białczyński

Próba Inwazji – nowe wydanie z Solaris – NIEZŁE!

Posted in Polska, sztuka by bialczynski on 3 Kwiecień 2013

Aktualizacja 02 04 2013

Właśnie otrzymałem autorskie egzemplarze “Próby Inwazji ” z Solaris – książka jest wydana bardzo ładnie graficznie, na niezłym papierze. Jestem zadowolony, naprawdę niezła robota. Następny ma być “Zakaz wjazdu”.  Polecam na stronie internetowej Solaris, do kupienia tylko tam.

pi3 pi2

petecki_messier_13v5

Link do sklepu:
http://solarisnet.pl/fantastyka/143007-proba-inwazji.html

Fragmenty:

“…

NOTA WYDAWNICTWA „AYCASNES”

Valaco 605.3776 c.

Książka, którą oddajemy dziś w ręce naszych czytelników, jest jeszcze jedną próbą wyjaśnie­nia pewnych zagadek związanych z pamiętny­mi wydarzeniami roku 3016, które zainicjowały tzw. Trzecią Rewolucję. Rzecz jasna, jest w tym utworze bardzo wiele fikcji i jeszcze więcej spe­kulacji. Autor nie pokusił się tu o dokładne odtworzenie owych wypadków, nie starał się nam również ukazać skomplikowanej sytuacji ani prawdziwego w każdym szczególe obrazu tamtych, odległych przecież czasów. Historia, jaką przedstawia, dotyczy losów ludzi wpląta­nych mimowolnie w owe wydarzenia, jednostek posuwających się z ich nurtem niejako wbrew swej woli, a częściowo (do pewnego momentu) także i wbrew swoim przekonaniom. Dotychczas wydano wiele prac traktujących o Trzeciej Rewolucji i okolicznościach, jakie doprowadziły do jej wybuchu. Wśród tych bardziej lub mniej udanych pozycji były ścisłe, niemalże naukowe opracowania, ale trafiały się i całkowite fantazje, sprzeczne nawet z podstawowymi faktami znanymi nam z nielicznych zachowa­nych dokumentów czy filmów.

 Wielu wypadków do dziś nie wyświetlono, a jeszcze większa część zdarzeń — otoczonych w owym czasie ścisłą tajemnicą i tworzonymi celo­wo pogłoskami o sprzecznej nieraz treści — w ogóle nie jest znana. Tak więc wszystkie opraco­wania, jakie do tej pory powstały, opierały się głównie na wyobraźni ich twórców, skłonnych do różnych spekulacji i interpretacji.

Wydawnictwo, wychodząc z założenia, że przy takiej mnogości hipotez nic już nie jest w stanie zaciemnić obrazu minionych zdarzeń, postano­wiło dopuścić jeszcze jedną ich wersję w na­dziei, że być może właśnie ona zbliży nas wszy­stkich najbardziej do prawdy.

Geander Mora

recenzent Aycanes-Altal Teryt

Republiki Boyd

 ….

I ten wieczór zapowiadał się spokojnie, lecz bezbarwnie jak setki podobnych wieczorów. Re­dan wstał z ławki i już kierował się w stronę oszklonego pomieszczenia, gdy znów poczuł na­wrót tego dziwacznego, bezpodstawnego strachu ściskającego go za serce, paraliżującego ruchy. Nie miał pojęcia, co to może być, gdyż niczego podejrzanego nie zauważył, jednak czuł wyraźnie, że coś się w otoczeniu zmieniło. Niepokój wzrastał.

— Chyba się starzeję — zauważył na głos, drapiąc się po głowie.

Rozejrzał się uważnie. Na trawniku siedział tupang. Maskotka i ulubieniec wszystkich pra­cowników, dokarmiany przez nich na każdym kroku.

— Ty stary pieszczochu — rzekł do zwierzę­cia, nachylając się nad jego lśniącym, tłustym cielskiem. — Chodź tutaj. Pogłaszczę cię. Wiem, że to lubisz, jak nikt inny.

Podniósł tupanga z ziemi i posadził sobie na kolanach. Znów siedział na ławce, wpatrując się w krzaki. Mierzwił gładką sierść. Zwierzę wydawało ciche pomruki i westchnienia. Było zadowolone. Strach powoli ustępował.

Chyba się starzeję — myślał Redan. — Nie­długo trzeba będzie porzucić to zajęcie. A nuż zdarzy się coś złego… Co wtedy stanie się z małą Itą… Eee, skąd w ogóle przychodzą mi ta­kie myśli.

Tupang przebywał na terenie instytutu chyba od samego początku jego istnienia. Jeszcze w trakcie przeprowadzki przyplątał się skądś, mo­że znad rzeki, gdzie nie mógł znaleźć odpo­wiedniej ilości żarcia? Tutaj nie musiał się tym przejmować. Teraz nie jadał byle czego, najlep­sze kąski czasem mu nie smakowały. Zadomo­wił się w instytucie na dobre, a nawet zdążył zestarzeć. Fala niepokoju powróciła gwałtownie.

Przecież — przemknęło Redanowi przez myśl — pogoda jest zupełnie zwyczajna, a ciągle odzywa się to diabelne serce. Nigdy mi nic nie dolegało. Więc dlaczego dzisiaj…

Nie dokończył. Dojrzał go. Człowiek leżał oparty o mur. Przez kratę widać było tylko czarny kształt dłoni spoczywającej na chodni­ku. Strażnik zastanowił się chwilę. Odbezpie­czył kufę. Może mu się tylko wydaje? W tam­tym miejscu panował półmrok. Nie, nie pomy­lił się, tam na pewno leży człowiek. W dolnym rogu bramki widzi ludzką dłoń. Spuścił tupanga na ziemię. Trzeba to sprawdzić. Ruszył w tam­tą stronę.

Na chodniku leżał mężczyzna. Oczy na wierz­chu, twarz prawie sina. Łapał powietrze z charkotem. Strażnik nachylił się nad nim.

Nie — pomyślał. — Ten nie udaje. Znów kło­pot.

— Co jest? — zagadnął leżącego. — Słabo pa­nu?

Oczy tamtego spoczęły na twarzy strażnika. Redan cofnął się o krok, pod niesamowitym spojrzeniem człowieka. Nieznajomy przewiercił go nim w jednej chwili na wylot, jednocześnie coś zakłuło w sercu mocniej niż poprzednio, strażnik poczuł znów strach, lecz już nie taki jak przedtem. To był strach skondensowany. Nieustępliwy. Strach bliski szaleństwa. Leżący nie spuszczał oczu z pochylonego nad nim czło­wieka.

Za zakrętem rzeki stały trzy czarne drzewa. Tak olbrzymie, że ledwo można je było objąć wzrokiem. Łódź kołysała się nierówno. Wiosła z ledwo uchwytnym pluskiem zanurzały się w ciemnej toni. Po powierzchni pływały tłuste plamy jakichś smarów.

Płynęli w absolutnej ciszy. Na dziobie, pochy­lony nad wodą, prawie ciągnąc po niej nosem, przewodnik. Napięty. Czujnie wsłuchany w oto­czenie. Łowiący każdy szmer, inny od plusku wioseł, w swe niezawodne ucho. Hebanowa skó­ra lśni, grubo namaszczona olejkami hevoi.

Dwaj pozostali wioślarze to tubylcy. Purpurowoskórzy, z przepaskami na biodrach. Mocne mięśnie z wprawą obracają drągi, pchające łódź do przodu po szerokiej rzece. Tubylcy mają błyszczące oczy i lekki, drwiący uśmieszek na ustach. Chcą tym uśmieszkiem dodać sobie otu­chy. Ale to nie takie łatwe. Sytuacja nawet dla nich jest niecodzienna. Nie boją się. To nie strach wyziera z ich ruchów, to nie strach spo­gląda z zachmurzonych lic. Oni są zbyt pry­mitywni. Nie wiedzą, co to strach. Potrafią za to dobrze wiosłować. Wiosłują rzeczywiście do­brze. Najlepiej, jak potrafią. Tak jak przy pod­chodzeniu do rozwścieczonego durandoka, kie­dy gryzie ziemię i łamie potężnym, łuskowatym ogonem drzewa sur. Urodzeni łowcy.

Przewodnik to zbieg. Jego skóra świadczy o tym najlepiej. Niebieskawoczarny, leży teraz wyprężony jak struna, z uchem nad wodą… Ży­cie nauczyło go sztuki nasłuchiwania. Tylko dzięki niej jeszcze żyje i płynie z nimi w łodzi. Brzeg jest porośnięty gęsto i dziko. Można by powiedzieć bujnie. Ale to jakaś dziwna bujność. Ani jednej barwy, do jakiej wzrok przyzwycza­ja się w dżungli. Nic żółtego, pomarańczowego czy czerwonego, ani jednego zielonego kielicha. Nie ma również ta puszcza nic z kniej północ­nych regionów Vollu. Ni jednego zielonego liś­cia czy grama błękitu. Ciągle tylko czerń. Czerń i szarość. Trochę popielatego, zwłaszcza w tra­wach, trochę przyprószanego brunatu.

A jednak w tej czerni, pozorującej śmierć, tai się życie. Nawet nie tai. Ono faktycznie kipi bujnie, lecz jakoś niezauważalnie dla niewpraw­nego w tym pejzażu oka. Łódź przezornie trzy­ma się blisko brzegu. Niemal ocierają głowami o skrzypiące, spopielałe witki arbelozu. Nieba z łodzi prawie nie widać. Przez gęste, zbite ko­rony poprzerastane epifitami przeziera tu i ów­dzie jasnoszary przestwór. Niebo tutaj jest zaw­sze takie. Wioślarze z wprawą utrzymują drew­nianą skorupkę przy brzegu. Wkoło absolutna cisza. Nie słychać w tej dżungli normalnego gwaru, gwizdów aktacamów, pomruków ous, zawodzeń kinteifów, nerwowego tupania aguczamów czy posapywania przedzierającego się z łopotem przez zbitek czerwieni drzew sur bassol bassa. Tutaj panuje cisza. Bezludna, nie­przyjazna. Dzisiaj nawet nie wieje wiatr. To oczywiste. Przewodnik wie, co robi. Nie wypły­nąłby w wiatr. Jeszcze mu głowa miła. Nie po to uciekał z Hy, żeby wpadać na patrol z byle powodu. Każdy głupi wie: „Nie wypływaj w wiatr, choćby w żagle”. Przysłowia nie kła­mią. Tworzyły je pokolenia.

— Czy tutaj kiedykolwiek świeci słońce? — zapytał Off.

Przewodnik zbył go milczeniem. Wioślarze wyszczerzyli zęby w bezrozumnym uśmiechu. Muskuły grały im pod skórą. Wiosła tonęły w ciemnej otchłani z ledwo słyszalnym szmerem. Zbliżali się do kolejnego zakola. Off wiercił się niespokojnie na sękatej ławce. Uwierały go sprzączki szarogranatowego kombinezonu, uwierał skórzany beret. Przebranie piekielnie niewygodne, ale konieczne. Pomyślano nawet o oryginalnej bieliźnie.

— Na wszelki wypadek — powiedział Dager. Teraz Off wiercił się jak na szpilkach. Gryzły go lolronowe kalesony, całe ciało swę­działo. Pilnował się, żeby nie drapać podrażnio­nej skóry.

Gdzieś na brzegu trzasnęła gałązka. Off ro­zejrzał się niespokojnie. Przewodnik nie zare­agował. Łódź płynęła dalej. Równo, miarowym rytmem, rytmem oddechów purpurowoskórych. Trzaski powtórzyły się, tym razem bliżej. Off nerwowo przygryzł wargę. Nie chciał myśleć o wpadce. Taka wizja mogła przyprawić o dreszcze. To zresztą niemożliwe. Ma najlepsze­go przewodnika i najlepszych wioślarzy. Trzeba trzymać na wodzy rozdygotane nerwy.

Czy jeszcze daleko? Jak długo można wytrzy­mać takie napięcie? Skoro przewodnik nie re­aguje, widać nic się nie dzieje. Tym razem trzaski powtórzyły się tuż-tuż. Off czuł, jak oblewa go pot i drętwieją koniuszki palców, kurczowo zaciśniętych na długiej kufie. Wpat­rzył się w zarośla, lecz przez sieć szarych wi­tek nic nie dojrzał…”

Tagged with:

6 kwietnia – Jare Gody 2013 ze Słowiańską Wiarą

Posted in Polska, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 1 Kwiecień 2013

Jare_Gody2013

Zapraszam w imieniu Słowiańskiej Wiary, moim własnym i całej Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata

SSSSS s-1553

Czesław Białczyński

szczegóły na www.slowianskawiara.info.pl

20 lat „dobrego” sąsiedztwa z Niemcami

Posted in Słowianie, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 30 Marzec 2013

flaga_polskaPublikujemy niezbyt wesoły, niezbyt rozrywkowy, niezbyt optymistyczny i niezbyt świąteczny artykuł nadesłany przez naszego, od wielu lat, sympatyka. Publikujemy bo to artykuł ważny, zwłaszcza dla osób o krótkiej pamięci lub osób młodych, które nie znają z autopsji sytuacji sprzed 50 czy 25 lat.  Warto się zapoznać z celnymi obserwacjami i spostrzeżeniami, warto się zastanowić, zwłaszcza że mamy kilka chwil wolnych od pracy i można znaleźć czas na refleksję. My Tutaj także obserwujemy dosyć czujnie, za sprawą Jerzego Przybyła, zasypywanego przez RAŚ mailami z przeróżnymi propagandowymi, bzdetowatymi materiałami typu wawelsberdzkich  bredni, produkowanymi w Dreźnie i Lipsku, które są przedrukami goebelsowskich mapek i propagandy hitlerowskiej przedwojennej na temat Śląska, Pomorza, Wielkopolski i Czech, rozwój owej pyszałkowatej ekspansji germańskiej. Jego,  jako Ślązaka Polaka z Żywiecczyzny, b0li szczególnie to co wyprawiają różni Kutze, Klisie i inni ludzie tego pokroju, do których kierujemy po raz kolejny słowa przestrogi, jako do szczególnych hipokrytów, tym razem już po angielsku, bo oni po polsku po prostu nie rozumieją, na Czarnym Pasku w artykule : The text is addressed to hypocrites who ruling practise anti-Polonism…

Obserwujemy działalność tego Werwolfu Jawnego i tego Werwolfu Ukrytego, rozlokowanego od czasu II Wojny Światowej po polskich oddziałach Caritasu i gdzie indziej, nie tylko TUTAJ na tym Blogu, nie tylko my sami. Nie myślcie, że sprytnie przyczajeni w różnych organizacyjkach, po kątach, jesteście niewidoczni! 

CB

flaga_polska

flaga-niemcy             Bytom 27 III 2013

 © by Romaquil

20 lat dobrego sąsiedztwa

Refleksje na temat 20. lecia, ponoć  niezwykle dobrych stosunków z Niemcami – dowody tego mamy obecnie w postaci propagandowego, zakłamanego niemieckiego filmu -Nasze matki nasi ojcowie-, w którym wprost nazywa się AK nacjonalistami, takiego określenia używają także Gorzelik, Kutz i inni rasiowcy w stosunku do Powstańców śląskich i Ślązaków inaczej myślących niż autonomiści. Nic dziwnego, że w Pszczynie ma powstać filia Muzeum Śląskiego, poświęcona I wojnie światowej i wg autora tego przedsięwzięcia Artura Klisia, władcy [Wilhelma II]: „który tu podejmował decyzje o znaczeniu globalnym, mające ogromne znaczenie historyczne albowiem ukształtowały one nasz dzisiejszy, istniejący i znany nam świat” (sic).). Jakże „pięknie się wpisze” Górny Śląsk w dzisiejszą wspólną Europę, gdy do młodego pokolenia dotrze wiadomość i utrwali się za sprawą takich, jak wyżej wspomniałem filmów, że kolebką militaryzmu był on właśnie, że nie w Berlinie, ale w Pszczynie opracowano strategię działań wojennych i barbarzyństwa na dotychczas niespotykaną skalę. Jak wspaniale ta wystawa rozmyje odpowiedzialność za Pruski militaryzm, który w 20 lat później zgotował część drugą golgoty dwudziestego wieku. Czy można się dziwić, że nasi gorliwi naukowcy (w tym także z IPN) piszą polskie obozy koncentracyjne? Wspomniany film już obejrzało ponad 20 mln Niemców; jakże muszą czuć się usatysfakcjonowani, że odium zbrodni z nich zdjęto.

Dwadzieścia lat minęło od podpisania traktatu o dobrosąsiedzkich stosunkach pomiędzy Niemcami a Polską. Wobec tego faktu usiłuję, przynajmniej w krótkim zarysie, dokonać bilansu zysków i strat w oparciu o dostępne źródła propagowane na Górnym Śląsku w celu jego regermanizacji i bieżące wydarzenia widziane oczami Górnoślązaka, któremu bliżej do Polski, niźli do Niemiec.

Ćwierć wieku temu, ziomkostwa podniecone polskimi wydarzeniami były bardzo aktywne, w Polsce ożywiły swoją działalność organizacje mniejszości niemieckiej, kiełkuje myśl ruchu autonomistów na Górnym Śląsku. Dlatego podczas dwustronnych rozmów, aby uspokoić niemiecką opinię społeczną, a zwłaszcza owe ziomkostwa, w Oberschlesische Schriftenreihe (Górnośląskich Zeszytach), Nr 18 znalazła się publikacja „Heimat Oberschlesien (Śląska mała ojczyzna)”, wydana w 1991 r. przez Oberschlesischer Heimatverlag w Dülmen. Ja posłużę się trzecią, niezmienioną (sic) edycją z 1993 r. Na stronach 15-19 jest kalendarium historii ziemi śląskiej. Pod datą 1919-1920, zapisano: „Zwei Aufstände und Poleneinfälle in Oberschlesien. (Dwa powstania i najazdy Polaków na Górny

Śląsk)”. Ciekawe, ale zakłamane spostrzeżenie. Przy roku 1921 podano: „Volksabstimmung (Plebiscyt) i nie omieszkano dodać:  „…trotz polnischer Propaganda und Terror sich mit 60% für den Verbleib bei Deutschland entschieden. Daraufhin 3. «polnischer Aufstand« mit Erstürmung und Befreiung des Annaberges durch deutsche Freiwillige. (/…/ na przekór polskiej propagandzie i terrorowi żeby przyłączyć do siebie [Górny Śląsk], 60% [ludności] zdecydowało się opowiedzieć za pozostaniem przy Niemcach. Pomimo tego, 3 [maja] „polscy powstańcy” przemocą zdobywają Górę Św. Anny [bronioną] przez niemieckich ochotników”). Ci ochotnicy to przeważnie członkowie Kampforganisation (konspiracyjnej organizacji Selbstschutz Oberschlesien finansowanej przez Ministerstwo Reichswery), natomiast polski terror, najprawdopodobniej autor wydawnictwa, v. Herbert Kirstein pomylił ze słowami dowódcy Spezialpolizei, Hauensteina, który przyznał, że: „…w obrębie plebiscytu na Górnym Śląsku zlikwidowała [ta jego organizacja] 200 niewygodnych ludzi”, i dotyczyło to Polaków. Niezwykle lapidarny zapis znajdujemy przy 1939 r.: „Ausbruch des Zweiten Weltkrieges, Ostoberschlesien kommt wieder zu Deutschland (Wybuch drugiej wojny światowej, wschodni Górny Śląsk wraca do Niemiec”). Wśród wyróżniających się pruskich indywidualności mieszkających w prowincji górnośląskiej, na stronie 93 podano także Korfantego, jednak bez imienia, za to z przymiotnikiem: „quertreiber (rozrabiacz”). Brakło nazwiska Ślązaka, prałata Franza Wosnitza (Franciszka Woźnicy), którego władze hitlerowskie w latach 1942-1945 naznaczyły na administratora diecezji katowickiej po wygnaniu bpa Adamskiego. Zapewne, dlatego że dość skutecznie zabiegał (nawet u Hitlera) o uratowanie majątku kościelnego przed rabunkiem i konfiskatą, a po zakończeniu wojny wskazywał bp. Adamskiemu drogi odzyskania funduszu kurialnego, zdeponowanego w bankach niemieckich i w Szwajcarii (dzięki temu dokończono budowę katowickiej katedry). Natomiast po deportacji do Niemiec (1946 r. w ramach tzw. „repolonizacji”), w latach 1949-1972 wydatnie pomagał Górnoślązakom pozostałym w kraju, i wysiedlonym – niejedna matka, zwłaszcza wdowa, przy spowiedzi od księdza otrzymywała 5-10 marek – ponadto stworzył organizację Katholischer Siedlugsdienst (Katolicka Służba Osadnikom), zajmującą się m. in. budową mieszkań dla przesiedlonych z terenów Ziem Odzyskanych. Za to, znalazł swoje miejsce prałat Carl Ulitzka – zajadły hakatysta, w latach 1918-1933 główny przywódca politycznego ruchu antypolskiego. Jednak najbardziej interesujące są wiadomości na stronach 18 i 19. Przy latach 1973/1975, cytuję: „Entscheidung des Bundesverfassungsgerichts: Das Deutsche Reich ist rechtlich nicht untergegangen. Das bedeutet, daß Oberschlesien rechtlich noch zu Deutschland gehört. Dasselbe Gericht bestätigt seine Entscheidung noch einmal im Jahre 1987 (Orzeczenie Niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego: Rzesza Niemiecka prawnie nie upadła. Oznacza to, że Górny Śląsk prawnie należy do Niemiec. Ten sam Sąd raz jeszcze potwierdził takie rozstrzygnięcie w 1987 r.”); wobec tego w dalszym ciągu państwo niemieckie uznaje ciągłość prawną Rzeszy, przyp. SO. Przy dacie 1990 r., czytamy: „Gerichtliche Zulassung der Deutschen Freundschaftskreise als Deutsche Sozial-Kulturelle Gesellschaften In der Republik Polen (Dopuszcza się sądownie tworzenie niemieckich Kół Socjalno-Kulturalnych w Republice Polskiej“). Takie powstały na terenie Polski, one, jak również nauka języka niemieckiego finansowane są przez polski rząd, dlatego wielu Ślązaków wpisuje się do niemieckiej mniejszości, aby ich dzieci mogły korzystać z darmowego nauczania, ale w Niemczech, wobec braku statusu mniejszości, na takich prawach działa Związek Polaków w Niemczech i nie korzysta z bezpłatnego nauczania języka polskiego. Przy latach 1990/1991 jest informacja: „Deutsch-polnische Verträge »über die Bestätigung der zwischen ihnen bestehenden  Grenze« und »über gute Nachbarschaft und freundschaftliche Zusammenarbeit« (Niemiecko-polskie układy „potwierdzające granice pomiędzy [umawiającymi się stronami]” oraz o  „dobrosąsiedzkiej współpracy””). Osobiście brak mnie słowa Anerkenung (uznawać), przykładowo za nienaruszalne, gdyż Bestätigung można tłumaczyć: potwierdzać, zatwierdzać. Nie wiadomo, czy przed dwustronnymi rozmowami polsko-niemieckimi w czerwcu 2011 r. Trybunał Konstytucyjny Niemiec uznał za nieważne swoje orzeczenia z lat 1973, 1975 i 1978, może w dobrej wierze przyjęliśmy niemiecki akcept istniejących granic de facto, ale nieobowiązujący de jure w świetle prawa niemieckiego? Dlatego Angela Merkel nie chce przywrócić statusu mniejszości Polakom mieszkającym w Niemczech. Dopiero podczas ubiegłorocznych, czerwcowych rozmów zezwoliła ona na tworzenie polskich organizacji kulturalno-oświatowych w Niemczech, obiecywała nawet dofinansowanie ich działalności. Gdyby uznała: dekret Hitlera z 7 X 1939 r. oraz rozporządzenie Rady Ministrów z 27 II 1940 r. na rzecz obrony Rzeszy i w sprawie organizacji polskiej grupy narodowej (m. in. dot. volkslisty niemieckiej, postanowienie opublikowano 2 III 1940 r. w DZ. U. Rzeszy),za nieważny, nie byłoby ciągłości Rzeszy. Niemcy musiałyby zwrócić zagrabione mienie polskim instytucjom mniejszościowym, działającym na terenach niemieckich do wybuchu II wojny światowej i przekazać obecnie tworzonym. Zatem, tą drogą prawnikom polskiego MSZ i politykom poddaję pod rozwagę, sprawdźcie czy przypadkiem zgodnie z prawem niemieckim, obowiązujące granice nie mają nadal charakteru tymczasowego i autonomiści wchodząc wraz z przedstawicielami mniejszości niemieckiej do polskiego Sejmu, w nim ten fakt nie podniosą? Być może po to przytoczone opracowanie było sprowadzone na Śląsk w setkach egzemplarzy. Hipotetycznie można przyjąć, że polski rząd o tym fakcie wie i właśnie, dlatego jeszcze przed rozpoczęciem czerwcowych rozmów, zrezygnował z żądań przywrócenia Polonii niemieckiej statusu mniejszości w Niemczech, ale mniejszość niemiecka w Polsce taki status ma i ma swoich przedstawicieli w polskim Sejmie. Może…, dlatego w 2011 r. Opel (wbrew żądaniom niemieckich związków zawodowych), wolał zwolnić swoich pracowników w Niemczech i pomimo kryzysowej sytuacji rozwijał produkcję samochodów w Gliwicach?

Drugie rozprowadzane wydawnictwo jest jeszcze bardziej groźne dla mącenia w głowach mieszkańcom Śląskiego, bo w tłumaczeniu polskim. Jakkolwiek dla przeciętnego czytelnika może się ono wydawać niezaangażowaną pracą, to dla znających historię jest ona gloryfikacją rządów pruskich i działań organizacji ziomkowskich w Niemczech, ona w wielu przypadkach mija się z obiektywną prawdą historyczną. Jest to „Krótka historia Śląska” Helmuta Neubacha, w polskim przekładzie Bernarda Kwoki, Bonn 1992. Dla dociekliwych czytelników podaję adres wydawcy: Bund der Vertriebenen – Vereinigte Landsmannschaften und Landesverbände – Godesberger Allee 72-74, 5300 Bonn 2, telefon: (02 28) 81 00 70. Oto kilka historycznych rewelacji tam zawartych. – Podtytuł „Od Kulturkampfu do konfliktu narodowościowego (1871-1918)”, cytuję: „Jeszcze około roku 1870 nie istniała na Górnym Śląsku kwestia śląska. Niemieccy Ślązacy walczyli ramię w ramię z mówiącymi po polsku ziomkami o zwycięstwo Prus”, s. 9. Faktycznie walczyli, tyle tylko, że nikt ich nie pytał, czy chcą iść na wojnę za pruskiego króla? To samo zrobił Hitler powołując Ślązaków do Wehrmachtu ku obronie Tysiącletniej Rzeszy. – Kolejny cytat: „Tzw. ruch polski na Górnym Śląsku nie był ruchem autochtonicznym, był on raczej propagowany tam przez posłańców z zewnątrz (dziennikarzy, prawników, duchownych i lekarzy – przeważnie z prowincji poznańskiej i w mniejszym stopniu z Galicji. /…/ Ślązacy, którzy należeli prawie wyłącznie do warstwy drobnych chłopów lub byli robotnikami (sic), czuli się w zupełności dobrymi Prusakami – do czasu, aż Kulturkampf rozbudził ich polityczne zainteresowania”, s. 11. Pytam, dlaczego w 1765 r. wybuchł najgłośniejszy bunt społeczny (tzw. rabacja chłopska) w Ołdryszowie (powiat Głubczyce). Dlaczego już w 1880 r. robotnicy z Królewskiej Huty złożyli pierwszą skargę do parlamentu na relacje robotnik – właściciel? Po niej kolejne strajki wybuchały aż do 1921 r. Także nie podano, jakich czynów dopuszczali się Prusacy w celu wyniszczenia ekonomicznego ludności autochtonicznej. – Następny absurd: „… chociaż, ze względu na terror znacznie przez Warszawę popieranych Polaków, którzy w dwóch „powstaniach” opanowali dużą część prowincji, trudno było mówić o wolnym głosowaniu [podczas plebiscytu]”, s. 13. Wyżej podałem kto siał terror, o bestialskich mordach na Ślązakach mówiących po polsku nie wspominam imiennie, byli to robotnicy, rolnicy, nauczyciele, lekarze, nawet francuski major Montelegre z kontyngentu Ententy. Jednak, aby przeciąć wszelkie dywagacje na temat przemocy i „wojny bratobójczej”, bo tak obecni, nawet polscy naukowcy, chcąc rozmyć odpowiedzialność zaczęli nazywać tryptyk powstań śląskich, przedstawię incydent januszkowicki z 23 V 1921 r.; opis i fotografie tego bestialstwa obiegły cały świat i znalazły się w gabinetach dyplomatów. Niemcy po wyparciu powstańców z tej miejscowości, 55. letnią wdowę, Polkę, Marię Marklowską wyprowadzili z zagrody. Wykroili jej oko wraz z policzkiem, wybili zęby i szmatą z błotem wypełnili usta, palce prawej reki wyrwali z dłoni, odcięli piersi, skakali po brzuchu do tego stopnia, aż wnętrzności wypłynęły na zewnątrz. W czasie pochówku na cmentarzu w Rokiczu ostrzelali z armat kondukt, jeden pocisk wpadł do grobu i uniemożliwił dokończenie ceremonii. Szkoda, iż polskie władze w 90. rocznicę III powstania przemilczały to wydarzenie; nic dziwnego, że rasiowcy i przedstawiciele mniejszości niemieckiej w śląskim sejmiku, nie głosowali za uchwałą oddającą cześć powstańcom, nie padło z ich ust Verzeihung! (przepraszam), tak często powtarzane przez polskich polityków. Może, polsko-niemiecka komisja historyczna umieści to wydarzenie w podręcznikach szkolnych? Osobiście przerażają mnie drukowane pseudonaukowe opracowania historyczne publikowane w ogólnopolskich periodykach. Przykładowo: „Focus Historia”, maj 2011, ponieważ w tytule jest słowo fokus, to można się spodziewać sztuczek prestydygitatorów, jednak Rafał Geremek w: „Śląski my naród, śląski ród…”, dokonał iście kuglarskich sztuczek historycznych, aby uzasadnić istnienie „śląskiego narodu”.

Dla liberałów zachłystujących się obcymi inwestorami, niszczących polski przemysł i polskie inicjatywy, przytaczam fragment artykułu z „Polski Zachodniej”, 1927 Nr 29, cyt.: „Powiat rybnicki, jeden z najbardziej polskich powiatów Górnego Śląska, /…/ znalazł się pod terrorem gospodarczym przedsiębiorstw, kierowników przemysłowych i urzędników niemieckich, którzy za cenę chleba wymuszają na Polaku, by w Polsce stał się Niemcem.” Oczywiście treść odnosiła się do ówczesnych czasów, a obecnie pracodawcy, zwłaszcza obcy, wymuszają, aby pracobiorcy stawali się niewolnikami, dlatego tyle pełnych inwencji młodych Polaków wyjeżdża za chlebem – dawniej mówiło się „na saksy”, inni strajkują. Niemieckie władze ofiarują polskiej młodzieży, po ukończeniu gimnazjum, bezpłatną naukę zawodu – to niewielki koszt wychowania wyrobnika. Polska pod względem partnerstwa gospodarczego Niemcy stawia na pierwszym miejscu. Niemcy Polaków na dziesiątym, stosunek zaangażowania kapitału wynosi 1:4,5 na korzyść Niemców.

Wielu mieszkańców Śląskiego martwią poczynania śląskich autonomistów idące w kierunku rozbijania jedności narodowej i chęć rozdrobnienia terytorialnego Polski w celu jej osłabienia. Współcześnie perfidny zamiar przybiera realne kształty i to za sprawą tych, którzy kilka miesięcy temu o jakichkolwiek podziałach nie myśleli, i wiele dziesiątków lat temu zapomnieli słowa „Krzyżok” na określenie Ślązaka, a robią to teraz. Obecnie secesyjne nastroje ogarnęły mieszkańców ziemi częstochowskiej. Za pośrednictwem „Dziennika Zachodniego” z 8 VII 2011 (której to gazecie najbardziej na tym zależało), wyjaśniają powody, twierdząc: „Nie dziwmy się temu, a raczej nie dziwcie się wszyscy ci, którzy mieszkacie w Katowicach, Gliwicach itp. (jakże to krzywdzące, dla osób o innej opcji politycznej niż autonomiści, przyp. SO). Ciągle mówi się przecież o autonomii Śląska czy o RAŚ. Mieszkańcy Częstochowy albo Podbeskidzia mogą się czuć odrzuceni”, i o to chodziło liderowi autonomistów, Gorzelikowi. Prawdopodobnie zepchnięcie na drugie miejsce mieszkańców, zwłaszcza Częstochowskiego i Zagłębia to chęć upokorzenia ich za pomoc udzielaną powstańcom. Chociaż, można to odebrać jako zapowiedź tworzenia swoistego rodzaju gett dla polskiej ludności, jeżeli przyszła partia Gorzelika (jest to bardzo prawdopodobne), dojdzie do władzy. Natomiast reprodukcje map z granicami pruskiej regencji śląskiej i transparenty z napisem: Oberschlesien, Horni Slezsko, Górny Śląsk niesione na paradach rasiowców, jako chęć rewizji granic (niektórzy Czesi postrzegają to jako przymiarkę do zagarnięcia Zaolzia).

Niepokoją mnie zwłaszcza ostatnie wydarzenia: kserokopię przekładu Kwoki znalazłem na ławce w Bibliotece Śląskiej – możliwe, iż był to przypadek, ale do podania „narodu śląskiego” wzywały ulotki – natomiast organizowanie przez RAŚ w śląskich miejscowościach plebiscytu: Autonomia: Tak, czy Nie? Przypadkiem nie jest. „Dziennik Zachodni z 1 VII 2011, s. 26) wzywał Ślązaków do stawienia się w Gdyni na 10. edycję Heineken Open´er (zaiste, Niemcy trafnie wybrali miasto), tydzień wcześniej (28 VI), ta sama gazeta drukowała artykuł dolnośląskiego publicysty „Gazety Wrocławskiej”, Jarosława Dudycza, który pisze w sprawie Górnego Śląska o wszystkim i o niczym, za to obskurancki słowotok, kończy: „Bądźcie przykładem dla innych w Polsce. /…/ Wybierzcie siebie. Macie do tego prawo. A nawet i obowiązek”. Te przykłady, jak i swoistego rodzaju lekcje historii prowadzone w Olsztyńskiem przez mistrza Zakonu Krzyżackiego Bruno Plattera sugerują, że fala zbieżnych poczynań o barwach proniemieckich rozlewa się na cały obszar Ziem Odzyskanych przy poparciu obecnego rządu, wbrew interesom państwa polskiego, a przede wszystkim olbrzymiej większości nie tylko śląskiej społeczności. Zgoda rządu na zalew heimatstreuerskiej propagandy w regionalnej prasie, spełniającej rolę dawnej gazety „Kattowitzer Zeitung” oraz w niektórych audycjach radia i telewizji na Górnym Śląsku, jest dla mieszkańców Śląskiego niezwykle krzywdząca, gdyż faktyczny obraz Ślązaków ukazuje w krzywym zwierciadle. I to mnie jako Ślązaka najbardziej boli.

Na tej ziemi przenikały się nawzajem kultury: morawska, czeska, polska – ta z Polski centralnej i ta ze wschodniego pogranicza – także niemiecka, niestety, żydowska za sprawą Niemców zanikła, wszystkie dobrze się sprawdzały, póki do nich nie dobrali się politycy i naukowcy wykorzystujący stopnie naukowe, dla niejasnych, sobie tylko znanych celów. Także w spokoju żyli obok siebie katolicy i ewangelicy, którzy w większości czuli się Polakami (spośród 210 duchownych luterańskich w 1940 r., 120 przyznało się do narodowości polskiej i krwawo za to zapłacili). Jerzy Gorzelik, lider autonomistów, ich twarz – „basztard” (gwarowo) polityczny – Kazimierz Kutz, niezwykle obelżywymi słowami bezkarnie ubliżający Polsce i Polakom oraz Redakcje wydawanych gazet na Górnym Śląsku, powołują się na odmianę bismarckowskiej Kathedersozialisten, obecnie propagując nie zagadnienia ekonomii, lecz „język i narodowość śląską”. Celują w tym profesorowie, zwłaszcza: Jolanta Tambor, Bogusław Wyderka, Marek Szczepański, a przecież ten ostatni jako socjolog powinien najlepiej wiedzieć, jakie są konsekwencje podsycania waśni w stosunkach społecznych.

Po moich wywodach, sami Państwo oceńcie, jaki jest bilans. Osobiście przyznaję, że w ostatnich latach obustronne stosunki są więcej niż poprawne. Rozumiem  wizyty pań Steinbach i Merkel na Pomorzu Gdańskim w 2011 r., że Verlowene Heimet (utracone rodzinne strony) budzą w nich nostalgię. Pani Erika parę dni po lustracji Pomorza wezwała władze polskie do pojednania się z wypędzonymi (sic). Czy kolejne kurtuazyjno-przyjacielskie wizyty premier Angeli są tego zapowiedzią? Może, dlatego polska prasa z wyjątkowym aplauzem i radością przedstawiała prawdopodobne polskie korzenie pani kanclerz. Mnie stale ostrzegawczo brzmią słowa pani kanclerz i Putina, nawiązujące do traktatu wersalskiego w przemówieniach na Westerplatte w 2009 r. – w 70 rocznicę wybuchu II wojny światowej. W polityce liczą się nie przyjazne gesty, nie uściski, nie słowne obietnice pani Merkel – przykładowo w sprawie rury gazowej w akwenie portu Świnoujście, że: „… gdy będzie [ona] w późniejszej żegludze przeszkadzała, to Niemcy zakopią ją głębiej” – lecz konkrety prawnie umocowane. Może niemieckiej gospodarce w ogóle ten port nie będzie potrzebny?

Kończę niniejsze rozważania słowami Górnoślązaka – Juliusza Ligonia (1823-1889), nawołującego do jedności narodowej:

                        Kaszubi, Staroprusacy,

                        Wielkopolanie, Ślązacy,

                        Wszyscyźmy bracia Polacy.

                        I dalej, pod Karpatami,

                        Też jednym duchem tchną z nami;

                        Na Litwie i Królewiacy,

                        Wszyscyźmy jedni rodacy.

Przykładem tak pojętej jedności mieszkańców województwa śląskiego był pierwszy na Śląsku strajk w „Fazos” (Tarnowskie Góry) w sierpniu 1980 r., o swe prawa i w pełni wolną Polskę upominali się spadkobiercy wszystkich wymienionych kultur, tworzący po II wojnie światowej jednolitą, śląską społeczność. Nasunęła się także dla mnie, jako historyka refleksja, że po 20. latach suwerennej Polski, po wielu reformach szkolnictwa, nie dopracowano się właściwego sposobu nauczania historii; ba, stopniowo się ten przedmiot marginalizuje, wręcz likwiduje – i jest to nie tylko moje zdanie, vide: A. Bobrowicz: Historyczny rozbiór Polski, „Metro”, 15 VI 2011 – aby pozbawić polskie społeczeństwo wiedzy o tożsamości narodowej i patriotyzmu.

Historia pokazała, że nadmierna uległość polityki Becka wobec Niemców, brak stanowczej obrony obywateli polskich w Rzeszy, między innymi przyczyniły się do konfliktu zbrojnego i aneksji Śląska w 1939 r.

Życzę wesołych Świąt Wielkiej Nocy.

flaga-niemcy

flaga_polska

Tagged with: ,

Polska i Cypr, czyli ciąg dalszy Wielkiej Zmiany – Jak okraść Polaków i Słoweńców?!

Posted in Polska, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 28 Marzec 2013

flaga_polska

ostatnia aktualizacja: 05 kwietnia 2013 – patrz na końcu artykułu

Jeśli komuś się zdawało, że Wielka Zmiana zatrzyma się, lub że przestanie o sobie dawać znać w sposób spektakularny, jeśli ktoś myślał że sprawy idą ku „lepszemu” (czyli ku uspokojeniu i błogiemu bezruchowi) a kryzys lada chwila zostanie zażegnany, ten srodze się zawiódł wraz z nadejściem Wiosny w dniach 20 – 26 marca 2013 roku.

Oto źródło kolejnych wstrząsów pojawiło się 2o marca na Cyprze, który po Islandii , Irlandii i Grecji okazuje się kolejnym bankrutem Eurolandu. Tym razem zastosowano tutaj jawnie grabieżczy scenariusz, polegający na kradzieży prywatnych pieniędzy powierzonych bankom przez zwykłych ludzi, którzy założyli na zasadzie gwarantowanej umowy depozyty finansowe w tamtejszych bankach. Okazuje się, że taka umowa nie zobowiązuje banksterów do niczego. Mogą oni po prostu zamknąć banki, jak w komunistycznym ZSRS, albo na „wycastrowanej” Kubie i tygodniami nie pozwalać ludziom korzystać z wypracowanych przez nich i opodatkowanych przez państwo oszczędności.

Po tych tygodniach zaś Eurobanksterzy mogą podjąć decyzję o kradzieży np 40% waszych pieniędzy, bo po prostu ich potrzebują. Na co?! Na łatanie dziur w budżecie, którym BAWILI SIĘ JAK DZIECI OSZUKUJĄC SWOICH WYBORCÓW.

flaga_polska

To cypryjskie doświadczenie, jak już kiedyś pisałem, nie ma korzeni wcale na Cyprze, lecz w Europie Środkowej, w Polsce i na Węgrzech. To stąd popłynęły pierwsze sygnały, że oszustwo na skalę państwa jest możliwe i opłacalne. To tutaj przetestowano scenariusz kradzieży majątku narodowego przez wąskie grupy (post-PZPR w Polsce), gospodarcze oszustwo na skalę państwa jakie zafundowali Węgrom tamtejsi socjaliści, kradzież oszczędności z funduszy emerytalnych z II filara Funduszy Prywatnych w Polsce w zeszłym roku. To tutaj bezsensownie przedłużono wiek emerytalny do 67 lat, przy 15% procentowej skali bezrobocia, która pozostawia bez pracy i zasiłku, czyli bez środków do życia, najwięcej ludzi młodych zaraz po studiach, i ludzi po 50-tce. To tutaj wprowadzono niewolnictwo – 40 lat pracy udokumentowanej umowami i składkami, do emerytury. To stąd wypędzono do nędznej pracy zagranicą 2 miliony młodych ludzi. To tutaj nastąpiła legalizacja na niespotykaną skalę umów śmieciowych. To tutaj planuje się obecnie kolejny zamach na resztki Funduszy Emerytalnych Prywatnych, na kwiecień i maj 2013 roku.

flaga_polska

Te przetestowane w Polsce i na Węgrzech rozwiązania stosuje się następnie w dawnych krajach „demokratycznych” takich jak Grecja czy Cypr, albo Portugalia i Hiszpania.

Ciekawe jest jak rozwinie się ta sytuacja, bo w Polsce 26 marca rozpoczął się Strajk Generalny, który na razie ma formę ostrzegawczą. Zgromadził jednak na starcie ponad 100 tysięcy ludzi w całym kraju, a będzie miał charakter kroczący, aż do ustąpienia obecnego rządu i spełnienia postulatów pracowniczych.  Szykuje się naprawdę gorąca wiosna.

Czy naprawdę myślicie, że wasze pieniądze w polskich bankach są bezpieczne? Przecież w ogóle nie ma już polskich banków! Prxzeież deficyt budżetowy nie przekroczyłw Polsce progu bezpieczeństwa tylko dzięki zamiataniu pod dywan dzięki manipulacjom Ministra finansów. naprawdę on ten próg już przekroczył. Skoro można ukraść wasze oszczędności z prywatnych rachunków w Funduszach Emerytalnych, to dlaczego nie można by ich było ukraść prosto z waszych kont i portfeli?!

flaga_polska

Czy Polska stanie się znów pionierem kolejnych rozwiązań w sferze społecznej dla innych krajów Europy? Ciekaw jestem co się wydarzy wiosną w Niemczech, które już od roku posiadają zapasy na nowo wydrukowanych marek niemieckich, i które mają zamiar wprowadzić je w obieg zaraz po upadku euro.

Kto ma nadzieję, że ten ruch Wielkiej Zmiany się gdzieś zatrzyma, że się rozmyje, że straci impet, że utknie, ten jest w błędzie. Nie ma powrotu do pozornego spokoju z jakim ludzie znosili grabieżczą politykę rządu i jego budżetowe manipulacje.

Obydwa te zjawiska – polski strajk generalny i cypryjska kradzież prywatnych pieniędzy z kont bankowych są sygnałami Wielkiej Zmiany – przyznacie że czegoś takiego nie widzieliście. Ja pamiętam podobny początek wiosny i rozwój wydarzeń z roku 1980. To było 33 lata temu, kiedy wielu z was nie było jeszcze na świecie, lub byliście jeszcze małymi dziećmi.

Nadszedł Czas Młodego Pokolenia, czas zerwania neokolonialnych pęt i czas przywrócenia sprawiedliwości społecznej w Polsce.

flaga_polska

Niebezpieczny precedens w UE? Szymański: to paliwo do buntu

onet.pl 26.03 2013

- Ten precedens to ostrzeżenie dla obywateli i państw członkowskich Unii Europejskiej. Oznacza on, że restrukturyzacja banków, w tym de facto opodatkowanie, będzie mogło być nałożone poza kontrolą parlamentu – mówi Konrad Szymański, komentując próby rozwiązania kryzysu finansowego na Cyprze. – Poziom stresu wszystkich właścicieli depozytów w euro zapewne wzrósł – dodaje w rozmowie z Onetem eurodeputowany PiS.

Fot. PAP/EPA

Fot. PAP/EPA

Sytuacja na dotkniętym kryzysem finansowym Cyprze pozostaje napięta od tygodnia. Tamtejszy rząd zrezygnował wprawdzie z opodatkowania wszystkich depozytów, ale „plan naprawczy” pod auspicjami Unii Europejskiej nadal budzi kontrowersje. W trakcie negocjacji ustalono, że koszty pożyczki wezmą na siebie udziałowcy oraz właściciele depozytów powyżej 100 tys. euro w dwóch największych cypryjskich bankach, z których jeden zostanie następnie zlikwidowany.

„Cypryjski precedens to ostrzeżenie”

REKLAMA

Konrad Szymański twierdzi, że w kryzysie cypryjskim „nie ma dobrych rozwiązań”. – To rozwiązanie jest tylko mniej złe. Daje trochę czasu i trochę spokoju, ale nie likwiduje problemu, jakim jest utrata konkurencyjności Cypru i niezdolność do obsługi swego rosnącego długu – podkreśla eurodeputowany PiS w rozmowie z Onetem. Jak tłumaczy, dług będzie mimo wszystko rósł, tylko wolniej, a Cypr będzie „na permanentnej kroplówce”.

Polski polityk zastanawia się także, czy Cypr, z powodu „ostrej kontroli przepływu kapitału” używa jeszcze „tego samego pieniądza”, co reszta państw eurostrefy. Co gorsza, w jego opinii, „rozmiar bezrobocia i demokratyczne ułomności tych decyzji będą paliwem dla społecznego buntu”.

- Cypryjski precedens pozostaje jednak ostrzeżeniem dla strefy euro, że restrukturyzacja banków pod dyktando Europejskiego Banku Centralnego i Niemiec może być przeprowadzona poza kontrolą parlamentu. Poziom stresu wszystkich właścicieli depozytów w euro zapewne wzrósł – ocenia Szymański. Polityk zwraca jednak uwagę, że plan restrukturyzacji Cypru został „narzucony przy użyciu prawnego tricku”, który pozwolił na jej przeprowadzenie bez dodatkowych głosowań, doszło także do upolitycznienia roli Europejskiego Banku Centralnego.

„Takie decyzje się mszczą”

- Po pierwszym głosowaniu w cypryjskim parlamencie, kiedy to nie znalazł się ani jeden poseł, który popierał pierwszą wersję kuracji, trudno się temu dziwić. Jednak takie decyzje się mszczą. Strefa euro politycznie trzeszczy, przynajmniej na Południu. Będziemy się o tym przekonywali przy okazji kolejnych wyborów, jak we Włoszech – ostrzega polski polityk.

Od kilku dni Rosja naciska na to uwzględnienie jej propozycji w zakresie restrukturyzacji cypryjskiego długu; wynika to z faktu, że w tamtejszych bankach Rosjanie trzymają ponad 20 mld euro. Według Szymańskiego, Moskwa uznaje Cypr za swoje „boczne drzwi” do wspólnego rynku UE.

- Jej obywatele dziś tracą, więc trudno się dziwić, że rosyjski rząd chce wzmocnić swoją pozycję w tym procesie. Rosja będzie grała prolongatą spłaty 2,5 mld euro kredytu, jaki został Cyprowi udzielony wcześniej oraz możliwością pozbycia się swoich rezerw w euro – tłumaczy euro poseł PiS. Jak dodaje, „nie jest to na szczęście problem Polski”, ponieważ nasz kraj nie jest członkiem strefy euro.

(PG)

flaga_polskaStrajk generalny na Śląsku! 26 marca 2013 czeka nas paraliż

 

Związkowcy z Solidarności zdecydowali, że 26 marca 2013 pomiędzy godziną 6.00 a 10.00 przeprowadzony zostanie strajk generalny.

Strajk na Śląsku 26 marca 2013 roku.

Aktualizacja 25 marca.

Podczas strajku generalnego na Śląsku nie będą jeździć tramwaje. Między godziną 3:15 a 4:15 na trasy nie wyjedzie w sumie 49 pociągów , a tym samym nie zrealizowanych zostanie 79 kursów.


W zakładach pracy, których załogi poparły tę formę protestu, będą strajkować we wtorek przez dwie godziny. – Godziny strajku są uzależnione m.in. od tego, w jakim systemie pracują dane zakłady i od specyfiki poszczególnych branż. W większości zakładów przemysłowych akcja strajkowa potrwa od godz. 6.00 do 8.00, ale np. na kolei czy w oświacie od 8.00 do 10.00 – poinformował w komunikacie Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy. Jak zapowiadają związkowcy strajkować będą pracownicy blisko 600 zakładów, w tym szpitali, szkół i komunikacji miejskiej.

Całe szczęście związkowcy z Solidarności zwracają uwagę na mieszkańców regionu. Mając na uwadze dojazdy do szkoły, pracy lub na uczelnie, strajk w komunikacji miejskiej zacznie się wraz z pierwszą zmianą, a zakończy około godziny 6.00. Kolejarze będą strajkować między 8.00 a 10.00.

- Apelujemy do wszystkich pracowników, wszystkich mieszkańców naszego regionu o wsparcie naszej akcji. Łączą nas wspólne cele. Ochrona przemysłu i miejsc pracy na Śląsku i w Zagłębiu, obrona regionu przed społeczną i gospodarczą degradacją, walka z nadużywaniem  umów śmieciowych i walka o sprawiedliwy system emerytalny, dążenie do naprawy systemu opieki zdrowotnej w naszym regionie oraz właściwego finansowania systemu szkolnictwa – czytamy w komunikacie związkowców.

Związkowcy z Opolszczyzny poprą strajk generalny na Śląsku

Dodano: 25 marca 2013, 16:36 Autor: Edh

We wtorek w godz. 12.00 – 13.00 pod opolskim urzędem wojewódzkim związkowcy organizują pikietę popierającą strajk na Śląsku.

Organizuje ją opolska „Solidarność”. Będą w niej uczestniczyć także inne organizacje związkowe.

Protestujący oczekują od rządu wycofania się z niekorzystnych dla pracowników zmian w Kodeksie pracy (chodzi m.in. o elastyczny czas pracy, który zdaniem związkowców spowoduje wykorzystywanie pracowników), uchwalenia przez Sejm ustaw ograniczających stosowanie tzw. umów śmieciowych oraz zaniechania likwidacji wcześniejszych emerytur dla pracowników zatrudnionych w warunkach szczególnych i szczególnym charakterze.

- Domagamy się także zaprzestania likwidacji szkół i ukrócenia przerzucania finansowania szkolnictwa publicznego na samorząd. Żądamy też stworzenia systemu ulg i regulacji dla przedsiębiorstw utrzymujących zatrudnienie w okresie przestoju produkcyjnego – wymienia Grzegorz Adamczyk, zastępca przewodniczącego opolskiej „S” i zachęca wszystkich popierających te żądania do przyłączenia się do pikiety.

Szczecin: Strajk solidarnościowy ze Śląskiem

Dodano: 25 marca 2013, 15:00 Autor: Marek Rudnicki, marek.rudnicki@mediaregionalne.pl

Jutro pod urzędem wojewódzkim o godzinie 10 rozpocznie się pikieta w sprawie poparcia strajku generalnego w regionie śląsko-dąbrowskim. Docelowy cel: odwołanie rządu i samorozwiązanie parlamentu.

Jutrzejsza demonstracja jest na razie tylko wyrazem poparcia dla strajku generalnego na Śląsku. Wojewodzie zostaną wręczone postulaty Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Te, których niespełnienie przez rząd było powodem ogłoszenia strajku.

- Postulaty nie dotyczyły jednego regionu, a wszystkich pracujących – mówi Mieczysław Jurek, przewodniczący zarządu regionu zachodniopomorskiego Solidarności. – Chodziło o wycofanie niekorzystnych dla pracowników zmian w kodeksie pracy, uchwalenie przez Sejm ustaw ograniczających stosowanie tzw. umów śmieciowych, zaniechanie likwidacji rozwiązań emerytalnych przysługujących pracownikom zatrudnionym w warunkach szczególnych i szczególnym charakterze.

Ponadto w postulatach znalazło się żądanie zaprzestania likwidacji szkół i przerzucania finansowania szkolnictwa publicznego na samorządy, a także stworzenie osłonowego systemu regulacji finansowych oraz ulg podatkowych dla przedsiębiorstw, które utrzymują zatrudnienie w okresie niezawinionego przestoju produkcyjnego.

Dodatkowo zachodniopomorska Solidarność dołoży jeszcze nie spełnione do dziś 4 własne postulaty, które wysunęła 17 grudnia ub.r. Chodzi o brak realizacji porozumień z rolnikami, specjalnego programu rządowego dla naszego regionu, a także programu rewitalizacji przemysłu stoczniowego oraz żądanie zachowania podmiotowości elektrowni Dolnej Odry.

Akcje solidarnościowe 26 marca:

- Białystok, Podlaski Urząd Wojewódzki (u. Mickiewicza 3), godz. 13.30

- Bielsko-Biała, Plac Chrobrego, godz. 15.00

- Bydgoszcz, Kujawsko-Pomorski Urząd Wojewódzki (ul. Jagiellońska 3), godz. 14.00

- Gdańsk, Pomorski Urząd Wojewódzki (ul. Okopowa 21/27), godz. 9.00

- Gorzów Wielkopolski, Lubuski Urząd Wojewódzki (ul. Kazimierza Jagiellończyka 8), godz. 12.00

- Jastrzębie-Zdrój, Biuro Terenowe Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność” (ul. Zielona 16a), godz. 8.00

- Katowice, Śląski Urząd Wojewódzki (ul. Jagiellońska 25), godz. 9.00

- Kielce, Świętokrzyski Urząd Wojewódzki (al. IX Wieków Kielc 3), godz. 9.00

- Kraków, Małopolski Urząd Wojewódzki (ul. Basztowa 22), godz. 9.00

- Lublin, Plac Łokietka, godz. 15.45 (potem przemarsz pod Lubelski Urząd Wojewódzki na ul. Spokojnej 4)

- Łódź, Łódzki Urząd Wojewódzki (ul. Piotrkowska 104), godz. 15.30

- Olsztyn, Warmińsko-Mazurski Urząd Wojewódzki (ul. Emilii Plater 1), godz. 9.00

- Opole, Opolski Urząd Wojewódzki (ul. Piastowska 14), godz. 12.00

- Poznań, Wielkopolski Urząd Wojewódzki (al. Niepodległości 16/18), godz. 10.00

- Rybnik, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 3 (ul. Energetyków 46), godz. 9.00

- Rzeszów, Podkarpacki Urząd Wojewódzki (ul. Grunwaldzka 15), godz. 13.30

- Siemianowice Śląskie, Urząd Miasta (ul. Jana Pawła II 10), godz. 9.00

- Sosnowiec, Plac Stulecia („Patelnia”), godz. 9.00

- Szczecin, Zachodniopomorski Urząd Wojewódzki (ul. Wały Chrobrego 4), godz. 10.00

- Świętochłowice, pod dyrekcją Arcelor Mittal (ul. Metalowców 5), godz. 9.00

- Warszawa, Mazowiecki Urząd Wojewódzki (pl. Bankowy 3/5), godz. 9.00

- Wrocław, Dolnośląski Urząd Wojewódzki (pl. Powstańców Warszawy 1), godz. 12.00

- Zielona Góra, Lubuski Urząd Marszałkowski (ul. Podgórna 7), godz. 9.30

flaga_polska

cypr1

cypr2

cypr3

OFE do likwidacji

Mastalerek na blogu: OFE największy przekręt III RP

35 minut temu

Pomysł izby towarzystw emerytalnych, aby emerytury z OFE wypłacać czasowo, np. tylko przez 10 lat, wywołał polityczną burzę. – OFE to jedno z największych oszustw III RP (…). Stracą miliony Polaków, zarobi kilku cwaniaków.

Czy Jerzy Buzek przeprosi Polaków za to wielkie oszustwo? – pisze na swoim blogu w Onecie Marcin Mastalerek z PiS.

Pomysł skrytykowały praktycznie wszystkie partie obecne w Sejmie, łącznie z rządzącą PO i PSL. Dość ostro wypowiedział się na ten temat Marcin Mastalerek z PiS. Jego partia jest za tym, aby wpłaty do OFE były dobrowolne. Podobnie uważa PSL.

Zdaniem Mastalerka, OFE wpisuje się w szereg afer III RP, takich jak np. afera FOZZ.

- Dzisiaj mamy do czynienia znowu z próbą wielkiego przekrętu. Mam tutaj na myśli funkcjonowanie Otwartych Funduszy Emerytalnych i ostatnie propozycje płynące od nich. Kilkanaście lat temu gdy wprowadzano reformę Polacy byli oszukiwani wizją świetlanej przyszłości na emeryturze – pisze polityk PiS.

Mastalerek w ostrych słowach krytykuje propozycję izby. – Przechodzący na emeryturę w wieku 67 lat, (taki wiek emerytalny zakłada reforma przeforsowana przez rząd Donalda Tuska) otrzymywaliby świadczenia emerytalne przez około 16 lat. Łatwo policzyć, że otrzymywaliby je do 83 roku życia. A co potem? Radź sobie Polaku sam, zdają się mówić przedstawiciele OFE – stwierdza poseł.

Zamiast takich rozwiązań, Mastalerek proponuje, aby cofnąć całą reformę emerytalną, a Polacy mieli wybór lokowania swoich składek w państwowym ZUS-ie „czy chcą grać w ruletkę i powierzać swoje składki hazardzistom z OFE”.

Poseł wskazuje także, komu mamy „dziękować” za OFE. – Warto przypomnieć, kto był premierem, który wprowadzał tzw. reformę emerytalną. Był nim Jerzy Buzek, obecnie prominentny polityk rządzącej Platformy Obywatelskiej. Jej znak eksportowy. OFE to jedno z największych oszustw III RP, kolejny z serii wielkich przekrętów na gigantyczną kasę, za który mają zapłacić miliony Polaków. Stracą miliony Polaków, zarobi kilku cwaniaków. Czy Jerzy Buzek przeprosi Polaków za to wielkie oszustwo? – pyta się polityk i od razu dodaje, że Buzek nie musi się martwić o swoją emeryturę, bo tę ma zapewnioną po zasiadaniu w PE.

- Czy następca Jerzego Buzka i jego kolega partyjny Donald Tusk ulegnie silnemu lobby towarzystw emerytalnych. A może Donald Tusk wymyśli, że trzeba wydłużyć wiek emerytalny do 83 lat. To zapewne spodobałoby się ludziom z OFE – dodaje Marcin Mastalerek.

Propozycja zmian w OFE

Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych zaproponowała niedawno, by emerytury z OFE były wypłacane w formie tzw. wypłaty programowanej w miesięcznych ratach przez określony z góry czas. Wysokość emerytury wynikałaby z podzielenia sumy oszczędności zgromadzonych na koncie w OFE i liczby miesięcy tzw. przeciętnego dalszego trwania życia osoby w wieku emerytalnym. Na przykład dla osoby w wieku 67 lat przeciętny wiek trwania życia wynosi 192,1 miesięcy, czyli około 16 lat. Tak długo OFE wypłacałyby emeryturę.

Zgodnie z propozycję IGTE klient OFE mógłby jednak zdecydować, by emeryturę wypłacać krócej, ale nie krócej niż 10 lat. W przypadku śmierci członka funduszu w trakcie pobierania wypłaty programowej, jego środki podlegałyby dziedziczeniu. Aby zabezpieczyć przyszłych emerytów przed spadkiem wartości ich portfela, na pięć lat przed wiekiem emerytalnym ich oszczędności byłyby przenoszone do funduszu ochrony kapitału. Poziom inwestycji w akcje nie mógłby przekraczać w nim 15 proc.

Czy Banksterzy „kupili” Jerzego Buzka i kilku innych np. z Unii Wolności?

To jest pytanie retoryczne!

30 marca 2013 – Na Wielkanoc dalszy ciąg Wojny Ekonomicznej – Jaka będzie odpowiedź Rosji?

Włączam tekst nadesłany przez Zprowokowanego do artykułu ponieważ sytuacja rozwija się dynamicznie z godziny na godzinę. Za chwilę, banksterskie banki Zachodnie stracą w ogóle rosyjskie aktywa.

http://gazetawarszawska.com/2013/03/25/cypr-wstepnie-straty-rosji-szacowane-na-139-mld-us/

Cypr: Wstępnie straty Rosji szacowane na 139 mld US $
By KSC on 25/03/2013 in Judaizm i islam

Uzgodniono program ratunkowy dla Cypru. Wstępnie straty Rosji szacowane na 139 mld US $Ministrowie finansów strefy euro uzgodnili w nocy z niedzieli na poniedziałek warunki programu pomocy dla zagrożonego bankructwem Cypru. Przewiduje on likwidację jednego z największych banków, Laiki, ze stratami udziałowców i właścicieli dużych depozytów. W wyniku kryzysu na Cyprze Rosji „uciekło” 139 mil. Dolarów.http://www.wnp.pl/wiadomosci/193588.html

Po kryzysie na Cyprze z Rosji „uciekło” 139 mld dol.

W konsekwencji powyższego, w czwartek w dniu 21.03.2013 roku premier Rosji Dmitrij Miedwiediew zapowiedział, że Rosja może stworzyć własne raje podatkowe – na Sachalinie lub na Kurylach na rosyjskim Dalekim Wschodzie. – Jeśli nas wszędzie ścigają, to pora wrócić do tematu stworzenia własnych rajów podatkowych na terenie Rosji, w specjalnych jurysdykcjach, gdzie będą specjalne przepisy podatkowe – stwierdził Miedwiediew.

http://wyborcza.biz/biznes/1,100896.13622321.Po kryzysie na Cyprze z Rosji ucieklo 139 mld dol .html

Prezydent Władimir Putin nakazał podjąć wszystkie rosyjskie pieniądze z zachodnich banków.

“Hvilya” 23/03/2013 23:43

Prezydent Rosji Władimir Putin rosyjskiemu MSZ dał tajną informację skierowaną do wszystkich rosyjskich ambasad z żądaniem poinformowania obywateli i przedsiębiorstw o konieczności usunięcia wszystkich funduszy z zachodnich banków. Poinformowano przez cypryjskich edition Incyprus. Przedstawiciel strony – w piątek widział jeden z wielu newsletterów, które zostały rozesłane z MSZ FR do ambasad na całym świece, aby wycofywać swoje aktywa z zachodnich banków i instytucji finansowych, “natychmiast”. Z uwagi na obawy Kremla, że Unia Europejska i Stany Zjednoczone przygotowują się do wielkiej kradzieży prywatnego bogactwa w historii nowożytnej.

http://hvylya.org/news/exclusive/putin-dal-ukazanie-zabirat-vse-rossiyskie-dengi-iz-

zapadnyih-bankov.html

Aneks:

Jesienią 2012 roku na biurko Bundeskanceleriny Angelii Merkel trafił raport niemieckiego wywiadu BND, dotyczący pieniędzy rosyjskich grup biznesowych – osób pranych na Cyprze. Szacował on, że w cypryjskich bankach znajduje się 26 mld euro wyprowadzonych z Rosji przez biznesmenów rosyjskich. Dla porównania: PKB Cypru to zaledwie 17 mld euro. (Agencja Moodys twierdzi natomiast, że z końcem 2012 r. rosyjskie depozyty w cypryjskich bankach wynosiły 31 mld USD, z czego 12 mld uSd przypadało na banki z Rosji, a 19 mld USD na osoby prywatne i spółki.). Pieniądze te, jak i firmy, były niejako zalegalizowanym koniem trojańskim w krwioobiegu finansów europejskich. Okazuje się więc, że Cypr był wygodną platformą prowadzącą do robienia interesów z UE dla biznesmenów z samej Rosji jak też z byłego ZSRR. Ponadto faktem jest, że Cypr stanowi niezmiernie ważne strategicznie ogniwo geopolityczne pozwalające na pełną kontrole nad wybrzeżami Bliskiego Wschodu. Cypr leży dokładnie naprzeciw wybrzeży Syrii i jedynej istniejącej tam do dnia dzisiejszego rosyjskiej bazy marynarki wojennej w Tartusie. Jednocześnie Cypr od północy graniczy z Turcją, która jest stroną w konflikcie syryjskiej wojny domowej. Od południowego wschodu zaś w zasięgu cypryjskiego oddziaływania znajduje się Liban, który również aktywnie uczestniczy w wojnie domowej toczącej się w Syrii. Zaś od południa kontroluje obszar wschodniej części Morza Śródziemnego, gdzie znajdują się wybrzeża Izraela, Autonomii Palestyńskiej i Strefy Gazy, tym sposobem trzymając je w szachu.Stąd też Bruksela i Berlin na zlecenie płynące z USA niszczą ten geopolityczny układ gospodarczy. Jednocześnie rabując cypryjskie banki. Jest to klasyczne działanie łączenia przyjemnego z pożytecznym. Ten, kto będzie kontrolował Cypr, ten również będzie miał pod kontrolą cały obszar zachodniej części Bliskiego Wschodu. Właśnie o to, – o czym piszę powyżej, toczy się obecnie ta gra wobec Cypru.

flaga_polska04 04 Polska  a Cypr

Na Cyprze przynajmniej minister skarbu podał się wczoraj do dymisji w Polsce nawet tego nie ma się co spodziewać. Nic dziwnego skoro polski rząd ma potężnego sojusznika w sutannach.

Jestem zbulwersowany nawoływaniem Kościoła Katolickiego do zaprzestania protestów społecznych w Polsce. Myślałem, że ten czas kiedy kościół grzmiał na KOR i inne demokratyczne organizacje, które chciały wyzwolić Polaków z sowieckiego jarzma, żeby się zmitygowały i nie prowadziły do warcholskiego rozlewu krwi, już się definitywnie skończył i Kościół przystroił się raz na zawsze w piórka obrońcy narodu. Tymczasem arcybiskup Skworc daje swoje  przyzwolenie na dalsze deptanie praw narodu do sprawiedliwości społecznej przez rządzących . Oto potwierdza się raz jeszcze, po której stronie stoją Czarni – razem z Czerwonymi i Różowymi. Oczywiście kościół zjamuje stałe miejsce strategiczne po stronie Posiadaczy, po stronie Panów. Takie jest jego ulokowanie w Systemie Pan -Niewolnik.

Kościół Polski ręka w rękę z Nierządem Polskim.

cypr3

A oto inny tekst z dnia dzisiejszego 03 04 2013, który jasno pokazuje, w jakim miejscu , postępując  w Europie konsekwentnie od dziesiątków lat tak jak to opisaliśmy powyżej, znalazł się obecnie Kościół i cała wiara chrześcijańska.  Czy może być inaczej skoro do wyjaśnienia liturgii kościelnej potrzeba specjalnego słownika, bo ludzie nie rozumieją co księża mówią do nich podczas mszy? Taki sam słownik jest potrzebny niewątpliwie, aby wyjaśnić oportunistyczną postawę kościoła i jego serwilizm wobec rządzących czy to w czasie II Wojny Światowej, czy w erze dyktatur w Ameryce Łacińskiej, czy w czasach komunistycznych rządów w Polsce.

cypr4

Czekamy aż 100% dzieci będzie się rodzić z jak najbardziej PRAWEGO, naturalnego (przyrodzonego) łoża, które jest nieprawym łożem według kościołów chrześcijańskich. Czekamy na te 100% niebawem w Polsce. Wiara Przyrody jak najbardziej pochwala ten sposób rozumowania ludzi wierzących – Ich Wiara jest ich prywatną sprawą, nie potrzeba im żadnych pośredników do kontaktów z bogiem i sankcjonowania przed bogiem ich prywatnych wyborów życiowych, a kabza kościoła nie powinna być nabijana ceremoniałami ślubów, chrztów noworodków i innymi pretekstami do golenia wiernych.

Ciekawe czy kościół ogłosi, że długa zima jest karą za bezbożność Europejczyków, czy też jest może nagrodą dla Kościoła, za wybór na papieża jezuity, przedstawiciela inkwizytorskiego zakonu morderców, który jest winien zagłady cywilizacji Inków, który przyzwalał i przyklaskiwał szwadronom śmierci w Hiszpanii, Chile i Argentynie na ich działalność, który doprowadził do Rozbiorów Polski.

Ta długa zima jest w każdym razie sygnałem niewątpliwej Wielkiej Zmiany. Nie pamiętacie takiej zimy, prawda? Ja też nie pamiętam.

flaga_polska

5 kwietnia – Czyli jak okraść Polaków i Słoweńców!

Następni w kolejce do okradzenia są Słoweńcy i Polacy. Cytujemy naszą “ulubioną” Gazetę Codzienną, która jednakowoż czasami, gdy jej nie zaćmi coś ideologicznie, widzi to czego inne media nie widzą.

cypr7

Tak jak pisaliśmy już wcześniej, niech nikogo nie zmyli źródło inicjatywy kradzieży, prywatnych i opodatkowanych już wielokrotnie przez Państwo Polskie pieniędzy z OFE, które miały młodemu pokoleniu Polaków zapewnić emerytalny Raj na Ziemi. Teraz mówi się im tą samą starą śpiewkę, nuci się im ją wręcz pełnym słodyczy głosem nowego tercetu Czerwone Zawracanie Gitary (skład: Tusk – gitara prowadząca, Rostowski – frontmen, organki ustne i inne instrumenty finansowe, Piechociński – na basach).  Rząd Polski łata dziurę tak samo jak Cypryjski – prywatnymi pieniędzmi okradanych w świetle kamer i jupiterów obywateli.

To się nazywa polskie poszanowanie dla własności prywatnej. No ale skoro można było trzymać i trzyma sie nadal w prywatnych kamienicach lokatorów przymusowych z nadania PZPR po 1945 roku, skoro można było nie oddać właścicielom pieniędzy za majątek rozgrabiony w czasach PRL ani nie oddać tego majątku w jakim by on nie był stanie, to można wejść na prywatne konta w prywatnych Funduszach Emerytalnych i zabrać stamtąd bezkarnie co się chce.

Ja się tak tylko zastanawiam co robi całe to wszawe telewizyjne dziennikarstwo?! Czy oni myślą że rząd nie pojedzie po ich oszczędnościach i ich składkach emerytalnych? Czy może tak bardzo są uzależnieni od pracodawcy i tak się boją stracić pracę,. że realizują bez słowa sprzeciwu kłamliwą propagandę i sprzedają wyłącznie brutalnie ocenzurowane treści, jakich żądają od nich ich pracodawcy z TVN, Polsatu i TVP?!

Przecież wy kochane Lemingi Dziennikarskie stracicie najwięcej, więcej niż ci którzy nie maja nic do stracenia bo pracują od dziesięcioleci na czarno, szaro albo na śmieciowo!

cypr6

Tan Tanów – Święto Świąt czyli Wielka Noc Słowiańskiego Nowego Roku 7522!


biedronka grzegorz kolago p1140107tdMoi drodzy

SSSSS s-1553

Wiele już napisaliśmy o Święcie Świąt czyli Wielkiej Nocy Nowego Roku Słowiańskiego. Opisywaliśmy szczegółowo krok po kroku zwyczaje i obrzędy, opisywaliśmy obchody publiczne we wszystkich krajach Słowian. Nie będziemy tego powtarzać. 

biedronka czarna p1120958d

Dzisiaj tylko w ramach czyszczenia i odkłamywanie rzeczywistości chcę wam zwrócić uwagę, że warto byśmy na przyszłość zdecydowanie odcięli się od dat różnych świąt wyznaczanych czy też sfałszowanych i przerzuconych w różne dziwne miejsca kalendarza przez obce tradycje. Czyta się nieustannie, że powinno się obchodzić jakieś święto wtedy a wtedy, bo to się wiąże z takim a takim chrześcijańskim świętym czy innym świętym, bo według zapisów w kronikach było tak a nie inaczej , bo święto takiego boga, to jest wtedy, a innego już wtedy być nie może itp.

600px-BIEDRONAChcę wam powiedzieć że istnieją tylko cztery zasady:

1. Święto jest zawsze wtedy, kiedy macie swoje wolne dni i jest zawsze w dniach między 20-26 miesiąca po pełni Księżyca lub w czasie pełni Księżyca. Święto może się rozpocząć przed Pełnią, ale musi się skończyć po Pełni. 

Zatem w tym roku Święto Świąt – Wielka Noc Wielkiej Bitwy Niebieskiej między Siłami Ciemności i Jasności przypada w dniach Równonocy Wiosennej od 20 do 26 marca. Teoretycznie rozpoczęła te święta Nowego Roku astronomiczna wiosna w południe 20 marca. Dawniej był to 6-cio dniowy miesiąc wyrównawczy Świcień (inaczej także Kusy, albo Przedmarczyk, albo Krzywy), który był nieustającym świętem Słowiańskiego Nowego Roku wegetacyjnego, rolniczego, gospodarskiego. Był to początek kolejnego Koła Kolędarza – godu.

Jednakże każdy obchodzi święto wtedy kiedy ma swoje dni wolne i kiedy je sobie sam wyznaczy dla siebie i swoich bliskich. Nie ma doktryny, ani jedynej słusznej wiedzy w tym względzie.

r nn swarożyc ra 1276674010_bogra2. Święto może trwać 6 dni lub 1 dzień – to tylko od was zależy jak bardzo uroczyście chcecie obchodzić dane  święto. Oczywiście w Polsce, gdzie nie otrzymujemy dni wolnych jako innowiercy wtedy gdy nam są one potrzebne, musimy się zadowolić narzuconymi nam przemocą przez katolików wolnymi dniami i do nich dostosować swoje obchody. Nic się zatem nie stanie jeśli obchodzić będziecie Nowy Słowiański Rok i Wielką Noc Niebieskiej Bitwy w terminie katolickim, tj. w najbliższą  sobotę- niedzielę- poniedziałek. Nic się też nie stanie jeżeli wyznaczycie sobie inną dogodną datę obchodu. Ważna jest uroczystość, mniej ważna jest data.

Crossed_circle.svg

3. Pamiętajcie, że Cztery Największe Tany związane z dorocznymi Równonocami i Przesileniami są Świętami Wszystkich Bogów – całego Pocztu, całego Wielkiego Kręgu Bogów, są też zawsze Świętami Drzewa Świata (Wierszby-Wiechy-Wiszu, stąd katolickie Palmy). Święta Przesileń/Równonocy są Świętami Czterech Filarów Ziemi czyli Pogańskiego Krzyża – Zodiaku wyznaczonego przez Skarabeusza/Bedrika/Skorpiona, Byka/Krowę, Lwa/Kota/Dzika/Smoka i Wodnego Ptaka – Utkę (Kaczkę)/Orła/Łabędzia (Wodnika). Jest to też Święto Swątlnicy Swawolnicy Boskiego Światła – 89 Ukrytej Bogini Wolnej Woli, Swawoli – nie obawiajcie się więc radować i swawolić do woli. Oddajcie zatem cześć wszystkim bogom słowiańskim w tych dniach i całej przyrodzie.

4. Pamiętajcie że Cztery Największe Tany są zawsze Świętami Dziadów i Bab, i w obrzędach powinniśmy uwzględniać cześć jaką im oddajemy oraz mieć dla nich miejsce w sercu i przy stole, które im poświęcamy.

biedronka złota p1140094-1d

W tym roku, to właśnie dzisiejszej nocy przypada Pełnia Księżyca – 26 marca – A więc życzę Wam z okazji Nowego Słowiańskiego Roku 7521, który tej nocy rozpoczynamy – Wszystkiego Najlepszego! Powodzenia w przedsięwzięciach zbiorowych: dużych, wielkich i całkiem małych! Powodzenia w przedsięwzięciach osobistych i w życiu osobistym!

Życzę wam dużo zdrowia, wielkiego dobrobytu i szczęścia. Życzę wam udanej pracy z bogami,  ze Świadomością Nieskończoną, z boskim pierwiastkiem, który nosicie w sobie jako Iskrę Bożą, bowiem w tej pracy z bogami osiągniecie niesłychane powodzenie wbrew wszystkiemu co się dookoła Nas na Świecie dzieje.

Łączę się z każdym z Was Najdrożsi Przyjaciele, Wspaniali Współplemieńcy, Wolni Ludzie, Słowianie-Polacy, Wyznawcy Wiary Przyrod(zone)y Słowian, w każdym waszym postanowieniu i pragnieniu. Nieskończona Świadomość, z którą jesteśmy złączeni poprowadzi nas wytyczoną drogą ku kolejnym celom, jak prowadziła nas do tej pory – Bez Lęku, Bez Błędu, Bez Wahania. Niezawodnie osiągniemy te Nowe Cele, bo są one zgodne kierunkiem Świadomości Nieskończonej, z Przekształceniem Rzeczywistości, z Wielką Zmianą.

Od jutra zrobi się ciepło i zacznie się prawdziwa wiosna, która będzie postępować z każdym dniem. Wszędzie w Polsce zagości słońce, rozkwitną na nowo miliardy kwiatów. Z wiosną nasze dotychczasowe nadzieje staną się rzeczywistym namacalnym faktem.

mroz nn sporowie Southwick3

W modlitwach podczas tych trzech dni: w sobotę, niedzielę, poniedziałek, gdy je będziecie odprawiać w naszych świętych miejscach – na wzgórzach, przy źródłach, w gajach, wyobraźcie sobie Polskę jako Wielką Złotą Boginię, Złotą Babę – Sporzę-Śreczę, Dawczynię Bogactwa!

Sporza Śrecza clip_image002Wyobraźcie ją sobie przyozdobioną w barwne suknie, w złote chusty i bogate runo, w łańcuchy i pierścienie! Niech jej głowę zdobi złota korona kłosów pełnych ziarna! Niech jej kosze i kobiałki ugną się pod ciężarem owoców, nasion, wypełnią się złotym runem i obfitością wszelakich darów Ziemi oraz Rozumu. Wyobraźcie sobie tę Królową Polski, jak stąpa przez Naszą Ziemię i jak każdego z was , każdego z ludzi drogich waszemu sercu, każdego z Nas  Polaków,  obsypuje owym złotem runa, złotem jasnej myśli, złotem prawdy, złotem oświecenia, owym złocistym ziarnem dobroci, owym bogactwem nieskończonym zrozumienia i niewyczerpanym uczuciem miłości, i jak czyni Wielką Zmianę Między Nami.

Spor kompr

Niech nam Wszystkim Darzy i Sporzy jej Mąż, Pan Szczerozłoty, Złotowąs,  Spor-Gospodar! Hej Darz!!!

Darz Nam Bogocu Gospodarzu!

Pierwsze rodzinne zdjęcie Białczyńskich, czyli prekognity – przedmiotowe antycypaty faktów

Posted in niesamowite zagadki by bialczynski on 26 Marzec 2013

Ponieważ wiele razy pisałem o tym, że moje życie wydaje mi się wyreżyserowane przez SUPERREŻYSERA z Zewnątrz i  napisane przez Zewnętrznego SUPER-Scenarzystę, postanowiłem przedstawić wszystkim (zainteresowanym i niedowiarkom) kilka prekognitów, które możemy nazwać „zwiastunami” przyszłych wydarzeń.

pierwsze zdjęcie rodzinne bialczynskich

Tego Super-Reżysera i Super-Scenarzystę na własny użytek  oraz dla rozjaśnienia o kim myślę i opowiadam moim najbliższym w rodzinie, nazwałem sobie Świadomością Nieskończoną lub Bogiem Bogów, albo Ojcem Ojców. Zdjęcie, które widać powyżej jest pierwszym dokumentem z serii. Prekognit ten powstał w roku 1958, dokładnie w listopadzie tegoż roku co udokumentował nam fotografujący Annę Pagaczewską w przedszkolu Sióstr Urszulanek przy ulicy Kazimierza Wielkiego – ojciec Anny, Stanisław Pagaczewski, kreśląc na odwrocie zdjęcia własnym pismem odręcznym datę (możliwa jest ekspertyza grafologiczna i daktyloskopia zdjęcia oryginalnego – tutaj skany).

bialczynnscy rodzinne tył

Szanse na powstanie takiego właśnie zdjęcia w 1958 roku były niewielkie. Czuję się OGLĄDDAJĄC JE JAK BRUCE WILLYS W 12 MAŁPACH, OGLADAJĄCY SAM SIEBIE NA ZDJĘCIU Z PIERWSZEJ WOJNY ŚWIATOWEJ. TEN GOSTEK , KTÓRY JAKO JEDYNY Z CAŁEJ SALI MALUCHÓW SPOJRZAŁ W OKO KAMERY OJCA PAGACZEWSKIEJ, Ta Blond Gęba w prawym górnym rogu, TO JA – BIAŁCZYŃSKI.

Tymczasem szanse na wykonanie takiego zdjęcia w 1958 roku były naprawdę minimalne. Można powiedzieć, że ojciec Anny wykorzystał unikalną ostatnią szansę na uwiecznienie swojego „zięcia”, ponieważ już w grudniu 1958 „zięć” został brutalnie wyrwany ze środowiska naturalnego przy ulicy Przeskok, róg Kazimierza Wielkiego,  u babci za piecem i u tatusia pod pierzyną, ponieważ mama Czesia Białczyńskiego od roku już była z jego tatusiem w separacji i właśnie udało się jej wynająć mieszkanie sublokatorskie przy ulicy Starowiślnej 87, o którym tutaj wspominałem w jakichś wpisach pod którymś z artykułów – mieszkanie u rodziny polsko-rosyjskiej, pewnego milicjanta. Białczyński został tam przeniesiony i już od 1 grudnia 1958 chodził do przedszkola przy Starowiślnej. Uczęszczał tam tylko przez pół roku, bo we wrześniu 1959 roku poszedł już do szkoły podstawowej.  Są na to dokumenty w archiwach owego przedszkola przy ówczesnej Bohaterów Stalingradu 1 (Starowiślna 1). Jak widzicie Białczyński przeczuwał, że coś go połączy z Pagaczewską, a ojciec Pagaczewskiej specjalnie przydźwigał do przedszkola aparat fotograficzny lustrzankę (w 1958 roku rzadkość) by zdążyć udokumentować pierwszym rodzinnym zdjęciem ową przyszłą znajomość i trwały związek, który złączył Czesia i Anię w czerwcu 1972 roku, na …ho,ho – w 2012 obchodziliśmy właśnie 40 lat bycia razem i 40 rocznicę Pogańskiego Ślubu.

Poniżej zdjęcie Anny Pagaczewskiej z kuzynem Tadzikiem Olszowskim 5 lat później, na balkonie przy Biernackiego 9 – wiosna 1963 – puszczanie baniek mydlanych.

anna tadzik bańki

Jak widać Anna niewiele się zmieniła – tylko trochę podrosła. Mieliśmy się spotkać ponownie dopiero w 1972 roku, 13 lat  i siedem miesięcy po wykonaniu zdjęcia w Przedszkolu. 13.07  = 20 – to dla nas naprawdę bardzo szczególne cyfry. Wiążą się one z osobą Anny w ten sposób, że to właśnie ona zerka wielokrotnie na zegarek dokładnie o 13. 07 co obwieszcza całej rodzinie z dumą, jakby dokonywała jakiegoś wyczynu. To trwa już bardzo wiele, wiele lat. Mnie samemu także się zdarza wyróżnić ową godzinę spośród licznych godzin doby. Można powiedzieć że to jest intencjonalne. Faktem jest, że „zdarzenie” owo przekracza częstotliwością „założenia statystyczne” o setki tysięcy razy na przestrzeni lat jakie spędziliśmy ze sobą. Nie wiem do końca co wyróżnia poza tym godzinę 13 minut 07, z naszego życia, ponieważ dotychczas zdarzył nam się jeden jedyny przypadek koincydencji szczególnej owej godziny i minuty ze znaczącym wydarzeniem. O nim opowiem innym razem. Dobrze – uchylę tutaj tylko rąbka tej tajemnicy: było to 11.11.2012 roku na szczycie Ślęży pomiędzy godziną 11.11 a 12.12 czasu zimowego co równa się 12.11 i 13.12 czasu letniego, czyli nie przesuniętego czasu Greenwich owego dnia. O godzinie 13.07 wykonując medytację i merkabę poleciałem w głąb „zielonego tunelu czasu”. Co zobaczyłem to już naprawdę napiszę kiedyś indziej, kiedy podobne opowieści przestaną być traktowane jako „poważne” odchylenia od normy. Wbrew pozorom, w związku z Wielką Zmianą, to się stanie wkrótce i kontynuowanie tego wątku opowieści będzie możliwe już  niedługo.

Ślęża – about the Power of the Holy Mountain of Slavs, the Word and Slavic Faith of Nature, Polish Native Faith and about the Slovianskie Slovo Publishing House


© Czesław Białczyński

© Translated by Katarzyna Goliszek

              (This text contains many typically Polish–Slavic names, most of which do not have their equivalents in English. For this reason, only the Polish words that have their corresponding words in English have been translated. The words in the text that are only in Polish have been explained in English in brackets. There are, however, some Polish words which have been left unchanged in the text because translating them into English would not carry the proper meaning of the content of the text.)

                                                                      Sleza DSC_0183 pow 160  

Ślęża sends out the Thought of the new Being , it is not the World any more, it is Consciousness (painting: Joa Maya, text: Mak)

(Click and magnify)

          On Sunday evening – at Full Moon (from 3 rd June to 4 th June 2012) – I came back from  a Meeting at which were Author of Kumir of Svetovid,  Author of His  description and Message, Author of This Blog and other People (we are not mentioning Their names as there is no time for it).

sleza sulistrowice DSC00171

Sulistrowice – Modry Banior (Deep Blue Evorsion Basin)  (those who are familiar with the 9 th book of mystery know what this place relates to)

(click and magnify)

The meeting was held at the top of the Holy Mountain of Slavic people,

                                  At the Holy Mountain of Poland,

The Holy Mountain of the birth of Light, Nature, Family and Nation

DSC00173

Water, Light-Sky, Air, Wood, Swamp-Leaven, Mother Earth, Fire and Flash – Birth of the New

 Ślęża – The Holiest Mountain of Polish People

The Holy Mountain of the Entire Slavic World

IMG_6155

- Ślęża -

Emanation of the Deepest Vibrations of the Earth’s Spirit

is the Hub of the Universe during these days

The Centre of the Force of Transformation, the Centre

of the Birth of the New

k nn nn nn poganie__gora sleza_2

Here is the message from Ślęża Svetovid:

“…Slavic World is like the ocean, to feel its infinity, depth and power one needs to immerse in it and swim… 

 

Slavic peoples worshipped the Only God, but it is impossible to outline a border between their religion and life. These two spheres permeated each other like sun rays go through the air. They perceived and worshipped manifestation of God’s power and love.  Always making their knowledge of the world creation alive – the knowledge which they were given – they could freely use countless sources of profusion which always wait for the human…

Listening attentively to the rhythm of NATURE – the Moon, Sun, Galaxy – they lived  in  harmony with GOD’S CREATION.  It used to be – already lost today – aware participation in the endless stream of LIFE.

The key to understanding life – Slavs’ religion – is language. Contrary to the present civilisation, the ground of their culture was KNOWLEDGE (knowledge = wiedza) about the spiritual world, the knowledge which was in the language, and it has always been a living language. The word consists of a spirit and letter. The letter is only a form of message. Through thought, the spirit joins the speaker’s WORD (word – słowo) with the whole profoundity of the phenomena of the stream of life which the WORD possesses.

The Slavs weighed the WORD as they knew that every thought taken from the harmony of the LAWS OF CREATION and expressed from the heart with the WORD becomes a creative act!

SWĄT, SWENT, SWIENT – these are Slavic Names of God.

SWĄT – GOD is the light (light – światło). That is why we use the word light for the space that he created for life. The world is  ŚWIĘTY (HOLY). The statue in front of which you are standing is  ŚWIATO – WID (SVETOVID)   ŚWIĘTA WIZJA (HOLY VISION)   ŚWIATŁA ŚWIAT  ŚWIETA WIZJA (THE HOLY VISION OF THE LIGHT OF THE WORLD).

Vision is necessary to create something! What you are looking at is a material record of the plan of creation! It contains the full information about the World. The fourfoldness of the statue informs us about construction of the space: east, south, west, north. In addition, it tells us about the time known to Slavs as a rhythm – a season. Spring, summer, autumn, winter are  the seasons indicating the rhythyms of any life – childhood, youthfulness, adulthood and old age.

the aspects of time space

east – jaruna – spring – childhood

south – gajruja – summer – youthfulness

west – jesza – autumn – adulthood

north – kostroma – winter – old age – wisdom

Three vertical segments of the statue – trinity, prawia (heaven), jawia (earth) and nawia (afterlife world) tell us about the triple nature of the evolution of the Spirit – Consciousness. The central segment – two masculine and two feminine characters demonstrate four phases of life, but they also show the rule of the first section, i.e. femininity and masculinity. The first two phases of life which  relate to fertility, breeding, puberty and giving birth are in the charge of femininity. The following two which  present harvest, protection, leadership, wisdom are in the charge of maculinity. These characters are performing a WHEEL OF AGES  dance which excludes any priority. The fourfold character of time space and the triple being of the human nature  3×4  equals 12 aspects of existence. The Statue of the Holy Vision, however, contains the thirteenth element as well – it is

… head cover. The brim of the hat – Circle – means that all aspects of vision make up Unity. The dome of the hat indicates that the Unity is embraced –  looked after – by the Mind of the World – God.


Thirteen – the most stigmatised number – is the number of  Completeness.

Thirteen months of the calendar –  13 x 28 days (a woman’s monthly cycle) – The First Day of the week – Sunday, synchronised the Slavs’ life rhythm with the pulse of the World. Listening to its quiet melody, strong in Spirit, they sanctified all around them, simultaneously carrying out God’s Plan.

 

 

          If you have read that and want to try to reflect upon it – go outside at night, calm down, look at the starry sky and ask yourselves what melody you are listening to tonight.”

author: Mak

 

 

 

                                                       sss sleza

 

THE POWER OF ŚLĘŻA is enormous.  Those who have been there just once KNOW it, those who have not should necessarily arrive at the mountain and stay on it and with it – with its SPIRIT and ITS POWER, with  the POWER of the Light of the World.  They should reach the top of the mountain and feel its activity, its energy, its divine emanation, its Gods and through them the very Father of Fathers.  They should immerse just for a second in its invigorating Stream and join the Forces of the Whole World, with Its Light – which runs down from the Depth and reaches the Depth of every living being.

 

skanowanie0001

 

Every Polish person should look from the top at the gorgeous Land that surrounds them – at our Indigenous, Native and Family Land. It is impossible to describe the impressions and depth of feeling of meditation and worship on the top of the mountain – it is not to be compared with anything else,  nor  is  it possible to tell about it with a spoken  WORD.  You can feel it only inside – in Yourselves – THE Word – the WORD of WORDS.

 

                                              sleza1

 

I write every Polish person as the Polish are the genetic and cultural inheritors of Lechites – Lachy – Ślęchowie, Ślęchanie and Lusatians, and Wielkopolanie, and through them also the inheritors of this tradition, culture and genes are all other Slavs  – among them particularly the ones who are closest to them: Pomorzanie-Koszanie (Pomorzanie –  Pomeranians; Koszanie – Kashubs at present), Pomorzanie-Wieleci (Wieleci – Veleti), Pomorzanie-Wandale (Wędowie) <Wandale – Vandals>, Pomorzanie Lęgo-Wędowie (Lędo-Winile, Litw-Wini) and Harowie (Horole-Górale  <Górale –  Highlanders>, Chorwaci Wielcy (Great Croats) – Mało-Polanie  (people of Lesser Poland), Harusi Czerwoni (Red Harusi) – Karopanowie from Pod-Karpacie (from Subcarpathia) and Szczekowie-Czechowie  and Dawianie – Drzewi-Drawi, Drawidowie (Dravidians)-Drzewianie, grandchildren of  Drakowie (Trakowie – Thracians) as well as Mazowszany (Mazovians) and Serby (Serbs) – descendants of Serbomazowie – Grandchildren of  Syr-Matia – Syr Ziemia (Ziemia – Earth) , in other words of the Native Land of Kąptroga and her son Kołak Wielki  <Kołak the Great>  (of Skołota) and all the Southern Descendants – are the inheritors of the Great Lechite Heritage – the heritage of Lugia – Ancient Ślęgia-Lechia-Stolemia – Great Borania (Boreasz, Hyper Boreia), Storada-JątMer-Jilmer, Tartaria, Scythia, Wenetia-Wenedawa, Sarmathia and Siewierz-Syweria (Sewer-Waria, War-Waria).

IMG_6156

          It is our native-rudimentary-family Land – Ślugijska(Silesian)-Lęchska (of Lugia)-Łużycka (Łużycka – Lusatian), but we can not forget that it is also the Native Land and the Mountain of All Slavs – regardless of their history and who their lives were intertwined with. 

nn swiatowit

It Is Thiers

All the Slavs of the World

Holy Light

and

Luminous Heritage

 

             Every Pole and Slav should stand just once in their life at the top of Ślęża. A moment of interaction with the Power of Ślęża, unifying with its chakra, changes everyone internally once and for all.

 

 

 

radunia sleza Probaslezy

 

          Thank you all for the comments which appeared on my blog during my absence, under the articles about destructiveness of Censorship.

           Thank you for marvellous presents for Our Children for Children’s Day, and first and foremost thanks to all of you for all the ideas and initiatives to break the deadlock in development of art, knowledge and messages from Slavic spiritual origins, and carrying the ”green light” and rescue message to our Mother Earth – Ziemia-Sjemia ( Land of Family) and Nature – Przyroda-Rodżana (the Place of Life). 

 

 

 

 

IMG_6149

Other symbols of Kin and Mother Nature are Flower and Fish

 

          Thank you for your votes in the article about censorship. Its role in the sector of culture is the same as the role of corruption in economy, the same as the role of information monopoly in journalism and social passing of information, the same as domination of an Only Idea and an only political party, or an only religion in the system of social outlook – they are the sources of destructiveness of national resources and individual initiative – it is the mechanism systematically lowering the creative level (of thoughts, ideas, things) and lowering the quality of kinds of work being created in Poland.

 

IMG_6161

It is ruining of Poland and Slavic Culture – the continuation of colonisation and denationalisation.

Would any of us like a forest to consist of only one CHOSEN species of trees?

 

DSC00180

Top of the Mountain and a church tower. Research of the following layers of old temples under the floor of the church tower has been started. The church has been closed.

          The Slavic, ecological  and native faith  movement has been developing very dynamically in Poland and is gaining more and more followers.

IMG_6160

          Understanding that Protection of Nature must be focused on a philosophical essence and the change of the way of seeing Nature and Society as well as on the change of the way of functioning  Man’s  civilisation in this Nature is becoming more  and  more common.

 

DSC00179

View of the south – Góry SOWIE <The OWL Mountains> (the Owl’s Nest, the Mountains of Sowi and, on their other side Bohania – the Czech Republic, Czech Forest and Gate Mora as well as Czech Moravia and Hara-Hov, the Taja-Dyja River and Har-Dragon from where our Mieszko of Koszykowie-Koszyszakowie Koszebowie – Piastowicz Dago took Dąbrówka. On our side you can see the Forest of Harowie – Hercyński Forest, The Kar-Ko-Nyskie Mountains (The Karkonosze Mountains), Tajch Forest and The Mountains of  Harowie – Gorce and Harwaty – Carpathians the Harwackie Mountains. Everyone should know and remember that so called Klub Bohemijski (Bohemian Grove) is not Native Faith – it is the same counterfeit and implantation (”theft”) of the symbol and concepts of Slavic Native Faith  as many others in different systems of religion and faith to which these symbols infiltrated, often introduced unwittingly by founders of groups and sects. 

 

I recommend Niezależna Telewizja (Independent Television)

(Niezaleznatelewizja.pl) – important especially on Thursday evenings

And new Slavic blogs which are rapidly growing, like:

Analityk

stanica-wlkp

Or other very important ones, like Opolczyk, slowianskawiara,  or mojaslowianskafilozofia

 

 

IMG_6176

Descending from the lookout tower

(click – magnify)

 

 

          Additionally, I recommend all the others which I do not mention here not because they seem less important (e.g.: The Oldest Trees) – they are  as considerable as the mentioned ones – each of them and all of them, altogether – there are dozens of them today, if not hundreds.

skanowanie0001 

 

          The Publishing House “Slovianskie Slovo” (”Slavic Word”) is arising – “Księga Ruty” (”The Book of Rue”) is going to be the first published item.  The book of Rue is supposed to be the flywheel of OUR First Publishing House of Slavs in Poland, Polish Slavophils and the Green Light Movement, the publishing house of Faith of Nature,  Development of Slavic Tradition and Memory, the publishing  house of the Light of the World.

sleza jawor kompr DSC00177

Holy Multi Trunk Sycamore of Ślęża and Bear – one of the stone symbols of Kin of Kins (of Nature and Faith of Nature)

(click – magnify)

 

          I hope that the first book will quickly ”spread” among readers and that we will be able to carry out our next publishing initiatives out of gained funds. 

 

sleza jawor DSC00174

Holy Sycamore

(click – magnify)

 

It will be followed by others if Gods let which I have no doubts about.

 

IMG_6158

Bear, not a pig as Germans called it.

                                                   (click – magnify)

 

           A periodical will be launched as well – we will see how often it will be coming out – we expect its debut in the last three months of this year.

 

 

 

 

DSC00181

View from the tower at Pąp Rudzi – Modry Banior (Deep Blue Evorsion) in Kłódź – Pępek (Hub) in Sulistrowice (Sol-Ister – Solar Ist Wice – the Light of the World Bis – the same as in the name of the Holy River – ISTER-Dunaj (Dunaj – the Danube) that carried the divine Being to the Dark Sea. Just near Sul-Istr-Owiczki – Owieczki Pana Boga (God’s Sheep) – Ist Słońca (Being of the Sun) – Soło-Wianie!!! And between them – Modry Banior – the Water of Waters, the Spring of Springs. Could any other than the Guardians of the Slavs’ Faith do that? Let this question remain unanswered. The Hub of the Universe at the foot of the Mountain of the World – Mountains of Mountains – of Wierch Wela (of the Top of Wela), WW – like in the name of Mount Szklana of Weles – WąWel-WAWEL, like in the name of  Babilon-WaWilion – Wa-(W)Ilijon, Jąt – Iliryjsko-Ilmerski (Illyrian-Ilmerian), i.e. Ilion-Widłuża-Troy? W-oWalu (In an oval), W Kręgu (In a circle), W Jaju Świata (In the Egg of the World), W Jedni! (In Unity!) W-OWalo-Kitaż-Zworze (In an oval brace) – like in the Sanskrit  word (świętoskrytym, sens skrywającym = hiding sense, meaning): Awalokiteśwara – WW – (Z)Wara i (S)War – Brama Bram <the Gate of Gates>  (Brama Brahmana – of the creator of Trinity – of  Trimutra-TrójMać, TróMacierz, TrójMatryca, TrójMądrośc (mądrość – wisdom)?) – War War – like in  Warwaria – Bar-Barja!

 

 

Does anyone remember the sunken lost Kitaż Gorod?! Add to it Omfala-Owal of the Greeks, the famous Hub and the Oracle of Delphi (Delphi = Dziełwy = Dziewy) – deriving from  the northern Bacchanal (dziewanijski, dzeusyjski – making day out of night) gods – and we will be at home, in the Gniazdo ( Nest ) along with our Sowa-owa (owl). It is the Owl to which  inheritors of Faith of Nature, which was taken beyond the Ocean by Polish Brothers, say mantras but they do not seem to understand  anything (or perhaps they understand?).

 

 

cremation_of_care


                         (click – magnify)

 

 

The idea to implement subscription-based publications is important and really valuable. It is comeback to the noble principles of honor which were in force in business before World War II in Poland. We will bring in both the subscription  system as well as voluntary payment contributions for the development of publishing initiatives – Our Publishing House must be Our Common cause. We also hope that there will be serious investors and donors willing to support this publishing activity.

 

sleza kompr trzy obr w prawo DSC01659

Descent of Thousand Steps Trail [triple turn right]

 

There will be also new initiatives which I hope will develop successfully and we

will soon be able to tell you about them.

 

sleza poszycie kompr trzy obr w prawo  DSC01657

 

Cover consists of the finest plants – ferns, berries (blueberries), hare cabbage, herbs and precious grass. On that day, everything was full of wonderful greenery  and freshness. [triple turn right]

 

 

The Book of Rue will be released in the Autumn. Soon, the publishing house will have its web pages, and further initiatives will commence. 

 

 

These rocks do not resemble a natural mountain track but ruins scattered around the peak by explosion. Different thoughts come to mind when you look at it, when you touch it. Did energy flux from the Depth of the Universe hit this solitary mountain? Might it have been a gigantic space ship that stuck into the mountain? [Triple turn right]

 

 

I am sending my regards to all of you and thank you once again for your ideas, declarations which we are not going to waste. We are also planning to publish poetry and simultaneous art which links literature, painting and music, film and all other means of artistic expression. Additionally, we will be publishing  research studies, analytical studies and work of popular science concerning various aspects of Slavic people’s tradition and culture.

 

 

sleza kompr obr trzy razy 6 06 21012 DSC01655

 

Aged thuja near the forester’s lodge at Ślęża [triple turn right]

 

 

I am sending my warm greetings to you in the hope that we will be able to find a way to carry out a series of publications for children and young people – not only ”New Adventures of Baltazar Gąbka” but also the new fantasy novel – the comic book with New Adventures of Baltazar Gąbka, or the new edition of Slavic firly tales for the youngest children.

 

DSC00183Cheers and thank you once more.

 

sleza kot kompr obr dwa razy prawo DSC01663

          Cat-Parking Caretaker – Guide like in ”The Master and Margarita” , which running up and waiting for us and walking sideways (as though he had been driving the herd), led us from the thuja near the forester’s lodge to the bar at the car park at Ślęża. Seeing that we were not going to drop in there, he saw us off to the cars with his sad eyes.  [triple turn right]

 

 

About Ślęża – important – on Niezależna Telewizja (Independent Television)

We should remember always and everywhere that the Slavic Faith, the Slavs’ Native Faith – is the faith in which Every Follower, every Human is in contact with God/gods/Energies of the Light of the World (of the Universe) – with no mediation. Wiedunowie (people who know, who have knowledge – <knowledge – wiedza>) – regardless of what temple they come from and irrespective of what group of priests/shamans they are from – can give each of us merely hints, and group, public rituals performed by them are only for building memory, caring tradition and shaping social bonds on the basis of community membership to the same Faith of Ancestors – the Slavic Native Faith.

Marriage is only a matter of vows between husband and wife, an act which is significant to themselves and their families and for anyone else. The same concerns an act of farewell to the deceased or celebration of monthly and weekly holidays – are an individual or a family matter.

 

Rituals of Great holidays – like Tany on the occasion of the Holiday of the End – Kupala, which is just coming in the Northern Hemisphere of Mother – are used in public for sending to the Light of the World the unanimous, collective sign of followers of Faith – Joining in Oneness – One Thought  charmed out by Common Experience of the Moment of Being (HERE and NOW) – Time of Becoming, happening, manifesting of Free Will – Swąboda-Jimila-Chwila, that is Freedom and  Moment of  Realisation of the Change.

 

A public rite of all these occasions is  a manifestation of attachment to traditions and passing the traditions further on to future generations. It is also an act of building a social community around Faith. Be together – do not forget about each other – unite your interests and help each other.

http://bogowie.za.pl/

Svantevit – CD preview

The High Tatras of Slovakia – Krywań –  “Dziwoziemia zamar(z)ła w czasie” (Dziwoziemia died in time) – a beautiful film and the text. 

 

 

 

 

Just a story – 12. 12. 2012 – New World, New Svetovid and a New Word „białczyński said, on 12 December 2012 at 21:23
[...] Then, after making a sculpture Piotr Kudrycki turned up with it at the Harmony of the Universe at  Ślęża, where he met Marek Wójtowicz and other people from the Fairy. Initially, he placed the sculpture in the Ethnographic Museum at Ślęża. There,  taken by the director under his care, the sculpture was there for  the night. In the autumn of 2010, to the accompaniment of lightnings and in downpour the Pal-Wan was being transported to the top of the mountain and put in the Shelter at Ślęża. Meanwhile  Marek Wójtowicz  and Piotr wrote a text which is still there and which we cited in the article: Svetovid at Ślęża – Marek Wójtowicz and Piotr Kudrycki. This  is an unusually significant Svetovid that  we  also  wrote  about  in  the  article ŚLĘŻA, i.e. about the  Power  of  the  Holy  Mountain  of  Slavs,  about  Słowo (słowo – word) and about Slavic Native Faith … [...]

II Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Warszawa: Roman Zmorski (1822 – 1867) Strażnik Wiary Przyrodzoney Słowian


sleza jawor kompr DSC00177Święte gaje a nie kamienne świątynie były miejscem kultu religijnego Prasłowian i Słowian, a Ślężanie zanim poznali Dobrą Nowinę po swojemu przekazywali z pokolenia na pokolenie opis piękna dzieła stworzenia, rzadko rzeźbiąc w kamieniu, częściej – poprzez przekaz tradycji – w ludzkiej duszy. Materialne pamiątki  z przeszłości mogą pozostać nieodkryte, zrabowane, bądź poddane fałszywej interpretacji. Jednak na zawsze pozostanie „natchnione Słowian życie”, którego odbudowa na Dolnym Śląsku została zapoczątkowana przed sześćdziesięciu laty, tj. w 1945r., zgodnie z proroczym wpisem do księgi gości schroniska na szczycie Ślęży dokonanym w 1848 r. przez polskiego poetę Romana Zmorskiego: 

„Na słowiańskiej góry szczycie 
pod jasną nadziei gwiazdą 
zapisuję wróżby słowa 
wróci – 
- wróci w stare gniazdo 
stare prawo, stara mowa 
i natchnione Słowian życie”

sleza1

Chciałbym jak najmniej dodawać od siebie do opisu postaci i działalności Romana Zmorskiego w dziele pielęgnacji i przywracania do życia Wiary Przyrodzoney Słowian. Zwracam tutaj uwagę jedynie na odnotowany na szczęście w jego oficjalnej biografii fakt, iż był razem z Adamem Mickiewiczem w Konstantynopolu w 1855 roku, jako wysłannik księcia Czartoryskiego . Wszyscy oni byli zaangażowani w przygotowanie Rewolucji Polskiej, przerwane skrytobójczym, jezuickim zabójstwem (otruciem) Adama Mickiewicza.  Ma to szczególną wymowę dzisiaj, kiedy na tronie papiestwa zasiadł Czarny Papież z Czarnego Zakonu Jezuitów, spod herbu Czarnego Słońca. Papież który rozpoczął swój pontyfikat i kazanie od słów „Dzień Dobry”, po czym po jezuicku nawiązał do Wiary Przyrody – każąc się wiernym troszczyć o Matkę Ziemię i jej Dary. 100% Jezuita. Ten zakon jest sprawcą kontrreformacji, jest sprawcą masowych zbrodni w Ameryce Łacińskiej i sprawcą Rozbiorów Polski oraz najprawdopodobniejszym sprawcą klęski Adama Mickiewicza, księcia Czartoryskiego i dziesiątków takich patriotów jak Roman Zmorski. Tym bardziej, w kontekście owych wrogich knowań skierowanych przeciw Polsce i Słowianom, cieszy spełnienie proroczych słów Romana Zmorskiego o powrocie Słowian na Ślężę. Świadczy to bowiem o wsparciu udzielanym Słowianom przez Nieskończoną Świadomość – Taka Jest Tendencja Rzeczywistości. Nic co z nią niezgodne się nie wydarza. Idziemy w GÓRĘ.

CB

Z WIKI

Roman Zmorski, piszący również pod pseudonimami Roman Mazur oraz Roman Zamarski (ur. 9 sierpnia 1822 w Warszawie, zm. 19 lutego 1867 w Dreźnie) – polski poeta, tłumacz i folklorysta epoki romantyzmu, najwybitniejszy przedstawiciel tzw. Cyganerii Warszawskiej [1]; autor liryki ludowej silnie związanej z tradycją Mazowsza oraz ideami panslawizmu.

Roman_Zamorski-drawn_by_NorwidRoman Zmorski – rysunek Cypriana Kamila Norwida

Stylizowana na ludową przyśpiewkę poezja Romana Zmorskiego przedstawia świat pełen frenezji, niepokoju, krwi i rozpaczy − dlatego też zalicza się ją zazwyczaj do nurtu literatury XIX wieku zwanego „czarną romantyką”[2].

Życie

Był synem urzędnika, edukację rozpoczynał w Białej Podlaskiej, a ukończył w Warszawie. Należał do tzw. Cyganerii Warszawskiej. Współpracował z Edwardem Dembowskim. Aktywnie działał w konspiracji. Z tego powodu został relegowany z warszawskiego gimnazjum. W związku z działalnością konspiracyjną często zmieniał miejsce pobytu. Władze pruskie wydały za Zmorskim list gończy. Znalazł wówczas schronienie w Lewkowie koło Ostrowa Wielkopolskiego, u Wojciecha Lipskiego.

Podczas pobytu w Wielkopolsce zafascynował się ideami panslawizmu. Publikował poezje w poznańskim „Tygodniku Literackim”. Podejmował w celach etnograficznych wyprawy na Pomorze i Śląsk. W 1845 zawarł potajemnie ślub z Teklą Parczewską w Osieku koło Skalmierzyc, gdzie wówczas się ukrywał. W 1855 był agentem księcia Adama Jerzego Czartoryskiego w Konstantynopolu. [3]

Roman Zmorski był także tłumaczem literatury serbskiej. Wydał zbiór przetłumaczonych z tego języka pieśni. Badał legendy słowiańskie. Jest autorem wiersza-wróżby o powrocie „słowiańskiego prawa i mowy” na „słowiańską górę” – Ślężę, powstał on jako wpis do księgi pamiątkowej schroniska. Obecnie jego imię nosi inny obiekt turystyczny znajdujący się na Ślęży.

Roman Zmorski autograf

Twórczość

Twórczość Romana Zmorskiego − objętościowo dość ograniczona − niemal w całości przynależy do nurtu liryki ludowej polskiego romantyzmu[4]. Jednocześnie jest ona jednak krańcowo różna od poezji bardziej reprezentatywnych przedstawicieli tego typu literatury takich jak choćby Władysław Syrokomla czy przede wszystkim Teofil Lenartowicz[4], któremu tak samo patronowała ta sama tradycja Mazowsza[4]; Zmorski w miejsce idyllicznych obrazków prezentuje wizje krwawe i piekielne, bliskie pełnych frenezji poematów szkoły ukraińskiej polskiego romantyzmu. Przyrodę i świat duchowy chłopów spaja przy tym ścisły paralelizm, stąd też światem przedstawionym włada skrajny fatalizm i rozpacz, a krajobraz pełen jest wichrów, burz i oznak nadchodzącego „czegoś strasznego”[4]. Najbardziej znanym tego przykładem jest słynna niegdyś ballada Dziwy. Improwizacja, w którym ponury nocny plener opowiada historię o morderstwie dokonanym przez żonę na mężu w noc poślubną, a następnie każe duchowi morderczyni na wieczność błąkać się w szaleństwie po pobliskim jeziorze. Inny wiersz, w podobny sposób wykorzystujący stylistykę ludowej przyśpiewki, Wróżby Mazura, poprzedza wizję chłopskiej rzezi niepokojącym obrazem nadchodzącego zimowego poranka.

Hej − hej! rumiano, rumiano
Słońce za bór zapada -
Będzież to jutro rano
Wicher i mróz nielada!
(…)
Hej – hej! co noc za wieś
Biegą wyć w pustkach psi;
Lud szemrze w każdej wsi
Będzież to, będzie rzeź!

Pełna barokowych motywów śmierci i grozy egzystencji jest powieść poetycka Zmorskiego, Lesław. Szkic fantastyczny – zaliczana do tzw. nurtu „czarnej romantyki”[2]. Przestrzeń utworu podzieloną na plan realny i fantastyczny wypełniają postaci wyjęte z pogańskich podań ludowych, takie jak topielce, strzygi czy rusałki. Spoiwem łączącym pełen strachu świat ludzki z mrokiem świata duchów jest Śmierć. Życie przedstawia poeta jako korowód wiecznego umierania, zaś jedynym aktem rozpaczliwego indywidualizmu i wolności – samobójstwo.

Do tematów poruszanych przez poezję Zmorskiego należy również fenomen rewolucji (wiersze takie jak Ognia!, Kruk czy Anioł-Niszczyciel). Ten etap twórczości warszawskiego cygana zbliża się przy tym do typu liryki filozofującej. Ruchy rewolucyjne kojarzy Zmorski z aktem destrukcji i zburzenia (koniecznym na drodze historiozoficznej analizy), z nihilistycznym gestem unicestwienia okrutnego świata – jednak tylko i wyłącznie w budującym celu utworzenia nowego porządku[5]. Katastrofa jest zatem koniecznością tylko wtedy, gdy połaczy się z nią ideę odrodzenia[6]. Temat rewolucji porusza również poemat narracyjny Zmorskiego, Wieża siedmiu wodzów, który na podstawie słowiańskiej legendy o „siedmiu sprawiedliwych rycerzach” snuje proroctwo dopełnienia się Dobra w Królestwie ziemskim.

Bibliografia

  • Poezje, Warszawa, 1843
  • Lesław, Ostrów Wielkopolski, 1847
  • Podania i Baśni ludu, 1852 (pierwotnie pod nazwiskiem R. Zamarski)
  • Narodowe pieśni serbskie, wybrane i przełożone, 1853
  • Nad Sawą i Drawą, 1956

images2

Inne źródła

Cytaty:

  • Przez noc – droga do świtania,
    Przez wątpienie – do poznania,
    Przez błądzenie – do mądrości,
    Przez śmierć – do nieśmiertelności.
  • Wstawajcie umarli!
    Będziemy żywych żarli!…

    • Źródło: Poezye, Lipsk 1866

Poezje

zmorski 2zmorski 3

zmorski 4 zmorski 5 zmorski 6 zmorski 7 zmorski 8 zmorski 9 zmorski 10 zmorski 11

zmorski 12

więcej: http://books.google.pl/books?id=TRkEAAAAYAAJ&pg=PP1&ots=5rAjbtQiuk&dq=roman+zmorski+poezye&hl=pl

Roman Zmorski pośmiertnie, w opracowaniu Adama Rzążewskiego (1868)

zmorski 13

zmorski 14 zmorski 15

zmorski 16więcej:

http://books.google.pl/books?id=lRoEAAAAYAAJ&printsec=frontcover&hl=pl&source=gbs_ge_summary_r&cad=0#v=onepage&q&f=false

Roman_Zmorski_tablica_na_Slezy

Janion o Zmorskim:

We wstępie…

…Janion zauważa, że już w latach 70. XIXw. Mickiewicz, Słowacki i Krasiński wyparli ze świadomości czytelników innych poetów romantycznych. Teofil Lenartowicz określił Mickiewicza

jako zabójcę poetów-” i to nie tylko względem tych, którzy przez niego odrzucali pióro ale i tych, którzy zapadli w niesławę i niepamięć”. Rzeczywiście trudno było tworzyć w wieku poezji, której imię nadał Mickiewicz…

Na pamięć zaś zasługują niewątpliwie Pol, Berwiński, Lenartowicz, Ujejski, Syrokomla. Jak też Wolski, Siemieński, Romanowski, Zmorski, Wasilewski i wielu innych, gdyż była to epoka nie spotykanego dotąd w literaturze polskiej rozwoju poezji.

Niewielu badaczy brało ich na serio i byli raczej pobłażliwie lekceważeni. Wskazywano na ich nieudolność artystyczną, wytykano – „łatwe rymowanki’ itp. Jednak historia literatury nie może zajmować się tylko „historia generałów”. Nazwiska wymienionych twórców łącza się w naszej świadomości w całość: są to w przeciwieństwie do „wieszczów” emigracyjnych poeci krajowi. Łączy ich też wspólne spojrzenie na świat, wspólny styl. Ich twórczość wyrasta bezpośrednio z kraju, z jego trudnego życia.

Roman Zamorski (piszący również pod pseudonimami Roman Mazur oraz Roman Zamarski (ur. 1822 w Warszawie – zm. 1867 w Dreźnie) – polski poeta, tłumacz i folklorysta epoki romantyzmu, najwybitniejszy przedstawiciel tzw. Cyganerii Warszawskiej [1]; autor liryki ludowej silnie związanej z tradycją Mazowsza oraz ideami panslawizmu.

Stylizowana na ludową przyśpiewkę poezja Romana Zmorskiego przedstawia świat pełen frenezji, niepokoju, krwi i rozpaczy − dlatego też zalicza się ją zazwyczaj do nurtu literatury XIX wieku zwanego „czarną romantyką”[2].)

•                     Ogma

•                     Na zwaliskach Zamku Biały

•                     Napis na grób samobójcy

•                     Na dawnym szlaku

Czytaj też:

http://bialczynski.wordpress.com/2012/04/16/marek-wojtowicz-i-piotr-kudrycki-o-swiatowidzie-na-slezy/

IMG_3904

Jare Gody 2013 ze Słowiańską Wiarą, wyjątkowo 6 kwietnia, jak zwykle pod Wieżycą


Jare_Gody2013

Zapraszam w imieniu Słowiańskiej Wiary, moim własnym i całej Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata

SSSSS s-1553

Czesław Białczyński

szczegóły na www.slowianskawiara.info.pl

Leki z Przyrod(zone)y Apteki – Ogród Eliasza (przepisy na zdrowie, młodość i urodę) – pokrzywa zwyczajna

Posted in przyroda, Słowianie by bialczynski on 20 Marzec 2013

PPokrzywa3885.3Pokrzywa zwyczajna

Jako roślinka jest jednak nadzwyczajna, chociaż w ogródkach  przydomowych jest traktowana jako uciążliwy chwast.

Magia tej rośliny jest  niezwykła.

Parzydełka (kwas mrówkowy) skutecznie odstraszają   ludzi, zwierzęta i ptaki.

Wszystkie porzucone  i zdewastowane obiekty przemysłowe, wysypiska gruzu z czasem stają się królestwem pokrzywy  zwyczajnej.

W ostojach leśnych i na dzikich łąkach najlepiej rośnie na ciekach  wodnych.

W dużych skupiskach pokrzyw w okresie letnim panuje wielki ruch- motyli, pająków i ciem.

Owady te chętnie składają tam jaja. Pokrzywa to doskonałe pożywienie dla gąsienic.

W dogodnych warunkach dorasta do 1,5m wysokości.

W XIX i XX wieku w Europie była wykorzystywana w przemyśle włókienniczym.

Po zmiędleniu uzyskiwano z niej włókno, z którego produkowano worki, liny i powrozy.

Bardzo silne i odporne na gnicie.

Do dziś  z włókien pokrzywy wytwarza się sieci rybackie i szpagat (rodzaj sznurka).

W minionej epoce przy problemach kręgosłupa, rwie kulszowej, podagrze znachorzy wiejscy  zalecali biczowanie bolących miejsc wiązkami pokrzyw.

Brrr , nie polecam, są inne metody….

Słowianie od wieków przypisywali jej właściwości magiczne

W medycynie ludowej stosowano poświęcone ziele na rany. Wdychano dym z pokrzywy

w przypadku bólów zęba.

W latach 50-60 ub. wieku  w przydomowych gospodarstwach suszono młode pokrzywy.

W okresie zimowo-jesiennym była doskonałym dodatkiem do pasz dla  drobiu i trzody.

Pokrzywa jest również lekiem dla roślin. Gnojówka z pokrzywy po sfermentowaniu jest doskonałym nawozem organicznym dla warzyw i kwiatów.

pokrzywaz2

Jako roślina lecznicza szczególnie polecana jest pokrzywa majowa. Młode listki można dodawać do surówek z nowalijek.

Pierwsze odrosty 5-7 cm z małymi listkami ścinamy nożyczkami. Zebrane roślinki rozsypujemy na płótnie w przewiewnym miejscu. Po tygodniu wysuszone rośliny zbieramy do płóciennego woreczka, dosuszamy nad ciepłym grzejnikiem. Przechowując je cały czas w woreczku rozkruszamy dokładnie i przesypujemy do miski. Uzyskany piękny, zielony pyłek nie ma jeszcze włókienek celulozowych i jest to najwartościowszy składnik,

z którego zrobimy miodzik pokrzywowy. Wystarczy do pyłku dodać  płynny miód, wymieszać i spożywać codziennie po 1 łyżce, przed jedzeniem. Taki miodek dostarcza organizmowi dużo żelaza ( zapobiega  niedokrwistości i anemii).

Wiosenna pokrzywa niesie w sobie bogactwo witmin  A, B, C i K oraz  soli mineralnych, w tym dużo wapnia, żelaza i rozpuszczalną krzemionkę.

Wspomaga trawienie.

Codzienne picie herbatki z pokrzywy oczyści organizm z toksyn i  bardzo nas wzmocni.

Płukanie włosów wywarem z pokrzyw nada im blask i pobudzi cebulki do wzrostu.

Pokrzywa  działa na organizm witaminizująco, regulująco, oczyszczająco, mineralizująco i regenerująco. Nade wszystko jest lekiem krwi.

Pokrzywę zwano też „zielem karnawałowym”

Według starych kalendarzy, „aby nie mordować się w tańcu i chodzeniu dalekim – trzeba włożyć w obuwie pod same podeszwy pokrzywowego liścia”.

PPokrzywa mloda

Tagged with:
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 661 obserwujących.