białczyński

Kościół i kobiety w Polsce – Wstęp do studium zniewolenia ludzkości przez doktrynę katolicką.

Posted in Polska, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 14 Wrzesień 2014

14 09 2014

© by Czesław Białczyński

Ktoś kto zapozna się z naukami Biblii i Jezusa z Nazaretu przedstawianymi w Nowym Testamencie, albo w niezliczonych apokryfach, jak na przykład teksty ewangelii oficjalnych i nieoficjalnych, zyskuje wrażenie, że są to nauki stające w obronie SŁABSZYCH. Teoretycznie zatem chrześcijaństwo jako religia realizująca życiowe kredo i „program” Chrystusa Pana, powinno być zaangażowane od samego początku w obronę owych „słabszych” i propagowanie idei równości ludzi (na przykład kobiet wobec mężczyzn) oraz sprawiedliwości społecznej. Czy zatem tak jest w rzeczywistości?

biskup i dziewczyna obrzydliwystosunek kosciola do kobiet5Marsz Dziewic na Ślężę Anno Domini 2014 i inne podobne pielgrzymki oraz ruchy kościelne to ilustracja co najmniej dwuznacznego i niezdrowego stosunku Kościoła Watykańskiego do kobiet i kobiecości w ogóle.

Pytanie to zadajemy sobie dzisiaj na fali pojawiających się setek pytań o PRAWDĘ na różne tematy istotne dla nas, jako ludzi żyjących w strukturze zbiorowej, w ogólnoświatowej sieci społecznej. Nie muszę wyjaśniać, że zajmujemy się doktryną katolicką, watykańską z tego powodu, iż w Polsce jej działanie w takiej czy innej formie rozciąga się na całą społeczność, ponieważ Państwo Polskie (tzw III RP) jest świeckie tylko z nazwy, a praktycznie jest Szariatem Watykańskim. Poza tym wszystkie odmiany judeo-chrześcijaństwa pod względem doktrynalnym stanowią jedność zróżnicowaną co do niuansów, ale nie co do zasady, wystarczy więc rozpatrzyć zachowanie jednej odmiany,  np. katolickiej, aby mieć obraz co do działania wszystkich pozostałych.

Moglibyśmy teraz przeprowadzić rys historyczny i pokazać różne postawy Kościoła Katolickiego wobec mniejszości, wobec słabszych, wobec gorzej położonych w hierarchii społecznej, wobec całych narodów i etnosów kulturowych, które stanęły w obliczu niewolącego je siłą przeciwnika, Kościoła jako instytucji korporacyjnej kierowanej przez jej Prezesa z Watykanu. Nie zrobimy tego ponieważ każdy z nas może łatwo sięgnąć po kościelne wytyczne, jakie wciąż współcześnie obowiązują, a także po współczesne przykłady obowiązujących od tysiąclecia owych „praw kościelnych”, realizowanych praktycznie, w życiu codziennym, w obecnym czasie, na naszych oczach. Te  przykłady postawy Korporacji Watykańskiej wobec „słabszych”, przykłady działań rozlicznych jej rozsianych po świecie instytutów-filii (episkopatów) handlujących produktami duchowymi, rozciągają się na wszystkie płaszczyzny stosunków społecznych i we wszystkie dziedziny współżycia między ludźmi. Kościół Watykański rości sobie bowiem prawo do wytyczania zasad postępowania społecznego we wszystkich możliwych gałęziach ludzkiej aktywności. Tak więc przykłady postawy DOKTRYNY KOŚCIELNEJ opartej o PISMO ŚWIĘTE moglibyśmy zaczerpnąć z dowolnej dziedziny życia społecznego.

0000rydzyk u koguta

Moglibyśmy wskazywać na skrajnie niesprawiedliwe i wykluczające słabszych zalecenia Kościoła Katolickiego wobec mniejszości seksualnych, ludzi którzy cierpią na bezpłodność, wobec biedoty dotkniętej bezrobociem, wobec emigrantów z własnych krajów, czy wobec ludzi upośledzonych edukacyjnie, ale to wszystko byłyby tylko wskazania na faktyczne „mniejszości”, a więc argumenty nie do końca przekonywujące, zwłaszcza niektórych ortodoksów, takich co uważają np. homoseksualizm za perwersyjną dewiację, bezpłodność za dopust boży, a biedę za winę własną delikwenta, który popada w nią z powodu własnej niemoralności.

Nie da się zaprzeczyć, że te wytyczne Kościoła Watykańskiego dla każdego katolika są nakazem do działania w codziennym życiu, wskazówką ku osiągnięciu doskonałości i świętości, a co najmniej ku osiągnięciu zbawienia i stanu bezgrzeszności. Nie będziemy się zajmować faktyczną statystyką  liczby katolików w Polsce (czy ich jest 13% – tych co się spowiadają i przyjmują komunię, czy też 100%, czyli tych którzy podlegają de facto w Polsce prawu kościelnemu), ponieważ państwo polskie jest tak skonstruowane, że kościół i jego prawa są wszechobecne, a także usankcjonowana jest ta wszechobecność oraz specjalna pozycja Kościoła Katolickiego w państwie względem jakichkolwiek innych organizacji religijnych i systemów moralnych. Nie musimy dowodzić że tak jest, niech każdy sięgnie po przykład wpływu kościoła na lecznictwo (słynny prof. Chazan i jego etyka chrześcijańska – co dotyczy setek tysięcy lekarzy), na pracę przedsiębiorstw i wyniki ekonomiczne w dziedzinie handlu (zakaz sprzedaży i pracy w handlu w święta i próby jego rozciągnięcia na wszystkie niedziele), wpływ na edukację narodową (blokowanie edukacji dzieci i młodzieży, od 25 lat nie wprowadzono ani Zasad Etyki ani Wychowania Seksualnego do szkół, także naukę historii Polski prowadzi się dzisiaj w szkołach według wytycznych kościoła katolickiego z XVIII wieku). Moglibyśmy mnożyć dziedziny życia i przykłady tego wpływu, jednak już te przytoczone pokazują jak on jest potężny i jak kluczowe ma znaczenie dla rozwoju polskiego społeczeństwa.

1920.0

Moglibyśmy sięgnąć po przykład stosunku Kościoła Katolickiego do klasy chłopskiej na przestrzeni 1000 lat działania tej korporacji w Polsce. Była to nie tylko zgoda i przyzwolenie na wyzysk tejże klasy jako całości przez wieki, przyzwolenie na upodlającą godność człowieka niemoralną zależność niewolniczą (pańszczyzna), ale także wyraźna współpraca i nieustanne wspomaganie systemu zniewolenia oraz dławienia chłopskich buntów. Byłby to dobry przykład bo pokazuje stosunek doktryny kościelnej watykańskiej w praktyce, do uciemiężonych i słabszych względem posiadającej wszelkie narzędzia PRZEMOCY władzy. Byłby to niezły przykład, bo pokazałby jednocześnie stosunek tzw. filozofii chrześcijańskiej do jednostki, człowieka i rodziny, podstawowej komórki społecznej. Jednakże pojawił by się zapewne wtedy zarzut, że to było kiedyś i taki stosunek kościoła był owszem, ale to jest stan historyczny, a nie współczesny.

Zatem najlepiej będzie jeśli pokażemy stosunek kościoła do grupy ludzkiej, która z pewnością nie jest mniejszością, lecz jest na pewno WIĘKSZOŚCIĄ, grupy która idealnie wypełnia swoimi walorami pojęcie SŁABSZY, a którą doktryna katolicka traktuje z tą samą pogardą, bezwzględnością i upokarza od tysiącleci nie pozwalając jej na życie w równości z innymi – tą grupą społeczną są KOBIETY, które stanowią ponad 55% populacji społeczeństwa Ziemi.

 Przedmiotem głównej współczesnej krucjaty Kościoła jest walka z seksualnością człowieka (wychowanie seksualne dzieci, tak zwana wolność obyczajowa, wolne związki kobiet i mężczyzn) oraz walka z prawem Kobiety do dysponowania własnym ciałem, czyli prawem do bycia PODMIOTEM, a nie PRZEDMIOTEM.

Mamy gorący czas, czas objawiającej się bezwzględnej prawdy. Czas kiedy milionom ludzi spadają z powiek łuski omamienia, kiedy miliony ludzi zyskują nową globalną Świadomość, korzystając z ogólnoplanetarnej wymiany wiedzy. Kraje świata i różnojęzyczne populacje przestały być od siebie izolowane fizycznymi barierami granic i języków oraz niedostępności druku i innych środków komunikacji międzyludzkiej. Nic dziwnego, że świadoma tego faktu katolicka propaganda  podejmuje zdecydowane kroki aby objawiającą się prawdę na temat własnej doktryny i postawy moralnej zahamować, albo przynajmniej osłabić i zaciemnić. Podejmowane są więc wielostronne próby oddziaływania propagandowego na kobiety, próby odwrócenia kota ogonem i pokazania że prawda jest kłamstwem, bo kłamstwo głoszone przez kościół katolicki jest przecież oczywistą i jedyną prawdą. Oto jak diabeł ubiera się w ornat i wywija ogonem – przykład pochodzi z katolickiego dziennika Gazeta Polska Codziennie z dnia 09 09 2014.

kobiety i kościółPowyższy artykuł jest zbiorem cytatów i jakichś „przemyśleń” niejakiego Chrisa Kaczora „7 wielkich mitów o Kościele katolickim”.  Kobietę, która dokonała tego „zbioru” myśli wyjętej z książki owego Zakłamywacza, nazwę delikatnie bezmyślną Głupią Gęsią (nie ubliżając w niczym gęsiom autentycznym), ponieważ nie chcę jej nazywać po imieniu „zdrajczynią genetyczną kobiet”. Autora  tych „myśli” (prawd?, twierdzeń propagandy kościelnej) muszę jednak nazwać po prostu kłamcą i bezczelnym manipulatorem, człowiekiem działającym w złej wierze, bo przecież nie można mu odmówić inteligencji i z pewnością rozumie jak manipuluje prawdą historyczną. Powyższy artykuł jest wzorcowym przykładem katolickiego zakłamywania rzeczywistości i katolickiej dwulicowości, a także wewnętrznego zakłamania tzw. Kościoła czyli Korporacji Watykańskiej.

Dlaczego tak twierdzę?

Autor mówi własnymi ustami Chrisa Kaczora i cytując papieża Jana Pawła II, a więc Wszystkowiedzącego Kościoła Watykańskiego, nie żyjącego już, lecz wiecznie żywego Prezesa tejże Duchowej Korporacji, którego Słowo jest Święte, że ta instytucja moralna, która od 2000 lat rządzi Światem przy pomocy Dziesięciu Przykazań, Miecza i Stosu Inkwizycji Rozumu : „ulegała bezkrytycznie powszechnie akceptowanej nierówności kobiet w środowisku w którym się narodziło chrześcijaństwo”.  Tak brzmi mniej więcej myśl pierwszego zdania tego artykułu, która jest cytatem z kolegi Chrisa. Twierdzi więc on ni mniej ni więcej tyle, że podłemu stosunkowi Kościoła Watykańskiego do kobiet winne jest pogaństwo i wiara Natury, którą Kościół wytępił a jej wyznawców wymordował. Chris czyli Christof – Krzysztof, czyli „Oddany Chrystusowi”.  Ale czy KŁAMCA może być w istocie głosicielem idei Chrystusa, Człowieka co zasłynął z tego, iż Oddał Życie a Nie Wyrzekł się Swojej Prawdy?!

Czy 2000 lat to było za mało czasu dla Korporacji Watykańskiej, aby wdrożyć nauki Chrystusa w życie? Chrystusa, który traktował prostytutki żydowskie, jak Siebie Samego?!

Dalej autor przytacza słowa Świętego Jana Pawła II – kolejnego męskiego szowinisty i hipokryty, zakłamywacza rzeczywistości. Przeczytajcie sobie powyżej  ten wywód dwulicowca i fałszerza historii oraz współczesności.

Czy temu Najwyższemu Duchowemu Przywódcy Korporacji Watykańskiej – Janowi Pawłowi II – brakowało jakichkolwiek narzędzi i władzy aby wprowadzić w życie RÓWNOŚĆ KOBIET w KATOLICYZMIE?

Nie zrobił tego, bo nie chciał. Po cóż więc tłumaczy się nam, że Kościół –  oczywiście w czasie przeszłym – „miał niewłaściwe” podejście do kobiet, skoro sam współcześnie nie robi nic aby z tym „podejściem” zerwać?! Czy udaje przed nami i przed sobą, że nie ma problemu?! Że dzisiaj już wszystko ze stosunkiem Kościoła do kobiet jest OK?!

Czy nie mógł tego zrobić Święty Papież Polak, który uzdrawiał zakonnice swoimi cudami zza grobu, NIE MÓGŁ PRZYWRÓCIĆ KOBIECIE GODNOŚCI ISTOTY LUDZKIEJ – NADAĆ JEJ PRAW CZŁOWIEKA, CZYLI ADAMA – MĘŻCZYZNY?!

Otóż odpowiem wam – NIE MÓGŁ Tego ZROBIĆ!!! Nie mógł dlatego, że Nienawiść Kościoła do Słabszych a szczególnie do Kobiet jest wpisana w jego DOKTRYNĘ, jest częścią NAUKI Kościoła. Kościół Watykański i wszystkie inne kościoły, które się wynaturzyły, oderwały od Praw Przyrodzonych, Naturalnych, jak islam, judaizm, zaratusztrianizm i inne, w tym nawet buddyzm i hinduizm, nieustannie deprecjonują i poniżają pozycję kobiety. Nie robią też one nic, a prym w tym wiedzie Korporacja Watykańska, która swoją „moralność” opartą na swoich Świętych Księgach – Biblii i Nowym Testamencie usiłuje narzucić całemu Światu, aby zmienić ten stan rzeczy.

Na postawione tutaj pytanie czy Kościół nienawidzi kobiet należy sobie więc odpowiedzieć krótko – TAK! Gdyby był to tylko fakt historyczny, a nie zupełnie współczesna nienawiść do wszystkiego co kobiece, nie mielibyśmy teraz komfortu wykazania czarno na białym tej obrzydliwej dwulicowości Kościoła Watykańskiego, z jaką mamy do czynienia zawsze w stosunku do Słabszych, a szczególnie w stosunku do Kobiet.

Nie chcę żeby ten artykuł was zanudził, chcę żeby dowód na to co mówię był maksymalnie prosty i jasny, i żeby dotarł do każdego kto umie czytać.   Nie będę więc przytaczał tutaj setek przykładów owego poniżania kobiet w katolicyzmie jak np. sprowadzenie kobiet w zakonach katolickich do roli posługaczek chorym, biednym i słabszym oraz odmowa dania im prawa do odprawiania mszy, przyjmowania spowiedzi, czyli najważniejszych katolickich obrządków, bez uprawiania których katolik po prostu nie jest żadnym katolikiem.  W istocie takie postawienie sprawy przez Kościół względem kobiet-duchownych sprowadza się do stwierdzenia, że Kobieta nie dysponuje odpowiednią Godnością, Rozumem, Umysłem i Ciałem, które pozwalały by jej sprawować te czynności w Korporacji Watykańskiej. W tejże Korporacji Watykańskiej kobieta może być jedynie posługaczką, popychadłem szowinistycznych facetów,  jakąś sekretarką i sprzątaczką, kuchtą, a od biedy obiektem zablokowanych i zboczonych przez tę blokadę seksualnych fantazji mężczyzn-duchownych.

dziwisz

Tak. Kościół Katolicki odmawia wszystkim kobietom Świata prawa do bycia równym mężczyźnie, prawa do bycia podmiotem. PODMIOT bowiem decyduje o sobie we wszystkim. Upodmiotowienie Kobiety w doktrynie chrześcijańskiej/katolickiej/islamskiej/judaistycznej powoduje automatycznie UPADEK TYCH DOKTRYN. Jest to ostateczne oddanie Człowiekowi WOLNOŚCI decydowania o samym sobie, o swojej tożsamości, o swoim ciele i umyśle.

Żeby wykonać ten krok Kościół Watykański musiałby uznać, że to Kobieta decyduje o sobie w kwestii Narodzenia Dzieci czy też ich NIENARODZENIA. Musiałby uznać, że to nie kościół ma prawo mówić Kobiecie jak jej wolno postąpić z samą sobą, lecz że to ona decyduje i decydować będzie o wszystkim w stosunku do własnego rozumu i ciała! Kościół nie zastrzega sobie prawa do „zarządzania” ciałem i umysłem mężczyzny, ale „zarządza” wciąż ciałem i umysłem kobiety.

OBESERWOWANA PRZEZ NAS WOJNA KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO Z SEKSEM, Z WYCHOWANIEM SEKSUALNYM DZIECI, Z ODDANIEM DECYZJI O RODZENIU DZIECI W RĘCE KOBIET JEST BOJEM O OSTATNI PRZYCZÓŁEK NIEWOLNICTWA. PRZEGRANA W SPRAWIE WOLNOŚCI KOBIET CZYNI KOŚCIÓŁ KATOLICKI ZBĘDNYM, NIEPOTRZEBNYM DO NICZEGO I NIKOMU.

Ta nierówność traktowania Kobiety i Mężczyzny, która jest wynikiem wypaczenia Prawa Naturalnego, Przyrodzonego, Praw Przyrody, która jest sprzeczna z Prawami Przyrody, która jest Wroga Wobec Przyrody Ziemi, leży u podstawy całej doktryny, poczynając od roli Ewy w Wygnaniu z Raju, a kończąc na Wygnaniu Współczesnej Ewy z jej własnego Ciała i Umysłu przez Kościół Watykański.

Nadanie kobietom praw Podmiotu przez Kościół skończyłoby się jego samorozwiązaniem! Oznaczałoby także oddanie im w ręce pełnej WOLNOŚCI w WYCHOWANIU DZIECI, a to prowadziłoby przecież do UWOLNIENIA LUDZKOŚCI od WDRUKÓW INDOKTRYNUJĄCYCH ludzi od urodzenia.

Tylko wielka nienawiść do słabszych, do kobiecości, do ułomności, do zwierzęcości, do wszelkiej formy która dysponuje mniejszymi środkami przemocy niż My Sami, My Panowie Świata, „My Mężczyźni Katoliccy”, „MY WOJOWNICY W IMIENIU CHRYSTUSA”, może doprowadzić do upowszechnienia przez setki lat wypaczeń tak podłej doktryny jaką jest przedstawiona powyżej.

Italy Pope

Zakłamanie zacytowanej tutaj książki, cytowanego tutaj artykułu, cytowanej „gazety codziennej”, cytowanych tutaj przywódców Kościoła Watykańskiego i jego „myślicieli”,  jest tylko wtórnikiem zakłamania doktryny judeochrzescijańskiej i jej wszelkich wariantów w postaci islamu, czy innych protestantyzmów.

Na koniec refleksja. Każdy człowiek który kiedykolwiek miał psa, kota, krowę, wie, że te zwierzęta żyją według Praw Przyrodzonych i posługują się nienaruszalnym kodeksem, etykietą. Nie zdarza im się kiedy przychodzi ich właściciel/opiekun nie przywitać się, kiedy odchodzi nie pożegnać się, nie zdarza im się zrobić żadnego świństwa, wejść do pańskiego łóżka bez przyzwolenia pana, lub precedensu „obyczajowego” do jakiego pan dopuścił, przekraczać praw naturalnego kodeksu wobec innych psów, kotów i krów. W świecie zwierząt nie zdarza się żeby samiec zgwałcił samicę. Wystarczy krótkie warknięcie z jej strony i brak ochoty, żeby po prostu sobie poszedł. Każdy malutki jednokilogramowy piesek ma takie same prawa jak potężny dog, który waży 60 kilo. Psy w miastach są zsocjalizowane, „ucywilizowane” i żyją w parkach kontaktując się z sobą przyjaźnie, a wszelkie nieporozumienia między nimi wynikają z błędów ludzi. Nieporozumienia są wyjaśniane w świecie zwierząt w prosty sposób, okazaniem niezadowolenia i przewagi, po czym następuje „zgodne rozejście się stron konfliktu”. Jeśli poleje się krew to z winy ludzi, którzy ukształtowali w zwierzęciu coś nienaturalnego, sprzecznego z Prawami Przyrody.

Ludzki świat przemocy i gwałtu, wojny i upokarzania innych narodów jest konsekwencją odejścia człowieka od Prawa Przyrodzonego, Naturalnego. A przecież każdy z nas ma tego Boga, te boskie prawa w swoim KODZIE GENETYCZNYM. Nie musimy się ich uczyć, nie trzeba nam wykładów z filozofii, aby te Prawa Naturalne obecne w naszym umyśle i ciele zastosować. To dewiacja religijna prowadzi nas na manowce stosunków społecznych. Naturalna seksualność zwierząt jest taką drzazgą w oku kościoła (z powodu jego nienaturalnego stosunku do stłumionego seksu przez kapłanów), że każe Kościołowi Watykańskiemu uparcie i wbrew naukowym faktom nie uznawać istnienia umysłowości, i duchowego życia zwierząt.

Tymczasem tak samo jak w podanych powyżej przykładach z „życia zwierząt”  w naturalny sposób działa Prawo Przyrody, Przyrodzona Moralność  w Człowieku. Istnienia tej naturalnej moralności Kościół Katolicki odmawia zwierzętom z uporem maniaka, gdyż jej przyjęcie wykazałoby również LOGICZNIE zbędność Koscioła jako Strażnika Moralności Maluczkich. Tak samo wykazałoby LOGICZNIE tę zbędność upodmiotowienie kobiet.  Straszenie ludzi „okrutnymi prawami przyrody” jest nie tylko bezsensowne ale też owocuje takim stosunkiem człowieka do Przyrody jaki obserwujemy dookoła siebie – NISZCZYCIELSTWEM tejże „Strasznej Przyrody”.

Proponuję WSZYSTKIM WOLNYM LUDZIOM i TYM KTÓRZY PRETENDUJĄ DO WOLNOŚCI wrócić do takich Praw Przyrodzonych, wrócić do nich nie tylko  w stosunkach między ludźmi, ale także w stosunku Człowieka do Przyrody. Pierwszym etapem tego powrotu do Natury, do Przyrodzenia musi być, nie przeniesienie się do wiosek ekologicznych i odcięcie prądu w naszych gniazdkach, ale Uznanie Kobiety jako PODMIOTU równego Mężczyźnie. Nie gadanie o równości, lecz prawdziwa równość.

I jeszcze jedna refleksja. Wierzcie mi, Kościół Katolicki jest instytucją do głębi niemoralną, nie można go naprawić, zreformować, sprawić że będzie prawdziwie Ludzki czyli HUMANISTYCZNY – on z założenia jest niemoralny.

Czy odgrzebaliście tam gdzieś w popiołach intelektualnych wszelakich religii monoteistycznych, w tych wypaczonych, sprzecznych z naturą człowieka i Prawami Przyrodzonymi doktrynach religijnych, jakąś panią Jezussę Chrystussę, czy słyszeliście o jakiejś Kobiecie-Buddzie??? A może udało się wam dotrzeć do wiadomości o istnieniu jakiejś Pani Allachy albo Konfucji, Wielkiej Myślicielki i Filozofki Wschodu? Nie?

Jak myślicie? Dlaczego? Bo kobiety są za głupie?

DOSYĆ TEJ OBŁUDY!  DOSYĆ NIEREFORMOWALNEGO KATOLICYZMU! DOSYĆ INNYCH MONOTEISTYCZNYCH BREDNI! DOSYĆ ATEIZMU KTÓRY JEST ŚLEPY NA BOGA!

WYSTARCZAJĄCYM DOWODEM NA ISTNIENIE BOGA/BOGÓW/ENERGII STERUJĄCEJ RZECZYWISTOŚCIĄ jest fakt istnienia uznanej przez naukę Niewidzialnej Ciemnej Materii i Ciemnej Energii, które wypełniają sobą 90% Całej RzeczyIstności – to jest właśnie Tamten Świat, Świat Niematerialny, Świat Czystego Ducha – Macierz , ETHERA, Program który rządzi 10%-towym Materialnym Wszechświatem.  TYLKO Nauka poważnie traktująca Boga/Energię i WIARA PRZYRODZONA, I PRAWA PRZYRODZONE MAJĄ dla nas SENS i dają nam szansę na przetrwanie na Planecie Ziemia.

 

15 09 2014 – Riposta na nasz artykuł w Gazecie Polskiej Codziennie – ustami Roberta Tekielego

Trzeba przyznać, że tam w Gazecie Codziennej trzymają rękę na pulsie i błyskawicznie reagują na nasze artykuły, albo mają nawet jakiś kontakt ze Świadomością Nieskończoną w Niebie. Po wczorajszej naszej publikacji tekstu powyżej mamy już ripostę w poniedziałkowym numerze Codziennej. I co?! Bardzo dużo!!!

Znany z tekstów o wróżkach i amuletach, które przekreślają możliwość zbawienia Katolika ,a także z materiałów publicystycznych o szkodliwości orgazmów wywołanych jogą, zwolennik zastąpienia psychologów w szpitalach psychiatrycznych i placówkach opiekuńczych egzorcystami, a także zastąpienia nauk społecznych na uniwersytetach teologią (czyli uczenia psychologii i socjologii chrześcijańskiej w miejsce tej normalnej wolnej od indoktrynacji),  powtarza w tym artykule po raz kolejny kłamliwy bełkot Kaczora i dorzuca swoje trzy grosze w ulubionym swoim temacie gender, czyli tępienia zboczonej mniejszości homoseksualistów.

Nie będziemy komentować tego artykułu, poza stwierdzeniem, że jeśli mają w Codziennej kontakty ze Świadomością Nieskończoną, to najwyraźniej owa Wszechświatowa, Nadrzędna, Wszechmądra Istota zwana BOGIEM postanowiła takich zacietrzewionych i kłamliwych katolików jak Chris Kaczor czy Robert Tekieli ostatecznie skompromitować, pozwalając im raz jeszcze w nakładzie 60.000 egzemplarzy powtórzyć kłamstwo, które tutaj wypunktowaliśmy i poddaliśmy analizie.

Argument, że kościół wykształcił jakieś kobiety to już naprawdę jakieś szaleństwo autora. Ale ponieważ robi on wrażenie analfabety powtórzę znaną powszechnie statystykę: Po 1000 lat działalności edukacyjnej Kościoła Katolickiego w Polsce było 80% analfabetów w roku 1918. Natomiast po 10 latach tak zwanego komunizmu było w 1955 roku już tylko 10% analfabetów. Kogo więc Kościół Katolicki edukował w Polsce przez te 1000 lat, jakieś kobiety?!

kobiety i kościół2

Może te argumenty przedstawione przez kompletnie zaślepionego publicystę Codziennej wystarczą katolikom w walce przeciw agresywnym Niewierzącym, ale  na pewno nie wystarczą w starciu z Prawdą Boga Wierzących Inaczej niż Katolicy.

 

 

Równonoc i Święto Plonów w Nowinie

Posted in Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 14 Wrzesień 2014

aut kwi ow dynie pumpkins-5916Zrzeszenie Słowian i Gospodarstwo Ekologiczne w Nowinie
zapraszają
w dniach 20-21 września na spotkanie związane z powitaniem jesieni,
punktem Równonocy oraz Świętem Plonów.

Autumn_Flowers_1895_96 Lowis CorinthW programie:

sobota
15.00-16.00 zlot uczestników
16.00-17.00 rytuał oczyszczający
17.00-18.00 rytuały wstępne i podpalenie ognia
ok. 20.00 wejście na Ścieżkę Ognia
ok. 20.30 rytuały końcowe
po 21.00 zabawa przy ognisku
Wszystko przy dobrej muzyce. Na bębnach na żywo zagra grupa Miano z
Wrocławia.

niedziela
8.00 rytualne zapalenie ognia do ogrzania kamieni
10.00-12.00 Ceremonia Odrodzenia w Szałasie Potów
ok. 14.00 zakończenie spotkania

prowadzący:
Natalia Jaskólska i Marek Wójtowicz

6 Autumn-Maple--Bass-Lake--North-Carolina---1600x1

koszt uczestnictwa 150 zł (w tym posiłek wieczorny i poranny)
nocleg 20 zł (z własnym śpiworem)
Dolny Śląsk, gmina Ziębice, powiat Ząbkowice Śląskie, Nowina 5.

W sobotę do 15.00 i w niedzielę po 13.00 możliwość odbycia jazdy konnej.

a siberian_autumn_by_kamakaev-d4bbuc4

Zgłoszenia uczestnictwa:
Jerzy Trawiński tel. 74 810 24 22
lub Marek Wójtowicz tel. 535 483 643

 

KK ogień kup2

Młodzi biorą Kraków! (Lonely Lama Design, Pirx 3D)

Posted in Polska by bialczynski on 12 Wrzesień 2014

 

 

2014 – Sawa i Kira Białczyńskie, czyli Lonely Lama Design – całkowicie kobieca firma designu i programowania internetowego na urządzenia stacjonarne i mobilne (www.lonelylama.pl)

Pokazuję te filmiki ponieważ dotyczą mojego najbliższego otoczenia, a stanowią dobitny przykład Wielkiej Zmiany w Krakowie.  Młodzi myślą inaczej, młodzi chcą czego innego, młodzi chcą po prostu żyć pełną piersią. Młodzi biorą Kraków w swoje ręce. Takich jak ci tutaj, z naszej rodziny młodych, jest w Krakowie kilkaset tysięcy. Jednym z nich jest człowiek, który założył Komitet „Kraków Przeciwko Igrzyskom”, Tomasz Leśniak, który dzisiaj kandyduje na Prezydenta Miasta, a konglomerat ugrupowań związanych z ideami samorządowymi oraz tą właśnie inicjatywą młodych ludzi, startuje ze swoją listą w wyborach samorządowych 2014 (tutaj: http://krakowprzeciwigrzyskom.pl/). Na tych właśnie młodych będę  głosował, ich będę zawsze we wszystkim popierał.

https://www.youtube.com/watch?v=sDjzPPczxFc

Jak słyszycie z ust Sawy pada tutaj zarzut pod adresem rodziców, którzy mówili, że to się nie uda.  Ale zapomniała dodać, że mówili też spróbujcie, bo bez spróbowania na pewno się nie uda. Wiecie też, że pisałem z dumą o ich decyzjach, o Wielkiej Zmianie jaka się dokonała także w ich podejściu do świata.

Chcę te przykłady pokazać wszystkim młodym, bo rok temu wołałem z tego blogu: Młodzi bierzcie Kraków!!! Być może mnie usłyszeli, a może po prostu wykrzyczałem głośno ich myśli.

https://www.youtube.com/watch?v=hNQtBvmr39k

 

Jeśli zagłosujemy na nich, od jutra Kraków może być w ich rękach! Życzę tego im i sobie, nam wszystkim! Bo to będzie pod ich rządami inne, o wiele lepsze miasto. Apeluję do młodych w całej Polsce: Róbcie to samo!  Twórzcie nasze Słowiańskie Plemię, twórzcie naszą Polskę Plemienną, krok po kroku, nie przejmując się, że dzisiaj Polska wygląda tak jak wygląda, że jest rządzona przez takich ludzi jacy nią rządzą, ludzi bliskich ZERA.  Jutro Kraków będzie nasz i wasz, a pojutrze cała Polska będzie NASZA. Będzie to Nowy Inny Kraków. Będzie to prawdziwie Nowa Polska – Wasza Polska! Polska Wszystkich Polaków.

 

2014 – Piotr Lipert i Spółka Przyjaciół, czyli Pirx 3D – drukarki 3D (http://pirx3d.com/)

 http://materialination.com/wywiad-z-tworcami-pirx-3d-tania-drukarka-3d/

 

2011- Kira Białczyńska – „Tworzę internet” (www.lonelylama.pl , http://prosterzeczy.pl/ )

https://www.youtube.com/watch?v=B1-ymeSsckY

 

 

nowe przygody okładka2013 – Kira i Sawa projekt: „Nowe przygody Baltazara Gąbki”

 aa 93aa 94

 

Nie czekajcie POLACY. Bierzcie sprawy w swoje ręce w całej Polsce i wszędzie gdzie jesteście, na całym Świecie! Polska jest wszędzie gdzie wy jesteście!

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=ALVAwjimgpY

 

28-latek, który zatrzymał igrzyska, teraz chce rządzić miastem

To­masz Le­śniak, nie­pra­cu­ją­cy 28-let­ni dok­to­rant so­cjo­lo­gii, lider ini­cja­ty­wy Kra­ków Prze­ciw Igrzy­skom, chce prze­jąć wła­dze w Kra­ko­wie i roz­bić skost­nia­ły układ par­tyj­ny PO-PiS, a także wy­gryźć „wie­lo­let­nie­go” pre­zy­den­ta Jacka Maj­chrow­skie­go. Choć KPI ko­ja­rzy się tylko z za­sto­po­wa­niem igrzysk olim­pij­skich, to Le­śniak prze­ko­nu­je, że mają po­zy­tyw­ny pro­gram. Po­mi­mo że kan­dy­du­je na pre­zy­den­ta, głów­nym celem KPI w je­sien­nych wy­bo­rach jest wpro­wa­dze­nie swo­ich ludzi do rady mia­sta. O tym, jak chce to zro­bić, jaki ma pro­gram i po­mysł na mia­sto, mówi w pierw­szej czę­ści wy­wia­du z One­tem.

 82e7bf1b74d67264e1e78465fd4c5adb

http://wiadomosci.onet.pl/krakow/28-latek-ktory-zatrzymal-igrzyska-teraz-chce-rzadzic-miastem/dmrm1

Kim jest Tomasz Leśniak?

Tomasz Leśniak: Działaczem społecznym z krakowskiego Starego Podgórza, socjologiem i politologiem. Teraz jestem kojarzony głównie z inicjatywą Kraków Przeciw Igrzyskom, ale w ostatnich kilku latach byłem zaangażowany przede wszystkim we wsparcie rodziców, uczniów i pracowników szkół, którzy sprzeciwiali się cięciom w krakowskiej oświacie. Zacząłem działać, bo zbulwersowało mnie, że władze Krakowa wydają bez zgody mieszkańców setki milionów złotych na stadiony i jednocześnie tną szkolne budżety, podwyższają ceny biletów. Mi bliższa jest skandynawska wizja rozwoju, oparta w dużej mierze na zaangażowaniu obywateli w decyzje o ich najbliższym otoczeniu i budowaniu dobrobytu poprzez inwestowanie w edukację, zdrowie, ochronę środowiska czy transport zbiorowy.

Pracuje Pan zawodowo?

Obecnie pracuję nad doktoratem poświęconym konfliktom wokół polityki edukacyjnej w polskich miastach i koordynuję przygotowania naszego komitetu społecznego. W zeszłym roku pracowałem na Islandii i zgromadziłem trochę oszczędności, więc najbliższy czas mogę poświęcić polityce.

Po co startuje Pan w wyborach i chce zostać prezydentem?

Jednym z celów na najbliższe kilka miesięcy jest wywarcie wpływu na kształt debaty publicznej wokół wyborów samorządowych. Mieszkańców drażni rytualny spór między PO a PiS i arogancja prezydenta Majchrowskiego. Partie głosują nie w interesie mieszkańców, ale sobie na złość – przenoszą do Krakowa spory z Sejmu, zamiast rozwiązywać problemy miasta. Dzięki nam zacznie się w końcu poważna rozmowa o rozwoju Krakowa. Czyli między innymi o kształcie usług publicznych, lokalnej gospodarki i wpływie mieszkańców na decyzje o mieście. Taka dyskusja jest potrzebna. Do tej pory wzrost ekonomiczny w zbyt małym stopniu przekładał się na realną poprawę jakości życia i wzrost dobrobytu.

Bliższa mi jest skandynawska wizja rozwoju, oparta w dużej mierze na zaangażowaniu obywateli w decyzje o ich najbliższym otoczeniu i budowaniu dobrobytu poprzez inwestowanie w edukację, zdrowie, ochronę środowiska czy transport zbiorowy.

Więcej pod linkiem: http://wiadomosci.onet.pl/krakow/28-latek-ktory-zatrzymal-igrzyska-teraz-chce-rzadzic-miastem/dmrm1

Tagged with: ,

„Jeszcze Polska nie zginęła” na blogu Wspaniała Rzeczpospolita

Posted in nauka, Polska by bialczynski on 11 Wrzesień 2014

Ryszard Wagner – uwertura Polonia (motyw hymnu Polski od 4’14”).

 

Mało kto wie, że Mazurek Dąbrowskiego (nie tylko jako motyw instrumentalny, ale także słowa pieśni), był jednym z największych europejskich przebojów muzycznych XIX wieku. Zapraszam wszystkich na stosunkowo „młody”, ale bardzo interesujący blog: Wspaniała Rzeczpospolita. Ci którzy znają Księgę Tura i Księgę Ruty znajdą tam nieco odmienne oświetlenia różnych słowiańskich etymologii, ich powiązania z innymi językami świata i masę ciekawostek, w tym także historycznych. Pozostali mają szansę niektóre etymologie po prostu poznać, a także odkryć dla siebie wiele uzupełnień i rozwinięć, również powiązań z materiałem prezentowanym przeze mnie tutaj. Cieszę się, że tan blog powstał – jest świetny, więc mam nadzieję, że będzie trwał i się rozwijał.

Dla zachęty artykuł z 8 września na temat „Jeszcze Polska nie zginęła”. Myślę, że wiele osób będzie zaskoczonych. U nas tylko fragment (całość tutaj: http://wspanialarzeczpospolita.wordpress.com/):

 

Jeszcze Polska nie zginęła

Kto z nas nie zna słów „Jeszcze Polska nie zginęła”? Chyba każdy, może czytelnikom zza granicy wyjaśnię, że to pierwsze słowa polskiego hymnu państwowego… Ale czy wiedzieliście, że z Polski Mazurek Dąbrowskiego wyemigrował jak i dużo innych naszych elementów kulturowych i zagnieździł się na stałe w innych krajach?

Otóż nasz hymn powstał w 1797 roku czyli 25 lat po rozbiorze z 1772 roku i 2 lata po totalnym (Rzeczpospolita zniknęła z map) w 1795 roku, we Włoszech. Błyskawicznie stał się popularny wśród Polaków w całej Europie oraz wśród narodów solidaryzujących się z Polską. Przetłumaczono go szybko i śpiewano w 17 językach. Podczas powstań 1830 i 1863 był już w zasadzie traktowany jako hymn i śpiewany na terenie całej Rzeczpospolitej w różnych rzeczpospolitańskich językach. Z dedykacją dla rządu litewskiego oraz internetowych propagatorów nienawiści polsko-litewskiej, oto co śpiewano na ulicach Kłajpedy czy Kowna w 1830 roku:

„Jeszcze Polska nie zginęła, gdy Żmudzini żyją
I Żmudź walkę rozpoczyna, gdy się w Polsce biją.
Polacy z Rusią, ze Żmudzią i Litwą
Wywalczą swobody taką świętą bitwą”.

W 1833 Chorwaci śpiewają: „Još Hrvatska ni propala” (Jeszcze Chorwacja nie umarła)

W 1834 roku przebudzający się naród słowacki przyjął polską pieśń jako swoją i zmienił słowa na: „Hej, Slováci, ešte naša slovenská reč žije” (Hej Słowacy, jeszcze nasze słowackie narzecze / język żyje).

W 1845 roku Łużyczanie (Serbowie z Niemiec) śpiewają już „Hišće Serbstwo njezhubjene” (Jeszcze Łużyce nie zgubione / nie zginęły)

W 1848 roku, kiedy u niemieckich zaborców wybuchła tzw. Wiosna Ludów, ludzie śpiewali naszą pieśń jako swoją (głównie Berlin, Wiedeń czy Praga). W tym samym roku zniewolone narody słowiańskie postanowiły się stowarzyszyć i Pierwszy Kongres Wszechsłowiański w Pradze wybrał polską pieśń jako hymn wszystkich Słowian, którym jest do tej pory! Ciekawe jest, że nigdy o tym, nikt nam w szkole nie powie, bo po co.

W 1863 Ukraińcy śpiewają „Ще не вмерла Україна” (Jeszcze nie umarła Ukraina), ale do innej melodii i z tego, co wiem, to ten hymn mają do dzisiaj, ale pewien tego nie jestem.

 

więcej: http://wspanialarzeczpospolita.wordpress.com/

 

Ja od siebie dodam tutaj tylko Hymn Wszechsłowiański:

 

 

Dlaczego nie uczą o tym dzieci w polskich podstawówkach? Bo neokolonializm trwa w mentalności Ministerstwa Edukacji Narodowej i w umysłach polskich nauczycieli, którzy wszak wcale nie muszą pytać Ministra o zgodę na przekazanie tej wiedzy chociażby w czasie lekcji wychowawczej. Ale czy ci nauczyciele dowiedzieli się tego na studiach pedagogicznych, czy może po prostu nie wiedzą, że tak to z polskim hymnem narodowym było? Tak samo nie uczy się dzieci dziejów Lechii Przedpiastowskiej, jakby ona nie istniała i swoich królów nie miała!

Czy rodzice będą mieli wreszcie wpływ na to czego Państwo Polskie, za pieniądze z ich rodzicielskich podatków, uczy ich dzieci o Polsce w „polskich szkołach”?!

Chorwacka wersja Baji Słowian – Mijo Kovacic

Posted in Mitologia Słowiańska, sztuka, Słowianie by bialczynski on 10 Wrzesień 2014

mojo człowiek z jagodami tn_medium_1298129095-0-25

Człowiek z jagodami

mijo żniwa tn_large_1298130154-0-43Żniwa

nijo nad drawą tn_large_1298656096-0-nadraviNad Drawą

mijo zew życia n_large_1298654214-0-zivotzvunvremenaZew Życia

mijo ruczak w polu tn_large_1298129175-0-27Posiłek w polu

mijo powrót z drzewosiecza tn_large_1298129754-0-37Powrót z drzewosiecza

 

na-obali-stare-drave-1996

Na brzegu Starej Drawy

mijo burza nad jarką tn_large_1298128019-0-05

Złota Rybka – Burza

mijo kradzieżcy jaj tn_large_1298651070-0-kradljivci

Zaczarowane jezioro – Łowcy ikry

mijo przed potopem tn_large_1298127931-0-01

Przed potopem

mijo tn_large_1298128596-0-18

Zaczarowane jezioro

mijo zbiory jabłek tn_medium_1298128323-0-14

Zbiór jabłek

miljo kovacic 22

W Świętym Gaju

miljo 34

Winobranie

miljo 33

Nadciąga burza

 

 

miljo21

Przed świętem – Drzewościęcie

miljo23

Rajski pejzaż

miljo25

Złota Rybka

miljo36

Jesienne spotkaniaMijo Kovacic rybacy na łódce

RybołowcyMijo kovacic Chorwacja

Biesiada

miljo 14Uroczysko

Łukasz Dudek – Z przyrody poza Królestwem SIS – Tanzania, Serengeti (foto część 2)

Posted in przyroda, przyroda do ochrony by bialczynski on 8 Wrzesień 2014

©® by Łukasz Dudek

 

IMG_5498

 

 

IMG_5512

 

 

IMG_5537

 

 

IMG_5539

 

 

IMG_5548

 

 

IMG_5554

 

 

IMG_5566

 

 

IMG_5571

 

 

 

IMG_5572

 

 

IMG_5583

 

 

IMG_5600

 

 

IMG_5657

 

 

 

IMG_5658

 

 

IMG_5696

 

 

IMG_5731

 

 

IMG_5750

 

 

IMG_5765

 

 

IMG_5791

 

 

IMG_5793

 

 

IMG_5794

 

 

IMG_5797

 

 

IMG_5816

 

 

IMG_5831

 

 

IMG_5891

 

 

IMG_5928

 

 

IMG_5953

 

 

IMG_5962

 

 

IMG_5968

 

 

IMG_5970

 

 

IMG_5980

 

 

IMG_5992

 

 

IMG_6021

 

 

IMG_6033

 

IMG_6059

 

 

IMG_6069

 

 

IMG_6072

 

 

IMG_6099

 

 

IMG_6102

 

 

IMG_6136

 

IMG_6140

 

IMG_6147

 

IMG_6187

IMG_6210

Tagged with: ,

Paweł Szydłowski – Bolesław Śmiały.Klątwa Stanisława, biskupa zdrajcy i utrata polskiej Germani.Historia.

Posted in Polska, Słowianie by bialczynski on 6 Wrzesień 2014

https://www.youtube.com/watch?v=9aQnBnmYpug&feature=youtu.be

 

 

 

 

Opublikowany 13 lip 2014

Zdrajca Polski, biskup Stanisław, rzucił klątwe na króla polskiego, żeby uchronić Cesarstwo Niemieckie, przed wyprawą Polaków w celu odebrania Cesarstwu polskiej, przedkatolickiej Germani. Link do Galla Anonima http://www.zswsucha.iap.pl/STREFA_N/W… Przy montażu ucieło mi dwa fragmenty- 1.Wyprwie Kazimierza Mnicha na Polskę nie towarzyszył nawt jeden polski szlachcic lub rycerz herbowy. -2.Za koronację Szczodrego na cesarza czyli cara w obrządku greckim, papież rzucił klątwę na Bizancjum. Dopiero ta klątwa spowodowała stały rozłam pomiędzy Bizancjum a Rzymem.

Marek Wójtowicz – Tajemnica kujawskich „kurhanów”

Posted in Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 4 Wrzesień 2014

Po 5-tym letnim numerze kwartalnika „Słowianić” poświęconym w dużej części Ukrainie i jej świętym miejscom wychodzi numer 6-ty, jesienny. W naszym zamiarze było aby to czasopismo łączyło w sobie słowiańskie sprawy codzienne,współczesne, małe i duże, z opowieściami na temat dawnych dziejów i ich aktualnego oglądu, ale także by wszystko to połączyć z tematami służacymi rozwojowi duchowemu i percepcją wyższego świata duchowego.

W jesiennym numerze „Słowianić”, który powinien być w sprzedaży od 21 września znajdziecie artykuły niezwykłe takich gości jak: Żarislav Śvicky (Słowacja), Witold Jabłoński (autor powieści „Słowo i miecz”), czy Eugeniusz Chrzanowski (współzałożyciel Fundacji Piastun),  jak i teksty stałych autorów: Joanny Kuruc, Jail Kubackiej, Czesława Białczyńskiego, Tadeusza Owsianko, Piotra Kudryckiego, Marka Wójtowicza. Zamieściliśmy w nim między innymi relację Marka z naszej czerwcowej wizyty na tzw. „Kurhanach kujawskich”. Przynajmniej te „kurhany” na jakie natrafiliśmy w Świętym Gaju nie są wcale zwykłymi kurhanami. Oto fragment tego tekstu w związku z kolejną wizytą (6-7.09) nad Gopłem, u naszych przyjaciół z Kujawskiego Kręgu Zrzeszenia Słowian.

CB.

aaa5

Marek Wójtowicz

Tajemnica kujawskich „kurhanów”

 

W ostatnią sobotę maja jesteśmy na spotkaniu u naszych słowiańskich przyjaciół na Kujawach. W niedzielne popołudnie – jako ostatni punkt programu – zaplanowano wyjazd na tzw. „kurhany”. Bardzo jestem ciekaw tych miejsc. Wszak T. Marski w „Księdze Popiołów” podaje, że obiekty te są o wiele starsze od egipskich piramid! Tymczasem okazuje się, że jest jakieś zawirowanie z obiadem i wycieczka się opóźni. Iwona, którą zabrałem z Wrocławia ma ograniczony czas. Zatem podejmujemy decyzję, że natychmiast wyruszamy sami. Mariusz – gospodarz spotkania – wyjaśnia nam, jak tam dojechać.

Jedziemy. Dojeżdżamy do Izbicy Kujawskiej. To powinno być już gdzieś w pobliżu, ale nie ma żadnych znaków informacyjnych. Docieramy do miejsca, gdzie mogę skręcić w lewo albo w prawo. Intuicyjnie skręcam w prawo i po kilku kilometrach znajdujemy się w jakiejś wiosce. Pytam w sklepie o „kurhany”, ale nikt nic nie wie, ruszamy więc dalej. Wreszcie jest strzałka informacyjna, skręcamy w lewo i po kilku minutach jesteśmy na miejscu.

Nieopodal wśród pól widnieje duża kępa starych drzew (fot. 3 , górne zdjęcie). Miedzą wzdłuż łanu żyta ruszamy w jej kierunku. Jeszcze nic nie zapowiada tego, co przyjdzie nam sobie uświadomić za chwilę i potem. Nagle czuję na plecach mocne wibracje, Iwona jest zdziwiona, ale po chwili widzę, że też to odbiera. Wreszcie jesteśmy przy obiekcie.

aaa3

 

Pierwsze, co przyciąga moją uwagę, to ponadstuletnia grusza o mocno skręconym prawoskrętnie pniu (fot. 2). Wiedza o drzewach mówi mi, że to strażnik tego miejsca. Kiedy podchodzę bliżej, doznaję działania tak wielkiej mocy, iż by ustać na nogach muszę się oprzeć o drzewo.

aaa4

W końcu łapię równowagę i zaczynamy czytać tablicę informacyjną, dotyczącą tego miejsca i informującą, że mamy do czynienia z kurhanem. Widziałem wiele kurhanów, ale obiekt znajdujący się tutaj (fot. 3 dolne zdjęcia) w niczym ich nie przypomina. Czymże jest i do czego służyła ta zagadkowa budowla?

 

Więcej w Kwartalniku.

 

Zrzeszenie Słowian zaprasza na Spotkanie w Prasłowiańskim Gaju nad Gopłem. Rusza miesięcznik „Ku Jawie”!

Posted in Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 3 Wrzesień 2014

Moi Drodzy

W imieniu Zrzeszenia Słowian i Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata chcę poinformować wszystkich Miłośników Słowiańszczyzny o nawiązaniu przez Nas bardzo bliskiej współpracy z Ośrodkiem „Prasłowiański Gaj” w Łojewie nad Gopłem: http://www.praslowianskigaj.pl/

drzewologo-gaj-napis

MITOLOGIA SŁOWIAN

IMPREZY, INSCENIZACJE, EDUKACJA, EVENTY Bogowie, wierzenia, pogańskie obrzędy i zwyczaje

 

Pragnę też zaprosić wszystkich chętnych na pierwsze wspólnie organizowane spotkanie w tym ośrodku. Po czerwcowym spotkaniu „Pod Bocianim Gniazdem” w Stefanowie nad   Jeziorem Głuszyńskim jest to drugie wydarzenie organizowane w Kręgu Kujawskim (Inowrocław-Kutno) Zrzeszenia Słowian i Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata:

Zrzeszenie Słowian i Ośrodek „Prasłowiański Gaj”

z a p r a s z a j ą

na wielkie duchowe spotkanie poświęcone
inicjacji Żywiołem Ognia (Chodzenie po ogniu)
oraz oczyszczaniu w Szałasie Potów.

Wydarzenia te mają wymiar zarówno duchowy jak i zdrowotny!
A wszystko to w samym środku Polski nad jeziorem Gopło
– w miejscu o pradawnych słowiańskich korzeniach.

Zapewniamy głębokie przeżycia i wiele dobrej zabawy.

W programie spotkania przewidziany jest również (niedziela) wyjazd na
budzące się z uśpienia, niesamowite megality kujawskie.

6-7 września
Łojewo 49
(między Kruszwicą a Inowrocławiem)
Ośrodek „Prasłowiański Gaj”

prowadzący:
Natalia Jaskólska
Marek Wójtowicz

Zlot 6 września około godz. 16.00.

Koszt uczestnictwa 150 zł.

Zgłoszenia i szczegóły:
tel. 535 483 643
lub
lewandowski.zenon@wp.pl

Pragnę też poinformować wszystkich zainteresowanych, że oprócz Kwartalnika „Słowianić”, którego  szósty numer wyjdzie 21 września 2014, uruchamiane jest nowe słowiańskie czasopismo – Miesięcznik „Ku Jawie”.

Prezentuję tutaj wprost ze składu, stronę miesięcznika,  która zaprasza na nasze Słowiańskie Spotkanie nad Gopłem 6-7 września w Prasłowiańskim Gaju. Gorąco wspieramy miesięcznik i będziemy go zasilać na wszelkie możliwe sposoby, zwłaszcza dobrymi tekstami.

kujawy1kujawy2

 

W magicznym kręgu

W małej miejscowości pod Inowrocławiem o wdzięcznej nazwie Łojewo rządzą „dawni Słowianie”, którzy od września tego roku aktywowali Park Rozrywki i Edukacji PRASŁOWIAŃSKI GAJ – świat pogańskich wierzeń, zapomnianych bóstw i tajemniczych sił przyrody. Można tam zobaczyć m. in. Gaj Światowida (wierzbowy labirynt), Kamienny Krąg Mocy, Staw Utopców, Źródło Życia, Chatę Wróżychy czy Zielny Zakątek.

 Wraz z kilkunastoosobową grupą miałam sposobność uczestniczyć w obrzędzie Święta Równonocy, co dostarczyło nam niezapomnianych wrażeń i mnóstwo zabawy. Ogromny teren, gdzie odbyła się inscenizacja był oświetlony jedynie pochodniami. Przywitał nas Pan ubrany w prasłowiański strój (czapka z futerkiem, lniana tunika i nogawce) i zaprosił do drewnianej chaty ze snopkami słomy, gdzie w koedukacyjnej przebieralni zamieniliśmy nasze dżinsy na lniane suknie i tuniki. Niezbędnym dodatkiem były wianki z liści i owoców, które każdy z nas przywdział.

W kamiennym kręgu przy ognisku czekała już na nas „kapłanka”. Z naszym udziałem odprawiła starosłowiański obrządek, tworząc klimat tamtych czasów. Każdy miał pochodnie, palił swoje wianki, a z popiołów robił talizmany. Na koniec piliśmy magiczny napój smakiem przypominający grzane wino. Po nim poczuliśmy przypływ sił witalnych niezbędnych na dalszą część wieczoru

.

Po przeprowadzonej inscenizacji zostaliśmy zaproszeni na poczęstunek. Wszystko robione było własnoręcznie tradycyjnymi metodami; chlebek ze smalcem, twaróg czy podpłomyki z miodem wręcz rozpływały się w ustach. Pieczenie kiełbasek i rozmowy o prasłowianach przy ognisku dodały uroku wieczorowi. Kapłanka, która odprawiała obrządek, podobno potrafi również przepowiadać przyszłość z kart – niestety nie skorzystałam. Wolę, aby moje przyszłe życie pozostało niespodzianką.

W Prasłowiańskim Gaju można uczestniczyć również w obrządkach takich jak Postrzyżyny Ziemowita, Prasłowiańskie Wesele, Przywitanie Wiosny czy Noc Kupały. Jest to miejsce z pewnością warte odwiedzenia, gdzie w niebanalny sposób można spędzić popołudnie, wieczór lub zorganizować imprezę.

Wielcy Polacy: Pułkownik Ryszard Kukliński [1930 - 2004] (w 10. rocznicę śmierci Pułkownika, w 75. rocznicę wybuchu II WŚ i w 25. rocznicę Wyzwolenia Polski po Zimnej Wojnie).

Posted in Polska, Słowianie, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 2 Wrzesień 2014

635272840933088844Ryszard Jerzy Kukliński z szablą ułańską otrzymaną w dowód wdzięczności od Narodu Polskiego

Obchodzimy w roku 2014 bardzo wiele ważnych rocznic w Polsce. Przede wszystkim jest to 75. rocznica  Wybuchu II Wojny Światowej (1939- 2014 – 1 września), 70. rocznicę Powstania Warszawskiego (1944- 2014 – sierpień), obchodzimy także 25. rocznicę Wyzwolenia Polski ze Skutków II Wojny Światowej, po zakończeniu Zimnej Wojny (1989-2014 – czerwiec). Obchodzimy też 10. rocznicę Śmierci Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego – jednego z Największych Polaków w dziejach naszego narodu.  Z tego tytułu prezentujemy właśnie jego sylwetkę i dzieło jakiego dokonał. 

 


13/6/1930  –  11/2/2004

„Za to, co zrobiłem, zapłaciłem najwyższą cenę, jaką może zapłacić człowiek. Nie tylko strata moich synów, ale także niesprawiedliwość i krzywdzące oceny w moim kraju bolą mnie bardzo, ale nigdy nie miałem wątpliwości, że dobrze wybrałem. A jeśli miałbym żyć drugi raz – zrobiłbym to samo. Wszystko, co w życiu zrobiłem – robiłem z myślą o Polsce”

Pełne kompendium wiedzy na temat Pułkownika Kuklińskiego i jego dzieła: http://www.videofact.com/mark/Kuklinski/Kukl_druga_po_main.html

 

Tutaj tylko fragmenty:

Zyciorys pulkownika Kuklinskiego
W listopadzie 1981r, gdy Ryszard Kuklinski ”zaginal” Zarzad WSW w rozkazie poszukiwan tak go scharakteryzowal:. wzrost 167 cm, twarz pociagla wlosy ciemnoblad czesane na bok, oczy niebieskie, chod kolyszacy, sylwetka pochylona lekko do przodu. Pulkownik nie byl jeszcze bezpieczny, ale byl juz poza granicami PRL. Sowieckie sluzby specjalne i zwiazane z tymi sluzbami moskiewskie namiestnictwo w Warszawie, przegralo wojne z pierwszym polskim oficerem w NATO.Jak doszlo do tej ”wojny”, w ktorej Kuklinski ryzykowal nie tylko zyciem wlasnym? Jakimi drogami wspinal sie na szczyty Historii, w ktorej stal sie ”Walenrodem” XX wieku?Urodzil sie w Warszawie w 1930 roku, jako syn Anny i Stanislawa. Jego ojciec byl robotnikiem w fabryce pilnikow w Pruszkowie, a nastepnie w Zakladach Inzynierii w Ursusie. Juz przed wybuchem wojny, a jeszcze bardziej w czasie okupacji niemieckiej, zaklady te realizowaly produkcje zbrojna. Kuklinski-senior, dzialal wowczas w organizacji konspiracyjnej Miecz i Plug. W r.1943 zostal aresztowany przez Gestapo, a po sledztwie, z wiezienia na Pawiaku wywieziony do obozu koncentracyjnego Oranienburg-Sachsenhausen. Tam zginal .Po zakonczeniu dzialan wojennych, Ryszard Kuklinski mieszkal we Wroclawiu, pracowal jako goniec w Urzedzie Miasta i uczyl sie w gimnazjum wieczorowym. W r.1947 zostal przyjety do Oficerskiej Szkoly Piechoty. Wyroznial sie jako jeden z najzdolniejszych elewow, ale przed promocja oficerska, gdy sluzby informacji wojskowej wczytaly sie w jego teczke, mial powazne klopoty polityczne, ktore mogly definitywnie przekreslic jego dalsza kariere wojskowa. Chodzilo o to, ze w swoim zyciorysie, wspominajac zameczonego w obozie ojca, wymienil nieopacznie organizacje Miecz i Plug.Ten epizod zyciorysu Ryszarda Kuklinskiego zrealizowal, na podstawie rozmowy z pulkownikiem Konstantym Staniszewskim, bedacym w r.1947 dowodca druzyny, Henryk Piecuch       w swej ksiazce “Akcje specjalne””Za jakis miesiac przyszla do nas jego teczka z rozpracowania.

 -To byla duza teczka?

Najwieksza, jaka kogokolwiek widzialem. Ogromna. Mozna ja porownac do sredniej encyklopedii. Dopisano mu w niej sporo paskudnych spraw, oczywiscie nieprawdziwych, sfabrykowanych. Wiedzialem to. Bylem przeciez jego dowodca ,spalismy przez dwa lata na jednej sali. Ale takze sprawy robiono, aby sie pokazac,wygrac wspolzawodnictwo itp.

- Co pan zrobil z teczka Kuklinskiego?

- Wrzucilem do szafy.

-Nie zameldowal pan szefowi?

- Po co? On juz o wszystkim wiedzial. Rozmawial na ten temat ze mna. Powiedzialem prawde, a przelozony mi uwierzyl. Po pewnym czasie postawilem wniosek o zniszczenie akt z rozpracowania. Szef sie zgodzil. Z prawdziwa przyjemnoscia wrzucilem teczke w ogien. Postawilem wiec drugi wniosek o wyznaczenie Kuklinskiego na stanowisko szefa sztabu batalionu w brygadzie przeciwdesantowej w Kolobrzegu. Tam byla specjalnie dobierana kadra i od opinii oficera informacji duzo zalezalo.

Mozna oczywiscie miec watpliwosci, czy plk Staniszewski mowi prawde, ale wiadomo przeciez, ze historia zna tego rodzaju opacznosciowe dla przyszlosci przypadki.

Istotne jest niewatpliwie to, ze owczesne przezycia mlodego podchorazego. ktoremu grozilo usuniecie ze szkoly oficerskiej tuz przed promocja tylko dlatego, ze organizacja,w ktorej jego ojciec dzialal przeciwko nazistom niemieckim miala polskie nastawienie narodowe i niepodleglosciowe, wywarly bardzo pozytywny wplyw na krztaltowanie patriotycznej postawy, nieufnosci do sowieckiego namiestnictwa, ostroznosci i szczegolnej czujnosci.

ciąg dalszy: http://www.videofact.com/mark/Kuklinski/zyciorys.html

Komentarz plk. Kuklinskiego 2 wrzesien 1997

„Przyjmuję decyzję o rehabilitacji z pewną ulgą, chociaż po 16 latach spędzonych na wygnaniu, gdzie moja rodzina wiele wycierpiała, jest to raczej decyzja symboliczna niż praktyczna. Dziękuję Bogu, że doczekałem tej chwili”

Kuklinski moj bohater
 

  Tak napisal w swoim pierwszym liscie do Amerykanow w sierpniu 1972 roku:

„Przepraszam za moj slaby angielski. Jestem z kraju komunistycznego. Chciałbym w tajemnicy spotkać się z oficerem (podpulkownikiem lub pulkownikiem) Armii Amerykanskiej 17, 18 lub 19 sierpnia w Amserdamie albo 20 lub 22 sierpnia w Ostend. Nie mam duzo czasu. Jestem tu w towarzystwie kolegow i oni nie moga o niczym wiedziec. Zadzwonię do Ambasady Amerykanskiej w Amsterdamie.

 P.V.

Ten oficer musi mówić po rosyjsku albo po polsku.”

Gdy zglosil sie do Amerykanow, to chcial zakladac tajna organizacje w wojsku.

Oczywiscie zakladanie tajnej organizacji w komunistycznej armii nie wchodzilo w rachube i inicjatywe pulkownika wykorzystano w sposob bardziej produktywny.

Z narazeniem wlasnego zycia pulkownik zaczal przekazywac Amerykanom najtajniejsze sekrety Ludowego Wojska Polskiego i Armii Czerwonej.

Wpadl – jak mi powiedzial – poprzez niemieckiego ksiedza-agenta w Watykanie.

Z swoja wspolprace z Amerykanami zaplacil ogromna cene. Zemsta Sowietow byla okrutna. Obaj synowie pulkownika zostali zabici zyjac juz w Ameryce.

Pomimo tego, mowil, ze gdyby mial decydowac jeszce raz, to zrobilby tak samo.

Bolalo go bardzo, ze czesc Polakow nie oceniala pozytywnie tego co robil.

„Moze kiedys zrozumieja moje motytwy”, skomentowal wyniki badan opinii publicznej w Polsce wskazujace, ze rzekomo 50 % respondentow uwazala go za dezertera lub zdrajce.

Czul gleboka potrzebe kontaktow z Polakami. Wbrew wymogom bezpieczenstwa zdecydowal sie na spotkanie z liderami pewnej organizacji etnicznej w Nowym Jorku.

Szesc miesiecy pozniej zginal jego pierwszy syn.

Bardzo dlugo czekal na wydanie ksiazki Weisera. Uwiazany kontraktem, nie mogl w tej sprawie nic zrobic tylko czekac.

Bolaly go niesprawiedliwe i krzywdzace oceny niektorych politykow wolnej i niepodleglej Polski.

Dla mnie pulkownik Kuklinski byl i na zawsze pozostanie wielkim czlowiekiem i prawdziwym bohaterem.

Mark Ruszczynski

Powyższe materiały pochodzą z  portalu: http://www.videofact.com/polska/front/vf_pl.html

http://www.videofact.com/polish.htm

Płk_Ryszard_Kukliński

Z Wikipedii

 

Ryszard Jerzy Kukliński ps. Jack Strong, Mewa (ur. 13 czerwca 1930 w Warszawie, zm. 11 lutego 2004 w Tampie) – pułkownik Ludowego Wojska Polskiego, zastępca szefa Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego WP (PRL), tajny współpracownik CIA.

Urodził się w rodzinie robotniczej o tradycjach katolickich i związanych z PPS. Jego ojciec Stanisław, żołnierz Miecza i Pługa, podczas II wojny światowej został aresztowany za działalność konspiracyjną i zginął w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen[1].

Ryszard Kukliński zaraz po wojnie, w wieku 15 lat, rozpoczął pracę we Wrocławiu, w Miejskiej Straży Ochrony Obiektów; jego zadaniem było pilnowanie fabryki mydła. Zachowane dokumenty wskazują także, że od 7 marca do 13 kwietnia 1946 był aresztowany jako podejrzany o napad rabunkowy[2].

Służba w ludowym Wojsku Polskim

W 1947 r. w wieku 17 lat został przyjęty do Oficerskiej Szkoły Piechoty nr 1 we Wrocławiu, którą ukończył we wrześniu 1950 roku, uzyskując stopień chorążego (przed ukończeniem szkoły, w 1950 roku został z niej z nieznanych przyczyn usunięty, lecz po 2 tygodniach przywrócony)[2]. W latach 1950–1953 służył w 9 Pułku Piechoty w Pile na stanowisku dowódcy plutonu w stopniu chorążego. W 1951 r. został skierowany do Wyższej Szkoły Piechoty w Rembertowie i po jej ukończeniu został dowódcą kompanii w 9 Pułku Piechoty.

W 1953 r. został szefem sztabu 15 batalionu przeciwdesantowego w 3 Brygadzie Przeciwdesantowej w Kołobrzegu, a w roku 1954 został dowódcą 18 Batalionu Obrony Wybrzeża (skadrowany) w 3 Brygadzie Przeciwdesantowej w Kołobrzegu w stopniu kapitana. W 1956 ukończył kurs dowódców pułku przy Akademii Sztabu Generalnego. W 1957 r. służył 5 Kołobrzeskim Pułku Piechoty będącym od 1949 roku w składzie 12 Dywizji Piechoty na stanowisku dowódcy 1 batalionu w stopniu kapitana. Pod koniec 1957 r. został przeniesiony na własną prośbę do 3 Brygady Przeciwdesantowej w Kołobrzegu, a po jej przeformowaniu w 1958 był w 82 Pułku Zmechanizowanym w Kołobrzegu będącym w strukturze 8 Dywizji Zmechanizowanej.

W 1960 r., służąc w Kołobrzegu, zdał maturę i rozpoczął studia w Akademii Sztabu Generalnego WP, a po ich ukończeniu w 1963 r. został awansowany do stopnia majora. Szybko piął się po szczeblach kariery: służył jako oficer sztabowy i przygotowywał m.in. plany inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. W latach 1967–1968 służył w Międzynarodowej Komisji Kontroli i Nadzoru Układów Genewskich w Wietnamie.

Przynajmniej od 1962 Kukliński współpracował z kontrwywiadem wojskowym – Zarządem II Szefostwa Wojskowej Służby Wewnętrznej. Zdaniem niektórych badaczy istnieją przesłanki, że już wcześniej – od końca lat 40. – współpracował z Informacją Wojskową[2]. W Wietnamie, jak i podczas rejsów swoim jachtem do Europy Zachodniej, odbywanych od 1964 roku, wykonywał zadania na rzecz polskiego wywiadu[2].

Po studiach w ASG WP służył w Oddziale Szkolenia Operacyjnego Sztabu Generalnego (SG WP), następnie był szefem Oddziału Planowania Ogólnego w Zarządzie Operacyjnym i ostatecznie szefem Oddziału I – zastępcą szefa Zarządu I Operacyjnego SG WP[2]. W 1974 roku ukończył trzymiesięczny Wyższy Kurs Akademicki w Akademii Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych ZSRR im. Woroszyłowa[2].

Według samego Kuklińskiego nawiązał on współpracę z wywiadem amerykańskim CIA podczas rejsu do Europy Zachodniej w 1972 roku, wysyłając list do attaché wojskowego przy ambasadzie USA w Bonn. Do pierwszego spotkania doszło 18 sierpnia 1972 r. w Hadze[2]. Według jego relacji planował zawiązać w Wojsku Polskim spisek przeciw ZSRR, jednak CIA odwiodła go od tego, jako od działania skazanego na niepowodzenie. Zamiast tego poproszono go o przekazywanie informacji mogących zaszkodzić Związkowi Radzieckiemu. W latach 1971–1981 Kukliński przekazał na Zachód ponad 40 tys. stron dokumentów dotyczących PRL, ZSRR i Układu Warszawskiego. Dokumenty te dotyczyły między innymi planów ZSRR użycia broni nuklearnej, danych technicznych najnowszych sowieckich broni m.in. czołgu T-72 i rakiet Strzała-2, rozmieszczenia radzieckich jednostek przeciwlotniczych na terenach Polski i NRD, metod stosowanych przez Armię Czerwoną w celu uniknięcia namierzenia jej obiektów przez satelity szpiegowskie, planów wprowadzenia stanu wojennego w Polsce.

Ucieczka na Zachód

W obliczu bezpośredniego zagrożenia dekonspiracją Kukliński wraz z żoną i dwoma synami uciekł z Polski i dotarł do Stanów Zjednoczonych – z pomocą CIA – na krótko przed wprowadzeniem stanu wojennego w Polsce 13 grudnia 1981 roku. Trzy lata później, 23 maja 1984 roku, został skazany zaocznie przez sąd wojskowy w Warszawie na karę śmierci[3]. Wyrok został złagodzony do 25 lat więzienia w 1990 r., a w 1995 r. wyrok uchylono i Kuklińskiemu przywrócono stopień pułkownika. Sprawę skierowano ponownie do prokuratury wojskowej i postanowieniem z 22 września 1997 śledztwo umorzono, argumentując, że Kukliński działał w stanie wyższej konieczności, przy czym uzasadnienie zostało utajnione[2].

Jego pełnomocnikiem był Józef Szaniawski, którego starania doprowadziły do rehabilitacji płk. Kuklińskiego[4]. Kukliński odwiedził Polskę w kwietniu 1998 r. Był inicjatorem powstania Pomnika Katyńskiego w Warszawie, odsłoniętego 6 maja 1998. Po rehabilitacji nadano mu m.in. honorowe obywatelstwa miast Krakowa[5] i Gdańska.

Kukliński zmarł 11 lutego 2004 w wieku 73 lat w szpitalu. Przyczyną śmierci był udar mózgu.

Urnę z prochami płk. Kuklińskiego przywiózł do Polski Józef Szaniawski[6]. 19 czerwca 2004 r. w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie spoczęły prochy płk. Kuklińskiego i jego starszego syna Waldemara, który zginął w sierpniu 1994 roku w niejasnych okolicznościach (został kilkakrotnie rozjechany przez terenowy samochód na terenie kampusu uniwersyteckiego w Phoenix na oczach świadków. Sprawców nie ujęto – w odnalezionym samochodzie nie odkryto żadnych odcisków palców[7]). Drugi syn, Bogdan Kukliński, według oficjalnej wersji zaginął bez śladu podczas morskiego rejsu w 1993 roku. W 2009 roku „Wprost” wysunęło hipotezę, że zaginięcie zostało sfingowane przez CIA w ramach programu ochrony świadków[8].

Ryszard Kukliński był mężem Joanny z domu Christ, urodzonej w Mysłowicach (1932-2013)[9][10].

W grudniu 2008 r. CIA ujawniła raporty Kuklińskiego z roku 1981 zawierające między innymi charakterystykę gen. Jaruzelskiego[11].

800px-Ryszard_Kuklinski_-_grave

Kontrowersje

Ocena postaci Ryszarda Kuklińskiego budzi kontrowersje wśród publicystów i skrajne emocje opinii publicznej w Polsce. Wśród zarzutów wymieniane jest złamanie przysięgi wojskowej i narażenie infrastruktury kraju oraz polskich sił zbrojnych na większe straty podczas ewentualnej wojny. Ale w przypadku wojny, jak mówił dokument podpisany przez Jaruzelskiego, ZSRR przejęłoby kontrolę nad wojskiem polskim, a więc i nad samym państwem polskim. Dochodziło na tym tle do incydentów, między innymi nieznani sprawcy uszkodzili w nocy z 12 na 13 grudnia 2011 r. popiersie płk. Kuklińskiego w Parku im. H. Jordana w Krakowie. Zamalowano napis „pułkownik” i dopisano pod nazwiskiem słowo „zdrajca”. Z boku pomnika namalowano napis „śmierć USA”, pomalowano też czerwoną farbą lewe ramię popiersia.

Ze względu na tajność większości dokumentacji związanej ze służbami specjalnymi, działalność Ryszarda Kuklińskiego budzi kontrowersje również u historyków. Zdaniem m.in. Pawła Wieczorkiewicza i Franciszka Puchały, istnieje możliwość, że był on w istocie podwójnym agentem, działającym na rzecz wywiadu radzieckiego GRU[2][12][13]. Na taką możliwość wskazywał również Czesław Kiszczak[12], a bezpośrednio twierdził tak były radziecki attaché wojskowy Jurij Ryliow[2]. Poinformowanie Amerykanów o planach wprowadzenia stanu wojennego, wiążącego się z odsunięciem ryzyka interwencji radzieckiej w Polsce, mogło być według tej tezy korzystne dla strony radzieckiej, chcącej uniknąć nieprzewidywalnych zachowań rządu USA[12]. Historycy ci podkreślają, że wiedza przypisywana Kuklińskiemu jest wyolbrzymiana, a zwłaszcza nie mógł on znać planów wojennych ZSRR, do których polscy oficerowie w ogóle nie mieli dostępu[2]. Zauważa się także, że Kukliński w latach 70. żył na bardzo wysokiej stopie materialnej, jak na oficera Wojska Polskiego, co nie budziło podejrzeń, a po jego ucieczce strona radziecka nie wyciągnęła żadnych konsekwencji wobec gen. Kiszczaka, odpowiedzialnego za polski wywiad[12].

Awanse

  • Naramiennik Chorazy LWP 43-52.svg chorąży – 1950
  • Naramiennik Podporucznik land.png podporucznik – 1951
  • Naramiennik Porucznik land.png porucznik – 1952
  • Naramiennik Kapitan land.png kapitan – 1955
  • Naramiennik Major land.png major – październik 1963
  • Naramiennik Podpułkownik land.png podpułkownik – czerwiec 1967
  • Naramiennik Pułkownik land.png pułkownik – 1972

Ordery i odznaczenia

  • Srebrny Krzyż Zasługi
  • Srebrny Medal „Za zasługi dla obronności kraju”
  • Srebrny Medal „Siły Zbrojne w Służbie Ojczyzny”
  • Brązowy Medal „Za zasługi dla obronności kraju”
  • Brązowy Medal „Siły Zbrojne w Służbie Ojczyzny”
  • Medal Polonia Mater Nostra Est – 1998
  • Medal Zwycięstwa i Wolności
  • Medal 10-lecia Polski Ludowej
  • Krzyż Armii Krajowej

Kukliński otrzymał również wysokie odznaczenie CIA – Distinguished Intelligence Medal[14], które aż do tego momentu nadawane było wyłącznie obywatelom USA.

W 1998 roku został odznaczony Medalem Polonia Mater Nostra Est.

Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych od chwili śmierci Ryszarda Kuklińskiego zabiega o awansowanie go do stopnia generała brygady i uhonorowanie Orderem Orła Białego. Bezskutecznie zwracało się wcześniej w tej sprawie z podobnymi apelami do prezydentów Aleksandra Kwaśniewskiego i Lecha Kaczyńskiego.

O pośmiertne podniesienie rangi pułkownika Ryszarda Kuklińskiego do rangi generała zwróciła się 18 lutego 2004 roku do prezydenta RP inicjatywa polityczna „Centrum” pod przewodnictwem prof. Zbigniewa Religi.

Izba Pamięci

W 2006 na warszawskiej Starówce, przy ul. Kanonii 20/22 (w pobliżu katedry św. Jana Chrzciciela) utworzono Izbę Pamięci Pułkownika Kuklińskiego[15]. 17 listopada 2010 Hanna Gronkiewicz-Waltz podjęła decyzję o jej zamknięciu[16], jednak decyzję cofnęła i izba pamięci nadal jest otwarta[17]. Założycielem i dyrektorem Izby Pamięci Pułkownika Kuklińskiego był Józef Szaniawski; po śmierci którego kieruje nią jego syn, Filip Frąckowiak[18].

Publikacje i filmy o płk. Kuklińskim

RKukliński

Wydawnictwo podziemne z 1987 r.

Wśród publikacji książkowych pojawiły się dotychczas następujące pozycje:

  • Andrzej Krajewski, Bohater z bliska. Zasługa dla Polski,1999.
  • Andrzej Krajewski, Zasługa dla Polski, 2014, e-book.
  • Józef Szaniawski, Pułkownik Kukliński. Misja Polska,
  • Józef Szaniawski, Samotna misja – pułkownik Kukliński i zimna wojna, 2000,
  • Józef Szaniawski, Pułkownik Kukliński – tajna misja, 2008,
  • Benjamin Weiser, Ryszard Kukliński. Życie ściśle tajne.
  • Maria Nurowska, Mój przyjaciel zdrajca, 2004
  • Marek Barański, Nogi Pana Boga, 2010
  • Yust Ronald, Jack Strong Vel Ryszard Kukliński nadaje, 2014
  • Franciszek Puchała, Szpieg CIA w polskim Sztabie Generalnym, 2014

Filmy:

  • Pułkownik Kukliński, film dokumentalny z 1997, reż. Andrzej Trzos-Rastawiecki;
  • Sprawa Pułkownika Kuklińskiego, film dokumentalny z 1998, reż. Jolanta Kessler, Józef Szaniawski;
  • Gry wojenne, film dokumentalny z 2008, reż. Dariusz Jabłoński. Jego premiera odbyła się w grudniu 2008 w siedzibie CIA[19];
  • Jack Strong, film fabularny z 2014, reż. Władysław Pasikowski, w rolę pułkownika Ryszarda Kuklińskiego wcielił się Marcin Dorociński.
  • Pułkownik Ryszard Kukliński: Samotny bohater, który uratował nas od zagłady

Pułkownik Ryszard Kukliński miał dostęp do najbardziej tajnych dokumentów Układu Warszawskiego. Poznał plany nuklearnej ofensywy paktu przeciwko Zachodowi. Ta wojna oznaczałaby zagładę Polski i znacznej części Europy. Przekazując te informacje Stanom Zjednoczonym, sparaliżował agresywne plany Związku Radzieckiego.

Czytaj więcej na http://nowahistoria.interia.pl/prl/news-pulkownik-ryszard-kuklinski-samotny-bohater-ktory-uratowal-n,nId,1099357#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

  • Pułkownik Ryszard Kukliński: Samotny bohater, który uratował nas od zagłady

Pułkownik Ryszard Kukliński miał dostęp do najbardziej tajnych dokumentów Układu Warszawskiego. Poznał plany nuklearnej ofensywy paktu przeciwko Zachodowi. Ta wojna oznaczałaby zagładę Polski i znacznej części Europy. Przekazując te informacje Stanom Zjednoczonym, sparaliżował agresywne plany Związku Radzieckiego.

Czytaj więcej na http://nowahistoria.interia.pl/prl/news-pulkownik-ryszard-kuklinski-samotny-bohater-ktory-uratowal-n,nId,1099357#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 645 obserwujących.