Góra Golcowa (Chyb i Michałek) pod Domaradzem i Bliznem
Świątynie Światła Świata – Góry Golcowe (Chyb i Michałek) pod Domaradzem i Bliznem
![]()
Łagodny stok Wzgórza Golcowej (Michałka), pod Bliznem i Domaradzem niedaleko Brzozowa. To jak mi się zdaje widok z tego stoku na Domaradz, ale mogę się mylić. W województwie Podkarpackim. Na szczycie tej góry oczywiście postawiono kaplicę, która jest przez cały rok nieczynna.
Widok na Górę Golcową (Michałek) spod Domaradza zimą. Ta góra jest też nazywana Michałkiem z racji kaplicy, która u jej szczytu stoi, a poświęcona jest Michałowi. Jak wiadomo Święty Michał jest tym, który skutecznie zwalcza diabły, więc po co tutaj ta kaplica, już w tej chwili wiemy. Jest to od jakichś 10 tysięcy lat miejsce pogańskiego kultu dla słowiańskich mieszkańców okolic Brzozowa. Rzeczywiście ma urok i nastrój i rosną tutaj rombotowe drzewa o kilku pniach.
Inny widok Góry Golcowej – ktoś usiłuje sprzedać działkę i zrobił to zdjęcie. Byłem na Górze Golcowej ostatnio po Wielkiej Nocy, ale w roku 2005. Była bardzo ciepła zaawansowana wiosna, a na drzewach w koło kaplicy znalazłem zawieszone słowiańskie proszalne bajorki, przy pomocy których śle się nie tylko prośby ale też podziękowania do pogańskich bogów. Bajorki to wstążki w kolorach żółtym (złotym), zielonym, niebieskim, błękitnym, czerwonym, białym i czarnym. Te wstążki długie na kilkanaście centymetrów przewiązuje się przez gałęzie, a przewiązując mówi się do określonego boga związanego z danym kolorem bajorka swoje życzenie, które chciałoby się żeby on pomógł w nowym słowiańskim roku spełnić. Piękny zwyczaj i nie głupi, bo takie wzmacnianie i powtarzanie sobie o celu na dany rok, prowadzi do jego łatwiejszego spełnienia. Jeszcze łatwiej się spełnia te cele, które się zapisuje. Wiedzieli o tym starożytni Słowianie i prócz bajorów i bajorków mieli też węsiory i węsiorki – węsiory-wisiory to wstęgi zapisane znakami, a więc z zapisem prośby lub podziękowania. Takie są też często cele modlitwy do bogów – koncentracja na wybranej RZECZY lub podziękowanie za JEJ spełnienie.
Jeszcze raz Golcowa Góra z szosy. Coś mnie w tym zdjęciu jednak niepokoi – nie pamiętam go, czy to aby na pewno Golcowa?
I widok z Golcowej Góry na Domaradz
Na koniec powiem wam jaką boginię tutaj czczono – Golę czyli Holdę, znaną też jako Hołda-Hłoda, albo Gogołada. Ta bogini wymaga hołdów, może przynieść człowiekowi głód i chłód (co widać z nazwania), ale zasadniczo jest to Bogini Mądrości , a więc zapobiegająca głodowi i chłodowi. Gogołada – Ta Która Włada Głagołem – mową, wymownością i Głagolicą – pismem prawym (w odróżnieniu od pisma tajemnego, ciemnego, lewego – welesowicy). Może więc oważ bogini, jeśli się ją pokornie, a cierpliwie prosi i uda się ją człowiekowi uprosić (bo jest diabelnie uparta i niechętnie poddaje się prośbom) uczynić człowieka wolnym raz na zawsze od Głodu i Chłodu poprzez dar mądrości jaką na niego zsyła. Wspaniała bogini z tynu i rodu Ładów – Panów Ładu Świata.
A to pasmo góry Chyb ze strony Mojekarpaty.pl - gdzie odsyłam do wielu innych pięknych zdjęć z tej okolicy. Strona pana


Witam . Jedna z fotek jest źle podpisana.
Abstrachując od faktu że wypisano tu jakieś totalne bzdury jakoby mieszkańcy Domaradza i okolic po dzis dzień wyznawali kult pogański to przede wszystkim góra na zdjciach to nie Golcowa (to jest nazwa miejscowości) tylko góra Chyb. Góra św. Michała znajduje sie dalej na południowy wschód w tak zwanym Paśmie Parnasu, którego czołem jest własnie Chyb. Na zdjęciach powyżej góry św. Michała (zw. potocznie Michałkiem) akurat nie widać. Faktem jest że na szczycie Michałka (i Chybu prawdopodobnie też) istniał prawdopodobnie kult pogański ale twierdzenie że jest kontynuowany przez mieszkańców jest niedorzeczne, chyba że pod kult pogański podciagniemy palenie sobótek.
Twierdzenie, że mieszkańcy okolic uprawiają tam obrzędy pogańskie jest jak najbardziej dorzeczne. Osobiście widziałem drzewo niedaleko kaplicy obwieszone kolorowymi bajorkami i bukietami – to zwyczaj wyłącznie pogański związany z tzw, sjenami i ofiarami sjenowitymi na drzewach Zapisu. Trzeba być wyjątkowo świadomym poganinen żeby wiązać na gałęziach drzew bajorki i bukiety ziół. Jak widać okolicę tę zamieszkują nie tylko katolicy. Chyba też nie twierdzi pan/pani, że ogniska sobótkowe po wzgórzach to chrześcijański obyczaj. Na marginesie zwykliśmy się tutaj pod postami podpisywać imieniem i nazwiskiem, albo skrótem albo takim nikiem, który nie czyni z nas anonimowych krytykantów.
Słowo “bzdura” powinno być solidnie umotywowane nim padnie pod czyimś adresem. “Totalna bzdura” pachnie agresją, znaną dobrze z innych forów, gdzie anonimowi ludzie zwykli pluć na innych jadem, po to tylko żeby rozładować własne frustracje i tanim kosztem podbudować własne ego. Prawy Parafianin w kraju w 99% katolickim nie powinien się bać ujawnić swoich przekonań pod swoim nazwiskiem. My poganie, nie wahamy się podpisywać pod tym co głosimy.
Obrazy pokazują okolicę w Golcowej – próżno szukać w całym światowym Internecie zdjęć Chybu czy Michałka.Cóż – to “chyba” wyraża stosunek “większości” okolicznych mieszkańców do tego miejsca.
Pozdrawiam
CB
Witam.
Podaję link do strony gdzie znajdzie Pan co najmniej kilka zdjęć góry Chyb i góry Ś. Michała: http://www.mojekarpaty.pl . Chciałem zauważyć że w Pana wypowiedziach jest co najmniej kilka nieścisłości faktograficznych np fakt że Słowianie nie znali pisma, nie mogli więc go używać w swoich modlitwach. Ponadto twierdzenie że Słowianie zamieszkują polskie ziemie od 10 tysięcy lat niedorzecznością i nie można tego inaczej nazwać (proponuję powtórkę z historii). Rzeczywiście, pod poprzednim postem zapomniałem się podpisać, za co przepraszam.
Pozdrawiam
Piotr Czerwiński
Dziękuję za linki. Proszę natomiast by zapoznał się pan z najnowszymi odkryciami genetyki z roku 2009, 2010 i 2011, bo tam można się dowiedzieć, że ludność słowiańską charakteryzuje męski chromosom czyli Y DNA z haplogrupą (nie mylić z grupami krwi) o markerze R1a1 oraz R1a1a1 i R1a1a1g7 – ta ostatnia to HAPLOGRUPA TZW “POLSKA”. Genetyka przeciwnie do nauk humanistycznych jest nauką ścisłą tak jak matematyka. Dowiedzieć się dzięki niej można, że ta ludność wbrew ustaleniom “nauk opisowych” takich jak między innymi historia czy archeologia zamieszkuje nieprzerwanie nad Adriatykiem, Dunajem (górnym, środkowym i dolnym) – od 10.000 lat, a nad Łabą, Wisłą, Odrą, Dnieprem nieprzerwanie od 5.000 lat – to jest wynik ścisły i nie podlegający dyskusji – polemika z genetyką jest niemożliwa.
Zatem proszę przyjąć do wiadomości że niedorzecznością jest dalsze opowiadanie bajek o tym, że Słowianie znaleźli się NAD WISŁĄ W VI WIEKU n.e. – PROSZĘ WŁOŻYĆ DO KOSZA TE NIEMIECKIE PROPAGANDOWE KAWAŁKI SPRZED 2 WOJNY ŚWIATOWEJ.
To można przeczytać na tym blogu w dziale najnowsze odkrycia genetyczne, ale także w portalach genetyki gdzie wypowiadają się naukowcy i gdzie toczą się aktualne polemiki w związku z datacją i pochodzeniem np. Kaszubów. Trzeba się przyzwyczaić, że na początku w Azji – nad Jeziorem Aralskim byli tylko Słowiano-Indo-Scytowie (R1a1 – z nich potem Słowianie – R1a1a1) oraz R1b1 – Celtowie. Niestety żadnych Germanów wtedy nie było – Germanie to mieszanka Słowiano-Staroeuropejczyków (haplogrupa R1a1 + I1 – Skandynawia) z Celtami (R1b1) która powstała dopiero około 2500 temu. Przykre dla nich, lecz prawdziwe.
Proszę też poczytać na tym blogu albo w innych miejscach poświęconych runom słowiańskim, że opowiadanie iż Słowianie nie znali pisma jest niedorzeczne. Nie mówię tutaj o słowiańskich runach – co też warto poczytać w pracach Winicjusza Kossakowskiego (na tym blogu).
Niestety i historia i archeologia muszą zrewidować swoje metody i ustalenia i przyjąć DO WIADOMOŚCI ŻE się myliły. Ci ludzie których nazywamy Słowianami – nie tylko mówią najbliższym językiem temu który się nazywa praindoeuropejskim, ale CI LUDZIE OD KTÓRYCH GENÓW JA WZIĄŁEM SWOJE WSPÓŁCZESNE GENY, a pewnie i pan swoje – współtworzyli wraz z innymi ludźmi albo tworzyli samodzielnie starożytne kultury w Europie które posługiwały się pismem, współtworzyli też kulturę Iranu i Indii (gdzie pisma się używa). Proszę też zauważyć iż genetyka dowodzi że Słowianie i tzw. Scyci to jedno i to samo – mumie w grobowcach scytyjskich królów mają tę samą haplogrupę R1a1a1. A Scyci są znani już Biblii, jako ci którzy zburzyli Jerozolimę, założyli tam swoje państwo i przez jakiś czas zbierali daniny zanim się znów nie przenieśli na północ, za Kaukaz. Zdobyli Egipt i podbili Asyrię. Persja nigdy ich nie pokonała, ani Grecja. Za dużo by mówić – temu jest poświęcony cały ten blog.
Proszę jednak przyjąć- wbrew temu co twierdzono do roku 2009 – że pochodzi pan z bardzo starej rasy bo ten jedyny człowiek, który był ojcem nas wszystkich Scyto-Słowian, który pierwszy miał mutację R1a i rozpowszechnił ją po świecie w licznych potomkach, wnukach i prapraprawnukach, urodził się 40.000 lat temu w Azji, najprawdopodobniej nad Jeziorem Aralskim. Jego potomkowie około 10.000 p.n.e. osiedli nad Adriatymkiem i Dunajem, a około 5.000 p.n.e – jak tylko puściły lodowce osiedlili się także nad Łabą i Wisłą (bo ziemi nad Dunajem nigdy nie opuścili). Proszę sobie wyobrazić, że to ci ludzie wprowadzili uprawę ziemi, wynaleźli pieczenie chleba, oswoili konia i stworzyli koło i wóz, to ci ludzie dali Chińczykom i światu nie tylko zboże i chleb ale także makaron – wbrew temu co twierdzą Włosi i sami Chińczycy. Stosowali oni pismo w jednych regionach i epokach i nie stosowali go gdzie indziej i w innych czasach. Pismo pojawia się, gdy zaistnieje nieodparta potrzeba jego użycia, inaczej dominował na świecie przekaz ustny. Jak widać rzeczywiście przydałoby się trochę douczyć – ale na pewno nie mnie historii. Lepiej zatem nie stosować wzajemnie wyższościowego tonu. Wszystko zmienia się bardzo szybko na świecie.
Wszystkie nauki opisowe muszą się zrewidować, bo genetyki się zrewidować nie da – ona daje wyniki jednoznaczne – może się mylić o 200 -500 lat zależnie od tego jak się będzie mierzyć długość pokolenia . Na dobitkę żeby było śmieszniej według genetyki to znad Wisły poszła ekspansja Słowian na wschód – do Rosji, do Iranu, do Indii – gdzie tworzą oni w 90 % czołową kastę braminów. WEDA to nasza prawdziwa dawna religia wspólna. Naprawdę okropny czas dla Słowian nastał pomiędzy VI a X wiekiem n.e. i później z ekspansją Germanów i chrześcijaństwa na ich mieczach. Słowiańskie imperium ciągnęło się od Indii i Syberii po Łabę i Dunaj, więc było bardzo niespójne, olbrzymie i gęstość zaludnienia była bardzo mała, a współtworzyły je także inne ludy np. tureckie. Mogło się bronić i broniło się dzielnie – ci straszni Hunowie, czy Awarowie którymi nas karmi nauka zachodnioeuropejska to były nasze obronne armie które wzywane na pomoc nadciągały raz po raz, żeby powstrzymać Germanów i czyniły to skutecznie. To rzeczywiście było straszne, ale nie dla Słowian tylko dla Germanów, że one wciąż nadciągały jedna za drugą. Nie nadciągały, lecz były zapraszane przez zachodnich Słowian – proszone o pomoc w walce o nasze ziemie rdzenne. Nie inaczej przybyli tutaj Węgrzy wezwani przez Słowian Blateńskich na pomoc przeciw Frankom z Chazarii (Khazaria-Kazachstan to to samo – jest tam 60% ludzi o haplogrupie R1a1a1). Ostatni raz musieli najechać Europę w 1945- tak uczyniła do armia Sowiecka znów prowadzona przez Słowian a złożona z azjatyckiego zaplecza Słowian – możemy ich nienawidzić za Katyń i za inne sprawy, ale po raz kolejny przesunęli nas na swoje miejsce z którego od 2000 lat starano się nas zepchnąć w ramach Drang nach Osten.
Przez 200 lat Niewoli kolonialnej rzeczywiście uczono nas “zachodnioeuropejskiej” wersji historii albo “rosyjskiej” wersji, którą wprowadzili do Moskwy Niemcy – warto wreszcie poznać historię “prawdziwą” Słowiańską wersję własnych dziejów a nie berlińsko-londyńską. No i przede wszystkim nie próbujmy podważać wyników badań genetycznych w różnych dyskusjach humanistycznych, bo to naprawdę żałosne jeśli ktoś powiada że 2+2 nie równa się 4 tylko 3 albo 5. Tych ustaleń nic nie może podważyć.Dywagacje historyków i archeologów – owszem – właśnie je obaliła genetyka.
Pozdrawiam serdecznie
CB