białczyński

PLAN CARYCY KATARZYNY… Polskę zgnębić na zawsze

Posted in nauka, Polska, Słowianie by bialczynski on 9 Luty 2013

katarzyna ii

Urodziła się 2 maja[a] 1729 roku w Szczecinie jako córka księcia Christiana Augusta von Anhalt-Zerbst z dynastii askańskiej i Joanny Elżbiety z dynastii holsztyńskiej. Na chrzcie otrzymała imiona Zofia Fryderyka Augusta. W 1745 roku w Petersburgu przeszła na prawosławie, zmieniła imię na Katarzyna i poślubiła księcia holsztyńskiego Piotra Ulryka, późniejszego cara rosyjskiego Piotra III[4].

W czerwcu 1755 roku ambasador brytyjski w Petersburgu, Charles Hanbury Williams, przedstawił jej swojego osobistego sekretarza, 23-letniego Stanisława Augusta Poniatowskiego, późniejszego króla Polski, z którym w grudniu tego samego roku nawiązała niebezpieczny romans[5]. Owocem tego romansu była córka Anna Piotrowna. Po półrocznych rządach Piotra III, ona i jej zwolennicy (wojsko zbuntowane przeciw carowi ze względu na wcielanie przez niego do armii wzorów z armii pruskiej), dokonali zamachu stanu. Piotr III zginął zamordowany, a Katarzyna 9 lipca 1762 roku objęła władzę w Rosji[6].

Nadesłane przez Znajomego:

PLAN  CARYCY  KATARZYNY ……      Polskę zgnębić na zawsze ……

Historia kołem się toczy, dla mądrych jest nauczycielką /szkołą/ życia. Obyśmy należeli do tych Polaków mądrych przed szkodą.
Rozmowa carycy Katarzyny z Nikitą Paninem, jej współpracownikiem, to historia, która kołem się toczy na naszych oczach. Opublikował ją Waldemar Łysiak, któremu zdaniem wielu „.. należy się tytuł narodowego wieszcza”. Oto jej treść:

„- Widzisz pułkowniku, kiedyś mój pradziad opowiadał mojemu dziadkowi swoją rozmowę z Rosjaninem Paninem, który opowiedział mu swoje spotkanie z carycą Katarzyną. Mój prapradziad zadał mu podobne pytanie, właśnie Rosjaninowi, którego spotkał w Warszawie w 1763 roku. Panin, zaczął wtedy od zdania, które mego przodka zdumiało: Widzisz Panie Wilczurski. Naród, który jest niewolnikiem słów jest, najlepszym materiałem na niewolnictwo. Po chwili namysłu mówił dalej. Panie Wilczurski, Caryca Katarzyna wysyłając mnie na misję do Polski powiedziała, te oto słowa:

Istnieją różne narody, a raczej różne narody mają różnego ducha. Jedne można podbić i przesiedlić w celu zagarnięcia ich ziem, a świat nie podniesie wrzasku – to małe narody, plemiona. Z innych można uczynić małym wysiłkiem niewolników i będą chętnie lizali rękę Pana – to narody o podłej duszy, od kolebki niegodne samostanowienia, w wielkich obszarach Azji roztopią się bez śladu. Z trzecimi wreszcie nie można zrobić ani tego, ani tego, przynajmniej nie od razu – to Polacy. Nie można zaanektować ich państwa, bo trzeba byłoby się dzielić z Prusami, Austrią, Turcją i Bóg wie jeszcze z kim; narzuca to europejska równowaga sił. Po drugie nie można tego zrobić od ręki, gdyż są to znakomici żołnierze, a cały naród gdy otwarcie zagrożony, przypomina wściekłego wilka w nagonce. Zbyt dużo by to kosztowało, należy więc zdemoralizować ich do szpiku kości. Trzeba … rozłożyć ten naród od wewnątrz, zabić jego moralność… Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chory ropiejący i gnijący w łożu… Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd, wieczną anarchię i niezgodę… Trzeba nauczyć brata donoszenia na brata, a syna skakania do gardła ojcu. Trzeba ich skłócić tak, aby się podzielili i szarpali, zawsze gdzieś szukając arbitra. Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba. Będą Oni walczyć długo, bardzo długo, nasze prochy przepadną, ale przyjdzie czas gdy sami sprzedadzą swój kraj, sprzedadzą go jak najgorszą dziwkę. My rozpoczniemy ten proces Panin! Korupcją „milczących psów”, którzy będą nimi rządzić. Bogactwem i głodem, które biednych podjudzą przeciw możnym, tych drugich zaś napełnią takim strachem i podłością, że uczynią wszystko dla zachowania swego bogactwa. Zepsujemy ich kultem prywaty, złodziejstwa, rozpusty, wszelaką demoralizacją i wiodącym ku niej alkoholem. Stworzymy tam nową oligarchię, która będzie okradać własny naród nie tylko z godności i siły, lecz po prostu ze wszystkiego, głosząc przy tym, że wszystko co czyni, czyni dla dobra ojczyzny i obywateli. Niższe szczeble tych krwiopijców będą uzależnione od wyższych w nierozerwalnej strukturze formalnej i nieformalnej piramidy. Trzeba będzie starać się, by w piramidę wpasowany był każdy zdolny i inteligentny człowiek, by zechciwiał w niej i spodlał. Niedopasowywalnych szaleńców, nieuleczalnych fanatyków, nałogowych wichrzycieli i każdą inną wartościową jednostkę wyeliminujemy operacyjnie. Zadanie to jest wielkie Panin, lecz i efekty będą wielkie. Polska zniknie w samych Polakach! Wtedy właśnie, gdy będzie wydawało się im, że mają wolność. Ale ja tego nie doczekam Panin, zaczniemy jednak ten proces, a wiesz dlaczego nienawidzę tego kraju?
– Dlaczego Pani? Zapytał Panin.
– Dlatego, że jestem kobietą i nienawidzę dziwek, które udają święte. Ja jestem prostytutką Panin, a to honor, gdy się jest do tego cesarzową.
– I dlatego jeszcze Panin, że ze zdrajców robili oni zawsze bohaterów.
– I dlatego jeszcze Panin, że nigdy nie chcieli się z nami zjednoczyć przeciw Rzymowi, a byli naszymi braćmi Słowianami, zdradzili nas Panin.
– I dlatego Panin kiedyś zginą, unicestwią się sami!…”

katarzyna_2

Leszek Mioduchowski – Chronologia europejska przełomu XVI i XVII wieku

Posted in nauka, Polska, Słowianie by bialczynski on 6 Luty 2013

Przedstawiamy tutaj jako uzupełnienie artykułów poświęconych stosunkom Polski i Rosji  w XVII wieku

Chronologię Europejską, która w sposób szczególny uwypukla, jak  ważki to był czas dla I Rzeczpospolitej i w jaki sposób krok po kroku doprowadzono Polskę do stoczenia się po równi pochyłej ku rozbiorom. Materiał przesłał:

Leszek Mioduchowski

Chronologia europejska przełomu XVI i XVII wieku

jako szerokie tło dziejów Rzeczpospolitej tego okresu (najbardziej znaczącego dla nas Polaków)

 

Chronologia  europejska przełomu XVI i XVII wieku
jako szerokie tło dziejów  Rzeczpospolitej tego okresu (najbardziej znaczącego  dla nas Polaków)

1397-1523 – unia kalmarska (Kalmar – miasto i port w południowo-wschodniej Szwecji) – jedność polityczna łącząca Norwegię z Islandią, Danię i Szwecję. Podczas trwania unii (do 1523 roku) państwa ją  tworzące zachowywały (teoretycznie)  swą polityczną niezależność, ale przy wspólnym władcy. W praktyce jest to okres dominacji Danii.
Ostatni w czasie trwania unii kalmarskiej król Danii Chrystian II przesadził w ‘działaniach integracyjnych’ – bardzo drastycznych (1520) po koronacji w Sztokholmie,  co spowodowało  wybuch niezadowolenia w Szwecji, zakończony wystąpieniem jej z unii pod władzą nowej dynastii  – Wazów (sam zresztą stracił wkrótce władzę w Danii).

1453 – upadek Konstantynopola  (ostatni cesarz Konstantyn XI  Dragazes)
– symboliczna data początku epoki Odrodzenia (Renesansu). Złożony i bogaty proces zmian w obszarze kultury obejmujący całą Europę. Ściśle związany z nim humanizm (renesansowy) – ruch filozoficzny, kulturalny i moralny powstały w XV w we Włoszech, zmierzający do odrodzenia znajomości literatury antycznej i języków klasycznych – greki i łaciny (kultury antyku). Łacina językiem intelektualistów w całej Europie.
Zapoczątkowany został bardzo intensywny proces integracji  europejskiej na bazie tęsknoty za wielkim wzorcem kultury Antyku. Oddziaływał on na elity europejskie wieloma kanałami: powstającą właśnie w całej Europie siecią uniwersytetów, zyskujących na znaczeniu nie tylko naukowym; upowszechnieniem się łaciny klasycznej (najpierw w środowisku uniwersyteckim, a potem w elitach szlacheckich) jako uniwersalnego środka porozumienia między elitami różnych państw europejskich; dostrzeganie przez elity wielkich korzyści wynikających z międzynarodowej wymiany towarowej (w tle z rozwojem środków produkcji). ‘Całościowemu’ spojrzeniu na Europę sprzyjały wielkie odkrycia geograficzne oraz początek kolonizacji Nowego Świata. Kościół katolicki hamował raczej integrację powyższego rodzaju, słusznie obawiając  się utraty wpływów.  Pojawienie się reformacji, a później kontrreformacji, bardzo wyhamowało ‘energetycznie’ te tendencje  integracyjne.  Jednakże aż do wielkich konfrontacji zbrojnych reformacji i kontrreformacji, mających miejsce na przełomie XVI i XVII oraz w ciągu XVII wieku we Francji, Cesarstwie Niemieckim i w Rzeczpospolitej – modne były ‘unie’.  Właściwie rozmowy pokojowe, kończące  prawie każdy konflikt w tym czasie, to ‘unia po wsze czasy’, jako droga do powstania zjednoczonej Europy. Rozpadały się one już po kilku latach. Dostrzeganym bardzo pozytywnie wyjątkiem była ‘Unia Lubelska’, bardzo udana, z wielkimi  (pokojowymi!!!) perspektywami na wschód (Moskwa) i północ (Szwecja)…

Karol  V (ur. 24 lutego 1500, zm. 21 września 1558) – cesarz Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego w latach 1519-1556, z dynastii Habsburgów, król Niderlandów,  Hiszpanii w latach 1516-1556 jako Karol I Hiszpański. Najstarszy syn Filipa I (syna Maksymiliana I i Marii, księżnej Burgundii) i Joanny Szalonej (córki Ferdynanda II Aragońskiego i Izabeli I Kastylijskiej).
W integracyjne tendencje europejskie wpasowało się powstanie wielkiego tworu społecznego pozostającego pod jedną władzą  Karola Habsburga – władca Cesarstwa – jako Karol V, Hiszpanii – Karol  I, król Niderlandów,  władca licznych ziem na półwyspie apenińskim, enklaw w Afryce oraz całego Nowego Świata.

1517 – wystąpienie Marcina Lutra;   Ulrich Zwingli (1519) ;  Jan Kalwin (1535). Z wielkiej liczby wyłoniły się dwie główne grupy zreformowanego chrześcijaństwa: Kościół ewangelicko-augsburski (luterański) i  (na bazie porozumienia Kalwina z zwinglianami – 1549) Kościół ewangelicko-reformowany.

1527 – król Danii – Fryderyk I ogłosił równouprawnienie wyznania katolickiego i  protestanckiego.

1529 – 1572 – Zygmunt August królem Rzeczpospolitej.

27.09.1540 – papież Paweł III zatwierdza męski zakon apostolski Kościoła rzymskokatolickiego – Towarzystwo Jezusowe (Jezuici). Założyciel – św. Ignacy Loyola. Data założenia – 1534. Data zatwierdzenia – 1539. Kasacja w 1773 r.
Założone do walki z reformacją, akcentowanie posłuszeństwa wobec papieża i przełożonych.  Jak pisał Ignacy Loyola – trzeba być zawsze gotowym uwierzyć,  że to co ja widzę jako białe jest czarne, jeśli tak to określi Kościół Hierarchiczny. W dziełach swej doktryny programowej jezuici dawali sobie prawo do usuwania (wszelkimi środkami) przedstawicieli najwyższych ośrodków władzy na całym świecie, przeciwstawiających się panowaniu katolicyzmu. Niestety z tego ‘prawa’ wielokrotnie korzystali praktycznie. Byli zwolennikami inkwizycji, wyznawali zasadę, że ‘cel uświęca środki’. Pisze się o nich, że obłuda i zakłamanie były nieodłączne od ich działalności.
Wraz z zatwierdzeniem reguły Towarzystwa Jezusowego Kościół Katolicki odstąpił od jednej ze swoich podstawowych zasad.  Była to fundamentalna zasada , obowiązująca od  samego początku powołania kościoła powszechnego, walki z ‘czarami’ i wszelkiego typu  ‘czarodziejstwem’.  Wielkie sukcesy reformacji skłoniły papieża Pawła III do sięgnięcia po ‘ostateczne rezerwy’.  Każdy kto zna choć  trochę głębiej temat  rozwoju wewnętrznego, wie o tzw.  ‘mocach’. ‘Moce jogiczne’, to  pewnego typu tajemnicze właściwości, pojawiające się w trakcie rzeczywiście praktykowanej konkretnej techniki rozwoju wewnętrznego. Normalnie traktuje się je jako przeszkody i zalecane jest ich unikanie. Ignacy Lojola wraz z grupą  zapaleńców (kilku Hiszpanów, jeden Portugalczyk i jeden Francuz) postanowili te ‘jogiczne siddhi’ wykorzystać.  Innymi słowy postanowili zaprzęgnąć ‘czary’ do walki z reformacją. Opracowali ‘Regułę’ szczegółowo – wszyscy mieli odpowiednie predyspozycje i doświadczenie. Jeździli po świecie, mieli za sobą pielgrzymki do Ziemi Świętej, mieli ‘doświadczenia mistyczne’.  Złożyli w Rzymie odpowiednią propozycję, ale wcale nie byli pewni, czy nie zajmie się nimi  Inkwizycja. Mieli szczęście… Otrzymali najpierw kontrolne zielone światełko, a potem pełne wsparcie od Stolicy Apostolskiej.
A potem przyszły sukcesy –  te spektakularne, w postaci  udanych zamachów na wybitne  jednostki obozu przeciwników kościoła katolickiego – władców, dowódców wojskowych, polityków, intelektualistów. Jezuici byli tak groźni w swej konsekwencji i skuteczności, że wkrótce zostali wyproszeni z większości krajów Europy (najczęściej decyzją miejscowych parlamentów). Jednym z nielicznych miejsc, gdzie utrzymali się do kasacji, była Rzeczpospolita.  Ciekawa rzecz – usunięcie jezuitów  z Rzeczpospolitej planowała szlachta przygotowująca detronizację Zygmunta III. Później też postulat ten miał wielu zwolenników i był wielokrotnie wysuwany.

1548(3)-1563 – sobór trydencki, kontrreformacja.

1553-1610 – Henryk IV Burbon , król Navarry od 1562, a od 1589 król Francji. Początkowo był zwolennikiem i przywódcą hugonotów; aby zostać królem francuskim musiał przejść na katolicyzm.
W 1598 r. wydał  edykt nantejski, który przyznał hugonotom wolność wyznania i swobody polityczne. Henryk IV, wydając ten dokument, przyczynił się do zakończenia ponad 30-letniej wojny domowej we Francji.  Podniósł z upadku i doprowadził do rozkwitu państwo francuskie.  14.V.1610 – fanatyczny katolik związany z jezuitami,  Francois Ravaillac, zasztyletował  króla Francji Henryka IV.

1565 – Stanisław Hozjusz sprowadza jezuitów do Rzeczpospolitej.  Uparcie zwalczał poglądy Andrzeja Frycza Modrzewskiego i przez interwencję Hozjusza pierwsze wydanie dzieła De Republica emendanda ukazało się bez dwóch najcenniejszych ksiąg. Hozjusz (zgodnie z doktryną polityczną jezuitów) posunął się nawet do tego, iż zorganizował nieudany zamach na Frycza (Frycz uskarża się na to w swym dziele „O Kościele księga druga”). Założył w Braniewie w 1565 pierwsze kolegium jezuickie w Polsce. Hozjusz jest przykładem załamania się renesansowego humanizmu. Wykształcony humanista, przyjaciel Erazma z Rotterdamu, oddał bez reszty zgromadzony w ten sposób potencjał – jezuitom, na płaszczyźnie europejskiej i polskiej. Renesans ‘napompował Europę wielką energią (być może pochodzącą właśnie od Antyku), a ta wylała się w trzech kierunkach: Fanatyzmu reformatorskiego; fanatyzmu kontrreformacji oraz w formie rzeczywistego Rozwoju wielkich grup ludzkich.
Z tego trzeciego kierunku skorzystali Anglicy (Cromwell). Mieli łatwiej, bo UK leży na wyspach i nie wpuszczono tam jezuitów (choć i tu jezuici przeprowadzili nieudany zamach na króla  Jakuba I w Londynie) . Europa miała gorzej. Drugi z kolei zamach na króla Francji Henryka IV powiódł się i konieczne tutaj zmiany społeczne musiały się odsunąć o 200 lat z górą, a cała Europa zapłaciła za nie znacznie wyższą cenę…

Symptomatyczne są losy dwóch najważniejszych polskich jezuitów – Andrzeja Boboli i Piotra Skargi. Obaj tragicznie zakończyli czas swojej ziemskiej aktywności.

Andrzej Bobola 16 maja 1657 podczas powstania Chmielnickiego dostał się we wsi Mohilno w ręce Kozaków i został przez nich uśmiercony. Jego zwłoki jezuici zabalsamowali i do dzisiaj nie poddają się one zupełnie procesom rozkładu. Zmumifikowane zwłoki Boboli przez długie lata otaczane były czcią w kościele parafialnym w Połocku. W 1922 bolszewicy zabrali je jako osobliwość (z racji dobrego stanu mumifikacji) do Gmachu Higienicznego Wystawy Ludowego Komisariatu Zdrowia (nie wykluczone, że okoliczność ta zaowocowała decyzją o mumifikacji zwłok wodza rewolucji Włodzimierza Lenina). W maju 1924 zwłoki Andrzeja Boboli przekazano Stolicy Apostolskiej. Od 17 czerwca 1938 znajdują się w Warszawie. 17 kwietnia 1988 złożono je w nowo wybudowanym Sanktuarium św. Andrzeja Boboli przy ul. Rakowieckiej.

Piotr Skarga zmarł 27 września 1612 w Krakowie, został pochowany w kościele św. Piotra i Pawła w Krakowie, gdzie jego płyta grobowa znajduje się przed wielkim ołtarzem.  Oględziny zwłok przeprowadzane w końcu XX w. przez watykańską komisję dla celów beatyfikacji wykazał,y „że Skarga mógł zostać pochowany żywcem, w stanie śmierci klinicznej lub letargu. Świadczyły o tym uszkodzenia kości palców. Te obrażenia sam mógł sobie zadać, oprzytomniawszy w grobie”. Proces beatyfikacyjny został wstrzymany ….

1569 – Unia Lubelska, rzadki przykład skutecznego przeprowadzenia unii w Europie tego okresu, zakończonego pełnym sukcesem. Okres Odrodzenia, to czas wielkiej ‘tęsknoty’ elit europejskich do łączenia się dużych grup społecznych. Odkrycie spuścizny Antyku i rozpowszechnienie jego idei wraz z rozpowszechnieniem się wśród elit łaciny i greki, zwróciło uwagę na istnienie w ostatniej fazie Antyku, wielkiego organizmu gospodarczo-politycznego – Imperium Rzymskiego. Wśród władców i elit czasu Odrodzenia modny był temat ‘unii’. Podejmowano wiele dwustronnym prób, jednak efekty były nietrwałe. Właśnie w duchu tego procesu  było powstanie wielkiego organizmu politycznego złączonego osobą władcy – Karola V, obejmującego Cesarstwo Niemieckie, Niderlandy, Hiszpanię, południową i częściowo  północną Italię oraz pojedyncze obszary północnej Afryki. To właśnie ten twór społeczny zapoczątkował sukcesywne opanowywanie Nowego Świata. Wiele grup społecznych nabrało wówczas zaufania do wspólnych przedsięwzięć.
Takim udanym przykładem, na bazie tego ogólnoeuropejskiego dążenia –  na większą skalę było powołanie w Lublinie do życia tworu państwowego złożonego z wielu różnorodnych grup ludzkich. Powstałe państwo, niejednorodne wyznaniowo (gdzie katolicy, stanowiący największą grupę wyznaniową, nie byli większością), i narodowo (Polacy, Niemcy, Litwini, Rusini), trafiło na bardzo korzystne zewnętrzne warunki ekonomiczne. Zapotrzebowanie na każdą ilość produkowanych tu dóbr, drożne i rozwijane rzeczne szlaki transportowe, duży i sprawnie to wszystko obsługujący wielki port – Gdańsk, stworzyło warunki do szybkiego wzrostu gospodarczego. Istotne różnice pomiędzy poszczególnymi składnikami Rzeczpospolitej odchodziły na plan dalszy, państwo się szybko integrowało. Sprzyjało to bardziej swobodnemu podejściu ludzi wolnych do wiary  i do rozwoju protestantyzmu, dalekiego jednak od ortodoksji.
Nie wszystkim podobał się taki kierunek zmian, a już wkrótce ortodoksyjni katolicy otrzymali potężne, niesamowicie skuteczne i bardzo precyzyjnie i bezwzględnie działające narzędzie – Towarzystwo Jezusowe w Rzeczypospolitej. Jedną z przyczyn niezwykłej wręcz skuteczności działania jezuitów tego okresu, była do perfekcji doprowadzona umiejętność pozyskiwania wybitnie rozwiniętej młodzieży i maksymalnie optymalne rozwijanie tego potencjału w duchu pełnego, poddańczego wręcz podporządkowania jednostki swej strukturze.
Jest wysoce prawdopodobne, że tak wydolny intelektualnie twór (nie była to duża grupa, ale składająca się z wybitnych intelektualnie jednostek) po rzetelnej i gruntownej analizie, doszedł do wniosku niemożliwości utrzymania w dłuższej perspektywie czasowej, zmieniającej się w opisanych wyżej kierunkach Rzeczpospolitej,  pod kontrolą władzy katolickiej. Dlatego podjęto decyzję o doprowadzeniu do jej rozbicia  ….
Drogami rozwiązania tego problemu było oddanie Moskwie części wschodniej (prawosławnej) i fizyczna likwidacja wewnętrznej części reformatorskiej, nie licząc się z możliwością totalnego wycieńczenia pozostałych w ten sposób szczątków Rzeczpospolite.

Spoglądając na dalszą część ‘Chronologii..’ zobaczymy, że po dynamicznych, pełnych nieoczekiwanych splotów zapasach, scenariusz ten niestety został zrealizowany….

28.I.1573 – ‘Konfederacja warszawska’; –  na  sejmie konwokacyjnym w Warszawie komisja sejmowa pod przewodnictwem biskupa Stanisława Karnkowskiego opracowała 28 stycznia 1573 r. akt ‘konfederacji warszawskiej’, która w sprawach religijnych postanawiała i gwarantowała:
– bezwarunkowy i wieczysty pokój między wszystkimi wyznaniami w Rzeczypospolitej;
– szlachcie, mieszczanom królewskim i innym ludziom wolnym zagwarantowano pełne równouprawnienie, niezależnie od wyznania w prawie publicznym i prywatnym.
Był to akt tolerancji religijnej, wcześniejszy od słynnego ‘edyktu nantejskiego’ Henryka IV we Francji (1598). Został przyjęty przez sejm większością głosów,  podpisał go biskup krakowski Franciszek Krasiński.   Dokument ten był gwałtownie atakowany (na wszelkie możliwe sposoby) przez wybitnego Jezuitę i ‚reformatora’ Rzeczpospolitej – Piotra Skargę.
Ten akt prawny wszedł w życie. Uprawomocnienie zasad tolerancji było dużym osiągnięciem. Artykuły ‘konfederacji’ wciągnięto do statutów, które miał zaprzysiąc każdy nowo obrany król Rzeczpospolitej: ‚Przysięgam, że będę bronił i przestrzegał pokoju wśród dysydentów i w żadnym wypadku nie dopuszczę, by z powodu religii ktokolwiek był uciskany (…).
Powyższy fakt historyczny jest systematycznie deprecjonowany, przeinaczany czy wręcz przemilczany przez pokolenia historyków państwa powstałego po roku 1686 (traktat Grzymułtowski), na gruzach wyżej opisanej Rzeczpospolitej. M.inn. obecnie używana przez historyków nazwa ‘konfederacja warszawska’ jest, z formalnego punktu widzenia, nieprawdziwa, gdyż było to oficjalne postanowienie Sejmu.

1576 – 1586 – Stefan Batory królem Rzeczpospolitej;  wzrost znaczenia Jana Zamoyskiego.

Jan Zamoyski  1542-1605 – jedna z najwybitniejszych postaci politycznych  w całej historii Rzeczpospolitej. Człowiek renesansu:  humanista, polityk, wybitny dowódca wojskowy.
Studia prawnicze na uniwersytecie w Padwie (gdzie po uzyskaniu tytułu doktora obojga praw, został wybrany rektorem). Po powrocie do kraju został sekretarzem na dworze Zygmunta Augusta.  Powoli piął się w górę, udowadniając  talent wojskowy –początkowo teoretyczny, a później jak najbardziej praktyczny – w służbie Zygmunta Augusta, a później Stefana Batorego. Mianowany przez tego ostatniego kanclerzem wielkim koronnym. Kładł nacisk na profesjonalizację wojska – żołnierze zawodowi (wraz z nowoczesnym uzbrojeniem osobistym), nowoczesna inżynieria wojskowa, sztuka oblężnicza oraz sztuka budowania twierdz (Zamość). Wybitny organizator wojskowości.
Wybitna rola w bezpośrednim dowodzeniu wojskiem podczas dwóch pierwszych wypraw moskiewskich. Podczas trzeciej wyprawy moskiewskiej(1581) król Batory mianował Jana Zamoyskiego hetmanem wielkim koronnym. ‘Nadal żyjący hetman wielki koronny Mikołaj Mielecki (który złożył buławę hetmańską), został praktycznie zdymisjonowany. W ten sposób, z jednej strony obalono dotychczasowy zwyczaj utrzymywania hetmana wielkiego koronnego na jego urzędzie, nawet wtedy, gdy składał on buławę, z drugiej zaś Zamoyski wymógł na królu wydanie tajnego na razie przywileju, przyznającego mu ten urząd dożywotnio.  Nominacja na urząd hetmana wielkiego, w połączeniu z kanclerstwem (po raz pierwszy w historii) postawiła Zamoyskiego w pozycji niemal równej królowi.
Swoją szczególną pozycję polityczną wykazał w skomplikowanych wydarzeniach po śmierci  Stefana Batorego. ‘Habsburska’ frakcja kierowana przez Zborowskich doprowadziła do niezgodnego z głosowaniem sejmowym, powołania na króla księcia Maksymiliana Habsburga, przybyłego do Krakowa z silnym wojskiem. Zdecydowane, bardzo profesjonalne i skuteczne działanie Jana Zamoyskiego doprowadziło do rozbicia wojska cesarskiego i wzięcia do niewoli niefortunnego pretendenta do polskiego tronu, w zakończonej wspaniałym sukcesem bitwie pod Byczyną (1587), po wcześniejszej skutecznej obronie Krakowa. Można powiedzieć, że to Zamoyski ‘posadził’ Zygmunta Wazę, następcę tronu Szwecji, na tron Rzeczpospolitej w tymże roku.

XI.1581- moskiewski car Iwan Groźny poróżnił się z najstarszym synem (następcą tronu) Iwanem. Pobił go i jego ciężarną żonę, która poroniła. Iwan zmarł kilka dni potem, a Fiodor (młodszy brat Iwana) został następcą tronu.

18.03.1584 – umiera w Moskwie car Iwan Groźny.

10.07.1584 – śmierć  Wilhelma Orańskiego. Baltazar Gerard zastrzelił go w pałacu stathoudera (zwierzchnika wolnych Niderlandów w wojnie z Hiszpanią). Wilhelm Orański był dowódcą wojsk holenderskich w krwawej wojnie wyzwoleńczej z armią katolicko (cesarsko)- hiszpańską.  Jezuici (organizatorzy zamachu) uzgodnili datę zamachu z działaniami armii hiszpańskiej dowodzonej przez Aleksandra Farnese.

1587 – 1632 – Zygmunt III Waza królem Rzeczpospolitej. Permanentny konflikt króla z sejmem, spowodowany wciągnięciem Rzeczpospolitej w konflikt zbrojny ze Szwecją, zamiast oczekiwanych korzyści ekonomicznych z unii personalnej Rzeczpospolitej i Szwecji. Drugą, znacznie ważniejszą przyczyną, była próba ‘odstąpienia’ tronu polskiego Habsburgom, w zamian za cesarską pomoc w odzyskaniu tronu szwedzkiego przez Zygmunta. Królewska korespondencja dyplomatyczna tego dotycząca została przejęta przez Zamoyskiego i ogłoszona publicznie (m.inn. na posiedzeniu sejmu).  Wówczas najprawdopodobniej odpowiedzialne siły polityczne w Rzeczpospolitej podjęły decyzję o konieczności  detronizacji Zygmunta III. Do realizacji tego planu przystąpiono w 1605 roku, jednakże siłom królewsko-katolicko-habsburskim udało się przeciwdziałać  (wybitnie nieetycznymi metodami – dziwna śmierć Jana Zamoyskiego, przekupienie Stanisława Żółkiewskiego).

VII.1588 – Patriarcha Konstantynopola Jeremiasz przybył do Moskwy. Wcześniej (po drodze do Moskwy) Patriarcha Jeremiasz, metropolita Jerofiej i arcybiskup Arseniusz odwiedzili Kijów oraz zostali przyjęci i ugoszczeni przez Jana Zamoyskiego w Zamościu. Odbyto rozmowę na temat ewentualnego przeniesienia stolca patriarszego z Konstantynopola do Kijowa, sugerowanego przez delegację cerkwi prawosławnej.

26.01.1589 – metropolita Moskwy Hiob (zaufany Borysa Godunowa) został wyniesiony przez Patrchiarchę Konstantynopola Jeremiasza na moskiewski tron patriarszy. Moskwa została wywyższona w stosunku do Kijowa w świecie prawosławia, co już wkrótce będzie miało fatalne następstwa dla Rzeczpospolitej.

31.01.1589 – śmierć Henryka III de Valois, króla Francji (tak, to ten  sam  ‘nasz’ Walezjusz).  Jacques Clement (ortodoksyjny katolik – z całą pewnością nie był to jego osobisty pomysł)  zasztyletował króla Francji. Henryk III ‘odwdzięczył’ się inicjatorom zamachu, wyznaczając przed śmiercią swoim spadkobiercą  Henryka z Nawarry, późniejszego Henryka IV.

15.05.1591 – zginął (wedle oficjalnej wersji) najmłodszy syn Iwana Groźnego – carewicz Dymitr  (matka caryca Maria Nagoj). W tym czasie rządził w Moskwie starszy brat Dymitra – Fiodor (z innej matki). Ale tak naprawdę rządził Borys Godunow, ojciec  żony Fiodora – Iriny Godunowej.
W rzeczywistości matka carewicza, zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa, w tajemnicy dokonała ‘zamiany’ kilka lat wcześniej. Dymitr (jej naturalny syn) został oddany ‘na przechowanie’ i wychowanie bojarom Romanowym (którzy później, po okresie ‘smuty’ zagarnęli władze w Rosji, zakładając dynastię Romanowych).  A na dworze u carycy Marii Nagoj, poza Moskwą (w Ugliczu), ‘wychowywany’ był inny chłopiec. Po kilku latach to właśnie na niego Borys Godunow zorganizował udany zamach (1591). Wtedy jeszcze Godunow nie był carem. Ale po śmierci cara Fiodora (średniego z trzech synów Iwana Groźnego), Godunow doprowadził do wybrania siebie na tron carski. Bojarzy, którzy byli mu nieprzychylni,  podjęli wówczas cały szereg działań mających na celu pojawienie się Dymitra na scenie politycznej Rusi Moskiewskiej.  W ich następstwie Dymitr zmuszony był (chwilowo) opuścić  terytorium państwa moskiewskiego w przebraniu mnicha Grigorija „Griszki” Otriepjewa.

27 XII 1594 – niejaki  Jean Chatel, ‘opętany przez jezuitów’, dokonał nieudanego zamachu na Henryka IV (króla Francji), raniąc go w wargę.

1594 – koronacja króla Rzeczpospolitej Zygmunta III Wazy na króla Szwecji w Upsali. W 1592 r. umiera Jan III, król Szwecji, ojciec Zygmunta III. W Szwecji rządy zastępcze obejmuje brat króla, Karol Sudermański. Formalnie do 1599 r. (praktycznie do 1598), Rzeczpospolita pozostaje w unii personalnej ze Szwecją.  Jest to niezwykle ważna okoliczność polityczna  zważywszy, że w wyniku trzech wojen moskiewskich Batorego Rzeczpospolita uzyskała całe Inflanty. Interesy Szwecji i Rzeczpospolitej znalazły się w bezpośredniej konfrontacji. Elity Rzeczpospolitej, po niedawnych doświadczeniach ‘Unii Lubelskiej’, bardzo liczyły na podobny model rozwiązania konfrontacji.
Ciężko się zawiodły, gdy król Zygmunt wyprawił się do Szwecji  z kilkutysięcznym wojskiem i starł się z Karolem  (swoim stryjem i regentem) pod Linkoping (na południowy zachód od Sztokholmu), ponosząc całkowitą klęskę. Oczywistym jest, że nie konsultował tego posunięcia z Janem Zamoyskim.
Po jego powrocie do Polski sejm szwedzki  zdetronizował go w 1599 roku, przekazując koronę czteroletniemu synowi  Zygmunta – Władysławowi. Warto w tym miejscu dodać, że Władysław prócz tronu w Szwecji ‘spokojnie’ mógł zostać carem Wszechrusi (1610) i królem Czech (1619) – mógłby w ten sposób powstać ciekawy twór polityczny, porównywalny do obszaru panowania cesarza Karola V. Zygmunt III, nie będąc ani wybitnym politykiem ani zręcznym i przewidującym dyplomatom (został pozbawiony tych cech, zaliczając wychowanie jezuickie na dworze swego ojca Jana III), nie wysłał swego syna do Szwecji i regent, jego stryj Karol, po 5-ciu latach oczekiwań (trzeba przyznać, że był cierpliwy), przeprowadził swoją elekcję i objął władzę jako Karol IX (1604-1611). Przyczyną tych wydarzeń była niezwykła wręcz sztywność Zygmunta w kwestii protestantyzmu w Szwecji…
Zapoczątkowany został w ten sposób został konflikt zbrojny między Szwecją a Rzeczpospolitą, w miejsce oczekiwanego zbliżenia gospodarczego…
Zniechęcona i zniesmaczona szlachta (sejm) blokowały nieustannie królowi środki na tę wojnę.  Zapoczątkowany został konflikt władzy centralnej (królewskiej) i ustawodawczej (sejm), który po przesileniu 1605-1609, przerodził się w permanentny…

1596 – unia brzeska – chybione posunięcie polityczna króla Zygmunta III, pragnącego przypodobać się papieżowi Klemensowi VIII. Miało ono na celu podporządkować prawosławny kościół na terytorium Rzeczpospolitej Watykanowi. Zakończyła się kompletnym fiaskiem – znikoma część ruskich hierarchów prawosławia i wiernych świeckich (w Rzeczypospolitej) przystąpiła do Cerkwi Unickiej. W rzeczywistości Unia Brzeska pchnęła wielką część prawosławnego społeczeństwa Rzeczpospolitej w objęcia patriarchatu moskiewskiego i przyczyniła się do odwrócenia się ich od Rzeczpospolitej – co zaowocowało powstaniami na Ukrainie – m.inn.  walka prawosławia o utracone w wyniku Unii Brzeskiej prawa polityczne w Rzeczypospolitej.

13.III.1598 – Edykt Nantejski króla Henryka IV Burbona kończy formalnie 30-letnią wojnę religijną we Francji

06.01.1598 – umiera car Fiodor

wiosna 1598 – Sobór Ziemski w Moskwie wybiera Borysa Godunowa  carem, do roku 1605.

1599 – mocą uchwały sejmu szwedzkiego Zygmunt Waza został zdetronizowany. Sejm i wszystkie stany szwedzkie opowiedziały się zdecydowanie za luteranizmem, a król Szwecji  i Rzeczpospolitej, Zygmunt podjął cały szereg działań sprzeciwiających się temu. Niestety, jego ojciec król Szwecji Jan III oddał swego małego syna Zygmunta na wychowanie jezuitom, co nie wpłynęło na elastyczność jego światopoglądu.

1600 – nowy układ moskiewsko- polski  zawarty w Moskwie. Była to de facto unia polsko-moskiewska. Rzeczpospolita była po wstrząsie spowodowanym detronizacją Zygmunta Wazy w Szwecji.  Jednym z głównych powodów wybrania następcę tronu szwedzkiego na króla Rzeczpospolitej, była perspektywa unii personalnej ze Szwecją, z możliwością późniejszego jej pogłębienia. Z perspektywą pokoju i nowych przestrzeni ekonomicznych. Ortodoksja katolicka króla Zygmunta wciągała Polskę w pasmo wojen ze Szwecją, a więc w kierunku zupełnie nie akceptowanym przez sejm, szlachtę i Jana Zamoyskiego.
Pchnęło to polskie propozycje do Moskwy w nowym kierunku. Na rokowania pokojowe po wojnach o Inflanty (prowadzone z poprzednim carem Iwanem Groźnym) wysłano do Moskwy wielkie poselstwo (1200 osób) z kanclerzem wielkim litewskim Lwem Sapiehą. W polskich propozycjach mieściła się ‘wieczna przyjaźń, wspólność wrogów i przyjaciół, wolność osiedlania się oraz sprawowania urzędów w obu monarchiach i – wspólnego panującego w przyszłości’.
Polscy historycy deprecjonują to wydarzenie historyczne, ale układ wszedł w życie i funkcjonował przez kilka lat. Np. pułkownik Lisowski kilka lat służył w wojsku moskiewskim. Dynamika wypadków spowodowana śmiercią Godunowa (1605) i koronacją Dymitra I spowodowała pewne zawirowania, ale gdyby nie zamach stanu w Moskwie inspirowany według wszelkiego prawdopodobieństwa przez jezuitów i  Habsburgów, to sprawa rzeczywistej, głębokiej  unii Moskwy z Rzeczpospolitą (podobnej do unii polsko-litewskiej) wyglądała na niezwykle obiecującą.

1602 – Dymitr – naturalny syn cara Iwana Groźnego (polecam lekturę książki  ‘Dymitr Samozwaniec i Maryna Mniszech’  Andrzeja Andrusiewicza  – autor zdecydowanie obala prawdziwość określenia ‘samozwaniec’), wyrusza z Moskwy do Rzeczpospolitej (na Litwę), uciekając przed depczącymi mu po piętach agentami Godunowa, który odkrył, że zamach z 1591 roku nie udał się;

– początkowo 3 tygodnie w monasterze Peczerskim w Kijowie
– potem w Ostrogu, majątku księcia Konstantego Ostrogskiego
– potem u Wiśniowieckiego
1604 – u księcia Janusza Ostrogskiego

Fakt, że ci możnowładcy ruscy (z Rzeczpospolitej) wywodzący się z Rurykowiczów Kijowskich uznali Dymitra ‘za swojego’ musiał być poprzedzony całym szeregiem ‘testów’, choćby z zakresu szczegółowej historii Wielkiego Księstwa Kijowskiego – tytuły książęce obecne w tradycji tych rodów, wywodzą się właśnie od Rurykowiczów. Wiedza genealogiczna Rusi była tak hermetyczna i złożona, a jednocześnie tak konkretna i ważna – zarówno w najwyższych kręgach Rusi Moskiewskiej, jak i w wysokich rodach ruskich książąt Rzeczpospolitej tego okresu, że prosty mnich Griszka Otriepjew (jak Dymitra przedstawiają zwolennicy wersji Samozwańca) nie miałby żadnych szans te ‘testy zaliczyć’. Poza tym Dymitr był młodzieńcem wykształconym. Znał grekę, łacinę i władał sztuką kaligrafii, której to umiejętności nie posiadali nawet członkowie rodzin bojarskich.
17.04.1604 – Dymitr spotyka się w Krakowie z Mikołajem Zebrzydowskim, Wojewodą Krakowskim, bliskim współpracownikiem (prawą ręką) Jana Zamoyskiego.’ W nocy, odziani w wory pokutne, z kapturami, zbierali dary dla potrzeb Bractwa Miłosierdzia. Potem Dymitr odbył spowiedź u ojca Sawickiego (jezuity), a Mikołaj Zebrzydowski poszedł na chór kościelny, żeby się pomodlić’. W rzeczywistości omawiano wówczas warianty posunięć politycznych przygotowywanych przez Jana Zamoyskiego, związanych z planowaną detronizacją Zygmunta III.

X.1604 – Dymitr przekroczył granicę Rzeczpospolitej i wkroczył na ziemie Wielkiego Księstwa Moskiewskiego;

1604 – nieudana próba zamachu na króla Jakuba I w Anglii. W 1604 roku grupa katolików koordynowanych przez jezuito w, zgromadziła wielkie ilości beczek z prochem w podziemiach pod salą obrad Parlamentu, gdzie miał wystąpić król Jakub. Lont miał odpalić Guy Fawkes…
Po straceniu organizatorów król Jakub I zaostrzył swe początkowo tolerancyjne stanowisko wobec katolicyzmu w Anglii

20.01.1605 – Sejm ‚pamiętny’ w Warszawie  – ostatnia mowa Jana Zamoyskiego, kanclerza i hetmana wielkiego koronnego.  Zapis tego wystąpienia został od razu sfałszowany  w diariuszach sejmowych – odkryte to zostało już przez współczesnych, współpracowników  Jana Zamoyskiego. To i cały szereg innych zdarzeń pozwala postawić hipotezę, że nagła  śmierć Jana Zamoyskiego 3 czerwca 1605 r., nie była śmiercią naturalną….
W sejmowym wystąpieniu wytknął on królowi  Zygmuntowi III złą wolę, chwiejność, podkopywanie suwerenności Rzeczpospolitej przez zbliżenie z Cesarstwem habsburskim, wciąganie Rzeczpospolitej do wojny ze Szwecją.
Można domniemywać następujący scenariusz działań przygotowanych przez hetmana wielkiego:
konfederacja (a być może formalnie sejm) detronizuje Zygmunta III, przekształca się w sejm elekcyjny i powołuje na tron Dymitra I, który właśnie (7 maja 1605) zdobywa władzę w Moskwie, i  w przyśpieszonym tempie ‚łapie kontakt’  z Rzeczpospolitą  przez małżeństwo z Maryną Mniszech…. – dynamika wydarzeń godna filmu sensacyjnego z  XXI wieku.
13.04.1605 – zmarł Borys Godunow i został koronowany jego syn Fiodor, który nie miał żadnego oparcia politycznego.

07.05.1605 – wojsko carskie poddało się Dymitrowi. Został on koronowany na cara Wszechrusi  w Moskwie 30 lipca 1605 roku.

03.06.1605 – zmarł nagle i nieoczekiwanie Jan Zamoyski – ‘po spożyciu obfitego posiłku’  (i bezpośrednio po zwycięstwie wojsk Dymitra i praktycznym objęciu przez niego władzy w Moskwie).
8.05.1606 – ślub Maryny Mniszech i cara Dymitra I w Moskwie (według obrządku wschodniego). Wcześniej przeprowadzony został ‘zaoczny’ ślub w Krakowie 22.11.1605 roku.
W nocy z 16 na 17 maja 1606r. zamordowano cara Dymitra I na Kremlu podczas zamachu stanu zorganizowanego przez bojarów Szujskich. W jego wyniku carem Rosji został Wasyl IV Szujski (1606-1610). Zamach inspirowany był przez jezuitów, Zygmunta III Wazę oraz Cesarstwo, które z trwogą przyglądało się rosnącej w siłę Francji Henryka IV. Jezuici zorientowali się, że Dymitr ani myśli realizować obietnice poczynione im w Krakowie, a wprost przeciwnie układa się z polskim obozem antyhabsburskim, aby po detronizacji Zygmunta zasiąść na polskim tronie. I postanowili zrobić wszystko, żeby do tego nie dopuścić. Wasyl IV Szujski miał bardzo mizerne poparcie wewnętrzne, funduszów cesarsko-jezuickich wystarczyło jedynie na przeprowadzenie zamachu stanu. Nie poparła go praktycznie żadna rodzina bojarska. Drogą istotnych ustępstw (czym podkopał znacznie swoją sytuację wewnętrzną) zapewnił sobie pewne wsparcie ze strony Szwecji. Doprowadzi to wkrótce do rzeczywistej ‘Smuty’ w Rosji, przy której okres rządów Dymitra jawi się jako oaza spokoju i naprawdę wielkich, europejskich perspektyw.

1606-1609 – ‘rokosz’ Zebrzydowskiego. Mikołaj Zebrzydowski – wówczas Marszałek Wielki Koronny, wieloletni współpracownik Jana Zamoyskiego i następca po nim w kierowaniu opozycją wobec króla Zygmunta III. Pretekstem do rokoszu było małżeństwo króla z księżniczką Konstancją (Habsburżanką), na co sejm 1605 roku zdecydowanie nie wyraził zgody.    De facto ‘rokosz’ (nazwa nadana w następnych pokoleniach przez katolickich historyków), po dwóch zjazdach szlachty: w Lublinie i w Sandomierzu, był realizacją planu przyjętego przez Jana Zamoyskiego, którego głównym punktem była detronizacja Zygmunta III. Król przekupił najbliższego współpracownika Zamoyskiego w sprawach wojskowych – Stanisława Żółkiewskiego, oddając mu wpływy z ceł gdańskich.

W decydującym starciu w bitwie pod Guzowem (5 lipca 1607 roku) przejście Żółkiewskiego na stronę Zygmunta III zadecydowało o zwycięstwie strony królewskiej. Zwolennicy detronizacji, który stanowili zdecydowaną większość społeczeństwa Rzeczpospolitej w owym czasie, nie mieliby żadnych problemów z wystawieniem znacznie silniejszej armii przeciw królowi. Zdrada Stanisława Żółkiewskiego, dokonana w ostatniej chwili, przesądziła o wynikach bitwy i dalszym biegu historii Rzeczpospolitej. Doprawdy, przedniej miary ‚scenarzyści’ układali  ów ‚scenariusz’…

17.05.1606 – zamach stanu Szujskich (jeden z rodów bojarskich) na uroczystościach ślubnych cara Dymitra I z Maryną Mniszek.  Śmierć Dymitra I;
Zygmunt III wiedział o przygotowywanym zamachu stanu w Moskwie, a jest wysoce prawdopodobne, że odegrał on  istotną rolę w jego przygotowaniu  – pieniądze królewskie  i  cesarskie fundusze przekazane Szujskim w Krakowie.

24.06.1607 – ‘rokoszanie’ ogłaszają detronizację króla Zygmunta III.

06.07.1607 – Jan Karol Chodkiewicz (Litwa) i Stanisław Żółkiewski  (Korona) ratują króla w bitwie pod Guzowem, rozbijając wojska sejmowe. O zwycięstwie wojsk królewskich zadecydowała zdrada Żółkiewskiego ogłoszona dosłownie w przededniu bitwy. Gdyby wiedziano o tym wcześniej zwolennicy detronizacji nie mieliby żadnych problemów z wystawieniem znacznie liczniejszego wojska… Doprawdy śmierć pod Cecorą nie była przypadkiem, a raczej rozliczeniem Losu…

1609 – ‘przeprosiny’ Zebrzydowskiego i ‚przebaczenie’  Zygmunta III.
14.V.1610 – Śmierć Henryka IV  –  fanatyczny katolik związany z jezuitami, Francois Ravaillac,   zasztyletował  króla Francji Henryka IV. Śmierć nastąpiła dosłownie na godziny przed wyruszeniem wojsk francuskich przeciwko Habsburgom – ostoi katolicyzmu w Europie. Zamach ten odebrał inicjatywę stronie francuskiej aż do czasów kardynała Richelieu (Ludwika XIII).

Książę Sully był ministrem króla Henryka IV (1589-1610). Razem z królem stworzyli projekt powołania federacji europejskiej – wolnej przestrzeni gospodarczej w całej Europie. Wymagało to pokonania Cesarstwa i Hiszpanii, rządzonych przez Habsburgów. Henryk IV przygotował się do tego militarnie bardzo dobrze. Zmontował koalicję szeregu państw, w obliczu której Cesarstwo nie miało żadnych szans się obronić. Zginął w Paryżu w 1610 r, w przeddzień wyruszenia z armią francuską – zabity przez zamachowca przygotowanego w specjalnym obozie przygotowawczym, prowadzonym przez jezuitów.
Warto wiedzieć, że plan Henryk IV / Ks.Sully mógł mieć daleko szerszy zasięg. W latach 1603-05 Jan Zamoyski pozostawał w kontakcie z Henrykiem IV i był wtajemniczony w szczegóły planu ‚zjednoczenia’ Europy. Zamoyski był w trakcie odsuwania od władzy w Polsce króla Zygmunta III Wazy, który był zdecydowanie prohabsburski oraz narażał Rzeczpospolitą na ciężkie straty polityczne i gospodarcze. Po detronizacji Zygmunta III królem Polski miał zostać car Wielkiego Księstwa Moskiewskiego – Dymitr I, który właśnie został koronowany w Moskwie. Działania Dymitra były ściśle skoordynowane z działaniami Zamoyskiego – przygotowano je (w wielkiej tajemnicy – niestety rozszyfrowanej przez jezuitów) podczas obecności Dymitra w Polsce (1602-1604). W rok po moskiewskiej koronacji Dymitra I, podczas uroczystości ślubnych z Polką Maryną Mniszek,  jezuici obecni w Moskwie, zainicjowali zamach stanu (za pieniądze cesarskie), zakończony śmiercią Dymitra I. W tym samym czasie Jan Zamoyski zmarł nagle, i jego zwolennicy nie byli w stanie przeprowadzić skutecznej detronizacji Zygmunta III, kiedy go nie stało. Wiele na to wskazuje, że Zamoyski został otruty przez jezuitów.
Gdyby plan się powiódł, do zjednoczonej Europy Henryka IV dołączona zostałaby Rzeczpospolita i Rosja, z granicą na Uralu, a wkrótce na wybrzeżach Oceany Spokojnego…

1610 – nagła śmierć Fryderyka IV, elektora Palatynatu (północne Cesarstwo, jednego z głównych sojuszników Henryka IV (dużo tych nagłych śmierci przywódców obozu przeciwnego władzy katolickiej w Europie, w najbardziej krytycznych momentach wydarzeń politycznych).

VII.1610 – bitwa pod Kłuszynem (obecnie wioska mniej więcej w połowie drogi  pomiędzy Smoleńskiem a Moskwą). Część wojsk Rzeczpospolitej dowodzona przez Stanisława Żółkiewskiego rozbiła znacznie liczniejszą grupę wojsk moskiewskich i szwedzkich dowodzoną przez cara Wasyla IV Szujskiego. Po bitwie moskiewscy zwolennicy unii z Polską powołali na tron w Moskwie syna Zygmunta III – Władysława.
Kuriozalne jest dalsze postępowanie króla Zygmunta.  Zamiast ‘posadzić’  na tronie w Moskwie swojego syna i następcę polskiego tronu – Władysława, Zygmunt oskarżył Żółkiewskiego o przekroczenie uprawnień i  nie zgodził się na przyjazd do Moskwy jego syna.  Kontynuował za to jeszcze przez wiele miesięcy oblężenie Smoleńska, bronionego przez zaciężne wojska, którym zapłacił jeszcze car Szujski (pojmany w międzyczasie przez Żółkiewskiego).  Pozostawiona w Moskwie polska załoga Kremla, mająca stanowić  ‘gwardię przyboczną’ nowego cara (bito już w Moskwie pieniądze z podobizną cara Władysława), dwa lata czekała na przybycie polskiego władcy.  Ponieważ w tym czasie rosły w siłę szeregi przeciwników, oddziały te zostały zmuszone do wycofania się z Kremla. Data tego faktu jest obecnie oficjalnym świętem narodowym Rosji – słynne ‘wypędzenie Polaków z Kremla’ w 1612 roku.
Od samego początku zwycięstwo pod Kłuszynem było deprecjonowane przez króla Zygmunta III i obóz królewsko-katolicki, jak również przez następne pokolenia polskich historyków. Intencją tego było ukrycie przed opinią publiczną Rzeczpospolitej niezgodnego z polską racją stanu zablokowania osadzenia na moskiewskim tronie polskiego cara. Na znak protestu Stanisław Żółkiewski wycofał się na pewien czas z życia publicznego i napisał pamiętniki z tego okresu (‘Historya wojny moskiewskiey…’ – dostępne w internecie).  Do dziś niewiele wie się w Polsce o samej bitwie (a jeszcze mniej o jej okolicznościach).

1619 – delegacja czeska na audiencji u królewicza Władysława w Częstochowie składa mu propozycję objęcia tronu w Pradze czeskiej jako król Czech. Pod naciskiem ojca królewicz odmawia.

1618-1648 – wojna trzydziestoletnia. Największy kataklizm militarny w dziejach Europy, aż do XX wieku. W niektórych regionach Niemiec i całych Czechach liczba ludności zmniejszyła się o 90 %.
De facto Rzeczpospolita wzięła udział w tej wojnie wysyłając oddziały lisowczyków, które odegrały decydująca rolę w obronie Wiednia w pierwszej fazie wojny. Spowodowało to ‘ukaranie’ Rzeczypospolitej przez Turcję – ciężką klęskę ( wrzesień  1620 roku) pod  Cecorą (m.inn. śmierć  Stanisława Żółkiewskiego i  ogromna kontrybucja na rzecz Turcji).

1620 – bitwa pod Białą Górą w Czechach (teraz w obrębie Pragi czeskiej). Konsekwencją była zupełna likwidacja czeskich elit (haniebny udział lisowczyków – oddziałów polskich,  po stronie ‘cesarskiej’).
Cesarza (i jednocześnie król Czech) – Macieja Habsburga (zmarły w 1619r.) zmuszony został przez ‘radę swojego klanu’ do oddania korony Czech i Węgier (początek 1618r.) swemu bratu Ferdynandowi styryjskiemu – drastycznemu ortodoksie katolickiemu. W marcu 1618 roku umarł cesarz Maciej, a 26 sierpnia król Czech i Węgier  – Ferdynand, zostaje cesarzem Rzeszy. W dzień później sejm w Pradze zdetronizował  cesarza Ferdynanda jako króla Czech i, po wspomnianej niżej odmowie królewicza Władysława,  oddał koronę swego kraju Fryderykowi V z Palatynatu (północnej, protestanckiej krainie wchodzącej w skład cesarskiej Rzeszy).   Wcześniej w 1919 roku oficjalna delegacja panów czeskich złożyła  królewiczowi Władysławowi propozycję objęcia tronu czeskiego (na audiencji w Częstochowie).  Odmowa, wymuszona została przez króla Zygmunta.
Doprowadziło to do zbrojnej reakcji cesarza Ferdynanda zapoczątkowanej wkroczeniem jego wojsk do Czech, co było początkiem wspomnianej wojny 30-letniej, której faktycznym i niechlubnym uczestnikiem była również Rzeczpospolita. Dynamika wydarzeń politycznych godna filmu sensacyjnego!!
Po serii szybkich posunięć polityczno militarnych (ruchach wojsk i wstępnych potyczkach) zawiązana została współpraca wojsk protestanckich, które bardzo poważnie zagroziły Wiedniowi i osobie cesarza.  Cudem, który oddalił nieuchronną klęskę na samym początku konfliktu, było oddanie Ferdynandowi słynnych polskich wojsk lisowczyków, które uratowały Wiedeń. Była to znacznie ważniejsza pomoc od znanej nam ‘odsieczy wiedeńskiej’ króla Sobieskiego (fatalnie przez Polaków wykorzystanej politycznie).

Jednocześnie Rzeczpospolita ciężko odpokutowała ten krok polityczny – Turcja podjęła cały szereg kroków wojskowych przeciw Rzeczpospolitej zakończonych naszymi  klęskami:  1620 Cecora – śmierć hetmana wielkiego koronnego Stanisława Żółkiewskiego i cudem obroniony (1621) Chocim – śmierć Karola Chodkiewicza, hetmana litewskiego. Cała dotychczasowa polska polityka wobec Turcji (od Warny 1444), zapewniająca Rzeczpospolitej wiele korzyści – legła w gruzach. Zygmunt zakończył długi,  bardzo korzystny okres spokoju w stosunkach z Turcją…

1633-1648 – Władysław IV Waza – królem Rzeczpospolitej. Najbardziej ‘racjonalny’ z trzech Wazów na polskim tronie.  Jak wcześniej wspomniano mógł realnie zostać władcą w Szwecji, Księstwie Moskiewskim oraz Czech. Niestety z powodu nieudolności swego ojca został ‘tylko’ królem Rzeczpospolitej.
Warto zdać sobie sprawę z tego, że zawarcie unii w Lublinie (1569) ustawiły pewne procesy społeczne wewnątrz nowo powstałego państwa, które biegły w wykluczających się kierunkach. Nagła śmierć ‘ojca’ Unii króla Zygmunta Augusta spowodowała, że nie mógł on włączyć pewnych stabilizatorów sprzecznych tendencji.  Sprzeczne tendencje to:  agresywna polityka wprowadzania kościoła katolickiego na prawosławne dotąd tereny oraz silne tendencje kontynuowania unii dalej na wschód, bardzo popularne zarówno we wschodniej (choć nie tylko, i nie tylko prawosławnej) Rzeczpospolitej oraz wśród szlachty i bojarów moskiewskich.
Gdyby Władysław IV został carem moskiewskim mógł wykorzystać istniejący kościół unijny do integracji nowego państwa. Jeszcze bardziej naturalnie wykorzystałby to Dymitr (zupełnie bzdurnie nazywany Samozwańcem), gdyby został królem Rzeczpospolitej, po detronizacji Zygmunta III przez Jana Zamoyskiego – Dymitr niezwykle wysoko cenił Polaków i system polityczny Rzeczpospolitej.
Władysław miał niezwykle ostry konflikt z noncjuszem papieskim Mario Filonardi, spowodowany jego postawą podczas budowy kolumny Zygmunta 1633r (zakończony aresztem domowym i wydaleniem z Polski noncjusza papieskiego).
   

Władysława IV gniewem zareagował na wieść o nowicjacie u jezuitów (we Włoszech) jego brata Jana Kazimierza. Król planował ukaranie swego brata po jego powrocie do Polski …..

  W 1647, po śmierci 7-letniego królewicza Zygmunta jedynego syna Władysława IV, Jan Kazimierz stał się tytularnym spadkobiercą tronu szwedzkiego i  następcą brata na tronie Rzeczypospolitej.

Ciekawe jest  chronologiczne zestawienie dat zakończenia jezuickiego nowicjatu  Jana Kazimierza Wazy (1646), śmierci następcy tronu – królewicza Zygmunta (1647) i śmierć samego króla Władysława IV (1648)…

1648-1668 – Jan II Kazimierz Waza królem Rzeczpospolitej. Urodził się w niedzielę 22 marca 1609, był najstarszym z żyjących synów Zygmunta III Wazy i jego drugiej żony, a ponadto był ostatnim z Wazów urodzonym na Wawelu, przed przeniesieniem siedziby królewskiej do Warszawy. Wychowywał się w skromnych warunkach na Zamku Królewskim pod opieką ochmistrzyni królowej Urszuli Gienger (ok. 1570-1635), nazywanej Meierin, lekcji udzielali mu jezuici, a nad całością czuwał sam król. W 1626, w czasie sejmu toruńskiego, z inicjatywy matki, a przez jej stronników, został zgłoszony jako kandydat na następcę tronu. Królowa Konstancja jego widziała na tronie, nie swojego pasierba a jednocześnie siostrzeńca, najstarszego syna Zygmunta III, królewicza Władysława. Obóz ultrakatolicki w Rzeczypospolitej, którego królewicz Kazimierz był uznawany za przywódcę, stracił jednak swoje znaczenie po śmierci królowej w 1631.

25 czerwca 1635 w obliczu nowej wojny ze Szwecją podążył do Torunia. W Wiedniu, gdzie pojechał na ślub Marii Anny – córki cesarza z Maksymilianem I – elektorem bawarskim, jako reprezentant króla prowadził pertraktacje w sprawie pomocy Habsburgów w walce przeciwko Szwedom. Otrzymał pod swoje dowództwo regiment kirasjerów i polskich ochotników, z którymi wyruszył na front wojny trzydziestoletniej do Alzacji. Powrócił do kraju po zawarciu przez Władysława IV rozejmu w Sztumskiej Wsi 12 września 1635.

Ponieważ, mimo cesarskich obietnic, nie otrzymał księstwa lennego, a sejm nie przyznał mu księstwa Kurlandii, więc przyjął propozycję godności wicekróla Portugalii. Udał się do Hiszpanii, gdzie miał otrzymać coroczną pensję i zawrzeć małżeństwo. W czasie tej podróży, zatrzymał się na postój we Francji pozostającej w wojnie z Hiszpanią, gdzie został aresztowany na rozkaz kardynała Richelieu, pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Hiszpanii. Był więźniem od 10 maja 1638 do lutego 1640, uwolniony po interwencji poselstwa Rzeczypospolitej, które przybyło do Paryża pod kierownictwem wojewody smoleńskiego Krzysztofa Korwina Gosiewskiego.

Po trzech latach, wbrew woli królewskiej, wyjechał do Włoch i wstąpił do zakonu jezuitów w Loreto, który opuścił po dwóch latach po odbyciu nowicjatu. 

16 maja 1646 otrzymał od papieża Innocentego X godność kardynalską.  Po śmierci następcy tronu, królewicza Zygmunta (1647), swego brata, króla Władysława IV Wazy (1648) – Jan II Kazimierz Waza został obrany królem Rzeczypospolitej 20 listopada 1648, po sześciu miesiącach trwającej wolnej elekcji.

W okresie swego panowania Jan II Kazimierz Waza musiał się zmagać z trzema groźnymi wojnami. W latach 1648-1649 i 1651-1654 trwała wojna domowa w południowo-wschodniej części Rzeczypospolitej, zwana powstaniem Chmielnickiego, w którym prawosławne kozactwo i ruscy chłopi wystąpili przeciwko panowaniu polskiej szlachty katolickiej i walczyło z wojskami koronnymi. Powstanie to, wsparte w 1654 przez Rosję doprowadziło do wybuchu wojny polsko-rosyjskiej w latach 1654-1667, przerwanej w latach 1656-1660 wybuchem wojny polsko-szwedzkiej (1655-1660, nazwanej „potopem szwedzkim” związanej z II wojną północną, gdyż prawie cała Rzeczpospolita poddała się wówczas wojskom szwedzkim.)

Jan II Kazimierz Waza zrzekł się korony 16 września 1668, a 30 kwietnia 1669 wyjechał do Francji, gdzie uzyskał niezwykle dochodowe opactwo Saint-Germain-des-Prés, którego został 76 opatem. Podczas wyjazdu z Polski bezprawnie zrabował część skarbca koronnego, m.in. bezcenny relikwiarz drzewa świętego, który był obecny przy koronacji królów Polski od Władysława Jagiełły poczynając (relikwia ta obecnie znajduje się w skarbcu paryskiej katedry Notre Dame). Skarby wywiezione przez ostatniego Wazę z Polski nigdy nie wróciły do Ojczyzny, przed śmiercią król przekazał je swojej szwagierce Annie Gonzadze (siostrze królowej polskiej Marii Gonzagi), ta z kolei w 1684 roku przekazała je wspomnianemu powyżej opactwu benedyktyńskiemu w Saint-Germain-des-Prés na przedmieściach Paryża. Jan II Kazimierz Waza prowadził dość świecki tryb życia, zostając w tym czasie ojcem nieślubnej córki Katarzyny (jej losy po śmierci ojca są nieznane). Zmarł cztery lata po abdykacji 16 grudnia 1672. Podobno przyczyną zgonu był atak apopleksji jakiego doznał po otrzymaniu wiadomości o upadku Kamieńca Podolskiego. 31 stycznia 1676 został pochowany w katedrze wawelskiej, jego serce znajduje się w kościele Saint-Germain-des-Prés w Paryżu.

1648 – początek wojen religijnych w Rzeczpospolitej – wielki (i skuteczny) bunt prawosławia na Ukrainie – sprawa była bardzo złożona, ale głównym pretekstem/przyczyną wojen ukraińskich był ostry zwrot centralnej władzy w Rzeczpospolitej (koronacja  Jana Kazimierza, członka Towarzystwa Jezusowego) w stronę ortodoksji katolickiej. A w dalszym ciągu (równolegle do wojny z prawosławiem ukraińskim i Rosją) – 1655 wojna katolików z protestantami, w kontekście interwencji szwedzkiej (a de facto cesarsko-katolickiej).
Wojnę, którą my nazywamy ‘potopem szwedzkim’ można równie dobrze nazwać  ‘potopem  ortodoksyjno-katolickim’. Ucieczka króla Jana Kazimierza na terytorium Cesarstwa nastąpiła  po serii drobnych  działań zbrojnych. Politycznie Rzeczpospolita (decyzją podejmowaną przez poszczególne sejmiki) jako całość podporządkowała się królowi Szwecji  Karolowi  X Gustawowi, odnawiając długo oczekiwaną unię personalną Rzeczpospolitej ze Szwecją. Obecność wojsk szwedzkich dawała duże nadzieje na pomyślne zakończenie konfliktu z Moskwą.
Jan Kazimierz (i jego ortodoksyjne otoczenie katolickie) dokonał zaciągów wojskowych na terenie Cesarstwa Niemieckiego (oczywiście za kredyty cesarskie). Przekroczył  on z zaciężnymi  wojskami cesarskimi granicę Rzeczpospolitej i to kompletnie zdestabilizowało sytuację polityczno wojskową w Rzeczpospolitej, do tego momentu zupełnie klarowną: Rzeczpospolita w nowej unii personalnej ze Szwecją, z konkretnymi perspektywami przywrócenia zasad tolerancji religijnej przyjętymi przez sejm konwokacyjny w 1573 roku, a sprzecznymi zupełnie z  polityką  Jana Kazimierza.
Dopiero wówczas podjęto cały szereg działań zbrojnych na terenie Rzeczypospolitej, doprowadzających do ruiny całe regiony Rzeczypospolitej. Obciążanie lekką ręką jedynie Szwedów za zniszczenia tej cesarsko-katolickiej interwencji również jest, mówiąc oględnie, nieporozumieniem. Jakie kłopoty mogą wyniknąć z długofalowego użycia wojsk zaciężnych przekonał się cesarz Karol V w 1527 roku, kiedy wysłana przez niego armia zbuntowała się we Włoszech, na skutek nie wypłacenia im żołdu.  Dokonała ona makabrycznej wprost  grabieży Rzymu, do dzisiaj uwiecznionej na najciemniejszych kartach historii pod nazwą ‘Sacco di Roma’. Totalne gwałty, grabieże i zniszczenia trwały w Rzymie przez ponad rok i nie ominęły nawet osoby papieża Klemensa VII, za co cesarz Karol V oficjalnie go przepraszał.
Dowódcą interweniujących w Rzeczpospolitej wojsk katolickich był Melchior  von Hatzfeld,  głównodowodzący armią Cesarstwa w końcowym okresie wojny 30-letniej. Ponieważ wojna przeciągała się,  dochodziło do podobnych, jak w opisanym ‘rzymskim’ przykładzie, buntów zaciężnych wojsk cesarsko-katolickich – wszyscy znamy  pamiętniki Paska – jest tam dużo informacji o podobnych buntach żołnierzy wojsk katolickich na skutek niewypłacania im żołdu. Nietrudno sobie wyobrazić skutki takich buntów, choć przekaz historyczny zwycięskich katolików szczelnie omija ten aspekt wojny – socjotechnicznie nazwanej ‘potopem szwedzkim’.  Np. miasto Leszno (jako jedno z bardzo wielu) zostało kompletnie zniszczone przez ortodoksyjne oddziały katolickie…
Ciekawe, że zafałszowanie tego okresu, dostało się aż do słów naszego obecnego hymnu narodowego…
Prawosławna szlachta na terenach ruskich Rzeczpospolitej, widząc co się dzieje, po prostu podporządkowała się zbiorowo władzy cara moskiewskiego i  granica Rzeczypospolitej przesunęła się ‘skokowo’ o dobrych kilkaset kilometrów na zachód. Utracony został na zawsze Kijów i Smoleńsk.
Wszystko to zakończone zostało ostatecznie w 1686 traktatem Grzymułtowskim, w wyniku którego powołano do życia ‘kadłubek’ stanowiący tylko pewną część Rzeczpospolitej sprzed 1605 roku (data śmierci Jana Zamoyskiego jako symbol załamania się rozwoju tego państwa). Po tym wydarzeniu  Rzeczpospolita znalazła się na równi pochyłej o dużym kącie spadku. Te smutne resztki Rzeczpospolitej, bez szlachty prawosławnej i reformackiej  (mówiąc ogólnie, ale trafnie), okazały się niezdolne do samodzielnego życia na dłuższą metę.
Jest to najbardziej nieobiektywnie przedstawiany okres historii Rzeczpospolitej. Potomkowie zwycięskich katolików, którzy przeżyli ten okres wojen, żyjąc w żałosnych resztkach świetnego niegdyś państwa, nigdy nie dokonali rzetelnej analizy przyczyn upadku Rzeczpospolitej…
Natomiast w XIX wieku wynajęto ‘rzemieślników socjotechnicznych’  i ci dopiero wprowadzili nam istny zamęt w głowach Polaków w rozumieniu tego ważnego okresu naszej historii.

Literatura

‚Krwawa dekada…’, autor Andrzej Andrusiewicz, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2012,

‘Dymitr Samozwaniec i Maryna Mniszech’, autor Andrzej Andrusiewicz, Świat Książki’ 2009,

‘Dymitr Samozwaniec’, autor Danuta Czerska, Ossolineum  1995, 2004,

‘Historia  powszechna  1492-1648’, autor Ludwik Bazylow, Książka i Wiedza 1991, 1996, 200,1

‘Hetmani Rzeczypospolitej Obojga Narodów’, praca zbiorowa,  Wydawnictwo Bellona 1995,

‘O początkach (…) narodu litewskiego, żemojdzkiego i ruskiego…’ , autor Maciej Stryjkowski, PIW 1978  (źródło 1550),

‘Borys Godunow’, autor Rusłan Skrynnikow, PIW 1982,

‘Glavnaja tajna Smutnovo wremieni’, autor Walery Kuklin,  ‘Algoritm, Moskwa 2011,

‘Borys Godunow’, autor Rusłan Skrynnikow, PIW 1982,

‘Glavnaja tajna Smutnovo wremieni’, autor Walery Kuklin,  ‘Algoritm, Moskwa 2011,

‚Polska Piastów, Polska Jagiellonów’, Maria Zygmunt Wojciechowscy, Drukarnia św.Wojciecha 1946 Kraków (?),

‚Historia Białorusi’, autor Marceli Kosman, Ossolineum 1979.

‘Historya Woyny Moskiewskiey…. (według rękopisu współczesnego)’ , autor Stanisław Żółkiewski (kanclerz i Hetman  W.Kor. 1611),    Wytłocznia Narodowa Ossolińskich, Lwów 1833,

‘The False Dmitri… – described by British eye-witnesses 1604-1611’, (reprint tekstu współczesnego), Frederick A. Stokes Company Publisher, New York.

Reconciliation Poland – Russia, back in the years of 1610 – 1612 and the Counter-Reformation [ENG]

Posted in Polska, Słowianie, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 5 Luty 2013

© by Czesław Białczyński

© translated by Katarzyna Goliszek

pr hołd-1024x662Tribute of the Russian Shuysky tsars paid to the sovereign of Poland

Here we quote an extract from the article published on Racjonalista.pl portal on 21 st May 2012 and we recommend the whole article to you THERE. The article is extremely important because it significantly denies historical issues – especially the background and causes of the Partition of Poland which have been demonstrated by the Catholic teaching for 250 years not in the light of the scientific truth (LST) and an analysis of the facts (AF), but in the Distorted Image of the Catholic Ideology (DICI)

 

ruskie KGB z11920517X

This flag was unfurled in Warsaw at the match of Poland – Russia (1:1) on 12 th

June 2012 during the Euro football. In the post-communist mass media it is called

the Russian fans’ flag. It was paid for by the Association of Russia’s Fans – it is

there that money comes from to sew such flags. The provocation plotted by special

services and media in both ”friendly democracies” backfired – the ”uproar” was

an attempt of a fight between the two special services wearing colourful scarves. Of

course, they did not forget to kick the reporter of an opposition ”Gazeta Polska

Codziennie” ( =Polish Newspaper Every Day).The Polish police were passive. How

do we know it? I still remember.

220px-Coat_of_arms_of_Russia_in_1625

A similar DICI method, instead of LST is used to present the role of the Catholic

church in restoration of the ”Independent” III rd Republic of Poland in 1989. If

We shed light on the mentioned event, however, in the informal Triumvirate we

See the Preserved people of the former Polish People’s Republic (Polska

Rzeczpospolita Ludowa = PRL) as PRL BIS = III RP with the participation of

the Catholic church. The III RP can be called mitigated where the licensed

opposition: Catholic – progressive, Catholic – pro Moscow and social democratic

syndical that de facto were allowed to express their views and to officially be in

PRL but were not permitted to take part in exercising authority. Here is all the

difference between the PRL and the III RP. Nonetheless, according to the

Catholic church,we live in an independent and a civil state.

Here is the link to the article in RACJONALISTA:WWW.Racjonalista PL

matejko_krol-wladyslaw-iv_pod-smolenskiem

We should also remember that Moscow surrendered to the Polish for the second time on 1 st March 1634 as a result of the next defeat in the fight for Smoleńsk, but then it was escalation of mutual hatered. The picture shows the little known painting by Jan Matejko ”King Władysław IV in Smoleńsk”. 

In XVI th and XVII th centuries the Republic of Two Nations was the threatening power to Russia. After the victory of Grand Field Royal Hetman Stanisław Żółkiewski at Kłuszyn in 1610 the Polish occupied the Kremlin. After signing the peace treaty in Dywilin they took away areas that had belonged to the Grand Duchy of Lithuania since XIV th century: Smoleńsk Land, Czernihiv Land and Seversk Land settlimg a new east border. Russia could not accept the defeat and made an attempt to take Smoleńsk after king Sigismund III’s death in 1632. The Polish-Russian war broke out and lasted till 1634 (so called Smoleńsk war). It ended with the victory of Polish-Lithuanian armies over Russian armies commanded by Mikhail Shein. On 25 th February 1634 the Russian army surrendered in Smoleńsk which made way for the Polish to Moscow.

[The new king of Poland Władysław IV Vasa turned out to be an excellent commander following the development of war art and cautiously applying the innovative tactic of maneuvres then which was used by the Swedish army under the command of Gustav Adolf. Władysław IV divided his army into three parts and moved deep into Russia. Polish cavalry troops went in front and arrived near Moscow wreaking havoc and terror. On 1 st March Moscow surrendered. King Władysław IV initially thought that he would enthrone his brother Jan Kazimierz in Moscow in order to attack Sweden together and regain the throne there. Growing difficulties significantly weakened the king’s optimism. Winter and diseases decimated the Polish-Lithuanian army, the end of the treaty with Sweden was coming to an end, and in the south there was a threat of war with Turkey which was allied with Russians so the Polish monarch decided to negotiate. The peace was concluded in Polanov. It confirmed the general conditions of the treaty of Dywilino: affiliation of the territories of Smolensk, Chernihiv and Seversk to the Republic of Poland. Władysław IV waived the title of the tzar of Russia and claims for the throne of Moscow.]

                                                       

                                                   wladyslaw1634

Władysław IV accepts the surrender of Russian forces near Smolensk in 1634 (photo by Maciej Szczepańczyk, licensed under Creative Commons Attribution 3.0)

We will be following closely Mr Agnosiewicz’s comments in Racjonalista.pl as it is about time we made reality objective in its Full Spectrum embracing all Aspects (holistically) in order to currently assess It. Without such an assessment, without a full image we will not create the possiblity of choosing rationally the Proper Ways to make a change of what is surrounding us at present.

Also, a lot is said and written about – an we will be writing about it – the relationship of the Nazis with magic, occultism, gnosis, anthroposophy and theosophy as well as the fascist references to the faith of nature, and about cult of the body, physical culture in Germany of the 30s of the twentieth century. However, very little and very reluctantly it is written about the ideological relationship of the church and the Vatican with fascism, about relationships of the Catholic church with the new authorities of PRL (the former Polish People’s Republic) after 1945 and church connexions in exchange for doing away with underground movement and conspiracy after the II nd World War, or about relationships of the Orthodox church with Stalinism and the present totalitarian regime of Moscow. We will touch upon this topic soon not to divide people but to have clarity for the future which is coming.

 

There are attempts in Poland to show so called Progressive Priests and Progressive Catholics  from Znak, PAX, Tygodnik Powszechny and other pseudo Christain PRL’s organisations as a spontaneous movement of a handful of inconsiderate or invigilated people – it is not true. The church has not had to tolerate them, but additionally it supports this trend of cooperation with post-special services of PRL in III RP and at present.

I also recommend the text: ”Church and Republic”

CB

 

 

                                                                      632055_mgn11s26a_34

Milin’s Speech – Painting by Konstanty Makowski

The papacy and the birth of the Polish-Russian hatred [1]

Written by:  Mariusz Agnosiewicz

For Anti memory of Piotr Skarga


Pope Paul V (1605-1621), began his pontificate by pushing Poland for anti-Russian dymitriads, one of the most stupid and most tragic episodes of our history, and ended it when his circulatory system sustained a joyous overload during the procession in honor of the massacre of Czechs in the Thirty Years’ War.

The participation of the Papacy and the Jesuits in the tragic Polish anti-Russian rows is usually passed over in silence. For Russia’s resurgent power it was a historically traumatic event that put a strain on the entire subsequent Polish-Russian relationships, and should never be ignored while remembrance of the partitions of Poland. When in 2005 Russia replaced their old national holiday commemorating the outbreak of the October Revolution with the Day of National Unity commemorating the liberation of Moscow from the Poles in Russia in 1612, the Vatican expressed concern that it could be of the anti-Catholic nature. The Pope must have worried whether the invasion of Poles and their trampling of the native culture would not be an opportunity to recall that it had been a formal crusade and the invasion aimed at making Russia Catholic again.

Polish-Muscovite War called Dmitriads

Polish occupation of Moscow was preceded by Dmitriads, i.e. the Polish-papal attempts to enthrone the usurpers of the throne of Moscow, called False Dmitriys. In the final stage of the Dmitriads, the Polish invasion and the Polish-Muscovite War  (1609-1618) took place.

Pope Paul V committed himself to this project and shortly after the conclave,  he   played an important role in it. [1] It is not clear under what circumstances the alleged son of Ivan the Terrible turned up in Poland but it is distinctive that the first mention of him appeared on 1 st November 1603 in the Nuncio Claudio Rangoni’s letter to  Pope Clement VIII. [2] The case then went to the Roman Inquisition and Camillo Borghese who worked on it and who was due to become the new Pope one and a half years later.

A few months later the False turned up before the king in Krakow, trying to convince Sigismund III Vasa to support his trip to Moscow. He agreed to marry and enthrone the daughter of the governor of Sandomierz as a tsarina. This initiative met with a devastating critique of the Polish statesman Jan Zamoyski, who considered the project of enthroning Maryna Mniszech as a tsarina worthy of Plautus’s comedy. As a result, Parliament unanimously rejected the idea of ​​Polish involvement in this row.

The matter would certainly have been over if the nuncio and Jesuits had not engaged in it. The primate Jan Tarnowski and the Jesuits’s protector the bishop of Krakow, the later primate Bernard Maciejowski, persuaded the king to consider the Usurper favourably. [3] It was then that the conversion  of the Usurper to Catholicism was agreed. The Jesuits baptised him on 17 th April 1604. On 24 th April the nuncio gave the new ”sheep” Communion and Confirmation. On the very same day the convert wrote to the pope promising him to make Russia Catholic and to organise a crusade against the Turks. In the view of Parliament’s refusal the governor of Sandomierz organised advenurous troops with the Jesuits’ support as chaplains. [5]

 

                                 pr PIC_1-K-253-25 False Dmitriy

Several days after the conclave a letter from Rome was sent to the nuncio requesting  him for a detailed report on the progress of the campaign of Dmitryi and the Polish king’s relationship towards him. Soon after that, the usurper triumphantly entered   Russia. He was promised to have a triumphant fresco in the Sala Regia of Vatican. Shortly after the coronation of the new tsar, the Pope sent some official letters to: Sigismund III, Cardinal Maciejowski and the governor of Sandomierz  asking them to give the new ruler of Russia all necessary assistance in the “restoration of Muscovites to Church”. It turned out, however, that the Polish king’s support for the campaign was smaller than the Jesuits were presenting it to the Pope because the king did not want to recognise the Tsar title of Dmitryi.

Russia’s new tsar established diplomatic relations only with the Vatican. On 11 th September 1605 the Pope sent him a congratulatory letter on the occasion of the coronation again reminding him of the task he was to do. In reply to the Pope’s letter, the tsar outlined his project in which he said that he would like to move with the emperor and the king of Poland on a crusade against Turks. However, in order to do so, the Pope has to urge the Polish king and send a few military experts. Paul V promised to do his best.

After some time, however, the tsar stated that his religious mission was beyond his capabilities. Polish Catholics acted in Moscow as in a conquered territory. The Pope began to lose his patience, and asked the tsar to declare war on Turkey himself  and war nuncios would send the message about the war all over Europe. [6] After 11 months of the usurper’s rule, boyars made a successful plot on his life. Also at the same time a massacre of several hundred of Poles was committed. The usurper’s body was put into the cannon and fired in the direction of Poland, but it rather should have flown to the Vatican.

The Jesuits soon began to proclaim that Dmitryi had been able to escape, thus preparing the ground for a new Dmitriad. The new papal nuncio in Poland Simonetta tackled the issue. The Vatican sustained that belief. The new Dmitryi Uzurper started operations from July 1607, again supported by the Polish army. Maryna Mniszech publicly “recognized” her husband in him. There were no promises, however, to convert Russians.

Rebellion
Then the Jesuits started to have hard times in Poland. The nobles formed the Rebellion of Sandomierz against the king, and one of its main blades was aimed at the Jesuits. It was claimed that under the Jesuits’s influence  the king was discriminating people of different faith – dissenters, Protestants by giving wealth, dignity, offices and constantly blocking the issue of implementing regulations for Warsaw Confederation that introduced  tolearnce in Poland as well as was not responding to religious riots mainly inspired, anyway, by the Jesuits themselves. Nobility were also worried about a shift in international policy and rapprochement with the Habsburgs, who had been figting the so-called Long War under the patronage of “Holy Father” for several years against Turkey, which meant involvement of Poland in the crusade against the Turks to which the church  state was pushing by granting dispensation to the Polish king to marry his former wife’s sister Constance of Austria. The Pope considered the marriage ”a thing enormously helpful to Christianity” [7]. Soon Constance became the ”main ensign of militant Catholicism” (Jasienica) cooperating with Piotr Skarga in this work.  In 1606 Piotr Skarga published a propaganda pamphlet for the formation of a Christian knight (Soldier devotion). Later history showed that the nobility’s concerns were justified as Poland engaged in a costly war against Turkey after finishing the war with Moscow.

Kolumna_Zygmunta_bez_tla_copySigismund III Column in Castle Square in Warsaw is one of the most emblematic monuments of the capital city. The king of the big cross and the sword well reflect the policy of the monarch

Not without reason Sigismund III  was called “the Jesuit king.” The main direction of his policy in Poland making a sharp Counter Reformation course was attributed to the Jesuits, in particular to the Royal preacher, illustrious Piotr Skarga. The papal diplomat and a Jesuit Antonio Possevino (he supported the first Dmitryi Usurper), did not value the Polish ruler’s intellectual assets much. According to Antonio Possevino, the Polish ruler was ” of a slow wit and languid, not too smart temper”. From the very start of his reign Piotr Skarga as his court preacher cared about himm spiritually   rousing Catholic fundamentalism in him.

Catholic historiography presents the rebellion of nobility as a movement to maintain anarchic “golden freedom”, a rebellion against strengthening of royal power which could improve the Republic. Except that this “improvement” meant suppressing Protestantism by force and next involving in the European Counter Reformatory policy and the crusade against Turkey. On the one hand, these were ”petty” interests of noblemen. On the other hand, that was the Pope’s Counter Reformatory and crusade policy. King Sigismund himself wanted to strengthen his power in order to gain the throne of native Sweden. Prince Władysław who was crowned during his father’s lifetime and a governor ruling instead of him would stay in the country…as an Austrian Archduke.

Sweden, of course, could be conquered and brought back to fidelity of Rome. Help  would be given by Moscow conquered by the Usurper and induced to accept Catholicism. In this way a great northern league capable of effective actions against the Turks.would come into being. Intentions were huge and chimerical (…) His Majesty the King ”did not want to content himself with our nation. He strove for total victory of Catholicism in the whole Europe distroying ethical integrity of the state  that had been relaible for ages, and for the Swedish crown for himself. The Republic was supposed to comply with all those aims and serve like a springboard” (Paweł Jasienica). The anti-royal opposition fought with such a trend.

further reading: WWW. Racjonalista.pl

Tagged with: Counter-Reformation, Poland, causes of the collapse of the First Republic, friendship, Russian, Partitions of Poland, Sigismund III Vaza

Nowa tabela zawartości R1a w poszczególnych populacjach Mazji i Białego Lądu (Eurazji) oraz ustalenia genetyki w sprawie Kobiety z Tyńca

Posted in nauka, Polska, Słowianie by bialczynski on 4 Luty 2013

  311Za stroną : eng.molgen.org w języku polskim: http://eng.molgen.org/viewforum.php?f=183, za wątkiem http://eng.molgen.org/viewtopic.php?f=183&t=546 gdzie znajdujemy znane nam z Histmagu osoby Wilmara, Lappy i innych, przytaczamy nadesłaną nam przez Roberta 13 nową tabelę  liczebności R1a  w Eurazji oraz artykuł na temat ustalenia przy pomocy testów genetycznych koloru oczu i włosów Kobiety z Tyńca (szkielet pochodzi z XII wieku), której pochówek odkryto w świętobliwym klasztorze tynieckim w miejscu gdzie w ogóle nie powinien być obecny. Ten drugi artykuł polecam szczególnie wszystkim osobom wciąż powątpiewającym w ścisłość testów genetycznych, w ich jakość, w metodologię, w wartość pracy naukowców.

Jest dokładnie tak jak pisze Robert 13 i tak jak to przedstawiam w poprzednim artykule na temat Fali Zero i Jednoczesności. Nauka ścisła jaką jest genetyka brutalnie wtargnęła na obszary tradycyjnie okupowane przez nauki humanistyczne, których przedstawiciele nie przywykli do tego, że ich konstrukcje myślowe i ekwilibrystyka logiczna, która pozwalała na dowolność, ma od teraz weryfikację i to ścisłą. Przedstawiciele tych nauk wciąż opierają się tej możliwości weryfikacji i wbrew logice odrzucają wyniki, które burzą ich koncepcje. Jak powiedział ktoś bardzo mądry: „Nowe teorie są przyjmowane nie dlatego, że wyznawcy starych teorii przekonali się do nich i zmienili zdanie, lecz dlatego że wymarli”. Widać to wyraźnie podczas obecnych dyskusji. Wiele osób spośród współczesnej kadry uniwersyteckiej z profesorskimi tytułami umrze z okrzykiem „A jednak Ziemia jest płaska!”, i dopiero po ich śmierci niepodważalne wyniki zostaną przyjęte, tylko dlatego zresztą, że nie będzie miał kto krzyczeć, że są do niczego.   

A może jednak jesteśmy zbyt pesymistycznie nastawieni w tej kwestii?

genetyka

Robert 13 – Nowa tabela  liczebności R1a  w Eurazji

Ród R1a, liczebność w Europie i Azji
Atlas of Genetic Genealogy. Greencore Environmental Information Services. Cherson, AD (2012).
http://atlas.xyvy.info.
https://sites.google.com/site/haplo4862 … -chart-dna

Grupa europejska (dominacja SNP-Z283), w procentach
Polska…………. 64,1
Ukraina……….. 49,3
Słowacja……… 44,2
Łotwa………….. 41,5
Litwa…………… 36,7
Słowenia……… 36,5
Rosja………….. 36,0
Białoruś………. 35,9
Czechy……….. 31,0
Estonia……….. 30,9
Mołdawia…….. 29,8
Norwegia…….. 29,8
Chorwacja…… 25,7
Węgry…………. 21,5
Islandia……….. 20,9
Rumunia……… 19,9
Niemcy……….. 16,8
Grecj………….. 15,3
Austria………… 15,1
Bośnia-Herzeg 15,1
Serbia…………. 14,5
Holandia……… 11,8
Luksemburg…. 11,4
Bułgaria………. 11,3
Macedonia…… 11,1
Szwajcaria…… 10,1
Kosowo………… 9,6
Albania…………. 8,6
Turcja…………… 8,3
Finladia………… 7,3
Dania…………… 7,2
Belgia………… .. 5,8
Francja………. .. 5,1

Grupa azjatycka (dominacja SNP-Z93), w procentach
Pakistan………. 45,7
Kirgistan…… . . 45,6
Afganistan……. 29,8
Indie……………. 26,7
Uzbekistan…… 25,7
Bangladesz….. 23,8
Tadżykistan….. 22,6
Nepal…………… 22,2
Kazachstan….. 18,5
Oman………….. 13,6
Zjedn.Emiraty.. 13,6
Iran……………… 12,1
Turkmenistan… 10,5
Bahrajn………….10,5
Katar…………….. 9,7
Syria……………… 9,6
Gruzja…………… 9,2+
Arabia Saud…… 9,1
Irak……………….. 8,1
Izrael……………. .8,0
Mongolia……….. 7,6
Azerbajdżan……7,4
Armenia………….7,1
Kuwejt………….. .6,4
Bhutan.. ………. .5,9

User avatar

Świetna robota m.in.Tibora Fehéra – administratora projektów R1b-U152 i proj. Węgierskiego
który już jakiś czas temu zapowiadał badania i rychłą publikację.

To niesamowita sprawa, że jest to pierwsza publikacja która zauważa istnienie i podział grupy R1a na główne gałęzie oznaczone markerami Z93 i Z280
(markery znane od ponad dwóch lat!).
Tym bardziej, że jeszcze miesiąc temu dyskutowano tu o publikacji sprzed miesiąca dr Rębały,
która prócz ogólnego markera dla całego R1a M198 oraz markera M458 nie zauważała żadnych nowych odkryć od końca 2009 r. (!)
(Contemporary paternal genetic landscape of Polish and German populations…)

GRATULACJE!

—-
Edycja: dla osób które nie miały dostępu do publikacji załączam tabelę wyników – nieco przeze mnie poprawioną
(dodane wartości %, oraz ogólny udział próbek R1a w badanych 1300 wynikach projektu)

Attachments
Tabela
Tabela Wyników
Tabela.gif (10.71 KiB) Viewed 164 times

Bułgaria.Co prawda praca była o czymś innym – szukano krewniaków Drakuli – ale w końcu mamy jako tako posegregowane Bułgarskie Y-DNA (wg. tekstu 98 os. ja w arkuszu doliczyłem się 100) gdzie użyto M458.
W dawnych czasach na histmagu oceniałem – jak się okazało wychodząc z błędnych założeń ;) – że w Bułgarii może być od 30-50% R1a-M458 w pozostałym R1a.Y-Chromosome Analysis in Individuals Bearing the Basarab Name of the First Dynasty of Wallachian Kings
Wygląda to tak:
R1a w Bułgarii to 16% (16 os.) , ale M458 w R1a to 56,2% (9 os.).
Przynajmniej jeden wydaje się być L260+.Rumunia (bez „krewnych” Drakuli n= 156) R1a=21,6% M458 w R1a to 22,2%.
(Underhill n=335 R1a=17% M458 w R1a to 31,8%)Węgry (n=192) R1a= 26,6% M458 w R1a to 35,3%.
(Underhill n=113 R1a=20,4% M458 w R1a to 21,6%)Jest też Ukraina ale próbka jest wielkości 43 os. (a więc nie bardzo jest na co zwracać uwagę, a już na pewno jeśli chodzi o częstotliwość).”Tradycyjnie” też dwie M17- (tutaj SRY10831.2+) to nic innego jak M417+, a raczej poziom przynajmniej Z85.
Jak i mamy operowanie na drzewie HG z czasów Underhilla (2009/2010). :(
Tyrol Wschodni.ImageŚwietna i doskonale opracowana publikacja – trzeba ją koniecznie przeczytać: Pasture Names with Romance and Slavic Roots Facilitate Dissection of Y Chromosome Variation in an Exclusively German-Speaking Alpine Region
Tak naprawdę brakuje w niej wisieńki na torcie, w postaci wysoskiej rozdzielczości hg Y-DNA (nawet M458 się nie pojawiło :( )n=270
R1a (wyłącznie i/lub poniżej M417)=14,1%Patrząc na haplotypy zaryzykowałbym twierdzenie, że zawartość R1a-L260 w tamtejszym R1a może sięgać nawet 29%.Z innych ciekawostek potencjalne I2-Din (I2-P.37.2) to 0,7 % (2 os).
W nie tak dalekiej Słowenii, to w okolicach 20% (Rootsi 2004 n=55 I2-P37=20%, Battaglia (2009) n=75 I2-M423=20%).
Przyjmijmy że proporcje to 1,5 do 1 (R1a vs I2-din).
A więc i tu być powinny proporcje dość podobne, a nie 19:1.

Co różni te dwa obszary?
Nie aby przypadkiem np. to?:
„W XI w. Morlachowie żyli z górach regionu Czarnogóry, Bośni, Hercegowiny, Vlaszki i Dalmacji. W XIV w. cześć Morlachów migrowała na północ aż do zajmowanych do dziś terenów w Chorwacji i Słowenii. W wiekach XVII-XVIII Morlachowie byli istotnym elementem etnicznym na terenach przygranicznych pomiędzy Monarchią Habsburgów a Imperium Ottomańskim, szczególnie na terenie Bośni. Tereny te stanowiły tzw. Pogranicze wojskowe i nazywane były Morlachią.”

Top
genet-ogol

Genetyka w tajemniczej sprawie zwłok Kobiety z klasztoru Tynieckiego (z XII wieku),

czyli

Robert 13 kontra opinia: Cyt:[Takie mam wrażenie, że tu jest mniej faktów niż na stronach o UFO.]

Takie są efekty uboczne gdy nauka ścisła brutalnie wchodzi w humanistykę -tzn. następuje całkowite odrzucenie nauki ścisłej jako ufologicznej.
Znalazłem ciekawy artykuł, według niektórych ufologiczny, no ale:

Tajemnicza kobieta, pochowana w opactwie w Tyńcu w XII w., była najprawdopodobniej dość ciemną blondynką o brązowych oczach – dowiodły tego badania polsko-holenderskie, w których wykorzystano metodę z kryminalistyki.

Analizy z użyciem tej metody potwierdziły też kolor oczu i włosów generała Władysława Sikorskiego.

Badania te umożliwił HIrisPlex, system do analiz ludzkiego materiału genetycznego (DNA), opracowany przez naukowców z holenderskiego uniwersytetu w Rotterdamie, krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych (IES) i Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Test powstał na potrzeby kryminalistyki. Pomaga ustalić charakterystyczne cechy fenotypu sprawcy, to znaczy jego wygląd, w tym wypadku – kolor oczu i włosów. Do badania wystarczy fragment ciała lub płynu ze śladem DNA – kropla krwi, śliny lub odrobina naskórka; mogą to być również kości.

Test wykorzystuje 24 najlepsze ze znanych markerów genetycznych, które wskazują na kolor oczu oraz włosów. Jego twórcy wyselekcjonowali je podczas wcześniejszych badań. Nawet gdy sprawca jest kompletnie nieznany, test pozwala ustalić najbardziej prawdopodobny kolor jego oczu i włosów. Przeciętna dokładność testu wynosi 94 proc. w przypadku brązowego i niebieskiego koloru oczu, 69,5 proc. w przypadku włosów blond, 78,5 proc. – dla brązowych, 80 proc. dla rudych i 87,5 dla czarnych. Ponadto z dokładnością sięgającą 86 proc. daje się ustalić, czy chodzi o Europejczyka, czy też kogoś spoza Europy (wyjąwszy osoby z regionów tak bliskich, jak Bliski Wschód).

Naukowcy przez kilka lat doskonalili test i sprawdzali jego skuteczność. W najnowszym artykule w “Investigative Genetics” (http://www.investigativegenetics.com/) udowadniają ponadto, że może on służyć nie tylko w genetyce sądowej i kryminalistyce, ale nawet archeologii. “Chodzi o badania osób znanych z historii, o ile dysponujemy ich szczątkami, jak choćby w przypadku generała Władysława Sikorskiego” – podkreślił w rozmowie z PAP dr Wojciech Branicki z IES.

Wyniki analizy DNA pochodzącego z jego zęba potwierdziły informacje znane z zapisków historycznych dotyczących generała i są zgodne z wizerunkiem przedstawianym na portretach malowanych już po jego śmierci: generał miał oczy niebieskie i jasne włosy.

“Władysława Sikorskiego wybraliśmy dlatego, że jego szczątki reprezentują kości dość stare, z okresu II wojny światowej, materiał trudny, z jakim często możemy mieć do czynienia w kryminalistyce” – tłumaczył dr Branicki. Dodał, że naukowcy korzystali z DNA wyizolowanego z zębów, w których materiał genetyczny zwykle zachowuje się najlepiej. W podobny sposób analizowano próbki DNA pochodzące od anonimowych więźniów z czasów II wojny światowej.

Nowe prace pokazały, że system HIrisPlex pozwala analizować nawet dość mocno zniszczony materiał kostny, pochodzący z czasów średniowiecza. “Jedna z próbek pochodziła z XII w., miała ok. 800 lat!” – podkreślił dr Branicki. Chodzi o szczątki tzw. kobiety z Tyńca, pochowanej w jednej z krypt męskiego klasztoru. “W miejscu, gdzie tak naprawdę nie powinno jej być” – zauważa krakowski naukowiec.

“Koledzy z Zakładu Antropologii Uniwersytetu Jagiellońskiego poprosili nas o potwierdzenie przypuszczeń, że to szkielet kobiecy. Zastosowaliśmy metody genetyczne, które to potwierdziły. Przy okazji udało się wykazać, że wspomniana kobieta była brązowooka, a włosy miała brązowawe lub ciemny blond” – powiedział specjalista.

Zdaniem dr Branickiego nowy system analiz mógłby się okazać bardzo atrakcyjny dla archeologów, ale podobnie jak wszystkie metody genetyczne jest zbyt drogi, by stał się w archeologii narzędziem powszechnym. Naukowcy nie mają jednak wątpliwości, że będzie jednak coraz popularniejszy w kryminalistyce. Tym bardziej, że dzięki rozwojowi nauki, oprócz koloru oczu i włosów w przyszłości być może uda się rozpoznawać także karnację i cechy budowy twarzoczaszki. Najprawdopodobniej również wiek i łysienie, które jest jedną z cech najczęściej wymienianych przez świadków, opisujących sprawcę przestępstwa.

Koniec cytatu.

Zachęcam do śledzenia wątków genetycznych na:

A Genetic Genealogy CommunityY-DNA, Mt-DNA, Autosomal DNA

Archeologia – Prasłowianie na zamku Ojcowskim w 500 roku p.n.e.


Zamek-w-Ojcowie_l

Skąd scytyjskie uzbrojenie na zamku w Ojcowie?

13.12.2012
30d47761-21b2-4713-aac7-5a3204052815.fileZamek w Ojcowie, fot. Jerzy Strzelecki/ Wiki. Fot. na lic. cc-by-sa 3.0.

Archeolodzy z Instytutu Archeologii UJ pod kierunkiem dr. Michała Wojenki zbadali zachodnią część zamku w Ojcowie.

Zachodnią część zamku w Ojcowie (pow. Kraków) badali wykopaliskowo w czasie tegorocznych prac archeolodzy z Instytutu Archeologii UJ w Krakowie pod kierunkiem dr. Michała Wojenki. Najbardziej interesującym znaleziskiem jest unikatowy w tym rejonie element scytyjskiego uzbrojenia sprzed 2500 lat.
„Ten fragment twierdzy nie był dotychczas przebadany wykopaliskowo. Okazało się, że pod średniowiecznym brukiem kamiennym kryją się relikty zabudowań i naczyń społeczności pradziejowych, reprezentujących kulturę łużycką” – wyjaśnia kierownik badań.
Również pod kamiennym brukiem archeolodzy natknęli się na nieoczekiwany zabytek – scytyjski grot strzały o długości 3,7 cm, którego wiek szacują na VI stulecie p.n.e. Archeolodzy podejrzewają, choć wymaga to dalszych badań, iż grot ten wyznacza kres funkcjonowania osady. Z punktu widzenia nauki bardzo istotny jest fakt, iż zabytek ten znajdował się w dobrym kontekście archeologicznym – w warstwie kulturowej zawierającej liczne znaleziska, należące do mieszkańców osady.
„Znalezisko to rzuca nowe światło na dzieje osadnictwa kultury łużyckiej na wzgórzu zamkowym w Ojcowie. Dotychczas w obrębie Jury Krakowsko-Częstochowskiej odkryto zaledwie kilka podobnych zabytków. Jest prawdopodobne, iż stanowią one materialny ślad przemarszu wojsk scytyjskich przez Wyżynę” – mówi dr Wojenka.
Scytowie byli wojowniczym ludem, który opisał w swych „Dziejach” Herodot. W połowie I tysiąclecia p.n.e. wyprawiali się ze stepów nadczarnomorskich na wyprawy łupieżcze, które sięgały Europy Środkowej a nawet granic Egiptu.
W trakcie badań w 2012 roku, podobnie jak w latach ubiegłych, pozyskano liczne zabytki ruchome z różnych okresów. Sporo jest zabytków nowożytnych w postaci fragmentów ceramiki naczyniowej, kafli oraz przedmiotów metalowych. Do najciekawszych należą moneta polska z 1767 roku, brązowe haftki, naparstek, noże żelazne oraz szklane kulki do gry. Zabytki z doby średniowiecza reprezentowane są przez ułamki ceramiki naczyniowej i pojedyncze przedmioty metalowe.
Wykopaliska będą kontynuowane w 2013 roku

Najbardziej interesującym znaleziskiem jest unikatowy w tym rejonie element scytyjskiego uzbrojenia sprzed 2500 lat.- Ten fragment twierdzy nie był dotychczas przebadany wykopaliskowo. Okazało się, że pod średniowiecznym brukiem kamiennym kryją się relikty zabudowań i naczyń społeczności pradziejowych, reprezentujących kulturę łużycką – wyjaśnia kierownik badań.

Również pod kamiennym brukiem archeolodzy natknęli się na nieoczekiwany zabytek – scytyjski grot strzały o długości 3,7 cm, którego wiek szacują na VI stulecie p.n.e. Archeolodzy podejrzewają, choć wymaga to dalszych badań, iż grot ten wyznacza kres funkcjonowania osady. Z punktu widzenia nauki bardzo istotny jest fakt, iż zabytek ten znajdował się w dobrym kontekście archeologicznym – w warstwie kulturowej zawierającej liczne znaleziska, należące do mieszkańców osady.

– Znalezisko to rzuca nowe światło na dzieje osadnictwa kultury łużyckiej na wzgórzu zamkowym w Ojcowie. Dotychczas w obrębie Jury Krakowsko-Częstochowskiej odkryto zaledwie kilka podobnych zabytków. Jest prawdopodobne, iż stanowią one materialny ślad przemarszu wojsk scytyjskich przez Wyżynę – mówi dr Wojenka. Scytowie byli wojowniczym ludem, który opisał w swych „Dziejach” Herodot. W połowie I tysiąclecia p.n.e. wyprawiali się ze stepów nadczarnomorskich na wyprawy łupieżcze, które sięgały Europy Środkowej a nawet granic Egiptu.

W trakcie badań w 2012 roku, podobnie jak w latach ubiegłych, pozyskano liczne zabytki ruchome z różnych okresów. Sporo jest zabytków nowożytnych w postaci fragmentów ceramiki naczyniowej, kafli oraz przedmiotów metalowych. Do najciekawszych należą moneta polska z 1767 roku, brązowe haftki, naparstek, noże żelazne oraz szklane kulki do gry. Zabytki z doby średniowiecza reprezentowane są przez ułamki ceramiki naczyniowej i pojedyncze przedmioty metalowe. Wykopaliska będą kontynuowane w 2013 roku.

(ew/PAP – Nauka w Polsce)

Dolina Ojców Dolina Bytów opisy poprawiona

Mity i Misteria – Wystawa Jerzego Przybyła w Norrkoeping

Posted in Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, sztuka, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 28 Styczeń 2013

wystawa Jerzego Przybyła w Norkoping

Ethnos includes three things: genes + language (spirituality) + material culture (archeology).

Posted in nauka, Słowianie by bialczynski on 26 Styczeń 2013

© by Czesław Białczyński

© translated by Katarzyna Goliszek

 

  • Here is the specification of the R1a1 age – The age of the following branches according to Klyosov

Central Eurasian        4700 +/- 700 (Z280)
Western Eurasian       3800 +/- 400 (Z280)
Baltic Carpathian                 3225 +/- 450 (Z280)
Pomeranian                2700 +/- 400 (Z280)
Northern Carpathian            2550 +/- 350 (Z280)
Northern Eurasian      2100 +/- 250 (Z280)
Western Carpathian    1975 +/- 450 (Z280

  • West Slavs M458          2775 +/- 400
    Slavs M458                  2400 +/- 400
  • Old Scandinavian        3300 +/- 350
    Young Scandinavian   2200 +/- 250

 

  • Beyond the shadow of a doubt they are all the speakers of the satem language of R1a1 and they were included in all material cultures which are localised on the area they were living, from time when the mutations occured till today.
    We call all of them Aryans (Slavic-Indo-Iranians). We do so not only for the reason of the shared R1a1 gene but also for the reason that although they lived separately from a certain moment, they made up cultural community which brought about common names of such basic things as god, sun, grain, cattle – skot, common numerals pronounced in the same way – sto = 100, etc. It also relates to the Old Scandinavian clade. They spoke the satem language as there is not any other possibility. Why? Because they came from the same family in which both mother and father spoke this language. Genes + language + material culture from 3300 BC – they mean ethnos of 3300 BC. There was a real mother and a real father and there was a child – their son with a genetic mutation. They spoke their language and passed on their knowledge in the language all around pouring milk from a clay (or any other) mug. However, ethnos constitutes also these with whom they coexisted and coinhabited and this ethnos influenced and shaped them on the next stage, also when Z284 arrived in Scandinavia. When Z284 reach Scandinavia, they leave their hitherto ambience and in a sense isolate themselves from it and merge into the new Scandinavian environment. Now, they are living together with I1 that are the majority here. A new genetic, linguistic and material community is being shaped – it is the new ethnos – Scandinavian. Their language is starting to change – there is still much from satem Z 280 and Z 93 in this common language but when many Celts come to Scandinavia, the language mostly changes and kentum starts to be, kentum = 100 and the new, let’s call it Aryan-Old European-Celtic community forms, in which there is Tor instead of Perun, in which Wanowie /pronounced: vanovye/  are Aryan remembrance (phal-wan /wan – van/ – a holly wooden post, a statue of god made of holy wood, the wood in a forest sacred to the god). Slavic nations have this word and it is still understandable: bałwan /bawvan/ –  phalwan.  Z 280 living in the European environment have kept this meaning and this understanding till today. It is changing for the Scandinavian ethnos. This changed mythology leads the people of R1a1 + R1b1 + I1 communities in Scandinavia to newly shape culturally and materially, which does not mean that they have nothing in common with their previous origin and the presence between R1a1 and I2a2 and N, etc. The Polish still say ”sto” and in this  regard they understand Iranians, Hindu people, Romanians, Hungarians.  Slavic people are not only R1a1, but R1a1 is the basis of the Slavic ethnos along with I1 i I2 as well as smaller admixtures. I1 and I2 and also the related J1 and J2 are Old Europeans and Old Anatolians – let’s call them so – they are not Aryans. These genes are 25 000 years old. It is weird that they so poorly influenced the satem languages – as I wrote in the article about biases in Eupedia: where there are the majority of R1a there is the Slavic language – and in Asia there are the satem languages which are spoken by the whole population regardless of their genetic composition. The things were the same in the past as they are now – for this language heritage has survived throughout milleniums.

In the Balkans, although R1a was the minority, the Slavic language dominates and the Slavic-Old European-Celtic material culture with some admixtures of E and J, and sometimes with their big contribution – like in Greece prevail. The Greek language and Greek culture came into being from intermingling of E+I1+I2+J+R1b+R1a.

The Anglo-German language in the form as it is: kentum, 4 cases, common vocabulary, began to form when Scandinavians arrived in Europe once again and intermingled with people living here continuously – the mixtures of R1a+R1b+I2 about 500 BC (I1 + R1a-Z284 + Z280 + M458 + R1b1 European – are so called Germanic nations from Roman chronicles). As a result of the mixture of the languages on the continent the Anglo-Saxon language and culture begin to exist in Europe. The spiritual culture is shaped by the language ideas, spirituality coming from this language +material culture – dissimilar from the Slavic-Scythian – east off the Elbe – where the old archaic language still dominates as well as spirituality that is coming from it, even when material culture is taken over from the West – as it is happening today.

Are the Polish changing into Germans, the Japanese or Koreans because since 1990 they have been driving volgskwagens and toyotas, washing in Siemens washing machines, watching TV on Hitashi, Daewoo receivers, or even have been sewing on Singer sewing machines for 100 years? Are they communicating better owing to this material culture which is common in terms of the past? 

I also give such an example: Two Indians of Q haplogroup – one lives in the capital city of Brasil Brasilia whereas the other dwells the forest not far from the capital city. The first one has moved from the forest to the capital and speaks Spanish today, has a TV set and drives a car (be it volkswagen or toyota), but he prays to his forest spirits and knows his Indian ancestors’ language. The latter, his brother Q from the forest bow shoots at monkeys and lives naked and barefooted in a stilt hut. Has the Q from the city of Brasilia stopped being an Indian genetically? No, he has not! But he has entered a new environment and a new ethnos begins to shape. The archeology which will dig out a volkswagen and toyota will not tell us what spiritual culture it was in the Brasilia of the Q who spoke Spanish – it will not even say to us how he spoke, or else he will leave behind the language record for the archelologists. How he spoke and what he thought will tell us: the contemporary language with traces of the past which is Spanish changed by Indian influences, with indian words an so on. Also beliefs, legends and stories will let us get to know what language he spoke and what he believed in.
Slavs believe in god = bhaga = bogactwo (bogactwo = richness, wealth) (which is common for Slavs, Iranians and Hindu people).

With reason Germans are today far from understanding Awesta and Wedy /w=v/ (Avesta and Vedas) without intricate translations and explanations of the meaning of words. Even Iranians have problems to understand Ghata (even the word ”ghata”) – the oldest written version of Avesta, written from the word of mouth. They do not comprehend the words directly as they sound but they have to guess their meaning. Slavic nations have kept the most archaic language the closest to the very very old common Slavic-Indo-Iranian language – the language of the mother and the father who were during the birth of the first on Earth mutated person Z280 4700+. That is why, with no need to translate I – a Slavic person – today understand a lot from the archaic ghata – Gadba – Gądba – Gędźba and simply putting it in the Polish highlanders’ language (in Polish highlander means góralski – harski) – ”gadka” (gadka = chat) – i.e. a story that is passed on, spoken by gadanie (gadanie = chatting) and which was written down as the beginning of Avesta (Awesta – Obwesta – Owiesta /w = v/ like wieszczyć (= to prophesy), wieszczba (= prophecy), wiedza (= knowledge) /pronounced: viedza/, wieda /vieda/, weda /veda/, wescyć ( = to tell, to prophesy) /veschyts/  (Westa /vesta/, westalka /vestalka/– wieszczka (a prophetess) /vyeshchka/) – wieszczyć /vyeshchyts/, wić-nić /vich-nych/ (wić = to thread, nić = thread, thin string), więźba /vyewʒba/ – splot (twist <noun>), also a twist of tangible matter (made of thread, hair in a plait but also immaterial like in royal news (news = wicie /vytsye/, wieści /vyeshtsy/) and orders sent by dukes – Poles-Sarmatians.

Therefore, I – a Slavic person understand a lot from Scandinavian, German and English and I pronounce these words with no difficulties whereas I have never met a German who would be able to correctly pronounce my surname –  Białczyński, or Błaszczykowski – they prefer to call this footballer Kuba in Dortmund because they get their tongues twisted.

The Anglo-Saxon ethnos means the whole past and relationship to which its doubtless contribution even today have R1a1, Z280, Z 284, Z 93 i M 458 and which also shaped, along with others, the Polish and Russians.

Although Germans and Slavic people are separate ethnoses, they make up a community in a more general sense – that is why on my blog I post Tales (= Baje) as close and related to the pictures of Scandinavians – for example,Theodor Kittelsen or Bauer.

I AM an inheritor of Scyths and Sarmatians in the genetic, spiritual and material meaning – I, Czesław Białczyński, Yes! I am also an inheritor of other cultures which shaped the contemporary spiritual and material image of Poland. I am – me and my family – entangled in such genetic relationships as Polish-Austrian, Tartar, Scythian, Sarmatian, German, Russian, Lithuanian, Finnish, Romanian, Wallachian, Armenian, Czech, Moravian, Slovak, Hungarian, Greek, Turkish. I have all the historical heritage of all ancestors – also of Scyths and Sarmatians and Vikings and Turkish from over the Volga River and Bosphorus. 

Croats, Serbs, Poles, Ukrainians and Iranians

Posted in Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 25 Styczeń 2013

It is worth recalling from time to time:

I recommend this film on YouTube to those who have not seen it yet

http://www.youtube.com/watch?v=Dvt3sDRj17Y&feature=related

It is worth bringing to mind especially when everyday life overwhelms us with thousands of opposite things, tons of absurdity, fornication of successive governments, political ineptitude and making use of anything possible by the Mighty of This World.

It is worth recalling as the moment will come – SOON – when this memory determines our further events.

Add to your favourites   I like it

Add your comment
Make your comment in this box

Klub Polski Słowiańskiej w Łodzi i Stowarzyszenie Niklot zaprasza na wykład o rodzimowierstwie na Białorusi

Posted in Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 24 Styczeń 2013

bialo16

Witold Chomicz (1910 – 1984) – Strażnik Wiary Słowian

Posted in Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, sztuka, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 23 Styczeń 2013

w_chomicz_krakow_miasto_tradycji_plakatWitold Chomicz  to jeden z tych Krakowian, który tak naprawdę był Polakiem z Kijowa. Tam się urodził 1 listopada 1910 roku w rodzinie Leonarda Chomicza (rodzonego brata Bolesława Chomicza) i Ewy Święckiej. I tam pewnie byłby tworzył i żył gdyby nie fatalne dzieje naszej ojczyzny. Przyszło mu jednak działać, żyć i tworzyć w Krakowie czego nie żałujemy a raczej z czego bardzo się cieszymy, bo dzięki temu swoim talentem i niejednym dziełem wzbogacił działalność Strażników Wiary I Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata w naszym grodzie.

Witold Chomicz Wanda 1935Wanda, 1935 – To jeden z obrazów poświęconych mitologii i legendom Słowian

Profesor Chomicz to wielki miłośnik książki i folkloru krakowskiego. Muzeum Narodowe w Krakowie w ramach cyklu „Graficy z Krakowa” zaprezentowało w grudniu 2012 roku wystawę poświęconą twórczości Witolda Chomicza – grafika, malarza, miłośnika książki i zasłużonego dla środowiska krakowskiego pedagoga. Od 5 października w Gmachu Głównym można oglądać prace z dziedziny grafiki artystycznej i użytkowej oraz obrazy olejne i projekty witraży, związane głównie z Krakowem i jego tradycjami. Pokaz dopełniają zdjęcia archiwalne dokumentujące życie i drogę artystyczną tego wszechstronnie utalentowanego, a niesłusznie zapomnianego twórcy. Witold Chomicz był mocno zaangażowany w życie kulturalne Krakowa i tworzył dzieła nierozerwalnie związane z tym miastem i jego tradycjami. w_chomicz_dni_krakowa_1938_plakatPrzez kilkadziesiąt lat był związany z Akademią Sztuk Pięknych i intensywnie działał w krakowskim środowisku artystycznym. Swoje zainteresowanie dziejami i kulturą miasta wyrażał w działalności społecznej: zasiadał w jury konkursów szopek krakowskich, organizował wystawy o tematyce regionalnej, projektował ubiory na coroczny pochód Lajkonika, a także druki okolicznościowe z okazji uroczystych obchodów najważniejszych wydarzeń z historii miasta. Wystawę tworzą trzy główne bloki tematyczne, które odpowiadają najważniejszym etapom twórczości Chomicza. Część pierwszą, zatytułowaną „Czasy lubelskie”, wypełniają prace związane z Lublinem, w którym artysta stawiał swoje pierwsze kroki jako grafik i rysownik.

w_chomicz_wawel_zima

W części drugiej, „W cieniu wielkich tradycji”, przedstawione zostały dzieła artysty powstałe głównie w Krakowie, a ukazujące historię, tradycję i folklor tego miasta. Warto przypomnieć, że Chomicz, poza drobiazgowymi studiami architektury miejskiej, często sięgał po tematy inspirowane legendami, zwyczajami i obrzędami ludowymi z terenu Małopolski. Prace, które tworzą część trzecią wystawy, „Kraków nauki, kultury i sztuki”, dotyczą głównie działalności dydaktycznej i społecznej artysty w ramach jego pracy w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych.

w_chomicz_wjazd_na_wawel_

Ogromna większość z nich bezpośrednio wiąże się z Katedrą Grafiki Książki, w której Witold Chomicz wykładał przez kilkadziesiąt lat, kształcąc wielu znakomitych twórców plakatów, projektantów książek i kierowników artystycznych wiodących wydawnictw polskich (m.in. Romana Cieślewicza, Kazimierza Mikulskiego, Daniela Mroza, Jerzego Panka, Zbigniewa Rychlickiego).

w_chomicz_znaczki_kochanowski_1980Prezentowane prace dotyczą również działalności artysty w rozmaitych organizacjach popularyzujących „piękną książkę”, takich jak Rycerski Zakon Bibliofilski z Kapitułą Orderu Białego Kruka w Krakowie, oraz jego pasji kolekcjonerskiej. Wystawie towarzyszy album przybliżający życie i twórczość Witolda Chomicza oraz sesja naukowa zatytułowana „O miejsce książki w historii sztuki”, która odbędzie się w Krakowie w dniach 5–7 grudnia w Gmachu Głównym Muzeum Narodowego, w Bibliotece Jagiellońskiej oraz w budynku Akademii Sztuk Pięknych przy ul. Smoleńsk 9. Jej organizatorem jest Oddział Stowarzyszenia Historyków Sztuki w Krakowie we współpracy z Muzeum Narodowym w Krakowie.

Nakład Niewyczerpany o Witoldzie Chomiczu

http://nakladniewyczerpany.blogspot.com/2012/01/cracovia-magica-witolda-chomicza.html

Cracovia magica Witolda Chomicza

 autoportret_640

W często ostatnio omawianej i świetnej skądinąd książce Piotra Rypsona, Nie gęsi. Polskie projektowanie graficzne 1919-1949 (Karakter, Kraków 2011) ani razu nie pojawia się nazwisko grafika i malarza Witolda Chomicza. A szkoda, bo choć jego najbardziej znane i wydawane w milionowych nakładach znaczki i karty pocztowe, druki okolicznościowe oraz ilustracje książkowe czy druki bibliofilskie powstawały w okresie pozostającym poza zasięgiem chronologicznym książki, w latach 50-tych i 60-tych, to projektowane w latach 30-tych plakaty, warte byłyby odnotowania. Choćby plakat „Kraków” z 1935 roku, który, jak pisze w Polskiej sztuce plakatu Szymon Bojko „utrzymany w stylu starego drzeworytu, łączy syntetyczne spojrzenie na bryłę Wawelu z podziwu godną kaligrafią fragmentów, tworzącą mozaikę linii i architektonicznych kształtów. Starannie wydrukowany w 16 wersjach językowych przez Drukarnię Narodową w Krakowie, wielokrotnie wznawiany – zawędrował do biur podróży na całym świecie wówczas, gdy na Wawelu panoszyli się już okupanci hitlerowscy…”.

Plakaty reklamowe związane z Krakowem oraz reklamujące polską sztukę ludową z nawiązaniem do targów kalwaryjskich, plakaty wydawane z okazji Dnia Krakowa przyniosły Witoldowi Chomiczowi kilka nagród na ogólnopolskich konkursach na plakaty turystyczne, a także Nagrodę Prezydenta Miasta Krakowa za całokształt działalności artystycznej, przyznaną w 1938 roku. Dlatego niejako tytułem erraty do książki Rypsona chciałbym nieco przybliżyć postać Witolda Chomicza, na początek opisując jego związki z Krakowem…

Cmentarz Salwatorski i wystawa w Domu Zwierzynieckim (2010)

chomicz_400x400

Cmentarz Salwatorski  to nekropolia, która przyjęła wielu wspaniałych i znamienitych ludzi krakowskiej i polskiej nauki i kultury. Wśród nich także Witold Chomicz, profesor krakowskiej ASP, malarz, grafik, zdobnik – który bezpamięci zakochał się w krakowskim folklorze i zwyczajach. Szczególnie upodobał sobie Zwierzyniec – wielkanocny Emaus, Lajkonika, czy konkursy Szopki krakowskiej. Urodził się w roku „Wielkiego Krakowa” (1910). Zmarł w 1984 r.w_chomicz_ludowa_zabawa_emaus_krakow_1936

Na wystawie Oblicza Zwierzyńca 1910-2010 zobaczycie mnóstwo przepięknych prac Chomicza. Kultowe już dzisiaj wizerunki Lajkonika, drzeworyty krakowskiej Szopki (1938) i Emaus (1968) są znane i lubiane. Poza tym będzie okazja zobaczyć i poznać odręczne projekty strojów orszaku Lajkonika, które obowiązywały do lat 90. XX w.

w_chomicz_miasta_znaczki

Profesor Chomicz w Polskiej kronice Filmowej

http://www.kronikarp.pl/szukaj,42719,tag-689417,strona-6

w_chomicz_mury_florianskie_1946

Witold Chomicz (ur. 1 listopada 1910 w Kijowie, zm. 15 marca 1984 w Krakowie) – malarz, grafik, od 1934 wykładowca w Państwowym Instytucie Sztuk Plastycznych, a od 1950 profesor w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Kształcił się w Krakowie, Warszawie i Pradze. Interesowała go przede wszystkim grafika użytkowa, głównie książkowa. Wykształcił wielu wybitnych iluminatorów. Malował również obrazy olejne, tworzył drzeworyty, plakaty i projekty witraży. Inspirował się sztuką ludową i krakowskim folklorem. Był członkiem jury konkursu szopek krakowskich.

w_chomicz_odpust_przy_norbertankach

Był absolwentem II Liceum Ogólnokształcącego im. Hetmana Jana Zamoyskiego w Lublinie. Studiował w Szkole Sztuk Zdobniczych w Krakowie i Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W 1937 r. został profesorem i kierownikiem Katedry Grafiki Użytkowej w Państwowym Instytucie Sztuk Plastycznych w Krakowie. Po wojnie objął Katedrę Grafiki Książki na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Jedną z jego pasji było bibliofilstwo dlatego właśnie Katedrę Grafiki Książki jego uczniowie nazywali Oficyną Białego Kruka. Malował obrazy olejne, tworzył drzeworyty, plakaty i projekty witraży. Poza tym zajmował się grafiką, projektowaniem znaczków, kowalstwem artystycznym, freskami.

Był przyjacielem domu Witkiewiczów (przyjaźnił się z Kazimierzem Witkiewiczem). Za zasługi dla polskiej książki otrzymał Order Białego Kruka.

w_chomicz_stare_mury_pod_wawelem

„Rodzina Chomiczów, pochodzenia białoruskiego, mieszkała przez wieki w województwie Nowogródzkim. Stąd rozpowszechniła się po polskiej i białoruskiej części Wielkiego Księstwa Litewskiego. Pierwszym Chomiczem, o którym zachowały się pisemne dane jest Jan (Iwan) z końca XIV wieku i Teodor (Fedłko) z pierwszej połowy XV wieku, uczestnik bitwy grunwaldzkiej, krajczy Wielkiego Księcia Świdrygiełły w latach 1446 – 1457 (Boniecki, tom III, str 67). Za te zasługi zostaje mu nadane szlachectwo.

Od roku 1575 rodzina przestaje używać dawnego godła – łuku ze strzałą skierowaną ku dołowi, a pieczętuje się herbem Poraj – białą różą w czerwonym polu z dodanymi później dwoma strzałami z których jedna – cała, druga zaś bez żelaźca co prawdopodobnie miało jakiś związek z Grunwaldem.
Co do herbu Poraj, to pochodzi on z Wielkopolski. Wiadomo, że Bogumił Poraj był arcybiskupem gnieźnieńskim i rządził kościołem do r. 1172 (prof.Sokołowski t.I str 61). Nie wszyscy jednak Chomiczowie zostali przyjęci do herbu Poraj. Niektórzy otrzymali indygienaty później (herby Pobóg i Oksza).w_chomicz_twardowski_pocztowka

Wspomnienie Zbigniewa Chomicza o stryju ze strony Nasza Chomiczówka,

gdzie serdecznie zapraszam: tutaj

[Ważne o tyle iż eksponuje ono pewne watki – jak choćby przywiązanie Witolda Chomicza do „mistrza” Stanisława Wyspiańskiego. Mogę zapewnić że nie było to tylko przywiązanie wynikające z uwielbienia dla ręki mistrza, lecz także daleko dalej idące, bo wynikające z podzielania tych samych wartości. CB]

Minęło 25 lat od śmierci stryja mego Witolda Chomicza. Nie ma już pracowni przy Grodzkiej 60 z oknami wychodzącymi na kościółek św. Idziego i Kurzą Stopkę, nie ma większości ludzi, którzy pamiętają jego barwną, nieco młodopolską postać kiedy zamyślony wędruje ulicami Krakowa, czy to na ul. Smoleńsk do swej ukochanej Katedry Grafiki Książki czy na kawę w Jamy Michalikowej… Zostały po nim jednak obrazy, grafiki i witraże, w dużej mierze związane z Krakowem, została wdzięczna pamięć dawnych studentów ASP, dziś często wybitnych artystów, zostały wspomnienia rodzinne. Do tych ostatnich chciałbym się przede wszystkim odwołać.

Od podwórka ulokowany był gabinet ciotki Sławy, pierwszej żony stryja Witolda, przed wojną i w latach powojennych wziętego laryngologa, osoby o nieprzeciętnej niegdyś urodzie i mocnym charakterze. W poczekalni można było spotkać krakowską socjetę (pacjentem ciotki był m.in. Karol Wojtyła) obok ludzi, których dziś określilibyśmy marginesem, sporą część swoich pacjentów przyjmowała bowiem za darmo…Wszyscy przychodzący na Grodzką i pacjenci i goście (a odbywały się tam przyjęcia na 30-40 osób) znosić musieli bezczelne, rozwielmożnione koty – persy, z trudem dające się spędzić z foteli. Szczególną niechęcią – zresztą wzajemną – darzyły je kolejne gosposie. Były to zazwyczaj góralki z okolic Szczawnicy. Gosposie nie cierpiały kotów przysparzających im roboty, średnią estymą darzyły panią, wielbiły natomiast „pana profesora”, który miał upodobanie do góralszczyzny we wszystkich postaciach, co wywodziło się częściowo z krakowskich artystycznych tradycji, częściowo zaś było emanacją domu rodzinnego. Matka Witolda, Ewa ze Święckich, prowadziła w Kijowie (gdzie miał praktykę lekarską ojciec – Leonard) dom otwarty. Bywali w nim przed pierwszą wojną światową wybitni polscy artyści, wśród nich Stanisław Witkiewicz, który zbudował dla rodziny Chomiczów w podkijowskim Irpeniu daczę w stylu zakopiańskim…

 Witold Chomicz był jedną z charakterystycznych krakowskich postaci, wdzięcznym obiektem dla karykaturzystów, ze swoją fin de sieclową bródką, galicyjską galanterią, staroświecko-artysowskim stylem ubierania się /fontazie, peleryny/. Była to zresztą kreacja świadoma, skomponowana z nutą pewnej autoironii. Bo przecież na pewno nie można mu zarzucić kabotyństwa czy zgrywania się. Stryj, strojący dziecinne niekiedy żarty, był człowiekiem podchodzącym do życia i sztuki bardzo serio, można by rzec – był człowiekiem ciężkiej pracy.
Przykładał tyleż wagi do portretu, co do projektu piórnika z panoramą Krakowa. Starał się wypróbować swój talent w różnych technikach i rodzajach sztuki, podobnie jak jego niedościgły mistrz – Wyspiański. Tym co nadawało spójność twórczości Witolda Chomicza było nawiązywanie do rodzimej tradycji, do polskiego średniowiecznego drzeworytu, do sztuki ludowej , do programu Warsztatów Krakowskich. No i oczywiście jej tematyka – Kraków, jego folklor, jego legendy i współczesność.
witold-chomicz noc kupalna
Noc Kupalnachomicz01
Tryptyk Krakowski

Zakon Rycerski Bibliofilstwa i Kapituła Orderu Białego Kruka

(fragmenty z Alma Mater)

chomicz 1 biały kruk witkiewiczowie chomicz 2 biały kruk chomicz 3 biały kruk druki prekodystyczne chomicz 5a biały kruk wyspiański

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 1 002 obserwujących.