białczyński

Piramidy w Visoko (Bośnia)

Są albo ich nie ma, ale gdyby były ?… Dlaczego nie zbadać tej sprawy do końca? Szkoda grosza? Może dać sobie spokój z paroma wojnami, które mają wszystkim udowodnić ponad wszelką watpliwość która Małpa jest najsilniejszą małpą Świata.Bo przecież nie chodzi chyba o to żeby w nieskończoność gdybać co jest w środku.

Żeby było śmieszniej od dawna wiadomo, w jaki sposób świat naukowy podchodził do odkrycia Heinricha Schliemanna  – który twierdził że odnalazł Troję. Dzisiaj w opracowaniach pisze się delikatnie, że z biegiem czasu odkrycie to potwierdziło się. “Z biegiem czasu”…  co przeżywał Schliemann, kiedy go lżono i wyśmiewano.Wszystko dlatego, że miał taki oto życiorys:

“… W 1836, mając 14 lat, był zmuszony podjąć pracę. Pracował jako praktykant sklepowy w Fürstenbergu i Hamburgu, a w 1841 zaciągnął się na statek w charakterze chłopca okrętowego. Jednak statek, w pierwszym swoim rejsie ze Schliemannem na pokładzie, zatonął, a morze wyrzuciło rozbitka na wybrzeże holenderskie. Po opuszczeniu szpitala Schliemann postanowił pozostać w Holandii. Zatrudnił się w kantorze, a następnie w firmie handlowej, wolny czas poświęcając jednocześnie nauce języków obcych. W 1846, w trakcie służbowej podróży do Rosji, zawarł szereg korzystnych kontraktów dla firmy i awansował na prokurenta. Jednak niskie zarobki skłoniły go do decyzji rezygnacji z tej pracy i podjęcia samodzielnej działalności handlowej. Wyjechał do Rosji, a później do Stanów Zjednoczonych, gdzie prowadził bank w Sacramento w Kalifornii. Działalność kupiecka w Rosji i Stanach Zjednoczonych przysporzyła mu wielką fortunę….”

Dziś śmieją się z hipotez, które lokują Troję-Ilion czyli Widłużę-Wiłużę  (według nazewnictwa Hattów – Vilusa), w kręgu Królestwa Sis – czyli Kaganatu Słowian- Istów-Skołotów, tak zwanej Wielkiej Scytii.

Ale to nie jest hipoteza śmieszna. Zwraca uwagę fakt, że Słowianie, Istowie i Skołoci także uważają się i zawsze się uważali – czego niezbicie dowodzi etymologia – za Dzieci Słońca i Światła. Głoszenie takich poglądów nawiązujących do idei Atlantydy i Lemurii ma być dowodem jego szaleństwa w każdej innej sprawie, ma niby ośmieszyć i i podważyć wiarygodność Osmanagiczia. Wystawia tylko świadectwo negatywne tym, którzy takich twierdzeń używają jako argumentów w dyskusji. Tylko ludzie o płytkim umyśle i niepewni  wartości własnego intelektu boją się ośmieszyć głosząc poglądy, które paru sztywniaków może wziąć za irracjonalne brednie. Największe odkrycia narodziły się właśnie z “irracjonalnych bredni”, które przez dziesiątki lat odrzucali “matołkowie” w togach mędrców (przeważnie  miernoty intelektualne).

Rzut satelitarny

Nawet jeżeli te trzy góry w Bośni nie okażą się piramidami to z pewnością są Świętym Miejscem Wiary Przyrody jako:

Góra Słońca-Swarożyca,

Góra Księżyca-Mjeseca – Chorsa

i Góra Żmija – Welesa.

[C.B.]

Po badaniach kamerą termowizyjną okazało się, że ta niby góra jest pusta w środku, i budową przypomina egipskie piramidy[???]

Piramidy w Bośni

Z Wikipedii

Współrzędne: 43°59′33″N 18°10′21″E / 43.9925, 18.1725


1973_Visoko

Wzgórza Visočica widziane z Visoko, foto z 1973

Bosnian_Pyramid
Visočica widzina z Visoko, foto z 2007

Visoko6

Wzgórze Visočica – domniemana Piramida Słońca w   Bośni

MoonpyramidVis

Domniemana Piramida Księżyca w Bośni

Piramidy w Bośni – hipotetyczny zespół trzech piramid, którego odkrycie ogłosił w październiku 2005 mieszkający i pracujący w Stanach Zjednoczonych kontrowersyjny bośniacki archeolog-amator Semir Osmanagić. Piramidy mają się znajdować w pobliżu miejscowości Visoko (około 30 km na północ od Sarajewa) pod pobliskim wzgórzami Visočica i Križ, przykryte warstwą ziemi i porośnięte roślinnością. Ze względu na ich postulowane podobieństwo do budowli zachowanych w Teotihuacan w Meksyku, odkrywca nazwał je Bośniacką Piramidą Słońca (bośn. Bosanska Piramida Sunca), Bośniacką Piramidą Księżyca (Bosanska Piramida Mjeseca) i Bośniacką Piramidą Smoka (Bosanska Piramida Zmaja).

Pierwsze podejrzenia wobec 213-metrowego wzgórza wzbudziły jego równo nachylone stoki oraz ich ułożenie względem stron świata. Semir Osmanagić rozpoczął prace i po kilku miesiącach badań archeologicznych i geologicznych ogłosił, że kolejne odkrycia potwierdzają jego teorię o istnieniu tutaj jedynej w Europie piramidy.

Argumenty przytaczane przez zwolenników teorii

  • Badania satelitarne wahań temperatury wzgórz Visočica i Križ potwierdziły jego szybsze wychładzanie się, co może dowodzić istnienia zlokalizowanych pod jego powierzchnią pustych przestrzeni. Takie same wnioski wyciągnięto na podstawie badań geologicznych, geodezyjnych, analizy georadarowej i termograficznej.
  • Wykopaliska przeprowadzone po usunięciu roślinności i warstw ziemi, potwierdziły istnienie struktur kamiennych i kamiennych bloków o przypuszczalnej masie dochodzącej do 30 ton, mogących dowodzić istnienia budowli.

Hipotezy Osmanagicia

  • Zdaniem badacza domniemana piramida posiada cztery zlokalizowane, z dużą dokładnością, zgodnie z kierunkami geograficznymi boki, spłaszczony wierzchołek i kompleksy wejściowe na zachodnim i północnym boku.
  • Wiek budowli jest oceniany na około 14 000 lat
  • Jako prawdopodobnych budowniczych piramidy uważa się Ilirów zamieszkujących tereny zachodnich Bałkanów.

Krytyka teorii Osmanagicia

Teorie Osmogonića i prawidłowość interpretacji wykopalisk kwestionowane są przez archeologów. Do krytyków hipotezy o istnieniu piramid należą m.in. profesorowie: Garrett Fagan z Penn State University, Curtis Runnels z Boston University, Enver Imamović z Uniwersytetu w Sarajewie a także Anthony Harding, przewodniczący Europejskiego Związku Archeologów.

  • Głównym tematem dyskusji ekspertów jest domniemany wiek budowli, gdyż 14 000 lat temu w tej części Europy trwała epoka lodowcowa, której zakończenie datuje się na około 10 000 lat temu.
  • Wielu archeologów jest zdania, że odkryte w wyniku sondaży fragmenty budowli pochodzą z późniejszego okresu i dotyczą mniejszych obiektów, m.in. stanowiąc część kompleksu grzebalnego z młodszej epoki kamienia.
  • Sam Semir Osmanagić w książce ‘The World of the Maya’ wysuwa pseudonaukowe trącące New Age hipotezy łącząc piramidy Majów z Atlantydą i Lemurią oraz twierdząc, iż stanowią one bramy do innych światów oraz innych wymiarów:
Majowie odziedziczyli wiedzę po swoich przodkach z Atlantydy i Lemurii (Mu). Miasta projektowano i budowano wokół głównego placu, ku któremu zwrócone były piramidy i świątynie. Ich położenie odzwierciadlało ruch Słońca i innych ciał niebieskich (…) Członkowie wielu kultur świata, z Indii, Sumeru, Egiptu, Peru, Indianie Ameryki Północnej i Środkowej, Inkowie i Majowie, określają siebie jako ‘Dzieci Słońca’ albo ‘Dzieci Światła’. Ich przodkowie, należący do cywilizacji Atlantydy i Lemurii, wznosili pierwsze świątynie w miejscach mocy na Ziemi. Ich najważniejszą funkcją było stworzenie bramy do innych światów i wymiarów.
  • Semir Osmanagić kilkakrotnie został przyłapany na kłamstwie, m.in. podawał, że w jego zespole znajdują się archeolodzy z kilku państw (podając nazwiska tych osób). Jak się okazało, rzekomi współpracownicy nic nie wiedzieli o swoim “zaangażowaniu” w “odkrywanie” piramid.
  • Wykopaliska prowadzą głównie niedoświadczeni ochotnicy i zwykli amatorzy, a sposób prowadzenia wykopalisk urąga wszelkim zasadom archeologii.
  • Główny egipski ekspert z zespołu Osmanagića okazał się geologiem, nie posiadającym dorobku z zakresu archeologii czy architektury.
  • Zawodowi archeolodzy już dawno ustalili, że na wzgórzu Visočica istniała osada Ilirów, a następnie obóz rzymski i średniowieczny zamek. Odkrywane przez Osmanagića “budowle” mogą być pozostałością tych wcześniej oficjalnie odkrytych konstrukcji. Tym bardziej, że Osmanagić nie przeprowadził żadnego datowania mogącego potwierdzić jego teorie na temat wieku rzekomych piramid.
  • Powiązanie obiektu wzniesionego – zdaniem Osmanagića – 14 000 lat temu z kulturą Ilirów, stoi w sprzeczności z szacowanym okresem przybycia ludów indoeuropejskich (a więc i Ilirów) na tereny Europy.
  • Bloki skalne podobne do tych odnalezionych na zboczu domniemanej piramidy powstają regularnie na krasowych terenach wapiennych na skutek procesów naturalnego wietrzenia.

Wykopaliska

Piramida Słońca

Pir Słon ExcavationsVisocica

Pir Słon ExcavationsVisocica2

Piramida Księżyca

MoonPyramid2

MoonPyramid

Pierwsze europejskie piramidy – prawdziwe czy nie?

2006-08-15 13:40, aktualizacja: 2006-08-15 13:40:15

Archeolog Semir Osmanagic jest przekonany, iż znalazł w Bośni pierwszą europejską piramidę, która jest nowym cudem świata wywodzącym się z czasów antycznych. Niedawno piramidy odkryto na Ukrainie.

Ale czy rzeczywiście są to struktury stworzone ręką ludzką? Czy Europa ma swoje piramidy? Odpowiedź na te pytania nie jest taka prosta.
O odkryciu piramid w Bośni zrobiło się głośno kilka miesięcy temu. Budowle skrywają wnętrza dwóch wzgórz i zlokalizowane są w pobliżu wsi Visoko, około 30 km na północ od Sarajewa. Największej strukturze, zwanej piramidą Słońca, towarzyszy kilka miniejszych budowli. Wszystkie razem, czyli: Piramida Słońca, Księżyca, Smoka, świątynia Ziemi i Miłości, tworzyć mają ogromny kompleks połączony być może siecią tuneli. Te informacje wywołały istną burzę wśród naukowców. Pojawiły się pytania, czy budowle są dziełem człowieka i kto je wybudował oraz co piramidy robią w ogóle w Europie?

Piramida Słońca – Visoko

To odkrycie zmieni historię

Dla archeologa Semira Osmanagica, który odkrył dziwne struktury we wsi Visoko i bada piramidy od 15 lat, sprawa jest prosta. Według niego autorem budowli jest bezsprzecznie starożytna cywilizacja.

Jakiś czas temu archeolog wraz z grupą naukowców rozpoczął wykopaliska, które wciąż trwają. W ekipie badaczy są również geolodzy. Semir Osmanagic jest przekonany, iż cztery boki piramidy usytuowane są zgodnie z kierunkami świata oraz że przypominają one piramidy w Meksyku. Na zdjęciach satelitarnych tego obszaru widać, iż oba wzgórza, które mają skrywać starożytne piramidy, w porównaniu do całego otoczenia wychładzają się szybciej, co może oznaczać, iż ich wnętrza są puste.

Archeolog twierdzi, że to dzieło człowieka

Niedawno pojawiła się nowa zaskakująca informacja, mówiąca o odkryciu kamiennych bloków, pokrywających wzgórze w środkowej Bośni. Według Semira Osmanagica są one częścią zewnętrznej okładziny piramidy i pierwszą odkrytą jej częścią. Zdaniem archeologa to kluczowy dowód. Wielkie kamienne bloki wyglądają, jak pocięte w kostki i wypolerowane, więc musiały być wykonane przez człowieka.
Archeolog planuje kontynuować badania, które wskazują, że wzgórze ma stoki nachylone pod kątem 45 stopni oraz płaski szczyt. Pod pokładami pyłu odnaleziono wybrukowane wejście do tuneli i wielkie kamienne bloki, które mogą być częścią zewnętrznego pokrycia piramidy. Wykopaliska przeprowadzone zostały przy współpracy górników z pobliskiej kopalni, których wysłano do tunelu, rzekomo łączącego trzy wzgórza w kształcie piramidy. Po nich weszli tam archeolodzy, geolodzy i inni eksperci, którzy wychodząc z tunelu orzekli, że jest on bezsprzecznie dziełem człowieka. Praca będzie kontynuowana jeszcze przez około 6 miesięcy.

Wykopy w Visoko

Profesor neguje

Egipski geolog Dr Aly Abd Barakat i specjalista od piramid z Egyptian Mineral Resource Authority potwierdził, iż budowle z Bośni są niezaprzeczalnie dziełem człowieka. Naukowiec osobiście zbadał miejsca w rejonie tajemniczego wzgórza, w którego wnętrzu znajdować się ma piramida Słońca. Zdaniem naukowca, budowla składa się z bloków o wielkości 4m x 1,5m, które zostały przywiezione z zupełnie innego miejsca. Miały być połączone antycznym rodzajem betonu, podobnie jak bloki w egipskich piramidach. I wszystko byłoby pięknie, gdyby do akcji nie wkroczyli brytyjscy naukowcy z European Association of Archaeologists i całkowicie nie zanegowali wszystkiego, co mówił Dr Aly Abd Barakat i inni egipscy naukowcy. Miejscowość Visoko odwiedził przewodniczący tej organizacji, profesor Anthony Harding. Stwierdził, iż według niego wzgórze uważane za piramidę Słońca powstało w sposób naturalny. Jest to po prostu nietypowa formacja natury. – Żadna piramida nigdy nie została odkryta w Europie i nie ma żadnych historycznych podstaw, aby twierdzić, że jakiekolwiek mogły powstać – mówi profesor.

Czy jest to więc tylko naturalna formacja?

Dlaczego opinie naukowców są tak sprzeczne? Badania w Bośni wciąż trwają, być może więc wkrótce się dowiemy, czym tak naprawdę są te tajemnicze struktury.
I na zakończenie ciekawostka!
Otóż 11 sierpnia serwis internetowy “pravda.ru” podał informację o rzekomym odnalezieniu piramidalnych struktur na Ukrainie! Budowle mają liczyć 5000 lat, zaś ich twórcami była wysoce zaawansowana cywilizacja, jaka żyła na terytorium dzisiejszej Ukrainy. Powstrzymam się od komentowania tej informacji.

Czy zatem w końcu pewne tajemnice zaczynają wychodzić na światło dzienne? A może to tylko moda na piramidy, przecież takie budowle natychmiast podniosłyby atrakcyjność danego regionu i stałyby się istnym magnesem dla turystów i ich pieniędzy. Sądzę, iż w tej sytuacji w grę wchodzić mogą oba te czynniki. Obawiam się jednak, czy zbytnia sensacja i komercjalizacja nie spowoduje zafałszowania rzeczywistości i oddali nas od poznania prawdy.
Mam nadzieje, że tak się nie stanie.

Marcin Mizera
www.npn.ehost.pl

Otagowano z:, , , ,

Bośnia kryje wiele tajemnic. Znajdują się tam nie tylko domniemane piramidy, lecz odnaleźć też można także wiele tajemniczych kamiennych kul, podobnych do tych, jakie występują w Kostaryce. Tajemnicze twory o nieznanym pochodzeniu pozostają prawdziwym wyzwaniem dla nauki. Jak na razie nikt nie potrafił wyjaśnić pochodzenia ani celu istnienia kamiennych kul. Czy odkrycie podobnych tworów w Bośni może jakoś pomoc w rozwikłaniu zagadki?

__________________________

Philip Coppens

Starożytne tajemnice bywają jak nieszczęścia – czasem pojawiają się w parach. Toteż wkrótce po tym, jak w Bośni odkryto domniemaną Dolinę Piramid, znaleziono także inne miejsce, w którym znajdowały się enigmatyczne kamienne kule. Choć uwaga większości skupiła się na budowlach z Visoko, kule nie są wcale mniej interesujące. za: Wikipedia

Należy na początku zauważyć jednak, że kule występują nie tylko na Bałkanach. Pierwsza „tajemnicza” kolekcja kamiennych kul odkryta została w delcie rzeki Diquis w Kostaryce w latach 30-tych XX wieku. Największe z obiektów mierzyły do 2.5 m. średnicy. Choć odnaleziono ich od tego czasu setki, nikt nie był niestety w stanie wyjaśnić jak powstały, ani jakie mogły mieć znaczenie.

W Bośni największa koncentracja kamiennych kul występuje niedaleko miasta Zavidovici, leżącego na północny-zachód od Doliny Piramid (Visoko) i około 100 km od stolicy kraju – Sarajewa. Jedna z kul została przeniesiona na plac jednego z miast w regionie, gdzie zrobiono z niej fontannę.

Najwięcej kul znajduje się w Grabie, leżącym w bezpośrednim sąsiedztwie Zavidovici. W niegłębokiej dolinie na obrzeżach wioski znajdują się dziesiątki z nich. Część jest uszkodzona.

Jak na razie odnaleziono tam 15 nietkniętych i 20 rozpołowionych kul. Ich wymiary różnią się od 5 cm do 2 metrów. Każda jest wypolerowana i choć uważa się, że są naturalnego pochodzenia, wyglądają na wycięte, obrobione i wypolerowane. Znajdujące się w ich pobliżu kamienie tego samego typu, choć oczywiście nie ruszane ręką człowieka wykazują właściwości bardzo korzystne do ich obróbki, w tym homogeniczne wnętrze, co oznacza, że każda osoba zabierająca się za obróbkę takiego kamienia nie spotka na swej drodze niemiłych przeciwności.

za: philipcoppens.com

Wiele z kamiennych bośniackich kul wykonanych jest z granodiorytu. W Teocaku na północnym-wschodzie Bośni znajduje się 8 kul wykonanych z granitu. Choć istnieją wątpliwości co do tego, czy kul z Zavidovici nie stworzyła przypadkiem natura, te z Teocaku musiały być wykonane ludzką ręką, gdyż natura nie tworzy podobnych kształtów w granicie. Jeśli tak jest, pojawia się możliwość, że i kule z okolic pierwszej miejscowości mogły być wykonane przez ludzi, co potwierdził swą opinią egiptolog dr Aly Barakat.

Ale kamienne kule znajdują się także w osadzie Ponikve niedaleko Vares. Jeden z tamtejszych kamieni waży ok. 4 ton. We wsi Ziokuce niedaleko miasta Kakanj odnaleźć można kilka kul, które znajdują się niedaleko kamiennych megalitów, jakie wedle wierzeń miejscowych mają moc uzdrawiającą. Możemy wyliczać dalej. W bibliotece klasztoru Franciszkanów w Kraljevej Sutjeskiej niedaleko Kakanja znajduje się inna mniejsza kamienna kula. Kamienną kulę odkryli również kilka lat temu pracownicy fabryki z Visoko.

Jasne jest jednak, że „stolicą” kul jest Grab, w którym natrafić można na kilka legend związanych z kamieniami. Mogą one po części pozwolić odpowiedzieć na związane z nimi pytania.  Kula z Grabia

Jedna z legend mówi, że w 1936 roku przyszła powódź. Dzień był ciemny jak noc i padało tak mocno, że rzeki wyszły ze swych koryt. Mówi się, że to właśnie to zdarzenie spowodowało pojawienie się kul, co sugeruje jednocześnie, że znajdowały się kiedyś znacznie wyżej. Widząc kule umieszczone dziś wewnątrz małego potoku dojść można do wniosku, że w legendzie zawiera się część prawdy.

Kula z Grabia

Jednakże druga z legend, oparta bardziej na intuicyjnych przypuszczeniach, mówi o gościach weselnych, którzy zmienili się w kamienne kule. Nie jest ona zbyt prawdopodobna, choć przypomina legendy z innych miejsc, np. francuskiego Carnac, gdzie megality miały być zmienionymi w kamień ludźmi.

Zatem jeśli Bośnia nie dostarcza wyjaśnień odnośnie kamiennych kul, w poszukiwaniu wyjaśnień zwróćmy się w inną stronę. David Hatcher-Childress, amerykański pisarz, nazwał podobne obiekty kulkami bogów, odnosząc się w szczególności do kamieni z Kostaryki. Pierwsze naukowe badania nad nimi przeprowadzono wkrótce po ich odkryciu. Doris Stone – córka pracownika United Fruit Co. opublikowała swój raport w piśmie „American Antiquity”. Zwrócił on uwagę Samuela Lothropa z Muzeum Peabody przy Harvard University. Przybył on w 1948 roku do Kostaryki odnajdując więcej podobnych kul i przeprowadzając na miejscu ich znalezienia wykopaliska, aby móc ustalić ich pochodzenie.

Większość z odkrytych przez niego kamieni mierzyła 2.4 m. średnicy. Jedna z nich została przeniesiona przed budynek w San Jose. Lothrop opublikował ostatecznie swe wniosku w „Archaeology of the Diquís Delta, Costa Rica” w 1963 roku, jednak ich cel, jak i sposób powstania nigdy nie zostały bliżej wyjaśnione. Większość autorów opisuje jedynie ten fenomen, ale nie mierzy się z tajemnicą, nie będąc w stanie dostarczyć dalszych wniosków.

Zatem kamienne kule nie są rzadkim zjawiskiem. Podobnie jak w Bośni tak i w Kostaryce ich występowanie nie ogranicza się do jednego miejsca. Odkrywano je w różnych rejonach, w tym na Isla del Cano, a także w Papagayo na Półwyspie Nicoya – 300 km na północ od ujścia Diquis.

za: philipcoppens.comPoza Bałkanami i Ameryką Środkową, podobne kamienie znajdowano także na Wyspie Wielkanocnej, w Peru oraz w Meksyku.

Kula – fontanna z Zavidovici

Kamienna kula z Wyspy Wielkanocnej znajduje się w jej północnej część. Okrągły głaz wedle podań używany był przez „panów” wyspy do skupiania swych mentalnych sił, które niczym swego rodzaju soczewka sprawiały, że słynne posągi lewitowały i „chodziły” po wyspie. Oczywiście jest to wysoce fantastyczne założenie. Jeśli podobne rozwiązanie odniesiemy do Bośni i jej kul, nie będzie ono miało większego sensu. Podobnie w Kostaryce, gdzie uważa się, że kamienie zostały wyciosane w kamieniołomie odległym o 48 km. Zwraca to jednak uwagę na to, jaki trud w ich wykonanie musieli włożyć domniemani twórcy. Niemały kłopot sprawiać musiał transport, przy czym miejsce ich przeznaczenia miało zapewne charakter święty. Poszukiwano także specjalnego rodzaju kamienia, gdyż w przeciwnym wypadku użyte zostałyby inne miejscowe materiały.

Większość kostarykańskich kul powstała z kamienia zwanego gabbro, przypominającego granit, z którego powstały bośniackie kule. Lothrop i inni sugerowali, że kamienie zostały wyciosane z naturalnych bloków, potem zaś polerowane przy pomocy mniejszych kamieni, mokrego piasku i innych ściernych materiałów, które nadały im połysk. Zauważono także, że po podgrzaniu granodiorytu a następnie jego szybkim ochłodzeniu, cienka warstwa kamienia odpada w postaci płatków. Być może technikę tą wykorzystywano przy nadawaniu kamieniom okrągłego kształtu.

Ale interesujący jest nie tylko fakt istnienia, ale także dalszego polerowania kamieni z Bośni i Kostaryki. W Ameryce Środkowej kamienie często umieszczano grupowo – w prostych lub zakrzywionych liniach, być może podobnie jak w przypadku megalitów z Zachodniej Europy. Podobieństwa odnoszą się także do Zavidovici i innych miejsc w Bośni, gdzie kamienie również występują grupowo.

Zatem mimo tak interesujących korelacji, jak na razie nie dostarczono wielu odpowiedzi, co do kostarykańskich kamieni. Znajdowano je jednak nad grobami, lecz mimo to ich przeznaczenie pozostaje nieznane. Jeśli miały one pewne związki z ceremonią pochówku, należy przypomnieć sobie historie o martwych gościach weselnych, która łączy się z kulami z Bośni.

Mimo odkrycia w Bośni rzekomych piramid, nie istnieje związek między nimi a kulami, za wyjątkiem jednego znaleziska, które zdaje się potwierdzać regułę. Odnajdywano je w wielu miejscach i wniosek, do jakiego można dojść wskazuje, że znajdowały się one w zasięgu kultury Vinca. Trudno jednak powiedzieć, czy są one jej tworem, bowiem nie istnieją metody pozwalające określić ich wiek. Podobne trudności zachodzą w związku z kulami z Kostaryki, choć uważa się, że powstały między rokiem 200 p.n.e. a XV stuleciem naszej ery.

Ostatecznie w Zavidovici nie odnaleziono jak dotąd większych ruin, czy zaginionego miasta. To samo odnosi się to Kostaryki, gdzie kule nie oznaczają widocznych związków z cywilizacją. Być może kamienne kule oznaczały oddziaływanie na pewne cechy krajobrazu – jedyny wpływ człowieka  na coś, co uważane było za miejsce święte? To oczywiście czyste spekulacje.

Tajemnica kamiennych kul nie polega na odnalezieniu odpowiedzi na to, kto wykonał te kule, lub jak to zrobił. Wiadomo, że używając technologii z epoki kamienia, możliwe było ich wycięcie i jak ukazują nam przykłady z Bośni i Kostaryki, położenie dużego nacisku na szczegóły wykończenia.

Prawdziwą tajemnicą pozostaje to, czemu służyły i co miały oznaczać. Ponieważ znajdowano je w okolicach rzek, były być może ozdobnikami związanymi z ich kultem. Ponadto pojawia się pytanie, dlaczego tworzyły je różne, nie mające ze sobą nic wspólnego cywilizacje.

Jedno z wyjaśnień dotyczy ich kształtu. Czy kula nie symbolizuje jaja związanego w pewien sposób z narodzinami lub odradzaniem się? Jeśli tak, może mieć to pewne znaczenie z rytuałami pogrzebowymi, lecz nie ma większych powodów ani dowodów, aby tworzyć podobne wnioski. W ten sposób, nie wiedząc czym są kule, stoimy przed prawdziwą starożytną tajemnicą.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 78 other followers