznych ze świata i przeglądu idei na jej obecnym etapie rozwoju.

5. NOWOCZESNOŚĆ i WSPÓŁCZESNOŚĆ oraz PRZESZŁOŚĆ i PRZYSZŁOŚĆ w Jednym Ośrodku Słowiańskim. To wymaga zupełnie nowego podejścia. Bo np. pojęcie „zjazdu” dzisiaj nie tyle wymaga fizycznej obecności ludzi z tej dyscypliny ze świata – co Inicjacji w Ośrodku Słowiańskim i spotkania na wielu liniach telekomunikacyjnych w jednym czasie.

6. Pałac Kultury jest dosyć duży by można było na jednym piętrze pomieścić Muzeum Dziejów Słowiańszczyzny, czyli wszystkich słowiańskich narodów, także tych których już między nami nie ma, na innym Muzeum Dziejów Polski i Polaków. Jest dosyć duży by pomieścić np. siedziby Wspólnoty Polskiej i Kongresu Kongresów Polonii z poszczególnych państw świata, czy innych związków słowiańskich, czyli działających teraz i dla przyszłości organizacji społeczności Słowiańskiej i Polskiej.

7. Nawet jeżeli mamy świadomość że to się stanie za trzy pokolenia to trzeba to zacząć i działać. Nie ma na co czekać. Inni nie czekają.  

8. Zaczyna się czas w którym możemy Odzyskać Polskę. Co to znaczy? Dam przykład z wczoraj. Polacy przestali kupować w portugalskiej sieci – Biedronce. Była warta na giełdzie 10 miliardów euro a w ciągu roku straciła 5 miliardów wartości jako sieć globalna, z powodu kłopotów w Polsce. Powinniśmy myśleć o jej wykupieniu przez Polaków. PKO BP wykupił bank który był w obcych rękach bodajże Nordea, czy jakiś inny. Włosi chcą zamknąć fabrykę samochodów, czy jedną czy drugą linię produkcyjną – trzeba by to wykupić i zacząć produkować te nostalgiczne własne samochody, które się projektuje (nowe Warszawy, nowe Syreny i co innego) – bo mamy linie produkcyjne których tamci nie chcą a postawili je u nas – dali nam know how, wiedzę i narzędzie, którego nie mieliśmy, zbudowali to od podstaw. NA TYM POLEGA PROCES ODZYSKIWANIA POLSKI DLA POLAKÓW. TO WYMAGA WSPARCIA PAŃSTWA POLSKIEGO.

9. Wytyczanie DRÓG PRZYSZŁOŚCI  i WIZJI ROZWOJU Technologii – To jest zajęcie dla Działu tego Muzeum-Pałacu-Ośrodka, który już tam jest i nazywa się Muzeum Techniki i Wynalazczości. To kwestia nowoczesnego podejścia do funkcji tzw „muzeum” które nie ma być skansenem, ale żywą instytucją mającą przegląd tego co było, gdzie jesteśmy teraz i tworzącego wizję co robić dalej!  TO MUSI WESPRZEĆ PAŃSTWO POLSKIE.

10. To wszystko co napisałem to są cele dla nas Wszystkich – dla Starych i Młodych, przede wszystkim dla Młodych. Czas żeby brali sprawy w swoje ręce, bo na co tu czekać. Na pewno Zrzeszenie Słowian też nie zrobi wszystkiego tylko może zainicjować procesy. Jak choćby proces odzyskiwania dla wiary przyrody Świętych Gór, proces odkłamywania przeszłości, proces budowania wspólnoty międzynarodowej kultury i nauki Słowian.

11. Pod Wzgórzem Wawelskim stoi kopia Świętowita – przyjdzie czas że przeniesiemy go na Święte Wzgórze i tam na placu obok katedry odbędą się obrzędy uświęcenia tego Palwanu według Słowiańskiej Wiary, tak jak widzieliśmy na filmie u Południowych Przyjaciół, a jednocześnie odbędą się Postrzyżyny i Zapleciny tysięcy polskich dzieci i pójdzie w miasto Wiosenny Pochód z Jaryłą i Jaruną.

12. Nie wchodzimy w konflikt z wyznawcami chrześcijaństwa i nigdy w taki konflikt nie wejdziemy (chyba że oni zaczną nas nawracać i odbierać nam prawo do życia w zgodzie z naszymi zasadami), ale będziemy pokazywać czym jest chrześcijaństwo i katolicyzm, czym było w dziejach i jakie jest obecnie wszędzie tam gdzie czyni ono szkody, choćby poprzez rozpasanie swoich pośredników korporacyjnych Kościoła Katolickiego i ich uzurpację np. wpływania na politykę państwa w myśl ich krucjaty. W Polsce nie będzie się odbywać żadna krucjata przeciw innowiercom czy niewierzącym, ale ktoś (MY) musi tego dopilnować, zadbać o to by była równowaga. My robimy swoje, a chrześcijanie którzy zrozumieją, że światopogląd naukowy jest bardziej racjonalny niż ten chrześcijański i tak odejdą od Pośredników, którzy pędzą żywot pasożytniczy ich kosztem.

13. Pokazujmy ludziom prawdę i zakłamanie tam gdzie ono występuje, ale przecież to oni wybierają w co wierzą a w co nie. Tak ma być. Na tym polega Wolność, bycie Wolnym Człowiekiem, na tym polegać ma Wolna Polska.

 Niech Pałac Kultury i Nauki w Warszawie stanie się Oś-RODkiem, Osią RODu Słowian, prawdziwym twórczym Ośrodkiem Kultury i Nauki Słowian i Polaków, w którym Przeszłość połączy się w Teraźniejszości z Przyszłością!

WARSZAWA – KRAKÓW 1 . 11. 2014 r.

 

Niniejszy artykuł znajdzie się w Zimowym numerze Kwartalnika „Słowianić nr 7″.

Młodzi z Komitetu „Kraków – Przeciw Igrzyskom” wezmą Kraków?! 4. dzień mgły i smogu w Krakowie. Nic nie widać panie Prezydencie Majchrowski!

Posted in Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 30 Październik 2014

30 10 2014

 4. dzień nieprzerwanej mgły i smogu w Krakowie. Nic nie widać panie Prezydencie Majchrowski!

Panie prezydencie Majchrowski – Czwarty dzień w Krakowie trwa Smog Wawelski. Końca nosa nie widać kiedy człowiek wpada na ulicy pod czyjś rower albo samochód!  Normy zagazowania są przekroczone 2,5 raza w stosunku do tych z Auschwitz! Tam stosowano Cyklon tutaj stosuje się Benzopiren.

Piszę do Pana bo to pan rządzi w Krakowie już 20 lat niemal i wciąż nie udało się panu załatwić tej sprawy.

Zamiast tego w ramach Igrzysk dla Ludu zbudował pan dwa potężne stadiony i Arenę Sportową które zieją pustką. Czy te miejsca są przygotowywane przez pana ekipę jako lazarety dla zagazowanych Krakowian?!

 Czy uważa pan, benzopiren za humanitarne narzędzie, które  Ostatecznie Rozwiąże Problem Ledwie Zipiących Krakowian?

Panie prezydencie, a idź pan już do Diabła i oddaj władzę Młodym z Komitetu „Kraków – przeciw Igrzyskom!”

z Braterskim Pozdrowieniem w ramach KAMPANII – Na wpół uduszony już Autor Nowych Przygód Smoga Wawelskiego i Baltazara Gąbki oraz Jego Kompanii

nowe przygody okładkaKsiążka jest do nabycia tutaj: Slovianski Sklepik

27 paź, 16:10

Mgła w Krakowie? To „smoke and fog”, czyli smog

Od nie­dzie­li w Kra­ko­wie nie­wie­le widać, bo wszyst­ko prze­sła­nia gęsta mgła. Choć jak się oka­zu­je, nie do końca cho­dzi tylko o mgłę. – To po­łą­cze­nie mgły i dymu, jak to się z an­giel­skie­go mówi, „smoke and fog”. Co daje nam wła­śnie wi­docz­ny smog – wy­ja­śnia An­drzej Guła z Kra­kow­skie­go Alar­mu Smo­go­we­go.

Mgła Smog Kraków

Foto: Norbert Litwiński / Onet Mgła Smog Kraków

Je­sien­na słota i coraz niż­sza tem­pe­ra­tu­ra to wy­raź­ne znaki po­cząt­ku se­zo­nu grzew­cze­go w Kra­ko­wie. A pod Wa­we­lem ozna­cza to jedno – po­wrót smogu. Przy ta­kiej po­go­dzie jaką mamy obec­nie, smog staje się nie tylko wy­czu­wal­ny, ale i wi­dzial­ny.

- To co mamy za okna­mi, to w dużej mie­rze smog. To po­łą­cze­nie mgły i dymu, jak to się z an­giel­skie­go mówi, „smoke and fog”. Co daje nam wła­śnie wi­docz­ny smog. To taki nie­przy­jem­ny kok­tajl – mamy złe wa­run­ki at­mos­fe­rycz­ne, do tego lu­dzie od­pa­li­li piece i efekt jest jaki jest – mówi An­drzej Guła z Kra­kow­skie­go Alar­mu Smo­go­we­go.

KAS już od dłuż­sze­go czasu wal­czy o czy­ste po­wie­trze w Kra­ko­wie, a także stara się uświa­da­miać miesz­kań­ców na temat za­gro­że­nia dla życia i zdro­wia, jakie nie­sie ze sobą smog. Kra­ków jest bo­wiem jed­nym z miast z naj­bar­dziej za­nie­czysz­czo­nym po­wie­trzem na świe­cie. Wpływ ma na to głów­nie niska emi­sja, bę­dą­ca efek­tem pa­le­nia wę­glem czy śmie­cia­mi w pie­cach do ogrze­wa­nia.

Głów­nym skład­ni­kiem smogu są pyły za­wie­szo­ne PM10 i 2.5, czyli benzo(a)piren. Norma śred­nio­do­bo­wa to 50 mi­kro­gram (µg) na metr sze­ścien­ny. Tej je­sie­ni w Kra­ko­wie jest ona już nie­raz prze­kra­cza­na dwu­krot­nie. – Ponad 100 µg/m3 PM10 śred­nio­do­bo­wo w in­nych mia­stach by­ło­by już po­wo­dem do ogło­sze­nia alar­mu smo­go­we­go. A u nas cie­szy­my się, że norma jest tylko dwu­krot­nie prze­kro­czo­na. To marne po­cie­sze­nie, bo to war­to­ści po­wo­du­ją­ce re­al­ne za­gro­że­nie dla życia i zdro­wia – do­da­je An­drzej Guła.

Żeby po­czuć po­pra­wę w ja­ko­ści po­wie­trza, cał­ko­wi­cie mu­sia­ły­by być wy­eli­mi­no­wać źró­dła ni­skiej emi­sji smogu. – Je­że­li mamy ok. 50 tys. pa­le­nisk wę­glo­wych we­dług sza­cun­ków mia­sta, a w ciągu ostat­nich dwóch lat wy­mie­nio­no 1,5-2 tys. pa­le­nisk, to wciąż je­ste­śmy na po­cząt­ku drogi. Nie spo­dzie­waj­my się więc, że bę­dzie le­piej od razu. Trze­ba jed­nak za­chę­cać do ko­rzy­sta­nia miej­skie­go pro­gra­mu do­płat na wy­mia­nę pie­ców. Zwłasz­cza, że jest on jak na razie bar­dzo atrak­cyj­ny – mówi pre­zes KAS.

Po­mi­mo uchy­le­nia przez sąd ad­mi­ni­stra­cyj­ny uchwa­ły sej­mi­ku wo­je­wódz­kie­go o za­ka­zie pa­le­nia wę­glem w Kra­ko­wie, wła­dze mia­sta nie re­zy­gnu­ją z pro­gra­mu wy­mia­ny pie­ców w Kra­ko­wie. Jest on cały czas roz­bu­do­wy­wa­ny, a miesz­kań­cy są za­chę­ca­ni do prze­cho­dze­nia na eko­lo­gicz­ne sys­te­my grzew­cze. W nie­któ­rych przy­pad­kach można uzy­skać nawet 100 proc. do­pła­ty na wy­mia­nę pa­le­ni­ska.

Warto przy­po­mnieć, jak smog ne­ga­tyw­nie wpły­wa na nasze zdro­wie. Co roku miesz­ka­niec Kra­ko­wa przyj­mu­je z po­wie­trzem ra­ko­twór­cze sub­stan­cje, któ­rych ilość od­po­wia­da wy­pa­le­niu 2,5 tys. pa­pie­ro­sów. Przez za­tru­te po­wie­trze zwięk­sza się także za­cho­ro­wal­ność na no­wo­two­ry zło­śli­we.

Na­ra­że­ni są wszy­scy, ale przede wszyst­kim osoby z cho­ro­ba­mi ukła­du od­de­cho­we­go, osoby z astmą, aler­gi­cy, a także ko­bie­ty w ciąży, dzie­ci oraz osoby star­sze. W skali ogól­no­pol­skiej na astmę oskrze­lo­wą cho­ru­je 6 proc. dzie­ci. W Kra­ko­wie pra­wie trzy razy tyle – aż 16 proc.

(NZ)

Góra Wielka Sowa – kolejny szczyt zdobyty przez Kalifat Watykański!

Posted in Polska, przyroda, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 28 Październik 2014

Wielka_Sowa_in_2014Piękna czysta Wielka Sowa w masywie Gór Sowich

Inwazja Kościoła Katolickiego w Przestrzeń Wspólną Polaków trwa nieustannie. Każdego dnia. Oto kolejny jej przykład. Kolejna góra w oczywisty sposób związana z Wiarą Przyrodzoną Słowian, góra emanująca dobrą i czystą energię astralną i elektromagnetyczną jest zaśmiecana przez Czarną Sotnię obiektem, który neutralizuje jej ochronne pole i czyni dziurę w jej astralu.  Pod pretekstem postawienia tutaj małej kapliczki klechy ze Świdnicy walą na szczycie kolejną czarną kupę, stertę obcych kamieni i wylanego betonu, czyli tak zwany  kościół, a w istocie katakumbę kultu śmierci, obiekt magiczny który ma odczynić naturalną moc i zniwelować dobrą energię tego miejsca. Miejsce które będąc symbolem i ziemskim wcieleniem Sił Mądrości chroniło dotąd Polskę przed wpływami Reptilów ma przejść w ręce tychże Reptilian, Sługów Ciemności, Orędowników Ludzkiego Zniewolenia, Umysłowego i Fizycznego Niewolnictwa.

CB

201410193818

 

Tam ich jeszcze nie było…. Zawłaszczanie przez kk wspólnej przestrzeni na swoje interesy trwa. Na bardzo atrakcyjnym szczycie górskim w Górach Sowich, czyli na Wielkiej Sowie, 1015 m. n. p. m., którą przy pięknej pogodzie odwiedzają setki turystów, od kilku tygodni trwa budowa katolickiej kapliczki.

Jest tam piękna wieża widokowa, oczywiście wieża z antenami telefonicznymi, i … teraz dojdzie kaplica katolicka. Dołączam zdjęcia.

Góra znajduje się na terenie gminy Pieszyce.

Wg tablicy informacyjnej, inwestorem jest Świdnicka Kuria Biskupia

Budowa, wg tablicy: kapliczka wraz z instalacją elektryczną

 

201410193819Nadesłał: Jacek M. Kwiatkowski

 

I jeszcze niespodzianka w skrzynce mailowej – takie niespodzianki dostają nasi współpracownicy z Sobótki/Sulistrowic/Sulistrowiczek/ ogólnie spod Ślęży:

ze skrzynki pocztowej

 

Wielka Sowa (niem. Hohe Eule, po 1945 przez krótki okres pol. Góra Sowia[1], 1015 m n.p.m.)[2] – najwyższy szczyt Gór Sowich w Sudetach Środkowych, z najbardziej zniszczonym ekologicznie drzewostanem w tych górach, należy do Korony Gór Polski; położony jest w województwie dolnośląskim.

1280px-Rozciszow_001Widok z Wielkiej Sowy z wieży widokowej na Masyw Ślęży

Góra leży w dorzeczu Odry, a dokładniej na granicy między dorzeczami jej dopływów – Bystrzycy i Nysy Kłodzkiej.

Góra zbudowana jest ze skał metamorficznych z prekambru.

Zbocza Wielkiej Sowy są znakomitymi terenami narciarskimi. Znajduje się tu wyciąg orczykowy i trasy zjazdowe.

Na szczycie znajduje się wysoka na 25 metrów kamienna wieża widokowa wybudowana w roku 1906. Z racji położenia w środkowej części Sudetów jest wspaniałym punktem widokowym. W drugiej połowie XIX wieku zainicjowano budowę pierwszej drewnianej wieży widokowej na wierzchołku góry. Jej uroczyste oddanie do użytku odbyło się w lipcu 1886 roku. Konstrukcja ta znajdowała się około 30 metrów na południe od miejsca, gdzie obecnie stoi żelbetowa wieża. Drewniana konstrukcja przetrwała jednak tylko do 1904 roku. Jeszcze w tym samym roku powstał plan wzniesienia nowej, drewnianej konstrukcji. Ostatecznie stało się inaczej.

Prezes dzierżoniowskiego Towarzystwa Sowiogórskiego Richard Tamm przeforsował ideę budowy trwałej kamienno-żelbetowej wieży. Prace przy jej wznoszeniu rozpoczęły się w lipcu 1905 roku, a uroczyste otwarcie, które odbyło się 24 maja 1906 roku, zgromadziło tłumy ludzi. Wieży nadano wówczas imię Otto von Bismarcka (Bismarckturm). Na tarasie widokowym podziwiano panoramy od Śnieżnika po Śnieżkę oraz od Wzgórz Trzebnickich po Broumovské stěny. Po II wojnie światowej wieży nadano imię Władysława Sikorskiego, a 27 września 1981 polskiego turysty i krajoznawcy Mieczysława Orłowicza. Wizerunek wieży stał się symbolem Pieszyc, znajduje się w herbie tego miasta.

Masyw położony jest w Parku Krajobrazowym Gór Sowich.

 

GórySowie_wieża_widokowa_na_Wielkiej_Sowie_46Góra ta nigdy nie była własnością katolików – i nie powinna być, Śląsk znajdował sie pod wpływem Wiary Przyrodzonej Słowian i ewentualnie Ewangelików, którzy nie mają takiego głupiego zwyczaju by wszystkie góry zabudowywać katakumbami Pustynnej Religii – Oni stawiali wieże widokowe dla wszystkich, a nie Reptiliańskie Domy Czarnej Magii i Kultu Śmierci.

Czy III RP jest już państwem wyznaniowym – Kalifatem Watykańskim?! Pozwolimy im na to?

Tagged with:

Tleledrag T.S. Marski z “Księgi Osądów”: Jak zgubiono II Rzeczpospolitą – Przyszłość. [Do Przyjaciół Moskali]

Posted in Polska, Słowianie, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 25 Październik 2014

Ten fragment „Księgi Osądów”  T. S. Marskiego jest bardzo słabo znany. Może dlatego, że dotyczy przepowiedni przyszłości a ukazał się drukiem w roku 2003, lecz w Internecie chyba już w 2001 roku, jednak powstał o ile mnie pamięć nie myli w 2000. Znajdzie się on w przygotowywanym przez nasze wydawnictwo Slovianskie Slovo wydaniu, które powinno się ukazać na rynku w roku 2015.  Warto upowszechniać te dwa krótkie rozdziały, zwłaszcza dzisiaj, kiedy z jednej strony bałamutne rządy pseudopolskie namawiają nas na wielką miłość do Berlina, Watykanu i Waszyngtonu a z drugiej strony kohorty rozujadanych Psów Kremla próbują siać zamęt umysłowy i napuszczać jednych Polaków przeciw drugim Polakom, a Oszalały Siewca Zniszczenia z Moskwy straszy Wschodnią Europę rzezią. Dla niego to jest już ostatni dzwonek, miejmy nadzieję, że nie ten od czapki Stańczyka.

Zapewne kremlowscy władcy z nadania Kazamat Łubianki, spadkobiercy carskiej Ochrany i leninowskiej Razwiedki włóczą się bezsennie po korytarzach  swego pałacu wyjąc, jak Król Duch  na Górze Zober, i zastanawiają się w w krwawych nocnych koszmarach, jak to się stało, że Polska wciąż jeszcze nie wybuchła?! Przecież zrobili wszystko co w ich mocy!!! WSZYSTKO! Przecież mieli się sobie rzucić Paljaczki do gardeł jak wściekłe psy?!!! A Polska nie wybucha. NIE WYBUCHA! Nie wybucha Panowie Kremla i nie wybuchnie, bo wie, że to Wy rękami Swojego Satrapy kopiecie sobie grób na Ukrainie.

Coś mi się zdaje, że ten grób już gotowy! A stoi nad nim nie Uper-Pendragon Namiestnik Świata, nie Upper – Nadistota – Zwierzchnik Ziemi Nadprzyrodzony, ale prawdziwy Król Upiorów – Upiór w Copce z Piór!

 OPAMIĘTAJCIE SIĘ ZANIM GO SOBIE WYKOPIECIE DO KOŃCA, BO NIE BĘDZIEMY MIELI Z KIM ZROBIĆ UNII SŁOWIAŃSKIEJ.

CB

Oddajmy już jednak Głos Wieszczowi:

Tleledrag T.S. Marski z “Księgi Osądów”: Jak zgubiono II Rzeczpospolitą – Przyszłość.

ko1

ko2

ko3

ko4

ko5

ko6

ko7

ko8

ko9

Brak tylko jednego partnera żeby rozegrać tę grę.  Moskwy, która ciągle nie jest mentalnie gotowa na równość z Polską i Ukrainą. Moskwa musi zaproponować Polsce i Ukrainie atrakcyjny model współpracy, a nie wymachiwać kremlowskim knutem. Używając siły kopie sobie właśnie osinowym kołkiem UPIORNY grób.

 

Dla płaskich materialistów w rodzaju Opolczyka, zamkniętych w Celi POLITYKA, którzy pełzają  z kąta w kąt po jednym temacie, jak po Wstędze Moebiusa jeszcze kawałeczek z „Księgi Osądów” (4 strony) na temat tego czym jest/był  Upiór, dla osób posiadających jakąkolwiek, fundamentalną wiedzę duchową. Także dowód na to że bez Lewej Kolumny nie ma Kolumny Prawej, czyli że Słowacki jest nieważny bez Mickiewicza i na odwrót, dokładnie jak w Lustrze i jak z Wielkanocą i Bożym Narodzeniem. Tylko głupiec, albo osobnik złej woli  – DESTRUKTOR –  tego nie rozumie.

 

ko20 ko21 ko22 ko23

A teraz jeszcze sedno, coś czego oczywiście Opolczyk i jemu podobni opluwacze nie mógł przewidzieć w najczarniejszych snach. Komu Nasz Człowiek w Moskwie, Aleksander Asov powierzył, poprzez Białoruskiego Łącznika  w 2002 roku swoje prekursorskie książki  „Księga Welesa” i „Księga Koljady”?  Niech zgadnę – Białczyńskiemu? Ale o tym, że myśl płynęła z Polski, od Białczyńskiego do Moskwy, opowiem już innym razem.  Tak więc to My wydajemy książki Marskiego, My jesteśmy w kontakcie – Duchem i  Sercem – ze Słowiańską Moskwą, Kijowem i Mińskiem, a nie destruktorzy wypełniający scenariusze KGB/GRU.ASoV 2

 

ASoV 3

Rosyjscy szpiedzy z Krainy Wielkiego Deszczowca – Putina? [2014 – Parafraza „Porwania Baltazara Gąbki” w Newsweeku]

Posted in Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 17 Październik 2014

Newsweek ironizuje, przedrzeźnia, czy chwali Polski Wywiad za złapanie szpiegów Rosji?

http://polska.newsweek.pl/rosyjscy-szpiedzy-wyladuja-w-areszcie-newsweek-pl,artykuly,349904,1.html

gabka w newsweek

prawnika jednej z warszawskich firm – dzisiaj prokuratura ma wystosować wniosek o areszt dla obu mężczyzn podejrzanych o szpiegostwo.

Jak dowiedziało się Radio ZET, obaj usłyszeli zarzuty z art. 130 kodeksu karnego. Mówi on o udziale w działalności obcego wywiadu. Dodatkowo zatrzymany pułkownik z departamentu informatycznego MON usłyszał zarzut udzielania informacji obcemu wywiadowi. Przewidziana za to kara wynosi nie mniej niż trzy lata więzienia. Jeśli ustalenia SKW się potwierdzą, obaj zatrzymani mężczyźni mogą spędzić w więzieniu 10 lat.

W nieco lepszej sytuacji znajduje się zatrzymany przez ABW i SKW prawnik. Wedle ustaleń śledczych co prawda próbował uzyskać wrażliwe informacje dla Rosjan, ale nie zdążył ich przekazać. Zresztą podobno jest to osoba znana oficerom ABW z innych, wcześniejszych działań tej służby.

 

Ta parafraza w czasopiśmie Tomasza Lisa to dla mnie prawdziwie ironiczny kontrapunkt do „Nowych Przygód Baltazara Gąbki i jego Kompanii”! Czy to celowa złośliwość jego współpracowników? Wszak nie kto inny jak Don Pedro jest wielkim pozytywnym bohaterem tej wydanej przez Slovianskie Slovo w styczniu 2014 powieści. A Lisek Chytrusek negatywnym.

Uwielbiam figle migle Świadomości Nieskończonej – te żarty są ulotne jak eter, a dosadne jak walnięcie obuchem przez łeb.

 

[Dzięki Basiu, że to do mnie przesłałaś – jesteś Posłańcem Bogów, bez żartów.]

 

Czarna Sotnia spod Ślęży wyniosła na ołtarze Burmistrza Sobótki i Proboszcza Sulistrowic!

Posted in Teksty społecznie zaangażowane, Wiara Przyrody by bialczynski on 14 Październik 2014

Proboszcz z Sulistrowic, który razem z burmistrzem Sobótki tworzy zgrany tandem samorządowo-kościelny, a zasłynęli obaj z nacisków  (czyli mobbingu) na Dzierżawcę schroniska na Ślęży aby usunął posąg Świętowita umieszczony tam przez przedstawicieli Rodzimowierców Polskich, reprezentantów Wiary Przyrodzonej Słowian i Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata, w tych dniach przeszedł sam siebie i wreszcie wylądował tam, gdzie na to zasługuje!

aa14 lat razem – uświęceni za życia – Ksiądz Staszak, Burmistrz Dobrowolski w aureoli (bo to chyba nie aura – okultystyczny wymysł pogański!), pan architekt kościółka (ten przynajmniej nie żyje) i Biskup Wrocławski (też człek wielkiej skromności!). Podobne rzeczy można oglądać w sanktuarium Jana Pawła II – gdzie na kilku obrazach wysokości 3 metrów uwiecznił się za życia ze świętym JP II pan Dziwisz i połowa hierarchii kościelnej z Polski. Ponieważ wiemy jakim manipulantem jest ten ksiądz z Sulistrowic namawiamy dziennikarzy by jednak stwierdzili, kiedy się ten obraz pojawił, rok temu, dwa, czternaście lat, czy jednak w zeszłym tygodniu, a do tej pory wisiał na przykład na Plebanii.

http://kontakt24.tvn24.pl/portret-burmistrza-w-koscielnej-nawie-historia-ktora-zatrzesla-niewielka-parafia,145714.html

 

Nie, nie w „piekle”, ani w „niebie”, ani w „polskim piekle”, ale w głównych Wiadomościach Polsatu. Czym sobie zasłużył na zainteresowanie tej stacji?! Ano „wyczynem” (by nie użyć słowa „ekscesem”), który nawet jak na Kalifat Watykański, jakim jest III RP, jest wydarzeniem niebywałym.

 [Jak to było z usunięciem Świętowita w roku 2013 możesz przeczytać TUTAJ:

 

Zniknięcie Świętowita ze Ślęży w TVN 24 Fakty Ekstra (zobacz!)

Atak katolickiego kleru na Świętowita na Ślęży! – Usunięto rzeźbę!!!

O usunięciu Świętowita z Augustowa, oraz Diabła z Krakowa, czyli co się naprawdę dzieje na Ślęży!]

http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/swietowit-wyrzucony-ze-slezyIMG_3906

Dokładnie 13 października 2014 roku, o godzinie 16.00, pokazano nam w TV Polsat imponujące malowidło umieszczone w kościele w Sulistrowicach, na którym to malowidle  po środku znalazł się nie kto inny jak sam Burmistrz Sobótki Stanisław Dobrowolski, zwieńczony aureolą niczym postać święta. Święty a może tylko błogosławiony, za sprawą proboszcza z Sulistrowic?!

 Że burmistrz Sobótki i proboszcz z Sulistrowic to zgrana drużyna, żeby nie powiedzieć czarna sotnia, przekonaliśmy się w roku 2013, kiedy to usunięto ze Ślęży wniesionego tam w czynie społecznym przez wiernych rodzimowierczych drewnianego Świętowita, którego ustawiono w Schronisku imienia znanego rodzimowiercy Romana Zmorskiego. Czekamy teraz na usunięcie tablicy Zmorskiego, bo to był poganin i bałwochwalca, panie proboszczu Staszak! Że to nie mrzonki ani wymysły, świadczy fakt, że media w Polsce określiły w 2013 roku tę akcję na Ślęży jako co najmniej poważny konflikt religijny, jeżeli nie „wojnę religijną”.

07.11. Ślęża – komu zależy na konflikcie religijnym w Polsce?

13.11 – Gazeta Wrocławska o wojnie religijnej na Ślęży!

Niebywałą komitywę tego tandemu, Staszak-Dobrowolski, który od lat pociąga za nici w całej Gminie Sobótka dokumentują inne wspólne przedsięwzięcia samorządu i kościoła katolickiego, który to samorząd „wspomaga” odbudowę  kościoła na Ślęży. Pytanie dlaczego z moich podatków robią sobie ten kościół? Ja na taki cel swojego podatku nie przeznaczałem! Zwłaszcza, że w Sulistrowicach nie ma kanalizacji! Za kanalizację by się wzięli a nie kościół od zera niemal budowali na nowo!!!

Z tym, że działają ręka w rękę wcale się nie kryją, wręcz afiszują się na tychże kościelnych stronach internetowych, a dodatkowo, jakimi metodami działają, można było usłyszeć w Niezależnej Telewizji, a także w TV Trwam, która z całego serca popiera te właśnie metody działania. Mieliśmy okazję u nas na forum dyskusyjnym słyszeć głosy powątpiewania, że taka komitywa ma miejsce i że czarna sotnia w Sobótce jest faktem. Teraz mamy namacalne dowody, jak to działa. Ano najprawdopodobniej, tak jak zwykle, jak działa mafia. Za rękę złapać trudno, chociaż prawo jest łamane w sposób otwarty.

http://www.parafiasulistrowice.pl/filmy

trwam staszakWidoczna u góry data tego medialnego wystąpienia Czarnej Sotni z Sobótki nie jest przypadkowa, ponieważ ich działalność ma charakter krucjaty i stanowi rodzaj egzorcyzmu zwróconego najwyraźniej przeciw polskim innowiercom.

1 maja 2015 roku proboszcz i burmistrz zapowiedzieli poświecenie ołtarza w kościele na Ślęży. Wiemy więc dlaczego Świętowit kłuł ich w oczy.  Oto specjalne oświadczenie jakie, jak rozumiem w ramach KAMPANII WYBORCZEJ DO SAMORZĄDÓW wystosował do wiernych, a więc także wyborców, na swoich kościelnych stronach internetowych ksiądz proboszcz Staszak z Sulistrowic, aby usprawiedliwić owo „wyniesienie na ołtarze Burmistrza Sobótki”.

 Przez lata portret burmistrza w kościele w aureoli świętego mu nie przeszkadzał, teraz kiedy telewizja przyjechała asekuruje się oczywiście, a przy okazji agituje w kampanii na stronach internetowych parafii.

http://www.parafiasulistrowice.pl/wydarzenia

OŚWIADCZENIE

Parafia w Sulistrowicach nie jest wielka, liczy ok. 1100 wiernych, i ma 4 kościoły. Mimo tego udaje nam się uczynić wiele dobrego – budujemy kolejne kościoły, powstał piękny kościołek w Sulistrowiczkach, nasze świątynie są wyremontowane, obecnie odbudowujemy kościół na Ślęży. Wszystko to dzieje się dzięki ludziom dobrej woli z terenu parafii oraz spoza niej, którzy wspierają moje działania. Dziś kościoły te pełnią nie tylko funkcję sakralną, ale realnie przyczyniają się do rozwoju ruchu turystyczno-pielgrzymkowego. Tym samym promują także Ziemię Ślężańską.

Jest wielowiekową praktyką w Kościele, że honoruje się głównych fundatorów umieszczając ich nazwiska w świątyniach. Podobnie czynię i ja. W kościołach mojej parafii jest kilkaset tablic pamiątkowych fundatorów i darczyńców. Kilka lat temu umieściłem też w kościele parafialnym w Sulistrowicach – nad wejściem do zakrystii – obraz z wizerunkiem osób, które przyczyniły się do odbudowy tego kościoła, w tym Stanisława Dobrowolskiego, obecnego burmistrza Sobótki.

Stanisław Dobrowolski to człowiek godny zaufania. Przez lata prywatnie wspomagał nie tylko remonty świątyń w mojej parafii, ale także wielu innych kościołach m.in. w Sobótce, w Nasławicach oraz np. we Wrocławiu. Znany jest z kupowania potrzebującym osobom leków, węgla czy fundowania stypendiów ubogiej młodzieży. Czyni to bez rozgłosu, ale trudno tego nie widzieć. Jan Paweł II m.in. za zasługi dla Kościoła wyróżnił go krzyżem papieskim.

Dlatego z wielkim niepokojem obserwuję jak podczas obecnej kampanii wyborczej w Sobótce wykorzystuje się moją parafię do rozgrywek politycznych przysyłając redaktorów ogólnopolskich mediów. Czy to zwykły przypadek, że sponsorem remontu wiejskiego kościoła z Sulistrowic zajmują się ogólnopolskie stacje telewizyjne? Mądremu dość!

Znany jestem z tego, że wszystkie kościoły w mojej parafii są przez cały dzień otwarte, a ja sam zawsze jestem dostępny dla ludzi. Zapraszam do normalnej rozmowy, a redaktorów z Warszawy na dobry obiad po długiej drodze ze stolicy. Pozdrawiam wszystkich moich Parafian i Miłośników Ślężańskiej Ziemi.

 

Ks. Ryszard Staszak
Proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sulistrowicach
Sulistrowice, dnia 13.X.2014r.

Ksiądz broni się, że obraz wisi wiele lat i nikomu nie przeszkadzał. Czyni to jednak w Internecie w formie agitacji wyborczej na rzecz, swojego przyjaciela Burmistrza. Jeżeli ktoś miał wątpliwości co do współpracy tych dwóch panów w kwestii usunięcia Świętowita ze Ślęży to myślę, że teraz za sprawą akcji księdza Staszaka już się ich pozbył.To, że obraz nie przeszkadzał pokazuje tylko jak Polacy głęboko przywykli do demonstracji pychy katolickiego kleru. Takie obrazy owszem miały sens 300 lat temu, kiedy ludzkość nie znała fotografii, ale i wtedy co skromniejsze parafie ograniczały się do cegiełek z nazwiskiem. Rodzi się też pytanie czy Burmistrz jest tak hojny z własnej prywatnej kieszeni czy też z naszych podatków, wszystkich Polaków?

Kto jest dzierżawcą schroniska na Ślęży zależy od Czarnej Sotni z Sobótki. Dotarły do nas niesprawdzone pogłoski, a jakże, podkreślam, kompletnie niesprawdzone, więc w nie nie wierzymy, że w ramach dealu ze Świętowitem padła ze strony Sotni propozycja nie do odrzucenia, w starym dobrym kalifornijsko-chicagowskim stylu (a może kalifatowo-watykańskim?). Zaproponowano mianowicie wykonanie wodociągu i kanalizacji do schroniska na Ślęży w ramach odbudowy kościoła, pod warunkiem, że ta pogańska figura stamtąd natychmiast zniknie. Jak wyliczyli spokrewnieni z nami w wierze pogańskiej usłużni inżynierowie, odmowa „współpracy” przez Dzierżawcę skutkowałaby odmową zgody na podłączenie się do „kościelno-burmistrzowskiej” instalacji i koniecznością doprowadzenia na własny koszt tej instalacji, z ujęciem wody pitnej, co musiałby kosztować Dzierżawcę Schroniska 1 milion złotych. Czy to nie przypomina trochę interesów gazowych z Rosją, która raz przykręca a raz odkręca kurek, wedle widzi mi się kremlowskiej hierarchii? Z mafią żartów nie ma. Oczywiście nie chce nam się wierzyć, żeby w Sobótce i Okolicy działy się takie niecne sprawki i że ta nędzna figura bałwana z drewna, w śmiesznym niebieskim kapeluszu  miałaby mieć dla Kurii Wrocławskiej i Państwa Watykańskiego w Polsce tak wysoką cenę!

Jesteśmy jednak, razem z całą Polską pod wrażeniem  szczytowego osiągnięcia w dziedzinie demokracji i bezstronności politycznej kościoła katolickiego na Dolnym Śląsku, który najwyraźniej wspiera korporacyjnie wyczyny swojego klechy z Sulistrowic. Czegoś takiego po prostu jeszcze w „Polszcze nie bywało”, no ale cóż rozwijamy demokrację od 25 lat więc nic dziwnego, że jesteśmy już rzeczywiście prawie u CELU, czyli w państwie wyznaniowym.

 

Przypominam  sprawę Usunięcia Świętowita ze Ślęży, bo ona się nie zakończyła mimo , iż oparła się o Kurię Wrocławską i sam Watykan. Zbyto nas wtedy milczeniem, na list nie odpowiedziała ani Kuria Wrocławska ani Papież Franciszek. Do czego prowadzi taka pobłażliwość wobec fanatyka widać teraz kiedy łamie on otwarcie nakaz  neutralności politycznej kościoła w wyborach samorządowych 2014.

Czy ktoś z Czytelników dziwi się jeszcze, że kilkanaście osób spośród nas łącznie ze mną, który mieszkam w Krakowie i byłem wtedy w Krakowie, przesłuchiwano na komisariacie w Sobótce w tej właśnie sprawie jako podżegaczy do podpalenia?!!!

Kiedy tak ostatnimi czasy czytam wypociny niektórych mających się za Rodzimowierców i Słowianofilów rozbijaczy polskiego środowiska Wiary Przyrodzonej Rodzimej , i rozbijaczy Polskiego Środowiska Słowiańskiego, to życzę sobie po cichu żeby oni zamiast pyskować zabrali się wreszcie do działania tak jak my, i żeby  zrobili coś pożytecznego, choćby coś co pokaże jak naprawdę traktowane są w Polsce inne religie i grupy o odmiennych poglądach oraz ich symbole i świętości.

Minęło 25 lat III RP. Tylko my jako jedyni postawiliśmy Świętowita na starodawnym słowiańskim miejscu kultu, na Ślęży! Gdy go jednak usunięto, czy wsparli nas tak zwani Rodzimowiercy zrzeszeni w związkach wyznaniowych?! Nie!

Wsparły nas nie związki wyznaniowe ale setki indywidualnych osób. Muszę Wam jeszcze raz podziękować Moi Mili, Wszystkim, którzy złożyliście wtedy swoje podpisy. Ta sprawa nie skończy się na niczym! To Wam przyrzekamy! Świętowit wróci na Ślężę i stanie jeszcze na wielu świętych Górach i Wzgórzach w Polsce, także na tym Łagiewnickim Wzgórzu Solvayu w Krakowie, które zabudowali tak zwaną Świątynią Miłosierdzia Bożego Jana Pawła II, a które oczywiście było jednym ze Świętych Wzgórz Wiary Słowian.

Wtedy gdy lżono święty symbol Świętowita przyszło co prawda wsparcie słowne od Opolczyka, czyli od Prorosyjskich Słowianofili, to fakt, ale zaraz potem zaczęli nas oni opluwać bo jasno wskazaliśmy, iż Putin popełnia historyczny błąd atakując Ukrainę. Dzisiaj Putin się wycofuje z Ukrainy, a Czarna Sotnia szaleje pod Ślężą, i nadal nikt ze związków wyznaniowych nie zaprotestował przeciw lżeniu symboli pogańskiej wiary rodzimej. I kto ma rację, kto wskazuje prawdę i którędy wiedzie dobra droga?!

Ślęża Śwaitowid kud wojt7

09.10. 2014 – 404. rocznica zdobycia Kremla przez Polaków, czyli 40 i 4.

Posted in Polska, Słowianie, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 12 Październik 2014

Szanowni Czytelnicy, komu jak komu ale Wam  nie muszę tłumaczyć na czym polegają znaki dawane przez Świadomość Nieskończoną, ani skąd one się biorą.Słynna Mickiewiczowska liczba 40 i 4 (44 – co na klawiaturze komputera  +shift daje $$) ma jak wiadomo wiele znaczeń, ale przede wszystkim te dwa: 44 oraz 40 i 4 (pozdrawiam przy okazji Lożę i Bractwo 40 i 4)!

rosja kreml cathedral_saint_basile_7

Tak się dziwnie moi drodzy „przypadkiem” oczywiście składa że właśnie teraz obchodzimy okrągłą rocznicę zdobycia Kremla przez Polaków i trwa dziwna wojna w granicach Ukrainy złączonej z Polską w dawnej Słowian MACIERZY.  Wojnę tą bierzemy sobie głęboko do serca bo też toczy się ona w Samym Sercu Świata i nie jest to żaden „przypadek”. Stąd bowiem od dawien dawna wychodzą wszelkie Wielkie Zmiany, które głęboko przeformowują świat. Nie będę tutaj w tej chwili przytaczał mnogich przykładów historycznych, poczynając od wyjścia z tych ziem pożogi która zmiotła Cesarstwo Rzymskie a kończąc na I i II Wojnie Światowej które się  tutaj właśnie rozpoczęły i toczyły zmieniając świat nie do poznania.  Wiemy dobrze w jaki sposób Świadomość Nieskończona/Energia Kosmiczna/ Bóg/Bogowie/ Matrix/Macierz/Program/Nad-Istota wyraża i swoje zamiary i sygnalizuje nam swoje przekazy, intencje i prognozy na przyszłość. Czyni to lekko, dowcipnie, lecz w sposób absolutnie jednoznaczny jak przystało ABSOLUTOWI.   Cóż  więc znaczy iż właśnie obecnie obchodzimy rocznicę, która wypełnia Wróżbę Wieszcza – 40 i 4?

rosja kremlin_3_modifie

Kto nie wie co to znaczy, temu przypomnę artykuł dawny z tego blogu sprzed 4 lat z roku 2010. Śledząc jak to było spróbujmy zrozumieć co nam ma ta rocznica obecnie uzmysłowić i przypomnieć. Otóż Rosja już przegrała, tak jak przegrała wtedy. Jeśli Kreml tego nie zrozumie i nie zmieni swojej drogi to już przegrał – i dzisiaj ta sprawa leżała na Boskiej Wadze, a Szala Miary Tego Szaleństwa wychylała się właśnie dzisiaj w Lewo i Prawo. Czy odpowiednie decyzje cofające Rosję z drogi Wojny zapadły dzisiaj na Kremlu, czy też zapadł właśnie ostateczny wyrok?!:

Rosja w polskiej niewoli: Dwie półprawdy, czyli cała nieprawda o Kłuszynie i Polakach na Kremlu w 400 rocznicę bitwy.

 

Przypominam też co doprowadziło do wybuchu „Nienawiści Polsko-Rosyjskiej” (artykuł z roku 2012, w dwóch wersjach językowych polskiej i angielskiej):

Papiestwo i narodziny nienawiści polsko-rosyjskiej, czyli jeszcze o latach 1610 – 1612 i o Kontrreformacji

 

Reconciliation Poland – Russia, back in the years of 1610 – 1612 and the Counter-Reformation [ENG]

a także całą chronologię wydarzeń XVI i XVII wieku, które doprowadziły do rozbicia przez Papiestwo planu Unii Trojga Narodów i tamtych działań na Kremlu (artykuł Leszka Mioduchowskiego z roku 2011):

 

Leszek Mioduchowski – Chronologia europejska przełomu XVI i XVII wieku (istotne uzupełnienie do stosunków Polska – Rosja w XVII wieku)

kłusz kossak Hetman_Zolkiewski z husariąWojciech Kossak – Hetman Żółkiewski z Husarią

Wspomnę też tylko jednym słowem, że dzieła zniszczenia armii Rosji dokonała Polska Jazda Konna – Hus-Aria, i choć różne rzeczy na świecie się zmieniają to Duch Arii (Gus=Hus, jak w wyrazie gus-ło) dokonał tego cudownego wyzwolenia Polski i całego Świata a także obalenia Moskiewskiego Giganta – ZSRR w okresie 26 (1- 31) Sierpień (Święto Matki Ziemi i Sporu) 1980 – 26 grudzień (Kres-Kraczun) 1991, tym razem niemal Bez Jednego Wystrzału i bez żadnej Jazdy Konnej.[zobaczcie, tak przy okazji, kiedy wtedy były Pełnie Księżyca: 26 08 1980 oraz 26 12 1991].

I tak samo skończy się to teraz, zapewniam was!

Russia makes billions available to Ukraine in credit

Nie wypada też mimo wszystko nie wspomnieć (dla tych którzy są przekonani, że Matrix-Macierz stawia  swe znaki w dowolnych miejscach i w dowolnym czasie, daleko w przeszłości  układając zdarzenia i plecie nieci dziejów z wyprzedzeniem całych wieków, a nie tylko lat, czy miesięcy) choćby o samym mianie czyli imieniu i nazwisku obecnego kremlowskiego władcy. A jakież to są znaczenia?! Włady-Mir Putin! Czyli ten który Władał Mirem, ale ten Mir roztrwonił. Znaczenie: put’ – droga, włóczęga, a pere-putat’ – zaprzepaścić, utracić, roztrwonić, put’-tin – to cieńka dróżka, ścieżynka, cień ścieżki, coś co wiedzie na manowce i tam się urywa.

Jakże są te znaczenia wymowne. Nie żaden Len-nin (Dawca Materii, ale i jej niszczyciel, bo nyć – zabijać, niszczyć, unicestwiać), ani Stal-lin (Człowiek ze Stali więżący stalową ręką lub liną narody), lecz właśnie Put’-tin włada dzisiaj Moskwą. Jest to śmiem twierdzić fatalna wręcz wróżba dla tych, którzy rozpętali (roz-putali) awanturę na Ukrainie próbując ją za-pętać w swoje sidła, i jeszcze nie wiedzą, że wyrok na nich już zapadł. faberge h_kremlin_z_faberge_eggs_w

Uberraschung Mister Presidient! – bo wiecie, że Jego Ekscelencja obchodził właśnie 7 października zdaje się 62. urodziny!!! – I otrzymał prezent na Lotnisku w Doniecku.

 

I jeszcze całkiem na poważnie, artykuł z Niezalezna.pl

http://niezalezna.pl/60247-9-pazdziernika-zdobyto-kreml

9 października zdobyto Kreml

Dodano: 09.10.2014 [13:03]
foto: Wikimedia Commons/Christophe Meneboeuf

Dokładnie 404 lata temu, 9 października 1610 roku polskie chorągwie dowodzone przez hetmana Stanisława Żółkiewskiego wkroczyły na moskiewski Kreml. Moskwa była Polska! – czytamy na steczyk.info. Jesteśmy jedynym narodem, któremu udało się podbić Rosję i na Kremlu umieścić swojego władcę.

Wkroczenie polskich wojsk było efektem kolejnej wojny moskiewskiej rozpoczętej w 1609 roku za króla Zygmunta III Wazy. W lutym 1610 roku zawarto układ, w myśl którego na tronie carskim w Moskwie miał zasiąść polski królewicz. Władysław Waza, późniejszy Władysław IV.

Do bitwy doszło pod Kłuszynem, gdzie siedmiotysięczna jazda polskiej husarii dowodzona przez hetmana polnego koronnego, Stanisława Żółkiewskiego, przy wsparciu Litwinów doszczętnie rozbiła 35-tysięczną armię rosyjską.

Jedno z najwspanialszych zwycięstw w historii oręża polskiego otworzyło drogę do Moskwy. Hetmanowi Żółkiewskiemu poddawały się kolejne twierdze i miasta moskiewskie. Do stolicy Rosji zmierzał też na czele swoich oddziałów późniejszy wojewoda smoleński, Aleksander Korwin Gosiewski.

W sierpniu hetman Żółkiewski zawarł z bojarami moskiewskimi ugodę, w myśl której na tron carski wstąpić miał Władysław Waza. Jego koronacja miała odbyć się według obrządku prawosławnego.

9 października 1610 bojarzy aresztowali cara Wasyla Szujskiego. Na ich prośbę polskie chorągwie pod komendą Żółkiewskiego wkroczyły na moskiewski Kreml. Dowództwo nad nimi hetman przekazał Aleksandrowi Gosiewskiemu.

Faktycznie Rosja przestała wówczas istnieć jako suwerenne państwo – powiedziała prof. Anna Filipczak-Kocur, w wywiadzie dla Muzeum Historii Polski.

Mennica w Moskwie rozpoczęła bicie srebrnych kopiejek z wizerunkiem przyszłego nowego cara, Władysława Zygmuntowicza.

Jednak niechęć Zygmunta III Wazy do przyjęcia przez syna wiary prawosławnej, przekreśliła plany carskiej koronacji Władysława. Polska załoga została wyparta z Kremla 7 listopada 1612 roku, bowiem Rosjanom udało się zorganizować sprawne powstanie przeciwko Polakom.

Dzisiejszy dzień powinien być jednak świętowany szczególnie. To właśnie dziś 404 lata temu Polakom (jako jedynemu narodowi) udało się podbić Rosję i umieścić swojego władcę na Kremlu.

Rosyjski biznes odsunie Putina? Coraz więcej oznak buntu przeciw polityce Kremla

http://niezalezna.pl/60250-rosyjski-biznes-odsunie-putina-coraz-wiecej-oznak-buntu-przeciw-polityce-kremla

 

Minister finansów Anton Silwanow, szef Sbierbanku German Gref i inni przedstawiciele kół finansowo-biznesowych w Rosji coraz otwarciej mówią o grożącym Rosji kryzysie. Naciskają też na wstrzymanie militaryzacji rosyjskiego państwa.

Kręgi finansowe Rosji coraz głośniej krytykują militaryzm Putina i zaczynają blokować jego decyzje. Do ministra finansów Silwanowa dołączył szef największego rosyjskiego banku (Sbierbank) German Gref - informuje portal kresy24.pl.

Gref powiedział: „Rząd nie może motywować ludzi do działania wizją nowego GUŁAG-u”. Zdaniem bankiera, dotąd bardzo lojalnego członka układu władzy, rosyjskie władze popełniają obecnie dokładnie takie same błędy jak niegdyś władze Związku Sowieckiego przed jego upadkiem. Chodzi o „potężne problemy strukturalne, całkowitą zależność gospodarki od eksportu surowców oraz niedowład umysłowy i niekompetencję władz, ignorujących podstawowe prawa ekonomii”.

Prezydent Putin napotyka też na coraz większy opór w rządzie Dmitrija Miedwiediewa. Minister finansów Rosji Anton Silwanow nie zgodził się ostatnio na planowaną przez Putina modernizację armii, której koszt wynieść miał blisko 580 mld dol. „Nie stać nas na to” – ostrzega Silwanow.

Jeszcze niedawno kremlowscy planiści zakładali wzrost gospodarczy na poziomie 6 proc. Po inwazji na Ukrainę i sankcjach ze strony Zachodu tegoroczny wzrost, według szacunków MFW i Banku Światowego, wyniesie zaledwie 0,5 proc., a w kolejnych latach Rosji może grozić recesja.

SUPERWAŻNE! – Krzysztof Lewandowski – O nadciągającej katastrofie ekonomicznej i sposobach zaradzenia tej sytuacji, przez likwidację dotychczasowych podatków – w Helio TV! (Paragraf 220.2!)

Posted in nauka, Polska, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 10 Październik 2014

https://www.youtube.com/watch?v=pEnUn3HmVso

Opublikowany 21 cze 2014

Krzysztof Lewandowski – ekonomista w wywiadzie na temat mechanizmów działania ekonomii.

 

 Jest to dokładnie ta samolikwidacja Systemu Kapitalistycznego, o której i ja mówię KRES CZASU NIEDOSTATKU. Tutaj doskonały jej opis. Przed nami KRYZYS, który Krzysztof tutaj obwieszcza. Niedawno przedstawialiśmy na naszym blogu polskich producentów drukarek 3D z Krakowa – firmę Pirx Piotra Liperta i Spółki (publikacja 12. 09. 2014). Drukarki 3D są jednym z elementów eliminujących ludzi z procesu produkcji, o czym Krzysztof tutaj mówi. To proces nieunikniony.

Puszczamy ten materiał dopiero teraz, bo nie chciałem żeby wakacyjny czas urlopów sprawił że coś tak ważnego komukolwiek umknie. Znam Krzysztofa bardzo dobrze z czasów hippisowskich.  Spotkaliśmy się w Warszawie w latach 80-tych i 90-tych XX wieku. To on miał być niegdyś w latach 90-tych producentem serialu animowanego dla dzieci opartego na książce „Stworze i Zdusze”. Rozwijał wtedy firmę producencką Render Communication. Niestety okazało się bardzo szybko, że żyjemy w PRL-Bis a nie w Wolnej Polsce i serial oparty na Mitologii Słowian nie podoba się tym ludziom, którzy decydowali o finansach w polskich telewizjach, głównie w ministerstwie Kultury i publicznej Telewizji Polskiej – jedynym wtedy odbiorcy serialu animowanego dla dzieci.

Krzysztof jest jednym z wybitnych ludzi Ruchu Hippisowskiego z lat 70-tych XX wieku, w Warszawie – WOLNY CZŁOWIEK. Z przyjemnością widzę go znowu i to w roli jak zwykle – krzewiciela Wiedzy i Nowoczesności – Alternatywy dla Systemu Pan – Niewolnik. Będę obserwował Helio TV, czy ITV-LNE, bo to ten sam spójny z Nami kierunek myślenia (z Niezależną Telewizją i Tagen TV, ze Zrzeszeniem Słowian, z Ruchem Wolnych Ludzi dla Wolnej Polski), czyli po prostu działania warszawskiego środowiska Wolnych Ludzi, Nowej Ludzkości. Krzysztof jest współwydawcą Focusa, pisarzem, tłumaczem, ale nie tylko, jest przede wszystkim genialnym wszechstronnym umysłem posługującym się metodą holistyczną. Bardzo dobry program.

 

„PARAGRAF 220.2, czyli po co wprowadzać euro”: Wykład Krzysztofa z Łodzi, w  Internetowej Telewizji dla Ludzi Nowej Ery

 

Paragraf 220.2 to coś znacznie gorszego niż słynny Paragraf 22 Amerykańskiej Armii. Polecam szczególnie II część tego wykładu:

z 19 stycznia 2013

https://www.youtube.com/watch?v=GuQRJFsNppM

 

 

część II

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=ypHR6DXjXbk

Krzysztof Lewandowski dla Niezależnej Telewizji (NTV.PL) w Warszawie – z 11 marca 2014

Mowa jest o Wielkiej Zmianie w procesach produkcji i w ekonomii, czyli jak zmienić System Pan – Niewolnik – i to natychmiast!!!

https://www.youtube.com/watch?v=-UwzkQ5iePo

 

 

 

Opublikowany 11 mar 2014

Ekonomia miłości wyrasta z poszanowania życia i chronienia wszelkich jego form. Przejawami życia jest własne ciało i umysł każdej istoty, o które ekonomia miłości dba, gdyż ciało jest siedliskiem i źródłem życia, a umysł pozwala ogarnąć ekonomię miłości i zastosować się do jej reguł.

http://wolnaludzkosc.pl/pl/wolne-ekon…
http://wolnaludzkosc.pl/pl/wolnaludzk…

 

 

Kapitalizm – wstęp do upadku, wstęp do rewolucji! (Jeremy Rifkin – nowa ekonomia)

Posted in Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 9 Październik 2014

To początek rewolucji

http://biznes.onet.pl/to-poczatek-rewolucji,18491,5655732,1,news-detal

6 wrz, 05:25

Jesteśmy w przededniu powstania zupełnie nowego porządku gospodarczego – uważa wybitny amerykański ekonomista i politolog Jeremy Rifkin. Naukowiec opowiada, jak wyglądać będzie kapitalizm epoki cyfrowej i

69-letni Rifkin jest od kilkudziesięciu lat jednym z najbardziej wpływowych na świecie krytyków kultury. W 1967 roku współorganizował tak zwany marsz na Pentagon, podczas którego sto tysięcy ludzi protestowało przeciwko wojnie w Wietnamie. W swoich książkach, cieszącym się międzynarodowym sukcesem, stale rozlicza się w krytyczny sposób z konsekwencjami postępu technicznego w gospodarce i społeczeństwie. Ostrzegał między innymi przed bagatelizowaniem inżynierii genetycznej i opowiadał się za nową polityką energetyczną. Od dwudziestu lat wykłada na Wharton School of Business na Uniwersytecie w Pensylwanii.

Der Spiegel: Uważa pan, że epoka kapitalizmu zbliża się ku końcowi. Jak pan wpadł na ten pomysł?

Rifkin: Żyjemy w szczególnych czasach, możemy bowiem być świadkami rzadkiego wydarzenia historycznego: powstawania nowego porządku gospodarczego. Czegoś takiego nie było od wczesnych lat XIX wieku, kiedy to na arenę światową wkroczył kapitalizm. Teraz zaś ów system zachwiał się w swoich posadach, a przyczyną tego są olbrzymie przemiany technologiczne oraz ich skutki.

Pańska teza jest bardzo śmiała. Kapitalizm jako formacja ekonomiczna wydaje się dziś bardziej dominujący niż kiedykolwiek i raczej rozszerza się na kolejne regiony, niż słabnie.

Nie rozpada się przecież całkowicie, w każdym razie jeszcze nie. Już teraz jednak obserwujemy powstawanie gospodarki hybrydowej: z jednej strony mamy rynek kapitalistyczny, z drugiej zaś nowy system dobra publicznego. Nazywam to nowym paradygmatem kolaboratywnego dobra wspólnego.

Tak brzmi również główny wniosek pańskiej najnowszej książki. Co pan przez to rozumie?

Nową gospodarczą formę organizacyjną, która oddala się od dyktatu własności i przedkłada dzielenie się ponad posiadanie. Podczas gdy rynek kapitalistyczny, napędzany zyskiem materialnym, opiera się na własnej korzyści jednostki, nowy świat stawia na współpracę gospodarczą. Kapitalizm pozostaje obecny, ale jest znacznie okrojony. Do 2050 roku formy kolektywne coraz bardziej wypierać będą przedsiębiorstwa i gospodarkę prywatną. Jesteśmy na drodze zmierzającej w tym właśnie kierunku.

Brzmi to jak alternatywa wobec socjalizmu i kapitalizmu, trzecia droga, o której często mówiono, ale nikt nią jeszcze nie kroczył.

Kolektyw jako forma gospodarcza nie jest niczym nowym. Ponad półtora miliarda ludzi na całym świecie korzysta z banków wspólnotowych, komunalnych sieci kanalizacyjnych i energetycznych, wspólnot mieszkaniowych. Ale za sprawą cyfryzacji bardzo szybko powstają coraz to nowe formy. Na przykład dzielenie mieszkań poprzez platformę internetową Airbnb, wspólne używanie samochodów. Powszechne kursy internetowe organizowane przez uniwersytety zmieniają sposób kształcenia. Wszędzie widzimy więc owe ekstremalne przesunięcia, które najwyraźniej są już czymś całkiem innym niż tradycyjnym, wertykalnym, kapitalistycznym rynkiem akcjonariuszy. I to jest dobry kierunek.

Dlaczego?

Ponieważ wiele rzeczy dzięki temu dramatycznie tanieje. Dzisiaj na przykład globalna komunikacja kosztuje prawie nic w porównaniu z okresem sprzed dwudziestu lat. To powtórzy się również w innych dziedzinach. A jeśli odpadną jednocześnie koszty transakcji i logistyki, także małe, wspólne firmy będą mogły stać się znaczące na skalę globalną. To daje ludzkości zupełnie nowe możliwości gospodarczego i społecznego organizowania się. Ekonomia dzielenia się, w której zamiast masowej produkcji produkować będą masy, jak powiedział Gandhi, stanie się w ten sposób naprawdę realna.

Brzmi to teraz bardziej jak romantyczna fantazja społeczna niż solidna teoria ekonomiczna.

Nie wydaje mi się. Taki kierunek zaznacza się od lat i już postawił on na głowie branżę kulturalną i medialną. Miliony ludzi dzielą się muzyką, filmami wideo, wiadomościami i wiedzą – i to niemal za darmo. Wraz z tą tendencją znikają tradycyjne modele biznesowe przemysłu muzycznego, mediów i wydawnictw książkowych.

To zjawisko jest znane, trudno jednak z niego wnioskować, że kapitalizm upadnie.

Mamy do czynienia z początkiem rewolucji, która sprawi, ze znikną wszystkie krańcowe koszta, i która będzie krok po kroku przenosiła się również na inne dziedziny gospodarki. Jesteśmy na drodze do czegoś w rodzaju bezkosztowego społeczeństwa.

To musi pan szerzej wyjaśnić.

Każda firma będzie zmniejszać swoje krańcowe koszta…

… czyli te, które przypadają na każdy dodatkowo wyprodukowany towar.

Stale próbuje się zwiększać produktywność, pozyskiwać więcej udziałów w rynku i osiągać jak największy zysk. Nikt nie zauważył jednak, że nadchodzi rewolucja technologiczna, dzięki której można będzie rzeczywiście być tak produktywnym, że koszta krańcowe spadną niemal do zera. W cyfrowym świecie dobra i usługi są z reguły bezpłatne. Tym samym znikną również zyski i gospodarka rynkowa stanie się bezużyteczna.

W ekstremalnym przypadku mogłoby to jednak oznaczać raczej koniec powszechnego dobrobytu niż, jak ma pan nadzieję, rozwój gospodarki wspólnotowej.

Takie niebezpieczeństwo istnieje. Ale bardziej prawdopodobne jest, że przemysł i przedsiębiorstwa dopasują się do tego nowego świata. Weźmy na przykład koncerny energetyczne. W przyszłości nie będą występować same w roli dostawcy, lecz zawrą partnerstwo z tysiącami małych, kolektywnych firm energetycznych i będą zarządzać energią przez internet.

Zjawisko niskich kosztów krańcowych ogranicza się dotychczas do niewielu branż, które objęła cyfrowa rewolucja. Fakt, czy rozprowadzi się tysiąc, czy milion albumów muzycznych, nie robi żadnej różnicy. Jak wpadł pan na pomysł, że owa tendencja szybko przeniesie się również na pozostałe dziedziny?

Dzięki nowej platformie technologicznej, która zaczyna zdobywać świat. Internet przekształca się właśnie w super-internet przedmiotów, gdzie sieć komunikacyjna oraz sieci energetyczne i zautomatyzowane sieci logistyczne zostaną połączone w jeden wielki system. To wywoła trzecią rewolucję przemysłową.

Ów świat połączonych w sieci urządzeń i maszyn tkwi jeszcze w powijakach.

Wiele wiodących koncernów przemysłowych, jak Siemens, General Electric i IBM, pracuje intensywnie nad stworzeniem infrastruktury dla takiej globalnej sieci. W tej chwili jest już około jedenastu miliardów czujników, które połączą urządzenia z internetem przedmiotów. Do 2030 roku, jak prognozują badania, sto bilionów czujników będzie połączonych z miejscami produkcji, magazynami, sieciami transportowymi i siecią elektryczną. Pomiędzy samochodami, biurami, fabrykami i mieszkaniami płynąć będą potężne strumienie danych.

Wygląda to przede wszystkim na dobry interes dla wielu koncernów przemysłowych i internetowych.

Ale te strumienie danych każdy będzie mógł analizować i wykorzystywać. Spowoduje to znaczny wzrost wydajności i produktywności, a także obniży koszty krańcowe produkcji i zbytu towarów fizycznych – tak samo, jak dzieje się obecnie z towarami elektronicznymi.

Czy nie doprowadzi to raczej do napędzanego technologicznie boomu gospodarczego niż do zmiany sytemu?

Ekonomiczne zmiany paradygmatów występują niezwykle rzadko. Ale kiedy się już pojawią, ich podstawą jest zwykle nowa technologia. Tak było ostatnio podczas pierwszej rewolucji przemysłowej, teraz zdarza się to ponownie.

Zrównuje pan cyfryzację z wynalezieniem maszyny parowej i mechanizacją?

Wtedy w ślad za parą i elektronicznością pojawiły się telefon i radio, tania ropa, koleje i silniki. Teraz znowu spotykają się trzy czynniki: nowe formy komunikacji, by zarządzać gospodarką, nowe formy energii, aby ją napędzać, i nowe mechanizmy transportu oraz logistyki.

Ale co ma to wspólnego z przywoływaną przez pana wspólnotową gospodarką?

Architektura rewolucji internetowej nie nadaje się do centralizacji i pionowo zintegrowanych koncernów. Preferuje ona szeroką dystrybucję, współpracę, dzielenie się.

Gospodarka internetowa jest opanowana przez wielkie, kapitalistycznie zorganizowane giganty, jak Google, Apple czy Amazon. Czy nie zdarzy się tak, że trzecia rewolucja przemysłowa będzie wyglądała w dużym stopniu tak samo jak druga?

Nie, naturą cyfrowego świata jest otwarty, transparentny system. Rozwój odbywa się w szerokiej płaszczyźnie: muzyka i filmy wideo czy też odnawialne energie są dzielone i przekazywane dalej. Za pomocą drukarek 3D możemy w przyszłości sami wytwarzać wiele produktów, których będziemy potrzebować. Do tego pasuje również sukces platformy internetowej Uber, przeznaczonej dla kierowców i taksówkarzy.

 

więcej czytaj: http://biznes.onet.pl/to-poczatek-rewolucji,18491,5655732,1,news-detal

NIKLOT Łódź zaprasza na wykład „Zadruga jako ruch narodowy” (26 09 2014)

Posted in Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 23 Wrzesień 2014

26IXwykład

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 816 obserwujących.