białczyński

Jedyny cykl fotografii rzeźby Bolesław Chrobry Stanisława Szukalskiego

Posted in Polska, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, sztuka, Słowianie by bialczynski on 8 Grudzień 2013

Przemysłowcy z Warszawy przesłali nam jedyny zachowany cykl fotografii rzeźby Stanisława Szukalskiego na pomnik Bolesława Chrobrego – Dziękujemy.

 

Chrobry Szukalskiego (5)

 

Chrobry Szukalskiego (2)

 

Chrobry Szukalskiego (1)

 

Chrobry Szukalskiego (3)

 

Chrobry Szukalskiego (4)

Kto nam daje prezenty – zapraszam na Przypiecek


Zapraszam do artykułu na blog Przypiecek, tam więcej: http://przypiecek.blogspot.com/2013/12/0612.html

przypiecek prezenty

Das Kindlein tyłA tutaj u nas jeszcze tylko kilka fotografii Łużyckiej postaci, która u nich przychodzi przynosząc Rózgi albo miłe Podarki. Tak postać jak i cały obrządek tego publicznego obdarowania prezentami lub cięgami, nazywa się Dzieciątko. Postać dwuznaczna w masce, wywołująca radość ale i lęk. Wszelkie postacie Mikołaja wzorowane są na słowiano-sybiro-fińskim Nikule (nasz bóg Mąd-Mikuła, Nikola-Tor), stąd związek Mikołaja z Finlandią Suomi (Suovi) – czyli bliscy, sąsiedzi, Suowikowie (Suo-Wiki), lud który jest także Suo-Wiano czyli Swarożycowe Wiano, bardzo nam bliski Hiper-Borejski czyli Za-Borzański Za-Bórski, część wielkiego ludu Burów sięgającego za Ural – Góry Panów, gdzie leżała Góra Kara.

Kindlein2

Żmijowa Skała i Żmijowa Jama w Tyńcu – niesamowite jesienne spotkanie z bogami/energiami

Posted in przyroda, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 6 Grudzień 2013

Niestety prawie wszystkie zdjęcia są skompresowane do Internetu przez co wiele tracą , zwłaszcza na głębi, a więc ulatuje subtelność związana z tonacją i przejściem barw. Kontrast zabija pośrednie tony – wierzcie mi że te zdjęcia są w pełnej rozdzielczości niesłychanie bardziej subtelne. Spotkanie to było niesamowite, energie widać w kilku zdjęciach przez rozcinające je pojedyncze promienie słońca.

DSC00820kompr

Widok od Góry Grodzisko

DSC00781kompr

Żmijowa Skała

Kupując (TERAZ – TUTAJ!)  Budujesz Wolne Media Wolnych Ludzi!
slowianic nr 2 przod

DSC00782kompr

Schodzi niemal do WisłyDSC00783kompr

Żmijowa Skałą Otyniona, czyli zatyńcowana – TYN Bogów – zajęty przez uzurpatorów

DSC00784kompr

Szafirowe niebo

DSC00785kompr

Fałszywa Żmijowa Jama

DSC00786kompr

Prawdziwa Jama Żmijowa to jaskinia, do której wejście wiodło z tej baszty i tunelem na sama górę do klasztoru. To droga tajemna – dzisiaj specjalnie zasypana. Widać łuk wejściowy do baszty.

DSC00787kompr

Baszta Jamy Żmija

DSC00788kompr

Dawne tajemne wejście do Jamy Żmija. Czy ktoś kiedyś odnajdzie tę klasztorną dróżkę przez naturalne tunele poąłczone z tymi piwnicznymi? W piwnicach klasztoru znaleziono ciało – a raczej stary szkielet kobiety. Czy to tędy braciszkowie prowadzali swoje panienki na potajemne klasztorne schadzki na skale? Czy stąd się wzięła legenda o pannach pożeranych przez smoka-żmija? Jak widać przynajmniej jedna weszła a nie wyszła!

DSC00789kompr

Widok na wnękę Jamy Żmijowej

DSC00790 kompr

Tu pełno subtelności (kliknijcie, może coś z niej zostało)

DSC00791bez kompr prom

Modlimy się zwykle na wale – Boski promień Słońca-Swarożyca

DSC00792kompr

Lity Szafir – wygląda to jak rzeczywiście Kamienne Niebo wykute z olbrzymiego drogiego kamienia – szafiru

DSC00793kompr

Szafirowe Niebo nad Żmijową Skałą

DSC00794kompr

Widok na Piekary i Żmijowe Skały, ze Żmijowymi Pieczarami,  po drugiej stronie Wisły

DSC00795 bez komp piekary

Żmijowe Skały po drugiej stronie Wisły pełne są Żmijowych Jaskiń, inaczej mówiąc Żmijowych Pieczar, stąd nazwa miejscowości – Piekary (nie od pieczenia ani pieczeni, tylko od pieczar).

DSC00796kompr

Widywano tu nocą tajemnicze pochodnie i ognie przy baszcie.

DSC00797kompr

Sygnał z klasztornego okna, mnich nadawał S.O.S – czy chodziło mu o uwolnienie go z tego więzienia?

DSC00798kompr prom

Boski promień – jak to się dzieje? Promienie fotografuję tylko w Tyńcu i Piekarach

DSC00802 bez kompr

Kliknij powiększ, a może uda ci się dostrzec na horyzoncie białą sylwetkę innego klasztoru na Srebrnej Górze, czyli na BielanachDSC00803bez kompr bielany

Anna robi zdjęcie a ja też robię zdjęcie – jesteśmy u podnóża Świętej Góry GrodziskoDSC00805kompr

Nasza Świątynia jak zwykle poraża polichromiami, sklepieniami, filarami, posadzkami i światłem DSC00806kompr

DSC00807kompr

Żmijowe Skały po drugiej stronie w Piekarach DSC00811kompr

Srebrao i złoto. Boski Promień.

DSC00812kompr

Szron – nasza święta posadzka

DSC00813kompr

Świątynia Światła Świata

DSC00814kompr

Czarna ściana Grodziska

DSC00817kompr

Listopadowe nawłocie

DSC00818bez kompr

Tęczowe boskie promienie

DSC00819kompr

12 listopada 2012 – to data kiedy te zdjęcia powstały. Rok musiały odleżeć, żeby doczekać się publikacji. To u mnie normalne. Spotkania z bogami to intymne chwile, przeżycia i doznania.  Nie wszystkimi się dzielę.

4 grudnia 2013 – Powiew Novego – flaga wszystkich słowiańskich plemion

Posted in Polska, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie by bialczynski on 5 Grudzień 2013

Nadesłane przez Aletheia Nowy Eon

Flaga wszystkich słowiańskich plemion

Aletheia Nowy Eon Aletheia Nowy Eon·36 filmów

Opublikowano 4 gru 2013

Dziś, symbolicznie jeszcze przed zachodem słońca, zawisła (może pierwsza taka w Polsce) słowiańska flaga, znak Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata.

Raz jeszcze krótko tutaj co do jej głębokiej symboliki, metafizyki i teologii słowiańskiej:
Centralny punkt – symbol Boga Bogów – Swąta – Światła Świata [Świętowita, Światłowiłta, Światowida, Światowita]
Ten znak jest symbolem Jedności i Wszechwspólnoty, panslavizmu i jego otwartości na inne kultury.
Cztery złączone, przecinające się koła (koło, krąg – najdoskonalsza geometryczna figura, porównaj m. in. symbolikę enso w zen i w buddyzmie, gdzie jest symbolem oświecenia) są elementem wspólnoty. Wspólnota jednak nie pochłania nikogo całkowicie. Te cztery kręgi są samodzielnie istniejące.
Ich niedomknięcie się oznacza otwartość wspólnoty na przyjmowanie nowego. Otwartość oznacza drogę, a nie statycznie zamknięte struktury.
Kolor niebieski/granatowy jest kolorem zaufania, wiary, wierności, stałości, siły duchowej człowieka i wspólnoty.
Czerwony kolor symbolizuje energię kreacji, siły witalne, siłę i poświęcenie.
Biały kolor oznacza świat, czystość, niewinność, doskonałość, jest kolorem boskości
Element boski jest elementem tutaj wszystko otaczającym i przenikającym, w którym wszystko żyje i jest, jednostka i wspólnota.
8- pełnia i ∞ – nieskończoność, infinitum; elementy ziemi i ognia (czerwony) splatają się w swojej bezgraniczności z elementami wody i powietrza na tle białego, boskiego elementu, w którym wszystko istnieje.
symbol składa się ze swastyki prawoskrętnej – niebieskiej – prastary symbol słoneczny oznaczający – Niebo, Wela i ze swastyki lewoskrętnej, czerwonej, oznaczającej Ogień i Ziemię.
Niebo, ziemia, ogień i wiatr przeplatają i splatają się w świętym wirze, umożliwiając światu jego dalsze istnienie; cztery wejścia, bramy, niczym, oczy Świetovita, widzą i błogosławią na cztery strony świata……słowiański uniwersalizm,

Zjednoczeni w tym znaku Słowianie stawią udany opór NWO i odbudują ich wspaniały, magiczny świat.

Ta flaga jest w rozmiarach 1mx1m, plus dodatkowy otwór na drzewiec o średnicy fi22mm, na profesjonalnym płótnie flagowym u mnie dostępna i może być zamówiona pod adresem: aletheia@onet.eu
Tę flagę wysyłam tylko pocztą poleconą, ekonomiczną (koszt flagi + przesyłki 47.80zł) albo priorytetową (koszt flagi + przesyłki 48.55zł). Każda flaga jest zapakowana w foli i zawiera instrukcję pielęgnacji.
Na ważne święta, na święto flagi, zawieś właściwą flagę!!!

SSSSS s-1553
http://www.youtube.com/watch?v=FkWAVio-mTE&feature=c4-overview&list=UUPbM2aCUVaEZBmKma2BarLg

SSSSS s-1553

https://www.facebook.com/jacek.m.kwiatkowski

SSSSS s-1553Dodam tylko, że mamy tutaj także bardzo ważny równoramienny Krzyż Pogański, który obrazuje tzw Cztery Filary Zodiaku Ziemi – tworzą go cztery otwarcia w znakach S – Białe Bramy Boga Bogów  – wyznaczające kierunki północ-południe-wschód-zachód.

Jestem pewien, że niedługo będzie ich powiewać o wiele więcej, i to we wszystkich krajach świata!

Ta jest pierwsza, to bez wątpienia dziejowa chwila, więc ją po prostu tutaj odnotowujemy.

Myślę, że muzyka, hudba, jaką tutaj słyszymy wyraża w pełni nasze intencje dla Świata i Matki Ziemi, dopełniając to co mówią symbole wizualne.

 

Więcej szczegółów na temat symboliki tutaj: https://bialczynski.wordpress.com/slowianie-w-dziejach-mitologia-slowian-i-wiara-przyrody/

CB

Franciszek Pabel z Karłowa (1773 – 1861) – Śląski Strażnik Wiary Słowian

Posted in Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 4 Grudzień 2013

Pabel strażnik Tablica_Szczeliniec

Franciszek Pabel

(ur. 17 listopada 1773 w Karłowie w Górach Stołowych, zm. 2 czerwca 1861 tamże) – sołtys Karłowa, jako pierwszy oficjalnie mianowany przewodnikiem turystycznym w Sudetach, twórca trasy turystycznej na Szczeliniec Wielki. Wykonał 665 kamiennych stopni prowadzących na niezdobyty dotąd szczyt. W 1813 uzyskał od króla Prus, Fryderyka Wilhelma III, zaszczytny certyfikat pierwszego w Prusach przewodnika turystycznego.
Przez 71 lat swojego długiego życia Pabel uprawiał działalność przewodnicką i oprowadzał gości, często 3-4 razy dziennie wchodząc na Szczeliniec Wielki. Dzięki swojej wiedzy, przedsiębiorczości i miłemu stylowi bycia zyskiwał dotacje na działalność turystyczną. W 1815 zbudowano pod Szczelińcem letnią chatkę dla turystów, w 1845 otwarto schronisko turystyczne, nazywane Schweizerei (Szwajcarka).

pabel

W 1843 Franz Pabel wydał Krótką historię Szczelińca Wielkiego (niem. Kurze Geschichte des Bekanntwerdung und Anlagen-Einrichtung der Heuscheuer), która cieszyła się popularnością i doczekała się trzech wydań, kolejnych w 1851 i 1857. Po śmierci Franza Pabla przewodnictwem na Szczelińcu zajęli się jego syn i wnuk, jednak nie zdołali dorównać klasą pierwszemu przewodnikowi sudeckiemu. Po nich obowiązki przewodnickie przejęła rodzina Stieblerów, która posiadała karczmę w Karłowie aż do końca lat 60. XX wieku

Na tarasie przed Schroniskiem na Szczelińcu znajduje się tablica pamiątkowa poświęcona Franzowi Pablowi.

Franciszek Pabel i jego zasługi dla rozwoju turystyki w Karłowie

Kasa Szczelińca Wielkiego była rodzajem funduszu celowego, z którego finansowano wydatki związane z zagospodarowaniem turystycznym Szczelińca Wielkiego pochodzące z pobieranych od 1804 roku opłat turystycznych (4 grosze od dorosłych i 2 grosze od dzieci i służących, później 5 groszy i 2 ½ grosza – inflacja?) oraz z dotacji rządowych. W 1813 roku, po powstaniu w Karłowie nadleśnictwa, obowiązki związane z pobieraniem opłat wstępu na Szczeliniec przejął w całości sołtys Karłowa – był nim w latach 1773-1861 Franz Pabel, mianowany oficjalnym przewodnikiem i kasjerem, który później stał się także właścicielem miejscowej gospody. Staraniem Pabla w roku 1814 oddano do użytku pierwsze, drewniane schody na szczyt. W roku 1815 postawiono drewniany domek letni czyli pawilon dla turystów obok którego w roku 1845 wybudowano schronisko Szwajcarka (w stylu górskich schronisk szwajcarskich). Obsługą turystów w Karłowie zajmowała się cała rodzina Pablów – żona sołtysa prowadziła gospodę z miejscami noclegowymi, a synowie przygotowywali się do funkcji przewodników po Szczelińcu.

Franz Pabel był nie tylko solidnym przewodnikiem ale także dobrym organizatorem i propagatorem Karłowa i Szczelińca. W roku 1843 roku wydał bardzo popularną w tym czasie książeczkę zatytuowaną Kurze Geschichte des Bekanntwerdung und Anlagen-Einrichtung der Heuscheuer. Mitgebeilt von Heuscheuerfürer Schulzen Franz Pabel (Krótka historia rozsławienia oraz ułatwienia zwiedzania Szczelińca. We wspomnieniach przewodnika po Szczelińcu, sołtysa Franza Pabla). Następne wydania tej ksiązki ukazały się w 1851 i 1857 roku. Polskie wydanie pod tytułem „Krótka historia uprzystępnienia Szczelińca” w tłumaczeniu Zbigniewa Gdowskiego wyszło dopiero w roku 1996.

Franciszek Pabel przeżył 81 i pół roku z czego, jak sam pisał, przez 71 lat osobiście prowadził wycieczki na Szczeliniec.

Szczeliniec PICT2974

Góra Hyszowa w Sudetach to odwieczne uroczyszcze, w którym do XIX wieku urządzano tajemne zbory

i odprawiano obrzędy. Góra składa się z dwóch szczytów, zwanych Małą i Wielką Hyszową (dzisiaj Mały

i Wielki Szczeliniec). Są to najwyższe szczyty Gór Stołpowych (dziś Stołowych). W którejś z pobliskich

wiosek zawsze zamieszkiwał żerca Strażnik Góry, należący najpewniej do gromady stróżya. Był on opiekunem

tamtejszego uroczyszcza poświęconego Kaukom-Alkom – Czarnogłowowi i Białobodze. Wielka Hyszowa

była miejscem kultu Czarnogłowa, zaś Mała Hyszowa ośrodkiem czci Beli-Białobogi. Mała Hyszowa mieści

naturalny ukryty amfiteatr, sacrum pogańskie – miejsce kultu. Dostęp na szczyt Wielkiego Szczelińca, gdzie

odbywały się spotkania – zbory Gromady Gromad – najwyższego kręgu kapłanów wiary przyrody, a potem

adeptów i czcicieli dawnych bogów (w XIX wieku), był bardzo trudny. W roku 1804 górę powszechnie znaną

z odbywanych tutaj mistycznych praktyk odwiedził osobiście królewicz pruski. Wtedy ostatni potwierdzony

zapisem kronikarskim żerca-stróż sanktuarium, sołtys Pabel (znany jako uzdrawiacz i czciciel bogów pogańskich),

wykuł kamienne schodyb wiodące na sam szczyt. Żeby potomnym zostawić niewątpliwy znak swojego

wtajemniczenia i odwieczny ślad świętości Góry Hyszowej, wykonał dokładnie 665 stopni. Wtajemniczonym

liczba ta mówi wszystko. 665 = 17 (bo 6 + 6 + 5) = 8 (bo 1 + 7) – czerta Pełni, znak skończonego Kręgu.

Szóstki są czertami oznaczającymi Życie, lecz gdyby ich było 3 ´ 6, czyli 666 stopni, oznaczałoby to Śmierć

(18 = 9). Uważając, że Góra Hyszowa jest i pozostanie zawsze sanktuarium żywym, tak jak żywa jest wiara

przyrody, tę symbolikę – pełni i życia wiecznego – zawarł Pabel w swoich 665 stopniach wiodących na szczyt

Świętej Góry.

Kupując (TERAZ – TUTAJ!)  Budujesz Wolne Media Wolnych Ludzi!
slowianic nr 2 przod

a O gromadzie stróży patrz w przypisach do Tai Ósmej, gdzie także o wieszczkach jelonach z Pliski.

b H. Waniek Hermes w Górach Śląskich.

Szczeliniec Wielki 3_i348722

Szczeliniec Wielki (na pierwszych mapach po 1945 Strzaskany[1], niem. Große Heuscheuer, czes. Velká Hejšovina) – najwyższy szczyt (919 m n.p.m.) w Górach Stołowych, na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych. Należy on do Korony Gór Polski i jest jedną z największych atrakcji turystycznych Sudetów, z rezerwatem krajobrazowym i tarasami widokowymi z panoramą Sudetów.

Szczeliniec Wielki, podobnie jak całe Góry Stołowe, zbudowany jest ze skał górnej kredy, głównie piaskowców ciosowych. Powstawały one w środowisku morskim.

Szczeliniec Mały 3_i348726

Szczeliniec Mały

Bardzo blisko Szczelińca Wielkiego znajduje się nieco niższy, ale równie rozległy masyw Szczelińca Małego. Szczeliniec Mały jest objęty ochroną ścisłą i jest całkowicie zamknięty dla ruchu turystycznego, chociaż do połowy lat 80. XX w. wolno się tam było wspinać pod warunkiem posiadania uprawnień taternickich.

Rzeźba terenu

Pomimo niedużej wysokości bezwzględnej szczyt ten jest widoczny już z daleka jako trapezoidalny blok skalny porośnięty lasem iglastym. Piaskowcowa powierzchnia szczytu jest zwietrzała i popękana, dzięki czemu tworzy różnorodne formy skalne przypominające swoim wyglądem ludzi oraz zwierzęta Wielbłąd, Mamut, Słoń, Kwoka, Małpa, Pies, Żółw, Sowa, Fotel Pradziada oraz głębokie wąwozy i korytarze (Piekiełko, Diabelska Kuchnia) tworzące labirynt skał. Ciekawostką są dwie skały, tzw. chybotki: Kołyska Księżniczki Emilki oraz Serce Ducha Gór, które, pomimo znacznej masy, można niewielkim wysiłkiem poruszyć. Wewnątrz licznych korytarzy panuje swoisty mikroklimat, a w niektórych miejscach śnieg utrzymuje się do lipca.

szczeliniec-wielki-szlak-zejsciowy

Historia

Pierwsze potwierdzone ślady bytności na szczycie ludzi datują się na rok 1576. Anonimowi mnisi wyryli wtedy na skale zwanej Fotelem Pradziada napis IHSV 1576. Podczas wojny trzydziestoletniej (1618–1648) skały Szczelińca prawdopodobnie służyły jako schronienie prześladowanym protestantom. W XIX w. szczyt stał się już ogólnie znaną atrakcją turystyczną. Odwiedziło go wiele znanych osobistości, m.in. Johann Wolfgang von Goethe.

szcz 107ol3

Turystyka

Na szczyt prowadzi kręty szlak składający się z 665 schodów[potrzebne źródło] ułożonych w 1814 przez Franza Pabla, sołtysa pobliskiego Karłowa. Od strony północnej wiedzie szlak z Pasterki na przełęcz między Szczelińcami. Na okrężnej, jednokierunkowej trasie o długości około 5 km, biegnącej wierzchowiną Szczelińca, znajduje się również schronisko turystyczne Szwajcarka wybudowane w 1846 roku w stylu tyrolskim (wówczas jako Schweizerei). Wstęp na teren rezerwatu obejmującego szczytowe partie góry jest płatny w okresie turystycznym.

Okrężny szlak zaczyna się i kończy w okolicach płatnego parkingu w Karłowie.

Ciekawostki

Na Szczelińcu, a dokładniej w Piekiełku, kręcono film “Opowieści z Narnii: Książę Kaspian”

 

Szczeliniec Wielki 3_i348736

 

Szczeliniec Wielki – jest najwyższym szczytem Gór Stołowych- 919 m.npm. i wspaniałym punktem widokowym. Najłatwiej dostępny ze wsi Karłów. Na szczyt prowadzi droga zbudowana z ponad 600 kamiennych stopni ( czas wejścia ok. 40 min.). Płaski wierzchołek to ogromny labirynt powstały w naturalny sposób z oryginalnie uformowanych form skalnych. Nazwy nadane najciekawszym formom pochodzą od ich charakterystycznych kształtów: Wielbłąd, Słoń, Wiewiórka czy stanowiący wręcz symbol tych gór Małpolud. Ciekawostką są dwie skały tzw. Chybotki ? ?Kołyska Księżniczki Emilki?, które pomimo znacznej masy można przy niewielkim wysiłku poruszyć. Wewnątrz licznych korytarzy panuje swoisty mikroklimat, a w niektórych miejscach śnieg utrzymuje się do lipca (Piekiełko).

szczeliniec45

Szczeliniec Wielki

Na szczycie znajduje się kilka punktów widokowych, skąd przy dobrej widoczności można zobaczyć całą Ziemię Kłodzką, a także pasmo Sudetów wraz z Karkonoszami. Na szczycie działa schronisko z bufetem. Skały Szczelińca stanowią również doskonałe miejsce wspinaczkowe.

Szczyt porasta ubogi las świerkowy z niewielką domieszką sosny.  Interesującą florę mają głębokie i chłodne rozpadliny skalne – występują w nich reliktowe gatunki wątrobowców oraz świecący mech – świetlanka. Z ciekawszych gatunków fauny trzeba wymienić ptaki: pustułkę, kopciuszka, rudzika i mysikrólika. Godne uwagi są jednak przede wszystkim walory krajobrazowe Szczelińca, zwłaszcza niezwykłe bogactwo form skalnych.

Bardzo blisko Szczelińca Wielkiego znajduje się nieco niższy, ale równie rozległy masyw Szczelińca Małego. Szczeliniec Mały jest objęty ochroną ścisłą i jest całkowicie zamknięty dla ruchu turystycznego, chociaż do połowy lat 80. XX w. wolno się tam było wspinać pod warunkiem posiadania uprawnień taternickich.

Szczeliniec Wielki i Mały 3_i348731

Góry Stołowe

Szczeliniec Wielki od dawna był celem wypraw turystycznych. Pierwsze znane wejście miało miejsce już w XVI wieku – świadczy o tym zatarta data 1576 na najwyższej skałce zwanej Fotelem Pradziada. Prawdziwy rozwój turystyki na Szczelińcu nastąpił  na przełomie XVIII i XIX wieku. W 1790 roku na szczyt wszedł książę weimarski Karol August, a wraz z nim wybitny poeta niemiecki Johann Wolfgang Goethe. Dziesięć lat potem na Szczelińcu stanął późniejszy prezydent Stanów Zjednoczonych – John Quincy Adams.

W związku z rozwojem ruchu turystycznego ówczesny sołtys Karłowa – Frantz Pabel w 1804 roku wytyczył ścieżkę na Szczeliniec kładąc 665 schodów, a na płaskowyżu szczytowym wzniósł prymitywną gospodę. Zajmował się także oprowadzaniem turystów. W roku 1813, w uznaniu zasług sołtysa Karłowa, król pruski Fryderyk Wilhelm II nadał mu tytuł przewodnika po Szczelińcu Wielkim. W połowie XIX wieku wybudowano na Szczelińcu schronisko, stojące do dzisiejszego dnia. Dla ich ochrony już w 1957 roku utworzono rezerwat przyrody.

Położenie (Punkt wyjściowy):

Powiat: Kłodzko, Gmina: Radków, Miejscowość: Karłów, Adres: Centrum wioski

szczeliniec-wielki-taras-widokowyO wójcie Franciszku Pabelu ze strony pana Piotrowicza

http://zbigniewpiotrowicz.eu/blog/index.php/2012/06/05/przewodnik-krolewski-franz-pabel/

Przewodnik królewski Franz Pabel

Data wysłania postu: 5 czerwca 2012 r.

Jest 17 listopada 1773 roku. Karłów (Carlsberg), niewielka osada z leśniczówką u stóp Szczelińca Wielkiego istnieje dopiero od czterdziestu trzech lat. Nazwę swą zawdzięcza Karolowi VI, cesarzowi Austrii, który tę miejscowość ulokował wśród leśnych ostępów. Wyznaczenie dwunastu parceli pod gospodarstwa było możliwe po wielkim pożarze, jaki wzniecił człowiek o nazwisku Taubitz. Ogień stawił wielkie połacie lasu i powstrzymały go dopiero południowe zerwy Szczelińca. Z czasem pogorzelisko zamieniło się w rozległą łąkę na której osiedliła się między innymi rodzina Pablów. Właśnie tego dnia, u progu zimy w chałupie Pablów  przychodzi na świat syn, któremu nadano imię Franz. Młody chłopak pracował w gospodarstwie, ale pociągały go niedostępne skalne labirynty, które odkrywał w okolicznych lasach. Ziemia Kłodzka i Karłów od niedawna znajdują się na obszarze państwa pruskiego. Król Fryderyk II ma świeżo w pamięci wojny śląskie i zamierza zabezpieczyć się przed utratą tych terenów. W tym celu planuje zbudowanie rozlicznych fortyfikacji na Śląsku. Młody Franz ma piętnaście lat, gdy w Karłowie zjawia się major wojsk pruskich Bonaventura von Rauch z poleceniem zbudowania na pobliskich wzgórzach fortu. Ceniąc znajomość terenu młodego Franza i jego inteligencję, czyni go swoim ordynansem i przewodnikiem. Wspinają się razem na zalesione wgórza i w końcu wybór pada na wierzchołek góry Ptak wznoszącej się nad ważną komunikacyjnie Lisią Przełęczą. Decydując o budowie fortu (zwanego później Fortem Karola) i stanowiska baterii artyleryjskiej w Pasterce, von Rauch zwraca uwagę na strategiczne znaczenie masywu Szczelińca. Skalne bastiony mogłyby tworzyć naturalną, wielką twierdzę. Decyzja przekracza jednak jego kompetencje. Może ją podjąć tylko król. Przygotowując wizytę króla Bonawentura von Rauch wykorzystuje swoje artyleryjskie doświadczenie i wysadza w powietrze niektóre skały utrudniające dostęp do płaskowyżu, buduje drewniane kładki i w towarzystwie swego ordynansa penetruje masyw.  W pracach tych pomaga mu syn, młody podporucznik i absolwent Akademii Inżynieryjnej w Poczdamie,  Gustav von Rauch, który zaprzyjaźnia się z młodym Pablem i przez następne lata kontynuuje budowę fortu. Fryderyk Wilhelm II wraz z dwoma księżniczkami zjawia się 10 sierpnia 1790 roku i osobiście wizytuje Szczeliniec. Przewodnikiem jest siedemnastoletni Franz Pabel. Koncepcja zbudowania twierdzy upada, natomiast król, pewnie pod wpływem księżniczek, zwraca uwagę na wyjątkowe walory romantyczne tego miejsca. W ten sposób zaczyna się turystyczna historia Szczelińca i początek przewodnickiej pracy Pabla. Obecność króla i prace inżynierskie von Raucha sprawiły, że wierzchołek Szczelińca stał się łatwo dostępną atrakcją. Pabel zaś zyskał sławę znakomitego znawcy skalnych labiryntów. Ruch był na tyle duży, że w 1804 roku ustalono opłaty za wejście: dzieci i służące po dwa srebrne grosze, a pozostali turyści po cztery grosze. Z czasem ilość gości zaczyna być liczona w tysiącach rocznie. Aby sprostać zamówieniom Pabel na wierzchołek wchodzi trzy, czasem cztery razy dziennie. Gdy w roku 1813  Karłów odwiedza król Fryderyk Wilhelm III, zapobiegliwy Pabel jest już sołtysem wsi i właścicielem gospody. Oprowadza króla po górze i otrzymuje od niego oficjalną nominację na królewskiego przewodnika i kasjera Szczelińca. Zostaje pierwszym certyfikowanym przewodnikiem górskim w Europie. Otrzymuje też państwową dotację na budowę szlaków i schronu dla turystów. Z biletów wstępu (które w międzyczasie podrożały do 2 i 1/2 oraz 5 groszy) tworzy fundusz celowy, służący dalszemu udostępnianiu góry. Pieniądze uzyskane z tych źródeł wykorzystuje na budowę 665 stopni skalnych i zabezpieczenie tarasów widokowych. Chatka chroniąca przed deszczem powstaje w 1815 roku. W 1843 Pabel wydaje przewodnik własnego autorstwa, a dwa lata później kończy budowę schroniska zwanego „Szwajcarką”.

Tam przeczytasz więcej

szcz schod 71aad6fcff

“Franz Pabel – pierwszy urzędowo mianowany przewodnik turystyczny w Europie i jego rola w udostępnieniu Szczelińca Wielkiego”-wykład w Muzeum w Kłodzku

DSCN7974

DSCN7966

Świątynie Światła Świata – Szczeliniec (Hyszowa) – Święte Śląskie Góry Flinsa-Wijnsa (Strzyboga i Stryji) oraz Czarnogłowa i Białobogi

Posted in Polska, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 2 Grudzień 2013

Szczeliniec PICT2974

Góra Hyszowa w Sudetach to odwieczne uroczyszcze, w którym do XIX wieku urządzano tajemne zbory i odprawiano obrzędy. Góra składa się z dwóch szczytów, zwanych Małą i Wielką Hyszową (dzisiaj Mały i Wielki Szczeliniec). Są to najwyższe szczyty Gór Stołpowych (dziś Stołowych). W którejś z pobliskich wiosek zawsze zamieszkiwał żerca Strażnik Góry, należący najpewniej do gromady stróży. Był on opiekunem tamtejszego uroczyszcza poświęconego Kaukom-Alkom – Czarnogłowowi i Białobodze. Wielka Hyszowa była miejscem kultu Czarnogłowa, zaś Mała Hyszowa ośrodkiem czci Beli-Białobogi. Mała Hyszowa mieści naturalny ukryty amfiteatr, sacrum pogańskie – miejsce kultu. Dostęp na szczyt Wielkiego Szczelińca, gdzie odbywały się spotkania – zbory Gromady Gromad – najwyższego kręgu kapłanów wiary przyrody, a potem adeptów i czcicieli dawnych bogów (w XIX wieku), był bardzo trudny. W roku 1804 górę powszechnie znaną z odbywanych tutaj mistycznych praktyk odwiedził osobiście królewicz pruski. Wtedy ostatni potwierdzony zapisem kronikarskim żerca-stróż sanktuarium, sołtys Franciszek Pabel (znany jako uzdrawiacz i czciciel bogów pogańskich), wykuł kamienne schody wiodące na sam szczyt. Żeby potomnym zostawić niewątpliwy znak swojego wtajemniczenia i odwieczny ślad świętości Góry Hyszowej, wykonał dokładnie 665 stopni. Wtajemniczonym liczba ta mówi wszystko. 665 = 17 (bo 6 + 6 + 5) = 8 (bo 1 + 7) – czerta Pełni, znak skończonego Kręgu.

Szóstki są czertami oznaczającymi Życie, lecz gdyby ich było 3 ´ 6, czyli 666 stopni, oznaczałoby to Śmierć (18 = 9). Uważając, że Góra Hyszowa jest i pozostanie zawsze sanktuarium żywym, tak jak żywa jest wiara przyrody, tę symbolikę – pełni i życia wiecznego – zawarł Pabel w swoich 665 stopniach wiodących na szczyt Świętej Góry.

O gromadzie stróży patrz Księga Tura w przypisach do Tai Ósmej, gdzie także o wieszczkach jelonach z Pliski.

O Hyszowej pisze H. Waniek  w książce Hermes w Górach Śląskich.

Szczeliniec Wielki 3_i348722

Szczeliniec Wielki (na pierwszych mapach po 1945 Strzaskany[1], niem. Große Heuscheuer, czes. Velká Hejšovina) – najwyższy szczyt (919 m n.p.m.) w Górach Stołowych, na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych. Należy on do Korony Gór Polski i jest jedną z największych atrakcji turystycznych Sudetów, z rezerwatem krajobrazowym i tarasami widokowymi z panoramą Sudetów.

Kupując (TERAZ – TUTAJ!)  Budujesz Wolne Media Wolnych Ludzi!
slowianic nr 2 przod

Szczeliniec Wielki, podobnie jak całe Góry Stołowe, zbudowany jest ze skał górnej kredy, głównie piaskowców ciosowych. Powstawały one w środowisku morskim.

Szczeliniec Mały 3_i348726

Szczeliniec Mały

Bardzo blisko Szczelińca Wielkiego znajduje się nieco niższy, ale równie rozległy masyw Szczelińca Małego. Szczeliniec Mały jest objęty ochroną ścisłą i jest całkowicie zamknięty dla ruchu turystycznego, chociaż do połowy lat 80. XX w. wolno się tam było wspinać pod warunkiem posiadania uprawnień taternickich.

Rzeźba terenu

Pomimo niedużej wysokości bezwzględnej szczyt ten jest widoczny już z daleka jako trapezoidalny blok skalny porośnięty lasem iglastym. Piaskowcowa powierzchnia szczytu jest zwietrzała i popękana, dzięki czemu tworzy różnorodne formy skalne przypominające swoim wyglądem ludzi oraz zwierzęta Wielbłąd, Mamut, Słoń, Kwoka, Małpa, Pies, Żółw, Sowa, Fotel Pradziada oraz głębokie wąwozy i korytarze (Piekiełko, Diabelska Kuchnia) tworzące labirynt skał. Ciekawostką są dwie skały, tzw. chybotki: Kołyska Księżniczki Emilki oraz Serce Ducha Gór, które, pomimo znacznej masy, można niewielkim wysiłkiem poruszyć. Wewnątrz licznych korytarzy panuje swoisty mikroklimat, a w niektórych miejscach śnieg utrzymuje się do lipca.

szczeliniec-wielki-szlak-zejsciowy

Historia

Pierwsze potwierdzone ślady bytności na szczycie ludzi datują się na rok 1576. Anonimowi mnisi wyryli wtedy na skale zwanej Fotelem Pradziada napis IHSV 1576. Podczas wojny trzydziestoletniej (1618–1648) skały Szczelińca prawdopodobnie służyły jako schronienie prześladowanym protestantom. W XIX w. szczyt stał się już ogólnie znaną atrakcją turystyczną. Odwiedziło go wiele znanych osobistości, m.in. Johann Wolfgang von Goethe.

szcz 107ol3

Turystyka

Na szczyt prowadzi kręty szlak składający się z 665 schodów ułożonych w 1814 przez Franza Pabla, sołtysa pobliskiego Karłowa. Od strony północnej wiedzie szlak z Pasterki na przełęcz między Szczelińcami. Na okrężnej, jednokierunkowej trasie o długości około 5 km, biegnącej wierzchowiną Szczelińca, znajduje się również schronisko turystyczne Szwajcarka wybudowane w 1846 roku w stylu tyrolskim (wówczas jako Schweizerei). Wstęp na teren rezerwatu obejmującego szczytowe partie góry jest płatny w okresie turystycznym.

Okrężny szlak zaczyna się i kończy w okolicach płatnego parkingu w Karłowie.

Ciekawostki

Na Szczelińcu, a dokładniej w Piekiełku, kręcono film “Opowieści z Narnii: Książę Kaspian”

 

Szczeliniec Wielki 3_i348736

 

Szczeliniec Wielki – jest najwyższym szczytem Gór Stołowych- 919 m.npm. i wspaniałym punktem widokowym. Najłatwiej dostępny ze wsi Karłów. Na szczyt prowadzi droga zbudowana z ponad 600 kamiennych stopni ( czas wejścia ok. 40 min.). Płaski wierzchołek to ogromny labirynt powstały w naturalny sposób z oryginalnie uformowanych form skalnych. Nazwy nadane najciekawszym formom pochodzą od ich charakterystycznych kształtów: Wielbłąd, Słoń, Wiewiórka czy stanowiący wręcz symbol tych gór Małpolud. Ciekawostką są dwie skały tzw. Chybotki ? ?Kołyska Księżniczki Emilki?, które pomimo znacznej masy można przy niewielkim wysiłku poruszyć. Wewnątrz licznych korytarzy panuje swoisty mikroklimat, a w niektórych miejscach śnieg utrzymuje się do lipca (Piekiełko).

szczeliniec45

Szczeliniec Wielki

Na szczycie znajduje się kilka punktów widokowych, skąd przy dobrej widoczności można zobaczyć całą Ziemię Kłodzką, a także pasmo Sudetów wraz z Karkonoszami. Na szczycie działa schronisko z bufetem. Skały Szczelińca stanowią również doskonałe miejsce wspinaczkowe.

Szczyt porasta ubogi las świerkowy z niewielką domieszką sosny.  Interesującą florę mają głębokie i chłodne rozpadliny skalne – występują w nich reliktowe gatunki wątrobowców oraz świecący mech – świetlanka. Z ciekawszych gatunków fauny trzeba wymienić ptaki: pustułkę, kopciuszka, rudzika i mysikrólika. Godne uwagi są jednak przede wszystkim walory krajobrazowe Szczelińca, zwłaszcza niezwykłe bogactwo form skalnych.

Bardzo blisko Szczelińca Wielkiego znajduje się nieco niższy, ale równie rozległy masyw Szczelińca Małego. Szczeliniec Mały jest objęty ochroną ścisłą i jest całkowicie zamknięty dla ruchu turystycznego, chociaż do połowy lat 80. XX w. wolno się tam było wspinać pod warunkiem posiadania uprawnień taternickich.

Szczeliniec Wielki i Mały 3_i348731

Góry Stołowe

Szczeliniec Wielki od dawna był celem wypraw turystycznych. Pierwsze znane wejście miało miejsce już w XVI wieku – świadczy o tym zatarta data 1576 na najwyższej skałce zwanej Fotelem Pradziada. Prawdziwy rozwój turystyki na Szczelińcu nastąpił  na przełomie XVIII i XIX wieku. W 1790 roku na szczyt wszedł książę weimarski Karol August, a wraz z nim wybitny poeta niemiecki Johann Wolfgang Goethe. Dziesięć lat potem na Szczelińcu stanął późniejszy prezydent Stanów Zjednoczonych – John Quincy Adams.

W związku z rozwojem ruchu turystycznego ówczesny sołtys Karłowa – Franciszek Pabel w 1804 roku wytyczył ścieżkę na Szczeliniec kładąc 665 schodów, a na płaskowyżu szczytowym wzniósł prymitywną gospodę. Zajmował się także oprowadzaniem turystów. W roku 1813, w uznaniu zasług sołtysa Karłowa, król pruski Fryderyk Wilhelm II nadał mu tytuł przewodnika po Szczelińcu Wielkim. W połowie XIX wieku wybudowano na Szczelińcu schronisko, stojące do dzisiejszego dnia. Dla ich ochrony już w 1957 roku utworzono rezerwat przyrody.

Położenie (Punkt wyjściowy):

Powiat: Kłodzko, Gmina: Radków, Miejscowość: Karłów, Adres: Centrum wioski

szczeliniec-wielki-taras-widokowy

flinsWizerunek Flinsa-Wijnsa

Winicjusz Kossakowski – Takie sobie gadanie: Zagadka sama się rozwiązała

Posted in nauka, Polska, Słowianie by bialczynski on 29 Listopad 2013

© by Winicjusz Kossakowski

(Mapy nadesłała Lidia Czopkiewicz na dwa tygodnie przed przesłaniem artykułu przez Winicjusza Kossakowskiego)

Awaria mapaLata 533-600

 z cyklu: „Takie sobie gadanie”

„Polscy historycy” to mają dobrze.

Najpierw pisano to, co było wygodne państwu Watykanoniemieckiemu. Do czasu, aż skatoliczonozjudaizowana arystokracja, doszła do wniosku, że jej państwo niepotrzebne i sejm Rzeczypospolitej rozdał jej ziemie sąsiadom, zapewniany  przez jezuitę Skargę, że za czyn ten – dostaną ojczyznę w „niebiesiech”. Przez 123 lata Polski nie było na mapie świata. Po odzyskaniu niepodległości w II Rzeczpospolitej, historycy sięgnęli po historię z przed rozbiorów, czyli znowu watykanoniemiecką.

II wojna światowa.

Zdradzony przez sojuszników polski żołnierz walczy o ich niepodległość, a w zamian  „sojusznicy” oddają Polskę sowietom.

Historycy mają znowu labę. Piszą bzdety, byle przypodobać się władzy radzieckiej.

W tej chwili, znowu wrócili do niemieckich – „prac naukowych”.

Aby się o tym przekonać, wystarczy przejrzeć oficjalne strony „nauki polskiej”.

– Najgorzej mają historycy niemieccy.

Ile muszą się nagłowić i nakombinować, by uwiarygodnić historycznie państwo niemieckie. A wszystko im przeszkadza.

– Po pierwsze – na mapach Franków z roku 900 ery chrystian, nie ma takiego państwa.

– Po drugie – wszystkie wykopaliska  na terenie obecnie niemieckim, świadczą o słowiańskim osadnictwie. Nazwy rzek i starych miast, pomimo zniekształcenia, mówią językiem Słowian. Mało tego –  złote i brązowe figurki  odnalezione w  Przylwicach – Prilwitz nad Renem, są opisane runami słowiańskimi i w języku Słowian. Jakby tego było mało, to ostatnio, nauka zajmująca się genetyką, za żadne skarby, nie może odnaleźć „germańskich” genów w narodach uznanych za germańskie. Geny obecnych „Germanów” to mieszanina słowiańsko – celtycka.

Chrobatia 843 mapa francuskaChrobatia-Harwatia rok 843 – jak widać Bawaria zajęła część ziem Słowiańskiej AWARII (Hawarii-Harwatii)

Germańcy są, a genów germańskich nie ma.

Proszę sobie wyobrazić, jak się czuje „nauka” niemiecka i w ogóle germańska. Owe uczucie, zwane frustracją, wyraził przedstawiciel nauki germańskiej z Uniwersytetu w Lipsku, gdy natrafił na książkę „Polskie Runy Przemówiły”. Pracy nie atakował, bo nie da się jej udowodnić fałszu, ale zaatakował autora i to w dosyć niewybredny sposób.

Jedyną i wyłączną „podstawą” dla nauki germańskiej jest mapa Ptolemeusza z II wieku ery chrystian. Na terenie obecnych Niemiec i Polski widnieje napis Germanus.

Siedem wieków później, bo około dziewiątego wieku, rzymski  cesarz Porfirogeneta(zrodzony w purpurze) a broniący swego państwa przed zajęciem przez Bułgarów,  zauważa, że „Germanie mówią językiem słowiańskim”.

Jakim językiem mówili Germanie siedem wieków wcześniej?

Na dodatek genetycy ustalili, że słowiański gen R1a, na terenie Polski przeszło jedenaście tysięcy lat temu zmutował się w gen R1a1. Jest to dowodem, że minimum od dwunastu tysięcy lat, naród polski zamieszkuje swe ziemie.

Akurat takie dowody nie interesują „nauki niemieckiej” a za nimi i nibypolskiej.  Jak ustalono – tak musi być. – Ja wol!!!  Befehl !!!

W pracy Leledraga Marskiego natrafiłem na taki tekst: „W logice słowotwórstwa języków starego świata i w jego strukturze zakodowana jest logiczna informacja, religijna, historyczna, emocjonalna, która świadczy – bez wątpienia – na rzecz prawdziwej historii”.

  ***

Opierając się na powyższym spostrzeżeniu spróbuję wejść na drogę słowotwórstwa i odszyfrować kilka słów. Są to jedynie moje spostrzeżenia i nikt się z nimi zgadzać nie musi, chociaż było by słodko, gdyby potwierdził je prof. Miodek.

Wrona, słowo dźwiękonaśladowcze  od trzepotu skrzydeł, w gwarze – wruna, pierwotnie  – fruna, fruwać, fruu…

W herbarzu polskim, który zachował nazwy dawnych rodów, mamy ród – Ślepowron, do którego przypisane jest około 200 nazwisk rodowych. Ślepowron – ptak polujący nocą, mniejszy od wrony, niekiedy zwany wronkiem. Wronki – siedziba rodowa Ślepowrończyków.  Słowo wypowiadane z ruska – Wranki. Gdy wrócimy do pierwotnego „fru..”, mamy Franków. Zatem nazwa Franki, jest nazwą słowiańską.

Mężczyzna – Jak to słowo brzmiało i co znaczyło zanim przyjęło dzisiejszą formę ?

Słowiańskie słowo „mana” wyszło już z użycia. Jego pierwotne znaczenie znamy dzięki wedom.

Mana – to boska siła przenikająca świat, jest obecna w powietrzu. Zagniewane bóstwo może, dzięki manie, zrywać dachy, łamać drzewa, wznosić niszczące fale i utrzymywać ptaki w powietrzu. Mana, ta boska siła, jest pierwszym członem nazwy  „man – szczyt – zna”. Szczyt, to dawna nazwa tarczy służącej od obrony. Trzeciego słowa tłumaczyć nie muszę.

Zatem manszczytzna to silny i wyszkolony obrońca. Słowo, grzecznościowo, przeszło na każdego chłopa noszącego nogawice.

– Horwati. Wymowa wschodnia. Oznacza ludzi zwitych-związanych z górami – horami. Jeszcze czeski kronikarz Kosmas z Pragi, nazywał Polaków Horwatami.

Polacy zamieszkiwali obie strony gór a teren ich sięgał aż do morza. W wymowie zachodnich Słowian, to znaczy Polaków, wymawiamy – góra a nie hora.

Jak nazwać górali obdarzonych boską mocą – maną?

Oczywiście – Górmanami. Nie ulega wątpliwości, że to słowo czysto polskie. W wymowie  wschodniej  – Horwiti,  w wymowie łacińskiej, nie posiadającej „Ó” – Germanus.

W ten sposób zagadka współczesnej, zakłamanej historii sama się rozwiązała.

Obecna – narodowościowa mieszanka, używa prastarych polskich imion.

Franki – wranki, wronki.

Germanie – Górmanie.

Jak nie trudno zauważyć, wszystkie klocki pasują do siebie. Już mapa Ptolemeusza nie zaprzecza wypowiedzi cesarza Porfirogenety. A wypowiedź cesarza zgadza się  z najnowszymi badaniami genetycznymi. Na dodatek, wszystkie mapy Europy, poczynając od roku „0”są zgodne z mapą Franków z 800 i 900 roku. Mapy dostępne w internecie pod hasłem „Europe years 900”.

Winicjusz Kossakowski

lieps_slawen_rekonstruktion

Tollense (pol. hist. Dołęża[1], Dolenica[2] lub Tolęża[3]/Tołęża[4]) – rzeka w Niemczech (Meklemburgia-Pomorze Przednie). Wypływa z łańcucha rynnowych jezior polodowcowych Tollense i Lieps na Pojezierzu Meklemburskim (314.2-3); po ok. 68 km biegu zasila rzekę Pianę w okolicy miasta Demmin.
Dopływy:

  • Linde
  • Datze
  • Aalbach (Malliner Wasser)
  • Mühlenbach
  • Kleiner Landgraben
  • Goldbach
  • Großer Landgraben
  • Augraben

Przepływa przez Neubrandenburg, Altentreptow i Demmin.

Tereny nad środkową i dolną Tollense zamieszkiwało słowiańskie plemię Dołężan, natomiast ziemie na południe od nich (głównie okolice jeziora Tollensesee z grodem Radogoszcz) należały do wojowniczych Redarów.

Słowiańska nazwa rzeki pochodzi od wyrazu „dół” bądź „dolina” lub według innych źródeł od ług – zbiornik wodny, kałuża (zob. Łużyce)

PS

Pracowałem kiedyś z ruskim jewrejem – Mojsiem. Upierał się on, że to Żydzi dali język Niemcom i Anglikom. I że, są z nimi spokrewnieni.

Wydaje mi się, że Mojsie trochę fantazjował. Nie znam sprawy.

VorpommerflysseSłowiańskie Pomorze Przednie

Maciej Zaborowski (grafika), Tomasz Borys (tekst) – plakat „Dziady”

Posted in Polska, sztuka, Słowianie by bialczynski on 28 Listopad 2013

Prezentuję ten plakat , bo jest po prostu świetny – kompletna idea pamięci i odrodzenia Wiary Przyrodzoney Słowian.

1395871_508498582579590_1873870496_n

Bez komentarza

Kupując (TERAZ – TUTAJ!)  Budujesz Wolne Media Wolnych Ludzi!
slowianic nr 2 przod
Tagged with: , ,

Zorian Dołęga Chodakowski czytał runy z popielnic po polsku już w roku 1824!

Posted in Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie by bialczynski on 27 Listopad 2013

Tak to bywa, że wiadomości dla badacza z jednej dziedziny mało ważne, stanowiące fragment większej całości dla kogoś innego mają charakter rewelacji w zupełnie innej dziedzinie. Okazuje się oto na marginesie opracowania biograficznego o Zorianie Dołędze Chodakowskim, ze jest wśród jego notatek taka jedna która świadczy iż odczytywał on runy na urnach popielnicowych po polsku już w roku 1824!

 

Oto fragment tekstu autorstwa Aleksandry Jeleń który znalazłem na Histmag.org: http://histmag.org/Zorian-Dolega-Chodakowski-Adam-Czarnocki-i-jego-badania-terenowe-nad-Slowianszczyzna-6256

….

Aleksandra Jeleń – O Zorianie Dołędze Chodakowskim

Badania Czarnowskiego zostały przerwane, gdyż w opinii Nikołaja I. Fussa (przedstawiciela Komitetu Naukowego Głównego Zarządu Szkół) to, co Chodakowski zaprezentował w sprawozdaniu, nie spełniało oczekiwań pokładanych w jego podróży, a koszta były nieproporcjonalne do rangi dokonanych odkryć. „Co się tyczy wykopalisk wykonanych przez Chodakowskiego, to one przyniosły bardzo nieznaczne plony starożytności. Żelazna strzałka, nożyk, serdolik z wyrytym jeźdźcą i pięć monet, przedstawiają się wszystkie zabytki dostarczone przez Chodakowskiego razem z pismem do P. Ministra, jako plony swoich podróży”34. Należy także podkreślić, że w sporządzonym przez Czarnowskiego opisie rezultatów dotychczasowych dociekań znalazła się krytyka rosyjskich historyków Nikołaja M. Karamzina i Konstantego F. Kałajdowicza oraz starszych przekazów, co zdecydowanie nie zjednywało mu przychylności opiniodawców. Drugie, poprawione sprawozdanie również nie zyskało uznania w oczach Fussa. Jego zdanie podzielał Karmazin, którego pogląd zaważył na ostatecznej decyzji władz o wstrzymaniu dotacji35.

Nie wiadomo czy w późniejszym czasie Chodakowski badał starożytne cmentarzyska. Z 25 maja 1824 roku pochodzi notatka:

Urna słowiańska – napis runiczny. Wład…syn Aw… wiec był. W środku pieniądz srebrny z postacią dziwną. Czy tylko napis dobrze czytam? Czy to nie greckie wazy? W dwóch innych żalnikach nic nie znaleziono, w trzecim urna gliniana bez napisu. W środku kości i jakieś zardzewiałe narzędzie żelazne małe36.

Mało prawdopodobne wydaje się, żeby w 1824 roku Czarnowski był inicjatorem wykopalisk, ponieważ w tym czasie nie posiadał odpowiednich funduszy, a wręcz był zadłużony, między innymi u swego przyjaciela M. Pagodina (wiemy, że na badania prowadzone przez miesiąc w 1820 roku wydał 400 rubli). Można przypuszczać, że ktoś mu pokazał swoje znalezisko, ponieważ nadsyłano do niego informacje o grodziskach i ich opisy37.

O pracach terenowych Czarnockiego nie wiemy nic więcej poza tym, co pozostawił w dwóch krótkich artykułach, liście i jednej notatce. Niestety nie zatroszczył się on o odpowiednie utrwalenie rezultatów swoich badań, co wydaje się zastanawiające, gdyż często wykonywał rysunki, a w przytoczonym przeze mnie wcześniej fragmencie zwracał uwagę na odpowiednią dokumentację dokonywanych odkryć38.

Konstanty Tyszkiewicz, badacz najdawniejszych dziejów Litwy i Białorusi, słusznie podkreślał:

Zoryan Dołęga Chodakowski w Słowiańszczyźnie niepospolite położył zasługi dla archeologii, lecz trochę za wcześnie wziął się on do tego: bo gdy umysły jeszcze z potrzebą tej nauki w kraju oswojonemi nie były, Chodakowski musiał walczyć bezskutecznie z myślą podniesienia tej gałęzi całkiem dotąd nieuprawianej i jak żołnierz, wierny swej sprawie, w boju za nią zginął. Ziarno, rzucone przez Chodakowskiego, wzeszło później dopiero, gdy on już nie żył – uznano za prawdę jego słowa i ważność jego pomysłów39.

Kontynuatorem prac Chodakowskiego był Wadim W. Passek, statystyk, folklorysta i etnograf, który uważał, że dla poznania historii Słowian ważne są materialne wyznaczniki ich obecności uzyskiwane drogą prac wykopaliskowych40.

Kierunek badań zapoczątkowany przez Zoriana Dołęgę-Chodakowskiego był podejmowany w kolejnych latach. Uwaga badaczy skupiła się na kurhanach i cmentarzyskach, uczonych fascynowały także grodziskowe wały ziemne. Pracę Czarnockiego docenił, podkreślając jego zasługi dla rozwoju wiedzy na temat Słowiańszczyzny, Aleksjej Uwarow, założyciel i wieloletni prezes Moskiewskiego Towarzystwa Archeologicznego. W opinii Aleksandra Formozowa Uwarow był kontynuatorem Chodakowskiego w kwestii pojmowania historycznych zadań archeologii i kierunku jej badań41.

Adam Czarnocki był jednym z prekursorów badań nad Słowianami, ale również jako pierwszy wyruszył „w teren”. Nie tylko, by jak Jan Potocki oglądać pozostałości przodków, ale przede wszystkim, by je badać. Dla niego liczyły się materialne wyznaczniki obecności Słowian. Słusznie podkreśla Wincenty Pol odmienność metod badawczych Czarnockiego od dotychczas wykorzystywanych: „Zoryan Chodakowski różni się tem od wszystkich innych badaczy słowiańskich, że inną jest zupełnie metoda jego studiów; bo kiedy aż po te czasy były tylko dokumenta pergaminowe, księgi pomniki i starożytne zbiory przedchrześcijańskiej słowiańszczyzny materyałem, to on pierwszy poczyna się rozpatrywać po ziemiach słowińskich, i czyta w nich jak w księdze dzieje pisane”42.

Choć zarzucano Chodakowskiemu dyletantyzm, to należy podkreślić jego erudycję. Sięgał nie tylko po opracowania, ale także po źródła. Po przygotowane przez niego mapy grodzisk i osadnictwa jeszcze pół wieku później sięgali uczeni, podkreślając ich wartość. Przypuszcza się, że część notatek z podróży wraz z informacjami o prowadzonych przez niego wykopaliskach zaginęła43. Można jedynie mieć nadzieję, że zostaną one jeszcze odnalezione i pozwoli to na poszerzenie naszej wiedzy o działalności badawczej Zoriana Dołęga-Chodakowskiego.

 

Kupując (TERAZ – TUTAJ!)  Budujesz Wolne Media Wolnych Ludzi!
slowianic nr 2 przod

Co z Listem do papieża Franciszka i co dalej, także ze Świętowitem na Ślęży.


Sleza DSC_0183 pow 160

Szanowni Czytelnicy i uczestnicy akcji zbierania podpisów pod Listem do papieża Franciszka w sprawie Świętowita ze Ślęży,

przede wszystkim pragniemy podziękować wszystkim, którzy złożyli swoje podpisy i tym którzy je jeszcze złożą do godziny 24.00 czasu polskiego, w sobotę to jest dnia 30 listopada 2013 roku.

W chwili obecnej, kiedy pisze te słowa tj, we wtorek rano, mamy około 950 podpisów (nie wszystkie są umieszczone jeszcze na stronie internetowej. Myślę, że uzbieramy ich ponad 1000 i na tym zakończymy akcję.

Treść listu znajduje się na stronie slowianskasprawa.pl łącznie z informacją w jaki sposób można złożyć podpis drogą mailową (maile wysyłamy na adres: info@slowianskasprawa.pl). W tej krótkiej informacji podajemy: imię, nazwisko, miejscowość, zawód.

W sobotę 30 listopada o godzinie 24.00 lista podpisów pod tym listem zostanie zamknięta. List zostanie następnie  wydrukowany w trzech językach: polskim, niemieckim i angielskim (dysponujemy już tłumaczeniami). Do listu zostanie dołączona lista podpisów i przekażemy go w dwóch egzemplarzach oficjalną drogą: jeden  do Kurii Wrocławskiej oraz drugi do Watykanu.

Możecie być pewni, że listy bezzwłocznie w pierwszym tygodniu grudnia dotrą tam gdzie powinny dotrzeć. Będziemy  od tej chwili oczekiwać odpowiedzi, którą opublikujemy zarówno na stronie slowianskasprawa.pl jak i tutaj na blogu oraz na FB.

Co dalej?

Kolejnym krokiem będzie powołanie i zarejestrowanie Zrzeszenia Słowiańskiego (proszę nie traktować tego szyldu jako oficjalną nazwę).

Dlaczego Zrzeszenie.

1. Musimy mieć reprezentanta prawnego, który będzie występował w naszym imieniu do organów Państwa Polskiego, będzie organizował akcje i zbiórki np.  na cel budowy Świętowita na Ślęży, podejmował uchwały i wydawał oświadczenia, a także występował potem fizycznie np. o pozwolenia na budowę, uzgadniał warunki budowy na Ślęży itp.

2. W Zrzeszeniu może uczestniczyć każdy podmiot prawny jak i każda osoba fizyczna – a więc związek wyznaniowy, organizacja społeczna , ruch społeczny, organizacja ekologiczna, grupa odtwórcza historyczna, stowarzyszenie itp.  zatem zrzeszenie ma odpowiednio szeroką formułę, która może pomieścić wszystkie ruchy, koła, stowarzyszenia, które czują się słowiańskie i polskie oraz wszystkich Wolnych Ludzi, którzy czują się Słowianami i Polakami. Nie ma żadnych ograniczeń  ideowych czy politycznych, które by przekreślało czyjeś uczestnictwo poza bezwarunkową akceptacją i podporządkowaniem się celom, które będą zawarte w Programie Zrzeszenia.

3. Nad Programem Zrzeszenia oczywiście rozpoczynamy pracę już teraz. Za wcześnie na określanie ścisłe ram tego programu, ale można by ująć ten program w skrótowe hasło: “Wolna Polska dla Wolnych Ludzi”.

Z pewnością  jednym z głównych celów będzie dbałość o obiekty słowiańskiej kultury przedchrześcijańskiej i przywrócenie oraz wyeksponowanie w sferze publicznej starożytnych symboli, rzeźb, obiektów sztuki oraz artefaktów archeologicznych w miejscach, w których były one odkryte oraz odpowiednie upamiętnienie i wyeksponowanie tych miejsc.

Jednym z celów będzie też dążenie do takiego przekształcenia ustroju Polski, by nasze państwo zapewniało swoim obywatelom na obszarze swojej jurysdykcji prawnej realizację podstawowych Wolności i Praw Człowieka i Obywatela, w tym także w zakresie możliwości publicznego kultywowania słowiańskiej wiary.

Jednym z celów będzie z pewnością takie przekształcenie prawa w Polsce by miało ono charakter Przyrodotwórczy, a więc nakładało na wszelkie instytucje i inwestycje bezwzględny priorytet ochrony Przyrody i harmonizacji ze środowiskiem przyrodniczym.

Nadanie Zrzeszeniu form prawnych zakończy drugi etap naszych działań. Chcemy go zamknąć tej zimy tak by na wiosnę móc rozpocząć trzeci etap działania.

Ten trzeci etap to przystąpienie do budowy Świętowita na Ślęży, a także nadanie podmiotowości organom, które Zrzeszenie Słowiańskie powoła jako odpowiednie do realizacji poszczególnych celów Zrzeszenia.

Może to brzmi obecnie nieco enigmatycznie, ale niech tak na razie pozostanie. Ideę nadania podmiotowości organom powołanym do realizacji celów Zrzeszenia Słowiańskiego rozwiniemy w odpowiednim czasie. Najważniejsza jest teraz wysyłka Listu do papieża Franciszka oraz przemyślenie i ogłoszenie Programu Zrzeszenia Słowiańskiego.

Moim zdaniem ważne będzie by przeprowadzić wewnętrznie w naszym Słowiańskim Zrzeszeniu postulat demokracji bezpośredniej oraz nadać mu charakter Wiecu Ludowego, czyli reprezentanta/związku wielu, różnorodnych,  słowiańskich “plemion Wolnych Ludzi” współtworzących Polską Macierz i Ojczyznę. Przez plemię rozumiemy tutaj “wspólnotę” realizującą swój określony wewnętrzny program z poszanowaniem innych wspólnot/plemion współtworzących  Polskę Wolnych Ludzi oraz z uwzględnieniem celu nadrzędnego jakim jest WOLNA POLSKA.

Istnieje realna szansa by nasze Zrzeszenie stało się wzorcem i pionierską organizacją społeczną wyznaczającą główny kierunek samoorganizacji polskiego społeczeństwa w najbliższej przyszłości, na wszelkich szczeblach jego aktywności, i by był to wzorzec oparty na Duchu Wielkiej Zmiany.

sleza jawor kompr DSC00177

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 941 obserwujących.