białczyński

Kira Białczyńska – Z przyrody poza Królestwem SIS – Peru, Amazonia na Wielkanoc (foto – część 1)

Posted in przyroda, przyroda do ochrony by bialczynski on 20 Kwiecień 2014

©® by Kira Białczyńska

IMG_9998

 

IMG_0063

 

 

IMG_0077

 

IMG_0112

 

 

AmazoniaIMG_0146

 

 

IMG_0148

 

 

IMG_0156

 

 

IMG_0162

 

 

IMG_0181

 

IMG_0184

 

IMG_0185

 

IMG_0186

 

 

 

IMG_0195

 

IMG_0190

 

IMG_0199

 

IMG_0224

 

IMG_0227

 

IMG_0232

 

IMG_0244

 

IMG_0258

 

IMG_0281

 

IMG_0285

 

IMG_0289

 

IMG_0292

 

IMG_0305

 

IMG_0336

 

IMG_0339

 

IMG_0352

 

IMG_0357

 

IMG_0360

 

IMG_0365

 

IMG_0380

 

IMG_9793

 

IMG_9802

 

IMG_9807

 

IMG_9821

 

IMG_9875

 

IMG_9902

 

IMG_9903

 

GadzinaIMG_9913

 

IMG_9917

 

IMG_9966

 

IMG_9975

 

IMG_9981

 

IMG_9986

 

IMG_9993

Święte Wzgórze Grzybowskie – Wołanie Słońca

Posted in przyroda, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata by bialczynski on 16 Kwiecień 2014

Dolina Grzybowska i Święte Wzgórze Grzybowskie znajdują się opodal Skały Kmity w Zabierzowie. Dno doliny porasta „grzybowy” las a środkiem płynie strumień.  DSC00713

 

Wzgórze ma dwa wierzchołki. Te zdjęcia pochodzą z tego wyższego z widokiem na lotnisko w Balicach.(WYNIESIENIE)

DSC00715

Razem ze Skałą Kmity, Wzgórzem Zabirów, Wzgórzem Demonów, Wzgórzem Kleszczowskim, Wzgórzem i Skałą Nielepicką, Skałą Krzywy Sąd, Złotą Polaną, Wzgórzem Brzoskwińskim i Wzgórzem Burowskim oraz Wzgórzem Rząska-Balice, tworzą one osobny  Krąg Świętych Wzgórz.

DSC00718Wyniesienie – wyjątkowo ponury dzień wiosny

DSC00719Widoczne Słońce – wszystkie zdjęcia bez kompresji [powiększ]

DSC00716

Święte Wzgórza Krakowskiego Oriona, jesienią – na początek wiosny – Słowiańska Msza Święta.


Kilka fantastycznych zdjęć bez kompresji. Koniecznie powiększ!!!

© by Czesław Białczyński

słowianić jesień okładka DSC01039Święte Wzgórze Zabirów (Sabirów – Wzgórze Zabierzowskie)

słowianić okładka jesień DSC01162_1 obr prŚwięte Wzgórze Rząska – modlitewna/medytacyjna Jarzębina o wielu pniach – Filar Kopuły Nieba

jesień DSC01163_1 obr w pr jarzeb rząskaRząska – Święte Owoce Świętego Drzewa (prawdziwa komunia – UKORZENIENIE –  przez spożycie tego co przyrodzone i przez Przyrodę Człowiekowi dane) – [polecam Trywid Ślężański jako zapis duchowy Przyrodzoney Mszy Słowiańskiej]rząska DSC01147Święte Wzgórze Rząska z widokiem na Święty Las Welski i Wzgórze Sowiniec z Kopcem Piłsudskiego

jesień DSC01166_1obr w pr NielepiceŚwięte Wzgórze Nielepickie – najwspanialsza świątynia pod największą kopułą na świecie – Kopułą Nieba (fresk jesienny – freski na ścianach świątyni zmieniają się każdego dnia, każdej niemal godziny wraz ze zmianą światła, nie ma dwóch identycznych)

jesień DSC01165_1obr w pr NielepNielepice – malowidło na ścianie Świątyni Światła Świata

nilepice DSC01156Święte Wzgórze Nielepickie z widokiem na Święte Wzgórze Brzoskwińskie – Łuna Światła w Szczelinie Kopuły Nieba  przy Wołaniu Słońca – jedyne prawdziwe obrzędowe Podniesienie w Magii Przyrodzoney Słowian – tutaj jego początek czyli PRZEMIENIENIE.

kula Brzoskwinia 2013 DSC01081Święte Wzgórze Brzoskwińskie – Kula niczym wschodzący Księżyc (Chors Pełny – Horos – Horus – Łuna – Luna – Una – Anu)

jesien DSC01213_1obr w pr Święte Grzyby BrzoskwiniaŚwięte Wzgórze Brzoskwińskie – Święte Grzyby (somy-haomy)

jesień DSC01219_1 obr w pr MnikówŚwięte Źródło w Dolinie Mnikowskiej opodal Świętej Skały i Wzgórza Mnikowskiego – święta woda komunijna (Biała Krew roślin-Zróstów)

jesien święty buk krzywy sąd DSC01198_1 obr w prŚwięta Skała Krzywy Sąd (Bogini Sądzy) – Święty Buk – Filar Nieba

jesien DSC01200_1 obr w pr od buka na na kolumnę skałeAleksandrowice – Krzywy Sąd – widok od Filara-Buka poprzez Fresk (Bór) na Kolumnę Świątyni – Skałę po przeciwnej stronie Krzywego Sądu

jesień DSC01208_1obr w pr_Krzywy SądWidok na Święty Gaj Krzywosądecki z Krzywego Sądu – Świętej Skały Sądzy w Aleksandrowicach – Rozjaśnienie (PRZEMIENIENIE), początek Podniesienia (WYNIESIENIA)

jesien DSC01195 Kleszczów 1 obr w prŚwięte Wzgórze Burowskie – Starosłowiańska Świątynia Światła Świata w Burowie (pomiędzy Świętymi Wzgórzami Kleszczowskim a Grzybowskim) – Ściana Jesiennego Ognia

jesien DSC01164kleszczów grzybowskieŚwięte Wzgórze Grzybowskie – Filary Świątyni Światła Świata na Świętym Wzgórzu Grzybowskim (sąsiedztwo Burowa i Kleszczowa) – Boskie Owoce UKORZE(NIE)NIA – UKO-ŻENIENIA

jesien DSC01179 kleszczów owoce 1 obr w prWzgórze Grzybowskie, Owoce Komunijne – Boskie Narzędzia Ukorzenienia

jesień DSC01168Święte Wzgórze Kleszczowskie – posadzka Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata w Kleszczowie, jesienią – ostatnia faza Życia Materialnego

Wszystkie opisane Święte Wzgórza są powiązane z Systemem Świętych Kopców i Górą Wawel, Górą Sowiniec i z Lasem Welskim oraz Krakowskim Odwzorowaniem Oriona na Ziemi

Sebastian Miłkowski: Trzebnica – Świątynia Światła Świata

Posted in przyroda, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata by bialczynski on 19 Luty 2014

DSC_0539 komprTrzebnica – kumir na polanie

Jest to las na wzgórzach otaczających park wodny i dawny zespół uzdrowiskowy. Tuż obok „polanki” miało się znajdować lecznicze źródło. Obecnie zasila ono w wodę baseny parku wodnego. Polanka jest bardzo ładnie położona na naturalnej wychodni i skierowana na zachód, tak jakby ktoś ją w ten sposób zaprojektował celowo. Po lewej jest wkopany słup przy krzyżujących się w tym miejscu ścieżkach.

DSC_0543 kompr

Na sąsiednie górce jest też droga krzyżowa z 18 – 19 wieku oraz współczesne miejsce z dębami pamięci oficerów zamordowanych przez NKWD.

Niektóre buki wzdłuż ścieżek są bardzo okazałych rozmiarów, takie kolumnowe olbrzymy.

DSC_0537kompr marysia z siostrzyczkąMarysia z siostrzyczką

DSC_0550kompr WyniesienieWyniesienie/Podniesienie Słońca (patrz Trywid Ślężański)

Wydaje mi się że w przeszłości było to jedno z naszych świętych miejsc, przynajmniej takie jest moje osobiste odczucie ze względu na atmosferę którą się tu wyczuwa. Ponadto chyba nie przypadkiem tzw. św. Jadwiga „upodobała” sobie Trzebnicę na miejsce w którym należało ze szczególną gorliwością szerzyć nową religię… .

 DSC_0552 komprLeśne Duchy

Proszę tylko powiedzieć czy mogę przesyłać zdjęcia pełnowymiarowe, czy może lepiej nie zapychać Panu skrzynki i trochę je „odchudzić”?

DSC_0553kompr

Samo zjawisko optyczne zarejestrował tylko aparat, myślałem że to odbicie w lustrze aparatu podczas podniesienia migawki. Może tak właśnie jest. Tylko nie pasuje mi to odbicie drzew do tego co w tle widać…

DSC_0554kompr

Zrobiłem jeszcze kilka na których efekt odbicia stopniowo zanika.

DSC_0555komprPolanka z kumirem widoczna jest za Marysią

Święte źródło (szczawiany bodajże zawiera ta woda) było poniżej polanki w odległości kilkudziesięciu metrów na prawo od niej.

Tagged with:

Przyroda w sztuce: Iwan Szyszkin (Rosja) – Malowanie Sistanu

Posted in przyroda, sztuka by bialczynski on 31 Grudzień 2013

Shishkin_na_severe_dikom1Na Siewierzy

Iwan Iwanowicz Szyszkin, ros. Иван Иванович Шишкин (ur. 25 stycznia 1832 w Jełabudze, zm. 20 marca 1898 w Petersburgu) – rosyjski malarz, pejzażysta, współzałozyciel stowarzyszenia Pieriedwiżników.

ss shishkin_oak_wood_1887Dębowy Święty Gaj

Urodził się w Jełabudze (w dzisiejszym Tatarstanie), w rodzinie kupieckiej. Ukończył gimnazjum w Kazaniu. Jego ojciec po długich wahaniach zgodził się na podjęcie przezeń nauki malarstwa. Przez cztery lata studiował w Moskiewskiej Szkole Malarstwa, Rzeźby i Architektury, a następnie, w latach 1856-1860 w petersburskiej Cesarskiej Akademii Sztuk, którą ukończył z najwyższymi wyróżnieniami i złotym medalem za dwa obrazy pod wspólnym tytułem Widok z wyspy Valaam. Kukko. Akademia umożliwiła mu także w nagrodę kontynuację studiów za granicą.

szyszkin Iwan_Nikolajewitsch_Kramskoj_004Iwan Szyszkin 1873

Przez trzy lata (1862-1865) Szyszkin mieszkał i pracował w Szwajcarii i w Niemczech, a także w Czechach, Francji, Belgii i Holandii. Tam zainteresował się technikami litografii i akwaforty, jego prace wzbudziły wielki podziw publiczności i krytyki w Düsseldorfie w 1865 m.in. za precyzję kreskowania i filigranowy rysunek detali.

sss wind-fallen-trees-1880[kliknij]

Mimo to jego technika malowania pejzaży, skłonność do szczegółowego oddawania wszelkich detali, nie znajdowała poparcia i zrozumienia u malarzy zachodnioeuropejskich, co powiększało jego zniechęcenie i pogłębiało tęsknotę za Rosją. Pod koniec pobytu w Niemczech namalował w 1865 r. Pejzaż pod Düsseldorfem, olejny obraz wystawiony i nagrodzony dwa lata później w Paryżu na Wystawie Światowej. Obraz ten stał się też przepustką dla Szyszkina do członkostwa w petersburskiej Cesarskiej Akademii Sztuk, które przyznano mu po jego powrocie do Rosji w 1865 r.

Shishkin_DozVDubLesu_114Deszcz w dębowym lesie [klik]

Szyszkin w swoich technikach malarskich do perfekcji opanował studium natury, wsławił się doskonałością w malowaniu drzew i lasów, był też wybitnym rysownikiem i grafikiem.

s polna droga RozhPolna droga

Życie osobiste Szyszkina obfitowało w tragedie. Dwukrotnie żonaty, dwukrotnie owdowiał. Przedwcześnie zmarli także jego synowie. Swoich problemów jednak nie przelewał na płótno, jego pejzaże są pełne słońca i życia, co zresztą niektórzy jego przeciwnicy krytykowali, twierdząc, iż jego obrazy są jedynie kolorowymi pocztówkami.

ss russ-spring-nn-shishkin_the_kama_river_near_elabuga_1895Nad Kamą

Sam zmarł w roku 1898 przy sztalugach, rozpoczynając nowy obraz.

Utro_v_sosnovom_lesu

Poranek w sosnowym lesie

(oryg. ros. Утро в сосновом лесу) – obraz Iwana Szyszkina namalowany przy współudziale Konstantina Sawickiego w 1889.

Pejzaże leśne były ulubionym tematem malarstwa Iwana Szyszkina, od młodości zafascynowanego rosyjską przyrodą[1]. Poranek w sosnowym lesie jest kolejną w jego twórczości realizacją tematu lasu sosnowego w świetle słonecznym, któremu malarz poświęcił szereg studiów[1].

Obraz przedstawia las sosnowy oświetlony przez wschodzące słońce. W centralnym punkcie kompozycji znajduje się powalone z korzeniami, złamane drzewo, na którym zgromadziły się cztery niedźwiedzie. Zwierzęta zostały ukazane w różnych pozach: dwa wspięły się na złamany pień, jeden, stanąwszy na tylnych łapach, obserwuje z niego słońce, zaś ostatni siedzi obok powalonego drzewa z półotwartą paszczą. W tle ukazany został las, złożony z drzew o różnej wysokości, oświetlony przez promienie słoneczne przechodzące przez korony drzew. Szyszkin ukazał drzewa z dużą dbałością o oddanie szczegółów ich budowy, starannie oddał również grę świateł w koronach i na pniach sosen. Wygląd lasu został upoetyzowany; artysta nie kryje swojej fascynacji nietkniętą ręką człowieka naturą[2].

Współautorem obrazu był inny malarz, przyjaciel Szyszkina Konstantin Sawicki – to on namalował postacie niedźwiedzi. W związku z tym jego podpis pierwotnie znajdował się na płótnie obok podpisu twórcy większości kompozycji[2]. Jednak Piotr Trietiakow po dokonaniu zakupu obrazu starł podpis Sawickiego; od tej pory w większości opracowań dzieło przypisuje się jedynie Szyszkinowi. Swoje postępowanie kolekcjoner uzasadnił tym, iż pomysł obrazu, jego kompozycja i tematyka były specyficzne dla stylu Szyszkina, co pozwala uznać go za głównego twórcę dzieła[2].

Poranek w sosnowym lesie należy do najbardziej rozpoznawalnych w Rosji obrazów wykonanych przez tamtejszych artystów[3].

ss wind-fallen-trees-1888Drzewa obalone przez wiatr

Iwan Szyszkin w Puszczy Białowieskiej

Iwan Szyszkin malował także Puszczę Białowieską. I to na życzenie samego cara Aleksandra III! Do Białowieży przyjechał 7 maja 1892 roku, w towarzystwie fotografa Eugeniusza P. Wiszniakowa, który na pamiątkę tej wyprawy wydał w 1894 roku w Petersburgu album pt. „Biełowieżskaja puszcza. Nabroski pierom i fotografieju”. Iwan Szyszkin przebywał w Puszczy do końca czerwca. Bardzo często wyprawiał się z paletą do najdzikszych puszczańskich zakątków. Przez miejscowych urzędników był traktowany niezwykle uprzejmie. Ale też bezustanne nadskakiwanie i proponowanie różnych usług z czasem zaczęło malarzowi ciążyć i nużyć go.

sss 1895_Shishkin_Damm_anagoriaBańska Łąka Pajączków Mokoszy

Jakub Minczenkow w swoich „Wspomnieniach o pieredwiżnikach” podaje ciekawy epizod z pobytu Szyszkina w Białowieży. Pewnego dnia, malarz, uwieczniając sosnowy bór, namalował na pierwszym planie usychające drzewo. Zarządca puszczy, oglądając obraz, wpadł w panikę. Długo upraszał Szyszkina, aby usunął z płótna ten kompromitujący, jego zdaniem, detal. Lękał się bowiem, że naczelnicy z Petersburga, po obejrzeniu obrazu, zarzucą mu niegospodarność, skoro dopuścił do tego, aby drzewa w lesie usychały.

sss autumn-forest-1876Jesień

Szyszkin namalował w Puszczy Białowieskiej wiele ciekawych płócien, m.in. „Ścięty dąb”, „W Puszczy Białowieskiej”, „Wiatrował”, „Pasieka”. Na tym ostatnim obrazie utrwalił pasiekę Jana Sawickiego z Bud, którego potomkowie do dzisiaj zajmują się pszczelarstwem.

sss gathering-storm-1884Burza

Puszczańska przyroda wywarła na artyście ogromne wrażenie. Jej motywy pojawiały się w następnych pracach Szyszkina, powstających już poza Białowieżą. Białowieskie prace artysty były eksponowane w 1893 roku na wystawie w Petersburgu, gdzie spotkały się z uznaniem zwiedzających. (oprac. Piotr Bajko)

ss lato-szyszkin-reprodukcja-iwan-niwa-polesieLato na Polesiu

ss shishkin_brook_in_birch_forest_1883Potok w Brzozowym Lesie
 sss  ivan-shishkin-a-promenade-in-the-woods-no-date-1860s-e1276991822388Kamienny krąg

sss a_herd_of_sheep_in_the_forestStado (grafika)

sss Dub_ShishkinDąb

sss herd-under-the-trees-1864Zaloty pod dębem

sss Ivan Shishkin - Swamp - Marshy WoodlandsBagno

sss Ivan Shishkin - The First SnowPierwszy śnieg

MAC_0910_ 290Wyspa

sss Ivan Shishkin - View on the Outskirts of St. PetersburgPod Petersburgiem

sss Ivan Shishkin - WinterZima

sss Ivan Shishkin - Wood in the EveningZachód w lesie

sss mountain-path-crimea-1879Górska ścieżka na Krymie

sss noon-in-the-neighbourhood-of-moscow-1869Południe

¶O Potok

sss view-of-valaam-island-1858Rajski zakątek

Tagged with: , ,

Lukrecjowa Lanckorona latem, z Wołaniem Słońca na Górze Zobrach

Posted in Polska, przyroda, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Wiara Przyrody by bialczynski on 25 Grudzień 2013

DSC00715 kompr lancZwykle z okazji Święta Światła Świata, Kraczuna, Zimowych Dzikich Łowów na  BodRAKa- Bedrika/Jasną Bożą Krówkę Słoneczną, która będzie górować w Święto Kresu – 26 czerwca gdy Słońce wejdzie w znak RAka, przedstawiałem lukierkowe malarstwo, coś bardzo kolorowego i łagodnego oraz uładzonego, pięknego, spod znaku sztuki.

DSC00724lanc komprTym razem pokażę wam Lukrecjową Lanckoronę, miejsce z którym jestem związany od dzieciństwa, od 6 roku życia.

DSC00722lanc komprDawniej bywałem tutaj regularnie na wszystkich wakacjach i feriach zimowych, a więc przez 3 miesiące w roku, teraz bywam przez kilka dni zaledwie, ale nadal niesłychanie często.

DSC00716 lanc komprUdało mi się tego lata zrobić wyjątkowo piękne zdjęcia, jednakże z żalem musiałem je skompresować żeby się jako tako ładował ten nasz blog na wasze komputery.

DSC00717 lanc komprMoże jednak przynajmniej tym sposobem udało mi się część tego piękna  przenieść dzisiaj do waszych domów.   

DSC00721lanc komprTak fantastycznie wygląda nasza ziemia ojczysta, nasza Polska, ten jej fragment, który leży w Górach Harów, w Harpątach-Karpatach, w tym ich fragmenccie który nazywamy Górami Biesów (Beskidami – Bieskim  Dewanem/Dawanem/Dywanem – Górami Dziwych Biesów/Biesów-Dziewych).

DSC00718lanc komprCiągnie się ona jednak ta nasza Polska/Słowiańszczyzna, od Widjuszu-Indusu i Gęgawy-Gangesu, przez Koszmir-Kaszmir, Dach Świata z Karą Koroną – Karakorum, od Kończudzi-Kamczatki, przez Siewierz-Syberię, od Gór Panów – Uralu po Panonię (Bołotonie-Balaton) i Dunaj, aż nad Morze Sporów- Morze Środka (Śródziemne), i po rzekę Lech oraz Jezioro Body – Bodeńskie, zwane dawniej Wenedzkim, poprzez Bałkany i Morze Ciemne (Czarne) po Kaukaz i Alby – Alpy (Góry Białych i Czarnych Kauków-Alków-Albów).

DSC00720lanc komprGdzie nie popatrzycie jest taka piękna właśnie jak tu na tych zdjęciach. Kto nie wierzy niechaj bierzy na Czarny Pas po prawej, do działu Przyroda Królestwa SIS, i tam sobie do woli poszpera.

DSC00719lanc kompr

Cuda, cuda obwieszczają i objawiają się tamże na Czarnym Pasie cuda, cuda przyrodzone, cuda nie wymyślone ani zmyślone, Cuda Przyrody, najzwyczajniejsze w świecie w tym naszym Kaganacie SIS, który się ciągnie przez pół świata.

DSC00723lanc kompr Zobaczcie też na zbliżeniach jaką niesamowitą energią było naładowane powietrze tego lata. Światło po prostu rozrywa te zdjęcia, przynajmniej sześć z nich będzie bez kompresji, byście mogli je sobie rzucić na pełny ekran i dotknąć głębi tej energii bijącej z Kosmosu, przefiltrowanej przez Płaszcz Naszej Matki Ziemi i Pani Siedliska/Przyrody, na pożytek wszystkiego co Żywe na naszej planecie.

DSC00788lanc komprKawiarenka – tak się tu odpoczywa

Wierzajcie mi, że to tylko skromniusieńka część olbrzymiego dziedzictwa, które w tej małej wioseczce podkrakowskiej przetrwało do dzisiaj mimo zniszczeń jakie zobaczycie na zdjęciach, zniszczeń dokonanych przez PRL.

DSC00789lanc komprWęsiorki u sufitu, czyli trójkątne chorągiewki – staniczki (staniczki – małe stanice, święte chorągwie, słowo stanik stąd pochodzi – trójkątne kawałki materiału na piersi). Buddyjskie chorągiewki trójkątne to to samo co prasłowiańskie (scytyjskie, stepowe, tatarskie, mongolskie, syberyjskie) węsiory – proszalne wstęgi, które mają na sobie tylko barwę odpowiedniego boskiego tynu, nie mają zaś żadnych zapisów.

lanckorona2 Proszalne wstążki z zapisem, które wiesza się na drzewach świętych – to Bajorki (Baja – zapis na Materii Świata). [foto Kira Białczyńska: http://prosterzeczy.pl/2013/10/12/bajkowa-lanckorona/]

Jest to też tylko marny wycinek tej wsi polskiej, tego słowiańskiego cudu, jaki ująłem obiektywem będąc osobą zbyt obytą z tutejszym pejzażem by eksponować banały takie jak kościół, kapliczki, skanseny, galerie sztuki i rękodzieła czy tym podobne miejsca, które na was tutaj czekają.

DSC00724lanc kompr

Dodam też , że to tutaj jako dziecko patrzyłem ze zdziwieniem na gmach Straży Pożarnej z drewniana wieżą zwieńczoną KOGUTEM Słowiańskim i zastanawiałem się po raz pierwszy w życiu, co też ten kogut może u nas Słowian w opowieściach znaczyć, skoro jest taki ważny, żeby go tam umieścić. Kur Ognisty na wieżycy Wojów Ognia. Znak/Ptak Swaroga.

DSC00726lanc kompr2 Znajdź wiele – x – kotów. Ile ich jest? Znajdź kury i świnki i trzy łepetynki.

Niestety drewniana wieża nie przetrwała socjalizmu polskiego, jak i wiele tutejszych przedwojennych pensjonatów z basenami i bajecznymi arkadami.  Z wielu z nich jako tako zachowały się pensjonaty Lorenców (Zamek, Zbyszko) i Willa Bajka – GĄSIORÓWKA, jak zobaczycie NA ZDJĘCIACH, to totalna ruina, innych, jak Pod Różą, czy Domek Pod Blachą nie ma już w tym kształcie w jakim były kiedyś, albo też nie ma ich w ogóle.  Szkoda, ale ważne, że wróciło tu życie i normalność.

DSC00727lanc komprSztuczny kot pojedynczy, przydrożny oraz irysy/kosaćce – kwiaty Przepląta.

DSC00728lanc komprZnajdź pszczołę

DSC00730lanc kompr

DSC00729lanc kompr

DSC00731lanc kompr

DSC00732lanc kompr

DSC00734lanc kompr

DSC00737lanc kompr

DSC00736lanc kompr koty 2Znajdź trzy koty

DSC00739lanc kompr

DSC00740lanc bez kompr

Widok na Beskid Myślenicki (koniecznie powiększ) bez kompresji

DSC00741lanc bez kompr widok beskid myślenicki

(kliknij) – (koniecznie powiększ) bez kompresji

DSC00742lanc kompr

DSC00744lanc kompr bajka i kot

Kot z widokiem na willę Bajka

DSC00746lanc kompr

Ogrody

DSC00747lanc komprBiały Czarny Bez – 2 czerwca 2013

DSC00748lanc komprZnajdź psa

DSC00749lanc kompr gąsiorówkaZrujnowana Gąsiorówka

DSC00750lanc komprNasz pokoik z balkonem na Beskid Myślenicki w Willi Zamek Lorenca

DSC00751 lanc bez komprWidok z pokoiku na spieniony ogród i Beskid Myślenicki (kliknij) – (koniecznie powiększ) bez kompresjiDSC00752lanc kompr zamek lorenca

Wejście do „Zamku”DSC00753lanc święte drzewo przy gąsior i zamek i bajkaŚwięta akacja nasycona słońcem – skrzyżowanie między willami Zamkiem, Gąsiorówką i Bajką a drogą do Źródeł w lesie (niestety nie da się z nich pić tak jak dawniej)

DSC00754lanc kompr

DSC00755lanc kompr

DSC00756lanc komprŚwięty grochodrzew (akacja) – dwadzieścia pni

DSC00757lanc kompr

DSC00758lanc kompr

DSC00759lanc kompr grochodrzewOdchodzimy w stronę Bajki i Góry Zobrach (Lanckorońskiej, Zamkowej)

DSC00760lanc bez komprOd Gąsiorówki na Beskid Myślenicki (koniecznie powiększ) bez kompresjiDSC00761lanc kompr

DSC00764lanc komprZamek Konfederatów Barskich na Górze Zobrach – Niebo eksploduje energiąDSC00765lanc komprTo co z niego zostało po PRLu, pamiętam dwie wieże, dzisiaj nie ma żadnej, pamiętam kolorowe traszki w fosie zamkowej z nenufarami – dzisiaj jest tylko błocko i murecek – wejście wzbronione.DSC00766lanc kompr

DSC00767lanc bnez kompr beskid żywiecki kalwaria wadowiceOd Zamku widok na Beskid Żywiecki (Kalwaria, Wadowice) – koniecznie kliknij i zobaczysz święty klasztor na Świętej  Górze Bugaj, gdzie często się modlę do moich pogańskich bogów – bo Góra Bugaj jest Górą Naszego Boga Gajów – Bugaja-BelbukaDSC00768lanc kompr

DSC00769lanc komprKliknij, jeszcze jedna szansa na Górę Bugaj. Gdzieś tam za nią na Świnnej Porębie postawimy nasz Ośrodek Myśli Słowiańskiej – ten krakowski – nad Jeziorem w Świnnej –  KOSMOS (Krakowski Ośrodek Słowiańskiej Myśli Obrzędowości i Świadomości)

DSC00771lanc bez kompr

DSC00772lanc kompr   DSC00775lanc kompr wołWołanie Słońca (Anna)

DSC00778lanc bez komprOstro „wołamy Słońce”

DSC00779lanc komprTyle zostało z Willi Pod Różą – dziura po przedwojennym basenie

DSC00780lanc komprWołanie Słońca

DSC00773lanc wołanie bez kompr(koniecznie powiększ) bez kompresji – eksplozja energii

DSC00774lanc woł bez kompr(koniecznie powiększ) bez kompresji

DSC00776lanc woł bez kompr(koniecznie powiększ) bez kompresji

DSC00781lanc kompr

DSC00782lanc komprPod Świętą Lipą – pamiętam olbrzymią lipę na ulicy Jagiellońskiej – niestety nie istnieje, ratowała mnie babcia jej kwiatami od przeziębienia. Latem żerowały na niej tysiące pszczół. Miód lipowy był super. Kiedy tutaj przyjeżdżałem jako dziecko chłopi orali jeszcze wołami. Po sąsiedzku był dom, w którym byk zabił gospodarza przygwoździwszy go do bramy rogami. Tutaj pasałem z chłopakami krowy, zapaliłem pierwszego papierosa. Tutaj jako dziecko biegałem po ogniu, z moimi rodzicami, chłopakami i ich rodzicami, chłopami lanckorońskimi. Ich ojciec był tu kowalem, a stryj znachorem.   DSC00783lanc bez kompr wołanieWidok od Kościoła na Beskid Myślenicki (koniecznie powiększ) bez kompresjiDSC00784lanc komprTutaj stał piękny dom który się całkowicie zawalił, poskładał go właściciel Belmebu, pan Pająk, pozbierał zabytkowe sprzęty drewniane z okolicy i zrobił sobie z niego wypoczynkowy pokój w biurach firmy – to doskonała reklama dla firmy meblowej i rzadki przykład zupełnie prywatnej inicjatywy ratowania dziedzictwa.  Tacy żyją tutaj ludzie. Tylko trzeba im dać szansę to uratować. 30% przedwojennej Lanckorony niestety już nie istnieje, i to tej najpiękniejszej.DSC00785lanc kompr

RynekDSC00786lanc kompr

Rynek DSC00787lanc kompr

I jeszcze, zapraszam na drugą porcję lodów i domowe ciasto. Psy mile widziane.

lanckorona1foto Kira Białczyńska [http://prosterzeczy.pl/2013/10/12/bajkowa-lanckorona/]

Z wyjątkiem zdjęć podpisanych inaczej, foto całości CB

Ślęża – uderzenie mocy 11. 11. 2012 roku, godzina 11.11 – 12.07 (12.11 – 13.07)


DSC00392 bez komprWołanie słońca nad Ślężą

Wielokrotnie dotychczas pisałem, że nie rozumiem wielkiego znaczenia jakie moja żona przez całe nasze wspólne życie od roku 1972, kiedy związaliśmy się swadźbą,  wiąże z godziną 13.07/1.07 czasu środkowoeuropejskiego. Zdarzenia z roku 2012 po części odpowiadają być może na owo wyróżnienie godziny.

DSC00392 bez kompr

Nasza przygoda ze Ślężą zaczyna się od wizyty pod Wierzycą/Wieżycą i na Wierzycy w roku 2009 na wiosnę, podczas Święta i Wielkiej Bitwy Niebieskiej, 21 marca.

DSC00391bez kompr Braliśmy wtedy udział w uroczystych, publicznych obchodach święta Nowego Słowiańskiego Roku, zorganizowanych przez Słowiańską Wiarę. Odbyło się moje spotkanie z grupą około 250 młodych ludzi zaangażowanych w odnowę Wiary Przyrodzoney Słowian, zorganizowanych w Zachodniosłowiańskim Związku Wyznaniowym .

DSC00394kompr

Po wieczornych uroczystościach i spotkaniu na wspólnej biesiadzie, rankiem następnego dnia obeszliśmy miejsca, w których te wspaniałe rzeczy się działy. Byłem niesłychanie wzruszony poprzedniego wieczora, tak bardzo , że kiedy poproszono mnie o wygłoszenie na koniec obrzędu mowy, głos uwiązł mi w gardle [czytaj: Święte Słowiańskie Dęby -moje pogańskie credo”].

DSC00395kompr

Nie wiem czy uczestniczący wtedy w tym obrzędzie młodzi ludzie mieli świadomość tego co się dzieje wokół nich, i co się dzieje ze mną? Zapewne nie. Przeżyłem tego wieczora prawdziwy wstrząs.

DSC00396kompr

Noc, ogień, siła kręgu ludzkiego, uroczyste szaty żerców i innych uczestników obrzędu wiosennego, pochodnie, intonacje i deklamacje mowy uroczystej dziadów, zawołania i chóry odzewów, bębny, żertwy z topieniem Marzanny, Księżyc w pełni, przeczyste Niebo, które odsłoniło się z kłębiastych białych chmur, w chwili spełniania ofiary. Wreszcie przelot, w absolutnej ciszy, pędzącej gwiazdy (stacji kosmicznej Skylab) połączyły się we mnie z zupełnie nieuświadomionym do tamtego momentu wspomnieniem z czasów poprzedniego wcielenia, poprzedniej inkarnacji.

DSC00405kompr

Obraz  z zaprzeszłości, jaki się we mnie odtworzył i połączył z bieżącym wydarzeniem, był obrazem rzeczywistości, w której ja sam, bardzo dawno temu, jako żerca prowadzę ten obrzęd w tym samym miejscu przestrzeni, ale w zupełnie innym czasie. Nie przypuszczałem, że dożyję tak wspaniałej, cudownej, niesłychanej chwili, że wezmę udział w obrzędzie publicznym, po tysiącleciach, w tym samym pięknym miejscu,  w tak licznej grupie młodych ludzi.

DSC00401komprPowiedziałem  wtedy, że były chwile, kiedy czuliśmy się z żoną i najbliższą rodziną niesłychanie samotnie z naszą wiarą w przeszłości, zwłaszcza w latach 70-tych XX wieku, i nie wyobrażałem sobie że dojdzie do takiego jej rozkwitu jaki obserwujemy w Polsce obecnie. To było w 2009 roku. Teraz po 4 latach muszę powiedzieć, że to rozkwitające na nowo Drzewo Słowiaństwa i Wiary Przyrody objęło już swymi mocnymi konarami tysiące ludzi, tysiące Polaków, dziesiątki tysięcy Słowian  na świecie i w naszym kraju. DSC00404kompr

Zatem po tej nocy z wieczornym spotkaniem i rozmowami do późna, z kolacją i zabawą, z opowieściami, następnego ranka o świcie ruszyliśmy szlakiem wczorajszych wydarzeń, na polanę, do wąwozu gdzie wrzucona leżała wciąż jeszcze kukła Marzanny oraz poszliśmy na Wierzycę. Mieliśmy zamiar dotrzeć wtedy do Ślęży, ale nie doszliśmy. Trzeba było wracać, musieliśmy się znaleźć tego samego dnia w Krakowie i to w miarę wcześnie. Byliśmy więc wtedy w masywie Ślęży, ale nie na samej Ślęży. Wcześniej nie byłem tutaj nigdy w życiu, mimo że jako 17 letni chłopak spędziłem dwa tygodnie nie tak daleko, w Szklarskiej Porębie, a jedna z wycieczek, których zrobiliśmy wtedy kilka, sięgnęła o dwa kroki od Ślęży, w Góry Sowie.

DSC00402kompr

Ślęża musiała więc poczekać na nas, a raczej my na nią,  do czerwca 2012 roku, kiedy zatrzymaliśmy się w Sulistrowicach i odbyliśmy pierwsze ważne spotkanie, uruchamiające w nas jako współdziałającej grupie, nasze własne moce/energie/bogów, które poświęcaliśmy intencjonalnie dla urzeczywistniania Wielkiej Zmiany.

Podczas owego naszego pobytu na Ślęży w tamtym czasie, doszło do wielkiego przepływu energii i do „uruchomienia przestrzeni świadomej” wokół nas, doszło do otwarcia kanałów Świadomości Nieskończonej, dzięki którym nasza własna aktywność została włączona w główny nurt Przemiany i stała się częścią Wielkiej Zmiany, jednym ze strumieni, otwierających Nową Rzeczywistość, Rzeczywistość Czystą , Czas Złotego Wieku, Czas po Wielkiej Zmianie.

DSC00403kompr

Kiedy opuszczaliśmy w czerwcu Ślężę i naszych przyjaciół byliśmy pewni, że znajdziemy się tutaj niedługo ponownie. Nie było żadnego planu. Byliśmy jednak tak mocno naładowani energią Ślęży, że kiedy przejeżdżaliśmy samochodem przez Sobótkę, Anna zmieniała staje radiowe w samochodzie zbliżając tylko palec do klawiatury i nie dotykając jej. Była fizycznie naładowana taką porcją cząstek elektromagnetycznych, że przepływ koherentnej energii powodował fizyczną reakcję odbiornika radiowego i przesuwanie fali na antenie odbiorczej o kolejne setne megaherca. Stacje zmieniały się w odbiorniku jak w kalejdoskopie, po przysunięciu palca do klawisza.

DSC00406kompr

Moja żona jest czułym odbiorcą fal elektromagnetycznych. Gdy wzrastają w niej emocje potrafi spowodować niezłe kłopoty z elektroniką komputera, komórki, żarówkami elektrycznymi i innymi urządzeniami. Nie czas tutaj i nie miejsce na opowiadanie o tym ile uroczystości odbyło się z „poślizgiem” i „awariami”, ile pokazów odbyło się z kłopotami na skutek zakłócenia przez nią elektroniki komputerów i odtwarzaczy, czy nagłośnienia. Tak namacalnych dowodów działania owej energii, w sposób bezpośrednio materialny, do tamtego czasu jednak nie mieliśmy. Skutki energetyczne uruchomienia energii na Ślęży czuliśmy poprzez długie miesiące, praktycznie aż do spotkania w połowie września, kiedy to zneutralizowaliśmy je wejściem na Radunię i podaniem się jej odwrotnie skierowanym siłom, „żeńskim mocom”, czyli energii rozpraszającej, łagodnej, energii wyciszającej umysł, medytacyjnej.

DSC00400kompr

Pisałem tutaj, znajdziecie to w dokumentacji blogu z odpowiednią datą, że energia jaką odczuliśmy wtedy na Ślęży była zupełnie niesłychana. Teraz wiecie jak się ona zamanifestowała fizycznie. Poza tym była przez cały czas rejestrowana przez czułe elektromagnetyczne urządzenie jakim jest komórka telefoniczna i jej małe pamięci elektroniczne np. aparatu fotograficznego. Aparat zaczął od tego momentu rejestrować w miejscach objętych elektromagnetycznymi anomaliami mocy  zdjęcia „obrócone”, o dwa, trzy obroty, w osi pionowej. Nie raz pisałem o tym i dokumentowałem to w poszczególnych materiałach poświęconych spotkaniom z bogami.  Efekty materialne tamtego Wielkiego Czerwcowego Spotkania z Bogami i przełomu czerwcowego, przez jaki przeszła cała Ziemia (Wielkiej Zmiany) oraz  uruchomienia świadomej mocy na Ślęży, możecie obserwować na bieżąco i obserwujecie je. Zamanifestowały się one spontanicznie niemal natychmiast w postaci naszego kolejnego wrześniowego, dużego już spotkania grupy około 200 osób pod Ślężą. Zamanifestowały się następnie ,przez  uruchomienie tłumaczenia na angielski ważnych materiałów z naszej strony WWW, w listopadzie 2012 roku, w postaci uruchomienia wydawnictwa Slovianskie Slovo i wydania ważnych książek w marcu-maju 2013 , uruchomienia kwartalnika „Słowianić” w czerwcu 2013. Będziecie obserwować coraz więcej takich przedsięwzięć. Zachęcam wszystkich do włączenia się czynnie w dalsze działania, w rozwój kolejnych poważnych inicjatyw takich jak na przykład Barkowo, czy gdzie indziej.

DSC00398kompr

We wrześniu także poznaliśmy nowego Świętowita „Słoweńskiego” i Nowe Ryty z nim związane, we wrześniu Joanna Maciejowska zaprezentowała obraz ze Świętowitem Po Wielkiej Zmianie, wreszcie we wrześniu dokonaliśmy wielkiej inicjacji kolejnej fali energii  jednocześnie emanowanej z dwóch szczytów. W południe 0 12. 00, z dwóch dużych grup obecnych jednocześnie na Ślęży i na Raduni, dokonaliśmy emanacji energii zjednoczonej męsko-żeńskiej i żeńsko-męskiej (obu płci zjednoczonych i obu zjednoczonych gór).

DSC00399kompr

Tym sposobem dochodzimy do naszej obecności na Ślęży w 2012 roku, 11 listopada. Był to wyjazd prawie zupełnie prywatny, zorganizowanym w małej grupie. Jednak spotkaliśmy tam pod Ślężą  masę osób, w ośrodku u pani Małgosi na Tąpadłach, między innymi Livię, oraz uczestników nocnej wyprawy na Ślężę i spotkania na Wierzycy/Wieżycy. 

Jak wspomniałem my szukaliśmy tam wtedy czego innego w wąskim gronie, i  podjęliśmy akcję innego rodzaju w związku z faktami umiejscawiającymi właśnie w tym czasie Przesilenie Zmiany i to na Ślęży. Było to powiązane także ze wskazówkami, które pojawiły się jako prekognity w powieści napisanej przeze mnie rok wcześniej, skończonej we wrześniu 2011 roku –  „Nowe przygody Baltazara Gąbki i jego kompanii – Na tropie Czarnej Dziury”.

DSC00397kompr

Tak, w listopadzie 2012 roku na Ślęży szukaliśmy i znaleźliśmy „Kwiat Paproci”, którego scenę znalezienia opisałem w 2011 w tejże powieści dla dzieci.  Ten kwiat znaleźliśmy fizycznie ale i duchowo, choć pełnowymiarową świadomość na czym polega jego duchowy zasięg, głębia i obszar oddziaływania, zdobywaliśmy i odkrywaliśmy stopniowo w ciągu pierwszej połowy 2013 roku.

W chwili gdy się to wydarzenie zaczęło była godzina 11.11. – a gdy się zakończyło była 12.07 czasu listopadowego. W trakcie owego kontaktu/pracy/połączenia z bogami/energiami/ żywiołami na kamiennym Niedźwiedziu pod Świętym Jaworem Ślężańskim wylądowała Boża Krówka. Biedronka odleciała o 12.12. To zwierzątko, ten żuczek, jest symbolicznym wcieleniem Bogini Śwątlnicy, 89 Bogini, jest boską emanacją w świecie zwierzęcym Odradzającego się Światła RA, rodzącego się ponownie Światła Świata.

DSC00407komprPrzy świętym źródle

Zdaję sobie oczywiście sprawę, że dla tzw. „racjonalistów”, czy też dla milionowych rzesz tzw. ateistów, którzy są zdeklarowanymi materialistami, moje wyznania prezentowane tutaj brzmią dwuznacznie. Nie chcę używać określenia, że „niewiarygodnie”, „śmiesznie” bądź, że prezentują się jako „urojenia” osoby delikatnie mówiąc „niezrównoważonej”.

DSC00416komprOłtarz przy świętym Źródle

Tym wszystkim niedowiarkom, ludziom przyziemnym, którzy przez swoją ślepotę i zamknięcie na moc Świadomości Nieskończonej marnują życie  współczuję, ale też pozostaję w nadziei, że oni się przebudzą i przejrzą na oczy.

Myślę, że jak mawia Barbara Walczak, jest to możliwe i oni się zmienią, doszlusują do nas Wolnych Ludzi, wyzwoliwszy się z okowów swojego wąskiego spojrzenia na RzeczyIstność. Cieszyłbym się bardzo z tego, bo szkoda każdej świadomej istoty, która pozostaje w materialistycznym bagnie ułudy Mayi, pozornego Świata Matrixu.

Pragnę nieśmiało zwrócić uwagę tymże kategoriom wymienionych tutaj osób, że mogą one zweryfikować swój pogląd w obrębie wyznawanego przez siebie materializmu, gdyż mogą przecież obserwować  materialne, wymierne realizacje naszego wewnętrznego „pragnienia”, które było tylko pragnieniem niematerialnym, nie popartym żadnymi możliwościami realizacyjnymi w wymiarze fizycznym

Były to tylko chęci aby to wszystko co się w ciągu jednego roku wydarzyło, wydarzyło się w rzeczywistości. Było tam, zapewniam was, na początku także mnóstwo innych, małych pragnień, o których się tutaj nie rozpisujemy, a które również się wydarzyły, zmaterializowały, zrealizowały.

DSC00417komprZobacz kadzidła na zdjęciu powyżej, dowód odbycia obrzędu i posłania do nieba próśb/podziękowań,  za spotkanie przy Niedźwiedziu i Jaworze

Piszemy o tym naszym pobycie zeszłorocznym na Ślęży i o wydarzeniach z nim związanych właśnie dzisiaj w Przesilenie Zimowe, w Narodziny Światła RA, nie bez przyczyny. Piszemy o tym dlatego, żeby uświadomić wszystkim jak wiele się zmieniło w ciągu tego jednego roku i jak wiele może Świadomość Grupy. Dokładnie o godzinie 11.11 dnia 11.11. 2012 roku przy Niedźwiedziu, Anna otrzymała tak potężną dawkę energii, że straciła dech i niemalże „doznała zawału”. To było jak uderzenie pioruna, który powalił ją przy jaworze na trawę. Ale pioruna żadnego nie było, a ludzie snujący się leniwie po szczycie góry, obok nas, zachowywali się jak gdyby nigdy nic. Udar, gorąco, mrowiące odczucie energii płynącej od stóp do głowy  i wprowadzającej całe ciało w zdrętwienie. Siedziała ładny kawałek czasu dochodząc do siebie.

Zjawisko objęło nas wszystkich tam obecnych (była także Barbara i Janusz), chociaż każdy przeszedł je na swój niepowtarzalny i osobny sposób. Jeśli była to halucynacja, jak pewnie stwierdzą Lemingi i materialiści, to halucynacja zbiorowa, niezaplanowana, i nieuzgodniona.

Barbara z Januszem znajdowali się wtedy w pobliżu, ale nie z nami, byli w podziemiach kościoła obok.

Ta niezwykła energia zamanifestowała się w nas wszystkich i po prostu „rozsadzała” nas wszystkich.

Rzecz zaczęła się, powtarzam, dokładnie o 11.11 a zakończyła o godzinie 12.07. 12.07 w listopadzie w Polsce, to jest godzina  13.07 nieprzesuniętego czasu europejskiego.  Dokładnie wtedy doszło do tego kontaktu, który dokładnie tyle trwał –  do 13.07 czasu Greenwich.

DSC00418komprPo długiej chwili, kiedy Anna dochodziła do siebie, a ja krążyłem pod jaworem fotografując biedronkę, i oczekiwaliśmy na Janusza i Barbarę, bo nie wiedzieliśmy gdzie jest źródło, a tam chcieliśmy odbyć obrzędy, ruszyliśmy do źródła sami, bo po prostu coś zaczęło nas tam pędzić.

Kiedy tam dotarliśmy, trochę błądząc nasi towarzysze odnaleźli nas pod skałą Paprotnika. Janusz poprowadził nas prosto do źródła. O 12.o1 byliśmy na miejscu, o 12.03 rozpaliliśmy światła i kadzidła i ukopaliśmy paproć, o 12.05 napoiliśmy się wody ze źródła i rozpoczęliśmy medytację, a o 12.06 chmury się rozstąpiły i wyszło słońce Słońce dosłownie przebiło się z niesłuchaną siłą przez mgły, które otaczały górę od rana tego dnia. O tej godzinie wyszło zza litej zasłony i wywalczyło sobie niewielką dziurę w kłębach białych i burych chmur.

Rozejrzałem się wtedy i dopiero w tym momencie zrozumiałem co się dzieje i gdzie jestem.

Zobaczyłem, że to jest dokładnie to miejsce, które widziałem pisząc książkę. Pisząc nie miałem pojęcia dlaczego podczas gdy poszukiwania profesora Gąbki toczyły się w Dolinie Rospudy, nagle Kompania przeniosła się w czarodziejski sposób do górskiego lasu i szła strumieniem pod górę, aż wyszła na polanę ze źródłem zlokalizowanym pod skalną ścianą obrośniętą paprociami.

Nie wiedziałem też dlaczego uczyniłem Raka-Nieboraka królem Boru, przecież to nielogiczne, bo rak to zwierzak wodny a nie leśny. W tym momencie zrozumiałem wszystko; Nie-Bor-RA-k (Pan Nieba, Pan Boru, Pan Światła, Bo(d)RAk – Bedrik, Biedronka, Boża Krówka, Światło RA w jednej osobie, osobie Raka), a do tego znak Raka i przejście w Raka dokonuje się dokładnie w noc ŚwiętoRAjańską między 20 a 26 czerwca.

Do tego Rak reprezentuje przesilenie letnie. Jest znakiem trygonu wodnego i domem Księżyca. W astrologii był znakiem będącym pod wpływem Księżyca i kojarzono go z podświadomością, jasnowidzeniem i płodnością. Odpowiadał macierzyństwu.   Jako zwierz chodzący do tyłu spowalniał ruch słońca, czyli powodował symbolicznie ubywanie dnia.

Jego znak, czerta – to położone poziomo: 6 i 9. Cyfry, które maja symbolizować szczypce a są jednocześnie czertami życia i śmierci. Słońce świeciło w pełni, całkowitym blaskiem przez 1 minutę i o 12.07 znów zrobiło się przy źródle ciemno.

DSC00419kompr

Światła na ołtarzu nad źródłem

DSC00420kompr

Ołtarz i polana źródlana rozświetlone słońcem od 12.06  do 12.07

DSC00421komprŹródło i ołtarz – z tyłu w stronę schroniska jest skała z paprociami – taka dokładnie jak w mojej powieści. Sęk w tym że nigdy tutaj wcześniej nie byłem, a cała droga do tego miejsca jest idealnie opisana w książce „Nowe przygody Baltazara Gąbki i jego Kompanii – Na tropie Czarnej Dziury”.

NWGąbka krol_gotowy_kompr

Scena z książki w ilustracji Kiry – Orszak króla boru RAKA nad Źródłem z Kwiatem Paproci

DSC00422kompr

Tak jak w powieści, trafiliśmy też na strażnika źródła i strumienia – Starego Szyszymora. Cały czas (oprócz momentu przy Świętym Jaworze i |Niedźwiedziu byliśmy we czworo, z Barbarą i Januszem, z którymi tutaj odbyliśmy medytację/modły przy źródle i obrzędy.

Na zdjęciu Barbara  przy Szyszymorze.

Są takie zdarzenia, którymi niełatwo podzielić się z innymi ludźmi. To jedno z nich. Kiedy wiesz, że komuś będzie trudno uwierzyć w to co masz do powiedzenia, wolisz często nic nie mówić. Dzielę się z wami tym co się wtedy stało, rok po fakcie. Sytuacja musiała bowiem do tego dojrzeć. Rok temu było za wcześnie.

DSC00423kompr

Szyszymor i paprocie.  Oczywiście na szczycie Ślęży było wtedy mnóstwo ludzi. Potem, po naszych modłach, kiedy szybko szliśmy na szczyt  z powrotem, słońce wyszło ponownie. Jak zwykle dopięliśmy swego. Na Niedźwiedziu dopadłem jeszcze biedronkę. Odleciała! Spojrzałem na zegarek była 12. 12.

DSC00424kompr

To był prawdziwy dzień owego Przesilenia, kulminacji owej Wielkiej Zmiany. Nie każdy mógł to poczuć. Dziesiątki ludzi, które tam dokładnie w tym czasie były, zapewne nic nie poczuły.

DSC00425kompr bugaj

Szyszymor w całej okazałości – usta nos oczy

DSC00426kompr

Zabraliśmy ze sobą paprocie – stąd jedną a drugą z Białej, z rodzinnego domu Duninów, Łabędzi, Biało Czyniących. Obie paprocie żyją spokojnie do dazisiaj w moim domu w Krakowie.

DSC00427komprNa koniec zawitaliśmy do schroniska Romana Zmorskiego. Pokłonić się Świętowitowi i wypić herbatkę oraz zjeść ciastko.

DSC00432bez komprSpotkało nas nie lada wyróżnienie. Miła i uprzejma Gospodyni tego obiektu nie każdemu udziela klucza do osobnego pokoju, w którym pozostały meble i inne obiekty z czasów, kiedy urzędowały tutaj tajemne stowarzyszenia. To jej zachowanie wtedy jest zupełnie sprzeczne z dzisiejszymi deklaracjami, po usunięciu Świętowita, który się podobno jej już wtedy, nie podobał. Dla mnie to jednoznaczny dowód nacisku, jaki miał miejsce, jakiemu ją poddano.

DSC00436bez kompr

Panna wodna

DSC00435bez kompr

W tym pokoju właśnie odbywały się spotkania, tajemne obrzędy i narady Czcicieli Światła Świata przed II Wojną Światową (tych ze Świątyni Światła ze Szklarskiej Poręby).

DSC00428komprPozostały z tamtego okresu płaskorzeźby krzesła i stoły a nawet witraż

DSC00429kompr

DSC00431kpompr

Od naszego pobytu na szczycie i przełomu o godzinie 12.12 zaczęło się wypogadzać. Mgły rozeszły się całkowicie.

DSC00438komprRuszyliśmy wtedy do Białej, odbyć kolejne spotkanie i medytację oraz po kolejne paprocie z tamtejszego kamieniołomu Piotra Włosta.

DSC00437bez komprW Kamieniołomie byliśmy o 13.07 czasu polskiego – a powitała nas salwa trzech wybuchów. Nie przesadzam ani trochę.

To był dzień cudów, czy też niespotykanego, niesłychanego wprost  nagromadzenia „przypadków”, jakby to określili rozmiłowani w statystykach i teorii prawdopodobieństwa, materialiści.

No cóż, panie i panowie materialiści to już wszystko. Zatem była to tylko jeszcze jedna „Taka sobie bajka”, a nawet powiedziałbym solidna część Baji.

2011-11-15Jan Matejko: Piotr Włost sprowadza Cystersów do Polski – obraz ukryty w obrazie: Rak, Dwa Osiołki i Żłób

2011-11-15-11-41-05

Sleza-mapa_szczytu

Kupując (TERAZ – TUTAJ!)  Budujesz Wolne Media Wolnych Ludzi!
slowianic nr 2 przod

Warto Być! – Liban (Płaszów), Piekary

Posted in przyroda by bialczynski on 17 Grudzień 2013

DSC00301liban bez kompr[powiększ Święte Drzewo na Libanie]

Świat,

DSC00297liban kompr

Świat w każdej chwili,

DSC00298liban kompr

W każdym ułamku sekundy

DSC00299liban kompr

W każdym mgnieniu demonstruje

DSC00300liban kompr

Świat w każdej chwili, w każdym ułamku sekundy, mgnieniu demonstruje nam ostentacyjnie niesłychaną subtelność, ulotność, zmienność, delikatność struktury.

DSC00319piek kompr

Świat bawi się

DSC00326piek kompr

zaprasza do zabawy

DSC00327piek bez kompr[powiększ koniecznie]

pieści

DSC00328piek bez kompr[powiększ: uwaga – chmurka]

kołysze

DSC00332kompr

Świat bawi się z nami, zaprasza do zabawy, pieści nas i kołysze obrazem, zapachem, fakturą, smakiem życia.

DSC00333kompr

Świat w zwyczajnej codzienności ukazuje nam swoją subtelną iluzoryczną materialność, właściwie nie materialność.

DSC00334kompr

Świat jest piękny, okrutny, dziki i swawolny.

DSC00341kompr

Jest miękki i twardy jak to co tutaj widzicie.

DSC00342kompr

Warto być.

DSC00344kompr

Warto Być!

DSC00345kompr

Nawet jeżeli nie ma zupełnie nic innego, to warto tu po prostu być.

DSC00346kompr

Być i nic więcej!

DSC00347kompr

Być teraz i tylko teraz.

DSC00348kompr

I nie być niczym więcej.

DSC00349kompr

Nie lękajcie się… – to naprawdę dobrze powiedziane.

DSC00350kompr

Tylko, że nie o to chodzi o czym wszyscy myślą.

DSC00351kompr

Idźcie przed siebie

DSC00353komprŚmiało

DSC00357kompr

Idźcie

DSC00362kompr3obr pr

Droga poprowadzi was

DSC00367[powiększ]

sama

DSC00366kompr

Świat(ło) poprowadzi was, prowadzi was… nieustannie

DSC00375kompr

Bądźcie

DSC00377kompr

Po prostu nie lękajcie się… nigdy i niczego…

DSC00373bez kompr

Bądźcie.

DSC00369bez kompr[powiększ koniecznie – Czy ktoś mi powie co się tu dzieje na tej kępie trawy?]

.-.

Kupując (TERAZ – TUTAJ!)  Budujesz Wolne Media Wolnych Ludzi!
slowianic nr 2 przod
Tagged with: , ,

Lato w królestwie Sis – Przyroda: Małe Dziewy (Małe Dziwy, Male-Divy, Malediwy)

Posted in przyroda, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Wiara Przyrody by bialczynski on 10 Grudzień 2013

® by Kira Białczyńska

IMG_5283

IMG_4781

IMG_4785

IMG_4817

IMG_4820

IMG_4824

IMG_4825

IMG_4827

IMG_4857

IMG_4865

IMG_4907

IMG_4955

IMG_4994

IMG_4996

IMG_4997

IMG_5004

IMG_5035

IMG_5064

IMG_5068

IMG_5074

IMG_5080

IMG_5093

IMG_5118

IMG_5183

IMG_5217

IMG_5278

Kupując (TERAZ – TUTAJ!)  Budujesz Wolne Media Wolnych Ludzi!
slowianic nr 2 przod
 
Tagged with: , ,

Żmijowa Skała i Żmijowa Jama w Tyńcu – niesamowite jesienne spotkanie z bogami/energiami

Posted in przyroda, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 6 Grudzień 2013

Niestety prawie wszystkie zdjęcia są skompresowane do Internetu przez co wiele tracą , zwłaszcza na głębi, a więc ulatuje subtelność związana z tonacją i przejściem barw. Kontrast zabija pośrednie tony – wierzcie mi że te zdjęcia są w pełnej rozdzielczości niesłychanie bardziej subtelne. Spotkanie to było niesamowite, energie widać w kilku zdjęciach przez rozcinające je pojedyncze promienie słońca.

DSC00820kompr

Widok od Góry Grodzisko

DSC00781kompr

Żmijowa Skała

Kupując (TERAZ – TUTAJ!)  Budujesz Wolne Media Wolnych Ludzi!
slowianic nr 2 przod

DSC00782kompr

Schodzi niemal do WisłyDSC00783kompr

Żmijowa Skałą Otyniona, czyli zatyńcowana – TYN Bogów – zajęty przez uzurpatorów

DSC00784kompr

Szafirowe niebo

DSC00785kompr

Fałszywa Żmijowa Jama

DSC00786kompr

Prawdziwa Jama Żmijowa to jaskinia, do której wejście wiodło z tej baszty i tunelem na sama górę do klasztoru. To droga tajemna – dzisiaj specjalnie zasypana. Widać łuk wejściowy do baszty.

DSC00787kompr

Baszta Jamy Żmija

DSC00788kompr

Dawne tajemne wejście do Jamy Żmija. Czy ktoś kiedyś odnajdzie tę klasztorną dróżkę przez naturalne tunele poąłczone z tymi piwnicznymi? W piwnicach klasztoru znaleziono ciało – a raczej stary szkielet kobiety. Czy to tędy braciszkowie prowadzali swoje panienki na potajemne klasztorne schadzki na skale? Czy stąd się wzięła legenda o pannach pożeranych przez smoka-żmija? Jak widać przynajmniej jedna weszła a nie wyszła!

DSC00789kompr

Widok na wnękę Jamy Żmijowej

DSC00790 kompr

Tu pełno subtelności (kliknijcie, może coś z niej zostało)

DSC00791bez kompr prom

Modlimy się zwykle na wale – Boski promień Słońca-Swarożyca

DSC00792kompr

Lity Szafir – wygląda to jak rzeczywiście Kamienne Niebo wykute z olbrzymiego drogiego kamienia – szafiru

DSC00793kompr

Szafirowe Niebo nad Żmijową Skałą

DSC00794kompr

Widok na Piekary i Żmijowe Skały, ze Żmijowymi Pieczarami,  po drugiej stronie Wisły

DSC00795 bez komp piekary

Żmijowe Skały po drugiej stronie Wisły pełne są Żmijowych Jaskiń, inaczej mówiąc Żmijowych Pieczar, stąd nazwa miejscowości – Piekary (nie od pieczenia ani pieczeni, tylko od pieczar).

DSC00796kompr

Widywano tu nocą tajemnicze pochodnie i ognie przy baszcie.

DSC00797kompr

Sygnał z klasztornego okna, mnich nadawał S.O.S – czy chodziło mu o uwolnienie go z tego więzienia?

DSC00798kompr prom

Boski promień – jak to się dzieje? Promienie fotografuję tylko w Tyńcu i Piekarach

DSC00802 bez kompr

Kliknij powiększ, a może uda ci się dostrzec na horyzoncie białą sylwetkę innego klasztoru na Srebrnej Górze, czyli na BielanachDSC00803bez kompr bielany

Anna robi zdjęcie a ja też robię zdjęcie – jesteśmy u podnóża Świętej Góry GrodziskoDSC00805kompr

Nasza Świątynia jak zwykle poraża polichromiami, sklepieniami, filarami, posadzkami i światłem DSC00806kompr

DSC00807kompr

Żmijowe Skały po drugiej stronie w Piekarach DSC00811kompr

Srebrao i złoto. Boski Promień.

DSC00812kompr

Szron – nasza święta posadzka

DSC00813kompr

Świątynia Światła Świata

DSC00814kompr

Czarna ściana Grodziska

DSC00817kompr

Listopadowe nawłocie

DSC00818bez kompr

Tęczowe boskie promienie

DSC00819kompr

12 listopada 2012 – to data kiedy te zdjęcia powstały. Rok musiały odleżeć, żeby doczekać się publikacji. To u mnie normalne. Spotkania z bogami to intymne chwile, przeżycia i doznania.  Nie wszystkimi się dzielę.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 937 obserwujących.