białczyński

Rafał Orlicki – Protosłowiańskie Koliby

Posted in nauka, Słowianie by bialczynski on 3 Marzec 2014

© by Rafał Kopko-Orlicki
* ‘Koliba’, późniejsze słowo; ‘kolebka’, czyli obszar pierwotnego zamieszkania, nazwa wywodzona od rdzenia ‘kol/kal’, oznaczająca rodowe miejsca życia, skupisko ludności wokół rodu, (podobnie jak późniejsze; ‘o-pole’, wokół grodu lub wzniesienia obronnego, czyli ‘oparte o pola’). Od niej pochodzi bujane łóżeczko dziecięce; ‘kołyska’ i forma muzyczna ‘kołysanka’, gdzie do rdzenia ‘kal’ dodano ‘li’ występujący w śpiewnym zawodzeniu ‘lili-luli-poluli-baj’ spotykanym jeszcze na łemkowszczyźnie, oznaczającym ‘sen, spokój’. Co ciekawe, zwrot ‘luli’ spotykało się w Galilei (dawna Galia, obszar wpływów kulturowych Ariów i Wandalów, stąd Sam-aria/Samarytanie).

* haplogrupa R1a1
Coalescent time estimates for R1a1a (xM458)
(tzw. Słowiańska – lub Polska)
STR from Underhill et al. (2009)
Location (miejsce) TD (okres osadnictwa)
W. India 15,800
Pakistan 15,000
Nepal 14,200
India 14,000
Oman 12,500
N. India 12,400
S. India 12,400
Caucasus 12,200
E. India 11,800
Poland 11,300
Slovakia 11,200
Crete 11,200
Germany 9,900
Denmark 9,700
UAE 9,700

mm
Powyższa mapka pochodzi z książki „Wielka Historia Polski – tom 1. Najdawniejsze dzieje ziem polskich do VII w ” autor: Piotr Kaczanowski, Janusz Krzysztof Kozłowski i nni”.

(ORLICKI: Strzałka szara odpowiada haplogrupie genowej ‘germańsko-celtyckiej’ wywodzonej przypuszczalnie z Mezopotamii, przybyłej do Europy z Anatolii ok. 3000 p.n.e.

Strzałka żółta odpowiada haplogrupie słowiańskiej R1a, przybyłej na obszar dzisiejszego Kosowa i Serbii ok. 12 000pn.e.

Strzałka biała, to kolejny rzut haplogrupy R1a, przybyłej na obszar kultury Vinca słynącej z pisma runicznego podobnego do run słowiańskich oraz figurek wykonywanych z czerwonej glinki jak niektóre rzeźby Etruskie.

Strzałka brązowa, to kolejny rzut haplogrupy R1a z przejściem już w R1a1, z koliby Dunajskiej. To tutaj, narodził się zapewne etnos; Lużycko-laski, Czesko i Słowacko – laski, Lechicko – laski, oraz Rusiński. A także osadnicy podążający na obszar Skandynawii poprzez półwysep Jutlandzki.

Haplogrupa R1a wyprzedziła więc o kilka tysiącleci osadnictwo grupy R1b, z której w wyniku zetknięcia z Protosłowianami, powstał etnos Niemiecki.

Mapka nie uwzględnia zasiedlenia przez R1a obszaru środkowej części półwyspu Apenińskiego (Włochy), co nastąpiło w okresie poprzedzającym kulturę etruską i wtórny najazd R1b – celtycki, z południa).
Od rdzenia ‘kol/kul/kal’ mamy pochodne wyrazy:
* ‘Kupa’, Grecki zwyczaj (pochodzący od Słowian L-achaj-skich), występujący na najdalej wysuniętej na południe wyspie Grecji – Krecie (nie licząc Cypru, patrz powyższa tabela Underchilla) gdzie wzory ornamentowe i barwa tradycyjnych strojów ludowych są niezwykle podobne do wzornictwa Słowian ruskich, w jednej wsi, jeszcze istnieje miejscowy dialekt słowiański. Zachowała się tamże oraz na obszarze całej Grecji, ta starożytna nazwa słowiańska, związana ze zwyczajem picia wina, przypominającym zwyczaj górali polskich picia wódki, w którym mężczyźni stają obok siebie w okręgu i z jednego kubka piją mocne, destylowane wino. Zapewne dawniej było to zwykłe wino. Piją w ten sposób, że kubek z trunkiem podają sobie z ręki do ręki, nigdy nie upijając go do końca a jedynie dolewając. Morfem ‘ku/ko/ka’ oznacza właśnie okrąg, koło, bądź wzniesienie (kopyto, kalo, kopiec, kontur, kora na drzewie, i wiele innych słów związanych z czymś, co jest wypukłe, wklęsłe, ale półokrągłe jak ‘koryto’ czy też okrągłe, zawiera ten rdzeń, w tym przypuszczalnie jego odmianą jest słowo ‘ho-ra’, ‘gó-ra’), czy zgromadzenie w okręgu. Zaś rdzeń ‘pa’, przeważnie oznacza; ‘na/ma’.
* ‘kopa’, najmniejsza staroruska jednostka administracyjna występująca w statutach litewskich z czasów Rzeczypospolitej szlacheckiej, która to nazwa przyjęła się od wiecowania włościan w okręgu, twarzą w twarz. Stąd ‘prawo kopne’, czyli wiecowe, ludowe, na którym dawniej wybierano nawet władców i wojewodów (‘wojów wodzących’ – czyli prowadzących na wojnę).
* ‘Kało/kolo’, niegdyś mała, wiejska jednostka administracyjna w Polsce i na Rusi, później zastąpiona w Polsce terminem ‘osiedle’ od ‘sieło’, czyli ‘wieś’, od miejsca osadzonego wysoko, na suchym lub obronnym wyniesieniu; ‘si-el-ło’ ; ‘o-świetlone-miejsce-to’ a od niego z kolei ‘siodło’.
* ‘Koło’, osiedle w Warszawskiej dzielnicy Wola, związane z wolnymi elekcjami. Nazwa tego miejsca wywodzi się od ‘Koła Rycerskiego’, czyli miejsca, gdzie stawała brać rycerska w okręgu, tworząc zgromadzenie posłów ziemskich.
* ‘Kolo’ (inne nazwy: choro, (h)oro) to taniec ludowy wywodzący się z antycznych tańców kołowych. Pochodzi z Dalmacji, popularny jest nadal w Chorwacji i na całym Półwyspie Bałkańskim. Wykonywany jest w formie koła. Kolo jest zaliczane do najstarszych tańców słowiańskich.
* ‘kromlechy’, pradawne miejsca zgromadzeń w okręgu, na których zapewne pito odurzające trunki wprowadzające w trans kapłanów, zachowały się w postaci; słowiańskich, celtyckich, oraz germańskich, kamiennych okręgów nazywanych w Anglii ‘kromlechy’, od przypuszczalnie ‘kręgu-lachy(ów)’, czyli ludzi ‘światłych, przewodników’. Tak jak to zostało ujęte w dawnych słownikach szwedzkich, gdzie termin; ‘lach-man’ oznaczał przewodnika a później prawnika.

Jak wykazuje genetyka, proto Słowianie dotarli i do wysp Brytyjskich a nawet Islandii (gdzie w zimę panuje całkiem przyjemny klimat, dzięki prądom ogrzanego powietrza”. (patrz ‘Landon ; nasz ‘ląd’, ‘la-an-don’ ; ‘równina, płaskie, niskie – anów(ludzi) – dzień(jasna)/lub/podmokła’.

* ‘a.C’, lub ‘ACN’, skrót w języku łacińskim, „ante Christum natum” → przed narodzeniem Chrystusa, przed Chr., czyli; przed naszą erą, p.n.e.

Rafał Orlicki: Tak – dla Ukrainy! Krym i inne “rosyjskie” ziemie.

Posted in nauka, Polska, Słowianie, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 28 Luty 2014

Krym i inne „rosyjskie” ziemie.

Tak, jak na tych stronach nie raz przewidywałem, następstwem dobicia się Ukraińców do sprawiedliwości i pełni niepodległości, za pomocą Majdanu, będzie podział Ukrainy. Przynajmniej oderwanie jej bardziej pro rosyjskich fragmentów.

852713-ukraina-flaga-657-323

Kiedy obserwuję wypowiedzi zamieszczane na ten temat, na rozmaitych forach internetowych, uderza mnie ich w miarę zgodny ton. Większość z nich, popiera prawo prorosyjskich regionów (Charkowski, Doniecki, Krymski), do oderwania się od Ukrainy. Większość uznaje, że Ukraina otrzymała je nienależnie. Większość uważa, że Ukraina to państwo nowożytne, które w zasadzie jest sztucznym tworem (za wypowiedzią Putina), większość twierdzi, że granice państw kształtowały i dalej mogą kształtować – podboje i jest to proces naturalny. Większość nie widzi nic złego w domaganiu się autonomii lub wręcz oderwania regionów przez lokalną narodowość, jeśli jest tam w liczebnej przewadze. Większość też nie widzi nic złego w dążeniu Rosji, do czynnego wspierania swoich rodaków żyjących poza jej granicami, w uzyskaniu odrębności od Ukrainy.

GODLO-HERB-UKRAINA-Tryzub

Yarthewise

Patrząc na te wszystkie wypowiedzi, widzę, że w necie funkcjonuje już od lat, silnie umocowana indoktrynacja służb specjalnych, której rezydenci muszą otrzymywać całkiem spora zapłatę, aby całymi dniami siedzieć przed komputerami i na dziesiątkach forów zamieszczać takie dyrdymały.  Nic w tym dziwnego, bo największe mocarstwa świata wydają na wojnę psychologiczną i socjotechnikę polityczną, ogromne pieniądze. Widać więc, że i tutaj, Rosja nie zasypuje gruszek w popiele.

Ukraina_wyjazdy_dla_firm.png

W końcu, nasi durni politycy, widząc, co sobie „Naród” wymyśli (mam na myśli pisarzy netowych, którzy zmieniają tylko Nicki), kierują swoimi działaniami w tym duchu, w takim ogólnie „pożądanym” kierunku. A gdy potrzeba naprawdę, aby zajęli się problemami państwa; służbą zdrowia, emeryturami, mieszkalnictwem i gospodarką, zabezpieczeniami przed powodziami, naszym wojskiem, jak należy, to tego już absolutnie nie widzą, tak, jak widzi to prawdziwy Naród.

m2061748Wypowiedzi podszywanych internautów, siedzących na miejscu, tu w Polsce (nie brakuje nam dawnych służbistów SB na emeryturze, nigdy nierozliczonych), lub tam w Moskwie, zdają się sugerować, że ogół Polaków patrzy ze zrozumieniem na Rosyjskie ambicje imperialne a w Ukraińcach widzi tylko i wyłącznie, potencjalnych bandytów Bandery.

W morzu tak ustawionych opinii, rzadko, który Polak czuje odwagę, aby się wychylić z innym zdaniem. Zachodzi znana reakcja psychologiczna, która budzi zwątpienie w zdolności własnego intelektu i prawidłową ocenę sytuacji jednej owcy, która nagle pragnie się zatrzymać, gdy całe stado ciągle pędzi za kilkoma baranami prosto w przepaść. Człowiek, jako istota społeczna, używa w swoich reakcjach społecznych, w tym dla publicznej wypowiedzi, czegoś, co nazywa się świadomością zbiorową a nie zawsze jest mądrością. To przekleństwo demokracji, szczególnie tych sztucznych, zmanipulowanych przez media, w tym Internet, za pomocą np. wskazanych działań służb i celowo nastawionych politycznie artykułów oraz przekupnych elit. Jedyną metodą walki z taką socjotechniczną manipulacją, jest pełna informacja i proste przekazy, wykazujące oczywistą prawdę.

imagesFlaga Krymu Ukraińskiego

W tym miejscu, nie będę dalej narzekać, na to, co się dzieje w propagandzie pro Rosyjskiej lub pro Zachodniej wokół Ukrainy, tylko podam kilkanaście takich PRAWDZIWYCH argumentów, a wnioski proszę wyciągnąć już samodzielnie.

  1. Krym jest Rosyjski, bo to Rosjanie pokonali Tatarów, którzy tam wcześniej żyli.

 

Fakty:

Najstarszymi, znanymi władcami Krymu byli Taurowie i Kimmerowie. Lecz wiele wskazuje na możliwość wcześniejszego  zasiedlania tego obszaru, przez jeden z wczesnych odłamów Słowian – Arjów.

2

Taurowie, których istnienie potwierdzają zabytki z II tys. p.n.e, byli ludem uważanym do niedawna tak jak Scytowie, za lud irański, podczas gdy najprawdopodobniej byli Prasłowianami. Stanowili pierwotną, autochtoniczną ludność południowej części Półwyspu Krymskiego – wybrzeża i Gór Krymskich.  O Taurach pisali Herodot, Strabon, Diodor Sycylijski, Tacyt i Ammianus Marcellinus. Żyjąc na północnym wybrzeżu Morza Czarnego, musieli z natury rzeczy posiadać liczne związki z ludami po stronie południowej, czyli Ugarytami i Hetytami. Droga morska stanowiła niegdyś najwygodniejsze i najszybsze polaczenia komunikacyjne, tak jak drogi rzeczne.

2-2

Kimmerowie (Kimerowie, Kimmeriowie, Kimmeryjczycy), byli ludem wędrownym, (koczowniczym), któremu przypisuje się również pochodzenie Irańskie, bliskie Scytom. Niektórzy naukowcy uważają ich za tożsamych z Taurami, jako jedno z ich plemion. Pochodzili najprawdopodobniej z okolic Opuk na Krymie i przyległych do Krymu części dzisiejszej, południowej Ukrainy.3

W drugiej połowie VIII w. p.n.e., Kimerowie przekroczyli Kaukaz, wkraczając na Bliski Wschód, gdzie najechali państwo Urartu, rządzone przez urartyjskiego władcę Rusę I (730-713 p.n.e.). Zwróćmy uwagę na tą odsłowiańską nazwę władcy i na fakt, że badania kulturowo – genetyczne, wskazują na pochodzenie Rasenów/Etrusków, właśnie z obszaru Anatolii, ziemi gdzie było kiedyś państwo Urartu. Zastanówmy się też, dlaczego właśnie Rusami zwano później plemiona po drugiej stronie morza i dalej, nad Bałtykiem – jak Prusowie czy Rassijanie. Następnie Kimmerowie podbijali inne, północne ziemie bliskiej Azji. Kimmerowie, jako pierwsi na terenie współczesnej Ukrainy zaczęli wytapiać z rudy darniowej żelazo, w X w. p.n.e. wynaleźli piece hutnicze i zaczęli produkcję stali. Byli prekursorami i mistrzami kowalstwa.

800px-Distribution_Haplogroup_R1a_Y-DNA_svgPowyższa mapa wskazuje na wyraźny związek rodowo-plemienny, jakiego dowodzi rozrzut haplogrupy R1a1 występującej przeważająco i bez oddzielenia haplogrupą innej nacji lub przewężenia, na obszarze Lechickiej – Polski z po Scytyjską – Ukrainą. Czyżby mnich Kosmas i kronikarz Nestor, mieli rację, podając, że Rusini pochodzą od Lechitów znad Dunaju? Czyżby rację miała też szlachta polska, że pochodzi od Sarmatów Scytyjskich, żyjących niegdyś nad Dunajem?

3-2

W latach 1911–1916, znaczna część dawnego Urartu znalazła się w granicach Imperium Rosyjskiego. Starożytne państwo Urartu znajdowało się we wschodniej, górzystej, części Azji Mniejszej – na Wyżynie Armeńskiej, (obecnie wschodnia Turcja i Armenia). Jednym z jej szczytów jest góra Ararat. Na Wyżynie Armeńskiej biorą początek cztery rzeki Azji Przedniej: Tygrys, Eufrat, Murat i Araks (Biblijna kolebka ludzkości – Eden). Do największych jezior na tym obszarze należą Wan, Urmia i Sewan.

4-1

4-2

4-8

W Urartu, żył lud złożony z wielu plemion, nazywany przez Asyryjczyków ‘Nairi’.  Język Nairi miał ścisłe związki z Hurytami, a ci, z Hetytami. Polscy naukowcy już dawno wskazywali związki Hetytów z Polakami, a dzisiaj widać, że są to najprawdopodobniej związki starożytne, rodowe, poprzez mowę i kulturę protosłowiańska, nie zaś organizacyjnie-plemienne. Wszystko to były ludy bliskie kultury i kolebki Arjo-Słowian, mającej swoje centrum na Kaukazie. Zanim obszary te zdominowali Turcy i Arabowie.  Zwróćmy uwagę na podobieństwa do mowy Słowian, występujące w języku Ugaryckim a tak rozmaicie interpretowane przez naukowców. Np. Jezioro Wan (czyżby od Wanden/Wenden?), nazywane było “morzem krainy Nairi”, co wzięto z sensu zdania;      „tâmtu ša mât Nairi”. Czyż bardziej nie wygląda to zdanie, na; „to (tu) – tam (tam) – jest (sa) – morze/kraina/ojczyzna/mać (mat) Nairi”???. Stolicą Urartu, w latach 840-660 p.n.e była Tuszpa, położona na wzniesieniu w pobliżu miasta Wan. Według legendy zapisanej w “Historii Armenii“, założona została przez Mojżesza z Chorenu.  Zwróćmy uwagę na słowo ‘choreń’ i porównajmy je do legendarnego, Ruskiego ‘Horywnia’, jednego z trzech braci. Czyż to nie ten sam ‘Goryń’, czyli ‘górski’ lub ‘płonący/gore’, czyli krwisty, czerwony? Jak nasze Rudawy karpackie i Rudsi/Rusi-ni?. Natomiast inne miasto, Horybn, (Choryń?) miało być założone przez królową słynną Semiramidę, po wojnie z Arą Pięknym (czyli ‘Arją’) i po jego śmierci. Czyli zapewne na pamiątkę Horynia. Miasto leży w centrum historycznej krainy Wielkiej Armenii.

5

Nazwa miasta Tuszpa, wywodzona jest z rozbitego morfemicznie układu tego słowa. Może być to rozbicie nieprawidłowe, dokonywane odmiennie i niewłaściwie interpretowane, przez brytyjskich, francuskich lub niemieckich językoznawców, jako „tu-uś-pa”. Podczas, gdy jego sens może znaczyć; „tu (tu)-śpa (nocuję, spię, odpoczywam”.

7

Znana jest kraina urartyjska,  nazywana ‘Biajni’ lub ‘Biajnili’, która to nazwa miejscowa, posiada dla nauki zachodniej, zupełnie niewyjaśnioną etymologię. Wiadomo jednak, że określenie to, występowało zarówno jako nazwa całego państwa, jak też regionu. Tam, nastąpiła konsolidacja plemion urartyjskich w pobliżu pierwszej stolicy Urartu. Czyż nie może tu więc, chodzić o znaczenie bliższe Arjo-Słowianom, oddające rodowy charakter pierwotnej nacji krainy; ‘Biajli-li’ (‘Biali-oni’?).

8(1)

W końcu sama nazwa władcy Rusa, znaczy najprawdopodobniej ‘biały’, od morfemów ‘ra/ru-si-sa’, czyli; ‘moc/rodzeni-jaśni/światli-są’. Mamy jej potwierdzenie w tłumaczeniu słowa raseńskiego; „tabula-rasa”, gdzie ‘rasa’ oznacza ‘biel, jasność, czystość’.

Stolicą Urartu, w latach 660-600, p.n.e, była Rusahinili, miasto położone na bardzo wysokiej skale Toprakkale, na wschód od miasta Wan.  Posiadało ono sztuczne jezioro, system kanałów i zapór. Czyż nazwa ta, też nic nam nie mówi? A może należy ją odczytywać, jako „Rus(Rusa)-ahin(ahiń/agiń/ogień-czyli światła)-li(to/ten)”???

Wspomnijmy te staropolskie zwroty, gdzie pewne zaimki lub rdzenie morfemiczne, wskazują na wspólne pochodzenie ludów Scytyjskich i po drugiej stronie morza Czarnego; – Znasz li ten kraj? – Myśmy Polaki!

250px-Toprah-KaleNa tej skale znajdują się ruiny miasta Rusahinili

Oba te narody, Kimerowie oraz Taurowie (plemiona raczej jednej, większej nacji), były silnie związane z autochtonami środkowej jak i wschodniej Europy, którzy przeszli niegdyś drogę z nad Ałtaju na stary kontynent, czyli protosłowianami. Kultura pierwszych władców Persji, język ich wczesnego prawa oraz imiona władców i ich bóstw (jak Sawuszka), a obecnie określone haplogrupy, mówią nam, że żyli tam bliscy krewni Słowian. Zanim powstała nazwa SŁOWIANIE, która jest najmniej ważna dla określenia naszego rodu i przodków.

10

Specjalnie, nawiązałem do historii bliskiej Azji, bo tamtędy przebiegała droga wędrówki protosłowian gdy ustępował lodowiec. Nie przez Europę od wschodu, gdy jeszcze lądolód ją obejmował bądź zaraz po jego ustąpieniu. Ale od południa, przez Anatolię i Grecję. Od wschodu, przemieszczanie się ludności uniemożliwiały bagna polodowcowe i tundra oraz chłodny klimat u podstawy lodowca.

1

Zastanawiając się nad pochodzeniem ludów z bliskiego nam południa, takich jak Krymscy autochtoni, musimy brać pod uwagę, cywilizacje nieco dalej na południe, u wybrzeży Morza Czarnego, gdzie klimat pozwalał im wcześniej zaistnieć.

10-1Najbliższą nacją dla Słowian Krymskich (Scytów – dawniej mylnie zaliczanych do Irańczyków z tej przyczyny, że Persja została podbita przez Arjo-Slowian nie zaś odwrotnie i posługiwali się oni podobną kulturą oraz językiem), byli późniejsi Rusini. A Rusini to nie Rosjanie!

Rosjanie, to północno –wschodni Rusini podbici i kompletnie zdominowani przez Waregów (Rosjanie, to Ruski odłam plemienia księcia Ruryka, który przypuszczalnie odmówił podporządkowania się prawu wiecowemu Nowogrodzian, ludu słowiańskiego, co potwierdza kompletny brak tego prawa w Rosji gdy zaś istniało ono jeszcze w Rzeczypospolitej, w tak zwanych statutach Litewsko – Ruskich, jako prawo kopne/kupy, zatwierdzonych przez Króla Polskiego. Rosjanie nie mogli wykształcić wcześniejszych od Rusinów struktur organizacyjno-plemiennych, bo pochodzą z północy gdzie panował lodowiec gdy na południu środkowych nizin europejskich już dawno go nie było. Stąd i Polacy pochodzą z południa, spoza Karpat), podczas gdy Rusini północnozachodni oraz południowi, rozciągając swoje panowanie od Morza Czarnego po Bałtyk, tej kurateli wikingowej (rozbójniczej, wojowniczej), nie dali się zdominować. Być może to stąd, wywodzi się skłonność do tyranii oraz przychylność do koligacji oraz współpracy z Niemcami, u władców Rosyjskich.

11Wykopaliska archeologicznie i badania grup genowych Scytów (R1a1), wyraźnie wskazują na najstarsze, słowiańskie dziedzictwo tych ziem poza nielicznymi, nierozpoznanymi genotypowo odkrywkami ludności neandertalskiej. Scytowie, żyli na tych ziemiach w formie zorganizowanej państwowości, wyraźnie walcząc o jej utrzymanie, nawet z potężną armią Dariusza (Persja). Przez ziemie Scytyjskie przeszli proto Bułgarzy, Pieczyngowie, zajmując częściowo Krym. Sarmato-Scytów podbili dopiero Tureccy Chazarowie, których z kolei pokonał kto? Wpierw była to wyprawa księcia nowogrodzkiego (Nowogród był grodem i ziemią Ruską a nie Rosyjską!), Olega Mądrego, na Kaganat Chazarski i zniewolony Kijów (882). Która doprowadziła do zjednoczenia północnych i południowych księstw ruskich. Stolica Rusi, została wówczas przeniesiona z Nowogrodu Wielkiego, właśnie do Kijowa, co dało początek Rusi południowej, zwanej Kijowską. W walkach tych, po stronie władców Ruskich, brali udział wojowie Warescy, w zamian za żołd i łupy, ale również, najprawdopodobniej z tytułu koligacji rodowych. Którymi w tamtych czasach byli również Waregowie – zwani przez Finów Rudsami, bliscy krewni Słowian, bo Bałtyk był po obu stronach zasiedlony Słowianami, co potwierdzają obecne badania genowe.

12

Ostatecznie, kaganat Azarski pokonał w 965/966 roku władca Rusi Kijowskiej, Światosław I. (książę Ruski, nie Rosyjski!). Wówczas, Krym będący wcześniej pod panowaniem Chazarskim, został wyzwolony i wrócił do Słowian. Osłabioną wojnami z Kaganatem Ruś, najechali wkrótce Mongołowie i opanowali Krym na długie wieki.

13

Do czasów Tatarskiego Krymu, upłynęło zatem wiele wieków, gdy ziemia ta miała innych władców niż Mongołowie. Zanim Krym stał się Tatarski, należał wprost do Słowian, zwanych Scytami (lub; Arjami, Rutenami, Roksolanami, Sclawenami, Wenedami, Antami – to wszystko były ludy Słowiańskie!), do których zaliczano ich krewnych, żyjących nad Dunajem – Sarmatów. Od których zapewne pochodzimy, jako Polacy. To zapewne dlatego, Kosmas, czeski kanonik, wskazuje na wywodzenie się Rusów od jakiegoś wspólnego z Polanami rodu, który zwie Lachami i wskazuje na jego pochodzenie znad Dunaju, zaś Nestor – ruski dziejopisarz, widzi w nim (Polanach), założycieli Kijowa i władców grodów czerwieńskich. To właśnie nad Dunajem, żyli Scytowie Sarmaccy, ci sami, którzy zajęli Łużyce. Na co wskazują nasze eposy, genotyp, kultura – w tym znaki heraldyczne, jak sugeruje to brytyjski historyk, Norman Dewis.

14

Krym, zamieszkiwany był też przez Scyto-Ostrogotów oraz Greków, którzy go podbijali tak zbrojnie jak i handlowo, walcząc tam właśnie ze Scytami, których nazywali oczywiście barbarzyńcami. Później, najechany został przez  Hunów i Rzymian a częściowo i ludy Tureckie, które opanowały Kaukaz, tworząc tam Kaganat Azarski (Chazarski). Krym, sięgając najdawniejszych czasów, był protosłowiański, ale na pewno, nigdy nie był Rosyjski.

 khazaria(1)

Rosjanie, są nacją północnosłowiańską, opartą na Moskwiczanach (tak ich dawniej nazywano na Rusi), plemionach zdominowanych przez Wareskich władców, która to nacja, skoro pojawiła się na Krymie, musiała być w jakiś sposób podrzucona. Oddziela ją bowiem, tak jak Rosjan w okręgu Kaliningradzkim, wielka przestrzeń innych narodowości. Fakt ten, jest więc dowodem ewidentnego podboju tego obszaru przez nację Rosyjską, za czasów carskich jak i późniejszych. Rosyjską kolonizację Krymu utrwalili bolszewicy, osiedlając tam wielu Rosjan, w tym prominentów. Krym, był też na krótko Niemiecki, bo podbił go A.Hitler. Dla wyzwolenia go z rąk niemieckich nazistów, oddało życie wielu żołnierzy rozmaitych narodowości, tylko, że pod dowództwem komunistycznym. Krym podbiła jak i wyzwoliła z rąk niemieckich, armia złożona z licznych narodowości, bo ZSRR, tak jak Rosję carską, stanowiło wiele narodów siłą wcielonych do tego kraju. To więc nie wyłącznie Rosjanie, Krym dla Słowian odbili czy wyzwolili z rąk Niemieckich!

BIGslavs_8c.pngStalin deportował większość Tatarów Krymskich, dokonując w ten sposób, czystki narodowościowej o cechach ludobójstwa.  Następnie, osiedlał na Krymie głównie rosyjskich komunistów, tak jak Car swoich, tych najbardziej zasłużonych – potrzebujących ciepłego klimatu i wygód życia w po carskich kurortach.

ZSRR, podarowała Krym Ukrainie (za Chruszczowa), po śmierci Stalina, nieoficjalnie w zamian za ludobójstwo – jakiego się dopuściły władze komunistyczne na narodzie Ukraińskim (okres wielkiego głodu), a oficjalnie z wielkiej przyjaźni a tak naprawdę, dla konsolidacji obu narodów w nowy twór państwowy, którą to przyjaźń, na naszych oczach, teraz Rosja szybko marnotrawi.1e0702a6-5cfa-11e3-bf3b-0025b511229e

Wnioski

a)   Wszystkie inne narodowości, poza południowymi Słowianami, czyli Scyto-Sarmatami oraz wywodzącymi się z nich wprost Rusinami a z nich Ukraińcami (oraz Białorusinami – lecz ci są bliżsi Lechitom niż Scytom), panujące na Krymie, są wynikiem, udokumentowanego historycznie, podboju zbrojnego. Użycia przemocy. Jeśli wyznajemy zasadę bezwzględnego poszanowania praw własności, to opierając się na nich, będziemy również nawiązywać do udokumentowanej etnicznie, możliwie pierwotnej przynależności danych ziem do pierwszych, zorganizowanych społeczeństw, gdyż kiedyś ksiąg wieczystych nie było a nie tylko one są dowodem pierwszeństwa własności (posiadania). Przy czym precedens innych nacji, które tak jak Amerykanie, zawłaszczyli cudze ziemie, nie ma tutaj nic do rzeczy. Są to nacje, wyraźnie agresywne w pewnej epoce, podobnie jak Niemcy i powinny teraz szanować szczególne prawa (przywileje), autochtonów żyjących jeszcze na ich ziemi. Jeśli wyznają zasady prawa rzymskiego, do jakich należy poszanowanie prawa własności. Tak jak uczyniono w Kanadzie, gdzie Indianie posiadają wyraźne przywileje społeczne. W oparciu o takie prawa, Łużyczanie żyjący w Niemczech powinni posiadać swoją reprezentację we władzach kraju i co najmniej silną autonomię.

Rozwiązanie alternatywne:

Nie szanując prawa własności, w tym prawa autochtonów do ich ziemi, skazujemy się na wieczne wojny. Nie istnienie, pokojowej, stabilnej cywilizacji, ale na cywilizację pierwotną, w której rządzi nie sprawiedliwość i prawo naturalne, tylko wyłącznie siła! Wyznawać będziemy wtedy już zawsze, prawo podboju i przewagi wszelkiej przemocy, która nic z poszanowaniem prawa własności nie ma. Jeśli zasady poszanowania własności nie przestrzegamy, to oznacza, że w jakimś momencie historii, możemy zając każdą ziemię (cudzą) i nie mamy być prawa karani za wojny zaborcze! Lub np. jako Polska, możemy zostać zajęci, przez: Niemców, Rosjan czy inne nacje. To źle wróży przyszłości ludzkości, bo dopuszcza nawet wybuch wojny globalnej, uzasadnianej celami podboju cudzej ziemi. Takie prawo prowadzić będzie tylko do unicestwienia ludzkości, bowiem nowoczesna technologia w rękach nawet małych państw, może doprowadzić do ludobójstwa. I żaden Trybunał Międzynarodowy nic tutaj nie poradzi, gdy wszyscy będą mieć gdzieś, prawo (pierwotnej) własności.  Jak bardzo ma je głęboko w ‘d’ współczesna Rosja, najlepiej świadczy fakt, że zagrabione w czasie II wojny dzieła sztuki których właścicielem była Polska i jej obywatele, do tej pory więzi w Ermitażu i traktuje jako zdobycz wojenną. Ale takie prawo siły jest obosieczne. Kiedyś, gdy upadnie Rosyjska potęga, szereg narodów zwróci się do Rosjan o oddanie ich własności, czy to ziemi, czy też dzieł myśli i rąk ludzkich. Rosja nie będzie mogła zawołać ‘niet’, w oparciu o prawo, z którego sama zrezygnowała.

b)   Jeśli jednak przyjmiemy za fakt, że obecny Krym, wolny od najeźdźców Mongolskich – Tatarów, stanowi własność tego, kto go ostatnio podbił, to należy zauważyć, że chociaż ZSRR nie istnieje, to realizuje z tym podmiotem prawnym ciągłość państwowo-prawną, obecna Rosja.  Jednakże, przynależność do ZSRR jak też i carskiej Rosji, opierała się nie tyle na tożsamości etnicznej (plemienno rodowej) z władcami państwa, a głównie na przymuszeniu do niej siłą. Taki był charakter polityczny obu tych państw. A jak wiadomo, umowy do których ktokolwiek jest przymuszony siłą, są z natury rzeczy nieważne. To też jest jedna z zasad prawa zachodniego. Tym samym, flaga, pod jaką opanowywano dla Rosji jakiekolwiek ziemie, poza ziemiami daleko na północy i wokół Moskwy – wyraźnie rosyjskimi, jest tylko flagą nowego zaborcy. Status prawny zaborcy, nie ma wieczystej mocy prawnej a tym bardziej moralnej. To, co najwyżej, sytuacja przejściowa. Każdy autochton danej ziemi, może taki stan prawny w oparciu o prawa moralne i wyżej przytoczone, wcześniej czy później wypowiedzieć.

c)   Z kolei, jeśli uznamy, że jednak ZSRR był prawnym następcą po Rosji, w zakresie realizacji władztwa nad Krymem, to skoro podarował go Ukrainie a obecna Rosja jest spadkobiercą prawnym ZSRR, to teraz sama Rosja, zobowiązana jest przestrzegać praw i umów, które zawarła. Bo kolejna zasada mówi, że umów – szczególnie tych dobrowolnie zawartych (niewymuszonych), się przestrzega. Ukraina, występująca jako republika w ramach ZSRR, posiadała status dobrowolnie zrzeszonej (w rzeczywistości była to fikcja), co gwarantowała jej Konstytucja ZSRR. Wobec czego, uznać można, że umowa zawarta została za dobrowolną zgodą obu stron. ZSRR i Ukrainy. Nic więc dzisiaj Rosja do Krymu sobie rościć nie może. Tym bardziej, że w zamian za pozbycie się przez Ukrainę broni atomowej, zagwarantowała jej w umowie międzynarodowej, integralność i nienaruszalność jej terytorium.

  1. Donieck, Charków i Krymskie miasta, są Rosyjskie, bo to Rosjanie, stanowią tam zdecydowaną przewagę ludnościową.

Bardzo ładnie zachowują się Krymscy Tatarzy, którzy właśnie nawołują do jedności Krymu z Ukrainą, wbrew nawoływaniom Rosjan – do secesji. Tatarzy mają dużo do „zawdzięczenia” rosyjskiej tyranii. Ale myślę, że rozumieją, iż są jednak przybyszami, czyli gośćmi na tej ziemi.

Rosjanie, stanowią na Krymie ponad 50% ludności. Nic dziwnego, skoro wysiedlili większość dawniejszych mieszkańców, podobnie jak uczynili to w okręgu Kaliningradzkim czy w Estonii. Czy można po takiej eksterminacji miejscowej ludności uznawać jakiekolwiek ich prawa do Krymu?

Jeśli mielibyśmy uznawać prawo każdej narodowości do prawa budowy swojej państwowości na jakimkolwiek obszarze, gdzie stanowi ona większość (takim celowym precedensem było Kosowo), to musimy się liczyć z tym, że nawet ziemia pod czyimś domem może zostać ogłoszona odrębnym państwem, zupełnie innym od tego jakie ją otacza! To są kompletne absurdy. Taka forma prawna, narusza prawo własności narodów autochtonicznych do swojej ziemi i jest dawno popierana przez niektóre środowiska, w celu jawnej zmiany granic w Europie. Na korzyść Niemców, którzy wiodą pierwsze skrzypce w UE czy właśnie Rosji, z którą Niemcy trzymają potajemnie (tak jak to powiedział Paweł Kukiz, że Niemcy sprzedali Ukrainę Rosji, tak, jak za 10 lat sprzedadzą im Polskę). Po co? Po to właśnie, aby Niemcy odzyskali Śląsk i ziemie zachodnie. Temu służy od lat, uprawiana propaganda naukowa, która twierdzi, że Słowianie przybyli do Europy dopiero w VIw gdy z badań genotypowych wiadomo, że 10 tys. p.n.e a na Bałkanach, w rejonie Kosowa, nawet 12 tys. Kto nie widzi tych zależności kształtowania prawa i precedensów międzynarodowych w interesie najsilniejszych, totalitarnych bądź historycznie zawsze imperialnych nacji, ten jest po prostu ślepy.

Zasada prawna, wymagająca poszanowania własności (jaką tylko można udowodnić), nie może być gwałcona przez zasadę dającą prawo do samostanowienia narodów. Bo czym jest Naród? Naród, to podmiot prawa który jest ponad rodziną, rodem czy plemieniem. To braterstwo rodowe pokrewnych rodów/plemion, a nie rodów podbitych, niemających takiego pokrewieństwa, określonego kulturą, językiem, pokrewieństwem władców, znakami plemiennymi. Naród, to więc coś „na rodzie”, czyli nad nim. To wspólnota plemienna, ale nie unia (konfederacja czy federacja), obcych narodów – nawet, jeśli są one dalszymi krewnymi lub zupełnie innymi nacjami. Naród, dotyczy tylko i wyłącznie Rodu! A ród, to rodzina, to wspólne pochodzenie z jednej matki i ojca, znanej całemu rodowi zanim nastąpiło jego wymieszanie z innymi, obcymi nacjami, przez co powstały inne, kolejne narody. Samostanowienie Narodu, jednej nacji rodowej skupiającej wiele bliskich rodowo plemion, ograniczać należy tylko do Narodu i całego Narodu. Samostanowienie takie, ma znaczenie jedynie wtedy, gdy ów Naród występuje na swojej rodowej, autochtonicznej ziemi.

Członkowie Narodu Rosyjskiego, mieszkający na Krymie, nie mieszkają nawet na ziemi Rosyjskiej w ramach państwa rosyjskiego. Gdyby żyli na rosyjskiej ziemi a tym bardziej na ziemi autochtonicznie rosyjskiej, a żyliby np. pod butem innego narodu, to z całą pewnością należałoby się im prawo do ustanowienia na Krymie państwowości rosyjskiej. Tak więc, samostanowienie narodu, związane jest z autochtonicznym prawem własności ziemi i dotyczy tylko tego narodu, który żyje na swojej ziemi od początku, z dziada pradziada i nikogo kto mieszkał na niej wcześniej – tej ziemi nie pozbawił siłą lub podstępem.

 

  1. Ukraina otrzymała Krym, jako dar terytorialny od rosyjskich komunistów i teraz mogą go odebrać, bo jest to okręg autonomiczny.

To, że jakiś obszar jest autonomiczny, wynika z woli władzy wyższej, jaką jest całe państwo i naród autochtoniczny na danej ziemi, choćby ten Naród znajdował się nawet w liczebnej mniejszości. Autonomia może być rożnego rodzaju i kompletnie nie wiąże się z oderwaniem od państwowości. Może to być autonomia dająca szczególne prawa gospodarcze, językowe, edukacyjno-kulturowe, lub samorządowe (jakie np. miał polski Śląsk przed wojną, gdy posiadał nawet własny Sejm). Natomiast gdy autonomia sięga po atrybuty odrębności państwowej, jak; język lokalny ważniejszy od języka ogólnego, własna moneta, własna armia, własna Konstytucja, własne znaki państwowe, to mamy już secesję nie autonomię. Taką „autonomię”, proponował na zjeździe Kaszubskim, młody Dobromir Tuż Irland, a nasz polski Naród, nie wiele wiedząc o tym – wybrał go sobie na lidera jednego z rządzących ugrupowań, aby chyba zaprowadził go wcześniej czy później do tego rodzaju rozbicia dzielnicowego. Mającego stworzyć z Polski odrębne państwa, nie zaś związek narodowy, na zasadach dopuszczalnych autonomii. Jak zwykle, diabeł jest ukryty w szczegółach! Tak więc, autonomia nie daje żadnego prawa do dalszego odsuwania się od państwa które jej udzieliło. Autonomia, jest jak dziecko przy rodzicach. Ma swoje prawa ale wyłącznie za zgodą rodziców.

  1. Ukraina to państwo nowożytne, które w zasadzie jest sztucznym tworem (wypowiedź Putnia).

Jak już powyżej wykazałem, Ukraina wywodzi swoje bezpośrednie pochodzenie od wielu okresów państwowości. Tej starożytnej jak i współczesnej. Nie są istotne nazwy pochodzące od dominującego plemienia. Zwykle były to plemiona słowiańskie lub ze Słowianami blisko spokrewnione. Nawet Hunowie,  nie byli do końca ludem Tureckim, ale znacznie słowiańskim. Jeśli mamy mówić o jakimś państwie nowożytnym, zaprzeczając zupełnie korzeniom pochodzenia ludu Ruskiego który jest okazany nie tylko w genotypie, ale i kulturze oraz języku Ukraińskim, będącym bezpośrednim następcą języka ruskiego przy znacznych wpływach polskiego oraz rosyjskiego, to tym bardziej, powinniśmy nazywać obecną Rosję państwem bardziej nowożytnym niż Ukrainę. Rosja współczesna, to jedno z najmłodszych państw świata, bo przecież jego ciągłość z Rosją carska, zerwała Bolszewicka CCCP, mordując nawet ostatnich władców Rosji. Jeśli mamy nie zwracać uwagi na jej związki kulturowe, językowe i historyczne występujące na ziemi Rosyjskiej.

Jednak Rosja obecna, posiada taką ciągłość, bo nic nie może wymazać praw narodu do swej ziemi i historii. Tym bardziej, podobną ciągłość mają obecni Ukraińcy, po Ukraińcach przedwojennych, ci po Rusinach a ci z kolei po Scyto-Sarmatach.

  1. Granice państw, kształtowały i dalej mają prawo kształtować, podboje i jest to proces naturalny.

Niewątpliwie, używanie siły, jest w świecie przyrody naturalne. Lecz społeczności o wysokiej kulturze, posiadające cywilizacje nazywane moralnymi, oparte na rozwoju ludzkości nie zaś jej bezustannym gnębieniu i eksterminacji, przestrzegały prawa opartego na porozumieniu i poszanowaniu zawieranych umów pomiędzy narodami. Te, które bez przerwy je łamały, jak; Niemcy, Rosjanie, Rzym cesarski, które szanowały tylko; miecz, ogień, podstęp i kłamstwo, nie są godne miana narodów cywilizowanych. Mogą sobie one istnieć jeszcze długo, lecz ich karta w historii ziemi jest już zapisana jednoznacznie. Zostaną kiedyś nazwane zdrajcami i kłamcami cywilizacji, imperiami, z którymi nigdy nie można było zbudować nic trwałego, nic co służyłoby ludzkości pozytywnie i jako całości. Nacje te, nastawione wyłącznie na interes ich władców (nawet nie ich ludów), są wyłącznie narzędziem zła, jakie wznieca wszelkie nieszczęścia na naszej planecie. Poszanowanie kultu siły w stosunkach między narodami, jeśli tylko nie jest to kult walki w obronie prawowitej własności, słabszych lub domu rodzinnego, kobiet i dzieci, jest godne głębokiej pogardy. Zauważmy, że właśnie te największe w swoim czasie potęgi państwowe, takie jak Rosja czy Niemcy bądź Rzym, dopuszczały się największego ludobójstwa, eksterminacji narodów, prześladowań rasowych i ekonomicznego zamordyzmu. Bo to one, łamiąc ludzkie prawa naturalne (moralne), przy okazji podbijania kolejnych ziem, niszczyły same siebie na poziomie moralnym – za cenę wzrostu ich potęgi państwowej. A jak mówi pewien filozof, „kto dąży do niemożliwego, skazany jest na upadek”. Niemożliwym, jest uczynienie za pomocą tyranii i przemocy, prawdziwych przyjaciół z podbijanych ludów, czy własności zagrabionych ziem opartej na prawie w pełni sprawiedliwym – moralnym.

  1. Nie ma nic złego w domaganiu się oderwania regionów jakiegoś kraju, przez lokalną narodowość, jeśli występuje tam ona w liczebnej przewadze.

To, że jacyś rodzice mają w swoim domu, przez nich wybudowanym i stanowiącym tylko własność tych rodziców, np. piętnaścioro dzieci, które nagle zaczną domagać się szczególnych praw i przekazania im tego domu na własność, dlatego, że są w większości i przegłosowali rodziców, nie ma żadnego znaczenia dla prawa własności tego domu. Tak samo obszaru kraju. Rodzice – to Naród i państwo, podmiot prawa –  który jest właścicielem obszaru autonomicznego, np. pokoju dzieci w ramach jednego domu.

Rosjanie, są na Krymie nawet nie dawnym, lokalnym plemieniem, tylko osadnikami, niczym adoptowane przez Ukrainę, dzieci. Bo rodzicami Krymu, właścicielami domu jakim jest Krym, jest Ukraina.

Jeśli kiedyś będą nasi Ślązacy pragnęli odłączenia od Polski, to jest to możliwe wyłącznie za zgodą całego narodu Polskiego, żyjącego tutaj, w Polsce. Taka zgoda, musi być wypowiedziana w drodze referendum, bo tylko Naród jest suwerenem – czyli wyłącznym właścicielem najważniejszych praw na ziemi tegoż narodu, w tym samej ziemi. Odebranie mu kawałka ziemi, może następować tylko za zgodą tegoż suwerena. Mało tego. Wszyscy goście, powinni być z tegoż prawa wyłączeni. Nie można głosować w swoim interesie osobistym, mieszając się w cudze prawa.

  1. Nie ma nic złego, we wspieraniu przez Rosję swoich rodaków, żyjących poza jej granicami, w tym w udzielaniu im wojskowej pomocy.

Rosja ma prawo do wspierania rodaków, gdziekolwiek żyją na ziemi, wyłącznie w prawach człowieka, takich jak; wolności wyznania, posługiwania się swoim językiem, kulturą i swobodą poglądów. Jednak, jakiekolwiek wspieranie ich, nawet w sposób pokojowy, w celu umożliwienia im oderwania danej ziemi od państwa nią władającego, od Narodu, który jest tej ziemi autochtonem lub bliskim krewnym dawnych właścicieli, nosi znamiona bandytyzmu politycznego, na arenie międzynarodowej. Jest to działanie dywersyjne. Jeśli natomiast jakaś narodowość będzie mordowana lub prześladowana na danej ziemi, kraj z której  pochodzi, powinien wziąć ją w obronę – choćby interweniując lokalnie, militarnie i …. I ewakuować na swoja ziemię! Ma do tego pełne prawo, aby bronić czynnie, ludność przed ludobójstwem. Skoro autochtoni uznali tą ludność za zdrajców lub niebezpieczną dla jej bytu narodowego czy z innego powodu. Wówczas, za wszelkie wytworzone lub nabyte zgodnie z miejscowym prawem dobra, należy się takim repatriantom odszkodowanie, równe jego rynkowej wartości. Jednak, kiedy jakiś naród dopuszcza się mordowania cywilnej ludności, tak jak to czynili Ukraińcy z UPA czy też Niemcy, z Polakami, taki naród, odpowiada za zbrodnie swoich pobratymców, jeśli sam nie dokona rozliczenia tych zbrodni. Jeśli nie osądzi zbrodniarzy. Taki Naród, bierze na siebie odpowiedzialność za nierozliczone zbrodnie i może odpowiadać wymierzonym w niego zadośćuczynieniem. Nie może bowiem żaden naród, odnosić korzyści ze zbrodni, której jego reprezentanci byli sprawcami. Tego rodzaju zadośćuczynienie może być bardzo znaczącej rangi, włącznie z pozbawieniem go części ziemi. Bo za życie niewinnych ludzi, nie ma odpowiedniego zadośćuczynienia pieniężnego. Może być tylko kara polityczna, za to, co uczyniono z powodów politycznych a czego nie rozliczono.

Kiedyż to Polacy, otrzymają odszkodowanie za majątki pozostawione na wschodzie, właśnie od Rosji, która je zagrabiła? Kiedy dostaniemy odszkodowanie od Niemców i Rosjan, za zniszczony kraj, bo przecież to oba te narody rozpętały II wojnę światową. Za miliony zgładzonych obywateli, chociażby pomordowanych w radzieckich łagrach i niemieckich obozach koncentracyjnych – cywilów? Rosjanie traktują politykę i wszelkie prawa moralne oraz międzynarodowe, tak, jak jest im wygodnie.

  1. Nielegalny Majdan, odsunął od władzy legalnie wybraną władzę, w osobie Prezydenta Janukowycza.

Jak już wyjaśniałem, To Naród jest suwerenem, najważniejszym wykonawcą i twórcą (ustawodawcą) prawa. W każdej chwili, może odwołać i zmienić swoją władzę, chociaż prawa każdego państwa, w tym Polski (w odpowiednich artykułach Kodeksu Karnego), zawierają kary za zbrojne obalenie władzy a nawet za samo usiłowanie zbrojnego przewrotu.  Suweren, to największy władca, najwyżej posadowiony ustawodawca. Suweren, może sam siebie ograniczać odpowiednimi prawami, lecz nigdy nie jest pozbawiony prawa do interwencji w obronie poszanowania swoich podstawowych praw, jak; życie bez złodziei u władzy – czyli godne życie gdy nikt obywateli nagminnie nie okrada, sprawiedliwe prawo, wewnętrzne bezpieczeństwo kraju i jego granic, zapobieganie wynaradawianiu kraju, zapobieganie sprzyjaniu obcemu osadnictwu na siłę a równocześnie emigracji tubylców, sprzyjanie przyrostowi naturalnemu a nie jego zmniejszanie, niszczenie prawdziwej historii oraz kultury narodowej, zdrada kraju. Obrona praw suwerena, może nastąpić wówczas, gdy właśnie te prawa są w oczywisty sposób mordowane, likwidowane, nieprzestrzegane.

Kiedy władza, wobec pokojowego, masowego sprzeciwu suwerena – Narodu, nie przeprowadza referendum, szczególnie wtedy gdy Naród zbierze wymaganą dla jego przeprowadzenia liczbę podpisów, to wówczas, Naród ma prawo chwycić za broń. Mimo, że nam Polakom wmówiono, że współcześnie nie można tego uczynić nigdy, bo mamy jakieś tam prawa. Można! Bo co po prawach, gdy nikt praw Narodu nie traktuje poważnie?! I wówczas, jeśli władza zacznie strzelać do Narodu, który zacznie ustanawiać swoje prawa na nowo i wybierać nowe władze (patrz Konstytuanty Amerykańskie), to wówczas, ta władza automatycznie staje się obrońcą już wygasłego mandatu do jej sprawowania i władzą zdrajców oraz wrogów tegoż Narodu. Naród, nie jest zobowiązany do żadnych Okrągłych Stołów czy innych układów z uzurpatorską władzą. Jeśli to czyni pod przymusem siły, zagrożony wojną, jak uczyniła Solidarność z Kiszczakiem i Jaruzelskim, czy Majdan z Janukowyczem, to jest to wymuszone siłą i z mocy prawa nieważne! To jest tylko wyraz pragnienia Narodu do pokojowego rozwiązania problemu, ale pozbawić Narodu wolności w samostanowieniu swojej władzy i praw, wymuszonymi układami, nie można nigdy! Dlatego też, zerwanie układu Okrągło Stołowego i odebranie władzy oraz majątków komunie, rozliczenie bandytów z UB, w tym Kiszczaka, jest w każdej chwili jak najbardziej uprawnione. Nie stanie się tak, jeśli ci po stronie komuny, którzy związani są z tym układem, zrozumieją, że okazano im wiele tolerancji i zasłużą na nią, odsuwając się w końcu od władzy i pozwalając społeczeństwu rządzić się bez nich, samodzielnie.

  1. To nie Janukowycz jest zbrodniarzem i wykonujący jego rozkazy milicjanci, tylko rzucający w nich kamieniami i butelkami Majdanowcy.

Janukowycz nie był zbrodniarzem, dopóki jego milicja broniła dostępu przed tłumem, do Parlamentu Ukrainy, czy sklepów przed niszczeniem, bądź zajmowaniem urzędów. Kiedy jednak kazał strzelać do ludzi na Majdanie, którzy realizowali swoje prawa do demonstracji i swobodnej wypowiedzi, zamiast pilnować prawa ludzi do takiej manifestacji, wówczas stał się zbrodniarzem. Pacyfikując wystąpienie ludności, uniemożliwił suwerenowi – Narodowi, do wyartykułowania swoich praw i żądań. Stał się władcą udzielnym, tyranem niedziałającym z woli Narodu. Warto pamiętać, że i Adolf Hitler został wybrany w procedurach demokratycznych i podobnie jak Janukowycz czy Putin, rządził dzięki zastraszeniu i sile. Gdyby naród niemiecki odważył się go masowo odsunąć od władzy, traktując, jako wyborczą pomyłkę i politycznego oszusta, to byłoby to wielkim szczęściem dla całej ludzkości. Lecz naród niemiecki, jest zwykle ślepy w swej karności wobec prawa, traktując je płytko, literalnie. Biorąc pod uwagę tylko prawa zapisane, nie pamiętając o zasadach praw przyrodzonych, zwanych tez prawem naturalnym. Według których to praw, Naród rządzi przez swoich przedstawicieli, ale zawsze może zażądać władzy bezpośredniej.

  1. Na Majdanie są Banderowcy, więc Polacy nie powinni popierać Majdanu.  

W tym miejscu wystarczy tylko przypomnieć, że z rąk Banderowskiego UPA, zginęło również kilkadziesiąt tysięcy Ukraińców. Którzy byli przeciwni UPA, bądź ukrywali Polaków czy też byli z Polakami rodzinnie skoligaceni. Byli też wśród nich, ukraińscy komuniści, ale ci zwiali w większości do CCCP, po wkroczeniu Niemców. Posługiwanie się retoryką Banderowską, to socjotechnika Rosyjska. Jednakże nasi politycy powinni właśnie teraz, na co niejednokrotnie zwracałem uwagę, odsunąć się jawnie od współpracy z ugrupowaniami ukraińskimi które realizują program i idee Bandery. Dodatkowo, powinni przesłać odpowiednie noty w tej sprawie na Majdan. Bo Prawda ma być jawna i na czas pokazana! Pamiętać też należy, że mimo ogromu zbrodni UPA, dokonanych na Polakach, Rosjanie w swojej carskiej oraz komunistycznej historii, zgładzili kilka milionów Polaków lub przyczynili się do takiej ich zagłady, chociażby zawierając pakt Ribentrop – Mołotow. W oparciu o który, wspólnie z Niemcami zaatakowali Polskę w 39r, co sprawiło, że zginęło 6 milionów naszych obywateli a utraciliśmy ich łącznie 10 milionów. Jeszcze więcej zgładzili Polaków ci, których nasze elyty mają obecnie za największych przyjaciół Polski, czyli Niemcy. A planowali zgładzić nas wszystkich, zachowując garstkę Słowian do pracy niewolniczej.

W armii czerwonej (radzieckiej), przy wprowadzaniu nowej, Radzieckiej okupacji Polski a przegonieniu Niemców, było bardzo wielu Ukraińców. Ogromna ich liczba zginęła przy zajmowaniu Krakowa, którego mieli rozkaz nie zniszczyć, bo Stalin był kiedyś w tym mięście. Ci żołnierze, poświęcali swoje Zycie oczywiście na rozkaz, lecz jednak ratowali w ten sposób Polaków (jak i siebie – jako Słowian), przed całkowita zagłada z rak Niemców. Niestety, wcześniej, inni Ukraińcy witali wojska Hitlera kwiatami, mimo ze napadły one na sąsiednich braci słowiańskich – Polaków. Zrozumiale jest to o tyle, ze widzieli w Niemcach wyzwolicieli spod Rosyjskich mordów i grabieży, nie znając tak jak My – Polacy, Niemieckiej natury.

  1. Ukraina, powinna za wszelka cenę pójść teraz na propozycje UE, aby od niej uzyskać pomoc finansową, bo inaczej zdechnie z głodu.

Ukraina powinna zacząć liczyć na samą siebie, dopuszczając do zaistnienia uczciwej, wolnorynkowej gospodarki. Rząd, powinien nastawić się na własną energetykę. Jeśli Ukraina pójdzie na kredyty z MFW lub od UE, to stanie się niewolnikiem ekonomicznym takim jak Polska. Zadłuży przyszłe pokolenia. Integracja z UE powinna nastąpić na polu nie uzyskania wsparcia ekonomicznego, tylko otwarcia gospodarczego. Azjatyckie tygrysy nie uzyskały niegdyś wielkiego wsparcia ekonomicznego tylko otwarcie bezcłowego rynku na ich towary. Koreańczycy południowi zaczynali od plecionych koszy a dzisiaj produkują komputery i samochody. Postęp technologiczny Japonii to z kolei innowacja i jakość. Póki Ukraina nie należy do UE, póty jest wolna gospodarczo oraz politycznie i może spowodować, że zaistnieje u niej większa demokracja niż w UE (jak w Szwajcarii) a gospodarka stanie się konkurencyjna. To ludzie tworzą miejsca pracy i są jej konsumentami, klientelą. A kapitał narodowy przyrasta szybciej, gdy nie jest obciążony odsetkami bankowymi. Jeśli zaś prywatnym przedsiębiorcom brakuje kapitału dla poczynienia stosownych inwestycji, to niech zaciągają kredyty na własne konto.

  1. Ukraina powinna zachować dobre relacje z Rosją, bo jest zależna od handlu z tym krajem i jego gazu.

Ukraina, wcale nie zamierza (jak mi wiadomo), wytaczać żadnej wojny Rosji. To Rosja zaczyna blokować z nią handel i zapowiada nie uznanie jej nowych władz, aby zamknąć rurociągi z gazem – pod pretekstem braku osób uprawnionych do kwitowania jego odbioru. Po to, aby ekonomicznie osłabić Ukrainę i zmusić ja, do uległości wobec Rosji, w tym oddania jej bez sprzeciwu, regionów, w których rosyjska ludność wznieci rzekomo z własnej woli, żądania odłączenia się od Ukrainy. To będą, już nawet są, formy nacisku bez użycia armii. Ukraina na pewno pragnie mieć otwarte relacje handlowe z Rosją. Jeśli jednak Rosja tak będzie dalej postępowała, to Ukraina może przejść okres wielkiego zaciśnięcia zębów i mimo potężnej biedy, nawet bez pomocy UE, wydobędzie się z zależności energetycznej od Rosji. Będzie wtedy pierwszym dużym krajem, który udowodni, że jest to możliwe. Sięgnie po inne technologie. Może przestawi silniki aut tak, jak to uczyniła Brazylia, na spalanie przemysłowego spirytusu – który można otrzymywać z wszelkich organicznych odpadków oraz oleju naturalnego. Może sięgnie po geotermię. Może po gaz transportowany drogą morską lub z Polski – skoro mamy jego odbiór zapewniony na długie lata. Nie wiem. Ale na pewno nie chce być niewolnikiem Rosji na żadnym polu, bo wie już doskonale, że wcześniej czy później kończy się to utratą wszelkiej suwerenności.

1315471238_z_herb_plbyua_x

MAJDANRepin_Cossacks

Majdan kozacki.

„Kozacy piszą list do sułtana”. Obraz pędzla Ilji Riepina namalowany w latach 1878-1891. Muzeum Rosyjskie w Sankt Petersburgu

Majdan, to wyraz, którego pochodzenie przypisuje się Turkom, od słowa ‘mejdan’. Chociaż Turcy mają inny, bardziej znany nam wyraz – „bazar”, na określenie placu handlowego. Dawniej, „majdan”, to była; nieskładna osada lub wieś – na Ukrainie, skupiony w okrąg tabor wozów, obóz wojskowy otoczony namiotami, wielonarodowy plac targowy, czyli bazar, podwórze i dziedziniec, wykarczowane miejsce w lesie gdzie obrabia się lub wypala drzewo. Dzisiaj, to głównie miejsce, gdzie jest wielobarwny tłum ludzi i rożnego dobra. Stąd do czasów obecnych, potocznie nazywa się majdanem; bałagan, mnóstwo zgromadzonych rzeczy rożnego rodzaju, barwnych ubiorów i bagaży, tłumoków, tobołów. Wyraz oznaczał więc, pierwotnie, zapewne coś, co jest nie do końca uporządkowane, miejsce na pół dzikie, wykarczowany las, na którym ustawiano tymczasowe szałasy, lokując na nim przyszłą osadę. Stąd u Turków, ‘mejden’, mógł oznaczać bardziej coś przygotowywanego pod plac czy osadę, niż docelowo, miejsce już zagospodarowane w tym celu. Niektórzy, wywodzą ten wyraz bardziej z języka Perskiego, a jeśli tak, to może mieć on konotacje z językiem, Arjo-Słowian, którzy Persję niegdyś podbili, zostawiając tamże pamiątki swojej kultury, typowo słowiańskiej mowy i prawa.

Zauważmy, jak sensualnie podobnie do pierwszej sylaby w wyrazie „maj-dan”, brzmi w naszym języku słowo ‘maj’, oznaczające coś „żywego, nieuporządkowanego, szalonego, barwnego, raz zimnego a raz gorącego”. Słowo ‘majaki’, to rodzaj innego harmidru, bo ‘umysłowego’, iluzje i omamy w postaci ‘barwnych snów’, odczuwanych, jako dziejące się w rzeczywistości, którym towarzyszy wewnętrzny lęk. Inny, zupełnie nie starożytny wyraz; ‘majty’ a dzisiaj ‘majtki’, pochodzi zapewne od ‘majtania’ na sznurze, gdy się suszą na wietrze w bałaganie innej bielizny.

Jeśli jest to więc, słowo odsłowianskie, przyjęte wtórnie od Persów, to może zawierać dwa rdzenie slowowotwórcze; ‘maj’ oraz ‘dan’. O znaczeniu pierwszego, już wspomnieliśmy. Ogólnie mówiąc; ‘maić się’,  oznacza ‘barwić’. Stąd słowa; ‘malować, mazać, maczać’, gdzie morfem ‘ma’ oznacza stan posiadania, zaś drugi morfem; ‘aj’, coś płynnego, będącego w ruchu. Jak w słowie ‘rucz-aj’ (‘rodzące–płynące’, czyli ‘źródło’), lub ‘Dun-aj’ (‘ciepło/jasność-płynące’). Dlatego nazwa miesiąca ‘mai’, wcale nie pochodzi od łacińskiej nazwy Maius, występującej w staro rzymskim kalendarzu, lecz szereg terminów tego kalendarza pochodzi od autochtonicznych ludów Europy – Słowiano-Wenedów.

Rzymianie, podobno nazywali ten miesiąc od bogini – matki ziemi, zwanej Mai, matki boga Merkurego. W staropogańskich językach europejskich, w tym Słowiańskich oraz Indyjskich, boginią tą, była Tiamati/Triamati (bogini sumeryjska – bóstwo ziemi, wody i słońca), czy ‘Wielkamati’ (‘(g)urwamati’ ; ‘góra-matka/wielka-matka’), bądź czysto słowiańska ‘Mokoszi’. „Mai’, to jej odpowiednik. Takim właśnie słowem, Słowianie zapewne określali ten miesiąc dla oddania jego dżdżystej pory, celnie łącząc wiosenna porę ożywienia się ziemi, pełnego jej rozkwitu i nabrania zieleni, z licznymi opadami deszczu oraz matczynym pokarmem. Gdy matka, karmi wilgocią swojej piersi, dziecko – ziemię. Określenie “maić”, oznaczające potocznie tyle, co ‘stroić’, jest jedynie dodatkowym atrybutem tego miesiąca. Bo przecież już w kwietniu mamy strojenie się natury w kolory, gdyż ‘kwiecień’ to nic innego jak ‘kwitnienie kwiatów’. Wyraz ‘kwiecień’ to jednak spokojne, zupełnie początkowe dni wiosny, gdy pojawiają się zaledwie pierwsze kwiaty. Wcześniejszy ‘marzec/mariec’, to ‘mar/mor/mór/martw’, czyli ‘śmierć –zimy/mar-ti(ten)-wi-ec’.

Typowo staropolska nazwa ‘maja’, brzmiała ‘trawień’, co nie oznacza, że ‘maj’ do nas przyszedł z Rzymu. Słowianie posiadali wiele nazw na swoje miesiące, jak; łżykwiat (lub łudzikwiat), brzezień – od brzozy (por. czes. březen i ukr. березень ‛marzec’).  U Czechow, ‘maj’, to właśnie ‘kveten’, czyli czwarty miesiąc, bo są bliżej południa i ciepłe deszcze wiosenne zaczynają się tam wcześniej, gdy jest tam ‘duben’  (‘dąb-dzień’; ‘wielki-dzień/ciepło’), czyli nasz ‛kwiecień’. To propaganda zachodniej kultury, która długie wieki, ba – tysiąclecia, nie zezwalała nauce na zauważenie morfologii jeżyków bałtosłowiańskich, bliższą korony pnia PIE (hipotetycznego języka, wspólnego dla narodów indoeuropejskich), niż posiada ją łacina. I właśnie dlatego, nawet w kulturze rzymian, którzy przyjęli wiele zwyczajów od Rasenów (Etrusków), mających silne związki ze Słowianami o ile nimi nie byli wprost, słowem ‘maj’, określano właśnie ponownie rodzącą się do życia ziemię, która w swoim bogactwie życia rozkwita właśnie w tym miesiącu. Rzymianie, wzięli wiec od Rasenów nazwy swoich pór roku a od nich nadali nazwy niektórym z bóstw, co z kolei posłużyło do nazw planet i gwiazd.

180px-Stone_sculpt_NMND_-12

Hinduska rzeźba; bogini Urva-Mati czyli „(k/g)urwa-mati” z IX w, ubrana w aureolę słońca, ściągająca dłońmi życiodajny deszcz i trój pioruny rodzące ogień (stąd tryzub), siedząca mocno na ziemi w całej krasie – rozkwitłej, życiodajnej kobiecości.

Według starej legendy rzymskiej, to w maju, Bóg Ojciec, stworzył świat. Poprzez tego rodzaju etymologiczne porównania, wiemy więc, że ‘maj’ nie tyle oznacza ‘barwy’, co raczej ‘wypełnienie, bogactwo życia’, jakie w przypadku ‘majdanu’, wiąże się z wielką ilością, przepływającego, wielobarwnego tłumu ludzi i towaru. Dodając więc do rdzenia ‘ma’, morfem ‘aj’, uzyskujemy znaczenie ‘ma-aj/ai/aji’, jako ‘mający–życie’.

Spójrzmy pokrótce, na podobieństwa I możliwe związki j. etruskiego ze słowiańskimi:

etruski: (a*)thu – znaczenie; jeden / PIS (proto indo-slowian / by ORLICKI); ati / słowiański podobny; at-tu, (to-tu)

*w nawiasach podano hipotetyczne, urwane głoski w j.etruskim, pochodzące  z mowy slowian wyrazy

etruski: (t)citrzy / PIS; tisi / słowiański; tsi, tszy,

etruski (tr) śacztery / PIS; sia (światlo) / słowiański; ksiaż (krzyż – symbol słońca i światła),

etruski: semphsiedem / PIS; siam (na/za sia)/ słowiański; siem, sim

etruski: (wo)c*ezp osiem / PIS; wosien (na/za sia)/ słowiański; wosiem, sim

*  ’c’ czytamy czasami jak ‘s’

etruski: (s)nurphdziewięć / PIS; sinur/ słowiański; sznur (wiele), nurt (silny)

etruski: (di)śar dziesięć / PIS; disiart (wysoka jasność – pełnia)/ słowiański; diesiat,

etruski: (p)apa tata / PIS; papa/ słowianski; papa

etruski: (ma)ati matka / PIS; mat, mam/ słowianski; mati, mat, mama,

etruski: ati nacna  teściowa / PIS; mati nacna (matka nocna/spiąca)/ słowianski; nac, noc,

etruski: teta  teściowa / PIS; tati (ojca matka)/ słowianski; tatowa,

etruski: papals  starszy syn / PIS; papa-al (ojca – wysoki/większy)/ słowianski; papa, wal (wa-al),

etruski: (d)ruva  brat / PIS; rut-wa (ród – to), ruk-wa (ręka-to)/ słowianski; drug,  drug, drag, ruka, druch, rawa,  drużba,

etruski: pa(n)va  chlopiec / PIS; pan-wa (mniejszy to)/ słowianski; panicz, wa/wo (ta, to)

etruski: talid(i)va  – dziewczyna / PIS; diwa/ słowianski; dziewka, diwa, panicz,  dziwa,

etruski: (s)aesarbóg, wladca / PIS; sa-si-ar (jest/sam-jasnością-wysoką)/ słowianski; cezar (pochodzi z łaciny ‘caesar’),

etruski: (m)Rasna   zima / PIS; ra-si-na (mocną- jasność- ma), mrasina (mrożna)/ słowianski;  maroz,   rasa (biały/jasny), Rusi, Rassija, Prusi,  Raseni, Ruteni,  sima, rosa, sina, sima, śnieg,

etruski: p(ol)es  ląd, obszar, kraina / PIS; po-la-si (to – równe – jasne/odkryte)/ słowianski; pleso (łąka górska), pole,

etruski: tu(r)lkamień / PIS; aturl / słowianski; turlać (toczyć),

etruski: tuwiu  prawo / PIS; at-wi (to – widzę)/ słowianski; to wim, (to wiem),

etruski: (k)urunakorona / PIS; ko-run-na (koło-włosy-na)/ słowianski; krąg, krug, koło, ruń,

etruski: (a)tindzień / PIS; atin (jeden)/ słowianski; adin, din, dzień,  at (to/ten)

etruski: v(i)esanświt / PIS; vi-san (widać – słonce/światlo)/ słowianski; świt, wiesna,  San, syn, sin,

etruski: uslane  wieczór / PIS; ?/ słowianski; posłanie, usłane, zasłane, łan (płaskie),

etruski: (n)avil rok / PIS; naw (nowy)/ słowianski; nów,  nowy, nawa,

etruski: Vel(k)citna  Marzec (wielo kwiecie) / PIS; wielsitna/ słowianski; wielo, wiela, wiele, kwicień, kwiat, kwiecie, cudna,

etruski: (k)Capr Kwiecień / PIS; ?/ słowianski; cepra (nizina), siąpi, capi (pachnie),

etruski: Ampile Maj / PIS; an-pi-je (on- mokry – jest;  ‘deszczowy’)/ słowianski; an, pije,

etruski: A(n)cale  Czerwiec / PIS; an-sal (on słoneczny/cały, pełnia lata)/ słowianski; całe, an (on),  kało (koło),

etruski: masan, masn  miesiąc / PIS; ma-san (ma jasność/synów, dzieci)/ słowianski; miesiąc,  mesac,

Mamy więc, dwa podobne rdzenie dwóch słów, o przeciwnym znaczeniu; ‘ma-ar(ti)’ jak w słowie ‘marzec, martwe, mara’, oraz ‘ma-aj(ti)’ w słowie ‘maj’, gdzie pierwszy, to koniec czegoś a drugi to początek. Przecież nawet ‘Mars’,  (starołac. Mavors), staroitalski bóg wojny, znany był już u Etrusków jako ‘Maris’. Tak więc, „maj”, oznacza wybuch życia a więc i barw, upiększenie, kraszenie (od krasna – czerwięń, piękny kolor). To już pełnia wiosny, wyraźne ciepło, gorączka kwiatów i zieleni, przebudzenie się owadów a przede wszystkim wilgoć i ciepło. Jest wiec,  mu bliskoznaczne, drogie nam słowo ‘mati/mać’ czyli matka, kobieta karmiąca lub w połogu, stwórczyni życia. Bo ‘maj’, to ‘ma-aj’ czyli ‘ma-płynne’. Może to stąd, wzięło się słowo ‘daj’ (‘da-aj’), gdy dziecko wołało bezustannie do matki, o pokarm z jej piersi.

Natomiast drugi rdzeń wyrazu „maj-dan”, czyli ‘dan’, wskazuje na miejsce;  ciepłe, wyraźne, rozświetlone. Podobnie jak Słowiański ‘dzień/den/dien/din’. Na odsłowiańskie pochodzenie tego wyrazu, wskazuje nazewnictwo wielu rzek z rdzeniem ‘dun/don/dnie/dan’ w krainach, gdzie żyli Słowiano-Sarmato-Scytowie, bo żyli właśnie od Donu po Rodan a ich grupą genową, wykrytą w szczątkach scytyjskich wojowników, jest słowiańska, R1a. ‘Dniem’, nazwali Słowianie tą chwilę, w której słońce wschodzi i staje się ciepło. To była moc, która zastępowała im nocne ognisko rozgrzewające ich dom czy szałas. Od tego momentu już nie potrzebowali dokładać do ognia. Wcześniej, była stopniowa jasność, czyli ‘widzenie’, jak w slowie ‘świt’ od morfemów ‘si-wi’, czyli ‘swiatła/jasności-widzenie’. Zaś wyraz ‘din/dień’, od znaczenia morfemu; ‘di’ czyli ‘zimne’, jak w slowie ‘lo-di/lody’ (‘równe/płaskie-zimne’), ‘wa-di/wody’ (‘to-zimne’), oraz morfemu ‘in/eń’ czyli ‘koniec’. Bo ‘dzień’, to koniec ‘chłodu nocy’. Zaś ‘noc’, pochodzi zapewne od prawy razu; ‘no-si’, na co wskazuje zmiękczenie w rosyjskiej końcówce takiego wyrazu, odczytywane jako ‘no-czi/ć’, co znaczyło ‘nie-jasno’. Być może stąd też, wzięła się nazwa naszego narządu odczuwającego zapach, zwanego ‘nos’, niezwykle przydatnego w nocy dla odszukania zapachu ogniska przez pierwotnych myśliwych, wracających do plemiennej siedziby.

Podobne odsłowianskie pochodzenie poprzez Etrusków, ma pora roku ‘wiosna’, która zaistniała w Rzymskiej mitologii, jako bogini miłości, piękna, roślinności, ogrodów warzywnych a przede wszystkim wiosennej pory; ‘Wenus’ (także Wenera, łac. Venus). Dopiero od  II wieku p.n.e. zaczęła być utożsamiana z grecką Afrodytą. U Słowian, ‘wesna/wiesna/wiosna’, to tak, jak nam jeszcze dzisiaj wyraz ten sugeruje swoim podobnym brzmieniem do słowa ‘wesół’, czas radości. Bo na dobre odszedł chłód i szarość zimy. Słowo to, pochodzi od trzech morfemów; ‘wi-si-na’, czyli ‘widoczną-światlość-ma’.

William-Adolphe_Bouguereau_(1825-1905)_-_The_Birth_of_Venus_(1879)“Narodziny Wenus”, William-Adolphe Bouguereau (1879)

Patrząc na hipotetyczne możliwości słowotwórcze, rdzeni ‘maj-dan’, mógłbym więc wysnuć hipotezę, że słowo to, oznacza sensualnie ‘barwny – rozgardiasz (gorący tłum, harmider ludzki)’ a zarazem pra morfologicznie; miejsce, gdzie ‘rodzi się jasność, dzień, ciepło’. Bardzo wartościowe dla życia i przyszłości człowieka, dobra natury. Toteż łącząc z zamierzchłą przeszłością etymologiczną, współczesne znaczenie dla wyrazu ‘majdan’, możemy przypisać mu pewne dobra duchowe bądź społeczne, jak; ożywienie ducha ludzkiego, wolność i pragnienie pełni życia.  Miejmy nadzieję, że tak też się stanie z Majdanem na Ukrainie.

Majdan Kijowski, położony jest w miejscu byłej, polskiej gminy kupieckiej – „Lackiej Słobody, czyli ‘polskiej osady’.  To właśnie ta gmina i jej wielki targowy plac, nadała mu swoją sławę i koloryt. Od średniowiecza odnotowuje się w tym miejscu, największe jarmarki Kijowskie, tzw. „kreszczeńskie” – trwające od 6 stycznia przez kolejne 20 dni, wywodzące się z przywileju króla Polskiego; Zygmunta I, z 1516 roku.

Wikipedia: Roku 6540 [1032]. Jarosław i Mścisław (Jarisleifr i Harald)zebrali wojów mnogich, poszli na Lachów i zajęli Grody Czerwieńskie znowu, i spustoszyli ziemię lacką, i mnóstwo Lachów przywiedli, i rozdzielili ich. Jarosław osadził swoich nad Rosią, i są do dziś”; ros. “Ярославь и Мьстиславъ собраста вой ниогъ, идоста на Ляхы, и заяста грады Червеньскыя опять, н повоеваста Лядьскую землю, и многы Ляхы приведоста, и разлълиста я; Ярославь посади своя по Ръси, и суть до сего дне. В лъто 6540.” [w:] Powieść minionych lat”. Do najpotężniejszych we wczesnośredniowiecznej Rusi, należały umocnienia Kijowa. Były to, mieszczące się w obrębie Grodu Jarosława Mądrego, obwarowania zespołu pałacowo-świątynnego, z drugiej ćwierci XI w. Potrójny wał z ziemi i kamienia wznosił się do wysokości 15 m, konstrukcja posiadała kilka potężnych baszt-bram… W roku 1030, wareskie wojska Rurykowiczów zagarnęły Bełz, a w następnym roku w wyniku wyprawy Jarosława Mądrego i normańskiego księcia Haralda III – inne grody Lachów, aż po San. W późnym średniowieczu pod panowaniem ruskim (wareskim) Lędzianie (plemiona Lechickie), ulegli całkowitej rutenizacji (zruszczeniu). Zaczęła się ona w 1031 od przesiedlenia przez Jarosława Mądrego znacznej części ludności lędziańskiej nad rzekę Roś na Naddnieprzu, gdzie długo zachowywała ona swą odrębność etniczną. Kupcy polscy, znaleźli się też w liczbie kupców “wszelkiego języka”, którzy w roku 1203, w czasie zdobycia Kijowa przez wojska księcia Ruryka Rościsławowicza, zamknęli się w cerkwiach w obawie przed rabunkiem – “hosti innozemcia, wsiakoho jazyka zatworiszasia w cerkwach”. Pod koniec roku 1240, gdy Kijów oblegli  Mongołowie, natarli na ‘Lacką bramę’ (walki tu były najcięższe i najkrwawsze), jak też w roku 1151 w czasie szturmu Suzdalczyków, (protoplastów Rosjan, Słowiano-Waregów Moskiewskich).

Lacka Sloboda i jej Majdan, położone są pomiędzy „Złotą bramą” i „Lacką bramą”. Legenda mówi, że w 1018 w czasie wyprawy na Ruś Kijowską, Bolesław I Chrobry, uderzył Szczerbcem (mieczem koronacyjnym), o bramę, wyszczerbiając go, choć pierwsza historyczna wzmianka o budowli zachowała się w latopisie z 1037 roku. Lacka brama, to inaczej ‘lahska/ladska’, czyli ‘polska brama’, (ukr. Лядська брама, Ladśka brama), wybudowana jako średniowieczny fragment murów obronnych tej części miasta. Była to główna brama wjazdowa do Kijowskiego grodu Jarosława, stolicy Rusi Kijowskiej.

424px-Monument_on_Maidan_Nezalezhnosti

Lacka brama

Od 1686, Rosjanie, po przejęciu Kijowa, likwidując pamiątki polskości i wieków współżycia Rusinów z Lachami, przemianowali jej nazwę na ‘Peczerskie Wrota’, wywodząc fałszywie słowo ‘lacka’, od wyrazów ‘lada, laszina’.Kiev_gate_2001_07_09

Złota brama

Jak więc, widzimy, „Majdan” jest przesiąknięty duchem Rusko-Lechickiej (laskiej) historii. Samo miasto Kijów, pochodzi od założycieli – trzech braci Polan, czyli Lachów.

Pewnie większość obserwatorów krwawych wydarzeń na „Majdanie”, czyli Placu Niepodległości, głównym placu w stolicy Ukrainy, Kijowie (ukr.: Майдан Незалежності, trb. Majdan Nezałeżnosti), zauważyła na tle płonących barykad, pewien ciekawy pomnik. Przedstawiający postacie trzech rycerzy, jakby wyjętych z jakiejś legendy. I rzeczywiście tak jest. Legendarni założycielami tego miasta, byli według Rusinów a dzisiaj Ukraińców, trzej bracia przybyli z zachodu; Kyj, Szczek i Choryw, oraz ich siostra Łybid. To cala czwórka jest przedstawiona na pomniku. Posiadają oni wyraźnie zruszczone imiona, nad którymi się również zastanówmy przez chwilę.

800px-Ukraine-Kyiv-Maidan_Nezalezhnosti-Kuj-Schek-Horuv_and_Lubid_fountainKyj, Szczek i Choryw oraz ich siostra Łybid.

Kyj, to najprawdopodobniej Lach. Szczek, to Slech czyli Czech. Choryw, to zapewne Goryw czyli Górski, protoplasta Rusinów. Łybid otoczona łabędziami, symbolizującymi świętego ptaka Słowian utożsamianego z pokojem i władzą prawa, to zapewne Lada lub Leda. Stąd ‘łabędzie’ wywodzą swoją nazwę od Ladi, krainy nizinnej (morfem ‘la’), a herb z  łabędziem zwie się Lada lub Leda, zaś słowo ‘ład’ oznacza porządek i pokój. To wszystko są pradawne ślady, po narodzie, który posiadał silną strukturę organizacyjną i ludzkie prawa, cieszące się szacunkiem. Motyw łabędzia, jest spotykany w herbach Śląskich jak i Łużyckich, co jest zrozumiałe, bo stamtąd zapewne następowała wędrówka Słowian na wschód.

Na środku Majdanu, znajduje się od niedawna, kolumna ze słowiańskim bóstwem Berehynią – symbolizującym niezależność Ukrainy.

800px-Maidan_Nezalezhnosti_KievKolumna niepodległości z bóstwem Berehynią

Upamiętniająca odzyskanie niepodległości. Silne i widoczne jest  nawiązywanie w kulturze Ukraińskiej, do starosłowiańskich, ruskich korzeni. Szkoda, że nie mamy podobnych skłonności, w stronę przedchrześcijańskich, słowiańsko-lechickich eposów, podkreślając naszą kulturą, że naród polski nie zaistniał dopiero od chwili przyjęcia chrześcijaństwa przez plemię Polan Mieszka I w 966r, ale znacznie wcześniej. Bo same te legendy, są wcześniejsze.

mid_3378Rafał ORLICKI

Tagged with: , , ,

Winicjusz Kossakowski – Czarno na białym

Posted in nauka, Polska, Słowianie by bialczynski on 27 Luty 2014

t’Lelag Marski Słowianom przypisuje znajomość pisma węzełkowego i na kilku stronach w pracy „Księga popiołów”, przy pomocy etymologii słowa, tego dowodzi. Pomimo własnych przekonań nie mógł ominąć pisma runicznego, oraz ksiąg na deskach spisanych. To już nie teoria a artefakty.

Jak na ten temat pisał?

***

„CodeX – pień, belka: księga złożona z drewnianych tabliczek.

Szog – siąg – sąg .,<<stos zawierający 4 metry przestrzenne drewna…>>>

Więc kSiąg, księgi, miały by taką samą etymologię jak codex, stąd pleść, czyli opowiadać „duby smalone”, czarne księgi, taby smalone, tablica jest czarna i woskowane tabliczki były osmalane, żelaznym rylcem zrywano sadzę uzyskując białe litery na czarnym tle, pokutuje pogląd, że używano do tego celu dębiny, co moim zdaniem jest błędne drewno dębu jest twarde i bardzo trudne w obróbce, poza tym jest ciemne samo z siebie, co to ma za znaczenie (dlaczego atrament jest czarny? Bowiem dobrze kontrastuje z bielą papieru i znaki pisma są wtedy czytelne), dlatego dębina musiała by być malowana na biało, podobno była trawiona, jest to za skomplikowany proces by był wykonywany, dużo prościej wziąć  jasną  buczynę osmalić wosk który częściowo się spalał dając sadź i jednocześnie przyklejał się o lica deski tak, że taka deska specjalnie bardzo nie brudzi a łatwo się kleistą sadzę zrywa z deski zmiękczonej ogniem i roztapiającym się woskiem. (buk, buczyna, bukwa – litera, bók islad – nazwa książki). Jeśli w słowie ‚strona’ dokonamy zmiany znajdujących się w opozycji dźwięczności „R”  w „L” otrzymamy wyraz „stlona” obtlona, osmalona bowiem w ten sposób otrzymywano stronice czarnych ksiąg, runy to luny – łuny jaśnieją bo są jasne na czarnym tle, w języku mieszają się dwie techniki zapisu, węzełkowa nutowa, i skrybowa, pisana (skrobać, pisk pióra, rylca), dlatego coś jest osnute na tle, dubów smalonych, stlone”.

***

Uf !!! Ale się zapętlił pan Marski, jedynie po to by „udowodnić” znaczenie słowa RUNA.

Nie mylił się autor w etymologii słowa księga i strona. Na resztę patrzę zupełnie inaczej – z „technicznego punktu widzenia”.

Może być powierzchnia zapisana, zadrukowana, względnie  stlona lub rezana.

Rezane były drewniane Rusów tabliczki. Technika zapisu polegała na pojedynczym nacięciu, czubkiem ostrego noża i niewielkim odchyleniu drewna. Po zapuszczeniu farby w powstałą rysę i stwardnieniu, tabliczkę szlifowano i lakierowano. Pozostał zapis  -„czarno na białym”.

Zapis stlony.

– Naszych przodków produkujących k,sągi na deszczułkach uważam za mądrzejszych ode  mnie. Ja zamówiłbym u kowala żelazne lub  z brązu stempelki run, którymi – po nagrzaniu w ogniu – tliłbym poszczególne znaki. Aby wykorzystać temperaturę nagrzanego stempla, można było jednocześnie wykonywać kilka egzemplarzy k,sąg. Sposób prosty, stosunkowo szybki a zapis trwały, wyraźny i nie brudzi.

Tak, ale to – to już druk.

A uczono nas że druk jest wynalazkiem Gutenberga.

Nieprawda. Gutenberg jedynie wykorzystał stare i znane techniki, którymi drukowano na tabliczkach glinianych i deskach. Technika znana była naszym przodkom i to od wieków. Wystarczy przyjrzeć się glinianym tabliczkom z Podebłocia. Runy są wyciskane w glinie stemplami, czyli drukowane. Tą samą techniką wykonane są znaki pisma na „dysku z Fajstos”(1600 lat przed naszą erą).

Runy w k,sągach naszych przodków były stlone, czyli czarne.

Mamy – „czarno na białym”.

-Jakiego koloru były tabliczki powlekane woskiem ?

W roztopionym wosku, wystarczyło zanurzyć tabliczkę z czarnego dębu. Po zastygnięciu mieliśmy jasną woskową powierzchnię. Po wyryciu rylcem powłoki woskowej pojawia się czarne pismo.

I znowu – „czarno na białym”.

Odpada argument Marskiego wywodzący słowo „runy” od  luny – łuny. Wszystkie litery były czarne, a czarne łuną nie świeci a odwrotnie, pochłania światło.

Jak wywody autora mają się do identycznej techniki etymologicznej w poniższym przykładzie? – „Rama – lama – łama”???

-Słowo „runa” zaliczam do słowa słowiańskiego.

Wystarczy jedynie odmiana.

Rodz. Nijaki – RUNO. Rodz żeński – RUNA. Rodzaj męski – RUN.

Znaczenie zapomnianego słowa można odtworzyć przy pomocy techniki – „rodzina wyrazów”, zachowując rdzeń – RU…

Ruja – moment stwarzania, poczęcia – u zwierząt.

Runi zboże po zasiewie, czyli wschodzi, stwarza się, rośnie.

Runo leśne to znane do dziś roślinki, które „same się stworzyły”, nikt ich nie zasiewał.

Runo owcze to rosnące włosy na owcy. Po strzyżeniu przestają rosnąć, stwarzać się i muszą zmienić nazwę na wełna (od wałować, prząść).

Znaki pisma słowiańskiego „Runy” to nadzwyczaj trafna nazwa. Zasada zapisu polega na rysowaniu układu narządów mowy w czasie wypowiadania głoski. Przy odczycie run musimy wiedzieć, co każda kreska oznacza. Układamy w sposób pokazany na runie, narządy mowy i wymawiamy prawidłowo głoskę – w ten sposób ją „stwarzamy”. Wszystkie słowiańskie runy z artefaktów na terenie Europy,  są zbudowane na tej zasadzie, bez wyjątku.

Runy narodów ościennych skorzystały jedynie z zewnętrznego podobieństwa do run słowiańskich, często je myląc i zniekształcając. To już nie runy- „stworzycielki głosek”, a „tajemnica”, czyli niewiedza, lub po łacinie – litery (nazwa przejęta i zniekształcona z greckiego „dyfthera” w znaczeniu runo, pergamin, pismo).

W języku polskim, jeszcze do niedawna głoskę „Ł” wymawiano różnie. Jedna wymowa była zbliżona do „L” a druga do „U”. Okazuje się, że runę „Ł” przeniesiono z polskiego alfabetu runowego. A zatem mamy poprawną wymowę. Wystarczy zrozumieć co każda kreska tej runy znaczy.

Krótka kreseczka na dole to rysunek dolnych zębów do podstawy których dotykamy czubkiem języka, rysowanego długą pionową kreską. Na środek języka kładziemy górne zęby, rysowane krótką kreseczką i wymawiamy prawidłowo „Ł”.

W artefaktach zachowała się również wymowa zbliżona do „U” –  aktualnie w użyciu. Na dzirycie z Rozwadowa, oraz na monecie Mieszka I głoskę zapisano runą „U” z doczepionym wyróżnikiem – ogonkiem, znaczy to, że wymawiamy podobnie do „U” tylko inaczej. Na dokładny zapis natknąłem się na artefaktach z Prilwitz.

„Ł” wymawiamy „wyciągając” wargi do przodu, jak przy wymowie„U”  jednocześnie  zaciskając usta, uformowane w kółeczko – do środka.  Zapisano  ten sposób wymawiana. Głoska  przybrała kształt etruskiej wazy a w innym miejscu „niezamkniętego  O”, otwartego na górze.

Zalecam przećwiczenie słowiańskiej zasady tworzenia run. Porównajcie to co wam wyszło z tabelą run polskich. Zdziwicie się, bowiem większość waszych run, będzie miało swoje odpowiedniki w tabeli. Przećwiczyłem to, w formie zabawy, ze starszakami w przedszkolu. Maluchy tworzyły autentyczne runy.

Profesura i doktoraty są niepotrzebne, wystarczy spostrzegawczość, trochę wyobraźni i myśląca głowa. Zadanie jest na poziomie 2 + 2 = 4.

Winicjusz Kossakowski

Słowianie w Telewizji Tagen – cykl programów! 22 03 2014 – Spotkanie na święcie Niezależnej Telewizji we Wrocławiu.


Słowianie w Telewizji Tagen – cykl programów

Kolebka Słowiańszczyzny 1cNa podstawie mapy z książki Tadeusza Millera – 3000 lat państwa Polskiego (obecnie wiemy więcej, więc trochę nieaktualna w opisie, ale zasadniczo zgodna co do zasięgu Nowej Koliby w Białym Lądzie) [powiększ, zobacz]

W dniu wczorajszym ukazał się w Telewizji Tagen pierwszy program, rozmowa ze mną, poświęcony Słowianom i Słowiańszczyźnie. Na razie nagraliśmy trzy programy, ale cykl będzie dłuższy a jego tematyka może być zależna także od głosów wszystkich słuchaczy i czytelników i poruszać sprawy nie tylko dalekiej przeszłości i etnosu Słowian, ale także sprawy aktualne,  Słowiańszczyzny Współczesnej i jej wpływu na bieg dziejów Świata.  W kolejnych odcinkach które ukażą się w TAGEN TV w najbliższym czasie będziemy mówić o Cywilizacji Północy czyli Wielkim Królestwie SIS oraz w następnej kolejności o Mitologii i Wierze Przyrodzoney Słowian.

Ten wstęp dla wielu osób mocno wciągniętych w temat Słowiańszczyzny może nie być odkrywczy, ale jest niezbędny jeśli chcemy Słowiańszczyznę przedstawić w sposób w miarę uporządkowany i wszechstronny , ale przede wszystkim jeśli chcemy naprawdę zrozumieć czym była i jest w dziejach Cywilizacji Człowieka, jakie są jej prawdziwe korzenie.

Oto link do pierwszego odcinka: http://tagen.tv/vod/2014/02/my-slowianie-poczatki/

Słowianie – kim byli, kim są, gdzie można doszukać się początków istnienia cywilizacji słowiańskiej.
Rozmowa z Czesławem Białczyńskim – pisarzem i scenarzystą, badaczem Słowian, autorem mitologii słowiańskiej, członkiem zespołu redakcyjnego kwartalnika Słowiańskie Słowo “Słowianić”.
www.bialczynski.wordpress.com

22 marca 2014 we Wrocławiu Słowianie , w tym Zrzeszenie Słowian, wezmą udział w święcie Niezależnej Telewizji

Podczas święta Niezależnej Telewizji i Spotkania jej Sympatyków we Wrocławiu, 22 marca, odbędzie się panel dyskusyjny poświęcony Słowiańszczyźnie z udziałem Redakcji Kwartalnika „Słowianić” i przedstawicieli Zrzeszenia Słowian oraz następnie spotkanie ze mną, które będzie mieć charakter autorski i zostanie poświęcone tematowi   „Słowiańszczyzna a Wielka Zmiana”. Będzie to druga, nie publikowana dotychczas część wykładu, którą zaprezentowałem po raz pierwszy w Krakowie w listopadzie 2013 roku. Wydawnictwo Slovianskie Slovo będzie mieć podczas tego wydarzenia także swoje stoisko z książkami, mapami i poszczególnymi numerami kwartalnika Słowianić. W sprzedaży powinien być już wtedy Numer 4 Kwartalnika.

Tak w panelu dyskusyjnym jak i na stoisku będą obecni przedstawiciele Zrzeszenia Słowian. W panelu wystąpi oprócz mnie także Marek Wójtowicz, Tadeusz Mroziński i Zdzisław Słowiński.

Blog Białczyński obchodzi w tym roku – 20 czerwca – 5 rocznicę działania. Wcześniej istniał jako jeden z niezależnych Portali Fundacji Turleja od 21 marca roku 2004, a jeszcze wcześniej od 21 marca roku 1999, jako całkowicie niezależny portal „Kraina Księżyca”. Najstarsze materiały na naszym Blogu Białczyński poświęcone „Stworzom i Zduszom”, „Księdze Tura”, Starosłowiańskiemu Świętu Wiosny, BlackBlueArt oraz kodyzmowi czy Ruchowi Eko-Ekumeny, pochodzą z tego starego krajowego, krakowskiego portalu Krainy Księżyca (oraz Zeszytów Zielonych Brygad). Najwcześniej w Internecie zaistniała jednak książka „Stworze i zdusze”  publikowana w polskim medium w Kalifornii (USA) już w czerwcu roku 1994, w nie istniejącym dzisiaj Portalu Najmici.net (Iwona Szymańska publikowała tam twórczość szczególnie ważną dla przetrwania języka i kultury Słowian w USA). Można więc mówić, że i my jako Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Wiara Przyrodzona Słowian i Portale poświęcone Słowiańskim Bogom obchodzimy także w marcu i czerwcu 2014 roku  swoje okrągłe rocznice: 20. (obecności w Najmici.net – 21 czerwca 1994), 15. (21 marca 1999 – w Krainie Księżyca), 10. (21 marca 2004 w Fundacji Turleja) i 5. jako Blog Białczyński. – 20 czerwca 2009. [Zaznaczam że zarówno Wolni Najmici jak i Zbigniew Turlej i jego Fundacja posiadali niepodważalne związki ze Stanisławem Szukalskim, a więc przedwojennym polskim i powojennym kalifornijskim Szczepem Rogate Serce (Najmici publikowali jego sztukę, jak również obrazy Zofii Stryjeńskiej).

proletariat00Stanisław Szukalski – Proletaryat (ze strony Najmici.net)

Poniżej prezentuję Program Święta Niezależnej Telewizji, która będzie obchodzić swoje kolejne (2. i 10.) urodziny:

Koleżanki i Koledzy!                                                                                                                           Przyjaciele !                                                                                                                          Wspaniali widzowie NTV!

Jako twórcy Projektu NTV odczuwamy wielką potrzebę dużego, integracyjnego spotkania z Wami, widzami NIEZALEZNATELEWIZJA.PL                                                                           W 2014 r. mija  też 2 rocznica (luty) powstania tego unikatowego i ekscytującego projektu i to kolejny pretekst do zrealizowania naszego pomysłu.

Stąd też, w swoim imieniu, a także twórców zjawiska NTV oraz naszego partnera Fundacji „Dobre Wibracje” mam wielką przyjemność zaprosić Was do udziału w     I Zlocie Sympatyków NTV     

Odbędzie się on w dniu 22 marca (sobota) 2014 roku we Wrocławiu w nowoczesnej sali konferencyjnej  IASE w pięknej scenerii jednego z największych parków miejskich w Europie – Parku Szczytnickiego (obok pięknej Antresoli i Fontanny).

Program

SALA GŁÓWNA (A)

10.00

Otwarcie Zlotu

Janusz Zagórski (NTV), Dariusz Krysa (Fundacja Dobre Wibracje)

10.10

Geneza Projektu NTV

Pierwsze w Polsce studio internetowej telewizji Wylatowo ON Line 2004 – 2007.

Pierwszy w świecie cywilny powietrzny patrol UFO transmitujący live obraz z monitoringu – 2005r. (Materiały archiwalne przygotowane przez Bolesława Kulę, Janusza Zagórskiego)

10.25

Okres nadawania niedzielnych programów w latach 2009 – 20011 (niezaleznatelewizja.pl i januszzagorski.pl)

10.30

Otwarcie Studia NTV we Wrocławiu – 2 luty 2012

Otwarcie studia w Warszawie. Aktywność ośrodka Gdańskiego

10.45

Nowy etap Projektu NTV (kanały tematyczne, ośrodki regionalne)

11.00

Dyskusja panelowa

Tajemnice III Rzeszy

Pierwsza w Polsce dyskusja panelowa w składzie:Igor Witkowski, Dariusz Kwiecień, Mirosław Figiel

11.45

Dyskusja panelowa

Nowy Paradygmat Wiedzy

z udziałem:

Dr Mieczysław Cenin, Aleksndra Dzięcielska, dr Krzysztof Lachowski, Włodzimierz Zylbertal. Prowadzi Janusz Zagórski

12.25

Przekaz uzdrawiającej energii – Józef Kurowski z Ciśca

Moc energetyczna śpiewu – Dominika Dominiak (Devi)

12.45

Dyskusja panelowa

Słowiańszczyzna wczoraj i dziś

z udziałem:

Czesław Białczyński, Tadeusz Mroziński, dr Zdzisław Słowiński, Marek Wójtowicz

13.30

Dyskusja panelowa

Odżywianie praną

z udziałem:

Aleksander Berdowicz, Mariusz Piotrowski, Krystyna Maciąg, Veni

14.15

Dyskusja panelowa

Technologie biorezonansu

z udziałem:

Mariusz Brzoskowski,, Maciej Janiszewski, Helena Nieczyporenko, Jarosław Kasprzak,Krystyna Styczyńska

15.00

Dyskusja panelowa

Lekarze wobec terapii naturalnych i nowej medycyny

z udziałem:

lek. med. Preety Agrawal, lek. med. Jadwiga Kempisty, lek med Irmina Mrozowicz – Szmidt, lek med. Anna Pokryszko

15.45

Prezentacja:

Złota proporcja – fundament natury i ludzkiej kreacji opartej na harmonii

Waldemar Gajewski

16.30

Idealna forma geometryczna – prezentacja unikatowego modelu Andrzeja Galińskiego z Nysy

16.45

Dyskusja panelowa

Alternatywny model organizacji ustroju społecznego – ekonomicznego i politycznego

z udziałem:

Andrzej Banach, Dariusz Brzozowiec, dr Krzysztof Lachowski, Kuba Miernik, Adam Kotucha, Paweł Nogal, Tomasz Pietruszka,

17.30

Ida śpiewu intuicyjnego

Dorota Pasalska

18.00

Dyskusja panelowa

Istoty pozaziemskie wobec Ludzkości – „dobrzy” czy „źli” ?

Dionizy Pietroń, Ewa Wierzbicka, Igor Witkowski, Danuta Sharma, Simon Parks – połączenie live by skype z konferencji w Anglii. Prowadzi Janusz Zagórski

18.45

Zakończenie części konferencyjnej

Przerwa na dużej sali do 20.00

W sali średniej i małej trwają nadal wykłady i spotkania (program poniżej)

Część towarzyska na sali głównej

20.00

Joga śmiechu niepowtarzalne przeżycie – sesja dla wszystkich chętnych

Paweł Tomczyk

21.00

Ekspresowy kurs tańca

Dionizy Pietroń

22.00

Bal Efów czyli Święto Miłości do Ziemi – Wiosna

Prowadzi – Veni

Bale Elfów organizowane są cyklicznie w czasie przesileń: wiosną, latem, jesienią i zimą. Słowo „bal” sugeruje zabawę z tańcami. Tu słowo „bal” oznacza przede wszystkim dostojność i radość. Wyrażamy RADOŚĆ naszych serc – wręcz zachwyt nad pięknem Ziemi i Wdzięczność za wszystko co nam daje. To czas pamięci o Niej i zwrócenia ku Niej swych Serc. Czas odpowiedni na to jest …zawsze, ale przede wszystkim w okresie najmocniejszych doznań energetycznych, czyli podczas przesileń. Możemy wówczas okazać Ziemi miłość, wdzięczność i szacunek. Otwiera się energetyczny portal.

Wszyscy chętni mogą odpowiednio się ubrać, skorzystać na miejscu z „wizażystki” malującej twarze.

00.00

Zakończenie I Zlotu

Sala średnia (B)

10.00

Niekonwencjonalne projekty Ireneusza Bazana

10.30

Polacy w Polsce i na świecie – moje refleksje – Kuba Miernik

11.00

Jak tworzyć własne materiały dziennikarskie i studia NTV – wystąpienie Ireneusza Piekarskiego (NTV Warszawa), Michał Stencel (NTV Wrocław)

11.45

Fundacja dr Ratha – Misja, badania, terapie witaminowe – Paweł Szczerbicki

12.15

Drogi osobistej transformacji – Grzegorz Śleziak

12.45

Złota proporcja w utworach Puszkina – Waldemar Gajewski

13.20

Nowa nauka wobec zjawisk paranormalnych – Włodzimierz Zylbertal

14.00

Prawia – mit dziejotwórczy. Systemowa teoria kultury – dr Mieczysław Cenin

14.30

Moja Słowiańszczyzna – Czesław Białczyński

15.15

Zarys koncepcji ekonomii obywatelskiej – podstawy nowego ustroju – dr Krzysztof Lachowski

16.00

Pozaziemskie źródła przebudzania świata– Igor Witkowski

16.45

Widzenie i malowanie aury – Regina Sidorkiewicz

17.15

Mini warsztaty śpiewu intuicyjnego – Dorota Pasalska

17.30

Demokracja Bezpośrednia w Polsce – koncepcje a realia – Adam Kotucha

18.00

Jednak ruszamy – Dobry – waluta lokalna w Polsce – Dariusz Brzozowiec

18.30

Korporacyjne struktury w polskiej gospodarce – Tomasz Pietruszka, Andrzej Banach

19.00

Pięć filarów długowieczności – lek. med. Jan Pokrywka

19.30

Praktyki medytacyjne – Mariusz Brzoskowski, Helena Nieczyporenko

20.00

Choroby cywilizacyjne – wyzwanie zdrowotne XXI wieku – przemyślenia i refleksje – Jarosław Kasprzak

20.30

Dyskusja panelowa:

Matryca energetyczna Richarda Bartleta

21.15

Primum non nocere – Po pierwsze nie szkodzić. Czy reguła ta jeszcze obowiązuje ?
Choroby na sprzedaż. Witaminy naturalne a syntetyczne – mgr farm. Beata Peszko

21.45

Wojskowe aspekty obrony polskiego Lwowa w latach 1918 – 1919 – unikatowa prezentacja Sławomira Szerera

22.30

Zakończenie wykładów na sali B

Zajęcie w sali małej (C)

Program

Tworzymy ogniwa NTV w Polsce i zagranicą

Zajęcia w małej sali C – to spotkania robocze osób pragnących tworzyć własneogniwa terenowe NTV

12.00

Warszawa (woj. mazowieckie)

12.45

Poznań, Zielona Góra (woj. wielkopolskie i lubuskie)

13.30

Szczecin (woj. zachodniopomorskie)

14.15

Olsztyn, Białystok, Bydgoszcz (woj. warmińsko-mazurskie, woj. podlaskie i kujawsko – pomorskie)

15.00

Łódź (woj. łódzkie)

15.45

Kraków i Katowice (woj. małopolskie,i śląskie)

16.30

Kielce (woj. świętokrzyskie)

17.15

Lublin (woj. lubelskie)

18.00

Rzeszów (woj. podkarpackie)

18.45

Opole (woj. opolskie)

19.15

Projekt NTV Zdrowie

20.00

Zakończenie zajęć na sali C

Całkowity koszt udziału w I Zlocie to 100 zł. Aby wziąć w nim udział należy tą sumę wpłacić do 15 marca 2014 roku na konto:  Alior Bank: 67 2490 0005 0000 4600 9873 7266.                                                                                                                                                   Fundacja ‚Dobre Wibracje’. Dopisek: I Zlot Sympatyków NTV.                                                    Ilość miejsc ograniczona                                                                                                                      Podany powyżej nr konta dotyczy tylko i wyłącznie wpłatom na wykup wejściówek na I Zlot. Darowizny na rzecz współpracy  Fundacji z NTV nadal mają to sam nr konta jaki jest linkowany ze strony głównej z działu Wsparcie.

Specjalna prośba: Jako organizatorzy mamy do 10 grudnia 2013 roku wpłacić dość pokaźną zaliczką na konto właścicieli centrum konferencyjnego.  Tym, którzy mogą tak szybko podjąć decyzję o udziale w Zlocie oraz wykupić wejściówkę do tego dnia serdecznie dziękujemy.

Janusz Zagórski    tel kom.  533 885 883 ,  info@niezaleznatelewizja.pl

Kapusta – Królowa Życia – klejnot zimy, magiczna różdżka zdrowia!

Posted in nauka by bialczynski on 11 Luty 2014

PL kapusta8lp

Jak wiemy z podań Baji to w główkach kapusty i łopianie znajduje się duszyczki zstępujących na Ziemię nowonarodzonych bytów.
Mało kto z dzisiejszych etnografów polskich wie jednak, że owo wierzenie znajduje częściowe odzwierciedlenie w nazewnictwie związanym z łopuchem i kapuchą. Sednem jest nazwa rdzenia-korzenia tych roślin, w obu wypadkach korzenia palowego, sięgającego Serca Ziemi – nazywanego  „głąbiem”, „głębem” bądź „głąbem”.
 
Ródzie/Rudzie/Rudy – ródne rodki rud i rutki („złyrudzie” i „dobrudzie” oraz po prostu „zarudzie” wszelakie) pochodzą z Głębi Wszego Świata, z Głąbi Rzeczy Istności, jako że wywodzą się ze Śwaitła Świata – Świadomości Nieskończonej, ale też po części z Matki Głębi, która jest córką Pramatki Nicy?
Łopuch podobnie jak Kapusta także posiada korzeń palowy, głębinowy – głąb i ten jego korzeń jest jego najbardziej odżywczą częścią, którą wykorzystuje się do przyrządzania potraw.
Łopuch to inaczej, gdy rozwinąć ten skrót łop-puch – Łap-pąk-duch (łapiduch), roślina powodująca swoimi biologicznymi właściwościami, że zawinięte w nią mięso nie psuje się, zachowuje długo świeżość. W podaniu mitologicznym zawartym w Baji Słowian, w Liść Łopucha zawinięta została Głowa Kupały.
Miano Kup-pała (Kąp-Pała, Kap-Pała, Kap-Pucha) wiąże się bezpośrednio z rozrodczą funkcją tego bóstwa, z orzywicznym (ożywczo-orzym-orzeźwiającym) działaniem tego rodzaju płomiennej (płoń), ognistej mocy jaką reprezentuje on w swojej męskiej postaci (inne jego miana Krasz-Krzeszeń-Kryszeń, Dziw-Dziwień). Na Głowę Kupały-Kapuchy, Kapusty (kąp/kop-pust, roślina kopana, kąp/kap-pust więc i kap/kąp-puszczająca) przeniesiono te funkcje „o(ż/rz)ywiania” i „balsamowania” pokarmów. Uczyniono tak nie z powodu głupoty, zabobonu, kretyńskich wierzeń w duchy czy inne tego typu prostackie zapatrywania na świat dopuszczające jakieś dziwne czary.
Już dziesiątki wieków temu znano właściwości liści kapuścianych, które człowiek „nowoczesny” z trudem dzisiaj odkrywa na nowo. Jest to roślina uprawiana od starożytności, a zapisy kronikarzy potwierdzają jej uprawę co najmniej od IV wieku p.n.e.
Liść kapusty przyłożony do ciała LECZY, wyciąga z niego chorobę, oczyszcza z bakterii, goi rany, likwiduje stany zapalne i rozgrzewa (np. leczy reumatyzm).
Kap-kąp to nie tylko zadaszona święta figura, ale przede wszystkim ofiara – żertwa, święty pokarm, kap-pokarm bogów i figura-kap bogom poświęcana. Kapalica to napój, woda pozostała po produkcji sera, czyli serwatka, bogaty w białko, kwaśny płyn ożywczy. Niesłychanie zdrowa rzecz, orzeźwiający i sycący napój. Także kapusta posiada swoją formę kwaszoną i kwaśny płyn. 
Kąpucha, kapucha – tę nazwę uznaje się obecnie za prostacką i wiejską, nieliteracka lecz potoczną, za prymitywne określenie, ale jest to określenie prastare płynu zawartego w kwaszonej kapuście, kąpu – kwaśnego soku. W tym wypadku jest to sok pochodzenia roślinnego, a nie zwierzęcego, lecz ma on ten sam mleczny charakter co serwatka-kapalica, odwar powstały po serze.
Co ciekawe wspólną nazwą objęto obydwa te rodzaje pełnego witamin i mocno odżywczego płynu. czyżby już w starożytności Słowianie wiedzieli, że powstanie tych substancji wiąże się z aktywnością tych samych bakterii – bakterii kwasu mlekowego? 
Obydwa te płyny wykorzystuje się do wytworzenia pożywnej zupy – KWAŚNICY. Biały ser jest też  częścią tradycyjnego żuru harpąckiego, czyli harskiego żurku podkarpackiego – białego barszczu z zakwasu żytniego, albo z kwaszonych łodyg rośliny barszcz zwyczajny, lub z pokrzywy zwyczajnej (barszcz zielony, czeczeński). Nie miejsce tutaj jednak na rozwijanie tego tematu etymologicznego, który poprzez różne związki właściwości rzeczywistych oraz znaczeń słowa mówionego mógłby nam wskazać rozwiązanai różnych zagadek z dalekiej przeszłości. ten artykuł jest poświęcony kapuścianej głowie – dla zdrowia i urody. Ma po prostu kuchenno-ziołoleczniczy-medyczny charakter.
aut kwi ow kapusta pole Kohlfeld 1476

Mogiczny-Magiczny (leczniczy) Mogt (mogtuwija, moc) Kapusty

Wśród najbardziej cenionych środków medycyny ludowej czołowe miejsce zajmuje kapusta. Surowa kapusta może być w leczeniu tym, czym jest chleb w żywieniu. Ze swych niezwykłych właściwości leczniczych kapusta znana jest od ponad 4.000 lat. W starożytnym Rzymie kapustę uważano za panaceum na wszelkie choroby. Cenzor Katon twierdził, że dzięki kapuście Rzymianie przeżyli sześć wieków bez lekarzy, a wczesne ludy Egiptu w dowód uznania wystawiły kapuście świątynię. Według klasyfikacji Tatiany Lizgunowej, rosyjskiej badaczki właściwości leczniczych roślin, do rodzaju kapusta (Brassica L.) należy osiem gatunków: kapusta głowiasta, brukselska, jarmuż, kapusta pekińska i chińska, kalafior i kalarepa.

Uprawiać zaczęto najpierw formy liściowe, z których powstała później kapusta głowiasta. Starymi gatunkami są również kalafior i kalarepa. Do młodszych należą: kapusta włoska, pekińska, chińska, brukselka i jarmuż. Włoska ma liście pomarszczone, zwinięte w główkę mniej zbitą od głowiastej i o nieco wyższych od niej wartościach odżywczych. Pekińska ma liście zbite w mniej lub bardziej wydłużoną główkę i więcej białka od poprzednich, a chińska  luźną główkę z pomarszczonych, jasnozielonych liści o grubych ogonkach. Brukselska – główki wielkości orzecha włoskiego, tworzące się w pachwinach liści – powstała w wyniku mutacji pączkowej dokonanej w 1785 r. w Belgii i stąd jej nazwa. Jarmuż nie zwija się w główkę, a liście ma tak bogato pomarszczone, że doskonale nadaje się do dekoracji. Ale nie tylko, bo obok brukselki i kalafiora ma najwięcej witaminy C.

Wszystkie odmiany kapusty są doskonałym źródłem witaminy C. Zwłaszcza w okresie zimowym, kiedy jest niewielki wybór świeżych warzyw i owoców, dobrym źródłem tej witaminy jest również kapusta kiszona, która w 100 gramach zawiera jej około 18 miligramów. Spośród składników mineralnych zawartych w kapuście na uwagę zasługuje także stosunkowo duża zawartość potasu i wapnia.

Kapustę czerwoną można polubić ze względu na wysoką zawartość antocjanów – barwników odpowiedzialnych za charakterystyczną barwę tej odmiany. Antocjany należą do grupy związków zwanych wykazujących działanie przeciwutleniające. Wraz z witaminami E, C i beta-karotenem zmniejszają one ryzyko powstawania zmian miażdżycowych i rozwoju nowotworów.

Najbardziej powszechnie uprawiana jest kapusta głowiasta biała, trochę mniej – czerwona. Za roślinę leczniczą uważana jest od najdawniejszych czasów, o czym są wzmianki w dziełach Katona, Dioskura, Pliniusza i Galena. Starożytni rzymscy lekarze leczyli kapustą choroby płuc, wątroby, stawów oraz wrzody i uważali ją za środek przeciw zamroczeniu alkoholowemu. Rosyjskie lecznictwo ludowe zalecało kapustę w przypadkach zaburzeń trawienia, chorób wątroby i śledziony, stanów zapalnych skóry, egzem, oparzeń, stłuczeń, ran i wrzodów oraz na kaca. Liście ugotowane w mleku i zmieszane z otrębami przykładano do chorych miejsc przy skazie limfatycznej i mokrej egzemie. Hindusi robią z niej różne wyciągi.

Wartości leczących ma wiele, zawiera bowiem witaminę U, działającą przeciwwrzodowo, toteż sok ze świeżej kapusty jest świetnym środkiem gojącym przy owrzodzeniach żołądka i dwunastnicy. Stosowany jest także przy nieżycie żołądka z niedokwaśnością, przy chorobach dróg oddechowych i strun głosowych, zapaleniach pęcherzyka żółciowego, cukrzycy, niestrawności, kurczowym i wrzodziejącym zapaleniu okrężnicy oraz atonii jelit. Już ta lista chorób przeciw którym kapusta jest skuteczna wystarczy, żeby potwierdzić niezwykłość tej rośliny i jej ważność w jadłospisie człowieka.

Dziwi bardzo, ze Europa Zachodnia nie znała kapusty kiszonej. Odkrywa ją dopiero teraz dzięki Słowianom. Modny zaczyna być bigos, a wśród wegetarian kapusta z grzybami i kapusta z grochem.

Czego to się dzisiaj nie wyczynia z kapuścianą główką!

Okłady ze świeżej, zmiażdżonej kapusty pomagają na wszelkiego rodzaju gorące obrzęki, toteż są dobre tak przy zapaleniach stawów, jak i przy zwichnięciach. Ropiejące rany, oparzenia, mokre egzemy leczy się miazgą z liści kapusty połączoną z białkiem jajek, gdyż fitocydy kapusty działają bakteriobójczo. Zabijają też gronkowce złociste, a nawet prątki gruźlicy.

Ostatnio w Rosji wyprodukowano nawet suchy sok z kapusty, preparat otrzymywany w suszarni rozpyłowej.

Leczy nerwy, szkorbut, artretyzm i kaca

Pitagoras zalecał codzienne spożywanie surowej kapusty jako środka leczącego choroby nerwowe. Żeglarze jedli kapustę, by nie dopuścić do szkorbutu. Surową kapustę uważano za środek czyszczący krew i skórę, odtruwający wątrobę, leczący artretyzm, bóle głowy, kaca… i trzeźwiący alkoholików. Kapusta odświeża krew stosowano ją więc w stanach wyczerpania i rekonwalescencji. od kwaszonej kapusty rozpoczyna się oczyszczanie organizmu przy głodówkach.

Mnóstwo badań naukowych potwierdza słuszność stosowania kapusty w przeszłości, ponieważ kapusta po prostu chroni przed infekcjami, przeziębieniami i grypą, stymuluje odporność organizmu i produkcję przeciwciał. Lecznicze właściwości ma kapusta w każdej postaci: surowa, gotowana, duszona, kiszona, surówki, sok. Kapusta biała, włoska i czerwona, zwłaszcza surowa lub lekko sparzona, jest niezwykle cennym pożywieniem, zawiera moc witamin i minerałów, m.in. siarkę, krzemionkę, magnez, wapń, miedź, jod… Dzięki zawartości chlorofilu, żelaza, miedzi i magnezu kapusta jest znakomitym środkiem przeciw anemii, a dzięki zawartości siarki antyseptycznie działa na drogi oddechowe.

Kapusta jest nadzwyczaj korzystna dla żołądka i jelit – szczególnie w postaci soku – a dodatek kminku z majerankiem ułatwia jej trawienie. Kapusta kiszona jest również korzystna dla naszych organizmów, ponieważ zawiera fermenty i enzymy ułatwiające trawienie tłuszczów i błonnika. Kiszonej kapusty nie należy płukać, gdyż niszczymy fermenty mlekowe, silnie dezynfekujące przewód pokarmowy. Dodanie do kapusty wędlin, mięs, tłuszczów zwierzęcych czyni ją ciężko strawną. Kapusta leczy wrzody zewnętrzne i wewnętrzne. Zjadana na surowo wyściela błonę śluzową przewodu pokarmowego ochronnymi, kleistymi substancjami i przynosi ulgę w chorobie wrzodowej, nieżytach, zgadze, zapaleniu jelit… Regularne spożywanie kapusty zapobiega zaparciom, działa leczniczo na wątrobę, zmniejsza podatność zachorowań na raka, obniża poziom cukru w krwi, dlatego powinni ją spożywać także diabetycy.

Szczególne właściwości mają świeże liście kapusty i wyciśnięty z nich sok. Działają kojąco, antyseptycznie i leczniczo, usuwając toksyny ze skóry. Okłady z wymytych liści (z wyciętymi grubymi nerwami) i rozgniecionych, by puściły sok leczą rany, oparzenia, odmrożenia, stłuczenia, wrzody, czyraki, pęcherze, ukąszenia owadów, opryszczkę, półpasiec, nerwobóle, ból głowy, migreny…, działają przeciwzapalnie przy puchnięciu stawów. Przykładane na klatkę piersiową leczą kaszel, katar, zapalenie oskrzeli. Przykładane na podbrzusze leczą zapalenie pęcherza, kolkę nerkową, dolegliwości żołądkowe, jelitowe, wątrobowe, wzmagają wydalanie płynów. Przykładane na stawy i kończyny leczą reumatyzm, postrzał, rwę kulszową, gruźlicę stawową i kostną, nerwobóle, żylaki, owrzodzenia… Przykładane na twarz leczą nerwobóle zębowe i nerwu twarzowego.

Świeży sok z kapusty leczy łupież, oparzenia, odmrożenia, ukąszenia, trądzik, opryszczkę, liszaje, gangreny, czyraki, martwice, guzy, nowotwory, hemoroidy, egzemy, rany zaniedbane, katar, grypę, głuchotę…

Często spożywane surówki z kapusty bogatej w sole mineralne i witaminy i świeży sok kapusty działają podobnie do antybiotyków, zapewniając wzmocnienie i regulację organizmu oraz odporność na działanie czynników chorobotwórczych.

Kiszona_kapusta

Kapuściane cuda dla zdrowia i urody (Edwarda Kostkowskiego)

Afonia – bezgłos

I – Pić sok z surowej kapusty z miodem lub miodem i żółtkiem. II – Jeść surówkę z kapusty i buraków ćwikłowych. III – Płukać gardło sokiem kapusty z dodatkiem miodu.

Alkoholizm – działanie odwykowe i odtruwające

Spożywać kapustę surową, duszoną oraz pić świeży sok z surowej kapusty.

Anemia – niedokrwistość, ogólna słabość, zmęczenie

Wypijać codziennie 2 szklanki świeżego soku z surowej kapusty.

Angina

I – Kilka razy dziennie płukać gardło sokiem świeżej kapusty z dodatkiem miodu. Płukanie gardła sokiem kapusty działa czyszcząco, gojąco, zabliźniająco. II – Pić świeży sok kapusty z miodem i żółtkiem. III – Okładać liśćmi kapusty szyję na noc. Liście kapusty stosowane jako okład uśmierzają bóle i pomagają w detoksykacji poprzez wydalanie trucizn z organizmu.

Apetyt pobudzić

Przez 3-4 tygodnie 3 razy dziennie wypijać szklankę świeżego soku z surowej kapusty lub kwasu z kapusty kiszonej.

Artretyzm – dna

Pić świeży sok z surowej kapusty, jeść kapustę surową i duszoną. Na miejsca bólu przykładać 3?4 warstwy liści kapusty na 4 godziny w ciągu dnia i całą noc.

Astenia

Wypijać 2 szklanki świeżego soku z surowej kapusty dziennie. Dbać o przemianę materii, prawidłowo zestawiać produkty spożywcze, unikać denerwowania.

Astma chroniczna

I – Kapustę gotować co najmniej godzinę, do wywaru dodać miodu; wypijać codziennie 2 szklanki wywaru. II – Wypijać codziennie 2 szklanki świeżego soku z surowej kapusty. III – Okładać klatkę piersiową 3-4 warstwami liści kapusty na 4 godziny w ciągu dnia i całą noc.

Astma, zapalenie oskrzeli, katar sienny

Po trzy świeże liście z kapusty stosować jako okłady na szyję, klatkę piersiową, łopatki (według lokalizacji bólu) na całą noc i cztery godziny w ciągu dnia. Wypijać codziennie dwie szklanki świeżego soku z surowej kapusty.

Bezsenność

3-4 warstwy liści kapusty przyłożyć na noc na kark i stopy (ułatwi to zasypianie).

Biegunka

Jeść kapustę długo gotowaną i pić wywar po gotowaniu kapusty. Okładać liśćmi kapusty brzuch przez całą dobę.

Ból gardła przy przeziębieniu

I – Kilka razy dziennie płukać gardło świeżym sokiem kapusty z dodatkiem miodu. II – Pić świeży sok z surowej kapusty z miodem i żółtkiem.

Uporczywy ból głowy

Z liści kapusty, najlepiej włoskiej, wyciąć gruby nerw środkowy, zgnieść liście aż do wystąpienia soku, okładać 3-4 warstwami liści kapusty czoło, kark, okolice wątroby, dolną część brzucha na 4 godziny w ciągu dnia i całą noc.

Ból lędźwi

Przykładać 3-4 warstwy liści kapusty na 4 godziny w ciągu dnia i całą noc. Pić świeży sok z surowej kapusty, jeść kapustę surową i duszoną.

Ból mięśni

Przykładać na miejsca bólu po 3-4 warstwy liści kapusty na 4 godziny w ciągu dnia i całą noc. Pić świeży sok z surowej kapusty, jeść kapustę surową i duszoną.

Ból

Okłady z liści kapusty uśmierzają bóle i pomagają wydalać trucizny z organizmu.

Bóle neuralgiczne – nerwobóle

Przykładać na miejsca bólu po 3-4 warstwy liści kapusty na 4 godziny w ciągu dnia i całą noc. Pić świeży sok z surowej kapusty, jeść kapustę surową i duszoną.

Bóle reumatyczne, bóle lędźwi, postrzał, dna

Przykładać na miejsca bólu po 3-4 warstwy liści kapusty na 4 godziny w ciągu dnia i całą noc. Pić świeży sok kapusty i jeść kapustę surową i duszoną.

Savoy cabbage

Bóle żołądka i jelit

Jeść kapustę długo gotowaną i pić wywar po gotowaniu kapusty. Okładać brzuch liśćmi kapusty przez całą dobę. Pić świeży sok kapusty. Jeść kapustę surową i duszoną.

Bronchit

Bronchit to zarzucona nazwa nieżytu oskrzeli. Patrz: nieżyt oskrzeli

Choroba serca

Przykładanie miejscowe liści kapusty zmniejsza przekrwienie i normalizuje krwiobieg. Okład z 3-4 warstw świeżych liści kapusty pozostawić na kilka godzin.

Choroby skóry

Przemywać świeżym sokiem z surowej kapusty i przykładać liście kapusty jako kompresy.

Chrypka

Kilka razy dziennie płukać gardło świeżym sokiem z surowej kapusty z łyżeczką miodu. Pić świeży sok z surowej kapusty z miodem i żółtkiem.

Ciężkość nóg

Na noc przykładać 3 warstwy liści kapusty na powierzchnię większą niż objęta dolegliwością. Zmniejsza to przekrwienie, aktywizuje krwioobieg, ożywia tkanki, oczyszcza kapilary.

Cukrzyca

Wypijać co najmniej po 2 szklanki dziennie świeżego soku z surowej kapusty (dla smaku można dodać świeżego soku z marchwi) i spożywać często cebulę.

Czyraki

Przykładać liście kapusty na 2-4 godzin i na całą noc, aż do eliminacji ropienia. Popijać świeży sok z surowej kapusty i jeść kapustę surową lub duszoną.

Depresja

Wypijać po 2 szklanki dziennie świeżego soku z surowej kapusty

Dermatoza, choroby skóry

Przemywać świeżym sokiem z surowej kapusty, okładać liśćmi kapusty na 4 godziny w ciągu dnia. Na noc przykładać liście kapusty a rano zmywać świeżym sokiem z surowej kapusty. Codziennie pić świeży sok z surowej kapusty, jeść kapustę surową i duszoną.

Dolegliwości jelit

Pić świeży sok z surowej kapusty, co najmniej 2 szklanki dziennie. Dla smaku dodać świeżego soku marchwi. Codziennie rano zjadać porcję kapusty kiszonej.

Dolegliwości nerek

np. kolka nerkowa, zatrzymanie moczu, kamica dróg moczowych, zapalenia różnego rodza u (doktor Jadwiga Górnicka podaje, że dolegliwości nerek jest 25 rodzajów). Przykładać liście kapusty na 4 godziny i na całą noc na nerki i pęcherz moczowy.

Dolegliwości nóg

Na noc przykładać 3 warstwy liści kapusty na powierzchnię większą niż objęta dolegliwością (lekko obandażowane). Okłady z liści zmniejszają przekrwienie, aktywizują krwioobieg, ożywiają tkanki, oczyszczają kapilary. Dotyczy to również ciężkich nóg, sinicy skóry.

Dolegliwości układu nerwowego

Pić sok z kapusty z sokiem z selera (w proporcji 1:1).

Egzema

Przez miesiąc okładać liśćmi kapusty na 4 godziny w ciągu dnia. Przy egzemie suchej liście skropić oliwą. Codziennie pić świeży sok z surowej kapusty, jeść kapustę surową i duszoną.

Gangrena

Przykładać liście kapusty.

Głuchota

Wkrapiać do uszu mieszankę soków kapusty i cytryny.

Gościec – reumatyzm stawowy i mięśniowy

Okładać liśćmi białej kapusty sparzonej wrzątkiem. Okryć ciepłym kocykiem by nie dopuścić do szybkiego oziębienia, trzymać póki okład ciepły.

Gruźlica stawów, gruźlica kości

Przykładać 3 warstwy liści kapusty na 4 godziny w ciągu dnia i całą noc. Pić 2 razy dziennie po 2 szklanki świeżego soku z surowej kapusty. Jeść kapustę surową i duszoną.

Gruźlica

Delikatne działanie rewulsyjne liści kapusty jest bardzo korzystne. Przykładać 3-4 liście na miejsce dolegliwe na całą noc. Popijać 2 szklanki dziennie soku z surowej kapusty.

Grypa

Pić świeży sok z surowej kapusty, co najmniej 3 szklanki dziennie.

Hemoroidy

Wkładać do odbytu zmiażdżone liście kapusty w formie czopka na noc.

Infekcja jelit

Popijać świeży sok z surowej kapusty. Zjadać rano 2 łyżki kapusty kiszonej.

Ischias

Przykładać 3-4 warstwy liści kapusty na 4 godziny w ciągu dnia i całą noc. Pić świeży sok z surowej kapusty, jeść kapustę surową i duszoną.

Kamica dróg moczowych

Popijać 2 szklanki soku z surowej kapusty dziennie.

Kamica

Pić świeży sok z surowej kapusty z dodatkiem świeżego soku sałaty głowiastej, buraka cukrowego, cebuli, ogórków, pomidorów, natki pietruszki, kalafiorów, dyni, kukurydzy, szparagu, papryki.

Kaszel suchy

Jeść gotowane kawałki grejpfruta z wieprzowiną lub kapustą.

Kaszel

I – Kilka razy dziennie płukać gardło sokiem z surowej kapusty z dodatkiem miodu. II – Stosować sok z kapusty z dodatkiem świeżego soku z czarnej rzepy i kilku kropel cytryny, osłodzony miodem (lub cukrem).

Katar sienny, nieżyt alergiczny sezonowy

I – Kapustę gotować co najmniej godzinę, do wywaru dodać miodu; wypijać codziennie 2 szklanki wywaru. II – Wypijać codziennie 2 szklanki świeżego soku z surowej kapusty.

Katar

I – Zagotować pół litra soku z surowej czerwonej kapusty, ćwierć litra miodu i 5 gram szafranu. Kilka razy dziennie wypijać po łyżeczce syropu. II – Przyłożyć 3 warstwy liści kapusty. Rano i wieczorem wpuścić do nozdrzy po pół łyżeczki świeżego soku z surowej kapusty. Inhalować mieszanką olejków eterycznych z igliwia sosny, tymianku, lawendy, eukaliptusa, dając 20 kropli do naczynia z gorącą wodą.

Koklusz – błonica

Pić wywar z kapusty z dodatkiem miodu (2 łyżeczki na szklankę), albo pestek moreli, aby wysmarować płuca.

kapusta-biala_1024x768_crop_rozmiar-niestandardowyKolka nerkowa, kolka żółciowa

Do zbolałego miejsca przykładać kompres z 3-4 warstw liści kapusty i okryć płótnem.

Krwioobieg usprawnia

Przykładanie liści kapusty ożywia tkanki, absorbuje nieczystości i skupiska tłuszczu z tkanki podskórnej, regeneruje i oczyszcza skórę, usprawnia krwioobieg. Podobnie działa brzoskwinia, ogórek, truskawka.

Krzywica

Pić świeży sok z surowej kapusty, co najmniej 2 szklanki dziennie.

Liszaje

Przemywać sokiem z surowej kapusty i przykładać liście kapusty jako kompresy, pić sok z surowej kapusty.

Lumbago

Przykładać 3-4 warstwy liści kapusty na 4 godziny w ciągu dnia i całą noc. Pić świeży sok z surowej kapusty, jeść kapustę surową i duszoną.

Łojotok

Popijać świeży sok z surowej kapusty.

Marskość wątroby

I – Rozbić liście kapusty i zrobić z nich okład na wątrobę; pozostawić na całą noc otulone ciepłym kocykiem. II – Popijać świeży sok z surowej kapusty.

Martwica – nekroza

Przykładać liście kapusty.

Maseczka kosmetyczna

Przykładanie liści kapusty ożywia tkanki, absorbuje nieczystości i skupiska tłuszczu z tkanki podskórnej, regeneruje i oczyszcza skórę, poprawia krwioobieg. Podobnie działa brzoskwinia, ogórek, truskawka.

Menstruacje bolesne

Przykładać liście kapusty do dolnej części brzucha na 2-3 godziny.

Migreny, uporczywy ból głowy

Przyłożyć na czoło, kark (w miejscach bolesnych głowy), oraz na okolice wątroby i dolną część brzucha po 3 warstwy liści kapusty, na 4 godziny w ciągu dnia lub całą noc.

Nadciśnienie tętnicze

Przykładać 3-4 warstwy liści kapusty na okolice lędźwi, kark, łydki, na 2-3 godziny lub na całą noc..

Nerwobóle

Trzy warstwy liści przyłożyć na zbolałe miejsce, na cztery godziny lub na całą noc.

Nerwobóle – zębowy, twarzowy, reumatyczny

Na zbolałe miejsca przyłożyć 3 warstwy liści kapusty, na 4 godziny i całą noc. Przykładanie liści na przebiegu bolesnego nerwu uspakaja stopniowo ból. Liści nie ogrzewać.

Nerwowość

Pić świeży sok z surowej kapusty, co najmniej 2 szklanki dziennie.

Niedomagania wątroby i pęcherzyka żółciowego

Przykładać kompresy z 3-4 warstw rozbitych liści kapusty, zmieniać co 4 godziny.

Nieżyt jelit

Popijać świeży sok z surowej kapusty. Zjadać rano 2 łyżki kapusty kiszonej.

Nieżyt nosa, katar

Jest to zapalenie zatok przynosowych (jam obocznych nosa, zatok bocznych nosa). Przyłożyć 3 warstwy liści. Rano i wieczorem wpuścić do nozdrzy pół łyżeczki świeżego soku z surowej kapusty. Inhalować mieszanką olejków eterycznych z igliwia sosny, tymianku, lawendy, eukaliptusa, dając 20 kropli do naczynia z gorącą wodą.

Nieżyt oskrzeli – także chroniczny

I – Kapustę gotować co najmniej godzinę, wywar zmieszać z miodem; wypijać codziennie 2 szklanki wywaru. II – Wypijać codziennie 2 szklanki świeżego soku z surowej kapusty. III – Przykładać na szyję, klatkę piersiową, łopatki (według lokalizacji bólu) po 3 warstwy liści kapusty na 4 godziny w ciągu dnia i całą noc.

Nieżyt żołądka

2-3 razy dziennie między posiłkami wypijać po pół szklanki soku z surowej kapusty.

Obrzęki

Popijać 1-2 szklanki świeżego soku z surowej kapusty dziennie.

Oczy podrażnione, łzawiące, zaczerwienione

Wieczorem przed snem wprowadzić do oczu po kilka kropli świeżego soku z surowej kapusty.

Oczyszczanie skóry

Przykładanie liści kapusty ożywia tkanki, absorbuje nieczystości i skupiska tłuszczu z tkanki podskórnej, regeneruje i oczyszcza skórę, poprawia krwioobieg. Podobnie działa brzoskwinia, ogórek, truskawka.

Odmłodzenie

Popijać sok, jeść surówkę i kiszoną kapustę.

Odmrożenia

Przemywać powierzchnię odmrożenia w ciepłym wywarze z zielonej kapusty. Przykładać liście kapusty.

Odżywczo

Wypijać codziennie szklankę świeżego soku z surowej kapusty z dodatkiem świeżego soku z marchwi i soku cytryny.

Okłady z liści kapusty

Uśmierzają bóle, pomagają wydalać trucizny z organizmu.

Oparzenia

Kompresy ze zmiażdżonych liści kapusty, tartej marchwi, także świeżej skrobi ziemniaczanej.

Opryszczka

Przykładać na noc liście kapusty, rano zmywać świeżym sokiem z surowej kapusty.

Osłabienie

Wypijać codziennie 2 szklanki świeżego soku z surowej kapusty.

Owrzodzenia, owrzodzenia kończyn, owrzodzenia żylakowe

Stosowanie przez dłuższy czas okładów z rozbitych liści kapusty jako opatrunków przyspiesza gojenie owrzodzeń i zabliźnianie ran. W dzień zmieniać opatrunki co 4 godziny, a w nocy tylko przy silnych bólach. Dr Jadwiga Górnicka podaje, że jest co najmniej 34 zarejestrowane typy owrzodzeń, a kapusta jest wyborowym lekiem, bowiem przykładanie liści kapusty kończy się przeważnie wygojeniem ran.

Owrzodzenia przewodu pokarmowego

Codziennie między posiłkami wypijać 2-3 szklanki soku z surowej kapusty, można dodawać świeżego soku z jabłka.

Paradentoza – przyzębica

Kilka razy dziennie 5 minut masować dziąsła kiszoną kapustą lub kwasem kiszonej kapusty.

Pasożyty jelit

Popijać rano przez 3 kolejne dni szklankę świeżego soku z surowej kapusty. Dzieci 30 g dziennie. W razie potrzeby dodatkowo okład z liści kapusty na brzuch na noc. Można również podawać choremu czosnek, nasiona kapusty, nasiona dyni.

Pęcherzyk żółciowy

Przyłożyć na noc 3-4 warstwy rozbitych liści kapusty na górną część brzucha, w razie potrzeby także w ciągu. Kompresy z 3-4 warstw rozbitych liści kapusty, zmieniać co 4 godziny. Liście kapusty mają działanie rewulsyjne i zmniejszą przekrwienie. Działa to uspokajająco, łagodząco i uśmierza bóle wątroby w przypadkach dolegliwości pęcherzyka żółciowego i niewydolności wątroby.

Pielęgnacja skóry twarzy

Okłady z liści kapusty, nawet co pół godziny, regenerują skórę twarzy. Najlepiej stosować na całą noc.

Porażenie słoneczne

Założenie na głowę „kasku” z 3-4 warstw liści kapusty na kilka godzin łagodzi skutki porażenia.

Postrzał

Przykładać 3-4 warstwy liści kapusty na 4 godziny w ciągu dnia i całą noc. Pić świeży sok z surowej kapusty, jeść kapustę surową i duszoną.

Półpasiec

Liście kapusty uśmierzają bóle. Stosować 3-4 razy dziennie po 4 godziny. Na pęcherzyki półpaśca pomagają lepiej olejki eteryczne. Półpasiec jest skutkiem awitaminoz. Zadbać o odżywianie.

Prawidłowa przemiana materii

Popijać sok, jeść surówkę i kiszoną kapustę.

Prostaty niedomagania

Okładać liśćmi z surowej kapusty co drugi wieczór na przemian dół brzucha i krocze.

Przemęczenie

I – Wypijać 2 szklanki świeżego soku z surowej kapusty dziennie. Dbać o przemianę materii, prawidłowo zestawiać produkty spożywcze, unikać denerwowania. II – Wypijać raz dziennie koktajl ze świeżego soku z kapusty, cytryny, natki pietruszki, jabłka, dodać szczyptę przypraw trawiennych.

Przeziębienia

Pół główki kapusty i 3 zielone cebule gotować 10 minut; wypić wywar i wypocić się.

Rany nie gojące się

Wyciągając nieczystości inicjują procesy ropienia – korzystne! Oczyścić ranę z ropy i sczerniałej krwi. Obmyć gotowaną wodą z dodatkiem soli morskiej (łyżeczkę na szklankę). Zmieniać okład z kapusty co 2 godziny, później co 4 godziny. Okład wieczorny pozostawić na całą noc. W miarę potrzeby zmieniać okład częściej i oczyszczać ranę.

Ropień zimny

Przykładać 3 warstwy liści kapusty na 4 godziny w ciągu dnia i całą noc. Pić 2 razy dziennie po 2 szklanki świeżego soku z surowej kapusty. Jeść kapustę surową i duszoną.

Ropnie

Przykładać liście kapusty na 2-4 godzin i na całą noc, aż do eliminacji ropienia. Popijać świeży sok z surowej kapusty i jeść kapustę surową lub duszoną.

Rwa kulszowa

Na zbolałe miejsca przyłożyć 3 warstwy liści kapusty, na 4 godziny i całą noc. Przykładanie liści na przebiegu bolesnego nerwu uspakaja stopniowo ból. Liści nie ogrzewać. Patrz także: Ból lędźwi.

Schorzenia jelit

Wypijać po jedzeniu szklankę świeżego soku z kiszonej kapusty zmieszanego w proporcji 1:1 z wodą źródlaną.

Skaza moczowa, skaza dnawa

Popijać 2 szklanki świeżego soku z kapusty dziennie.

Skąpomocz

Popijać 2 szklanki świeżego soku z kapusty dziennie.

Skóra pękająca

Przykładać miejscowo liście kapusty moczone w oliwie z oliwek lub oleju słonecznikowym.

Skóry dolegliwości

W celu ułatwienia rewitalizacji tkanek i wydalenia zmartwiałych części przykładać liście i pić świeży sok z surowej kapusty.

Słabość ogólna

Wypijać codziennie po 2 szklanki świeżego soku z surowej kapusty. Dbać o przemianę materii, prawidłowo zestawiać produkty spożywcze, unikać denerwowania.

Słuchu przytępienie

Wkrapiać do uszu mieszankę soków kapusty i cytryny.

Stłuczenia, sińce

I – Z liści białej kapusty wyciąć grube żyły, pognieść (rozbić) liście i skropić wodą borną. Podgrzać lekko nad parą, okładać 3 warstwami liści. Zabezpieczyć przed utratą ciepła kocykiem. II – Przykładać miejscowo liście kapusty moczone w oliwie z oliwek lub oleju słonecznikowym.

Szkorbut

Popijać 2 szklanki świeżego soku dziennie. Jeść surówkę.

Tętnic zapalenie

Przyłożyć 3-4 warstwy liści kapusty jako okład na noc. Uśmierza to bóle i poprawia krążenie krwi.

Tłuszczu skupiska

Przykładanie liści kapusty ożywia tkanki, absorbuje nieczystości i skupiska tłuszczu z tkanki podskórnej, regeneruje i oczyszcza skórę, poprawia krwioobieg. Podobnie działa brzoskwinia, ogórek, truskawka.

Trawienie wspomóc

Zjadać dziennie 2-3 łyżki kapusty kiszonej.

Trądzik

Przemywać świeżym sokiem z surowej kapusty, okładać liśćmi kapusty na 4 godziny w ciągu dnia. Na noc przykładać liście kapusty a rano zmywać świeżym sokiem z surowej kapusty. Codziennie pić świeży sok z surowej kapusty, jeść kapustę surową i duszoną.

Trucizny

Okłady z liści kapusty pomagają wydalać trucizny z organizmu i uśmierzają bóle.

Udar słoneczny

Co 4 godziny z przerwą 2-3 godzin przykładać po 3-4 warstwy liści kapusty na głowę i kark.

Ukąszenia owadów

Masować skórę zgniecionym liściem kapusty i stosować liście kapusty jako opatrunek. (Stosuje się również: cebulę, czosnek, por, szałwię, lawendę, natkę pietruszki i inne rośliny zawierające olejki eteryczne).

Układ nerwowy

2 razy w tygodniu kąpać się dodając do kąpieli roztartą główkę kapusty, naparu z 10 dag mięty i pół kg drożdży piekarskich.

Uszkodzenia skóry

I – Z liści białej kapusty wyciąć grube żyły, pognieść (rozbić) liście i skropić wodą borną. Podgrzać lekko nad parą, okładać 3 warstwami liści. Zabezpieczyć przed utratą ciepła kocykiem. II – Przykładać miejscowo liście kapusty moczone w oliwie z oliwek lub oleju słonecznikowym.

Utrata soli mineralnych, odwapnienie

Wypijać codziennie szklankę świeżego soku z surowej kapusty z dodatkiem świeżego soku z marchwi i soku cytryny.

Wąglik

Przykładać liście kapusty na 2-4 godzin i na całą noc, aż do eliminacji ropienia. Popijać świeży sok z surowej kapusty i jeść kapustę surową lub duszoną.

Wątroba twarda

Przykładać liście, które mają działanie rewulsyjne i zmniejszą przekrwienie. Działa to uspokajająco, łagodząco i uśmierza bóle wątroby w przypadkach dolegliwości pęcherzyka żółciowego i niewydolności wątroby. Przykładać 3-4 warstwy liści kapusty zarówno w dzień co 4 godziny, jak i na noc. (inne zioła, składnik leków Herbapolu: czarna rzodkiew, liście karczocha, nawłoć pospolita, ostropest plamisty, korzeń mniszka, korzeń podróżnika.

Zapalenie węzłów chłonnych

Przykładanie liści kapusty uspokaja bóle i pomaga w usunięciu toksyn.

Wrzody żołądka

Popijać między posiłkami do 2 szklanek świeżego soku z surowej kapusty. Można również popijać wywar z obierek z ziemniaków albo z lukrecji gładkiej.

Wybroczyny podskórne, wysięki po stłuczeniach

Kompresy z 3-4 warstw liści zapobiegają i przeciwdziałają wybroczynom oraz łagodzą ból.

Wysypki skórne

Przemywać świeżym sokiem z surowej kapusty.

Wzmocnić organizm

I – Wypijać 2 szklanki świeżego soku z surowej kapusty dziennie. Dbać o przemianę materii, prawidłowo zestawiać produkty spożywcze, unikać denerwowania. II – Wypijać raz dziennie koktajl ze świeżego soku z surowej kapusty, cytryny, natki pietruszki, jabłka, dodać szczyptę przypraw trawiennych.

Zamroczenia alkoholowe

Pić kwas z kiszonej kapusty.

Zapalenie jelit

Popijać świeży sok z surowej kapusty. Zjadać rano 2 łyżki kapusty kiszonej.

Zapalenie krtani

I – Pić sok z surowej kapusty z dodatkiem miodu lub sok z surowej kapusty z miodem i żółtkiem. II – Jeść surówkę z surowej kapusty z burakiem czerwonym. III – Płukać gardło sokiem z surowej kapusty z dodatkiem miodu. IV -Zagotować pół litra soku z surowej czerwonej kapusty, ćwierć litra miodu i 5 gram szafranu. Wypijać po łyżeczce kilka razy dziennie.

Zapalenie macicy

Przyłożyć liście do dolnej części brzucha, co zmniejsza przekrwienie w tym rejonie.

Zapalenie naczyń chłonnych

Stosować liście kapusty.

Zapalenie okrężnicy

Przyłożyć na brzuch 3-4 warstwy liści kapusty na noc. Popijać 1-3 szklanki dziennie między posiłkami świeżego soku z kapusty surowej. Po miesiącu zrobić kilkudniową przerwę.

Zapalenie oskrzeli, kaszel

Popijać świeży sok z surowej kapusty z dodatkiem świeżego soku z czarnej rzepy i kilku kropel cytryny, osłodzony miodem.

Zapalenie oskrzeli, zapalenie opłucnej

I – Kapustę gotować co najmniej godzinę, do wywaru dodać miodu; wypijać codziennie 2 szklanki wywaru. II – Okładać klatkę piersiową 3-4 warstwami liści kapusty na 4 godziny w ciągu dnia i całą noc. Wypijać codziennie 2 szklanki świeżego soku z surowej kapusty. Delikatne działanie rewulsyjne liści kapusty jest bardzo korzystne.

Zapalenie pęcherza moczowego

Przyłożyć na noc 3-4 warstwy rozbitych liści kapusty na górną i dolną część brzucha oraz krocze, w razie potrzeby także w ciągu dnia. Kompresy z 3-4 warstw rozbitych świeżych liści kapusty, zmieniać co 4 godziny. Liście kapusty mają działanie rewulsyjne i zmniejszą przekrwienie. Działa to uspokajająco, łagodząco i uśmierza bóle.

Zapalenie powiek, zapalenie spojówek

Wieczorem przed snem przyłożyć na powieki kompres ze świeżego soku z surowej kapusty.

Zapalenie stawów

Okłady z 3-4 warstw liści łagodzą bóle stawowe. Pić sok z kapusty. Jeść kapustę duszoną na oleju słonecznikowym z dodatkiem kminku, okładać na noc liśćmi świeżej kapusty.

Zapalenie tętnic

Na noc przykładać 3 warstwy liści kapusty na powierzchnię większą niż objęta dolegliwością (lekko obandażowane). Okłady z liści zmniejszają przekrwienie, aktywizują krwioobieg, ożywiają tkanki, oczyszczają kapilary. Dotyczy to również ciężkich nóg, sinicy skóry.

Zapalenie włośniczek

Popijać po szklance dziennie świeżego soku z surowej kapusty.

Zapalenie zatok czołowych

Przyłożyć 2 liście na 4 godziny lub na całą noc. Rano i wieczorem wprowadzać do nozdrzy 1/2 łyżeczki świeżego soku z surowej kapusty. Stosować inhalacje z olejków eterycznych.

Zapalenie zatok przynosowych w niskim lub wysokim ciśnieniu atmosferycznym

Przyłożyć 2 liście na 4 godziny lub na całą noc. Rano i wieczorem wprowadzać do nozdrzy pół łyżeczki świeżego soku z surowej kapusty. Stosować inhalacje z olejków eterycznych.

Zapalenie zatoki szczękowej, klinowej, sitowej

Przyłożyć 2 liście na 4 godziny lub na całą noc. Rano i wieczorem wprowadzać do nozdrzy 1/2 łyżeczki świeżego soku z surowej kapusty. Stosować inhalacje z olejków eterycznych.

Zaparcia, obstrukcja

Popijać 2-4 szklanki wywaru z gotowanej kapusty.

Zapobiegawczo

Często jadać jako przystawkę przed jedzeniem kapustę drobno pokrojoną, zaprawioną oliwą, sokiem cytrynowym, pietruszką, czosnkiem.

Zastrzał

Przykładać liście kapusty na 2-4 godzin i na całą noc, aż do eliminacji ropienia. Popijać świeży sok z surowej kapusty i jeść kapustę surową lub duszoną.

Zatwardzenie

Jeść buraki z kapustą.

Zranienia, przecięcia skóry

Można doraźnie zabezpieczyć opatrunkiem z dobrze umytego liścia kapusty.

Zwichnięcia

Przykładać rano i wieczorem po 3 liście, przykryć watą i zabandażować delikatnie. Sprzyja to odpływowi wysięku z uszkodzonej części kończyny. Zmniejsza przekrwienie.

Żołądka nieżyt chroniczny

Stosować sok z surowej kapusty z dodatkiem kilku kropel cytryny. Popijać przez tydzień po szklance dziennie.

Żylaki – także bolesne

Na noc przykładać 3 warstwy liści kapusty na powierzchnię większą niż objęta dolegliwością (lekko obandażowane). Okłady z liści zmniejszają przekrwienie, aktywizują krwiobieg, ożywiają tkanki, oczyszczają kapilary. Dotyczy to również ciężkich nóg, sinicy skóry.

Żylaki odbytu

Wkładać do odbytu zmiażdżone liście kapusty w formie czopka na noc.

Żylaki, zapalenie tętnic, ciężkość nóg

Na noc przykładać trzy warstwy liści kapusty na powierzchnię większą niż objęta dolegliwością. Zmniejsza to przekrwienie, aktywizuje krwiobieg, ożywia tkanki, oczyszcza kapilary.

Władysław Edward Kostkowski

Piramidy oraz Kamienne Kule – Visoko (Bośnia), czerwiec 2013 – ciąg dalszy – z wyprawy Niezależnej Telewizji

Posted in nauka, Słowianie by bialczynski on 1 Luty 2014

Relacja Dionizego Pietronia – uczestnika wyprawy NTV do miejscowości Visoko w Bośni i Hercegowinie

Datowanie piramid Visoko i tuneli na 10.500 p.n.e. zbiega się z datacją wystąpienia mutacji Y-DNA haplogrupy R1a  nad Dunajem i na Bałkanach – czyli z przenosinami Zerywanów ze Starej Koliby (Azja) do Nowej Koliby (europejskiej). Nic broń boże nie sugeruję tylko po prostu stwiewrdzam zadziwiający zbieg okoliczności. Nie wiem co on oznacza, a nawet nie chcę wiedzieć (no może przesadziłem, prawdę powiedziawszy ciekawość mnie zżera w ogóle, jeśli chodzi o ten układ labiryntu [skryntu-skrzętu] oraz pyr-ram-id).  Poza tym bez komentarza. Sprawę odkrycia piramid w Bośni i Hercegowinie oraz bośniackich ( i innych) Kul Kamiennych  prowadzimy od 2009 roku. Każda nowa wiadomość a szczególnie tak wiarygodna jak relacja Niezależnej Telewizji, z wyprawy odbytej w czerwcu 2013 roku do Bośni jest niezmiernie istotna, zwłaszcza że mamy tutaj materiał z samym Semirem Osmanagiczem.

Materiał zarejestrowany w czasie pobytu ekipy NTV w Bośni. Semir Osmanagic opowiada historię pojawienia się kamiennych kul.

Polecam wszelkie media Ruchu Wolnych Ludzi

Oglądajcie Niezależna Telewizję: NTV.pl, NTV1.pl – Naprawdę warto!

Polecam  stronę  WWW Stowarzyszenia Demokracja Bezpośrednia: www.demokracjabezposrednia.pl

a także: Telewizję Tagen : http: Tagen.tv

Kupując (TERAZ – TUTAJ!)
Budujesz Wolne Media Wolnych Ludzi
nowe przygody okładka
Tagged with: ,

Cymatyka – zebrał Mezamir Snowid

Posted in nauka, Wiara Przyrody by bialczynski on 24 Styczeń 2014

chladniErnst Florens Friedrich Chladni  ur. 30 listopada 1756 w Wittenberdze; zm. 3 kwietnia 1827 we Wrocławiu) niemiecki fizyk i geolog.

Do głównych obszarów badań Chladniego należały doświadczenia z drgającymi strunami i płytami. Ustalił prędkość rozchodzenia się fal podłużnych w licznych metalach i drewnie, a także prędkość dźwięku w szeregu gazów. Od jego nazwiska pochodzi nazwa zjawiska zwanego figurami Chladniego. Podsumowaniem badań w tej dziedzinie było dzieło Die Akustik (1802), wydane też w tłumaczeniu francuskim (1810) dzięki pieniądzom, które wyłożył Napoleon Bonaparte.
Od 1792 badania swe rozszerzył na problem genezy meteorytów. Zasłynął jako jedna z pierwszych osób reprezentujących pogląd o kosmicznym pochodzeniu meteorytów, w związku z czym uchodzi za ojca współczesnej meteorytyki. W swoich pracach udokumentował także wiele spadków i znalezisk meteorytów. Był także ich kolekcjonerem, a jego kolekcja 41 okazów znajduje się obecnie w Berlinie.
Jest autorem 120 publikacji naukowych; 60 z nich dotyczy akustyki, a 46 meteorytów.
Na cześć Chladniego nazwano jego nazwiskiem planetoidę (5053) Chladni, krater Chladni na Księżycu oraz minerał z grupy fosforanów chladnit.
W Muzeum Mineralogicznym Uniwersytetu Wrocławskiego (filia na ul. Kuźniczej) znajduje się tablica pamiątkowa ku czci Chladniego, umieszczona tam w roku 2008.
b16
http://www.wasser-symposium.ch/galerie/lauterwasser.php?dn=12
Zaciekawiło mnie podobieństwo między wzorami jakie można uzyskać przy danej częstotliwości a symbolicznym przedstawieniem czakr w ludzkim ciele (Mezamir Snowid – MS)
b1
Każda czakra ma swój kolor podobnie jak każdy z dźwięków generuje własną barwę (MS)UT – 396 Hz – Liberating Guilt and Fear
RE – 417 Hz – Undoing Situations and Facilitating Change
MI – 528 Hz – Transformation and Miracles (DNA Repair)
FA – 639 Hz – Connecting/Relationships
SOL – 741 Hz – Awakening Intuition
LA – 852 Hz – Returning to Spiritual OrderAncient Gregorian Chants used the Solfeggios to impart intense spiritual blessings and harmony.The tones of the Ancient Solfeggio Scale had been developed and given to the church for a very spiritual purpose. When humans sang these musical tones (usually in chants), it was very powerful. They cut through all of the limited thought forms into the deeper levels of the subconscious, accessing insights beyond belief systems.
http://www.transmissionstotheawakened.com/html/the_solfeggios.html
“If you want to find the secrets of the universe, think in terms of energy, frequency and vibration.” – Nikola Tesla
“The overall sound difference was noticeable, the 432 version sounding warmer,
clearer and instantly sounded more listenable but the 440 version felt tighter, with more aggressive energy.” – Anonymous guitarist
The Solar Spectrum & The Cosmic Keyboard: All of the frequencies in the spectrum are related in octaves, from gamma rays to subharmonics. These colors and notes are also related to our Chakras and other important energy centers. If we are to understand that (…) Chakras are connected to the Seven Rays of the Solar Spectrum, then the notes and frequencies we use for the same should be the same. A432 Hz is the tuning of the Cosmic Keyboard or Cosmic Pitchfork, as opposed to the A440 Hz modern ‘standard.’ It places C# at 136.10 Hz ‘Om,’ which is the main note of the Sitar in classical Indian music and the pitch of the chants of the Tibetan monks, who tell us ‘It comes from nature.’” – Dameon Keller
“From my own observations, some of the harmonic overtone partials of A=432hz 12T5 appear to line up to natural patterns and also the resonance of solitons.
Solitons need a specific range to form into the realm of density and span from the micro to the macro cosmos.
Solitons are not only found in water mechanics, but also in the ion-acoustic breath between electrons and protons.” – Brian T. Collins
“Music based on C=128hz (C note in concert A=432hz) will support humanity on its way towards spiritual freedom.
The inner ear of the human being is built on C=128 hz” – Rudolph Steiner

UPANISZADY

.

VI.I.3

Dzięki czemu to,co nieusłyszane,zostaje usłyszane

Niepomyślane zostaje pomyślane a nierozpoznane rozpoznane?

To jest tak mój drogi,jak dzięki jednej grudce gliny

Poznaje się wszystko co zostało zrobione z gliny

Wszelka przemiana to tylko nazwa wynikła z mowy

A w istocie jest to glina

Na początku mój drogi To było istniejące

Jedno zaiste,bez drugiego

A sa tacy co powiadają:

To na początku było nieistniejące,jedno,bez drugiego

I że z nieistniejącego się zrodziło

Lecz jakże to możliwe,mój drogi

Czy z nieistniejącego istniejące może się narodzić?

Istniejące mój drogi było na samym początku

Jedno,bez drugiego

TO tak sobie pomyślało

Obym było wielością,obym się rozmnożyło

I wtedy żar się narodził

Żar sobie pomyślał

Obym był wielością

Wtedy wody się narodziły

Dlatego gdy człowiek się smuci lub poci

Wtedy z żaru wody powstają

Wody tak sobie pomyślały

Obyśmy były wielością,obyśmy się narodziły

I stworzyły pokarm

Dlatego tam gdzie deszcz spadnie powstaje obfitość pokarmu

Z wód zaiste pokarm się rodzi

Z tych trzech trzy rodzaje stworzeń powstają

Zrodzone z jaja,z żywej istoty i z nasienia

Owo bóstwo tak sobie pomyślało

W te trzy bóstwa poprzez  żyjącą duszę wchodzę

Nazwę<nama> i kształt<rupa> rozdzielę

Niech każde z owych trzech potrójnym uczynię

I owo bóstwo poprzez żyjącą duszę wchodząc

Nazwy i kształty rozdzieliło

I tak każde z owych trzech uczyniło potrójnym

W jaki to sposób mój drogi każde z owych trzech

Potrójnym się stało,tego dowiedz się ode mnie

Każda czerwona forma<rupa>ognia to forma żaru

Każda białą to forma wód,a czarna-pokarmu

Istota ognia wyszła z ognia

Wszelka przemiana to tylko nazwa wynikająca z mowy

Rzeczywiście są tylko trzy formy

Każda czerwona forma Słońca to forma żaru

Istota Słońca wyszła ze Słońca

Każda czerwona forma Księżyca to forma żaru

Każda biała to forma wód a czarna pokarmu

Istota Księżyca wyszła z Księżyca

Każda czerwona forma błyskawicy to forma żaru

Istota błyskawicy wyszła z  błyskawicy

To właśnie ongiś wiedzieli wielcy panowie domu

Wielcy uczeni gdy zwykli mówić:

Teraz już nikt nam nie powie nic takiego

Czegoś my nie usłyszeli,nie pomyśleli anie nie zrozumieli

Gdyż dzięki tym trzem elementom wszystko zrozumieli

Oni zrozumieli ze

To,co wydaje się czerwone ma formę żaru

To co wydaje się białe ma formę wód

To co wydaje się czarne ma formę pokarmu

Oni zrozumieli iż wszystko co wydaje się nierozpoznane

Jest zmieszaniem trzech bóstw

Człowieka osiągając potrójnym się staje

Spożyty pokarm staje się trójdzielny

Ich najgrubsza część przekształca się w kał

Środkowa w ciało a najsubtelniejsza w umysł

Wypite wody stają się trójdzielne

Ich najgrubsza część to mocz

Środkowa-krew,najsubtelniejsza to oddech

Spożyty żar staje się trójdzielnym

Jego najgrubsza część to kości

Środkowa-szpik kostny, a najsubtelniejsza to mowa

Przeto mój drogi umysł uczyniony jest z pokarmu

(stajesz się tym o czym myślisz,świat jest taki jak myślisz że jest-Mezamir)

Oddech z wód a mowa z żaru

Ze zsiadłego mleka gdy jest ubijane

To co najsubtelniejsze idzie do góry,tak powstaje masło

W ten sam sposób gdy pokarm jest spożywany

To co najsubtelniejsze idzie do góry,tak powstaje umysł

Dowiedz się ode mnie o stanie snu.

Gdy człowiek śpi,powiada się o nim

Że staje się doskonałym bytem,wchodzi w samego siebie

Dlatego ten który śpi nazywa się <wchodzącym w samego siebie>

Tak jak ptak na uwięzi latając na wszystkie strony

A nie znajdując spoczynku przysiada byle gdzie

Tak samo umysł błąkając się tu i tam

I nigdzie spoczynku nie znajdując

Spoczywa tylko dla odpoczynku oddechu

Gdyż umysł mój drogi,związany jest z oddechem

Przeto mój drogi jak kiełek szukaj korzenia

w wodach

w żarze

w bycie

Gdyż dla wszystkich stworzeń

Byt jest korzeniem byt jest schronienie,byt jest domem.

Zaiste każde z owych trzech bóstw

Kiedy w człowieka wejdą,każde z nich staje się potrójne

Kiedy człowiek stąd odchodzi

Jego głos wchodzi w jego umysł

umysł w oddech

Oddech w żar

A żar w najwyższe bóstwo

To jest własnie to co najsubtelniejsze

To jest dusza całego wszechświata,to rzeczywistość

To Atman,Tattwamasi-ty jesteś tym

Kiedy pszczoły miód gromadzą

Z różnorodnych drzew nektar zbierają i łączą go w jeden smak

I nie są w stanie odróżnić <jam smakiem tego drzewa a ja tamtego>

Podobnie wszystkie stworzenia choć w byt weszły

Nie rozpoznają ze osiągnęły byt

I czymkolwiek tu były:tygrysem,lwem,wilkiem czy dzikiem

Robakiem,motylem,muchą czy komarem

Tym samym staną się znowu

Z czego życie uchodzi to zaprawdę umiera

Lecz życie nie umiera nigdy

“Włóż tę sól do wody i przynieś ją rano

Tę sól którą do wody wrzuciłeś

Proszę ,przynieś mi ją teraz”

gdy po nią sięgnął nie znalazł jej,gdyż się rozpuściła

Nabierz trochę wody z wierzchu,jaki ma smak?Słony

Nabierz trochę wody ze środka,jaki ma smak?Słony

Nabierz trochę wody z dna,jaki ma smak?Słony

Wszystko jest takie samo

W ten sam sposób

To czego tu nie  dostrzegasz to zaprawdę tu jest

To cegoś się nauczył to zaledwie nazwy<nama>

Gdyż dzięki nazwie zostaje rozpoznana Rigweda,Jadżurweda i Samaweda

Jak czwarta Atharwaweda a jako piąte historie i legendy

Jak i nauka o Wedach,rytuały dla przodków

Nauka o liczbach o znakach wróżebnych oraz czasie

Dzięki słowom wszystko to zostaje ukazane

Dlatego nazwie oddawaj cześć

Tego kto czci nazwę jak Brahmana

Jak daleko sięga jego słowo,tak daleko sięga jego niezależność

Słowo<wacz>zaprawdę jest wyższe od nazwy

Gdyż dzięki Słowu zostaje rozpoznana Rigweda,Jadżurweda i Samaweda

Jak czwarta Atharwaweda a jako piąte historie i legendy

Jak i nauka o Wedach,rytuały dla przodków

Nauka o liczbach o znakach wróżebnych oraz czasie

Dzięki słowom wszystko to zostaje ukazane

Dlatego Słowu oddawaj cześć

Tego kto czci Słowo jak Brahmana

Jak daleko sięga jego słowo,tak daleko sięga jego niezależność

Umysł jest wyższy od słowa

Dlatego umysłowi oddawaj cześć

Wyobrażenie<sankalpa>wyższe jest od umysłu

Kiedy człowiek sobie coś wyobrazi wtedy rozważa to w umyśle

Następnie wypowiada słowo a słowo jest nadaniem nazwy

Święte hymny stają się jednym w nazwie

Zaś święte czynności w świętych hymnach

Wszystko łączy się w wyobrażeniu

Wyobrażenie jest Atmanem wszystkiego

Wyobrażenie jest podstawą

Niebosa i Ziemia zostały uformowane w wyobrażeniu

Kiedy świat został wyobrażony,wszystko zostało wyobrażone

To jest właśnie wyobrażenie dlatego wyobrażeniu oddawaj cześć

(rozumiecie już dlaczego żydowskie religie tak nienawidzą i zakazują tworzeniu wizerunków bóstw? M. Snowid)

Ten kto czci wyobrażenie jak Brahmana

Osiąga wyobrażone światy będąc niezmiennym,światy niezmienne

Sam będąc podstawą-światy będą ce podstawą

A będąc nieporuszonym,światy nieporuszone

I jak daleko sięga jego wyobrażenie,tak daleko sięga jego niezależność

Myśl<czitta> wyższa jest od wyobrażenia

Kiedy człowiek myśli wtedy sobie wyobraża i następnie rozważa w umyśle

Później wypowiada słowo a słowo jest nadaniem nazwy

To wszystko łączy się w myśli

Dlatego o człowieku który posiada wielką wiedzę lecz nie myśli

Powiadają że jest nikim bez względu na jego wiedzę

Gdyby naprawdę posiadał wiedzę nie byłby bezmyślnym

Zaś człowieka który nie posiadł wielkiej wiedzy ale myśli

ludzie chcą słuchać

Myśl jest punktem łączącym to wszystko

Myśl to zaprawdę Atman,myśl to podstawa

Dlatego myśli oddawaj cześć.

Kontemplacja<dhjana>jest wyższa od myśli

Ziemia kontempluje na swój sposób

Na swój sposób kontemplują przestworza

Niebiosa na swój sposób kontemplują,kontemplują wody i góry

I na swój sposób kontemplują bogowie oraz ludzie

Dlatego jeśli człowiek tu na Ziemi osiąga wielkość

Jest to jakby część nagrody za kontemplację

Zaś ci mali ludzie są kłótliwi podli i oszczerczy

A wielcy otrzymują jakby część nagrody za kontemplację

Dlatego kontemplacji oddawaj cześć

Zrozumienie<widżniana>jest zaprawdę wyższe od kontemplacji

Pokarm i smak,ten świat i tamten świat

Zostają rozpoznane dzięki zrozumieniu

Dlatego zrozumieniu oddawaj cześć

Ten kto czci zrozumienie jak Brahmana,osiąga światy zrozumienia i wiedzy

Pamięć<smara> wyższa jest od przestworzy

W przestworzach jest zarówno Słońce i Księżyc

Poprzez przestworza się woła i słucha

Poprzez przestworza odpowiada

Lecz gdyby nawet zgromadziło się wielu ludzi

Ale pamięci pozbawionych,oni nic by nie usłyszeli.

O niczym by nie myśleli,niczego nie rozumieli

Zaś kiedy pamiętają,wtedy słyszą,myślą,rozumieją.

Madzieja<aśa> jest wyższa niż pamięć

Oddech życiodajny<prana>jest wyższy od nadziei

Ja jest poniżej,Ja jest powyżej

Na zachód,na wschód,północ,południe

Poczucie JA zaprawdę jest  całym światem

 To wszystko w kontekście mantry, jantry, mandali i rozety, jest bardzo ciekawe a jeszcze ciekawiej zaczyna być gdy się skojarzy pracę Tesli z projektem HAARP (MS)

http://www.youtube.com/watch?v=-80qN8c8sbY

The H.A.A.R.P. system in Alaska – What are they really using this for?

Use the Ancient Solfeggio Frequencies to help block out all these deliberately harmful tones and protect your self from further psychic and physical damage. Also use them in any manner that resonates with you the most to help keep your body tuned and in harmony with the vibrations of nature and of our Universe. Let us continue to work towards rediscovering their potential.

http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=272.250

Dlaczego widać w strojeniu A- 440 Hz jakąkolwiek konspirację?

Istnieje zaledwie jedna przyczyna zmiany stroju. W wyniku masowego rozpowszechniania się muzyki za pomocą radia i filmów, w obliczu ekspansji masowych mediów zaszła potrzeba ujednolicenia stroju muzycznego na cały świat – ustalenia międzynarodowego standardu. Co do owej przyczyny nie mamy najmniejszej wątpliwości, że ujednolicenie na skalę światową było i jest nadal potrzebne.

Ale dlaczego zmieniono strój z A – 432 Hz na  a- 440Hz? Na to pytanie trudno jest uzyskać satysfakcjonującą odpowiedź.

Pierwsza próba zmiany stroju nastąpiła w roku 1917 z inicjatywy Rockefellerów. Świat muzyczny się na to nie zgodził, jednak rząd USA w rok później zaakceptował to jako standard. Nastąpił potem szereg takich prób i inicjatywy te zawsze wychodziły z dynastii rządzących klas. Świat muzyczny uparcie się na to nie zgadzał.

Dopiero w roku 1939 Anglia oraz Niemcy wprowadziły legislację standaryzującą częstotliwość 440 HZ jako ISO 16 dla strojenia wszelkich instrumentów.

Ponownie świat muzyków tego nie akceptował i dopiero w roku 1951 na kongresie muzyków w Londynie zaakceptowano ten standard, pomimo protestu wielu muzyków, w tym petycji kilku tysięcy muzyków francuskich.

Dlaczego A-440 Hz?

Strój 440 Hz i jego pochodne – czyli 55, 110, 220, 440, 880, 1320, 1760 czy inne wielokrotności lub ułamki podstawowej częstotliwości są praktycznie neutralne i nie powodują żadnej pozytywnej reakcji – tak w otoczeniu jak i w naszych ciałach.

Jednym czynnikiem wydaje się być bardziej jasny czy raczej jaskrawszy dźwięk – podobny nieco do efektu wzmocnienia wysokich tonów na wzmacniaczu czy radiu, które praktycznie niczego nie dodają do dźwięku, ale powodują z czasemszybkie zmęczenie ucha. Wysokiej klasy wzmacniacze Hi Fi nie posiadają możliwości wzmocnienia wysokich lub niskich tonów. Zdaniem producentów najwyższej klasy sprzętu wzmacniającego powinniśmy słuchać nagrań w sposób neutralny, zgodny z zamierzeniem producentów muzyki. Druga przyczyną jest prosty fakt, że nadmiernie wzmocnione dźwięki, zwłaszcza wysokie mogą spowodować trwałe uszkodzenia ucha a nawet głuchotę.

Praktycznie nie ma powodu, dla którego ustalono taki właśnie standard, z którym większość muzyków na świecie w czasie jego ustalania się nie zgadzała. Można to porównać z Multikulturalizmem. Nikt się praktycznie z nim nie zgadza, ale zasady te istnieją i obowiązują.

Jeżeli praktycznie nie podano nam powodów, co jest ukrytym powodem owej zmiany?

Czy istnieje częstotliwość doskonała, którą można użyć do strojenia instrumentów muzycznych? Oczywiście że istnieje?

432 Hz!

Garść informacji o czakrach
http://www.yangua.friko.pl/niewizua.htm

Jantry dźwięków:

http://25.media.tumblr.com/1d04b2708ac47da870e560f0395d6a7b/tumblr_mh697bGtwU1qzicj3o1_500.jpg

http://24.media.tumblr.com/32d6e8eae9b2c92fd53bc3963bae9ae7/tumblr_mh98q3jK9z1rfuijjo5_r4_250.gif

Na koniec lekcja gdy na gitarze
http://www.michalkaszczyszyn.com/pl/lessons/notes.html

1 Hz = 1/s

Jeden Hertz oznacza jeden cykl zmian na sekundę, w przypadku gitary oznacza jeden cykl drgań struny na sekundę.

Tabela 1 przedstawia dźwięki muzyczne oraz odpowiadające im częstotliwości podzielone na oktawy.

Oktawa Dźwięk Częstotliwość [Hz] Oktawa Dźwięk Częstotliwość [Hz]
Sub kontra C2 16,351598 Dwukreślna c2 523,251136
Cis2 17,323915 cis2 554,365268
D2 18,354048 d2 587,329542
Dis2 19,445437 dis2 622,253974
E2 20,601723 e2 659,255121
F2 21,826765 f2 698,456470
Fis2 23,124652 fis2 739,988853
G2 24,499715 g2 783,990880
Gis2 25,956544 gis2 830,609404
A2 27,500000 a2 880,000009
Ais2 29,135235 ais2 932,327533
B2 30,867707 b2 987,766613
Kontra C1 32,703196 Trzykreślna c3 1046,502272
Cis1 34,647829 cis3 1108,730535
D1 36,708096 d3 1174,659084
Dis1 38,890873 dis3 1244,507948
E1 41,203445 e3 1318,510241
F1 43,653529 f3 1396,912940
Fis1 46,249303 fis3 1479,977706
G1 48,999430 g3 1567,981760
Gis1 51,913088 gis3 1661,218807
A1 55,000001 a3 1760,000018
Ais1 58,270471 ais3 1864,655065
B1 61,735413 b3 1975,533225
Duża C 65,406392 Czterokreślna c4 2093,004544
Cis 69,295658 cis4 2217,461071
D 73,416193 d4 2349,318168
Dis 77,781747 dis4 2489,015895
E 82,406890 e4 2637,020483
F 87,307059 f4 2793,825880
Fis 92,498607 fis4 2959,955412
G 97,998860 g4 3135,963520
Gis 103,826175 gis4 3322,437615
A 110,000001 a4 3520,000036
Ais 116,540942 ais4 3729,310131
B 123,470827 b4 3951,066451
Mała c 130,812784 Pięciokreślna c5 4186,009088
cis 138,591317 cis5 4434,922141
d 146,832385 d5 4698,636335
dis 155,563493 dis5 4978,031791
e 164,813780 e5 5274,040965
f 174,614118 f5 5587,651761
fis 184,997213 fis5 5919,910824
g 195,997720 g5 6271,927040
gis 207,652351 gis5 6644,875230
a 220,000002 a5 7040,000073
ais 233,081883 ais5 7458,620261
b 246,941653 b5 7902,132902
Razkreślna c1 261,625568 Sześciokreślna c6 8372,018176
cis1 277,182634 cis6 8869,844283
d1 293,664771 d6 9397,272670
dis1 311,126987 dis6 9956,063582
e1 329,627560 e6 10548,081930
f1 349,228235 f6 11175,303521
fis1 369,994427 fis6 11839,821649
g1 391,995440 g6 12543,854081
gis1 415,304702 gis6 13289,750460
a1 440,000005 a6 14080,000145
ais1 466,163766 ais6 14917,240522
b1 493,883306 b6 15804,265803

Tabela 1 Muzyczne dźwięki i odpowiadające im częstotliwości podzielone na oktawy

 

http://tonalinagual.blogspot.com/2013/10/kwiat-zycia-jantra-mandala-i-matryce.html
http://www.tonalinagual.blogspot.com/2013/05/energetyczne-kule-bable-balonyi-wzory.html
http://tonalinagual.blogspot.com/2013/07/mysli-dzwieki-sowa-to-energia-bable.html
http://tonalinagual.blogspot.com/2013/09/wzory-natury-i-fluidowe-stworzenia.html
http://tonalinagual.blogspot.com/2013/07/kosmiczny-kolowrotek-i-symbole-nie-tylko.html

Podziękowania dla Mama Tika za pomoc w zbieraniu informacji

Tagged with: ,

“Zapomniana” Lechia, czyli skandal z historią początków Polski w podręcznikach! – MEN nabrał wody w usta!

Posted in nauka, Polska by bialczynski on 11 Styczeń 2014

200px-Lechvs_primusPrzedrukowujemy tekst Adama Fularza z Salonu 24 z listopada 2013, ponieważ sprawa rewizji podręczników do historii Polski z jakich są nauczane nasze dzieci, została potraktowana przez urzędników Ministerstwa Edukacji Narodowej  po prostu niepoważnie, ze zwykłą butą i arogancją. Te kłamstwa jakie zawierają podręczniki w kwestii Początków Polski, jakie wciska się młodym Polakom nazywając ten proces EDUKACJĄ to po prostu jakaś pseudonauka nie aktualna już dawno. Czas zacząć uczyć dzieci według aktualnej wiedzy historycznej dostępnej choćby w źródłach internetowych innych krajów, jeśli się własnych podręczników nie potrafi napisać opierając się na własnych polskich źródłach naukowych. 

Czy wydawca, obywatel Polski doczeka się wreszcie poważnego potraktowania i jakiejkolwiek sensownej odpowiedzi, od organu administracji  państwowej jakim jest Ministerstwo Edukacji Narodowej, które zostało powołane by służyć obywatelom Polski?!!!!

Czy Polacy doczekają się na zmiany w podręcznikach ewidentnie fałszujących Początki Polski?!!!

Czy POLAK, obywatel, stanie się wreszcie podmiotem we własnym kraju?!!!

Czy też będziemy się nadal godzić by zarządzali nami urzędnicy, którzy wciąż reprezentują sobą obcą, wrogą Polakom, administrację postkomunistyczną z czasów PRL?!!! 

CB

logo

Podręczniki do historii Polski mogą mieć błędy już na początku

Adam Fularz

 7.11.2013 17:52

Jakiś czas temu opisałem nowe- wg mnie wyjasnienie początków państwa polskiego, oparte na sprawdzeniu w literaturze tez zawartych w zwykłej encykolepdii Wikipedia. Wersja podważająca “podręcznikową” tezę okazała się – w mojej opinii- poprawna. Napisałem list do Działu Jakości Nauczania w Ministerstwie Edukacji, sądząc że ktoś to sprawdzi i udzieli mi merytorycznej odpowiedzi, na temat owych – w mojej opinii- dziwnych tez, zawartych w podręcznikach do nauki historii od szkół podstawowych do szkoły średnie. Niestety- dowiedziałem się wiele na temat polskich tradycji nauczania oraz procedur, natomiast- nie odniesiono się do meritum sprawy. A byłem nawet ciekaw, czy ktoś umie wyjaśnić te pytania. Nie otrzymawszy odpowiedzi, myślę że mogę zadać to pytanie także publicznie.

Oto treść listu:

Opracowaliśmy inny podręcznik do nauki historii, ale zawartość jest sprzeczna z – w moje opinii- dyskusyjnymi tezami które wydrukowali Państwo w podręcznikach akceptowanych przez władze wybrane w wyborach powszechnych, jak raczyła Pani nakreślić sposób ustalania treści w tych książkach. [Treści w podręcznikach akceptowanych przez władze wybrane w wyborach powszechnych] są sprzeczne nawet- obawiam się- że także z Wikipedią. Sądzę że wpisy w wikipedii, nawet polskiej wikipedii, mogą być poprawniejsze jakościowo niż Państwa podręczniki. Chciałbym ten temat opisać. Czy można się odnieść do przekazanych Państwu zastrzeżeń?

Czy mogą Państwo wyjaśnić, skąd się wzięła owa teza o “państwie gnieźnieńskim”, skoro wyszukiwarka Google w wersji dla publikacji, po wpisaniu nazwy schinske, wypluwa takie nazwy:

Schinesghe w dobie wyszukiwarek internetowych

Źródła w epoce wyszukiwarek internetowych każą to widzieć inaczej. Oto źródła które wyszukałem, sugerują one iż mogła się tu nawet znajdować stolica władcy. Ówczesny Szczecin składał się z trzech części: grodu, podgrodzia i portu. Ówczesny Szczecin był znacznie ludniejszy niż inne miasta na terenie kontrolowanego obszaru. W 967 roku ówczesny władca przyłączył Pomorze wraz ze Szczecinem do kontrolowanych przez siebie obszarów Wielkopolski.


Pommersches Jahrbuch für Geschichts- und Alterthumsforschung sowie …, Tom 1, strona 57, 2. Akapit

Stetin (d.i. Gipfelung, das Schloß) Schinske 995 beim ersten Vorkommen d.h. declivicum also Warpisches zunächst die wendische Unterstadt (S Nicolai Parochie)

Das Rolandslied als Geschichtsquelle und die Entstehung der … – Strona 54 books.google.pl/books?id=kxYVAAAAMAAJ

F. E. Mann – 1912

1o26f., wird nun Stettin die civitas S’chinske und Szinske genannt.

szinske

Załączam też fragment poprzedniego listu:

Zielona Góra 3.09.2013

Szanowni Państwo,

Sprawdzałem Państwa podręczniki i zaczynają się mniej – więcej chrztem Polski w roku 966. Przepraszam, ale skąd jest ta data?

1.Data nieustalona, pomiędzy 965 a 967. Wg “Przegląd roczników w Monumenta Poloniae Historica”, ed. A. Bielowski, t. II, Lwów 1872; daty wahają się 965-967;

2. Skąd wiadomo że stolica znajdowała się w Gnieźnie i istniało Państwo Gnieźnieńskie? Nie ma tego w źródłach. Bardzo mi przykro. Romantyczne, ale wymyślone, archeologia to nie źródła historyczne. Równie dobrze mogliby kopać wokół Szczecina- przecież tam odkryto znacznie większe miasta. W źródle pisze- obawiam się że jednoznacznie- Szinske. Źródła etymologiczne – przytoczone w tekście- wskazują na Szczecin

http://www.poselska.nazwa.pl/wieczorna2/historia-nowozytna/civtas-szinske-panstwo-nad-odra-znane-z-dokumentu-dagome-iudex

 Nasze podręczniki się nie sprzedają, Państwo promują podręczniki z błędami. Kiedyś nie było Google czy wikipedii.

3. Skąd wiadomo że Adam Naruszewicz, zaczynając swoją historię od “Polskiego Mieszka”, chcąco- lub niechcąco- nie połączył dwóch postaci? W swoich publikach promował on władców katolickich, reszte pomijał, ba – on nawet wymyślił teorię spiskową- i w nią wepchnął owego drugiego Mieszka- znad Bałtyku. A jeśli Mieszko I to ten władca?
http://www.poselska.nazwa.pl/wieczorna2/historia-nowozytna/miscislaus-ii-krol-wenedow-i-obodrytow

Szanowna Pani!

Mam wrażenie że usilnie promują Państwo dość dziwne tezy, nie mające poparcia w badaniach naukowych. Czy mogą Państwo przedstawić badania, z których wynika, że nazwa miasta- eponimu owego państwa, to Gniezno? Z całym szacunkiem, ale publikują Państwo zastanawiajace informacje: wynika z nich jakoby nazwa “Polska” pojawiła się nagle około X wieku. Sprawdzając te informacje znaleźliśmy inne źródła, wyjaśniające inne daty:

Antyczni kartografowie o Polanach (Boulanach) z lat 138- 161 n.e.

Czy umieją Państwo się odnieść do treści korespondencji? Poświęciłem nieco czasu, by zweryfikować informacje które zawarli Państwo w podręcznikach. Dziękuję bardzo za wyjaśnienie procedur, ale nie spodziewałem się takiej odpowiedzi na konkretne pytanie o treść podręczników. To miło że powołują Państwo ekspertów, niemniej nauka zawsze pełna byłą rozmaitych błędów. Do naszego wydawnictwa nadeszło wiele prac dość dokładnie na podstawie tekstów źródłowych dokumentujących lokalną historię w okresie przed chrztem katolickim- szkoda że jest ona opuszczona w Państwa podręcznikach. Część tych historii jest bardzo wartościowa literacko. Wkrótce postaram się ułożyć biogramy- przynajmniej części z tych dawnych władców- w kolejności chronologicznej.

Jako wydawca poniosłem koszt by ustalić – w mojej opinii poprawny faktograficznie- przebieg wydarzeń historycznych od ok. 600 p.n.e. dla ziem obecnej Polski. Dziwię się Państwa odpowiedzi- przesłali mi Państwo opis procedur, z których niemniej nie wynika, dlaczego w podręcznikach znalazły się treści w mojej opinii stojące w sprzeczności z lekturą materiałów źródłowych. Wydawnictwo może Państwu przesłać różne biogramy władców, oraz różne artykuły naukowe i dysertację naukową osoby, która zbadała, że w dawnych źródłach pod nazwą Wandali kryli się Słowianie. Przetłumaczyliśmy nawet jej fragment. Pozwoliło to nam określić władców panujących na tych terenach od ok. 600 p.n.e. do ok. 405 n.e.: ostatnim był kontrowersyjny Radogoszcz, Rajgast lub Rhadagaisus lub Rhadagastus I (do r. 405 n.e.), mający swój biogram m.in. w Wikipedii, i liczne wzmianki w źródłach z tego okresu.

Sądzę że swoimi publikacjami narażają Państwo nasze wydawnictwo na podejrzenia czytelników: bowiem istnieją różnice między wersją historii z Państwa podręczników, a opisami które opublikowaliśmy, często tłumacząc biogramy władców z różnych wersji serwisu Wikipedia. Niemniej posprawdzałem materiały źródłowe i sądzę że to w Państwa publikacjach są “błędy sprzed epoki Internetu”.

Zwracam uwagę że jeszcze kilka lat temu osoby badające np. znaczenie różnych słów, nie miały dostępu do wyszukiwarek internetowych. Niedawno dokonano cyfryzacji wielu dawnych źródeł i są one powszechnie dostępne. Dodatkowo, wiedza z popularnych encyklopedii tworzonych przez użytkowników (czerpiemy z obcojęzycznych encyklopedii internetowych) może być lepszej jakości niż wiedza tzw. “tradycyjna”, powielana za pośrednictwem scentralizowanych systemów nauczania, w których brak jest miejsca na nowe lub mocno inne interpretacje.

Sądzę że powinni Państwo odnieść się do zawartych w niniejszym liście uwag, i zweryfikować treści polegające na tzw. tradycji nauczania.

Pozdrawiam,

Adam

Polecam też inny nie tylko ciekawy ale ważny artykuł tego autora na Salonie 24: Historia Lechii – zapomnianego protoplasty Polski

Autor co prawda nie odważył się posunąć w tym tekście dalej i połączyć logicznie oczywisty z etymologicznego punktu widzenia rodowód pojęcia i nazwy Lechii/Lęchji ze znanym ze źródeł dziejopisarskich STAROŻYTNOŚCI tworem zwanym Związkiem Lugijskim – Lugią-Lęgią, znaną co najmniej od czasów Tacyta, ale i tak tekst ten jest milowym krokiem naprzód w upowszechnieniu i przybliżeniu ogółowi sprawy oczywistych przekłamań zawartych w podręcznikach historii do szkół podstawowych i gimnazjów, które fałszują obraz powstania państwowości Polski.

Autor zatrzymuje się krok przed odkryciem związku etymologicznego i ciągłości historycznej między Lechią-Lęchią – Ślęchlią a Lugią-Lęgią-Lęhją znaną Tacytowi od co najmniej I wieku n.e. także Łużyce to część tego samego tworu – “ż” przechodzi w “g” tak jak i “g” przechodzi w “h” bezdźwięczne. To podstawowa wiedza lingwistyczna, wynikająca nawet ze znajomości odmiany w ortografii, która mówi, że  żet z kropką odmienia się w g. Np leżeć – legł, dłużyć – długi, ciążyć – ciągły.

CB

Tagged with: ,

Kilka ważnych myśli z „Morderców Chrystusa” Wilhelma Reicha, z komentarzem

Posted in nauka, Polska by bialczynski on 9 Styczeń 2014

© by Czesław Białczyński

Piszę ten tekst do Młodych Polaków, do Młodych Wolnych Ludzi w Polsce! Do Młodych Wolnych Słowian!

To od WAS i TYLKO od WAS zależy PRZYSZŁOŚĆ Polski!

Do WAS i tylko do WAS należy PRZYSZŁOŚĆ!Wilhelm_Reich_in_his_mid-twentiesWilhelm Reich w wieku lat 20, zanim zaborcy  zamustrowali go do austriackiej armii na I Wojnę Światową

Są ludzie do których współczesna Polska nie chce się przyznawać. Jednym z nich był i jest Juliusz Lilienfeld, polski Żyd, wynalazca tranzystora, którego po prostu pominięto przyznając Nobla w roku 1956, ponieważ nie chciał się uznać ani za Żyda ani za Amerykanina i do końca życia uparcie twierdził, że jest POLAKIEM. Oczywiście „światłym” aparatczykom na usługach władz moskiewskich, czyli namiestnikom ZSRR w PRL w latach 1945-1989, ani w głowie było bronić praw Polaka na uchodźstwie, bronić honoru polskiej tradycji, kultury i nauki, czy dobrego imienia Polski. W końcu byli oni przecież tylko namiestnikami władz okupacyjnych i wykonywali rozkazy Moskwy.

III RP, jako kraj neokolonialny także się do Lilienfelda nie przyznaje, przedstawia go jako naukowca żydowskiego. I znów nic w tym dziwnego. Bo neokolonialnym rządom nie jest po drodze z prawdziwą tożsamością narodową Polaków, chcą oni byśmy się utożsamiali z władzami kolonialnymi (Moskwa, Berlin, Bruksela, Waszyngton). Tak więc tylko on jeden, pojedynczy człowiek, Juliusz Lilienfeld, niewygodny dla całego świata z tą swoją polskością uparcie, heroicznie trwał przy Polsce do końca.

560px-Julius_Edgar_Lilienfeld_(1881-1963)Juliusz Lilienfeld

W dzisiejszej Polsce jest wielu ksenofobów, którzy odmówili by mu polskości ponieważ wyznawał judaizm i znał język jidisz oraz być może jego matka była Żydówką. Mimo tego chciał być Polakiem i został nim.

Podobnie rzecz się ma z Wilhelmem Reichem, człowiekiem urodzonym i wychowanym w Polsce w rodzinie zasiedziałej tutaj od stuleci, rodzinie żydowskiej, z polskich, aszkenazyjskich Żydów, mieszkańcem Galicji, czyli Małopolski, ziemi rdzennie polskiej od tysiącleci. Polska się o niego nie upomina, chociaż był ewidentnym obywatelem polskim zaboru austriackiego. Tu się urodził, w tej kulturze polskich Karpat i Bukowiny dojrzewał, tutaj kształcił swój intelekt i wrażliwość, tu wyrastał, aż wyrósł na wybitną osobistość. Tu chłonął, podobnie jak Vincenz, Wyspiański czy Pagaczewski, czy Till, umysłową otwartość i tolerancję dla różnorodnych wolnomyślicielskich poglądów. Polska wydała wiele takich osób, o których wolałaby zapomnieć.

Dzisiaj niektórzy gotowi są odmówić polskości nawet naszemu wieszczowi narodowemu Adamowi Mickiewiczowi i nienawidzą go z całego serca w jakimś pijanym urojeniu. Jakby nie rozumieli, że na Jedność Świata składają się Dwie Kolumny (jasna i ciemna, lewa i prawa), a nie jakaś wydumana Kolumna Jedyna, Jedynie Słuszna – to przejaw zadżumienia. Nigdy nie brakowało ludzi po prostu ograniczonych lub złośliwych i głupich, tych ostatnich w każdych czasach bywa w nadmiarze. Zadżumienie wciąż jest zjawiskiem powszechnym chociaż masa Wolnych Ludzi wzrosła niepomiernie w XX i XXI wieku.

My, Wolni Ludzie nie możemy się w swoich osądach poddawać terrorowi głupoty, fałszu ani ograniczeniom poprawności, czy zwykłej maji-majaczeniu-złudzie, temu co Reich nazywa zadżumieniem człowieczeństwa. Osądźcie zatem Wilhelma Reicha sami dla siebie. Tyle tytułem wstępu do „Kilku ważnych myśli z „Morderców Chrystusa” Wilhelma Reicha”.

CB

617px-Gedenktafel_Wilhelm_ReichTakiej tablicy nie znajdziecie w Dobrzenicy, Tarnopolu czy Lwowie, ani w Krakowie. Niemcy są mistrzami w przywłaszczaniu sobie cudzego, Słowianie w zapominaniu o swoich.

Trzeba znaleźć Boga we własnym wnętrzu, wówczas objawi się jako ta „światłość odwieczna, która wysyła niezliczone promienie, niedostrzegalne dla zmysłów, lecz uchwytne dla myśli”. Tak wyraża się Filo. Plato w dialogu Timajos mówi: „A skoro Ojciec, który stworzył wszechświat, ujrzał go, jako był pełen Życia i ruchu, i był obrazem wiecznych bogów, upodobał go sobie”. Rudolf Steiner 0aa„Mordercy Chrystusa” to po latach od wydania książka wciąż aktualna na poziomie wysokiej ogólności. To co opisywane jest w niej jako „Chrystus” to prawdziwa natura Człowieka, Wolnego Człowieka, który realizuje boski pierwiastek zawarty w każdym z nas – (so)Czyste Życie. Rzecz tylko pozornie dotyczy wychowania człowieka w wolności i dla wolności. W istocie dzieło to przedstawia filozofię Życia, Życia przez duże”Ż”, OR-gonu, jako lekarstwa dla chorej Rzeczywistości Społecznej ludzkiego Świata Klatki, dla Rzeczywistości Pan-Niewolnik. Filozofia ta eksponuje na plan pierwszy Prawdę i Życie w Prawdzie. Książka „Mordercy Chrystusa” została wydana w roku 1952, chociaż jest owocem prac całego środowiska freudystów i jungistów, owocem przemyśleń także kolejnych pokoleń badaczy rozwijających twórczo odkrycia psychoanalizy Freuda i psychologii głębi Junga (nieświadomość zbiorowa/świadomość zbiorowa, archetyp, synchroniczność), a więc nowoczesnej myśli psychologicznej i filozofii Wolnomyślicieli Europy Środkowej XX wieku (Wolnych Ludzi, Czcicieli Światła Świata). Na tych pracach i wiedzy opierał się też w swoich przemyśleniach antropozoficznych Rudolf Steiner i teozofowie począwszy od Mikołaja Raroga (Nikołaja Roericha [Raróg, Rerih, Ruryk]) i Heleny Bławatskiej. Z tych samych zasobów Wiedzy/Wiedy, z tego samego boskiego pierwiastka w człowieku, z samego Jądra Świadomości Nieskończonej i z  Głębin Własnego Jestestwa, z Przyrodzonego Istu Życia korzystał również Edgar Cayce, czy Nikola Tesla i korzysta wciąż choćby Stephen Hawking. Z tego samego Życia i Ruchu, my Wolni Ludzie, czerpiemy i dzisiaj, z nie mniejszym powodzeniem, niż oni czerpali w przeszłości. wilhelm_reich

Wilhelm Reich pod koniec życia – 1957. Przy okazji fragment życiorysu Reicha, który wskazuje jak bardzo „przyjaźnie” hitlerowcy byli nastawieni do Wolnomyślicieli (mogliśmy to poznać przy okazji omawiania tematu Śląskiej Świątyni Światła Świata w Szklarskiej Porębie), twórców psychoanalizy, okultystów i samego Reicha…. By February 1938 his visa had expired. Several Norwegian scientists argued against an extension, Kreyberg saying, „If it is a question of handing Dr. Reich over to the Gestapo, then I will fight that, but if one could get rid of him in a decent manner, that would be the best.”[78] The writer Sigurd Hoel (1890–1960) asked: „When did it become a reason for deportation that one looked in a microscope when one was not a trained biologist?” Reich received support from overseas, first from the anthropologist Bronisław Malinowski (1884–1942), who in March wrote to the press in Norway that Reich’s sociological works were „a distinct and valuable contribution toward science,” and from A.S. Neill (1883–1973), founder of Summerhill, a progressive school in England, who argued that „the campaign against Reich seems largely ignorant and uncivilized, more like fascism than democracy …”[74]

Norway was proud of its intellectual tolerance, so the „Reich affair”, especially following the 1936 expulsion of Leon Trotsky, put the government on the spot. A compromise was therefore found. Reich was given his visa, but a royal decree was issued stipulating that anyone wanting to practice psychoanalysis needed a licence, and it was understood that Reich would not be given one. Throughout the affair Reich issued just one public statement, when he asked for a commission to replicate his bion experiments. Sharaf writes that the opposition to his work affected his personality and relationships. He was left humiliated, no longer comfortable in public, and seething with bitterness against the researchers who had denounced him.[79]

Read more: http://www.answers.com/topic/wilhelm-reich#ixzz2pYFuckWH
451px-BronislawmalinowskiBronisław Malinowski – światowej sławy antropolog, człowiek który zawsze był się gotów wstawić za każdym Polakiem, niezależnie od tego czy był polskim Żydem, czy prawosławnym. On właśnie jako pierwszy wsparł Wilhelma Reicha w jego starciu ze zbrodniczą machiną Hitlerowskiego Zadżumienia.

Książka została napisana przez Wilhelma Reicha jakby w przeczuciu tego co zamierzali mu zgotować Amerykanie, dokładnie amerykańscy Strażnicy Człowieczego Zadżumienia (Świata Klatki). A chcieli i zgotowali mu „śmierć na krzyżu”, krzyżu amerykańskiego „ideału demokracji”. Został on „najprawdopodobniej” (dowodów na działanie w tej sprawie CIA rzecz jasna nie znajdziemy) zamordowany w więzieniu, do którego wtrącono go pod sfingowanymi zarzutami, po zaocznym procesie, w ramach Walki z Czarownicami, czyli „amerykańskim odchyleniem komunistycznym” (odchyleniem od demokracji rozumianej po chrześcijańsku). Ten wielki Wolnomyśliciel – Wolny Człowiek, uciekał z Europy przed faszyzmem, najpierw z Austrii do Norwegii, w przeczuciu anszlusu, a potem w 1939 roku do Ameryki. Uciekał przed potencjalnymi Mordercami Chrystusa ze Starego Kontynentu i wpadł w ich sidła w Nowym Świecie. Associate_Warden's_Record_Card_for_Wilhelm_Reich Pokazuje to dowodnie, że faszyści i zadżumienie nie są podzieleni na partie, państwa i kontynenty, są i byli zawsze i wszędzie. Jego osobisty los dowiódł więc niejako słuszności prezentowanej przezeń teorii o Klatce Zniewolenia i Mordercach Chrystusa. Według tejże teorii Morderca Chrystusa tkwi w każdym człowieku. Bierze się zaś z tresury jakiej jednostka jest poddawana od najwcześniejszego dzieciństwa, bierze się z wdruków zachowań społecznych, z niewolniczej postawy jaka obowiązuje w strukturze Pan – Niewolnik, postawy której wzorce systematycznie wpaja się dzieciom w procesie wychowawczym.  0aPojęcia  takie jak „zezwierzęcenie” i „emocjonalne zadżumienie” wymagają uwspółcześnienia. „Znajdź swoją drogę do tego co czujesz kiedy kochasz gorąco lub kiedy tworzysz, kiedy budujesz swój dom, lub kiedy rodzisz dziecko, albo nocą spoglądasz w gwiazdy” – To zdanie jest esencją filozofii Życia i Chrystusa w Człowieku, boga w człowieku. „Emocjonalne zadżumienie” jest dokładną odwrotnością tego uczucia, tego ruchu, tego rodzaju falowania jakiemu poddajemy się w opisanych w tym zdaniu chwilach.  

The_Strange_Case_of_Wilhelm_ReichOto prawdziwa chrześcijanka, a raczej najprawdziwsza Zadżumiona Czarownica: Mildred Brady’s The Strange Case of Wilhelm Reich, The New Republic, 26 May 1947

„…His reputation took a sudden downturn in April and May 1947, when articles by journalist Mildred Edie Brady (1906–1965) appeared in Harper’s and The New Republic, the latter entitled „The Strange Case of Wilhelm Reich”, with the subhead, „The man who blames both neuroses and cancer on unsatisfactory sexual activities has been repudiated by only one scientific journal.”[75] Brady’s ultimate target was not Reich but psychoanalysis, which Turner writes she regarded as akin to astrology.[109] Of Reich she wrote: „Orgone, named after the sexual orgasm, is, according to Reich, a cosmic energy. It is, in fact, the cosmic energy. Reich has not only discovered it; he has seen it, demonstrated it and named a town – Orgonon, Maine – after it. Here he builds accumulators of it, which are rented out to patients, who presumably derive ‚orgastic potency’ from it.”[75] Brady argued that the „growing Reich cult” had to be dealt with.[110]…”

Read more: http://www.answers.com/topic/wilhelm-reich#ixzz2pYNZ4b7k

Emocjonalne zadżumienie jest główną siłą napędową Uwięzienia w Klatkach, Zniewolenia i Wypaczenia każdej idei Wyzwolenia, Uczłowieczenia i Odrodzenia Życia (Zmartwychwstania Chrystusa). Użycie określenia „zezwierzęcenie” w stosunku do człowieka u Reicha oznacza uproszczenie istoty ludzkiej do czegoś co dzisiaj określamy Lemingiem lub/oraz Yetisynem, czyli sprowadzenie człowieka, niejako ograniczenie go, do istoty żyjącej w otępieniu, konsumującej bezrefleksyjnie dobra a sycącej się  wyłącznie zaspokajaniem własnego ego i własnych instynktów. Zezwierzęcenie jest niefortunnym określeniem, ponieważ zwierzęta są zawsze naturalne – mają naturę przyrodzoną, a człowiek zadżumiony ma naturę uformowaną sztucznie w ramach schematu Pan – Niewolnik, nie posługuje się instynktem zwierzęcym, ale owym „odbiciem prawdy”, które mu Prawdę Prawdziwą zastąpiło, czyli pojęciem sztucznym, złudnym, majakiem. Należałoby tutaj użyć może określeń zlemingowacenie albo zyetisynienie, bo lemingi bedące tutaj wzorcem to postacie z gry komputerowej, które tępo idą wciąż przed siebie i wysadzają się w powietrze, albo wpadają w wykopaną przez siebie dziurę. Wymyślony przez S. Szukalskiego yetisyn, to z kolei bezmyślna, ksobna, tępa bestia. Są to zatem twory intelektualne, kategorie w ludzkiej typologii, a nie realne gatunki istot ze świata zwierzęcego.  

0bWszyscy znamy, jak myślę, z własnego doświadczenia uczestnictwa w jakiejś mszy katolickiej, doniosły moment PODNIESIENIA. Kiedy wnikliwie przyglądniemy się temu momentowi zrozumiemy całą PRAWDĘ o magicznym (mogtycznym, wcielającym w fizyczność MOC Światła Świata) obrzędzie, jaki ma mieć wtedy miejsce.Oto z zamkniętej symbolicznie katakumby-grobowca (atomowego?) TaberNakulum (nakti-nykti-nyja – noc/nic/śmierć), wyjmowana jest hostia ciało-boga-człowieka-chleb święty, w postaci białego krążka. Dawniej, był to, pogański chleb święty – dar natury – Przyrody, symbol dostatku jakim dzielono sie w Szczodre Gody (dzisiaj opłatek). Chlebek ten zachowany został w prawosławiu łącznie z nazwą: prosfora (p-RO-sfe-RA, gdzie sfera = zwo-RA). Miał on kolor złoty, zbożowo-słoneczny, miał po prostu kolor Życia-Chrystusa, czyli Tarczy Słońca (Słońca RA – jako SpoRA – Dawcy Życia i Bogactwa). Ten symbol dawnej Wiary Przyrodzonej, pogańskiej, Słońce Życia (sfera-zwora-spora-zbor(z)a), prezentuje kapłan unosząc ów krążek w Monstrancji i „de-mon – struje” go uczestnikom magicznego obrzędu. Monstrancja jest tutaj domem owego DEMONA (AMONA, MONSTER-[Moon-Aster, monastyr, ister]) i ma kształt promienistego owalu,  którego jądrem staje się hostia. Jest to naczynie wykonane ze złota – pierwiastka RA, który niesie OR (orgon) i orzywia/ożywia nim byt, promieniując od swego Ją(t/d)RA. monstrancjaUniesiona w górę hostia w monstrancji jest symbolem Słońca RA – Materializacji Światła Świata. Co jednak nakazuje robić uczestnikom rytuał, wtedy kiedy Bóg-Światło zostaje IM UKAZANY? Zamiast się z nim połączyć nakazuje im poddać się władzy pośrednika-kapłana, uklęknąć i opuścić oczy, żeby uniknąć „oślepienia” boskością, zrozumieniem pierwiastka Boga w sobie, zrozumieniem własnej prawdziwie boskiej natury człowieka. Tylko kapłan-pośrednik jako jedyny wpatruje się w akcie podniesienia w podnoszoną w monstrancji hostię. Trudno sobie wyobrazić bardziej jaskrawą symboliczną demonstrację odrzucenia Chrystusa-Życia, czyli odwrócenia sensu Życia dokonanego przez szamana-pośrednika w akcie magii. To akt wprost zaprzeczający idei Chrystusa. Takich aktów jest w magii kościelnej, tak zwanej chrześcijańskiej, tak wiele, że wydają się specjalnie, złośliwie nagromadzone. Jakby chciano wręcz układając zasady owej religii, ukazać ludziom, którzy kiedyś do tego dojrzeją i zrozumieją co się im pokazuje, UKAZAĆ ową zakodowaną w tej religii (i jej pokrewnych) „odwrotność wszelkiego sensu” łączenia się z bogiem w sobie i bogiem najwyższym, Świadomością Nieskończoną. Chrystus w ujęciu Wilhelma Reicha jest, upostaciowaną w „Syna” Świadomości Nieskończonej, Siłą Przyrodzoną Życia, jest materialnym, fizycznym obiektem emanującym ku nam Światło Świata, jest Światłem „transportowanym” przez  Słońce – Eterem/Nussferą, Ogniem NIEBIESKIM RA – Swa-RA/Swa-R(g)A/Swa-RA-g/SuaRAg, czyli Słońcem-Synem Najwyższego Ognia – SwaRAżycem. OLYMPUS DIGITAL CAMERA Słońce Złoto-Promienne: Jądro (hostia/ciało RA), Księżyc (AN), 2 Rogi-Kwadry Działu, 4 Kręgi Postawy, 8 Żywiołów, 2×16 Promieni i 2×16 Międzypromieni-Cieni (przestrzeni międzypromienistych), czyli 2 x 32  = 64

Inny zabieg magiczny odwrócony w tzw. krystjaństwie – chrześcijaństwie to KRES – kRAsz, czyli zaślubiny wody z ogniem/światłem lub inaczej ciała z duchem, zwany u chrześcijan kRzest  = chrzest. Krew, woda i światło/ogień – to trzy boskie substancje składające się na pełny ist/eter – najwyższy zjednoczony „płyn” Boga Bogów – Świadomości Nieskończonej. Przy tym woda jest eterem Ziemi (płynem/substancją roślin) i reprezentuje fizyczne ciało, barwę białą (w świętych stanicach-chorągwiach Słowian). To ogień/światło reprezentuje Ducha, Światło Niebieskie, eter Nieba, barwę niebieską w chorągwiach Słowian. Trzecim elementem jest czerwona ludzka krew. Te trzy łaczą się w owym akcie w jedność boską, w boski pierwiastek w człowieku. Piszemy więcej o symbolice tego obrzędu magii pogańskiej Wiary Przyrodzonej Słowian, przy okazji opisu Kresu-Sobótki w „Słowianić nr 1″. Kapłani katoliccy naznaczają w akcie chrztu ludzi krzyżem symbolizującym piętno śmierci, cierpienia, żałoby, męki „Pańskiej”. Krzyż ten to przekształcona z równoramiennego Krzyża Zodiaku Filarów Kosmosu, przez wydłużenie dolnego ramienia wbitego w ziemię rzymska szubienica. To naznaczenie jest pieczętowane polaniem wodą zamiast opieczętowania światłem – ogniem/niebieskim. O treści tego aktu kapłani przypominają potem w każdą środę popielcową słowami „ Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”.  Nie ma tu mowy o zmartwychwstaniu, nieśmiertelności ciałem i duchem, którego wzór pokazał Chrystus i nikt tu nie powstanie jak feniks z popiołów, odrodzony ogniem –DLACZEGO? chrzest1 Liść i Woda – Boski Płyn Roślinny, jeden z trzech rodzajów boskiej krwi-istu, Eter Ziemi – lany ze Złotego Liścia

WSZYSCY JESTEŚMY STWORZENI NA WZÓR I PODOBIEŃSTWO BOGA. TO TA SAMA MATRYCA. A WIĘC JESTEŚMY „KONKURENCJĄ” dla Pośredników-kapłanów. W TEN SPOSÓB UNICESTWIA/BLOKUJE  SIĘ WIEDZĘ HERMETYCZNĄ, która mogłaby być dostępna ludziom bezpośrednio. PRZEZ to dokonuje się owego zadżumienia Chrystusa-Życia w człowieku i powoduje że człowiek ŚLEPO WYKONUJE ROZKAZY. Ludzie poddając się regularnie temu rytuałowi (odnawiając go różnymi aktami rytualnymi – np. każda komunia) wyrzekają się SWOJEJ Boskości, pozwalają wyrzucić się z Raju, odżegnują się od POTĘGI, od MOCY w Sobie. RAJ TO DOSŁOWNIE „MIEJSCE OGRODZONE”. CZYLI Gaj Bogów, a więc w akcie magicznym chrztu dokonuje się symbolicznie i całkiem fizycznie SEX/MISJI, odcięcia od Prawdy, odcięcia od Korzeni, od Chrystusa-Życia, od Przyrody, od Naturalnego Porządku. Raj/Prawda/Seks/Życie/Bóg/Przyjemność/Chrystus TO TO SAMO. Życie jest Przyjemnością, a nie esencjonalnym  cierpieniem danym człowiekowi a priori przez boga.

Chrzest_03Sam zabieg magiczny dokonany na nic nie rozumiejącym człowieku, nie wierzącym w tę magię nie ma żadnego sensu, jednakże powielany, powtarzany wielokroć, utrwalany wiarą i kolejnymi aktami staje się skuteczną Klatką Samo-Zniewolenia

Katolicy (chrześcijanie, judaiści, islamiści) nie obchodzą Zmartwychwstania Życia (Chrystusa). Uznają ten dzień za fakt historyczny a nie święto – katolicy (i wiary pokrewne) wyznają kult śmierci, kult cierpienia a nie zmartwychwstania, czy nieśmiertelności. Gdyby istniało prawdziwe chrześcijaństwo to czciłoby głównie właśnie ten fakt Zmartwychwstania Życia, czyli samego Żywego Chrystusa, czyli czciło by Życie Przyrodzone, Światło Odradzające się, Życie w Człowieku, Przyjemność Życia, jego Nieśmiertelność. Byłyby to zatem dwie wykluczające się religie w sensie rozumienia Życia i Chrystusa w każdym człowieku, a więc i boga w każdym człowieku.

rerich3Mikołaj Rerih (Raróg, Roerich)

W kościele katolickim nie ma ani jednego dnia, w którym czci się zmartwychwstanie/nieśmiertelność Chrystusa-Jessy (Jasnego Pana) z ciała i ducha a tym samym i zmartwychwstania/nieśmiertelności samych Ludzi. W chrześcijaństwie/katolicyzmie i pochodnych religiach, jest to święto a raczej dzień pamięci obchodzone jako fakt historyczny. Dlaczego nie wiedzą o tym praktykujący katolicy, którym wmawia się, że są chrześcijanami? Głównym powodem utrzymywania się tej niewiedzy jest syndrom WDRUKU, narzuconej interpretacji, czyli propaganda oraz syndrom grupowego myślenia wywoływany przez kapłanów tej religii. Współcześnie większość tychże kapłanów nie  zdaje sobie nawet sprawy, iż uczestniczy i prowadzi obrzędy czarnej magii, nie zdają sobie oni sprawy, że wywołują tym samym efekt nocebo i odcięcie ludzi od ich PRZYRODZONYCH możliwości uzyskania kontaktu bezpośredniego z Mocą/Energią/Bogiem Kosmicznym, ze Świadomością Nieskończoną, ze Światłem Świata, z bogiem/Chrystusem w człowieku, z całą Mocą związków i substancji/percepcji semio- i info-chemicznej danej NAM przez Etherę-Nusferę Słońca, przez lokalną fizyczną wypustkę/okno Ognia RA – OKO Świadomości Nieskończonej. 

13a

13bTe powyższe słowa Wilhelma Reicha spełniły się w sposób wprost proroczy. Pisząc o rewolucji Życia toczącej się od 30 lat w roku 1952, nawiązuje do psychologicznej i filozoficznej rewolucji lat 20-tych XX wieku. Jest to okres początkowy nabierającej rozpędu Wielkiej Zmiany Świadomości związanej też ze zmierzającym ku końcowi okresem Kalijugi. Rewolucja ta przetoczyła się przez świat, ze szczególnym swoim apogeum w latach 70-tych (rewolucja seksualna) i zaowocowała wyzwoleniem mnóstwa osób z Klatki i stanu Zadżumienia. Jednakże pociągnęła i pociąga za sobą krwawe ofiary w owej wojnie Wolnych Ludzi z Niewolnikami zamkniętymi wciąż w Klatkach (Lemingi i napędzający ich do krwawej rzezi Yetisynowie). Po jednej stronie barykady mamy w owej wojnie, która obejmuje cały świat, gdyż PRAWDA nie zna podziału na kontynenty i partie, Ludzi Wolnych a po drugiej Pośredników i Panów broniących się wszelkimi siłami przed Wielką Zmianą. Panów usiłujących narzucić światu tzw. Nowy Porządek Świata, który jest tylko kamuflażem TEJ SAMEJ KLATKI Niewolnictwa, kolejną odmianą czerwonego i czarnego faszyzmu.

Helena-BlavatskyHelena Bławatska

Reich zrzuca całe „zło” jakie miało miejsce na barki katolicyzmu, ale należy tutaj podstawić słowo „judeo-chrześcijaństwo” i dołączyć do tego zestawienia jego siostrzane odmiany (judaizm, islam). Religie te okazały się, dokładnie tak jak napisał, niezdolne do „powrotu do PRAWDZIWEGO znaczenia CHRYSTUSA-Życia w człowieku”. Nawoływanie Reicha do tej zmiany było, patrząc z perspektywy lat, naiwnością, gdyż system religijny świata „feudalnego” (porządku Post-Rzymskiego) – czego w latach 50-tych XX wieku jeszcze nie rozpoznano – został ukształtowany w całości  jako narzędzie feudalnego zniewolenia. Musiałby więc zaprzeczyć sam sobie i zlikwidować własną hierarchiczną strukturę pośrednictwa w kontaktach człowieka z bogiem. Ponieważ religie monoteistyczne okazały się niezdolne do Wielkiej Zmiany krew polała się, zgodnie z przewidywaniem Wilhelma Reicha – w Wietnamie, Kambodży, Mozambiku, RPA, na Kubie, w krajach Układu Warszawskiego, w Indonezji i na Filipinach, w USA i w Serbii, w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, czy w Norwegii.  I leje się nadal, w Kosowie, Izraelu, Palestynie, Syrii, Iraku, Afganistanie, Afryce, w Rosji. Leje się zatem WSZĘDZIE, w bezsensownym morderczym wyścigu o to, kto stanie na Szczycie Piramidy Władzy w Niewolniczym Świecie, kto zajmie tron na Wierzchołku Klatki, kto ustawi się w roli „wszechwładnego diabła – demona – monstera” zaganiającego widłami tych, którzy się z niej wymykają. Demona spychającego ich na powrót do wspólnego Piekła Pięciu-Tysiącleci Niewoli (kalijuga).  Nie bez powodu „demokratyczna” Ameryka, czyli rząd USA, nakazał spalenie na stosie wszystkich książek Wilhelma Reicha. 1aOto dlaczego równanie czerwonego „faszyzmu” (materialistycznego) i czarnego „faszyzmu” (judeo-chrześcijańsko-islamskiego) jest zasadne. Słowo faszyzm należy wziąć tutaj w nawias dlatego tylko, że oba te faszyzmy przybierają formę zakamuflowaną (udając demokrację i religię) i przedstawiają się jako systemy mające służyć „wolności” człowieka, podczas gdy są prawdziwymi faszyzmami utrzymującymi stan Zadżumienia Człowieczeństwa i maję/majak, fałszywy obraz świata.

mainsteinerRudolf Steiner

Czy nie jest zadziwiające, że te tezy wygłoszone powyżej stały się aż tak groźne dla USA, że należało spalić książki Reicha, dokładnie tak jak dawniej palono dzieła szatana, jak palili książki hitlerowcy i komuniści, jak paliła książki jezuicka Inkwizycja Rozumu. I jego samego musiano potraktować jak czarownicę i unicestwić go fizycznie. Oto jaskrawa ilustracja, jak oba faszyzmy łączą się w walce przeciw Wolności Człowieka, aby tylko przetrwała Klatka. 1b 2a 2b 3a 3bReich unika znaku równości między porządkiem burżuazyjnym a komunizmem. Nie zauważa, że kapitalistyczny ład także dążył i obiecywał ludziom „wyzwolenie” poprzez pracę i dorabianie się majątku. Tego jeszcze z perspektywy jego oglądu, lat 50-tych, nie było widać. Kapitalizm wydawał się reformowalny i perspektywiczny, chociaż zawarty w nim element systemu Pan-Niewolnik był widoczny dla Reicha jako Stary Porządek utrzymujący Ludzkość w Klatce. Prawidłowe rozpoznanie Rzeczywistości każe nam widzieć realnie tylko dwa faszyzmy, które uznają siebie za jedyne słuszne systemy Świata – ten materialistyczny „Nowy” (czerwony, naukowy) i ten czarny „Stary” (burżuazyjno-judeo-islamsko-chrześcijański). Reich widzi, że one obydwa są tym samym „kapitalizmem”, ale nie potrafi ich zidentyfikować prawidłowo.  

Cayce_1910Edgar Cayce 1910

Nie, powrót do ideałów Życia i Boga w Człowieku, dla żadnego z tych dwóch faszyzmów nie jest możliwy, ponieważ te ideały nigdy w żadnym z nich nie istniały. Kościół Chrystusa, czyli Życia, zabił cesarz Konstantyn ustanawiając chrześcijaństwo religią oficjalną upadającego Imperium Zła – Rzymu, ustanawiając go orężem Przetrwania Imperium, przekazywania post-rzymskiego „ładu”, feudalnego porządku, systemu Pan-Niewolnik. Komunizm i Kapitalizm to dwie odmiany tego samego systemu, Systemu Pan – Niewolnik. Wnioski prawidłowe płynące z tego osądu rzeczywistości są rzeczywiście pesymistyczne i przenoszą możliwość wyzwolenia na kolejne pokolenia pod warunkiem, że będą one od podstaw wychowywane orgonomicznie.

4a

  Ale na szczęście nie jest aż tak źle jak sądził Reich. To rozpoznanie jest błędne. Nie bierze ono pod uwagę zachodzących w naturalny sposób procesów ewolucji społecznej, czyli mechanizmu kropli drążącej skalę. Kropli Zmiany drążącej Skałę Klatki Systemu. Wolni Ludzie mimo wszystko rodzili się i byli wychowywani w duchu wolności przez cały okres istnienia systemu niewolniczego. Ten duch był bardzo mocno stłumiony aż do czasu owej postulowanej przez Reicha Rewolucji Orgonalnej (seksualnej, genitalnej), której on sam nie dożył, a którą zapoczątkowały odkrycia psychologii Freuda i Junga. Był obecny od najdawniejszych czasów i w sposób ciągły, nieprzerwany. Był obecny na tyle aby przetrwać i przekazać to co najważniejsze z dawnej wiedzy Życia, Wiedzy Przyrodzonej. Pokazujemy tutaj na zdjęciach zaledwie kilka osób, które przechowały w sobie owego ducha i przekazały go dalej, następnym pokoleniom dążącym uparcie do wyrwania się z klatki.

Helena_Roerich-1Helena Roerich

W okresie największej Ciemności, owi Wolni Ludzie byli najczęściej pojedynczymi wysepkami w Oceanie Wszchciemności, w którym znacznie bardziej niż wolność liczyła się sprawa fizycznego przetrwania jednostki czy rodziny. Mimo tego najodważniejsi z nich, czynili wyłomy w filozofii Powszechnego Zniewolenia i czynili odkrycia, które burzyły ład Pan – Niewolnik, które rozsadzały Klatkę. Ten proces trwał nieustannie będąc właśnie ową kroplą, która drążyła Żelazne Pręty Więzienia.

Nikolaus_KopernikusMikołaj Kopernik

Rebelia Nieposłuszeństwa końca lat sześćdziesiątych, nakładając się na postęp technologiczny, a też po części rodząc się z tego postępu w sposób NATURALNY, sprawiła przełom. „Narodziło się” wielu Wyzwolonych Ludzi, którzy przestali uznawać autorytety, stereotypy, ograniczenia Klatki i zaczęli samodzielnie badać rzeczywistość poza jej granicami. Zaczęli też oni reorganizować struktury społeczne pod swoje oczekiwania i potrzeby, wyłamując się z zależności od Zasad i Praw Klatki. Powstawały społeczności wyłączone z Systemu Pan-Niewolnik. Był to olbrzymi eksperyment, który można uznać za zakończony. Te grupy podlegały zajadłej kampanii zwalczania ze strony Systemu i jego hierarchów: organów władzy i religii. Nazywano je sektami i przestępczymi komunami, utopią i gangami. Mieliśmy z tym do czynienia także w Polsce.  Mimo prób likwidacji Wolni Ludzie zaczęli tworzyć Alternatywny Świat poza Klatką. W latach 80-tych i 90-tych, wydali własne potomstwo. Wychowali swoje dzieci w nowym – orgonomicznym duchu, w Świecie Poza Klatką.

Oto są owe upragnione orgonomiczne dzieci, i są one już dzisiaj dorosłe.Są kompletne, są gotowe, są świadome. Mają po 20, 30 lat i przejmują dzisiaj powoli w swoje ręce STER Świata, Zarządzanie Cywilizacją. Rośnie też powoli kolejne pokolenie dzieci owych orgonomicznych dzieci – wnuki Rebelii 1967 roku. Wolni Ludzie nie pozwolą się już nigdy więcej – nikomu – zapędzić do Klatki. 

W Naszych Rękach, Moich rękach jako starszego pokolenia, jako Słowiańskiej Starszyzny Plemiennej, znajduje się zadanie przekazywania WIEDZY, uczenie Życia, stwarzanie Płaszczyzny Wolności, przywracanie tradycji, korzeni i symboli, poszerzanie pola Wolnych Mediów, krzewienie Wolnej Myśli Słowiańskiej, tworzenie Ośrodków i Zrzeszeń Wolnego Plemienia.To praca Starszych na rzecz Wielkiej Zmiany.

hawkingStephen Hawking

Ale Prawdziwa Wielka Zmiana, poprowadzenie Ludzi do Wolności, Przyszłość, jest w WASZYCH rękach, w rękach Młodych Wolnych Ludzi. Do WAS należy NOWA WIELKA REWOLUCJA, KTÓRA ODMIENI OBLICZE ZIEMI, Zazieleni Świat i wyzwoli go z pęt Krwawego Zadżumienia!

Spośród WAS Moi Drodzy, wyłoni się w sposób naturalny NOWY PRZYWÓDCA, który stanie na czele Wielkiej Zmiany. Ostatecznie to WY, MŁODZI WOLNI LUDZIE, dokonacie likwidacji Systemu Pan – Niewolnik, przywrócicie właściwe miejsce PRAWDZIE i oddacie Człowieka na powrót ŻYCIU!

5a

Immanuel-KantImmanuel Kant5b 6a

Tesla_circa_1890Nikola Tesla7a

8a 8b

Marie-Curie-620x600Maria Skłodowska-Curie9a 10a 10b

trent_bBronisław Trentowski11a 12aTadeusz_WolańskiTadeusz Wolański

O Wilhelmie Reichu „polska” neokolonialno-katolicka Wikipedia

Wilhelm Reich (ur. 24 marca 1897, zm. 3 listopada 1957) – austriacki psychiatra, psychoanalityk i seksuolog. Urodził się we wsi Dobrzanica, powiat Przemyślany, województwo tarnopolskie, wówczas zabór austriacki. Jego ojciec, Leon, był bogatym chłopem pochodzenia żydowskiego, matką Cecylia z domu Roniger. Po służbie w wojsku w czasie I wojny światowej wstąpił do Szkoły Medycznej na Uniwersytecie Wiedeńskim, którą ukończył w 1922. W czasie studiów (w 1920) spotkał Zygmunta Freuda. Od tego momentu udzielał się w pracach młodego jeszcze ruchu psychoanalitycznego. Jego szczególne zainteresowanie wzbudziła kwestia energii psychicznej i teoria libido. Pracował nad problemem napięcia związanego z niezaspokojeniem popędu seksualnego oraz z funkcją orgazmu. Prace te doprowadziły go do sformułowania teorii o energii życiowej, którą nazwał orgonem. Odkrył też biony. Wprowadził również technikę autoklawowania, by oddzielić biony od pozostałych cząstek (chilomikronów). W 1933 opuścił faszystowskie Niemcy i kontynuował swoją pracę w Norwegii (do września 1939). Następnie udał się do USA. Tam w Forest Hill w stanie Nowy Jork założył swoje laboratorium. Później przeniósł się do Rangeley w stanie Maine. Jako były członek Komunistycznej Partii Niemiec pozostawał w kręgu zainteresowań FBI. W 1954 został oskarżony o prowadzenie nielegalnych badań. Z uwagi na to, że odmówił stawienia się przed sądem w charakterze oskarżonego, wyrok obligujący go do zaprzestania działalności został wydany zaocznie. Nie zastosował się do decyzji sądu i został w maju 1956 w rozprawie sądowej skazany na 2 lata więzienia. Wtedy to również, skonfiskowano wszystkie jego dzieła, z domu wydawniczego, po czym zostały one spalone w nowojorskiej spalarni. Zmarł, prawdopodobnie na serce, 3 listopada 1957 w więzieniu federalnym w Lewisburgu w stanie Pensylwania. Nie można jednak wykluczyć zabójstwa.[potrzebne źródło]

Dzieła

  • Der triebhafte Charakter: eine psychoanalytische Studie zur Pathologie des Ich (1925)
  • Die Funktion des Orgasmus: zur Psychopathologie und zur Soziologie des Geschlechtslebens (1927)
  • Dialektischer Materialismus und Psychoanalyse (1929)
  • Der Einbruch der Sexualmoral (1932)
  • Charakteranalyse: Technik und Grundlagen für studierende und praktizierende Analytiker (1933)
  • Massenpsychologie des Faschismus: zur Sexualökonomie der politischen Reaktion und zur proletarischen Sexualpolitik (1933); zabroniona w Niemczech w czasach III Reszy
  • Die Sexualität im Kulturkampf (1936) → Die sexuelle Revolution (1966)
  • Die Bione (1938)
  • Die Entdeckung des Orgons. Band 1: Die Funktion des Orgasmus (1942) (1969)
  • Die Entdeckung des Orgons. Band 2: Die Krebsbiopathie (1948) (1974)
  • Menschen im Staat (1937) (1995)
  • Christusmord (1952) (1978) Mordercy Chrystusa

Biografie

  • Ilse Ollendorff Reich, Wilhelm Reich (EN, DE)
  • David Boadella, Wilhelm Reich (EN, DE)
  • Bernd A. Laska, Wilhelm Reich (DE) (biblio)
  • Sharaf, Myron: Fury on Earth Biography of Wilhelm Reich. — N.Y., 1983. (EN, DE)
  • David Zane Mairowitz, Reich for Beginners (EN, DE) (comic)

Brak nawet zdjęcia

Wilhelm_Reich_in_1900Wilhelm Reich, w domu w Dobrzanicy, z polskim konikiem na biegunach – 1900

Oto jak przedstawiają go w swojej Wikipedii Niemcy

Wilhelm Reich (* 24. März 1897 in Dobzau, Galizien, Österreich-Ungarn; † 3. November 1957 in Lewisburg, Pennsylvania, USA[1]) war ein österreichisch-US-amerikanischer Psychiater, Psychoanalytiker, Sexualforscher und Soziologe. Mit der von ihm ab 1934 entwickelten Vegetotherapie war er Mitbegründer der Körperpsychotherapie. Nach 1940 entwickelte er seine umstrittene Orgonomie. Wilhelm Reich wurde 1897 als erster von zwei Söhnen des Gutsbesitzers Léon Reich und dessen Frau Cecilia geboren. Reichs Geburtsort Dobzau, auch Dobrzanica, liegt im damals österreichischen Teil Galiziens, der Ort Jujinetz, wo Reich den Großteil seiner Kindheit verbrachte, in der Bukowina, dem damals östlichsten Teil des k.u.k. Österreich-Ungarn. Reichs Eltern waren zwar jüdischer Herkunft, hatten sich aber vom jüdischen Glauben gelöst, weshalb Reich keine religiöse Erziehung erhielt. Er wurde zuhause von Privatlehrern unterrichtet, bis er auf das Gymnasium von Czernowitz ging. Mit einem dieser Privatlehrer unterhielt Reichs Mutter zeitweilig eine intime Beziehung, die der etwa elfjährige Wilhelm entdeckte. Seine Mutter verübte Suizid, als er vierzehn war; sein Vater wurde depressiv, erkrankte und starb 1914. Der siebzehnjährige Reich musste nun die Leitung des Gutsbetriebs übernehmen, wurde aber 1915 durch einrückende russische Truppen zur Flucht gezwungen. Er trat der k.u.k.-Armee bei und blieb bis zum Kriegsende 1918 im Militärdienst.

Dalej przeczytajcie sobie u Niemców lub u Anglosasów albo u Żydów, bo oni wszyscy, w przeciwieństwie do skolonizowanych Polaków uważają go za swego. Wolni Ludzie w Wolnej Polsce powinni jednak żyć w zgodzie z PRAWDĄ Dziejową, bo jest to ta sama PRAWDA o jaką walczył Wilhelm Reich, jedyna PRAWDA , PRAWDA Przyrodzona, naturalna, Prawda Życia.  The Star Goddess of Hope Mythological Tarot ArtBogini Nieba/Gwiazd/Światła – Dawana-Dana-Daboga/ Dag- Żar/GAR/Ogień/Światło RA – Boga – Lejąca Światło Niebieskie, inaczej Pani Niebieska, Pani Nieba, “prototyp” chrześcijańskiej Matki Boskiej, Dewa-na-Gari (Dawczyni Żaru-Światła Niebieskiego).
Tutaj leje dwa rodzaje Niebieskiego Światła – Światło Dnia i Światło Nocy, Światło Gwiazd-Planet/Księżyca (odbite, srebrne) i Światło Gwiazd-Gwiazd/Słońca (atomowe-RA-Blask). Gwiazda o sześciu ramionach – 6 = życie – Dawczyni Życia przez Światło RA – żeński aspekt Żywiołu Nieba.

Pokazana jest na tle gwieździstego Nieba – Materii Wszechświata – Baji – Tkaniny Bytu, która zawiera Obraz Wszystkiego co Było Jest i Będzie. Te gwiazdy to ni gwiazdy ni kwiaty – symbole życia i bytu materialnego. swiet- cwiet – zwiezda.

Dawana Żaru czyli DAWANA GARI ma także postać Swary – S-war-RA – żona SwaRAga – to drugi rodzaj ognia niebieskiego RA – Ogień. PerpeRAna – Pani Burzy to władczyni trzeciego rodzaju ognia niebieskiego RA. Trójca Ognia RA – Dadźbog-Dagbog – Perun – Swarog a w aspekcie żeńskim Dagboga-DawangaRA – SwarRA – PerpeRAna-Perperuna-PeRAunica

Baja (Materia Świata/Zapis Świata = Dawan/Dywan [Boski Zapis Zapis Dewów] – (Dywan = dewan gari – pismo sans-skrytyczne czyli sensu skrytego) to inaczej swięty alfabet i pismo – sanskryt.

Do WAS i tylko do WAS Należy PRZYSZŁOŚĆ! Ta przyszłość ma Barwę Zieloną! Barwę Nadziei, barwę PRZYRODY! 

flaga_polskaI Barwę Biało-Czerwoną!!!

Winicjusz Kossakowski – Suplement do „Polskie runy przemówiły” – ERATYK Z ŁĘGOWA

Posted in nauka by bialczynski on 5 Styczeń 2014

© by Winicjusz Kossakowski

Suplement do „Polskie runy przemówiły”

Eratyk_Łęgowski 

ERATYK Z ŁĘGOWA

 

ee pomnik_eratyk_napisEratyk (głaz narzutowy) znajdujący się w Łęgowie koło Sulechowa, w miejscowym lesie, liczy sobie w obwodzie 16 m, wysokość jego wynosi 2 m. Jest szary, z różowymi plamami, gruboziarnistym gnejsem, który wskutek wietrzenia przez setki lat zawiera wiele pęknięć. Najbardziej zagadkowym elementem skały jest tajemnicze pismo, prawdopodobnie runiczne. Prowadzono już wiele badań nad zrozumieniem i odczytaniem tego pisma. Niemniej jednak do tej pory nie zostało ono odczytane, a epigraf pozostaje tajemnicą do dziś. Ale dodaje to temu miejscu jeszcze większej dozę tajemniczości i domysłów.

 

 runy

Eratyk, a zgodne z terminem używanym w nauce polskiej „głaz narzutowy”, wsławiony nie swoją wielkością a nierozczytanym napisem wykonanym w runach polskich.

Inne narody zachowały swoje pismo. Na Uniwersytetach są katedry „runologów”, opracowania naukowe, doktoraty.

Nauka szwedzka, czy hiszpańska jest dumna z posiadania własnego pisma  – z dawnej kultury.

A nasi ?

Nie raczą nawet zauważyć gotowego i solidnie udokumentowanego opracowania, które jest zamieszczone w internecie, na stronach Białczyńskiego. Większość  Uniwersytetów ma w swoich zbiorach bibliotecznych pracę „Polskie runy przemówiły”. Zaglądają do niej naukowcy, czy studenci niemieccy   a nasi? – Widocznie „rozkazu nie było” – jak mawiał Zagłoba.

Polska inteligencja, do której można zaliczyć  dziennikarzy i kapłanów nie ma zielonego pojęcia, że nasi przodkowie posiadali własne pismo zwane runami, czyli stworzycielkami głosek.

Na banknocie dziesięciozłotowym jest rycina „denara Mieszka I” z runowym napisem MEZKO.

Co – trudno zauważyć?   – Może za mały nominał?

Poniżej cytuję cały artykuł miejscowej gazety, napisany lekko, trochę sceptycznie, ponieważ  daje najwięcej informacji nie tylko na temat zabytku, ale i ludzi którzy go promują.

eratyk01

Gazeta Lubuska – dodano 9 lipiec 2013 r. 0:10

Czy byli tu Wikingowie?

Autor – Eugeniusz Kurzawa

Znaki runiczne, czytelne na potężnym eratyku wciąż intrygują. Czy są historycznym żartem. Czy może zostawili je Wikingowie

Jeśli wyruszymy z Sulechowa do Łęgowa to w połowie drogi, w lesie, w pewnym momencie znajdziemy trasę prowadząca w gęstwinę leśną. Warto tam skręcić.

Często turyści pytali, jak trafić do tego ogromnego głazu. W końcu postanowiłem oznakować miejsce – opowiada ksiądz Olgierd Banaś z Łęgowa. Z pomocą życzliwych znalazł inny wielki kamień i ustawił go przy drodze do największego głazu nad środkową Odrą. Teraz widnieje na nim strzałka i napis 80 m.

Niesamowity eratyk to pomnik przyrody nr 500. W obwodzie ma 15 m, wysokość 2 – 2,9 m. Ale dokładnie nie wiadomo ile, bo jest zapadnięty w ziemię.

Ciekawe ile waży? – zastanawia się o. Banaś. Jednak największe zainteresowanie i to od ponad półtora wieku budzą wyryte na nim znaki. Maja 12 cm wysokości, zaś długość całego napisu liczy 80 cm. Są to runy. A skoro runy to wikingowie!

Lecz skąd u nas Wikingowie?

Nazwa Łęgowo pochodzi od „łęgu”, czyli podmokłych, zarośniętych drzewami terenów, zatem mogla kiedyś tędy przepływać Odra – uważa sulechowian  Bogdan Fedorowicz. Jeśli zaś wikingowie wypływali na Odrę to mogli dotrzeć i tutaj i wyryć runy. Ale te są zbyt czytelne, nie mają tysiąca lat – dodaje sceptycznie.

Opowieść o Wikingach krążyła już w XIX wieku w niemieckiej prasie lokalnej. Przytaczał ją w swych opracowaniach regionalista z Sulechowa Leon Okowiński. A nad autentycznością run zastanawiali się Niemcy i głowią się również współcześni. Rzecz bowiem ciekawi i wciąga.

– Mam kopię niemieckiej mapy z 1934 roku, którą dostałem od znajomego. Widać na niej przysiółek Łęgowa o nazwie Runenthal – Runiczna dolina – to opinia mieszkańca Łęgowa Krutulewicza .

Jest też żartobliwa wersja pochodzenia run znana z prasy niemieckiej. Że znaki na eratyku to żart, na jaki pozwolił sobie jeden z dawnych właścicieli Łęgowa. Nabrali się nawet uczeni z Berlina sprowadzeni  przez studenta Królewskiego Pedagogium. Ponoć runy wykonał miejscowy kołodziej, a napis brzmi „To napisał Nicolai”.

Jakakolwiek jest prawda, głaz wciąż wabi swą tajemniczością.

 

Bardzo mi przykro panie Eugeniuszu Kurzawa, ale uczeni niemieccy dokładnie wiedzieli z czym mają do czynienia. To są runy słowiańskie i w słowiańskim języku napisane. Nie potrafią ich czytać runolodzy germańscy, ale za to – w każdym wypadku – słowiański zabytek  nie tylko ignorują, ale dyskwalifikują.

Treść napisu nie nastraja do żartów. Jest to kamień grobowy. W kółku napis  ZL FŚIMJ – „żal wszystkim” lub „żal w siemj(siemja – rodzina)”. Na kamieniu nagrobnym Etrusków jest wyryty cały testament w języku słowiańskim. Jest na nim zdanie UJM BLEM JENO PO PNIU(rodzinie) MEJ. Zatem w obu wypadkach mamy do czynienia ze starymi, słowiańskimi zwyczajami pogrzebowymi.

Niżej imię pisane fonetycznie AŚLF   ŚNNŚ.  „Asław zasnął”.

Jak widzimy nasza mowa troszeczkę się zmieniła. Znamy słowo „śnięte”, które odnosi się współcześnie, jedynie do ryb. W tym napisie można się go doszukać. W każdym bądź razie mamy do czynienia ze słowem – śnić, spać (śennyś).

Współcześnie używany jest skrót ŚP – Świętej pamięci. Czytany również jako – Śpiący. Pomiędzy literkami gałązka – jeszcze pogański zwyczaj  oznaczający „przeszczepienie w inny wymiar w inny świat”. Jest to symboliczne wyznanie wiary w istnienie duszy, oraz równoległego świata nie materialnego.

Jeszcze mała uwaga.

Słowiańska runa to rysunek układu narządów mowy przy wypowiadaniu głoski. Trzeba  rozpoznać poszczególne kreski składające się na runę. Stąd wiemy jak brzmiała dawna wypowiedź.

Aby wymówić głoskę L – należy do podstawy górnych zębów rysowanych krótką kreseczką, dotknąć czubkiem języka, rysowanego długą kreską.

W tym wypadku mamy runę L odwróconą a zatem dotykamy czubkiem języka do podstawy dolnych zębów. Głoska brzmi podobnie do L, lecz trochę inaczej.

Runa  (A) to rysunek otwartych ust z krótką kreską na podniebieniu wskazującą miejsce wibracji głoski.  W tym wypadku mamy runę podobną do wczesnogreckiej, lecz ułożoną po słowiańsku.

(Grecy swój alfabet zapożyczyli bez znajomości tworzenia run, podobnie jak łacina. Stąd zniekształcenia znaków).

Na tej podstawie możemy pokusić się o datowanie. W  ten sposób pisano (A) w VII – VIII w.p.n.e. Ostateczne ukształtowanie alfabetu greckiego(jońskiego) w którym (A) pisano jak łacińskie nastąpiło jeszcze w starej erze.

Zdarza się, że zachowane napisy z dziewiątego czy dziesiątego wieku pisane runami, mają wstawki zniekształceń łacińskich czy greckich. Daje to możliwość datowania zabytku.

Proszę zwrócić uwagę, znaki na kamieniu były „poprawiane” współcześnie, na szczęście niezbyt dokładnie. Rysy przy końcach liter są wyraźnie ciemniejsze.

Nie badałem kamienia osobiście. Opieram się jedynie na relacji kolegi i fotografii wykonanej „komórką”.  Fotografie istniejące w internecie, łącznie z Wikipedią nie mają wartości faktograficznej, albo napis niewyraźny (Oficjalny serwis internetowy Urzędu Miejskiego Sulechów), albo fotka zrobiona z innej strony(Wikipedia). Jedynie zdjęcie z Gazety Lubuskiej na którym skacze staruszek z parasolką na tle kamienia, daje przynajmniej możliwość zorientowania się w wielkości zabytku.

Dla przypomnienia.

Zdjęcia architektury wykonuje się w dni słoneczne i z oświetleniem bocznym. Słońce daje silny cień, tym samym wydobywa fakturę i  szczegóły. Nasz kamień powinien mieć napis ze strony zachodniej. Aby wydobyć szczegóły napisu i fakturę kamienia, należy wykonać fotkę w dzień słoneczny w godzinach 1-3.

Trochę się rozpędziłem. Naprawdę nie wiem z której  strony jest wykonany napis.  Swoje przypuszczenie opieram na starych zwyczajach pogrzebowych Słowian.

Dusza ma odchodzić ze słońcem. Grób ustawiony pod słońce duszę dezorientuje, myli drogę – nie może  trafić do Nieba a dokładniej na Wyraj nocny, czyli księżyc. Błąka się po ziemi do czasu jesiennego odlotu ptaków, korzysta wówczas z ich powinności i darmowego środka transportu. Być może z tych względów słowiańskie święto zmarłych jest obchodzone późną jesienią, gdy żywi mają pewność, że dusze ich krewnych są już u bozi.

Jeszcze jedno spostrzeżenie. Fonetyczny napis „ZL  FŚIMIJ – żal w rodzinie”  pisany jest przez (Z) a powinno być (Ż).

Mamy do czynienia z mazurzeniem. Być może jest to wojenny grób Mazura.

Historia pisana przez chrystian zostawiła nam imię Mazura, ale o imieniu Masław, możliwe, że pogańskiego króla elekcyjnego.

– Czy złośliwie imię zniekształcono?

– Jest różnica pomiędzy Asem a masłem.

Z artykułu widzimy, że uczeni niemieccy zabytek ignorują a tzw. „nasi” wciskają na siłę skarby piśmiennictwa słowiańskiego Germanom, odsłaniając tym samym swoją ignorancję w dziedzinie starej kultury przodków naszych, którym należy się szacunek od praprawnuków.

Dziwi mnie nieco zaangażowanie w to księdza Banasia. Przecież jak „runy” to i pogaństwo.

– Tak, ale to runy, według jego pojęć, germańskie a nie słowiańskie. Jego kolega po sutannie włączył się czynnie do likwidacji prakultury słowiańskiej na prastarej, pogańskiej górze Ślęży. Doprowadził swoim działaniem do zdjęcia z przestrzeni publicznej kopii Światowida, tym samym łamiąc prawo unijne i nibypolskie. Papież JPII modlił się do ustawionego na ołtarzu Buddy. Słowiańskiego Światowida dziennikarze nie dostrzegli.

Obok kamienia można się spodziewać grobu komorowego podobnego do zabytków z Mikorzyna. W dwu grobach na sześć, płyty przykrywające urny miały rysunki i opis polskimi runami i w polskim języku.

Próbowałem zainteresować tym tematem Katedrę Archeologii w Zielonej Górze.  Brak odpowiedzi – widocznie  „rozkazu nie było”.

Obawiam się by archeolodzy amatorzy nie wyszczupali stalowymi szpilami komory grobowej w poszukiwaniu skarbów. Imię wskazuje, że może to być grób Asa, czyli książęcy. Zaznaczam, że gliniane urny zawierają jedynie spopielone szczątki. Żadnych skarbów nigdy nie było. Jedyne artefakty to gliniana urna i kamienie z których budowano komorę. Najważniejsza jest kamienna płyta przykrywająca komorę grobową ze względu na możliwość napisu runami.

Winicjusz Kossakowski

Białystok dn. 21 XII 20013r.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 956 obserwujących.