białczyński

Paweł Szydłowski – Szczerbiec miecz z Nieba i 12 plemion Lechitów.

Posted in nauka, Polska by bialczynski on 3 Marzec 2015

Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych: WIELCY POLACY – Józef Franczak/Lalek (1918 – 1963)

Posted in Polska by bialczynski on 2 Marzec 2015

flaga_polskaW tych dniach marcowych 2015 roku Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych ma szczególną wymowę. Pokazuje, że żaden z wrogów Polski nie może liczyć nigdy na to, że Polacy poddadzą się jako naród obcemu dyktatowi. Pokazuje, że POLSKOŚĆ jest nie do kupienia ani na sprzedaż. Pokazuje, że Prawda, Sława i Honor są nieśmiertelne, a każdy kto złożył ofiarę krwi w obronie Ojczystej Ziemi doczeka prędzej czy później Prawdy, Sławy i zostanie Uhonorowany. Tak jak tej samej Prawdy, Potępienia Zdrady i Niesławy doczekają wszyscy Anty-Polacy – Sługusi Najeźdźców i Zaborców Naszej Ziemi – WSZYSCY ZDRAJCY POLSKI NA ŻOŁDZIE OBCYCH.

Sława Piorunowi!

Sława Naszym Niezłomnym Bohaterom!

Nie Rzucim Ziemi Skąd Nasz Ród! 

Będziem Polakami!

https://www.youtube.com/watch?v=jsG6dYZNAiU 

Do ostatniej chwili życia walczył z Czerwoną Zarazą. Sława poległemu w walce z komuną i Najemnikami KGB/GRU Józefowi Franczakowi – Żołnierzowi Niezłomnemu, który oddał krew i życie za honor Wszystkich Polaków!

   

Z Wiki
54f0567a22f76_p

Józef Franczak ps. Lalek, Laluś, Laleczka, Guściowa, używał też nazwiska Józef Babiński (ur. 17 marca 1918 w Kozicach Górnych, zm. 21 października 1963 w Majdanie Kozic Górnych) – sierżant Wojska Polskiego, uczestnik wojny obronnej Polski 1939, później związany ze strukturami ZWZ-AK, ostatni żołnierz polskiego podziemia antykomunistycznego i niepodległościowego.
Pochodził z ubogiej rodziny chłopskiej, miał trzy siostry i brata[3]. Jako ochotnik w wieku 17 lat wstąpił do Wojska Polskiego[3]. Po ukończeniu Szkoły Podoficerskiej w Centrum Wyszkolenia Żandarmerii w Grudziądzu przydzielony został do Plutonu Żandarmerii w Równem. Istnieje przekaz, że służył w II oddziale odpowiedzialnym za wywiad[3].

Po wybuchu II wojny światowej i agresji ZSRR na Polskę z 17 września 1939 został aresztowany przez Sowietów. Zdołał uciec z niewoli oddalając się od kolumny aresztowanych[4]. W 1940 wstąpił do ZWZ. Prowadził szkolenia partyzantów w Żukowie[4]. Następnie działał w Armii Krajowej. Był dowódcą drużyny, potem dowódcą plutonu w III Rejonie Obwodu Lublin AK w ramach Okręgu Lublin AK[4].

W 1944 jako oficer, został przymusowo wcielony do 2 Armii Wojska Polskiego. W styczniu 1945, będąc świadkiem wydawania i wykonywania wyroków śmierci na AK-owcach (m.in.: Kąkolewnica, Uroczysko Baran koło Międzyrzeca Podlaskiego) zdecydował się na dezercję. Wkrótce NKWD zaczęło go szukać i rozpoczął 18-letni okres ukrywania się przed władzą.

Początkowo przebywał w Gdyni, Łodzi, po czym trafił do Gdyni, skąd miał udać się statkiem do Szwecji (na wyspę Bornholm), jednak tuż przed planowanym wyjazdem zrezygnował z niego[5]. Na przełomie 1945/1946 powrócił na Lubelszczyznę.

Lalek brał udział w wielu zamachach na tzw. utrwalaczy władzy ludowej – milicjantów i żołnierzy formacji bezpieczeństwa. Kilka razy był ranny, a raz aresztowany. W czerwcu 1946 r. Urząd Bezpieczeństwa zrobił w okolicy, w której ukrywał się Franczak wielką obławę. Po zatrzymaniu kilku osób, w tym Lalka, który miał jednak dokumenty na inne nazwisko, ubecy pojechali do wsi Chmiel na wesele. Kiedy po zabawie ciężarówka z aresztowanymi jechała do Lublina, partyzanci rzucili się na będących pod wpływem alkoholu ubeków, obezwładnili ich i zabili pięciu z nich. Sygnał do akcji miał dać Lalek[6]. W 1947 Franczak dołączył do oddziału żołnierzy podziemia niepodległościowego, dowodzonego przez kpt. Zdzisława Brońskiego Uskoka.

Łapanka w okolicach Chmielu była związana z poszukiwaniami Lwa – Antoniego Kopaczewskiego, kierownika Inspektoratu Lubelskiego WIN. Kilka miesięcy później, w wyniku donosu i obławy Lew został zastrzelony, gdy uciekał z konspiracyjnej kwatery. W podpalonych przez UB zabudowaniach, wskutek zaczadzenia zmarło kilka osób, m.in. czteroletnia córka gospodarzy. Lalek dokonywał później zamachów na współpracowników organów bezpieczeństwa, w tym cywilnych donosicieli. Jedną z akcji było wykonanie wyroku na Franciszka Kasperka, ps. Hardy, byłego partyzanta podziemia niepodległościowego, który po ujawnieniu się w 1947 r., przyczynił się do aresztowania Zygmunta Libery Babinicza i śmierci swojego byłego dowódcy – Zdzisława Brońskiego Uskoka. Razem z Wiktorem – Stanisławem Kuchciewiczem, Lalek zabił również innego konfidenta – chłopa Franciszka Drygałę, który wydał wcześniej UB dwóch partyzantów. Donosy Drygały groziły dekonspiracją całego kierownictwa lubelskiego podziemia antykomunistycznego. Franczak dowodził kilkuosobowym patrolem zbrojnym, do zadań którego należało wykonywanie kar chłosty lub śmierci na tajnych współpracownikach UB i członkach PPR.

10 lutego 1953, razem z Wiktorem i Zbigniewem Pielachem Felkiem przeprowadzili akcję ekspropriacyjną kasy Gminnej Spółdzielni w Piaskach, aby zdobyć fundusze na przetrwanie zimy. Akcja nie udała się, kasjer zdążył wezwać na pomoc milicję. W starciu z milicjantami zginął Stanisław Kuchciewicz – ostatni dowódca Franczaka. Jego los podzielił wcześniej Hieronim Zapora Dekutowski, Zdzisław Uskok Broński i wielu innych. Lalek przez następne 10 lat ukrywał się. Nie ujawnił się w czasie amnestii w kwietniu 1956. Skazany na banicję, wyjęty spod prawa przez ówczesne władze, aż do 21 października 1963 roku ukrywał się, bez przerwy będąc jedną z najbardziej poszukiwanych w kraju osób.

Formalne rozpracowanie Franczaka rozpoczęto już 16 listopada 1951 w ramach operacji o kryptonimie Pożar. Wykorzystano przy tym ulokowanych w jego otoczeniu 27 tajnych współpracowników UB. W sumie zaangażowano we współpracę z bezpieką ok. 100 ludzi. Franczak został zadenuncjowany przez Stanisława Mazura, brata stryjecznego swojej żony, który był tajnym współpracownikiem SB Michał[6][7]. Ponadto w 1961 lubelska prokuratura wydała za Franczakiem list gończy[8].

Jego ostatnie chwile według raportu SB wyglądały następująco[9]:

Okrążenia zabudowań B [Becia] Wacława s. Jana dokonano z podjazdu przez grupę operacyjną ZOMO składającą się z 35 funkcjonariuszy doprowadzonych do meliny przez dwóch oficerów Służby Bezpieczeństwa. Z chwilą okrążenia zabudowań b. [bandyta] Franczak wyszedł ze stodoły, pozorując gospodarza rozważał możliwość wyjścia z obstawy, a gdy został wezwany do (nieczytelne) chwycił za broń – pistolet, z którego oddał kilka strzałów. W tej sytuacji grupa likwidacyjna ZOMO przystąpiła do likwidacji. Franczak mimo wzywania go do zdania [broni] podjął obronę i wykorzystując słabe punkty obstawy pod osłoną zabudowań wycofał się około 300 m od meliny, gdzie podczas wymiany strzałów został śmiertelnie ranny i po kilku minutach zmarł.

Józef Franczak został zastrzelony 21 października 1963 r. o godzinie 15:40 .W nocy, o 21:00, ciało „Lalka” przewieziono do Akademii Medycznej w Lublinie. Pochówku bezimiennego, podobnie jak w przypadku jego współtowarzyszy broni, służby dokonały potajemnie, na cmentarzu przy Unickiej. Cztery dni później, w nocy, rodzina wykopała jego nagie, pozbawione głowy ciało i dokonała godnego złożenia zwłok do grobu. O dekapitacji pośmiertnej zadecydowały służby jak wynika z dokumentu podpisanego przez prokuratora powiatowego: Powołując się na pismo prokuratury z dnia 24 października 1963 roku i na ustną rozmowę z dr. Iwaszkiewiczem proszę o zdjęcie głowy ze zwłok Józefa Franczaka[9].

Ze swoją partnerką, o nazwisku Mazur (zm. 2009), miał syna Marka, który w latach 90. XX wieku formalnie powrócił do nazwiska ojca[10].

Prezydent RP Lech Kaczyński przekazuje Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, nadanego pośmiertnie Józefowi Franczakowi „Lalkowi”, na ręce syna Marka Franczaka, Lublin 2008

17 marca 2008 r. prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński nadał pośmiertnie Józefowi Franczakowi ps. „Lalek” Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski[11].

Ostatni partyzant w Polsce

Józef Franczak ps. Lalek był ostatnim poległym w boju partyzantem podziemia poakowskiego na terenie Polski.

Sąd wojewódzki w Warszawie, unieważniając wyroki śmierci płk Hieronima Dekutowskiego, przełożonego Lalka i jego towarzyszy, w uzasadnieniu napisał m.in.: żołnierze AK działający później w organizacji WiN byli zmuszeni do przeciwstawienia się zbrojnej masowej eksterminacji, poprzez walkę zarówno z oddziałami NKWD, jak i wspierającymi je formacjami polskimi, tj. milicją, UB i tzw. Wojskami Wewnętrznymi. Była to walka potrzebna i celowa, polegająca na odbijaniu jeńców lub zapobieganiu morderstwom i aresztowaniom. Sąd Najwyższy określa to obecnie w swoim orzecznictwie jako prawo do zbiorowej obrony koniecznej. Nie ulega wątpliwości, że właśnie taki charakter miały działania zbrojne oddziału „Zapory”.

Józef Franczak był najdłużej działającym w polskiej konspiracji, w której łącznie spędził 24 lata (1939-1963)[12], lecz nie był najdłużej działającym antykomunistycznym partyzantem działającym na terenach tzw. bloku wschodniego – dopiero 28 września 1978 w zasadzce KGB poległ August Sabbe – ostatni żołnierz formacji Leśnych Braci (działających na terenie Estonii, będącej wówczas częścią ZSRR. Sabbe spędził w konspiracji 28 lat.

Upamiętnienie

  • Pamięci Józefa Franczaka ps. Lalek poświęcony jest utwór „Noc” z płyty „Panny wyklęte” (wykonanie: Ania Brachaczek i Dariusz Malejonek)[13].
  • Na motywach historii Józefa Franczaka oparte jest opowiadanie Aleksandra Bednarskiego pt. „1963”[14][15].
  • W Lublinie dwukilometrowy fragment ulicy nazwano jego imieniem[16].

 

 

54f056a662524_p

http://www.polskatimes.pl/artykul/3767323,narodowy-dzien-zolnierzy-wykletych-wspominamy-jozefa-franczaka-ps-lalek-zolnierze-wykleci,id,t.html
1 marca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Z tej okazji przypominamy sylwetkę Józefa Franczaka (pseudonim „Lalek”), który zginął 21 października 1963 roku od ubeckich kul.
Dzień Żołnierzy Wyklętych 2015 – wspominamy Józefa Franczaka ps. „Lalek”
„Lalek” był podkomendnym znanych bohaterów podziemnej partyzantki – majora Hieronima Dekutowskiego „Zapory” i kapitana Zdzisława Brońskiego „Uskoka”. Sam zyskał jednak nawet jeszcze większy rozgłos, gdyż zginął jako ostatni Żołnierz Niezłomny, a w ostatnich miesiącach życia w ukrywaniu się pomagało mu około 200 osób. Po rozprawieniu się z „Lalkiem” komunistyczni oprawcy nie zawahali się nawet przed sprofanowaniem jego zwłok.
Po ukończeniu Szkoły Podoficerskiej w Centrum Wyszkolenia Żandarmerii w Grudziądzu Franczak przydzielony został do Plutonu Żandarmerii w Równem. Tam zastał go początek II wojny światowej. Po 17 września 1939 r. i wkroczeniu do Polski Sowietów, został przez nich aresztowany. Zdołał jednak wymknąć się z niewoli. W 1940 roku wstąpił do Związku Walki Zbrojnej, który potem został przemianowany na Armię Krajową. Działał w podziemiu do 1944 r. W tym samym roku jako oficer został przymusowo wcielony do 2. Armii Wojska Polskiego. „Lalek” w konspiracji W styczniu 1945 Józef Franczak był świadkiem wydawania i wykonywania wyroków śmierci na AK-owcach (m.in.: w miejscowości Uroczysko Baran w pobliżu Międzyrzeca Podlaskiego). Ten straszliwy obraz zmotywował go do dezercji. Wkrótce NKWD zaczęło go poszukiwać i tak właśnie rozpoczął się 18-letni okres jego konspiracji. „Lalek” wraz z kolegami z podziemia antykomunistycznego brał na celownik wielu „utrwalaczy władzy ludowej” – milicjantów i żołnierzy formacji bezpieczeństwa. Kilka razy był ranny, a raz został aresztowany. W czerwcu 1946 r. Urząd Bezpieczeństwa urządził w okolicy, w której ukrywał się Franczak, wielką obławę. „Lalek” miał przy sobie dokumenty wystawione na inne nazwisko. Zadowoleni z akcji ubecy pojechali do wsi Chmiel na wesele. Gdy po upojnej zabawie ciężarówka z aresztantami jechała do Lublina, partyzanci rzucili się na będących pod wpływem alkoholu ubeków, rozbroili ich i zabili pięciu z nich. Akcją kierował właśnie „Lalek”. Tak żołnierze z powrotem znaleźli się na wolności.
W 1947 r. Franczak dołączył do oddziału żołnierzy podziemia niepodległościowego, dowodzonego przez kpt. Zdzisława Brońskiego „Uskoka”. Łapanka w okolicach Chmielu była związana z poszukiwaniami „Lwa” – Antoniego Kopaczewskiego, kierownika Inspektoratu Lubelskiego organizacji Wolność i Niezawisłość. Kilka miesięcy później, w wyniku donosu i obławy „Lew” został zastrzelony, gdy uciekał z konspiracyjnej kwatery. W podpalonych przez UB zabudowaniach tlenkiem węgla śmiertelnie zatruło się kilka osób, w tym czteroletnia córka gospodarzy. Na tropie konfidentów „Lalek” przeprowadzał później zamachy na współpracowników komunistycznego aparatu terroru, w tym cywilnych donosicieli. Jednym z nich było wykonanie wyroku na Franciszku Kasperku, ps. „Hardy”, byłym partyzancie podziemia niepodległościowego, który po ujawnieniu się w 1947 r., przyczynił się do aresztowania Zygmunta Libery „Babinicza” i śmierci swojego byłego dowódcy – Zdzisława Brońskiego „Uskoka”. Przy pomocy Stanisława Kuchciewicza „Wiktora”, Franczak zlikwidował również innego konfidenta – chłopa Franciszka Drygałę, który wydał wcześniej UB dwóch partyzantów. Donosy Drygały groziły dekonspiracją całego kierownictwa lubelskiego podziemia antykomunistycznego, trzeba było więc działać szybko. „Lalek” kierował działaniami kilkuosobowego patrolu zbrojnego, który odpowiadał m.in. za wykonywanie kar chłosty lub śmierci na tajnych współpracownikach UB i członkach PPR. 10 lutego 1953, razem z „Wiktorem” i Zbigniewem Pielachem „Felkiem” przeprowadzili podjęli próbę napaści na kasę Gminnej Spółdzielni w Piaskach, aby zdobyć fundusze na przetrwanie zimy. Akcja nie udała się, kasjer zdążył o wszystkim poinformować milicję. W trakcie wymiany ognia z milicjantami śmierć poniósł Stanisław Kuchciewicz – ostatni dowódca Franczaka. Jego los podzielili wcześniej Hieronim „Zapora” Dekutowski, Zdzisław „Uskok” Broński i wielu innych. „Lalek” przez następne 10 lat pozostawał w ukryciu. Możemy wtedy uznać masowy opór leśnej partyzantki za praktycznie zakończony, chociaż walkę prowadziły jeszcze pojedyncze oddziały. Franczak nie zdecydował się na ujawnienie w trakcie amnestii ogłoszonej w kwietniu 1956 r. Miał wyraźne powody, by nie wierzyć w dobre intencje władzy ludowej. Skazany na banicję, wyjęty spod prawa przez ówczesny reżim, aż do 21 października 1963 roku ukrywał się. 1 2 › » Tagi: żołnierze wyklęci józef franczak „lalek” Czytaj także Wojna na Ukrainie. David Cameron wyśle brytyjskich oficerów, żeby… Polska wyśle żołnierzy na Ukrainę. Będą szkolić podoficerów Gdański IPN przygotował spot promujący dzień „Żołnierzy… „Rossijskaja Gazieta” publikuje kolejne dokumenty o „zbrodniach AK” Idealny nie tylko na karnawałowe szaleństwo – schładzacz OLEBY SponsorowaneCzytaj więcej: http://www.polskatimes.pl/artykul/3767323,narodowy-dzien-zolnierzy-wykletych-wspominamy-jozefa-franczaka-ps-lalek-zolnierze-wykleci,id,t.html

Panny Wyklęte – Noc (video)

https://www.youtube.com/watch?v=6BS-GgCCcOM

 

 

Opublikowany 11 cze 2014

wykonanie: Darek Malejonek, Ania Brachaczek i Maleo Reggae Rockers
słowa: Barbara Konarska
skrzypce: Ola Jastrzębska
wiolonczela: Paweł Jarzecki
album: Panny Wyklęte (2013)
FNCD 0001 2013 Fundacja Niepodległości

http://www.fundacja-niepodleglosci.pl/
http://rokzolnierzywykletych.pl/
SKLEP
http://www.sklepniepodleglosci.pl/

http://maleo.pl/
https://pl-pl.facebook.com/Maleo.Regg…

franczak_lalek_pz_600

50 lat temu zginął Józef Franczak „Lalek” – ostatni polski partyzant

Polska Zbrojna

akt. 2014.02.28, 19:29

Polska Zbrojna

Był ostatnim żołnierzem niepodległościowego podziemia poległym w boju. Sierżant Józef Franczak „Lalek” przez 18 lat od zakończenia II wojny wymykał się zasadzkom i obławom Służby Bezpieczeństwa. W poniedziałek minęło pół wieku od jego śmierci, został zamordowany 21 października 1963 roku – przypomina polska-zbrojna.pl.
Dwaj funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa wspierani przez oddział 35 milicjantów okrążyli 21 października 1963 r. gospodarstwo Wacława Becia w Majdanie Kozic Górnych. Ukrywał się w nim jeden z najbardziej poszukiwanych mężczyzn w PRL-u. Żołnierz na ich widok oddał kilka strzałów z pistoletu i zaczął uciekać.
„Wykorzystując słabe punkty obstawy pod osłoną zabudowań wycofał się około 300 m od meliny, gdzie podczas wymiany strzałów został śmiertelnie ranny i po kilku minutach zmarł” – napisano poźniej w milicyjnym raporcie.W ten sposób zginął ostatni partyzant podziemia niepodległościowego. Miał wtedy 45 lat. – Do końca wierzył, że władza w Polsce się zmieni albo wybuchnie międzynarodowy konflikt, w wyniku którego nasz kraj będzie wolny, a on musi tylko dotrwać do tego momentu – tłumaczy Andrzej Czerwiński, historyk specjalizujący się w dziejach XX wieku.Blisko 25 lat wcześniej Józef Franczak, nazywany z powodu nienagannej prezencji „Lalkiem”, skończył Szkołę Podoficerską w Centrum Wyszkolenia Żandarmerii w Grudziądzu i zaczął służbę w Równem.
więcej:

1 % SWS)
 

Znaleziono czaszkę legendarnego Żołnierza Niezłomnego. Czerwoni bandyci odcięli mu głowę

Dodano: 28.01.2015 [13:15]

Instytut Pamięci Narodowej odnalazł i zidentyfikował czaszkę sierż. Józefa Franczaka „Lalka”, ostatniego Żołnierza Wyklętego prowadzącego zbrojny opór przeciw komunistycznej dyktaturze. Zwyrodnialcy z SB znieważyli ciało zamordowanego Żołnierza Wyklętego, odcinając mu głowę – donosi „Nasz Dziennik”.

Czaszkę bohatera odnaleziono w zbiorach Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Służyła ona komunistom do „celów naukowych”.

Józef Franczak już w wieku 17 lat – jako ochotnik – wstąpił do polskiego wojska. Po wybuchu II wojny światowej i agresji ZSRR na Polskę z 17 września 1939 został aresztowany przez Sowietów. Zdołał uciec z niewoli. Wstąpił do Armii Krajowej.

W 1945 r. rozpoczął walkę z nowym porządkiem, czyli sowiecką okupacją Polski. Brał udział w wielu akcjach zbrojnych wymierzonych w tzw. utrwalaczy władzy ludowej: milicjantów i żołnierzy formacji bezpieczeństwa. W 1947 r. Franczak dołączył do oddziału żołnierzy podziemia niepodległościowego, dowodzonego przez kpt. Zdzisława Brońskiego Uskoka.

10 lutego 1953 r. przeprowadził z kolegami akcję ekspropriacyjną kasy Gminnej Spółdzielni w Piaskach, aby zdobyć fundusze na przetrwanie zimy. Akcja nie udała się, kasjer zdążył wezwać na pomoc milicję. W starciu z milicjantami zginął Stanisław Kuchciewicz – ostatni dowódca Franczaka. „Lalek” przez następne 10 lat ukrywał się. Nie ujawnił się w czasie amnestii w kwietniu 1956 r. Skazany na banicję, wyjęty spod prawa przez ówczesne władze, aż do dnia śmierci – 21 października 1963 r. – był jedną z najbardziej poszukiwanych w kraju osób. Został zadenuncjowany przez Stanisława Mazura, brata stryjecznego swojej żony, który był tajnym współpracownikiem SB „Michał”.

„Lalek” zginął podczas obławy, z bronią w ręku odpierając ataki komunistów. Po śmierci mordercy odcięli Franczakowi głowę. Józef Franczak był ostatnim poległym w boju partyzantem podziemia poakowskiego na terenie Polski. 17 marca 2008 r. prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński nadał mu pośmiertnie Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

 

W krakowskim Parku Jordana odsłonięto pomniki Żołnierzy Wyklętych

W kra­kow­skim Parku Jor­da­na od­sło­nię­to w nie­dzie­lę po­mni­ki Żoł­nie­rzy Wy­klę­tych: pre­ze­sa IV Za­rzą­du WiN mjr. Łu­ka­sza Cie­pliń­skie­go ps. Pług i do­wód­cy V Wi­leń­skiej Bry­ga­dy AK mjr. Zyg­mun­ta Szen­dzie­la­rza ps. Łu­pasz­ka.

Podczas uroczystości podkreślono, że odsłonięcie pomników to hołd dla Żołnierzy Wyklętych i wyraz uznania dla ich „niezłomnej postawy, uporu i patriotyzmu”.

d2c6a1c90ec8f4bbcca387479d276e94

„Jesteście w nas” – zapewniał Piotr Szubarczyk z IPN w Gdańsku. – Panie pułkowniku Ciepliński żyjesz w nas tu obecnych. Jesteś z nami. Z tymi młodymi ludźmi, którzy dziś w czasie marszu mówili Tobie, majorowi „Łupaszce” i innym: „Chwała bohaterom” – podkreślił.

Szubarczyk mówiąc o zidentyfikowaniu szczątków Danuty Siedzikówny „Inki”, podkreślił to właśnie ona – prosty szeregowy żołnierz jest najbardziej rozpoznawalna spośród „legionu” wspaniałych Żołnierzy Niezłomnych. Dodał, że być może przesądził o tym gryps, który „Inka” przesłała z więzienia: „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”. „Wokół nas są ludzie, którzy na co dzień kłamią, oszukują nas, obiecują nam, którzy nas okradają, którzy się nie wstydzą. My wszyscy tęsknimy do ludzi, którzy zachowują się jak trzeba” – powiedział Szubarczyk.

Podczas uroczystości zabrzmiała ulubiona piosenka „Inki” – „Wymarsz uderzenia”, zebrani zaśpiewali też „Pieśń konfederatów barskich”.

Pomniki Żołnierzy Wyklętych stanęły w parkowej Galerii Wielkich Polaków XX wieku. Autorem popiersia mjr. Cieplińskiego jest rzeźbiarz Wiesław Domański, a popiersia mjr. Szendzielarza Wojciech Batko. W Parku Jordana są już pomniki innych Niezłomnych: Danuty Siedzikówny „Inki”, ks. Władysława Gurgacza ps. Sem, gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila” oraz kurierki Komendy Głównej AK, cichociemnej Elżbiety Zawackiej „Zo”.

W niedzielnej uroczystości uczestniczyli krewni mjr. Zygmunta Szendzielarza oraz rotmistrza Witolda Pileckiego. – Cieszę się, że jestem tutaj. To dla mnie wielkie przeżycie. Żałuję tylko, że tej chwili nie doczekała córka +Łupaszki+ Basia, ona powinna być tutaj dzisiaj – powiedziała Grażyna Nowak z domu Szendzielarz, która przyjechała ze Zgorzelca.

Odsłonięcie pomników poprzedziła msza św. odprawiona w Bazylice Mariackiej i Marsz Pamięci z Rynku Głównego do Parku Jordana. Według szacunków policji wzięło w nim udział blisko 3 tys. osób, w tym liczne grupy kibiców „Cracovii” i „Wisły”. Uczestnicy marszu skandowali: „Cześć i chwała bohaterom”, „Żołnierze Wyklęci, cześć Waszej pamięci”, „Bóg, Honor, Ojczyzna”.

W ramach obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych na Rynku Głównym stanęły namioty, w którym można było zobaczyć pokaz multimedialny i wystawę o najważniejszych postaciach podziemia antykomunistycznego w Polsce. Opowiadali o nich także historycy i kombatanci. Akcję zorganizowało Stowarzyszenie Studenci dla Rzeczypospolitej.

Zygmunt Szendzielarz był oficerem Wojska Polskiego. We wrześniu 1939 roku walczył w składzie Wileńskiej Brygady Kawalerii, a po rozbiciu jego szwadronu usiłował dotrzeć do granicy węgierskiej. Nie udało mu się przedostać na Zachód, dlatego zatrzymał się we Lwowie, a następnie powrócił do Wilna, gdzie związał się z ZWZ-AK.

Był dowódcą V Wileńskiej Brygady AK. Pod koniec lipca 1944 r. Brygada, manewrując między oddziałami niemieckimi i sowieckimi, przeszła w lasy Puszczy Grodzieńskiej. Tam została otoczona przez Sowietów. Szendzielarz rozkazał rozformować oddział. Ale zarówno on, jak i jego żołnierze walczyli nadal z oddziałami Armii Czerwonej, NKWD i UB – aż do 1947 roku.

 lalek1
Tagged with:

Mikołaj Jarmakowski – Alternatywna historia cywilizacji – Słowianie NARODEM MATKĄ?

Posted in Polska, Słowianie by bialczynski on 1 Marzec 2015

Współczesna ortodoksyjna i akademicka nauka wywodzi dzisiejszą cywilizację od pasterskiego ludu Sumerów, który rzekomo miał dać początek pismu. Koło, natomiast – według tychże źródeł akademickich – ma swoje źródło w cywilizacji Mezopotamii. Wszelkie dowody archeologiczne, które nie mieszczą się w jakże ciasnych ramach powyższego dogmatu są wyrzucane na śmietnik historii i kolokwialnie mówiąc „zamiatane pod dywan”.

Cywilizacja Sumeru rozwijała się od 4300 do 2500 roku p.n.e. Akademicka i oficjalna wersja historii z tego okresu wywodzi „stworzenie” pisma.

Kultura Vinca rozwijała się w południowo-wschodniej Europie w okresie 5000-4000 p.n.e. Wyróżniamy dwie fazy rozwoju tej cywilizacji: starszą, czyli Turdaş lub Vinča A i B oraz młodszą, czyli Pločnik lub Vinča C i D. Na bazie kultury Vinca w czasach późniejszych (IV, III w. p.n.e.) powstała kultura badeńska. Pierwsze odkrycia z terenów tej kultury pochodzą z 1908 roku. Na terenach, które były objęte zasięgiem przez kulturę Vinca znaleziono ok. 1000 glinianych statuetek przedstawiających kobiety w pozycji siedzącej lub stojącej. Powszechna była ponadto metalurgia; odkrycie warsztatu metalurgicznego w Pločniku przesunęło epokę miedzi w Europie o 500 lat wstecz. Ludność tej kultury zajmowała się przeważnie hodowlą i rolnictwem. Hodowano: bydło, kozy, świnie i psy, uprawiano zaś: pszenicę, jęczmień, soczewicę i groch. Nadwyżki ze zbiorów wymieniano na sól i obsydian. Największe odkryte osady kultury Vinca to: Divostin, Potporanj, Selevac, Pločnik, Predionica Liobcova oraz Ujvar. Według badań genetycznych społeczność tej kultury (podaję za – https://bialczynski.wordpress.com/tag/pismo-vinca/) tworzyli Staroeuropejczycy (haplogrupa I2) oraz Scyto-Słowianie, czy Prasłowianie – haplogrupa R1A.

Kultura Vinca stworzyła swoje własne pismo – potwierdza to szereg dowodów archeologicznych załączonych pod artykułem. Symbole zaś religijne i solarne z Turdaş-Vinča pokrywają się niemal zupełnie z symboliką kultury łużyckiej i przedłużyckiej. Prasłowiański alfabet kultury Vinca jest zatem pierwszym alfabetem prasłowiańskim i najstarszym na świecie, wyprzedzającym Sumer oraz kulturę minojską (współtworzoną przez Słowian) o 2000-1000 lat.

Bardziej kontrowersyjnym odkryciem z terenów kultury Vinca jest, jednakże kopalnia węgla (lub miedzi) w Rudnej Gławie (140 km od Belgradu), która datowana jest na ok. 5000 rok p.n.e. Ciekawostką jest to, że ślady po kulturze Vinca znaleziono w południowej Francji. Wskazywałoby to, iż ludność tej kultury musiała dość intensywnie migrować na zachód.

Reasumując: na dwa, trzy tysiące lat przez Sumerem, w Europie południowo-wschodniej rozwijała się kultura Vinca, która posiadała pismo, rozwinięty przemysł i rzemiosło, sztukę oraz obróbkę metali. Kulturę tą tworzyli Prasłowianie (którzy zjawili się Europie ok. 8000 r p.n.e.) oraz Staroeuropejczycy (przybywający w Europie od ok. 30 000 lat). Wielu badaczy uważa, że kultura Vinca stworzyła podwaliny dla kultury minojskiej; dowodem na, to jest ścisłe pokrewieństwo symboli religijnych obu kultur oraz podobieństwo pisma Vinca do minojskiego pisma linearnego „A”. Tyle o piśmie. Przejdźmy do sprawy wynalezienia koła.

Ortodoksyjna nauka akademicka wbrew zdrowemu rozsądkowi przypisuje stworzenie koła tylko i wyłącznie cywilizacji Mezopotamii (ok. 3000 p.n.e) oraz Egiptu (ok. 3300 p.n.e). Tymczasem najstarsze znalezisko przedstawiające koło pochodzi z Polski, a ściślej mówiąc z Bronocic (woj. świętokrzyskie). Waza z Bronocic liczy sobie 5500 lat, czyli pochodzi z ok. 3500 r p.n.e. Na tej wazie znajduje się wizerunek koła rytualnego – najstarszy na świecie. Zatem początku koła nie należy szukać tylko i wyłącznie w Mezopotamii i Egipcie, ale również na Słowiańszczyźnie; najpewniej wynalezienie koła przez Prasłowian było równoległe z wynalezieniem koła w Mezopotamii i Egipcie. Rozstrzygnięcia tego kto wynalazł koło należy jednak pokładać w przyszłych odkryciach archeologicznych.

Na zakończenie słów kilka wypadałoby rzec o kulturze Cucuteni (powszechnie zwanej kulturą trypolską lub cucuteni-trypole). Ludność, która tworzyła tą kulturę (haplogrupy R1A) budowała wielkie – jak na tamten czas – protomiasta. Przeważnie były to ośrodki miejskie rozlokowane na obszarze 150 hektarów, mieszczące ok. 12 – 15 tysięcy mieszkańców. Dla porównania – miasta Międzyrzecza i Egiptu nie przekraczały 30 hektarów. Wnioski wynikające z powyższego zestawiania danych archeologicznych są jednoznaczne.

Opracował: Mikołaj Jarmakowski

https://www.facebook.com/slavicetnoart?fref=ts

https://www.facebook.com/lechistanpl?fref=ts

 

znaki vincaZESTAWIENIE ZNAKÓW I SYMBOLI KULTURY VINCA

ARTEFAKT ARCHEOLOGICZNY POKRYTY PISMEM - KULTURA VINCAMODEL ŚWIĄTYNI POKRYTY PISMEM – KULTURA VINCA

PISMO KULTURY VINCA NA TLE PISM INNYCH LUDÓWPISMO KULTURY VINCA NA TLE PISM INNYCH LUDÓW

TRYPOLSKIE PROTOMIASTOTRYPOLSKIE PROTOMIASTO

WAZA Z BRONOCICWAZA Z BRONOCIC

 

TABLICZKA Z GRADESNICY - KULTURA VINCATABLICZKA Z GRADESNICY – KULTURA VINCA

SYMBOLE RELIGIJNE I SOLARNE - KULTURA VINCASYMBOLE RELIGIJNE I SOLARNE – KULTURA VINCA

DRUGA TABLICZKA Z GRADESNICY - KULTURA VINCADRUGA TABLICZKA Z GRADESNICY – KULTURA VINCA

 

Ja dodam tutaj tylko dla porządku, że Kultura Vincza (Vinca, a nie Vincha – jak to zapisuje transkrypcja germańska, czyli po prostu „wincza” w słowiańskiej wymowie) nazwana tak od miejsca pierwszych znalezisk w miejscowości Vincza, która stała się częścią Belgradu oczywiście „przypadkiem tylko” koresponduje z Venec – Wenecja i Vinidi – Wenedia.

Tych wszystkich rzeczy, które tutaj tak łatwo połączył logicznie Michał Jarmakowski nie da się rzecz jasna połączyć ze Słowianami i ich obecnością w Europie od około 8000 roku p.n.e. tylko pod warunkiem, że nie uznaje się za obowiązujące wyników badawczych nauki ścisłej jaką jest genetyka genealogiczna. 

Według prawodawców analiza genetyczna DNA wystarczy by z 99% pewnością zidentyfikować zbrodniarza, zabójcę i skazać go na karę śmierci lub dożywocie, czyli zadecydować o życiu lub śmierci człowieka,  ale dla „nauki akademickiej” nie jest ona wystarczająco pewnym narzędziem dla weryfikacji opisowych, opartych na spekulacjach teorii cywilizacyjnych budowanych przez archeologów i historyków.

Zabawna niekonsekwencja.

CB

Lady_of_Vinca

Pani z Vincza

Proste Rzeczy: Jak nie marnować jedzenia – parę sposobów na resztki.

Posted in kuchnia, Polska by bialczynski on 25 Luty 2015

Zapraszam na blog Proste Rzeczy: http://prosterzeczy.pl/2015/01/31/jak-nie-marnowac-jedzenia/

 

jedze1

  1. Chleb lekko wyschnięty, kliku dniowy – zrób grzankę francuską na śniadanie – kromkę chleba obtocz w rozbełtanym z mlekiem jajku i podsmaż na patelni. Jeśli lubisz śniadania na słodko- posyp cukrem pudrem lub polej miodem. Albo to i to – na bogato, a co!
  2. Czerstwa bułka – przygotuj mięso do burgerów – rozmoczoną w wodzie bułkę dodaj do mięsa mielonego z posiekaną cebulką i przyprawami(solą, pieprzem, utartą gorczycą). Burgera usmaż na patelni na rumiano i podawaj z dodatkami -kiszonym ogórkiem, burakiem, świeżą sałatą, czerwoną cebulą. W bułce lub solo.
  3. Chleb mocno wyschnięty – zrób grzanki do zupy lub sałatki Cezar – kromki chleba pokrój w kostkę, skrop oliwą i podsmaż na patelni tak, aby całkiem stwardniały
  4. Chleb twardy, wyschnięty na kość – ostatnia deska ratunku to bułka tarta – wrzuć do blendera pokruszony chleb i bułki – zmiksuj wszystko na drobne okruszki. Można zmieszać ze sobą różne rodzaje pieczywa. Domowa bułka tarta gotowa. Przechowuj w suchym miejscu w zamkniętym słoiku.

więcej: http://prosterzeczy.pl/2015/01/31/jak-nie-marnowac-jedzenia/

Saturn – Planeta Hex – 666 – i Po-wietrze! [Wieda Duchowa]

Posted in Mitologia Słowiańska, nauka, Polska, Wiara Przyrody by bialczynski on 23 Luty 2015

Obraz-sześciokąta-wokół-bieguna-północnego-Saturna

[zebrane przez Mezamira Snowida i Czesława Białczyńskiego]

Uprzedzam, że będzie tutaj trochę chaosu – jak to z Saturnem, on to Z-syn-CHRONIS-uje, lub Z-syn-Kro-nizuje (Kronos), czyli zS(z)atanizuje lub Z-Ssa-Tur-n-Nizuje. W samym środku widać „oko” potężnego huraganu o średnicy około 2 tysięcy kilometrów. Wiatr wieje tam z prędkością nawet 540 kilometrów na godzinę. Zdjęcia sześciokąta zawdzięczamy korzystnemu ułożeniu planety względem Słońca, które zaczęło oświetlać rejon bieguna północnego pod koniec ubiegłego roku. Sonda Cassini zdołała wtedy w ciągu około 10 godzin wykonać serię zdjęć. Zestawienie obrazów wykonanych z użyciem różnych filtrów pozwala zauważyć odmienność zawieszonych w atmosferze Saturna cząsteczek.


 Z Wiki

6. Planeta Układu Swarożyca-Słońca

Szósta planeta Układu Słonecznego pod względem oddalenia od Słońca, druga po Jowiszu pod względem masy i wielkości. Charakterystyczną jego cechą są pierścienie, składające się głównie z lodu i w mniejszej ilości z odłamków skalnych; inne planety-olbrzymy także mają systemy pierścieni, ale żaden z nich nie jest tak rozległy ani tak jasny. Według danych z lipca 2013 roku znane są 62 naturalne satelity Saturna[1].

Promień Saturna jest około 9 razy większy od promienia Ziemi[2]. Chociaż jego gęstość to tylko jedna ósma średniej gęstości Ziemi, ze względu na wielokrotnie większą objętość masa Saturna jest dziewięćdziesiąt pięć razy większa niż masa Ziemi[3].

We wnętrzu Saturna panują ciśnienie i temperatura, których nie udało się dotąd uzyskać w laboratoriach na Ziemi. Wnętrze gazowego olbrzyma najprawdopodobniej składa się z jądra z żelaza, niklu, krzemu i tlenu, otoczonego warstwą metalicznego wodoru, warstwy pośredniej ciekłego wodoru i ciekłego helu oraz zewnętrznej warstwy gazowej[4]. Prąd elektryczny w warstwie metalicznej wodoru generuje pole magnetyczne Saturna, które jest nieco słabsze niż pole magnetyczne Ziemi i ma około jedną dwudziestą natężenia pola wokół Jowisza[5]. Zewnętrzna warstwa atmosfery wydaje się na ogół spokojna, choć mogą się na niej utrzymywać długotrwałe układy burzowe. Na Saturnie wieją wiatry o prędkości ok. 1800 km/h; są one silniejsze niż na Jowiszu.

Saturn jest planetą znaną od czasów prehistorycznych. W dawnych czasach w Układzie Słonecznym poza Ziemią znanych było 5 planet (oprócz Ziemi), ich współczesne nazwy pochodzą z mitologii rzymskiej. Babilońscy astronomowie systematycznie obserwowali i rejestrowali ruch Saturna na nieboskłonie. W mitologii rzymskiej bóg Saturn, od którego bierze swoją nazwę planeta, był staroitalskim bogiem rolnictwa i zasiewów. Rzymski bóg Saturn jest odpowiednikiem greckiego Kronosa[44]. Grecy poświęcili najbardziej zewnętrzną znaną wówczas planetę Kronosowi, Rzymianie utrzymali patrona, zmieniając nazwę na imię ze swojej mitologii.

Ptolemeusz, grecki matematyk mieszkający w Aleksandrii obserwował opozycję Saturna, która stała się podstawą określenia elementów jego orbity. W hinduskiej astrologii znajduje się dziewięć astrologicznych obiektów, nazywanych Nawagraha. Saturn jest znany jako Śani. W V w. n.e hinduscy astronomowie w tekście Surya Siddhanta oszacowali średnicę Saturna na 101 595 km, obecnie przyjmowana średnica planety to 127 668 km[48]. W astrologii chińskiej i japońskiej planeta Saturn jest określana jako gwiazda ziemi (土星). Określenie to pochodzi od pięciu elementów (Wu xing) chińskiej filozofii, przyporządkowanych żywiołom natury.

W starożytnym hebrajskim, Saturn nazywany jest Shabbathai. W słowiańskich językach Sobótka (Sobota, Sob Byt Thu, Zabudtha) – Sąg Bytu – Osadzenie Bytu, Siew Bytu, Siew Tchu/Życia, Siedlisko Bytu), planeta Stryji (Siewca Wiatru i Osadzacz Powietrza/Tchnienia/Ducha). Stąd później w Rzymie jako Bóg Siewca Życia, Opiekun Roli i Rolników. BydROnka (Bydełko RA, Boża Krówka – to właśnie Tchnienie RA) Święto Saturna 20-26 grudnia (Zimowe Przesilenie KrAczun). W językach tureckim, Urdu i malajskim, jego imię brzmi „Zuhal” i pochodzi od arabskiego زحل.

1024px-Saturn_hexagonal_north_pole_feature

6. Heksa  – Sześciokąt Bieguna

Według judeo-chrześcijan Saturn to Szatan. Jego symbolem jest 6. – heksa, hexagon.

Oto dlaczego tak jest:

Saturnalia – doroczne święto ku czci boga rolnictwa Saturna obchodzone w starożytnym Rzymie od 17 do 23 grudnia.

Początkowo święto trwało jeden dzień – czternasty przed kalendami styczniowymi, czyli 19 grudnia. W połowie I w. p.n.e. obchody obejmowały już tydzień (17 – 23 grudnia). Oktawian August nakazał skrócić je do trzech dni, aby sądy nie musiały być zamknięte zbyt długo, ale niemal wszyscy i tak świętowali przez tydzień.

Było to święto pojednania i równości[1]. Zawieszano wówczas prowadzenie wszelkiej działalności gospodarczej, niewolnicy świętowali na równi z wolnymi. Saturnowi składano ofiary, a orszaki weselących się ludzi zmierzały przez całe miasto na uczty i zabawy. Ojców rodzin obdarzano podarkami – głównie woskowymi świecami[2] i glinianymi figurkami (jako symbol ofiar z ludzi składanych Saturnowi we wcześniejszych czasach).

Bliskim Saturnaliom świętem były Brumalia (od jednego z imion boga Bachusa, Brumus lub od łac. bruma – najkrótszy dzień[3]), obchodzone dwa razy w roku, w związku z równonocą jesienną i wiosenną (Saturnalia obchodzono w okresie przesilenia zimowego; istnieje także interpretacja, według której Brumalia odbywały się w innych okresach); wydarzenia te z czasem zaczęto mylić i utożsamiać[4].

(Muszę powiedzieć że ten fragment Wikipedii wyjątkowo mętny, bo Równonoce nic nie mają wspólnego z najkrótszym dniem czyli Kupaliami = Bachanalia = Panalia = Dionizalia = KRAS/Kres )

Saturn (Saturn symbol.svg) jest planetą rządzącą znakami Koziorożca i Wodnika. Symbolem Saturna jest boży sierp (Unicode: ♄).

Może faktycznie mesjasz z Biblii to jezuS-aturn?

Ten symbol

to właściwie wariacja na temat sigilu Saturna

Sigil_of_Saturn

 

O Jezusie mówi się że jest pasterzem ,a kim jest Saturn?

Saturn (łac. Saturnus, gr. Κρόνος Krónos, z łac. sator „siewca”) – staroitalski bóg rolnictwa, zasiewów i czasu, legendarny władca Italii.

Później Saturn był utożsamiany z greckim Kronosem.
Nauczył on ludzi uprawy roli i winnej latorośli czyli tego czym zajmuje się rolnik, pasterz itp. [To zaczerpnięto już z Dionizosa = Bachus].

A o kim mówi się żniwiarz?
O śmierci z którą Saturn jest związany.

Saturn nie jest związany Mezamirze ze śmiercią, to tylko judeo-chrześcijanie go tak wiążą. Jest Siewcą Życia.

Etymologia Kamila Dudkowskiego:

 

  • Saturn ← la:Saturn (Bóg płodności, rolnictwa i urodzaju – odpowiednik Kronosa) ← pl:SiaćCo ciekawe, Wikisłownik twierdzi, że Saturn ma korzenie etruskie, co by potwierdzało związek Słowian i Etrusków.From Old English Sætern, from Latin Saturnus, probably of Etruscan origin.Oczywiście polskie Siać jest pominięte… bo jak to, Saturn od Słowian? Herezja! Tylko, że jest to właśnie bóg… obsiewania!Zapewne słowo Sycić → Saturate jest z sianiem spokrewnione, ale jeszcze nie wiem jak, może Wy wiecie?Siano to też to samo słowo… z siana przecież były ziarna obsiewania w następnym roku. Pytanie czy ma to coś wspólnego z siedzeniem? Bo siedzenie z sadzeniem na pewno. A sianie i sadzenie to niewiele się różni, prawda?
  • Kronos ← el:Kronos (grecki bóg/tytan – odpowiednik rzymskiego Saturna) ← el:Kraino (Rządzić) ← pl:Kraina / Kraj  ← pl:Kroić (możliwe powiązanie z Król)

Kronos (nie mylić z Chronosem) pochodzi od greckiego Kraino (Rządzę), które pochodzi od polskiego Kraina/Kraj. To może mamy w końcu etymologię słowa Król? Przecież L i J się często wymieniają: Kraj → Kral → Król jest dość prawdopodobnym przejściem. Samo słowo Kraj od Krojenia pochodzi jakby ktoś nie wiedział. Kraje powstawały z wykrajania ich w terenie przez rzeki czy góry.

  • Kriszna ← sa:Krsna (Czarny, Ciemny) ← pl:Krasny (Piękny), ale i pl:Czarny (polskie CZ przechodzi w sanskrycie w K porównaj: Czarować → Skrta (Tworzyć)). Podobną etymologię ma zapewne: cherry / cseresnye / cerisa / czereśnia (ciemny owoc)
  • Ceres ← la:Ceres (Rzymska bogini urodzaju) ← pl:Czar / CzarowaćOtóż Ceres to rzymski odpowiednik greckiej Demeter. Jest to trochę żeński odpowiednik Saturna, o którym pisałem w artykule: Kronos i Saturn. Saturn jak wiemy pochodzi od “siania”, a że siać tylko po słowiańsku brzmi “sat”, więc na pewno jest słowiański. Natomiast przeanalizujmy Ceres. Ceres ma kilku konkurentów etymologicznych, ale zaraz się okaże, że one wszystkie to tak naprawdę jeden.Do konkurencji stają:
    1. praindoeuropejski: *ker – rosnąć
    2. łacińskie: cresco – rosnąć
    3. łacińskie: creo – tworzę
    4. słowiańskie: czar/czarować – każdy wie, co to znaczy

    Pierwszy właściwie od razu należy odrzucić, bo jest wymyślony (dlatego ma gwiazdkę). Celowo jest upodobniany do zachodnich wersji z K, zamiast polskich z S/C/CZ. Wtedy trudniej wykryć podobieństwo.

    Ceres jest boginią rolnictwa i urodzaju… a co to ten urodzaj jest?

    Chodzi o to, że coś sobie rośnie z ziemi i nie do końca wiadomo dlaczego. Od razu widzimy zbliżenie z rosnąć i tworzyć (cresco i creo)… ale pomyślmy przez chwilę… czy znaczenie czarować może powstać z rosnąć czy raczej rosnąć powstanie z czarować? czy czarować powstanie z tworzyć czy może jednak tworzyć powstanie z czarować?

    To czarowanie czyli tworzenie z niczego jest pierwotnym spostrzeżeniem. Dopiero wtórnym jest tworzyć (kiedy poznamy mechanizm tworzenia), a dopiero później powstaje znaczenie rosnąć czyli rozbudowywać stworzone czy wyczarowane dzieło.

    Tak więc dochodzimy do wniosku, że to czarować (przez CZ, a nie K jak nam próbują wmówić językoznawcy) jest źródłem tych wszystkich słów. Dlatego Ceres czytamy przez C (po polsku), S (angielsku) lub CZ (włosku i rumuńsku), a NIGDY przez K!!!

    Identyczną etymologię ma słowo Sanskryt (starożytny język Indii)

  • Sanskryt ← sa:Samskrta (Sankryt – Samotworzący się) ← sa:Sam (Samemu, Razem) + sa:Krta (Robić) ← pl:Sam + pl:Czarować. Czarować znaczy Tworzyć z niczego. Porównaj etymologię: Ceres, Farmacja. Przeczytaj artykuł: Sloveniska Samskrta.

 

522px-Saturnoppositions
Opozycje Saturna względem pozycji Ziemi (Ociepka i jego „armata Saturna wycelowana w Ziemię”)

 

Sześciokątny portal,taki jakby komin,biegnie przez Saturn
od jednego do drugiego bieguna
Ustalono że jest to rodzaj nadajnika wysyłającego energię na Ziemię

Jeżeli (jezu)Saturn jest Synem,to kto jest Ojcem?
Jowisz?

[Nie Mezamirze. Ojcem nie jest nawet Kowal Niebieski SuaRAg, a tym bardziej Słońce- SuaRAżic – Jest nim RA Światło Świata RDZEŃ ISTOTY, które wsącza się przez Czarną Dziurę w centrum Ptasiej Drogi (Mlecznej) do naszej Galaktyki i stamtąd poprzez Słońce w nasz układ. Słońce, OIO – Φ – Voklę). Jowisz to Perun]

Jowisz miał strącić z tronu Saturna, który potem zamieszkał w Italii, gdzie zapanował wiek złoty (Satja Juga,sat-urn-ja )

Śani ( dewanagari शनि, शनिदेवता , „Powolny” ), W hinduizmie to jedna z graha, planeta Saturn, a zarazem jej bóg.
Czarnoskóry, syn Surji i Czhaji, władający sobotą

: ćhaja (châyâ – „cieñ”), iććha (icchâ – „pragnienie”)
http://www.orient.uw.edu.pl/buddologia/publikacje_pliki/Studia_Indologiczne/SI%205_1998.PDF

Syn Surji i Czhaji…w Cieniu Słońca?

Surja…

Sura (arab. سورة sūrah, l.mn سور suwar) – nazwa rozdziału Koranu. Sury dzielą się na aje (wersety).

A-sury,a surje …

Prawie wszystkie sury rozpoczynają się formułą basmala (bi-ismi Allahi ar-Rahmani ar-Rahim w imię Boga (Allaha) miłosiernego, litościwego). Wyjątek stanowi wyłącznie sura dziewiąta.
Czy liczba 9 nie jest przypadkiem związana z symboliką śmierci?

Sura dziewiąta jest to jedna z najbardziej kontrowersyjnych części Koranu, gdyż zawiera fragmenty znane jako „wersety miecza”. Sura wzywa muzułmanów do walki przeciwko „niewiernym”, posiadającym złe zamiary wobec islamu i pragnącym zbezcześcić świątynię Kaaba.

90_0

 

Oto dlaczego chrystiańskie bzdury są tylko bzdurami – DANIEL JAMROŚ „Nieco inna historia – 90 STRON TOTALNEJ HEREZJI”

Przedstawiam tutaj argumentację Daniela Jamrosia z jego książki „90 stron totalnej herezji” , którą niniejszym polecam wszystkim do przeczytania jako krótki, prosty, jasny wykład na temat szkodliwości wszelkich religii. Ksiązka jest dostępna w wydaniu internetowym pod adresem: http://www.daniel-jamros.net/

90_36

90_37

90_38

90_39Doszedłem do wniosku, że skoro Czerwoni Kabotyni przyznają swoją literacką nagrodę roku zwaną przez nich szumnie Nike, a czarni kabotyni także przyznają jakieś literackie laury, z kolei zaś nasze, Słowiańskiej Wiary Złote Dęby, są nagrodą za krzewienie wiary Słowian, więc musimy ustanowić własną Słowiańską Nagrodę Literacką – Nagrodę Słowa. Za rok 2013 byłoby niesłychanie trudno ją przyznać, ponieważ pojawiło się tyle dobrych pozycji literackich tego roku, ale ta książka Daniela Jamrosia na pewno powinna być jednym z kandydatów do owej naszej nagrody za rok 2014.

♦ Wzór na Saturnie!

Utrzymujący się sześciokątny falowy wzór wokół północnego wiru polarnego w atmosferze 78°N po raz pierwszy zauważono na zdjęciach Voyagera[24][25]. W przeciwieństwie do bieguna północnego, obrazy z Kosmicznego Teleskopu Hubble’a w regionie bieguna południowego wskazują na obecność prądów strumieniowych, nie stwierdzają silnego wiru polarnego ani sześciokątnej struktury[26]. W listopadzie 2006 r. NASA doniosła, że sonda Cassini zaobserwowała cyklon na biegunie południowym, który posiadał wyraźne oko[27]. Strukturę taką obserwowano dotąd tylko na Ziemi (sonda Galileo nie zdołała dostrzec oka Wielkiej Czerwonej Plamy na Jowiszu)[28].

Prosty bok „sześciokąta” na biegunie ma długość około 13 800 km. Okres obrotu całego cyklonu to 10 h 39 min 24 s i jest równy okresowi emisji radiowych z Saturna, który uznaje się za równy okresowi obrotu planety. Sześciokątna struktura nie przesuwa się więc i nie zmienia długości planetograficznej, tak jak inne chmury widoczne w atmosferze.

Przyczyna powstawania tej struktury jest obiektem spekulacji. Większość astronomów uważa, że jest ona rodzajem fali stojącej w atmosferze; jednakże sześciokąt może być związany ze zjawiskiem zorzy polarnej. Kształt wielokąta udało się uzyskać w wirujących płynach także w ziemskich laboratoriach[29], ale związek takich wirów z zachowaniem atmosfery Saturna nie jest pewny.

 Rotatingsaturnhexagon

6. Bóg – Stryja = Powietrze

Saturn (łac. Saturnus, gr. Κρόνος Krónos, z łac. sator „siewca”) – staroitalski bóg rolnictwa, zasiewów i czasu, legendarny władca Italii[1][2]. Małżonką Saturna była Ops[2].

Później Saturn był utożsamiany z greckim Kronosem[2][3]. Jowisz miał strącić z tronu Saturna, który potem zamieszkał w Italii, gdzie zapanował wówczas wiek złoty[1][2]. Nauczył on ludzi uprawy roli i winnej latorośli[2]. Miał również pierwszy ustanowić prawa w Italii[2].

W 497 p.n.e. zbudowano na wzgórzu kapitolińskim świątynię Saturna, prawdopodobnie na miejscu starego ołtarza, gdzie składano ofiary z ludzi. Od tego czasu obchodzono święto ku czci Saturna – saturnalia[1][3].

Jego babilońskim odpowiednikiem był Ninurta, a hinduskim odpowiednikiem − Śani.

Na cześć Saturna nazwano szóstą planetę Układu Słonecznego – Saturn.

Z kultem Saturna związana była łacińska nazwa soboty dies Saturni ‛dzień Saturna’ a ta wpłynęła na np. ang. Saturday.

 

Chronos (gr. Χρόνος Chrónos – „Czas”, łac. Chronus) – bóg w mitologii greckiej, w przedsokratejskich pracach filozoficznych uważany za personifikację Czasu, który wszystko widzi, ujawnia i wyrównuje. Według niektórych kosmogonii źródło wszechrzeczy, budowniczy wszystkiego. Czasem mylony z Kronosem, którego odpowiednikiem w mitologii rzymskiej był Saturn.

W greckich i rzymskich mozaikach przestawiany jako mężczyzna poruszający „Koło Zodiaku”. Często nazywany imieniem Aeon (Wieczny Czas). Niektóre ze współczesnych słów, powiązane z imieniem boga Chronosa, to „chronologia”, „chroniczność”, „synchronizacja” i „kronika”.

Zwykle przedstawiany jako stary, mądry mężczyzna z długą, szarą brodą. Współcześnie ukazywany między innymi jako „Ojciec Czas”.

Ninurta – sumeryjski bóg burzy, wojny i rolnictwa.

Z wojowniczym usposobieniem kontrastuje rola boga-rolnika. W sumeryjskich „Georgikach” udziela rad jak uprawiać zboże i przygotowywać pola.

Symbolem Ninurty jest pług i ptak siedzący na grzędzie (okres nowoasyryjski).

Śani ( dewanagari शनि, शनिदेवता , „Powolny” ), W hinduizmie to jedna z graha, planeta Saturn, a zarazem jej bóg. Czarnoskóry, syn Surji i Czhaji, władający sobotą[1], zsyłający niepowodzenie, jeśli nie został przebłagany, wedle różnych źródeł dosiada żółwia, wronę lub sępa. Ostatnie dwa wierzchowce (wahana) symbolizują jego negatywną stronę.

 

Stryja-Powietrze (Strojna, S-Troja, St-Roja)

 

W Mitologii Słowian 6- to symbol życia, ale 3×6 = 18 = 9 symbol śmierci. Dlaczego mamy jednak używać semickich i rzymskich ideologii skoro jako Słowianom bliżej nam do Wed Indii.

System 7-dniowy sięga okresu Babilonu i Sumeru – to tam pojawia się sabbat – dzień odpoczynku – 7 -dzień tygodnia. Wiemy że Babilon = Wawilion – Wąw-Ilion – Wą-Welon. Wieża/Wierza miała prowadzić do Nieba. Wawiliończycy to Scyci (= Prasłowianie) z Północy zmieszani z lokalnymi Semitami z Sumeru. System księżycowy jest jeszcze starszy i związany jak sam Księżyc z matriarchatem. Jakie mamy przesłanki do rekonstrukcji słowiańskich kalendarzy czy też kalendarzy Przyrodzonych – naturalnych?

Jeśli chodzi o słowiańskie to mamy dane lingwistyczne, antropologiczne, etnograficzne, dziejopisarskie i narzędzia pokrewne pomocnicze, jak np. archeologia, która znajduje artefakty związane z kultem , np palone nasiona konopi w ogniskach itp. Na przykład lingwistyka mówi o istnieniu 13 miesiąca który zwał się różnie np Krzywy, i był miesiącem wyrównawczym stawianym na początku roku kalendarzowego czyli na Wiosnę, a wynikał z roku księżycowego – jaki używano jako miarę czasu. Nazywano go też Przedmarczykiem albo inaczej (W Księdze Ruty str 30 – 13 Brat Miesiąc – zaginiony i ukryty nazwany jest Świcień – co jest nazwą rozpowszechnioną w Polsce według danych etnograficznych, ale też najmocniej skorelowaną z tym co się dzieje astronomicznie – Wiosennym Przesileniem = Zrównaniem dnia i nocy 21 marca – kiedy ten miesiąc się zaczynał.Trwał kilka dni.) . Rok zaczynał się 21 marca. Do kalendarza żeby go odtworzyć trzeba podchodzić holistycznie wykorzystując też wiedzę astronomiczną i astrologiczną oraz ezoteryczną, magiczną, okultystyczną. Inaczej nie da się tego zrobić. Np. znaczenie Saturna (= słowiański Strzybóg/Stryja = Powietrze) i Saturnaliów oraz Sabbatu jako 6 dnia i czerty 6 – a zatem w konsekwencji miesiąca 6 – czerwiec (miesiąc CzARu RA i K-RAszu-Kresu) i znaku RA – Raka, w systemie kalendarzowym wynika z wszechstronnego oparcia we wszystkich dziedzinach, także w słowiańskiej lingwistyce i etymologii.

 

 Saturn po wedyjsku i słowiańsku

[MEZAMIR SNOWID]

Oglądałem dziś jeszcze jeden film
http://www.youtube.com/watch?v=nIlul8poPcY

Zastanawia mnie czy istnieją jakieś ślady wskazujące a to że Słowianie mieli wiedzę odnośnie Saturna
Wnioski do których dochodzi autor filmu muszą być nieco wykoślawione
ponieważ w oparciu o(zatrute u źródła) judeo-chrześcijaństwo
stara się demaskować prawdę i fałsz judeo-chrześcijaństwa.
Goni własny ogon.Doszukuje się „prawd” tzn doktryn ,w symbolach i prawdach które przeczą doktryną
Jeśli prawda jest niezgodna z doktrynami tym gorzej dla prawdy,dowodem tego stwierdzenia jest film

Autor coś niby wie ale w sumie przedstawił tylko półprawdy/doktryny,czyli manipulacje.
Gdyby się oparł o Wedy,mógłby z tego powstać całkiem ciekawy materiał
No ale neojudaista/chrześcijanin nie może opierać się o Wedy bo to fałsz i zabobon
(Ponieważ nie potwierdza doktryn w które chce wierzyć neojudaista)

Tak czy owak film warto obejrzeć z co najmiej jednego powodu.
Chodzi o ten sześciokątny komin we wnętrzu Saturna.
Skojarzyłem sobie go z Teofilem Ociepką który mówił że Saturn ma w Ziemie wycelować swoją armatę
Armata,lufa,komin,wszystkie wyglądają tak samo.

Saturn jest przechylony w bok,może Teofil chciał przez to powiedzieć że ten komin we wnętrzu Saturna
jest w trakcie ustawiania się w linii prostej w stosunku do naszej planety?
Może chodzi o nagłe przebiegunowienie?

Film Angelus też warto zobaczyć i połączyć te informacje
(Teofila,Wedy i symbolikę z kanału „dwhite1up”) w jedno.

„Pytanie: W jednym z wykładów powiedziałeś, że dźwięk „Sam” odwraca zło i że słowo to jest inwokacją do Saturna. Czy zechcesz to wyjaśnić?

Odpowiedź: Tak. Dźwięk „Sam” jest drugim po „OM” świętym słowem. OM jest tobą samym, czystym duchem, „Ja jestem” w tobie. Zstępuje w formie twego oddechu, który zawiera wdech i wydech. Wdech wytwarza dźwięk „s”, podczas gdy wydech – dźwięk „H”.
Dlatego mantrę oddechu opisuje się jako „SO-HAM”. Święte słowo „SAM” zawiera „s”, ducha wdechu. Wiemy, że nasz wdech oznacza zstąpienie czystego powietrza z tlenem, który z każdym oddechem spala wszelkie twe nieczystości. Tlen jest tylko fizycznym ciałem oczyszczającego czynnika, którym jest duch powietrza. „Sam” wzywa Boga Wdechu i dlatego oznacza ochronę i bezpieczeństwo. Ponieważ każdy wdech oczyszcza cię, wskazuje ścieżkę czystości i doskonałości.
W astrologii Saturn oznacza świadomość wskazującą na niedoskonałości. Dlatego „s” tworzy pierwszeą sylabę nazwy Saturn i jest tak w wielu językach. W Sanskrycie nazywa się to Sanaischara, w języku angielskim – Saturn, a w języku Świętej Biblii jest to Szatan, najbardziej źle rozumiane stworzenie. Chociaż Kościół Chrześcijański wyklął Szatana, wciąż się go obawia i pamięta. W Biblii Świętej jest tylko cieniem Boga. Innymi słowy jest to grzech albo indywidualna świadomość stworzonej istoty. Wszystko to wskazuje na stworzone niedoskonałe ega, które mają być oczyszczone. Człowiek rozumie taki świat, jaki widzi, dlatego nie jest doskonały i musi czekać na dzień, gdy zobaczy świat takim, jaki jest (Słowo Boga), a nie jakim się mu wydaje. w tym celu słowo „Sam” oczyszcza człowieka i czyni go doskonałym. Dlatego Wedy wysławiają je tuż obok słowa „OM”. Na intelektualnym planie dźwięk „Sam” to spokój i powodzenie. Ta intelektualna interpretacja pozwala połączyć różne aspekty inteligencji z jej źródłem na wyższym planie.
Jakkolwiek byś nie wymawiał i nie traktował dźwięku „Sam”, mantra ta oczyszcza cię i napełnia duchem Boga i życiem, które wdychasz poprzez swe nozdrza. Wielu ludzi uważa samą planetę Saturn za złą. Dzieje się tak, ponieważ powszechne opinie nie opierają się na mądrości Wed. Popularna astrologia jest tylko cieniem prawdy skrywające j się za nią.
Pod wpływem Saturna wielu ludzi odczuwa trudności i niedogodności. Prawdą zaś jest to, że przyczyną kłopotów są indywidualne motywy, a nie Saturn. Saturn jedynie przyspiesza ujawnianie zła i zmusza osobę, aby się go pozbyła. Zatem siła kryjąca się za planetarnym symbolem Saturna jest zawsze oczyszczająca i chroniąca. Ten sam oczyszczający aspekt stymulujemy wymawiając i medytując nad „Sam”. Im bardziej próbujemy zrozumieć w sobie aspekt Saturna, tym bardziej uwalniamy się od własnej ograniczającej natury, a rezultatem jest „Sam”, stan doskonałego spokoju i powodzenia”.

Inwokacja
Niech światło we Mnie będzie światłem przede mną,
Nie nauczę się widzieć je we wszystkim.
Niech dźwięk wypowiadany ukaże światło we mnie,
Niech słucham go podczas, gdy inni mówią.
Niech cisza we mnie i dookoła mnie pojawi się,
Cisza, którą przerywamy w każdej chwili,
Niech wypełni ciemność hałasu, który czynimy
I przekształci ją w Światło naszego środowiska.
Niech cnota będzie siłą mojej inteligencji,
Niech spełnienie będzie moją zdobyczą,
Niech mój cel kształtuje cel naszej ziemi,
Niech mój plan będzie uosobieniem Boskiego Planu.
Mówmy ciszą bez przełamywania jej,
Żyjemy w świadomości środowiska,
Twórzmy światło w radości,
Bądźmy warci odnalezienia miejsca w Wewnętrznym królestwie.
OM
Mistrz E. K.

Tekst pochodzi z Rozdział I książki Nasze dziedzictwo Kulapatiego Ekkirala Krishnamacharya
wyd. w 1983 przez The World Teacher Trust Visakhapatnam –India

yogin.pl/wszystko-o-jodze/wedy/782-wedy-kulapati-ekkirala-krishnamacharya.html

Mamy u siebie jakieś poszlaki,pozostałości,cokolwiek co wskazuje na to że Słowianie mieli wiedzę
i przede wszystkim jaki był ich stosunek do Saturna?
Kult solarny to podstawa,Słońce… a Saturn?
W Wedach jest jasno powiedziane jak należy rozumieć energie związaną z Saturnem
Saturn odziera z masek i wywleka na światło dzienne to co chcemy ukryć
by udawać kogoś kim nie jesteśmy.
Dlatego w judeo-chrześcijaństwie(kulcie pozerstwa gdzie należy wyglądać,
nie koniecznie być tym na kogo się pozuje) jest złym Szatanem,nie pozwala ukryć naszego prawdziwego Ja.

Nie każdy ma problem z samoakceptacją ale ilu jest takich których zżera nienawiść
gdy uświadamiają sobie kim są?
Na kogo spada ich nienawiść?Na tych przez których nie potrafią zapomnieć kim są.
Saturn jest więc kozłem ofiarnym świętoszkowatych zamaskowanych obłudników :)
Wszystko się zgadza.
Saturn jest centralnym punktem judeo-chrześcijaństwa w tym islamu.

Nigdzie indziej nie chodzi o pozory bardziej niż w tych trzech/jednej religii/ach.

Pytanie: W jednym z wykładów powiedziałeś, że dźwięk „Sam” odwraca zło i że słowo to jest inwokacją do Saturna. Czy zechcesz to wyjaśnić?

Odpowiedź: Tak. Dźwięk „Sam” jest drugim po „OM” świętym słowem. OM jest tobą samym, czystym duchem, „Ja jestem” w tobie. Zstępuje w formie twego oddechu, który zawiera wdech i wydech. Wdech wytwarza dźwięk „s”, podczas gdy wydech – dźwięk „H”.
Dlatego mantrę oddechu opisuje się jako „SO-HAM”. Święte słowo „SAM” zawiera „s”, ducha wdechu. Wiemy, że nasz wdech oznacza zstąpienie czystego powietrza z tlenem, który z każdym oddechem spala wszelkie twe nieczystości. Tlen jest tylko fizycznym ciałem oczyszczającego czynnika, którym jest duch powietrza. „Sam” wzywa Boga Wdechu i dlatego oznacza ochronę i bezpieczeństwo. Ponieważ każdy wdech oczyszcza cię, wskazuje ścieżkę czystości i doskonałości.
W astrologii Saturn oznacza świadomość wskazującą na niedoskonałości. Dlatego „s” tworzy pierwszeą sylabę nazwy Saturn i jest tak w wielu językach. W Sanskrycie nazywa się to Sanaischara, w języku angielskim – Saturn, a w języku Świętej Biblii jest to Szatan, najbardziej źle rozumiane stworzenie. Chociaż Kościół Chrześcijański wyklął Szatana, wciąż się go obawia i pamięta. W Biblii Świętej jest tylko cieniem Boga. Innymi słowy jest to grzech albo indywidualna świadomość stworzonej istoty. Wszystko to wskazuje na stworzone niedoskonałe ega, które mają być oczyszczone. Człowiek rozumie taki świat, jaki widzi, dlatego nie jest doskonały i musi czekać na dzień, gdy zobaczy świat takim, jaki jest (Słowo Boga), a nie jakim się mu wydaje. w tym celu słowo „Sam” oczyszcza człowieka i czyni go doskonałym. Dlatego Wedy wysławiają je tuż obok słowa „OM”. Na intelektualnym planie dźwięk „Sam” to spokój i powodzenie. Ta intelektualna interpretacja pozwala połączyć różne aspekty inteligencji z jej źródłem na wyższym planie.
Jakkolwiek byś nie wymawiał i nie traktował dźwięku „Sam”, mantra ta oczyszcza cię i napełnia duchem Boga i życiem, które wdychasz poprzez swe nozdrza. Wielu ludzi uważa samą planetę Saturn za złą. Dzieje się tak, ponieważ powszechne opinie nie opierają się na mądrości Wed. Popularna astrologia jest tylko cieniem prawdy skrywające j się za nią.
Pod wpływem Saturna wielu ludzi odczuwa trudności i niedogodności. Prawdą zaś jest to, że przyczyną kłopotów są indywidualne motywy, a nie Saturn. Saturn jedynie przyspiesza ujawnianie zła i zmusza osobę, aby się go pozbyła. Zatem siła kryjąca się za planetarnym symbolem Saturna jest zawsze oczyszczająca i chroniąca. Ten sam oczyszczający aspekt stymulujemy wymawiając i medytując nad „Sam”. Im bardziej próbujemy zrozumieć w sobie aspekt Saturna, tym bardziej uwalniamy się od własnej ograniczającej natury, a rezultatem jest „Sam”, stan doskonałego spokoju i powodzenia.

http://user26538.hvs.pl/yogin/wszystko-o-jodze/wedy/782-wedy-kulapati-ekkirala-krishnamacharya.html

kolomirrkptu6

Rozeta/Kołomir,jest związany z Saturnem?

dsc071821

Sześć przecinających się linii tworzy kostkę.

Dwie linie przypominają skrzyżowane piszczele pod czaszką
Czaszka = śmierć/odrodzenie,reinkarnacja.
Saturn jest związany z życiem/śmiercią,z przemijaniem,czasem,postępem,zmianą.

„Przyczyny śmierci (znaczenie planet)
Głównymi wyznacznikami przyczyny śmierci są domy ósmy i czwarty, a także planety tam posadowione, aspekty tych planet i władcy domu ósmego i czwartego: na przykład Uran, Mars, Saturn lub Neptun w znakach gwałtownych zawsze mówią o przedwczesnej śmierci właściciela horoskopu.

Oksza_int_06Symbol Życia – 6

Kiedy planetą, która atakuje jest Neptun, wtedy zapowiada śmierć, która nastąpi w ramach jakiejś sekty lub duchowej grupy; śmierć może nastąpić w następstwie uduszenia, otrucia, oszustwa, itp.
Kiedy planetą, która mówi o przyczynie śmierci jest Uran, wtedy śmierć następuje w wyniku niewyjaśnionych i dziwnych okoliczności, ale Uran może wskazywać na samobójstwo, szczególnie jeśli Merkury jest źle aspektowany i jest słaby w horoskopie natalnym lub kiedy Wenus jest uszkodzona przez Saturna lub Urana, albo kiedy oba Światła są uszkodzone.
Saturn zawsze wskazuje na śmierć wskutek jakiejś ruiny, zniszczenia, dotyczy to wszystkich sytuacji symbolizowanych przez znak i dom, w których znajduje się Saturn, a także aspektów Saturna z pozostałymi planetami.
Mars zawsze oznacza śmierć w następstwie pożaru i ognia, ale także niebezpieczeństwo śmierci od noża, rany, utraty krwi, urazu, śmierć w działaniach wojennych. Ostatecznym sygnifikatorem śmierci jest dyspozytor Marsa, ale można także wziąć pod uwagę domy posadowienia Urana i Saturna i znaki, w których się te planety znajdują.
Planeta Mars musi być dokładnie przeanalizowana, kiedy w pytamy o powód śmierci, bez względu na to, czy znajduje się w ludzkim, zwierzęcym, powietrznym, ognistym, ziemskim znaku…

Należy zwrócić uwagę na planety, które atakują Słońce i Księżyc, i malefiki, kiedy znajdują się nad horyzontem, bo są to sygnifikatory pewnej gwałtownej śmierci.

Tak samo władca domu ósmego uszkodzony przez malefika jest pewnym sygnifikatorem gwałtownej śmierci.

Nie przewidujmy gwałtownej śmierci właściciela horoskopu, dopóki nie znajdziemy wszystkich ważnych sygnifikatorów, które wskazują na taki powód śmierci.

flower-of-life-egupt1

Planety w VIII domu
Kiedy Saturn jest w domu ósmym śmierć następuje cicho i z wysiłkiem, kiedy jest tam Mars, śmierć jest szybka i bolesna, a kiedy Uran, wtedy śmierć następuje znienacka i nieoczekiwanie. Kiedy w domu ósmym jest Jowisz, śmierć jest zwyczajna, a Wenus wskazuje na śmierć bez bólu lub śmierć we śnie. Kiedy Księżyc lub Merkury są w ósmym domu, wtedy powód śmierci sprawdza się poprzez wpływ planety, która ma pierwszy aspekt z Księżycem lub Merkurym. Księżyc może wskazać na jawną śmierć, w obecności świadków, w instytucji, takiej jak szpital. Neptun w domu ósmym może wskazywać na śmierć w szpitalu psychiatrycznym lub miejscu odosobnienia”

 

astrolabium.pl/astrologia/zaawansowani/221-o-przyczynach-smierci

„“Klasycy astrologii twierdzą, za Ptolemeuszem, że szanujący się astrolog
przed przystąpieniem do interpretacji horoskopu powinien najpierw zbadać długość życia jego właściciela. Jak to zrobić?
Wiemy, jak śmierć może się manifestować w horoskopie. Wiemy, że Saturn, że Pluton, że dom VIII, itd. ”

ale tego to ja nie ogarniam:
“Śmierć gwałtowna
Niewątpliwą wskazówką gwałtownej śmierci jest sytuacja, kiedy Słońce jest uszkodzone przez malefika i kiedy Księżyc jest uszkodzony przez malefika lub kiedy Słońce odbiera negatywne aspekty od malefików, albo kiedy Księżyc jest atakowany przez dużą liczbę malefików, a szczególnie wtedy, gdy nie ma żadnego pozytywnego oddziaływania między Jowiszem i Wenus.”

Saturn w VIII domu:
skrajne, głębokie, nie dające się kontrolować zjawiska i przeżycia (śmierć, seks, zjawiska paranormalne, transformacja).

Strach przed utratą kontroli nad swoim „ja” – np. wskutek stanów
wywołanych przez alkohol, narkotyki, trans, przeżycia mistyczne.

“Po wieloletnim studiowaniu astrologii stało się dla mnie oczywiste, że najpotężniejszym domem w naszym kosmogramie jest właśnie ósmy dom. Za każdym razem analizując horoskopy urodzeniowe, zauważałam wspólny wątek dla wszystkich osób, które miały planety w tym domu. Chcę namalować obraz najintensywniejszego domu w horoskopie- domu śmierci.

Domem 8 rządzi Skorpion. Wszystkie sprawy związane z tym znakiem rządzą tym domem. Najważniejsze z nich to śmierć, seksualność, tajemnice, zasoby innych ludzi, poświęcenie i niewidzialny świat duszków, bytów astralnych, duchów, oraz nasze bezpośrednie doświadczenia z tymi sprawami. To co jest intensywnym, niewygodnym i głębokim tabu mieści się w tym domu. Posiadanie planet w domu 8 daje obsesję śmierci.””

astrosedna.wordpress.com/2012/02/08/mistycyzm-8-mego-domu/

Teraz tak,dziwny kształt na jednym z biegunów Saturna,można tam zaobserwować sześcian i ruch obrotowy
z czym to się kojarzy?

Z tym

http://www.990px.pl/files/2010/11/30_000_Nic509679.jpg

a to z kolei
czarny kamień

wygląda jak cyklon na Jowiszu,ewentualnie jak wnętrze heksagramu z Saturna…

http://www.feelguide.com/2010/10/29/the-mysterious-hexagon-storm-over-saturns-north-pole-thats-happening-right-now/

 

Sana-ist-hara – Czysty ist górno-świetlisty, gorejący, harny, czyli Dawca Tchnienia Duszy – Tlenu, Ognia, Złotego Proszku- Orgonu, ORzywienia = Strzybóg (ST-RA-bog, Sat-OR-Os, K-ROn-OS) Zejście RA w OR, ORzywienie = 6. Mówi się o nim że jest Dawcą Złotego Wieku, co znaczy Nieśmiertelności, Wiecznego Życia – dlatego Rzymianie zrobili z niego opiekuna rolnictwa. To dawca Duszy-Tchu, Oś Sidhu (celtycka) Osiadłość Ducha. Wiatr = Duch = Powietrze.

Księga Ruty str 164 – w „Osiem Sióstr Ziemi i Sto Osiem Ksieżyców”:
„…Trzydzieści i dziewięć przy Perperuny łonie
Trzydzieści przy Stryji, zawiłtych w jej wietrznym welonie.”

Ten welon „Wietrzny” i „Wieczny” (Po-wietrz/cz-ny) – to Pierścienie, a Saturn leży za Perperuną – Zeusem – Jowiszem.

„Saturn uważany jest za symbol czasu i przeznaczenia. Wiąże się ze wszystkim, co jest dla człowieka nieuniknione.” – Tak. Wiąże się z bytem materialnym fizycznym duszy – narodzinami. Ma właściwości oczyszczające! Tak. Bo życie materialne jest czyszczeniem się z niewiedzy i braku doświadczenia. Niosący Światło – Niosący Życie RA (a więc ŁączySfera) – Posłaniec Najwyższego RA (Swąta, RAdowolita, Roda).

Saturnalia, czyli święta organizowane ku czci Saturna. Uroczystości te obchodzono w dniach 17-23 grudnia. Były to radosne, rodzinne święta pełne zabaw, uczt, życzliwości i pojednania. Podczas Saturnaliów Rzymianie stroili zielone rośliny i dawali sobie prezenty. Mieli także zwyczaj “dekorować domy girlandami i lampami”. Narodziny RA – BodRAka Bożej Krowy Świetlnej. Akt narodzin = 6. 24 = 6.

A oto fragment smakowitych bredni:
” Zdaniem Jonesa, ceremonia zarejestrowana w Bohemian Grove odbyła się ku czci Molocha (czyli Saturna/Szatana).

Nagranie Alexa Jonesa, chociaż dokonane z dużej odległości, posiada wysoką wartość poznawczą. Przede wszystkim dlatego, że jedne teorie spiskowe potwierdza, a inne obala. Tak, to prawda, że wpływowi politycy, biznesmeni, artyści i intelektualiści potajemnie uczestniczą w pogańskich nabożeństwach. Jeśli wierzą oni w to, co robią, to nie mają prawa się nazywać ani chrześcijanami, ani ateistami, ani racjonalistami. Z drugiej strony, film Jonesa pokazuje, że główną teorię Davida Icke’a i Arizony Wilder można włożyć między bajki. Niestety… a raczej na szczęście… uczestnicy tajnych rytuałów wcale nie zamieniają się w Reptilian. W nagraniu Jonesa nie widać ani jednego człowieka przeobrażającego się w jaszczurowatego kosmitę. Gdyby ktokolwiek zmienił swoją postać, Alex Jones zapewne rozdmuchałby to do niebagatelnych rozmiarów. Tak się jednak nie dzieje. Ważna uwaga: nie ma żadnych dowodów na to, że w Bohemian Grove dokonuje się morderstwa i kremacji prawdziwego dziecka.”

W bredniach tkwi ziarno prawdy – Tak. To Saturn. Tylko że nie ma w NIM nic złowrogiego. Tak jak i w Skrzystej Krowie RA przerobionej przez żydów na Molocha. Na tym polega starożytna odsłowiańskość/odscytyjskość tego całego przekrętu, tej ciemności w której ludzie kręcą się oszalali, zagubieni w domysłach, jak demony na końcu szpilki.

2_b

 

Oblicza Duchowości – Tadeusz Owsianko -Koniec epoki Hex!

10. 07 2014 Niezależna Telewizja Wrocław

 

Ostatecznie kłania się Ouroboros (Ureusz – Ośkalpa-Oś-Sklepienia (Eskulap, Asklepios, Kaduceusz, Tyrs-Berło) – Hadra-Hydra-Czadra (Indra, Zowja-Owijon, Ofis, W-Ilion)

Ouroboros

Kosmiczna spirala . Przekazywanie wiedzy za pośrednictwem DNA

Autor: Jeremy Narby

Po pierwsze, podążyłem za mitologicznym tropem kosmicznego węża, a szczególną uwagę zwróciłem na jego formę. Odkryłem, że często była podwójna:
Ten starożytny egipski rysunek nie przedstawia prawdziwego zwierzęcia, ale wizualną szaradę oznaczającą „podwójnego węża”.
Quetzalcoatl, aztecki wąż w pióropuszu, również nie jest prawdziwym zwierzęciem. W naturze węże nie mają ani rąk, ani nóg, a tym bardziej skrzydeł czy piór. Latający wąż jest przeciwieństwem samym w sobie, paradoksem, jak mówiący niemowa. Potwierdzone to jest podwójną etymologią słowa – coatl, które oznacza zarówno „węża”, jak i „bliźniaka”.
Starożytni Egipcjanie przedstawiali również kosmicznego węża z ludzkimi stopami.

„Kosmiczny wąż,ofiarodawca atrybutów”.Za Clarkiem (1959, s. 52).

„Sito, pierwotny wąż” (1300 p.n.e.). Za Clarkiem (1959, s. 192).
Tu również obraz sugeruje, że pierwotna boskość jest podwójna, jednocześnie jest wężem i „niewężem”.
Na początku lat 80. XX wieku ayahuasquero Luis Tangoa, mieszkający w wiosce Shipibo-Conibo w peruwiańskiej części Amazonii, zaproponował antropolożce Angelice Gebhart-Sayer, że wyjaśni jej pewne ezoteryczne pojęcia. Nalegał, że zdecydowanie odpowiedniejsze będzie omawianie tych zagadnień przy wykorzystaniu obrazów1, dlatego wykonał kilka szkiców kosmicznej anakondy Ronín, łącznie z poniższym:
„Ronín, dwugłowy wąż”. Za Gebhart-Sayer (1987, s. 42).
Można by podawać wiele przykładów podwójnych węży kosmicznego pochodzenia związanych ze stworzeniem życia na Ziemi, ale ważne jest unikanie zbyt ścisłej interpretacji tych obrazów, które mogą nieść ze sobą kilka znaczeń naraz. Przykładowo, skrzydła węża mogą oznaczać zarówno paradoksalną naturę, jak i rzeczywistą zdolność do latania, w tym przypadku w kosmosie.

„Wąż ziemi staje się niebiański; ma skrzydła, więc może latać, i pozwala mumii wznieść się do gwiazd”. Za Jacqem (1993, s. 99).

Czasami uskrzydlony wąż przybiera formę smoka, mitycznego i podwójnego zwierzęcia w całym tego słowa znaczeniu, który mieszka w wodzie i zionie ogniem. Według słownika symboli, smok przedstawia „połączenie dwóch przeciwstawnych zasad”. Jego androginiczna natura najdokładniej symbolizowana jest przez Ouroborosa, węża-smoka, który ucieleśnia seksualne zjednoczenie w samym sobie, stale się samozapładniając, co ukazuje ogon wetknięty w paszczę” (patrz strona 96).
W naturze węże nie gryzą się we własny ogon. Pomimo to Ouroboros pojawia się w większości najbardziej starożytnych przedstawień świata, takich jak pokazany na następnej stronie dysk z brązu pochodzący z Beninu. Słownik symboli opisuje go jako „bez wątpienia najstarszy afrykański imago mundi, gdzie jego sinusoidalna
postać, łącząca przeciwieństwa, otacza pierwotne oceany, pośrodku których dryfuje kwadrat Ziemi poniżej”

Mityczne węże często są ogromne. Na obrazie z Beninu Ouroboros otacza całą Ziemię. W mitologii greckiej wąż-potwór Tyfon dotyka głową gwiazd. A pierwszy akapit pierwszego rozdziału pracy Chuang-Tzu, domniemanego twórcy filozofii taoizmu, opisuje niezmiernie długą rybę, zamieszkującą niebiańskie jezioro, która przemienia się w ptaka i wznosi się po spirali w niebo. Chuang-Tzu twierdzi, że długość tej kosmicznej ryby-ptaka wynosi „któż wie, ile tysięcy mil”3.

„Wisznu i jego żona Lakszmi odpoczywający na Śeszy, wężu wieczności posiadającym tysiąc głów, w przerwie pomiędzy cyklami tworzenia”. Za Huxleyem (1974, s. 188-189).

Mitologia hinduska również dostarcza przykład węża niemierzalnych proporcji, znanego jako Śesza, wąż o tysiącu głów, który dryfuje po kosmicznym oceanie, podczas gdy bliźniacze istoty-twórcy Wisznu i Lakszmi odpoczywają, półleżąc w jego zwojach.
Mitologiczne węże niemal nieodmiennie kojarzone są z wodą4. Na rysunku ze strony 99, opartym na opisie ayahuasquero Laureana Ancona, anakonda Ronín otacza całą Ziemię, wyobrażaną jako „dysk, który pływa w wielkich wodach”. Ronín sama jest „w połowie zanurzona” – anakonda jest gatunkiem wodnym (patrz górna figura na stronie 99).
Kosmiczne węże różnią się między sobą rozmiarami i naturą. Mogą być duże albo małe, pojedyncze albo podwójne, a czasami takie i takie naraz (patrz dolna figura na s. 99). Obrazek ten został narysowany przez Luisa Tangoę, który mieszka w tej samej wiosce, co Laureano Ancon. Ci dwaj szamani mogliby poświęcić tyle czasu, ile by tylko zechcieli, żeby dojść do porozumienia w sprawie wyglądu kosmicznej anakondy. Jednakże pierwszy z nich rysuje ją jako pojedynczy plemnik oraz dwugłowego węża, podczas gdy ten drugi opisuje ją jako „normalną” anakondę, która otacza całą Ziemię.

Jako stwórca życia, kosmiczny wąż jest mistrzem metamorfozy. W tych mitach całego świata, w których odgrywa główną rolę, tworzy poprzez przemienianie się; zmienia się, a jednocześnie pozostaje taki sam. Zrozumiałe jest więc, że będzie różnie przedstawiany.
Kontynuowałem poszukiwania związku pomiędzy kosmicznym wężem – mistrzem transformacji wężowej formy, który żyje w wodzie i może być zarówno niesłychanie długi, jak i mały, pojedynczy i podwójny – oraz DNA. Odkryłem, że DNA idealnie pasuje do tego opisu.
Jeśli rozciągnie się DNA zawarte w jądrze ludzkiej komórki, otrzymuje się stuosiemdziesięciocentymetrową nić o szerokości zaledwie dziesięciu atomów. Nić ta jest miliard razy dłuższa od własnej szerokości. Względnie mówiąc, to tak, jakby twój mały palec u ręki ciągnął się od Paryża do Los Angeles.

Nić DNA jest znacznie mniejsza od widzialnego światła, jakie dostrzegają ludzie. Nawet najpotężniejsze mikroskopy optyczne nie są w stanie jej ukazać, ponieważ DNA jest w przybliżeniu 120 razy węższe od najmniejszej fali świetlnej światła widzialnego5.
Jądro komórki ma objętość równą dwóm milionowym łebka szpilki. Niemal dwumetrowe DNA mieści się w tej malutkiej przestrzeni, ponieważ jest zwinięte w nieskończoność, tym samym godzi ekstremalną długość z nieskończoną małością – jak mityczne węże.
Według niektórych szacunków, przeciętna istota ludzka składa się ze stu tysięcy miliardów komórek. To oznacza, że w ludzkim ciele znajduje się ponad dwieście miliardów kilometrów DNA – to długość równa siedemdziesięciu podróżom w obie strony pomiędzy Saturnem a Słońcem. Można by całe życie spędzić na pokładzie lecącego z maksymalną prędkością Boeinga 747, a i tak nie przebyłoby się jednej setnej tej odległości. Twoje własne DNA jest wystarczająco długie, żeby owinąć nim Ziemię pięć milionów razy6.
Wszystkie komórki na świecie zawierają DNA – czy to zwierzęce, roślinne, czy bakteryjne – i wszystkie są wypełnione słoną wodą, w której koncentracja soli ma podobny poziom jak w oceanach świata. Płaczemy i pocimy się płynem, który jest zasadniczo wodą morską. DNA kąpie się w wodzie, która z kolei odgrywa zasadniczą rolę w ustalaniu kształtu podwójnej helisy. Ponieważ cztery zasady DNA (adenina, guanina, cytozyna i tymina) nie rozpuszczają się w wodzie, wciskają się do środka molekuły, gdzie łączą się w pary i formują szczeble drabiny. Następnie zwijają się w spiralny stos, żeby uniknąć zetknięcia się z otaczającymi cząsteczkami wody. Kształt skręconej drabiny jest więc bezpośrednią konsekwencją wodnego środowiska komórki7. DNA występuje razem z wodą, zupełnie tak jak mityczne węże.

Molekuła DNA to pojedynczy długi łańcuch złożony z dwóch splecionych ze sobą wstążek, które połączone są ze sobą czterema zasadami. Zasady te mogą się ze sobą łączyć w ściśle określone pary: A z T, natomiast G z C. Inne sparowanie zasad jest niemożliwe z powodu ułożenia ich atomów: A może związać się jedynie z T, G jedynie z C. Oznacza to, że jedna ze wstążek jest antyrównoległym duplikatem drugiej, oraz że tekst genetyczny jest podwójny: DNA zawiera główny tekst na jednej ze wstążek, która jest odczytywana w określonym kierunku przez enzymy transkrypcyjne, a na drugiej tekst zapasowy, który jest odwrócony i zazwyczaj nieodczytywany

Druga wstążka odgrywa dwie istotne role. Pozwala enzymom naprawczym odtworzyć tekst główny w przypadku uszkodzenia i – przede wszystkim – zapewnia mechanizm do replikacji wiadomości genetycznej. Wystarczy otworzyć podwójną helisę, jakby się otwierało zamek błyskawiczny, a otrzyma się dwie osobne i komplementarne wstążki, które mogą następnie zostać odbudowane w podwójne wstążki przez enzymy replikacyjne. Ponieważ mogą one ustawić jedynie A naprzeciw T – i vice versa – natomiast G naprzeciw C – i vice versa – prowadzi to do stworzenia dwóch bliźniaczych helis, które są identyczne z oryginałem pod każdym względem. Bliźnięta są więc zasadnicze dla życia, zupełnie tak, jak na to wskazują starożytne mity, a także związane są z wężowatą formą.

Ci, którzy kochają mądrość,
muszą zbadać wiele rzeczy.
– Heraklit

250px-Ouroboros

 

Paweł Szydłowski o starożytnym kulcie Słońca, Saturna i Kabale

 

https://www.youtube.com/watch?v=nrq524JG63g&list=UUpdXoN2J3Irki8-9AWqtEsA&index=23

 

 

 Perełka na temat Palestyny jako miejsca osiedlenia państwa Żydów i czasów, kiedy Żydzi stają się Pośmiewiskiem Narodów, a z nimi wszyscy wyznawcy judeo-chrześcijaństwa!!! Oto doświadczamy powrotu Światła Świata i władzy Saturna-Sporzącego (Śreczy-ŚRAdczy).

Paweł Szydłowski – Państwo, Cesarstwo Bolesława Chrobrego i Mieszka II cz.3/3

Posted in nauka, Polska, Słowianie by bialczynski on 20 Luty 2015

Profesor Grzybowski z Bydgoszczy o etnogenezie Słowian.

Posted in Polska, Słowianie by bialczynski on 17 Luty 2015

https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=7rITx7gSYVk

Genetyk, prof. Tomasz Grzybowski o etnogenezie Słowian

Konkurs na opowiadanie fantasy inspirowane Mitologią Słowian.

Posted in Polska, sztuka, Słowianie by bialczynski on 15 Luty 2015

REGULAMIN KONKURSU NA OPOWIADANIE FANTASY
§ 1
Organizator konkursu
Organizatorami konkursu są: Wydawnictwo Ambaje, Wydawnictwo Slovianskie Slovo, Biblioteka Pedagogiczna w Tarnowie i Pałac Młodzieży w Tarnowie.
§ 2
Cel konkursu
Celem konkursu jest popularyzacja wiedzy na temat mitologii słowiańskiej oraz budzenie zainteresowania światem wierzeń naszych przodków wśród młodych czytelników.
§ 3
Uczestnicy
Konkurs skierowany jest do pisarzy młodych, mogą w nim uczestniczyć osoby w wieku do lat 20. Osoby, które nie ukończyły 18 roku życia są zobowiązane do przesłania podpisanego formularza zgody na udział w konkursie, podpisanego przez rodzica lub opiekuna drogą pocztową na adres: Biblioteka Pedagogiczna w Tarnowie, ul. Legionów 34, 33-100 Tarnów.
§ 4
Przedmiot konkursu
Przedmiotem konkursu jest opowiadanie fantasy, osadzone w świecie mitologii słowiańskiej.
§ 5
Ocena prac
Utwory oceniane będą pod względem oryginalności, spójności fabuły, ciekawego stylu oraz umiejętności wykorzystania w przedstawionym świecie słowiańskich mitów, bogów
i bohaterów. Mile widziana będzie terminologia związana ze światem dawnych bogów.
Jako materiał przygotowawczy rekomendujemy utwory Czesława Białczyńskiego: Stworze
i Zdusze, Księga Ruty, Księga Tura oraz kwartalnik Slovianić
§6 
Jury
Nadesłane prace oceni Jury w składzie:
Czesław Białczyński – pisarz, scenarzysta, członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, autor wielu wybitnych utworów i publikacji, m.in. pierwszej w Polsce Mitologii Słowiańskiej (Księga Tura).
Dorota Bałuszyńska-Srebro - autorka książek dla dzieci i młodzieży, reżyser teatrów dzieci i młodzieży, teatrolog.
Beata Kania – nauczyciel bibliotekarz, wieloletni pracownik Biblioteki Pedagogicznej
w Tarnowie, organizatorka akcji czytelniczych i konkursów literackich dla dzieci
i młodzieży

Agata Abou-Dan - instruktor zajęć z dziećmi i młodzieżą w Pałacu Młodzieży w Tarnowie, pomysłodawca i koordynator wielu akcji kulturalnych i happeningów, nauczyciel bibliotekarz.

§ 7
Nadsyłanie prac
Prace powinny być przesłane drogą elektroniczną w formacie Word lub PDF pod adresem: biuro@wydawnictwoambaje.pl
E-mail powinien zawierać: imię i nazwisko, numer telefonu kontaktowego, adres e-mail, adres zamieszkania uczestnika oraz następujący dopisek:
„Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych przeze mnie danych osobowych przez
Wydawnictwo Ambaje, Wydawnictwo Slovianskie Slovo, Bibliotekę Pedagogiczną
w Tarnowie i Pałac Młodzieży w Tarnowie w celu przeprowadzenia konkursu literackiego, zgodnie z Ustawą z dnia 29.08.1997 roku o ochronie danych osobowych;tekst jednolity: Dz.U. z 2002 r.,
nr 101, poz. 926 ze zmianami”.
Jeden uczestnik może zgłosić do konkursu maksymalnie 3 opowiadania.
§ 8
Nagrody
Nagrodzone prace zostaną przygotowane profesjonalnie do druku i opublikowane w zbiorze opowiadań, autorom wyróżnionych prac zostaną przyznane nagrody książkowe.
Nadesłanie pracy na konkurs jest jednoznaczne ze zgodą na jego publikację. Opublikowanie opowiadań nie wiąże się z wypłatą honorarium.
§9
Terminy
Termin nadsyłania prac upływa 30 września 2015 roku. Wyniki konkursu zostaną opublikowane do 30 listopada 2015 roku na stronach internetowych organizatorów.
§ 10
Postanowienia końcowe
Wysłanie pracy na Konkurs jest jednoznaczne z akceptacją powyższego regulaminu.

19 02 2015 – Kraków świętuje chiński Nowy Rok

Posted in Polska, Wiara Przyrody by bialczynski on 14 Luty 2015

Naj­więk­sze w Pol­sce ob­cho­dy naj­waż­niej­sze­go chiń­skie­go świę­ta – No­we­go Roku – przy­go­to­wu­je w Kra­ko­wie In­sty­tut Kon­fu­cju­sza. Wiel­ka no­wo­rocz­na gala od­bę­dzie się w środę w Au­di­to­rium Ma­xi­mum UJ – po­in­for­mo­wa­ła Agniesz­ka Zięba z In­sty­tu­tu.

Chiński nowy rok rozpocznie się 19 lutego i będzie należał do Owcy, która – w tradycji Państwa Środka – symbolizuje spokój, czystość i sprawiedliwość. Patronem poprzedniego roku był Koń.

Podczas środowego wieczoru publiczność zobaczy występy artystów chińskich z Szanghajskiego Konserwatorium Muzycznego i Szanghajskiej Akademii Teatralnej. Akrobatyczne wyczyny przeplatać się będą ze starożytnymi azjatyckimi melodiami granymi na tradycyjnych instrumentach. Nie zabraknie także znanych polskim słuchaczom piosenek w zaskakujących aranżacjach.

Występ artystów poprzedzą wykłady dotyczące chińskiej kultury i lekcje języka chińskiego oraz zabawy i warsztaty dla dzieci.

W kolejnych dniach obchodów przewidziano wystawę „W przestrzeni Smoka”, która potrwa w Muzeum Narodowym od 19 lutego do lipca; z kolei 28 lutego w Instytucie Konfucjusza odbędzie się Dzień chińskiej medycyny.

Nowy Rok, zwany też Świętem Wiosny, jest najważniejszym świętem w Chinach. – Tradycyjnie obchody powinny trwać 15 dni i kończy je Święto Lampionów – powiedziała Mao Rui z Instytutu Konfucjusza.

Podkreśliła, że Nowy Rok jest czasem radosnym i rodzinnym. Upływa na składaniu wizyt krewnym oraz uczestnictwie w licznych wydarzeniach artystycznych – koncertach, spektaklach, kabaretach.

Ważnym elementem świętowania Nowego Roku jest wigilia, która poprzedza właściwy dzień Nowego Roku. Świąteczne posiłki od rana przygotowuje cała rodzina. Tradycyjnym daniem wigilijnym są pierogi jiaozi z farszem sporządzonym z jajek i krewetek. W Nowy Rok Chińczycy składają też ofiary swoim bliskim zmarłym.

Jednym z najbardziej znanych wydarzeń organizowanych w ramach Święta Wiosny są uliczne tańce lwów i barwne korowody smoków. Obchody Nowego Roku kończy Święto Latarni – Chińczycy przyozdabiają wówczas ulice niezliczonymi lampionami o rozmaitych kształtach i kolorach.

Instytut Konfucjusza w Krakowie, czyli Centrum Języka i Kultury Chińskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego, działa od 2006 r. Organizuje kursy języka chińskiego, szkolenia dla firm na temat różnic międzykulturowych, popularyzuje kulturę Państwa Środka.

(MP)

13 02 2015 – (R)Ewolucja Polskich Anonimowych na 26 kwietnia!

Posted in Polska, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 14 Luty 2015

 10354161_795785400491466_5467481203455454685_n

10931227_791299690940037_4992638828040153620_nODEZWA:
Władza zwierzchnia należy do Narodu. Naród sprawuje władzę przez przedstawicieli lub bezpośrednio! – art. 4 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej.
Rząd doprowadził naszą Ojczyznę do bankructwa, wyprzedając polskie mienie za bezcen, niszcząc przemysł i wpuszczając obce banki.
Dług publiczny osiągnął krytyczną wartość 3/5 PKB kraju, wykraczając tym samym poza ostatni, najwyższy próg ostrożnościowy określony przez Konstytucję RP.
W obliczu tak dużego zagrożenia musimy się zjednoczyć, zmienić strategię i zacząć działać razem, musimy szukać podobieństw i wspierać się w działaniach, inaczej nadal będzie postępowało zawłaszczanie resztek naszego wspólnego majątku Polski.
Nie wierzymy w uczciwość przeprowadzanych w Polsce wyborów. Nie były one nigdy ani równe, ani sprawiedliwe, a ostatnie „cuda nad urną” pokazały dobitnie, że układ postmagdalenkowy nie cofnie się nawet przed najbezczelniejszym oszustwem, aby zachować swą uprzywilejowaną pozycję.
Jednakże to my, Polacy, daliśmy przyzwolenie na ten stan rzeczy, nie reagując i nie podnosząc głosu.
Czas powstać, zjednoczyć się, aby odzyskać władzę i przywrócić Polsce możliwości rozwoju, niezależność oraz siłę.
‚Wszyscy jesteśmy Polakami, wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Możemy mieć różne poglądy i przekonania, jednak zawsze łączy nas jedno – troska o naszą Ojczyznę!
Od lat jesteśmy poniewierani, okłamywani i okradani przez nasz rząd… Dość tego!!!
Czas się przebudzić i zakończyć koszmar, który zgotowali nam kłamliwi i bezwzględni ludzie na stołkach w naszym kraju.
Nasz cel:
Pokojowa (R)EWOLUCJA, której skutkiem będzie odsuniecie od władzy układu pomagdalenkowego okupującego nasz kraj od 25 lat.
Wyłonienie nowej reprezentacji narodu, która będzie godna i gotowa, by przejąć tymczasowo władzę. Osiągniemy to poprzez wylosowanie 5 tysięcy obywateli kraju i stworzenie z nich zgromadzenia społecznego. Następnie oni wybiorą wśród siebie 50 osób, którym najbardziej ufają. Te 50 osób, sformuje rząd tymczasowy, który napisze nowa ordynację wyborcza.
Potem odbędą się nowe wybory, na nowych warunkach – tym razem uczciwe.
Oto jak zamierzamy osiągnąć nasz cel?
I. Zamierzamy zjednoczyć i zmobilizować Polaków do wyjścia na ulicę, rozgłaszając informacje o wybuchającej nieuniknionej rewolucji.
II. Będziemy przekonywać ludzi do ogłoszenia strajku generalnego – dla pracujących w zakładach pracy, do wzięcia urlopu, dla przedsiębiorców o zamknięcie zakładu na tydzień.
III. Zablokujemy główne arterie komunikacyjne stolicy pokojowymi protestami, przemarszami i akcjami typu „sit-in”.
IV. W kluczowych instytucjach państwa zastosujemy pokojowe blokady.
V. Jednocześnie w całym kraju grupy ludzi będą blokowały drogi krajowe oraz instytucje administracji publicznej we wszystkich miastach Polski.
Postulaty i podstawowe kierunki zmian, które będziemy chcieli wprowadzić w życie:
1) Obrona polskiej ziemi i polskich bogactw naturalnych przed wykupem przez obcy kapitał, co jest podstawą polskiej racji stanu i polskiego interesu narodowego;
2) Wprowadzenie rozwiązań uniemożliwiających zastępowanie normalnych form pracy przez rozwiązania patologiczne (tzw. umowy śmieciowe), w tym wprowadzenie dla wszelkich „cywilno-prawnych” umów o pracę stawki godzinowej w odpowiedniej wysokości (propozycja „na początek”: 12 zł na godzinę);
3) Likwidacja wszelkich barier uniemożliwiających Polakom (w tym ogromnej liczbie ludzi młodych, zmuszonych do emigracji za chlebem) zadbanie o swój byt we własnym zakresie – w tym m.in.:
b) uporządkowanie i uproszczenie przepisów regulujących prowadzenie działalności gospodarczej;
c) wprowadzenie przepisów umożliwiających sprzedaż produktów rolnych – nieprzetworzonych i przetworzonych – bezpośrednio w gospodarstwie rolnym lub w jego
najbliższym otoczeniu;
d) wprowadzenie przepisów umożliwiających odbudowę lokalnych („drobnych”) firm przetwórstwa rolno-spożywczego np. masarni, piekarni itp.
4) Opodatkowanie banków i korporacji progresywnym podatkiem dochodowym:
a) jako element obrony przed drenażem finansowym Polski;
b) jako przywrócenie elementarnej sprawiedliwości przy ustanawianiu obciążeń fiskalnych na rzecz państwa;
c) jako jeden ze sposobów obrony polskiej przedsiębiorczości, poprzez zwalczanie tendencji monopolistycznych i tworzenie warunków zwiększających ilość podmiotów w życiu ekonomicznym kraju (zwiększanie wolnej konkurencji);
5) Wprowadzenie skutecznych rozwiązań prawnych prowadzących do odpowiedzialności karnej i majątkowej dla urzędników publicznych, a także wprowadzenie kary wieloletniego lub dożywotniego zakazu sprawowania funkcji publicznych oraz zajmowania stanowisk w spółkach i innych podmiotach należących do Skarbu Państwa, lub stanowiących własność jednostek samorządu terytorialnego;
6) Przywrócenie Polakom podstawowych praw politycznych, w tym do (faktycznego) wybierania i bycia wybieranym:
a) poprzez uznanie, że referendum i inne bezpośrednie formy wyrażania woli są podstawowym trybem decydowania przez obywateli o sprawach wspólnych w państwie i w ramach samorządu terytorialnego
b) poprzez reformę ordynacji wyborczych i wprowadzenie rozwiązań gwarantujących nie tylko formalną równość głosów obywateli, ale także ich równość materialną w najwyższym
możliwym do osiągnięcia stopniu;
c) poprzez uznanie, że obywatele mają nie tylko prawo powoływania swych przedstawicieli, ale także ich odwoływania w trakcie kadencji;
d) poprzez zmianę przepisów dotyczących partii politycznych, w celu likwidacji ich patologicznego (mafijnego) statusu i ustanowienie statusu służebnego wobec obywateli.

Zawalczmy o godne życie dla nas i naszych dzieci!
To nasza ostatnia szansa przed totalną grabieżą tego, co należy do nas wszystkich od pokoleń, ubezwłasnowolnieniem państwa polskiego i uczynieniem niewolników z ludzi, którzy tu żyją. Tylko dzięki naszej postawie uda się uniknąć tego scenariusza.

MANIFEST: http://zjednoczeni.net/mmmpoland/plan/

 64152890351423768040

 

GRUPA DYSKUSYJNA: https://www.facebook.com/groups/846842632041671/?fref=nf

TWITTER: https://twitter.com/R_EWOLUCJA

 

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 817 obserwujących.