białczyński

Oficjalne wzniesienie palwanu Peruna na Chorwacji (Postavljanje kipa Peruna (Udruga Perunova Svetinja))[nadesłała Katarzyna]

Posted in Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 28 Lipiec 2014

Niemal dokładnie w tym czasie kiedy ze Ślęży kościół katolicki usuwał nasz posąg Świętowita/Światowida, w Chorwacji wzniesiono pierwszy  oficjalny kumir – palwan Peruna. Tak odradza się stara Słowiańska Wiara Przyrodzona. Jest niepowstrzymana.

Aż dziw bierze, że przez 25 lat istnienia w Polsce Rodzimego Kościoła Polskiego i Rodzimej Wiary  nie postawiono na żadnym wzgórzu w naszym kraju ani jednego posągu naszych bogów słowiańskich. Nie utworzono żadnego oficjalnego miejsca kultu na Świętej Górze Polaków. Cóż robiły przez te 25 lat owe związki rodzimowiercze?!!!

Posąg Świętowita postawiła dopiero Świątynia Światła Świata na Ślęży 27 września w roku 2010. Jej drzewid Piotr Kudrycki i jej ogniomistrz Marek Wójtowicz wciągnęli go na Ślężę osobiście. I zapewniam was, że posąg Świętowita wróci na Ślężę i to oficjalnie, i stanie tam raz  na zawsze, w swoim Świętym Gaju. Będzie to posąg z granitu lub kamienia ślężańskiego – nie do obalenia.

 

Tak działa prawdziwa Słowiańska Wiara.

 

https://www.youtube.com/watch?v=B4PthWGm8MI

 

Opublikowany 2 lip 2013

Predstavljamo prvi kumir praslavenskog boga Peruna postavljenog u Hrvatskoj (na vrhu brda ‚Perun’ na Učki), nakon više od tisuću godina. Unutar aktivnosti Perunove Svetinje kao udruge koja se bavi očuvanjem stare hrvatske i slavenske baštine ostvarena je sinergija njezinih članova koji su i znanstvenici (etnolozi, povjesničari, kroatisti), ali i umjetnici različitih profila, kao što je i jedan od njih Marko Vrban, umjetnik obrade drveta koji je i izveo ovaj projekt. Zajedničkim radom i istraživanjem pripremljena je, dogovorena, oblikovana i izrađena ova skulptura od jednog komada hrastovog drveta visine 230 cm i težine oko stotinjak kilograma, a ukrašena je i izvedena prema povijesno i etnološki utemljenim prikazima Peruna u sličnim konceptima. Skulpturu Peruna prema svim hrvatskoj znanosti dostupnim izvorima izradili smo u jednom od najčešćih tradicionalnih prikaza boga Peruna — četverolikog — jer motri sa svoja četiri lica na sve četiri strane svijeta. U drugih Slavena koji su dulje zadržali svoju izvornu vjeru, taj se njegov atribut razvio i u posebno božanstvo — Svantevida. Na svakoj od svojih strana skulpture Peruvarn u rukama drži po jedan od svojih božanskih atributa — strelicu, hrastovu grančicu, sjekiru i gromoviti znak, tradicionalni simbol groma. U kruni su mu prikazani različiti nebeski simboli — kolo sunca i zvijezde. U podnožju se nalazi orao koji predstavlja samog Peruna kao nebesku pticu, te jelen i ljudski likovi koji predstavljaju sav ostali živi svijet.

Perunova Svetinja je hrvatska neprofitna udruga koja se bavi očuvanjem, promicanjem i unaprjeđivanjem prije svega stare slavenske duhovnosti na široj razini, te preciznije lokalnih hrvatskih vjerovanja i običaja.
Unatoč općoj globalizaciji koja svojim popratnim djelovanjem razara kulturološku i biološku raznolikost, te općem otuđenju čovjeka našeg civilizacijskog kruga od okoliša u kojem živi i samoga sebe, „Perunova Svetinja” nastoji očuvati drevnu baštinu ovog područja kako za nas, tako i za svaku sljedeću generaciju.

Ciljevi udruge Perunova Svetinja jesu očuvanje, promicanje i unaprjeđenje stare slavenske duhovnosti i lokalnih vjerovanja čijih je zajednička crta bila svetost prirode i njenih pojava, kulturne baštine, umjetnosti, tradicionalne glazbe i plesa, narodnih običaja i tradicionalnog stvaralaštva. Djelatnosti Udruge kojima se ostvaruju ciljevi Udruge jesu organiziranje različitih predavanja, tribina, skupova, ekoloških akcija, seminara i manifestacija za svoje članove, s ciljem razvoja i unaprjeđenja kulture te kulturne i ekološke svijesti, izdavanje publikacija poput periodičnih časopisa ili biltena za potrebe Udruge, a u skladu s posebnim zakonskim propisima, organiziranje prigodnih kulturno-umjetničkih i drugih programa svojih članova (izložbe, koncerti, susreti i sl.), organiziranje kulturnih priredaba i manifestacija kojima se promovira stara slavenska kultura i potiče kreativni rad članova Udruge, omogućavanje mladim umjetnicima s područja stare slavenske kulture šansu da kao članovi Udruge predstave i razvijaju svoj rad u sklopu projekata Udruge, izrada web stranica za prezentaciju projekata Udruge na Internetu, razvijanje programa međunarodne suradnje te uključivanje u rad međunarodnih seminara i simpozija, suradnja sa srodnim profitnim i neprofitnim organizacijama u Hrvatskoj i inozemstvu, izdavanje knjiga i časopisa, iz područja svoje djelatnosti, izdavanje glazbenih i video zapisa, foto i film radionice vezane za ciljeve Udruge te ostale djelatnosti potrebne za ostvarivanje ciljeva Udruge.

Kontakt-informacije:
Telefon: +385(0)92/111-7032
E-mail adresa: perunovasvetinja@hotmail.com
Web stranica: http://www.perunovasvetinja.hr
Facebook: http://www.facebook.com/PerunovaSvetinja

 

 

 

Nowe życie i nowe rytuały, czyli Wiara Przyrody w TAGEN TV

Posted in Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 27 Czerwiec 2014

http://tagen.tv/vod/2014/06/nowe-zycie/

W Kwartalniku Słowianić nr 4 zamieściliśmy tekst Magdy Polkowskiej o „Pani Dobrej Nowiny” i opowieść Marka Wójtowicza o narodzinach Nimy Umai – Magda i Doula Natalia oraz Nima są bohaterkami Nowego Rytuału, Ceremonii Nadania Imienia i Oddania Dziecka pod Opiekę Matce Ziemi. Zarejestrowane przez Tagen  TV.

ccc

 

28-29 06 2014 – Szklarska Poręba: Zrzeszenie Słowian zaprasza z okazji Święta Kresu (Słowiańskie Spotkanie, Chodzenie po Ogniu, Ceremonia Szałasu Potów)

Posted in Polska, Słowianie by bialczynski on 19 Czerwiec 2014

 

Zarząd Zrzeszenia Słowian (we Wrocławiu) i Starosłowiańska Świątynia Światła Świata zaprasza do Szklarskiej Poręby
na obrzędowe spotkanie z okazji Święta Kresu.

KK ogień kup2

 

Biesiadowanie przy wspólnym kotle, obrzędy oczyszczające, chodzenie po ogniu z zachowaniem
pełnego rytuału oraz mocne przeżycia w szałasie potów, uaktywnią wiele
Mocy duchowej, tak potrzebnej wszystkim w dobie wielkich przemian.
Spotkanie przebiegać będzie w rytmie bębnów i innych instrumentów na
żywo oraz dobrej muzyki. A wszystko to w malowniczej, górskiej scenerii
i pod czujnym okiem kamery telewizji Tagen.

chodzenie-po-ogniu-713_l

Muzyka na żywo – grupa Miano z Wrocławia.
Prowadzący: Natalia Jaskólska, Katarzyna Petyniak, Marek Wójtowicz.

Program szczegółowy:

sobota – 28 czerwca
15.00-16.00 – przyjazd uczestników i zakwaterowanie
16.00-17.00 – obrzęd oczyszczania ziołami
17.00-19.00 – wspólny posiłek przy ognisku
19.00-20,00 – przygotowanie do ceremonii rozpalania ognia
20.00 – rozpalanie ognia
20.00-22.00 – afirmacja ognia w kręgach mocy – przygotowanie wewnętrzne
ok. 22.00 – wejście na ogniową ścieżkę
ok. 22.30 – zakończenie inicjacji – rytuały końcowe
23.00-… – radościowanie się przy ognisku

niedziela – 29 czerwca
10.00 – rozpalanie ognia do ceremonii szałasu potów
10.15 – wspólne śniadanie z kotła przy ognisku
12.00 – ceremonia szałasu potów/dla pozostałych wycieczka w góry
15.00 – zakończenie spotkaniaz8097071Q,Dab-w-Bialowiezy--

Koszty uczestnictwa:
Noclegi w schronisku turystyczne „U Rumcajsa”:
łóżko – 25 zł, „podłoga” z własną pościelą i matą – 15 zł, rozbicie
namiotu – 10 zł
Osoby wymagające wysokich standardów
Villa „Marzenie” (nieopodal) – Anna Petyniak tel. 505 707 155
rezerwacja i opłata poza działaniem organizatorów.

- uczestnictwo w sobotnim spotkaniu 80 zł/osoba
- uczestnictwo w szałasie potów 50 zł/osoba (ograniczona ilość miejsc)
- wsad do kotła – 20 zł

Dojazd
Koleją: do stacji PKP – Szklarska Poręba Górna – pociąg z Warszawy i
Wrocławia (przyjazd 15.41), pociąg z Wrocławia (przyjazd 13.42) i dalej
do schroniska „U Rumcajsa” ok. 30 min. niebieskim szlakiem.
Samochodem: do stacji PKP – Szklarska Poręba Górna i dalej niebieskim
szlakiem, który pokrywa się z drogą.

Rezerwacja:
Organizator dokonuje rezerwacji noclegów w schronisku „Rumcajs” oraz
uczestnictwa w spotkaniu tylko na podstawie dokonanej imiennej wpłaty.
Decyduje kolejność zgłoszeń. Ilość miejsc ograniczona.
Konto, na które należy wpłacać:
Natalia Jaskólska
ING 76 1050 1751 1000 0023 2150 7671

Pozostałe informacje:
Stroje słowiańskie mile widziane – kolor, fantazja. Panie koniecznie w
strojach kobiecych! Poza tym wszystko, co służy dobrej zabawie!
Spożywanie napojów „mocnych”: po 23.00 (z wyłączeniem osób, które będą
brać udział w ceremonii szałasu potów)!!!

Kontakt i informacje:
Natalia Jaskólska 503 387 906, Marek Wójtowicz 535 483 643

SSSSS s-1553

Syberyjsko-Pribajkalska wizja Baji (mitologii) Słowian – Maksim Suhariev [Максим Сухарев, Irkuck - Rosja]

Posted in Wiara Przyrody by bialczynski on 26 Maj 2014

Piękne, trudno wyrazić jak bardzo, momentami  podoba mi się ta sztuka, która łączy nowoczesność techniki i narzędzia z tradycyjnym tematem i korzeniami oryginalnej, słowiańskiej kultury, która nie jest żadnym naśladownictwem Zachodu, lecz kontynuacją nurtu kulturalnego Słowiańskiej Starożytności i syberyjskiego szamanizmu.  Tak działa młode pokolenie twórców w Rosji. [CB]

©® by Maksim Suhariev

rusalii„Русалии” („The Rusalii”), графика, digital coloring.
 
Что-то нарочно весеннее, соответствующее текущему моменту. На этот раз решил добиться легкого акварельного эффекта, чего-то вроде некоторых иллюстраций Вениамина Лосева, может быть.

Ostatnio o Rosji nie mówi się dobrze, ale my nie chcemy się skupiać wyłącznie na jakichś bieżących „rodzinnych, słowiańskich kłótniach i utarczkach”, chociaż fakt,  że cały Świat mówi tylko o tym i tym jednym głównie żyje powinien nam dać do myślenia, jak ważnym bardzo fragmentem połączonych naczyń Świata jest Słowiańszczyzna.

mmm„Месяц в небе, медведь в лесу, мертвец в гробу” 
(„Month in the sky, bear in the woods, dead in the coffin„). 
графика, digital painting

Zauważcie, że równie głośno jest przez cały czas o Serbii i Bośni, z innych naturalnych przyczyn, ale także z powodu zamieszek społecznych jakie miały tam miejsce. Precedensem, zaś który spowodował obecne wydarzenia na Ukrainie (Krym i Wschód) stało się Kosowo, odwieczna Ziemia Serbów, na pograniczu iliryjskiej (istyjskiej-staroeuropejskiej) Albanii – Białej Ziemi.

zhubrilo„Бел муж Жубрило” („White Man Zhubrilo”), графика, digital coloring


Еще один простой рисунок, который я  решил дальше не усложнять.

„Бел муж Жубрило” известен нам из заговорной традиции. Связан с мотивом белого человека на белом коне (его бьют серебряным прутом, полученным от Богородицы). Он помогает: в охоте на лис, горностаев и другого пушного зверя (загоняет горностаев в ловушки).

Насчет известной версии о том, что это имя – табуированный теоним Ярила, то вот, что пишет нам насчет этого ономастикон русских заговоров:
 „Имена на -ило осознаются как отглагольные образования уже в XV в., до того же характеризовались уменьшительным значением (см.: Сузанович 1976, 75). По Далю (1989, т. 1, 546), жуборить, жубрить – ‚есть с трудом на одни зубы; жевать мешкотно, кое-как’ (влад., влгд., прм.) // Олон. ‚шамкать, говорить вяло, невнятно, либо тихо, вполголоса’. Отглагольное существительное от последнего жубря. Если же предположить, что -б- является результатом переосмысления или описки, то ср. также журила – ‚брюзга, ворчея, клопотун’, а также ‚гулящая женщина или девка’ (Даль 1989, т. 1, 548). Ср. также теоним Ярила. Можно предположить, что перед нами своего рода субститут-заменитель исходного мифологического теонима в результате табуирования или просто гонений на язычество.
http://www.ruthenia.ru/folklore/judin1.htm

Nie wierzę w przypadki. To, że tak właśnie jest, że uwaga Świata skupia się na Słowiańszczyźnie, to na pewno nie jest żadna sprawa przypadkowa.

Nie jest też przypadkiem, że właśnie teraz 26 maja 2014 otrzymujecie bardzo ważny Dar z Rosji, konkretnie z Pribajkalskiego Kraju, z Irkucka, od Maxima.

solovejPerun i Sołowiej – „Соловей Старого Времени” („The Nightingale of Old Days”), графика, digital coloring.


Здесь я вроде бы опять пытаюсь экспериментировать, 
хотя по стилю и цветовой гамме это все равно очень похоже на некоторые мои прошлые работы (например, „Внук Стрибога” или „Добрыня и Змея”). Что касается смысла, то это, по большей части, нарисовано как-то спонтанно…
Какая-то смесь из новгородского Богомила-Соловья, Вещего Бояна, которого автор Слова О Полку Игореве называет „соловьем старого времени”, и стихотворения „Соловьи” А.И. Фатьянова.. :)

Dosłownie wczoraj odgrzebałem sprawę, która utonęła w powodzi różnych spraw, po 31 stycznia 2013 roku. Odgrzebałem ją nie przypadkiem- jak myślę –  i już dzisiaj, od razu prezentuję wam gotową galerię Syberyjsko-Pribajkalskiej Baji Słowian, która jest wizją rosyjską jednakże bardzo, bardzo charakterystyczną dla Przybajkalskiej Krainy, ilustracją dla mitów i podań powstałych na bazie specyficznej mieszanej – słowiańsko-różnonarodowej kultury i tradycji Syberii.

 

Сидерический (звездный) месяц -

moonth„Месяц” („The Moonth”), графика, digital coloring
 

Нечто нарочито космическое. 

Пытался объединить в одно две темы – месяц как меру времени и персонифицированный Месяц – как божество.
Прошу не забывать, что в славянской мифологии Месяц – преимущественно мужского пола (очевидно, из-за фаллической формы полумесяца), в отличие от Солнца – женского рода. 
Ну, и здесь я  усматриваю определенный прогресс в собственном понимании того, что такое Месяц, да. Мое прошлое изображение месяца – см. „Лунница”.

Przepraszam cię Maksymie, że tak długo to trwało, ale nie zorientowałem się na czas, że mam twoje pozwolenie na publikację. A pamiętam doskonale jak bardzo mi zależało żeby móc te prace opublikować – podobały mi się niesłychanie.

 

Trojan (Tribog)

tribog„Триглавы” („Trinities„). графика, digital coloring.


Постоянно возникают какие-то такие забавные идеи. 

Обычно я исходил из убеждения, что здесь, в галерее, стоит публиковать уже нечто большее – более или менее законченные работы. 
А тут пришла в голову мысль: – почему бы и нет ?.. 
Например, в такой форме то, что я рисую легче превратить в нечто декоративно-прикладное.

Teraz widzę, że są jeszcze wspanialsze niż były wtedy. Wszystkich chętnych odsyłam do oryginalnej galerii autora na jego stronę internetową:  http://vesemir.blogspot.ru/ . Autor mieszka w Irkucku 70 kilometrów od Jeziora Bajkał.


Навстречу Страху

hemispheresWeles –  „Поединок со Змеем”(„Правое и левое полушария головного мозга”) („Duel with the Serpent”(„The right and left cerebral hemispheres”)), графика, digital coloring.

В этой работе мне хотелось продолжить тему русских волшебных сказок, начатую в „Иване-царевиче на сером волке”. Поэтому Герой (Иван-царевич ?) опять традиционно окрашен в красное. 
Однако его противник  у меня в процессе рисования непрерывно изменялся, пока из конкретных Змея Горыныча либо Кощея Бессмертного не превратился  просто в какое-то абстрактное Воплощение Страхов Главного Героя. С налетом древности (старик), хтоничности (слепота) и потусторонности (золотой цвет). 
Новое против старых страхов – вполне архетипический сюжет (в связи с этим важно, что И.-Ц. пытается поразить Змея именно дистанционным оружием,  ср. с версией о метательном оружии, как о факторе, давшем кроманьонцам превосходство над неандертальцами).
 
И только ближе к завершению рисунка меня осенило, что на самом деле я рисовал и нарисовал
правое и левое полушария головного мозга. 
Поэтому здесь они объединены единой природой.
 
Ну и конечно, черный фон. Целеустремленное подражание Палехской росписи.

Oj nie jest to, nie jest, żaden tak zwany przypadek, że ta korespondencja utonęła w natłoku komentarzy do innych artykułów z 2013 roku i nie jest to żaden zakichany przypadek, że trafiłem na nią przedwczoraj, 24 maja 2014 roku, a publikuję dzisiaj 26 maja 2014 roku – a to wszystko w Rusalia (Rodusie – 20-26 maja), Święta Rodów i Przyrody, które pomieszały się nieco poprzez dziejowe zawieruchy ze Świętami Drzew i Boru (Leszy-Wiłły, BoRAny, BoROwiłła, Bugaja-BOGgaja, ROkity i BoRUty) – Borowiłów-Wiłów (Gaj-Gaik-Maik – 20-26 kwietnia).

 

Jaszczur

asher„Ящер” („The Sauria”), графика, digital coloring


На самом деле, в начале этого лета я прилагал очень и очень существенные усилия к тому, чтобы отойти от формата тупо „картин” (а, приложив руку к сердцу, с этим форматом  можно соотнести едва ли не более одной десятой доли от всех моих работ, так что я, изначально, никогда и не был силен в „картинах”) в пользу  т.н. „малых форм” – простых и стильных изображений, которые можно размещать на небольших поверхностях и использовать в качестве декоративно-прикладного украшательства чего угодно.


Вот здесь, пожалуй,  очередной такой пример.


Pełnia Księżyca była 14 maja, Trzecia Kwadra rozpoczęła się 21 maja a Nów będzie 28 maja. To jest powód dla którego święta zachodzą na siebie współcześnie i ludzie mają problem co kiedy obchodzić. Dlatego też naszą prezentację otwiera aktualny obraz Rosalia.

first_witchPierwsza czarownica – wiedźma „Первая ведьма” („The First Witch„), графика, digital coloring.


Реконструируемый славянский мифологический сюжет: Бог ходит по земле и встречает ведьму, занимающуюся вредоносным колдовством. Бог, видя вредоносные действия ведьмы, недоволен и пытается помешать этому. В ответ ведьма лишает Бога подвижности или возможности подняться обратно на небо. После чего Бог все-таки разрешает первой ведьме (=всем последующим ведьмам) колдовать.
Подробнее смотри здесь http://slav-drevnosti.livejournal.com/26919.html

Вторая работа в стиле журнальной иллюстрации. 
За идею дерева=лестницы отдельное спасибо Марисе Рудське.

To naprawdę wspaniała sztuka, chwilami najwyższej klasy, ale zawsze doskonałe grafiki komputerowe, trzymające równy poziom artystyczny.

voina-gribovWojna Grzybów „Война грибов” („War of Mushrooms„), графика, digital coloring
Zwróćcie uwagę, że anglojęzyczna nazwa grzyba mushrooms – pochodzi wprost od słowiańskiej nazwy Świętego Grzyba – Muchomora, który pojawia się w naszych lasach właśnie teraz z końcem maja i na początku czerwca. Charakterystyczne jest, że końcówka słowa, która określa trujące działanie, niekiedy śmiertelne, jeśli się grzyba nie podda specjalnym zabiegom, które pozwalają go użyć jako substancji szamańskiej, halucynogennej – omor - została przekręcona w germańskim przyswojeniu odsłowiańskiego pojęcia w zawierający ten sam zestaw głosek kreolizm – room.
velesKumir Welesa „Кумир Велеса” („Idol of Veles„), графика, digital coloring

Получилось мрачновато, но здесь это даже в тему. 

Mamy tutaj autentyczne rodzimowiercze dzieła, sztukę, której treść płynie z głębokiego zrozumienia i czucia Wiary Przyrodzoney Słowian.

 
perynPerun -
„Перынь” („Peryn„), гуашь.

Основной Миф, как он есть.

dualismPerun i Weles
domikDom Duchów – „Домик для духов” („House of Spirits”), графика, digital coloring
041710„Там, где заходит солнце” („There Where The Sun Goes Down”). графика, digital painting.
troe„Точка Отсчета” („The Starting Point”), графика.
Еще один образ оттуда же. 
Первая работа из цикла „Мировое Древо”.
 

 

osen„Осень” („Дорога в Ирий”). 
” The Autumn (The Road To Iriy)”
графика, digital coloring
vremia2
vremia„Время” („Time”), графика, digital coloring

Еще одно решение для декоративно-прикладного творчества.

mirovoedrevo«Мировое Древо» („The World Tree”), графика, digital coloring.
tsar_solnceDażbóg – „Царь-Солнце” („Sun-King„), графика, digital paintings . Образ реконструирован по известн
 
belobog_chernobogCzarnobóg i Białobóg „Чернобог и Белобог” (” The Black God And The White God”), графика, digital coloring
sventovitŚwiętowit – „Святовит” („Svantevit”), графика, digital painting
ogon_vodaOgień i Woda czyli Swaróg i Wąda  -
„Царь Огонь и царица Водица” („Fire King and Water Queen”), графика, digital coloring
koval„Божий Коваль” („God The Smith”), графика, digital coloring.
swarogSwaróg i Swarożyc – „Сварог и Сварожич” („Svarog and Svarožič„), графика, digital coloring
more„Море” („The Sea”), графика, digital coloring
rod_i_rozhanitsy„Род и Рожаницы” („The Rod and Rozhanitsy„), гуашь, коллаж.
son„Сон с четверга на пятницу” („A dream in the night from Thursday to Friday”), графика, digital coloring.
bogomaterMokosz Matka Boża
jarilaJaryła – „Ярила” („Jarila”), графика, digital painting
zhmaraChmurniki


 

4 grudnia 2013 – Powiew Novego – flaga wszystkich słowiańskich plemion

Posted in Polska, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie by bialczynski on 5 Grudzień 2013

Nadesłane przez Aletheia Nowy Eon

Flaga wszystkich słowiańskich plemion

Aletheia Nowy Eon Aletheia Nowy Eon·36 filmów

Opublikowano 4 gru 2013

Dziś, symbolicznie jeszcze przed zachodem słońca, zawisła (może pierwsza taka w Polsce) słowiańska flaga, znak Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata.

Raz jeszcze krótko tutaj co do jej głębokiej symboliki, metafizyki i teologii słowiańskiej:
Centralny punkt – symbol Boga Bogów – Swąta – Światła Świata [Świętowita, Światłowiłta, Światowida, Światowita]
Ten znak jest symbolem Jedności i Wszechwspólnoty, panslavizmu i jego otwartości na inne kultury.
Cztery złączone, przecinające się koła (koło, krąg – najdoskonalsza geometryczna figura, porównaj m. in. symbolikę enso w zen i w buddyzmie, gdzie jest symbolem oświecenia) są elementem wspólnoty. Wspólnota jednak nie pochłania nikogo całkowicie. Te cztery kręgi są samodzielnie istniejące.
Ich niedomknięcie się oznacza otwartość wspólnoty na przyjmowanie nowego. Otwartość oznacza drogę, a nie statycznie zamknięte struktury.
Kolor niebieski/granatowy jest kolorem zaufania, wiary, wierności, stałości, siły duchowej człowieka i wspólnoty.
Czerwony kolor symbolizuje energię kreacji, siły witalne, siłę i poświęcenie.
Biały kolor oznacza świat, czystość, niewinność, doskonałość, jest kolorem boskości
Element boski jest elementem tutaj wszystko otaczającym i przenikającym, w którym wszystko żyje i jest, jednostka i wspólnota.
8- pełnia i ∞ – nieskończoność, infinitum; elementy ziemi i ognia (czerwony) splatają się w swojej bezgraniczności z elementami wody i powietrza na tle białego, boskiego elementu, w którym wszystko istnieje.
symbol składa się ze swastyki prawoskrętnej – niebieskiej – prastary symbol słoneczny oznaczający – Niebo, Wela i ze swastyki lewoskrętnej, czerwonej, oznaczającej Ogień i Ziemię.
Niebo, ziemia, ogień i wiatr przeplatają i splatają się w świętym wirze, umożliwiając światu jego dalsze istnienie; cztery wejścia, bramy, niczym, oczy Świetovita, widzą i błogosławią na cztery strony świata……słowiański uniwersalizm,

Zjednoczeni w tym znaku Słowianie stawią udany opór NWO i odbudują ich wspaniały, magiczny świat.

Ta flaga jest w rozmiarach 1mx1m, plus dodatkowy otwór na drzewiec o średnicy fi22mm, na profesjonalnym płótnie flagowym u mnie dostępna i może być zamówiona pod adresem: aletheia@onet.eu
Tę flagę wysyłam tylko pocztą poleconą, ekonomiczną (koszt flagi + przesyłki 47.80zł) albo priorytetową (koszt flagi + przesyłki 48.55zł). Każda flaga jest zapakowana w foli i zawiera instrukcję pielęgnacji.
Na ważne święta, na święto flagi, zawieś właściwą flagę!!!

SSSSS s-1553
http://www.youtube.com/watch?v=FkWAVio-mTE&feature=c4-overview&list=UUPbM2aCUVaEZBmKma2BarLg

SSSSS s-1553

https://www.facebook.com/jacek.m.kwiatkowski

SSSSS s-1553Dodam tylko, że mamy tutaj także bardzo ważny równoramienny Krzyż Pogański, który obrazuje tzw Cztery Filary Zodiaku Ziemi – tworzą go cztery otwarcia w znakach S – Białe Bramy Boga Bogów  – wyznaczające kierunki północ-południe-wschód-zachód.

Jestem pewien, że niedługo będzie ich powiewać o wiele więcej, i to we wszystkich krajach świata!

Ta jest pierwsza, to bez wątpienia dziejowa chwila, więc ją po prostu tutaj odnotowujemy.

Myślę, że muzyka, hudba, jaką tutaj słyszymy wyraża w pełni nasze intencje dla Świata i Matki Ziemi, dopełniając to co mówią symbole wizualne.

 

Więcej szczegółów na temat symboliki tutaj: http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-w-dziejach-mitologia-slowian-i-wiara-przyrody/

CB

Wiara Przyrody a Życie, czyli o celu.

Posted in Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 29 Wrzesień 2013

Andrian Bekiarov  (2)Andrian Bekiarov

Brak nam Forum na Blogu, ale to sprawia, że ważne dyskusje pod niektórymi artykułami przeradzają się w samodzielne artykuły i stają się przyczynkiem do kolejnych poważnych dyskusji na pokrewne tematy oraz o innych wynikających z nich zasadniczych sprawach.

as_above_so_below_by_andrianart-d51eobkAndrian Bekiarov

Tak jest i tym razem. Otrzymaliśmy wpis który domagał się odpowiedzi, a odpowiedź wymagała uczynienia pewnej syntezy. Prezentujemy tenże wpis i wykonaną syntezę, a obie te rzeczy jako przyczynek do dyskusji o stosunku Wiary Przyrody do życia i celu życia.

storm_by_andrianart-d49dy8zAndrian Bekiarov

Każdy z nas zadaje sobie różne pytania – w tym takie jakie zadaje nasz czytelnik. Ja odpowiedziałem jak odpowiedziałem, ale różne mogą być punkty widzenia. A może warto coś dodać. Każdy ma swoje doświadczenia i odbywa swoją drogę na swój sposób.

CB

storyteller_2_by_andrianart-d49dyhoAndrian Bekiarov

Wpis Apostazja-J:

Wysłany 25.09.2013 o 2:14

Witam. Jestem poszukiwaczem “swojego plemienia” i nie chodzi mi o moje genetyczne pochodzenie, jest ono mało istotne, chociaż nie zaprzeczę: chciałbym wiedzieć jakie i gdzie są moje korzenie, bardziej zależy mi na jakości “merytorycznej” dyskusji, ludziach mających różne poglądy, zdanie, opinie jednak nie trzymających się ich kurczowo. Innymi słowy, ludziach, którzy zmieniają zdanie – nawet często- pod wpływem nowych informacji również na pozór fałszywych , ludzi kreatywnych. Jest dla mnie rzeczą wiadomą, że PRAWDY nie ma tak jak CZASU, PRZESTRZENI, wzrok, słuch i reszta zmysłów nas oszukują, możemy być dwuwymiarową grą i jeszcze do tego jak Mario Bros chodzić tylko w prawo…. , prawdziwy jest TYLKO ból, dlatego złe (właściwie “dobre” TEŻ) bóstwa się nim karmią w większości religii.

Wszystko co kiedykolwiek wymyślono lub się wymyśli, w sferze filozoficznej, może być prawdą, każdy mógł mieć rację lub będzie miał rację choćby wymyślał : skrzaty, inteligentne gady i inne, zhumanizowane lub nie, stworzenia… , JEDNAK wszystko jednocześnie, na równych prawach, może być bzdurą, zasadniczo ja osobiście dodaję również prawa fizyczne, jednym słowem nie ma dla mnie “świętości” i jednocześnie wszystko jest święte.
Wiem… , możecie powiedzieć: twoje “plemię” mieszka w zamkniętych zakładach psychiatrycznych. Zasadniczo to mogę, bez obrazy, to zaakceptować, jednak ja jeszcze… , mam dostęp do sieci :) i w ten sposób mogę zwiększać swój i innych “OBŁĘD”.

DLATEGO: “cały ten zgiełk” nabiera zupełnie innego, pełniejszego SENSU przy innym założeniu : JESTEŚMY W PIEKLE.
Bo na pewno Ziemia nie jest miejscem DOBRYM, nie może być takowym, bo żeby przeżyć trzeba się wzajemnie zjadać, pocić,
WYDALAĆ, śmierdzieć itd. Cierpieć, dręczyć, zadawać ból, kochać, doznawać “nierówności”.
Zmiana założenia powoduje, że WSZYSTKO zaczyna się nam układać w logiczną całość: jesteśmy tu za karę, każdy ma swoje do “ODŻYCIA” i albo “odżywa” jak należy, potem NIRWANA albo … , sobie dokłada do PIECA :) i powrót do Piekła np. zostaje psem w Afganistanie, a może kobietą(?) nie wiem co gorsze!

Jeśli chodzi o obecne moje przekonania polityczne to najbliższa memu sercu jest ANARCHIA. Jestem zajadłym wrogiem wszelkiej władzy, tej opiekuńczej, despotycznej i tej oficjalnej i tej podstępnej(religii np. ), mówienia mi co mogę czytać, oglądać, mówić którą stroną drogi mam jeździć…, ŻARTOWAŁEM :) , lubię pożartować, nie lubię smutasów i tzw. “poważnych ludzi”, którzy to wysyłają innych na wojny a sami się dekują.

… , nie wiem czy dobrze trafiłem.
Kiedyś miałem “misję” na apostazja.pl tak broniłem krk, że stałem się jego zagorzałym wrogiem, zostałem tam dwa razy zbanowany: pierwszy gdy go broniłem a zorientowałem się, że to krk założyło i kontroluje to forum, … , drugi gdy ewoluowała moja nienawiść do niego na oczach moderatorów, którzy nie byli osobami tylko postaciami. W momencie gdy im to wytknąłem-ciach-BAN. Ale złośliwie przyjąłem nick z nazwą ich forum, minęło pięć lat a oni ciągle w “swoich” OKOPACH myślowych.

Andrian BekiarovAndrian Bekiarov

Podpowiedź CB: Wysłany 25.09.2013 o 6:40 |

Witamy w Życiu. Życie nie jest ani niebem ani piekłem, jest tylko życiem. Życie nie jest bólem – jest przyjemnością. Jest tym czym je uczyni nasza Świadomość. Twoja, moja, jego jej. Jesteśmy materialnymi Nosicielami Świadomości i pozostajemy w interakcji z pozamaterialnymi energiami/bogami, czyli Siłami Sprawczymi, albo nazwijmy je Sterującymi Światem Materii i Niematerii. Niezależnie od tego w jakim złudzeniu pozostaje Twoja Świadomość percepująca Wszechświat przez Twoje materialne zmysły to jedno jest faktem – podległość Siłom Sprawczym/Sterującym.

Świadomość określa byt a nie Byt określa świadomość. Świadomość to jest to Duże, Byt to jest to małe – podległe. “Życie jest Przyjemnością” – tak twierdzimy. Nie bólem, nie lękiem, nie nieszczęściem. To nie jest żadna dewiza ani cel, ani punkt widzenia. Tak jest jeśli połączenie Świadomości i Materii jest Uładzone – zharmonizowane. Jeśli nie jest, trzeba odbyć drogę, która prowadzi do harmonii. Gdy ją osiągamy pozostaje nam przeżyć przyjemnie życie. Lecz co to znaczy. Największa przyjemność to być Pożytecznym. Tu się pojawia pytanie co jest pożyteczne. To co przynosi przyjemność nam i innym bytom materialnym posiadającym świadomość – Istotom Świadomym – ludziom, zwierzętom , roślinom. A więc pożyteczne jest i w najwyższym stopniu przyjemne dbać o jak najlepszą jakość życia – czyli środowiska dla tych Bytów, a więc dbać o Nie i o Matkę Ziemię.

Oczywiście najprostsze rozwiązanie dla Jednostkowej Istoty Świadomej Materialnej to pogrążyć się w Nirwanie – ale to rozwiązanie egoistyczne. Dla nas nie do przyjęcia. Łażenie po Ziemi i puszenie się swoją Nirwaną przed innymi, albo odejście z tego Świata bez dbałości o całą resztę? Jaki to miałoby sens?! Widujemy różnych guru i mesjaszy, którzy to czynią. Czyż to nie są małe egoistyczne potworki? I co robią takiego? Uczą innych jak dojść do takiego stopnia pogrążenia w “szczęściu” i egoizmie?

Prawdziwym szczęściem jest dążenie do szczęścia, droga – życie – pełne, z poświeceniem dla wszystkich istot żywych i Matki Ziemi, po to by wszystko to w Ładzie wznosiło się Wyżej i Wyżej ku Świadomości Nieskończonej, ku Jedności. Jesteśmy w Drodze i Zmieniamy Świat na Lepszy dla Wszystkich Istot Żywych. Każde na swoim poziomie możliwości, ale każde ze wszystkich sił. Dużo? Mało? To czynimy. Dla Siebie i jednocześnie dla Wszystkich. Każde na własną odpowiedzialność. Jesteśmy Wolnymi Ludźmi. To nie znaczy wolnymi od Przeznaczenia, to nie znaczy wolnymi od odpowiedzialności, ani wolnymi od życia, to znaczy tylko tyle ile może – Wolnymi od Mayi – od wszelkiej DOKTRYNY – to jest rodzaj Anarchii i w niej żyje Nasze Plemię. Jest to jednak Anarchia Regulowana przez Nieskończoną Świadomość, przez Prawa Wszechświata, przez Prawa Przyrody. Prawa te działają nieustannie a odstępstwo od nich tworzy dysharmonię, dyskomfort, coś co ludzie zwykli nazywać “zło” – to jest wymierzone w KAŻDĄ MATERIALNĄ JEDNOSTKĘ W KAŻDY ŚWIADOMY BYT, KTÓRY WYPADA Z REZONANSU. Chcesz tego czy nie dostajesz po łapach. Na tym polega odpowiedzialność i jedyne ograniczenie Anarchii. Tylko tyle i aż tyle.

Mamy wolność, możemy na przykład napompować atmosferę Ziemi spalinami fabrycznymi i odpadami do granic jej wytrzymałości. Ale czy unikniemy odpowiedzialności, czy nie dostaniemy za to po łapach, i czy to będzie naprawdę PRZYJEMNOŚCIĄ – takie życie?! Tylko tyle i aż tyle.

To Wiara Przyrodzona Słowiańska – Jesteś na Stronach Wiary Przyrody. Nie jakiegoś zabobonu, lecz prawdziwego RACJONALIZMU i HOLIZMU. Tutaj nie kwestionuje się Paradygmatu Kanta, bo doświadczalnie potwierdzono iż Zasada Zwierzchności Świadomości nad Materią istnieje i działa. Każdy może to sprawdzić sam. Nie dyskutujemy i nie filozofujemy żeby filozofować – żyjemy według Novego – to się nazywa Nowy Styl Życia. Ale oczywiście to żaden mus, każdy może pozostać w Swoim Plemieniu, Starym Plemieniu albo jakimś Innym. My robimy swoje.

Ostatnia odpowiedź. Co jeśli ktoś działa Przeciw Naszemu Plemieniu? Co wtedy, czy walczymy? Tak – ale to nie wymaga wielkiego wysiłku, posiadania armii i rakiet. Nieskończona Świadomość sama ze swojej zasady systematycznie eliminuje wszystkie przeszkody na drodze ku Jedności i czyni to z niesłychaną sprawnością i siłą. Jest bezwzględna dla wszystkich, którzy wypadają z Rezonansu.

Możesz na przykład jeść ponad miarę żarcie z chemikaliami, lansować konsumpcjonizm i oddawać się mu, preferować hedonizm i uprawiać go, możesz wrogo i podle traktować ludzi i Przyrodę, możesz wprowadzać opresję i terror, możesz budować system “nie wolno” i mieć Niewolników zamiast współpracowników i wrogów zamiast współpracowników. Możesz to wszystko, ale jak to się dla kogoś takiego skończy? Koniec jest zawsze ten sam – eliminacja przez Świadomość Nieskończoną – fizyczna eliminacja, dezintegracja CIAŁA MATERIALNEGO I PSYCHIKI. DLATEGO NIE BOIMY SIĘ ŻADNYCH WROGÓW. ONI ELIMINUJĄ SIĘ SAMI, SYSTEMATYCZNIE.

Andrian Bekiarov  (4)Andrian Bekiarov

Wakacyjnie: Marihuana sprzed 2700 lat, w grobowcach Tok-Harów!

Posted in nauka, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata by bialczynski on 11 Sierpień 2013

Temat nie nowy i  niby znany w Internecie, ale ponieważ pochodzi sprzed roku 2009 nie wiąże się tam tego odkrycia ANI Z TOKHARAMI ANI Z LUDŹMI O ARIO-SŁOWIAŃSKIEJ HAPLOGRUPIE R1A. dzisiaj wiemy że to nasi pradziadowie byli owymi użytkownikami konopi i że czynili to rytualnie w obrzędach Wiary Przyrodzoney. 

4

Prawie kilogram ciągle zielonych liści znaleziono w mającym 2700 lat grobie na Pustyni Gobi. Wydarzenie opisano w “Journal of Experimental Botany” uznając znalezisko za najstarszą znaną skrytkę marijuany.

 

789 gramów ususzonych konopii znaleźli naukowcy w grobowcu mężczyzny o europejskim wyglądzie, który odkopano niedaleko Turpan (Turfan) w północno-zachodnich Chinach. Zdaniem naukowców, którzy opisali znalezisko w “Journal of Experimental Botany”, nie ma wątpliwości, że znalezione konopie miały służyć jako narkotyk.

4a

Zmarły 45-latek miał niebieskie oczy i jasne włosy. Naukowcy podejrzewają, że mógł być szamanem ludzi tworzących kulturę Gushi. Pochówki ludzi o europejskim wyglądzie są w tym rejonie Chin stosunkowo częste. Suche warunki i zasadowa gleba spowodowały, że marihuana zachowała się rewelacyjnie. Wciąż ma naturalny kolor, choć charakterystyczny aromat już dawno się ulotnił. Zdaniem uczonych jest to najstarszy udokumentowany przypadek stosowania konopii jako środka farmakologicznego.

 

Zespół 18 naukowców (w większości Chińczyków), który badał starożytną marihuanę, próbował zasiać ziarna, ale nie udało im się wyhodować rośliny. Ustalili za to, że znaleziony susz miał bardzo wysoką zawartość psychoaktywnej substancji THC.

26

Oprócz marihuany naukowcy znaleźli też w grobowcu uprząż, wyposażenie łucznicze oraz harfę. Nie natrafili jednak na nic, co wyjaśniłoby, w jaki sposób zażywano narkotyk. Jednym z największych kłopotów podczas badań było przewiezienie znalezionych konopi do laboratorium w Anglii. Walka z urzędnikami o konieczne pozwolenia zajęła naukowcom 10 miesięcy.

Jak się wydaje marihuana nie była powszechnie używana przez ludzi kultury Gushi. Znaleziono ją na razie tylko w dwóch z 500 przebadanych grobowców.

 

Na podstawie The Cannadian Press.Region-Turpan

 

Turpan

Chariot_spread

Rozpowszechnienie ario-słowiańskiej kultury kurhanowej Sintaszta (czerwony kolor) oraz Andronowo (pomarańczowy) na przestrzeni czasu w Eur-Azji

800px-R1a1a_distribution

Rozmieszczenie haplogrupy R1a1

 

Jak widać obszary te zachodzą na siebie, są kompatybilne.

02 08 2013 – Ruszył Slovianski Sklepik, gdzie można nabyć Księgę Ruty


Zgodnie z zapowiedziami uruchomiliśmy właśnie słowiański sklepik.

0_0_productGfx_5da8911b94449c6a28c769624b7c0559

Nazywa się on właściwie Slovianski Sklepik i funkcjonuje pod adresem: http://sklep1327616.home.pl/

Slowianic1

Na razie jest w nim tylko Księga Ruty i Kwartalnik Słowianić nr 1 – z czerwca 2013, ale będą też inne książki, a  we wrześniu Księga Tura i Słowianić nr 2.

0_0_productGfx_b09a8e4509a6dc1727b156854a459bd6

Będą się tutaj pojawiać kolejne książki wydawane przez Slovianskie Slovo, a także książki, i czasopisma o charakterze słowiańskim, a wydawane przez inne wydawnictwa.

0_0_productGfx_4c3067a8e8d46d0ced1d0a3338908dfe

Będą w nim też dostępne inne produkty słowiańskie i użyteczne obiekty związane z Nową Świadomością i Nowym Stylem Życia.

0_0_productGfx_f6c4e39f348c2e71a1e049b55bbd286c

SSSSS s-1553

Marcowe Wołanie Słońca w Nielepicach

Posted in Starosłowiańska Świątynia Światła Świata by bialczynski on 18 Maj 2013

DSC01104

Nie jeździmy w święte miejsca po to żeby zbierać dokumentację magicznego wywoływania słońca, ani nie zbieramy dokumentacji tego cudu, po to żeby udowadniać coś tłumom niedowiarków. Zasmieszczone tutaj zdjęcia „nie trzymają się” kolejności zachodzących zmian. Fotografia to tylko „nalepka” (vlepka, etykieta) przyczepiona do momentum w czasoprzestrzeni. Czasoprzestrzeń jest złudzeniem fizycznym, oglądem bytu świadomego sformatowanego w materialnym ciele.

DSC01095

Fotografujemy rzadko bo fotografowanie to praca, która jest co prawda przyjemna, ale jest to praca z aparatem fotograficznym, a my jeździmy po to by pracować z bogami, medytować i łączyć się z przyrodą w jej świątyni. Brak właściwej kolejności otwira odbiorcy pole do odczytania kodu, do gry z materiałem, do „igraszek rozumu i wyobraźni”. Jest to nasz celowy zamiar – stworzyć pole do tej gry.

DSC01096

Każde doświadczenie, może być tym, które „otworzy przed nami świat na nowo”. dzielimy się więc tym co doświadczamy. Skoro już robimy te zdjęcia, to będziemy je także publikować i czasami komentować. Wzgórze Nielepickie ma niesamowitą energię, a choć wydaje się niepozorne to jest także niesłychanie pięknym zjawiskiem estetycznym i przyrodniczym. Jest prawdziwą świątynią, co pokażę wam tak naprawdę tej jesieni.

DSC01097

Moc mocą, przyroda przyrodą, estetyka estetyką, ale najcudowniejsza jest magia wywoływania słońca. Powiemy o tym coś głębszego przy kolejnych prezentacjach. Tutaj tylko wstęp, trochę o „technologii” tego procesu i o umocowaniu osobistym (bardzo ogólnikowo).

DSC01098

  Oczywiście wywoływanie słońca nie jest celem samym w sobie, a nawet w ogóle nie jest naszym celem. Jest „stanem pożądanym-oczekiwanym” i realizowanym w związku z tym, jako zjawisko pożądane, wywoływane na „życzenie-oczekiwanie”.

DSC01099

Można powiedzieć, że to magia chmur bardziej niż słońca. Możliwe , ponieważ zawsze towarzyszy temu wydarzeniu obecność wiatru. Spotkania z bogami w świętych miejscach odbywamy od czterech lat regularnie 2 razy w tygodniu lub częściej.

DSC01100

Pokażemy wam tylko  sobotnio-niedzielne wyjazdy. Nasze wołanie Słońca nie jest związane z chwilą pobytu w danym miejscu. Tam jedynie kulminuje.

DSC01101Kulminacja czyli realizacja tego stanu jest fizyczną manifestacją łączności z bogami/energiami. Piszę o „wołaniu Słońca”, chociaż jest to fizyczny proces rozstępowania się Chmur (Suknie Chmurne Perperuny), czy też rozganiania ich przez Wiatr (Strzybóg).

DSC01102Wiatr i ptaki, to zjawiska towarzyszące chwili medytacji i przemianie stanu fizycznego. Bezchmurność – taka chwila – w czasie każdego naszego pobytu w Świątyni Światła Świata to nieustanna intencja, wyrażana przeze mnie „podświadomie”, od czterech lat w sposób ciągły. Co zdarzyło się cztery lata temu? Może kiedy indziej szerzej o tym duchowym doświadczeniu. W roku 2008 otwarły się szeroko Gwiezdne Wrota, a proces Zmiany przybrał bardzo na sile. Nasze „przeforamtowanie” (otwarcie, oświecenie, kontakt, uwrażliwienie, uważność, nadświadomość, unifikacja, zjednoczenie – nazwijcie to jak chcecie)  trwało jakiś czas. To ciągły proces, bo kiedy znajdziesz się w nowej krainie, każdego dnia się czegoś uczysz. Ta podróż trwa. Trwała i poprzednio; życie to podróż, to droga, ścieżka, wyprawa, doświadczenie którego nie wolno nikomu zmarnować – lecz teraz jest niesłychanie intensywna. Wyjście z Kalijugi manifestuje się w świecie od lat 60-tych XX wieku (właściwie od lat 20-stych, ale tylko nieliczni w tamtych czasach, albo jeszcze wcześniejszych, mieli dosyć wrażliwości by w tym uczestniczyć aktywnie).

DSC01103

Wiatr i ptaki są fizycznymi manifestacjami kosmicznych i ziemskich sił: Żywiołu (Powietrze, Tyn Strzybogów) i Mocy (Droga-Weń, Wena i Ścieżka, Tyn Podagów-Weniów). Jestem wnukiem Strzybożym i wnukiem Pogody. Anna jest córą Swarożyca Ognia Niebieskiego, wnuczką Słońca i  Łady-Łagody, Pani Układności, Ładności i Piękna. Jakiś mnich zapisał, że Słowianie to wnuki Strzyboże. Możliwe ponieważ nasze totemy to Słońce i Ptak Słoneczny – Orzeł, Ptak Ogniowy Kur, i Ptak Wiatru Sokół. Mówiono o nas także Wężowe (Jaszczurze, Smocze, Żmijowe) Plemię – zapewne z powodu Matki Sokołotów – Ptako-Wężycy Kąptorgi (Torgitaos) z Hylaji (Helisji-Kalisji [Kałużji, Kałuszji]) Naddnieprzańskiej. Wiatr i Ptaki „realizują” się natychmiastowo, w chwili „wypowiedzenia-wyemanowania-wydania” „dyspozycji-życzenia-intencji”. Opóźnienie wynosi czasem, kilka sekund (nie więcej niż 5: raz, dwa, trzy, cztery, pięć! I jest).

Tadeusz Wolański (1785 – 1865) „O słowiańskich runach etruskich” – „Arkaim z lotu ptaka” i „Igry bogów” – seria filmów Siergieja Striżaka – Czyli myślmy samodzielnie


Arkaim z lotu Niebiańskiego Orła

zobaczcie też ten film na You Tube – wygląda lepiej na pełnym ekranie i filmy pokrewne, na bocznym pasku, na You Toube: http://www.youtube.com/watch?v=8uTOswSk_54

Także warta zobaczenia w całości seria filmów  „Igry Bogów” (Gry Bogów)

na www.igrybogov.tv – film Siergieja Striżaka.

To oczywiście rosyjska wizja Baji Słowian. Nawet jeśli jej nie akceptujemy w całości to jest bardzo pomocna w samowyzwoleniu , w wyjściu spod wpływu wszelkich doktryn obowiązujących we współczesnej nauce oraz polityce  i podobnie jak filmy z Trechlebowem pomaga spojrzeć samodzielnie na Rzeczywistość – uniezależnić się od „autorytetów” i umocnić w osobistych sądach.

Współczesna Rosja jest zachwycona i zafascynowana odkrytymi po latach działami Tadeusza Wolańskiego (II Starosłowiańska Świątynia Światła Świata w Warszawie), który sądził podobnie jak Winicjusz Kossakowski, że runy etruskie należy czytać po słowiańsku. Ludzie w Polsce w ogóle nie wiedzą,  że ktoś taki istniał – podobnie zresztą nie wiedzą o Trentowskim, Szukalskim ani tak naprawdę nic nie wiedzą o Kochanowskim czy Mickiewiczu. Rosjanie zaś szaleją na punkcie książek Wolańskiego i wydaja je na nowo.  Wolańskiego zmarginalizowano bo jego doktryna nie pasowała do nauki germano-anglosaskiej, dopiero Rosja przywraca mu należne miejsce i cześć. Czy tak samo ma być z naszymi współczesnymi niepokornymi odkrywcami?

Tadeusz Wolański – Warszawsko-Wielkopolski Strażnik Wiary Słowian (1785 – 1865)

Tadeusz Wolański (ur. 17 października 1785 w Szawlach, zm. 16 lutego 1865 w Ryńsku) – polski archeolog i badacz napisów w języku etruskim. Herbem rodowym był Przyjaciel. W swoich dziełach niemieckojęzycznych podpisywał się jako Thadeus Freund von Wolan Wolański.

Jego ojciec Jan był radcą dworu króla Stanisława Augusta i znany był jako znakomity badacz przyrody oraz alchemik. Matką Tadeusza była Johanna de Buch.

Jako oficer armii napoleońskiej Tadeusz Wolański uczestniczył w kampanii 1812 roku, czyli w wyprawie na Rosję, za udział w której został uhonorowany Legią Honorową. Po poślubieniu Wilhelminy z domu Szretter osiedlił się w Wielkopolsce, w Rybitwach pod Pakością.

Wolański we wszystkich swych zamierzeniach i działaniach dążył do udowodnienia tezy o znacznej (czy nawet wybitnej) roli Słowian w dziejach starożytnych cywilizacji. Poglądy te już za jego życia budziły liczne kontrowersje, po jego śmierci uznane zostały za fantastyczne. Zasługą jego było jednak to, dostrzegał on konieczność gromadzenia i zabezpieczania znalezisk archeologicznych z ziem słowiańskich, w tym oczywiście z terenów Polski, mimo utrudnień spowodowanych porozbiorowymi podziałami, i rozbudzał zainteresowanie najstarszymi dziejami ziem słowiańskich, tworząc dobry klimat dla rozwoju poszukiwań archeologicznych.

Swe badania i zainteresowania historyczno-archeologiczne wspierał Wolański pasją kolekcjonerską. Zasłynął m.in. jako zbieracz monet i medali, w tym monet greckich i rzymskich, gromadził zabytki krajowe i zagraniczne, minerały, muszle, owady (znaczna kolekcja motyli), okazy ptaków. Sławy przysporzyła Wolańskiemu także ogromna biblioteka.

Dzieła

  • „Wyjaśnienie dotyczące poprawności w odczytaniu nazwiska Jana de Ognasd”, 1839, Przyjaciel Ludu, R.VI, 1839, t.1, nr 1, str. 6-7; [1]
  • „Tadeusza Wolańskiego odkrycie najdawniejszych pomników narodu polskiego. Cz.1″, 1843; [2]
  • „Tadeusza Wolańskiego odkrycie najdawniejszych pomników narodu polskiego. Cz.2″, 1843; [3]
  • „Tadeusza Wolańskiego listy o starożytnościach słowiańskich: zbiór pierwszy z 143 rycinami na XI tablicach”, wyd. Ernest Günther, Gniezno, 1845
  • „Briefe über slawische Alterthümer”, 1846; [4]
  • „Wyjaśnienie znaczenia napisów na etruskich pomnikach”, 1846, Przyjaciel Ludu, R.XIII, 1846, t.1, nr 5, str. 39-40; [5]
  • „Schrift-Denkmale der Slawen vor Christi Geburt”, wyd. Lange, Gniezno, 1850; [6]
  • „Die Opfergefässe des Tempels der Taurischen Diana, Tom 1″, wyd. Lange, Gniezno, 1851; [7]
  • „Описание памятников, объясняющих славяно-русскую историю”, 1854; [8]
  • „Tizba żalodya w czterech oddziałach: Na podstawie tragjedyi Francuzkiej Wiktora Hugo Znanej pod nazwa̜: Andżelo tyran Padwański wierszem ojczystym napisał Tadeusz Wolański”, 1863, nakład i druk J.B. Langego;

Bibliografia

Stronczyński, Kazimierz – Pieniądze Piastów od czasów najdawniejszych do roku 1300, Warszawa, 1847; [9]

  • Śliwa, Joachim – Tadeusz Wolański (1785-1865) i zabytki egipskie „znalezione nad Bałtykiem”, Alma Mater, nr 46/2002; [10]

Tadeusz Wolański (* 17. oktobra 1785; † 16. februara 1865) bě pólski archeolog a slědźer napisow w etrušćinje. Wón je awtor hipotezy o słowjanskim pochadźe Etruskow.

Twórby

  • Wyjaśnienie znaczenia napisów na etruskich pomnikach, 1846

Tadeusz Wolański,( 17 października 1785 – 16 lutego 1865) – polski archeolog i kolekcjoner, słowianofil, autor hipotezy o słowiańskim pochodzeniu Etrusków. Kolekcja Wolańskiego zawierała miedzy innymi wykonaną z brązu figurę Ozyrysa i gliniane figurki Ushebti. Obie zostały odkryte podczas wykopalisk w pobliżu Morza Bałtyckiego (!) I datą 07/04 wieku pne. er. Według Wolańskiego te dane świadczą o handlowym połączeniu pomiędzy starożytnym Egiptem i ziemią Słowiańską. Obecnie obie figurki są przechowywane na Uniwersytecie Jagiellońskim. Ponadto, T. Wolański znany był z posiadania wielkiej biblioteki, los tych książek nie jest obecnie znany. Wolański wiedział, że jego odkrycia nie będą akceptowane w Europie Zachodniej. I tak, w liście do archeologa Karola Roganowskiego (1819-1888) pisał: „Czy we Włoszech, Indii i Persji – nawet w Egipcie – nie ma słowiańskich zabytków …? Czy starożytne księgi Zaratustry, bez wyjątku, czy ruiny Babilonu, zabytki Dariów, pozostałości miasta Persów (Persepolis), pokryte pismem klinowym, nie zawierają napisów oczywistych dla Słowian? Brytyjczycy, Francuzi i Niemcy patrzą na to, „Jak Kozioł Na Wodę”. My, Słowianie, będziemy w stanie doprowadzić te badania do końca, tylko wtedy, gdy nasze dzieci i wnuki będą chciały śledzić nasze ślady! Tradycyjnym historykom nie udało się obalić faktów ,że zapisy etruskie to napisy przy pomocy języków słowiańskich, jak również nie dali rady stanowić alternatywy czytania przy użyciu innych języków. Zatem badania Wolańskiego bezzasadnie uznano „fantastycznymi” i wycofano z obiegu. Istnieje przekonanie, że książka T. F. Wolańskiego w 1853 roku zostały włączone w Papieski Indeks ksiąg zakazanych „i skazane na spalenie.

Joachim Śliwa

Tadeusz Wolański (1785-1865) i zabytki egipskie „znalezione nad Bałtykiem” 

(z miesięcznika Alma Mater Uniwersytetu Jagiellońskiego)

Zagadnienie znalezisk egipskich z terenów Polski było przedmiotem zainteresowań badaczy-amatorów jeszcze na początku XIX wieku, z czasem dopiero stając się dziedziną badań specjalistów zajmujących się oddziaływaniem kultów orientalnych (w tym także egipskich) poza granicami Imperium Romanum czy też przebiegiem starożytnych szlaków handlowych. Parę dziesiątków lat upłynęło już od etapu bezkrytycznego podejścia do każdego „znaleziska” aż po bardziej racjonalną analizę przedmiotów spotykanych w tak znacznej odległości od owych wiodących ośrodków orientalnych. Znacznie większy stopień krytycyzmu w podejściu do zabytków (całkowicie zresztą uzasadniony) spowodował, iż obecnie brać można pod uwagę jedynie kilka znalezisk. Znajduje się wśród nich fajansowy amulet z wizerunkiem tzw. Pataikosa-Pantheosa znaleziony w Cieszkowie oraz skarabeusz z Sadzarzewic (1), Zadowic (2) i Leśna (1) . Ich obecność na ziemiach polskich może być łączona istotnie z funkcjonowaniem starożytnych szlaków handlowych wiodących z rejonów śródziemnomorskich na północ, poczynając od epoki późnego brązu (ok. 800-650 p.n.e.) aż po IV-V w. n.e.

Oprócz wymienionych zabytków wyróżniono też kategorię tzw. importów prawdopodobnych, do których zaliczyć można figurkę Izydy z Horusem z Małachowa, uszebti z okolic Solca i ewentualnie uszebti z Nowego Miasta. Ich proweniencja nie jest w pełni potwierdzona, nie jest jednak wykluczone, iż jako tzw. importy mogły dostać się na nasze ziemie już w starożytności. Część natomiast zabytków orientalnych dotarła na nasze tereny stosunkowo późno i tworzy kategorię tzw. Znalezisk pozornych, łącznie z obiektami stanowiącymi przedmiot intensywnych zainteresowań XIX-wiecznych starożytników i kolekcjonerów, które z nadmiaru gorliwości zostały uznane następnie za znaleziska terenowe o randze importów . W grupie tych właśnie tzw. znalezisk pozornych, występujących w dawnej literaturze przedmiotu (nie zawsze zachowanych po dzień dzisiejszy), wymienić należy brązową figurkę Ozyrysa z jeziora Gopło (znaleziona przed r.1852), głowę Izydy z Kartuz (znalezioną przed rokiem 1882) oraz brązową figurkę Izydy ze Świdnicy (znalezioną przed rokiem 1819). W tej kategorii umieścić należy także trzy zabytki z naszej uniwersyteckiej kolekcji. Jest brązowa figurka Ozyrysa znaleziona rzekomo w okolicach Kijowa i darowana Gabinetowi przez Kazimierza Pułaskiego z Żyliniec (przed 1877) oraz dwa interesujące zabytki egipskie, także o niekwestionowanej autentyczności, pochodzące z dawnej kolekcji Tadeusza Wolańskiego: brązowa figurka Ozyrysa i fajansowa figurka uszebti. Oba zabytki ofiarowane zostały Uniwersytetowi w roku 1872 przez Władysława Czartoryskiego. Wcześniej jednak zakupione zostały przez niego ze zbioru po słynnym w swoim czasie starożytniku i zbieraczu, Tadeuszu Wolańskim , któremu niżej poświęcimy więcej uwagi.

Pierwszy spośród wymienionych zabytków to brązowa figurka Ozyrysa (ryc. 1), opracowana starannie, ukazująca boga owiniętego w całun, z dłońmi w układzie dolnoegipskim (ułożone poziomo na piersiach, prawa powyżej lewej), wyzierającymi z rozcięć w całunie, dzierżącymi insygnia władzy królewskiej – w prawej znajduje się bicz nehaha, w lewej umieszczone jest berło heka. Głowę bóstwa zdobi atef, opatrzony dwoma strusimi piórami . Figurka odznacza się dobrym opracowaniem szczegółów, uwydatnionych liniami rytymi (oczy, brodę, pióra na atefie). Wykazuje ona cechy wyrobu, który przypisać można tzw. Okresowi saickiemu (czasy panowania XXVI dynastii, 664-525 p.n.e.). Drugi zabytek z kolekcji Woleńskiego to fajansowa figurka uszebti (ryc. 2) , datowana na czasy panowania XXX dynastii (380-343 p.n.e.) . Ukazana tu została mumio kształtna sylwetka w tzw. trójdzielnej peruce, z rękami skrzyżowanymi na piersiach. W prawej dłoni dzierży motykę, w lewej natomiast końcówkę sznura, na którym z tyłu, na plecach zwiesza się torba z ziarnem siewnym. Poniżej skrzyżowanych dłoni, na korpusie figurki zachowały się cztery pełne linie rytego tekstu i część następnej linii. Wynika z owego zapisu, iż figurka przeznaczona była dla kapłana imieniem Hor-udża, zrodzonego z Tanet-Amon. Dalej natomiast znajduje się fragment 6 rozdziału Księgi Umarłych: „O wy uszebti! Jeżeli wymieniono Ozyrysa kapłana Hor-udża do wykonywania wszelkich prac, które wykonuje się tam, w Państwie Umarłych. Oto ty usunąłeś zło [...]”. Oba zabytki są dość typowe, lecz w naszej kolekcji należą do ważnych eksponatów, również ze względów dydaktycznych. Ich znaczenie wiąże się jednak jeszcze z innym problemem, wspomnianym już na początku. Zdaniem ich niegdysiejszego właściciela Tadeusza Wolańskiego (ryc. 3), miały one być dowodem kontaktów ziem słowiańskich z odległą i wręcz bajeczną krainą nad Nilem. Istnienie tak dalekosiężnych kontaktów już w starożytności nobilitować miało ziemie słowiańskie, dość ubogie w świadectwa tego typu. Z jakichś względów Wolański był przeświadczony, iż obie figurki są właśnie takimi importami. Figurka Ozyrysa została opatrzona przez właściciela następującym tekstem naniesionym na jej plecach: „Znaleziono nad Bałtykiem. Ze zbioru Tadeusza Wolańskiego”, oraz tuszem na drewnianej podstawce: „Horus. Figurka egipska znaleziona podobno nad Bałtykiem. Ze zbirów po Tadeuszu Wolańskim”. Sądzić można z dużą dozą prawdopodobieństwa, iż ten drugi napis jest już nieco późniejszy. Cechuje się on już pewną dozą ostrożności, jeśli chodzi o miejsce znalezienia, zawiera natomiast ewidentny błąd w identyfikacji bóstwa. Również opisana już wyżej figurka uszebti uważana była za znalezisko dokonane nad Bałtykiem, jak świadczą o tym resztki trudno już czytelnego tekstu naniesionego tuszem lub atramentem na jej tylnej stronie: „(…) znalezione nad Bałtykiem”.

Brak jednak jakichkolwiek innych informacji i przesłanek, które te stwierdzenia mogłyby potwierdzić, a więc nie kwestionując autentyczności figurek, musimy oba zabytki umieścić właśnie w kategorii tzw. znalezisk pozornych. Najpewniej oba zabytki wchodziły w skład czyjeś niewielkiej kolekcji prywatnej i wskutek nieporozumienia (jeśli wykluczymy działalność intencjonalną) uznane zostały w pewnym momencie za przedmioty „wykopane” na naszych ziemiach. Omawiając figurkę Ozyrysa z naszej kolekcji, Jerzy Kolendo pisze: „Bardzo poważne wątpliwości dotyczące faktu znalezienia figurki Ozyrysa nad Bałtykiem może budzić osoba jej pierwszego posiadacza Tadeusza Wolańskiego (1785-1865). Zbierane przez niego zabytki archeologiczne służyły z reguły do popierania fantastycznych zupełnie pomysłów odnoszących się do wczesnych dziejów ziem Polski” . Jak się okazuje, tego rodzaju „importów” było w kolekcji Wolańskiego więcej. Tymi słowy zwracał się Wolański do Karola Rogawskiego (1819-1888), współczesnego sobie archeologa i znakomitego kolekcjonera: „Dałem Panu Kondratowiczowi (Władysławowi Syrokomli) – który jest sekretarzem Towarzystwa Wileńskiego Starożytności – dwie małe figurki mitologiczne ze słowiańskiej ziemi wykopane oraz jeden metalowy naramiennik (taki sam jak Panu przesłałem) w celu składania takowych w zbiorze wileńskim. Trzeba wspierać wszystkie zbiory narodowe, bo przecież składamy wszyscy jedną tylko wielką familię od Czarnego do Bałtyckiego Morza, od lodów północnego bieguna aż za Karpaty! Co mówię? Alboż to Italia, Indie i Persja – nawet Egipt – nie starczą pomnikami słowiańskimi? Bądź w głazach, bądź w narzeczach? Alboż to Zoroastra księgi życiodawcze (Zę=daszta), alboż to rudera Babilońskie, pomniki Dariusza, szczątki Parsa=hrada (Persepolis) pokryte pismami klinowatymi, nie zawierają dosyć jeszcze zrozumiałą słowiańszczyznę? Anglicy, Francuzy i Niemcy patrzą na to, jak kozioł na wodę. Nam Słowianom tylko rzeczy te zostawione są do badania i wierzaj mi Pan, że dojdziemy do celu jeśli tylko dzieci i wnuki nasze (to jest Pańskie i moje) zechcą wstępować w nasze ślady![...]” . W cytowanym liście Wolańskiego zawarty został niemal pełny program jego wieloletnich trudów i zabiegów, zmierzających do wykazania znacznej (czy wręcz wybitnej) roli Słowian w dziejach starożytnych cywilizacji. „Wierząc w istnienie run słowiańskich, odczytywał je na monetach celtyckich, brakteatach skandynawskich, a nawet na sarkofagach etruskich. Poglądy swe wyłożył w kilku bogato ilustrowanych pracach w języku polskim i niemieckim” . Nie bez znaczenia jest jednak i to, iż dostrzegał Wolański konieczność gromadzenia i zabezpieczania znalezisk archeologicznych z ziem słowiańskich, w tym oczywiście z terenów Polski, mimo utrudnień spowodowanych porozbiorowymi podziałami, co wyraził jednoznacznie cytowanymi już słowami: „Potrzeba wspierać wszystkie zbiory narodowe”, do czego sam wybitnie się przyczynił. Sylwetka Tadeusza Wolańskiego zasługuje bez wątpienia na przypomnienie, choćby ze względu na ogromną aktywność i wielostronne zainteresowania. Najzwięźlej scharakteryzował go ostatnio jeden ze współczesnych archeologów: „(…) hrabia z Wolan, trzymany do chrztu przez samego Tadeusza Kościuszkę, alchemik, mistyk, mason, słowianofil i fantasta, poszukiwacz kamienia filozoficznego i eliksiru wiecznej młodości” . W dwa lata po śmierci Wolańskiego, tak oceniano jego działalność: „Zapalony aż do przesady miłośnik archeologii w poczynionych przez siebie odkryciach, pomimo niezaprzeczonej nauki, uniósł się mrzonkami i najdziwaczniejsze potworzył baśnie. Dowodzą one w swej treści, iż autor jest zbyt łatwowiernym i nadzwyczajnie bujną fantazją obdarzonym” .

„Odkrycie najdawniejszych pomników Narodu Polskiego”

- Książka Tadeusza Wolańskiego na Googlebooks

Rosyjskie wydanie  „Pisma o słowiańskich starożytnościach”

От издателей

Вы держите в руках запрещённую книгу!

Не пугайтесь: все книги Воланского в 1853 году были внесены в папский «Индекс запрещённых книг» и приговорены к сожжению. К нашему счастью папская инквизиция не всё смогла сжечь.

Нам как издателям приятно выпустить книгу с такой судьбой после её полуторавекового забвения. Инквизиции давно нет. На её совести сотни, если не тысячи бесследно сгинувших авторов и их трудов. Впервые русский читатель услышал имя Воланского благодаря книге историка-патриота Егора Ивановича Классена, доктора философии и магистра изящных наук, входившего в комиссию по коронации Николая I. В своём капитальном труде «Древнейшая история Славян и Славяно-Руссов до рюриковского времени» (1854) Е.И Классен включил в качестве приложения два выпуска труда Воланского «Описание памятников, объясняющих Славяно-Русскую историю».

Предшественником и Воланского, и Классена можно считать Мавро Орбини, книга которого «Историография початия имене славы и разширения народа славянского и их царей и владетелей под многими именами и со многими Царствиями, Королевствами и Провинциями», была издана в Санкт-Петербурге в 1722 году (переиздано в 2010 г. издательством «Белые альвы»). В этой книге Орбини пишет следующее:

«Славянский народ озлоблял оружием своим чуть ли не все народы во Вселенной; разорил Персиду: владел Азиею, и Африкою, бился с египтянами и с великим Александром; покорил себе Грецию, Македонию, Иллирическую землю; завладел Маравиею, Шеленскою землею, Чешскою, Польскою, и берегами моря Балтийского, прошёл во Италию, где многое время воевал против римлян.

Иногда побеждён бывал, иногда биючися в сражении, великим смертопобитием римлянам отмщевал; иногда же биючися в сражении, равен был.

Наконец, покорив под себя державство Римское, завладел многими их провинциями, разорил Рим, учиняя данниками цесарей римских, чего во всём свете иной народ не чинивал…».

Но разве официальные «историки» смогут признать такую мощь за славянским народом?! А ведь эту книгу писал не славянин. Орбини был Архимандритом Рагужским в сицилийском городе Рагузе. Его книга тоже попала в список запрещённых Ватиканом.

И в наши дни у государств есть списки «запрещённых книг», и их при изъятии тоже приговаривают к «уничтожению» – часто эти книги имеют отношение к политике. Но разве можно отделить исторические концепции и гипотезы от политики? Нельзя, конечно. Именно по этой причине традиционная наука труды и Воланского, и Орбини, и Классена до сих пор не признаёт. Ведь всё, что касается величия Русского народа и Славянства, сразу объявляется «ненаучным».

Эта книга по нашей просьбе была найдена в Нью-йоркской библиотеке, другом нашей редакции Наталией Гаттас, за что ей особая благодарность.

Любители истории получают настоящий подарок, который должен вдохновить современных исследователей на новые научные и творческие подвиги во славу Великой Истории Славянства.

Благодарим Сергея Сергеевича Робатеня за организацию перевода книги.

Олег ГУСЕВ
Роман ПЕРИН

О книге Ф. Воланского
«Письма о славянских древностях»

Этого события, перевода на русский язык, книга ждала долгих полтора века, с тех пор, как её автор выпустил польское и немецкое издания. Самое первое письмо было адресовано «Уважаемой Петербургской академии». Похоже, что Воланскому не удалось заинтересовать обнаруженными им фактами древнейшей славянской истории академиков, которые проигнорировали послание.

Книга была издана автором на собственные средства в двух частях. Первая часть, содержащая 5 писем с приложением 145 иллюстраций на 12 гравюрах, вышла в 1846 году в Гнезно, древнейшем городе Польского королевства.

Вторая часть, составленная из 7 писем и содержащая 88 иллюстраций на 10 гравюрах, вышла там же, в 1847 году. В письмах автор описал монеты, амулеты и другие предметы, найденные автором в своих экспедициях по славянским землям, а также изображения древних предметов, полученные от единомышленников. На многих из этих предметов имеются письменные знаки, которые автор определил, как славянские, сами предметы автор отнес к дохристианскому периоду славянской истории и культуры.

Имя Фаддея Воланского часто встречается в трудах первой половины XIX века, у исследователей русской и славянской истории, на его богатейшую коллекцию старинных предметов, амулетов, монет, содержащих славянские надписи, ссылались историки школы Н.С. Тихонравова.

Затем отношение к Воланскому изменилось, и завеса академического молчания покрыла его богатейшие материалы по славянской истории, письменности и культуре дохристианского периода, сделав их неизвестными публике более чем на столетие. Возможно, это проявление непознанных нами законов духовного развития, заставляющих нас забывать то, что было хорошо известно предкам, чтобы впоследствии вспоминать когда-то забытое и удивляться мудрости тех, кто создавал и сохранял славянскую культуру на протяжении многих тысячелетий её драматического развития.

Но так же следует учитывать конкретные мотивы тех общественных слоев, которые определяют содержание учебников по славянской истории и культуре с учетом своих собственных сословных интересов.

Замечательный израильский историк, профессор Тель-авивского университета Шломо Занд в переведенной на главные европейские языки книге «Кто и как изобрел еврейский народ»1 показал на богатейшем фактологическом материале, как менялись на протяжении одного только XX века концепции происхождения и исторических прав «вечного народа», как аккуратно забывались и вычеркивались из школьного обихода исторические идеи теоретиков сионизма 30-х годов, неудобные теоретикам сионизма в 50-е годы XX века. Оказывается, по Занду, у профессиональных создателей учебников истории нет никаких препятствий морального – этического плана для искажения, сокрытия и даже выдумывания исторических обстоятельств, если это востребовано политиками современного государства. Надо думать, что-то подобное имеет место в истории славянских народов.

Вот что сообщает Александр Семёнович Иванченко, изучавший рукопись воспоминаний Егора Классена в Русском музее Сан-Франциско.

«Когда труд Ф.Воланского в 1847 году вышел в свет в Варшаве2, католический примас Польши, входившей в состав Российской империи, обратился в святейший Синод России с просьбой испросить разрешение у императора Николая I применить к Воланскому аутодафе на костре из его книги. Тот, однако, Николай I, которого все наши писатели привыкли изображать невежественным Палкиным, затребовал, тем не менее, сначала книгу Воланского и вызвал из Москвы для её экспертизы Классена. Простой случайностью это быть не могло.

Вероятно, Николай I знал, что наша дохристианская письменность Классену известна. Потом император приказал «взять потребное количество оной книги под крепкое хранение, остальные же, дабы не наносить вред духовенству, сжечь, к Воланскому же прикомандировать воинскую команду для содействия ему в его экспедициях по сбиранию тех накаменных надписей и впредь и охранения его персоны от возможных злоключений».

Так распорядился Николай Палкин. Классену же велел опубликовать в своём сочинении такие таблицы из книги Воланского, которые бы не вызвали недовольство Русской православной церкви, что Классен и сделал со всей предусмотрительностью. Но недовольство со стороны церкви всё равно вызвал великое, как теперь раздражает наших ученых историков одно упоминание его имени.3

Обратим внимание на ключевые слова «вред духовенству», взятые Классеном из прямой речи императора. Этот фактор действует на протяжении тысяч лет, пока существует духовенство, которое само определяет, что ему вредно – инакомыслие, которым наполнены книги, написанные другими буквами, созданными в другом духовном мироощущении.

Неважно, что это мироощущение принадлежало собственным предкам. Политический заказ существует всегда, и всегда найдутся энтузиасты – исполнители, которые способны забыть собственных родителей, а не только пращуров.

Поэтому неугодные книги становятся нечитаемыми вследствие многочисленных реформ языка, проводимых правящими идеологами, и горят уже много сотен лет. Древние, бесценные для мировой культуры статуи взрываются даже в XXI веке, надписи соскребаются или исчезают в таинственных «частных коллекциях».

Возможно, и коллекция Воланского тоже где-то хранится или таится, чтобы быть обнаруженной, выкопанной из пепла в далеком будущем, как выкапывал свои находки сам Воланский и его единомышленники.

Эта книга относится к таким находкам. Она никогда не издавалась на русском языке, поэтому необходимы некоторые пояснения.

В русской традиции имя автора Фаддей Воланский является принятым в его эпоху результатом русификации иностранных имен для российских читателей. В немецком издании книги автор именует себя Тадеушем фон Волан Волански, оставаясь при этом славянским историком и патриотом.

Как видно, в его время немецкое или русское по форме имя было просто данью дипломатическому обычаю и не означало автоматической принадлежности носителя к конкретному народу. Дворянская частичка «фон», в подлиннике передаваемая одной буквой v. означает, что наш Фаддей происходит из поселения Волан, об этом же говорит его польское имя Воланский.

Вполне возможно, что эти метаморфозы имён в Европе как частное проявление глобальных идеологических реформ начались задолго до эпохи Воланского, и сама немецкая частичка происходит от славянского предлога «в», прямо указывающего читателю, где живёт Фаддей.

Поскольку книга представляет собой слегка обработанный автором сборник отдельных писем, написанных в разное время разным адресатам, то иллюстрации, на которые ссылается автор, живут отдельной жизнью на своих листах, размещённые довольно хаотично по отношению к последовательности текстового описания.

Имеются изображения, на которые напрасно искать описания в тексте. Возможно, Воланский, как энтузиаст, стучавший во все двери с целью привлечь общественное внимание к славянской письменной истории дохристианского периода, пользовался своим альбомом иллюстраций (гравюрами на медных досках) по разнообразным поводам, не описанным в рамках этой книги.

Некоторые утверждения Воланского, очевидные для него и его собеседника, покажутся современному читателю довольно легковесными или мало обоснованными.

Сам он понимал, что без ошибок в его толкованиях полустертых знаков не обошлось, но при этом осознавал себя первопроходцем, увидевшим русские смыслы в никем из современников не читаемых сочетаниях непонятных письмен на древних предметах, собранных в разных, не всегда доступных исследователю, коллекциях.

Переводчик Бобровская Екатерина Анатольевна приложила много усилий для того, чтобы довольно тяжеловесный немецкий текст начала XIX века воспринимался современным читателем без дискомфорта, но с сохранением авторского стиля и аромата эпохи.

Благодарим за материальную поддержку перевода книги Бобкова Сергея Вячеславича.
Административное сопровождение переводу оказывал Татур Вадим Юрьевич.
С пожеланием читателю открыть для себя глубину собственного культурного наследия
Сергей Робатень, редактор перевода

1 Занд Ш. Кто и как изобрел еврейский народ/ Шломо Занд; [пер. с ивр. М.Урицкого]. – М.: Эксмо, 2010. – 544 с. – (Подлинная история). ISBN 978-5-699-39598-9
2 Памятники письменности славян до Рождества Христова, собранные и объясненные Фаддеем Воланским. Три выпуска этой работы Воланского опубликованы Классеном в собственном переводе с комментариями в кн.: Егор Классен. Новые материалы для древнейшей истории славян вообще и Славянов–Руссов до рюриковского времени в особенности с легким очерком истории руссов до Рождества Христова. Выпуски 1-3. 1854 – 1861. – М.: Белые альвы, 1999. – 320с., ил.
3 Иванченко А.С. Путями великого россиянина. Роман – исследование. Редактор и издатель Гусев О.М. СПб, – 2006.-с.70-71

Świadomość własna, indywidualna, niepodległa to pierwszy stopień do zrozumienia, że jesteśmy bogami będąc cząstką Bogów.

Wiara Przyrody nie jest RELIGIĄ – pamiętajmy to zawsze i wszędzie – Wiara tym się różni od religii, że ma wymiar wyłącznie indywidualny 

Ty Wierzysz , Ja Wierzę, On Wierzy

NIE MA DOKTRYNY POWSZECHNEJ

lecz jest Suma Indywidualnych Wierzeń

i

Wspólnota SUMY

na tej sumie oparta.

Wielka Przyrodo każdy kłania się Tobie i Twojemu Wieczystemu Pięknu!

Podnieście swoje głowy wy Drzewa, podnieście swoje głowy wy wieczne Źdźbła Traw

Sowa jest w Świątyni G(n-w)ieździe

Wielka Przyrodo  – Schronienie Serca

Twoje Filary są Święte

Każdy z nas kłania się Tobie Wielka Przyrodo

Tyś zawsze Wierna

O Wielki Sowi

Rozświetl przed nami Ciemności

Wielka Sowo  – Książę Mądrości

Duchu Nawi i Wewnętrznego Światła

Dwa są na słońcach swych przeciwnych – bogi!

Chwalimy cię O Pani, chwalimy cię  O Panie.

Niezbędny komentarz

Link od Mezamira – bardzo ważny – do Gier-Igrów („igry” to po rosyjsku także” zabawy”) Bogów:

http://www.youtube.com/watch?v=xg3HxDsFzuI&feature=player_embedded

Mamy tu piękny obraz Niebieskiego Ptaka – Orła Nieba, Orła Przemiany i wykład na temat słowa Wiara, które w najwierniejszym brzmieniu przechował język Polaków – polski – czego autorzy nie zauważają przez ignorancję lub z powodu ich „kompleksu Polaków” i poczucia rosyjskiej „gorszości” od Europejczyków, a więc też od Polaków (łacinników) – co zupełnie nieuzasadnione.

Zgadza się. Dokładnie tak – film pokazuje sedno. Wiedza Trechlebowa jest głęboka i dotyka sedna. Dodajmy jednak dla porządku, ale też przede wszystkim dla pogłębienia, że:

1. Ukraińcy nie są żadnymi Małorusami – w tym punkcie widać skażenie imperialne i odchylenie rosyjskie, które każe im szukać w Ukraińcach niższości podczas gdy to oni są Macierzą Rusi. Ten problem nazewniczy rozwijają przypisy do Taj Księgi Ruty i objaśniają go. Ukraina i dawna Małopolska w granicach historycznych to jedność – Biała Chorwacja czyli Wielka Haria. Ona jednoczyła wszystkich Rusów – Ha-Rusów (Małopolan, Krakowian i Goroli-Goryniczów), Nu-Rusów (znad Nura i Nurzca, północnych), Mo-Rusów (Morawianów), Ka-Rusów (Czarnych Rusów, potem zwanych Małymi, których duża część wyprowadziła się do Czarnogóry, a są też znani jako Karo-Panowie-Karpianowie – to Słowacy i Poleszucy), Gie-Rusów (Herosów, Gierojów znad rzeki Gerros – inaczej Wielkich bo Białych Rusów, znanych też jako Białowierzanie i Bużanie i Bogatyrsi-Agatyrsi – jak najbardziej Ukraińców), Roso-Mężów (Rosiów i Rossomonów i Roskalanów-Heliszów-Kaliszów – czyli Skołotów zwanych Rudo-Rusymi czyli Czerwonymi Rusami – a Kalisze – znani są Grekom i ich mitom jako Helisi z Hylaji gdzie Echidna-Kąptorga – Matka Scytów – Mać Syra skąd Syromaci-Sauromaci, Sarmaci). To jest połączone starożytne królestwo Nurów i Budynów – NU-Rusja. Rosjanie są Bu-Rusami – Burami-Borysami – Czarnosiermiężnymi, a raczej potomkami Koszerysa i Borusa-Borysa – wędrujących na Wschód do Iranu i Indii dwóch braci z czasów przed Troją (Wojną o Helenę-Gelonos-Gleń-Gołuń), są ich spadkobiercami, wcale nie gorszymi, bo to piękna tradycja i wielka – tej powtórnej fali powrotnej, spadkobiercami znad Moskwy i Mokoszy oraz z Itilu i Czarnej Ziemi, z Borusji – Boranii, o której sami mówią i piszą i co pokazują także na różnych mapach, z Boranii bo tak się nazywał kraj otaczający Moskwę – z Tartarii starych map i podań.

2. Zapis jest ważny, ale nie można sprowadzić pamięci do znaku. Pamięć i tradycja to mowa. Dlatego zwracam uwagę, aby się uwolnić od zapisu – od ortograficznego traktowania słów – trzeba je traktować fonetycznie. Oczywiście Ruś zachowała to częściowo w ocalonym alfabecie, a my nie mamy tego w alfabecie łacińskim, a raczej mamy także śladowo – jako echo run słowiańsko-etruskich. Autor filmu nie bierze pod uwagę polskiego słowa WIARA gdzie w wymowie jest zachowane owo “Ja”.
3. Autor nie odkrywa tutaj niestety – nie wiem z jakiego powodu – może z braku wiedzy albo przez celowe pominięcie – bo w Rosji Rodzimowierstwo służy odrodzeniu nacjonalnemu, na nim buduje się Nowy Imperializm a więc wspólnotę, ale rozumianą w sposób XIX wieczny. Oto co jeszcze to słowo znaczy:
Wijara = Wieda
+
Wijara = Ja
+
Wijara = Ra

gdzie ra – oznacza rzeczywiście syntezę Trzech Ogni (u nas to Ogień Niebieski – Niebo – Światło – Dażbóg + Ogień Chemiczny – nazwijmy go “prawdziwym ogniem – Płomieniem – Swaróg + Ogień Plazmatyczny – Perun).

To Trójca Niebieska do której dochodzi 4 Żywioł – tworząc Czwórcę Górną Żywiołów- Wiatr – Strzybóg i jego cały Tyn Wiatrów i Powietrza.

Osiem Żywiołów tworzy 3 Trójce i jednocześnie dwie Czwórce.

Mamy
Trójcę Niebieską – Ognistą – reprezentującą Niebo i Prawię i Welę,
Trójcę Jasną – Żywotną lub Żywą (Życia) – Wiatr + Bór (Drzewo u Chińczyków) + Spor (zalęg, błoto – u Chińczyków Bagno)= Jawia
oraz
Trójcę Ziemi (Podziemi) czyli Spor + Woda + Ziemia = Nawie.

Czwórcę Żywiołów Dolnych, Ciężkich, Ciemnych tworzą: Bór + Spor + Woda + Ziemia.

Ja – to ja, czyli Tylko ja wiem, tylko tyle wiem ile wiem, tylko moja jest wiara a nie niczyja. Wiary się nie dzieli z innymi w sensie “jestem tylko z tymi i tymi, bo wyznaję to i to”. Wspólnota powstaje ponad Wiarą jako suma wierzeń. Wiara jest zupełnie indywidualna. Nie może być inaczej – tylko to daje jej wieczny żywot – Inaczej staje się doktryną – RELIGIĄ.

W odpowiedzi na pojawiający się nurt tzw Bogów Polskich i tworzenie odrębności polskiej w Wierze Przyrody stwierdzam, że przy całym szacunku dla tych poglądów i ich odkrywczej niepodważalnej dla NAUKI roli, brak im Głębokiej Wiedy z której wynika że WIARA Słowian była i jest JEDNA.

Nie ulegajmy pokusie rozbicia i zaściankowości wynikającej z zamknięcia Polaków w granicach etnicznych po 1945 roku;Niech nam 50 lat życia w Baraku Obozu Socjalistycznego nie przysłania że Polska nigdy nie była jednoetniczna i jednowyznaniowa. Nie było Wiary polskiej była tylko wspólna Wiara Słowiańska – to stwierdzenie nie grozi nam zruszczeniem ani dominacją Moskwy.

WIARA jest Indywidualna a Wspólnota jest Sumą Wierzeń. Wyzwalajmy się też cierpliwie z poczucia i syndromu postkolonialnego – Tylko stając na Równi z Rosją i jej tradycją stajemy się naprawdę wolni i zdolni do odrodzenia. Tylko Macierz jest rozwiązaniem współczesnego problemu narodowego – nie Ojczyzna i nie męskość i walka i wybijanie przeciwników, lecz żeńskość i jej płodność i rozrodczość ludzi i idei i ich rozpowszechnienie po całym Świecie. Bierzmy przykład z Żydów i paradoksalnie z chrześcijaństwa – jako sposobów ekspansji nie do powstrzymania. Ten pierwszy wzorzec jest najskuteczniejszym nowoczesnym narzędziem rozpowszechniania idei – odwiecznie oparty jest on na pierwiastku żeńskim i idzie przez tysiąclecia po kądzieli. Kto nie rozumie tego i tworzy męską Wspólnotę Wszechpolską do WALKI o NARÓD – ten przegrał i pozostał w XIX wieku – Kto stawia na NARÓD NOWOCZESNY – rozlokowany ponad granicami swojej Ojczyzny i Cudzych ojczyzn – ten stawia na Macierz, żeńskość i po kądzieli wchodzi w XXI wiek – jako człowiek wyzwolony z syndromu POSTKOLONIALIZMU.

Pamiętajcie zawsze POLACY – gdziekolwiek w Świecie teraz jesteście – piszę to bo wiem że mnie czytacie – twórzcie Wspólnoty Wiary Przyrodzonej – to są wasze ojczyzny a raczej macierze w obcych ojczyznach – to nasza wspólnota Światowa Polaków. Pomagajcie sobie nawzajem i trzymajcie się razem – zawsze razem i niech nad innego Polaka nie będzie wam nikt bliższy i bardziej godny pomocy i wsparcia. To jest nacjonalizm prawdziwy, najgłębszy, nie do pokonania.

Kto nie zna pamiętnika Kronikarza Rockefellerów i jego wyznań powinien nadrobić te zaległości bo to rzadkie żeby tak rzucał Żyd przed gojów słowa głębokiej prawdy.

pozdrawiam wszystkich i włączam to w treść artykułu razem z linkiem Mezamira, a także umieszczam na bocznym pasku w dziale Księga Wiedy pod tytułem “Jama Arki – Wieda i Wiara”, bo to jest zbyt cenne, aby nam mogło gdzieś umknąć i ulecieć. Tekst o Tadeuszu Wolańskim idzie, jako osobny, do II SSŚŚŚ w Warszawie.

CB

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 661 obserwujących.