białczyński

W 25 rocznicę Okrągłego Stołu – Olimpijski Taniec Czerwonych Pająków!

Posted in Polska, powieści, Słowianie, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 9 Luty 2014

Okragly_Stol_1989Obudziłem się wczoraj o czwartej w nocy a w uszach grzmiały mi wciąż i odbijały się donośnym echem, jak koszmarna czkawka, słowa, które przetoczyły się przez ekrany wszystkich polskich telewizji i zdania, które przeczytałem przez ostatnie dwa dni we wszystkich możliwych polskojęzycznych portalach.

Obudziłem się z krzykiem – wiem to, bo mój pies BOLO, był cały zjeżony i próbował mnie reanimować ciepłym, wilgotnym językiem. Czegoż to nie powiedziano, czegóż nie napisano, któż to nie zabrał głosu na temat tego nieszczęsnego mebla. Walnęły na nas lawiny słów wytoczonych niczym brudna piana z ust „autorytetów”, niczym sterta śmieci, żeby już nie powiedzieć inaczej, ostrzej. Toczono wspominki, nadawano na wszystkich kanałach filmy, chwalono się i poklepywano, zarzucano nas tysiącami obrazów z tego wiekopomnego momentu historycznego.

Zastanawiałem się jak ja oceniam to wydarzenie i co miałbym powiedzieć na jego temat ludziom, Polakom, w 25 rocznicę. MILCZAŁEM. Nic nie przychodziło mi do głowy. Zwłaszcza, że Okrągły stół odmieniano na tysiące sposobów i „rzucano” ten „model” jako „koło ratunkowe” w stronę Ukrainy. Przywoływano Ukrainę i stawiano Polskę i Pinokia za wzór, a tamtejszą prawdziwą rewolucję rozlaną po ulicach Kijowa ukazywano w jak najgorszym świetle. 

Żeby się uspokoić i jednak jeszcze trochę pospać postanowiłem poczytać książkę dla dzieci. Pod ręką leżały  „Nowe przygody Baltazara Gąbki i jego Kompanii”. Trochę mnie zaniepokoił podtytuł – Tom 1 -„Na tropie Czarnej Dziury”. No tak pomyślałem, przecież żyjemy w Czarnej Dziurze, w polskojęzycznej wersji Matrixa, więc co mnie dziwi w tym potoku informatycznym i ogłupiającym słowotoku na temat Okrągłego Stołu?

Książka otwarła się sama na stronie 408! Przez chwilę nie mogłem uwierzyć w to co czytam, ale po chwili dotarło do mnie, że już na temat Okrągłego Stołu i tego co o nim myślę napisałem Wam dawno, wszystko, wszystko tam, w tej książce na ten temat JEST! Napisałem to Wam i Waszym dzieciom, czyli Nam i Naszym dzieciom, i ich dzieciom, i wszystkim nadchodzącym pokoleniom Ludzi Myślących  i Wolnych Ludzi, wszystkim kolejnym pokoleniom Polaków.  Zawarłem tam, jak sądzę, esencję tego co 99% Polaków czuje i wie na temat Okrągłego Stołu, czego Polacy są pewni!!!

9e3d9bd6826a552fba0c605c557d0668Pozwólcie zatem, że nie napiszę tutaj o Okrągłym Stole nic nowego, tylko zacytuję z tej Bajki dla Dzieci, zwłaszcza że w mojej książce Okrągły Stół powiązał się automatycznie z „Wyprawą na Kijów” i Ukrainą.

Scena Okrągłego Stołu zaczyna się pod sam koniec rozdziału 20 – „Wielki Zlot GUILTów – Zielone Nieporozumienie”   – GUILTy to G-nomy U-topii I L-obby T-echnologicznego – czyli źli, mali ludzie, pomocnicy Sił Ciemności na Ziemi, ludzie winni (guilty) zła jakie czynią. „Zielone Nieporozumienie”, czyli o tym jak „zielone”, niedojrzałe społeczeństwo dało się nabrać na „porozumienie”.

Następny jest rozdział o znamiennym tytule „Porozumienie i Wyprawa na Kijów” i tam sprawa Okrągłego Stołu znajduje swoje rozwinięcie oraz finał. Posłuchajcie więc:

Punktualnie o jedenastej zaczęły przybywać do pałacu prezydenckiego Guilty. Limuzyny zajeżdżały jedna po drugiej.

Pierwszy zajechał ten Guilt, który wymyślił, że wystarczy powiedzieć, że coś jest zrobione, a wszyscy uwierzą, że jest zrobione. Tego przywitały bardzo marne brawa.

Potem pojawił się paradnym pojazdem Guilt, który wymyślił taki podatek od czerstwych bułek, które piekarze rozdawali głodnym biedakom, że piekarnie zamknięto a oni sami poszli z torbami. Ten dostał tyle gwizdów ile bułek poszło przez niego na śmietniki.

Następnie zajechała limuzyna z bardzo mądrą ekspertką, która kazała posłać do szkoły pięciolatków. Tę wygwizdano, a najgłośniej gwizdały pięciolatki.

Potem pojawił się elegancki pojazd z tymi trzema, co wymyślili czarną marchew, proste jak kij banany i gigantyczną brukselkę. Ludzie się na ich widok bardzo zdziwili, ale nic nie mówili.

Dalej zjawił się specjalista od skracania kolejek u lekarza, który doprowadził do tego, że kolejki te miały długość równika. Ochroniarze musieli go osłaniać ze wszystkich stron parasolami, bo wszedłby do pałacu całkiem pomidorowy.

Następny przyjechał generał, który chcąc dostać order Białej Gwiazdy ogłosił teorię, że najlepiej wygrywa się wojnę nie posiadając nie tylko własnej armii, ale nawet jednej armaty. Ten też zamiast gwiazdy dostał gwizdy.

Wreszcie zjawili się spece od łatania czarnych dziur w budżecie, a raczej od przepychania tych dziur z kieszeni do kieszeni. Ci musieli dojechać limuzyną pod same drzwi, bo inaczej nigdy by z niej nie wyszli.

Wielkim czerwonym kabrioletem przybyła też specjalistka, która chciała wszystkim skrócić czas pracy przy podwyższonej płacy. Udało jej się niestety, po kilku poprawkach u krawcowej, skrócić tylko własną spódnicę.

Pojawiło się też dwóch specjalistów od kręcenia lodów wielkich jak góry lodowe i naukowiec, który udowodnił, że dwa dodać dwa jest pięć, a Polska powinna leżeć na biegunie północnym, żeby nikomu nie przeszkadzała.

Po nim, rzecz niesłychana, odkrytym kabrioletem zajechało dwoje ekspertów z Krakowa. Pani Wu i Pan Wu. Była to wyjątkowo dobrana para, on deweloper, ona adwokat. Znano ich tylko w pewnych kręgach, gdzie zasłynęli tym, iż udało im się otruć i wyciąć 500 letni dąb na krakowskim Łobzowie. Drzewo, które własnoręcznie zasadził król Kazimierz Wielki, dla swojej ukochanej Esterki! To był rzeczywiście mistrzowski wyczyn, bo drzewo to znajdowało się na liście narodowych pomników przyrody. Ludzie zrobili na ich widok tylko wielkie oczy, bo dzisiaj pierwszy raz ich na nie widzieli.

Ostatni zjawił się zaś największy spec. O ten to był! Mówiono o nim, że jest wiceszefem Najbardziej Oświeconej Rady. To on wymyślił, że jest więcej prawd niż jedna, a każda następna prawda jest bardziej prawdziwa od poprzedniej. Po nim już musiał przyjechać Marszałek Zmora, bo od widoku jeszcze większej liczby takich ekspertów pękłoby szkło nawet w obiektywie telewizji Nic Poza Tym. Mówię wam! Jak bum, cyk, cyk! Pękło by!

Dzisiaj oni wszyscy okazali się specjalistami od zieleni miejskiej i wiejskiej oraz od ochrony środowiska. Tak jakoś był zrobiony ten okrągły stół, że po jednej jego stronie miał zasiąść Samborek i Pan Prezydent, a po drugiej Marszałek Zmora, Leszek Chytrusek, eksperci rządowi, doradcy Pana Prezydenta, specjaliści od energii, spece od atomów, członkowie Najbardziej Oświeconej Rady i bóg wie kto jeszcze. Tak się też składało, że większość tych co się mieli przy stole pojawić była kiedyś, lub jeszcze teraz członkami Najbardziej Oświeconej Rady albo koncernu KOP do P.

Nie dziwiło to wcale zgromadzonego tłumu, bo ludziska od dawien dawna przywykli, że  ci eksperci stale pokazują się na ekranach, a codziennie są specami od innej sprawy.

Za pięć dwunasta pod pałac podjechał samochód, z którego wysiadł Samborek. Był ubrany w obszerny, zielony, błyszczący płaszcz czarnoksięski. Ten samochód powitała niesamowita wrzawa i wiwaty. Rozległy się okrzyki:

- Nie dajcie się wykiwać! Samborek! Samborek! Nie dajcie się!

- A pan popiera Zielonych? – zapytał reporter radia Tra-Ta-Tam  osobnika przebranego za Smoka, który musiał być tym samym, co to go wszyscy znali z cyrku Maestra Tomatto vel Pomidorro.

- O tak. Jak wszyscy w naszym cyrku! – powiedział z przekonaniem Smok Wawelski Bis – Popieram Zielonych. Jeszcze jak! Sam jestem zielony od stóp do łbów! – i wskazał na swoją szmaragdową, łuskowatą skórę.

Samborek zniknął w drzwiach pałacu. Pan Prezydent był u siebie w domu, czyli w środku. Gdyby jednak przyjechał dzisiaj jakąś limuzyną, też zebrałby gromkie oklaski za swoje niedawne wystąpienia w obronie puszczy.

I tak rozpoczęły się negocjacje.

chytrusek_umowa jpg

Rozdział 21  – Porozumienie i Wyprawa na Kijów

Oprócz Paragrafu Trzynaście ciekawy był też Paragraf Trzydzieści Trzy. Mówił o tym, że rząd rozważy do roku 2033 możliwość likwidacji wszystkich elektrowni atomowych w Polsce. Było to o tyle interesujące, że jak do tej pory nie zbudowano w Krainie Bociana ani jednej takiej elektrowni. Zielona Sowa po przeczytaniu go rzekła:

-  To jak z tym profesorem ze stolicy, co napisał w liście do swojego biednego brata ze wsi : „Za to, żeście mi dawali na studia, przesłałbym 200 złotych pomocy, ale już niestety zakleiłem kopertę”.

Samborek  był z Zieloną Sową onlajn (on-line – mam nadzieję, że wiecie dzieci, o co chodzi), więc z trudem powstrzymał się od śmiechu. Taki atak wesołości byłby nie na miejscu, gdyż właśnie bardzo poważną przemowę wygłaszał ekspert z Krakowa, pan Wu. Twierdził, że dla zdrowia lasów połowę z nich należy wyciąć i przerobić na parkiety, a drugą połowę zaszczepić na ptasią grypę. Powiedział też, że  dla szczęścia zwierząt dwie trzecie zwierzostanu należy przemienić w eleganckie futra, a jedną trzecią eksportować na Madagaskar. Podobno to on, z panią Wu, załatwiał pieczątki pod zgodą na wycinkę dębów w mazursko-litewskiej puszczy! Ci dwoje musieli mieć naprawdę wysoko postawionych znajomych. Dzisiaj pan Wu występował tu jako kto inny, pod innym nazwiskiem, czy ksywką, zdaje się, że jako pan Muu. Ksywka to taki pseudonim, coś jak nick, wiecie dzieci, no nie?!

Samborek od początku rozmów unikał jak ognia tematu Paragrafu Trzydzieści Trzy, gdyż był to temat rzeka, czyli bez końca. Zauważył też, że kilku ekspertów koncentruje się nieustannie na Paragrafie Dwadzieścia Dwa.

Paragraf Dwadzieścia Dwa już w połowie dwudziestego wieku stosowano w amerykańskiej armii z myślą, jakby tu coś żołnierzom dać, a jednocześnie nie dawać. Zainteresowanych wielką karierą tego paragrafu i zasadą jego działania odsyłamy do innej książki[1]. Tu stwierdzamy jedynie, że wyglądało na to, iż ten właśnie paragraf wybrano na atraktant tych rozmów. Jak pamiętacie, atraktant to wabik. Na ten paragraf próbowano zwabić Zielonych, żeby o niczym innym nie myśleli i nie mówili. Wokół niego toczyła się większość rozmów. Jedni eksperci prześcigali się w dowodzeniu, że należy go zlikwidować, bo nic Zielonym nie daje, inni zapalczywie zaprzeczali twierdząc, że on właśnie jest po to, żeby Zieloni dostali jak najwięcej.

Nie będziemy tutaj opisywać tych nudnych przepychanek i walki o każde słowo, żeby umowa stała się umową, a nie jedynie, kilkuset stronicami śmiecia. Być może te sprawy bardzo interesują dorosłych, ale rozdział ten, z punktu widzenia dzieci, zaczął się wystarczająco nieciekawie i jeśli jeszcze chwilę tak się potoczy, to wyrzucą tę książkę do kosza. Byłaby to duża strata, bo najfajniejsze jest zakończenie. Dosyć więc tej prawniczej nudy. Dla tych, którzy czują w sobie prawniczą żyłkę, albo lubią się bawić skreślaniem lub wstawianiem do umów różnych dziwnych słówek i znaczków, mamy tutaj miłą atrakcję. Oto jak wyglądał paragraf:

§

oraz Paragraf Trzynaście, Paragraf Dwadzieścia Dwa i Paragraf Trzydzieści Trzy:

§13, § 22, § 33

Jeśli to was nie zadowala, to popatrzcie sobie jeszcze jak wygląda sławetna gwiazdka, tak chętnie używana przez oszustów na całym świecie:

*

A teraz już wracamy do naprawdę fajnych i ciekawych rzeczy, jakie się w czasie rozmów Zielonego Stołu wydarzyły. Samborek z Sową przyszykowali w związku z Paragrafem Trzynaście prawdziwą niespodziankę dla Marszałka Zmory.

- Paragraf  Trzynaście punkt Trzynasty. Tutaj jest gwiazdka. A gdzie treść do tej gwiazdki?  – zapytał w pewnym momencie Samborek

Marszałek Zmora spojrzał skonsternowany  na Leszka Chytruska a Leszek Chytrusek jeszcze bardziej zdziwiony wgapił się w Marszałka.

- Przecież miał tego nie zauważyć! – szepnął wściekle Marszałek, zasłaniając usta ręką.

- Treść , treść…  zaraz… – jąkał się Leszek Chytrusek

- Nie wie pan, panie redaktorze? To ja panu powiem. Jest na odwrocie trzysta trzydziestej trzeciej strony, ostatniej, tej, na której mamy złożyć podpisy! Na jej odwrocie, tam gdzie nikt nie zagląda!

Przez salę przebiegł szmer.

- Co? Niemożliwe! – stwierdził pewnym tonem Leszek Chytrusek

-  A jednak możliwe! Treść tej gwiazdki powinna być na stronie, na której jest punkt, do którego się ona odnosi. Zgadza się?

- No tak, ale to niemożliwe, żeby jej nie było na swoim miejscu! – upierał się głupio Chytrusek.

Pan Prezydent był oburzony odkrywszy, że Samborek mówi prawdę.

- Panie Chytrusek – rzucił wściekle – ugoda zaczyna się choćby od tego, że potrafimy się przyznać do własnych błędów!

- Tak, w istocie… Jednakowoż, panie Prezydencie.. Pan pozwoli… – jąkał się redaktor  – Więc, co?… Prze-no-sim-my?… Niepotrzebnie pytam?… Tak, jasne! – Leszek Chytrusek pacnął się w czoło – Co też ja, przepraszam, panie Prezydencie! Przepraszam państwa. Przenosimy gwiazdkę, oczywiście!

Obrócił się gwałtownie do Marszałka i spanikowany wycedził szeptem – To nie on! To prawdziwy Samborek. To ten mały spryciarz Latające Skrzydło. Poznaję go!

- Ale po czym?!

-  Jest sto razy mądrzejszy od tamtego. Co robimy?

-  Poprośmy o przerwę obiadową!

-  Dopiero co się skończyła.

- Wiec ja zemdleję i będzie przerwa na kawę.- Co powiedziawszy Marszałek osunął się z fotela na alabastrową posadzkę i zrobił się straszny rwetes.

Smok Wawelski przybył do cyrku niezauważony. Wszyscy paparazzi tak się skoncentrowali na nudnych paragrafach, że zapomnieli o bożym świecie. Strasznie chciało mu się pić, więc powędrował do lodówki, podczas gdy cała Kompania siedziała przed telewizorem, za plecami Zielonej Sowy. Sowa właśnie instruowała onlajn Samborka, co i gdzie ma podpisać. Ponieważ Smok nie znalazł coli, tylko pustą butelkę, nabrał sobie wody z kranu i wypiwszy duszkiem trzy kufle, przywędrował z czwartym do głównego namiotu. W samą porę, bo właśnie Marszałek spadł z krzesła i było na co popatrzeć. W rezultacie tego efektownego upadku wszyscy pokłócili się ze wszystkimi. Pan Prezydent musiał ich przez kolejne trzy godziny namawiać, żeby zgodzili się usiąść znowu przy jednym stole. Pogodzili się wreszcie i usiedli o dwudziestej, chociaż nadal ten gość, który wymyślił, gdzie przenieść Polskę, żeby nie stała innym kością w gardle, za nic nie chciał podać ręki temu generałowi, co nie miał nawet jednej armaty, gdyż ją swego czasu sprzedał Marszałkowi Zmorze. (Pamiętacie, że widzieliśmy ją w akcji?)

Dalej działy się już same nudne rzeczy, na które ani Smok, ani Czarny Bolo, ani Mądrodudek nie mogli patrzeć. Zatem Smok z Czarnym Bolem ucięli sobie drzemkę, a Mądrodudek podłączył się do kontaktu.

Prawie o północy obudziły Smoka okrzyki i rwetes w namiocie.

- Jest! Nareszcie, nareszcie!  Jest! – krzyczał rozemocjonowany Bartolini i przekłuwał rożnoszpadą wszystkie futbolówki, jakie mu się nawinęły.

- Co, kto wygrał?! Polska czy Ukraina?! – dopytywał się kompletnie zdezorientowany Smok.

Zielona Sowa rozłączyła się z Samborkiem i zdjęła słuchawki.

- No, moja rola skończona – powiedziała – Mogę się zbierać do domu. Czekają tam na mnie moje trzy koty.

- Masz, Sowo, kotki? – zdziwił się doktor Koyot – Bardzo lubię koty. My z Pufcią mamy ich znacznie więcej. Trzydzieści trzy, ale nie domowe, tylko dzikie. To nasi przyjaciele. Żałuję, że  nie poznałem twoich. Może jeszcze będzie okazja?

Patrzyli, jak na ekranie telewizora Samborek podpisuje wiekopomne Porozumienie Zielonego Stołu. Punktualnie o północy, jako ostatni, Pan Prezydent  złożył na dokumencie podpis. Miało się to stać w przyszłości powodem niekończących się kłótni, czy porozumienie należy nazywać Porozumieniem 29 Czerwca, czy też Porozumieniem 30 Czerwca. Tym, którzy się o to kłócili, nigdy nie chciało się dokładnie przeczytać wszystkich trzystu trzydziestu trzech stron tego dokumentu. Gdyby to zrobili, wiedzieliby, że jest tam tyciusieńka gwiazdeczka, mikroskopijna, taka malizna, jak musza kupka, na odwrocie ostatniej strony. Musza kupka, która odsyła do szczegółów zawartych w WWW – Wykazie Warunków Wykonania, czyli do wszystkich diabłów.

Niestety nasi bohaterowie także, jak już się nie raz przekonaliśmy, nie byli supermenami i supergirlami, ani superglinami, więc czasami popełniali błędy. Zarówno Zielona Sowa jak i Samborek, a także Profesor Gąbka wzięli tę gwiazdeczkę właśnie za odchód owada. Na żądanie Samborka przeniesiono więc oczywiście dużą gwiazdkę na właściwą stronę, tam gdzie znajdował się Paragraf Trzynaście. Ale tej tyciej, tyciutkiej gwiazdeczki w gwiazdce nie usunięto. Była tam, taki tyci błąd, ale wielbłąd, czyli byk jak wół. Była więc działała!

Był to olbrzymi sukces Marszałka Zmory, wielkie oszustwo Don Pedra i klęska wszystkich, którzy myśleli, że podpisano wiekopomne porozumienie. Nieświadome tego tłumy wiwatowały przed pałacem Prezydenckim, telewizja nadawała podniosłe melodie a wiele osób na ekranach wygadywało różne napuszone dyrdymały.

Na koniec Samborka spotkało bardzo miłe zaskoczenie. Pan Prezydent poprosił go do swojego prywatnego apartamentu na rozmowę w cztery oczy. Tam wyciągnął zza pazuchy małe, wybijane atłasem puzderko, a z niego złoty sygnet z inicjałami i wielkim jak wole oko rubinem.

- Jestem dumny, że poznałem tak wspaniałego, młodego obywatela naszego kraju! – powiedział uroczyście Pan Prezydent – Proponuję ci przyjaźń, dzielny Grzegorzu Samborze. Na jej dowód przyjmij ten sygnet. Kiedy będziesz w potrzebie, wystarczy, że okażesz go komukolwiek z mojej rodziny, a on nie odmówi ci pomocy. To klejnot rodzinny, który zawsze przynosił nam szczęście,  więc nie zgub go! – To powiedziawszy, wręczył Samborkowi podarunek.

- Dziękuję, Panie Prezydencie. Przyrzekam, że będę go pilnował! – powiedział wzruszony Samborek –Co prawda mieszkam tylko z mamą, ale jestem pewien, że gdyby Pan Prezydent miał kłopoty, także nie odmówiłaby pomocy! Mama, na ile tylko może, pomaga każdemu kto jest w potrzebie.

Uścisnęli sobie ręce i rozstali się. Samborek obiecał, że będzie na uroczystym obiedzie przed wylotem do Kijowa i że polecą razem prezydenckim samolotem.

Kiedy Marszałek Zmora żegnany wiwatami odjeżdżał czarną limuzyną spod Pałacu Prezydenckiego, pękał wprost z dumy. Tego jeszcze nie było! Zrobić balona z kilku naiwniaków przy pomocy gwiazdki, to normalka. Zrobić balona nawet z kilkuset naiwniaków, którym się sprzeda wczasy w pięciogwiazdkowym hotelu na Rodos, a wylądują w pięciogniazdkowej przyczepie kampingowej na rodeo w Pacanowie, to duży sukces. Ale zrobić balona z całego narodu?! Tego jeszcze nie było! Tego nie dokonał nikt na świecie! Tym samym Marszałek udowodnił, że jest lepszy w te klocki od pradziadka i prapradziadka razem wziętych. Było pewne, że przejdzie do historii! Kroniki będą go długo wspominać, jako tego jedynego, który zbił majątek na muszej kupie. Pokazał też, że nie bez powodu wielu nazywa go Łotrem Spod Ciemnej Gwiazdy. Ci ludzie nie mieli pojęcia, że mówiąc tak o nim, trafiają w samo sedno, czyli w dziesiątkę. Był Łotrem Spod Ciemnej Gwiazdki.

Na pocieszenie wszystkim niepocieszonym takim zakończeniem negocjacji powiem, że na szczęście o tym, czy jakieś porozumienie podpisane w ich imieniu i dla ich dobra jest rzeczywiście ważne, mogą zadecydować w ostateczności prości obywatele, czyli my wszyscy. Wystarczy zebrać milion podpisów, a Sejm ogłosi referendum w tej sprawie. Potem jeszcze ten milion ludzi i kilka milionów innych powinno pójść do głosowania, i zgodnie powiedzieć NIE!, (jeżeli chcą, żeby cokolwiek się zmieniło). Proste?! No, niestety nie takie proste, jak mi się napisało.

Manewr z gwiazdką w gwiazdce ma jednak też, jak mawia Don Pedro, drugą stronę.  Z gwiazdką w gwiazdce jest dokładnie tak jak z ruską babą. Z każdej baby wyskakuje kolejna baba, jeszcze mniejsza i jeszcze groźniejsza. Otóż są takie gwiazdki na świecie, które stają się niesłychanie groźne. Tym groźniejsze, im bardziej się pomniejszają. Jak są już całkiem tyciusieńkie, robią Wielkie BUM! Taka gwiazdka może zabić własnych twórców. Zwłaszcza, jeżeli się próbuje przy niej coś majstrować. Lepiej jej nie tykać. To z takich właśnie gwiazdek po Wielkim Bum, robi się w kosmosie Czarna Dziura. Ta gwiazdka była z tego gatunku. Don Pedro bardzo dobrze o tym wiedział.

Ale przecież jest też Pan Prezydent. Istniała więc i wciąż istnieje trzecia możliwość. Taka, że on sam na koniec tej historii odkryje, jak go haniebnie oszukano i nie daruje tym, co to zrobili. On,  jako najważniejsza osoba w państwie, mógł postawić weto z bardzo ważnych powodów. Mógł też, nawet jeśli podpisał już jakiś dokument, zakwestionować jego podejrzane punkty i tak załatwić sprawę, że całe porozumienie zostałoby unieważnione przez Najwyższy Sąd. Pod warunkiem, że okazałby się Okej!

Myślicie, że Pan Prezydent okaże się Okej?! Ja w to wierzę.

Nikt nie podejrzewał oszustwa, więc wszyscy byli zadowoleni, bo i bardzo się cieszyli, a nawet byli z siebie dumni. Niektórzy balowali do białego rana.


[1] Powieść „Paragraf 22” (ang. Catch 22) – powieść amerykańskiego pisarza Josepha Hellera, wydana w USA w 1961 roku i przetłumaczona oraz wydana w Polsce w 1975 roku przez PIW.

Jednakże książka kończy się dla nas Polaków tak:

22_kwiat-puchar_jpgKwiat Paproci w finale Euro 2012 (naprawdę  – w Euro Grand Finale!) – czyni cuda!

Jeśli mylę się w ocenie Okrągłego Stołu, niech ktoś wyprowadzi mnie z błędu!

A swoją drogą chciałoby się zawyć myśląc o tym co się dzieje na Ukrainie i o tym co się dzieje obecnie także w Bośni, a o czym jakoś pop-propaganda polskojęzyczna milczy – „Dziwny jest ten Świat!”

Bośnia płonie niczym Ukraina

 

Już trzeci dzień w Tuzli, w Bośni i Hercegowinie, trwaj zamieszki. Manifestanci żądają m.in. wypłaty zaległych wynagrodzeń. Wczoraj policja użyła gazu łzawiącego, są dziesiątki rannych. Bośniacy zapewniają, że nie zakończą protestów, a wręcz je nasilą jeśli władze nie wypełnią ich roszczeń. Polskie media milczą o Bośni.

zamieszki-w-tuzli

Protesty – jak podkreśla agencja Reuter – są odbiciem rozczarowania społeczeństwa jałowymi sporami i aferami politycznymi, które doprowadziły do paraliżu władz i zastoju gospodarczego w Bośni. Stan taki trwa praktycznie od zakończenia w 1995 wojny w byłej Jugosławii. Tuzla, położona na północy Bośni, była kiedyś jednym z największych ośrodków przemysłowych w tym kraju. W ostatnich latach boleśnie odczuła zamykanie prywatyzowanych fabryk. Większość demonstrujących w Tuzli to dawni pracownicy tych zakładów. Przyłączyli się do nich także bezrobotni i młodzież.

Zamieszki w Bośni trwają od trzech dni. Zaczęło się w Tuzli, potem protestujący wyszli również na ulice w Zenicy, Bihaciu i stolicy kraju Sarajewie.

Na ulicach Tuzli manifestuje kilka, a niektóre źródła podają, że kilkanaście tysięcy ludzi. Powodem protestów są nadużycia rządu przy prywatyzacji, wstrzymanie wypłat pensji robotnikom, ponad 44 procentowe bezrobocie i bezczynność władz. Demonstranci wczoraj rzucali kamieniami, jajkami, petardami i racami w budynek władz lokalnych. Młodzież wdała się w bójki z policjantami. Wybito setki szyb w witrynach sklepów i podpalano śmietniki. Policja użyła gazu łzawiącego, by rozproszyć protest. Lokalny szpital poinformował, że pomocy medycznej udzielono około 45 rannym, w tym 30 policjantom.

więcej: http://malgorzatapietkun.wordpress.com/2014/02/07/bosnia-plonie-niczym-ukraina/

Sarajewo w ogniu – 8 luty 2014!!!

Płoną budynki rządowe w Sarajewie. Protestujący szturmują budynek prezydenta Bośni. Protesty nasilają się. Dziś rano pisałam o zapomnianej przez media Bośni, gdzie od trzech dni wrze, gdzie tłum domaga się od rządu wyjaśnień w sprawie bandyckich prywatyzacji państwowych fabryk, 44 procentowego bezrobocia, bezczynności władzy i wstrzymanych wypłat wynagrodzeń. Do robotników dołączali sukcesywnie bezrobotni i studenci.…

http://malgorzatapietkun.wordpress.com/2014/02/07/sarajewo-w-ogniu/

Performers are seen during the opening ceremony of the 2014 Sochi Winter Olympics

Chleba i Igrzysk?!!!!

niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
08/02/2014

Wesołe tańce pod sierpem i młotem. Komunistyczna idylla na otwarciu olimpiady

http://niezalezna.pl/51606-wesole-tance-pod-sierpem-i-mlotem-komunistyczna-idylla-na-otwarciu-olimpiady

Dodano: 07.02.2014 [19:27]
51606-607891391797650

foto: Twitter – to jedyny obrazek z Czerwonego Show (czyli z „czerwonej” części Rosyjskiego otwarcia Olimpiady) – jaki znalazłem 8 02 2014 w całym polskojęzycznym Internecie

Radośni pionierzy, eleganckie samochody, szykowna młodzież, a nad nimi wielki czerwony sierp i młot – tak okres sowieckiego komunizmu przedstawiono w spektaklu towarzyszącym otwarciu olimpiady w Soczi.

Dwuipółgodzinny spektakl na otwarcie igrzysk prezentował historię Rosji w pigułce. „To będzie wizytówka Rosji, podróż w głąb jej historii, od średniowiecza, poprzez carat aż po XX w.” – zapowiadał na kilka godzin przed ceremonią jej producent Konstantin Ernst.

Jak przedstawiono narodziny i funkcjonowanie rosyjskiego komunizmu – najbardziej krwawego ustroju w historii świata?

Sochi Olympics Opening Ceremony„Wesoły komunizm – na Otwarcie Olimpiady” – najbardziej zakłamana wizja świata jaką w życiu widziałem. Przepraszam, bardziej zakłamany był „Popiół i diament” Andrzejewskiego i Wajdy (i kilka innych rzeczy np. Okrągły Stół).

[Na szczęście Internet nie ma granic i obrazki można ściągnąć ze świata!

- koniecznie powiększ!]

a4 a1

-a3

-Bf48_p_IQAAVi1k.jpg large

-Bf43Sn3IcAEa13T.jpg large

-a5

-Performers are seen during the opening ceremony of the 2014 Sochi Winter Olympics

-Sochi Olympics Opening Ceremony

-OLY-2014-OPENING-CEREMONY-DELEGATIONNiezbyt dobry omen na początek

Onet na Głębokiej Wodzie – czyli: „Nie myślę, a jestem!”

Posted in Słowianie, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 8 Luty 2014

Na początek cytat z Onetu (7 luty 2014)

20110726221839!Swiatynia_Opatrznosci_Bozej_w_lipcu_2011

Dr Magdalena Ogórek o słowach ks. Oko: ludzie nie potrzebują srogiego tonu

Nie spo­sób wska­zać jed­nej praw­dy o Je­zu­sie Chry­stu­sie. Być może jest to syn Boga, jak sądzi wielu. Być może to fi­lo­zof, który stał się bo­jow­ni­kiem mi­ło­ści. Albo – zwy­czaj­ny śmier­tel­nik z mocno pod­ry­so­wa­ną bio­gra­fią. Ale do­tych­czas w Pol­sce jedno było jasne: Jezus to sym­bol mi­ło­sier­dzia i nie­słab­ną­ce­go prze­sła­nia po­ko­ju. Zia­ren­ko nie­pew­no­ści za­siał ks. Da­riusz Oko. Jego zda­niem, w nie­mal po­ło­wie swo­ich wy­po­wie­dzi Chry­stus gro­ził czło­wie­ko­wi.

 Ks. Dariusz Oko Foto: Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

„40 proc. wy­po­wie­dzi Chry­stu­sa to groź­by, łącz­nie z groź­bą po­tę­pie­nia wiecz­ne­go” – to jedno z nie­wie­lu zdań wy­po­wie­dzia­nych przez ks. Da­riu­sza Oko w ostat­nim wy­wia­dzie dla „Do Rze­czy”, które nie do­ty­czy­ło bez­po­śred­nio sporu wokół gen­der. Dla­te­go nie zo­sta­ło do­strze­żo­ne. A pa­ra­dok­sal­nie wy­da­je się być – w szer­szej per­spek­ty­wie – waż­niej­sze, niż cała resz­ta wy­wia­du do­ty­czą­ca zja­wi­ska, które ostat­nio po­dzie­li­ło Po­la­ków.

Bo spór wokół „ide­olo­gii gen­der” wkrót­ce osłab­nie i wróci do sal uni­wer­sy­tec­kich. A py­ta­nie o to, jaki w isto­cie był Jezus – po­zo­sta­nie.

Nie trze­ba so­cjo­lo­gicz­nych badań, by po­sta­wić tezę, że w zbio­ro­wej świa­do­mo­ści Po­la­ków (także ate­istów) Jezus to ema­na­cja dobra i mi­ło­ści. Krop­ka. Obraz Chry­stu­sa, który w nie­mal po­ło­wie swych wy­stą­pień grozi czło­wie­ko­wi – od spo­łecz­nych wy­obra­żeń od­bie­ga gdzieś bar­dzo da­le­ko.

Hi­sto­ryk Ko­ścio­ła, dr Mag­da­le­na Ogó­rek – którą pro­si­my o ko­men­tarz do słów ks. Oko – na­wo­łu­je, by Je­zu­so­wi „nie li­czyć zdań”. – Nie pro­sił o to. Pro­sił, byśmy uczy­li się mi­ło­ści do bliź­nie­go. A Mi­łość, w myśl sta­rej praw­dy, nie umie ra­cho­wać.

więcej: http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/dr-magdalena-ogorek-o-slowach-ks-oko-ludzie-nie-potrzebuja-srogiego-tonu/qldj3

Otóż żaden historyk kościoła nie jest w stanie zakłamać prawdy, którą wypowiedział znawca PISMA, zawodowy pośrednik pomiędzy Człowiekiem a Bogiem . Jak się okazuje próby zakłamania prawdy stają się tak śmieszne i żałosne, że aż zupełnie tracą jakąkolwiek wiarygodność. Oto ta żałosna próba:

„..Je­zu­so­wi „nie li­czyć zdań”. – Nie pro­sił o to. Pro­sił, byśmy uczy­li się mi­ło­ści do bliź­nie­go. A Mi­łość, w myśl sta­rej praw­dy, nie umie ra­cho­wać…”

Magdalena Ogórek próbuje nam wytłumaczyć słowa Dariusza Oko, a Onet.pl próbuje ugrać tutaj „sympatię tłumu” czyli sympatię Lemingów, którzy mają być głównymi odbiorcami treści Onetu.

Moi kochani redaktorzy Onetu, piszący dla niemieckiego portalu „nadawanego” przez Internet w języku polskim dla polskich Lemingów, nie zamartwiajcie się, że ktokolwiek Usłyszał Świadomie słowa księdza OKO i zrozumiał jakiemu obłędnemu wdrukowi się poddaje przez całe swoje Świadome Życie. Być może dzięki słowom księdza OKO kilkanaście osób w Polsce „obudziło” się ze snu w chrześcijańskim Matrixie, ale gwarantuję wam, że zdecydowana większość nadal ŚPI i nadal ŚNI sen o potędze Bożej Miłości, a więc nadal pozostają w Niewoli i nie pali im się wychodzić z Klatki Systemu Pan – Niewolnik, jaką dla nich między innymi i wy w „swoim” portalu tworzycie wsączając im do głów tę masę Negatywu, która się tam przewala.

Ksiądz OKO wyłamał się i wygłupił powiadając w polskim Sejmie Prawdę, ale przecież doświadczenie powinno podpowiedzieć wam, że nawet słowa księdza Wojtyły – świętego JP II, wypowiedziane w encyklice z 1998 roku „Fides et ratio”, że ROZUM jest narzędziem weryfikacji WIARY przecież nie trafiły na podatny grunt. Jako spece od propagandy powinniście wiedzieć, że Niewolnicy nie używają swojego ROZUMU, więc nie musicie im tłumaczyć nic z „polskiego” na „nasze”. Oni mają tak mocne wdruki w głowach, że otrzepią się po tych słowach jak pies, który wyszedł z zimnej wody i zasiądą przed telewizorami jak gdyby nigdy nic, przeżuwając resztkę suchego chlebka bez masełka i gapiąc się, jak za ich podatki budowana jest kolejna Świątynia Opatrzności Bożej. Nie martwcie się o Polaków etatowi propagandyści z niemieckich mediów, za trochę ponad rok Polacy zapomną o księdzu OKO i będą w 2016 tańczyć i śpiewać w Krakowie, razem z papieżem Franciszkiem: Allleluja! Allelluja!!!

Jestem chociaż wcale nie myślę.

??????????????????????????????????????????????????????

Na pocieszenie wszystkim ludziom, którzy są jednak skłonni do myślenia dedykuję ten program Niezależnej Telewizji poniżej. Zobaczcie proszę, jak pięknie posuwamy się naprzód w rozumieniu świadomości i świata – Światła Świata. To co tutaj napisałem to mimo wszystko optymistyczna wiadomość, bo Polska nie składa się już wyłącznie z ludzi pod niewolniczym „wdrukiem”!

Ukraina a Wielka Zmiana – Cisza przed burzą! Czy upiory Jałty obudzą się w Soczi?

Posted in Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 5 Luty 2014

  • ostatnia aktualizacja 2014 02 05

    f ukraina

    Niemcy i USA sparaliżowane strachem – czy grozi nam wojna?

    Na Ukrainie trwa burza rewolucyjna a jednocześnie w pop-propagandowych polskojęzycznych mediach  znów zapadła cisza. Czy jest to „cisza przed burzą”? Tak!

    Niemieckie portale internetowe w Polsce oraz inne „czerwone” media służące polskim Yeti-Yelitom (czyli  Systemowi Pan – Niewolnik) od samego początku wydarzeń na Ukrainie uprawiają politykę dziwaczną, jakże niepodobną do histerycznego wrzasku, który tak dobrze pamiętamy z tzw. Jesiennej Rewolucji Arabskiej. Wtedy nawoływano do nalotów dywanowych armię francuską, a w końcu wykonano naloty bojowe przy pomocy lotnictwa amerykańskiego. Co takiego właściwie na Ukrainie się dzieje, że została ona potraktowana zupełnie odmiennie niż arabskie rewolucje, i tamtejsze wasalne w stosunku do USA, napędzane pieniędzmi CIA „organizacje rewolucyjne”?

    W prowadzonej na terenie Polski propagandzie Światowych Koncernów Medialnych będących wyrazicielem interesów Globalnych Korporacji  przewija się nieustannie nuta lęku. Skąd ten lęk? O co ten strach? Z jakiego powodu drżą ręce generałów procesu globalizacji?

    Strach sparaliżował Niemcy i USA, które zdały sobie sprawę z faktu, że wywołane przez nich (zainspirowane lub sprowokowane przez ich politykę) tzw. „protesty na Majdanie”  wyrwały się spod kontroli. Koncesjonowana opozycja na Ukrainie (UDAR- Kliczko, BATKIWSZCZYNA – Jaceniuk) przestała być przez Majdan słuchana. Być może  założeniem tejże Rewolucji od samego początku, czego tzw. Zachód nie przewidział, jest faktyczna Wielka Zmiana na Ukrainie, zmiana którą kierują ludzie z Majdanu (Wolni Ludzie), a nie żadna „wywrotowa” „partia” Kliczki czy Tymoszenko, zasilana niemiecką kasą, czy inna „partia” pod kontrolą Panów Oligarchów, opłacana z ich własnej kasy. Część z nich – tychże Panów Ukrainy – w sposób „niemal jawny” umaczana jest w interesach Kręgu Janukowycza więc popiera oczywiście Partię REGIONÓW. Ci uprawiali korupcję „na stole” (tak jak się to czyni u nas w Polsce – Infoafera, Afera Hazardowa, AMBER GOLD, SOPOT, Park Krasińskich w Warszawie, Starówka Warszawska i tamtejszy biurowiec, Autostrady na Euro, i setki innych podobnych afer), czyli jawnie. Zbeszczelnieli oni na tyle, że zdawało im się, że wszystko już mogą, także jawnie kraść i jawnie mordować. Nie mają więc oni innego wyjścia jak tylko popierać swojego Ojca Chrzestnego i „iść w zaparte”, do końca. 

    USA i UE (Niemcy) robią teraz w portki ze strachu, gdyż nie udało się po cichu „sprzedać” Ukrainy Rosji. Ukraińcy wzięli sprawy w swoje ręce, kiedy ten manewr przejrzeli i nie licząc się z ich banksterskimi planami, z NWO, z interesami posiadaczy wielkich aktywów i akcji giełd, z ich zafajdanym dobrobytem euro-atlantyckim, z ich zgnuśniałym porządkiem stabilizowanego przez banki upadku i wasalizacji kolejnych krajów Europy, rozpoczęli na Ukrainie REWOLUCJĘ.

    Skoro wyrok wydano już przecież w Wilnie, to czy Olimpiada w Soczi stanie się dla Ukrainy tym czym dla Polski stała się Jałta? To, że zabraknie tam Obamy w niczym nie przeszkadza, bo Obama sprzedał Ukrainę jeszcze dawniej, 17 września 2009 roku ogłaszając Rosji, że odpuszcza Tarczę Antyrakietową w Polsce. To była przygrywka do Soczi. Nie zabraknie tam na 100% ani Putina ani Janukowycza – i to wystarczy do Nowej, tym razem Ukraińskiej Jałty.

    Ruch Wolnych Ludzi w Polsce jest od początku z Majdanem – nie z Kliczką, nie z Jaceniukiem , nie z Janukowyczem, lecz Z MAJDANEM – z Wolnymi Ludźmi Ukrainy. Z Wolnymi Ludźmi z Majdanu!

    Popieramy ich całym sercem i kibicujemy im, aby nie dali się ograć tym wszystkim hienom, które zgromadziły się w około i liczą, że rozszarpią Trupa Umęczonej Ukrainy. A zaczyna już naprawdę potężnie śmierdzieć wokół całej tej sprawy tzw. „Międzynarodowej pomocy UE i USA”, która wygląda dokładnie tak jak braterska pomoc Anglii i Francji dla Polski w 1939 roku. Z jakimż to „tajnym” planem podróżuje po Europie polski Pinokio?

    Wstyd mi za polską tzw. „klasę polityczną”, która zamiast solidarnego współdziałania w obronie wolności podstawowych i praw człowieka, widząc że jedna z partii zwana PIS, zaangażowała się jednoznacznie po stronie rewolucji ukraińskiej, robi dokładnie to co życzą sobie zewnętrzne banksterskie ośrodki polityczne: Moskwa, Nowy Jork i Berlin. Razem z nimi wmawia się dzisiaj Polakom, że nie powinni stać murem za Narodem Ukraińskim – bo on jest inny niż Arabowie. Jest naprawdę groźny, wręcz morderczy.

    POLITYKIERZY porzućcie swoje małe interesiki polityczne, bo tracicie TWARZ! Ukraina odziera was z masek!!!au 202au 203Co za bzdurny tekst o tym że „czas gra przeciw Rosji”. Nie czas gra przeciw Rosji lecz USA grają przeciw Ukrainie. Popatrzcie na te twarze – Gazeta Polska Codziennie z dnia 5 lutego 2014 roku, ten Głos Prounijnych i Prowatykańskich Patriotów Polskich i PISu nie przyzna się nigdy do obłędu jakim jest upatrywanie w USA sojusznika Polski. Zachowują się jakby nie znali historii – To USA i Wielka Brytania uzbroiły swoimi kredytami Niemcy Hitlera przeciw Polsce i Rosji w latach 1933-1939, to USA odmówiły Polsce takich kredytów jakie dały Hitlerowi w latach 1918-1939, to Wielka Brytania i Francja zdradziły Polskę w 1939 roku, to Wielka Brytania i USA sprzedały Polskę Stalinowi w Jałcie w 1945, to USA wywalczyło rękami Polaków Zjednoczenie Niemiec w 1989, to Obama 20 lat później, 17 września 2009 roku sprzedał Polskę i Ukrainę oraz Kraje Bałtyckie po raz drugi Rosji – tym razem Małemu Stalinowi (Putinowi). Teraz UKRAINA wymknęła im się spod kontrolowanego puczu i mają pietra! 

    Nie jest nam po drodze z PISem. Żadnym Wolnym Ludziom w Polsce nie jest po drodze z tą partią. Nie, bo to partia ultrakatolicka, która w sferze ideologii będzie zawsze szła na pasku Watykanu, jednej ze światowych stolic Systemu Pan – Niewolnik, i będzie zawsze dążyć do Zniewolenia Polaków, poprzez  ich od-słowiańszczenie i uchrześcijanienie, poprzez zabór przestrzeni publicznej i całego życia społecznego dla jednej opcji religijnej. Jest ona – PIS – przeciw państwu świeckiemu, laickiemu, ateistycznemu i teistycznemu w jakikolwiek inny niewatykański sposób! Jest za podporządkowaniem Polaków obcej dominacji kulturalnej i obcej kontroli politycznej – UE/USA = NWO.

    Mimo tego nie sposób nie zauważyć, że ilekroć Polska i Polacy wykonują czynnie jakiś krok ku Majdanowi i Kijowowi, to spotyka się to ze wściekłym atakiem i  kontrdziałaniem pop-propagandowych mediów Niemiec, Rosji, Ukrainy, Polski oraz przede wszystkim z fizycznym kontrdziałaniem władz Ukrainy – czyli administracji i policji będących w rękach Janukowycza.

    Tak było, kiedy przybyli na Majdan pierwsi polscy politycy z PIS – natychmiast doszło do eskalacji walk i przemocy ze strony milicji i Berkutu. Tak było, kiedy miał się odbyć polski koncert w Kijowie – natychmiast zaatakowano Majdan i koncert przerwały walki w pobliżu sceny. Tak jest, kiedy jadą tam z polski koce i pomoc żywnościowa – władze zaanektowały ciężarówki z pomocą i udają, że przestrzegają jakichś przepisów sanitarnych! Tak jest, kiedy pojawiają się tam polscy politycy, artyści, kiedy pojawiają się polskie flagi. To nie jest przypadek! Wszelkie przejawy solidarności Polaków z Ukraińcami budzą sprzeciw Moskwy i Berlina. Obecność Polski i Polaków budzi wściekłość ludzi Janukowycza, która ma swoje źródło w ich planie, planie Partii REGIONÓW – ten plan to oddanie Ukrainy w całości Moskwie, lub w najgorszym wypadku oddanie Moskwie jej REGIONÓW.  Do tego zmierzają od początku. Ale obecność tam Polaków i Polski budzi też upiory Jałty w samej Polsce. Upiory te pokazują swoje krzywe gęby w tutejszych pop-propagandowych mediach zarządzanych z Berlina i USA. Pokazują swoje upiorne pyski pośród Yeti Yelity jak i pośród autentycznych Narodowców.

    Co chwilę pop-propagandowe media straszą Polaków  Banderowcami  z Majdanu, reporterzy TVNu miotają się po Majdanie uprawiając czarny pi-ar i destrukcję psychologiczną wśród protestujących. Codziennie wielokroć powtarzanym z ekranu sformułowaniem jakie rzucają reporterzy TVNu ludziom na Majdanie jest: „Przecież nie macie już siły, jak długo jeszcze będziecie się bić?”, „Nie chcecie porozumienia?”. „To niewiarygodne” – mówią nam ci funkcjonariusze medialnych koncernów światowych – „Oni wciąż jeszcze chcą się bić i nie boją się zimy, mrozu, głodu, niczego!”. Nie ma w tych słowach podziwu, jest w nich strach. Niestety wtórują im polskie centra Ruchu Narodowego, które nie rozumieją co się tam dzieje. Czy rzeczywiście nie zauważacie, że to BUNT NIEWOLNIKÓW?

    Wstyd dla polskiej klasy politycznej, tej prawdziwej, autentycznie polskiej, że pozwoliła się zwieść pop-propagandzie Światowych Koncernów i nie popiera w sposób jednoznaczny Wielkiej Zmiany na Ukrainie, lecz dzieli włos na czworo i doszukuje się niuansów tam gdzie jest prosty autentyczny Bunt NIEWOLNIKÓW przeciw PANOM.  To wielki wstyd grać jakąś swoją gierkę, rozgrywać jakieś małe swoje sprawki i ciułać polityczne punkciki, kiedy w Sercu Świata dzieją się takie rzeczy. Chyba nie macie, moi drodzy czytelnicy, wątpliwości że  to Wasi Bracia rodzeni tam się biją, przecież cały Dolny Śląsk pochodzi ze Lwowa, Mińska, Kijowa i okolic!!! Kijów to także Serce Świata – tak samo jak Kraków czy Wrocław!!!

    Wiem, że wasze serca są z nimi, z Majdanem, czyli z autentycznym Ludem Ukrainy. Serca wszystkich Wolnych Ludzi w Polsce są z nimi! Ale powinny być z nimi nie tylko Serca Wszystkich Wolnych Ludzi w Polsce, lecz Serca Wszystkich Polaków i serca wszystkich polskich polityków. Także Rafała Ziemkiewicza, który ostatnimi czasy się chyba przeintelektualizował i przestał rozumieć rzeczy najprostsze. Narodowcy, do których się przyłączył, bronią zawzięcie stanu posiadania Putina. Czynią to z niemal równym zaangażowaniem, jak broni Moskwy SLD i lokalna polska agentura moskiewska. A wtórują im w tym wszystkim polscy „Berlińczycy” i Sefardyjczycy.

    System Pan – Niewolnik zachwiał się na Ukrainie.

    Lud na Majdanie nie słucha żadnych Kliczków i innych „płatnych pachołków” Systemu Pan – Niewolnik.  Do Panów w Polsce, Niemczech, USA – dotarło, że tam dzieje się Wielka Zmiana, a jeśli do niej dojdzie to NIC NIE BĘDZIE JUŻ TAKIE JAK BYŁO DOTYCHCZAS.

    Poczytajmy sobie co bełkoczą polskie elity polityczne, co bełkoczą pop-propagandowe telewizje, radia, gazety i portale będące pod kontrolą Międzynarodowych Koncernów, i zastanówmy się, głęboko wchodząc w skórę Ukraińców, czy chcielibyśmy rzeczywiście jakiegoś Ukraińskiego Okrągłego Stołu będąc na ich miejscu.

    Niech Żyje Wolna Ukraina Wolnych Ludzi!

    ukraina_pl

    Nie dziwię się że Onet.pl – Niemiecki pop-propagandowy portal w języku polskim, z zadowoleniem cytuje Ziemkiewicza! Kompletnie poplątały mu się kierunki i zaczyna gadać tak samo jak Onet. Oto co według zaślepionego zawodowego „gadacza” jest propolską polityką:

     Ziemkiewicz: wstyd mi tłumaczyć, że polska polityka ma być propolska

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ziemkiewicz-wstyd-mi-tlumaczyc-ze-polska-polityka-ma-byc-propolska/6r8ck

    „Dla wielu zwo­len­ni­ków PiS Maj­dan oka­zał się jesz­cze jedną oka­zją do udo­wad­nia­nia, że tylko Zakon Braci Ka­czyń­skich jest je­dy­ną praw­dzi­wą pra­wi­cą, a wszy­scy inni to ema­na­cja albo WSI, albo FSB” – pisze na ła­mach ty­go­dni­ka „Do Rze­czy” Rafał Ziem­kie­wicz. Ko­men­ta­rze ws. wy­da­rzeń na Ukra­inie są jed­nak różne.

    „Wstyd tłu­ma­czyć, że po­li­ty­ka pol­ska ma być przede wszyst­kim pro­pol­ska”

    Ziem­kie­wicz pod­kre­śla, że jego teza ma cha­rak­ter „mo­ral­ne­go szan­ta­żu”. „Szan­ta­żu, który Lech Ma­żew­ski na­zwał swego czasu »po­wstań­czym«. Na ten mo­ment pro­wa­dzi on do kon­struk­cji my­ślo­wej pro­stej jak cep: Putin za­mor­do­wał pol­skie­go pre­zy­den­ta i osoby mu to­wa­rzy­szą­ce, więc Putin jest głów­nym wro­giem Pol­ski, więc kto nie dość an­ty­pu­ti­now­ski, ten zdraj­ca” – tłu­ma­czy.

    Pu­bli­cy­sta do­da­je, że bar­dzo „mier­zi” go ten pi­sow­ski „modus ope­ran­di” i to nie dla­te­go, że do­pro­wa­dza do po­mniej­sza­nia obec­no­ści ban­de­ry­zmu w bun­cie Ukra­iń­ców prze­ciw­ko pre­zy­den­to­wi, ale dla­te­go, że „upo­dab­nia to PiS do mich­ni­kowsz­czy­zny” – na­cjo­na­lizm jest złem wcie­lo­nym, gdy pol­ski, „ale gdy an­ty­pol­ski, to już się da zna­leźć dla niego różne uspra­wie­dli­wie­nia i re­la­ty­wi­za­cje”.

    „Aż mi wstyd tłu­ma­czyć, że po­li­ty­ka pol­ska ma być przede wszyst­kim pro­pol­ska, a nie an­ty­pu­ti­now­ska. Tym bar­dziej że wiem, iż od­po­wie­dzi, jeśli ja­kieś usły­szę, będą po­le­ga­ły na tar­ga­niu emo­cja­mi, rwa­niu szat i in­sy­nu­owa­niu mi agen­tu­ral­no­ści. Po­li­tycz­ny im­pe­ra­tyw bycia za­wsze prze­ciw­ko Pu­ti­no­wi i wspie­ra­nia każ­de­go, kto szko­dzi Rosji, uwa­żam za rów­nie idio­tycz­ny, jak sło­wia­no­fil­skie bre­dze­nia o Pu­ti­nie − zbaw­cy na­szej cy­wi­li­za­cji przed li­be­ral­ną zgni­li­zną Za­cho­du czy Ja­nu­ko­wy­czu »obroń­cy po­rząd­ku«” – czy­ta­my dalej.

    „Wspie­ra­nie walki Ukra­iń­ców ma głę­bo­ki sens”

    Z kolei eu­ro­po­seł PiS To­masz Po­rę­ba pod­kre­śla na ła­mach „Ga­ze­ty Pol­skiej Co­dzien­nie”, że wspie­ra­nie walki Ukra­iń­ców przez pol­skich po­li­ty­ków, także z jego par­tii, ma głę­bo­ki sens.

    - De­mo­kra­tycz­na, wolna i pro­za­chod­nia Ukra­ina to bez­pie­czeń­stwo Pol­ski. To nie­no­wa kon­cep­cja, a re­ali­zo­wa­na przez Pił­sud­skie­go, Gie­droy­cia i Lecha Ka­czyń­skie­go. Wy­pchnię­cie Ukra­iny ze stre­fy wpły­wów Rosji jest cał­ko­wi­cie zgod­ne z pol­skim in­te­re­sem na­ro­do­wym – tłu­ma­czy.

    „Ukra­ina to nie Bia­ło­ruś”

    Wczo­raj, na ła­mach „Ga­ze­ty Wy­bor­czej”, Mi­ro­sław Czech ape­lo­wał z kolei, by by­łe­go pre­mie­ra Ukra­iny po­sta­wić przed sądem jako osobę od­po­wie­dzial­ną za zbrod­nie rządu. My­ko­ła Aza­row po­wi­nien, jego zda­niem, zo­stać uzna­ny za per­so­na non grata w Au­strii i całej Unii. „I być wy­da­lo­ny na Ukra­inę, gdzie po­cze­ka na za­koń­cze­nie śledz­twa mię­dzy­na­ro­do­wej ko­mi­sji, która pod egidą Rady Eu­ro­py zbada i oceni zbrod­nie po­peł­nio­ne przez rząd, na któ­re­go czele stał” – pisze.

    Rozmowa z funkcjonariuszem sił rządowych Ukrainy. "Nie chciałem strzelać do ojca"

    2:07 min

    12

    Rozmowa z funkcjonariuszem sił rządowych Ukrainy. „Nie chciałem strzelać do ojca” – Sytuacja na Ukrainie jest nadal bardzo poważna. Wszyscy zastanawiają się, czy władze i protestujący dojdą do porozumienia. Ekipa Onetu, która relacjonuje wydarzenia z Ukrainy rozmawiała z funkcjonariuszem sił rządowych w tym kraju. – Nie chciałem strzelać do ojca – mówi mężczyzna, tłumacząc powody wystąpienia ze służby. – Jeśli będzie trzeba pojadę walczyć po stronie Majdanu – powiedział ekipie Onetu, która relacjonuje wydarzenia z Majdanu. (żg) – Onet.

    „Ukra­ina to nie Bia­ło­ruś. Wik­tor Ja­nu­ko­wycz, jego syn i naj­bliż­si kom­pa­ni oraz oli­gar­cho­wie czują się w Eu­ro­pie jak w domu. I je­dy­ne, czego się boją ze stro­ny UE i USA, to za­blo­ko­wa­nia ich kont ban­ko­wych, lu­stra­cji ma­jąt­ku i po­cho­dze­nia pie­nię­dzy na swoje biz­ne­sy. Sank­cje te po­win­ny wejść w życie na­tych­miast, aby śmier­tel­nie prze­stra­szo­ne­go au­to­kra­ty i kilku ja­strzę­bi z jego oto­cze­nia Kreml nie zdo­łał na­kło­nić do uto­pie­nia Maj­da­nu we krwi” – czy­ta­my w „Ga­ze­cie Wy­bor­czej”.

    „Panna już nie jest taka pięk­na”

    „Z wolna za­czy­na się do­strze­gać do­mi­na­cję sym­bo­li UPA nad ki­jow­skim Maj­da­nem” – tak o wy­da­rze­niach na Ukra­inie pisze Ro­bert Te­ren­tiew. Jego tekst opu­bli­ko­wa­ła „Rzecz­po­spo­li­ta”. Te­ren­tiew zwra­ca uwagę, że po­cząt­ko­wo w Pol­sce za­pa­no­wa­ła po­wszech­na eu­fo­ria do­ty­czą­ca de­mon­stran­tów w Ki­jo­wie. „Wszyst­kie media, i z prawa, i z lewa, wszy­scy po­li­ty­cy wszel­kich par­tii, na co dzień na śmierć skłó­co­nych, stwo­rzy­li jeden zgod­ny chór opie­wa­ją­cy ro­dzą­cą się, zresz­tą po raz drugi, de­mo­kra­cję na ki­jow­skim Maj­da­nie” – pisze.

    MSZ Litwy: Ukraina mogła złamać konwencję zakazującą tortur

Litewskie MSZ jest zdania, że przypadek przywódcy ukraińskiego Automajdanu Dmytra Bułatowa może wskazywać, iż Ukraina dopuściła się złamania ONZ-owskiej konwencji zabraniającej tortur.

Dmytr Bułatow /AFP
Dmytr Bułatow
/AFP

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raport-zamieszki-na-ukrainie/aktualnosci/news-msz-litwy-ukraina-mogla-zlamac-konwencje-zakazujaca-tortur,nId,1100718?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Ukraina: Bułatow był torturowany

Dodano: 04.02.2014 [19:06]

Litewskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych jest zdania, że przypadek przywódcy ukraińskiego Automajdanu Dmytra Bułatowa może wskazywać, iż Ukraina dopuściła się złamania ONZ-owskiej konwencji zabraniającej tortur.

Na ciele Bułatowa, który jest obecnie leczony w Wilnie, widać „wyraźne oznaki długotrwałych tortur i okrutnego traktowania” – poinformował litewski resort spraw zagranicznych.

Dlatego też Unia Europejska musi domagać się od Kijowa „dogłębnego i niezależnego śledztwa” w sprawie Bułatowa i innych podobnych przypadków, aby ukarać sprawców – podkreślono.

Bułatow, jeden z organizatorów ruchu kierowców, który w ramach walki z władzami nękał najazdami samochodowymi domy wysokich urzędników państwowych, zaginął 22 stycznia. Odnalazł się po kilku dniach w jednej z podkijowskich wsi. Na jego ciele widniały ślady pobicia; miał obcięty fragment ucha oraz ślady po gwoździach w dłoniach.

Wyjazdowi Bułatowa za granicę sprzeciwiały się do ostatniej chwili ukraińska milicja i prokuratura, które próbowały wręczyć mu w szpitalu decyzję o aresztowaniu. W jego obronie stanęli politycy opozycji i zachodni dyplomaci.

UJAWNIAMY! Władze blokują w Kijowie polską pomoc dla Majdanu. Gdzie działania MSZ?

http://niezalezna.pl/51448-ujawniamy-wladze-blokuja-w-kijowie-polska-pomoc-dla-majdanu-gdzie-dzialania-msz

Dodano: 04.02.2014 [14:02]
UJAWNIAMY! Władze blokują w Kijowie polską pomoc dla Majdanu. Gdzie działania MSZ? - niezalezna.pl

foto: Marcin Pegaz /Gazeta Polska

Ukraińskie władze blokują transport polskiej pomocy dla protestujących w Kijowie. Dziesięć ton rzeczy w tym śpiwory, ubrania, środki pielęgnacyjne są zamknięte w magazynie i czekają na decyzję Ministra Polityki Społecznej Ukrainy. Ma on uznać, czy pomoc spełnia warunki pomocy humanitarnej. Jak się dowiedzieliśmy władze Ukrainy wydały zalecenia, by nie przyjmować  żadnej pomocy z zewnątrz.

- Wszystkie organizacje do których się zwracaliśmy powtarzały, że zostały wydane dyrektywy, by nie przyjmować i blokować wszelką pomoc humanitarną, a w szczególności tą kierowaną na Majdan – mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl ks. dr Stefan Batruch, który zajął się organizacją transportu pomocy humanitarnej z Polski.

Cała akcja rozpoczęła się dwa tygodnie temu. Wtedy to proboszcz Parafii Greckokatolickiej w Lublinie ks. dr Stefan Batruch zwrócił się do przyjaciół z prośbą o wsparcie dla ludzi protestujących w obronie demokracji na Ukrainie. Ku jego zaskoczeniu pomoc Polaków była natychmiastowa.

- Docierały do mnie informacje, że osoby zaangażowane w pokojowe protesty na majdanie potrzebują wsparcia. Ku mojemu zaskoczeniu wiele osób zareagowało na mój apel. Podjęto akcję zbiórki pomocy humanitarnej – mówi nam ksiądz Batruch.

Ambasada nie była w stanie udzielić księdzu informacji jak zorganizować transport zebranych rzeczy i jakie są wymogi prawne takiej akcji. Fundacja Kultury Duchowej Pogranicza podjęła się koordynacji tego przedsięwzięcia.

- Tych rzeczy uzbierało się ponad dziesięć ton. Pomagali ludzie m. in. z Poznania, Katowic, Krakowa, Przemyśla, Warszawy. Postanowiliśmy puścić pierwszą partię, około półtora tony rzeczy, także w celu sprawdzenia jak wszystko będzie przebiegać. Opatrzyliśmy go pismami ze strony miasta i fundacji, że jest to pomoc humanitarna. Celnicy odesłali nasz transport z kwitkiem, gdyż pomoc humanitarna może być przekazywana tylko zarejestrowanym przez ministerstwo polityki społecznej na Ukrainie organizacjom – relacjonuje ksiądz.

Fundacja zaczęła szukać Ukraińskiej organizacji, która przyjęłaby następny duży transport z Polski. Okazało się wtedy, nawet największe organizacje takie jak Caritas Ukraina odmawiają współpracy, obawiając się związanym z tym represji.

- Tu się pojawiło moje wielkie zaskoczenie, gdyż wiele organizacji rękami i nogami broniło się przed przyjęciem pomocy. Mówili, że problemy z tym związane są tak ogromne, że nie radzą sobie z formalnościami. Większość organizacji, którym był przekazywany transport – niezwiązany z majdanem – po pół roku jest przetrzymywany na składach. Okładają ich strasznymi karami za to, że przedłuża się postój na parkingu celnym. Nawet takie organizacje jak Caritas Ukraina – która jest jedną z większych – odmówiła gotowości przyjęcia naszego transportu – przyznaje ks. Stefan.

Ukraińska Liga Dobroczyńców zgodziła się na przyjęcie pomocy z Polski. Ma ona wypracowane metody, jak poradzić sobie z wszystkimi formalnymi przeszkodami.

- Przejechaliśmy granicę. Wczoraj rano dotarliśmy do Kijowa. W pół dnia dopełniliśmy formalności związanych z odprawą celną – co na realia ukraińskie jest wielkim osiągnięciem. Teraz wszystkie rzeczy leżą w zaplombowanym przez celników magazynie. Czekamy na decyzję Ministerstwa Polityki Społecznej, która zgodnie z przepisami ma ocenić, czy w ich opinii ta pomoc spełnia warunki pomocy humanitarnej. Mamy nadzieję, że decyzja ta nadejdzie w ciągu kolejnych dni – dodał ksiądz Stefan Batruch.

  • Były doradca Putina: Kreml chce oderwać część Ukrainy

Scenariusz gruziński, przewidujący oderwanie części kraju, może zostać powtórzony wobec Ukrainy. Takie plany opracowano na Kremlu – twierdzi były doradca Władimira Putina, Andriej Iłłarionow. Rosja ma zacząć aktywnie działać tydzień po otwarciu igrzysk olimpijskich w Soczi.

Władymir Putin. /AFP
Władymir Putin.
/AFP

Według Iłłarionowa, Rosja stawia na federalizację Ukrainy i uzyskanie – po osłabieniu władzy centralnej – wpływów na wschodzie i południu kraju. Jeżeli ten scenariusz nie zostanie zrealizowany, planuje oderwanie Krymu z Sewastopolem, a nawet Odessy – twierdzi Iłłarionow, powołując się na przecieki z Kremla.

- Ta analiza wynika z przekonań towarzyszy na Kremlu, że ukraiński kryzys stwarza unikalne możliwości, które za pewien czas znikną – wyjaśnia były doradca Putina w rozmowie z kanałem Hromadskie TV.

Jak na komendę grupa deputowanych Partii Regionów prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza i komuniści zaproponowali utworzenie z Ukrainy państwa federalnego.

Czytaj więcej na :

http://www.rmf24.pl/raport-ukraina/fakty/news-byly-doradca-putina-kreml-chce-oderwac-czesc-ukrainy,nId,1100673

Doniesienia agencji Interfax o ukraińskiej partii

Batkiwszczyna pod lupą służb specjalnych?

Ukraińskie służby specjalne (SBU) rozpoczęły w piątek dochodzenie w sprawie działalności partii Batkiwszczyna byłej premier Julii Tymoszenko, a zwłaszcza możliwości podjęcia próby przejęcia władzy – poinformował przedstawiciel SBU, cytowany przez agencję Interfax.

Dzisiaj (w piątek) rozpoczęte zostało dochodzenie w sprawie próby przejęcia władzy, po zbadaniu serwerów skonfiskowanych w grudniu podczas przeszukania w siedzibie Batkiwszczyny w Kijowie - powiedział Maksym Lenko, szef wydziału dochodzeń SBU w relacji Interfaxu.

Według ukraińskiego prawa, tego rodzaju działalność zagrożona jest karą do 10 lat więzienia.

Lenko powiedział, że analiza materiału wykazała, iż protesty, które odbywają się na Ukrainie od końca listopada ub. r. „były planowane” podobnie jak „użycie siły wobec demonstrantów…w celu podkopania autorytetu prezydenta”.

Na koniec tekst z Codziennej (05 02 2014), z którym w pełni się zgadzam:

au 204

Tagged with:

Rafał Kopko Orlicki – Odwróćmy PIRAMIDĘ WŁADZY!

Posted in Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 3 Luty 2014

Sprawiedliwość Sądza art decoSprawiedliwość

Publikujemy artykuł do dyskusji na temat nie tylko Jednomandatowych Okręgów Wyborczych i Demokracji Bezpośredniej, które to pomysły polityczne zdają się wpisywać doskonale w Wielką Zmianę i ideę Polski Plemiennej obejmującej wszystkie Wspólnoty Polskie i wszystkich Polaków na całym Świecie, ale przede wszystkim z propozycją dla organizacji wewnętrznej Wolnej Polski Wolnych Polaków. Zaznaczam że nie jest to artykuł programowy Ruchu Wolnych Ludzi Wolnej Polski, ani Zrzeszenia Słowian, lecz zaprzyjaźnionego Stowarzyszenia DG Wiarygodni

CB

flaga_polska

© Rafał Kopko Orlicki –  Odwróćmy PIRAMIDĘ WŁADZY!

Odwróćmy w Polsce, piramidę władzy, która sprawia, że społeczeństwo jest na dole, zamiast na samej górze!

Witam Państwa! Zwolenników JOW-ZMIELENI, kapitalnie promuje muzyk – Paweł Kukiz. Którego gdy słucham, to czuję się tak, jakbym słyszał i czytał siebie 20 lat temu, gdy w podobnym duchu pisałem na Onecie, o „prawdziwych przyczynach bezrobocia”, które moim zdaniem wynikają właśnie z wad ustrojowych. Bo ludzie są rządzeni przez cwaniaków, kombinatorów szukających w nieuczciwym systemie, własnego interesu. Gospodarka zależy od prawa, a skoro prawo ustanawiają ponad naszymi głowami ludzie, na których działania nie mamy żadnego bieżącego wpływu, to mamy takie bezrobocie, jakie mamy. Taką emigrację, taki przyrost nienaturalny, tak głodowe emerytury, tak żebracze przeciętne wynagrodzenia, taką służbę zdrowia, takie koleje, taką wolność słowa i inne wspaniale osiągnięcia naszych władców. Demokracja, to taki dziwny ustrój, który wymaga bezustannego nadzoru ze strony społeczeństwa. Inaczej zawsze między wyborami przekształca się w plutokrację a niekiedy nawet dyktaturę. Musi być więc oparta na bezustannym mechanizmie kontrolnym. Podobnie, jak to jest w spółdzielniach mieszkaniowych, gdzie Zarządy mają nad głowami minimum raz w miesiącu zebranie Rady Nadzorczej, co tydzień jakieś komisje a najpóźniej do czerwca, Walne Zgromadzenie i groźbę zwołania w każdej chwili nadzwyczajnego, na wniosek ledwie dziesięciu osób. A są spółdzielnie, które liczą po kilkadziesiąt tysięcy członków! Do tej demokratycznej struktury, gdzie dawno już nie ma Zarządów z partyjnego nadania, będę w niniejszym tekście jeszcze nawiązywał. Właśnie z powodu jej demokratycznych cech, nasi posłowie chcą spółdzielnie mieszkaniowe rozwalić. A pierwsze skrzypce w tych zakusach gra posłanka z PO, która ma rodzinę zajmującą się komercyjnym zarządzaniem nieruchomościami. Dziennikarze, bardzo często pokazują Zarządy, jako wielkich krezusów, tylko że ja znam jakoś samych takich, którzy zarabiają ok. 4 – 6 tys. zł i pracę zyskali wyłącznie w drodze trudnych konkursów gdzie bywa że startuje po kilkunastu kandydatów. Ostatni w jakim (tu się pochwalę) zająłem 2-3 miejsce, liczył 80 kandydatów. Kole naszych posłów w oczy jak diabli, ta spółdzielcza demokracja oparta na jeszcze przedwojennych ustawach, zupełnie nie komuszych! Kiedy słucham programów Pani Jaworowicz, w których atakuje się członków zarządów spółdzielni, zawsze zastanawiam się, dlaczego dziennikarze nie udadzą się do Prezydium Rady Nadzorczej? Przecież tak naprawdę, dzisiejszymi spółdzielniami rządzą rady nadzorcze, złożone z mieszkańców. To one są pracodawcami dla Zarządów, mogą w każdej chwili zwolnić każdego Prezesa. (żeby tak szybko można było odwołać posła!). Czy dziennikarze nie wiedzą, że to Rady Nadzorcze uchwalają plany gospodarcze i narzucają Zarządom niemalże każde postępowanie? Żadna, ale to żadna czynność Zarządów nie może się zdarzyć wbrew woli Rady Nadzorczej. Współczesne Zarządy spółdzielni mieszkaniowych, są wyłącznie władzą wykonawczo-administracyjną. Taką, jaką powinni częściej być nasi posłowie. Powinni oni wykonywać wolę Narodu – wyborców, zgodnie ze wskazaniami strategii społecznej wytyczonymi w drodze przyjęcia wielu kierunków działania państwa, Konstytucji, w drodze referendów i projektów najważniejszych ustaw. Tam na górze, jest jednak zupełnie odwrotnie niż to wygląda w spółdzielniach. To nie Naród nadzoruje nasz Parlament i wytycza drogi rozwoju społeczeństwa oraz charakter ustrojowy państwa, ale ‘…osłowie’ wytyczają go Narodowi. Mamy u władzy ludzi, którzy przez niemalże zasiedzenie Sejmu, uznali, że zjedli wszystkie rozumy i są ‘elytamy’ Narodu. A dla mnie, powinni byś skromnymi urzędnikami, jakimi jest większość zarządów spółdzielni, w tym ja sam. Tyle, że w odróżnieniu od spółdzielni gdzie mamy administrację prywatną, urzędnikami publicznymi – co sprawia, ze wszyscy powinniśmy mieć daleko posunięte prawa do ich kontrolowania i usuwania ze stanowiska.

Moje wywody przysporzyły mi niegdyś na Onecie, kilka tysięcy czytelników, ale nikt sobie z polityków jak widać nie wziął go do serca, zapewne nawet nie czytał. Bo do tego, aby coś zmienić, potrzeba siły politycznej jednoczącej takich jak mi podobni, Zmielonych, Oburzonych, Wykiwanych, Rozczarowanych, Wykiwanych, Wyd…………., itp. Dlatego inicjatywa JOW jest cenna, ale brakuje jej jednoczącego podobne środowiska, działania organizacyjno – strategicznego, jakie staram się wyprowadzić na stronie http://www.dgwiarygodni.pl (wkrótce uruchamianej, gdzie d-g to ‘demokracja i gospodarka’).

Nawiązując do zagadnień poruszanych na stronach http://www.jow.pl, ruchu JOW-ZMIELENI który mogę go tylko pochwalić za śmiałą inicjatywę oddania naszego państwa na powrót Narodowi, zawłaszczonego przez antydemokratyczne (tak to trzeba wyraźnie nazwać!) środowiska polityczne. Zacznę od przekornego zapytania odnośnie projektu niektórych reguł wyborów, proponowanych przez JOW;

- Dlaczego, kandydat po zmianie ordynacji wyborczej na okręgi jednomandatowe, będzie musiał okazać 10 podpisów poparcia? A dlaczego nie 4 lub 100?

- Dlaczego będzie musiał wpłacić taką czy inną kaucję? Kilka tysięcy złotych.

Itd…

Brakuje mi jednoznacznego wyjaśnienia niektórych rozwiązań.  Co, z czego wynika? Ponadto, pragnę zauważyć, że rozwiązania cząstkowe, zmierzające do naprawy polskiej demokracji, takie, jak JOW, bez wprowadzenia precyzyjnych rozwiązań w innych obszarach prawa wyborczego, jak;

-sposób prowadzenia kampanii,

-wpływy medialne,

-sposoby odwoływania, zgłaszanie kandydatów i szereg innych,

mogą przynieść więcej złego niż dobrego. Mogą bowiem spowodować przejęcie i utrwalenia oraz powiększenie obszaru władzy i dominowania nad ogółem Narodu, przez pojedyncze ugrupowania polityczne (np. PO lub PiS) i na całe wieki zabetonować dostęp do procedur demokratycznych! Bo kto ma w reku dotacje budżetowe dla partii, media, Państwowa Komisje Wyborczą, Trybunał Stanu, Trybunał Konstytucyjny, itd.? Partie polityczne które rządzą Polska obecnie, a przecież one nie chcą JOW!

Jestem całym sercem za ideą JOW, bo jest słuszna od strony zwykłej sprawiedliwości – zwiększa zakres wolności politycznych obywateli, lecz musi być dokonana jako jeden z elementów szerokiego spektrum prawa wyborczego. Diabeł tkwi w szczegółach!

To jest tak, jak w znanym wierszu; „Szli i krzyczeli; – Polska, Polska! Wtem pan Bóg wychylił się zza mojżeszowego krzaka i zapytał; – Polska? Ale jaka?”.

Rzecz tkwi w jakości całego prawa wyborczego.

cele-glowne

WSTĘP

Najpierw przyjmijmy wytyczne moralne, a one pokierują nami dalej.

Uważam, że nie powinniśmy odstępować od podstawowych zasad wolnościowych (tworzymy swojego rodzaju nowe spojrzenie, czym jest sprawiedliwość w polityce, odwołując się do prostej, nie oprzymiotnikowanej sprawiedliwości, czyli wracamy do moralnych podstaw współczesnej cywilizacji), tworząc reguły wyborów większościowych, umożliwiające pełną realizację biernego jak i czynnego prawa wyborczego, jak też ustalając Jednomandatowe Okręgi Wyborcze zamiast wielomandatowych.

Nie twórzmy reguł, które nie mają żadnego uzasadnienia w zwyklej „sprawiedliwości” oraz sprawiedliwej (technicznej) funkcjonalności wyborów. Nawet, jeśli z takich czy innych powodów jakieś rozwiązanie zaistniało w Stanach, Australii czy Wielkiej Brytanii. Wszędzie dochodzą wcześniej czy później do głosu, partyjni technokraci i zaczyna się od jednej drobnej regulacji mającej coś niby poprawić, wprowadzając jakiś jeden precedens a po nim dziesiątki rzekomych udoskonaleń. Mamy własne, wielkie tradycje demokratyczne, że nie wspomnę o prawie kopnym, które może być znacznie starsze od demokracji greckiej (skoro tzw. „polskie” R1a1 datuje się współcześnie w Europie na Bałkanach na 12 ts.p.n.e zaś w centrum na 8 tys.p.n.e) i gdzie zapewne od Słowian zawędrowało za pośrednictwem L-Achajów, ludu z naddunajskiej północy na obszar Peloponezu, łącznie z Kretą (cale wieki mówiono po Słowieńsku w Grecji, co nazwane zostało naukowo że po Achajsku, stąd Saloniki –  dawniej ‘Sołuń’ ; ‘słoneczny blask’). To nie przypadkiem, mieliśmy w Polsce demokrację szlachecką czy Unię Lubelska opartą na zgodzie, nie na podboju. To spadek, po dawnej kulturze wieloplemiennej Słowian i prawach wiecowych. Nie wstydźmy się więc tworzyć własnych rozwiązań  prawa wyborczego, korygując niepotrzebne zupełnie, technokratyczne wzorce zachodnie – społeczeństw na innym poziomie ekonomicznym oraz obyczajowym, suwerenne od wieków. Dorobimy się własnych udoskonaleń, nie łamiąc po drodze „moralnych” zasad, pod jakimi widzieć powinniśmy wolności polityczne o jakie dla obywateli w końcu walczymy. Nie chodzi o techniczność, super sprawność pewnych rozwiązań, tylko o zwyczajną SPRAWIEDLIWOSC! O zapewnieniu Narodowi dominacji nad Parlamentem oraz obszarami wpływu, czyli nieformalnymi ośrodkami władzy; finansowej, medialne, religijnej.

Przyjmijmy wpierw, że nasze „moralne” wytyczne, to:

1. Sprawiedliwość, jako nieoprzymiotnikowana wartość moralna jest dobrem całego społeczeństwa i musi być chroniona w każdym obszarze życia społecznego, tym samym w każdej dziedzinie prawa, a więc również w obszarze prawa wyborczego.

2. Sprawiedliwość, realizujemy poprzez poszanowanie; życia, wolności, równości wobec prawa, własności prywatnej i publicznej, zmierzanie do prawdy dowiedzionej. Każdy z tych niezbywalnych elementów sprawiedliwości, wymaga ujęcia prawnego w każdej dziedzinie życia, w tym w polityce.

3. Prawo, nie oznacza, że jest ze swojej litery sprawiedliwe, lecz obowiązkiem ustawodawcy, w tym Narodu, jest, aby takim było.

4. Wolność, należy do podstawowych praw obywateli, w tym w obszarze wolności politycznych do których zaliczamy prawa wyborcze, takie jak; wolność kandydowania, wybierania i odwoływania.

5. Wolność polityczna obywateli, może być ograniczona tylko ustawą wobec osób; chorych, niepełnoletnich, karanych prawomocnymi wyrokami sądu, bądź regułami prawa wyborczego, lecz wyłącznie gdy jej realizacja naruszałaby równość wobec prawa.

6. Wolność polityczna bez odpowiedzialności politycznej nie może istnieć, gdyż prowadziłoby to do powstawania bytów zagrażających dobru wspólnemu społeczeństwa oraz kształtowałoby porządek prawny oparty na nierówności.  Dlatego też, do obszaru prawa wyborczego muszą się zawsze zaliczać związane z możliwością realizacji odpowiedzialności politycznej, prawa „odwoławcze”, tym bardziej, że dotyczą one uprawnień wyborczych (wyborców) obywateli.

7.  Równość wobec prawa, oznacza w obszarze wyborczych praw politycznych obywateli, coś więcej niż równość wobec prawa w innych dziedzinach. Chodzi w niej bowiem, o dysponowanie takimi samymi, praktycznymi możliwościami wyborczymi a nie jedynie prawami do czegoś, poza indywidualnymi zdolnościami intelektualnymi jednostek które jako jedyne nie mogą podlegać żadnym działaniom wyrównującym szanse głosujących, kandydatów czy odwołujących.

8. Równość wobec prawa w obszarze politycznym, dotyczącym wyborów powszechnych, wobec faktu, że dotyczy wyboru osób będących filarami dalszego działania prawodawczego (ustawodawców), wpływających później na kształtowanie prawa we wszelkich dziedzinach życia obywateli, nie jest jedynie równością możliwości dokonania aktu wyborczego, ale musi gwarantować również równość dostępu do tego aktu oraz działania odwoławczego, a także, równość możliwości finansowych, technicznych i czasowych w przekazie informacyjnym dotyczącym realizacji prawa wyborczego.

9. W celu pogłębienia obszaru odpowiedzialności, osób wybieranych na posłów (ustawodawców), czego powinny być świadome przed  kandydowaniem w wyborach, zaraz po prawach wyborczych powinny iść prawa wyborców w zakresie realizacji uprawnień do kontroli oraz motywowania właściwego w ich interesie, działania posłów oraz wymuszania na nich, odpowiedzialności politycznej jako swoich przedstawicieli.

10. Poza najprostszym prawem wyborczym w obszarze restrykcyjnym, rzec można karno-wyborczym, przerywającym kadencję posła, bardzo istotne jest wyborcze prawo kontrolno-motywacyjne, skutecznie skłaniające posłów do zaangażowania w ich pracy, rozważnego składania i realizacji obietnic wyborczych, skutecznego rozwiązywania problemów państwa.

Wychodząc z założenia, że realizujemy w myśl powyższych 10 kardynalnych zasad prawa wyborczego, pełnię wolności politycznych oraz pełnię równości politycznych obywateli w obszarze prawa wyborczego (na razie rozpatrujemy głównie wybory do Sejmu), należałoby przyjąć, że obowiązywać powinno prawo wyborcze rozumiane następująco:

 

logo-dgw-up

 

Projekt Prawa Wyborczego do Sejmu RP

(Jest to kompilacja projektów JOW-ZMIELENI i WWW.DGWIARYGODNI.PL)

1. W Rzeczypospolitej Polskiej, obowiązuje pełna SWOBODA (wolność) oraz pełna RÓWNOŚĆ możliwości, dla każdego pełnoprawnego obywatela Polski, w obszarze prawa wyborczego do Sejmu RP, realizowanego za pomocą procedur wyborczych, w tym prowadzących do wszczęcia wyborów, występujących w siedmiu obszarach prawa wyborczego:

1) kandydowanie

2) prezentowanie

3) wybieranie

4) motywowanie

5) kontrolowanie

6) karanie

7) rozliczanie

 Ad:

1.1

KANDYDOWANIE

a) Dla dokonania rejestracji, kandydujący stawia się osobiście w Okręgowej Komisji Wyborczej i składa pisemne oświadczenie o kandydowaniu oraz informację, jaka organizacja do której należy lub która go popiera, powinna znaleźć się przy jego nazwisku. Nie jest wymagane poparcie innych obywateli ani kaucja. (Uzasadnienie: podpisy poparcia 10 osób byłyby ograniczeniem swobody kandydowania a tak naprawdę nic nie gwarantują. Są bardzo wartościowe jednostki, których nie należy zmuszać do szukania niby niewielu, ale jednak – podpisów poparcia, bo je to poniża. Nigdy nie wystartują w wyborach. A jeśli mają coś cennego do zaoferowania społeczeństwu, to od rozpoznania tegoż, nie jest krążenie po znajomych czy wykorzystywanie licznej rodziny, tylko właściwa – równoprawna kampania wyborcza).

b) Z udziału w wyborach można się wycofać do 4 (? do ustalenia) miesięcy przed datą wyborów, jedynie poprzez zgłoszenie osobiście lub przez pełnomocnika – adwokata. W innym wypadku, ponosi się karę pieniężną. (Za wprowadzanie w błąd wyborców).

c) Na karcie do głosowania, nazwiska kandydatów są umieszczane w kolejności losowej. (Uzasadnienie: Nie w kolejności alfabetycznej, bo to od razu daje przywileje. Od tego jest losowanie, aby zlikwidować wszelką nierówność. Los decyduje. Inaczej, w Polsce można się spodziewać nawet zmiany nazwisk aby na licznej liście znaleźć się gdzieś na początku.)

d) Obok nazwiska kandydata, przy aktualnej organizacji do której przynależy, obowiązkowo umieszcza się, w nawiasie, skróty nazw organizacji politycznych ze strzałkami wskazującymi do których kandydat kolejno należał, wiek, wykształcenie, numer na wyborczej stronie internetowej z opisem sylwetki kandydata. (Uzasadnienie: podstawą uczciwych wyborów jest również pełna informacja o kandydacie. Tą informację, należy zacząć budować już na etapie tworzenia list).

e) Każdy kandydat, może kandydować w dowolnie wybranym przez siebie, tylko jednym okręgu wyborczym z 460 (tyle okręgów ile jest miejsc poselskich w Sejmie RP), nawet, jeśli nigdy w nim nie zamieszkiwał. (Uzasadnienie:  aktualnie, kandydaci skaczą po okręgach wyborczych, jak im się tylko podoba, mimo, że nic nie wiedzą o życiu społeczno-gospodarczym tych okręgów, z których kandydują. Dlaczego więc taki zapis? Po to, aby nie musieli w nich się meldować, kupować mieszkań – co ograniczałoby prawa mniej uposażonych materialnie kandydatów i jest tylko pozorowaniem praworządności. Nie wprowadzamy w tej propozycji obowiązku zamieszkiwania w okręgu iluś tam lat, gdyż przyszli posłowie powinni reprezentować w Sejmie znacznie większą cześć społeczeństwa polskiego niż tylko jakiś jeden okręg wyborczy. Oni sami zresztą, ryzykują, że obywatele jakiegoś okręgu nie zechcą ich wybrać bo nie byli aktywni społecznie czy politycznie w tymże okręgu. Tutaj, pozostawiamy samym obywatelom, prawo eliminacji takich ‘skoczków’ zaś likwidujemy niepotrzebne pozory. A tą wadę, że liczne okręgi – jednomandatowe mogą likwidować dbałość przyszłych posłów o interes ogółu, że nie będą oni mieli zupełnie wiedzy o danym regionie – nie mówiąc o okręgu, likwiduje długi okres kampanii wyborczej 4-7 lat, oraz regulacja końcowa która nie narusza wolności kandydowania obywateli. Patrz. Poz. 1.7. Tak więc dowolne wybranie okręgu scala wspólnotę Polską, a zarazem nie ogranicza wolności kandydowania)  

f) Rejestracja kandydatów odbywa się od pierwszego dnia po wyborach powszechnych do dwóch miesięcy.

g) Kandydat na posła nie może posiadać żadnych kredytów i innych zobowiązań bankowo – finansowych bądź wekslowych.

1.2

PREZENTACJA

a) Kandydaci, nie posiadają prawa do samodzielnego finansowania kampanii wyborczej ani korzystania z środków darowanych, za wyjątkiem zasad z poz.1.2.c . (Uzasadnienie: ten przepis kończy z nierównością materialną podczas kampanii wyborczej. Likwiduje notoryczne zwycięstwa plutokracji partyjnej lub zagrożenie zwycięstwem pupilków oligarchów biznesowych, posiadających dotacje budżetowe lub środki partyjne bądź wpłaty lobbystów za obietnice ustawowe).

b) Zabrania się: publikacji i rozpowszechniania ulotek wyborczych, posługiwania plakatami wielko i mało formatowymi, wykupywania czasów antenowych. (itd…. W duchu jak wyżej. Wreszcie skończy się zaśmiecanie Polski, z którego i tak zawsze przebijają się najbogatsi – czyli te billboardy wielkie przy szosach, na które stać jedynie współrządzące partie. Obywatele zaczną się zastanawiać nad treścią przekazu informacyjnego a nie kierować upudrowanym obrazem).

c) Prowadzenie kampanii wyborczej, odbywa się przez:

- samodzielne zamieszczenie przez kandydata, opisu swojej sylwetki i programu, na stronie internetowej udostępnionej bezpłatnie w państwowym, okręgowym serwisie wyborczym (Uzasadnienie: praktycznie to żaden koszt dla państwa, a kto z obywateli chce, niech czyta. Tak samo, jak ktoś nie umie pisać, to jego strata)

- występowanie w programach radiowych stacji publicznych, w równym innym kandydatom z okręgu, czasie antenowym. (Uzasadnienie: ważniejsze są dla życia społecznego kampanie wyborcze i mówienia o problemach kraju, zwracanie przy okazuj uwagi władzy na potrzeby Narodu, co kandydaci mają do powiedzenia – taki nieustający piknik wymiany swobodnej myśli politycznej, niż kolejne emisje Bonda. Myślę, że nawet jeśli takie studia wyborcze będą działać wyłącznie w późnych godzinach nocnych, to też będzie to większa wartość i wykonywanie misji publicznej tych nadawców, zamiast telewizyjnych wróżek i sex reklam. Możliwe jest również zmuszenie ustawą nadawców lokalnych i prywatnych, do nocnych emisji takich programów. W końcu maja tez obowiązki za swoje koncesje. Najlepsi kandydaci dzięki temu zostaną zauważeni bez potrzeby wielkiego wsparcia partyjnego, a na pewno ci, którzy są znani lokalnie. Tak więc wyłączenie możliwości typowej kampanii za pośrednictwem partii i ulotek czy plakatów, zmusi kandydatów do normalnej pracy w terenie, robienia czegoś dla ludzi, mądrych, samodzielnych wypowiedzi w mediach, zamiast kręcenia kampanii za pomocą wyłącznie miłych obrazków i morza kasy jaka jest w tym celu potrzebna).

- występowanie w programach telewizyjnych, wyłącznie stacji publicznych (TV1 i TV2), w równym innym kandydatom czasie antenowym, w formule autoprezentacji (bez zadawania pytań), oraz umożliwiających równy dostęp – bezpłatny, w tym samym celu, stacji komercyjnych.

c) Dopuszczalne prawem, użycie środków finansowych, wyłącznie własnych, na prowadzenie kampanii wyborczej, sprowadza się do:

- tworzenia własnego serwisu internetowego,

- występowanie w serwisach internetowych, zarejestrowanych organizacji o celach politycznych bądź społecznych,

- prezentowanie się na wewnątrzpartyjnych lub organizacyjnych spotkaniach, zarejestrowanych organizacji społecznych bądź partyjnych, (wstęp tylko dla członków),

- organizowanych przez szefa (komisarza) okręgowej komisji wyborczej, w budynkach użyteczności publicznej (szkołach, domach kultury), wystąpień wszystkich zarejestrowanych kandydatów w okręgu, przy czym terminarz, odstęp spotkań oraz czas wystąpień kandydatów, regulują osobne przepisy. Odpłatność kandydatów za wystąpienie, wynosi 5% minimalnego wynagrodzenia ustawowego (Uzasadnienie: Minimalne wynagrodzenie to w dniu 1 stycznia 2014 ok. 1680zł. Zaś takiego wystąpienia to będzie góra 30minut, a więc wydatkowane gdzieś 100zł na rok, nie jest górą pieniędzy, aby uznać ją było można za ograniczanie prawa wyborczego kandydatów poprzez obciążenie materialne. Wreszcie, te puste popołudniami i wieczorami sale szkolne, na coś się przydadzą. Może też nie będą tak łatwo i bez sensu likwidowanie małe szkoły, które mogą służyć tego rodzaju stałym celom publicznym).

- za zgodą większości kandydatów z okręgu wyborczego, za pośrednictwem komisarza wyborczego, dopuszczalne jest organizowanie w okręgu wyborczym, dodatkowych spotkań z wyborcami w budynkach użyteczności publicznej, przy czym nie częściej niż raz na pół roku, na zasadach czasowych oraz finansowych i prawnych, analogicznych do w/w.

d) Prowadzenie nowej kampanii wyborczej, w tym za pomocą mediów publicznych (Radia i TV), rozpoczyna się dwa miesiące po zakończonych wyborach powszechnych i trwa do miesiąca przed końcową datą wyborów – ostatnią ich turą. (Uzasadnienie: po raz pierwszy, z powodu tak głębokiej demokratyzacji kraju, znajdzie więc uzasadnienie, ściąganie abonamentu R-TV, któremu w innym przypadku należałoby się przeciwstawiać. Kampania trwająca 4 lata a później nawet 7 lat, powinna dać wystarczająco dużo możliwości do pokazania się, wykazania w pracy dla okręgu wyborczego, przy bardzo małych nakładach finansowych. Nasz system długoletniej kampanii wyborczej połączonej z jednomandatowymi okręgami wyborczymi oraz wybieraniem kandydatów poprzez zwykle glosowanie większościowe oraz uniemożliwienia opierania się na nierówności materialnej oraz wpływach medialnych, wymusi w okresie wszystkich 4-7 tur wyborczych, wykształcenie powszechnie znanych kandydatów. Ten długi okres nie służy wiec tylko rzetelnemu rozpoznaniu kandydatów, ale częstokroć ich wykształceniu w środowiskach społecznie i politycznie zacofanych. Normalnie jest tak, ze mamy wybory parlamentarne a po nich 4 lata ciszy, przerywanej wyborami samorządowymi lub do parlamentu UE czy Prezydenta, bądź sporadycznie jakimś referendum. W systemie który proponujemy, wszystkie wybory zaczynają się zaraz po zakończonych wyborach do parlamentu i ich wyniki poznajemy stopniowo, w kwietniu każdego roku. To spokojna, ustabilizowana scena wyborcza. Nie tak jak dzisiaj, ze wybory są przewidziane na jakiś rok, nagle ogłoszone co do dokładnej daty i kandydaci maja 2-3 miesiące na zaistnienie! Kto wówczas, z tych którzy dotąd nie byli pokazywani w TV, może przebić się do władzy? Tylko taki, który tak jak Lepper zacznie wysypywać zboże na tory, aby media go zauważyły! Tutaj jest potrzebna pokojowa rewolucja organizacji wyborów, aby to zmienić! Aby u władzy znaleźli się ludzie niezależni od ośrodków wpływu, od ukrytych centrów władzy, od wodzów partyjnych. Ludzie myślący naprawdę odważnie i samodzielnie!)

e) W miesiącu wyborczym, od 1 kwietnia do 30 kwietnia, kampania radiowo-telewizyjna oraz prowadzona poprzez wystąpienia kandydatów na spotkaniach publicznych, organizowanych przez komisarza wyborczego, zostaje zawieszona a przyznany czas wystąpień radiowo-telewizyjnych, rozpisany na nowo po wyłonieniu nowej listy kandydatów, którzy zakwalifikowali się do następnej tury.

f) Kandydaci, mają prawo do używania w programach telewizyjnych i radiowych, własnej symboliki wizualnej oraz dźwiękowej.

g) Nie obowiązuje cisza wyborcza w promocji kandydatów za pomocą Internetu, zaś w ośrodkach radiowo – telewizyjnych oraz wystąpieniach publicznych (nie dotyczy spotkań organizacyjnych – zamkniętych, tylko dla członków organizacji), cisza wyborcza rozpoczyna się 01 kwietnia i trwa do końca kwietnia. (Uzasadnienie: Obecnie, cisza wyborcza nie ma żadnego uzasadnienia, gdy panuje wolna amerykanka w prezentacji kandydatów. W naszym rozwiązaniu, ma ona sens taki, aby kandydaci którzy wylosują czas antenowy najbliższy kwietniowej daty wyborów, nie korzystali na tym fakcie medialnie. Wystąpienia medialne w stacjach TV, które są najsilniejszym bodźcem na decyzje wyborcze, musza być odsunięte w czasie od daty wyborów)

h) Zabronione jest posługiwanie się w kampanii wyborczej, bezpłatnymi lub płatnymi ogłoszeniami wyborczymi, w tym tekstami wymieniającymi adwersarza, jako kandydata w wyborach.

1.3

WYBORY

a) Obowiązują cztery tury wyborcze w pierwszym (PRZEJŚCIOWYM) okresie nowej ordynacji wyborczej, zaś docelowo siedem tur wyborczych (Uzasadnienie: duża liczba kandydatów wymaga ich ograniczenia na pierwszym etapie wyborczym, w celu umożliwienia tym, którzy pozostaną, szerszego przedstawiania swoich racji poprzez dysponowanie większym czasem na prezentację. Ponadto, jedna tura wyborów zagraża przejściem znacznie gorszych kandydatów, jeśli w danym okręgu będzie kilka atrakcyjnych osobowości, które doprowadzą do rozbicia głosów.  Jedna tura wyborów, zmuszałaby kandydatów do rezygnacji z udziału w wyborach tuż przed ich rozstrzygnięciem na podstawie badań preferencji wyborczych. Miałoby miejsce publiczne przekazywanie głosów – a więc  manipulacje między partyjne. Cztery tury wyborów a później siedem, angażują społeczeństwo w śledzenie przekazu kandydatów oraz w życie społeczno-polityczne, ograniczając takie manipulacje w końcowej turze do zera, gdy startować będzie tylko dwóch kandydatów)

b) Pierwsze wybory (pierwsza tura) odbywają się po roku, od ogłoszenia wyników ostatniej kampanii. W wyniku ich rozstrzygnięcia, do dalszych wyborów przechodzi maksymalnie 12 kandydatów w okręgu wyborczym, którzy uzyskali największą liczbę głosów. Z listy odpadają kandydaci, którzy otrzymali jednakową liczbę głosów, zajmując jej ostatnie miejsca.

c) Druga tura wyborów, jak każda inna (poza wyborami przyspieszonymi) odbywa się w czwartym miesiącu (kwiecień) drugiego roku od zakończenia poprzednich wyborów. W turze tej, do następnej tury wyborów przechodzi 6 kandydatów.

d) Trzecia tura wyborów, rozpoczyna się w trzecim roku od poprzednich wyborów. W razie śmierci kandydata, choroby uniemożliwiającej kandydowanie lub z powodu innych okoliczności, do tury tej przechodzi inny kandydat o odpowiednio wyższej liczbie głosów z wyborów drugiej tury.  W turze tej, do dalszych wyborów przechodzi 2 kandydatów

e) Czwarta tura wyborów rozpoczyna się po roku od trzeciej tury. Posłem zostaje zdobywca największej liczby głosów z czwartej tury wyborów. W razie remisu, decyduje dogrywka przeprowadzona w ciągu 15 dni a przy powtórzeniu się remisu, losowanie. Brak kandydatów, oznacza brak posła w danym okręgu.

f) Równocześnie z wyborami posłów, dokonuje się wyboru osób do zasiadania w Trybunale Konstytucyjnym, Trybunale Stanu, oraz w Sądzie Najwyższym a także Prokuratora Generalnego, raz na 7 lat, w osobnych  turach wyborczych.

g) Równocześnie z wyborami posłów, w każdej turze wyborczej, nie częściej jednak niż raz w roku, wyborcy głosują zgłoszone w oparciu o odpowiednie przepisy, zagadnienia referendalne.

h) Dla zgłoszenia projektu referendalnego, należy uzyskać 1000 podpisów poparcia w wybranym dowolnie okręgu wyborczym i następnie poddać je głosowaniu przy okazji dowolnej tury wyborczej. Jeśli w turze tej, tylko w tym jednym okręgu, projekt ustawy referendalnej uzyska ponad 50% podpisów poparcia uprawnionych do głosowania obywateli z danego okręgu, referendalny projekt ustawy uważa się za przyjęty do powszechnego głosowania i poddaje go głosowaniu w całym, lecz jednym Regionie wyborczym z pominięciem okręgu, w którym był już głosowany.

i) Zagadnienia referendalne, poparte przez ponad 50% wyborców z minimum 50% okręgów wyborczych w Regionie kraju (o regionalizacji piszemy dalej), lub przez ponad 50% posłów z Regionu, muszą być poddane głosowaniu w ciągu jednego roku przy następnych turach wyborczych we wszystkich okręgach wyborczych w kraju, z pominięciem tych, w których były już głosowane. W przypadku poparcia ich, przez co najmniej 4 Regiony, lub ponad 50% posłów do Sejmu, uważa się je za obowiązujące i Sejm jest zobligowany wprowadzić je z mocą ustawy w terminie 1 roku, chyba, że treść projektu ustawy poddanej referendum, podaje termin późniejszy.

(Uzasadnienie: Jak widać, łączymy system jednomandatowy, większościowy, oraz powszechny dostęp do w zasadzie bezpłatnych kampanii wyborczych, z systemem referendalnego wpływania na zarządzanie krajem i w ten sposób tworzenie ustaw. To jest głównym celem tak wczesnego zaczęcia kampanii wyborczej i rozłożenie jej na lata. Z powodów technicznych, oszczędnościowych a przede wszystkim wolnościowych i w celu wyraźnego wskazania dobrych kandydatów. To najwyższy poziom demokracji, o jakim można by zamarzyć. W naszym rozwiązaniu nie opieramy się na możliwości bezustannego zwoływania referendum, (co innego referenda samorządowe), jak to jest w Szwajcarii gdzie mamy ich kilkadziesiąt w roku, ale raz w roku w czasie kolejnej tury wyborczej. To znacznie obniża koszty a jest na tyle częstą i zarazem prostą możliwością, że nie możemy mówić o ograniczaniu jakichkolwiek swobód obywatelskich, w tym wolności wyborczych. Tym bardziej, że każde referendum również musi przejść kampanię informacyjną, aby obywatele dokonali świadomego, mądrego wyboru)  

1.4

MOTYWOWANIE WYBORCZE

Ten dział projektów przepisów wyborczych, ma na celu coś, o czym nikt dotąd nie myślał, a jest wielkiej wagi czynnikiem, jaki powinien zależeć wprost od wyborców. Chodzi o bieżące motywowanie posłów do wydajnej i mądrej (nie chodzi o ilość ustaw tylko o dobre ustawy) pracy. Rozwiązanie to, jest wzorowane na prywatnych zakładach pracy, gdzie wynagrodzenie zależy od bieżących efektów pracy, ocenianych szczegółowo przynajmniej raz w roku, a nie dopiero po 4 czy 7 latach pracy!   

1) Premiowanie finansowe

(Uzasadnienie: Nie mamy się co oszukiwać. W sytuacji, gdy rynek gospodarczy nie zapewnia licznych, dobrze płatnych stanowisk pracy, gdy panuje spore bezrobocie, obywatele garną się na funkcje poselskie z powodów przeważnie materialnych. Mało jest wśród nich, idealistów mających naprawdę coś ważnego do zaoferowania Polakom. Stąd właśnie, nie następują w naszym kraju szybkie, pozytywne zmiany ustrojowe a gospodarka grzęźnie w bardzo powolnym rozwoju. Posłowie martwią się głównie o bycie wybranymi z kadencji na kadencję, nie interesując się poważnie wynikami gospodarczymi kraju. Motywator – ekonomiczny, ma za zadanie to zmienić.)

a)   W czasie każdej tury wyborczej, obywatele otrzymują uśrednione porównanie wyników gospodarczych kraju, z uśrednionymi wynikami z ostatniej kadencji wyborczej. Informacja tego typu, będzie wywieszona w każdym punkcie wyborczym. W zakres takich wyników, opartych na raporcie GUS, wejdą:

- poziom bezrobocia,

- przeciętne wynagrodzenie (nie średnie na które wpływają bardzo wysokie uposażenia, również polityków!),

- poziom warunków prawno-organizacyjnych sprzyjających rozwojowi biznesu prywatnego (w tym rolnictwa), z wyłączeniem dotacji finansowych oraz infrastrukturalnych,

- poziom PKB w zakresie tworzenia wartości dodanej produktu narodowego brutto, z wyłączeniem dochodów generowanych przez sferę budżetową (bez; administracji, edukacji powszechnej, służby zdrowia itd),

- poziom przeciętnej dostępności mieszkań (stosunek siły nabywczej z przeciętnej pensji do ceny 1m2 przeciętnego standardu mieszkania z kilku lokalizacji w kraju),

- poziom przeciętnej pensji do cen podstawowego koszyka dóbr, (czynsze za mieszkanie, opłaty za podstawowe media, artykuły spożywcze, odzież),

- poziom dzietności w całym kraju,

- poziom emigracji i reemigracji obywateli polskich,

- roczny poziom procentowy, podatków obciążających przeciętne wynagrodzenie, w tym para podatków (danin obowiązkowych takich jak ZUS),

b) Obywatele, głosując podczas ostatniej tury wyborczej, decydować będą poprzez zakreślenie odpowiedniej rubryki, czy wyrażają zgodę na wypłacenie posłom tzw. „premii poselskiej”, czy też ulegnie ona przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa. Decyzja ponad 50% obywateli biorących udział w wyborach we wszystkich okręgach wyborczych, jest wiążąca i nie może być cofnięta.

c) Wynagrodzenie należne posłom z racji pełnienia mandatu poselskiego, dzielone jest na dwie części; wynagrodzenie podstawowe, wynagrodzenie premiowe – zabezpieczone. Cześć wynagrodzenia zw. „zabezpieczonym”, stanowi 50% uposażeń poselskich i zostaje zabezpieczona na kontach indywidualnych posłów, prowadzonych przez Bank Sejmowy.

d) W przypadku podjęcia przez obywateli decyzji o nie wypłaceniu posłom „zabezpieczonej” części uposażeń, na mocy tej decyzji, w momencie końca kadencji, tracą oni nieodwracalnie, prawo do odebrania 25% wypracowanych uposażeń (czyli 50% ze 100% zabezpieczenia).

(Uzasadnienie: zapis ten, prawdopodobnie ogromnie zwiększy frekwencję wyborczą obywateli, jeśli dobrze znam naturę moich rodaków. Odda w ich ręce, chociaż cześć uprawnienia płacowego – bo to w istocie Naród jest pracodawcą dla posłów a więc i on płaci za ich pracę, swoimi podatkami. Tym samym, powinien tą pracę oceniać tak, jak ocenia ją pracodawca, za pomocą wynagrodzeń pieniężnych a nie tylko zatrudnieniem – wyborem posła)

e) Jeśli wyborcy postanowili nie wypłacić części ‘zabezpieczonej’ na rzecz 25% premii poselskich, uposażeń, a wyniki co najmniej 5 z 9-ciu wymienionych w poz. 1.4/1/a mierników, będą gorsze od wyników z roku poprzedniego, posłowie, automatycznie, z mocy ustawy nie otrzymają również,  pozostałej części „zabezpieczenia”, czyli w sumie 50% uposażeń.

f) podstawowe wynagrodzenie poselskie na warunkach uwzględniających powyższe przepisy, zostanie uchwalone przez wyborców w odpowiedniej ustawie, na poziomie nie wyższym niż 3 krotność minimalnych wynagrodzeń (1600 x 5 = 8000zł) oraz analogicznie w takiej samej wysokości jako zabezpieczenie premiowe (w sumie; 16 000zł).  Posłowie, nie mają prawa do wnioskowania zmiany ustawy o wynagrodzeniach poselskich jedynie w trybie przeprowadzenia referendum krajowego w tej sprawie. Minimalne wynagrodzenie ustala się w wyniku referendum krajowego. (Uzasadnienie: zwykle przedsiębiorcy protestują, twierdząc, że wprowadzenia minimalnego wynagrodzenia pogłębia bezrobocie bo nie zawrze jest ich stać na zatrudnianie w oparciu o nie, kolejnych pracowników. Na co z kolei protestuje NSZZ Solidarność, twierdząc ze nie może być w Polsce niewolnictwa ekonomicznego. Powyższe rozwiązanie, w którym i jest wyższe będzie minimalne wynagrodzenie, tym posłowie będą więcej zarabiali, skłoni obywateli aby rozważnie decydowali o jego podnoszeniu. Obywatele nie będą tak skorzy do wzrostu bezrobocia z tego powodu ani do podnoszenia uposażeń poselskich)

g) likwiduje się wszelkie kredyty dotowane z ‘Banku’ Sejmowego (obecnie, posłowie mają preferencyjne kredyty, bardzo nisko oprocentowane, które sami sobie uchwalili).

2) Nagradzanie ponownym wyborem

a) Poseł, którego imię i nazwisko, zgłosiło co najmniej 50% biorących udział w ostatniej turze wyborczej w danym Regionie wyborczym, przez wpisanie go do osobnej, wolnej rubryki, uzyskuje prawo do ponownego (pod rząd) uzyskania mandatu poselskiego. Jest on wówczas nazywany „posłem honorowym” i uzyskuje wszystkie uprawnienia poselskie. W takim wypadku, okręg z którego poprzednio kandydował, nie traci mandatu na jego rzecz, lecz „poseł honorowy”, zajmuje dodatkowe, jedne z siedmiu  miejsc w ławach poselskich po stronie lewej od Prezydium.

b) Poseł, który trzy razy pod rząd uzyskał wybór jako „poseł honorowy”, dożywotnio zasiada w Sejmie z pełnią uprawnień poselskich i nie musi brać udziału w kolejnych wyborach. Poseł taki, również podlega odwołaniu oraz skażeniu przed Trybunał Stanu.

1.5

KONTROLOWANIE WYBORCZE

1)  Kontrola kampanii wyborczej

(do ustalenia)

2)  Kontrola przebiegu wyborów.

(ze strony JOW)

- Obywatelski i medialny monitoring głosowania w obwodach oraz publicznego liczenia głosów, przeprowadzanego w okręgach:
– urny wyborcze o konstrukcji zabezpieczającej przed nieupoważnionym dostępem;
– przed rozpoczęciem głosowania obywatelski i medialny monitoring sprawdzenia urn wyborczych;
– monitoring (jw.) głosowania trwający permanentnie od jego rozpoczęcia aż do dostarczenia urn, autami do przewozu gotówki, do miejsca liczenia głosów w Okręgowej Komisji Wyborczej;
– monitoring (jw.) publicznego liczenia głosów, z udziałem kandydatów, ich pełnomocników i członków komitetów wyborczych;
– Okręgowej Komisji Wyborczej przewodniczy osoba lokalnego zaufania publicznego;
wynik liczenia ogłaszany natychmiast po jego zakończeniu (w/w rozwiązania, wzorowane na brytyjskich, chronią uczciwość przeprowadzenia wyborów).

3) Kontrola pracy posłów

(do ustalenia)

1.6

KARANIE WYBORCZE

1)  Odwołania

a)   Posła nie można odwołać wcześniej, jak przed upływem roku pełnienia kadencji poselskiej (Uzasadnienie: dopiero po ok. roku pełnienia kadencji, można powiedzieć, jak poseł pracuje, jak realizuje swój program wyborczy. Od karania za zachowania w postaci łamania prawa bądź zwykłego braku kultury w życiu czy Sejmie, są odpowiednie przepisy prawa niezależnie działające od wyborów obywateli. Obywatele, powinni oceniać przede wszystkim pracę poselską, bo tego nikt za nich nie zrobi)

b)   Odwołanie posła przeprowadza się w pierwszej, drugiej, trzeciej lub kolejnej turze wyborów, poprzez skreślenie widniejącego w osobnej rubryce imienia i nazwiska aktualnego posła z okręgu. Jeśli liczba skreśleń przekroczy połowę głosów, osób uprawnionych do głosowania, poseł zostaje odwołany. (Uzasadnienie: takie stałe umieszczanie nazwiska posła, co roku, wzorowane na corocznym zwyczaju udzielania absolutorium w Spółdzielniach Mieszkaniowych dla członków Zarządów – które od przedwojny są chyba najbardziej demokratycznymi strukturami w Polsce //– przez co, oraz z tego powodu ze bronią mieszkańców skutecznie przed Sądami i Kolegiami przed drastycznymi podwyżkami użytkowania wieczystego, są przez PO jak i PiS, szykowane ciągle do likwidacji w zamian za wprowadzenie wspólnot mieszkaniowych – w których nie ma możliwości natychmiastowego zwolnienia Zarządu przez Radę Nadzorczą, obowiązku badań lustracyjnych, obowiązku prowadzenia pełnej księgowości i obowiązku badań biegłego rewidenta, jakie to obowiązki są w spółdzielniach//, wymuszać będzie na posłach cały czas, porządną pracę)

c)   Odwołanie posła, oznacza, że w jego miejsce wchodzi kolejny poseł, który otrzymał w ostatnich wyborach największą liczbę głosów (Uzasadnienie: dość trudne będzie odwołanie przez osiągnięcie ponad połowy uprawnionych osób, ale jest to celowe, gdyż zapobiega politycznym manipulacjom, aby wyborcy nie odwoływali posłów bez wyraźnych powodów – tylko wtedy, gdy wyraźnie im szkodzą. Stabilność kraju opiera się w dużej mierze na stabilności parlamentu. Z drugiej strony, taka procedura odwoławcza nie wymaga zbierania żadnych podpisów i jest niezwykle łatwa organizacyjnie.)

d)   Poseł odwołany, może startować ponownie w wyborach, w kolejnej turze, poza sytuacją, gdy został skazany prawomocnym wyrokiem Sądu lub Trybunału Stanu.

(Uzasadnienie: jak widać, to wyborcy mają posiadać szybkie narzędzia do karania posłów, nie zaś ich konkurencja – inni posłowie. Skończą się wyborcze gruszki na wierzbie w czasie kampanii! Ludzie zaczną zwracać uwagę na to, co się im obiecuje, posiadając łatwe narzędzie odwoławcze. Odwołanie zależeć będzie w praktyce od Okręgowej, informacyjnej kampanii odwoławczej oraz odpowiedniej frekwencji za odwołaniem)

2)  Trybunał Stanu

a)   Wyborcy z obszaru całego kraju, raz na 7 lat, wybierają sędziów Trybunału Stanu, spośród obywateli, którzy od co najmniej 10 lat nie są członkami żadnej partii politycznej, posiadają dowolne wykształcenie wyższe, nie są posłami ani senatorami i uzyskali poparcie ustawowej liczby obywateli, określone w drodze  procedury weryfikacyjnej przy okazji wyborów poselskich, analogicznie jak zgłaszanie i zatwierdzanie projektów ustaw referendalnych.

b)   W przypadku oskarżenia popartego przez co najmniej 50% posłów, skierowanego przeciwko posłowi lub senatorowi do Trybunału Stanu, Trybunał jest zobowiązany rozpatrzyć wniosek i wydać werdykt nie później niż w ciągu 6 miesięcy.  Wydanie wniosku potwierdzającego oskarżenie, pozbawia osobę mandatu poselskiego, lecz zachowuje jej prawo do odwołania na drodze Sądowej.

c)   Wyborcy, mają prawo skierować wniosek przeciw dowolnemu posłowi wyłącznie z ich regionu wyborczego, do Trybunału Stanu, w drodze zebrania ponad 25% podpisów uprawnionych wyborców, za wnioskiem, w całym Regionie.

1.7

ROZLICZANIE

(Uzasadnienie: częściowo rozliczanie wchodzi w zakres motywowania, jednak tutaj bardziej od środków nacisku, chodzi nam o informację o pracy posłów i jasny przekaz skierowany do wyborców, gdyż na informacji – tak jak to wyjaśniamy na końcu, w ogromnej mierze opiera się prawdziwa demokracja)

1) Rozliczanie, to przede wszystkim spojrzenie w spisany program wyborczy kandydata, z okresu jego kampanii i wypunktowanie (rola dziennikarzy) co kandydat pełniąc funkcję poselską realizował a czemu się sprzeniewierzył, oraz podanie tego do publicznej wiadomości. Dlatego, każdy kandydat powinien mieć zaprowadzana kartę (Internet), opisującą jego tezy programowe, a przy nich wykaz jego głosowań w tym temacie. Jak też informację, czy podjął działania inicjatywne w celu realizacji swoich tez programowych. W ten sposób należy kontrolować przedstawicieli Narodu, aby nie robili z gąb cholewy a z ludzi frajerów i nie obiecywali rzeczy, których wcale nie zamierzają realizować.

2) Oficjalne strony netowe wszystkich posłów, powinny umożliwiać śledzenie ich obecności na posiedzeniach Sejmu, zmiany barw klubowych czy partyjnych, głosowań. To wszystko, powinno być widoczne jak na dłoni.

2.

PRZEPISY DODATKOWE i objaśnienia

1) Pierwsze wybory, według zasad „Reguły JOW” nastąpią nie wcześniej, niż pół roku po urzędowym ogłoszeniu prawa wyborczego uwzględniającego te zasady, (bowiem potrzebny jest czas na dłuższą kampanię wyborczą, umożliwiającą kandydatom zaprezentowanie się wyborcom i ukształtowanie porozumień wewnątrz okręgowych i międzyokręgowych, oddolnie tworzących ugrupowania polityczne).

2) W celu należytego przygotowania kandydatów do dłuższej niż dotąd kadencji wyborczej (docelowo 7 letniej), następne wybory odbędą się w 2021r.

3) Przeprowadzenie pierwszych wyborów dla pełnej kadencji 7-letniej za pomocą 7 tur wyborczych, odbędzie się następująco:

a) 1 Tura. Zaczynamy, np. pierwsze wybory w kwietniu 2021r. W tych wyborach, startują wszyscy zgłoszeni w okręgach jednomandatowych kandydaci. Przechodzi dalej maks. 12 kandydatów.

b) Po roku, w kwietniu 2022 mamy 2 Turę. Przechodzi dalej maks, 10 kandydatów.

c) Po roku, w kwietniu 2023 mamy 3 Turę. Przechodzi maks. 8 kandydatów.

c) Po roku, w kwietniu 2024 mamy 4 Turę, przechodzi 6 kandydatów.

d) Po roku, w kwietniu 2025 mamy 5 Turę, przechodzi 4 kandydatów.

e) Po roku w kwietniu 2026 mamy 6 Turę, przechodzi 2 kandydatów.

f) Po roku w kwietniu 2027 mamy 7 Turę, zwycięża 1 kandydat.

(Uzasadnienie: reguła odpadania zawsze 2 kandydatów, będzie łatwa do zapamiętania. Wyborca będzie musiał zawsze skreślić dwa nazwiska i wtedy jego głos jest ważny.)

4) Wybory są ważne bez względu na liczbę biorących udział w głosowaniach, bez względu na turę. Tak samo referenda, poza referendum w sprawie zmiany Konstytucji, gdzie potrzeba kwalifikowanej liczby glosujących – minimum 25% uprawnionych do glosowania (Uzasadnienie: nie chodzi o utrudnianie zmian Konstytucji, tylko o to aby była to jakąś przyzwoita liczba głosów a nie np. 5%)

5) Po wprowadzeniu 7 tur wyborczych oraz odpowiednio 7 letniej kadencji w pełnieniu mandatu poselskiego, wprowadza się ograniczenie kadencji (bez względu na czas pełnienia kadencji) do jednej kadencji pod rząd. Co oznacza, że dopiero po upływie kolejnej kadencji wyborczej, były poseł ma prawo ponownie brać udział w wyborach. Nie dotyczy to posłów „honorowych”. (Uzasadnienie: przerwiemy tym samym umacnianie poselskich koterii i więzi na styku poseł-lobby biznesowe. Podobne rozwiązanie, posłowie wprowadzili dla Rad Nadzorczych spółdzielni mieszkaniowych //gdzie często zupełnie nie ma chętnych do pracy w tych organach i zwykle nie pobiera się za nią wynagrodzeń//, ograniczając prawo wyboru RN do 2 kadencji pod rząd. Nie zechcieli jednak podobnego  rozwiązania, wprowadzić dla siebie samych! Chociaż ryba psuje się od głowy a nie od strony spółdzielni mieszkaniowych. W spółdzielniach mieszkaniowych które są organizacjami gospodarczymi o charakterze ściśle prywatnym, gdzie Zarządy i Rady nadzorcze maja jeszcze nad sobą walne Zgromadzenia Członków, posłowie bezustannie manipulują ich wewnętrznymi prawami, wydając co roku jakieś zmiany ustawy o spółdzielczości. Natomiast w Sejmie, posłowie maja się za niezastąpionych, chociaż mamy w Narodzie tylu chętnych na ich miejsce. I tutaj znowu wracamy do celowości 7 letniego okresu pełnienia mandatu – czyli jego wydłużenia. Taki okres, pozwoli uczciwie rozliczyć kluby poselskie, partie i poszczególnych posłów. Nie można się będzie zasłaniać spadkiem po poprzednikach. Poważne zmiany gospodarczo ustrojowe kraju, wymagają właśnie ok. 6 lat reform. Ponadto, da to wystarczająco dużo czasu, na wykazanie się w pracy poselskiej i otrzymania szczególnej nagrody, jaką jest opisany w poz. 1.4/2/a-b, zaszczyt dla ledwie 7 osób, dopuszczenia do kolejnej kadencji pod rząd, jako posłowie „honorowi”.)

6) Regiony wyborcze, polegają na tym, że obszar całego kraju zostaje podzielony na 7 wielkich regionów historyczno-kulturowo-wyborczych. Nie będziemy ich tutaj rysować, ale nie są one sobie równe powierzchniami. Na wschodzie, będą mniejsze bo tak to z historii wynika, a dzięki temu obywatele tamtych bardziej zaniedbanych stron, zyskają trochę łatwiejsza możliwość, np. w popychaniu projektów referendalnych. I tak, będą to;

A) Region POMORSKI,

B) Region MAZURSKO-PRUSKI (nie wstydźmy się odnowy tej starej nazwy ziemi ludu słowiańsko-bałtyjskiego, jakim byli Prusowie przed krwawym wytępieniem ich przez Zakon Szpitalników Domu Niemieckiego NMP. Wróćmy do niej, bo inaczej na zawsze stracimy prawa, nawet moralne, oparte na niegdyś bliskiej z Prusami kulturze, do niegdyś lennych Prus północnych, gdzie swoją kolonię zaprowadziła Rosja – gdzie nigdy wcześniej nie żyli Rosjanie. Myślmy dalekowzrocznie)

C) Region WIELKOPOLSKI

D) Region MAZOWIECKI

E) Region WSCHODNIOPOLSKI

F) Region ŚLĄSKI (zwolennicy secesji czy autonomii Śląska, niech sobie nie myślą przypadkiem, że taka regionalizacja coś tutaj im da w tym kierunku, bo będzie wręcz odwrotnie! Ona ma za zadanie, wzbudzenie większej konkurencji legislacyjnej – referendalnej i gospodarczej, bez jakiej nie ma żadnego postępu. Dzięki czemu, regiony będą się szybciej rozwijać i będzie to w większej mierze zależało od samych mieszkańców. Regiony służyć będą również, większemu rozliczaniu posłów z działań na rzecz ich większych ziem a nie tylko okręgów – czyli właśnie regionów)

G) Region MAŁOPOLSKI

6) Posłowie zasiadają w sejmie według swych ziem (Regionów), pod ich Godłami i Barwami, nie zaś blokami partyjnymi, (rozwiązanie to, przerwie pogaduchy partyjne podczas obrad, rozbije nieco koterie koleżeńskie, podniesie rangę kulturową regionów – ziem polskich, jaka jest wielką wartością, kolorytem kultury i historii naszego Narodu)

7) Wyborcy, w pierwszej turze głosowania, po przeprowadzeniu kampanii wyborczej, dokonają równocześnie wyboru spośród osób, które objęły mandaty poselskie i kandydują do tej roli jak też i spoza nich:

a) Premiera RP – zwierzchnika Rady Ministrów, odpowiedzialnego za gospodarkę kraju i jego infrastrukturę oraz finanse państwa i sprawy zagraniczne w powyższym zakresie.

b) Do czasu wyboru Premiera, jego obowiązki pełnić będzie poseł wybrany przez Sejm.

c) Sejm, może odrzucić Premiera wskazanego przez wyborców, po upływie 10 miesięcy, zwykłą większością głosów, co powoduje, że następną osobą desygnowaną na to stanowisko, zostaje kolejna osoba wskazana w wyborach powszechnych. (Naród będzie wskazywał praktyków i organizatorów gospodarczych nie zaś jak Sejm – polityków).

d) Kandydat na Premiera, musi posiadać co najmniej 10 letnią praktykę w prowadzeniu własnej działalności gospodarczej bądź zarządzania firmą prywatną. Wyklucza się doświadczenie w zarządzaniu państwowymi jednostkami budżetowymi (w takich jednostkach stanowiska uzyskuje się w wyniku koneksji politycznych a nie w drodze oceny wiedzy).

8) Wyborcy, w drugiej turze głosowania, po przeprowadzeniu kampanii wyborczej, dokonają wyboru spośród osób które objęły mandaty poselskie i kandydują do tej roli jak też i spoza nich:

a) Prezydenta RP – zwierzchnika sił zbrojnych i środków przymusu oraz obrony cywilnej kraju, zwierzchnika Rady Bezpieczeństwa – skupiającej dowództwo armii oraz ministrów cywilnych w zakresie bezpieczeństwa państwa,

9) Wyborcy, w trzeciej turze głosowania, po przeprowadzeniu kampanii wyborczej, dokonają wyboru spośród osób które objęły mandaty poselskie i kandydują do tej roli jak też i spoza nich:

a) Głównego Lekarza Kraju – zwierzchnika Krajowej Rady Lekarskiej, odpowiedzialnego niezależnie od Premiera, za funkcjonowanie służby zdrowia,

10) Wyborcy, w czwartej turze głosowania, po przeprowadzeniu kampanii wyborczej, dokonają wyboru spośród osób, które objęły mandaty poselskie i kandydują do tej roli jak też i spoza nich:

c) Monarchy RP – zwierzchnika Gabinetu Koronnego (Króla), odpowiedzialnego za dziedzictwo kulturowe Narodu Polskiego, prawdę historyczną i edukacyjną w tym obszarze, obronę godności Narodu polskiego, zarówno w kraju jak i poza jego granicami.  (Uzasadnienie: Wybieralny jak pozostali niezależni urzędnicy, na 7 letnią kadencje. W niektórych krajach kadencje są właśnie 7 letnie, 8 czy nawet 12-to, chociaż przeważnie dotyczy to Prezydentów miast, jak we Francji czy w Niemczech. Czemu nie może obowiązywać taka kadencja dla w/w osób?  W Polsce, proponowanie powołania (nawet wybieralnego) Urzędu Króla, jest wysoce ryzykowne z powodu możliwości ośmieszenia tego pomysłu. A tym samym proponującego go ruchu społecznego i utraty głosów wyborczych jego kandydatów. Ośmieszania przez lewicowe media i partie lewicowe, tak, jak ośmieszały one przywrócenie naszemu Orłu w godle narodowym, korony. O czym już mało kto pamięta. Aby wyjaśnić obywatelom, że to jest bardzo dobry pomysł, potrzeba kilku lat odpowiedniej prezentacji tego zamierzenia. W tym miejscu, chcę tylko wymienić cztery najważniejsze powody. Po pierwsze – reprezentacja w kraju i na świecie, kultury polskiej i dziedzictwa narodowego, jakiej nie jest w stanie dokonać do tej pory, żaden Prezydent, Minister kultury czy inny urząd, bo nie dysponuje odpowiednią rangą duchową jaka stoi za ich urzędem. Po drugie – całkowita niezależność tego urzędu od Premiera, który ma zwykle inne, „ważniejsze’ zadania na głowie niż zajmowanie się kulturą, rocznicami, historią Narodu, obrona godności Narodu – jak oskarżanie nas o budowę obozów zagłady, czy innym aspektami historii i spuścizny po przodkach. Po trzecie – urząd ten nie powinien nic więcej kosztować niż Ministerstwo kultury czy mu odpowiadające, gdyż będzie to właśnie,  nic innego tylko niezależne ministerstwo. Po czwarte wreszcie – urząd Korony państwa, czyli wybieralny zgodnie z polską tradycja Król Polski, będzie bardzo silnym, dodatkowym czynnikiem scalającym rodaków na całym świecie oraz przysparzającym im odpowiedniego reprezentanta wśród licznych, koronowanych głów Europy i Świata. Jako Naród, na to zasługujemy ze swoja wiekowa tradycja władzy królewskiej, przerwana dopiero przez zaborców. Obecnie utrzymujemy ten stan polityki zaborczej, bo partiom rządzącym nie zależy nawet na podzieleniu się władzą w takiej dziedzinie jak kultura i historia. Ciągle za mało im synekur. A taki pijar narodowy, powinien bardzo się liczyć, bo kosztować będzie mniej, niż spoty reklamowe o Polsce emitowane z naszych pieniędzy w zachodnich telewizjach. Już zupełnie na zakończenie, pragnę zwrócić uwagę czytelnikom, że termin ‘król’ nie pochodzi wcale od niemiecko-frankońskiego Karola Wielkiego, którego imienia medale tak chętnie przyjmuje od Niemców, Premier Donald Tusk. Mimo, że ów władca wymordował liczne plemiona Słowian Naddunajskich oraz zachodnich i zaprowadzał chrześcijaństwo ogniem i mieczem. Nie jest to nazwa od jego imienia, tylko właśnie to imię, przybrał on sobie najprawdopodobniej od owalnej ozdoby głowy, jaką na wzór arystokratycznych Etrusków, dla wyróżnienia, nosił. Lud słowiański przezywał go raczej ‘Karłem Wielkim’ bo był podłego charakteru oraz bardzo niskiego wzrostu. Oby to przezwisko, nie zaciążyło kiedyś podobnym epitetem dla obdarowanych jego medalami osób. Korona, ozdoba skroni, jaką Etruskowie stosowali dla zaznaczenia swego szlachectwa oraz duchowości, zwykle była wykonywana ze splotów roślinnych, laurowych lub innych. Etruskowie, zasiadali w nich podczas biesiad. Nazywali je ‘uruna’, bo początkowe głoski słowiańskie, zwykle opuszczali w wymowie oraz zapisie. A była to po prostu ‘curuna’, czyli ‘koruna’ ; ‘ko-ruń’ gdzie ‘ko/ku’ to okrąg zaś ‘ruń’ to włosy. A więc ‘koło na włosach’. Od niej, wzięło się słowo ‘koral’ a później ‘koenig’, ‘kral’, czy nasz ‘król’. Ale to moja językoznawcza hipoteza, którą podaję tutaj jedynie jako ciekawostkę i po to, abyśmy byli dumni z naszej prasłowiańskiej cywilizacji i politycznej kultury)   

11) I odpowiednio dalej, wyborcy będą wybierali; Sędziów Najwyższego Sądu Cywilnego (tyle że oczywiście spośród prawników), Naczelnego Sądu Administracyjnego, Prokuratora Generalnego, Trybunału Konstytucyjnego – w kolejnych turach wyborów, co powinno zwiększyć  frekwencję wyborczą oraz uniezależnić politycznie wszystkie te funkcje. Wymaga to oczywiście szczegółowego dopracowania procedur wyborczych, odwoławczych oraz przyznawania środków budżetowych. Zwracam jednak uwagę, że w Szwajcarii, mimo że to kraj bardzo mały, istnieje aż kilkanaście kantonów po to właśnie – aby decyzje wyborcze sprowadzić jak najbliżej obywateli. A spokojnie mogliby się ograniczyć do trzech. Bo to się po prostu opłaca! Pozornie kosztowny system referendalny (w naszej regule byłby znacznie tańszy), skutkuje coraz lepszym prawem i do tego stabilnym (brak tak częstego jak u nas reformowania niedawnych reform) a w efekcie, są to wymierne korzyści finansowe dla całego kraju.

12) Tak więc, wszyscy czterej najwyższej rangi Urzędnicy państwowi oraz pozostali, wybierani w ten sposób, zyskają zależność (poza Premierem) wyłącznie od wyborców, czyli wysoką niezależność urzędu oraz specjalistyczne funkcje. Sejm, będzie jedynie przyznawał ich działom określone środki budżetowe i kontrolował ich pracę. (Uwaga: Obywatele podobnie jak to jest w Szwajcarii, powinni mieć możliwość zakwestionowania ustawy budżetowej i zmuszenia Sejmu do innego rozdysponowanie środków, a nawet na takie ich ułożenie jak tego dokładnie zechce Naród. Dlaczego, nadanie Narodowi prawa do rozdzielania środków budżetowych dla Działów Rządowych, będzie kiedyś pokonaniem ostatniej bariery na drodze wyzwolenia Narodu i skierowania go na drogę pełnej wolności i prawdziwej demokracji, niemającej nic wspólnego z anarchią czy bolszewizmem.)

13) Regiony, posiadać powinny prawo do uchwalania praw regionalnych, związanych z ich szczegółowymi prawami gospodarczymi, kulturowymi oraz innego typu, w oparciu o wytyczne Konstytucji. Bez prawa do własnego wojska czy waluty (jak to kiedyś chciał młody D. Tusk na zjeździe Kaszubskim), bo skończyłoby się to dążeniami części ich mieszkańców do wystąpienia z państwa. Moneta, armia, godło narodowe, wspólny język urzędowy i wspólna konstytucja, są elementami świadczącymi o jedności Narodu.

14) Wybieranie najwyższej rangi urzędników, o których mowa jest w poz. 7 – 11, w kolejnych turach przy okazji niejako poselskich eliminacji wyborczych , ma na celu aby urzędnicy ci nie odchodzili nagle wszyscy z urzędów jednego dnia, a stopniowo. Będzie to bezpieczniejsze dla ciągłości pewnych zadań, jakie prowadza i ułatwi im nawiązywanie współpracy między resortami.

15) Jesteśmy (jako dgwiarygodni), całkowicie przeciwni likwidacji Senatu RP. Organ ten, zapobiegł wielu bledom ustawodawczym płodzonym przez posłów. Niegdyś był wyższa izba parlamentu i posiada stara tradycje, ważna dla kultury politycznej Polski. Rzecz leży tylko w tym, aby Senat pełnił właściwą rolę. My uważamy, że czas jest najwyższy, aby postawić polską gospodarkę na nogi. Dlatego, Senat powinien stać się podpora rozwoju drobnej i średniej przedsiębiorczości, bo tylko one tworzą niedotowane z naszych podatków miejsca pracy. Do senatu powinni być wybierani obywatele którzy maja minimum 10-letnie doświadczenie w prowadzeniu prywatnej działalności gospodarczej, w tym rolnictwa i nie korzystają z dotacji unijnych lub budżetowych. Bo nie chodzi o wymyślanie kolejnych dotacji z naszych podatków dla biznesu. Senat złożony z takich osób, powinien posiadać inicjatywę ustawodawczą w obszarze gospodarki i poddawać projekty ustaw pod szybkie glosowania Sejmu lub referenda. Powinien również kontrolować prawo i projekty ustaw, wyłącznie w zakresie mającym wpływ na gospodarkę. To powinna być Izba ds. gospodarki! Czy warto więc go Niszczyc aby dla kraju zaoszczędzić w sumie niewielkie pieniądze?

16) Zauważmy, że wyznaczenie rokrocznych tur wyborczych, umożliwi nam sprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych, również do roli jaką w Szwajcarii pełnią malutkie kantony. Tam nie tylko chodzi o uchwalanie ustaw rangi państwowej, ale przede wszystkim, o liczne kwestie lokalne. Będzie oto możliwość, samodzielnego pokierowania przez mieszkańców (przy okazji), wieloma bardzo bliskimi im sprawami. Okręgi jedmonadatowe, przełamią więc również, dominację upartyjnionych samorządów. Wiem co mówię, bo wiele lat jako przewodniczący samorządowej jednostki pomocniczej (nie jest to wynagradzany radny tylko funkcja społeczna), mogłem obserwować partyjne roszady radnych w Warszawie  i zasady na jakich buduje się budżet, ustala która ulice wcześniej skanalizować czy podobne kwestie. Wszystko jest podszyte politycznymi układami. Kto co komu w zamian da, w tym jakie stanowisko w Radzie. Tak samo horrendalne dotąd podwyżki wieczystego użytkowania, jeśli będą powiązane z wolą samych mieszkańców, będą wyglądały zupełnie inaczej. Dzisiaj, mamy w Warszawie karę dla właścicieli nieruchomości którzy dają ludziom prace, gdy na ich terenie znajduje się chociaż jedno miejsce pracy – jakiś wynajęty na działalność gospodarczą lokal. Bo taka nieruchomość już nie może być przekształcona z użytkowania wieczystego z bonifikatą, tylko po pełnej wartości. Nawet, jeśli jest to tylko gabinet fryzjerski na 30m2 który daje ledwie 1000zł dochodu miesięcznie, ale prace 4 osobom. Wiem, bo mam z tym do czynienia codziennie, zawodowo. A podwyżki wieczystego sprawiają że starzy warszawiacy, opuszczają miasto jakby byli z niego wyrzucani, przenosząc się na peryferia. Rządzą nami w gminach, politycy z PO i PiS, którzy bardzo potrzebują kasy na swoje wysokie diety (znacznie wyższe niż przeciętne wynagrodzenie członka Zarządu spółdzielni mieszkaniowej, który w odróżnieniu od nich jest codziennie odpowiedzialny za bezpieczeństwo ludzi i sprawy o jakich radni nie mają zielonego pojęcia), fajerwerki wyborcze i rozdawnictwo z naszej kieszeni.

Podsumowując, jednomandatowe okręgi wyborcze w systemie połączonym jaki poniżej proponuje dla JOW ruch DGWIARYGODNI (w rejestracji), to następujące korzyści:

– wybory większościowe, to koniec z listami partyjnymi i zawiłym, nieuczciwym liczeniem głosów, 

- nastąpi bieżąca i bezpośrednia odpowiedzialność posłów przed ich wyborcami (w okręgach).

– partnerstwo władzy z obywatelami, upowszechniające wśród obywateli poczucie odpowiedzialności za dobro wspólne, niezbędne w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego,


– pozytywna selekcja kadr sprawujących władzę i stabilny rząd służący narodowi,


– w następstwie podziału Polski na 460 JOW, decentralizacja oraz ożywienie i jawność życia politycznego,

– zmiana charakteru partii politycznych, z wodzowskich na obywatelskie,


– utrudnienie dostępu do władzy dla ugrupowań skrajnych (w tym sensie że ludzie więcej się o nich dowiedzą),

- ułatwienie przeprowadzania postępowań referendalnych,

- wprowadzenie procedur motywacyjnych dla pracy posłów i senatorów,

- utrudnienie tworzenia z pracy poselskiej zawodu,

- obywatelski wpływ na zarządzanie samorządowe w okręgu,

- świetne rozeznanie w osobach i programach kandydatów,

- likwidacja przewagi medialnej kandydatów (wyrównanie szans startowych),

- zwiększenie konkurencyjności gospodarczej pomiędzy regionami,

- niskie koszty organizacyjne (likwidujemy dotacje partyjne – środki idą na okręgowe tury wyborcze – raz w roku! jeszcze zaoszczędzimy!),

-  przywrócenie misji publicznej mediom państwowym,

- ułatwienie podejmowania ustawodawczych inicjatyw obywatelskich, w tym wyborcom bez dużych środków finansowych,

- zwiększenie wpływu na sprawy lokalne wyborców, a więc rozwój samorządności.

flaga

ZAKOŃCZENIE

Kiedy wzięlibyśmy do ręki, tekturową, równoboczną piramidę i pomalowali każdy jej bok na inny kolor z palety czterech podstawowych barw, następnie ustawili ją pionowo na osi jakiegoś szybkiego silnika i go  uruchomili, puszczając w ruch obrotowy, to naszym oczom ukaże się jeden obraz. Będzie to mianowicie, biała, trójkątna płaszczyzna. Dopiero kiedy nasz silnik zatrzymamy, ujrzymy, że są to cztery obszary gdzie każdy posiada inny kolor.

Podobnie jest z naszym życiem, w którym nie dostrzegamy wpływu na nie, prawdziwych ośrodków władzy. Wszystkie się nam zlewają w jedno, gdyż są wprowadzone w bezustanny ruch i mieszają się z innymi obszarami życia społecznego. Tym bardziej, że prawo jest właśnie tak ukształtowane, aby wpływ tych obszarów zamącić. Aby łatwiej było w tej mętnej wodzie robić łatwe interesy za plecami wyborców i wpływać na sterowanie zachowaniami całych społeczeństw, Narodów. Dopiero dostrzeżenie tych  podstawowych obszarów władzy (co najmniej obszarów wpływu) i takie skonstruowanie przepisów prawa aby były łatwo dostrzegalne oraz kontrolowane przez społeczeństwo, doprowadzi do zbudowania Narodu suwerennego, który jest rzeczywistym podmiotem prawa, a nie przedmiotem w rękach ośrodków władzy.

Ośrodki te, manipulują społeczeństwami odgórnie, pozorując demokrację, bo ma ona miejsce i to w sposób zmanipulowany, jedynie w dniu wyborów. Bo dzień ten, jest zmanipulowany poprzez przewagę wyjściową partii rządzących (dofinansowanie i wpływy w mediach). Tak się dzieje na całym świecie, poza Narodami, które tak jak Szwajcarzy, zbudowały system oparty na absolutnej kontroli i wyborach całego Narodu. W których to Naród, jest w praktyce jedynym ośrodkiem władzy ustawodawczej.

Czterema niejawnymi głównymi ośrodkami władzy, tymi, które składają się na symboliczną piramidę anty demokratycznych manipulacji i wytwarzania społecznych uwarunkowań dla nich korzystnych (jak u psa Pawłowa), są:

1)   obszar władzy informacyjnej (opiniotwórczej, czyli rożnego rodzaju media oraz edukacja powszechna której program nie jest konkurencyjny), INFORMACJA – MEDIA

2)   obszar władzy finansowej (czyli ci którzy dają i zabierają kasę, banki, budżet państwa, lobbyści), FINANSE – PIENIĄDZ

3)   obszar władzy politycznej (czyli partie i ich liderzy, parlament, rządy), POLITYKA – WŁADZA

4)   obszar władzy kulturowej (czyli religie, kultura, rodzina, obyczaj) ŚWIATOPOGLĄD – KOŚCIOŁY.

Wszystkie te obszary władzy, rządzą nami za pomocą dwóch czynników; wpływów bytowo-materialnych (2,3) i wpływów emocjonalnych (1,4). Wpływają na system prawny, ustawy jakie rządzą naszym codziennym życiem oraz na sposób ich przestrzegania – egzekucję prawa przez Sądy, bo to jakie wyroki zasadzają sędziowie, tez wypływa nie tylko z przepisów prawa ale również; nacisków politycznych, kultury, pieniędzy, informacji medialnej. Dlatego też, obywatelom każdego społeczeństwa, tak trudno jest dobić się pełnej Demokracji, rządów Narodu, czyli Ludu. Bo powyższe, cztery obszary realnej władzy, są potężne i ściśle ze sobą współpracują, zwykle przeciw samostanowieniu Narodu.

Zauważmy, że Narodu, praktycznie w tych czterech obszarach władzy, jako zwykłych obywateli, nie ma!

Bowiem, nawet, jeśli zwykli obywatele działają w sferze mediów, czy w sferze religijnej bądź politycznej czy też w bańkowości, to są tylko drobnymi trybikami w masie innych trybików. Są jedynie pracownikami – niewolnikami całego systemu, wykonując wolę swoich przełożonych. Tych, którzy kierują czterema obszarami władzy.

Dlatego, tak ważne jest, aby nieustająco, przez cale życie dorosłe, obywatele posiadali prawo do oddolnego kształtowania prawa oraz wybierania, odwoływania i kontrolowania swoich przedstawicieli i najwyższej rangi urzędników, jak kiedyś Słowianie wybierali wojów prowadzących ich na wojnę – stąd wojewodowie. Dzisiaj generałów nie będziemy wybierać, bo mało o nich wiemy, ale już szefa armii – Prezydenta, tak. Tylko rzecz w tym, abyśmy mieli dla niego prawdziwych konkurentów i pełną informacje a nie sztuczki medialne.

Tylko taki bezustanny wpływ ustawodawczo – wyborczy, przełamie nieformalną, nieuprawnioną władzę wskazanych obszarów, bo rok po roku, Naród pozbywać się będzie uprzywilejowanej pozycji ich kierownictwa. Staną się one, zwyczajnym składnikiem naszego życia, lecz nie panem tego życia.

Dzisiaj, mamy nad sobą jako Naród, nad całą tą piramidą, zawieszoną w niezależnej przestrzeni, odizolowaną stylem życia, możliwościami materialnymi oraz własnym – elitarnym środowiskiem, mniejszą piramidę.  Którą możemy porównać do „wszechwidzącego oka”, widniejącego jako   unosząca się mniejsza piramida, na dolarze amerykańskim. To celowy bądź przypadkowy symbol odizolowania, niezależności od społecznych dołów, od Narodu. Symbol masonerii, która zawsze chciała zza kulis rządzić społeczeństwami. Nie jest to żaden symbol Boga! Bo Bóg, nie rządzi ludźmi w systemie piramidalnym, czyli setek pośredników i jakiejś organizacji, tylko za pomocą ducha rozumu i instynktu, docierającego indywidualnie, bezpośrednio do każdego człowieka!  Jego obraz rządzenia ludźmi, to On nad nami, a pod nim, jedna wielka płaszczyzna, miliardy ludzi.

W tej mniejszej piramidzie (grupa Bildberg i inne tego typu, tajnie obradujące struktury), jaka dzisiaj steruje podlegającymi jej obszarami wpływu, zupełnie odizolowanej od społeczeństwa, znajdują się centra decyzyjne, największych sił, rządzących w czterech wskazanych obszarach. Czyli; właściciele największych banków, szefowie funduszów walutowych, najsilniejsze  rządy lub ich bloki, centra religijne, największe korporacje medialne. My wszyscy, jesteśmy tylko ich pracownikami i gówno możemy zrobić, ze swoim życiem społecznym, Narodowym, w takim systemie! A jako wyborcy, jesteśmy zaledwie płaszczyzną w podstawie tej piramidy! To ona nad nami ciąży i decyduje jak głosujemy, jakie mamy preferencje wyborcze, jakie prawo akceptujemy. Urabia nas jak ciasto!

Nasz cel, nasza wolnościowa, pokojowa rewolta, powinna więc polegać na tym, że stworzymy całościowy system, zaczynając od procedur wyborczych poprzez prowadzenie kampanii wyborczych, ich kontrolę, itd… cały system wolności wyborczych, bo one są podstawa dla dokonania prawdziwej zmiany. Dzięki temu prostemu w założeniach zabiegowi, ale niestety trudnemu w początkowym okresie organizacji, cała ta rządząca nami piramida, zostanie odwrócona jak klepsydra i stanie na swoim wierzchołku. Naród, jej wielka podstawa, dostarczający dochodu, znajdzie się na górze. A wierzchołek piramidy, będzie sobie mógł działać jedynie jako centra zawodowe, lecz zostanie pozbawiony bezpośredniego wpływu na decyzje ustawodawcze, bo Naród będzie nad nim. Pomijając przekupstwa polityków i manipulacje pozaprawne, zakłócające taki stan, które zawsze będą miały miejsce.

Dlatego, odwróćmy piramidę władzy, aby to jej podstawa – Naród, znalazł się na górze! A piramida czterech wymienionych ośrodków potężnych wpływów, stała się wyłącznie piramidą zawodową, podlegającą na co dzień Narodowi, od strony prawa.

2222(Tutaj wizerunek klepsydry, w której Naród jest na górze, poniżej politycy – posłowie, niżej w samym dolnym wierzchołku najwyższej rangi urzędnicy. Od jej dolnego wierzchołka powinna rozwijać się druga piramida, w której na wierzchołku mamy właścicieli, pośrodku podległych im szefów, a na samym dole najniższej rangi pracowników. Pierwsza piramida – na górze, to więc Naród i jego przedstawiciele, zaś druga, to Korporacje i jej przedstawiciele oraz pracownicy. Naród jest podmiotem na górze, a Korporacje są przedmiotem służącym do życia Narodu, na dole.

2222bDzisiaj, jest zupełnie odwrotnie! Zauważmy, że centralny ośrodek – oś obrotu tej piramidy, znajduje się na styku wierzchołka władzy korporacyjnej z wierzchołkiem najwyższej władzy Narodów. Gdyby tylko nasza władza zechciała, to jednym ruchem wprowadziłaby nasz Naród na górę tej klepsydry. Dlatego, została tak uwikłana przez lobby Korporacyjne, aby sama, tego nigdy z własnej woli nie uczyniła. By politycy najwyższej rangi byli zależni od centrów korporacyjnych. I są. Naród, musi się szarpnąć i sam obrócić całą tą piramidę, a później tylko pamiętać, że raz dana wolność nie jest Mu dana nigdy na zawsze, więc musi pilnować swojej dominacji nad całym systemem poprzez odpowiedni, cykliczny i precyzyjny system ustawodawczo-wyborczo-kontrolny. )  


Rafał ORLICKI

Tagged with:

2014. 02. 01. – Azarow uciekł do Austrii! Niemiecki portal Onet.pl porównuje dobroczyńców ludzkości Jaruzela i Janukowycza! – Wolna Ukraina dla Rad!!! Życzenia dla Wolnej Ukrainy od Ruchu Wolnych Ludzi Wolnej Polski.

Posted in Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 28 Styczeń 2014

flaga_polska

Ostatnia aktualizacja:

2014.02.01 – Azarow uciekł do Austrii! Niemiecki portal Onet.pl porównuje dobroczyńców ludzkości Jaruzela i Janukowycza! – Wolna Ukraina dla Rad!!!

Dziwi mnie beztroska postawa niemieckich właścicieli portali Internetowych Onet.pl i Interia.pl w stosunku do bredni jakie tam się wypisuje i postawy ideowej, często o jednoznacznie antydemokratycznym zabarwieniu jaką się tam w ich imieniu prezentuje. Gdyby na przykład Onet.pl był moją własnością nigdy w życiu nie dopuściłbym, by publikowano tam teksty tak ewidentnie kłamliwe i tak niewiarygodnie głupie jak to ma miejsce. Mam wrażenie, ze osoby zarządzające tym portalem w imieniu niemieckiego właściciela podrzynają gałąź na której ów właściciel siedzi.  Pisanie Polakom, że Jaruzelski w jakikolwiek sposób przyczynił się do “łagodnego oddania władzy przez Komuchów” jest dla każdego Polaka nie tylko śmieszne, niepoważne i kłamliwe, ale wręcz obrażające, bo sugeruje, że Polacy stracili pamięć lub też są kompletnymi idiotami nie rozumiejącymi co się wokół nich działo i dzieje. Słowem jest to przemowa do zupełnie otumanionych, ogłupiałych Lemingów za których bierze się tam Całe Polskie Społeczeństwo!

Gloryfikacja Okrągłego Stołu, gloryfikacja Jaruzelskiego, gloryfikacja Wałęsy o którym wiadomo kim był, nachalne twierdzenie że  cytuję: “Ukraina nie ma szans bo Rosja jest mocarstwem o ugruntowanej pozycji”.

Inny cytat: że “Jaruzelski nie był złodziejem”…., a także w podtekście, że nie był zbrodniarzem, bo i Polska była inna – wspanialsza” –  to już stwierdzenia urągające elementarnej prawdzie historycznej. Wystarczy porównać Janukowycza z Jaruzelskim co do zbrodniczych osiągnięć żeby zobaczyć kto jest prawdziwym katem swojego narodu. Oto parę pytań które nawet najgłupszym i najbardziej ograniczonym Lemingom muszą otworzyć oczy na skalę zbrodni przeciw Narodowi jakiej dopuścił się jeden i drugi:

Czy Janukowycz przewodzi Huncie Wojskowej i wprowadził Stan Wojenny?

A czy Jaruzelski został skazany prawomocnym wyrokiem sądu III RP za udział w zbrodniczym związku zbrojnym zmierzającym do obalenia legalnego porządku PRL, czyli za udział w Huncie Wojskowej?!!! Ależ tak, został, i był tego związku zbrojnego głównym reżyserem i FUHREREM. Czy zatem nie powinien odpowiadać za wszystko co się działo przez 8 lat owego zbrodniczego okresu Stanu Wojennego i potem za jego prezydentury?

Ile lat Janukowycz sprawuje dyktaturę nad Ukrainą?    – ZERO, a ile Jaruzelski? – 8 lat!!!

Ile osób skazał Janukowycz na wygnanie z Ukrainy za granicę? – z tego co wiem to nikogo. A Jaruzelski: 100.000 – 500.000? A może więcej.

Ile osób wpakował do więzień Janukowycz? – 100 – 500 – 1000?!  Ile Jaruzelski: 10.000 – 20.000!!!

Ile osób zabiły rządy Janukowycza? – Jak do tej pory 6. – Ile Jaruzelskiego?! – Lekko licząc 100 zabitych.

Czyżby Jaruzelski nie przygotowywał przez 8 lat masowej kradzieży majątku narodowego przez UBeków, WSI-oficerów i nomenklaturę PZPR, czyżby nie pootwierał tysięcy spółek polonijnych założonych przez UBeków, agentów i PZPRowców w trakcie całych 8 lat Stanu Wojennego? Czyżby w końcu nie przygotowano planu i nie dokonano grabieżczej prywatyzacji za czasów jego PREZYDENTURY? Prezydent – Rezydent KGB w Polsce!  

Dajcież mu jeszcze póki żyje Pokojową Nagrodę Nobla – niemieccy właściciele Onet.pl!!! 

I jeszcze jedno. Ukraina wciela w życie ten plan o jakim wam kiedyś napisałem. Gdziekolwiek nie ukryje się zbrodniarz Azarow tam dopadnie go Naród Ukraiński i z kimkolwiek zbrodniarz Azarow będzie chciał się przyjaźnić i robić interesy to tenże osobnik będzie na równi z owym zbrodniarzem pikietowany do końca swoich dni i okryty hańbą oraz ostracyzmem. To jest ta metoda która czeka też wszystkich polskich złodziei i morderców. Gdziekolwiek  kiedykolwiek uciekną. Mogą się ukryć tylko w takim samym zbrodniczym państwie jakie sami ustanowili – w Moskwie albo najlepiej Korei Północnej. Odpowiednie akapity są wytłuszczone na pomarańczowo i czerwono.

Kupując (TERAZ – TUTAJ!)
Budujesz Wolne Media Wolnych Ludzi

“Polski Łącznik” wreszcie opublikowany po 24 latach, już w Sklepiku – tylko 30,00 PLN

polski łącznik okładka

Ukraina: MSW chce rakietowych miotaczy ognia

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ukraina-msw-chce-rakietowych-miotaczy-ognia/8tf3g

Ukra­iń­skie media opu­bli­ko­wa­ły pro­jekt roz­po­rzą­dze­nia rządu, ze­zwa­la­ją­ce­go mi­li­cji na uży­cie ro­syj­skich ra­kie­to­wych mio­ta­czy ognia “w celu za­pew­nie­nia po­rząd­ku pu­blicz­ne­go”.

MSW chce rakietowych miotaczy ognia MSW chce rakietowych miotaczy ognia Foto: Reuters

Pod pro­jek­tem wid­nie­ją pod­pi­sy by­łe­go pre­mie­ra My­ko­ły Aza­ro­wa i p.o. szefa MSW Wi­ta­li­ja Za­char­czen­ki.

Na Ukra­inie trwa obec­nie bar­dzo głę­bo­ki kry­zys, wy­wo­ła­ny ma­so­wy­mi wy­stą­pie­nia­mi prze­ciw­ni­ków władz, w wy­ni­ku czego śmierć po­nio­sło co naj­mniej sześć osób. We wto­rek pre­mier Aza­row podał się do dy­mi­sji, po czym pre­zy­dent Wik­tor Ja­nu­ko­wycz pod­pi­sał de­kret o zdy­mi­sjo­no­wa­niu całej Rady Mi­ni­strów. Ukra­iń­cy żyją po­gło­ska­mi o przy­go­to­wa­niach do wpro­wa­dze­nia stanu wy­jąt­ko­we­go.

Pro­jekt roz­po­rzą­dze­nia po­ja­wił się na stro­nie in­ter­ne­to­wej za­zwy­czaj do­brze po­in­for­mo­wa­ne­go, opi­nio­twór­cze­go ty­go­dni­ka “Dzer­ka­ło Tyż­nia”. Ga­ze­ta in­ter­ne­to­wa “Ukra­in­ska Praw­da” opu­bli­ko­wa­ła na­stęp­nie do­ku­men­ty zwią­za­ne z tą spra­wą.

Wy­ni­ka z nich, że Za­char­czen­ko zwró­cił się do rządu o ze­zwo­le­nie na wy­ko­rzy­sty­wa­nie przez mi­li­cję m.​in. ra­kie­to­wych mio­ta­czy ognia “Trzmiel” i “Trzmiel-M”. W wy­ja­śnie­niu Za­char­czen­ko na­pi­sał, że środ­ki te po­zwo­lą “na za­pew­nie­nie od­po­wied­niej re­ali­za­cji zadań do­ty­czą­cych ochro­ny po­rząd­ku pu­blicz­ne­go, bez­pie­czeń­stwa oby­wa­te­li i walki z prze­stęp­czo­ścią”.

“Trzmie­le” to broń pro­duk­cji ra­dziec­kiej, która po raz pierw­szy zo­sta­ła wy­ko­rzy­sta­na w la­tach 80. w Afga­ni­sta­nie. We­dług do­stęp­nych w in­ter­ne­cie źró­deł znaj­du­ją się one na wy­po­sa­że­niu sił zbroj­nych i sił MSW. Mio­ta­cze te zo­sta­ły użyte w 2005 r. pod­czas akcji od­bi­ja­nia za­kład­ni­ków w szko­le w Bie­sła­nie.

22 stycz­nia rząd Aza­ro­wa roz­sze­rzył listę środ­ków, które mogą być wy­ko­rzy­sty­wa­ne przez mi­li­cję do “po­wstrzy­ma­nia ma­so­wych za­mie­szek i gru­po­we­go na­ru­sze­nia po­rząd­ku pu­blicz­ne­go”, m.​in. o gra­na­ty dymne i ga­zo­we.

Ze­zwo­lo­no wów­czas mi­li­cji na uży­wa­nie ręcz­nych gra­na­tów dym­nych, gra­na­tów ga­zo­wych i świetl­nych oraz gra­na­tów świetl­no-hu­ko­wych, któ­rych do­tych­czas nie było na li­stach do­zwo­lo­nych środ­ków. Ko­rzy­sta­nie z nie­któ­rych z nich było do­tych­czas do­pusz­czal­ne wy­łącz­nie pod­czas ope­ra­cji spe­cjal­nych.

Aby obejrzeć ten materiał wideo potwierdź, że masz ukończone 18 lat.

Dramatyczne wydarzenia na Ukrainie. Wywieźli ich do lasu i torturowali – Z wielu aktów przemocy, jakie miały miejsce na Ukrainie, ten był najtragiczniejszy. Ekipa Onetu, która przebywa na Ukrainie, rozmawiała z Igorem Łucenko, który był bity i torturowany. Wywieźli ich do lasu. Igora skatowali, a Jurija zabili. – To była taka polityczna dyskusja z elementami tortur – wspomina ze szpitala Igor Łucenko, znany aktywista Majdanu, w rozmowie z Onetem. – Onet.

Rada Mi­ni­strów zmie­ni­ła wtedy także za­sa­dy uży­cia prze­ciw­ko de­mon­stran­tom ar­ma­tek wod­nych. Wcze­śniej nie można było ich uży­wać przy tem­pe­ra­tu­rze po­ni­żej zera stop­ni Cel­sju­sza. Ogra­ni­cze­nie to znie­sio­no.

Azarow schronił się w Austrii

Były pre­mier Ukra­iny My­ko­ła Aza­row, który na po­cząt­ku mi­ja­ją­ce­go ty­go­dnia podał się do dy­mi­sji, wy­je­chał do Au­strii, gdzie miesz­ka­ją człon­ko­wie jego naj­bliż­szej ro­dzi­ny – po­in­for­mo­wa­ły ukra­iń­skie media po­wo­łu­jąc się na ga­ze­ty au­striac­kie.

Na swym ofi­cjal­nym pro­fi­lu na Fa­ce­bo­oku były szef rządu na­pi­sał, że po­trze­bu­je kilku dni od­po­czyn­ku. Prasa na Ukra­inie za­sta­na­wia się, dla­cze­go znany ze swych sym­pa­tii pro­ro­syj­skich Aza­row nie od­po­czy­wa w Rosji, lecz w Unii Eu­ro­pej­skiej, przed którą w ostat­nich mie­sią­cach tak ak­tyw­nie ostrze­gał oby­wa­te­li swego kraju, stra­sząc m.​in. pa­nu­ją­cym tam ho­mo­sek­su­ali­zmem.

Wia­do­mość o wy­jeź­dzie Aza­ro­wa do Au­strii prze­ka­zał po­pu­lar­ny dzien­nik “Kro­nen Ze­itung”. We­dług niego b. pre­mier Ukra­iny opu­ścił kraj na po­kła­dzie pry­wat­ne­go sa­mo­lo­tu kilka go­dzin po zwol­nie­niu ze sta­no­wi­ska i za­mie­rza po­zo­stać w Au­strii przez dłuż­szy czas.

Dzien­ni­karz ga­ze­ty in­ter­ne­to­wej “Ukra­in­ska Praw­da” Ser­hij Łesz­czen­ko, który śle­dzi ak­tyw­ność biz­ne­so­wą ukra­iń­skich urzęd­ni­ków poza gra­ni­ca­mi kraju, opu­bli­ko­wał w sie­ciach spo­łecz­no­ścio­wych adres domu syna Aza­ro­wa w Wied­niu, w któ­rym naj­praw­do­po­dob­niej za­miesz­kał b. pre­mier.

- Można by­ło­by spraw­dzić, czy to nie tam ukry­wa się przy­wód­ca Par­tii Re­gio­nów (Aza­row wciąż jest li­de­rem tego rzą­dzą­ce­go na Ukra­inie ugru­po­wa­nia). Jeśli tam, to adres ten można prze­ka­zać sto­wa­rzy­sze­niu obro­ny praw mniej­szo­ści sek­su­al­nych, które z pew­no­ścią ucie­szy się z moż­li­wo­ści po­zna­nia tego zna­ne­go kłam­cy w dzie­dzi­nie związ­ków ho­mo­sek­su­al­nych – na­pi­sał Łesz­czen­ko.

Trwa­ją­ce do dziś pro­te­sty na Ukra­inie wy­bu­chły w li­sto­pa­dzie, gdy rząd Aza­ro­wa wstrzy­mał przy­go­to­wa­nia do pod­pi­sa­nia umowy sto­wa­rzy­sze­nio­wej z UE. Aza­row wiele razy wy­ja­śniał, że zbli­że­nie z UE stwa­rza­ło­by za­gro­że­nie dla go­spo­dar­ki Ukra­iny.

Twier­dził także, że Ukra­ina nie mogła pod­pi­sać umowy z UE, gdyż Bruk­se­la do­ma­ga­ła się od Ki­jo­wa m.​in. za­le­ga­li­zo­wa­nia związ­ków ho­mo­sek­su­al­nych.

- Ci tak zwani li­de­rzy (opo­zy­cji) opo­wia­da­ją tam bajki, że pod­pi­sze­my umowę i od razu bę­dzie­my jeź­dzić do Eu­ro­py bez wiz. Nic po­dob­ne­go. Po­win­ni­śmy wy­ko­nać sze­reg wy­mo­gów. A wie­cie, co to za wy­mo­gi? Po­win­ni­śmy za­le­ga­li­zo­wać związ­ki ho­mo­sek­su­al­ne i przy­jąć usta­wę o rów­no­upraw­nie­niu mniej­szo­ści sek­su­al­nych. Czy go­to­we jest do tego nasze spo­łe­czeń­stwo? Nasze Cer­kwie są temu ka­te­go­rycz­nie prze­ciw­ne – mówił Aza­row na jed­nym z gru­dnio­wych wie­ców zwo­len­ni­ków jego par­tii w Ki­jo­wie.

więcej: http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ukraina-msw-chce-rakietowych-miotaczy-ognia/8tf3g

Posłuchajcie sobie głodnych kawałków o Jaruzelskim na filmiku na Onet.pl

Janukowycz to ukraiński Jaruzelski?

“W mo­men­cie, kiedy w Pol­sce po­ja­wi­ła się oka­zja na zmia­ny, Ja­ru­zel­ski nie prze­szka­dzał, a ja bym nawet po­wie­dział, że po­mógł”. Tak rolę ge­ne­ra­ła Ja­ru­zel­skie­go, po 25 la­tach od Okrą­głe­go Stołu, oce­nia były dzia­łacz “So­li­dar­no­ści” An­drzej Ce­liń­ski. (JS)

2014.01.30

piszą tutaj, że w czwartek po północy ale na Ukrainie tak jak i w Polsce, była wczoraj środa, więc w środę po północy, ze środy na czwartek a nie w czwartek – półanalfabeci pracują w tych niemieckich portalach Internetowych, po prostu Lemingi a nie żadni dziennikarze. Jednakże to, że w Interii pracują Lemingi nie zmienia faktu, że niemieckie portale internetowe uprawiają jakąś dziwaczną politykę, która polega na wzbudzeniu w Polakach nienawiści do Ukrainy i Ukraińców. Nie ulega wątpliwości, że to co wypisuje wczorajszy i dzisiejszy Onet.pl jest skrajnym marginesem nie wartym uwagi, ale tam znajduje się na samym szczycie – TO WIADOMOŚĆ DNIA ONETu z UKRAINY, dziwnym trafem via Moskwa i Prawda – tyle, że Prawda Komsomolska! Brawo niemieccy geszefciarze  Pop-propagandy na usługach Właścicieli Polski! 

Czy Polacy powinni zacząć BOJKOTOWAĆ niepolskie i antypolskie pop-propagandowe media?!

  • Dzisiaj, 30 stycznia (06:16)

    Tiahnybok: Żądań Majdanu nie spełniono

Władze Ukrainy nie spełniły żądań Majdanu, więc “nasza walka trwa nadal!” – ogłosił w czwartek po północy jeden z liderów opozycji Ołeh Tiahnybok po uchwaleniu w parlamencie ustawy o amnestii, opracowanej przez rządzącą Partię Regionów.

Zgromadzeni na Majdanie Niepodległości po przegłosowaniu ustawy o amnestii /AFP
Zgromadzeni na Majdanie Niepodległości po przegłosowaniu ustawy o amnestii
/AFP

- Nie wierzcie w to, że opozycja parlamentarna zdradzi Majdan. Dziś to potwierdziliśmy. Jesteśmy razem z wami i prowadzimy wspólną walkę. Opozycja będzie działać tylko wychodząc z żądań Majdanu, czyli wszystkich protestujących dziś Ukraińców – oświadczył.

Tiahnybok wystąpił w nocy przed kilkoma setkami ludzi, którzy zgromadzili się w centrum protestów antyrządowych, na Majdanie Niepodległości w Kijowie, po przegłosowaniu w Radzie Najwyższej ustawy o amnestii. Opozycja oznajmiła, że nie uzna wyników głosowania, a ustawa została przyjęta niezgodnie z procedurami.

Ustawę przyjęto jednak bez żadnego omówienia. “Za” głosowali posłowie większości rządowej. Opozycja w głosowaniu nie uczestniczyła. Tuż po nim, nie pozwalając nikomu na wypowiedź, przewodniczący parlamentu zamknął obrady.

Deputowani opozycyjni chcieli, by amnestia objęła wszystkich zatrzymanych i aresztowanych uczestników protestów, jednak większość parlamentarna przeforsowała swój projekt. Uzależnia on amnestię od oswobodzenia przez przeciwników władz wszystkich zajętych przez nich budynków rządowych.

W Kijowie na razie panuje spokój. W najbardziej gorącym punkcie konfliktu, na początku prowadzącej do dzielnicy rządowej ulicy Hruszewskiego, gdzie na barykadach stoją naprzeciwko kordonów milicji demonstranci, wciąż trwa rozejm.

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raport-zamieszki-na-ukrainie/aktualnosci/news-tiahnybok-zadan-majdanu-nie-spelniono,nId,1097502?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Onet.pl przeciw Majdanowi, na pasku Moskwy i Berlina!!!

Andrij Tarasenko, rzecznik “Prawego Sektora”: zbrodnia Bandery na Wołyniu to brednia

więcej: http://wiadomosci.onet.pl/swiat/andrij-tarasenko-rzecznik-prawego-sektora-zbrodnia-bandery-na-wolyniu-to-brednia/xjlkx

- Spra­wie­dli­wość na­ka­zy­wa­ła­by, aby zie­mie, na któ­rych Ukra­iń­cy żyli od ty­się­cy lat, wró­ci­ły do Ukra­iny – mówi w wy­wia­dzie dla “Rzecz­po­spo­li­tej” An­drij Ta­ra­sen­ko, rzecz­nik ra­dy­kal­nej or­ga­ni­za­cji “Prawy Sek­tor”. Jak za­zna­cza, ma na myśli Prze­myśl i kil­ka­na­ście in­nych po­wia­tów. Ban­de­row­cy chcą to osią­gnąć me­to­da­mi dy­plo­ma­tycz­ny­mi.

Na Ukrainie od listopada trwają protesty. Na Ukrainie od listopada trwają protesty. Foto: YURIY DYACHYSHYN / AFP

W związ­ku ze wzra­sta­ją­cą po­pu­lar­no­ścią ra­dy­kal­nych or­ga­ni­za­cji wśród zgro­ma­dzo­nych na Maj­da­nie Ukra­iń­ców, ko­re­spon­dent “Rzecz­po­spo­li­tej” prze­pro­wa­dził wy­wiad z jed­nym z li­de­rów “Pra­we­go Sek­to­ra”. Or­ga­ni­za­cja ta jest ko­ali­cją róż­nych ra­dy­kal­nych i na­cjo­na­li­stycz­nych ugru­po­wań, które od­gry­wa­ją wio­dą­cą rolę w star­ciach z Ber­ku­tem na Maj­da­nie.

- Chce­my je­dy­nie tego, co nasze – mówi Ta­ra­sen­ko “Rzecz­po­spo­li­tej”. – Spra­wie­dli­wość na­ka­zy­wa­ła­by, aby zie­mie, na któ­rych Ukra­iń­cy żyli od ty­się­cy lat, wró­ci­ły do Ukra­iny – do­da­je. Dzia­łacz pod­kre­śla, że cho­dzi mu o “zjed­no­cze­nie wszyst­kich ziem et­nicz­nych swo­je­go na­ro­du”, z któ­rych Ukra­iń­cy zo­sta­li “wy­rzu­ce­ni”. Ta­ra­sen­ko ma na myśli skut­ki akcji “Wisła” po II Woj­nie Świa­to­wej, wsku­tek któ­rej z po­łu­dnio­wo-wschod­nich te­re­nów dzi­siej­szej Pol­ski prze­sie­dlo­no ponad 140 ty­się­cy Ukra­iń­ców.

Rzecz­nik “Pra­we­go Sek­to­ra” pod­kre­śla po­nad­to, że od­po­wie­dzial­ność Ban­de­ry za lu­do­bój­stwo na Wo­ły­niu “to bred­nie”. – Ban­de­ra za­le­cał sto­so­wa­nie ra­dy­kal­nych metod, ale prze­cież z oku­pan­tem na­le­ży wal­czyć wszyst­ki­mi me­to­da­mi – oce­nił.

Jako “sprzecz­ne z ideą pań­stwa na­ro­do­we­go”, Ta­ra­sen­ko uzna­je ewen­tu­al­ne człon­ko­stwo Ukra­iny w Unii Eu­ro­pej­skiej. Co ważne, rzecz­nik or­ga­ni­za­cji “Prawy Sek­tor” pod­kre­śla, że ban­de­row­cy użyją każ­dych środ­ków, aby od­su­nąć Ja­nu­ko­wy­cza od wła­dzy. – Je­ste­śmy go­to­wi się­gnąć po wszyst­kie me­to­dy, także te ra­dy­kal­ne. Tak jak robił Ban­de­ra – ostrze­gał.

Ro­syj­skie media: trze­cia siła na Ukra­inie

“W ukra­iń­skiej po­li­ty­ce po­ja­wi­ła się trze­cia siła. I żąda kon­ty­nu­owa­nia re­wo­lu­cji”, tak w środę, 29 stycz­nia, ro­syj­ski dzien­nik “Kom­so­mol­ska Praw­da” pisał o naj­bar­dziej ra­dy­kal­nej or­ga­ni­za­cji w Ki­jo­wie, za­an­ga­żo­wa­nej w walki z mi­li­cją wokół Maj­da­nu.

“Wik­tor Ja­nu­ko­wycz teraz nie wie, z kim ma się do­ga­dy­wać, po­nie­waż wła­dza nad Maj­da­nem i po­ło­wą ukra­iń­skiej ad­mi­ni­stra­cji jest ra­czej w rę­kach Dmy­tro Ja­ro­sza (nie­for­mal­ne­go li­de­ra “Pra­we­go Sek­to­ra” – red.) niż słyn­ne­go bok­se­ra Wi­ta­li­ja Klicz­ki” – można było prze­czy­tać w re­la­cji ga­ze­ty.

Do “Pra­we­go Sek­to­ra” na­le­żą m.​in. SNA (Pa­trio­ci Ukra­iny), Try­zub, Biały Młot, UNA-UNSO, C14 (uzna­wa­ni za neo­na­zi­stow­skie skrzy­dło par­tii Swo­bo­da), a także grupy ki­bo­li, głów­nie Dy­na­ma Kijów. Są nie­kie­dy okre­śla­ni jako “armia Maj­da­nu”.

Obec­nie naj­bar­dziej wi­docz­nym li­de­rem tego zrze­sze­nia jest Dmy­tro Ja­rosz. W 1994 roku był jed­nym z za­ło­ży­cie­li na­cjo­na­li­stycz­nej or­ga­ni­za­cji Try­zub im. Stie­pa­na Ban­de­ry. Teraz uważa się go za nie­for­mal­ne­go li­de­ra Pra­we­go Sek­to­ra. Jest to or­ga­ni­za­cja, która nie kryje dy­stan­su wobec opo­zy­cji par­la­men­tar­nej. “Ja­ce­niu­ka lek­ce­wa­żą, a Klicz­kę – gdy ten pró­bo­wał po­wstrzy­mać prze­moc na Hru­szew­skie­go 19 stycz­nia – za­ata­ko­wa­li ga­śni­cą” – pisał w swo­jej re­la­cji por­tal tvn24.​pl.

Si­kor­ski: wszel­kim eks­tre­mi­zmom mó­wi­my “nie”

Jak pisze w re­la­cji z Ukra­iny ko­re­spon­dent “Rzecz­po­spo­li­tej”, Ję­drzej Bie­lec­ki, “Stefa Ban­de­ra jest dziś naj­więk­szym bo­ha­te­rem pro­te­stu­ją­cych”, co wię­cej, “pro­te­stów prze­ciw­ko kre­owa­niu Ban­de­ry na bo­ha­te­ra Maj­da­nu nie sły­chać”.

Na Ukra­inie od li­sto­pa­da trwa­ją pro­te­sty. Sy­tu­acja za­ostrzy­ła się w ubie­głym ty­go­dniu, kiedy pod­czas starć de­mon­stran­tów z mi­li­cją w Ki­jo­wie śmierć po­nio­sło sześć osób. Do­pie­ro wtedy wła­dze Ukra­iny zde­cy­do­wa­ły się na ustęp­stwa – do dy­mi­sji podał się pre­mier My­ko­ła Aza­row, a par­la­ment cof­nął kon­tro­wer­syj­ne usta­wy umoż­li­wia­ją­ce wła­dzom pa­cy­fi­ko­wa­nie pro­te­stu­ją­cych.

Mówi się też, że na Maj­da­nie do głosu za­czy­na­ją do­cho­dzić coraz bar­dziej ra­dy­kal­ne grupy. Ten temat w roz­mo­wie z PAP po­ru­szył mi­ni­ster spraw za­gra­nicz­nych Ra­do­sław Si­kor­ski.

A oto artykuł Onet.pl z wczoraj czyli z 29.01 2014 – Fuhrer Majdanu!!!

“Komsomolska Prawda”: “führer” Majdanu odkrył swoją twarz

“»Führer « bo­jow­ni­ków Maj­da­nu po­ka­zał twarz” – tak ty­tu­łu­je swoją re­la­cję z Ukra­iny ro­syj­ski dzien­nik “Kom­so­mol­ska Praw­da”, pi­sząc o li­de­rze ak­tyw­nych na Maj­da­nie na­cjo­na­li­stów z or­ga­ni­za­cji Prawy Sek­tor – Dmy­tro Ja­ro­szu. “W ukra­iń­skiej po­li­ty­ce po­ja­wi­ła się trze­cia siła. I żąda kon­ty­nu­owa­nia re­wo­lu­cji” – pisze ga­ze­ta. Dzien­nik cy­tu­je też oświad­cze­nie Ja­ro­sza.

Dmytro Jarosz Dmytro Jarosz Foto: youtube.com

“Komsomolska Prawda”: na Ukrainie pojawili się politycy nowego rodzaju

“Ostat­nie wy­da­rze­nia na Ukra­inie do­wio­dły, że nie ma al­ter­na­ty­wy dla ścież­ki re­wo­lu­cyj­nej. Na tym tle nie­czy­tel­ność sta­no­wi­ska li­de­rów opo­zy­cyj­nych, par­la­men­tar­nych par­tii i ich obawy przed prze­pro­wa­dze­niem re­wo­lu­cji zo­bo­wią­zu­ją mnie do wzię­cia na sie­bie od­po­wie­dzial­no­ści za pro­ces re­wo­lu­cyj­ny i dal­szy prze­bieg wy­da­rzeń. Szcze­gól­nie za to, co miało miej­sce na Ukra­inie, za to, co się dzie­je obec­nie i – co naj­waż­niej­sze – za przy­szłość na­sze­go pań­stwa” – cy­tu­je oświad­cze­nie Ja­ro­sza “Kom­so­mol­ska Praw­da”.

REKLAMA

“Słowa tego 43-let­nie­go pło­mien­ne­go re­wo­lu­cjo­ni­sty można by zi­gno­ro­wać, gdyby nie jedna oko­licz­ność – to wła­śnie bo­jow­ni­cy »Pra­we­go Sek­to­ra« i or­ga­ni­za­cji »Try­zub« imie­nia Stie­pa­na Ban­de­ry (na któ­rej czele rów­nież stoi Ja­rosz – red.) nie tylko urzą­dzi­li wie­lo­dnio­wy atak na Ber­kut, ale także za­ję­li ob­wo­do­we bu­dyn­ki ad­mi­ni­stra­cji w nie­mal po­ło­wie kraju. To wła­śnie te do­kład­nie za­pla­no­wa­ne akcje bo­jow­ni­ków zmu­si­ły Ja­nu­ko­wy­cza do za­pro­po­no­wa­nia opo­zy­cji ka­wał­ka z tortu wła­dzy” – czy­ta­my dalej.

Ga­ze­ta pisze też, że Ja­rosz, za­miast się tar­go­wać, po­sta­no­wił “iść do końca”.  ”Ki­jow­ski Maj­dan z jed­nej stro­ny od­rzu­ca pre­mie­ro­stwo in­te­li­gen­ta Ar­se­ni­ja Ja­ce­niu­ka i wy­gwiz­du­je mętne sta­no­wi­sko opo­zy­cji, z dru­giej – ra­czej nie jest go­to­wy iść za ul­tra­na­cjo­na­li­sta­mi na wojnę do­mo­wą. I Wik­tor Ja­nu­ko­wycz teraz nie wie, z kim ma się do­ga­dy­wać, po­nie­waż wła­dza nad Maj­da­nem i po­ło­wą ukra­iń­skiej ad­mi­ni­stra­cji jest ra­czej w rę­kach Ja­ro­sza niż słyn­ne­go bok­se­ra Wi­ta­li­ja Klicz­ki” – czy­ta­my.

“Na Ukra­inie po­ja­wi­li się po­li­ty­cy no­we­go ro­dza­ju, któ­rzy mogą po­grze­bać za­rów­no wła­dzę, jak i opo­zy­cję” – kon­klu­du­je ro­syj­ski dzien­nik.

Tym­cza­sem ukra­iń­ski por­tal unian.​net cy­tu­je wy­po­wiedź Ja­ro­sza z po­nie­dział­ku, kiedy mówił, że jego or­ga­ni­za­cja żąda znie­sie­nia ustaw z 16 stycz­nia (uczy­ni­ła to wczo­raj Rada Naj­wyż­sza – red.), amne­stii dla wszyst­kich uczest­ni­ków pro­te­stów i umo­rze­nia wszyst­kich spraw kry­mi­nal­nych za­ło­żo­nych wobec “maj­da­now­ców”. Wszyst­ko po to, by – jak po­wie­dział – unik­nąć roz­le­wu krwi po obu stro­nach. Ja­rosz wy­ra­ził go­to­wość do re­zy­gna­cji z ak­tyw­no­ści ulicz­nej w za­mian za ustęp­stwa ze stro­ny władz. W prze­ciw­nym razie za­gro­ził no­wy­mi za­miesz­ka­mi.

Kto stoi za “armią Majdanu”?

Prawy Sek­tor to ko­ali­cja róż­nych ra­dy­kal­nych, na­cjo­na­li­stycz­nych ugru­po­wań, które od­gry­wa­ją wio­dą­cą rolę w star­ciach z Ber­ku­tem na Maj­da­nie. Na­le­żą do niej m.​in. SNA (Pa­trio­ci Ukra­iny), Try­zub, Biały Młot, UNA-UNSO, C14 (uzna­wa­ni za neo­na­zi­stow­skie skrzy­dło par­tii Swo­bo­da), a także grupy ki­bo­li, głów­nie Dy­na­ma Kijów. Są nie­kie­dy okre­śla­ni jako “armia Maj­da­nu”.

Dmy­tro Ja­rosz jest obec­nie naj­bar­dziej wi­docz­nym li­de­rem tego zrze­sze­nia. W 1994 roku był jed­nym z za­ło­ży­cie­li na­cjo­na­li­stycz­nej or­ga­ni­za­cji Try­zub im. Stie­pa­na Ban­de­ry. Teraz uważa się go za nie­for­mal­ne­go li­de­ra Pra­we­go Sek­to­ra. Jest to or­ga­ni­za­cja, która nie kryje dy­stan­su wobec opo­zy­cji par­la­men­tar­nej. “Ja­ce­niu­ka lek­ce­wa­żą, a Klicz­kę – gdy ten pró­bo­wał po­wstrzy­mać prze­moc na Hru­szew­skie­go 19 stycz­nia – za­ata­ko­wa­li ga­śni­cą” – pisze tvn24.​pl.

więcej: http://wiadomosci.onet.pl/swiat/komsomolska-prawda-fuehrer-majdanu-odkryl-swoja-twarz/jjlqg

Wolna Ukraina dla Rad!!! Precz z ukraińską próbą Magdalenki i Okrągłego Stołu! Życzenia dla Wolnej Ukrainy od Ruchu Wolnych Ludzi Wolnej Polski.

2014.01.28

Ruch Wolnych Ludzi Wolnej Polski przez cały czas od samego początku konsekwentnie wspiera Ruch Wolnej Ukrainy i Majdan. Nie żadnych Kliczków i Jaceniuków, lecz Wolną Ukrainę dla Wolnych Ludzi.  Także teraz gdy czyni się tam różne manipulacje typu propozycja Okrągłego Stołu, typu “Nasz prezydent wasz premier”, typu – “Azarow podaje się do dymisji – wybieramy ukraińskiego Donalda Tuska” (czytaj namiestnika Moskwy i Berlina!), jesteśmy z Wolną Ukrainą i tamtejszym Ruchem Wolnych Ludzi z kijowskiego Majdanu.

WOLNA UKRAINO NIE POZWÓL SIĘ OMAMIĆ BANKSTEROM I NIE ODDAWAJ WŁADZY! ŻADNYCH KOMPROMISÓW! ROZLICZCIE ICH ZE WSZYSTKIEGO – DO OSTATNIEJ UKRADZIONEJ HRYWNY, DO OSTATNIEGO NA ICH ROZKAZ ZABITEGO I ZRANIONEGO CZŁOWIEKA!

Od kilku dni słychać z pop-propagandowych mediów w Polsce modły o to żeby na Ukrainie powstał zgniły kompromis wzorowany na polskim Okrągłym Stole. Póki co pierwsza próba sprzedania Ukraińców sefardyjskim banksterom nie powiodła się. Kliczko i Jaceniuk odrzucili propozycję “Nasz Prezydent Wasz Premier”, której konsekwencje ponosimy w Polsce do dzisiaj. Póki co nie ma więc jeszcze ukraińskiej Magdalenki. Istnieje zatem szansa że Rady Narodowe proklamowane przez Kijowski Majdan zjednoczą się w Ruch Wolnej Ukrainy i zapobiegną Scenariuszowi Sorosa, przez który przeszła Polska, a także zrewidują majątkową grabież Narodu dokonaną przez funkcjonariuszy tamtejszego KGB i Postkomuchów.  

Niemieckie portale internetowe Onet i Interia i inne “polskie” pop-propagandowe media wylewają krokodyle łzy nad tym, że Janukowycz nie jest w stanie zachować nawet resztek władzy ani nie zdecydował się popełnić zbrodni przeciw Narodowi polegającej na wprowadzeniu Stanu Wojennego.   Czy to kogoś z was naprawdę dziwi?

au 202Zwróćcie uwagę na słowa Putina cytowane w nagłówku pod spodem

au 200au 201Aktualne z niemieckiego portalu internetowego Onet.pl

Mykoła Azarow podał się do dymisji

Pre­mier Ukra­iny My­ko­ła Aza­row podał się dy­mi­sji – po­in­for­mo­wa­ła służ­ba pra­so­wa rządu. Od go­dzi­ny 9 pol­skie­go czasu trwa spe­cjal­nie po­sie­dze­nie par­la­men­tu. Jego głów­nym celem jest po­szu­ki­wa­nie dróg wyj­ścia z kry­zy­su. Opo­zy­cja zwo­łu­je swo­ich zwo­len­ni­ków na Maj­dan Nie­pod­le­gło­ści w Ki­jo­wie, który jest cen­trum pro­te­stów, wła­dze zaś zwożą ludzi przed gmach Rady Naj­wyż­szej.

Protesty na Ukrainie trwają już od kilku miesięcy Protesty na Ukrainie trwają już od kilku miesięcy Foto: Reuters

Opo­zy­cja do­ma­ga się, by na po­sie­dze­niu par­la­men­tu anu­lo­wać tzw. dyk­ta­tor­skie usta­wy z 16 stycz­nia, które ogra­ni­cza­ją swo­bo­dy oby­wa­tel­skie, przy­jąć usta­wę o uwol­nie­niu więź­niów po­li­tycz­nych, czyli uczest­ni­ków trwa­ją­cych ma­so­wych wy­stą­pień prze­ciw wła­dzom, usu­nąć rząd Aza­ro­wa oraz przy­wró­cić kon­sty­tu­cję z 2004 r. Pro­te­stu­ją­cy oba­wia­ją się, że w związ­ku z sy­tu­acją w kraju pre­zy­dent może ogło­sić stan wy­jąt­ko­wy, a par­la­ment po­przeć tę de­cy­zję w gło­so­wa­niu.

12:00 W ukraińskim parlamencie rozłożono zdjęcia aktywistów, którzy zginęli na Majdanie.
12:00 Co ważne, nie wszyscy mieszkańcy Ukrainy popierają działania opozycji i sympatyzują z Euromajdanem. W Sewastopolu organizacje społeczne rozważają możliwość stworzenia “Federacyjnego Państwa Małorosja”. Więcej tutaj
11:40 Ustawy przyjęte wtedy przez Radę Najwyższą i zatwierdzone przez głowę państwa, m.in. zaostrzyły kary dla demonstrantów i ograniczyły działalność organizacji pozarządowych. Wczoraj, po spotkaniu z liderami opozycji, na odwołanie tych przepisów zgodził się prezydent Janukowycz
11:40 Za wnioskiem odwołującym kontrowersyjne ustawy zagłosowało 361 deputowanych, przeciwko były dwie osoby. Nikt nie wstrzymał się od głosu.
11:39 ZNIESIONO CZĘŚĆ ANTYOPOZYCYJNYCH USTAW
11:39 Deputowani głosują teraz nad budzącymi kontrowersje ustawami przyjętymi niedawno przez parlament.
11:35 Wznowiono obradu ukraińskiego parlamentu.
11:21 Na kijowskim Majdanie cały czas są dziennikarze Onetu. Wczoraj rozmawiali z popularną ukraińską artystką Rusłaną. Oto nagranie.
11:15 “Anna Herman (Regiony) mówi, ze nowy premier Ukrainy powinien być jak D. Tusk. Młody itd. Premier obojga narodów…” – pisze na Twitterze Paweł Kowal.
11:07 O sytuacji na Ukrainie piszą również nasi blogerzy. Janusz Palikot uważa, że opozycja popełniła błąd odrzucając propozycję Wiktora Janukowycza. “Odrzucenie dialogu oznacza, że prezydent może użyć siły powołując się na naczelny interes państwa – opozycja nie chce rozmawiać, a Ukrainie grozi rozpad. Oczywiście ta propozycja była pułapką ze strony Janukowicza. Dlatego należało ją przyjąć pod warunkami, ale jednak wejść w dialog” – podkreśla polityk. Więcej tutaj.
11:01 Były prezydent Litwy Valdas Adamkus uważa, że Unia Eupejska zdradziła Ukrainę. – Unii Europejskiej brakuje determinacji, by wesprzeć proeuropejskich demonstrantów w Kijowie i podjąć odwetowe kroki przeciwko Rosji – powiedział Adamkus w wywiadzie dla portalu “Lrytas.lt”.
10:38 Przewodniczący ukraińskiego parlamentu Wołodymyr Rybak przedłużył we wtorek przerwę w obradach. Deputowani, którzy dyskutują o dymisji premiera Mykoły Azarowa, mają zebrać się ponownie o godz. 11 czasu polskiego.
10:32 Wciąż nie wiadomo, kto zastapi Mykołę Azarowa na stanowisku premiera. Zdaniem doradcy prezydenta Ukrainy, Hanny Herman, nowy premier tego kraju powinien być jak… Donald Tusk. – Nowy premier powinien być młodszy i rozumieć społeczeństwo – powiedziała w rozmowie z reporterką TOK FM. – To powinien być ktoś taki jak Donald Tusk. Taki równy facet. Odpowiedzialny i spokojny – dodała w rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz. Więcej na stronach TOK FM.
10:16 Nadal czekamy na wznowienie obrad ukraińskiego parlamentu.
10:13 A oto bohaterowie dzisiejszego dnia – ukraińscy parlamentarzyści. Fot. AFP
ilustracja
10:12 Ostro sytuacją na kijowskim Majdanie i rewolucję na Ukrainie komentuje ksiądz Isakowicz-Zaleski. W audycji RMF FM krytykował polskich polityków, a także ostrzegał przed dalszymi wydarzeniami w Kijowie. – Protestujący robią wszystko, żeby prowokować. To jest anarchia. Liderzy Majdanu nie panują nad sytuacją. To mnie martwi, bo najbardziej cierpią zwykli ludzie – przyznał. Więcej tutaj.
10:10 Co ciekawe, w sprawach ukraińskich, ostrzeżenie wystosował również Zbigniew Brzeziński. Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego w okresie rządów prezydenta USA Jimmy’ego Cartera (1977-1981) uważa, że wspieranie przez Rosję represji na Ukrainie ostatecznie przemieni się w katastrofę dla samej Rosji.
10:06 “Dziś najważniejsze jest, żeby zachować jedność i integralność Ukrainy. To jest ważniejsze niż czyjekolwiek osobiste plany i ambicje. Dlatego właśnie podjąłem decyzję o rezygnacji” – tłumaczy swoją decyzję premier. Całość można przeczytać tutaj.
09:59 Były prezydent Ukrainy Leonid Kuczma opowiedział się przeciwko przedterminowym wyborom prezydenckim i parlamentarnym. Poradził także opozycji, aby nie podnosiła tej kwestii podczas rozmów z władzami. Sytuację w kraju określił jako “rewolucyjny bezład”.
09:55 Nie wiadomo wciąż, kto zastąpi Mykołę Azarowa na fotelu premiera Ukrainy. Wczoraj propozycję objęcia tego urzędu odrzucił lider Batkiwszczyny Arsenij Jaceniuk. Itar-Tass podaje, że nadal utrzymuje to stanowisko.
09:48 – To może być jeden z przełomowych dni – uważa profesor Roman Kuźniar. Doradca prezydenta, który gościł w radiowej Trójce, mówił, że już sam fakt, iż parlamentarzyści pochylą się nad kwestiami zmian w rządzie czy amnestią dla uczestników protestów to postęp.
09:48 W Kijowie jest specjalny wysłannik “Tygodnika Powszechnego” Paweł Reszka. Jego najnowszą korespondencję można przeczytać tutaj.
09:46 Sytuacja na Ukrainie jest szeroko komentowana również w Polsce. “Jeżeli Majdan jest Stocznią 1980, to dzisiaj odszedł Babiuch, ale zaraz poleci Gierek i Jaruzelski przystąpi do planowania stanu wojennego” – pisze na Twitterze były działacz “Solidarności” Krzysztof Wyszkowski.
09:46 Frakcja Partii Regionów nie będzie wprowadzać dyscypliny partyjnej w dzisiejszych głosowaniach – podaje portal unian.net.
09:40 Dlaczego Mykoła Azarow zdecydował się na dymisję? – W celu stworzenia dodatkowych warunków dla zapewnienia kompromisu społeczno-politycznego, oraz pokojowego uregulowaniu konfliktu, podjąłem decyzję, by zwrócić się do prezydenta Ukrainy z prośbą o przyjęcie mojej dymisji – tłumaczył….

2014.01.27

Wolna Ukraina dla Rad Narodu – coraz większy obszar pod zarządem Rad! Rosyjscy snajperzy?!

au 198au 199

2014. 01. 25.

9601b59ad7f2839ab2d374d46d8581bb

2014.01.25

http://wiadomosci.onet.pl/staniszkis-polska-nie-robi-nic-w-sprawach-ukrainskich/vgl4h

Staniszkis: Polska nie robi nic w sprawach ukraińskich

- Mimo że Pol­ska jest sze­fem Part­ner­stwa Wschod­nie­go, nie robi nic w spra­wach ukra­iń­skich. Ra­do­sław Si­kor­ski po­wi­nien być w Ki­jo­wie, ale mil­czy. Do­nald Tusk tak samo – mó­wi­ła w Pol­sat News Ja­dwi­ga Sta­nisz­kis. – Sy­tu­acja jest dra­ma­tycz­na, bę­dzie­my się tego wsty­dzi­li – do­da­ła.

Znana so­cjo­log oce­nia­ła w Pol­sat News m.​in. de­ba­tę nad wnio­skiem o od­wo­ła­nie Bar­to­sza Ar­łu­ko­wi­cza. Nie szczę­dzi­ła słów kry­ty­ki mi­ni­stro­wi zdro­wia, ale za­zna­czy­ła, że sama nie pró­bu­ję się za­pi­sy­wać do le­ka­rzy – spe­cja­li­stów. – Na­le­żę do “ciem­no­gro­du”, który leczy się sam – po­wie­dzia­ła.

Od­nio­sła się rów­nież do sy­tu­acji na Ukra­inie, gdzie od kilku dni trwa­ją walki mię­dzy de­mon­stran­ta­mi i mi­li­cją. Sta­nisz­kis wy­punk­to­wa­ła błędy Po­la­ków, jakie zo­sta­ły po­peł­nio­ne w tej spra­wie.

Zda­niem Sta­nisz­kis, Alek­san­der Kwa­śniew­ski (który me­dio­wał w spra­wach ukra­iń­skich – red.) nie przy­go­to­wał unij­nych biu­ro­kra­tów na taki sce­na­riusz. Jako “fa­tal­ną” oce­ni­ła też bier­ność pol­skich władz. – Pa­mię­taj­my, że to jest tro­chę taka ka­ry­ka­tu­ra stra­te­gii Jó­ze­fa Pił­sud­skie­go, który za­trzy­mał atak na Ro­sjan i nie po­mógł Ukra­iń­com. To do dzi­siaj jest pa­mię­ta­ne jako zdra­da – stwier­dzi­ła.

- Można się spo­dzie­wać, że kiedy skoń­czy się Olim­pia­da w Soczi, na Ukra­inie mogą wy­stą­pić sza­le­nie dra­ma­tycz­ne sy­tu­acje. Roz­bie­ra­nie na mro­zie i upo­ka­rza­nie to do­pie­ro po­czą­tek – stwier­dzi­ła. – Bę­dzie­my mieć wy­rzu­ty su­mie­nia, bo sy­tu­acja jest po­waż­na – do­da­ła.

- Myślę, że błę­dem było nie­przy­go­to­wa­nie “mapy dro­go­wej”, w któ­rej rów­nież Ukra­iń­com po­ka­za­no by, jak to wszyst­ko po­win­no wy­glą­dać. Po­win­no się to po­waż­niej przy­go­to­wać – po­wie­dzia­ła. Jako pro­blem wy­mie­ni­ła rów­nież ja­kość eks­per­tów, któ­rzy zaj­mu­ją się teraz spra­wa­mi na­sze­go wschod­nie­go są­sia­da. – Coraz częściej stają się nimi po­li­ty­cy, który byli tam 2-3 dni, a nie lu­dzie któ­rzy się na tym znają – oce­ni­ła.

- To jest dra­ma­tycz­na sy­tu­acja, bę­dzie­my się wsty­dzi­li że nie zro­bi­li­śmy wię­cej – pod­su­mo­wa­ła Sta­nisz­kis.

więcej:http://wiadomosci.onet.pl/staniszkis-polska-nie-robi-nic-w-sprawach-ukrainskich/vgl4h

(GK)

(…)

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/w-kijowie-w-nocy-trwaly-starcia-demonstranci-obawiaja-sie-snajperow/s8ep5

Po godz. 6 czasu polskiego na ulicy Hruszewskiego, prowadzącej do budynków rządowych, znajdowało się kilkuset demonstrantów. Po całej nocy milicji udało się w większości ugasić zaporę z płonących opon, dzielącą protestujących od milicyjnych oddziałów.

Krótko potem kordon oddziałów specjalnych milicji przesunął się w kierunku dogasającej barykady na odległość ok. 30 m. Demonstranci rzucają w funkcjonariuszy koktajle Mołotowa i kamienie.

Przez noc na ulicy Hruszewskiego trwały walki między milicją a demonstrantami zaopatrzonymi w kaski, maski przeciwgazowe, kije, pręty i łomy. Podejmowane przez milicjantów próby ugaszenia za pomocą armatek wodnych bariery z płonących opon, do której manifestanci dorzucali kolejne, trwały całą noc. Demonstranci strzelali w kierunku milicjantów racami, rzucali koktajle Mołotowa i wystrzeliwali kostki brukowe z dwumetrowej procy.

Walki wybuchły wczoraj wieczorem po tym, jak poprzedniego dnia wygasł rozejm uzgodniony między opozycją a MSW, aby umożliwić rozmowy opozycji z prezydentem Wiktorem Janukowyczem.

niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
25/01/2014

Milicja zabija w ramach prawa? Skandaliczne słowa Janukowycza

Milicja zabija w ramach prawa? Skandaliczne słowa Janukowycza - niezalezna.pl

foto: Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

Podczas trwającego obecnie na Ukrainie konfliktu milicja działa w ramach obowiązującego prawa – oświadczył dziś prezydent Wiktor Janukowycz. Zdaniem szefa państwa protestujących należy rozdzielić na tych, którzy są nastawieni pokojowo, i radykałów.

W ocenie prezydenta to radykałowie zmuszają milicjantów do podejmowania odpowiednich kroków. – To właśnie ich działania zmuszają dziś władze do reagowania w odpowiedni sposób, by powstrzymać te procesy. Milicja działa w ramach swych kompetencji i obowiązującego ją prawa – powiedział.

Janukowycz oznajmił, że w budynkach państwowych zajętych przez protestujących znajdują się obywatele obcych państw.

2014. 01. 22. – godzina 20.20

Krew Ukraińców płynie ulicami Kijowa – żołnierze występują z armii, powstają Rady Narodowe na terenie całego kraju!

http://niezalezna.pl/50947-w-kijowie-trwa-walka-nasza-relacja-na-zywo-z-ukrainy

966128bd5b7e4e2579d73173dd459eac

Od rana na kijowskim Majdanie wrze. Berkut użył siły, padły strzały. Teraz milicja rozbiera barykady wzniesione przez demonstrantów. Ukraińscy dziennikarze mówią już o pięciu zabitych. Oddziały specjalne milicji Berkut po raz kolejny ruszyły w środę w południe na uczestników protestów antyrządowych w Kijowie, którzy w miejscu zniszczonej wcześniej barykady zbudowali nową zaporę z wypełnionych lodem i śniegiem worków.

20.00
Ciało zakatowanego na śmierć aktywisty protestów antyrządowych na Majdanie Niepodległości w Kijowie odnaleziono w pobliżu wsi w okolicach stolicy Ukrainy. Jest to 51-letni Jurij Werbycki, porwany wcześniej przez nieznanych sprawców z jednego ze szpitali.
Werbyckiego zidentyfikowali członkowie jego rodziny.
Znany działacz społeczny Ihor Łucenko, który został porwany z tego samego szpitala wraz z Werbyckim, lecz odzyskał wolność, poinformował wcześniej, że Werbyckiego wywieziono poza Kijów wraz z nim.

19.15
Deputowani opozycji do ukraińskiego parlamentu powołali Radę Narodową Ukrainy. W oświadczeniu rady opublikowanym na stronie opozycyjnej partii Batkiwszczyna oświadczyli, że „tylko władza narodu może powstrzymać rozlew krwi”.
„Nie żądamy już niczego, ponieważ w ciągu dwóch miesięcy protestów władze nie usłyszały ani jednego z naszych żądań. Tylko nowa władza narodu może powstrzymać rozlew krwi i ustrzec Ukrainę od nieuchronnego rozpadu” - czytamy w oświadczeniu.
Opozycyjni deputowani ustalili, że przedstawiciele opozycji w radach obwodów (województw) mają tworzyć terenowe Rady Narodowe. Celem tych działań jest przygotowanie do ogólnokrajowego głosowania, którego celem ma być doprowadzenie do wotum nieufności dla prezydenta Wiktora Janukowycza i odsunięcie go od władzy w sposób konstytucyjny.

Opozycyjna gazeta internetowa „Ukrainska Prawda” pisze, że Radę Narodową powołano „w miejsce Rady Najwyższej”, czyli parlamentu. Powołanie Rady ma być teraz potwierdzone przez obywateli Ukrainy w drodze zbierania podpisów.

19.00
- Rozlew krwi musi się skończyć w ciągu 24 godzin, w przeciwnym razie, jutro ruszymy naprzód. Niech wtedy strzelają… – oświadczył jeden z liderów ukraińskiej opozycji Arsenij Jaceniuk.

18.40
- Zostanę na Euromajdanie razem z Wami! Musimy wykorzystać wszelkie możliwe środki, aby nikt już nie ucierpiał. Oni chcą zniszczyć Euromajdan jeszcze dzisiaj. Nie możemy im na to pozwolić - mówił do zebranych w centrum Kijowa lider opozycyjnej partii Udar. Kliczko zwrócił się też bezpośrednio do prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza: “Wiem, że oglądasz nasze przemówienia i możesz rozwiazać tę sytuację bez rozlewu krwi. Posłuchaj ludzi, w przeciwnym razie, to oni pomogą Ci usłyszeć”

18.30
Jak informuje serwis buzzfeed.com, przedstawiciele Światowego Forum Ekonomicznego w Dawos wycofali zaproszenie na udział w szczycie ukraińskiego premiera Mykoły Azarowa. Premierowi ukrainy zakazano udziału forum. Jest to reakcja na docierające z Ukrainy informacje o śmierci protestujących.

18.15
Była premier Ukrainy Julia Tymoszenko wezwała w środę funkcjonariuszy milicji, by “nie brali na swoje sumienie” krwi rodaków i “przechodzili na stronę kraju”. Apel opublikowano na stronie internetowej partii Tymoszenko – opozycyjnej Batkiwszczyny.
“Ani praca, ani pensja, ani pagony nie są warte śmierci waszej duszy” – oznajmiła była premier, która przebywa w kolonii karnej w Charkowie.

18.05
Lekarze Euromajdanu informują o pięciu ofiarach śmiertelnych w Kijowie, które zmarły w wyniku obrażeń odniesionych w trakcie trwających od godzin porannych walk między milicyjnymi oddziałami specjalnymi Berkut a przeciwnikami rządu. Informację podała gazeta internetowa „Ukrainska Prawda”.
- Zabitych jest na razie pięć osób. Od godziny 0 w środę rannych zostało 300 osób – oświadczył cytowany przez gazetę Ołeh Musij ze służby medycznej Sztabu Sprzeciwu Narodowego na Majdanie Niepodległości.
Z relacji lekarza wynika, że ciała czterech zmarłych osób nosiły ślady ran postrzałowych klatki piersiowej, szyi i głowy. Wcześniej Prokuratura Generalna Ukrainy oficjalnie potwierdziła jedynie dwa przypadki śmierci od broni palnej….

Kijow_milicja_protesty_demonstracja

cd: http://niezalezna.pl/50947-w-kijowie-trwa-walka-nasza-relacja-na-zywo-z-ukrainy

2014. 01. 21.

Spełniły się jak zwykle nasze przepowiednie. Tym razem z 3 stycznia 2014 roku.

9e3d9bd6826a552fba0c605c557d0668

Po raz drugi w ciągu kilku ostatnich dni Ukraina stanęła w ogniu. Onet.pl – co charakterystyczne – nie cytuje słów liderów Ukraińskiej Opozycji tylko prezydenta Janukowycza – satrapy – Ukraińskiego Jaruzela! Do tego podlewa to sosem cynicznych wypowiedzi przyglądających się z założonymi rękami oficjeli USA i UE, którzy zachowują się jak w 1939 roku kiedy Hitler ze Stalinem napadali na Polskę czyniąc IV Rozbiór Polski.  Dzisiaj oddają Ukrainę Rosji. BRAWO UE!  DZIĘKI CI UKRAINO  ZA ZERWANIE MASEK UE I USA!

onet: Ukraina: drugi dzień starć z milicją w Kijowie

Dzi­siej­szy dzień był dru­gim dniem starć w Ki­jo­wie w po­bli­żu dziel­ni­cy rzą­do­wej. Unij­ni sze­fo­wie dy­plo­ma­cji we­zwa­li stro­ny do dia­lo­gu, a pre­zy­dent Wik­tor Ja­nu­ko­wycz za­ape­lo­wał do ro­da­ków, by nie ule­ga­li pro­wo­ka­cjom ludzi, któ­rych celem jest chaos w kraju.

6fa7b69c9d0d36e9f58cadff21be1b1c Starcia w Kijowie w pobliżu dzielnicy rządowej Foto: Reuters

Stro­na rzą­do­wa po­da­ła, że w za­miesz­kach ran­nych zo­sta­ło od wczo­raj około 100 mi­li­cjan­tów i około 100 pro­te­stu­ją­cych. Jed­nej oso­bie am­pu­to­wa­no dłoń, a trzy ko­lej­ne stra­ci­ły po oku.

Ukra­iń­scy dzien­ni­ka­rze opu­bli­ko­wa­li na­gra­nia, z któ­rych wy­ni­ka, że funk­cjo­na­riu­sze od­dzia­łów spe­cjal­nych mi­li­cji Ber­kut strze­la­li do nich gu­mo­wy­mi po­ci­ska­mi pod­czas re­la­cjo­no­wa­nia an­ty­rzą­do­wych pro­te­stów w Ki­jo­wie. Udo­ku­men­to­wa­no dwa przy­pad­ki skie­ro­wa­nia przez mi­li­cję broni w dzien­ni­ka­rzy.

Pre­zy­dent Wik­tor Ja­nu­ko­wycz za­ape­lo­wał do ro­da­ków, by nie ule­ga­li pro­wo­ka­cjom ludzi, któ­rych celem jest do­pro­wa­dze­nie do po­dzia­łów w na­ro­dzie i wy­wo­ła­nie cha­osu w kraju.

- Ze zro­zu­mie­niem od­no­si­łem się do wa­sze­go udzia­łu w ma­so­wych ak­cjach i wy­ra­ża­łem go­to­wość wy­słu­cha­nia wa­sze­go sta­no­wi­ska, oraz szu­ka­nia spo­so­bów roz­wią­za­nia ist­nie­ją­cych prze­ci­wieństw. Ale dziś, gdy po­ko­jo­we pro­te­sty prze­ra­dza­ją się w ma­so­we burdy z nisz­cze­niem mie­nia, pod­pa­le­nia­mi i sto­so­wa­niem prze­mo­cy, je­stem prze­ko­na­ny, że zja­wi­ska te za­gra­ża­ją nie tylko miesz­kań­com Ki­jo­wa, ale i całej Ukra­iny – oświad­czył Ja­nu­ko­wycz w po­sła­niu opu­bli­ko­wa­nym przez ad­mi­ni­stra­cję pre­zy­denc­ką.

Nie­za­do­wo­le­nie Ukra­iń­ców wzro­sło po uchwa­le­niu w czwar­tek w par­la­men­cie i pod­pi­sa­niu w pią­tek przez pre­zy­den­ta ustaw, które znacz­nie za­ostrzy­ły od­po­wie­dzial­ność oby­wa­te­li za udział w nie­sank­cjo­no­wa­nych zgro­ma­dze­niach i ogra­ni­czy­ły dzia­łal­ność or­ga­ni­za­cji po­za­rzą­do­wych.

Głę­bo­kie za­nie­po­ko­je­nie no­wy­mi usta­wa­mi i ostat­ni­mi wy­da­rze­nia­mi na Ukra­inie wy­ra­zi­li mi­ni­stro­wie spraw za­gra­nicz­nych państw UE. We­zwa­li w Bruk­se­li do dia­lo­gu, za­cho­wa­nia umia­ru oraz po­sza­no­wa­nia wol­no­ści słowa i zgro­ma­dzeń.

- Rada UE wy­ra­ża głę­bo­kie za­nie­po­ko­je­nie usta­wa­mi, przy­ję­ty­mi 16 stycz­nia przez Radę Naj­wyż­szą we­dług wąt­pli­wych pro­ce­dur. Te usta­wy mogą zna­czą­co ogra­ni­czyć pod­sta­wo­we prawa ukra­iń­skich oby­wa­te­li do­ty­czą­ce zgro­ma­dzeń, me­diów i prasy, a także po­waż­nie utrud­nić dzia­łal­ność or­ga­ni­za­cji spo­łe­czeń­stwa oby­wa­tel­skie­go – pod­kre­ślo­no we wnio­skach z po­sie­dze­nia Rady UE. We­zwa­no wła­dze Ukra­iny do cof­nię­cia tych zmian i za­pew­nie­nia, by prawo kra­jo­we było zgod­ne z mię­dzy­na­ro­do­wy­mi i eu­ro­pej­ski­mi zo­bo­wią­za­nia­mi tego pań­stwa.

Mi­ni­stro­wie po­twier­dzi­li, że UE nadal chce pod­pi­sa­nia umowy sto­wa­rzy­sze­nio­wej z Ukra­iną, gdy kraj ten bę­dzie na to go­to­wy….

Niezalezna.pl – Kijów: Milicja strzela do dziennikarzy! Już 12 rannych

Dodano: 20.01.2014 [15:40]
Kijów: Milicja strzela do dziennikarzy! Już 12 rannych - niezalezna.pl

foto: Twitter.com/Dbnmjr

Ukraińscy dziennikarze opublikowali nagrania wideo, z których wynika, że funkcjonariusze oddziałów specjalnych milicji Berkut strzelają do nich gumowymi pociskami podczas relacjonowania trwających od prawie doby zamieszek antyrządowych w Kijowie.

Ucierpiało w nich już 12 przedstawicieli mediów, w tym fotoreporter “Gazety Polskiej Codziennie” Tomasz Adamowicz.

Udokumentowano dwa przypadki skierowania przez milicję broni w dziennikarzy. Operator kamery Radio Swoboda, które transmituje wydarzenia w stolicy na żywo na swej stronie internetowej, nagrał milicjanta, który mierzy do niego ze strzelby i oddaje strzał. Po nim obraz raptownie się urywa.

Dziwnie słabe, powiedziałbym lakoniczne te relacje Niezalezna.pl, jak na drugi dzień ciężkich i krwawych walk  w Kijowie z użyciem ostrej amunicji, zwłaszcza, że środowisko Gazety Polskiej organizowało tam 19 stycznia rockowy Koncert Poparcia, który się nie odbył (przerwany po 15 minutach!).

Ranni z Majdanu w ciężkim stanie. Trzy osoby straciły po oku, jednej amputowano dłoń

Dodano: 20.01.2014 [14:35]
Ranni z Majdanu w ciężkim stanie. Trzy osoby straciły po oku, jednej amputowano dłoń - niezalezna.pl

foto: twitter.com/ChristopherJM

Cztery osoby w ciężkim stanie trafiły do szpitali w rezultacie starć w Kijowie między młodymi ludźmi, szturmującymi od niedzieli blokadę na drodze dojazdowej do dzielnicy rządowej, a broniącymi jej siłami MSW Ukrainy. Jednej osobie amputowano dłoń, a trzy kolejne straciły po jednym oku – poinformował na konferencji prasowej szef kijowskiego wydziału zdrowia Witalij Mochariew.

Urzędnik nie odpowiedział na pytanie, czy obrażenia oczu, które odnieśli hospitalizowani, są wynikiem użycia przez milicję gumowych pocisków. Wyjaśnił także, że dłoń jednej z osób należało amputować ze względu na zmiażdżone kości.

- Możemy tylko konstatować, że doszło do kontuzji oka, a tego, jaki przedmiot do niej doprowadził, można się dowiedzieć u lekarza prowadzącego – tłumaczył Mochariew.

Jak podają media ogółem w zamieszkach w Kijowie ucierpiało około 100 milicjantów i około 100 protestujących. Opozycja sugeruje, że oficjalne dane o rannych są przeważnie niepełne i mocno zaniżone. Milicja, w którą rzucano kostką brukową, pałkami i koktajlami Mołotowa, odpowiadała strzałami z broni na gumowe kule i granatami hukowymi oraz polewała atakujących wodą przy temperaturze wynoszącej minus 10 stopni C.

Jak podawaliśmy wczoraj do kijowskich szpitali przywożono też ludzi z ranami postrzałowymi z broni ostrej.


​(fot. Paweł Bobołowicz/ujawniamy24.pl)


(fot. Paweł Bobołowicz/ujawniamy24.pl)

f ukraina

3.01. 2014 – Ukraina w ogniu!

Polska pop-propaganda od kilku dni skupiła się na Konieczności Zaostrzenia Kar dla Kierowców, w związku z tragicznym “wypadkiem” samochodowym na Pomorzu. Bezradność polskiego prawa wobec zwyrodnialców, których trudno nazwać ludźmi, a jeszcze trudniej przyrównać ich do zwierząt, jest charakterystyczna. Tak działa prawo i sądownictwo, tak działa prokuratura i policja w Państwie Bezprawia, które jest usankcjonowane niemal już 70 letnią tradycją  (PRL + III RP). Sadzę, że II RP nie miała by problemów z szybkim, sprawnym i zdecydowanym ukaraniem sześciokrotnego mordercy. Człowiek, który mając 2 promile alkoholu we krwi i całą noc palenia marihuany za sobą siada za kierownicę, czyni to z oczywistym zamiarem popełnienia morderstwa, albo musi być niepoczytalny. Zasługuje on w sposób oczywisty dla ludzkiego poczucia sprawiedliwości na sześciokrotny wyrok śmierci, albo na na 600 lat dożywocia. Inna kara będzie budzić niesmak i poczucie krzywdy w rodzinach osób zamordowanych.

Przy tej okazji rozpętało się medialne piekło nawoływania do zaostrzenia prawa wobec wszystkich Polaków, wobec wszystkich kierowców. Oczywiście jest to typowo faszystowskie podejście do problemu zamiast zastosowania oczywistego rozwiązania jednostkowego.

Drodzy czerwoni i czarni faszyści polscy, nie trzeba zaostrzać prawa przeciw 40 milionom obywateli z powodu morderstwa dokonanego przez jednego Nieczłowieka. Wystarczy jeden prosty przepis o karaniu nietrzeźwych/znarkotyzowanych sprawców wypadków samochodowych, jak ludzi działających z zamiarem popełnienia morderstwa.

Słyszałem w TV Trwam, że nie można traktować pijanego kierowcy, który zabił człowieka, jak osoby, która zabija kogoś w bójce, czyli jest skazywana z paragrafu o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym (do 12 lat więzienia).  Nie, moi drodzy – jedni i drudzy sprawcy działając w ten sposób, z zamysłem zabijają swoje ofiary.

a z15062910Q,-Ukraina-to-Europa----flage-z-takim-napisem-mieli-

Temat tego krótkiego felietonu jest jednak inny, jest nim zasada działania Pop-Propagandowych Mediów w Polsce, które kraczą jednym pokracznym głosem Yeti Yelity. Yeti Yelita Polska wie już, że Ukraina w UE jest tematem skończonym, zatem jest także tematem skończonym  na salonach banksterskich w Warszawie, Berlinie, Brukseli i Nowym Yorku. Nic dziwnego więc, że ten “wstydliwy” i “niewygodny” temat zgasł śmiercią naturalną także w banksterskich pop-propagandowych mediach. Tak jakby Ukraina nagle zapadła się na dno oceanu Paktu Atlantyckiego. Bo i się zapadła. Przecież Obama, szef banksterów z USA sprzedał Rosji Ukrainę tak jak sprzedał też Polskę i wszystkie inne kraje Środkowej Europy.

f ukraina

W tekście “Ukraina odziera z masek” wskazywałem na ten czołowy aspekt wydarzeń na Ukrainie i jej rolę Obnażającą wszelkie “udawane” sympatie względem pragnienia Wolności Ludu Ukraińskiego oraz wszelkie “pozorowane” ruchy wsparcia tamtejszych przemian w kierunku Prawdziwej Demokracji Ludowej (Bezpośredniej).

Polscy krzykacze wszelkiej maści nabrali teraz wody w usta, skupili się na świętowaniu Jezuska i Nowego Roku, a temat Ukrainy i Majdanu zniknął z mediów wszelkiego autoramentu (Internet, prasa codzienna, TV) jakby wszystko tam przebrzmiało i się skończyło. Fałszywi Przyjaciele Ludu ukraińskiego i równie fałszywi jego wrogowie, a też i fałszywi Wyzwoliciele Polski spod jarzma czerwonego i czarnego faszyzmu umilkli.

Na placu boju zwanym Majdan pozostają tylko samotni Ukraińcy porzuceni przez Polaków, przez Unię Europejską, przez zdradliwych Sefardyjczyków  z USA i przez cała resztę świata.

My, Wolni Ludzie z Ruchu na Rzecz Wolnej Polski, nie porzucamy was Bracia Ukraińcy i cały czas jesteśmy z wami!

Zdajemy sobie sprawę jak wam ciężko i jak beznadziejna wydaje się walka z potężną machiną policyjno-militarystycznego państwa. Jesteśmy z wami przez cały czas, każdej godziny, jesteśmy całym Sercem, jesteśmy Mentalnie, Duchowo, jesteśmy przy was wszystkimi naszymi Myślami i całą Wolą Świadomości Zbiorowej Wolnych Ludzi Wolnej Polski!

I tak pozostanie aż do waszego zwycięstwa, które nadejdzie prędzej czy później. Życzymy Wam Drodzy Bracia i Siostry – Ukraińcy, manifestujący swoje Pragnienie Wolności na Majdanie w Kijowie, w stolicy państwa Ukraińskiego, by wasze marzenie, by to pragnienie urzeczywistniło się jak najszybciej   i w całej pełni. Byście nie popełnili takich błędów jak popełniła Solidarność w Polsce. Byście rozliczyli do końca z żelazną konsekwencją wszystkie nieprawidłowości i kradzież jakiej na Ukrainie dokonano!

f ukraina

Przyznam, że dużym zaskoczeniem in plus jest dla mnie wykazane dzisiaj – 3 stycznia 2014 roku  – zainteresowanie Ukrainą przez Gazetę Codzienną, czyli przez przedstawicieli w Polsce Patriotów Watykańskich spod znaku UE (PiS).    Oddajemy im sprawiedliwie honor za dalsze wpieranie pragnienia wolności na Ukrainie, chociaż zapewne nie zgodzilibyśmy się do końca z motywacją tegoż wsparcia.

Jednocześnie jest zaskoczeniem in minus głupie włączenie się tego środowiska w faszystowskie w istocie nawoływanie do zaostrzenia prawa wobec ogółu obywateli Polski zamiast wobec konkretnych przestępców i bandytów pozbawionych cech człowieczeństwa.

au 180

au 181

Od rana na kijowskim Majdanie wrze. Berkut użył siły, padły strzały. Teraz milicja rozbiera barykady wzniesione przez demonstrantów. Ukraińscy dziennikarze mówią już o pięciu zabitych. Oddziały specjalne milicji Berkut po raz kolejny ruszyły w środę w południe na uczestników protestów antyrządowych w Kijowie, którzy w miejscu zniszczonej wcześniej barykady zbudowali nową zaporę z wypełnionych lodem i śniegiem worków.

20.00
Ciało zakatowanego na śmierć aktywisty protestów antyrządowych na Majdanie Niepodległości w Kijowie odnaleziono w pobliżu wsi w okolicach stolicy Ukrainy. Jest to 51-letni Jurij Werbycki, porwany wcześniej przez nieznanych sprawców z jednego ze szpitali.
Werbyckiego zidentyfikowali członkowie jego rodziny.
Znany działacz społeczny Ihor Łucenko, który został porwany z tego samego szpitala wraz z Werbyckim, lecz odzyskał wolność, poinformował wcześniej, że Werbyckiego wywieziono poza Kijów wraz z nim.

19.15
Deputowani opozycji do ukraińskiego parlamentu powołali Radę Narodową Ukrainy. W oświadczeniu rady opublikowanym na stronie opozycyjnej partii Batkiwszczyna oświadczyli, że „tylko władza narodu może powstrzymać rozlew krwi”.
„Nie żądamy już niczego, ponieważ w ciągu dwóch miesięcy protestów władze nie usłyszały ani jednego z naszych żądań. Tylko nowa władza narodu może powstrzymać rozlew krwi i ustrzec Ukrainę od nieuchronnego rozpadu” - czytamy w oświadczeniu.
Opozycyjni deputowani ustalili, że przedstawiciele opozycji w radach obwodów (województw) mają tworzyć terenowe Rady Narodowe. Celem tych działań jest przygotowanie do ogólnokrajowego głosowania, którego celem ma być doprowadzenie do wotum nieufności dla prezydenta Wiktora Janukowycza i odsunięcie go od władzy w sposób konstytucyjny.

Opozycyjna gazeta internetowa „Ukrainska Prawda” pisze, że Radę Narodową powołano „w miejsce Rady Najwyższej”, czyli parlamentu. Powołanie Rady ma być teraz potwierdzone przez obywateli Ukrainy w drodze zbierania podpisów.

19.00
- Rozlew krwi musi się skończyć w ciągu 24 godzin, w przeciwnym razie, jutro ruszymy naprzód. Niech wtedy strzelają… – oświadczył jeden z liderów ukraińskiej opozycji Arsenij Jaceniuk.

18.40
- Zostanę na Euromajdanie razem z Wami! Musimy wykorzystać wszelkie możliwe środki, aby nikt już nie ucierpiał. Oni chcą zniszczyć Euromajdan jeszcze dzisiaj. Nie możemy im na to pozwolić - mówił do zebranych w centrum Kijowa lider opozycyjnej partii Udar. Kliczko zwrócił się też bezpośrednio do prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza: “Wiem, że oglądasz nasze przemówienia i możesz rozwiazać tę sytuację bez rozlewu krwi. Posłuchaj ludzi, w przeciwnym razie, to oni pomogą Ci usłyszeć”

18.30
Jak informuje serwis buzzfeed.com, przedstawiciele Światowego Forum Ekonomicznego w Dawos wycofali zaproszenie na udział w szczycie ukraińskiego premiera Mykoły Azarowa. Premierowi ukrainy zakazano udziału forum. Jest to reakcja na docierające z Ukrainy informacje o śmierci protestujących.

18.15
Była premier Ukrainy Julia Tymoszenko wezwała w środę funkcjonariuszy milicji, by “nie brali na swoje sumienie” krwi rodaków i “przechodzili na stronę kraju”. Apel opublikowano na stronie internetowej partii Tymoszenko – opozycyjnej Batkiwszczyny.
“Ani praca, ani pensja, ani pagony nie są warte śmierci waszej duszy” – oznajmiła była premier, która przebywa w kolonii karnej w Charkowie.

18.05
Lekarze Euromajdanu informują o pięciu ofiarach śmiertelnych w Kijowie, które zmarły w wyniku obrażeń odniesionych w trakcie trwających od godzin porannych walk między milicyjnymi oddziałami specjalnymi Berkut a przeciwnikami rządu. Informację podała gazeta internetowa „Ukrainska Prawda”.
- Zabitych jest na razie pięć osób. Od godziny 0 w środę rannych zostało 300 osób – oświadczył cytowany przez gazetę Ołeh Musij ze służby medycznej Sztabu Sprzeciwu Narodowego na Majdanie Niepodległości.
Z relacji lekarza wynika, że ciała czterech zmarłych osób nosiły ślady ran postrzałowych klatki piersiowej, szyi i głowy. Wcześniej Prokuratura Generalna Ukrainy oficjalnie potwierdziła jedynie dwa przypadki śmierci od broni palnej.

RAŚ, Europarlament i polskie obozy śmierci w niemieckiej Europropagandzie!

Posted in Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 26 Styczeń 2014

komunizm-faszyzm-9Słyszę, że Kazimierz Kutz doszedł do wniosku iż za mało szkodzi Polsce w polskim Sejmie i zamierza teraz, kiedy już pies z kulawą nogą na niego tutaj nie zagłosuje, wyemigrować do Parlamentu Europejskiego. Oczywiście byłoby to zupełnie niemożliwe gdybyśmy mieli postulowaną przez Ruch Wolnych Ludzi dla Wolnej Polski DEMOKRACJĘ BEZPOŚREDNIĄ. Ale ponieważ będzie on startował z Listy Palikota (Człowieka Chorągiewki na Pasku WSI) z numerem 1, jako czołowy reprezentant w Polsce interesów niemieckich, ma szansę zasilić to proniemieckie lobby w PE.

Byśmy nie tracili czujności w tej propagandowej i nie tylko propagandowej wojnie, jaką wypowiedział Polsce Post-Adenauerowski Werwolf w osobach swoich wnuków i pogrobowców skupionych w organizacji tylko dla zmyłki nazwanej Ruchem Autonomii Śląska (chyba powinna się nazywać Ruch Autonomii Katowic i Chorzowa, bo sobą nic więcej nie reprezentuje), publikujemy tutaj materiały nadesłane niedawno przez Czerwonego Polskiego Ślonzoka – Romana Adlera poruszające po raz „enty” (n-ty), czyli nie wiadomo już który, sprawę uporczywego i celowego nazywania „polskimi obozami śmierci” niemieckich, faszystowsko-nazistowskich obozów zagłady zbudowanych przez Niemców w okupowanej Polsce, po dokonaniu przez Hitlera i Stalina, jej IV Rozbioru, w roku 1939. 

Адолф-Хитлер-и-Йосиф-Сталин

Z przyjemnością obserwujemy pewną zmianę w myśleniu obserwatorów i wywiadowców z czasopisma „The New York Times” – tego syjonistycznego piśmidła z USA reprezentującego Sefardyjskich Banksterów, jaka dokonuje się niewątpliwie pod wpływem polskich publikacji internetowych (bo przecież nie pod wpływem polskich rządów złożonych w 99 % z „duchowych Żydów” i post-PZPRowskich spadkobierców, „wnuków”, KGB/UB) w bezkrytycznym dotychczas odbiorze niemieckich filmów na temat Polaków-Faszystów i Antysemitów.

411-800Ze zbiorów Polskiego Muzeum Śląskiego w polskich Katowicach

Co prawda NYT z innych powodów zaatakował ostatnio słynny serial niemiecki który (jak za czasów Goebelsa) przypisał Polakom i AK zbrodnię swojskiego, własnego, rodzimego, hitlerowskiego-niemieckiego ludobójstwa Europejczyków (czyli obywateli Polski i Rosji – w głównej mierze – 30 milionów zabitych), ale jednak zmieszał z błotem ten film jako bezsensowny stek kłamstw, także o Żydach.

images

Wolałbym nie musieć wciąż wracać do tej sprawy i wołałbym żeby wreszcie polski rząd zajął się obroną Polaków zamiast ich inwigilacją i gnębieniem na różne sposoby (w tym przez coraz nowe podatki, na swój dziurawy jak nowo-pańska skarpeta budżet) ale niestety nie jest nam dane żyć w pokoju, w obliczu syjonistyczno-germańskiej nawały (no , powiedzmy „żałosnej nawałki”) jaką nam Przyjaciele Niemcy i Nowojorczycy fundują.

zbrodnie_UPA_faszyzm_historiaWołyń 1943

Oto więc nadesłane teksty i ważne linki:

Polecam z ostatniego numeru Tygodnika „Solidarność” 3 (1314) 17 stycznia 2014 artykuł Wojciecha Dudkiewicza „Tysiące sprawiedliwych” http://www.tygodniksolidarnosc.com/pl/2196/65/c/tysiace-sprawiedliwych.html na podstawie książki Grzegorza Górnego „Sprawiedliwi. Jak Polacy ratowali Żydów przed Zagładą”. Wstęp: Norman Davies, wydawnictwo Rosikon Press 2013.Warto też komentowac ten artykuł w „New York Times’ie”, żeby wybrzmiał nasz punkt widzenia na świecie. Z poważaniem – Roman Adler, historyk kultury pracy na Śląsku, „czerwony” polski Ślonzok

W dniu 2014-01-17 15:37:32 użytkownik …. > napisał:

Prof Kieżun Daj Boże, aby do władzy doszli ci, którzy rozumują po polsku”.

Weteran AK o amerykańskiej krytyce serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”

opublikowano: wczoraj, 19:59

Tego Niemcy chyba się nie spodziewali. Dziennik „New York Times” zniszczył swoją krytyką serial „Nasze matki, nasi ojcowie”. Napisał o nim to, co od początku twierdził nasz portal, że to zwykła propagandówka, której jednym z zadań było obrażenie Polaków i ich historii.

CZYTAJ WIĘCEJ: New York Times ostro o niemieckim serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”: „Bohaterowie są niczym zdjęci z plakatów nazistowskiej propagandy”

O krytyce serialu, która przyszła zza oceanu, a nie z Warszawy, rozmawiamy z prof. Witoldem Kieżunem, weteranem Armii Krajowej, ekonomistą, uczestnikiem Powstania Warszawskiego, który od wielu lat walczy z antypolonizmem w USA i na świecie.

wPolityce.pl: NYT mocno skrytykował niemiecki serial. To dobrze, że Niemcy dostali po łapach za swoją propagandę, szkoda, że nie od nas.

Prof. Witold Kieżun: To świetnie, ale prawdopodobnie NYT skrytykował nie to, co powinno być skrytykowane, mianowicie to, że film przedstawił Polaków jako antysemitów, a Armię Krajową jako zbrodniczą organizację. Skrytykował z pewnością to, że ci Niemcy z filmu przyjaźnią się z Żydami w 1941 r. No to jest oczywista bzdura, bo Niemcy w tym okresie już ręki nie mogli podawać Żydom.

Jak Polska powinna reagować na tę goebelsowską w swej istocie propagandę, która produkuje takie filmy jak „Nasze matki…”, czy pisze o „polskich obozach koncentracyjnych”?

Bardzo prosto. Nasza organizacja Ius et Lex mówiła już o tym 10–12 lat temu: trzeba wytaczać procesy twórcom filmu. Chcieliśmy to zrobić wobec twórców serialu „Holocaust”, gdzie przedstawiono polskich żołnierzy, którzy razem z Niemcami atakują warszawskie getto podczas powstania w nim i zabijają Żydów. Znalazłem nawet adwokatów, którzy za 2 mln dolarów poprowadziliby sprawę i mogliśmy wygrać 100 mln dolarów. Nie było takiej woli ze strony Polski.

Znam dobrze Amerykę. Myślę, że już każdy z nich jest przekonany, że Żydów wymordowali Polacy. Kiedyś robiłem badania na ten temat i 80 procent było przekonanych o tym. Odmówiono mi podpisania umowy z uniwersytetem, gdy dowiedzieli się, że byłem oficerem Armii Krajowej, bo według nich była to zbrodnicza organizacja współpracująca z nazistami w mordowaniu Żydów.

Niedawno mój kolega był w Nowym Jorku na konferencji naukowej i siedzący obok niego Amerykanin zapytał go, skąd jest. Gdy usłyszał, że z Polski, to wstał i powiedział, że obok Polaka nie będzie siedział, bo upokarzałoby go to.

Chciałem z synem zrobić specjalny program o Polakach i Żydach w czasie drugiej wojny światowej dla Amerykanów. Nie dostaliśmy na to nawet grosza. U wszystkich byłem. Bogdan Borusewicz – ówczesny marszałek Sentatu, także odmówił.

Udało mi się zrobić jeden film – „Warsaw Uprising 1944” – za moje i mojego syna pieniądze. Zadłużyłem się, ale zrobiłem ten film, który pięć lat temu dostał pierwszą nagrodę w kategorii filmów historycznych.

Skąd się bierze wśród wielu Polaków taka niemoc do obrony naszych racji historycznych? Czy to skutek wojny, w której ogromne straty poniosły polskie elity, a ich miejsce zajęły różne „resortowe dzieci”?

Tak oczywiście. To jest pewne wyjaśnienie, dlaczego nikt się tym nie zajmuje i nikogo to nie obchodzi. To wszystko są ludzie, którzy mają naszą Ojczyznę wiadomo gdzie. Każdy z nich kombinuje, jakby tu gdzieś zarobić, dorobić.

Bardzo dobrze, że państwo się tym zajmujecie i reagujecie. To są ostatnie lata mojego życia, ale też się tym zajmę. Nie ukrywam, że szansę pokładam w tym, że rząd się zmieni i dojdą do władzy ci, którzy myślą o Polsce. Jak to możliwe, że są prokuratorzy, którzy twierdzą, iż „polskie obozy koncentracyjne” to „określenie geograficzne”?

To jest tak ogromna niesprawiedliwość, bo myśmy najlepiej się zachowali jako naród podczas wojny. Nie współpracowaliśmy z Niemcami, walczyliśmy z nimi. Żyjemy w cholernie kłamliwej rzeczywistości i daj Boże, aby do władzy doszli ci, którzy rozumują po polsku. A te wszystkie nasze problemy są proste do załatwienia: na przykład proces o zniesławienie przeciwko twórcom niemieckiego serialu i uzyskanie potężnego wielomilionowego odszkodowania za szkalowanie Polski i Armii Krajowej. Tej samej Armii Krajowej, w której obok Polaków walczyło dwa tysiące Żydów w czasie Powstania Warszawskiego. Tylko w moim batalionie było ośmiu Żydów.

Rozmawiał Sławomir Sieradzki

CZYTAJ TAKŻE:

„Polskie obozy koncentracyjne” standardem również dla polskiej prokuratury?

Mec. Obara: Zastanawia mnie strach TVP przed ujawnieniem informacji, ile nas kosztował serial „Nasze matki, nasi ojcowie”. NASZ WYWIAD

http://wpolityce.pl/wydarzenia/71869-daj-boze-aby-do-wladzy-doszli-ci-ktorzy-rozumuja-po-polsku-prof-kiezun-o-krytyce-serialu-nasze-matki-nasi-ojcowie-ktora-przyszla-z-usa-a-nie-z-polski

Polskie obozy koncentracyjne” standardem również dla polskiej prokuratury?

opublikowano: 13 grudnia, 2013

Prokuratura rejonowa Warszawa-Mokotów nie widzi problemu w sformułowaniu: „polskie obozy koncentracyjne i polskie getta”, które znalazło się w niemieckiej gazecie „Rheinische Post” 27 sierpnia br. – informuje „Gazeta Polska Codziennie”.

Dziennikarka „Rheinische Post” Beate Wyglenda w jednym z artykułów napisała „przeżyli oni polskie obozy koncentracyjne i polskie getta”. Doniesienie w tej sprawie złożyli oburzeni przedstawiciele polskiego „Rodła” w Niemczech, Anna Halves i Józef Galiński. Domagali się 200 tys. euro na rzecz jednej z polskich instytucji charytatywnych.

Zdaniem prokurator Maroli Redy-Pieczeniewskiej:

Sformułowanie »polskie obozy zagłady« choć wyjątkowo niefortunne, nie miało na celu wskazania, iż obozy takie zakładali Polacy, a jedynie, iż położone one były na ziemiach polskich.

Tym samym prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa, zaznaczając, że gazeta zamieściła sprostowanie.

Podobne przypadki w niemieckich mediach miały miejsce wielokrotnie. Wyrażenia dotyczące „polskich obozów” pojawiały się w Die Welt, Der Spiegel, Bild, Die Zeit, Sueddeutsche Zeitung, Focus ale także w anglojęzycznych New York Times czy The Guardian.

Wielu Polaków zrzeszonych w rozmaitych organizacjach od dawna wyraża swój sprzeciw wobec powszechnego zakłamania w międzynarodowych mediach, jednak polskie instytucje państwowe nie oferują w tym zakresie wsparcia.

Stanowisko prokuratury skomentował dla Gazety Polskiej Codziennie Krzysztof Szczerski, poseł PiS:

To skandaliczne postanowienie. Jak teraz jako Polacy mamy wymagać szacunku od innych, skoro nie umiemy sami siebie szanować?

Jego zdaniem taka decyzja polskiego urzędu mającego dbać o praworządność to rezultat forsowanych przez największe media i władzę postaw zakładających niedostrzeganie problemu.

CZYTAJ TEŻ:
– Niemiecki historyk: „Niemcy świadomie używają sformułowania ‚polskie obozy zagłady’. Nie ma mowy o lapsusie językowym”
– Była więźniarka pozywa tygodnik „Focus” za „polskie obozy koncentracyjne”. „Jestem pewna, że wygramy”. NASZ WYWIAD

-=—————————

Niemiecki historyk: „Niemcy świadomie używają sformułowania ‚polskie obozy zagłady’. Nie ma mowy o lapsusie językowym”

opublikowano: 12 października, 2013

W wypowiedzi dla Polskiego Radia niemiecki historyk profesor Dieter Schenk przyznał, że określenie „polskie obozy zagłady“, używane przez media w jego kraju, wcale nie są lapsusem językowym, lecz celową manipulacją.

Autorom określenia „polskie obozy koncentracyjne” rzadko można zarzucić niedbałość, częściej jest to świadoma manipulacja

- powiedział prof. Schenk.

To fundamentalne uznanie faktów jest bardzo potrzebne i nie sposób go nie docenić dla polskiej walki o dobre imię naszego kraju. Nawet w Polsce, tzw. pożyteczni idioci lub kupieni przez niemieckie fundacje „niezależni publicyści” twierdzą, że chodzi o zwyczajną pomyłkę, gdyż Niemcy nie mogliby być zdolni do aż takiego kłamstwa. Owszem, są zdolni i to robią, a prof. Schenk tłumaczy dlaczego.

Warto przypomnieć, że ten naukowiec kilka lat temu bardzo zaangażował się w proces rehabilitacji zamordowanych przez jego rodaków wziętych do niewoli obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku. Aż do 1998 r. prawo niemieckie uznawało „proces” tych ludzi za zgodny z zasadami, a sędziowie, np. Kurt Bode został zdenazyfikowany już w 1945 r. i przywrócony do zawodu, gdzie wysoko awansował mając w aktach personalnych świetne opinie typu „taktowny, pracowity, godny zaufania.”

Jedną z najważniejszych publikacji prof. Schenka na półkach księgarskich w Niemczech jest książka pt. „Der Lemberger Professorenmord und der Holocaust in Ostgalizien” (polski tytuł to: „Noc morderców. Kaźń polskich profesorów we Lwowie i holokaust w Galicji Wschodniej“) na temat mordu dokonanym przez Niemców na polskich profesorach we Lwowie po zajęciu tego miasta przez Wehrmacht w 1941 r.

Podobnie szczerze i bez ogródek prof. Schenk wypowiada się dziś na temat tzw. „polskich obozów zagłady”. Według niego pisząc i mówiąc w ten sposób jego rodacy chcą pozbyć się bolesnych wspomnień i wyprzeć poczucia winy oraz wstydu.

Wspomnienia (z czasów wojny – przyp. red.) mogą być zbyt bolesne, więc w niemieckich rodzinach nie zadaje się krytycznych pytań, a dzieci oddzielają dobrego ojca od złego nazisty.

Stąd – jego zdaniem – prosta droga do tego, aby zadziałał mechanizm psychologiczny dobrze obrazują słowa niemieckiego filozofa Friedricha Nietschego:

Ja to zrobiłem, mówi moja pamięć. Nie mogłem tego zrobić – podpowiada duma. I moja pamięć się poddaje

- tłumaczył prof. Schenk i dodał, że w indywidualnej pamięci duma i wstyd pełnią rolę cenzora: uporządkowują przeszłość według własnych potrzeb. Posłużył się też cytatem literackim:

pamięć jest jak pies, kładzie się tam, gdzie chce.

Niemiecki naukowiec stwierdził też, że z polskiej perspektywy używanie zwrotu „polskie obozy koncentracyjne”, czy „polskie obozy śmierci”

jest nie do zniesienia.

Zasugerował, aby kontrolę światowej sieci internetowej prowadzić za pomocą „Google-alert” dla wyszukiwania określeń obrażających Polaków i ich historię. Na końcu wezwał polski rząd:

aby rozpoczął bezwzględną walkę z przekłamaniami.

I właśnie z tym ostatnim postulatem może być największy problem. Nie ma bowiem wątpliwości, że Donald Tusk raczej w ogóle nie jest zainteresowany dbaniem o godność państwa polskiego w kontekście „polskich obozów”. Ten jego swoisty désintéressement schodzi w dół, np. do Ministerstwa Sprawa Zagranicznych. Skąd, owszem, słyszymy buńczuczne deklaracje o zajmowaniu się na bieżąco problemem, jednak w praktyce wychodzi to mizernie.

Na przykład wczoraj dowiedzieliśmy, że resort kierowany przez Radosława Sikorskiego rozpoczyna kampanię, aby kłamstwo historyczne „polskie obozy zagłady” nazywać… wadliwym kodem pamięci.

O wytaczaniu procesów oszczercom nie ma raczej mowy, bo jak stwierdził Artur Nowak-Far, wiceminister MSZ ds. prawnych oraz traktatowych, i prawdopodobnie pomysłodawca potworka językowego „wadliwy kod pamięci”:

Podchodzimy jednak do tego ostrożnie (do kwestii wytaczania procesów – przyp. red.), bo to już jest postawienie sprawy na absolutnym ostrzu noża. Skuteczniejsze w tej sprawie są roszczenia wysuwane przez osoby prywatne.

Nie wiadomo skąd przekonanie, że roszczenie prywatne są skuteczniejsze od tych oficjalnych. Jednak niedawna odmowa Ireny Lipowicz, dawnej posłanki Unii Demokratycznej i Unii Wolności, dziś Rzecznika Praw Obywatelskich przystąpienia do procesu przeciwko dziennikowi „die Welt” za użycie sformułowania „polskie obozy zagłady” wskazuje, że państwo polskie raczej podkłada nogę obrońcom polskiej historii i godności, zamiast podawać pomocną dłoń. Nawet w roszczeniach prywatnych.

CZYTAJ TAKŻE: NASZ NEWS. Rzecznik Praw Obywatelskich odmówiła udziału w procesie przeciwko oszczercom z „die Welt” za zwrot „polskie obozy koncentracyjne”

http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-slawomira-sieradzkiego/64559-niemiecki-historyk-niemcy-swiadomie-uzywaja-sformulowania-polskie-obozy-zaglady-nie-ma-mowy-o-lapsusie-jezykowym

93xHcPolskie Ofiary -(kobiety i dzieci) niemieckich i innych nazistów, które wciąż bezskutecznie wołają o pomstę do nieba!

Na szczęście, Historycy z Niemiec nie stracili jeszcze jak na razie całkowicie pamięci. Pytanie jak długo uda im się zachować trzeźwość i niezależność myślenia.

au 194

Choć nie wiem, czy to ma dla społeczeństwa niemieckiego, przywykłego do karnego posłuszeństwa wobec oficjalnej propagandy kreowanej przez wnuki-nazistów, będące właścicielami mediów w Niemczech, a także w Polsce (prasa, radio, telewizja, portale) i rozpowszechniających bezczelne kłamstwa o Polakach, czy to ma dla nich, jakiekolwiek znaczenie.

upa_zbrodnie_dzieciPolskie Ofiary ideologii faszystowsko-nazistowskiej na Wołyniu – dzieło UPA, opiewanej pieśniami i pomnikami przez współczesnych Nacjonalistów Ukraińskich

20 01 2014 powstało Zrzeszenie Słowian – Brak odpowiedzi na list otwarty do papieża Franciszka.

Posted in Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 20 Styczeń 2014

Wobec świadomości naszych Słowiańskich Korzeni, aby odbudować swój rodowód, w dniach 17 – 20 stycznia 2014 roku, w Nowym Julianowie pod Wałbrzychem, 15 osobowa grupa założycielska powołała do życia

Zrzeszenie Słowian

SSSSS s-1553w celu stworzenia wspólnej płaszczyzny działania i wspólnej reprezentacji osób, jak  i istniejących już i powstających organizacji słowiańskich, wobec organów rządowych i samorządowych Polski

Organizacja posiada osobowość prawną, może tworzyć oddziały, a terenem jej działania jest Polska i cały świat.  Zrzeszenie nie ma charakteru religijnego ani politycznego, ale jego członkami mogą być zarówno osoby fizyczne jak i osoby prawne, w tym związki religijne/społeczne/polityczne, z pełnym poszanowaniem ich wewnętrznej autonomii, pod warunkiem działania w zgodzie z celami Zrzeszenia Słowian.  

Celem głównym Zrzeszenia Słowian jest pielęgnowanie i rozwijanie tradycji Słowian, rozbudzanie działań jednoczących „żywioł słowiański” tak by zyskał on NALEŻYTĄ REPREZENTACJĘ, a także kształtowanie takich stosunków społecznych, by w przestrzeni publicznej było miejsce do realizacji rozwoju duchowego Słowian. Inne cele to: krzewienie wiedzy o dziejach Słowian w oparciu o naukę i historię, szerzenie w społeczeństwie znajomości tradycji, dbałość o zachowanie miejsc Kultu Słowian, obserwacja i obrona pomników przyrody, jak również działalność kulturalna, sportowo-turystyczno-rekreacyjna i obrzędowa.   

Zrzeszenie będzie te cele realizować poprzez pielęgnowanie i rozwijanie tradycji Słowian, wskazywanie potrzeb, opracowywanie wniosków i opinii dla organów rządowych i samorządowych, organizowanie koncertów, festiwali i innych form prezentacji artystycznej, organizację i patronat nad obchodami świąt słowiańskich i obrzędów kultowych, organizowanie spotkań i prelekcji oraz prowadzenie stron internetowych, współpracę z wydawnictwami, działalność edukacyjną i badawczą, jak i poprzez inne formy działania, zgodne z celami Zrzeszenia. 

Zrzeszenie Słowian posiada siedzibę na Śląsku,  w stolicy Dolnego Śląska – Wrocławiu. Posiada formę stowarzyszenia. Na spotkaniu założycielskim zatwierdzono statut organizacji oraz wybrano tymczasowy zarząd i komisję rewizyjną. Zarząd i komisja będą pełnić swoje funkcje do czasu, kiedy zjazd członków – czyli walne zgromadzenie, które my nazywamy Wiecem Ludowym, wybierze na 5-cio letnią kadencję właściwe władze.  Tymczasowo funkcję prezesa Zrzeszenia Słowian objął Marek Wójtowicz. Obecnie statut Zrzeszenia Słowian został skierowany do rejestracji w sądzie. Proces rejestracji może potrwać od 3 do 6 miesięcy. Po rejestracji rozpoczniemy przyjmowanie członków.

Członkiem Zwyczajnym mogą być osoby fizyczne posiadające pełną zdolność do czynności prawnych i nie pozbawione praw publicznych oraz osoby prawne. Każdy członek posiada jeden głos – tak osoba fizyczna jak i osoba prawna. Mamy już pierwsze deklaracje uczestnictwa zarówno z Polski jak i z zagranicy.   

k nn nn nn poganie__gora sleza_2

Polskimi Duchowymi Ośrodkami Zrzeszenia Słowian są najważniejsze słowiańskie góry – kompleks Ślęży, kompleks Wawelu i Małopolskiego Oriona oraz kompleks Łysej Góry (Święty Krzyż w Łysogórach, paśmie Gór Świętokrzyskich, zwany Świątynią Dziewięciu Kręgów).

Świętogóry Goloborze

Zrzeszenie Słowian prowadzić będzie także nieodpłatną działalność pożytku publicznego polegającą na:

wspomaganiu rozwoju wspólnot i społeczności lokalnych, wspieraniu nauki, oświaty i wychowania, wspieraniu krajoznawstwa, sportu i wypoczynku dzieci  i młodzieży, popularyzowaniu sztuki, ochrony dóbr kultury i tradycji, promocji ekologii oraz ochronie przyrody, upowszechnianiu i ochronie wolności, praw człowieka oraz swobód obywatelskich

wawel akropol 1688_d

Członkami założycielami Zrzeszenia Słowian są:

Czesław Białczyński

Natalia Jaskólska (sekretarz zarządu)

Piotr Kudrycki (komisja rewizyjna)

Joanna Kuruc

Jacek Kwiatkowski

Lech Mystkowski

Mariusz Nogalski

Krzysztof Orłowski (wiceprezes zarządu)

Tadeusz Owsianko

Katarzyna Petyniak (komisja rewizyjna)

Stanisław Sobański

Adam Smoliński (skarbnik)

Jerzy Wojciechowski

Marek Wójtowicz (prezes zarządu)

Artur Zdrojewski

Tadek Firma Solo – Kraków

Perun daje znak – nadesłała Lidia Czopkiewicz

Potężna burza przeszła nad Rio de Janeiro. Piorun uszkodził słynny posąg Jezusa

admin, sob., 2014-01-18 13:49 – podkreślmy datę zdarzenia – Pełnia Księżyca towarzyszyła naszym obradom i powołaniu Zrzeszenia Słowian oraz Pełne Słońce – 18 stycznia 2014 roku, przez cały dzień i noc Pełnia była nad Słowiańszczyzną, nad POLAND (Pol Land-owski)
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/potezna-burza-przeszla-nad-rio-de-janeiro-piorun-uszkodzil-slynny-posag-jezusa
Wielka burza rozszalała się wczoraj nad Rio de Janeiro. Trwałą w sumie aż trzy godziny i w jej trakcie doszło do bardzo wielu wyładowań atmosferycznych. Jedno z uderzeń pioruna uszkodziło najbardziej znany zabytek tego miasta, górującą na wzgórzu statuę Jezusa Chrystusa.
jesusPomnik ten to  dzieło Polaka – Pawła Landowskiego (CB) – patrz: Wielcy Polacy POL LANDowski

20 01 2014 Sprawa  ataku na Świętowita na Ślęży i Listu do papieża Franciszka – co słychać?

Atak na Świętowita i przesłuchania  redakcji „Słowianić” !!!

Ksiądz Staszak z Sulistrowic wezwał Policję do przeprowadzenia śledztwa w sprawie podpalenia kościoła w Sulistrowiczkach i wskazał mnie osobiście, tj. Czesława Białczyńskiego, jako odpowiedzialnego za to podpalenie oraz obrażanie proboszcza Staszaka tekstami publikowanymi w Internecie. Wskazał też jako winnych całą redakcję kwartalnika  „Słowianić” i kilka innych osób, w tym publicystę internetowego znanego jako Opolczyk. W związku z tym faktem zostaliśmy wszyscy, my jako redakcja „Słowianić” (oraz inne osoby), przesłuchani przez policję w charakterze świadków. 

O ile mogę zrozumieć, że pieszczotliwy zwrot użyty przeze mnie w tekście „kochany klecho” niekoniecznie przypadł do gustu księdzu, który jest przyzwyczajony do tego jak zwracają się do niego jego kadzący mu na co dzień parafianie, o tyle nie mogę zrozumieć w jaki sposób podżegał do podpalenia List Otwarty kwartalnika „Słowianić” ogłoszony w Telewizji Niezależnej i na stronie Blogu Białczyński, czyli Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata.

Zarówno Starosłowiańska Świątynia Światła Świata jak i Białczyński traktują  KSIĘDZA Staszaka JAK ZWYCZAJNEGO OBYWATELA III RP i w polemikach nie zamierzają go słownie cmokać po rękach, ani głaskać po głowie, kiedy cała Sobótka i okolica huczy na temat jego planów schrystianizowania za wszelką cenę Góry Ślęży, która ma się zamienić z miejsca wypoczynku Wrocławian i i pielgrzymek pogan-rodzimowierców oraz zwyczajnych miłośników przyrody i gór polskich z całej Polski, w Sanktuarium Maryjne. Skoro ktoś postępuje jak klecha, jest określany przeze mnie adekwatnym określeniem.  Księdzu nie podoba się też, iż napisałem w tym artykule, że nie pozwolimy mu bezkarnie panoszyć się po Ziemi Śląskiej i że wezwałem Rodzimowierców do protestu.

Rozumiem, że powinniśmy z pokorą znosić każde rozpanoszenie się katolickich księży  w polskich górach, parkach krajobrazowych i rezerwatach przyrody.  Dowiedziałem się też przy okazji wizyty w Sobótce, że następnym celem ma być Góra Radunia, która według planów Proboszcza z Sulistrowic cała ma zostać obwieszona katolickimi kapliczkami. Przypominamy, że Radunia jest także Górą Słowian, na równi ze Ślężą i Wieżycą.

Ihs-logo.svg

List Otwarty do papieża Franciszka i Kurii Wrocławskiej

Jak do tej pory wciąż nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi ani na nasz List Otwarty w sprawie Świętowita ze Ślęży skierowany do Papieża Franciszka ani na List Otwarty skierowany do Wrocławskiej Kurii. Posiadamy potwierdzenia, że przesyłki dotarły do „właściwych rąk” i informację, że sprawa jest znana w Watykanie nie tylko z naszej poleconej przesyłki, ale również z doniesienia Nuncjusza Papieskiego w Polsce. Poinformowano nas, iż sprawa jest „w toku”.

Nie wiem co oznacza sformułowanie „w toku”, ale cokolwiek to znaczy postanowiliśmy jeszcze poczekać na te odpowiedzi, biorąc pod uwagę, że mieliśmy czas świąteczny tak w Polsce jak i w Watykanie. Co prawda niebawem skończy się styczeń i każda, nawet największa, międzynarodowa korporacja biznesowa zdążyłaby nam już zapewne odpowiedzieć, ale przyjmujemy  poważnie powiedzenie , że „kościelne młyny mielą powoli” i uzbrajamy się w cierpliwość.  Jesteśmy przekonani, że Kościół Katolicki nie zlekceważy społecznej inicjatywy i aktywności Polaków, zwłaszcza jeżeli zgromadziła ona 1350 osób, które swoimi podpisami wyraziły wolę rozwiązania zaistniałego na Ślęży i Raduni problemu, a i sam Kościół działa w Polsce w duchu deklarowanego ekumenizmu.

Póki co, nie zamierzając tracić czasu, powołaliśmy Zrzeszenie Słowian, dla którego jednym z wielu celów działania będzie posadowienie w ośrodkach duchowych Zrzeszenia Słowian w Polsce, rzeźb Świętowita.

Tadek Firma Solo – Kraków

Kretyński atak na Donatana, słowiańskość i hip-hop ze stron Gazety Codziennej

Posted in Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 15 Styczeń 2014

Z pewnym zażenowaniem i lękiem obserwuję postępujące w Obozie tzw Patriotów Prowatykańskich antynarodowe, w istocie antypolskie i antysłowiańskie zacietrzewienie. Pomijam dotychczasowe kretyńskie ataki na Tęczę w Warszawie i dziwaczne usprawiedliwianie podpalenia budki strażniczej przy rosyjskiej ambasadzie w trakcie strzeżonego przez Straż Marszu, Marszu Niepodległości. 

Gazeta Codzienna z dnia 15 stycznia 2014, czyli z dzisiaj, atakuje Donatana i polski hip-hop, za jego popularność i jak rozumiem za słowiańskie treści jakie niesie jego twórczość. Atak na płytę, która ma na You Tubie 34 miliony odsłon to już naprawdę akt samobójczy, wręcz paranoiczny. PIS od dawna robi na mnie wrażenie Eskadry Kamikadze, której samolotów bojowych wypełnionych smoleńskim dynamitem pozbawiono na wszelki wypadek podwozia i jedyne do czego są teraz zdolne to wysadzić w powietrze siebie i przeciwnika. Żebyż to były zdolne tego przeciwnika chociaż prawidłowo rozpoznać? One pędzą zdaje się na oślep z zamalowanymi na czarno oknami w kabinie pilotów! A piloci skandują: Naprzód! Kto nie z nami ten przeciw nam!!!

Kilka sukcesów, jak wyjście na prowadzenie w sondażach czy tryumf prawdy naukowej nad MAKowską zgaduj-zgadulą ekspertów komisji badania Katastrofy Smoleńskiej Millero-Laska, jak sukces książki Resortowe Dzieci i sukces Telewizji Republika, zakręciły w słabych główkach propagandzistów prowatykańskich nieprzyzwyczajonych do sukcesu.  Propaganda czarnej Falangi od dawna atakuje ateistów i New Age, a także od czasu do czasu, choć na razie nieśmiało, próbuje obalić światopogląd naukowy do jakiego się już przyzwyczailiśmy w Polsce od czasów materializmu dialektycznego, czyli od okresu PRL.   

Teraz ktoś tam doszedł do wniosku, że przyszedł czas rozprawić się ze Słowiańskimi Korzeniami  Polski, bo według nich „Prawdziwa Polska” jest tylko jedna – ta która ma „Korzenie Watykańskie”.

Nie było moim zamiarem w ostatnich dniach zajmować się w ogóle tematyką społeczno-polityczną. Raz po  raz jestem jednak prowokowany głupotą wylewającą się z mediów potokami, jak pomyje z jakiejś kaprawej kołchozowej garkuchni lub smary z myjni samochodowej tegoż samego bolszewickiego kołchozu. Teraz tymi pomyjami lunęła Gazeta Polska Codziennie. 

Oczywiście każdy Polak, który ma resztki rozumu wie, że tak zwane akcje charytatywne Właścicieli Polski służą im za listek figowy, którym usiłują przykryć polską biedę i własne złodziejstwo majątku narodowego, na którym się uwłaszczyli. Wie więc Polak Mały (nawet bardzo mały) jaki jest mechanizm propagandowy Fundacji Polsat, Fundacji TVN, Wielkiej Orkiestry Świątecznej i innych medialnych przedsięwzięć rzekomo pomocowych. Wie też każdy Polak Mały, że prawdziwą pomocą nie jest akcja raz do roku dla małych dzieci, lecz polityka prorodzinna (mieszkaniowa, żłobkowa, zapomogowa) i likwidacja takich przypadków jak zabójstwa dzieci przez Państwową Służbę Zdrowia (przez nieudzielenie pomocy na czas, pomocy specjalistów, pomocy nowoczesną terapią, pomocy na pogotowiu, pomocy w szpitalu). Państwowa Służba Zdrowia doprowadziła też sporo dzieci do inwalidztwa (np. wadliwe diagnozy, urągające zdrowiu kobiety i płodu warunki porodu, niefachowość i niefrasobliwość lekarzy, złe szczepionki itp) . Za działalność tej służby odpowiedzialność ponosi polski rząd dotąd dokąd ona jest wciąż państwowa.  

Mimo wszystko dziękujemy Gazecie Polskiej Codziennie, że przypomina nam i naszym dzieciom, na czym polega oszustwo tzw fundacji charytatywnych i akcji zbierania gotówki z kieszeni ludzi, którzy już zostali opodatkowani w 80% z ciężko zarobionych pieniędzy. Wyciąganie jeszcze 1% z prywatnych kieszeni przy pomocy Gry na uczuciach przez Orkiestrę Blagierów uważam za proceder skandaliczny, a tych którzy dają się naciągać uważam za naiwnych.  

Ktoś tutaj kiedyś napisał że myli nam się lewica z prawicą bo PIS to narodowo-socjalistyczna lewica. Uspokajam. Nic nam się nie myli. Poniższy artykuł z gazety Polskiej Codziennie jest tego absolutnym dowodem:

au 190 

au 191

Idąc tropem paranoicznej myśli autora tego komunikatu powiedziałbym, że książka „Resortowe dzieci” jest inspirowana przez Ruskich Szpiegów, bo jest poświęcona w całości komuchom i komuszemu potomstwu w mediach.  Nie wymienia się tam naprawdę niezależnych dziennikarzy, ani książka ta nie popularyzuje niezależnego dziennikarstwa, nie przedstawia niezależnych portali, nie podaje linków do niezależnych blogów, nie wskazuje co warto czytać i słuchać, lecz skupia się po raz kolejny na komuchach i ich dzieciach. Rozumiem popularność tej książki bo ludzie lubią plotki i lubią sobie poczytać o tym kto jest czyim dzieckiem. Znacznie ciekawsze byłoby dowiedzieć się oczywiście skąd się ci ludzie wzięli tam gdzie są, na czym polegała ta kariera, kto komu szepnął słówko żeby ich zatrudnić. Ilu zdolnych ludzi poszło na zieloną trawkę i wyjechało zagranicę, bo nepotyzm zamknął im drzwi do TV, filmu polskiego, radia, prasy codziennej i kolorowych tygodników.

Gazeta Polska atakując kulturę i sztukę (a czyni to nie po raz pierwszy) pokazuje za każdym razem swoje czarne, faszystowskie oblicze. Tym razem atakując słowiańskość, prawdziwe korzenie każdego Polaka, kopie sobie naprawdę grób własną małą, zgrabną czarną łopatką przypominającą rzymską szubienicę.

Tym, którzy mylą PIS z partią narodowo-socjalistyczną chcę powiedzieć że jest to partia socjalistyczna owszem, ale w żadnym wypadku nie narodowa. To partia pro-Watykańska, a nie pro-Polska. To partia, która żywcem włazi kościołowi katolickiemu w Polsce do tyłka, realizując jego najdziksze swawole w rodzaju zakazu handlu w niedzielę, zakazu aborcji pod jakimkolwiek medycznym wskazaniem, podpalania Tęczy, czy innych podobnych akcji. 

Że nie jest to partia propolska pokazała podpisując Traktat Lizboński, co słusznie wytyka jej jako zdradę, Ruch Narodowy.  Nie ma się co oburzać, gdy pokazują w portalach Ruchu Narodowego Lecha Kaczyńskiego, jako zdrajcę polskiego interesu narodowego. Nie pomogą sążniste tłumaczenia w tejże gazecie, że co prawda coś tam podpisał kochany pan prezydent, ale „nie podpisał”, bo „nie chciał tego ratyfikować”.

Czy sam Ruch Narodowy okaże się wystarczająco propolski skoro również jest prowatykański, tak jak PIS, to zdaje mi się mocno wątpliwe. Nie pozostaje nam naprawdę nic innego jak wspierać wszelkie inicjatywy Ruchu Wolnych Ludzi, w tym Demokrację Bezpośrednią i Zrzeszenie Słowiańskie, które właśnie się formuje. 

Swoją drogą nie przypuszczałem, że ataki personalne w stylu Gazety Wyborczej są tak zaraźliwe i że staną sie też chorobą faszyzującej Gazety Codziennej. Fe, panowie dziennikarze „prawicowi” czy też dziennikarze  socjalistyczni prowatykańscy, prounijni, prolizbońscy, to nie ładnie wypominać komuś że się kiedyś ubrał w koszulkę z sierpem i młotem. Może to zrobił dla żartu. A wam się nie zdarza ubierać w faryzejskie fatałaszki? Przecież się zdarza. Paru z was nawet chyba deklarowało, że jesteście Duchowymi Żydami. 

W ten sposób naprawdę nie przekroczycie 30% poparcia. Jeżeli Ruch Narodowy prowatykański wam nie pomoże to spędzicie następne 4 lata w oślej ławce opozycji, a Polskę skażecie swoją durnotą polityczną i ślepotą kamikadze na dalsze lata neokolonialnej eksploatacji przez Czerwonych. I jeszcze jedno. Nie opowiadajcie ludziom, że TVN jest promoskiewski, czy proberliński, on jest tak jak wy pro-sefardyjski, jest reprezentantem Właścicieli Polski, zbrojnym ramieniem Systemu Pan-Niewolnik, który podlizuje się Polakom nieustannie obrazkami lukierkowatego papieża Franciszka prosto z waszej ulubionej stolicy Świata.

Tagged with: ,

BOMBA! Cios dla „Prawicy” – Młodzi Wolni Ludzie opanowują Kraków i Małopolskę!

Posted in Polska, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 12 Styczeń 2014

Miasto ateistów oraz wierzących INACZEJ!

195274

Kochani Słowianie, Wolni Ludzie, słuchajcie:

Mam dla was dzisiaj bardzo Dobrą Nowinę

Drugie co do wielkości miasto Polski nie jest już  miastem katolickim!

To stwierdzenie wynika wprost z ewidencji statystycznej za rok 2013 i ma walor niepodważalnej prawdy naukowej!!!

389px-POL_Kraków_COA.svg

Nie ulega dla mnie wątpliwości, że Kraków zawsze był i jest intelektualną oraz duchową stolicą Wolnej Polski. By wyciągać prawidłowe wnioski na temat stanu Rzeczywistości nie potrzeba dogłębnych badań naukowych, eksperymentów statystycznych, wielkich programów UE czy powszechnych spisów, które kosztują setki tysięcy złotych. Wystarczy zajrzeć do prostej ewidencji, ślubów, urodzeń i zgonów.

Przywykło się w pop-propagandowych, lemingowskich i yetysyńskich mediach przedstawiać Kraków jako bastion prawicy, konserwatyzmu, centrum młodych papistów i katolickiego ekstremizmu, stolicę mentalnego zacofania, miasto, którego magistrat jest sterowany i inspirowany nieustannie, acz potajemnie przez konsorcjum zacofanych biskupów z krakowskiej kurii. Przyjmuje się też milcząco, że elektorat tutejszy nie głosuje na Platformę Obywatelską (w większości) z tych właśnie powodów. Wystarczy jednak zajrzeć w jedną tylko ewidencję – zawieranych ślubów, żeby odkryć fałszywość tego obrazu oraz głupotę zawartą w sądzie o „prawicowym” elektoracie Krakowa i innych dużych miast w Południowej Polsce. Być może taki prawicowy elektorat znajdziemy gdzieś po małych wioskach i miasteczkach, ale na pewno nie w Krakowie ani w innych większych miastach okolicy. Zaraz przedstawimy prawdziwy obraz Krakowa, ale wpierw ewidencja urodzeń, zgonów i ślubów za rok 2013:

W 2013 roku w Krakowie urodziło się ponad 16,5 tys. dzieci

http://wiadomosci.onet.pl/krakow/w-2013-roku-w-krakowie-urodzilo-sie-ponad-16-5-tys-dzieci/hxpkp

Po­czą­tek no­we­go roku to z re­gu­ły czas róż­nych pod­su­mo­wań mi­nio­nych 365 dni. Ta­kich jak np. uro­dze­nia. W Kra­ko­wie w 2013 roku uro­dzi­ło się ponad 16,5 tys. dzie­ci, a wśród naj­po­pu­lar­niej­szych nada­wa­nych imion do­mi­no­wa­ły Zu­zan­na i Jakub.

W 2013 roku pod Wa­we­lem uro­dzi­ło się do­kład­nie 16 589 dzie­ci, wśród nich wię­cej było chłop­ców niż dziew­czy­nek. Dla po­rów­na­nia, w roku 2011 w Kra­ko­wie uro­dzi­ło się 16 285 dzie­ci. Mo­że­my więc mówić o de­li­kat­nym wzro­ście.

Jeśli cho­dzi o dobór imion dla kra­kow­skich dzie­ci, to w mi­nio­nym roku ro­dzi­ce naj­czę­ściej de­cy­do­wa­li się na Zu­zan­nę i Julię oraz na Ja­ku­ba i Jana.

Na dal­szych miej­scach pod wzglę­dem po­pu­lar­no­ści znaj­do­wa­ły się takie imio­na jak Lena, Alek­san­dra, Zofia, Hanna, Maja, Emi­lia, Na­ta­lia i Ali­cja. Dla chłop­ców wy­bie­ra­no imio­na takie jak Kac­per, An­to­ni, Filip, Szy­mon, Mi­chał, Adam, Fran­ci­szek i Mi­ko­łaj.

Jak po­nad­to in­for­mu­je urząd mia­sta, w 2013 roku w Kra­ko­wie za­war­to 3 764 mał­żeństw, z czego 2 077 to śluby ko­ściel­ne.

Jeśli cho­dzi o zmar­łych, to w 2013 roku w księ­gach zgonu za­re­je­stro­wa­no 9 542 akty.

Autor:

Ogórek Piotr
Źródło: Onet

Czy za kilka lat Młodzi Wolni Ludzie przejmą władzę w Krakowie!

Ewidencja ma to do siebie, że jest niepodważalnym zbiorem danych. Ma też taki walor, że nie podlega ona żadnym interpretacjom a zdarzenia jakie ona ewidencjonuje mają charakter praktyczny a nie teoretyczny ani deklaratywny. Pełno jest takich, którzy mówią: Tak, ja jestem katolikiem. Jo,jo,jo!! A jakże!

Tylko w praktyce nic na to nie wskazuje. Ewidencja nie gdyba i nie okłamuje sondażysty, tylko informuje o zarejestrowanych zdarzeniach.

Do wyciągnięcia jakich wniosków, poza tym, że urodzeń jest w Krakowie prawie 2 razy więcej niż zgonów czyli, że miasto się rozwija, uprawnia nas ewidencja za rok 2013 przedstawiona w powyższym artykule?

ANO:

Po pierwsze na około 3750 ślubów zawartych przypada 2050 ślubów kościelnych.  Oznacza to, że 45% Krakowian zawierających związki małżeńskie nie jest już obecnie KATOLIKAMI. Niekoniecznie muszą być też oni ateistami. Mogą wyznawać światopogląd naukowy i wierzyć jednocześnie w istnienie boga niekatolickiego w zgodzie z twierdzeniami nauki, która mówi, iż na dwoje babka wróżyła, bóg jest lub go nie ma, zależnie od modelu wszechświata jaki okaże się kiedyś, kiedyś, hen w przyszłości prawdziwy, czyli potwierdzony naukowo. Na razie modele są dwa, taki i taki, a oba są tylko teoretyczne i równoprawne. Bóg może więc istnieć w postaci osobowej albo nieosobowej, np. siły sprawczej, wyższej, energii kosmicznej, która steruje wszechświatem. Ponieważ nie ma badań dokładniejszych co do preferencji wiary w boga przez tych którzy nie zawierają małżeństw katolickich, zatem może się okazać nawet że te 45%, to nieświadomi tego faktu wyznawcy Słowiańskiej Wiary Przyrody.

Jakby nie było, w każdym razie, na pewno NIE SĄ KATOLIKAMI.

Możemy to twierdzenie rozszerzyć z tych zawierających ślub na ogół Krakowian i powiedzieć, że 45% WSZYSTKICH Krakowian nie jest katolikami. Mamy tego 100% pewność. Wynik ewidencyjny można rozciągnąć na całą populację miasta z tego powodu, iż rodziny tych niekatolickich młodych par, ojcowie i matki, zapewne też dziadkowie i babki zaakceptowali ten wybór dokonany przez młodych, a więc sami nie są katolikami, nawet jeśli katolicyzm deklarują. Takie postępowanie rodziny względem pary młodej jest sprzeczne z przykazaniami kościoła i Watykanu. Wspólne życie młodych bez kościelnego ślubu jest grzechem ciężkim, tak ciężkim że uniemożliwia w ogóle korzystanie z komunii świętej. Prawdziwie katolicka rodzina nie powinna w żadnym wypadku dopuścić do takiej praktyki, ponieważ oznacza to życie nowego stadła według NIEKATOLICKICH reguł moralnych. 

Jeszcze moment o ślubach kościelnych. Nie wnikamy ilu z tych co wzięli śluby w kościele uczyniło to pod naciskiem rodziny, z przyzwyczajenia i przywiązania do tradycji. Nie zastanawiamy się tutaj ilu z nich będzie w przyszłości chodzić do kościoła i uczestniczyć w mszach. Śmiało możemy liczyć, że najwyżej połowa. To zaś redukuje rzesze krakowskich katolików do 25%, a ateistów i innowierców powiększa do 75%.

Po drugie: Ewidencja ślubów nie odzwierciedla w pełni prawdy o wadze jaką młodzi ludzie przykładają w ogóle do ślubu. Prawdopodobne jest, że nie jest to dla nich problem pierwszorzędny. Wiele osób nie bierze ślubu w ogóle i to jest najliczniejsza grupa par tworzących młode gospodarstwa domowe w Krakowie. Część osób bierze ślub cywilny pod naciskiem rodziny, która inaczej nie udzieliłaby im wsparcia finansowego na zakup mieszkania, albo nie zezwoliła by im razem mieszkać. Część bierze go lękając się problemów, jakie mogą się wyłonić w przyszłości z powodu nie uchwalonego w Polsce Prawa Partnerskiego, czyli z ewentualnymi sprawami spadkowymi, majątkowymi, autorskimi, rodzicielskimi, ubezpieczeniowymi, emerytalno-polisowymi itp. Wiele osób, zwłaszcza dysponujących majątkiem formalizuje związek ślubem państwowym właśnie z powodu możliwych kłopotów prawnych wynikających z nieformalnego związku.

Po trzecie: Ta statystyka nie obejmuje w ogóle tych którzy nie biorą ślubów a tworzą gospodarstwa domowe i związki. Taki jest przypadek obydwu moich córek, które od wielu lat żyją z partnerami w związkach niesformalizowanych żadnym ślubem. Owszem, jedna z nich deklaruje że w tym roku – 2014 – chce wziąć ślub, ale jaki? Najlepiej, jak twierdzi, byłoby zawrzeć ślub „słowiański”, no i ewentualnie w drugiej kolejności „cywilny”, żeby nie było kłopotów prawnych. Zobaczymy jak to się skończy.

Możemy spokojnie liczyć, że takich par nieformalnych żyje w Krakowie 3 razy tyle co tych formalnych. Dzieje się tak nie tylko z powodu, że wielu ludzi uważa śluby cywilno-kościelne za przeżytek. Dzieje się tak często ze względu na brak stabilizacji i niepewność jutra co do pracy, mieszkania, dalszego pozostania w mieście i zapuszczenia tutaj korzeni oraz założenia akurat tutaj rodziny. Chwiejność rynku pracy może wszak spowodować, że trzeba będzie wyjechać, np w ogóle z Polski.

Oznacza to, że w 2013 roku w Krakowie ostrożnie licząc 85% par, które utworzyły związek i zamieszkały razem powołując podstawową komórkę rodzinną, nowe gospodarstwo domowe, nie miało ślubu w ogóle lub nie miało ślubu katolickiego. Były to zatem pary i „małżeństwa” Młodych WOLNYCH Ludzi.

Tylko 15% par wśród wszystkich, jakie zamieszkały ze sobą razem w 2013 roku w Krakowie zawarło śluby katolickie.

Oto koniec legendy PRAWICOWEGO KRAKOWA. Kraków jest po prostu nowoczesnym miastem europejskim. Jeżeli zaś nie głosuje się tutaj ochoczo na Platformę Obywatelską oznacza to co najwyżej, że w Krakowie nie ma tylu Lemingów co w Warszawie, Wrocławiu i Gdańsku. Nie bez powodu mówi się, że jest to miasto najlepiej wykształconych ludzi w Polsce.

Rokuje to bardzo źle PISowi, który jako partia do dna skatoliczona, jak widać nie ma żadnej oferty dla ateistów czy wyznawców Wiary Przyrody i Światopoglądu Naukowego. Z tym swoim wciąż mielonym kościółkowym odgrzewanym kotletem nie macie szans panowie Pisowcy przekroczyć 40% poparcia, choćby wasz plan gospodarczy dla Polski i „światłe wizje” ojczyzny były nie wiem jak słuszne! Zapamiętajcie te słowa!

Wynika też z tej prostej ewidencji ślubów to, że konieczne jest powołanie alternatywy dla antypolskich nienowoczesnych partii rządzących czy dla archaicznych partii narodowych. Żadna z nich nie ma propozycji programowej dla Młodych Polaków na miarę XXI wieku! Trzeba powołać zorganizowany Ruch Wolnych Ludzi w Małopolsce, bo tylko taki ruch może wyrazić w pełni i zrealizować w pełni potrzeby młodych ludzi, którzy tutaj żyją i usiłują zorganizować dla siebie gospodarstwa oraz zakładać rodziny.

Po czwarte: na miejscu Młodych Wolnych Ludzi z Krakowa wyciągnąłbym natychmiast wniosek prawidłowy i jak najsłuszniejszy, który mówi, że Banda Starych Pierników próbuje „urządzić miasto” przeciw WAM.  Magistrat Krakowa zamiast ściągać koncerty popowe, rockowe, awangardowe wysokiej klasy, zamiast ustanowić prawdziwy festiwal Kultury Świata urządza festiwale Skatoliczonej Młodzieży Wszechświatowej i muzyki organowo-operowej!

Zamiast dać kredyty na mieszkania, albo ulgi mieszkaniowe, żebyście mogli założyć rodzinę, albo zamiast budować bloki komunalne czy na wynajem, urządza sobie waszym kosztem jakąś zakichaną OLIMPIADĘ – lek na swoje frustracje i starcze kompleksy!

Zamiast urządzać parki rozrywki i wypoczynku dla rodzin przekazuje parki i ogrody Kościołowi  (na przykład Park Jalu Kurka).

f-Słewia-potem-Bawaria-Kraka-600px-Flag_of_Bavaria_(striped).svg

Posłuchajcie mnie Młodzi Wolni Krakowianie –

JUŻ TERAZ

Organizujcie się! Nie czekajcie!

 Odsuńcie natychmiast od władzy tych zaczadziałych kościółkowych Staruchów z Magistratu! Ten PIS, to PO, to SLD – to całe neokolonialne antypolskie, postkomunistyczne tałatajstwo!!!

Miasto powinno należeć do WAS!

Kraków to wasza przyszłość! Życie ma być PRZYJEMNOŚCIĄ a nie udręką i lękiem!

Kraków DLA Młodych WOLNYCH LUDZI!!! Dajcież im wreszcie popalić, przywalcie im potężnego kopa w ten stary spasiony na was ZAD, przywalcie tym ludziom bez wyobraźni i rozmachu!

Stwórzcie Zielony Kraków

dla Młodych Wolnych Polaków!

Niech przestaną zamykać wam sklepy w niedzielę, zabraniać legalnie używać marihuany, żyć własnym życiem i nowymi ideałami, które nie mają nic wspólnego z kościółkowym katolicyzmem watykańskim! Niech wreszcie zaczną tworzyć parki i ogrody, w których można będzie przebywać z dziećmi, a nie rozprzedają tereny w centrum miasta pod galerie handlowe! Kraków ma najmniej parków w Polsce i najbardziej zatrute powietrze!!!

Zamiast rozprzedawać wszystko inwestorom niech wybudują jako gmina na gruntach komunalnych Centrum Przedszkolaka i zlikwidują problem braku miejsc przedszkolnych! Niech wprowadzą dopłaty do przedszkoli i stołówek szkolnych i podręczników!  Niech stworzą Kartę Prorodzinną i zaczną dawać godziwe zasiłki za każde urodzone dziecko,  żeby rodziło się ich więcej, a nie bajdurzą o jakiejś Olimpiadzie, która pochłonie nie wiadomo jakie sumy pieniędzy, wywalonych bez sensu – tak jak to pokazują krakowskie puste stadiony! Niech tworzą nowe miejsca pracy!!!

Nie macie na co czekać, bo żeby efekty Wielkiej Zmiany były widoczne potrzeba będzie kilku lat! 

Twórzcie Ruch Wolnych Ludzi i urządzajcie od ZARAZ Wolne Miasto Kraków dla siebie, dla Młodego Plemienia Polaków! Dacie radę bo jest was większość! Tylko tę prawdę skrzętnie się przed wami ukrywa!

Kupując (TERAZ – TUTAJ!)  Budujesz Wolne Media Wolnych Ludzi!
nowe przygody okładka
Tagged with: , ,

Imperium Zła – medialne narzędzia zniewolenia. Technologia wysysania ludzkiej energii emocjonalnej przez Pasożytów!

Posted in Polska, Słowianie, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 29 Grudzień 2013

Alien_Queen_by_sk800720Wiadomości – 29 grudnia 2013

  •   Zamieszanie wokół listu biskupów. “To jest nadużycie”
  • W. Brytania nie chce imigrantów? Nowy sondaż
  • Nieznany fakt z przeszłości królowej Elżbiety II
  • Szokujący raport z więzienia.”Wymyślne tortury”
  • Rosja: kolejne kłopoty Pussy Riot z władzami
  • Absurd roku na basenie. Przed sąd za kąpielówki!
  • Pijany 32-latek staranował 12 aut. Zobacz film!
  • Zima zaskoczyła mieszkańców Szczecina
  • “Gruba krecha”: przebiłem matkę Madzi, prawda?
  • Krwawy horror. Giną kolejne osoby, a świat milczy
  • Były premier traci kolejne majątki
  • Wracała z imprezy, zaatakował ją niedźwiedź
  • Która płeć lepiej oszczędza? REKLAMA
Pokaż następne
O tym się mówi
  • Polski wokalista został bezlitośnie wyśmiany
  • 21-letnia gwiazda cierpi na poważną chorobę
  • Producenci “Klanu” podjęli decyzję ws. Kotulanki
  • Zaskakujący finał sprawy ukradzionego wózka
  • Dostałeś drogi prezent? Uważaj na fiskusa

Przytoczony powyżej zestaw wiadomości to czołowe sensacje Portalu Onet z dnia 29 grudnia 2013 roku.

onet1

Że zdobył złoty medal, czy tytuł Mistrza to nieważne, ważne że siedział w więzieniu – Polscy gracze bójcie się! – Bojkot filmu.  Nawet reklama Toyoty oparta jest na negatywnym osobistym skojarzeniu do “nietrafionego prezentu”. Tyle po lewej stronie ekranu, a co po prawej? 13 Negatywnych wiadomości + 5 na dokładkę, jakby ci było mało!

Jeśli ktoś czytał kiedyś książkę Wilhelma Reicha “Mordercy Chrystusa” bez trudu zrozumie do czego zmierzam, i o co tutaj chodzi. Jeśli ktoś nie czytał to polecam, chociaż książka ta w swoich diagnozach jest tylko przyczynkiem i niesłusznie sprowadza całe “zło” świata do jednej jedynej przyczyny.  Jest to podejście “lekko historyczne”, zdezaktualizowane przez Rewolucję Świadomości, ale doskonale został tam ujęty mechanizm, który “zamienia” niejako automatycznie pozytywną z zasady jednostkowość ludzką i pozytywne intencje pojedynczych czynów człowieka oraz pozytywny charakter indywidualnego działania w NEGATYW na poziomie zbiorowości ludzkiej zamkniętej w Klatce Systemu Pan-Niewolnik.

Ktoś ostatnio zwrócił tutaj na blogu uwagę, że ta książka, fundaMENTALNA dla Zmiany Świadomości, została w Polsce wydana tylko 1 raz i od dawna już jest niedostępna w sprzedaży. Dzieje się tak właściwie w odniesieniu do niemal każdej ważniejszej pozycji wydawniczej, filmu dokumentalnego czy fabularnego, i działa tutaj także ten sam mechanizm Negatywnej Selekcji, który obserwujemy na Czołówce Onetu.pl, a który dzieła/wydarzenia ważne, zagrzebuje na dnie kloaki wypełnionej bezsensem i zwyczajnym artystycznym a też i myślowym (intelektualnym) gównem.

onet 2

 

“Oni maja dzieci z różnymi partnerami”, “Do rozwodu jednak nie doszło”   – czyli epatowanie nieudanym życiem małżeńskim tzw. gwiazd, właściwie celebrytów w ogóle nieznanych światu + gołe babki – to po lewej, a co po prawej? “Będą kłopoty z pracą zagranicą”, “Przez lata ktoś kogoś dyskryminował bezkarnie”, “Kara dla Apple”, “UE – skandal korupcyjny”, “Zmiany w składkach ZUS” – to na pewno negatyw, “Nie dostarczono prezentów na święta” – czyli też pomniejszy bzdurny negatyw.  

Pop-propagandowe media są tylko esencją Systemu Zniewolenia w jakim współcześnie żyjemy. Stanowią one skondensowany obraz całości systemu, a zarazem jest to Zbrojne Ramię Systemu, które ma obezwładniać opór Niewolników przeciwko zbydlęceniu ich egzystencji.  Przy okazji artykułów poświęconych Technologii Manipulacji pisałem już o tym mechanizmie wysysania energii społecznej i rozbijania aktywności społecznej, o zasadzie atomizowania społeczeństwa i dzielenia go, stosowanej w pop-propagandowych mediach wobec ich “odbiorców”.

Dwa dni temu przeczytałem znów mądrą analizę na temat przyszłości mediów audio-wizualnych,  a szczególnie telewizji, którą wykonały amerykańskie firmy badania rynku, a więc jest oczywiste, że w Polsce została owa analiza zepchnięta na “zaplecze” Tabloidów typu Onet czy Interia, a więc nie była to wiadomość “pokazywana” na Pierwszych Stronach Owych Brukowców.  Tak, używam pojęcia brukowców do tych portali, bo pod każdym względem w każdym wymiarze, są to internetowe brukowce spełniające wszelkie definicje tego pojęcia stosowane w dziennikarstwie i w socjologii. 

Napisano tam po raz kolejny, że w USA obserwuje się coraz mocniejszą tendencję do odchodzenia ludzi od oglądania telewizji. Proces polega na tym, że zaobserwowano, iż w roku 2013 już 10% Amerykanów zlikwidowało kablówkę w swoim domu i deklaruje, że nie posiadają w ogóle odbiornika telewizji.

Kiedy pisałem o tym, że w Polsce widać podobną tendencję, kilka miesięcy temu na tym blogu, oczywiście odezwali się od razu Moderatorzy Nastrojów Społecznych z Ramienia Partii Rozumu i z Ministerstwa Prawdy, a może po prostu były to Lokalne Lemingi, usiłując tłumaczyć, że to nieprawda, że ludzie odchodzą od telewizji, bo oni tylko przerzucają się z kanału na kanał. 

Mamy więc kolejne potwierdzenie prawdziwości i poprawności Naszych Diagnoz i Obserwacji Wielkiej Zmiany, wykonane za grube pieniądze w USA przez fachowe ośrodki badawcze działające na rzecz rynku, a więc przez Banksterów, którzy pilnie obserwują  rozwój sytuacji i rysujące się zagrożenia dla swojego kapitału.

onet 3Dział Bazujący na Lękach Kobiet – tak bym określił ten segment tego tabloidu. Po prawej aborcja celebrytki Bratkowskiej i ksiądz celebryta – “Mądry Jezuita”! Oczywiście na dokładkę wypadek i oszustwa oponiarzy.

Nie opublikowałem tutaj tego amerykańskiego badania, bo za dużo energii i czasu poświęcamy ostatnio bieżącym wydarzeniom – to wskazuje że sami musimy się przekształcić w portal i czynimy kroki w tym kierunku, ale póki co zdawało mi się, że warto się skupić na Słowiańszczyźnie, genetyce, językoznawstwie, archeologii, historii, bo wiele ciekawego się dzieje w tym sektorze i to tak ciekawego, że świadczy niezbicie, iż rewolucja zdaje się wkraczać już w fazę wysadzania w Powietrze Ostatnich Bastionów Systemu Pan-Niewolnik i porządku Post-Rzymskiego, z wszystkimi jego MITAMI, przedstawianymi do niedawna jako Absolutne Prawdy.

Mam nadzieję, że w 2014 roku przekształcimy się w Portal, a raczej założymy Portal “Słowiańska Sprawa”, i Blog Białczyński będzie mógł wrócić na swoje stare tory  poświęcając się dziejom, świadomości, nauce i wierze, a nie bieżącej polityce, organizacji społeczeństwa obywatelskiego  i socjologii Wielkiej Zmiany.  Możecie być pewni, że Nasz portal nigdy nie stoczy się do roli Rozsiewacza NEGATYWU, czyli narzędzia Systemu Pan – Niewolnik, ponieważ ze swojej istoty musi być i będzie ANTY-Systemowy.

Nagromadzenie NEGATYWU, KŁAMSTWA, MANIPULACJI i SEKSU na Onet.pl pokazuje, że System rzeczywiście wkracza w fazę ostrego chylenia się ku upadkowi. Taka kondensacja Głupoty grającej na najniższych instynktach i emocjach, a do tego oparta wyłącznie na seksie jako narzędziu ostatecznym prymitywnego przyciągania uwagi oznacza, że Polska Klasa Posiadająca, Właściciele Niewolników, nie mają do zaoferowania Lemingom już zupełnie nic co miałoby jakiekolwiek ideowe oparcie. Nie ma tam już nawet śladu tak prościutkich niegdysiejszych idei kapitalizmu jak “pracuj dla własnego dobrobytu” (bo nawet najgłupszym Polakom wiadomo już, że tylko pogłębia się bieda a nie żaden dobrobyt mimo 25 lat pracy), nie wspominając o niegdysiejszych ideach wzniosłych jak “pracuj dla dobra Narodu i dla dobra Polski”.

Spójrzcie sobie w dniu dzisiejszym na pierwsze strony czołowych Tabloidów, czyli Portali Internetowych w Polsce i oceńcie sami co tam jest, oraz jak rozgrywa się tam ludzkie lęki, jak napuszcza się przeciw sobie różne grupy społeczne, jak buduje się zainteresowanie wokół negatywnych tematów i emocji. Na tym polega technologia wysysania ludzkiej energii emocjonalnej przez Pasożytów.

Na trzynaście przedstawionych tutaj na początku wiadomości, dwanaście ma charakter tzw “złej nowiny”, “obwieszczenia czyjegoś nieszczęścia”, a jedna, o królowej angielskiej, każe się domyślać  po prostu jakiejś bzdury kompletnie nieważnej, jaka kryje się pod tym linkiem. Nawet REKLAMA ma tutaj charakter negatywny napuszczania płci na płeć czyli szczucia do “konkurencji kto lepszy”, do “wyścigu szczurów” w dziedzinie “oszczędzanie” (to także nic pozytywnego owo oszczędzanie, bo chodzi tutaj o gromadzenie kapitału osobistego, czyli indywidualistyczne bogacenie się).

Kolejne 5 wiadomości  w “O tym się mówi”  to już zupełny prymityw bazujący na czyimś osobistym “nieszczęściu”, “potknięciu” i opisywaniu tego w tonie sensacji. Oczywiście osoby których to dotyka – tam opisane – to Lemingi, które pozwoliły zrobić z siebie Tarczę do Bicia dla Systemu, czyli tzw Celebryci. Jest to ohydne, bo System w rzeczywistości płaci im nie za marne występy publiczne i nie za marne popisy beztalencia, jakie prezentują po estradach i ekranach, ale właśnie za rolę Wentyla Bezpieczeństwa, Tarczy ku której będą kierowane wszystkie frustracje i negatywne emocje Niewolników zamkniętych w Klatce Systemu.

onet 4Gwałt, alkoholizm, frustracja nowobogackich, niskie zarobki i dyskryminacja kobiet, nagość, celebryci – czyli dalszy ciąg Rozrywki Mas na całego! Cieszyło cię kiedyś jak celebryta Wiśniewski staczał się na dno?! Dzisiaj mamy dla ciebie złe wiadomości,celebryta Wiśniewski ma powody żeby się radować! Ciekawy jesteś co przygotujemy dla Ciebie na jutro??? Jutro będzie na odwrót!!!

Pocieszające jest to, że dla tych i podobnych im innych Brukowców rodzi się prawdziwa POZYTYWNA konkurencja i że od tych  pop-propagandowych mediów także następuje już odwrót – spada również i ich oglądalność, nie mówiąc już o czytelnictwie. Mądrzy ludzie, zwłaszcza  młodzi uodpornieni na te manipulacje tytułami, prawie w ogóle nie klikają linków i nie czytają tych “wiadomości”.

49186-560051386334870

Premiera książki „Resortowe dzieci. Media”!

Dodano: 06.12.2013 [14:01]

Już 17 grudnia oficjalna premiera książki, której boją się elity III RP. Daniel Passent, Ernest Skalski, Aleksander Kwaśniewski, Jerzy Baczyński, Krzysztof Teodor Toeplitz, Mariusz Walter to tylko niektórzy bohaterowie książki „Resortowe dzieci. Media”.

Autorzy publikacji to dziennikarka śledcza „Gazety Polskiej” Dorota Kania, publicysta Jerzy Targalski oraz dziennikarz „Gazety Polskiej Codziennie” Maciej Marosz. Wydawnictwo Fronda oraz autorzy zapraszają na oficjalną premierę książki.

Czas: 17 grudnia 2013r., godz. 18:00
Miejsce: klub Hybrydy, ul. Złota 7/9, Warszawa

O kulisach powstawania książki i jej zawartości rozmawiać będą: autorzy oraz Tomasz Sakiewicz – Redaktor Naczelny Gazety Polskiej i Jacek Karnowski – Redaktor Naczelny Tygodnika „W Sieci”. Spotkanie poprowadzi Bronisław Wildstein – Wiceprezes Telewizji Republika.

Kupując (TERAZ – TUTAJ!)
Budujesz Wolne Media Wolnych Ludzi
nowe przygody okładka
Tagged with: , , ,
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 669 obserwujących.