białczyński

„Księga Tura” i „Stworze i Zdusze” w polskich publikacjach naukowych: Tomasz Ciesielski – Leksje progowe mitologii słowiańskiej.

Posted in Mitologia Słowiańska, nauka, Polska by bialczynski on 13 Maj 2015

leksBleks0leksje mitolog1 Tomasz Ciesielskilesje 2leks 3leksja4leksja5leks6leks7leks8

Ruskie Byliny – Dzieciństwo Racibora (na 1 maja prezent z ZSRR)

Posted in Słowianie, Mitologia Słowiańska, sztuka by bialczynski on 1 Maj 2015
Tagged with:

Ładny tekst o Łabędziu.

Posted in Mitologia Słowiańska, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 29 Kwiecień 2015

Cygnus_olor_Adult_Lyngby_DenmarkŁABĘDŹ

Fragment książki „PTAKI Prawdziwi Mistrzowie Ziemi”
Przybył z innego wymiaru istnienia i jest łącznikiem między dwoma światami. Jest uosobieniem spokoju i ciepła, wypływającego z jego piękna serca. Pływa po wielu wodach, wznosi się w powietrze mimo swego ciężaru, bo potrafi przejść w ponad materię, w której to stanie istnienia się często znajduje. Widzicie jego piękne odbicie w błękicie waszych wód, a jego szyja tak uchwycona wskazuje wam serce w was samych.
Przebija się Łabędź przez ludzką świadomość, emanując miłością, radością i spokojem, wnikając do waszych serc. Kochając Łabędzia i czyniąc przymierze z nim, czynicie przymierze ze swym sercem, bo tylko sercem można zrozumieć Łabędzia. On uczy was, że w tym pięknym ekosystemie Ziemi nie są potrzebne wam tuziny słów wypowiadanych w ludzkiej paplaninie. Łącząc się w ciszy z waszymi sercami w prostocie odnajdujecie swe własne miejsce w przyrodzie Ziemi i naturę, którą Łabędź zawsze jest cały.
Podpływa Łabędź pod skraj waszych osad, przyprowadza tam liczne swoje potomstwo, aby pojednać się z wami jako z bratnimi istotami. Kiedy zaczynacie bezmyślnie go dokarmiać, niszczycie jego populację, dając mu swój zdegenerowany pokarm, uzależniając jego rodzinę od tej żebraczej łaski.
Łabędź to Królewski Ptak, dostrzeżcie jego dumę i przyjmijcie godność poradzenia sobie samemu jego dumnej królewskiej rodzinie, nie czyniąc z króla żebraka na obraz podobieństwa człowieka w egoizmie starego świata. To, co on pokazuje to obraz upadku człowieka, jaki ze swej boskości uczyniliście, biorąc pomoc sami pochopnie od innych istot kosmicznych. Rzuciliście się na ich channelingi i dary techniki, łakomie wierząc, że jest to za darmo, bo nie widzieliście efektów długofalowych metodycznych uzależnień. Nie degradujcie też świętości wód, bezmyślnie je odławiając i zatruwając cały ten ekosystem, czyniąc obraz spustoszenia rzek jezior i stawów.
Przyniósł Łabędź wiele kreacji i talentów, którymi chciałby się podzielić z człowiekiem. Przyjmijcie jego dary i jego samego jako wielki dar natury Matki Ziemi. Mówi Łabędź do was niespotykaną mową piękna, ciszy i niepowtarzalnej obrazowości, którą tworzy, czyniąc żywe obrazy dla człowieka, pokazując piękno natury. Wyprowadza się tylko wówczas, kiedy zmusza go środowisko i zbyt srogi klimat. W tych momentach jest często w potrzebie i jest skazany na was, na odwzajemnienie pomocy, którą on niestrudzenie czynił ludziom.
Ma w sobie Łabędź przejście w inny wymiar, bo on jest z innego wymiaru, czego większość z was dopiero się uczy jak wchodzić w boską przestrzeń wielowymiarowości serca. W inscenizacji Ziemi piastuje swą piękną rolę, wzniośle pływając po wielu wodach Królestwa Ziemi. Dostrzeżcie jego piękno, jakiego Łabędź jest pewny, przeglądając się w wodzie, tak i Ty patrząc na niego, dostrzeż w tym odbiciu piękno siebie jako Królewskiej Istoty. Dostrzeżcie dar pomocy, nauki pokochania siebie i całej natury, której bardzo uczy was postrzegać Łabędź, sam stając się dopełnieniem bezkresów natury otoczenia człowieka.
Łącząc się z pomocą Łabędzia, z jego naturą, sami stajecie się nią, przestajecie być odrębnością, którą nazywaliście człowieczeństwem, a stajecie się jednością miłości, zespoleniem, Przyrodą, której tak pięknie uczą was Królewskie Łabędzie.
http://prawdaserca.pl/2015/02/labedz/
Sidney_Hall_-_Urania's_Mirror_-_Lacerta,_Cygnus,_Lyra,_Vulpecula_and_Anser
Tagged with:

Małe Stworze czyli Stwóroki (boguny), Zdusze (demony-dyjmądy) oraz Inogi (inoki) – w grafice i malarstwie Rosji i nie tylko.

Posted in Mitologia Słowiańska by bialczynski on 3 Kwiecień 2015

Banniki czyli Wanniki – Opiekunowie Bani -Weni (Łaźni)

Bannik Iwan BilibinBannik – Iwan Bilibin

bannik nadieżda antipowaBannik – Nadieżda Antipowa

bannik wiktor korolkowBannik – Wiktor Korolkow

bannik władimir arżewitinBannik – Władimir Arżewitin

bannik-by-orlovaBannik – Orłowa

Baraniec-Baranoród (inóg roślinny)

baraniec Jonathana HartaBaraniec – Jonathan Hart

Baraniec, Baranoród – to legendarna wschodnia roślina czarowna, która zamiast nasion rodzi owce i barany

Bazyliszki – Kuroliszki –  (Kurki i Ptakowężyce)

Basilisk_by_DaveAllsop1.previewBazyliszek – Dave Allsop

 

bazyliszek  izak horn

 Bazyliszek – Izak Horn

bazyliszek  nordumberlandzki

 Bazyliszek Nordhumberlandzki – średniowiecze

bazyliszek dom pod bazyliszkiem wiedeń

 Kamienica Pod Bazyliszkiem – Wiedeń

bazyliszek Harley_4751_59r.preview

bazyliszek iwan onjakowBazyliszek – Iwan Onjakow

bazyliszek Julia AlieksiejewaPatkowężyca – Julia Aleksiejewa

Bazyliszek Kurka Bailey HendersonPtakowężyca-Bazyliszek – Kurke, Bailey Henderson

bazyliszek na łuku Metropolitan MuseumŁuk w Metropolitan Museum – Amfisbena – żmij z dwoma głowami po obu stronach ciała, Bazyliszek, Harpia – z twarzą i piersią kobiety lecz ciałem ptaka, Gryf – skrzydlaty lew, Centaur – człowiek z końskim tułowiem , Mantirowka z ciałem krowio-lwa, ogonem skorpiona i głową człowieka, Pelikan

 

bazyliszek nordhumberlandzki2

 Bazyliszek Nordhumberlandzki

bazyliszek średniowieczny Nowy jork Biblioteka MorganaBazyliszek z Biblioteki Morgana

Bazyliszek w bazylice Aosta Włochy St.Ursus

 Bazyliszek w bazylice St. Ursus (Aosta , Włochy)

bazyliszek Wacława Hollara XVII wiekBazyliszek – Wacław Hollar (XVII wiek)

The_Basilisk_by_Loneanimator1 Richard SvenssonBazyliszek – Richard Svenssonkuroliszka MS_LUDWIG_XV_3_fol92v.preview

 Bazyliszek średniowieczny

 

 

Василиск_феникс_рух_единорог_баранец и дракон

Friedrich Justin Bertuch, Bilderbuch für Kinder, 1790-1830 (Eigenbesitz), Fabelwesen.

Na obrazku: Baraniec, Bazyliszek, Jednorożec, Ruh (Rah- Rarog) – gigantyczny ptak skrzysty-okręt przenoszący całe domy i pałace, słonie i karkadany (masywne jednorożce), Zwijniks (Feniks) – odradzający się z popiołu ognisty ptak wiedzy.

 

Zdusze (demony) – Biesybes from egypt 668_200 pneBies z Egiptu (Mlekomediru) 660-200 p.n.e.

bes_i_tutu 1 wiek pne reliefBies i Tutu – 1 wiek p.n.e – relief

bes_pozdnii_pieriod_27_dinastiia_egiptBies – późny okres 27 dynastii – Egipt

bes-from-limassole.previewBies z Limmasol (Kuper Mazji – Cypr)

Beskyd w pieczarze morawskiego krasuBies Morawski – Beskyd

bies z dendery dendera_besBies z Dendery

Bagienniki i Bagienniczki (boguny i bogunki)błotnice wiktora korolkowa

Bagienniczki Błotnice (Błudki) – Wiktor Korolkow

błotnik Ilia KomarowBagiennik Błotnik  -Ilia Komarow

 bagiennik arżawien walerij sławukBagiennik Arżawinnik (Bagiennik małych oczek wodnych, Białoruś) – Walerij Sławuk

Bogunowie DomowiDuhi_Sjadziby.previewŁaźnik czyli Bannik, Jewnik czyli Sąsiecznik lub Ziarnik (opiekun sąsieka,wialni i składu ziarna), Kumelgan czyli  Stajnik (opiekun koni i krów) oraz Chlewnik (opiekun chlewa – trzody: świń, baranów i kóz).

Warginy – Kotczary (Władcy Koszego Carstwa)

Kot Car białoruski wladca Koszego carstwaWargin – Białoruski władca Koszego Carstwa, Car Kotów

szlachta białoruska z warginemWargin – G. T. Pauli – Szlachta polska – Generalne opisanie narodó Rosji 1864

Waziły – pomocnicy Wołosa

  vazila Walentin DalwestoBiałoruski Waziła jest duchem pomocniczym Wołosa, Tym Który Pokrywa i Ochrania Klacze –  Waziła – Walentin Dalwesto

vazila_bf B P Sławuka książka Białoruski folklorWaziła – Walerij Sławuk

vazila_v_Waziła władimir arżjewitinWładimir Arżewitin

wazila wiktor korolkowWiktor Korolkow

Badziuchy – Pokuśnice (zdusze)badziucha badziulia Walerij SławekBadziulija (Bdziewula) – Walerij Sławuk

badzula Igor GordijenikBaduła – Igor Gordijenik

Czartownik – zdusz – książę ciemności – Anczutkaanchutka_aleksander monżaleja by_monopteryx-d33mv1k1.preview

 Anczutka – Aleksander Monżalej

anchutka_elpadre walentin delwestoAnczutka – Walentin Delwasto

 

Tagged with: , , ,

Iwaszko i Baba Jaga – na 1. 04 2015 – Prima Aprilis serio (ZSRR 1938)

Posted in Mitologia Słowiańska, sztuka, Słowianie by bialczynski on 1 Kwiecień 2015
Tagged with: ,

Bułgarska Martenica, czyli Marzanna z nawiązaniem do nieci perskiej.

Posted in Mitologia Słowiańska, Wiara Przyrody by bialczynski on 27 Marzec 2015

Przytaczam fragment z blogu Blowminder: http://blowminder.com/2015/03/24/wiosenny-amulet/ poświęcony bułgarskim zwyczajom i obrzędom obchodzenia Święta Wiosny. Łączą one tradycję Mary Marzanny z bajorkami i pokazują jednocześnie w jakich elementach współczesnych przetrwały odległe echa zupełnie nieuświadamiane przez Bułgarów Wiary Przyrodzonej Słowian. Ciekawe są w artykule nawiązania „perskie” które są w istocie nawiązaniami pra-słowiańskimi po prostu, bo skołockimi (scytyjskimi).  Prawdę mówiąc najchętniej przedrukowałbym cały ten artykuł i omówił go po kolei, ale to byłoby wbrew etykiecie internetowej i szkodziłoby autorce blogu. Oto więc fragment:

Animowane Ruskie Byliny dla dzieci (po rosyjsku) – Ilija Muromiec i Sołowiej Rozbójnik

Posted in Mitologia Słowiańska, sztuka, Słowianie by bialczynski on 5 Marzec 2015

https://www.youtube.com/watch?v=ta-tQ33g1hA

 

Илья Муромец и Соловей-Разбойник (Серия 2) [1978]

Страна: СССР
Жанр: Мультфильм
Год выпуска: 1978

Saturn – Planeta Hex – 666 – i Po-wietrze! [Wieda Duchowa]

Posted in Mitologia Słowiańska, nauka, Polska, Wiara Przyrody by bialczynski on 23 Luty 2015

Obraz-sześciokąta-wokół-bieguna-północnego-Saturna

[zebrane przez Mezamira Snowida i Czesława Białczyńskiego]

Uprzedzam, że będzie tutaj trochę chaosu – jak to z Saturnem, on to Z-syn-CHRONIS-uje, lub Z-syn-Kro-nizuje (Kronos), czyli zS(z)atanizuje lub Z-Ssa-Tur-n-Nizuje. W samym środku widać „oko” potężnego huraganu o średnicy około 2 tysięcy kilometrów. Wiatr wieje tam z prędkością nawet 540 kilometrów na godzinę. Zdjęcia sześciokąta zawdzięczamy korzystnemu ułożeniu planety względem Słońca, które zaczęło oświetlać rejon bieguna północnego pod koniec ubiegłego roku. Sonda Cassini zdołała wtedy w ciągu około 10 godzin wykonać serię zdjęć. Zestawienie obrazów wykonanych z użyciem różnych filtrów pozwala zauważyć odmienność zawieszonych w atmosferze Saturna cząsteczek.


 Z Wiki

6. Planeta Układu Swarożyca-Słońca

Szósta planeta Układu Słonecznego pod względem oddalenia od Słońca, druga po Jowiszu pod względem masy i wielkości. Charakterystyczną jego cechą są pierścienie, składające się głównie z lodu i w mniejszej ilości z odłamków skalnych; inne planety-olbrzymy także mają systemy pierścieni, ale żaden z nich nie jest tak rozległy ani tak jasny. Według danych z lipca 2013 roku znane są 62 naturalne satelity Saturna[1].

Promień Saturna jest około 9 razy większy od promienia Ziemi[2]. Chociaż jego gęstość to tylko jedna ósma średniej gęstości Ziemi, ze względu na wielokrotnie większą objętość masa Saturna jest dziewięćdziesiąt pięć razy większa niż masa Ziemi[3].

We wnętrzu Saturna panują ciśnienie i temperatura, których nie udało się dotąd uzyskać w laboratoriach na Ziemi. Wnętrze gazowego olbrzyma najprawdopodobniej składa się z jądra z żelaza, niklu, krzemu i tlenu, otoczonego warstwą metalicznego wodoru, warstwy pośredniej ciekłego wodoru i ciekłego helu oraz zewnętrznej warstwy gazowej[4]. Prąd elektryczny w warstwie metalicznej wodoru generuje pole magnetyczne Saturna, które jest nieco słabsze niż pole magnetyczne Ziemi i ma około jedną dwudziestą natężenia pola wokół Jowisza[5]. Zewnętrzna warstwa atmosfery wydaje się na ogół spokojna, choć mogą się na niej utrzymywać długotrwałe układy burzowe. Na Saturnie wieją wiatry o prędkości ok. 1800 km/h; są one silniejsze niż na Jowiszu.

Saturn jest planetą znaną od czasów prehistorycznych. W dawnych czasach w Układzie Słonecznym poza Ziemią znanych było 5 planet (oprócz Ziemi), ich współczesne nazwy pochodzą z mitologii rzymskiej. Babilońscy astronomowie systematycznie obserwowali i rejestrowali ruch Saturna na nieboskłonie. W mitologii rzymskiej bóg Saturn, od którego bierze swoją nazwę planeta, był staroitalskim bogiem rolnictwa i zasiewów. Rzymski bóg Saturn jest odpowiednikiem greckiego Kronosa[44]. Grecy poświęcili najbardziej zewnętrzną znaną wówczas planetę Kronosowi, Rzymianie utrzymali patrona, zmieniając nazwę na imię ze swojej mitologii.

Ptolemeusz, grecki matematyk mieszkający w Aleksandrii obserwował opozycję Saturna, która stała się podstawą określenia elementów jego orbity. W hinduskiej astrologii znajduje się dziewięć astrologicznych obiektów, nazywanych Nawagraha. Saturn jest znany jako Śani. W V w. n.e hinduscy astronomowie w tekście Surya Siddhanta oszacowali średnicę Saturna na 101 595 km, obecnie przyjmowana średnica planety to 127 668 km[48]. W astrologii chińskiej i japońskiej planeta Saturn jest określana jako gwiazda ziemi (土星). Określenie to pochodzi od pięciu elementów (Wu xing) chińskiej filozofii, przyporządkowanych żywiołom natury.

W starożytnym hebrajskim, Saturn nazywany jest Shabbathai. W słowiańskich językach Sobótka (Sobota, Sob Byt Thu, Zabudtha) – Sąg Bytu – Osadzenie Bytu, Siew Bytu, Siew Tchu/Życia, Siedlisko Bytu), planeta Stryji (Siewca Wiatru i Osadzacz Powietrza/Tchnienia/Ducha). Stąd później w Rzymie jako Bóg Siewca Życia, Opiekun Roli i Rolników. BydROnka (Bydełko RA, Boża Krówka – to właśnie Tchnienie RA) Święto Saturna 20-26 grudnia (Zimowe Przesilenie KrAczun). W językach tureckim, Urdu i malajskim, jego imię brzmi „Zuhal” i pochodzi od arabskiego زحل.

1024px-Saturn_hexagonal_north_pole_feature

6. Heksa  – Sześciokąt Bieguna

Według judeo-chrześcijan Saturn to Szatan. Jego symbolem jest 6. – heksa, hexagon.

Oto dlaczego tak jest:

Saturnalia – doroczne święto ku czci boga rolnictwa Saturna obchodzone w starożytnym Rzymie od 17 do 23 grudnia.

Początkowo święto trwało jeden dzień – czternasty przed kalendami styczniowymi, czyli 19 grudnia. W połowie I w. p.n.e. obchody obejmowały już tydzień (17 – 23 grudnia). Oktawian August nakazał skrócić je do trzech dni, aby sądy nie musiały być zamknięte zbyt długo, ale niemal wszyscy i tak świętowali przez tydzień.

Było to święto pojednania i równości[1]. Zawieszano wówczas prowadzenie wszelkiej działalności gospodarczej, niewolnicy świętowali na równi z wolnymi. Saturnowi składano ofiary, a orszaki weselących się ludzi zmierzały przez całe miasto na uczty i zabawy. Ojców rodzin obdarzano podarkami – głównie woskowymi świecami[2] i glinianymi figurkami (jako symbol ofiar z ludzi składanych Saturnowi we wcześniejszych czasach).

Bliskim Saturnaliom świętem były Brumalia (od jednego z imion boga Bachusa, Brumus lub od łac. bruma – najkrótszy dzień[3]), obchodzone dwa razy w roku, w związku z równonocą jesienną i wiosenną (Saturnalia obchodzono w okresie przesilenia zimowego; istnieje także interpretacja, według której Brumalia odbywały się w innych okresach); wydarzenia te z czasem zaczęto mylić i utożsamiać[4].

(Muszę powiedzieć że ten fragment Wikipedii wyjątkowo mętny, bo Równonoce nic nie mają wspólnego z najkrótszym dniem czyli Kupaliami = Bachanalia = Panalia = Dionizalia = KRAS/Kres )

Saturn (Saturn symbol.svg) jest planetą rządzącą znakami Koziorożca i Wodnika. Symbolem Saturna jest boży sierp (Unicode: ♄).

Może faktycznie mesjasz z Biblii to jezuS-aturn?

Ten symbol

to właściwie wariacja na temat sigilu Saturna

Sigil_of_Saturn

 

O Jezusie mówi się że jest pasterzem ,a kim jest Saturn?

Saturn (łac. Saturnus, gr. Κρόνος Krónos, z łac. sator „siewca”) – staroitalski bóg rolnictwa, zasiewów i czasu, legendarny władca Italii.

Później Saturn był utożsamiany z greckim Kronosem.
Nauczył on ludzi uprawy roli i winnej latorośli czyli tego czym zajmuje się rolnik, pasterz itp. [To zaczerpnięto już z Dionizosa = Bachus].

A o kim mówi się żniwiarz?
O śmierci z którą Saturn jest związany.

Saturn nie jest związany Mezamirze ze śmiercią, to tylko judeo-chrześcijanie go tak wiążą. Jest Siewcą Życia.

Etymologia Kamila Dudkowskiego:

 

  • Saturn ← la:Saturn (Bóg płodności, rolnictwa i urodzaju – odpowiednik Kronosa) ← pl:SiaćCo ciekawe, Wikisłownik twierdzi, że Saturn ma korzenie etruskie, co by potwierdzało związek Słowian i Etrusków.From Old English Sætern, from Latin Saturnus, probably of Etruscan origin.Oczywiście polskie Siać jest pominięte… bo jak to, Saturn od Słowian? Herezja! Tylko, że jest to właśnie bóg… obsiewania!Zapewne słowo Sycić → Saturate jest z sianiem spokrewnione, ale jeszcze nie wiem jak, może Wy wiecie?Siano to też to samo słowo… z siana przecież były ziarna obsiewania w następnym roku. Pytanie czy ma to coś wspólnego z siedzeniem? Bo siedzenie z sadzeniem na pewno. A sianie i sadzenie to niewiele się różni, prawda?
  • Kronos ← el:Kronos (grecki bóg/tytan – odpowiednik rzymskiego Saturna) ← el:Kraino (Rządzić) ← pl:Kraina / Kraj  ← pl:Kroić (możliwe powiązanie z Król)

Kronos (nie mylić z Chronosem) pochodzi od greckiego Kraino (Rządzę), które pochodzi od polskiego Kraina/Kraj. To może mamy w końcu etymologię słowa Król? Przecież L i J się często wymieniają: Kraj → Kral → Król jest dość prawdopodobnym przejściem. Samo słowo Kraj od Krojenia pochodzi jakby ktoś nie wiedział. Kraje powstawały z wykrajania ich w terenie przez rzeki czy góry.

  • Kriszna ← sa:Krsna (Czarny, Ciemny) ← pl:Krasny (Piękny), ale i pl:Czarny (polskie CZ przechodzi w sanskrycie w K porównaj: Czarować → Skrta (Tworzyć)). Podobną etymologię ma zapewne: cherry / cseresnye / cerisa / czereśnia (ciemny owoc)
  • Ceres ← la:Ceres (Rzymska bogini urodzaju) ← pl:Czar / CzarowaćOtóż Ceres to rzymski odpowiednik greckiej Demeter. Jest to trochę żeński odpowiednik Saturna, o którym pisałem w artykule: Kronos i Saturn. Saturn jak wiemy pochodzi od “siania”, a że siać tylko po słowiańsku brzmi “sat”, więc na pewno jest słowiański. Natomiast przeanalizujmy Ceres. Ceres ma kilku konkurentów etymologicznych, ale zaraz się okaże, że one wszystkie to tak naprawdę jeden.Do konkurencji stają:
    1. praindoeuropejski: *ker – rosnąć
    2. łacińskie: cresco – rosnąć
    3. łacińskie: creo – tworzę
    4. słowiańskie: czar/czarować – każdy wie, co to znaczy

    Pierwszy właściwie od razu należy odrzucić, bo jest wymyślony (dlatego ma gwiazdkę). Celowo jest upodobniany do zachodnich wersji z K, zamiast polskich z S/C/CZ. Wtedy trudniej wykryć podobieństwo.

    Ceres jest boginią rolnictwa i urodzaju… a co to ten urodzaj jest?

    Chodzi o to, że coś sobie rośnie z ziemi i nie do końca wiadomo dlaczego. Od razu widzimy zbliżenie z rosnąć i tworzyć (cresco i creo)… ale pomyślmy przez chwilę… czy znaczenie czarować może powstać z rosnąć czy raczej rosnąć powstanie z czarować? czy czarować powstanie z tworzyć czy może jednak tworzyć powstanie z czarować?

    To czarowanie czyli tworzenie z niczego jest pierwotnym spostrzeżeniem. Dopiero wtórnym jest tworzyć (kiedy poznamy mechanizm tworzenia), a dopiero później powstaje znaczenie rosnąć czyli rozbudowywać stworzone czy wyczarowane dzieło.

    Tak więc dochodzimy do wniosku, że to czarować (przez CZ, a nie K jak nam próbują wmówić językoznawcy) jest źródłem tych wszystkich słów. Dlatego Ceres czytamy przez C (po polsku), S (angielsku) lub CZ (włosku i rumuńsku), a NIGDY przez K!!!

    Identyczną etymologię ma słowo Sanskryt (starożytny język Indii)

  • Sanskryt ← sa:Samskrta (Sankryt – Samotworzący się) ← sa:Sam (Samemu, Razem) + sa:Krta (Robić) ← pl:Sam + pl:Czarować. Czarować znaczy Tworzyć z niczego. Porównaj etymologię: Ceres, Farmacja. Przeczytaj artykuł: Sloveniska Samskrta.

 

522px-Saturnoppositions
Opozycje Saturna względem pozycji Ziemi (Ociepka i jego „armata Saturna wycelowana w Ziemię”)

 

Sześciokątny portal,taki jakby komin,biegnie przez Saturn
od jednego do drugiego bieguna
Ustalono że jest to rodzaj nadajnika wysyłającego energię na Ziemię

Jeżeli (jezu)Saturn jest Synem,to kto jest Ojcem?
Jowisz?

[Nie Mezamirze. Ojcem nie jest nawet Kowal Niebieski SuaRAg, a tym bardziej Słońce- SuaRAżic – Jest nim RA Światło Świata RDZEŃ ISTOTY, które wsącza się przez Czarną Dziurę w centrum Ptasiej Drogi (Mlecznej) do naszej Galaktyki i stamtąd poprzez Słońce w nasz układ. Słońce, OIO – Φ – Voklę). Jowisz to Perun]

Jowisz miał strącić z tronu Saturna, który potem zamieszkał w Italii, gdzie zapanował wiek złoty (Satja Juga,sat-urn-ja )

Śani ( dewanagari शनि, शनिदेवता , „Powolny” ), W hinduizmie to jedna z graha, planeta Saturn, a zarazem jej bóg.
Czarnoskóry, syn Surji i Czhaji, władający sobotą

: ćhaja (châyâ – „cieñ”), iććha (icchâ – „pragnienie”)
http://www.orient.uw.edu.pl/buddologia/publikacje_pliki/Studia_Indologiczne/SI%205_1998.PDF

Syn Surji i Czhaji…w Cieniu Słońca?

Surja…

Sura (arab. سورة sūrah, l.mn سور suwar) – nazwa rozdziału Koranu. Sury dzielą się na aje (wersety).

A-sury,a surje …

Prawie wszystkie sury rozpoczynają się formułą basmala (bi-ismi Allahi ar-Rahmani ar-Rahim w imię Boga (Allaha) miłosiernego, litościwego). Wyjątek stanowi wyłącznie sura dziewiąta.
Czy liczba 9 nie jest przypadkiem związana z symboliką śmierci?

Sura dziewiąta jest to jedna z najbardziej kontrowersyjnych części Koranu, gdyż zawiera fragmenty znane jako „wersety miecza”. Sura wzywa muzułmanów do walki przeciwko „niewiernym”, posiadającym złe zamiary wobec islamu i pragnącym zbezcześcić świątynię Kaaba.

90_0

 

Oto dlaczego chrystiańskie bzdury są tylko bzdurami – DANIEL JAMROŚ „Nieco inna historia – 90 STRON TOTALNEJ HEREZJI”

Przedstawiam tutaj argumentację Daniela Jamrosia z jego książki „90 stron totalnej herezji” , którą niniejszym polecam wszystkim do przeczytania jako krótki, prosty, jasny wykład na temat szkodliwości wszelkich religii. Ksiązka jest dostępna w wydaniu internetowym pod adresem: http://www.daniel-jamros.net/

90_36

90_37

90_38

90_39Doszedłem do wniosku, że skoro Czerwoni Kabotyni przyznają swoją literacką nagrodę roku zwaną przez nich szumnie Nike, a czarni kabotyni także przyznają jakieś literackie laury, z kolei zaś nasze, Słowiańskiej Wiary Złote Dęby, są nagrodą za krzewienie wiary Słowian, więc musimy ustanowić własną Słowiańską Nagrodę Literacką – Nagrodę Słowa. Za rok 2013 byłoby niesłychanie trudno ją przyznać, ponieważ pojawiło się tyle dobrych pozycji literackich tego roku, ale ta książka Daniela Jamrosia na pewno powinna być jednym z kandydatów do owej naszej nagrody za rok 2014.

♦ Wzór na Saturnie!

Utrzymujący się sześciokątny falowy wzór wokół północnego wiru polarnego w atmosferze 78°N po raz pierwszy zauważono na zdjęciach Voyagera[24][25]. W przeciwieństwie do bieguna północnego, obrazy z Kosmicznego Teleskopu Hubble’a w regionie bieguna południowego wskazują na obecność prądów strumieniowych, nie stwierdzają silnego wiru polarnego ani sześciokątnej struktury[26]. W listopadzie 2006 r. NASA doniosła, że sonda Cassini zaobserwowała cyklon na biegunie południowym, który posiadał wyraźne oko[27]. Strukturę taką obserwowano dotąd tylko na Ziemi (sonda Galileo nie zdołała dostrzec oka Wielkiej Czerwonej Plamy na Jowiszu)[28].

Prosty bok „sześciokąta” na biegunie ma długość około 13 800 km. Okres obrotu całego cyklonu to 10 h 39 min 24 s i jest równy okresowi emisji radiowych z Saturna, który uznaje się za równy okresowi obrotu planety. Sześciokątna struktura nie przesuwa się więc i nie zmienia długości planetograficznej, tak jak inne chmury widoczne w atmosferze.

Przyczyna powstawania tej struktury jest obiektem spekulacji. Większość astronomów uważa, że jest ona rodzajem fali stojącej w atmosferze; jednakże sześciokąt może być związany ze zjawiskiem zorzy polarnej. Kształt wielokąta udało się uzyskać w wirujących płynach także w ziemskich laboratoriach[29], ale związek takich wirów z zachowaniem atmosfery Saturna nie jest pewny.

 Rotatingsaturnhexagon

6. Bóg – Stryja = Powietrze

Saturn (łac. Saturnus, gr. Κρόνος Krónos, z łac. sator „siewca”) – staroitalski bóg rolnictwa, zasiewów i czasu, legendarny władca Italii[1][2]. Małżonką Saturna była Ops[2].

Później Saturn był utożsamiany z greckim Kronosem[2][3]. Jowisz miał strącić z tronu Saturna, który potem zamieszkał w Italii, gdzie zapanował wówczas wiek złoty[1][2]. Nauczył on ludzi uprawy roli i winnej latorośli[2]. Miał również pierwszy ustanowić prawa w Italii[2].

W 497 p.n.e. zbudowano na wzgórzu kapitolińskim świątynię Saturna, prawdopodobnie na miejscu starego ołtarza, gdzie składano ofiary z ludzi. Od tego czasu obchodzono święto ku czci Saturna – saturnalia[1][3].

Jego babilońskim odpowiednikiem był Ninurta, a hinduskim odpowiednikiem − Śani.

Na cześć Saturna nazwano szóstą planetę Układu Słonecznego – Saturn.

Z kultem Saturna związana była łacińska nazwa soboty dies Saturni ‛dzień Saturna’ a ta wpłynęła na np. ang. Saturday.

 

Chronos (gr. Χρόνος Chrónos – „Czas”, łac. Chronus) – bóg w mitologii greckiej, w przedsokratejskich pracach filozoficznych uważany za personifikację Czasu, który wszystko widzi, ujawnia i wyrównuje. Według niektórych kosmogonii źródło wszechrzeczy, budowniczy wszystkiego. Czasem mylony z Kronosem, którego odpowiednikiem w mitologii rzymskiej był Saturn.

W greckich i rzymskich mozaikach przestawiany jako mężczyzna poruszający „Koło Zodiaku”. Często nazywany imieniem Aeon (Wieczny Czas). Niektóre ze współczesnych słów, powiązane z imieniem boga Chronosa, to „chronologia”, „chroniczność”, „synchronizacja” i „kronika”.

Zwykle przedstawiany jako stary, mądry mężczyzna z długą, szarą brodą. Współcześnie ukazywany między innymi jako „Ojciec Czas”.

Ninurta – sumeryjski bóg burzy, wojny i rolnictwa.

Z wojowniczym usposobieniem kontrastuje rola boga-rolnika. W sumeryjskich „Georgikach” udziela rad jak uprawiać zboże i przygotowywać pola.

Symbolem Ninurty jest pług i ptak siedzący na grzędzie (okres nowoasyryjski).

Śani ( dewanagari शनि, शनिदेवता , „Powolny” ), W hinduizmie to jedna z graha, planeta Saturn, a zarazem jej bóg. Czarnoskóry, syn Surji i Czhaji, władający sobotą[1], zsyłający niepowodzenie, jeśli nie został przebłagany, wedle różnych źródeł dosiada żółwia, wronę lub sępa. Ostatnie dwa wierzchowce (wahana) symbolizują jego negatywną stronę.

 

Stryja-Powietrze (Strojna, S-Troja, St-Roja)

 

W Mitologii Słowian 6- to symbol życia, ale 3×6 = 18 = 9 symbol śmierci. Dlaczego mamy jednak używać semickich i rzymskich ideologii skoro jako Słowianom bliżej nam do Wed Indii.

System 7-dniowy sięga okresu Babilonu i Sumeru – to tam pojawia się sabbat – dzień odpoczynku – 7 -dzień tygodnia. Wiemy że Babilon = Wawilion – Wąw-Ilion – Wą-Welon. Wieża/Wierza miała prowadzić do Nieba. Wawiliończycy to Scyci (= Prasłowianie) z Północy zmieszani z lokalnymi Semitami z Sumeru. System księżycowy jest jeszcze starszy i związany jak sam Księżyc z matriarchatem. Jakie mamy przesłanki do rekonstrukcji słowiańskich kalendarzy czy też kalendarzy Przyrodzonych – naturalnych?

Jeśli chodzi o słowiańskie to mamy dane lingwistyczne, antropologiczne, etnograficzne, dziejopisarskie i narzędzia pokrewne pomocnicze, jak np. archeologia, która znajduje artefakty związane z kultem , np palone nasiona konopi w ogniskach itp. Na przykład lingwistyka mówi o istnieniu 13 miesiąca który zwał się różnie np Krzywy, i był miesiącem wyrównawczym stawianym na początku roku kalendarzowego czyli na Wiosnę, a wynikał z roku księżycowego – jaki używano jako miarę czasu. Nazywano go też Przedmarczykiem albo inaczej (W Księdze Ruty str 30 – 13 Brat Miesiąc – zaginiony i ukryty nazwany jest Świcień – co jest nazwą rozpowszechnioną w Polsce według danych etnograficznych, ale też najmocniej skorelowaną z tym co się dzieje astronomicznie – Wiosennym Przesileniem = Zrównaniem dnia i nocy 21 marca – kiedy ten miesiąc się zaczynał.Trwał kilka dni.) . Rok zaczynał się 21 marca. Do kalendarza żeby go odtworzyć trzeba podchodzić holistycznie wykorzystując też wiedzę astronomiczną i astrologiczną oraz ezoteryczną, magiczną, okultystyczną. Inaczej nie da się tego zrobić. Np. znaczenie Saturna (= słowiański Strzybóg/Stryja = Powietrze) i Saturnaliów oraz Sabbatu jako 6 dnia i czerty 6 – a zatem w konsekwencji miesiąca 6 – czerwiec (miesiąc CzARu RA i K-RAszu-Kresu) i znaku RA – Raka, w systemie kalendarzowym wynika z wszechstronnego oparcia we wszystkich dziedzinach, także w słowiańskiej lingwistyce i etymologii.

 

 Saturn po wedyjsku i słowiańsku

[MEZAMIR SNOWID]

Oglądałem dziś jeszcze jeden film
http://www.youtube.com/watch?v=nIlul8poPcY

Zastanawia mnie czy istnieją jakieś ślady wskazujące a to że Słowianie mieli wiedzę odnośnie Saturna
Wnioski do których dochodzi autor filmu muszą być nieco wykoślawione
ponieważ w oparciu o(zatrute u źródła) judeo-chrześcijaństwo
stara się demaskować prawdę i fałsz judeo-chrześcijaństwa.
Goni własny ogon.Doszukuje się „prawd” tzn doktryn ,w symbolach i prawdach które przeczą doktryną
Jeśli prawda jest niezgodna z doktrynami tym gorzej dla prawdy,dowodem tego stwierdzenia jest film

Autor coś niby wie ale w sumie przedstawił tylko półprawdy/doktryny,czyli manipulacje.
Gdyby się oparł o Wedy,mógłby z tego powstać całkiem ciekawy materiał
No ale neojudaista/chrześcijanin nie może opierać się o Wedy bo to fałsz i zabobon
(Ponieważ nie potwierdza doktryn w które chce wierzyć neojudaista)

Tak czy owak film warto obejrzeć z co najmiej jednego powodu.
Chodzi o ten sześciokątny komin we wnętrzu Saturna.
Skojarzyłem sobie go z Teofilem Ociepką który mówił że Saturn ma w Ziemie wycelować swoją armatę
Armata,lufa,komin,wszystkie wyglądają tak samo.

Saturn jest przechylony w bok,może Teofil chciał przez to powiedzieć że ten komin we wnętrzu Saturna
jest w trakcie ustawiania się w linii prostej w stosunku do naszej planety?
Może chodzi o nagłe przebiegunowienie?

Film Angelus też warto zobaczyć i połączyć te informacje
(Teofila,Wedy i symbolikę z kanału „dwhite1up”) w jedno.

„Pytanie: W jednym z wykładów powiedziałeś, że dźwięk „Sam” odwraca zło i że słowo to jest inwokacją do Saturna. Czy zechcesz to wyjaśnić?

Odpowiedź: Tak. Dźwięk „Sam” jest drugim po „OM” świętym słowem. OM jest tobą samym, czystym duchem, „Ja jestem” w tobie. Zstępuje w formie twego oddechu, który zawiera wdech i wydech. Wdech wytwarza dźwięk „s”, podczas gdy wydech – dźwięk „H”.
Dlatego mantrę oddechu opisuje się jako „SO-HAM”. Święte słowo „SAM” zawiera „s”, ducha wdechu. Wiemy, że nasz wdech oznacza zstąpienie czystego powietrza z tlenem, który z każdym oddechem spala wszelkie twe nieczystości. Tlen jest tylko fizycznym ciałem oczyszczającego czynnika, którym jest duch powietrza. „Sam” wzywa Boga Wdechu i dlatego oznacza ochronę i bezpieczeństwo. Ponieważ każdy wdech oczyszcza cię, wskazuje ścieżkę czystości i doskonałości.
W astrologii Saturn oznacza świadomość wskazującą na niedoskonałości. Dlatego „s” tworzy pierwszeą sylabę nazwy Saturn i jest tak w wielu językach. W Sanskrycie nazywa się to Sanaischara, w języku angielskim – Saturn, a w języku Świętej Biblii jest to Szatan, najbardziej źle rozumiane stworzenie. Chociaż Kościół Chrześcijański wyklął Szatana, wciąż się go obawia i pamięta. W Biblii Świętej jest tylko cieniem Boga. Innymi słowy jest to grzech albo indywidualna świadomość stworzonej istoty. Wszystko to wskazuje na stworzone niedoskonałe ega, które mają być oczyszczone. Człowiek rozumie taki świat, jaki widzi, dlatego nie jest doskonały i musi czekać na dzień, gdy zobaczy świat takim, jaki jest (Słowo Boga), a nie jakim się mu wydaje. w tym celu słowo „Sam” oczyszcza człowieka i czyni go doskonałym. Dlatego Wedy wysławiają je tuż obok słowa „OM”. Na intelektualnym planie dźwięk „Sam” to spokój i powodzenie. Ta intelektualna interpretacja pozwala połączyć różne aspekty inteligencji z jej źródłem na wyższym planie.
Jakkolwiek byś nie wymawiał i nie traktował dźwięku „Sam”, mantra ta oczyszcza cię i napełnia duchem Boga i życiem, które wdychasz poprzez swe nozdrza. Wielu ludzi uważa samą planetę Saturn za złą. Dzieje się tak, ponieważ powszechne opinie nie opierają się na mądrości Wed. Popularna astrologia jest tylko cieniem prawdy skrywające j się za nią.
Pod wpływem Saturna wielu ludzi odczuwa trudności i niedogodności. Prawdą zaś jest to, że przyczyną kłopotów są indywidualne motywy, a nie Saturn. Saturn jedynie przyspiesza ujawnianie zła i zmusza osobę, aby się go pozbyła. Zatem siła kryjąca się za planetarnym symbolem Saturna jest zawsze oczyszczająca i chroniąca. Ten sam oczyszczający aspekt stymulujemy wymawiając i medytując nad „Sam”. Im bardziej próbujemy zrozumieć w sobie aspekt Saturna, tym bardziej uwalniamy się od własnej ograniczającej natury, a rezultatem jest „Sam”, stan doskonałego spokoju i powodzenia”.

Inwokacja
Niech światło we Mnie będzie światłem przede mną,
Nie nauczę się widzieć je we wszystkim.
Niech dźwięk wypowiadany ukaże światło we mnie,
Niech słucham go podczas, gdy inni mówią.
Niech cisza we mnie i dookoła mnie pojawi się,
Cisza, którą przerywamy w każdej chwili,
Niech wypełni ciemność hałasu, który czynimy
I przekształci ją w Światło naszego środowiska.
Niech cnota będzie siłą mojej inteligencji,
Niech spełnienie będzie moją zdobyczą,
Niech mój cel kształtuje cel naszej ziemi,
Niech mój plan będzie uosobieniem Boskiego Planu.
Mówmy ciszą bez przełamywania jej,
Żyjemy w świadomości środowiska,
Twórzmy światło w radości,
Bądźmy warci odnalezienia miejsca w Wewnętrznym królestwie.
OM
Mistrz E. K.

Tekst pochodzi z Rozdział I książki Nasze dziedzictwo Kulapatiego Ekkirala Krishnamacharya
wyd. w 1983 przez The World Teacher Trust Visakhapatnam –India

yogin.pl/wszystko-o-jodze/wedy/782-wedy-kulapati-ekkirala-krishnamacharya.html

Mamy u siebie jakieś poszlaki,pozostałości,cokolwiek co wskazuje na to że Słowianie mieli wiedzę
i przede wszystkim jaki był ich stosunek do Saturna?
Kult solarny to podstawa,Słońce… a Saturn?
W Wedach jest jasno powiedziane jak należy rozumieć energie związaną z Saturnem
Saturn odziera z masek i wywleka na światło dzienne to co chcemy ukryć
by udawać kogoś kim nie jesteśmy.
Dlatego w judeo-chrześcijaństwie(kulcie pozerstwa gdzie należy wyglądać,
nie koniecznie być tym na kogo się pozuje) jest złym Szatanem,nie pozwala ukryć naszego prawdziwego Ja.

Nie każdy ma problem z samoakceptacją ale ilu jest takich których zżera nienawiść
gdy uświadamiają sobie kim są?
Na kogo spada ich nienawiść?Na tych przez których nie potrafią zapomnieć kim są.
Saturn jest więc kozłem ofiarnym świętoszkowatych zamaskowanych obłudników :)
Wszystko się zgadza.
Saturn jest centralnym punktem judeo-chrześcijaństwa w tym islamu.

Nigdzie indziej nie chodzi o pozory bardziej niż w tych trzech/jednej religii/ach.

Pytanie: W jednym z wykładów powiedziałeś, że dźwięk „Sam” odwraca zło i że słowo to jest inwokacją do Saturna. Czy zechcesz to wyjaśnić?

Odpowiedź: Tak. Dźwięk „Sam” jest drugim po „OM” świętym słowem. OM jest tobą samym, czystym duchem, „Ja jestem” w tobie. Zstępuje w formie twego oddechu, który zawiera wdech i wydech. Wdech wytwarza dźwięk „s”, podczas gdy wydech – dźwięk „H”.
Dlatego mantrę oddechu opisuje się jako „SO-HAM”. Święte słowo „SAM” zawiera „s”, ducha wdechu. Wiemy, że nasz wdech oznacza zstąpienie czystego powietrza z tlenem, który z każdym oddechem spala wszelkie twe nieczystości. Tlen jest tylko fizycznym ciałem oczyszczającego czynnika, którym jest duch powietrza. „Sam” wzywa Boga Wdechu i dlatego oznacza ochronę i bezpieczeństwo. Ponieważ każdy wdech oczyszcza cię, wskazuje ścieżkę czystości i doskonałości.
W astrologii Saturn oznacza świadomość wskazującą na niedoskonałości. Dlatego „s” tworzy pierwszeą sylabę nazwy Saturn i jest tak w wielu językach. W Sanskrycie nazywa się to Sanaischara, w języku angielskim – Saturn, a w języku Świętej Biblii jest to Szatan, najbardziej źle rozumiane stworzenie. Chociaż Kościół Chrześcijański wyklął Szatana, wciąż się go obawia i pamięta. W Biblii Świętej jest tylko cieniem Boga. Innymi słowy jest to grzech albo indywidualna świadomość stworzonej istoty. Wszystko to wskazuje na stworzone niedoskonałe ega, które mają być oczyszczone. Człowiek rozumie taki świat, jaki widzi, dlatego nie jest doskonały i musi czekać na dzień, gdy zobaczy świat takim, jaki jest (Słowo Boga), a nie jakim się mu wydaje. w tym celu słowo „Sam” oczyszcza człowieka i czyni go doskonałym. Dlatego Wedy wysławiają je tuż obok słowa „OM”. Na intelektualnym planie dźwięk „Sam” to spokój i powodzenie. Ta intelektualna interpretacja pozwala połączyć różne aspekty inteligencji z jej źródłem na wyższym planie.
Jakkolwiek byś nie wymawiał i nie traktował dźwięku „Sam”, mantra ta oczyszcza cię i napełnia duchem Boga i życiem, które wdychasz poprzez swe nozdrza. Wielu ludzi uważa samą planetę Saturn za złą. Dzieje się tak, ponieważ powszechne opinie nie opierają się na mądrości Wed. Popularna astrologia jest tylko cieniem prawdy skrywające j się za nią.
Pod wpływem Saturna wielu ludzi odczuwa trudności i niedogodności. Prawdą zaś jest to, że przyczyną kłopotów są indywidualne motywy, a nie Saturn. Saturn jedynie przyspiesza ujawnianie zła i zmusza osobę, aby się go pozbyła. Zatem siła kryjąca się za planetarnym symbolem Saturna jest zawsze oczyszczająca i chroniąca. Ten sam oczyszczający aspekt stymulujemy wymawiając i medytując nad „Sam”. Im bardziej próbujemy zrozumieć w sobie aspekt Saturna, tym bardziej uwalniamy się od własnej ograniczającej natury, a rezultatem jest „Sam”, stan doskonałego spokoju i powodzenia.

http://user26538.hvs.pl/yogin/wszystko-o-jodze/wedy/782-wedy-kulapati-ekkirala-krishnamacharya.html

kolomirrkptu6

Rozeta/Kołomir,jest związany z Saturnem?

dsc071821

Sześć przecinających się linii tworzy kostkę.

Dwie linie przypominają skrzyżowane piszczele pod czaszką
Czaszka = śmierć/odrodzenie,reinkarnacja.
Saturn jest związany z życiem/śmiercią,z przemijaniem,czasem,postępem,zmianą.

„Przyczyny śmierci (znaczenie planet)
Głównymi wyznacznikami przyczyny śmierci są domy ósmy i czwarty, a także planety tam posadowione, aspekty tych planet i władcy domu ósmego i czwartego: na przykład Uran, Mars, Saturn lub Neptun w znakach gwałtownych zawsze mówią o przedwczesnej śmierci właściciela horoskopu.

Oksza_int_06Symbol Życia – 6

Kiedy planetą, która atakuje jest Neptun, wtedy zapowiada śmierć, która nastąpi w ramach jakiejś sekty lub duchowej grupy; śmierć może nastąpić w następstwie uduszenia, otrucia, oszustwa, itp.
Kiedy planetą, która mówi o przyczynie śmierci jest Uran, wtedy śmierć następuje w wyniku niewyjaśnionych i dziwnych okoliczności, ale Uran może wskazywać na samobójstwo, szczególnie jeśli Merkury jest źle aspektowany i jest słaby w horoskopie natalnym lub kiedy Wenus jest uszkodzona przez Saturna lub Urana, albo kiedy oba Światła są uszkodzone.
Saturn zawsze wskazuje na śmierć wskutek jakiejś ruiny, zniszczenia, dotyczy to wszystkich sytuacji symbolizowanych przez znak i dom, w których znajduje się Saturn, a także aspektów Saturna z pozostałymi planetami.
Mars zawsze oznacza śmierć w następstwie pożaru i ognia, ale także niebezpieczeństwo śmierci od noża, rany, utraty krwi, urazu, śmierć w działaniach wojennych. Ostatecznym sygnifikatorem śmierci jest dyspozytor Marsa, ale można także wziąć pod uwagę domy posadowienia Urana i Saturna i znaki, w których się te planety znajdują.
Planeta Mars musi być dokładnie przeanalizowana, kiedy w pytamy o powód śmierci, bez względu na to, czy znajduje się w ludzkim, zwierzęcym, powietrznym, ognistym, ziemskim znaku…

Należy zwrócić uwagę na planety, które atakują Słońce i Księżyc, i malefiki, kiedy znajdują się nad horyzontem, bo są to sygnifikatory pewnej gwałtownej śmierci.

Tak samo władca domu ósmego uszkodzony przez malefika jest pewnym sygnifikatorem gwałtownej śmierci.

Nie przewidujmy gwałtownej śmierci właściciela horoskopu, dopóki nie znajdziemy wszystkich ważnych sygnifikatorów, które wskazują na taki powód śmierci.

flower-of-life-egupt1

Planety w VIII domu
Kiedy Saturn jest w domu ósmym śmierć następuje cicho i z wysiłkiem, kiedy jest tam Mars, śmierć jest szybka i bolesna, a kiedy Uran, wtedy śmierć następuje znienacka i nieoczekiwanie. Kiedy w domu ósmym jest Jowisz, śmierć jest zwyczajna, a Wenus wskazuje na śmierć bez bólu lub śmierć we śnie. Kiedy Księżyc lub Merkury są w ósmym domu, wtedy powód śmierci sprawdza się poprzez wpływ planety, która ma pierwszy aspekt z Księżycem lub Merkurym. Księżyc może wskazać na jawną śmierć, w obecności świadków, w instytucji, takiej jak szpital. Neptun w domu ósmym może wskazywać na śmierć w szpitalu psychiatrycznym lub miejscu odosobnienia”

 

astrolabium.pl/astrologia/zaawansowani/221-o-przyczynach-smierci

„“Klasycy astrologii twierdzą, za Ptolemeuszem, że szanujący się astrolog
przed przystąpieniem do interpretacji horoskopu powinien najpierw zbadać długość życia jego właściciela. Jak to zrobić?
Wiemy, jak śmierć może się manifestować w horoskopie. Wiemy, że Saturn, że Pluton, że dom VIII, itd. ”

ale tego to ja nie ogarniam:
“Śmierć gwałtowna
Niewątpliwą wskazówką gwałtownej śmierci jest sytuacja, kiedy Słońce jest uszkodzone przez malefika i kiedy Księżyc jest uszkodzony przez malefika lub kiedy Słońce odbiera negatywne aspekty od malefików, albo kiedy Księżyc jest atakowany przez dużą liczbę malefików, a szczególnie wtedy, gdy nie ma żadnego pozytywnego oddziaływania między Jowiszem i Wenus.”

Saturn w VIII domu:
skrajne, głębokie, nie dające się kontrolować zjawiska i przeżycia (śmierć, seks, zjawiska paranormalne, transformacja).

Strach przed utratą kontroli nad swoim „ja” – np. wskutek stanów
wywołanych przez alkohol, narkotyki, trans, przeżycia mistyczne.

“Po wieloletnim studiowaniu astrologii stało się dla mnie oczywiste, że najpotężniejszym domem w naszym kosmogramie jest właśnie ósmy dom. Za każdym razem analizując horoskopy urodzeniowe, zauważałam wspólny wątek dla wszystkich osób, które miały planety w tym domu. Chcę namalować obraz najintensywniejszego domu w horoskopie- domu śmierci.

Domem 8 rządzi Skorpion. Wszystkie sprawy związane z tym znakiem rządzą tym domem. Najważniejsze z nich to śmierć, seksualność, tajemnice, zasoby innych ludzi, poświęcenie i niewidzialny świat duszków, bytów astralnych, duchów, oraz nasze bezpośrednie doświadczenia z tymi sprawami. To co jest intensywnym, niewygodnym i głębokim tabu mieści się w tym domu. Posiadanie planet w domu 8 daje obsesję śmierci.””

astrosedna.wordpress.com/2012/02/08/mistycyzm-8-mego-domu/

Teraz tak,dziwny kształt na jednym z biegunów Saturna,można tam zaobserwować sześcian i ruch obrotowy
z czym to się kojarzy?

Z tym

http://www.990px.pl/files/2010/11/30_000_Nic509679.jpg

a to z kolei
czarny kamień

wygląda jak cyklon na Jowiszu,ewentualnie jak wnętrze heksagramu z Saturna…

http://www.feelguide.com/2010/10/29/the-mysterious-hexagon-storm-over-saturns-north-pole-thats-happening-right-now/

 

Sana-ist-hara – Czysty ist górno-świetlisty, gorejący, harny, czyli Dawca Tchnienia Duszy – Tlenu, Ognia, Złotego Proszku- Orgonu, ORzywienia = Strzybóg (ST-RA-bog, Sat-OR-Os, K-ROn-OS) Zejście RA w OR, ORzywienie = 6. Mówi się o nim że jest Dawcą Złotego Wieku, co znaczy Nieśmiertelności, Wiecznego Życia – dlatego Rzymianie zrobili z niego opiekuna rolnictwa. To dawca Duszy-Tchu, Oś Sidhu (celtycka) Osiadłość Ducha. Wiatr = Duch = Powietrze.

Księga Ruty str 164 – w „Osiem Sióstr Ziemi i Sto Osiem Ksieżyców”:
„…Trzydzieści i dziewięć przy Perperuny łonie
Trzydzieści przy Stryji, zawiłtych w jej wietrznym welonie.”

Ten welon „Wietrzny” i „Wieczny” (Po-wietrz/cz-ny) – to Pierścienie, a Saturn leży za Perperuną – Zeusem – Jowiszem.

„Saturn uważany jest za symbol czasu i przeznaczenia. Wiąże się ze wszystkim, co jest dla człowieka nieuniknione.” – Tak. Wiąże się z bytem materialnym fizycznym duszy – narodzinami. Ma właściwości oczyszczające! Tak. Bo życie materialne jest czyszczeniem się z niewiedzy i braku doświadczenia. Niosący Światło – Niosący Życie RA (a więc ŁączySfera) – Posłaniec Najwyższego RA (Swąta, RAdowolita, Roda).

Saturnalia, czyli święta organizowane ku czci Saturna. Uroczystości te obchodzono w dniach 17-23 grudnia. Były to radosne, rodzinne święta pełne zabaw, uczt, życzliwości i pojednania. Podczas Saturnaliów Rzymianie stroili zielone rośliny i dawali sobie prezenty. Mieli także zwyczaj “dekorować domy girlandami i lampami”. Narodziny RA – BodRAka Bożej Krowy Świetlnej. Akt narodzin = 6. 24 = 6.

A oto fragment smakowitych bredni:
” Zdaniem Jonesa, ceremonia zarejestrowana w Bohemian Grove odbyła się ku czci Molocha (czyli Saturna/Szatana).

Nagranie Alexa Jonesa, chociaż dokonane z dużej odległości, posiada wysoką wartość poznawczą. Przede wszystkim dlatego, że jedne teorie spiskowe potwierdza, a inne obala. Tak, to prawda, że wpływowi politycy, biznesmeni, artyści i intelektualiści potajemnie uczestniczą w pogańskich nabożeństwach. Jeśli wierzą oni w to, co robią, to nie mają prawa się nazywać ani chrześcijanami, ani ateistami, ani racjonalistami. Z drugiej strony, film Jonesa pokazuje, że główną teorię Davida Icke’a i Arizony Wilder można włożyć między bajki. Niestety… a raczej na szczęście… uczestnicy tajnych rytuałów wcale nie zamieniają się w Reptilian. W nagraniu Jonesa nie widać ani jednego człowieka przeobrażającego się w jaszczurowatego kosmitę. Gdyby ktokolwiek zmienił swoją postać, Alex Jones zapewne rozdmuchałby to do niebagatelnych rozmiarów. Tak się jednak nie dzieje. Ważna uwaga: nie ma żadnych dowodów na to, że w Bohemian Grove dokonuje się morderstwa i kremacji prawdziwego dziecka.”

W bredniach tkwi ziarno prawdy – Tak. To Saturn. Tylko że nie ma w NIM nic złowrogiego. Tak jak i w Skrzystej Krowie RA przerobionej przez żydów na Molocha. Na tym polega starożytna odsłowiańskość/odscytyjskość tego całego przekrętu, tej ciemności w której ludzie kręcą się oszalali, zagubieni w domysłach, jak demony na końcu szpilki.

2_b

 

Oblicza Duchowości – Tadeusz Owsianko -Koniec epoki Hex!

10. 07 2014 Niezależna Telewizja Wrocław

 

Ostatecznie kłania się Ouroboros (Ureusz – Ośkalpa-Oś-Sklepienia (Eskulap, Asklepios, Kaduceusz, Tyrs-Berło) – Hadra-Hydra-Czadra (Indra, Zowja-Owijon, Ofis, W-Ilion)

Ouroboros

Kosmiczna spirala . Przekazywanie wiedzy za pośrednictwem DNA

Autor: Jeremy Narby

Po pierwsze, podążyłem za mitologicznym tropem kosmicznego węża, a szczególną uwagę zwróciłem na jego formę. Odkryłem, że często była podwójna:
Ten starożytny egipski rysunek nie przedstawia prawdziwego zwierzęcia, ale wizualną szaradę oznaczającą „podwójnego węża”.
Quetzalcoatl, aztecki wąż w pióropuszu, również nie jest prawdziwym zwierzęciem. W naturze węże nie mają ani rąk, ani nóg, a tym bardziej skrzydeł czy piór. Latający wąż jest przeciwieństwem samym w sobie, paradoksem, jak mówiący niemowa. Potwierdzone to jest podwójną etymologią słowa – coatl, które oznacza zarówno „węża”, jak i „bliźniaka”.
Starożytni Egipcjanie przedstawiali również kosmicznego węża z ludzkimi stopami.

„Kosmiczny wąż,ofiarodawca atrybutów”.Za Clarkiem (1959, s. 52).

„Sito, pierwotny wąż” (1300 p.n.e.). Za Clarkiem (1959, s. 192).
Tu również obraz sugeruje, że pierwotna boskość jest podwójna, jednocześnie jest wężem i „niewężem”.
Na początku lat 80. XX wieku ayahuasquero Luis Tangoa, mieszkający w wiosce Shipibo-Conibo w peruwiańskiej części Amazonii, zaproponował antropolożce Angelice Gebhart-Sayer, że wyjaśni jej pewne ezoteryczne pojęcia. Nalegał, że zdecydowanie odpowiedniejsze będzie omawianie tych zagadnień przy wykorzystaniu obrazów1, dlatego wykonał kilka szkiców kosmicznej anakondy Ronín, łącznie z poniższym:
„Ronín, dwugłowy wąż”. Za Gebhart-Sayer (1987, s. 42).
Można by podawać wiele przykładów podwójnych węży kosmicznego pochodzenia związanych ze stworzeniem życia na Ziemi, ale ważne jest unikanie zbyt ścisłej interpretacji tych obrazów, które mogą nieść ze sobą kilka znaczeń naraz. Przykładowo, skrzydła węża mogą oznaczać zarówno paradoksalną naturę, jak i rzeczywistą zdolność do latania, w tym przypadku w kosmosie.

„Wąż ziemi staje się niebiański; ma skrzydła, więc może latać, i pozwala mumii wznieść się do gwiazd”. Za Jacqem (1993, s. 99).

Czasami uskrzydlony wąż przybiera formę smoka, mitycznego i podwójnego zwierzęcia w całym tego słowa znaczeniu, który mieszka w wodzie i zionie ogniem. Według słownika symboli, smok przedstawia „połączenie dwóch przeciwstawnych zasad”. Jego androginiczna natura najdokładniej symbolizowana jest przez Ouroborosa, węża-smoka, który ucieleśnia seksualne zjednoczenie w samym sobie, stale się samozapładniając, co ukazuje ogon wetknięty w paszczę” (patrz strona 96).
W naturze węże nie gryzą się we własny ogon. Pomimo to Ouroboros pojawia się w większości najbardziej starożytnych przedstawień świata, takich jak pokazany na następnej stronie dysk z brązu pochodzący z Beninu. Słownik symboli opisuje go jako „bez wątpienia najstarszy afrykański imago mundi, gdzie jego sinusoidalna
postać, łącząca przeciwieństwa, otacza pierwotne oceany, pośrodku których dryfuje kwadrat Ziemi poniżej”

Mityczne węże często są ogromne. Na obrazie z Beninu Ouroboros otacza całą Ziemię. W mitologii greckiej wąż-potwór Tyfon dotyka głową gwiazd. A pierwszy akapit pierwszego rozdziału pracy Chuang-Tzu, domniemanego twórcy filozofii taoizmu, opisuje niezmiernie długą rybę, zamieszkującą niebiańskie jezioro, która przemienia się w ptaka i wznosi się po spirali w niebo. Chuang-Tzu twierdzi, że długość tej kosmicznej ryby-ptaka wynosi „któż wie, ile tysięcy mil”3.

„Wisznu i jego żona Lakszmi odpoczywający na Śeszy, wężu wieczności posiadającym tysiąc głów, w przerwie pomiędzy cyklami tworzenia”. Za Huxleyem (1974, s. 188-189).

Mitologia hinduska również dostarcza przykład węża niemierzalnych proporcji, znanego jako Śesza, wąż o tysiącu głów, który dryfuje po kosmicznym oceanie, podczas gdy bliźniacze istoty-twórcy Wisznu i Lakszmi odpoczywają, półleżąc w jego zwojach.
Mitologiczne węże niemal nieodmiennie kojarzone są z wodą4. Na rysunku ze strony 99, opartym na opisie ayahuasquero Laureana Ancona, anakonda Ronín otacza całą Ziemię, wyobrażaną jako „dysk, który pływa w wielkich wodach”. Ronín sama jest „w połowie zanurzona” – anakonda jest gatunkiem wodnym (patrz górna figura na stronie 99).
Kosmiczne węże różnią się między sobą rozmiarami i naturą. Mogą być duże albo małe, pojedyncze albo podwójne, a czasami takie i takie naraz (patrz dolna figura na s. 99). Obrazek ten został narysowany przez Luisa Tangoę, który mieszka w tej samej wiosce, co Laureano Ancon. Ci dwaj szamani mogliby poświęcić tyle czasu, ile by tylko zechcieli, żeby dojść do porozumienia w sprawie wyglądu kosmicznej anakondy. Jednakże pierwszy z nich rysuje ją jako pojedynczy plemnik oraz dwugłowego węża, podczas gdy ten drugi opisuje ją jako „normalną” anakondę, która otacza całą Ziemię.

Jako stwórca życia, kosmiczny wąż jest mistrzem metamorfozy. W tych mitach całego świata, w których odgrywa główną rolę, tworzy poprzez przemienianie się; zmienia się, a jednocześnie pozostaje taki sam. Zrozumiałe jest więc, że będzie różnie przedstawiany.
Kontynuowałem poszukiwania związku pomiędzy kosmicznym wężem – mistrzem transformacji wężowej formy, który żyje w wodzie i może być zarówno niesłychanie długi, jak i mały, pojedynczy i podwójny – oraz DNA. Odkryłem, że DNA idealnie pasuje do tego opisu.
Jeśli rozciągnie się DNA zawarte w jądrze ludzkiej komórki, otrzymuje się stuosiemdziesięciocentymetrową nić o szerokości zaledwie dziesięciu atomów. Nić ta jest miliard razy dłuższa od własnej szerokości. Względnie mówiąc, to tak, jakby twój mały palec u ręki ciągnął się od Paryża do Los Angeles.

Nić DNA jest znacznie mniejsza od widzialnego światła, jakie dostrzegają ludzie. Nawet najpotężniejsze mikroskopy optyczne nie są w stanie jej ukazać, ponieważ DNA jest w przybliżeniu 120 razy węższe od najmniejszej fali świetlnej światła widzialnego5.
Jądro komórki ma objętość równą dwóm milionowym łebka szpilki. Niemal dwumetrowe DNA mieści się w tej malutkiej przestrzeni, ponieważ jest zwinięte w nieskończoność, tym samym godzi ekstremalną długość z nieskończoną małością – jak mityczne węże.
Według niektórych szacunków, przeciętna istota ludzka składa się ze stu tysięcy miliardów komórek. To oznacza, że w ludzkim ciele znajduje się ponad dwieście miliardów kilometrów DNA – to długość równa siedemdziesięciu podróżom w obie strony pomiędzy Saturnem a Słońcem. Można by całe życie spędzić na pokładzie lecącego z maksymalną prędkością Boeinga 747, a i tak nie przebyłoby się jednej setnej tej odległości. Twoje własne DNA jest wystarczająco długie, żeby owinąć nim Ziemię pięć milionów razy6.
Wszystkie komórki na świecie zawierają DNA – czy to zwierzęce, roślinne, czy bakteryjne – i wszystkie są wypełnione słoną wodą, w której koncentracja soli ma podobny poziom jak w oceanach świata. Płaczemy i pocimy się płynem, który jest zasadniczo wodą morską. DNA kąpie się w wodzie, która z kolei odgrywa zasadniczą rolę w ustalaniu kształtu podwójnej helisy. Ponieważ cztery zasady DNA (adenina, guanina, cytozyna i tymina) nie rozpuszczają się w wodzie, wciskają się do środka molekuły, gdzie łączą się w pary i formują szczeble drabiny. Następnie zwijają się w spiralny stos, żeby uniknąć zetknięcia się z otaczającymi cząsteczkami wody. Kształt skręconej drabiny jest więc bezpośrednią konsekwencją wodnego środowiska komórki7. DNA występuje razem z wodą, zupełnie tak jak mityczne węże.

Molekuła DNA to pojedynczy długi łańcuch złożony z dwóch splecionych ze sobą wstążek, które połączone są ze sobą czterema zasadami. Zasady te mogą się ze sobą łączyć w ściśle określone pary: A z T, natomiast G z C. Inne sparowanie zasad jest niemożliwe z powodu ułożenia ich atomów: A może związać się jedynie z T, G jedynie z C. Oznacza to, że jedna ze wstążek jest antyrównoległym duplikatem drugiej, oraz że tekst genetyczny jest podwójny: DNA zawiera główny tekst na jednej ze wstążek, która jest odczytywana w określonym kierunku przez enzymy transkrypcyjne, a na drugiej tekst zapasowy, który jest odwrócony i zazwyczaj nieodczytywany

Druga wstążka odgrywa dwie istotne role. Pozwala enzymom naprawczym odtworzyć tekst główny w przypadku uszkodzenia i – przede wszystkim – zapewnia mechanizm do replikacji wiadomości genetycznej. Wystarczy otworzyć podwójną helisę, jakby się otwierało zamek błyskawiczny, a otrzyma się dwie osobne i komplementarne wstążki, które mogą następnie zostać odbudowane w podwójne wstążki przez enzymy replikacyjne. Ponieważ mogą one ustawić jedynie A naprzeciw T – i vice versa – natomiast G naprzeciw C – i vice versa – prowadzi to do stworzenia dwóch bliźniaczych helis, które są identyczne z oryginałem pod każdym względem. Bliźnięta są więc zasadnicze dla życia, zupełnie tak, jak na to wskazują starożytne mity, a także związane są z wężowatą formą.

Ci, którzy kochają mądrość,
muszą zbadać wiele rzeczy.
– Heraklit

250px-Ouroboros

 

Paweł Szydłowski o starożytnym kulcie Słońca, Saturna i Kabale

 

https://www.youtube.com/watch?v=nrq524JG63g&list=UUpdXoN2J3Irki8-9AWqtEsA&index=23

 

 

 Perełka na temat Palestyny jako miejsca osiedlenia państwa Żydów i czasów, kiedy Żydzi stają się Pośmiewiskiem Narodów, a z nimi wszyscy wyznawcy judeo-chrześcijaństwa!!! Oto doświadczamy powrotu Światła Świata i władzy Saturna-Sporzącego (Śreczy-ŚRAdczy).

Paweł Szydłowski: Wimany – Brahma jako źródło Kabały/Kobyły, Koby/Kaby – świętej wróżby.

Posted in Mitologia Słowiańska by bialczynski on 9 Styczeń 2015
Tagged with: , , ,

Juliusz Słowacki (1809 – 1849) – Wielki Strażnik Wiary Przyrodzoney Słowian – IV Starosłowiańska Świątynia Światła Świata Wilno


Utwory Juliusza Słowackiego zawierają ukryty przekaz. Na podstawie tego przekazu  można prześledzić jego ideę oraz związki ze Słoneczną Kolumną Wiary Przyrodzonej Słowian. Przekaz ów jest jednocześnie dialogiem toczonym (wewnątrz, w ukryciu struktury utworów poetyckich), przez Juliusza Słowackiego z jego największym przeciwnikiem, Adamem Mickiewiczem – czołowym reprezentantem Kolumny Księżycowej Wiary Przyrodzoney Słowian.
Kiedy poddajemy ocenie te dwie wielkie postacie polskiej i słowiańskiej sztuki, literatury, ezoteryki i okultyzmu, pogańskiej wiary Słowian, miejmy przez cały czas bacznie na uwadze, że tak jak Kolumna Księżycowa nie może istnieć bez przeciwieństwa w postaci Kolumny Słonecznej tak Kolumna Słoneczna nie może istnieć bez dopełnienia w Kolumnie Księżycowej. One razem dopiero, jak Białoboga i Czarnogłów, tworzą z Wielkiego Działu Jedność – Światło Świata.
Długo nie przedstawiałem życiorysu i twórczości tego poety. Było to po prostu zadanie bardzo trudne, za trudne. To było za trudne, jest za trudne i będzie zawsze za trudne. Więc trzeba zrobić moim zdaniem cokolwiek , by zajął swoje miejsce w panteonie Strażników Wiary Przyrodzoney Słowian – bo na to miejsce zasługuje przecież jak nikt inny. Zajmuje w nim pozycję zupełnie wyjątkową jako Mistrz Duchowy i Wielki Strażnik – to jest tytuł zarezerwowany dla naprawdę największych, najbardziej zasłużonych kazicieli i krzewicieli tradycji i Wiary Przyrody-Wiary Przyrodzoney Słowiańszczyzny Starożytnej w 1000 letnim Okresie Chrześcijańskiej Ciemności, Inkwizycji Rozumu w Europie i  Kalijugi na Ziemi. Będziemy pisać o Juliuszu Słowackim i jego poszczególnych dziełach JESZCZE WIELE RAZY, BO NIE MA MOWY O TYM ABY W JEDNYM TEKŚCIE ZAWRZEĆ CAŁY HOLISTYCZNY OBRAZ JEGO GIGANTYCZNEGO DOKONANIA. On sam Juliusz Słowacki to Król Duch Słowian. Czynimy zatem zadość należnej mu Chwale i Sławie rozpoczynając cykl artykułów poświęconych jego osobie i epokowemu dokonaniu w Kraczun , 20 – 26 grudnia 2014 roku, jeden z Najważniejszych Kraczunów i Najmocniejszych Przesileń w dziejach Świata, w czas Wielkiej Zmiany Matki Ziemi.
 


ze strony: slowacki.klp.pl/

Słowacki Juliusz (1809-1849), polski poeta, dramatopisarz. Jeden z najwybitniejszych twórców romantycznych, nazywany – obok A. Mickiewicza i Z. Krasińskiego – „wieszczem”. 
(A ja  twierdzę, że nie obok, lecz NAD. Taka moja prywatna uwaga.)
Życie
1825-1828 studiował prawo na Uniwersytecie Wileńskim. W 1829 wyjechał do Warszawy i podjął pracę jako aplikant w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu. 1831 zatrudniony w Biurze Dyplomatycznym Rządu Narodowego, wyjechał do Drezna, skąd udał się jako kurier dyplomatyczny do Londynu i Paryża, gdzie osiadł po zakończeniu misji.

1832-1836 przebywał w Genewie, co miało wpływ na jego twórczoć, np. poemat miłosny W Szwajcarii (wydany 1839). W 1836 odbył podróż do Włoch, skąd wyruszył do Grecji, Egiptu i Palestyny (Podróż do Ziemi Świętej z Neapolu, 1836-1839, wydanie pomiertne w całoci 1866). W 1838 powrócił do Paryża. Poeta zmarł na gruźlicę i został pochowany na cmentarzu Montmartre. W 1927 roku jego prochy przewieziono do kraju i złożono obok Mickiewicza w krypcie na Wawelu.Twórczość
Debiutował anonimowo 1830 w Melitele powiecią poetycką Hugo. W 1832 opublikował tomy 1-2 Poezji, gdzie znalazły się powieci poetyckie: Żmija, Jan Bielecki, Hugo, Mnich, Arab, tragedie Mindowe oraz Maria Stuart. Tom 3 (1833) zawierał m.in.: powieć poetycką Lambro, poemat Godzina myli i liryki pisane w czasie powstania listopadowego.Do wielkich dramatów Słowackiego zaliczają się: Kordian (1834), Horsztyński (1835, wydanie pomiertne 1866), Balladyna (1839), Fantazy (wydany 1866), Mazepa i Lilla Weneda (1840), Ksiądz Marek (1843), Sen srebrny Salomei (1844), Zawisza Czarny (1844-1845, wydany 1908), Samuel Zborowski (powstał zapewne 1845, wydanie całoci 1903), parafraza Księcia niezłomnego P. Calderona (1844).Poematy: Anhelli (1838), Poema Piasta Dantyszka herbu Leliwa o piekle (wydane anonimowo 1839), Ojciec zadżumionych i Wacław zostały wydane wraz z poematem W Szwajcarii pt. Trzy poema (1839). Nie ukończony poemat dygresyjny Beniowski (pień 1-5, 1841, pień 6-10 w tomie 2 Pism pomiertnych, 1866).Poglądy filozoficzne, formułowane szczególnie w ostatnich latach życia pod wpływem myli A. Towiańskiego, wyraził Słowacki m.in. w traktacie poetyckim Genezis z Ducha (1844, wydany pomiertnie 1871), we fragmentach pisanych w latach 1845-1846, ułożonych później przez badaczy w tzw. Poemat filozoficzny oraz w eposie historiozoficznym Król-Duch (powstanie 1845-1849, rapsod 1 wydany 1847) i w Odpowiedzi na Psalmy przyszłości (1848).

(Wg mnie, wydania pośmiertne zalatują przeróbką i przejściem przez magiel towiański. Słowacki odciął się szybko od towiańczyków, co bardzo nie spodobało się Mickiewiczowi)

Rozwinął tzw. doktrynę genezyjską, wyjaniającą sens wiata za pomocą argumentów zaczerpniętych z różnych gałęzi nauki. Genezyjski mesjanizm Słowacki tłumaczył klęski i cierpienia Polski jako szczególny rodzaj dowiadczenia skłaniającego naród do wielkiego wysiłku duchowego na drodze ku samodoskonaleniu.

Słowacki był wielkim nowatorem i znakomitym artystą słowa. Niezupełnie rozumiany przez współczesnych, stawał się nieraz celem ostrych ataków. Także m.in.: Pisma pomiertne (tom 1-2, 1866-1867), Dzieła (tom 1-10, 1909), Dzieła wszystkie (tom 1-17, 1952-1976), Dzieła (tom 1-14, 1959), Korespondencja (tom 1-2, 1962-1963).

Z wikipedii;


Juliusz Słowacki herbu Leliwa (ur. 4 września 1809 w Krzemieńcu, zm. 3 kwietnia 1849 w Paryżu na gruźlicę) – jeden z najwybitniejszych poetów polskich doby romantyzmu, dramaturg i epistolograf. Obok Mickiewicza i Krasińskiego określany jako jeden zWieszczów Narodowych. Twórca filozofii genezyjskiej (pneumatycznej), epizodycznie związany także z mesjanizmem polskim. Był też mistykiem. Obok Mickiewicza uznawany powszechnie za największego przedstawiciela polskiego romantyzmu.
Utwory Słowackiego, zgodnie z duchem epoki i ówczesną sytuacją narodu polskiego, podejmowały istotne problemy związane z walką narodowowyzwoleńczą, z przeszłością narodu i przyczynami niewoli, ale także poruszały uniwersalne tematy egzystencjalne. Jego twórczość wyróżniała się mistycyzmem, wspaniałym bogactwem wyobraźni, poetyckich przenośni i języka. Jako liryk zasłynął pieśniami odwołującymi się do Orientu, źródeł ludowych i słowiańszczyzny. Był poetą nastrojów, mistrzem operowania słowem. Obok Cypriana Kamila Norwida i Tadeusza Micińskiego uważany za największego z mistyków polskiej poezji. Miał zresztą (i opisał je wRaptularzu[potrzebne źródło]) doświadczenia mistyczne.
Wywarł ogromny wpływ na późniejszych poetów Młodej Polski i Dwudziestolecia międzywojennego w Polsce, m.in. Antoniego Langego,Krzysztofa Kamila Baczyńskiego czy Jana Lechonia. 9 stycznia 2009 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ogłosił rok 2009 Rokiem Juliusza Słowackiego[1].

Lata młodości

Urodził się w Krzemieńcu w południowo-wschodniej części dawnej Rzeczypospolitej. Jego ojciec, Euzebiusz, był profesorem literatury wLiceum Krzemienieckim i Uniwersytecie Wileńskim. Matka Słowackiego, Salomea z Januszewskich, osoba o dużej kulturze literackiej i osobistej, po śmierci męża zajmowała się wychowywaniem syna. W domu państwa Słowackich panowała atmosfera uwielbienia twórczości klasycystów, co miało decydujący wpływ na późniejsze przemiany światopoglądowe twórcy Króla-Ducha. W 1818, dzięki licznym znajomościom wśród wysoko postawionych elit, Salomea wyszła za mąż po raz drugi, za lekarza Augusta Bécu. Matka przyszłego poety prowadziła coś na kształt salonu literackiego, dzięki czemu Juliusz miał w dzieciństwie i wczesnej młodości szeroki kontakt z ówczesną elitą intelektualną, zwłaszcza z kręgu Uniwersytetu Wileńskiego. Tym sposobem poznał m.in. Adama Mickiewicza przed jego deportacją z Litwy i Ludwikę Śniadecką – pierwszą, nieodwzajemnioną miłość. Po studiach prawniczych (w latach 1825–1828) w Wilniewyjechał do Krzemieńca, gdzie kilka miesięcy przebywał z matką.
W połowie lutego 1829 wyjechał z Krzemieńca do Warszawy. 30 marca objął posadę aplikanta w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu. Na początku 1830 w roczniku Melitele zadebiutował bezimiennie powieścią poetycką Hugo. Po wybuchu powstania listopadowego, 9 stycznia 1831 podjął pracę w powstańczym Biurze Dyplomatycznym księcia Adama Jerzego Czartoryskiego. 8 marca opuścił Warszawę i przez Wrocław udał się do Drezna. W lipcu, w ramach misji dyplomatycznej zleconej przez powstańczy Rząd Narodowy, przewiózł depeszę do polskich przedstawicieli w Paryżu i Londynie.

Emigracja

Poeta pozostał na emigracji we Francji. W latach 1833–1836 przebywał w Szwajcarii nad Jeziorem Genewskim. W tym czasie wydał trzeci tom Poezji. W lutym 1836 wyjechał do Rzymu. Tam nawiązał przyjaźń z Zygmuntem Krasińskim, który stał się pierwszym wnikliwym krytykiem twórczości Słowackiego[2]. Trzy miesiące później wyjechał do Neapolu, a stamtąd do Sorrento. Od sierpnia 1836 do czerwca 1837 podróżował po Grecji, Egipcie, Palestynie i Syrii. W końcu osiadł na stałe w Paryżu. Kiedy w czerwcu 1842 w Nanterre pod Paryżem powstało Koło Sprawy Bożej założone przez Andrzeja Towiańskiego, przystąpił do niego również Słowacki. Dzięki temu, że działał tu również Mickiewicz, poeci spotykali się wielokrotnie. Niezgoda na zasady panujące wśród towiańczyków (zakaz pisania, wzajemna spowiedź, uległość wobec Rosji) spowodowała odejście Słowackiego z Koła w listopadzie 1843. W 1848, mimo że był poważnie chory, wyruszył do Wielkopolski, by wziąć udział w powstaniu, jednak zamierzeń swych nie zrealizował. Wtedy też ostatni raz spotkał się z matką we Wrocławiu.
Nigdy się nie ożenił. Był typowym rentierem. Przysyłane przez matkę pieniądze umiejętnie pomnażał, inwestując je na paryskiej giełdzie, m.in. w akcje kolei lyońskiej. Pozwoliło mu to zyskać pewną niezależność finansową. Umożliwiło to też Słowackiemu nie tylko wydawanie własnej twórczości, ale przede wszystkim poświęcenie sie tej twórczości.

Pogrzeb

Juliusz Słowacki został pochowany na paryskim Cmentarzu Montmartre. 14 czerwca 1927 ekshumowano szczątki Słowackiego[3], które następnie na polecenie marszałka Józefa Piłsudskiego zostały przewiezione do Polski. Jego trumna płynęła w górę Wisły z Gdańska doKrakowa na pokładzie statku Mickiewicz, który zatrzymywał się w licznych portach rzecznych, gdzie miejscowa ludność składała hołd prochom wieszcza. 28 czerwca na dziedzińcu zamku na Wawelu odbyła się uroczysta ceremonia pogrzebowa. Na jej zakończenie Józef Piłsudski wypowiedział wielokrotnie cytowane słowa: W imieniu Rządu Rzeczypospolitej polecam Panom odnieść trumnę Juliusza Słowackiego do krypty królewskiej, bo królom był równy. Jego prochy zostały złożone obok Adama Mickiewicza w Krypcie Wieszczów Narodowych w Katedrze na Wawelu. Był ulubionym poetą Józefa Piłsudskiego.
Odnowiony, pierwotny grób Juliusza Słowackiego, zaprojektowany przez przyjaciela poety, francuskiego artystę Charles’a Pétiniaud-Dubos, można nadal oglądać na Cmentarzu Montmartre.

Twórczość

Mimo iż Słowacki żył zaledwie 40 lat, jego twórczość literacka była obfita i różnorodna; poeta pozostawił po sobie 13 dramatów, blisko 20 poematów, setki wierszy, listów oraz jedną powieść. Stworzył również spójny system filozoficzny, który nazwał filozofią genezyjską. Jako że spuścizna literacka Słowackiego była bogata tematycznie, jego twórczość podzielić można na cztery okresy[4].
Na przemiany filozoficzno-estetyczne twórczości Słowackiego decydujący wpływ miało uwielbienie literatury klasycystów, jakie panowało w domu poety. Władysław Szturc uważał, że Słowacki zaczynał tworzyć jako pseudoklasyk[5], a patronowali mu nie romantycy tacy jak Lord Byron czy Percy Shelley, ale Wolter. Młody poeta próbował w tym czasie przetłumaczyć Mahometa Woltera. Inspirowany zaś tragediąMendog napisaną przez swojego ojca, rozpoczął pracę nad swoim Mindowem.
Twórczość Słowackiego z tego najwcześniejszego okresu opierała się na oświeceniowym deizmie, religijnym sceptycyzmie i cynizmie. Obficie czerpała również z myśli takich pisarzy jak: Francis Bacon, Kartezjusz, Baruch Spinoza, Niccolò Machiavelli czy Innocent Gentillet. Głównym tematem jego ówczesnych dzieł (m.in. Marii Stuart) były wojny religijne, które uważał za maskę fanatyzmu i pretekst do wojny o władzę. Słowacki zastanawiał się przy tym: jeżeli wiadomo, że Boga nie ma, skąd chęć walki za religię i wiarę? W centrum tych dzieł tkwiła fascynacja złem, która z czasem (kiedy przyjęła cechy fatalistyczne) zadecydowała o zwrocie Słowackiego w stronę romantyzmu.
Pierwsze wiersze Słowackiego były bardziej swobodnymi przekładami z Alphonse de Lamartine’a, Thomasa Moore’a oraz Edmunda Spenseraniż oryginalnymi kompozycjami. Poważniejsze próby literackie tworzył od ok. 1825 roku; debiutował zaś anonimowo powieścią bajroniczną„Hugo” w roku 1830. W 1832 wydał pierwszy i drugi tom „Poezji” (trzeci ukazał się w 1833). Publikacje, zdradzające już romantyczny charakter jego twórczości, zawierały wczesne powieści poetyckie (m.in. ŻmijaJan BieleckiMnich i wspomniana wyżej tragedia Maria Stuart); nie wzbudziły one jednak zainteresowania środowiska emigracji polskiej w Paryżu. W następnych latach twórczość Słowackiego uległa przemianie; w liście do matki z 20 października 1835 pisał: znienawidziłem moje pierwsze utwory (…) rozwinęło się we mnie jakieś nowe piękności uczucie.
Za czynnik, który zadecydował o rozpoczęciu drugiego okresu myśli Słowackiego, nazywanego nieraz etyką chrześcijańską, uważa się lekturę Konrada Wallenroda Mickiewicza. Jego dzieła odrzuciły wówczas wolterowski ład, a często zaczęły czerpać ze wzorców i rekwizytorni tragedii Shakespeare’a. Wkrótce powstał poemat W Szwajcarii (1835–36) i liryki: „Rozłączenie”RzymSumienie. Ogromny wpływ na twórczość Słowackiego miały podróże m.in. do Włoch, Grecji, Egiptu, Palestyny i Libanu (tam powstał Anhelli). Podczas pobytu we Florencji (1837/1838) rozpoczął intensywną pracę nad swoimi utworami. Powstał wtedy m.in.: Ojciec zadżumionych (1839), Wacław. W grudniu roku 1838 wrócił do Paryża.
Z końcem lat 30. Słowacki w liście do Zygmunta Krasińskiego zapowiedział napisanie „wielkiego poematu w rodzaju Ariosta, który ma się uwiązać z sześciu tragedii, czyli kronik dramatycznych”[6]. W zamierzeniu miała to być swoista literacka kronika prezentująca bajeczne początki państwa polskiego, nawiązująca do tradycji, legend i historii pogańskich czasów Słowian[7]. Projekt doczekał się jednak tylko częściowej realizacji; powstały dwie tragedie romantyczne – Balladyna (1839) i Lilla Weneda (1840).
W roku 1844 zaczął pisać prozą poetycką swój niezwykły wykład filozofii: Genezis z Ducha. W twórczości poety rozpoczął się tym samym okres intensywnej pracy nad filozofią genezyjską. Charakter genezyjski mają wszystkie późniejsze dzieła Słowackiego, z których na uwagę zasługują: Samuel Zborowski i Król-Duch. Oba dzieła zapatrują się na oryginalny system filozoficzny autora z dwóch różnych perspektyw: egzystencjalnej, dotyczącej jednostki ludzkiej oraz historiozoficznej.
Juliusz Słowacki od młodego przekonany był o swoim geniuszu poetyckim oraz przeznaczeniu do roli przewodnika narodu, które to przekonania podsycała w nim matka, Salomea. Zdaniem poety istnieją dwie drogi do poznania absolutu. Pierwsza to poznanie naukowe, które jest jednak tylko cząstkowe i wymaga żmudnych, długotrwałych badań; druga natomiast polegała na objawieniu, natychmiastowo zapewniała wiedzę o wszechświecie. Objawienie staje się jednak udziałem jedynie jednostek wybitnych – stąd przekonanie Słowackiego, iż owe wybrane jednostki (natchnieni poeci) powinni przyjmować rolę duchowego przewodnika reszty narodu.
Stworzył oryginalne wielkie dramaty: Kordian 1834, Balladyna 1834 (wyd. 1839), Horsztyński 1835, Lilla Weneda 1840, Mazepa 1839, Sen srebrny Salomei 1843, Ksiądz Marek 1843,Fantazy 1845–46, poematy: Anhelli 1838, Beniowski 1841 i Król-Duch. Uprawiał wyrafinowaną prozę poetycką – to Genezis z Ducha 1844. Szczyt jego poetyckiego geniuszu stanowi cykl tajemniczych liryków genezyjskich, gdzie daje wykładnię swojego systemu filozoficznego – ewolucji świata od materii do czystego ducha (poemat Król-Duch 1845–1849). 

Millenaryzm Słowackiego

Romantyzm, a zwłaszcza romantyzm polski obfitował w zainteresowania romantyków tajemno-spirytualnymi aspektami rzeczywistości i historii. Była to niejako programowa wręcz reakcja na filozofię racjonalności doby oświecenia. Obok mistycyzmu, popularne było też zwracanie się w kierunku zapomnianych, starych koncepcji filozoficzno-religijnych. Jedną z tych koncepcji była wczesnochrześcijańska idea millenaryzmu we wczesnych wiekach średnich odrzucona przez Kościół rzymski. Dzieła Słowackiego prawdziwy renesans przeżyły w okresie Młodej Polski. Nawiązywał do niej m.in. Antoni Lange (powieść Miranda, esej Rzuty), który w oparciu o wiedzę z dziedzin okultyzmu, spirytyzmu i buddyzmu poddał krytyce i rozwinięciu filozofię genezyjską. Lange twierdził wręcz, że wyzwolenie narodu polskiego zapewnia nie twórczość Mickiewicza, ale wnikliwa lektura Króla Ducha[8]. Podobny pogląd na tę sprawę mieli również inni poeci tego okresu, np. Wacław Rolicz-Lieder czy Bogusław Adamowicz. Tadeusz Boy-Żeleński w zbiorze felietonów Znasz li ten kraj? ubolewał nad zaniedbaniem Słowackiego w polskim szkolnictwie, ówczesnej kulturze i świadomości czytelniczej względem wciąż wysokiej pozycji Adama Mickiewicza[9].



Król Duch


Krol-duch-autograf-juliusz-slowacki

 

Aby omówić z sensem wątki  i odniesienia związane z Królem Duchem trzeba by napisać kilka tomów.

 

 

Król-Duch – poemat historiozoficzny napisany przez Juliusza Słowackiego w latach 1845-1849. Stanowi jedno z najważniejszych dzieł poety. Jest podsumowaniem jego poglądów. Dzieło to Słowacki pisał do końca życia; pozostało nie ukończone.

Jego pierwsza część została wydana w 1847 roku w Paryżu jako Król-Duch Rapsod I. Nie stanowi spójnej całości, gdyż powstawało w wielu wersjach rękopiśmiennych i z tego powodu jego całościowe wydanie, wierne zamiarom poety, okazywało się bardzo utrudnione.

Wielokrotnie nazywa się to dzieło eposem wszechsłowiańskim. Utrudnienia związane z pewnymi odejściami od formy eposu – między innymi metafizyczna i paraboliczna tematyka dzieła – nie pozwalają nazwać Króla-Ducha poematem heroicznym – epopeją. Podobne wątpliwości wysnuwa się współcześnie w stosunku do Pana Tadeusza Mickiewicza, który nazywa się poematem metafizycznym.

Poemat zawiera parafrazy staroruskich kronik.

 

 

Juliusz Słowacki „Król-Duch”- opracowanie

 

„Król-Duch” został napisany przez Juliusza Słowackiego w latach 1845-1849. Ten poemat historiozoficzny (próbujący odnaleźć istotę historii) miał dać odpowiedź na pytania o jej nadrzędne wartości i o siłę nią kierującą. Już same dzieje powstania tego utworu są bardzo ciekawe. Poeta pracował nad nim w różnych miejscach, przez długi okres czasu. W 1847 została wydana pierwsza część-„Król-Duch. Rapsod I”. Później pracę Słowackiego nad tym poematem przerwała śmierć, co zaowocowało zachowaniem się dzieła na wielu brulionach i rękopisach. Ostateczna wersja autorska została więc zabrana przez twórcę na Tamten Świat.

„Król-Duch” stanowi rozszerzenie spirytualistycznej koncepcji zawartej w „Genezis z ducha”. Tym razem tytułowy duch, istota nad wyraz potężna, porusza się po historycznej przestrzeni Polski i Rusi. Wciela się we władców, a wszystko, co dzieje się w państwie, jest skutkiem jego ingerencji.  To on po wspaniałych okresach zsyła wojny, zarazy, cierpienia. Celem takiego postępowania jest zapobieganie rozleniwieniu, brakowi chęci do działania. Tytułowy duch przybiera następujące postaci: Popiela, Mieszka I, Bolesława Chrobrego, Bolesława Śmiałego. W utworze zawarta jest także „Księga legend”, w której pojawiają się podania o Wandzie, Piaście i Ziemowicie.

Warto zwrócić uwagę na bardzo kunsztowną budowę „Króla-ducha”. Utwór składa się z czterech części zwanych rapsodami (pieśniami). One z kolei podzielone są na różne ilości mniejszych zwrotek (ok. 70). Każda z tych podstawowych części ma formę niewielkiego wiersza. Strofy te nazywane są oktawami izometrycznymi, a ich pełną realizację możemy dostrzec w dziele Słowackiego. Pisane są jedenastozgłoskowcem i rymują się w sposób charakterystyczny dla tej jednostki-abababcc.

Tytułowy „Król-Duch”, jak już wspomnieliśmy, jest istotą egzystującą ponad czasem i światem realnym. By realizować dzieło doskonalenia świata przybiera kolejne postaci i sprawuje władzę nad ludem. Ten sposób przedstawienia historii ukazuje ją jako proces trwały, rządzący się określonymi prawami, pozwalający na interpretację. Warto wspomnieć w tym momencie koncepcję Hegla (filozofa, który inspirował Słowackiego) dotyczącą „ducha narodu”. Jest to zbiór określonych i indywidualnych cech wykształconych przez daną gromadę podczas trwania w historii. Duch ten staje się nierozłączną cechą określonego narodu, przechodzi w sferze mentalności z pokolenia na pokolenie. Pomysł ten okazał się fascynujący nie tylko dla Słowackiego, stanął także u podłoża wielkich nacjonalizmów.

Dzieło Słowackiego jest w swojej wymowie zdecydowanie optymistyczne. Przecież duchy wyłoniły się z Bytu Najwyższego – Boga. Dlatego historię uosabianą przez jeden z takich tworów możemy interpretować jako boski plan. Skoro Stwórca czuwa nad narodem, to mało kto jest w stanie wyrządzić mu krzywdę. Utwór stanowił wielką pociechę dla umęczonego narodu. Pozwalał dalej tlić się nadziei na odwrócenie się sytuacji.

 

 

 

Przeczytajcie: Król-Duch

SŁOWACKI. DRAMATY WSZYSTKIE:
„Król-Duch”

http://www.dwutygodnik.com/artykul/840-slowacki-dramaty-wszystkie-krol-duch.html

Teatr Agata Diduszko-Zyglewska

W swoim „Królu-Duchu” Korczakowska zdaje się pytać: co by było, gdyby znalazł się w Polsce kompozytor podobnej rangi co Wagner i wziął na warsztat naszą mitologię, posługując się dziełem Słowackiego?

Słowacki pisał „Króla-Ducha” w stanie kompletnego szaleństwa. Mówiąc inaczej, jest to wariackie dzieło wariata. Wszelkie próby zrekonstruowania całości czy fabuły dzieła, czy jego ciągłości […] nie mogą się powieść nie tylko dlatego, że taka całość czy fabuła, czy ciągłość nie istnieje i nigdy nie istniała, ale przede wszystkim dlatego, że nie jesteśmy w stanie pojąć, co wariat uważa za całość oraz co dla wariata może być fabułą.
J.M. Rymkiewicz „Słowacki. Encyklopedia”

W świetle powyższego cytatu i własnych doświadczeń szkolnych możemy śmiało stwierdzić, że Natalia Korczakowska dostała do oswojenia dzieło w najwyższym stopniu nieokiełznane i dzikie. Zapewne dlatego na scenicznego narratora i interpretatora „Króla-Ducha” wybrała wykreowaną przez Marcina Cecko postać szalonego naukowca Roberta Mema, z wyglądu do złudzenia przypominającego późnego Jerzego Grotowskiego, a jej spektakl-wykład to prawdziwa nawałnica kontekstów.

[zobaczcie fragmenty spektaklu na oryginalnej stronie internetowe Dwutygodnika.]

Najważniejszym punktem odniesienia i fikcyjnym partnerem intelektualnym jest w tej inscenizacji Ryszard Wagner. Fragmenty arii Wodana z jego „Walkirii” często powracają na ekranie, a Mem/Grotowski rozpoczyna swój wykład od odczytania kilku „listów” napisanych przez kompozytora, przeplatając je z korespondencją Ciorana, a także Piłsudskiego. Z owych listów i narracji tworzy się taka oto historia: w Pałacu Vendramin w Wenecji, gdzie zmarł Wagner, odnaleziono egzemplarz poematu Słowackiego opatrzony komentarzami niemieckiego kompozytora, który uznał to dzieło za doskonały materiał do stworzenia dramatu scenicznego. W ten sposób, „podsuwając” twórcy apoteozy mitologii germańskiej „Króla-Ducha”, Korczakowska nawiązujedo podjętego przez Marię Janion w „Niesamowitej Słowiańszczyźnie” tematu naszej własnej, nieco zapomnianej, stłamszonej przez chrześcijaństwo i obarczonej kompleksem mitologii słowiańskiej.

Reżyserka zdaje się pytać: co by było, gdyby znalazł się w Polsce kompozytor podobnej rangi co Wagner i wziął na warsztat naszą mitologię, posługując się dziełem Słowackiego?

„Król-Duch” ujęty w karby „libretta Wagnera” zaczyna się w czasach mitycznych (dokładnie tam, gdzie kończy się „Lilla Weneda” – kiedy czarownica Rosa Weneda zapłodniona popiołami swego starożytnego rodu wydaje na świat Popiela-Mściciela), a urywa na chrzcie Polski, kiedy to kolejne wcielenie Króla-Ducha, Mieczysław, staje się Mieszkiem I. Ten akt chrztu łączy się z tragiczną sprzecznością: narodziny państwa muszą oznaczać śmierć starej słowiańskiej wspólnoty opartej na pogaństwie i mądrości odchodzących bogów. W inscenizacji Korczakowskiej pieśń pogrzebową nad ostatnim odchodzącym pogańskim wcieleniem Ducha wyśpiewuje Agata Hartz, śpiewaczka ludowa – i można tę archaiczną pieśń odczytać jako lament nad utraconym mitem słowiańskim.

Korczakowska przywołuje także dwa inne, nie metaforyczne, historyczne pogrzeby: Piłsudskiego (który zresztą znany był ze swojej miłości do Słowackiego i do „Króla-Ducha”, którego znał na pamięć) i Jana Pawła II. Są to więc postacie „przebóstwione” przez polski naród w XX wieku. Obrazy dwóch masowych uroczystości wyświetlone na wielkim ekranie ożywić mają archaiczną i zapomnianą wspólnotowość – ukazują jej chwilową, ale potężną erupcję z popiołów.

Tego rodzaju kontekstów jest u Korczakowskiej o wiele więcej – na ekranie pojawiają się m.in.: „Nadobnisie i koczkodany” Kantora, „Gabinet doktora Caligari” i tancerz bhuto. Nieco przytłoczony widz może więc zarzucić tej inscenizacji intelektualną klęskę urodzaju. Ale być może takie ujęcie najlepiej oddaje ducha tego poematu. Bo jak pisze Rymkiewicz, w wypadku „Króla-Ducha” „nie ma powodu [we wszystko] wnikać – chyba, że ktoś chce zwariować i spieszno mu do czubków…”.

Agata Diduszko-Zyglewska, członkini Inicjatywy Warszawa 2020, prezeska Stowarzyszenia Pasaż Antropologiczny, współautorka dokumentu „Miasto kultury i obywateli. Program rozwoju kultury w Warszawie do roku 2020”.


Dzieła Juliusza Słowackiego:

Wiersze

  • Anioł ognisty – mój anioł lewy
  • Do matki (Zadrży ci nie raz serce…)
  • Do Michała Rola Skibickiego
  • Duma o Wacławie Rzewuckim (1832)
  • Grób Agamemnona (1839)
  • Hymn (Bogarodzico, Dziewico!) (1830)
  • Hymn (Smutno mi, Boże!) (1836)
  • Na sprowadzenie prochów Napoleona (1840)
  • Nie wiadomo co czyli romantyczność
  • Oda do wolności (1830)
  • Odpowiedź na „Psalmy przyszłości” (również pt. Do autora „Trzech psalmów”) (1845–1846)
  • Pogrzeb kapitana Mayznera (1841)
  • Pośród niesnasków Pan Bóg uderza… (1848)
  • Rozłączenie (1835)
  • Rozmowa z piramidami
  • Sowiński w okopach Woli (1844)
  • Tak mi, Boże, dopomóż (1842)
  • Testament mój (1839–1840)
  • Uspokojenie (1848)
  • W Pamiętniku Zofii Bobrówny (1844)

Powieści poetyckie

  • Jan Bielecki (1830)
  • Król Ladawy (fragm.)
  • Lambro (1832)
  • Żmija (1831)

Poematy

    • Anhelli (1838)

 

  • Arab (1830)
  • Beniowski. Poema (1841–1846)
  • Genezis z Ducha (1844)
  • Godzina myśli (1832–1833)
  • Hugo. Powieść krzyżacka (1830)
  • Król-Duch (1845–1849)
  • Ojciec zadżumionych (1838)
  • Pan Tadeusz (fragm.)
  • Podróż do Ziemi Świętej z Neapolu (1836–1839)
  • Szanfary. Poemat arabski
  • W Szwajcarii (1835–1838)
  • Wacław (1838)

Dramaty

    • Agezylausz (fragm.) (1844)

 

  • Balladyna (1834)
  • Beatrix Cenci (w jęz. franc., fragm.) (1832)
  • Fantazy (1844?)
  • Horsztyński (1835)
  • Jan Kazimierz (fragm.) (1841)
  • Kordian. Część pierwsza trylogii. Spisek koronacyjny (1833)
  • Ksiądz Marek (1843)
  • Książę niezłomny (1843)
  • Lilla Weneda (1839)
  • Maria Stuart (1830)
  • Mazepa (1839)
  • Samuel Zborowski (fragm.) (1845)
  • Sen srebrny Salomei (1843)
  • Zawisza Czarny (fragm.) (1844–45)
  • Złota czaszka (fragm.) (1842)

 

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 904 obserwujących.