białczyński

Kto się od kogo i czego nauczył – Germanie – Skołoci – Serbomazowie-Słowianie

Posted in nauka, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie by bialczynski on 5 Kwiecień 2013

nadesłane przez Dobrosława Wierzbowskiego

Germanie_Sarmaci

Panuje u nas przekonanie, że wszystko przychodzi z Zachodu – jeżeli nie z Rzymu w Starożytności, to z Anglii, Francji, Niemiec – w czasach nowożytnych. Na 100% prawdziwe jest jednak inne twierdzenie – najgłębsza głębia mądrości ulokowana była w Państwie Środka (Kitaju, Kutaju, Czytaju w angielskiej wymowie “Czajna”), a przebywali w nim i sąsiadowali z nim Skołoci, Serbomazowie, Monżgołowie, Słowianie a także Persowie, Windowie i potem (gdy się już wyodrębnili w Wielkim Stepie) – Turcy.

Oto  – powyżej – drobny fragmencik – dowód tego przepływu – wiedzy płynącej ze Skołotii do starożytnych plemion skańskich, które po przeprowadzce ze Skanii na Ląd i  zmieszaniu się z Kiełtami (Celtami) i Słowianami utworzyły Germanię.

Otrzymałem ten wycinek od Dobrosława Wierzbowskiego, który podobnych szczegółów na temat przenikania się kultur i różnorakich przemilczanych więzi wynalazł już bez liku.

Jego pasję widać chociażby w artykule zamieszczonym na tych stronach – O słowiańskich pisankach i zawartych w nich wspólnych słowiańsko-skołockich znakach, świętych symbolach wspólnej Wiary Przyrody.

Powyższy fragment pochodzi z książki „Wikingowie” Jonathana Woodinga. Jak widać Wikingowie używali skołockich (czyli słowiańskich) technik zdobniczych i wzorów w swoim wzornictwie użytkowym. Oni wiedzą o tym lepiej niż my.

Z całą pewnością też – jeszcze w X i XI wieku importowali z Kaganatu Sis chmiel i uczyli się wyrabiać dobre piwo.  Bajanie, że piwo przyszło do Polaków z Niemiec jest typowo niemieckim dęciem w trąby Barona Munchausena, podobną nieprawdą jest, że piwo porter – czyli ciemne – przywędrowało z Anglii za pomocą pradziadka mojej żony Juliana I Pagaczewskiego. Ciemne piwa ważono na Słowiańszczyźnie (w Wielkiej Scytii a potem Wielkiej Sarmatii)  już na jakieś 2000 lat przed Chrystusem. Julian Pagaczewski przywiózł z Londynu w XIX wieku jedynie technologię przemysłowego procesu warzenia  piwa porter i jako pierwszy zastosował ją w swoim Browarze Pod Machiną naprzeciw krakowskiego Barbakanu.

chmiel szyszki 1 7258_b

Księga Ruty w subskrypcji – wydanie: 13 maja 2013 – jeszcze tylko 10 dni zamawiania z imienną dedykacją. Publikujemy wstęp!


Copyright © by Czesław Białczyński, all right reserved ® by Jerzy Przybył

© ® by Slovianskie Slovo

aktualizacja 22 października 2013 – zobacz poniżej Wstęp do Księgi Ruty

Księga Ruty jest do nabycia w Slovianskim Sklepiku pod tym linkiem: http://sklep1327616.home.pl/pl/c/Slovianskie-Slovo/18

———————————————————— Archiwum poniżej:

Jeszcze tylko przez 10 dni, do 13 kwietnia 2013 można zamówić Księgę Ruty z imienną dedykacją!

Bardzo się cieszę, że mogę wam już dzisiaj zakomunikować termin wydania i zasady nabycia “Księgi Ruty”. Nikt pewnie nie czekał na nią tak niecierpliwie jak ja.

Dazbog1 kompr

To długo oczekiwane pierwsze wydanie “Księga Ruty” znajduje się w chwili obecnej już w drukarni.  Książka zawiera ponad 50 kolorowych reprodukcji obrazów Jerzego Przybyła oraz oprawę graficzną podobną do Księgi Tura. Posiada też identyczny format i układ. Okładka jest z zielonego płótna, ze złotymi tłoczeniami. “Księga Ruty” ma objętość o około 150 stron większą niż tom I. Zawiera też kolorową rozkładówkę Koligacji Bogów Słowian i barwne wyklejki na okładkach. Jest zaopatrzona podobnie jak “złoto-czerwone” wydanie Księgi Tura we wszystkie indeksy i bibliografię. Książkę można już od dzisiaj nabyć w subskrypcji. Ostateczny i nieprzekraczalny termin skierowania do sprzedaży publicznej to 13 maja 2013 roku. Subskrybenci, którzy zamówią i opłacą książkę do 13 kwietnia otrzymają ją zapewne wcześniej, w miarę jak egzemplarze będą schodzić z taśmy produkcyjnej. Otrzymają też indywidualne wpisy dedykowane imiennie, no i wysoki rabat. Po 13 kwietnia imienne dedykacje nie będą mogły być już skierowane do druku.

Zamówienia należy składać poprzez e-mail w Wydawnictwie Slovianskie Slovo. 

Polel sowi Pan ost drogi kompr

Oto link i informacja od Piotra Kudryckiego, ze strony Wydawnictwa Slovianskie Slovo:

Kończą się prace nad książką .
W sprzedaży będzie dostępna od 13 maja.Oprawa twarda w płótnie .  Koszt  w normalnej dystrybucji to 140 zł plus koszty wysyłki.
Przyjmuję przedpłaty na książkę na preferencyjnych warunkach;
Koszt 120 zł
Bezpłatna wysyłka

Konto wydawnictwa pełne dane:
Slovianskie Slowo
Piotr Kudrycki
Muchnice Nowe 15
99-307 Strzelce
Egzemplarze dedykowane dla osób które dokonają przedpłaty do 13 kwietnia
Wpłaty na konto nr 42234000097100240000000509 Polbank z podaniem Imienia i nazwiska oraz z zaznaczeniem przedpłata na Księgę Ruty
Proszę o wysłanie na adres E-mail sirrach@op.pl następujących danych:
Imię i Nazwisko(ew.nazwa firmy)
adres do wysyłki
Dla kogo dedykacja (bez zaznaczenia przyjmuję wpłacającego)
Po 13 kwietnia do 13 maja przyjmuję przedpłaty bez dedykacji ale na preferencyjnych warunkach.
Dziękuję.

Bardzo się cieszę ,że wszystko idzie jak należy.

Uściski dla wszystkich

Piotr

Dodałbym tu jeszcze byście wpisali liczbę zamawianych egzemplarzy

PS. Ponieważ padają liczne zapytania co to za dedykacja będzie w książce, wyjaśniam, że będzie to moja osobista dedykacja z podziękowaniem dla osoby, której imię i nazwisko zostanie wydrukowane na karcie przedtytułowej – dedykacja z odręcznym, datowanym podpisem

CB

Lada kompr

Wstęp do Księgi Ruty

„Taja” – dla przeciętnego współczesnego „łykacza” obrazków telewizyjnych to słowo nieznane, niezrozumiałe, zagadkowe, wręcz obce. Prędzej skojarzy się mu ono z Tai-chi – chińską gimnastyką, niż z dobrze znanym starodawnej słowiańszczyźnie i językowi polskiemu słowem „taja” – czyli tajemnica przez małe „t”, ale i Taja – przez duże „T” – wtajemniczenie. Taić, zataić, tajny, roztajać, tajch. Pod Żywcem jest bór Tajch, w Czechach płynie rzeka Taja nazywana też Dyją, cały olbrzymi, odwieczny bór na północy Rosji nazywa się Tajga – czy rozumiemy jeszcze te nazwy?

 99% Polaków musiałoby przyznać, że nie. Tajch – to nic innego jak tajemny, czyli święty las – Bór Bogów. Rosyjska, słynna w świecie Tajga to nic innego jak wielki tajch – Tajha. Taja zaś – to zapis tajemnicy, podanie bajne – to jest bajeczne. Ale bajeczne to nie znaczy wcale – jak dzisiaj używamy tego słowa – nieprawdziwe. Bają dawniej nazywano pewien rodzaj sutego materiału, bardzo drogiego, ciężkiego, grubego, wystawnego, o ciemnym głębokim kolorze – przeważnie złotym, czarnym, rubinowym lub szafirowym. Wykonywano z niego szlacheckie okrycia wierzchnie, ale nie dla szaraczków, to były płaszcze wielmożów, najzamożniejszych magnatów. Bo baja tkana na krosnach przez człowieka, była ludzkim odpowiednikiem boskiej Czarownej Baji – Materii Świata, sukna z którego Świat Cały był Utkany, a w którą wpisane-wplecione były śnitkami-bajorkami (skrzystymi, boskimi nićmi, splecionymi w warkocze) Dzieje Świata. Dzieje Świata, a z nimi też przeznaczenie ludów i plemion oraz losy wiosek, rodzin i indywidualnych osób, a nawet każde najmniejsze zdarzenie we wszym świecie (Wszech-Świecie). Tak więc Baje – to nie były bajki, bajdurki (durne baje), ani duby smalone, ani baśnie (baje przyśnione we śnie – nieprawdziwe), lecz podania zawierające prawdziwy przekaz wiedzy o świecie, zgromadzonej w skarbnicy zbiorowej pamięci pokoleń. Baja opowiadana była na różne sposoby: przy pomocy pieśni i wierszy, a także długich wielowątkowych opowieści o bohaterskich potyczkach ludzi z bogami i mocami magicznymi – eposu. Opowieści te traktowane były jak najprawdziwsza prawda, z powagą, bo to była prawdziwa wiedza tajemna zawarta w słowach poezji  i epickich legendach o przeszłości. Opowiadały je stare kobiety, nestorki wiosek czy plemion, wszystkowiedzące – wiedźmy, opowiadały młodym kobietom i dziatwie, dziewczętom które miały je przekazać kolejnym pokoleniom, opowiadały je podczas magicznych czynności obróbki lnu i konopi, podczas plecenia nici i zwijania w kłębki, a także podczas rycia tajemnymi znakami powierzchni świątecznych ozdobnych jaj, najważniejszego pokarmu Święta Wiosny i obrzędów grzebalnych, czy rocznicowych Dziadów. Zauważmy, że już w najdawniejszych czasach „edukacją” pokoleń zajmowały się w Słowiańszczyźnie kobiety. To one były owymi wiedźmami – wiedzącymi – kapłankami Wiedzy (Wiedy), którą przekazywały ustnymi opowieściami, rymowankami, pieśniami, przez pokolenia.

 Jednym z najpiękniejszych zabytków opowieści tego rodzaju są zbiory Ruskich Bylin, gdzie bohaterowie mierzą się z bogami i wadzą z całym światem, przechodząc kolejne stopnie wtajemniczenia i odtwarzając prawdziwe zjawiska przyrodnicze, roczny cykl słoneczny, czy prezentując w alegorycznej formie obrzędy agrarne i ryty dawnej wiary, tak mocno splecionej z rytmem Przyrody i cyklem Matki Ziemi. O tym – między innymi – można się dowiedzieć z Księgi Ruty.

Ale tylko między innymi, bo Księga Ruty – najkrócej mówiąc – jest epicką opowieścią mitologiczną o dziejach Słowian. Szczególne wątki i rozdziały poświęca ona przodkom plemion lechickich  i Polaków, ale opowiada dzieje także innych ziem, czasami bardzo odległych. Są to rzecz jasna dzieje mityczne, bajeczne, zanurzone w głębokiej starożytności. Wiele opowieści zawiera piękne opisy nieujarzmionej, dzikiej przyrody pradawnej ziemi, po której wędrowali, i w której się osiedlali, nasi praprzodkowie. To wielkie terytorium eksploracyjne obejmowało głównie dwa kontynenty – Azję i Europę i sięgało  od dalekiej Syberii po Łabę, i od Morza Aralskiego, przez Kaukaz, po Dunaj i Adriatyk.

 Opowieści Księgi Ruty sięgają najdawniejszej starożytności – to jest czasów, gdy bogowie i boginki oraz niebiańskie stworzenia poruszały się swobodnie po Ziemi, a Ludzie (Zerywanie – przodkowie Słowian-Wenetów, Scytów i Sarmatów) zamieszkujący bory i stepy, tajgę oraz wysokie góry, bagna i brzegi mórz, nierzadko spotykali boskich wysłanników – bogunów i boginki, a nawet samych bogów na trasach swoich morskich wypraw, w borach podczas łowów, na karczowiskach i polach podczas uprawy ziemi, w stepach gdzie wypasano bydło, czy podczas wieczornego czuwania u ogniska na handlowych szlakach wiodących po bursztyn, sól, żelazo lub miedź. Poprzez piękne opisy tejże przyrody i miejsc w Słowiańszczyźnie i dzięki przypisaniu do przyrody niejako boskiego waloru, pewnej świętości i nietykalności – książka ta staje się również ważnym narzędziem w kształtowaniu współczesnej proekologicznej postawy w młodym pokoleniu Polaków.

Księga Ruty nie jest pierwszą książką ze słowiańskiego cyklu autorstwa Czesława Białczyńskiego. Poprzedziły ją Stworze i zdusze, czyli starosłowiańskie boginki i demony oraz Księga Tura .

Wszystkie te książki łączy nie tylko magiczna i słowiańska tematyka, ale przede wszystkim głęboka potrzeba odtworzenia naszych słowiańskich korzeni, sięgnięcia do podstaw dawnych mitów i podań, które kształtowały naszą tożsamość rozwijając magiczny język wyobrażeń o świecie i wierzeń religijnych, a na ich bazie także potoczne słownictwo życia codziennego związane z tymże językiem, wypływające niejednokrotnie z wierzeniowego źródła. Wszystkie one są równocześnie próbą odtworzenia magicznej więzi między Człowiekiem współczesnym a Przyrodą, więzi zerwanej przez cywilizację techniczną, urbanizację i wszechpotężną technologię.

Są więc owe trzy tomy, trzy książki, zamkniętymi całościami, ale też stanowią swoisty tryptyk poświęcony ukochanej przez autora Słowiańszczyźnie. Wszystkie razem i każda z osobna stanowią  zamkniętą całość.

Poza tym, iż autor przedstawia  mityczne-bajeczne opowieści zebrane dosłownie z całego rozległego obszaru Słowiańszczyzny i obszarów granicznych, swoją pracą składa hołd naszym przodkom – wszystkim bez wyjątku – bo oni wszyscy dzięki inteligencji, sprytowi, siłom witalnym i odwadze przetrwali przez okresy trudne i niepomyślne, zwalczyli przeciwności przyrody i oparli się najazdom wrogów, doprowadzając słowiańskie kraje i narody do dzisiejszego rozkwitu. Jest ten tryptyk  hymnem pochwalnym piękna naszej ziemi i przyrody, a też wielkim ukłonem i hołdem złożonym językowi polskiemu, którego pełne bogactwo i pełne znaczenia, można poznać tylko, gdy się te wszystkie związki i źródła słów powiąże ze sobą i ukaże w konkretnym kontekście i w dziejowym rozwoju oraz w wielowiekowych przekształceniach.

Księga Ruty zaczyna się od Taji 18, ale niech to nie będzie mylące dla nikogo – ona zaczyna się od początku jak każda z poprzednich książek i kończy na końcu (Tają 24) – chociaż ostatnie strony już zapowiadają i dają przedsmak kolejnej księgi i kolejnej taji  – która powstanie kiedyś, w przyszłości.

Poprzednie książki autora ze słowiańskiego cyklu poświęcone były tematom bardziej ogólnym. Pierwsza,  Stworze i zdusze, czyli starosłowiańskie boginki i demony, zbierała w zwarty leksykon wiedzę na temat tytułowych boginek i demonów, ukształtowaną i przechowaną przez Słowian w tradycji ludowej, etnograficznych zapisach i w historycznych wzmiankach. Druga, Księga Tura, skupiała się na tematyce stworzenia świata, przedstawieniu słowiańskich bogów, ich sposobu działania, ich wpływu na świat, mówiła o wydarzeniach oraz wojnach między bogami na niwach Weli, w Niebie i na Ziemi, czyli na słowiańskim Olimpie – w Prawii, w Zaświatach – w Nawii, i w niezasiedlonym jeszcze ludźmi świecie widzialnym – Jawii , czyli na Ziemi. Dopiero w Tai 17 Księgi Tura poświęcono miejsce legendarnemu plemieniu Ojców Wszystkich Słowian – Zerywanów.

Trzecia, Księga Ruty, ma swoją cechę szczególną – mówi o bogach i ludziach, o Starej Kolibie Zerywanów (w Taji 18 i 19) ale przede wszystkim o Nowej Kolibie i dziejach Słowian po odrodzeniu się w niej życia, po Wielkiej Wojnie o Taje, stoczonej przez Ludzi z Bogami. Sercem tej Nowej Koliby są ziemie rozciągające się po obu brzegach – na wschód i zachód od dawnego Nura, czyli rzeki znanej dzisiaj jako Bug . Tak tę rzekę nazywano bowiem w starożytności, a jej dopływy do dzisiaj nazywają się Nurczyk i Nurzec. Tę ziemię –  Ziemię Nurską, Ziemię Nurów (u Herodota zapisanych jako Neurowie) nazywano Nurusją (Nur-Rusją), a potem Rusią albo Białą Harią, Hawarią, Białą Horią – Wielką Harią, Wharatem, Białą Horwacją, Har-Pątją (Kharpatią – gdzie har, hor – hora, góra, pąty, pącie – ścieżki górskie). Ziemia ta ciągnęła się między Caroduną-Karkoduną – Grodem Kruków i Kraków (króli – kaganów, kagantyrsów) a Grodem Kyjów – Kijowem (kujów – kowali, magów, kaganbogów). Później zamieniła się, zdobyta przez Bolesława Chrobrego (Chrobry, czyli zdobywca Chrobacji-Horwacji, Harwatii), w historyczną już piastowską, a potem jagiellońską prowincję znaną jako Małopolska, a na wschodzie jako Ruś Kijowska.

Jest więc Księga Ruty szczególnie poświęcona w swojej lwiej części bajecznym ( bajnym) dziejom Małopolski i jej stolicy – znanej z rzymskich zapisków Carodunie, Karodunonowi, Karkodunie – Grodowi Czarnej Królowej i odrodzonych władców scytyjsko-słowiańskich Kruków-Kraków.  Przekaz tych dziejów zachował się również w krakowskich legendach o Krukach, Lasocie i Czarnej Królowej – królowej co miała Tyn na Lasocie – opodal Kopca Kraka. Królową tą zwano też Babką Kraka, a jej kopiec stał jeszcze w XVIII wieku po sąsiedzku, obok znanego nam dzisiaj kopca, i jest naniesiony na mapach austriackich – kilkaset metrów w okolicy Parku bednaeskiego, Korony i dzisiejszego Fortu na Lasocie.

Księgę Ruty napisano na trzech poziomach:

 – pierwsza warstwa to czyste podanie, barwna historia z wątkami miłosnymi, bohaterskimi czynami, wojną i starosłowiańską obrzędowością, krwistymi postaciami bóstw i władców.

- druga warstwa to główne przypisy, które objaśniają korzenie słów, związki znaczeniowe, związki postaci, nazwy plemienne i geograficzne, pokazują też postacie w powiązaniu z zachowanymi źródłami. Ten poziom przeznaczony jest dla mocniej zainteresowanych historią i prehistorią, bardziej zaawansowanych w wiedzy mitologicznej.

- trzecia warstwa to odsyłacze do źródeł, dla znawców tematu, wskazanie miejsca skąd pochodzi informacja o postaci, obrzędzie, atrybucie, lub wskazanie źródła wyjściowego do takiej a nie innej interpretacji mitologicznej. Do tych źródeł czytelnik może sięgnąć i na konkretnych stronach sprawdzić stan wiedzy naukowej.

Książka na poziomie pierwszym nie jest jednak pisana z pełną powagą i zadęciem, lecz bardzo beletrystycznie i lekko, miejscami dowcipnie, bywa, że autoironicznie, bo przy tak skąpych podstawach wiele jest „odtworzenia”, a odtworzenie to tylko jedna z możliwych interpretacji. Przez to właśnie książka stanowi doskonałą lekturę dla każdego, a też lekcję polskiego języka. Książka adresowana jest do ludzi młodych, których ten temat bardzo wciąga, którzy są głównymi odbiorcami serii słowiańskiej (jak wynika z badań), którzy jednak bardziej przywykli do obrazu i telewizji – jak powiedziano na wstępie tego wstępu, a mniej do czytania i głębokich studiów.

Zawiera też Księga Ruty jeszcze jeden ukryty, bardzo wysmakowany walor, tym razem czysto literacki. Mianowicie wszędzie tam gdzie kultura scytyjska, sarmacka i słowiańska stykała się bezpośrednio z kulturą perską i grecką powstały greckie i perskie wersje różnych zdarzeń z przeszłości i podania na ten temat, zapisane w greckiej czy irańskiej mitologii. Wbrew pozorom takich miejsc jest wiele; dotyczy to np. Amazonek, Scytów na Krymie i nad Bosforem, władców Traków i Daków, walki ze smokiem (Krak i Ardaszir w Persji), Aleksandra Macedońskiego i jego potyczek za Dunajem, króla Dariusza Wielkiego atakującego Scytów i Sarmatów na ukraińskich stepach, starcia słynnego Cyrusa ze scytyjską władczynią Tomirysą, wojny w Troi, itp. Tutaj – w Księdze Ruty – możemy doświadczyć słowiano-scytyjsko-sarmackiej interpretacji i oglądu tamtych zdarzeń, okiem kronikarza jakby z drugiej strony sceny. Jest to punkt widzenia do tej pory nieobecny w kulturze Zachodu zbudowanej wokół mitologii greckiej i rzymskiej. Stało się tak ponieważ, z jakichś powodów – dosyć nawiasem mówiąc tajemniczych, ani Scytowie, ani Sarmaci ani Słowianie nie używali pisma chociaż je znali i znali określenia takie jak kniga, pisać, czytać, litera (bukwa), cyfra (czerta) – jak twierdzą współcześni badacze.

Księga Tura i Księga Ruty to dzieła krzewiące język polski i polską kulturę o najwyższych walorach – to Ambasador wielowiekowej Tradycji Polskiej we współczesności. Dzieła te w sposób niezwykły przenoszą w przyszłość pamięć kolejnych pokoleń Słowian i Polaków dokumentując i sławiąc przeszłość, będąc świadectwem chwalebnych dziejów, świadectwem pracowitości, odwagi i rozlicznych talentów ludów słowiańskich.

perunic komprPerunic – Jerzy Przybył

Tagged with:

6 kwietnia – Jare Gody 2013 ze Słowiańską Wiarą

Posted in Polska, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 1 Kwiecień 2013

Jare_Gody2013

Zapraszam w imieniu Słowiańskiej Wiary, moim własnym i całej Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata

SSSSS s-1553

Czesław Białczyński

szczegóły na www.slowianskawiara.info.pl

Tan Tanów – Święto Świąt czyli Wielka Noc Słowiańskiego Nowego Roku 7522!


biedronka grzegorz kolago p1140107tdMoi drodzy

SSSSS s-1553

Wiele już napisaliśmy o Święcie Świąt czyli Wielkiej Nocy Nowego Roku Słowiańskiego. Opisywaliśmy szczegółowo krok po kroku zwyczaje i obrzędy, opisywaliśmy obchody publiczne we wszystkich krajach Słowian. Nie będziemy tego powtarzać. 

biedronka czarna p1120958d

Dzisiaj tylko w ramach czyszczenia i odkłamywanie rzeczywistości chcę wam zwrócić uwagę, że warto byśmy na przyszłość zdecydowanie odcięli się od dat różnych świąt wyznaczanych czy też sfałszowanych i przerzuconych w różne dziwne miejsca kalendarza przez obce tradycje. Czyta się nieustannie, że powinno się obchodzić jakieś święto wtedy a wtedy, bo to się wiąże z takim a takim chrześcijańskim świętym czy innym świętym, bo według zapisów w kronikach było tak a nie inaczej , bo święto takiego boga, to jest wtedy, a innego już wtedy być nie może itp.

600px-BIEDRONAChcę wam powiedzieć że istnieją tylko cztery zasady:

1. Święto jest zawsze wtedy, kiedy macie swoje wolne dni i jest zawsze w dniach między 20-26 miesiąca po pełni Księżyca lub w czasie pełni Księżyca. Święto może się rozpocząć przed Pełnią, ale musi się skończyć po Pełni. 

Zatem w tym roku Święto Świąt – Wielka Noc Wielkiej Bitwy Niebieskiej między Siłami Ciemności i Jasności przypada w dniach Równonocy Wiosennej od 20 do 26 marca. Teoretycznie rozpoczęła te święta Nowego Roku astronomiczna wiosna w południe 20 marca. Dawniej był to 6-cio dniowy miesiąc wyrównawczy Świcień (inaczej także Kusy, albo Przedmarczyk, albo Krzywy), który był nieustającym świętem Słowiańskiego Nowego Roku wegetacyjnego, rolniczego, gospodarskiego. Był to początek kolejnego Koła Kolędarza – godu.

Jednakże każdy obchodzi święto wtedy kiedy ma swoje dni wolne i kiedy je sobie sam wyznaczy dla siebie i swoich bliskich. Nie ma doktryny, ani jedynej słusznej wiedzy w tym względzie.

r nn swarożyc ra 1276674010_bogra2. Święto może trwać 6 dni lub 1 dzień – to tylko od was zależy jak bardzo uroczyście chcecie obchodzić dane  święto. Oczywiście w Polsce, gdzie nie otrzymujemy dni wolnych jako innowiercy wtedy gdy nam są one potrzebne, musimy się zadowolić narzuconymi nam przemocą przez katolików wolnymi dniami i do nich dostosować swoje obchody. Nic się zatem nie stanie jeśli obchodzić będziecie Nowy Słowiański Rok i Wielką Noc Niebieskiej Bitwy w terminie katolickim, tj. w najbliższą  sobotę- niedzielę- poniedziałek. Nic się też nie stanie jeżeli wyznaczycie sobie inną dogodną datę obchodu. Ważna jest uroczystość, mniej ważna jest data.

Crossed_circle.svg

3. Pamiętajcie, że Cztery Największe Tany związane z dorocznymi Równonocami i Przesileniami są Świętami Wszystkich Bogów – całego Pocztu, całego Wielkiego Kręgu Bogów, są też zawsze Świętami Drzewa Świata (Wierszby-Wiechy-Wiszu, stąd katolickie Palmy). Święta Przesileń/Równonocy są Świętami Czterech Filarów Ziemi czyli Pogańskiego Krzyża – Zodiaku wyznaczonego przez Skarabeusza/Bedrika/Skorpiona, Byka/Krowę, Lwa/Kota/Dzika/Smoka i Wodnego Ptaka – Utkę (Kaczkę)/Orła/Łabędzia (Wodnika). Jest to też Święto Swątlnicy Swawolnicy Boskiego Światła – 89 Ukrytej Bogini Wolnej Woli, Swawoli – nie obawiajcie się więc radować i swawolić do woli. Oddajcie zatem cześć wszystkim bogom słowiańskim w tych dniach i całej przyrodzie.

4. Pamiętajcie że Cztery Największe Tany są zawsze Świętami Dziadów i Bab, i w obrzędach powinniśmy uwzględniać cześć jaką im oddajemy oraz mieć dla nich miejsce w sercu i przy stole, które im poświęcamy.

biedronka złota p1140094-1d

W tym roku, to właśnie dzisiejszej nocy przypada Pełnia Księżyca – 26 marca – A więc życzę Wam z okazji Nowego Słowiańskiego Roku 7521, który tej nocy rozpoczynamy – Wszystkiego Najlepszego! Powodzenia w przedsięwzięciach zbiorowych: dużych, wielkich i całkiem małych! Powodzenia w przedsięwzięciach osobistych i w życiu osobistym!

Życzę wam dużo zdrowia, wielkiego dobrobytu i szczęścia. Życzę wam udanej pracy z bogami,  ze Świadomością Nieskończoną, z boskim pierwiastkiem, który nosicie w sobie jako Iskrę Bożą, bowiem w tej pracy z bogami osiągniecie niesłychane powodzenie wbrew wszystkiemu co się dookoła Nas na Świecie dzieje.

Łączę się z każdym z Was Najdrożsi Przyjaciele, Wspaniali Współplemieńcy, Wolni Ludzie, Słowianie-Polacy, Wyznawcy Wiary Przyrod(zone)y Słowian, w każdym waszym postanowieniu i pragnieniu. Nieskończona Świadomość, z którą jesteśmy złączeni poprowadzi nas wytyczoną drogą ku kolejnym celom, jak prowadziła nas do tej pory – Bez Lęku, Bez Błędu, Bez Wahania. Niezawodnie osiągniemy te Nowe Cele, bo są one zgodne kierunkiem Świadomości Nieskończonej, z Przekształceniem Rzeczywistości, z Wielką Zmianą.

Od jutra zrobi się ciepło i zacznie się prawdziwa wiosna, która będzie postępować z każdym dniem. Wszędzie w Polsce zagości słońce, rozkwitną na nowo miliardy kwiatów. Z wiosną nasze dotychczasowe nadzieje staną się rzeczywistym namacalnym faktem.

mroz nn sporowie Southwick3

W modlitwach podczas tych trzech dni: w sobotę, niedzielę, poniedziałek, gdy je będziecie odprawiać w naszych świętych miejscach – na wzgórzach, przy źródłach, w gajach, wyobraźcie sobie Polskę jako Wielką Złotą Boginię, Złotą Babę – Sporzę-Śreczę, Dawczynię Bogactwa!

Sporza Śrecza clip_image002Wyobraźcie ją sobie przyozdobioną w barwne suknie, w złote chusty i bogate runo, w łańcuchy i pierścienie! Niech jej głowę zdobi złota korona kłosów pełnych ziarna! Niech jej kosze i kobiałki ugną się pod ciężarem owoców, nasion, wypełnią się złotym runem i obfitością wszelakich darów Ziemi oraz Rozumu. Wyobraźcie sobie tę Królową Polski, jak stąpa przez Naszą Ziemię i jak każdego z was , każdego z ludzi drogich waszemu sercu, każdego z Nas  Polaków,  obsypuje owym złotem runa, złotem jasnej myśli, złotem prawdy, złotem oświecenia, owym złocistym ziarnem dobroci, owym bogactwem nieskończonym zrozumienia i niewyczerpanym uczuciem miłości, i jak czyni Wielką Zmianę Między Nami.

Spor kompr

Niech nam Wszystkim Darzy i Sporzy jej Mąż, Pan Szczerozłoty, Złotowąs,  Spor-Gospodar! Hej Darz!!!

Darz Nam Bogocu Gospodarzu!

Ślęża – about the Power of the Holy Mountain of Slavs, the Word and Slavic Faith of Nature, Polish Native Faith and about the Slovianskie Slovo Publishing House


© Czesław Białczyński

© Translated by Katarzyna Goliszek

              (This text contains many typically Polish–Slavic names, most of which do not have their equivalents in English. For this reason, only the Polish words that have their corresponding words in English have been translated. The words in the text that are only in Polish have been explained in English in brackets. There are, however, some Polish words which have been left unchanged in the text because translating them into English would not carry the proper meaning of the content of the text.)

                                                                      Sleza DSC_0183 pow 160  

Ślęża sends out the Thought of the new Being , it is not the World any more, it is Consciousness (painting: Joa Maya, text: Mak)

(Click and magnify)

          On Sunday evening – at Full Moon (from 3 rd June to 4 th June 2012) – I came back from  a Meeting at which were Author of Kumir of Svetovid,  Author of His  description and Message, Author of This Blog and other People (we are not mentioning Their names as there is no time for it).

sleza sulistrowice DSC00171

Sulistrowice – Modry Banior (Deep Blue Evorsion Basin)  (those who are familiar with the 9 th book of mystery know what this place relates to)

(click and magnify)

The meeting was held at the top of the Holy Mountain of Slavic people,

                                  At the Holy Mountain of Poland,

The Holy Mountain of the birth of Light, Nature, Family and Nation

DSC00173

Water, Light-Sky, Air, Wood, Swamp-Leaven, Mother Earth, Fire and Flash – Birth of the New

 Ślęża – The Holiest Mountain of Polish People

The Holy Mountain of the Entire Slavic World

IMG_6155

- Ślęża -

Emanation of the Deepest Vibrations of the Earth’s Spirit

is the Hub of the Universe during these days

The Centre of the Force of Transformation, the Centre

of the Birth of the New

k nn nn nn poganie__gora sleza_2

Here is the message from Ślęża Svetovid:

“…Slavic World is like the ocean, to feel its infinity, depth and power one needs to immerse in it and swim… 

 

Slavic peoples worshipped the Only God, but it is impossible to outline a border between their religion and life. These two spheres permeated each other like sun rays go through the air. They perceived and worshipped manifestation of God’s power and love.  Always making their knowledge of the world creation alive – the knowledge which they were given – they could freely use countless sources of profusion which always wait for the human…

Listening attentively to the rhythm of NATURE – the Moon, Sun, Galaxy – they lived  in  harmony with GOD’S CREATION.  It used to be – already lost today – aware participation in the endless stream of LIFE.

The key to understanding life – Slavs’ religion – is language. Contrary to the present civilisation, the ground of their culture was KNOWLEDGE (knowledge = wiedza) about the spiritual world, the knowledge which was in the language, and it has always been a living language. The word consists of a spirit and letter. The letter is only a form of message. Through thought, the spirit joins the speaker’s WORD (word – słowo) with the whole profoundity of the phenomena of the stream of life which the WORD possesses.

The Slavs weighed the WORD as they knew that every thought taken from the harmony of the LAWS OF CREATION and expressed from the heart with the WORD becomes a creative act!

SWĄT, SWENT, SWIENT – these are Slavic Names of God.

SWĄT – GOD is the light (light – światło). That is why we use the word light for the space that he created for life. The world is  ŚWIĘTY (HOLY). The statue in front of which you are standing is  ŚWIATO – WID (SVETOVID)   ŚWIĘTA WIZJA (HOLY VISION)   ŚWIATŁA ŚWIAT  ŚWIETA WIZJA (THE HOLY VISION OF THE LIGHT OF THE WORLD).

Vision is necessary to create something! What you are looking at is a material record of the plan of creation! It contains the full information about the World. The fourfoldness of the statue informs us about construction of the space: east, south, west, north. In addition, it tells us about the time known to Slavs as a rhythm – a season. Spring, summer, autumn, winter are  the seasons indicating the rhythyms of any life – childhood, youthfulness, adulthood and old age.

the aspects of time space

east – jaruna – spring – childhood

south – gajruja – summer – youthfulness

west – jesza – autumn – adulthood

north – kostroma – winter – old age – wisdom

Three vertical segments of the statue – trinity, prawia (heaven), jawia (earth) and nawia (afterlife world) tell us about the triple nature of the evolution of the Spirit – Consciousness. The central segment – two masculine and two feminine characters demonstrate four phases of life, but they also show the rule of the first section, i.e. femininity and masculinity. The first two phases of life which  relate to fertility, breeding, puberty and giving birth are in the charge of femininity. The following two which  present harvest, protection, leadership, wisdom are in the charge of maculinity. These characters are performing a WHEEL OF AGES  dance which excludes any priority. The fourfold character of time space and the triple being of the human nature  3×4  equals 12 aspects of existence. The Statue of the Holy Vision, however, contains the thirteenth element as well – it is

… head cover. The brim of the hat – Circle – means that all aspects of vision make up Unity. The dome of the hat indicates that the Unity is embraced –  looked after – by the Mind of the World – God.


Thirteen – the most stigmatised number – is the number of  Completeness.

Thirteen months of the calendar –  13 x 28 days (a woman’s monthly cycle) – The First Day of the week – Sunday, synchronised the Slavs’ life rhythm with the pulse of the World. Listening to its quiet melody, strong in Spirit, they sanctified all around them, simultaneously carrying out God’s Plan.

 

 

          If you have read that and want to try to reflect upon it – go outside at night, calm down, look at the starry sky and ask yourselves what melody you are listening to tonight.”

author: Mak

 

 

 

                                                       sss sleza

 

THE POWER OF ŚLĘŻA is enormous.  Those who have been there just once KNOW it, those who have not should necessarily arrive at the mountain and stay on it and with it – with its SPIRIT and ITS POWER, with  the POWER of the Light of the World.  They should reach the top of the mountain and feel its activity, its energy, its divine emanation, its Gods and through them the very Father of Fathers.  They should immerse just for a second in its invigorating Stream and join the Forces of the Whole World, with Its Light – which runs down from the Depth and reaches the Depth of every living being.

 

skanowanie0001

 

Every Polish person should look from the top at the gorgeous Land that surrounds them – at our Indigenous, Native and Family Land. It is impossible to describe the impressions and depth of feeling of meditation and worship on the top of the mountain – it is not to be compared with anything else,  nor  is  it possible to tell about it with a spoken  WORD.  You can feel it only inside – in Yourselves – THE Word – the WORD of WORDS.

 

                                              sleza1

 

I write every Polish person as the Polish are the genetic and cultural inheritors of Lechites – Lachy – Ślęchowie, Ślęchanie and Lusatians, and Wielkopolanie, and through them also the inheritors of this tradition, culture and genes are all other Slavs  – among them particularly the ones who are closest to them: Pomorzanie-Koszanie (Pomorzanie –  Pomeranians; Koszanie – Kashubs at present), Pomorzanie-Wieleci (Wieleci – Veleti), Pomorzanie-Wandale (Wędowie) <Wandale – Vandals>, Pomorzanie Lęgo-Wędowie (Lędo-Winile, Litw-Wini) and Harowie (Horole-Górale  <Górale –  Highlanders>, Chorwaci Wielcy (Great Croats) – Mało-Polanie  (people of Lesser Poland), Harusi Czerwoni (Red Harusi) – Karopanowie from Pod-Karpacie (from Subcarpathia) and Szczekowie-Czechowie  and Dawianie – Drzewi-Drawi, Drawidowie (Dravidians)-Drzewianie, grandchildren of  Drakowie (Trakowie – Thracians) as well as Mazowszany (Mazovians) and Serby (Serbs) – descendants of Serbomazowie – Grandchildren of  Syr-Matia – Syr Ziemia (Ziemia – Earth) , in other words of the Native Land of Kąptroga and her son Kołak Wielki  <Kołak the Great>  (of Skołota) and all the Southern Descendants – are the inheritors of the Great Lechite Heritage – the heritage of Lugia – Ancient Ślęgia-Lechia-Stolemia – Great Borania (Boreasz, Hyper Boreia), Storada-JątMer-Jilmer, Tartaria, Scythia, Wenetia-Wenedawa, Sarmathia and Siewierz-Syweria (Sewer-Waria, War-Waria).

IMG_6156

          It is our native-rudimentary-family Land – Ślugijska(Silesian)-Lęchska (of Lugia)-Łużycka (Łużycka – Lusatian), but we can not forget that it is also the Native Land and the Mountain of All Slavs – regardless of their history and who their lives were intertwined with. 

nn swiatowit

It Is Thiers

All the Slavs of the World

Holy Light

and

Luminous Heritage

 

             Every Pole and Slav should stand just once in their life at the top of Ślęża. A moment of interaction with the Power of Ślęża, unifying with its chakra, changes everyone internally once and for all.

 

 

 

radunia sleza Probaslezy

 

          Thank you all for the comments which appeared on my blog during my absence, under the articles about destructiveness of Censorship.

           Thank you for marvellous presents for Our Children for Children’s Day, and first and foremost thanks to all of you for all the ideas and initiatives to break the deadlock in development of art, knowledge and messages from Slavic spiritual origins, and carrying the ”green light” and rescue message to our Mother Earth – Ziemia-Sjemia ( Land of Family) and Nature – Przyroda-Rodżana (the Place of Life). 

 

 

 

 

IMG_6149

Other symbols of Kin and Mother Nature are Flower and Fish

 

          Thank you for your votes in the article about censorship. Its role in the sector of culture is the same as the role of corruption in economy, the same as the role of information monopoly in journalism and social passing of information, the same as domination of an Only Idea and an only political party, or an only religion in the system of social outlook – they are the sources of destructiveness of national resources and individual initiative – it is the mechanism systematically lowering the creative level (of thoughts, ideas, things) and lowering the quality of kinds of work being created in Poland.

 

IMG_6161

It is ruining of Poland and Slavic Culture – the continuation of colonisation and denationalisation.

Would any of us like a forest to consist of only one CHOSEN species of trees?

 

DSC00180

Top of the Mountain and a church tower. Research of the following layers of old temples under the floor of the church tower has been started. The church has been closed.

          The Slavic, ecological  and native faith  movement has been developing very dynamically in Poland and is gaining more and more followers.

IMG_6160

          Understanding that Protection of Nature must be focused on a philosophical essence and the change of the way of seeing Nature and Society as well as on the change of the way of functioning  Man’s  civilisation in this Nature is becoming more  and  more common.

 

DSC00179

View of the south – Góry SOWIE <The OWL Mountains> (the Owl’s Nest, the Mountains of Sowi and, on their other side Bohania – the Czech Republic, Czech Forest and Gate Mora as well as Czech Moravia and Hara-Hov, the Taja-Dyja River and Har-Dragon from where our Mieszko of Koszykowie-Koszyszakowie Koszebowie – Piastowicz Dago took Dąbrówka. On our side you can see the Forest of Harowie – Hercyński Forest, The Kar-Ko-Nyskie Mountains (The Karkonosze Mountains), Tajch Forest and The Mountains of  Harowie – Gorce and Harwaty – Carpathians the Harwackie Mountains. Everyone should know and remember that so called Klub Bohemijski (Bohemian Grove) is not Native Faith – it is the same counterfeit and implantation (”theft”) of the symbol and concepts of Slavic Native Faith  as many others in different systems of religion and faith to which these symbols infiltrated, often introduced unwittingly by founders of groups and sects. 

 

I recommend Niezależna Telewizja (Independent Television)

(Niezaleznatelewizja.pl) – important especially on Thursday evenings

And new Slavic blogs which are rapidly growing, like:

Analityk

stanica-wlkp

Or other very important ones, like Opolczyk, slowianskawiara,  or mojaslowianskafilozofia

 

 

IMG_6176

Descending from the lookout tower

(click – magnify)

 

 

          Additionally, I recommend all the others which I do not mention here not because they seem less important (e.g.: The Oldest Trees) – they are  as considerable as the mentioned ones – each of them and all of them, altogether – there are dozens of them today, if not hundreds.

skanowanie0001 

 

          The Publishing House “Slovianskie Slovo” (”Slavic Word”) is arising – “Księga Ruty” (”The Book of Rue”) is going to be the first published item.  The book of Rue is supposed to be the flywheel of OUR First Publishing House of Slavs in Poland, Polish Slavophils and the Green Light Movement, the publishing house of Faith of Nature,  Development of Slavic Tradition and Memory, the publishing  house of the Light of the World.

sleza jawor kompr DSC00177

Holy Multi Trunk Sycamore of Ślęża and Bear – one of the stone symbols of Kin of Kins (of Nature and Faith of Nature)

(click – magnify)

 

          I hope that the first book will quickly ”spread” among readers and that we will be able to carry out our next publishing initiatives out of gained funds. 

 

sleza jawor DSC00174

Holy Sycamore

(click – magnify)

 

It will be followed by others if Gods let which I have no doubts about.

 

IMG_6158

Bear, not a pig as Germans called it.

                                                   (click – magnify)

 

           A periodical will be launched as well – we will see how often it will be coming out – we expect its debut in the last three months of this year.

 

 

 

 

DSC00181

View from the tower at Pąp Rudzi – Modry Banior (Deep Blue Evorsion) in Kłódź – Pępek (Hub) in Sulistrowice (Sol-Ister – Solar Ist Wice – the Light of the World Bis – the same as in the name of the Holy River – ISTER-Dunaj (Dunaj – the Danube) that carried the divine Being to the Dark Sea. Just near Sul-Istr-Owiczki – Owieczki Pana Boga (God’s Sheep) – Ist Słońca (Being of the Sun) – Soło-Wianie!!! And between them – Modry Banior – the Water of Waters, the Spring of Springs. Could any other than the Guardians of the Slavs’ Faith do that? Let this question remain unanswered. The Hub of the Universe at the foot of the Mountain of the World – Mountains of Mountains – of Wierch Wela (of the Top of Wela), WW – like in the name of Mount Szklana of Weles – WąWel-WAWEL, like in the name of  Babilon-WaWilion – Wa-(W)Ilijon, Jąt – Iliryjsko-Ilmerski (Illyrian-Ilmerian), i.e. Ilion-Widłuża-Troy? W-oWalu (In an oval), W Kręgu (In a circle), W Jaju Świata (In the Egg of the World), W Jedni! (In Unity!) W-OWalo-Kitaż-Zworze (In an oval brace) – like in the Sanskrit  word (świętoskrytym, sens skrywającym = hiding sense, meaning): Awalokiteśwara – WW – (Z)Wara i (S)War – Brama Bram <the Gate of Gates>  (Brama Brahmana – of the creator of Trinity – of  Trimutra-TrójMać, TróMacierz, TrójMatryca, TrójMądrośc (mądrość – wisdom)?) – War War – like in  Warwaria – Bar-Barja!

 

 

Does anyone remember the sunken lost Kitaż Gorod?! Add to it Omfala-Owal of the Greeks, the famous Hub and the Oracle of Delphi (Delphi = Dziełwy = Dziewy) – deriving from  the northern Bacchanal (dziewanijski, dzeusyjski – making day out of night) gods – and we will be at home, in the Gniazdo ( Nest ) along with our Sowa-owa (owl). It is the Owl to which  inheritors of Faith of Nature, which was taken beyond the Ocean by Polish Brothers, say mantras but they do not seem to understand  anything (or perhaps they understand?).

 

 

cremation_of_care


                         (click – magnify)

 

 

The idea to implement subscription-based publications is important and really valuable. It is comeback to the noble principles of honor which were in force in business before World War II in Poland. We will bring in both the subscription  system as well as voluntary payment contributions for the development of publishing initiatives – Our Publishing House must be Our Common cause. We also hope that there will be serious investors and donors willing to support this publishing activity.

 

sleza kompr trzy obr w prawo DSC01659

Descent of Thousand Steps Trail [triple turn right]

 

There will be also new initiatives which I hope will develop successfully and we

will soon be able to tell you about them.

 

sleza poszycie kompr trzy obr w prawo  DSC01657

 

Cover consists of the finest plants – ferns, berries (blueberries), hare cabbage, herbs and precious grass. On that day, everything was full of wonderful greenery  and freshness. [triple turn right]

 

 

The Book of Rue will be released in the Autumn. Soon, the publishing house will have its web pages, and further initiatives will commence. 

 

 

These rocks do not resemble a natural mountain track but ruins scattered around the peak by explosion. Different thoughts come to mind when you look at it, when you touch it. Did energy flux from the Depth of the Universe hit this solitary mountain? Might it have been a gigantic space ship that stuck into the mountain? [Triple turn right]

 

 

I am sending my regards to all of you and thank you once again for your ideas, declarations which we are not going to waste. We are also planning to publish poetry and simultaneous art which links literature, painting and music, film and all other means of artistic expression. Additionally, we will be publishing  research studies, analytical studies and work of popular science concerning various aspects of Slavic people’s tradition and culture.

 

 

sleza kompr obr trzy razy 6 06 21012 DSC01655

 

Aged thuja near the forester’s lodge at Ślęża [triple turn right]

 

 

I am sending my warm greetings to you in the hope that we will be able to find a way to carry out a series of publications for children and young people – not only ”New Adventures of Baltazar Gąbka” but also the new fantasy novel – the comic book with New Adventures of Baltazar Gąbka, or the new edition of Slavic firly tales for the youngest children.

 

DSC00183Cheers and thank you once more.

 

sleza kot kompr obr dwa razy prawo DSC01663

          Cat-Parking Caretaker – Guide like in ”The Master and Margarita” , which running up and waiting for us and walking sideways (as though he had been driving the herd), led us from the thuja near the forester’s lodge to the bar at the car park at Ślęża. Seeing that we were not going to drop in there, he saw us off to the cars with his sad eyes.  [triple turn right]

 

 

About Ślęża – important – on Niezależna Telewizja (Independent Television)

We should remember always and everywhere that the Slavic Faith, the Slavs’ Native Faith – is the faith in which Every Follower, every Human is in contact with God/gods/Energies of the Light of the World (of the Universe) – with no mediation. Wiedunowie (people who know, who have knowledge – <knowledge – wiedza>) – regardless of what temple they come from and irrespective of what group of priests/shamans they are from – can give each of us merely hints, and group, public rituals performed by them are only for building memory, caring tradition and shaping social bonds on the basis of community membership to the same Faith of Ancestors – the Slavic Native Faith.

Marriage is only a matter of vows between husband and wife, an act which is significant to themselves and their families and for anyone else. The same concerns an act of farewell to the deceased or celebration of monthly and weekly holidays – are an individual or a family matter.

 

Rituals of Great holidays – like Tany on the occasion of the Holiday of the End – Kupala, which is just coming in the Northern Hemisphere of Mother – are used in public for sending to the Light of the World the unanimous, collective sign of followers of Faith – Joining in Oneness – One Thought  charmed out by Common Experience of the Moment of Being (HERE and NOW) – Time of Becoming, happening, manifesting of Free Will – Swąboda-Jimila-Chwila, that is Freedom and  Moment of  Realisation of the Change.

 

A public rite of all these occasions is  a manifestation of attachment to traditions and passing the traditions further on to future generations. It is also an act of building a social community around Faith. Be together – do not forget about each other – unite your interests and help each other.

http://bogowie.za.pl/

Svantevit – CD preview

The High Tatras of Slovakia – Krywań –  “Dziwoziemia zamar(z)ła w czasie” (Dziwoziemia died in time) – a beautiful film and the text. 

 

 

 

 

Just a story – 12. 12. 2012 – New World, New Svetovid and a New Word „białczyński said, on 12 December 2012 at 21:23
[...] Then, after making a sculpture Piotr Kudrycki turned up with it at the Harmony of the Universe at  Ślęża, where he met Marek Wójtowicz and other people from the Fairy. Initially, he placed the sculpture in the Ethnographic Museum at Ślęża. There,  taken by the director under his care, the sculpture was there for  the night. In the autumn of 2010, to the accompaniment of lightnings and in downpour the Pal-Wan was being transported to the top of the mountain and put in the Shelter at Ślęża. Meanwhile  Marek Wójtowicz  and Piotr wrote a text which is still there and which we cited in the article: Svetovid at Ślęża – Marek Wójtowicz and Piotr Kudrycki. This  is an unusually significant Svetovid that  we  also  wrote  about  in  the  article ŚLĘŻA, i.e. about the  Power  of  the  Holy  Mountain  of  Slavs,  about  Słowo (słowo – word) and about Slavic Native Faith … [...]

II Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Warszawa: Roman Zmorski (1822 – 1867) Strażnik Wiary Przyrodzoney Słowian


sleza jawor kompr DSC00177Święte gaje a nie kamienne świątynie były miejscem kultu religijnego Prasłowian i Słowian, a Ślężanie zanim poznali Dobrą Nowinę po swojemu przekazywali z pokolenia na pokolenie opis piękna dzieła stworzenia, rzadko rzeźbiąc w kamieniu, częściej – poprzez przekaz tradycji – w ludzkiej duszy. Materialne pamiątki  z przeszłości mogą pozostać nieodkryte, zrabowane, bądź poddane fałszywej interpretacji. Jednak na zawsze pozostanie „natchnione Słowian życie”, którego odbudowa na Dolnym Śląsku została zapoczątkowana przed sześćdziesięciu laty, tj. w 1945r., zgodnie z proroczym wpisem do księgi gości schroniska na szczycie Ślęży dokonanym w 1848 r. przez polskiego poetę Romana Zmorskiego: 

„Na słowiańskiej góry szczycie 
pod jasną nadziei gwiazdą 
zapisuję wróżby słowa 
wróci – 
- wróci w stare gniazdo 
stare prawo, stara mowa 
i natchnione Słowian życie”

sleza1

Chciałbym jak najmniej dodawać od siebie do opisu postaci i działalności Romana Zmorskiego w dziele pielęgnacji i przywracania do życia Wiary Przyrodzoney Słowian. Zwracam tutaj uwagę jedynie na odnotowany na szczęście w jego oficjalnej biografii fakt, iż był razem z Adamem Mickiewiczem w Konstantynopolu w 1855 roku, jako wysłannik księcia Czartoryskiego . Wszyscy oni byli zaangażowani w przygotowanie Rewolucji Polskiej, przerwane skrytobójczym, jezuickim zabójstwem (otruciem) Adama Mickiewicza.  Ma to szczególną wymowę dzisiaj, kiedy na tronie papiestwa zasiadł Czarny Papież z Czarnego Zakonu Jezuitów, spod herbu Czarnego Słońca. Papież który rozpoczął swój pontyfikat i kazanie od słów „Dzień Dobry”, po czym po jezuicku nawiązał do Wiary Przyrody – każąc się wiernym troszczyć o Matkę Ziemię i jej Dary. 100% Jezuita. Ten zakon jest sprawcą kontrreformacji, jest sprawcą masowych zbrodni w Ameryce Łacińskiej i sprawcą Rozbiorów Polski oraz najprawdopodobniejszym sprawcą klęski Adama Mickiewicza, księcia Czartoryskiego i dziesiątków takich patriotów jak Roman Zmorski. Tym bardziej, w kontekście owych wrogich knowań skierowanych przeciw Polsce i Słowianom, cieszy spełnienie proroczych słów Romana Zmorskiego o powrocie Słowian na Ślężę. Świadczy to bowiem o wsparciu udzielanym Słowianom przez Nieskończoną Świadomość – Taka Jest Tendencja Rzeczywistości. Nic co z nią niezgodne się nie wydarza. Idziemy w GÓRĘ.

CB

Z WIKI

Roman Zmorski, piszący również pod pseudonimami Roman Mazur oraz Roman Zamarski (ur. 9 sierpnia 1822 w Warszawie, zm. 19 lutego 1867 w Dreźnie) – polski poeta, tłumacz i folklorysta epoki romantyzmu, najwybitniejszy przedstawiciel tzw. Cyganerii Warszawskiej [1]; autor liryki ludowej silnie związanej z tradycją Mazowsza oraz ideami panslawizmu.

Roman_Zamorski-drawn_by_NorwidRoman Zmorski – rysunek Cypriana Kamila Norwida

Stylizowana na ludową przyśpiewkę poezja Romana Zmorskiego przedstawia świat pełen frenezji, niepokoju, krwi i rozpaczy − dlatego też zalicza się ją zazwyczaj do nurtu literatury XIX wieku zwanego „czarną romantyką”[2].

Życie

Był synem urzędnika, edukację rozpoczynał w Białej Podlaskiej, a ukończył w Warszawie. Należał do tzw. Cyganerii Warszawskiej. Współpracował z Edwardem Dembowskim. Aktywnie działał w konspiracji. Z tego powodu został relegowany z warszawskiego gimnazjum. W związku z działalnością konspiracyjną często zmieniał miejsce pobytu. Władze pruskie wydały za Zmorskim list gończy. Znalazł wówczas schronienie w Lewkowie koło Ostrowa Wielkopolskiego, u Wojciecha Lipskiego.

Podczas pobytu w Wielkopolsce zafascynował się ideami panslawizmu. Publikował poezje w poznańskim „Tygodniku Literackim”. Podejmował w celach etnograficznych wyprawy na Pomorze i Śląsk. W 1845 zawarł potajemnie ślub z Teklą Parczewską w Osieku koło Skalmierzyc, gdzie wówczas się ukrywał. W 1855 był agentem księcia Adama Jerzego Czartoryskiego w Konstantynopolu. [3]

Roman Zmorski był także tłumaczem literatury serbskiej. Wydał zbiór przetłumaczonych z tego języka pieśni. Badał legendy słowiańskie. Jest autorem wiersza-wróżby o powrocie „słowiańskiego prawa i mowy” na „słowiańską górę” – Ślężę, powstał on jako wpis do księgi pamiątkowej schroniska. Obecnie jego imię nosi inny obiekt turystyczny znajdujący się na Ślęży.

Roman Zmorski autograf

Twórczość

Twórczość Romana Zmorskiego − objętościowo dość ograniczona − niemal w całości przynależy do nurtu liryki ludowej polskiego romantyzmu[4]. Jednocześnie jest ona jednak krańcowo różna od poezji bardziej reprezentatywnych przedstawicieli tego typu literatury takich jak choćby Władysław Syrokomla czy przede wszystkim Teofil Lenartowicz[4], któremu tak samo patronowała ta sama tradycja Mazowsza[4]; Zmorski w miejsce idyllicznych obrazków prezentuje wizje krwawe i piekielne, bliskie pełnych frenezji poematów szkoły ukraińskiej polskiego romantyzmu. Przyrodę i świat duchowy chłopów spaja przy tym ścisły paralelizm, stąd też światem przedstawionym włada skrajny fatalizm i rozpacz, a krajobraz pełen jest wichrów, burz i oznak nadchodzącego „czegoś strasznego”[4]. Najbardziej znanym tego przykładem jest słynna niegdyś ballada Dziwy. Improwizacja, w którym ponury nocny plener opowiada historię o morderstwie dokonanym przez żonę na mężu w noc poślubną, a następnie każe duchowi morderczyni na wieczność błąkać się w szaleństwie po pobliskim jeziorze. Inny wiersz, w podobny sposób wykorzystujący stylistykę ludowej przyśpiewki, Wróżby Mazura, poprzedza wizję chłopskiej rzezi niepokojącym obrazem nadchodzącego zimowego poranka.

Hej − hej! rumiano, rumiano
Słońce za bór zapada -
Będzież to jutro rano
Wicher i mróz nielada!
(…)
Hej – hej! co noc za wieś
Biegą wyć w pustkach psi;
Lud szemrze w każdej wsi
Będzież to, będzie rzeź!

Pełna barokowych motywów śmierci i grozy egzystencji jest powieść poetycka Zmorskiego, Lesław. Szkic fantastyczny – zaliczana do tzw. nurtu „czarnej romantyki”[2]. Przestrzeń utworu podzieloną na plan realny i fantastyczny wypełniają postaci wyjęte z pogańskich podań ludowych, takie jak topielce, strzygi czy rusałki. Spoiwem łączącym pełen strachu świat ludzki z mrokiem świata duchów jest Śmierć. Życie przedstawia poeta jako korowód wiecznego umierania, zaś jedynym aktem rozpaczliwego indywidualizmu i wolności – samobójstwo.

Do tematów poruszanych przez poezję Zmorskiego należy również fenomen rewolucji (wiersze takie jak Ognia!, Kruk czy Anioł-Niszczyciel). Ten etap twórczości warszawskiego cygana zbliża się przy tym do typu liryki filozofującej. Ruchy rewolucyjne kojarzy Zmorski z aktem destrukcji i zburzenia (koniecznym na drodze historiozoficznej analizy), z nihilistycznym gestem unicestwienia okrutnego świata – jednak tylko i wyłącznie w budującym celu utworzenia nowego porządku[5]. Katastrofa jest zatem koniecznością tylko wtedy, gdy połaczy się z nią ideę odrodzenia[6]. Temat rewolucji porusza również poemat narracyjny Zmorskiego, Wieża siedmiu wodzów, który na podstawie słowiańskiej legendy o „siedmiu sprawiedliwych rycerzach” snuje proroctwo dopełnienia się Dobra w Królestwie ziemskim.

Bibliografia

  • Poezje, Warszawa, 1843
  • Lesław, Ostrów Wielkopolski, 1847
  • Podania i Baśni ludu, 1852 (pierwotnie pod nazwiskiem R. Zamarski)
  • Narodowe pieśni serbskie, wybrane i przełożone, 1853
  • Nad Sawą i Drawą, 1956

images2

Inne źródła

Cytaty:

  • Przez noc – droga do świtania,
    Przez wątpienie – do poznania,
    Przez błądzenie – do mądrości,
    Przez śmierć – do nieśmiertelności.
  • Wstawajcie umarli!
    Będziemy żywych żarli!…

    • Źródło: Poezye, Lipsk 1866

Poezje

zmorski 2zmorski 3

zmorski 4 zmorski 5 zmorski 6 zmorski 7 zmorski 8 zmorski 9 zmorski 10 zmorski 11

zmorski 12

więcej: http://books.google.pl/books?id=TRkEAAAAYAAJ&pg=PP1&ots=5rAjbtQiuk&dq=roman+zmorski+poezye&hl=pl

Roman Zmorski pośmiertnie, w opracowaniu Adama Rzążewskiego (1868)

zmorski 13

zmorski 14 zmorski 15

zmorski 16więcej:

http://books.google.pl/books?id=lRoEAAAAYAAJ&printsec=frontcover&hl=pl&source=gbs_ge_summary_r&cad=0#v=onepage&q&f=false

Roman_Zmorski_tablica_na_Slezy

Janion o Zmorskim:

We wstępie…

…Janion zauważa, że już w latach 70. XIXw. Mickiewicz, Słowacki i Krasiński wyparli ze świadomości czytelników innych poetów romantycznych. Teofil Lenartowicz określił Mickiewicza

jako zabójcę poetów-” i to nie tylko względem tych, którzy przez niego odrzucali pióro ale i tych, którzy zapadli w niesławę i niepamięć”. Rzeczywiście trudno było tworzyć w wieku poezji, której imię nadał Mickiewicz…

Na pamięć zaś zasługują niewątpliwie Pol, Berwiński, Lenartowicz, Ujejski, Syrokomla. Jak też Wolski, Siemieński, Romanowski, Zmorski, Wasilewski i wielu innych, gdyż była to epoka nie spotykanego dotąd w literaturze polskiej rozwoju poezji.

Niewielu badaczy brało ich na serio i byli raczej pobłażliwie lekceważeni. Wskazywano na ich nieudolność artystyczną, wytykano – „łatwe rymowanki’ itp. Jednak historia literatury nie może zajmować się tylko „historia generałów”. Nazwiska wymienionych twórców łącza się w naszej świadomości w całość: są to w przeciwieństwie do „wieszczów” emigracyjnych poeci krajowi. Łączy ich też wspólne spojrzenie na świat, wspólny styl. Ich twórczość wyrasta bezpośrednio z kraju, z jego trudnego życia.

Roman Zamorski (piszący również pod pseudonimami Roman Mazur oraz Roman Zamarski (ur. 1822 w Warszawie – zm. 1867 w Dreźnie) – polski poeta, tłumacz i folklorysta epoki romantyzmu, najwybitniejszy przedstawiciel tzw. Cyganerii Warszawskiej [1]; autor liryki ludowej silnie związanej z tradycją Mazowsza oraz ideami panslawizmu.

Stylizowana na ludową przyśpiewkę poezja Romana Zmorskiego przedstawia świat pełen frenezji, niepokoju, krwi i rozpaczy − dlatego też zalicza się ją zazwyczaj do nurtu literatury XIX wieku zwanego „czarną romantyką”[2].)

•                     Ogma

•                     Na zwaliskach Zamku Biały

•                     Napis na grób samobójcy

•                     Na dawnym szlaku

Czytaj też:

http://bialczynski.wordpress.com/2012/04/16/marek-wojtowicz-i-piotr-kudrycki-o-swiatowidzie-na-slezy/

IMG_3904

Jare Gody 2013 ze Słowiańską Wiarą, wyjątkowo 6 kwietnia, jak zwykle pod Wieżycą


Jare_Gody2013

Zapraszam w imieniu Słowiańskiej Wiary, moim własnym i całej Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata

SSSSS s-1553

Czesław Białczyński

szczegóły na www.slowianskawiara.info.pl

Orlicki – LAHY i RUSY – rdzenie językowe Prasłowian

Posted in nauka, Polska, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie by bialczynski on 18 Marzec 2013

Co to jest CEL?

2012-06-30 20.17.12

Według słowników języka polskiego: „cel”*, to; centrum, wyznaczony obszar, który może być; przedmiotem, miejscem, działaniem lub ideą. Jest to więc coś, do czego się dąży, chce się osiągnąć, zamierza w to trafić lub bierze pod szczególną obserwację. Cel może być też końcowym stanem, metą, kresem, sensem działania. Jest to często coś najlepszego, najwartościowszego, wybranego.

Na początku jest słowo – znaczenie języka
“Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach”
Filozof; John Locke (1632-1704)
Sięgając do etymologii tego wyrazu, w języku staropolskim wyraz ‘cel’, brzmiał; ’cyl’, ‘cilj’. Daje się zauważyć, że w dialektach lechickich była tam samogłoska ‘i’ lub ‘y’ a nie było ‘e’. Później zanikło ‘i’ a pojawiło się ‘e’ .
Zakładając teoretycznie, że jakaś postać języka prasłowiańskiego zbliżona była do staroruskiego oraz staropolskiego i staroczeskiego, możemy przyjąć, że pierwotnie, wyraz ‘cel’ brzmiał; ‘ciel’. Natomiast ‘cil’ lub ‘cyl’ to już skróty i to być może regionalne. W obszarze lechickim zaprzestano wymawiać ‘i’ jako zgłoski zmiękczającej ten wyraz, gdyż mieliśmy większą tendencję do ich skracania niż Słowianie wschodni i do stwardnień pod wpływem germańskim i celtyckim. Miękkie ‘e’ przejęliśmy ponownie w wiekach późniejszych w wyniku wpływów ruskich, być może po zajęciu znacznych obszarów na wschodzie, po unii z Litwą. W języku ruskim oraz rosyjskim, słowo to występowało w wymowie, jako ‘cjel’, od dawna. Tendencja polskiego języka do powrotów w tym kierunku, może oznaczać, że język staroruski był mniej zniekształcony od staropolskiego i szereg wyrazów; białoruskiego, rosyjskiego czy ukraińskiego – które to języki mają z ruskim wiele wspólnego, jest etymologicznie bliższych prasłowiańskiemu. Faktem potwierdzonym historycznie, jest, że mowa Słowian z okolic Sołunia (Saloniki na Peloponezie) i obszaru Bułgarii oraz Moraw były bliskie staro ruskiemu, co potwierdza praca językoznawców grecko-słowiańskich Cyryla i Metodego, oparta na językach z tych obszarów słowiańskich. Może to wskazywać na przewagę wiekową staro ruskiego nad staropolskim. Być może języki lechickie zostały zniekształcone bardziej niż język ruski zniekształciła mowa ludów fińskich czy mongolskich, z powodu zajęcia naszej praojczyzny – nizin panońskich; (Puszta; pus-ta > to pusta kraina / Balaton; bala-ton > biała toń, bagno / nieco podobnie inne słowiańskie słowo; Bałtyk; bałt-yk > bełt, bałwan, morze zbełtane, burzliwe, mętne) przez liczne ludy i wyparcie nas z niej na północ za ustępującym lodowcem. Przynajmniej w niektórych słowach. Kiedy już dawno w okolicach czterech rzek na literę „D”; Dunaju, Dniestru, Dniepru i Donu zamieszkiwali Słowianie, nigdzie tam zapewne nie było języka zwanego ruskim. Nie mamy takich śladów. Był tam bardzo podobny, język starosłowiański, w tym mowa naszych przodków, nazwijmy go nie bez podstaw; Lahskim.
Znając teoretyczne znaczenie prardzeni (inaczej; głównych morfemów, pierwiastków wyrazowych) tego krótkiego słowa, opierając je na słowiańsko-praeuropejskich obrazach ukrytych w pojedynczych fonemach, dowiemy się, że według rosyjskich panslawianistów, cel, oznaczał coś, co jest wzięte z całości/z wszystkiego; ‘ci-el’ > ‘z-wszystko’.
Ja, mam nieco odmienne zdanie, które jednak nie zmienia sensu tego wyrazu, gdyż uważam go za wyraźne wskazanie, tłumacząc następująco. Przedrostek ‘ci’ ma charakter prasłowa, tyle tylko, że nie jest rdzeniem wyrazu. To zaimek przymiotno/wskazujący, znaczący tyle, co; mój, twój, nasz, taki, który, inny, tamten, ta, ci / ten, ta, to, tamten, tam, tu, ów, tędy, taki, ci, tamci, owi. Jego wskazująca cecha doskonale pasuje do znaczenia słowa ‘cel’. Natomiast ‘el’, oznacza, lecz podkreślam, że jest to jedynie moja osobista teoria którą chciałbym zachęcić dociekliwych czytelników zafascynowanych Słowianami, do dalszych poszukiwań; ‘wybrać/wybieram/wybór/wybrany/wybrane’lub‘całość/całkowity/cały’. Tłumaczenie ‘el’ jako; ‘wszystko’, jest również możliwe, jeśli prardzenie mogły mieć różne znaczenie sensualne*, być może inaczej wówczas akcentowane. Nie jestem w tym wypadku pewien, który z trzech wariantów jest właściwszy, ale mogą być to wszystkie znaczenia, tym bardziej, gdy rozważamy rdzenie językowe pochodzące z różnych regionów świata.
Tak więc cały wyraz ‘ciel’ w znaczeniu prasłowiańskim a obecnie ‘cel’, oznaczałby; 1) ‘to całość’, 2) ‘to wszystko’, lub 3) ‘to wybrane’. Jest jakby wskazaniem na coś, na jakiś ściśle określony obszar, na który kierujemy nasz wzrok, myśli lub działanie. Jest to niewątpliwie część wyodrębniona z całości.
Mogę być w błędzie, ale czasami jest tak, że laicy odkrywają rzeczy, na które nie pozwala wpaść rutyna i konserwatyzm fachowców, zawężające ich horyzonty myślowe. Jako pewną wskazówkę w tej kwestii (nie chcąc używać terminu – dowody), przytaczam i poddaję analizie 33-y słowa, pochodzenia; romańskiego, germańskiego, słowiańskiego, ugrofińskiego i semickiego. Jeśli przyjmiemy, że ich rdzenie wywodzą się z jakiegoś wspólnego dla nich ludu, okresu i obszaru świata (Europa, może Mezopotamia lub dolina Indusu?), to zakładając, że rdzeń ‘el’ oznacza to, co powyżej a pozostałe rdzenie zachowują również pewne podobieństwa, możemy doszukać się w nich zaskakującego sensu. A przecież prajęzyk musiał być logiczny w myśl zacytowanej tezy Johna Locke (sensualny) i najprawdopodobniej wywodził się z prostych, krótkich układów głosek. Przyjmijmy na wstępie, że występujące pojedynczo rdzenie były pierwotnie dłuższe ale w złożonych układach ulęgły skróceniu z uwagi na ogólną tendencję w wielu językach, do niewymawiania podobnych głosek położonych obok siebie.
I tak, poniższe wyrazy przekształciłem w ich starsze brzmienie oraz rozbiłem na rdzenie złożone maksymalnie z dwóch-trzech głosek a następnie przetłumaczyłem je sensualnie na podstawie zbliżonych znaczeń emocjonalnych, występujących w niektórych językach współczesnych. Dopiero na końcu, na podstawie tłumaczeń rdzeni, dobrałem pod nie logiczne odzwierciedlenie znaczenia całego układu. Dało to ciekawe, sensowne tłumaczenia acz nieco odmienne od współcześnie obowiązujących. Rzekłbym, zawierające ducha, dawnego znaczenia emocjonalnego.
elita > el-li-ta; wybrane – istota, droga, położenie, linia – ta > wybrane położenie, wybrana droga, wybrani prości
element > El-le-men-ti; wybrane – dla – umysłu, mężczyzna, małe – tu, to > coś małego wybrane
Elohim > el-lo-ah,ha-im ; wybrane – istota, nizina – życie, duch – liczba mnoga > wybrane istoty żyjące, duchowe / wybrane do życia > wybrani nieśmiertelni (aniołowie, pół bogowie)
Europa / Europe > el-ur-ro-pa; całość,wybrane,wszystko – ziemia – rodzi, tworzy – deszcz, wydzielina, pada, plucha, franc: ple, śnieg, (jako; ostra, zimna, zamarznięta woda) > deszczowa kraina /lub/ wybrana dla deszczu /lub/ wybrana dla śniegu/lub/ wyjątkowa, wybrana rodząca deszcz, śnieg
Ural > ur-al; ziemia – wysoka > góry
Alpe / Alpy > al-pe; wysoko – stromo, deszczowo, śnieżnie, zimno > wysokie opady, śniegi /lub/ wysokie stromizny /lub/ wysoko zimno
Alamania (Dawna kraina niemiecka na wyżynnym obszarze południowych Słowian, dochodząca od Bohemii przez Bawarię do Alp, oddzielona od zachodu rzeką Lach, kolebka pra kultur słowiańskich – Łużyczan; lus-żyć > luźno żyjący > swobodni, wolni, północny zasięg kultury Etruskiej, później centrum cywilizacji Celtów, kolebka Hitleryzmu, miejsce narodzin Masonerii. Jej barwy są biało czerwone – czysto słowiańskie. A barwy to często pamiątka po przodkach.) / Alemania > Al – la – ma – ni – a/lub/Al-la-ah-man-ja; wysoko, wyżyna – istoty, ludzie, ta, położenie – myślący – oni, ich (liczba mnoga) /lub/; al-la-man-ia > wysoka – istot – mężczyzn – tu > wyżyna wysokich ludzi /lub/ wyżyna mądrych ludzi /lub/ wyżyna mężnych ludzi /lub/ wyżyna mężów (w znaczeniu ludzi) /lub/ wyżyna mężnych Lachów
Allah > al-la-ah; wysoko – istota, położenie, płasko, prosto – duch, życie, żywy > wysoka istota duchowa > najwyższy duch > jedyny Bóg
pal > paal / pala; pa-al > ostro – wysoko > wysoko zaostrzone > naostrzony pień (pali-sada; osadzone w ziemi ostre pnie)
juha (krew, słowo staropolskie, ludowe i myśliwskie) > ju – ha; płyn, płynące, tu, mające – życie, oddech, duch (patrz; ‘jurna’ czyli istota żywiołowa, mająca dużo krwi, życia, płodna. Czyli od; ju-ur-na > płodna, płynąca (nawodniona?) – ziemia – tu, ma, lub: ju-ra-na > posiada, płodna – moc – tu)
juhas (pasterz górski) > ju – ha – as; mający, płynie – ducha, krew, życie – wyniosły, prosty > żywiołowy, dumny
hala (górska polana) > ha-la; duch (stad; dusza, od du-ha; tu, daje – życie), oddech, wiatr, życie – położenie, płaszczyzna > górska wietrzna polana (patrz; rola > ro-la > słoneczna, otwarta – przestrzeń, nizinna)
halny > ha – al – ny; duch, oddech, wiatr, żyjący – wysoko – ten > wiatr z wysoka, wiatr z górskich polan
duje / daje / duju (góralskie; dmie, dmucha) / duhje > du-uh-je / du-je; tu-życie-plynie, powiew / tu – płynie, czyni /lub/ duh, wiatr – czyni, płynie, jest > wiatr
dzieje > dzi – eń – je; dni, czas – te – czyni, płyną (podobnie jak w ‘dnieje’; dni, światło – czyni, płynie, podobnie jak ‘pływa’; ply, ple – wa – nie, nje > zimna – woda, niemiecki; water, celtycki; watar, rosyjski; wada – czyni, płynie)
Albion (mityczna kraina praanglików) / Alpion (Alpy?)> al – bi, pi – on; wysoka, wysoczyzna – śnieżna, deszczowa, stroma, ostra, zimna – to, tu > wysoczyzna śnieżna, deszczowa, zimna (lub w przypadku; Allabion > Al-la-bio-on > wyżyna – białych /lub/ wyżyna istot, ludzi – białych /lub/ wyżynne płaszczyzny bieli)
Łaba / Laba / Elba; El – la – ba / El – la – ha / La – ha > (‘h’ przed zgermanizowaniem) > wybrane, wszystko, wiele – plaska, nizina – do życia, lahów (tutaj podważam teorię, że germanie dokonali przestawki ‘a’ przed ‘l’ zamieniając ta samogłoskę na ‘e’. Uważam raczej, że tam ‘e’ germanie dodali jako ‘el’ a zagubili ‘a’. W przypadku wyrazu ‘Laba’ > la-bia; istoty białe, ludzie biali, nizina białych)
Lahy > la-hy / la – ha (‘y’ – to liczba mnoga): istoty, nizina, płaska – życie, duch – a (liczba pojedyńcza) > istoty żywe /lub/ istoty uduchowione /lub/ mieszkańcy nizin, ) /al-la-ah-y; wyżyna – istoty, położenie, nizina – życie – liczba mnoga > wysocy ludzie z nizin /lub/ kraina wysokich ludzi /lub/ płaska kraina wysokich ludzi
łacha > la-ha; leżąca, (płaska; po-la-ska), równa, płaska, niska – życie (od: wodopój dzikich zwierzat, miejsce na nocleg płynących rzeką) > nizina zamieszkała > płaskie miejsce (patrz też; łaska; ła-s-ka > nisko – ze – zła > mało zła, trudu /lub/ łasić; ła – s –ić; nisko z tych, uniżać się, poniżać się, skradać, kłaniać nisko)
las > la-as / la – as – si > lezące, płaska (przestrzeń), nizinne – proste, wyniosłe / lezące, nizinne – wyniosłe, proste – są /lub/ (jeśli słowo ‘laha’ świadczy o zagubieniu ‘h”); la – ah – as > nizinne – życie – proste, wyniosłe > las, laas, laassi, laahas; przestrzeń wyniosłych, prostych /lub/ nizinne wyniosłe żyjące (patrz; pole; po-la, le > przy, ku, za, przez – przestrzeń, płaszczyznę, nizinę > płaska przestrzeń)
rasa (słowo potwierdzone w sanskryckich Wedach) > ra-sa / ra – as – sa; bóg, światło, jasnością – proste, wyniosłe – są, jest, w > prosto z jasności, jaśni są, biali są, z jasności (Duchowo lub kolorem skóry. Patrz; ‘tabula rasa’; tablica – czysta / karta – niezapisana, biała).
Kraków / Krakow > k-ra-ko-ow; D-ra-ko-ow > koło, obok, od, ku – słońca, boga, światła – to – miejsce > miejsce bogów /lub/ miejsce w słońcu (Drak – to smok, czyli władca. W Rumuni znanym księciem-władcą był Drakul/a. Legenda o smoku wawelskim może potwierdzać to znaczenie. Być może chodziło o otrucie władcy scytyjskiego –ubierającego się w tradycyjną, łuskowata zbroję scytyjską, niczym skóra „smoka”. Tłumaczenie ‘Trak’ lub ‘Drak’ jako władca – smok, potwierdzają Wedy sanskryckie. W końcu istnieją wyraźne wskazania, że Scytowie a po nich Sarmaci, byli plemieniem południowych Słowian, którzy sięgali aż do krainy Łużyckiej. Podobne znaczenie mają nazwy ludów; Traków oraz Graków / Graki / Greki / Grecy, jako plemiona licznych władców zwanych smokami, rzekomo pochodzących z nieba. Podobne wywyższanie się i przypisywanie sobie pochodzenia z niebios, w tym błękitnej-niebiańskiej krwi, miało miejsce u innych ludów, np. w Egipcie. Zastanawiające jest, że Czesi tak jak my nie znamy pochodzenia ważnego dla nas miasta – Krakowa, ani nawet Warszawy, nie znają etymologii nazwy swojej stolicy – Pragi. A może jest ono następujące; Praha; pr-ra-ha > przy, obok – władcy, słońca, światła – życia > czyli; obok stolicy. A nie od jakiegoś tam progu na rzece, zastawki wodnej. W końcu Kraków był kiedyś i ich ważnym miastem, być może ich pomniejszą stolicą, gdy byliśmy jednym plemieniem, a później miastem należącym dość długo do państwa Wielkomorawskiego.)
Odra (rzeka) / Oder > od-ra / od-el-ra; od – światła, słońca, władcy / od – wybranych – bogów, władców > (płynie) od słońca, od władcy, od tronu, od stolicy władcy (Ra)
góra / góra / hora > go-ra; ku – światłu, słońcu, bogu > wzniesienie
Wisła / Wistula > wi-s-la; widno, przestronnie, szeroko, wyraźnie – z, i – droga, szlak, położenie, przestrzeń, płasko > wygodny szlak ( patrz; s-la-k / szła / sła; z płasko, równo / ‘sława/sławi’; z – równo, drogi, przestrzeni-światła, wiedzy > droga światła, droga chwały, droga wiedzy / Patrz ‘wizna’ – wieś na Podlasiu, czyli ‘widna, widzna”. Możliwe że podobnie Wisła nazywana była dawniej; Wizsla lub Widżsla; wiż-la / widż-la; widna, wyrażna – przestrzeń, płaszczyzna)
ląd / wymowa prosta; lont, lond, land > lo, la – on – tu, du; płaskie, przestrzeń – to, jest – tu > wygodnie tu, nizinne miejsce
London, landon; la-an-do-on / la – end – on > płaski, nizina – on, jest – to, tych /lub/ nizina tu; niski brzeg, niziny kraniec tu, (patrz: plaża z francuskiego jezyka > p – la –ża > przy płaskim żyje /przy wodzie/, jest. Lub; leża / leży; płasko żyje. Lub góra ‘Slęża’; s-le-ża > z płasko – żyje (żyć – po Śląsku tyłek, miejsce skąd bierze się życie). Czyli nazwa może pochodzić nie od ślązaków ani od ‘ślazu’ czyli wilgoci, ale od ‘leżącej’, jakby śpiącej góry, od ‘łoża’. Jest ona wyraźnie szeroko rozłożona a jej wierzchołek częściowo wyraźnie ścięty, spłaszczony. Gdyby tak było, to oznaczałoby to, że Słowianie byli w tym miejscu wcześniej niż ktokolwiek inny, bo nazwa ta niewątpliwie jest zachowana z dawien dawna)
lud / ludzie / ludi > lu – ud / lu – od – i / lu – od – zi – el; istoty, miejsce płaskie, równina, zimne – od, tu – ci – żyjący > istoty żyjące /lub/ ludzie tu /lub/ płaskie zimne miejsca
lód > lu – od; zimne tu
Kalisz / Kalisia; ka – li – is; zła, niewygodna, krzywa – linia, droga, położenie – jest > trudna droga, niewygodny szlak (Hinduska bogini Kali to zła bogini, zła droga. ‘Kara’ to; ka-ra > złe światło, bóg, czyli trudne prawo – p-ra-wo; od boga – światła – to, wiedza)
człowiek; ci – lo, la, lu – wi – ek, eh, oh, ah > ten, ci, są – istota, płaskie – widzące, wiedzące, myślące – ten, żyjąca > myśląca istota żywa
Polanie / Polania / Polacy / Polaki; po-la-hi, hy / po-la-ah-ni > po (w sensie; po kimś) – istoty, stworzenia, wędrowcy, płaskie, nizinne – duchowe, żywe – liczba mnoga > po mieszkańcach nizin > po lachach (W legendzie ukraińskiej o trzech braciach Słowianach, występuje ‘Kij’, co odpowiada znaczeniu; laska – drewniany kostur, od gałęzi z lasu, dawniej; laha. Przypadkowa zbieżność? Występuje tam również Szczek, czyli nasz Czech. Jak blisko od niego do Zczleha, nie musze tłumaczyć. Jest również trzeci brat, Chorew – odpowiednik Rusa. Czyli Gorew/Goriw/Goryń. Tego widzimy, jako mieszkańca gór, być może Hrabacji, czyli Grabacji/Garbacji – gór garbatych, Karpat/Garbat. Plemiona Scytyjskie również posiadały legendę o trzech braciach – władcach, lecz ich opowieść jest tak bajeczna że bez wątpienia ubrano ją w szaty fantazji i świadczy tylko o jej podkradzeniu od braci Słowian z południa. A co się okaże, gdy nazwy niemalże wszystkich znaczących plemion Słowian środkowo Europejskich wywiodę od Lachów? I tak, otrzymamy; Polabianie-Labianie-Lahianie, Sorbi – Serbi – czyli Scytowie zachodni ale tylko z nazwy; wężowi, zakrzywieni, kręci, Bohemiani – Bolehmiani, Vahslawiani – Slowacy – Slahwiani, Vistulani – Wistulahni, Silesiani – Silehziani, Pomoriani – Pomorzeni, Kuyaviani – Kiejlahwiani, Kaszebi – Kajslehwi, Mazoviani – Mazlohwiani, Lendizi – Lehdizi, Croatsi – Garbatsi – Garbaci – Górzyści, Ulicziani – Ulihiani, Teweriani – Tweralani, Wolhyniani – Wolahiani, Derewleni – Derewlahni, Dregowliczani – Dregowlihnani. Czy to przypadek że tak nieprawdopodobnie łatwo pasuje końcówka ‘lah’ do nazw tylu plemion słowiańskich, jakby od niej pochodziły, jakby rozniosła się po centrum Europy ich odmiana i zniekształcenie tego słowa? Może pisarze zachodni przekazali nam zniekształcone już nazwy, trudne do wymowy w ich językach…)
Ślązacy / Ślęzaki / Slasaki (od dawnej nazwy; Slask a wcześniej może; Slash) / Slasahi > S-la-sa-hi (miejsce po słowiańskim ‘h’ zastąpiła później germańska ‘k’)/ S – la – hy, hi / S – la – za, sa – hi, ki > Z – istot, wędrowców, nizin – za, są – żywi, żyjący, duchem (w sensie pobratymcy krwi) > pierwotnie zapewne; S-za-la-hi > z zalachi > miejsce za lahią (krainą), z Lachów, z nizin są duchem (Puszty?)
Czechy / Czehs; Cz – le, la – hy, ha > ci, z – istot, (wędrowcy – jeśli ‘la’ to tez droga) – żywych > z wędrownych braci / z lahów (W legendzie ukraińskiej Czech to Szczek a wiec; s-cz-le-hi > z – ci, tych lehów? Bądź ‘z ludzi’. Istnieją legendy o odejściu Czechów z pierwotnej ziemi Słowian, a gdyby było to prawdą, to zaimek wskazujący ‘ci’ a obecnie ‘cz’, ma istotne znaczenie. Czyżby pochodzili z Puszty, tak jak być może kiedyś Ślązacy i reszta północnych Słowian, wędrujących za ustępującym lodowcem od 12 000 p.n.e gdy zaczął się cofać za Bałtyk? O dziwo, na taki wiek kształtuje się datowanie słowiańskiej grupy R1a1)
Mam nadzieje, że na tych przykładowych dywagacjach, rzuconych już na samym początku, zainteresowałem językiem staropolskim i starosłowiańskim naszych czytelników. Bo pokazują one, jak wielkie tajemnice mogą kryć się w korzeniach naszej mowy. Chciałem w ten sposób pokazać, jak ważne jest dla ochrony tradycji narodu, jego kultury i etnosu – w tym wypadku słowiańskiego, naszego miejsca na Ziemi, poważanie i badanie swojego języka. Ogłoszenie w 2004 roku powstania nowego kierunku nauki – antropolingwistyki, na uniwersytecie Białostockim, podczas międzynarodowej konferencji „Język i kultura” w 2004 roku, przez uczonych z Danii, Niemiec, Polski, Rosji, Ukrainy i Wielkiej Brytanii jest niewystarczające. Potrzeba, aby polskie ośrodki naukowe w żywotnym interesie naszego Narodu, prowadziły poważne badania języków starosłowiańskich wspólnie z naukowcami z krajów słowiańskich. W celu odkrywania ich korzeni i znaczenia pra rdzeni. Wspierane grantami finansowymi z budżetu, obowiązkowo, z nakazu ustawy – gdyż piecza nad językiem narodowym należy do jednego z obowiązków państwa.
Od zrozumienia starych wyrazów, z których wyrosła nasza mowa, liter rytych w kamieniu (run) czy innych miejscach gdzie miał szansę przetrwać język pisany, od nazw; imion, gór, rzek i słów szczególnie o znaczeniu religijnym bądź technicznym, bierze się szacunek do własnego rodu oraz odkrywanie starożytnych więzi z naszymi przodkami ale też innymi nacjami. Ten szacunek w sobie wyrobimy najsilniej w oparciu o poznanie naszej dawnej mowy oraz jej nauczanie zamiast greki i łaciny czy francuskiego (jak kiedyś to bywało w szkołach). Kiedy ten szacunek posiądziemy, będziemy silnie zintegrowani, jako Naród, nie pozwalając, aby ktokolwiek obcy nad nami panował – poza władzą, jaką sami sobie wybierzemy z własnego rodu. Jak to się nazywa? Duma narodowa, umiłowanie wolności, suwerenność kraju, droga sercu ojcowizna a po słowiańsku również ‘koliba,’ czyli nasz kraj w pełnym tego słowa – pozytywnym znaczeniu.
HERB POLSKI
Biało czerwona litera „D”, symbolizuje ustrój polityczny, czyli demokrację, nawiązuje do barw narodowych. Zgodnie z zasadami heraldyki pas górny polskiej flagi reprezentuje białego orła, a dolny czerwone pole tarczy herbowej. Kolory te według symboliki heraldycznej mają następujące znaczenie:
• Kolor biały oznacza; prawość, nawiązuje do przepasek słowiańskich wędrowców na głowie, symbolizuje także szlachetność i srebro, oraz wodę, duchowość i czystość moralną – sprawiedliwość.
• Kolor czerwony oznacza; odrodzenie, zmartwychwstanie, nawiązuje do czerwieni tarcz słowiańskich wojowników, czerwieni szat w jakich Słowianie byli paleni po śmierci na znak wiary w przejście do innego życia, stad jest też symbolem ognia, odwagi i waleczności.

Orzeł biały – symbolizuje nawiązanie naszego ustroju oraz jego prawodawstwa do dominującej nad wszystkim, woli ustawodawczej Narodu – wychodząc z założenia, że najwyższe prawo kraju (Konstytucja) jest wyrazem jego woli. Wyraża również szacunek do tradycji narodowych i patriotyzm. Konstytucja nie będzie mogła być zmieniana bez zgody Narodu wyrażonej w referendum, czyli inaczej niż jest obecnie, gdy może ją zmienić Zgromadzenie Narodowe. (Sejm z Senatem)

Zamknięta korona (Corona Clausa) – oznacza całość i niepodzielność ziem polskich. Korona otwarta, jak obecna, to korona podległego komuś księstwa. Tak naucza heraldyka, według której ukoronowanie zwierzęcia czy postaci koroną otwartą, oznaczało zależność lenną. Pod koniec XV w ukształtowała się w Polsce idea podkreślenia suwerenności króla polskiego od Cesarza Rzymskiego Narodu Niemieckiego. W jej wyniku, za ostatnich Jagiellonów, koronie polskiej nadano formę zamkniętą przez dodanie dwóch kabłąków zwieńczonych złotym globem z krzyżem. Korona „Chrobrego” przechowywana w Zamku Królewskim na Wawelu została zrabowana w 1795 roku przez wycofujących się z Krakowa prusaków i przekazana królowi pruskiemu. Jego następca, mający długi po klęsce Prus w wojnach napoleońskich, nakazał jej przetopienie, ze złota wybił monety, a kamienie szlachetne sprzedał.
Rozbiór państwa polskiego był oczywista zbrodnią a zniszczenie regaliów narodu polskiego kolejną zbrodnią o charakterze anty narodowym, jako rodzaj zbrodni politycznej przeciwko innej kulturze, wskazującej na zmierzanie do przyszłego ludobójstwa. Władcy narodu Niemieckiego pokazali całkowity brak szacunku do innego narodu, kultury i ludzkich uczuć. Nosił on zamiar wymazania narodowości polskiej, naszej kultury, języka, symboliki i odmienności, z mapy świata. Na polskim majątku miała być budowana niemiecka państwowość i była, jak przed wiekami na majątku Serbo-Łużyczan i Wieletów, gdy mordowano Słowian Połabskich, niestety z udziałem wspierającego Sasów Mieszka I-go, który jako mieszaniec (jego matki nie znamy) miał prawdopodobnie rodowe związki z Duńskimi wikingami, co potwierdza jego wikingowa drużyna przyboczna (bał się Słowian?) oraz późniejsze starania o utrzymanie związków rodowych z Dunczykami którym ofiarował corke za żonę Knuta Wielkiego, przyszłego króla Anglii.
Po odzyskaniu niepodległości, Orzeł Biały w zamkniętej koronie z krzyżem, został przyjęty uchwałą sejmową w 1919r. Wizerunkiem nawiązywał do orła Stanisława Poniatowskiego. Po przewrocie majowym, dnia 13.12.1927 r. rozporządzeniem prezydenta RP, za zgodą a może nawet z inicjatywy Józefa Piłsudskiego, usunięto z godła nie tylko krzyż, ale i zamknięte zwieńczenie korony, przywracając mu w ten sposób symbolikę państwa podległego. Wśród osób podpisanych pod tym rozporządzeniem, znajdują się nazwiska; Prezydenta I. Mościckiego, Marszałka J. Piłsudskiego, Premiera K. Bartla, masona, jednego z inicjatorów przewrotu. Masonom i liberalnym socjalistom, J. Piłsudski bardzo sprzyjał (były członek Polskiej Partii Socjalistycznej), który wcale nie tak do końca wysiadł z czerwonego tramwaju. Być może ich nie przejrzał, mimo swej błyskotliwości umysłu. Usunięcie historycznego krzyża z korony, było niewątpliwie uderzeniem w wartości chrześcijańskie, mającym na celu realizację planów lewicowej kontr ideologii masońskiej. Dowodzą tego inne, masońskie ingerencje w godło Polski. Nowa wersja godła, zamiast tradycyjnych liści (trójlistnej koniczyny wywodzącej się ze Śląska Piastowskiego), wprowadziła w skrzydła orła dwie pięcioramienne gwiazdy, symbole masońskie. Po II wojnie światowej, w 1945 roku, komunistyczne władze Polski Ludowej całkowicie usunęły koronę z głowy orła. W 1991 roku, Sejm kontraktowy przywrócił otwartą koronę w herbie Polski. Polska lewica, ci, którzy się teraz mienią, jako socliberalowie i do dzisiaj bywają posłami, stoczyła w Sejmie zaciętą walkę, nie wyrażając zgody na jej przywrócenie nawet w postaci bez krzyża. Posłowie Solidarności, postawili jednak na swoim. Zabrakło im niestety wiedzy bądź odwagi, aby nawiązać w pełni do pięknych kart polskiej historii i uszanować zasady heraldyki. Kolejny raz zwyciężył duch socjalizmu i półśrodki. Czas teraz najwyższy, aby przywrócić jej pełny kształt, jaki ma; Szwecja, Norwegia, Wielka Brytania, Hiszpania, czyli korony zamkniętej.

Czyim księstwem dzisiaj jesteśmy, jakiego narodu lub państwa bądź, jakiej organizacji, że posiadamy ciągle koronę otwartą?

Orzeł w zamkniętej koronie i do tego z krzyżem, występuje o dziwo, w dzisiejszym godle Wojska Polskiego. Jest więc odmienny od oficjalnego herbu Polski! Niezgodny z nim.

Zwieńczenie korony krzyżem – nawiązuje do kultury chrześcijańskiej (nie symbolizuje ona w żadnym wypadku państwa wyznaniowego!), jako wyraz miłości bliźniego i szacunku do rozwiniętego prawodawstwa rzymskiego i cywilizacji łacińskiej. Ludy słowiańskie również szanowały krzyż, co widać w symbolu swastyki. Podobnie Celtowie – krzyż w kole. Krzyż oznacza centrum – czyli światłość, ducha świata. Warto, aby inne grupy religijne, których wyznawcy osiedlają się w Polsce, z miejsca widziały, że nasz kraj należy do kultury nieuznającej wyższości rasowej, od wieków. A krzyż, wbrew krucjatom i mordom inkwizycyjnym dokonywanym pod tym znakiem przez papiestwo, może być symbolem miłości międzyludzkiej wzorowanej na naukach Jezusa jak i rozwagi w podejmowaniu gości. Jednak jesteśmy zwolennikami zdjęcia krzyża z sali Sejmowej. Uważamy, że jego potajemne powieszenie, było urąganiem powadze tej wiary i naruszyło prawo innych posłów do swoich przekonań, czyli rozdziału Kościoła od Państwa. Umieszczenie natomiast krzyża ponownie w koronie godła polskiego, ma charakter historyczny i symboliczny w wymiarze ponad religijnym.

Współczesne państwa takie jak Szwecja, godzą swoje stare godła – posiadające krzyż, z panującym w nich socjalizmem, dowodząc, że nie trzeba niszczyć pamiątek historii dla jakiejkolwiek ideologii. DG-Wiarygodni, przywróci poszanowanie tradycji historycznej i podobnie jak w Szwecji, wprowadzi mały herb (orzeł w koronie zamkniętej z krzyżem na czerwonym polu) oraz duży herb państwa – wykorzystywany przez Zgromadzenie Narodowe, jako całość reprezentacji Narodu. W dużym herbie nawiązującym do podobnych znaków polskich królów, pośrodku pola znajdzie się herb mały a wokół niego herby poszczególnych ziem polskich, w których uwzględnione zostanie siedem regionów; Pomorze, Wielkopolska, Śląsk, Prusko-Mazurskie, Mazowsze, Małopolska, Wschodniopolskie. Chcemy w ten sposób podkreślić ich przynależność do polskiej macierzy. Każdy z tych regionów będzie posiadał w Sejmie swoich 12–tu posłów zasiadających w ławach poselskich nie według przynależności partyjnej, lecz zamieszkania w regionie, pod ich herbami (nie będzie można kandydować do Sejmu z innego miejsca zamieszkania niż ostatnie, gdzie zamieszkiwano, co najmniej siedem lat). Uważamy, że będzie to sprzyjać powrotowi narodowych tradycji patriotycznych, integrować mieszkańców kraju pod symboliką ich historii i lokalnej kultury.

Napis „Corona Regni Poloniae”, to dewiza prawna oznaczająca „Korona (w sensie – klejnot, skarb, dziedzictwo) Królestwa (w sensie – państwa, narodu, przeszłych jak i przyszłych pokoleń) Polskiego” (w sensie każdego, kto otrzyma jego obywatelstwo i nie tylko jest polakiem z urodzenia, ale z akceptacji polskości, polskiej mowy, kultury polskiej). Oznacza pieczę nad całością ziem polskich i wieczną niezgodę na ich rozbiór lub przekazanie komukolwiek. Dewiza ta, znana od czasów Rzeczypospolitej szlacheckiej, oznacza, że pod państwowością polską (koroną) skupione są wszystkie ziemie polskie. Ponadto, zakłada ustanowienie z Rzeczypospolitej Polskiej monarchii konstytucyjnej, jako Królestwa Rzeczypospolitej Polskiej. Ziemie oznaczone, jako królewskie, czyli podległe wybieralnemu królowi – ustanawianemu chociażby jedynie dla celów symbolicznych i patriotycznych (np. łączenia Polaków na całym świecie), mogą być dalej rządzone demokratycznie, za pomocą parlamentu. Lub jeśli Naród zechce, rozporządzeniami królewskimi z prawem parlamentu do ich odrzucania, lecz tylko w obszarze kultury i sztuki. To również demokracja, bo jest ona zawsze tam, gdzie nie występują rządy jedynie władcze, autokratyczne a wybory nie są ustawione i socjotechnicznie zmanipulowane preferencje wyborcze obywateli. Oraz wtedy, gdy Naród może zawsze w pokojowy sposób zmienić swój model ustroju politycznego. Podobnie, jak ma to miejsce w wielu krajach, w tym w Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii, gdzie funkcjonuje parlament, chociaż król jest oficjalnym reprezentantem państwa. W Polsce również był taki model, dopóki nie zniszczyli go nasi sąsiedzi – zaborcy, jako zagrożenie dla swoich planów, w których na pierwszym miejscu była likwidacja polskiej suwerenności oraz tradycji i ciągłości historycznej, reprezentowanej między innymi przez króla polskiego. Przypomnijmy, że Konstytucja 3 maja wprowadzała znacznie silniejszą władzę królewską niż była dotychczas i do tego dziedziczną. A uczy się nas kompletnego fałszu, jakim jest przedstawianie Konstytucji 3 maja, jako przyrostu wolności obywatelskich. Owszem, były i takie osiągnięcia (np. zrównanie praw mieszczan z prawami szlachty), lecz główną cechą tamtej ustawy zasadniczej, było mądre uregulowanie demokracji. Naród dobrowolne zrezygnował z części swoich wolności na rzecz umocnienia władzy monarchy oraz kapitału (nastąpiło pozbawienie praw wyborczych łatwo przekupnej szlachty nieposiadającej ziemi – tzw. gołoty), aby ten, silnymi, stanowczymi posunięciami wydobył Polskę z upadku. Była więc to ustawa pro demokratyczna, ale opierająca demokrację na kompetencjach oraz odpowiedzialności. Parlament został zachowany, lecz w innej już roli, bo król miał nad nim wyraźnie górować. Chłopów objęto ustawową opieką sądową, chociaż taka bywała też wcześniej acz w mniejszym wymiarze, bo karano grzywną za ich zabicie, podczas gdy w „cywilizowanej” części zachodniej i wschodniej Europy, szlachcic nic za taki występek nie płacił. Nasi sąsiedzi, od wieków uprawiali politykę pacyfikacji i wynaradawiania Słowian, jak; Łużyczan, Serbów, Czechów, Słowaków, Polaków, Rusinów, Ukraińców, poprzez wprowadzanie ich w stan anarchii i rozprzężenia, według starorzymskiej zasady „dziel i rządź”. Dlatego też, gdy sąsiedzi ci wyczuli zagrożenie w odradzaniu się silnej Polski za pomocą króla wzmocnionego nowymi uprawnieniami i Sejmu pozbawionego liberum veto, przystąpili natychmiast do rozbiorów naszego kraju. Po zlikwidowaniu państwa polskiego, Rosja i Austria a szczególnie Prusy, dalej prześladowali polskość, nawet w jej symbolice. Co niektórzy „Polacy” kontynuują do dzisiaj, sami na sobie, jakby nie pamiętając tych zdarzeń bądź nie czując się może w pełni polakami. Nawet na kartach historii, nieistniejący już fizycznie urząd królewski Rzeczypospolitej (tak, to jest urząd, czyli funkcja służebna wobec narodu!) oraz tradycja tronu i własnej korony, była dla naszych zaborców zadrą w oku a dla nas powodem do jedności i dumy narodowej. Do trwania w nadziei na odrodzenie. Czy był to bowiem niegdyś król fatalny czy wspaniały, zawsze przeszkadzał naszym sąsiadom w unicestwieniu polskiego Narodu, naszych tradycji i symboli państwowych a tym samym naszej niepodległości. Każdy król chciał być królem nie tylko królikiem z nazwy i mniej lub bardziej szczerzył ząbki na tych, którzy uszczuplali jego tytuł jak i ziemie.

Doprowadzimy do usunięcia ze skrzydeł polskiego orła stylizowanych gwiazd masońskich (nazywanych przewrotnie rozetami). W polskiej tradycji historycznej oraz heraldycznej, żadne gwiazdki nie występowały na skrzydłach żadnego z orłów w godle państwowym czy rycerskim. Umieszczenie tego rodzaju pentagramów na godle jest profanacją naszej świętości narodowej. Pokazuje podobnie jak gwiazda masońska na jednodolarówce amerykańskiej, jak masoneria uwielbia oznaczać zdominowane społeczeństwa, niczym pies, który obsikuje wszystkie drzewa na swoim podwórku. Mówiąc w ten sposób; „My tu rządzimy!”. Gdy patrzymy na nasze godło, to mamy wrażenie, że nie jest na nim przedstawiony orzeł tylko gołąb z głową orła. Orzeł posiada skrzydła wydłużone, gołąb tak właśnie zaokrąglone. Godło Polski musi posiadać prawdziwego orła, nawiązującego do postaci bielika lub sokoła „raroga”, bo taki ptak był prawdopodobnie pierwowzorem tego wizerunku. Nie było nim godło wzorowane na symetrycznie ułożonym czarnym orle – znaku cesarstwa Rzymskiego jak np. u Rosjan czy Niemców. Polski orzeł jest znacznie starszy, jak to wyraźnie widać na starych polskich pieczęciach oraz monetach. Był to cętkowany na piersi ptak, taki właśnie jak sokół, z łbem skierowanym lekko do dołu na południowy wschód, w stronę Scytii. Ten gadożer, łowca węży, był zawołaniem do obrony przed najeźdźcami z południowego wschodu. Węże były symbolem Scytów, słowiańskich wojowników (Branych później za Irańczyków i Persów tylko dlatego że podbili Iran – przed którymi drżeli opisani w Biblii mieszkańcy Persji. Geny scytyjskie dowodzą wielkiej bliskości biologicznej ze Słowianami. Czyżby podbijali samych siebie – Persję z centrum w Mezopotamii? Możliwe. Ale bardziej możliwe jest, że tak jak Rosjanie próbowali podbić braci Polaków, tak Scytowie pragnęli zdominować braci z północy, silnych Lachów) którzy zdominowali Arjów – plemiona Słowian południowo wschodnich w jednej z ich kolib, Krymie, stępach Czarnomorskich i na Kaukazie. Kulturę Scytyjską poprzedzali na stepach czarnomorskich Kimmerowie od których wywodził się władca Rusa, rządzący krainą na południe od Kaukazu. Imię tego władcy może wskazywać na słowiańskość tego ludu i ich udział w etnosie Rusi.
Scytowie pojawili się na stepach nadczarnomorskich, jako wyraźna kultura i organizacja państwowa, na przełomie VII i VI w.p.n.e.. Uzyskali kontrolę nad Morzem Czarnym, Morzem Kaspijskim, Krymem, całym Zakaukaziem i częścią Kazachstanu, stanowiąc jedną z największych potęg ówczesnego świata. Nie dal im rady król Perski Dariusz na czele armii liczącej 700 tysięcy żołnierzy. To, jakimi Persami – Irańczykami byli Scytowie walczący z Persją? Bez wątpienia prędzej południowymi Słowianami. Na przełomie VII i VI w. p.n.e. Scytowie najechali ludy kultury łużyckiej żyjące między Odrą i Wisłą, swoich północnych braci słowiańskich, pragnąc zdominować ich i wcielić do ich królestwa aby powiększyć swoją potęgę. Udało im się to na jakiś czas, gdyż prawdopodobnie dopiero w jakimś powstaniu Lachowie zrzucili to jarzmo swoich braci. Pozostały po nich kurhany, nie celtyckie a scytyjskie. Po Scytach, na ich obszarze nastali kolejni Słowianie, inni doskonali jeźdźcy, plemię Sarmatów. Typowa kolej dziejów, czyli walki o władze wewnątrz pobratymców. Ci dotarli aż do źródeł Dunaju, i weszli w kontakt z imperium rzymskim. Miejsce Sarmatów zajęli Chazarowie na wschodzie a na zachodzie Hunowie. Gdy Cesarz Konstantynopola w latach 850 n.e. wysyłał Cyryla i Metodego z kościelną misją dyplomatyczną do Chazarów na Krymie, kierował się tym, że znali oni język słowiański. Wiedział, bowiem, ze dominuje on na stepach czarnomorskich i Krymie, a przecież była tam ziemia Azarska. Wśród Chazarów na Krymie, oprócz muzułmanizmu dominował judaizmu. Po pobycie na Krymie, w 864 r. Cyryl i Metody udali się na Morawy, ochrzczone wraz z należącą do nich wówczas częściowo Małopolską już pół wieku wcześniej, (Książę morawski Rościsław zwrócił się z prośbą do nich świadczącą o chrześcijaństwie Moraw: „Odkąd nasz lud — powiedział — odrzucił pogaństwo, przestrzega prawa chrześcijańskiego; ale nie mamy nauczyciela, który potrafiłby wyjaśnić prawdziwą wiarę w naszym języku”). Z powodu intryg duchowieństwa niemieckiego wycofali się z Moraw do Panonii. Wcześniej, zdążyli zmusić do ochrzczenia szantażem (znowu ta chrześcijańska przemoc lub groźba) księcia Wiślańskiego, pisząc do niego by się nawrócił dobrowolnie, bo jeśli nie, to przymuszą go do tego mieczem. Cyryl i Metody stworzyli alfabet zwany słowiańskim, tzw. głagolicę, który nie zachowywał jednak wszystkich głosek i znaków runicznych Słowian, a jedynie odpowiedniki głosek greckich. Nie należy wierzyć, że stworzyli oni pismo słowiańskie od podstaw, jak się im przypisuje, tylko je oprawili w formę uproszczoną i rozpowszechnili przez tłumaczenie w nim Pisma Świętego. Konstantyn, biskup rzymski, którego szczątki odnaleźli na Krymie Cyryl i Metody, w czasie swojego pobytu na północnym wybrzeżu Morza Czarnego w greckim mięście Chersoń, odnotował, że zetknął się tutaj z Ewangelią i psałterzami pisanymi literami „roskimi” (rosьskymi pismeny). Kiedy w X w Cyryl i Metody nawracali ludność Krymu, to byli tam potomkowie Jazygów, Sarmatów i innych plemion scytyjskich oraz Azerowie i Ostrogoci. A w każdym z tych ludów liczni Słowianie, bo wszystkie one albo były słowiańskie albo gościły na ziemi Słowian jak Azerowie. Mongołowie pojawili się na Krymie dopiero w XIII w. a Tatarzy w XV w. n.e

Gatunek sokoła, jakim jest Raróg (Tłumaczenie prardzeni; Ra-rog; święty, jasny, boski – ostry, waleczny /lub/ Ra; bóstwo, słonce, światło – ro; rodzenie, rodzący – og; ogień, ogni, bóg Agni) był traktowany w wierzeniach ruskich (do dzisiaj zachowały się takie rosyjskie legendy), jako „żar-ptak”, czyli odradzający się z ognia ptak, podobny feniksowi. Jak wskazuje nasza nazwa; ‘orzeł’ a dawniej ‘ożil’, to również ten, który ‘ożywa’. Jest to wspaniały, całkowicie zgodny z naszą historią znak nieśmiertelności polskiego Narodu i jego państwa, który w jakimś natchnieniu zapewne któryś z pogańskich kapłanów nadał rycerzowi wiodącemu wojów słowiańskim idącym na walkę ze Scytami. Ile razy ktoś chciał nas zniszczyć do cna w ogniu zagłady, tyle razy sam ulegał zniszczeniu a my przetrwaliśmy! Godło, na którym będziemy chcieli się wzorować, to wspaniały orzeł Jagielloński.

Ciekawostką jest, że poza datą 13.12.1927 gdy usunięto zwieńczenie korony i krzyż na niej, istnieją inne złowieszcze, grudniowe trzynastki. W 13.12.1981 r., lewicowi mocodawcy rządu PRL-u, wprowadzili stan wojenny. Sprawcy tej zbrodni do dzisiaj nie zostali ukarani, a nawet opływają w dostatek. W 13.12.2003 r. został podpisany przez SLD-owski rząd Polski, traktat akcesyjny o przystąpieniu Polski do socjalistycznej UE. Natomiast 13.12.2007 r. został podpisany w Lizbonie kolejny traktat konstytucyjny UE, czyli faktycznie akt likwidujący suwerenność państwa Polskiego, gdyż przyjęliśmy w nim zwierzchność (nadrzędność) prawa UE nad prawem polskim, w tym nad naszą Konstytucją. Która musi być do niego odpowiednio dostosowywana. Dokonano tego zabiegu między innymi dzięki PiS, bez przeprowadzenia referendum. Czy znowu coś podobnego, czeka nas 13.12.2013 bądź innego roku?

logo2

Powyższe teksty pochodzą ze strony stowarzyszenia o celach politycznych, demokratyczno – wolnorynkowo – narodowo – słowiańskiego. Będziemy wdzięczni za wszelkie uwagi. Email: wiarygodni@op.pl
*Sensualne znaczenie slow; język/mowa odbierana jest zmysłowo, lecz zbudowana logicznie. Według poglądu, że wszelka wiedza pochodzi od wrażeń zmysłowych a poznanie odbywa się poprzez przeprowadzanie logicznych doświadczeń.

Native Church of Poland

Posted in Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 12 Marzec 2013

© translated by Katarzyna Goliszek

In 1995, in the Native Church of Poland the tradition of Lechicki Circle of

Worshippers of Svetovid (Światowit) – active in Warsaw from 1950 to 1980 –

was revived. We can say, however, that the official dates do not reflect the

continuity of the activity of the Faith of Nature worshippers.

 

The Lechicki Circle of Worshippers of Svetovid (in Polish: Lechicki Krąg Czcicieli Światowita – LKCŚ) practically stopped its activity as an organisation when Władysław Kołodziej died, but some participants of the Circle lived and acted on their own.

 

It was Lech Emfazy Stefański thanks to whom the Native Church of Poland was registered in 1995 which also led to the beginning of the first oficially organised and registered Pagan Church in Poland. Owing to Lech Emfazy Stefański, the public pagan worship and public pagan rituals were reborn in Poland. 

 

Yet, Slavic Faith of Nature existed, gods were worshipped, Slavic festivities and rituals were held in many places in Poland for all the thousand years of Christianity in Poland and certainly as far as I remember it, and since we have been able to historically recreate the ”activity” of the Guardians of the Faith of Nature.  It is not in the least the time from Zorian Dołęga Chodakowski or, the more, Bronisłąw Trentowski – as  various amatuerish writers of the history of Native Faith would like it to have been – it had lasted before and actually it has lasted till now and will always last. 

Someone who gives  dates relating to them as the beginning of revival of paganism in Poland has no idea at all  what he or she is talking about.

Slavic Faith of Nature IS ONE – anybody that divides US is OUR enemy” [Zorian Dołęga Chodakowski – in one of his letters to his friend].

Czesław Białczyński

 

 

   RKP 163122_1286804928_21bc_p Mazovian shrine of the Native Church of Poland

The Native Church of Poland

On 24 th March 1995, THE NATIVE CHURCH OF POLAND was registered in the Office for Religious Affairs,  (at number 88),     33 Its headquarters is Warsaw, there are also centres in Poznań and Lublin. The group is the inheritor and preserver of the Lechicki Association of Worshippers of Svetovid, Władysław Kołodziej.     34 Its founders and leaders are a writer, film maker and a psychotronics expert Lech Emfazy Stefański     35 and an actor Kazimierz Mazur. Presently the church has over four hundred people.     36 The name of the Native Church of Poland refers, as you can learn from the program brochure of the group, to the name of the Native American Church which is a community associating followers of pagan religions of American Indians. Program presumptions included in the brochure are the most vital part of the Faith of Native Church in Poland.

  • ”1. The Native Church of Poland represents henotheistic creed. We believe that cosmic force called God and numerous spiritual beings subordinate to him decide about the fate of the world.
  • 2. Our distant Slavic ancestors were worshippers of God, not of the devil. They worshipped the same God, Creator and Benefactor that was called differently in languages of various nations. We do not let others persuade us that our distant ancestors were worshippers of Evil. We do not believe medieval Christian monks who arrived in our territories from extraneous lands and who wanted to see just dead wooden ”idols” in our old religious symbols, whereas, in reality, they presented images of spiritual beings subordinate to God, or symbols of his diverse aspects. Polish people do not have to be ashamed of their distant past. They have no reason to deny  it, either. Thus, we have the full right to give God his old name ŚWIĘTOWID in our language.  (ŚWIĘTOWID = Światowit = Svetovid)
  • 3. The Native Church of Poland is an open church because it does not usurp the exclusive right either in the issues of personal faith, or in the matter concerning the   church–organisational affiliation. A Christian, Buddhist, Mohammedan can join the Native Churh of Poland without renouncing or disclaiming their present faith. [...]
  • 4.We do not let others persuade us that to ”be Polish” means, of course, the same as ”to be a Catholic”. After all, the supporter of the ”heretical” faith was Mikołaj Rej, a Polish Slav of flesh and blood, an ardent patriot, called Father of the Polish Language. [...]
  • 5. Everyone can become a follower of the Native Church of Poland regardless of their ancestors’ nationality in their family tree. Nation means language and culture, not a ”Polish” origin. [...] A Pole is a person who regards himself / herself as Polish – even though their grandmother was Russian, great grandfather was a German living in Saxony, and great grandmother was a Hungarian Jew. [...] Bearing such Polishness in mind, we call our church the NATIVE CHURCH OF POLAND.”

    RKP  s_swia2_6On the right: Lech Emfazy Stefański

from website:  Jerzego BG

The Native Church of Poland

The name of the Native Church of Poland is modeled on a largely accurate name of the Church associating  descendants of former inhabitants of America: Indians: ”Native American Church”. Christianisation introduced with fire and sword was unable to totally destroy the attachment to former beliefs. Native American Church refers to them and revives them, also respecting Christian beliefs which arrived later on.

Program presumptions

The Native Church of Poland represents henotheistic creed. We believe that cosmic force called God and numerous spiritual beings subordinate to him decide about the fate of the world. Our distant Slavic ancestors were worshippers of God, not of the devil. They worshipped the same God, Creator and Benefactor that was called differently in languages of various nations. We do not let others persuade us that our distant ancestors were worshippers of Evil. We do not believe medieval Christian monks who arrived in our territories from extraneous lands and who wanted to see just dead wooden ”idols” in our old religious symbols, whereas, in reality, they presented images of spiritual beings subordinate to God, or symbols of his diverse  aspects.

Polish people do not have to be ashamed of their distant past. They have no reason to deny it, either. Thus, we have the full right to give God his old name ŚWIĘTOWID in our language.

The Native Church of Poland is an open church because it does not usurp the exclusive right either in the issues of personal faith, or in the matter concerning the church–organisational affiliation.

A Christian, Buddhist, Mohammedan can join the Native Churh of Poland without renouncing or disclaiming their present faith.  They can broaden the range of  their creeds. We do not apply the exclusivity. We believe that one can be both, for example, a Bhuddist and Catholic. Joining the Native Church of Poland does not mean renouncement of  presently professed religion at all. It may – if someone wishes to – but does not have to. Everyone can become a follower of the Native Church of Poland irrespective of their ancestors’ nationality in their family tree. Nation means language and culture, not a ”Polish” origin. Our kings married German, Austrian princesses, and they also left illegitimate children with Jewish concubines, e.g. Kazimierz Wielki (Casimir the Great). Our great grandparents of higher and lower classes did the same.  A Pole is a person who regards himself / herself as Polish – even though their grandmother was Russian, great grandfather was a German living in Saxony, and great grandmother was a Hungarian Jew. A Pole is the person who feels happy listening to Chopin, Moniuszko or Szymanowski, who feels among his / her natives while they speak Polish all around. Bearing such Polishness in mind, we call our church THE NATIVE CHURCH OF POLAND.

Worship

The Native Church of Poland professes the worship of One God – the same who is called ”Allach” by Arabs, and ”Yahweh” or ”Jehovah” by followers of Judaism and Christianity. Our distant ancestors had called the same One God ”Świętowit” (”Svetovid”), in their own language and way till they were forced to call Him differently in the 10 th century – the venerable but strange name which was given by people remote to them in every respect and hardly Asian like.

Slavic people were obliged to relinquish not only their own vision of God, but also His name. Those who did not comply with that prohibition were severely punished, often by beheading with a sword. For not abiding by the fast, sinners got their teeth knocked out by executioners. We have nothing to be ashamed of. Our distant ancestors were not savage people. It is known, for example, that iron was smelted in the territories of Poland.  Tradesmen supplied the smelted iron to Roman smiths. Slavs’ spiritual life was not primitive at all. Their philosophical–theological concepts, recorded as complex ideograms, have survived till our times and are successfully deciphered by scientists. Is it possible to restore the religion of distant Slavs? Yes, it is. However, this restoration will be hypothetical in many points.

It is better to have even a hypothetical wholeness in some points than just inconsistent pieces. Countries dwelt by Slavic nations are spread on a big area of Europe. Results of research have given us information about the common cultural facet of variable Slavic tribes. The common framework of beliefs is revealed among western, southern and eastern Slavs. All of them used an advanced and mythologised vision of the world which had similar patterns and which was developed before christianisation. Thus, we are talking about the Slavic religion. Its concise characteristic can be found in the twelth century ”Slavic Chronicle” by Helmold: „In addition to manifold multitude of idols which they have got to enliven the fields and woods, or assign to sorrows and pleasures, they do not deny that they believe in one God in Heaven commanding the others. The Almighty cares only about the things of heaven while the others – obediently fulfilling tasks assigned to them –  come from his blood (ie, they have emerged from Him – parable LES) and those being closer to the God of Gods are more illustrious.”

An outstanding scholar of the religion of Proto-Slavs, Boguslaw Gediga, posits that the Slavic „tradition of so much shaped pantheon of deities in which one is the main god – and actually the whole concept of the pantheon of deities is nearly approaching monotheism – must reach far back..” Such concepts defined in religious studies are defined as „henoteism”. As for the ancient Slavs having been „henotheists” scientists are in agreement. ”Thus, as Lech Leciejewicz put it, there was a tendency to monotheism in the Slavic religion intertwined with worship of nature, especially the Sun, typical of agricultural tribes.”

About 550 years ago, Procopius of Caesarea wrote that the Slavs believed in one God, the lord of all, and the gods of nature. That is why the name  Svetovid (Świętowit) was not either the name of a „pagan idol” or  of the”devil”, but the name of God – the One God. The henotheistic idea of divinity was a convenient ground for the adoption of Christianity. Religious „revolution” of the tenth century brutally destroying everything that related to the spiritual world of our ancestors cut us off our roots. Christian missionaries behaved like barbarian invaders in our territories. Today, the distant past of our Native Land can be reconstructed on the basis of the few foreign documents and archaeological excavations.

The Slavic Model of the World

Perplexity of the four-faced pole of  Zbrucz – as scientists call a huge statue of Svetovid kept in the Archeological Museum in Krakow – has been provoking researchers for almost one  hundred and fifty years  to make further attempts to interpret  it. The development of scientific research methodology has contributed to the rise of two scientific pieces of work in the last two decades. The pieces of work have been done on a particularly large scale and their authors are Adam Łapiński and Janusz Kotlarczyk.

Each symbol is ambiguous, and the ambiguity lies in the fact that it can be interpreted in several parallel ways – and this parallelism may be a profound interpretation of its meaning.

One of Adam Łapiński’s presumptions is that the pole makes up a ”text” recorded by the form of art which somebody once addressed to somebody. He also adopted the thesis of the universality of the code used in the monument. He assumed that the work  is symbolic and, therefore, its significance is not determined by the reality of presenting it, but the reality to which the representation refers.

In his work the author based on the primary idea of cybernetics and the general theory of systems: it is impossible to reconstruct the meaning of any wholeness by summing up the meanings of particular parts – in the same way, it is impossible to specify a function of a tool by totting up the functions of  its components. For instance, a watch is not the sum of gear wheels and springs, but the structure  – and this structure makes up the meaning of entirety. To make sense of the wholeness, it is necessary to seek a part of interpretation through interpreting the whole, through getting to know about the ”structure of the system.”

The author interprets the symbolism of the pole of Zbrucz in two ways: cosmologically and sociologically. The human has always and everywhere been presenting oneself and the universe as an organised entity – as Order which means Cosmos. For the human, this order has always been the Supreme Order, the Highest Stage and is recognised as the largest and most magnificent creation of God, or is sometimes identified with Him. The individual is still experiencing a sense that he / she is only a microscopic part of the giant system, thus understands that it will be better for them to act in accordance with the principles of the functioning of the wholeness.

The modern ”ecological” ideology is – in this sense – of parareligious character. „The most widespread and at the same time the most persistently popularised by ancient control systems concept of cosmos  in ancient cultures was its vision as gradual opposition – the extreme links of which dynamic sky and static earth are divided by some cosmic levels, so called celestial spheres (skies). The extreme links of the opposition – astral heaven and the earth – are tied by the axis  piercing the following spheres whose bottom indicates the centre of the earth, and the top denotes the point of rotation of astral sky. Around the pivot revolve cosmic bodies that belong to the following spheres – the Sun, the Moon and the planets. The abstract idea of the cosmic axis which belongs to the most common terms on the globe was specified in variable cultures: in the form of a column (pole), pillar, mountain or tree which stands in the middle of the world supporting the dome of heaven with its top.

The column found in Zbrucz belongs to such models. Its vertical program (seen synchronously by the viewer) relates to the static aspect of the cosmos, to its hierarchical structure (the hierarchy of cosmic spheres). The lower zone of the column program can be linked with the lowest cosmic sphere – the Moon sphere; the central zone – with the Sun sphere; the upper zone – with the highest cosmic sphere, with the sphere of fixed stars. The horizontal program of the pole, percieved diachronically refers to the dynamic aspect of the cosmos, to its cyclic structure, to the idea of time the essence of which is recurrence, cyclicality and four-phaseness. The four presentations of the upper zone which – as we have agreed – represent the astral sky,  are represented by four quarters of the sky. The four presentations of the central zone demonstrate a yearly four-phase course of the sun. The presentations of the upper and central zone show the idea of the year that is taken from observation of the sun against the sky.

Thus, it can be said as once Joachim Lelewel suggested – that the four presentations of the upper zone demonstrate the seasons of the year (”places” of the Sun among the stars in the yearly cycle): the female character with a horn stands for summer, the male character with a horse and weapon stands for autumn, the female character with a discus means spring, whereas the male character without an attribute denotes winter. The four presentations of the lower zone relate to the monthly moon cycle in the sky  (one refers to its invisibility).

Concluding, we can state that the pole from Zbrucz is a model describing the time space structure of the cosmos. The latter of the mentioned contemporary researchers of the pole of Zbrucz, Janusz Kotlarczyk, was occupied with the archaeoastronomy cult for many years seeing in it an important research tool for archeologists that helps to understand the meaning and purpose of various constructions, quadrangular grooves, stone circles, or pairs of mounds. The author called the pole of Zbrucz ”the anthem in honour of the Sun” and he assumes that the whole meaning of ideas becomes fully understandable only by orientation of the column walls against the sides of the world.

„The sun in its annual course rises and sets at different points of the horizon – moving from the extreme position in the south during the winter solstice to the extreme position of the north during the summer solstice. There is no need to justify at this point that the discussed courses had been in the spotlight of miscellaneous nations all over the globe  and had made up the frame of the primary calendar for a very long time.”  If we direct the head side of the lower floor of the pole (with the kneeling male character seen from the front) in the direction of the  Sun  rise ”during the winter solstice – the phenomenon which is the central point of the yearly cycle of the circulation of the Sun – we percieve that the character with a tiny figure next to the head on the central floor and the character with a horn on the main floor are directed in the same side.

The relevance of the whole wall is unequivocal: the Sun rising on 22 nd December (from dawn – the central floor) is the god who has overcome his death (having humiliated his enemy? – the lower floor) and soon will rise behind the horizon.

The victorious deity drinks a new horn of divine strengthening refreshment as a symbol of cyclical rebirth and rejuvenation while predicting prosperity and abundance  (the upper floor). Towards sunset on the day before the winter solstice  the wall shows an imagned character holding a circle (the upper floor).

This could mean that the setting Sun, despite the momentary weakness  remains  immortal. With the hope of immortality of souls of the dead that go to the land of peace located in the west  led by the setting Sun – deus psychopompus – the habit of funerals before sunset developed. The identical wheels are held by the characters in the Serbian medieval images. An announcement of the  rebirth of the Sun seems to be the image of an evening twilight as a woman-mother with her breasts overflowing with food.

The character with a horse and saber is directed towards west during the summer solstice. The summer sun (22 nd June) is in its greatest strength – it rises highest and stays the longest way in the longest day which is always the symbol of a horse. Sunset on that day was not apparently characterised by anything special. Staying of the most powerful Sun in the afterlife world was the shortest so it was not threatened with anything. Apparently for this reason, the character of the upper floor facing NW does not own any attribute. The morning dawn and the evening twilight do not have exposed breasts as the sun was not born on that day. However, the next spoked wheel on the lowest floor expresses a thought like a horse – a flick of the night Sun.

As it can be concluded from an attempt to decode semantics of images, the obelisk of Zbrucz can be regarded as the ideogram of events that the diety experiences periodically while being in two opposing positions; while the winter solstice – the triumph of being reborn and while the summer solstice – the triumph of the highest authority and power. Also the belief in the presence of the nocturnal sun and parental role of auroras belong to this theology.
„Noteworthy is the author’s observation that the tops of heads of ”the dancing characters” in the central zone of the Zbrucz column are cut off with a strip separating floors. The strip could, in this case, represent the horizon beyond which the Sun appreas. The author willingy identifies ”the dancing characters” with the image of auroras going ahead of sunsets on the days of solstices. The tiny figure next to the head of the dancing female character, being on the same wall as the character with the horn, can mean the birth of a new Sun from dawn on the day of the winter solstice.”

   RKP ręce boga rb9hf God’s hands

Proto-Slavic cross or „Hands of God”

Many researchers analysing the issue of the cross motif in ancient times state   that it

was the symbol of the chief deity. In view of the well-known and quite common in

different religions ”solarisation of chief deities, also in the case of the Lusatian and

Pomeranian cultures it symbolises a solar deity. An example of hard evidence of this

judgement is so called „narrative engraving” on a worship vessel from Biała near

Łódź. It consists of a number of simplified drawings – ideographic characters.

Among them prevail human figures standing on backs of animals and various forms

of the cross. Man standing in a hieratic pose on the back of the animal is obviously

not a realistic but symbolic  representation already well-known by ancient Egyptians.

The mural inside the tomb of Pharaoh Seti II (19th Dynasty) shows the soul of the

deceased on the back of a walking lioness;  he does not mount her but stands on her

as the soul does not weigh and can not fall down.

In the Egyptian Museum in Cairo there is a wooden statue of Amenhotep II whose soul also goes on the back of a lioness. Characters on the vessel of Biała are souls of the dead who became heroes after death.Their hands are magnified like combs. In all the ancient Slavic engravings the comb occurs in the context of the dialectics of the highest power, that is, the Sun and the Moon. „Whoever has combed with a bone comb – and people of the Pomeranian cultures used such combs – they surely felt and seen electric discharge like a thunderbolt. Linking the image of the comb with lines of the sky, either by linking lines or – like in the engraving of  Piotrowice  Kołobrzeg – by hands reaching the sky,  must give us interpretation of the image of the comb as the symbol of cosmic energy.

„Characters of heroes or demigods”on  the ashtray of Biała have huge hands in the shape of combs as they are participating in guiding the ”heavenly” fiery powers – lightning and thunder. One of the signs of the lower belt is an ideogram expressing the whole concept of theology.  An outstanding researcher Marian Kwapiński draws our attention to the fact that abstract ideograms are their own names of the highest powers and their prerogatives.” The mentioned sign could be called ”God’s Hands.” Making the cross, four thunder empowered hands reaching in four corners of the world, embrace it with an imperious and caring gesture. Between the arms of the ”proto Slavic” cross, in four scopes we see four bent crosses (swarzyce – svargas). This is an older than Proto Slavs (or Proto Germans) sign because  it is an Indo European symbolic sign: the sign of the solar deity. There are four svargas: two  with single endings and two with double so they symbolise not one but two characters of the ”heavenly fire”. Two aspects of deity – the Sun and the Thunder.

The two ordinary svargas indicate the powers of the Sun whereas the ones with doubled ”wings” – as they express a bigger dynamics of movement – the powers of the Thunder. The whole ”God’s Hands” ideogram expresses the Highest Holiness in its two countenances: sunny-fiery  and imperiously-guardian. It is the symbol of Overwhelming Power worshipped by Slavs from islands on the Baltic as far as steppes of the Dnieper – first as the four arms stretched in four sides of the world, and then as the one pole with four faces, Świętowid (Svetovid).

 

Ethics

As scientific research has demonstrated, the ”pole of Zbrucz” is a complex in its structure ideographic image. Its semantic analysis allows for reconstruction of the bases of ancient Slavs’ faith which clearly specified the position of the human in the surrounding world, and as a result –  the range of the human’s rights and duties. The Holy ”pole of Zbrucz” made believers realise that 1. the human being is a particle of nature, the creation of the power of the cosmos, 2. the human being is a particle of society. The human’s existence, safety and life success are dependent on respecting the Truths. In othe words: Svetovid requires compliance with the laws of Nature and the laws of Social Order. He requires them from us for our own good. Our God forbids us to steal or kill, to infringe and rob. He orders us to respect human relationships which organise society – from the family to the state. He requires us to protect  Nature which is his holy creation.

RKP 4cb720a38fe45_200

THE NATIVE CHURCH OF POLAND – GET FAMILIAR WITH YOUR HERITAGE

 

 

The Native Church of Poland – web page

 

Tagged with: Native Faith, The Native Church of Poland, Faith of Nature of Slavic people

Poczet „Bogowie Słowian” – Apokryf uzupełniony o obrazy z Księgi Ruty


Zapraszam do Pocztu  Bogów na Czarny Pasek – wszystkie części zostały uzupełnione o znaki boskie i obrazy bogów z Księgi Ruty. Jako że będzie ona w sprzedaży z końcem kwietnia, początkiem maja 2013 roku, możemy już zdradzić te wizerunki wykonane przez Jerzego Przybyła. Poczet został też uzupełniony o imiona bogów nawiązujące do ich pełnych funkcji i innych panteonów-Pocztów Boskich krajów Ariów (Sistanu).

CB

Copyright © by Czesław Białczyński, all right reserved ® by Jerzy Przybył, by Zdzisław Beksiński

SSSSS s-1553

Tum Gaja – Ruji (Maji)

Gaj Ruja clip_image002

Bogowie Żywiołów i Bogowie Mocy

Żywiołowie i Mogtowie

Żywiołowie: Sporowie i Simowie

Mogtowie: Prowowie, Bożebogowie, Rgłowie

SSSSS s-1553

Żywiołowie

TYN SPORÓW (Grubów)

znak sporów słowo

Członkowie rodu: Spor, Śrecza, Wołos, Rosza, Rada-Zboża

Główność: jednogłowy

Przynależność: Twer Swąta, Trzem Czarnogłowa, Tum Jeszy, Tyn Grubów

Głowny przybytek, miejsce przebywania: Ziemia, Wela, Niebo

Atrybuty

żywe: Grusza i Jabłoń, Wół i Krowa, Groch i Grzyby, Stokrotka i Sporysz, Sroka, Żuk Gnojnik i Pszczoła,

kamień: Diament Żółty i Jaspis

minerał: Sól – Kamień Jadalny

rzeczy: Skóra, Futro

maści (barwy): Złotoczerwona (marchwiana),

czerty i rezy (liczby): Czertę 7, Liczbę 7,

taje (guzły) i gramoty (zapisy, sjenowity, wici): Taję S, Gramotę n,

Miesiąc Lipień, 

Na Weli

Niwa (symbol): Niwa Zaczynu  (Bagna)

Tyn: Dwór Złoty

Wieńce i ofiary: Stokrotkę i Groch

Obrzędowy wypiek (potrawa, obiad – potrawa obiata): prosiniec (pieczywo), rosół (potrawa), rostruchan-roztuchan (napój)

SPOR

Postacie-wcielenia (równe miana): Spor-Tyja, Spor-Darz i Spor-Spór.

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Hejdaż – Pan Dostatku i Bogactwa, Bogoc, Usład, Us-Złat, Złotowąs, Złotobóg, Bóg Dawca Dostatku, Dawca Złotych Taj, Pągacz-Pagan, Pan Pągów-Pagów (Złotych Kul i Pąków oraz ZŁOTYCH KRĘGÓW, pag – okręg, opole, stąd pagus – mieszkaniec okręgu, poganin)

Zajmowany krag:Czwarty Krąg

funkcja (zakres działania):dawca dostatku i bogactwa pod każdą postacią

ród: Grubowie

pochodzenie: Dzięgle – Czarnogłów i Białoboga

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Wiecznie Sypiący Róg Obfitości

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Kłobuki (Hobołdy, Choboldy, Chobołdy, Chobardy, Koboldy, Kobołdki, Kubołcziki, Kubołtki, Stopany, Kauki)

Wizerunki:Spor kompr

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

SPOR to określenie znaczące: duży, większy, rozkrzewiony, wydatny, obfity, ale i oszczędny (w polskim skrzętny). Określenie to ma związek z rdzeniem pry, od którego wywodzą się znaczenia prawy, prosty, prawiący, pierwy (omawiamy te odniesienia przy osobie Prowego i Czstnoty-Pirwy), a także, poprzez per, pir, znaczenia „piorunowe”, „ogniowe”, „świetliste”. Od tego samego rdzenia pochodzi również krąg znaczeń sprośny, proszący, prośny, prosię, prosiniec – wiążący się z indoeuropejskimi bóstwami obfitości. Miano to zawiera również odniesienie do sprys – drąg, promień, które podkreśla męskość bóstwa, oraz do sprychny – zwinny, prędki i sprych – skok.

Spor nosi przydomki (wtórne miana-imiona) Spora-Tyi (Gruba-Chrubacza), Spora-Darza (Hejdaża) i Spora-Spóra.

Przydomek Darz został omówiony przy osobie Dażboga. Pochodzące od niego słowo hejdaż podkreśla nadzwyczajną, niezwykłą obfitość, jaką Spor darzy wybranych, a także jego niebiańskie cechy i pochodzenie (dag – płonąć).

Miano Spór zawiera znaczenie wspór, co podkreśla właściwość wspierania ludzi w przedsięwzięciach przez tego boga i cechy męskie bóstwa. Także wywodzone z indoeuropejskiego rdzenia per (zawartego również w określeniu Peruna czy Prowego i Perepułta) oznacza upór, prę – siłę, zadzierzystość, ostrość (litewskie spirti – wierzgać, niemieckie spornen – wierzgać, sporen – ostrogi, pruskie spartis – siła), opór – zapierać się, opierać się, spierać się. Spór to także sąd i sądzenie (cerkiewne prja, rasprja – spór, proces, sąpir – przeciwnik, pirenja – debata). Oznacza również nacisk, napieranie, rozgrzewanie, rozgorzenie i dosięganie (serbskie dopirati), wzlatywanie, przekraczanie, przebijanie oraz to wszystko, co się wiąże z rdzeniem per w znaczeniu prać – uderzaćb.

Tyja, wymieniony jako bóstwo przez „Statuty gnieźnieńskie” i powtórzony słusznie przez Jana Długosza w jego „Kronice” (wbrew prześmiewkom A. Brucknera), to przydomek zawierający wiele znaczeń wywodzących się z rdzenia tyć, takich jak tować, tuczyć przychodzić do sił, podrastać, wzbierać, tyć – grubieć (tusza, tucha, tuk), dawać otuchę – przynosić nadzieję, pocieszać (bułg. raztusza – pocieszenie), stuchać – wróżyć, tuszyć – mieć przeczucie, nadzieję, życzenie.

Wszystkie te przydomki określają Spora na tyle, że można pokusić się o opis wyglądu i przyrodzonych cech tego boga. Nie jest on wcale bogiem łagodnym, lecz ostrym, walecznym, napierającym, zadzierzystym. Jest bez wątpienia gruby i wielki, ale przy tym szybki i zwinny. Przynosi czasem nadzieję, a czasem spór-sąd – jest więc kapryśny. Kiedy już jednak obdarzy kogoś powodzeniem i szczęściem, to zawsze bez umiaru. Jest prawy, silny i męski. Jest także sprośny, rozpierający (rubaszny) j tryskający siłami życiowymi, żywotny, życiodajny i szczęśliwy.

SPORZA-ŚRECZA

Postacie-wcielenia (równe miana): Sporza-Śrecza, Sporza-Spiecha i Sporza-Cwetna

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Cetna-Keltna – Pani Powodzenia i Szczęścia, Władczyni Pomyślności, Średcza – Środkowa, Godząca i Pośrednicząca, Złota Baba (cwiet, swiet – złoto, barwa, kwiat).

Zajmowany krag:Czwarty Krąg, Krąg Wielkich Żywiołów

funkcja (zakres działania):rządzi szczęśliwymi spotkaniami i wynikającymi z nich sporzącymi działaniami, jest boginią rozmnażającą, powielającą, przynoszącą uśmiech szczęścia. Daje tym którzy są zapobiegliwi, skrzętni, oszczędni.

ród: Grubowie

pochodzenie: Dzięgle – Czarnogłów i Białoboga

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Samonapełniający się Kuferek-Kosz i Ozdoby (Naszyjnik, Kolczyki, Szpile, Bransolety, Opaski i Pierścienie).

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Spory (Sporysze, Sparysze, Sporzce, Korgorusze, Kolowiersze, Rungitisy)

Wizerunki:

Sporza Śrecza clip_image002Sporza-Śrecza – wizerunek na stanicy


Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Sporza, żona-siostra Spora, czyli Sporynia to znaczy mnoga, liczna, plenna, mnożna, również sprzyjająca (sprzać – sprzyjać), spożywająca, dająca pożywienie, sprzątająca i skrzętna.

Żona Spora nosi wtórne imiona Sporzy-Śreczy, Sporzy-Cwetny (Cwty-Kwty-Cetny) i Sporzy-Spiechy. Spiecha znaczy pospieszna, szybka, równocześnie znaczy też dojrzewająca oraz dojrzała (rus. spjełyj –dojrzały), dająca powodzenie (dospieć dojrzewać, spiać – osiągać), przybywająca – to jest zarówno przychodząca, jak i przyrastająca (przyśpiać – przybyć, przyróść), przygotowująca, gotująca (dośpiałe –gotowe do zjedzenia, przygotowane, ugotowane) i sprzyjająca osiąganiu celu (sporzyjać sprzyjać).

Śrecza to przydomek podkreślający, że bogini ta daje powodzenie i szczęście płynące z dobrego spotkania, czyli od innych ludzi. Słowo śratać znaczyło witać, spotykać, wychodzić ku sobie, znajdować (sure –znachodzić, znajdować), śrecza – szczęśliwe spotkanie, szczęście, pośratać – pozdrowić, błogosławić. Słowo to ma bliski związek z wywodzącymi się z tego samego rdzenia pojęciami serca (srdce, sirdce), serdeczności i środka, a co za tym idzie, środkowego dnia tygodnia (środy – strzedy, sredy – będącej dniem święta bogini szczęścia na Rusi) oraz pośredniości, średniości i pośrednictwac. Pośrednictwo, pośredniczenie to słowa oznaczające wymianę, słowiańskie, niemal dzisiaj wyparte, odpowiedniki germańskiego wyrazu handel. Wyraz śrecza wiąże się ze staroindyjskim sarma – płynięcie, prąd, jak w śrem, srzem, sermas. Również ser – pokarm obrzędowy, uważany za ważny produkt ofiarny, nawiązuje nazwą do kręgu pojęć związanych z boginią Śreczą. Inne bliskie znaczeniem pojęcia to szreń – biały, zimny, siwy (na okrywę śniegową) i śreż – śnieg,

Cwetna (Kwta, Cwta, Cetna) – to przydomek podkreślający kobiecość bogini, jej siły rozrodcze, rozkwitłość i kwietność powiązaną z rozmnażaniem (cetno – parzystość, podwójność, szczęście), Jednocześnie przydomek ten, jak samo słowo kwiat-cwiet, jest związany organicznie z pojęciem jasności, światła i świętości. Także kwiel-kuwieka – wabik, głos kwilący, cichy płacz, piszczałka-wabik, kutająca –brojąca (kutati – broić) i uspokajająca, ozdobiona, okryta całunem, strojem, strojna kwiatamid.

Te przydomki określają Sporzę jako bardzo kobiecą, zapobiegliwą, radosną choć zmienną, mogącą też przywieść do płaczu, jasną, świetlistą, sprzyjającą ludziom, serdeczną, płodną, strojną, brojącą, wabiącą wdziękiem i głosem, kwitnącą, rozrastającą się i rozkrzewiającą, darzącą życiem i powodzeniem, pozwalającą odnaleźć szczęście i czułą. Jednym z głównych ośrodków jej czci był Śrem, zwany też Srzemem, nad Wartą, Uroczysko znajdowało się również na Litwie nad rzeką Sermas, dopływem Jurye. Na Załabiu wśród Drzewian, Milczan, a także wśród Durzywian (Durzyńców) i Bodynów znad Jeziora Body w Alpach bogini nosiła miano Keltna.

WOŁOS

Postacie-wcielenia (równe miana): Wołok-Sporzec, Rogalec-Hammon i Kłąb-Klimba

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Hammon – Święty Byk – Władca Płodności Bydła i Pan Bydła

Zajmowany krag:

funkcja (zakres działania):włada płodnością i mnożnością wszego żywego

ród:Grubowie

pochodzenie: z rodu Rgłów – Syn Śreczy i Rgła

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Bycze Rogi i Zgrzebło

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Skotniki (Chlewniki, Lopematy)

Wizerunki:Wolos kompr

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Niemcy nazwali go „słowiańskim bogiem Hamnon – Suentebuek” (Rogalem –Świętym Bykiem), co zgadza się z byczym wyglądem i rogatością Wołosa, cechami boga znanymi z opisów ruskich z X wieku. Przydomek Sporzec oznacza pierworodnego syna Spora. Przydomki Rogalec i Kłąb mają takie same odniesienia, jak omówione niżej przydomki Rgiełca: Rogołec i Kiełt. Jednakże określenie Klimba (Kłymba, Kłąb) kieruje opis boga bardziej ku cesze kłębienia – mieszania, łączenia, bełtania, burzenia się, kotłowania, zwijania w kłębek. Przydomek ten wiąże się z kręgiem takich znaczeń, jak głąb – kłąb (głębia-kłębia) oraz klępa – klempa (samica krowy, łosia, żubra, tura, konia i człowieka, czyli ogólnie samica pokrywana ku rozmnożeniu i rozpłodowi).

Ostatnim, ale bardzo ważnym przydomkiem jest Wołok. Zarówno słowo wół (wołek), jak i wilk (wołk) pochodzi od tego samego rdzenia wel – wielki. Z tego samego rdzenia wywodzą się więc takie wyrazy, jak wołchw – czarownik, wołchwowanie – czarodziejstwo, wele, wołot, ielki, Wela, Weles, wał, wełna -fala, wełna – sierść, Wełm, włos – włos i włos – kłos (źdźbło, runo), a także włóczyć, wlec, włóczęga, własność, włość, włodarz, władza, władać (więc Wład-Ładziwc i Łado), ład, ładność, itp. Jest to olbrzymi krąg splatający się w jedność wyjaśnialną tylko w obrębie baju-mitu, który obejmuje postacie zarówno Łada, Ładziwa, Welesa, Wodo-Wełma, Chorsa, jak i Wołosa-Wołoka.

Wołos jest bogiem wołowym, bogiem, z którym łączy się kult przetrwały do dziś w folklorze na Rusi jako obrzęd wołoszenia, u Słowian Zachodnich jako Chodzenie z Turoniem. Bogiem wilczym (wołkowym) jest Weles; według baju, chciał on być Pasterzem Całej Trzody Świata i ukradł bydło Perunowi, który je miał powierzone pod opiekę przez Borowiła. Weles uciekł ze wszystkimi zwierzętami na Welę, ale został pokonany i jedyne, na co mu pozwolono, to wypasanie wilków. A żeby to była dlań kara, a nie nagroda, dano owemu bogu Kozią Głowę (jedni mówią, że zamiast własnej, drudzy, że jako głowicę zdobiącą nieodłączną pasterską laskę). Tak to Weles pasa nocami wilki, a wilki gonią go z powodu zapachu koziego włosia (lub widoku koziej głowy). Jest widywany na Ziemi jako Wilczy Pasterz, choć niektórzy twierdzą, że Wilczy Pasterz to Zdusz – król Wilkołaków.

Przydomek Wołok w wypadku Wołosa odnosi się więc do włóczęgi (bo pasterstwo wiąże się ze zmianą miejsca) oraz wołka – wołu, oznaczając Wołowego (Skotnego) Boga. Słowo wołać pochodzi również od miana tego boga i czynności pasterskich (nawoływania po halach i borach).

Kapłańskie gromady wołchwów obsługują świątynie (światliszcza) zarówno Wołosa, jak Welesa, Wodo-Wełma i Ładów. Jest to jedna z bardzo starych gromad kapłańskich, wywodząca się swoimi praktykami z czasów koczowniczego, pasterskiego trybu życia plemion słowiańskich.

ROSZA

Postacie-wcielenia (równe miana): Rosta-Rostwa, Raza-Rasa, i Rusza-Roża

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Pani Wszelkich Robót, Pani Robótnej, Pani Czynu, Pani Obfitości.

Zajmowany krag:Krąg Szósty

funkcja (zakres działania): rządzi obfitością, daje tęgie brzuszysko i zwały tłuszczu, ale także pożytki tym którzy są robotni, szparcy, obrotni, gospodarni. Sporzącą w robocie – czyli poruszającą, dającą ruch, rozpoczynającą każde dzieło.

ród: Grubowie

pochodzenie: z rodu Wodów – Córka Śreczy i Wodo

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Posiada obfite kształty postaci podobnie jak Obiła. Posługuje się Złotym Koszem, który zawsze nosi na plecach i Złotymi Grabiami.

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Plonki (Plunki, Plujki, Aitwory, Atwory, Otwóry, Oćwiary, Otwiry, Puki, Pukieny, Aitwarasy),

Wizerunki: Rosza kompr

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Rosza jest córką Wodo i Śreczy. Nosi przydomki Rosty-Rostwy, Rasy-Razya i Ruszy-Roży. Miano główne, Rosza, wraz z pozostałymi przydomkami tworzy krąg znaczeń wypływających z pojęcia wzrostu, rośnięcia, zboża (roża), kwitnienia oraz rosy – kroplistego osadu wody, wspomagającego swą wilgocią rośnięcie i dającego bujność roślinom, poruszającego ich siły żywotne. Rosza jest Panią Wspierającą każde działanie, czyn, przedsięwzięcie, sporzącą w robocie – czyli poruszającą, dającą ruch, rozpoczynającą każde dzieło. Nie jest przy tym, jak Rudź, opiekunką myśli, pomysłu, lecz pierwszego i każdego następnego kroku – działania, czynu. Przydomki Rosta (Rostwa) i Rasa odnoszą się do tego samego, czyli do wzrostu, rośnięcia. U Słowian Południowych wyraz rost (rosłość, wzrost, rośnięcie) zastępuje słowo rast (rastienie, rasti), co wynika stąd, że wyraz ów bierze początek w rdzeniu or (ordt, orsti) oznaczającym także świeżość, moc, młodość (orewit, orz, jary, jarowity, orzga – rózga obrzędowa dąjąca swym uderzeniem moc płodności, ożóg – rozpalacz nieci i gaśnica żywota). Miano Rosza, Rosa, Rossa nawiązuje także do rosochatości, czyli rozkrzewienia, bujności, rozsiewania, rozsadzania, rozpościerania, obejmowania czynami coraz większych przestrzeni.

Wielką cześć owej bogini oddawano na wzgórzu Rossa w Wilnie nad rzeką Wiliją (związek z wii – wijący, uwiłty i wilgny, wilgotny nie jest przypadkowy). Z lędźwi bogini Rossy zrodził się Rusłan (Urusłan), a od niego mają pochodzić Rosowie-Rosjanie (Rassijanie) i Rosiowie-Rusowie. Nazwy owych wielkich plemion, które dały początek narodom Rosjan, Ukraińców (Rusinów: Małych, Czarnych i Czerwonych) oraz Białorusinów, nawiązują zarówno do rosy – wilgoci (jak wszyscy Słowianie tak i oni zakładali grody na moczarach, w widłach rzek i byli od niepamiętnych czasów rolnikami), lecz także do owego rozprzestrzenienia, rozsiania, danego im przez opiekującą się nimi Matkę Roszę. Plemiona te były znane już starożytnym pisarzom pod mianami Rossolanów, Roksolanów, Rosówb. Również Polacy przechowali pamięć owych mian, nazywąjąc ruskie panny Roksolankamic. Niektórzy zachodni i południowi żercy i kudawowie uważają, że pochodzą oni od bogini Rudzi, a nie Roszy (irańska Rudabe) albo wprost od Rodżany. Bezpośrednio od bogini pochodzi również plemię Raszan z ludu Sorbów, które nad rzeką Rasą, czcząc boginię w swoim grodzie zwanym Raszką, zbudowało zalążek nowej ojczyzny – Serbii Naddunajskiej (Bałkańskiej). Rasa była rzeką bogini Roszy. Ośrodek wiary Roszy znajdował się również w białochorwackim Rosiejowie w Wiślanii, gdzie nachodzi się kopiec (bugryszcze) Roszy. Pamięć bogini przetrwała jedynie w obrzędach i podaniach ludowych Rusi, gdzie pod wpływem chrześcijaństwa dawną boginię zamieniono w demona konopnych upraw – Rosomocha.

Rostruchanami (roztuchanami), nazywano kielichy używane początkowo podobnie jak kruże czy wilki, w czasie obrzędowych uczt, a z czasem przy wszystkich innych biesiadach. Uczty i igry ku czci Roszy nazywano Rosgardami (gardzic – wojownik Perperuny, bohater). Wyraz przetrwał w języku polskim w formie rozgardjasz, od XVIII wieku oznaczając już tylko biesiadowanie, nieład, zamieszanie weselne, a także w języku pruskim, gdzie rozgard – wspólna łąka (jak wiadomo uczty świąteczne odbywały się zawsze na wspólnej ziemi, najczęściej świątynnej).

Zwierzęciem Roszy przynoszącym szczęście jest ropucha i bardzo rzadki drapieżnik rosomak. Rośliną symbolizującą Roszę jest powszechnie używany do dzisiaj w lecznictwie ludowym i czarach rozmaryn (Morska Rosa – tu widać ostatni chyba już współczesny ślad mitu o narodzinach i pochodzeniu bogini od Pana Mórz Wodo-Wełma). Od imienia tej bogini pochodzi nazwa posiłku będącego wywarem z mięsa i roślin obgotowanych w wodzie – rosołu, który początkowo był potrawą wyłącznie świąteczną, ucztową, poświęconą bogini Roszy (tak jak np. kisiel był poświęcony Welesowi i Nyi). Rosół jeszcze obecnie, z początkiem XXI wieku, jest na wsiach polskich, czeskich, słowackich, rosyjskich, ruskich i południowosłowiańskich uświęconym pierwszym daniem niedzielnego obiadu, jedzonego zawsze w samo południe (dokładnie o godzinie 12), po wcześniejszym odbyciu religijnych obrzędów. W związku z odniesieniami scytyjsko-perskimi pozostają też takie znaczenia, jak rasa – ród, rasowy – rodowy i rjasa – bogata tkanina, z której wykonywano szaty książęce (wcześniej być może kapłańskie, podobnie jak z futra rosomaka). Przydomek Raza, podobnie jak Roża, wiąże się z rdzeniem raz – obrabiać pole, pracować, bronować, orać i raz – ścinać, zboże, mleć na mąkę (razowy – grubo zmielony, żytni, reg, rougos – ziarno, rzezać – ciąć, zabijać zwierzęta, ludzi) oraz raz, razić – uderzać. Jak wiadomo w najdawniejszych czasach napaść i grabież były środkiem pomnażania bogactwa czy zdobywania pożywienia. Stąd także takie wyrazy, jak obraza, uraza, uraz, odraza, narażać się, narazić, przerazić,, a nawet – razem, wraz – pospołu, należą do kręgu pojęć bliskich imieniu bogini Roszy. W tym samym kręgu pozostają też słowa, takie jak wyrażać, wyraz, narzaz – danina, nacięcie, rzeźwy, rześki oraz zaraza – siła porażająca, kładąca pokoteme. Przydomek Roża dodatkowo nawiązuje do rogowatości, Togów, kolców oraz róż.

Istyjskim odpowiednikiem Roszy jest bóg Pilwits – dawca bogactwa. Istowie znają także i obchodzą wielkie święto zwane Rosąf.

RADA-ZBOŻA

Postacie-wcielenia (równe miana): Zboża-Sporzyca, Czisła-Czisłoboga i Krza

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Pani Radości dla wszystkich, Pani Zaczynu, Pani Wzrostu, Władczyni Zasiewów i Urodzaju, Opiekunka Czisła (Kalendarza – Kulędarza, Koło Dara, Kłodarza).

Zajmowany krag:Szósty Krąg

funkcja (zakres działania):opiekunka kalendarza, daje radość każdemu – czyli możliwość i umiejętność radowania się i śmiechu. Dba o urodzaj i plenność nasienia oraz ziarna roślinnego.

ród: Grubowie

pochodzenie: z rodu Bożów i Grubów – Córka Rodżany, Bożeboga i Spora

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Rozsiewające Bukiety. Pierwszy z nich to Bukiet Zbóż Rozsiewający Sytość, drugi – Bukiet Kwiatów Rozsiewający Radość.

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Radunice (Radice, Jumisy, Jumaleńsze),

Wizerunki:Rada Zboza kompr

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Święto Rady-Zboży jest obchodzone na wiosnę razem z Dziadami Wiosennymi i nazywane Radunicą.

Rada, córka Spora i Rodżany, nosi przydomki Zboża-Sporzyca, Czisła-Czisłobogaa i Krza. Dwa przydomki: Zboża i Sporzyca znaczą właściwie to samo – córka Spora, z tym że pierwszy może również oznaczać córkę Boża-Bożeboga (pochodzącą z Boża), który jak wiadomo miał swój udział w jej spłodzeniu. Słowo „zboża” ma identyczne znaczenie jak „sporza”, a cała zmiana brzmienia wyrazu polega na udżwięcznieniu „s” i „p”.

Przydomek Krza oznacza Panią Rozkrzewiającą, rozradzającą zboża i wszelki pożytek ziemi. Słowo to nawiązuje zarówno do kri – krzak, krzew, jak i do kri – krew, krow – krowa. Inne nawiązania to krzesanie (ognia), krzątanie (praca, sprzątanie ), wskrzeszanie (odradzanie) i krzczyca (czub, wiecha, warkocz włosów). Znaczenie rdzenia spor omówiono w Tai Szóstejb.

Miano Czisła oznacza mnożność, bezlik, wielką liczbę, niezliczoność i w ogóle liczbę. Pożytki dawane przez Zbożę są bowiem niezliczone, tak jak niezliczona jest ilość zbożowych ziaren sypanych w grzędy i liczba kłosów w łanach. W języku rosyjskim czisło oznacza nie tylko liczbę, ale i datę, konkretny dzień, co wiąże się z kalendarzem – bardzo ważnym przy uprawie roli, wyznaczaniu terminów siewu i zbioru zbóż. Wyraz ten oznacza również grono. Istyjskim odpowiednikiem Rady-Zboży jest bóg Ceroclis.

SSSSS s-1553

TYN SIMÓW (ZIEMI)

znak simow ziemia

Członkowie rodu: Sim, Matka Ziemia (Siem), Ziemiennik, Skalnik, Obiła

Główność: jednogłowy

Przynależność: Twer Swąta, Trzem Czarnogłowa, Tum Jeszy, Tyn Ziemów

Głowny przybytek, miejsce przebywania: Ziemia, Wela, Niebo

Atrybuty

żywe: Wierzba-Witwa i Wierzba-Iwa, Dzik i Ślimak, Bocian, Tojeść, Żurawina i Borówka Bagienna, Bobownik i Bagno, Jelonek Rogacz

kamień: Czarny Diament i Opal

minerał: Granit

rzeczy: Kamień, Skałę i Ziemię

maści (barwy): Czarna (Brunatna)

czerty i rezy (liczby): Czerta 8, Liczba 17,

taje (guzły) i gramoty (zapisy, sjenowity, wici): Taja Z, Gramota t,

Miesiąc Sierpień (Zarzew)

Na Weli

Niwa (symbol):Niwa Ziemi

Tyn: Dwór Skalny

Wieńce i ofiary: Tojeść, Żurawinę i Borówkę Bagienną, Bobownik i Bagno

Obrzędowy wypiek (potrawa, obiad – potrawa obiata):


SIM

Osełką uderzył Sim kiedyś Bożeboga przez co wylęgły się pszczoły. Sim zbudował na wysokiej górze, porosłej gęstym borem, wspaniały dwór-zamyk dla swojej żony Siemi (Matki Ziemi), i stamtąd trysnął wspaniały strumień Żywej Wody, którym jego żona karmiła żyzne doliny wokoło. Także, jak prawią liczne kapiszty wschodnie, dla niej, by się miała czym przykryć, wykuł z kamienia Sklepienie Niebieskie. Sim razem ze Skalnikiem był budowniczym Mostu Mostów – drogi wiodącej przez poszczególne Niebiosy i łączącej je w jedno lite Niebło zwane Niebem.

Postacie-wcielenia (równe miana): Sim-Stołb, Sim-Skraj i Sim-Wirch

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Magura-Magóra – Pan Gór, Pan Skał, Władca Szczytów i Źlebów

Zajmowany krag:Czwarty Krąg

funkcja (zakres działania):włada górami i szczytami górskimi, baczy na wszystko co się w tym obszarze wydarza

ród: Ziemowie (Simowie)

pochodzenie: Dzięgle – Czarnogłów i Białoboga

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Czarowna Osełka-Brus, Sim ma szatę Czarnobrunatną.

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Piędzimężyki (Mężyki, Pikuliki, Pi kuły, Gorcóniky)

Wizerunki:

Sim clip_image002Sim

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Słowo to oznacza najbliższy ludziom świat zewnętrzny – Ziemię, to, po czym stąpają i co ich karmi – ziemię, najbliższą człowiekowi grupę ludzką – rodzinę, ród – siemia, a także gospodarstwo wraz z czeladzią i sługi – sjemia. Litwini zwą kobietę żmoną. Wyraz ten nie zachował się w Słowiańszczyźnie, ale od niego pochodzi słowo żena – kobieta i żona. Również (litewskie) żmonez – ludzie. Dodatkowo siem znaczy „siedem” (wyjątkowo szczęśliwa liczba, także szczęśliwa czerta w magicznym systemie słowiańskim).

Sim nosi przydomki: Sim-Stołb, Sim-Skraj i SimWirch (Magura-Magóra). Siem jest czczona jako SiemSjemia, Siem-Matka Ziemia i Siem-Lęga.

Skraj – czyli znajdujący się na krańcach Ziemi (szczyty górskie są miejscami, z których można się dostać do Nieba), skrzący się – świetlisty (przebywający zawsze w słońcu, powyżej warstwy chmur), jaśniejący, jak wszyscy bogowie, skryty – trudny do zobaczenia i spotkania, nieujawniający się (niechętny ludziom i innym bogom), osobny, zamieszkujący bezludną krainę.

Wirch – zwieńczający, przebywający na szczytach, górujący nad innymi (zwierzchność), wierzgający (wirzg) – co wiąże się z wrogiwyrzutek (osobny), rzucający (głazami, skałami, lawinami). Wirch – wyniosły, władający powierzchnią. Pojęcie wierch wiąże się też blisko z wierg – los, dola, wyrok płynący z góry, przeznaczenie. Te znaczenia otwierają cały wielki krąg związany z wiarą i wierzeniami. Wierzchowiem i wierzchowiną nazywano górskie źródła, tryskające u szczytów spod nagich skał. Sim-Wirch jest Władcą Gór i Górskich Źródeł. Miano to nawiązuje również do wichrów szalejących na szczytach. Wichory i sam Strzybóg są jedynymi chętnie widzianymi przez Sima gośćmi. Bywają u niego w gościnie także Perun, Perperuna oraz Dażbogowie, a Swarożyc skrywa się za górami, zapadając w Zaświaty albo topi się na dnie górskiego jeziora, gdzie śpi nocą. Bliskie jest też pojęcie wirów powietrznych i wodnych (strumienie górskie wirują i kręcą się identycznie jak Wichory). Należy również uwzględnić przydomek znany z Rusi Kijowskiej Magura, spotykany również w Polsce w wielu nazwach. Przydomek ten oznacza Posiadającego Górę, Będącego Górą, Górującego. Poprzez gorzeć - jarzyć się i grzać, nawiązuje do świetlistości tego boga jak w przypadku wielu innych bytów niebiańskich.

Stołb – czyli stojący, nieruchomy, także słup, co podkreśla męskość boga. Stlba – stopień, stuba – drabina, a więc bóg, ku któremu trzeba się wspinać, przebywający na szczytach. Góry Stołpowe (słupowe, stołowe) – nagie wyspowe wypiętrzenia górskie o płaskim wierzchołku (na tego rodzaju skałach składano temu bogu we wgłębieniach ofiary). Stołbami, stolpami lub słupami nazywano także wielotwarzowe posągi bogów. Bliskie znaczeniowo są wyrazy takie, jak stóg – stożek, stok – zbocze górskie, również iztok (rus.) – źródło (co koresponduje znaczeniowo z wierch, wierzchowie – szczyt górski i źródło). Również stołb – stułeby (stugłowy), co nawiązuje do wielogłowości górskich pasm złożonych z wielu pojedynczych łbów (głów) – szczytów. Wreszcie stoł ma pierwotne znaczenie tronu, stolim znaczy wielki, olbrzymi, zaś stakle – podpora (nawiązanie go góry Trzygław, na której wspiera się Niskie Niebo). Ogólnie rysuje się obraz Sima jako zastałego, nieruchomego, twardego, wyniosłego, silnego, samotnego, podpory i opoki Świataa.

SIEMIA-SIEM

Postacie-wcielenia (równe miana): Siem-Sjemia, Siem-Matka Ziemia i Siem-Lęga

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Matka Ziemia – Pani Zielonych Równin, Opiekunka Ludzi.

Zajmowany krag:Czwarty Krąg

funkcja (zakres działania):opiekuje się wszystkim co na sobie nosi w tym takjże ludźmi

ród: Ziemowie

pochodzenie: Dzięgle – Czarnogłów i Białoboga

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Czarowna Czwórlistna Koniczyna, nosi Szarociemnozielone szaty

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Przypołudnice (Przipoldnice, Pśespolnice, Oprzypołudnie, Panny Polne, Panny Zbożowe, Baby Polne, Baby Zbożowe, Karakondżuły, Karakondżule, Laukamaty),

Wizerunki:

Siem Ziemia clip_image002Siem – Matka Ziemia (opiekunka kolejnych pokoleń Ludzi)

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jej miana:

Lęga, określenie wtórne Siemi, oprócz znaczeń związanych z glibielą, lgnięciem, lęgnięciem, zalęgiem, bagnem, mokradłami, błotem, gliną nawiązuje również do łąka (luka, lug – podmokła łąka, łęg). Podkreśla to kobiecość bogini, wiąże się z łonem i funkcjami rozrodczymi, łożyskiem, leżem i wieloma innymi znaczeniami takimi choćby, jak łażenie – krążenie, chodzenie (Matka Ziemia stale krąży po różnych okolicach dbając o ich dostatek), łęka – łuk (okrągłość), łąka – łączność (złączenie) czy łukawyj – krzywy, diabelski (co zawsze sprowadza się do dawnej, pogańskiej, przedchrześcijańskiej boskości). Ogólnie, żona Sima rysuje się jako odmienna niż on sam, bardzo przychylna ludziom kształcicielka i mnożycielka gleby-ziemi, karmiąca wszystko, co żywe.

SKALNIK

Postacie-wcielenia (równe miana): Skoł, Kład i Jameń-Jama

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Panem Grot i Jaskiń, Panem Jam i Pieczar , Władcą Podziemi

Zajmowany krag:

funkcja (zakres działania): obejmuje swoim działaniem wszelkie podziemia, do których prowadzą drogi z powierzchni Ziemi.

ród:Ziemowie

pochodzenie: Syn Matki Ziemi i Sima

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Złoty Kamień i Biały Kamień – Dwie Bryły: Złota i Solna (Kryształowa).

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Skarbki (Skarbnicy, Skarboniki, Skarbolicy, Karliki, Karły, i Podziomki, Kładowniki, Krużce)

Wizerunki:Skalnik kompr

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Skalnik nosi przydomki Skoł, Kład i Jameń-Jama. Jego istyjskim odpowiednikiem jest Podziemny Bóg – Dugnaj. Skalnik jako syn Ziemi i Sima nosi w swoim mianie owo pochodzenie. Słowo skała zawiera dwojakie pierwotne znaczenie wywodzące się bezpośrednio ze świata wierzeń i bajów (mitów) wiary przyrodzonej. Podanie mówi, że Skalnik (Skała-Skoł) zrodził się z miękkiej Siemi – czarnej, grząskiej, bagiennej, mokrej, brunatnej, ciemnej – Kali (kał znaczy błoto, pulpa, kałuża, nieczystość, glina), objętej z wielką mocą przez swego męża-brata, Sima. Owa gliniana kula, jaką był Jamień-Jama na początku, ściśnięta przez Sima, stała się twarda jak skała, jak jamień – kamień, jak żelazo, Stąd właśnie drugie znaczenie słowa kał, kalić – utwardzać, twardy. Prasłowiański wyraz kaliti znaczył hartować żelazo, zakalony – twardy, utwardzony, zahartowany, zakalec – twarde, zestalone, wypieczone na kamień ciasto, kalonka – gliniane, wypalane szczyty dachu, skał – twardy. Tak więc skał to jednocześnie twardy, kamienny oraz pochodzący z kałuiy, kału – bryi, brunatny, brudny. Jego miano nawiązuje również do świętych pojęć Kłody (kołka i koła), Kłódzi i Kołoty. Także do pojęcia skały – szczeliny, wejścia do świata podziemnego. Do kręgu znaczeń pokrewnych wchodzą również takie wyrazy, jak kład – podstawa rozpostarta pod nogami ludzi, kład – skarb ziemi, kład budulec oraz kład – nałożony ciężar. Bliskie korzenie ma słowo skarb i karba – nacięcie, linia wyżłobiona w kamieniu, w skale, w glinie albo w drewnie, skarbić – znaczyć, skorbać (skrobać) – ciąć, żłobić, wycinać, oznaczyć coś bardzo starannie. Żłobienie w skale wymagało pracowitości i staranności. Skrbiti to troszczyć się, opiekować, skarb to także bydło domowe, skrb – skąpiec strzegący pilnie swoich skarbów. Stąd miano wspomagających Skalnika bogunów Skarbkówb. Krbaniem, krbanią nazywano dzban, w którym chowano kosztowności i drogocenności. W takich dzbanach zakopywano skarby w ziemi. Inne odniesienia wskazujące na baj (mit) i wierzenie przyrodzone jako wspólne źródło to takie znaczenia słowa skarb, jak troska, żal, uraza, zgrzyt, skarga.

Przydomek Jameń nawiązuje do pojęcia Jamy – podziemia, groty, pieczary i kamieni. Przydomek ten wykazuje bliski związek z irańskimi, indyjskimi i scytyjskimi bogami Jamą i Jimąc. Człon koł podkreśla męskie cechy boga.

ZIEMIENNIK

Postacie-wcielenia (równe miana): Ziemiennik-Zimnik, Ziemiennik-Ispoł oraz Ziemiennik-Kukier.

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Kukr-Kukrzysko, Ziemiobóg – Panem Pustek i Nieużytków, Panem Kopców, Władcą Pustyni, Carem Stepu oraz Władcą Isepów.

Zajmowany krag: Szósty Krąg

funkcja (zakres działania):sprawuje pieczę nad stepami, wyspami, nieużytkami, ziemią zlodzoną i spustoszoną. Jest panem kopców, a więc opiekunem wzniesień poświeconych bogom

ród: Ziemowie

pochodzenie: z rodu Plątów – Syn Sima  i Plątwy

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Kamienne Berło, czyli Bryłobyrło.

Pomocnicy (Stworze – boginki): Jego pomocnicami a właściwie strażniczkami granic są Brzeginie (Beregyni, Berehynie, Panny Łąkowe, Przegińki, Prehynie, Meżamaty)

Wizerunki: -

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Miana Zimnik-Ziemiebog, Ispoł oraz Kukier (Kukr-Kukrzysko) to przydomki Ziemiennika. Bóg ten jest znany zarówno na północy, jak na południu Słowiańszczyzny. Jego postać przetrwała we wspaniałych, barwnych obrzędach płodności w Bułgarii, Mołdawii, na Wołoszy i w Macedonii, Jego istyjski odpowiednik to Zemnieks.

Wyrazy ziemia (irańskie humi) i zima (irańskie hima) wywodzi się ze wspólnego pnia, od którego pochodzą także takie znaczenia, jak ludzie (homo) człowiek-mężczyzna (humanus, guma) i kobieta (imona, żona, żena). Zima odsłania ziemię i powoduje uśpienie Ziemi, uschnięcie i obumarcie jej płodów. Wszyscy jesteśmy dziećmi Ziemi, wszystko, co żywe na niej, jest jej płodem. Najdawniejsze domy, w których człowiek szukał schronienia przed zimnem i zimą to wkopywane w ziemię ziemianki, zwane przez Irańczyków jumami, a u nas jamami. Ten związek znaczeniowy może być pośrednim dowodem na braterstwo Skalnika i Ziemiennika.

Kukrzysko to zarówno ognisko, jak i siedlisko, Kukrachty to święta potrawa przeznaczona Ziemiennikowi. Kogut (kukuryk) to ognisty ptak, ptak ofiarny, stróż każdego domostwa, podobnie jak wąż (zaskroniec, żmija) czy pies. Przydomek ten nawiązuje także do kauk – silny, dzielny, uderzać, bić, wyć, krzyczeć, czyli do bogów Działu – Kauków. Wyraz kokorycz wskazuje na Kukiera jako boga kędzierzawego, o zawijanych włosach, okrytego włosiem (kłakami).

Przydomek Ispoł nawiązuje zarówno do wyrazów isty – istny, istotny – ważny, istota – byt, jak i do ispina – wyspa, teren zalewany, czyli nieużytek, piaskowisko, szutrowisko, kamienisko, gołoborze oraz do słowa społ – spory, wielki, olbrzymi, spajający – scalającyb (łączący Ziemię-glebę z Simem-skałą, stanowiący spojenie tych dwóch skrajnych żywiołów Ziemi). Także pałający – czyli świecący blaskiem, jaśniejący oraz pałający – poruszający się żwawo, pędzący, poruszający się silnymi, gwałtownymi ruchami. Do cech pałania nawiązuje końcówka głównego miana – miennik, czyli mieniący się – świecący i zmieniający się szybko. Określenia te nawiązują do niezdecydowanej postawy Ziemiennika względem ludzi, który raz postępuje korzystnie dla nich, raz zaś odwrotnie, staje się ich przeciwnikiem.

OBIŁA

Postacie-wcielenia (równe miana): Obłoca-Obła, Obwiła-Obwleka i Oblęga-Obleża

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Kalia – Pani Gleby, Pani Gliny i Karmicielką Żywego, bywa też nazywana Panią Bagienną (Bagrową)

Zajmowany krag:Szósty Krąg

funkcja (zakres działania):Pani karmiąca gleby i gliny, bagna i bagry – napełniająca ziemię plennością

ród:Simów(Ziemów)

pochodzenie: z rodu Wodów, Świstów i Sporów – Córka Stryji, Siemi, Spora i Wodo

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Samokopiąca Kopaczka

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Obiłuchy (Pilewice, Plewice, Piłowitze, Kłoczany, Kłokisy)

Wizerunki:OBILAO kompr

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Obiła ma przydomki: Obłoca-Obła, Obwiła-Obwleka i Oblęga-Obleża. Również Kalia – czyli błotna, kałużna, kałowa, brudna, miękka. Wszystkie pozostałe przydomki i miana nawiązują z jednej strony do pojęć wicia, wici, wijania, powijania, uwijania, owitania – zamieszkiwania (czyli wiążą się z kręgiem pojęć wypływających z rdzenia swęt), a z drugiej strony kojarzą się z innym ciągiem znaczeń wywodzących się z pojęcia obłości – kulistości, krągłości, łukowatości, obejmowania, oblegania, ściskania, obwlekania, porastania, obłoczeniaa. Inny związek wypływa z rdzenia łokać, który wprowadza do opisu postaci bogini pojęcia oblęgania – śliskości, błota, wylęgu, leży. Obłojca – opiły, obł oka – obżarta, obłojnie – chciwie, łokacz – kałuża, łek – moczar, łokać – łykaćb. Dalej wywodzi się z tego połączenia związek z łąka, łęk, łekno, łuk, ług i imieniem celtyckiego bóstwa Lug. Wszystko to razem wskazuje na bliskość bogini ze Śląkwą i potwierdza jej rodowód. Wydaje się istnieć również bliski związek z istyjskim odpowiednikiem Obiły Luibegeldą i celtyckim Lugiem.

SSSSS s-1553

TYN PROWÓW (Cnoty)

znak cnoty ci

Członkowie rodu: Prowe, Czstnota, Prawdziwc, Sądza

Główność: jednogłowy

Przynależność: Twer Swąta, Trzem Czarnogłowa, Tum Jeszy, Tyn Prowów

Głowny przybytek, miejsce przebywania: Ziemia, Wela, Niebo

Atrybuty

żywe: Brzost i Brzoza Biała, Ryś, Cietrzew, Powój, Bratek, Ruta, Karabus,

kamień: Kryształ Górski

minerał: Magnetyt

rzecz: Kwarc

maści (barwy): Różowa

czerty i rezy (liczby): Czertę 1, Liczbę 1

taje (guzły) i gramoty (zapisy, sjenowity, wici): Taja C, Gramota b

Miesiąc -

Na Weli

Niwa (symbol): Niwa Tronu

Tyn: Kryształowy Dwór

Wieńce i ofiary: Powój, Bratek, Ruta,

Obrzędowy wypiek (potrawa, obiad – potrawa obiata):

Gdy chodzi o Mocarzy najpierwszymi są wśród nich Prowowie.

PROWE

Postacie-wcielenia (równe miana): Prowe-Isto, Prowe-Praw, Prowe-Karb

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Pan Zasad i Praw, Dawca Praw, Pan Rozumu i Władca Mocy.

Zajmowany krag:Piąty Krąg

funkcja (zakres działania):przewodzący i ustanawiający prawa świata, prowadzący ludzi, ale też pierwszy wśród mocy, rozsądzajacy pomiędzy nimi. Sprawuje pieczę nad ludzkim rozumem, rozsądkiem i rozmysłem.

ród:

pochodzenie: Dzięgle – Czarnogłów i Białoboga

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Żelazna Trzykątna Tarcza, oraz szata purpurowa podobnie jak u jego córki Sądzy.

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Kraśniaki (Kraśnięta, Krośnięta, Krośniaki, Kroszęta, Krasnoludy, Krasnoludki, Krasołudki)

Wizerunki: -

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

PROWE – czyli pierwszy (prwy) z Mocarzy, stanowiciel prawa, strażnik praw, znający prawdę, prawiący – mówiący i kierujący, a także sądzący, przewodzący (prowadzący), prawy – czysty, szczery i jednocześnie prawy, właściwy (w odróżnieniu od lewego niewłaściwego, co się bierze z odwrotnego kierunku kołowania w tanach magicznych i czynnościach czarownych, jakby zawracania życia ku śmierci – ponieważ lewy jest związany z bóstwami podziemia, Zaświatów), także sprawiedliwy. Również sprawny, sprawujący sądy, dający prawidła. Jednocześnie miano tego boga wiąże się z całym kręgiem znaczeń wywodzonych od per – uderzać, prać, które zostały omówione przy osobach Spora i Peruna, a także Perepułta. Tam mieszczą się również podkreślające męskość boga odniesienia do pręt, prąd, napierający, prędki. Miano Prowe jest wbrew pozorom dwuczłonowe, a drugi człon -we jest skróconym -wed (wiodący, widzący, wiedzący, wieszczący, wiążący). Znaczenie tego rdzenia omawialiśmy już wielokrotnie wyżej.

Isto znaczy istotny – główny, wywodzący się ze Swątowego istu, prawdziwy i właściwy (jestojski – prawdziwy, istinnyj – prawdziwy, istina – prawda, isty – właściwy). Także idący, nadchodzący (iść), nieuchronny (znachodzący).

Karb, czyli trzymający w karności, w karbach, w posłuszeństwie, w prawie i prawdzie. Znaczący uczynki karbami i karzący – karciciel. W mianie tym zawarty jest rdzeń kar oznaczający maść zarówno czerwoną, jak i czarną – barwy krwi i żałoby, związane ze śmiercią, karą pośmiertną, krwią czy wymierzaniem powszechnych dawniej kar cielesnych

CZSTNOTA

Postacie-wcielenia (równe miana): Czstnota-Cna, Czstnota-Pirwa i Czstnota-Czela

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Czołna-Chwała zwana też Sławą – Pani Czci i Cnót, Pani Czystości i Oczekiwania, Pani Samotności, Pani Cierpliwą

Zajmowany krag:Piąty Krąg

funkcja (zakres działania): Jest strażniczką i opiekunką cnót, chwały, sławy, czci. Wynagradza cierpliwym, oczekującym i samotnym

ród:Prowowie

pochodzenie: Dzięgle – Czarnogłów i Białoboga

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Trójkąt i Złoty Wieniec oraz szatę białą tak jak jej syn Prawic

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Dobrochoty (Dobrochty, Dobroszęta, Dobrożiły, Dobrodzieje, Księżoludki, Pełniczki)

Wizerunki:Czsnota-pirwa kompr

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Czstnota to imię dwuczłonowe, gdzie pierwszy człon znaczy czystość, cnotę, cześć, chwałę i ckliwość – słodycz oraz ckliwość – tęsknotę, Drugi człon miana, -nota, nawiązuje do nyć – zawodzić, wyć, tęsknie śpiewać, nucić, umierać (nyja – śmierć).

O przydomku Czstnoty, Pirwa, warto tu powiedzieć ponad to, co powyżej powiedziano w związku z Prowem, że być może było to główne dawne miano tej bogini, ma ono bowiem także po prostu znaczenie: Prwa – żona Prowego.

Cna, czyli cnotliwa, tęskna, czysta, pusta – czcza (odnosi się do jej dziewictwa nigdy nie była zapłodniona, pełna), ckliwa – nudna, ckląca – czekająca, tęskniąca, zacna – godna szacunku, poważana, pełna czci i czczona.

Czela (Czołna-Chwała) wiąże się z jej pierwszeństwem (urodziła się przed Prowem jako Pirwa, a więc na czele wszystkich mocarzy, i razem z Prowem przewodzi im wszystkim) oraz czołzaniem – śliskością (co odkreśla kobiecość bogini). Jednocześnie jest to bogini czuła, ckliwa, a jej prawa są skierowane do ludzi (czel – człowiek, czeladź) do rodzaju człowieczego jako całości. Człon -łna (-la, -łzna) odnosi się zarówno do jej kobiecości (łona) jak i jaśnienia (łuna), czy płaczu i pustości – łonienia – ronienia, łzawienia. Chwała znaczy dokładnie cześć, sława, uwielbienie i podziękowanie, ale nie zwykłe, lecz dziękczynienie skierowane do bóstwa (np. „chwała ci, Panie”, „chwała Bogu”). Słowo to jest tożsame ze słowem Sławab i ma pochodzenie indoeuropejskie. Zachowało się w staroislandzkim skval – czcza paplanina, puste słowa, głośna mowa, wołanie. Z pojęciem chwały wiążą się także pojęcia chwat – dzielny, chwacki – zręczny, chybki – szybki, chwyt – chwytać, uchwyt, chwat – chwytający. Ten ciąg znaczeń nawiązuje bezpośrednio do mitu i postawy Czstnoty, bohatersko (chwacko) broniącej syna, Prawica. W słowie Sława zawiera się z kolei przebogaty ciąg znaczeń związanych zarówno z pojęciem słowa, jak i słońca, słania, posłania, posyłania, przesłania, błogosławieństwa, prawosławia – czyli prawowierności – prawdziwej, prawej wiary i wiernościc. Sławić znaczyło chwalić, wielbić. Sławny był ten, kto był wierny raz danemu słowu, przyrzeczeniu, wierze czyli prastarej, prawej religii.

Czelny – czołowy, wychodzący na czoło, z uniesionym czołem, posiadający cześć, moc dzielenia na części. Z tym rodzajem śnitki wiąże się zdolność kierowania ludźmi. Z rdzenia czel pochodzą takie pojęcia, jak człowiek, czelność, naczelnik (wychodzący na czoło), czeladź – dawniej cała rodzina razem ze służbą i niewolnikami (także pokolenie), czela – rodzina, ród, także tłum ludzki, czela – wszystkie pokolenia rodu, czeluść – dawniej gęba, otwór, usta, czoło – pagórek, wierzchołek, wzgórze. Poprzez wspólny praindoeuropejski rdzeń kel wywodzi się również z tego słowa pojęcia czółno – łódź wydłubana w pniu (czołn, czlun, łużyckie coln), czułość – wrażliwość, czsnota – cnota, cześć i część, człon – część całości, członeka. Ludzie posiadający w swojej nieci tylko ten rodzaj śnitek to przypuszczalni królowie, wytędze, naczelnicy plemienia, czołowe postacie swego ludu, bogacze.

PRAWDZIWC-PRAWOTA

Postacie-wcielenia (równe miana): Prawic, Karna-Ukor lub Prawda-Prawota.

Inne nazwania jego osoby (przydomki):Jednoręki – Pana Prawdy i Prawości, Pana Pokory, Władcy Niewinnych

Zajmowany krag:Siódmy Krąg

funkcja (zakres działania):opieka nad niewinnymi, dochodzenie i odsłanianie prawdy, dbałośćo przestrzeganie prawa ustanowionego przez bogów i ich ziemskich przedstawicieli

ród:Prowów

pochodzenie: jest synem (córką) Prowego i Dziewanny, albo Prowego i Czstnoty.

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Jednoręki, w prawicy dzierży Wagę Uczynków.

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Prawki (Prawdki, Prowdki, Samoludy, Samoludki, Praworuki, Prawiczki, Prawce, Prowydnyki)

Wizerunki:prawdziwic Prawota kompr

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Prawdziwc jest Zwany (lub Zwana jest – jeśli przyjąć punkt widzenia Wschodnich Kapiszt Mokoszy o Żeńskiej płci bóstwa) Prawicem, Karną-Ukorem lub Prawdą-Prawotą. Przydomki Prawic, Prawdziwc, Prawda i Prawota zawierają kręgi znaczeniowe wywodzące się z rdzenia per (pir), które omówiono przy postaci Peruna, Spora i Prowego w Tai Szósteja. Wszystkie one sprowadzają się do prać – uderzać, prać – myć, czyścić (pyrti, pirć – łaźnia), ofiarowywać (pir – ofiara), przeć, prąd, prąt, pierw itp. Postać Prawica występuje, pod mianem Karny, w najstarszych zapisach słowiańskich kronikb. W Knidze Gołubiej, w mitach i podaniach Rusi, jest przedstawiany jako Prawota. Wiele opowieści mitologicznych zachowało się do dzisiaj.

Główne miano, Prawdziwc, zawiera w końcówce zdrobnienie -ic oznaczające syna, a poprzez całość drugiego członu dziwc, nawiązuje do postaci matki Prawdziwca, Dziewanny oraz do jego dzikiego przyrodzenia (zbioru cech). Przydomek Prawic określa owego Boga jako prawiącego – mówiącego, karzącego (karzyć – mówić), wydającego sąd, sądzącego. To drugie znaczenie podkreśla także przydomek Karna – karzący, prawiący wyroki, także „mówiący”. Przydomek Ukor nawiązuje z kolei do kary i ukorzenia się, poddania wyrokowi, wyrażenia żalu za popełnione winy. Przydomek Prawda oznacza Dawcę Praw (praw dawca) i Mówiącego (prawiącego) Prawdę, Prawego (praw-wda). Przydomek Prawota znaczy dosłownie – Sprawiedliwość, czyli że Prawic jest bogiem Sprawiedliwym –Dawcą Sprawiedliwości. Jednocześnie przydomki z członem praw podkreślają niewinność (prawiczość) boga (który nie ma żadnych ciągot do bogiń, boginek ani do kobiet ziemskich)c oraz jego prawość. Przydomek Prawota mówi również o pewnej cielesnej cesze boga, jego ułomności, która się wzięła ze stoczonej przezeń walki z Potworemd Pogromem w czasie Wojny o Bytę. Pogrom odgryzł mu lewą rękę i Prawdziw jest od tamtego czasu bogiem jednorękim – wyłącznie prawym (praworęcznym, prawostronnym). Podobną rolę spełnia u Istów Kellukis – Pan dróg.

SĄDZA

Postacie-wcielenia (równe miana): Osuda, Kriwda-Tresta i Sędziwa

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Pani Osądu i Sierdzy, Władczyni Przywar, Pani Waśni i Kaźni, Sadza

Zajmowany krag:Siódmy Krąg, Krąg Małych Mogtów

funkcja (zakres działania):włada osądami ludzkimi, rozsierdzeniem i pomstą, wyrównywaniem krzywd, ale i powoduje krzywdy i krzywe wyroki. Powoduje waśnie i jest odpowiedzialna za wykonywanie kary. Często powoduje troski i zgryzoty.

ród:Prowów

pochodzenie: z rodu Sołów i Dziewów – Córka Prowego, Dabogi i Dziewanny, albo Plątwy

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Kij-Samobij i Osęk

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Sądzenice (Sojenice, Sjudenice, Siuda Baby, Sudenice, Sudennice)

Wizerunki: Sadza osudza kompr

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Sądza jest czczona przez wszych Sławian jako Osuda, KriwdaTresta i Sędziwa. Jej postać pod mianem Usuda została przechowana przez Słowian Południowych (Serbów) w wielu podaniach i baśniach. Jako Kriwda przetrwała w Setniku Południowosłowiańskim, Knidze Gołubiej, folklorze Rusi (Białorusi, Małorusi) oraz w Rosji. Miana Sądza, Sędziwa, Osuda, wiążą się z kręgiem znaczeń takich jak: sąd, sądzenie – wydawanie sądu, wyroku, sąd – pogląd, wypowiedż, sąd – kara, sędzia – wódz, członek rady Starszych, sędziwy – stary, siwy, sędło – sieć, sęk (suk) – kołek, gałąź, sęt – mówić, rzec, presenetiti –zamawiać, urzekać. Cała grupa tych nazwań wiąże się z pierwotną rolą Starszego Rodu, który był jednocześnie sędzią rozstrzygającym spory, wróżem, wraczem-znachorem odczyniającym i zaklinającym uroki, starcem radzącym i mówiącym plemieniu, jak postąpić, wyrażającym osąda. Z tym znaczeniem wiążą się również postacie Sądzenic – boginek przynoszących przy urodzeniu wierg-los w imieniu Prowów, działających zwłaszcza w zastępstwie Sądzy-Osudy. Przydomek Tresta wiąże się z pojęciem: trestkać – karać, umorzyć, troska – zgryzota, trzask – uderzenie, trzeszczeć, troszczyć się, trociny – opiłki, treść – zawartość, trzon – rdzeń, trzcina, tręść – trząść, trętwieć – drętwieć, trącić, trzeć i trzepaćb.

Ostatni przydomek, Kriwda, wiąże się z kręgiem znaczeń odpowiadających przydomkowi Sądza, ale poszerzających ten krąg w stronę nieprawości. Kriwda w Gołubiej Knidze i baśniach ruskich występuje jako Nieprawota – przeciwniczka Prawoty (Prawdy-Prawica). Kriw – znaczy krzywy, krzywda – skarga, wina, być komuś krzywym – być winnym, krzywaźń – nieprzyjaźń, wrogość, waśń, krzywo patrzyć –patrzeć wrogo, krzywdzić kogoś -wyrządzać mu szkodę, krzywdować sobie – żałować czegoś, wyrzekać się, krzywula (kriwula) – laska obrzędowa obwieszczająca święto i zawiadamiająca o wiecu oraz obrzędach świątynnych, kriwe – kapłan (pierwotnie tylko kapłan Sądzy-Osudy, później także innych bogów – zwłaszcza u Istów). Słowo kriwda wiąże się z innymi kręgami znaczeń wywodzonymi od krew i krowa. Jest to krąg wypływający z rdzenia chors’ (gor, kor). Także wiąże się z kręgiem krzydło-skrzydło (skrzysty, skrzydlaty, iskra) i kręgiem krzynica-krynica (źródło święte, skrzynia – pojemnik, skrętny –kręty, skrat – skrzat, skrzętny, skryty)c.

Miejscami szczególnej czci Sądzy były w Białochorwacji Sądz-Sądecz (dzisiejszy Stary Sącz) i Sądzymirz (dzisiejszy Sandomierz). Z Sądzą można porównywać istyjską Gabyauję, a może tajemniczą Prokorimos.

SSSSS s-1553

TYN BOŻEBOGÓW (Ubożów)

zna radogostów ouk

Członkowie rodu: Bożebóg, Uboża, Boda, Warza-Cica

Główność: jednogłowy

Przynależność: Twer Swąta, Trzem Czarnogłowa, Tum Jeszy, Tyn Bożów

Głowny przybytek, miejsce przebywania: Ziemia, Wela, Niebo

Atrybuty

żywe: Leszczyna i Dzikie Wino, Wąż i Świnia, Szpak i Jeżyk, Winorośl i Biedrzeniec, Barwinek i Bodziszek oraz Muchomor Czerwony, Dzięgiel i Zimowit, Bożą Krówkę i Muchę.

kamień: Akwamaryn i Beryl

minerał: oleje (olej skalny)

rzeczy: Kasza i Pierze

maści (barwy): Ciemnobrązowa (Brunatna)

czerty i rezy (liczby): Czertę 4, Liczbę 13

taje (guzły) i gramoty (zapisy, sjenowity, wici): Taję U, Gramotę z

Miesiąc -

Na Weli

Niwa (symbol): Niwa Domu

Tyn: Dwór Kamienny

Wieńce i ofiary:Dzięgiel, Barwinek

Obrzędowy wypiek (potrawa, obiad – potrawa obiata):gostba – ugoszczenie dla Bogów z pokarmu gotowanego np. kaszy, jest szczególnie przeznaczone Bożom-Radogostom

BOŻEBÓG

Postacie-wcielenia (równe miana): Domowit-Radogost, Bożebog-Bożycz i Bożebog-Bodo

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Pan Gospodarstwa, Pan Spichrza, Opiekun Ludzi i Wielki Pasterz Niebieski

Zajmowany krąg:Piąty Krąg, Krąg Dużych Mogtów

funkcja (zakres działania):opiekuje się gospodarstwem jako całością spraw z nim związanych. Pilnuje spichrza kiedy nie ma w nim Body, opiekuje się domem, przychówkiem i dobytkiem kiedy nie ma w nim Uboży, opiekuje się Bodrym światłem pod nieobecność Body. Jest Panem Ludzi, a więc od niego zależy to jak się ludziom w ich bycie ziemskim wiedzie, co maja a o czym nie wiedzą, co posiadają. W jego szczeggólnej opiece pozostają drzewa Leszczyny.

ród: Bożowie

pochodzenie: Dzięgle – Czarnogłów i Białoboga

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Leszczynową Laskę i Złoty Trójorzech, oraz Złoty Skobek

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Ubożęta (Domowiki, Domowe Dziadki, Detki, Didki, Bożęta, Ubożuchy, Chatniki)

Wizerunki: -

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Miana nie zachowały się w swej pierwotnej postaci z powodu mocnego zakazu (tabu) wymawiania imienia bóstw, których przychylność była tak ważna dla gospodarstwa i domu. Przetrwały i zostały zapisane imiona wtórne, czyli przydomki będące w powszechnym użyciu, jak Bożycz (południowi Słowianie), Bożeniek, Uboż (północni Słowianie), Radogost, Bodo (Słowianie zachodni), Domacha (Słowianie południowi). Polacy przechowali również to miano, ale w formie: Ubożęta – słudzy u Boża, określającej bogunów będących pomocnikami Boża (Bożeboga). Ubożą była pierwotnie Domacha, żona-siostra Boża. Uboża znaczy dokładnie to samo, co Bożyna, czyli żona Boża. Imię to nie ma nic wspólnego z ubóstwem rozumianym jako bieda. Oznacza ono boginię szczególnie ubóstwianą, czyli czczoną, tę, o której względy zabiegano. Istotą miana Bożeboga jest zdwojony człon bog (udział, dawca, bogactwo, szczęście), który omówiony został przy osobie Dażboga.

Bożebóg jest zwany Radogostem, Domowitem, Bożyczem i Bodem. Jego żona-siostra, Uboża, nosi miana Uboży-Domachy, Uboży-Gostby i Uboży-Radogódzy.

Przydomki Radogost i Radogódza mają tożsamy zakres. Człon pierwszy rad- znaczy tyle co chętny, radosny, darzący, niosący zadowolenie (od zmienionego indoeuropejskiego ardh – darzyć, dawać zdrowie, radzić, zaradzać). Rdzeń ten jest bardzo bliski rod – rodzić, ród, rodzina. Także blisko związane znaczeniem jest radło – narzędzie orne (oradło-socha-pług), co dawniej obejmowało i sam proces orania (orkę zwano radłem). Rada – czyli zgromadzenie wydające prawa, sądzące, decydujące o wyprawach, bitwach, obronie, przenosinach plemienia, regulujące całe życie wewnętrzne wspólnoty. Rada była zebraniem najwyższych dostojników i miała charakter religijny. W jej skład wchodziła starszyzna (wodzowie, kniaziowie) i kapłani (żercy, czarownicy, wracze). Już zestawienie tych czterech rudymentarnych znaczeń musi powiedzieć wiele o ważności bóstwa. Drugi człon obu mian zawiera w sobie równie istotny krąg znaczeń. God, Got, Gost, Gódź – to indoeuropejskie określenia boga i ducha, godności i złączenia, a także czasu. W Polsce słowo to zachowało się w odniesieniu do czasu (Godowie, god – rok, godzina, dogodny – właściwy czas) i na określenie znaczności, ważności, godny – zacny, ważny. Zachowało się także w pojęciu ugoda, zgoda oraz pogoda.

Określenie Gospodzin oznacza tego właśnie boga. Radogost i Radogódza są więc radzi gościom, ale jako Rado-bogowie – radzi, godzący i godni, dawcy szczęścia.

Przydomek Domowit oznacza z jednej strony to samo co Radogost – rad gościom, witający w domu, ale z drugiej ma o wiele głębsze i wielorakie znaczenia wypływające z mnogich odniesień i nawiązań członu wit. Przede wszystkim owitat’ – założyć, zamieszkać, narodzić się, uwić – stworzyć, a więc Domowit to Dawca Domu, Założyciel Gospodarstwa, Opiekun Domu, Ten Który Tworzy Dom. Słowo dom nie jest pochodzenia łacińskiego (jak się zwykło sądzić), lecz praindoeuropejskiego. Pochodzi z okresu Wspólnoty i jest najstarszym słowiańskim określeniem stałej budowli zrobionej z drewna lub glinya.

Przydomek Bożeboga Bożycz nie jest zdrobnieniem oznaczającym syna (jak w Swarog -Swarożyc), lecz określa jego funkcję udzielcy, czyli użyczającego życia, użyczającego dobry byt, opiekuna gospodarstwa – czyli darcy żywota, a także żyżcy – czyli rozpalającego każdego ranka ogień (żec, zażegać – palić, podpalać), opiekuna domowego ognia. Człon ten podkreśla związek z boskością – płonięciem, jaśnieniem.

Bodo – postać przydomka zachowana na Łużycach i w starych dokumentach czeskich (tu w odniesieniu do bogini Body – córki Bożeboga) oznacza boga dawcę (końcówka -do to skrócone -daw). Przydomek ten znaczy również budujący, opiekun budowli (od bud – budować), także bóg będący (stale obecny), strażnik bytu (od bud – byt). Oznacza ona również bodącego, strzegącego bodrego światła (Biedronki Bożej Krówki – Młodego Światła). Według mitu Bodo, wraz ze swoją córką Bodą, jest pasterzem owego młodego światła, opiekunem zaraz po jego dorocznym narodzeniu i aż do chwili Dzikich Łowów Zimowych (20-26 grudnia). Body to także ostry i kłujący (boda – ostroga), co podkreśla męskość bóstwa. Bliskie są również inne aryjskie nawiązania, jak np. gockie badi- leżę, niemieckie Bett – łóżko (pierwotnie legowisko było całym domem człowieka).

UBOŻA

Postacie-wcielenia (równe miana): Uboża-Domacha, Uboża-Gostba i Uboża-Radogódza.

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Pani Domu i Władczyni Ogniska Domowego

Zajmowany krag: Piąty Krąg

funkcja (zakres działania): dba o spokój domu i jego powodzenie, o dobrą weń domową i domowy dobytek

ród: Bożowie

pochodzenie: Dzięgle – Czarnogłów i Białoboga

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Samonapełniający się Dzban

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Skrzęty (Krzaty, Skrzaty, Skrzęta, Skrjenia, Skrytki, Skrzatki, Skrzaki, Szkraty, Szetki, Szpirki, Barstuki),

Wizerunki: Uboza - Domacha kompr

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Przydomek Uboży Gostba nawiązuje do znaczenia gospodziny – pani, władczyni (rus. gosudara, pol. gospodza, serb. gospa), a także do gości, gościny, gościńca. Gostba znaczy po prostu gościnna, ugaszczająca i dbała. Gostbą nazywano także uroczyste posiłki połączone z ofiarą dla przodków, złożone z pokarmu gotowanego. Były one przeznaczone nie tylko dla Dziadów (duchów przodków), ale i dla bogów, przy okazji gościny - przebywania na uroczysku, w świątyni, lub podczas goszczenia Dziadów i bogów w domu. Należy odróżnić ofiary w rodzaju gostby od obiaty połączonej z przyrzeczeniem, żertwy połączonej ze spaleniem czy innych jeszcze rodzajów ofiar. Wielkie rodziny słowiańskie budowały w ramach własnego gospodarstwa (terytorium) specjalny budynek zwany gospodą, który był przeznaczony na uroczystości, przyjmowanie gości, narady i sprawowanie religijnych obrzędów, w tym ofiar.

Domacha (Domasza, Domowicha), czyli Pani Domu, władczyni wszystkiego, co w nim jest. Słowo dom, jak już wspomniano wyżej, ma pochodzenie bardzo archaiczne i jest wspólne dla wszystkich Ariów (Indoeuropejczyków). Człon -macha ( -masza) pochodzi od mieć i oznacza posiadanie, władanie domem, lecz może też określać moszczenie, zagospodarowywanie (od moszyć, mościć, mochać – wykładać mchem). Istnieje też bliski związek znaczeniowy z mieszkać, a więc w mianie bogini zawiera się pojęcie Zamieszkująca Dom.

BODA

Boda jest ulubienicą swoich rodzicieli Bożeboga i Uboży-Domachy, ich jedynym wspólnym dziecięciem, czyli boginią Czystej Krwi. Jest to bogini narowista, gwałtowna i zmienna. Jej atrybutami są Bidło-Klepadło, Kubeł-Beczuła i Bicz-Chwost Krowi, którym bogini posługuje się niczym orężem, oraz wspomaga się w swojej pasterskiej robocie. Jest ona tytułowana Panią Komory i Spichrza, oraz Wielką Pasterką Niebieską. Czczą ją w różnych stronach i słowiańskich ziemicach pod mianami Swątbody (Świebody-Swobody), Budry-Bodry i Bodzicy-Bodziany. Chwost-Ogon Krowi nie jest atrybutem Body trzymanym przez nią w ręku, lecz że jej wyrasta spomiędzy pośladków i z owymi czarnymi długimi włosami bogini się zlewa. Tym Chwostem bogini broni Bożej Krówki, którą pasie po Niebieskich Ługach zimą zaraz po jej narodzeniu. Jedni mówią, że ma dwa proste rogi ostre jak sztylety, drudzy zaś że tylko jeden po środku czoła. Tym rogiem bodzie wrogów Bodry – Biedronki – Świeżego Światła, Jasnej Duszy Swątlnicy. Pasterzem Ciemnej Bożej Krówki jest Badnjak. Pomocnikami Body są bardzo niechętne ludziom boguny – Żyry. Mówią także, że Boda jest jedyną, która współczuła Swątlnicy jej doli i pragnąc tego samego stała się chodzącą samopas po niwach Swątbodą. Ci zwą ją Panią Wolnej Woli.

Postacie-wcielenia (równe miana): Swątboda (Świeboda-Swoboda), Budra-Bodra i Bodzica-Bodziana

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Będą, Świętoboda, Bociana, Swawola, Bida – Pani Komory i Spichrza, oraz Wielka Pasterka Niebieska, Pani Wolnej Woli – swobody

Zajmowany krag:Młodzi Mogtowie, Siódmy Krąg

funkcja (zakres działania):jej główne zajęcie to pasanie i ochrona Bodrego Światła – Biedronki. Opiekuje się także bocianami – nosicielami szczęścia. Czuwa jednak także nad zbiorami i przetworami w spichrzach, stodołach i komorach. Ponieważ jest jednak jednocześnie panią wolnej woli i chadza często samopas po dziwnych miejscach bywa że komory i spichrza pod jej opieką świecą pustkami. 

ród: Bożowie

pochodzenie: Córka Boda -Bożeboga i Uboży-Domachy

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Bidło-Klepadło, Kubeł-Beczuła i Bicz-Chwost Krowi. Ma dwa proste rogi ostre jak sztylety, lub tylko jeden po środku czoła.

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Żyry (Żyrowiki, Kikimory, Złydnie),

Wizerunki:Boda kompr

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Byt oznaczał kiedyś nie tylko istnienie, bycie. Jest to prasłowo rozgałęzione w trzy rdzenie byt-byt’ (bud’) -bud. Pierwotnie rdzeń ten znaczył róść. Ma on także znaczenie mieszkać. W grece zachował pierwotne znaczenie płodzę, daję róść, rosnę, rodzę się, stawam się i wykazuje bliski związek wynikowy z drzewo, roślina, liść, przyroda. Ros. zabudiet’ – zapomnieć, nezabudet – na pamiątkę, ku pamięci, zabyty – zapomniany, zabytek – rzecz z przeszłości. Od być pochodzi wyraz bydło, który oznacza nie tylko byt, ale stan i mieszkanie, zwierzęta domowe, także dobytek – czyli to, co się posiadło. Inna gałąź znaczeń opartych na tym samym rdzeniu to budować, budynek, buda – mieszkanie, dom, ukształcanie. Jeszcze inny budzić – czyli czuwać, powstać. Badniak -nie tylko imię boga, przechowane w obrzędach i podaniach Serbów, ale i określenie święta tego boga obchodzonego 24 grudnia, w Narodziny Światła (Swąta), także miano symbolu światła biedronki (bodryj, biedroń – dzielny, raźny), bożego bydełka – nosicielki świeżego światła z Nieba. Jest także bdit i bdyna – czuwać, czuwanie obrzędowe przy zmarłym połączone z płaczami nad nim. Do mitu o Bożej Krówce nawiązuje pruskie słowo baudźiu – naganiać [patrz: Taja o Wielkich Bitwach i Dzikich Łowach, Taja o Swątlnicy-Strzęśli]. Indyjskie bodhati – czuwa, uważa, spostrzega, uznaje, budzi, poznaje, awestyjskie baodaiti – czuć, budzića. Buła-Byta była więc czymś, co rosło, a potem pozwalało rosnąć ziemskiemu światu, życiu. Z niej się owo życie (rośliny, drzewa, bydło) narodziło. Stała się ona matką przyrody. Była domem, mieszkaniem, budowlą, istnieniem, dała ludziom dobytek i bydło.

Bodę czczą w różnych stronach i słowiańskich ziemicach pod mianami Swątbody (Świebody-Swobody), Budry-Bodry i Bodzicy-Bodziany. Warto zwrócić uwagę na końcówkę -dra w przydomku Budra. Określa ona boginię jako darczynię bytu (Bodara) broniącą nowego światła i ciągłości całego świata, darowującą dalsze życie. Z kolei w przydomku Bodziana zwraca uwagę końcówka -dziana, oznaczająca boginię działającą, dziełającą (czyniącą) byt, ale i walczącą, bodącą, kolącą wrogów nowego światła. Ponadto przydomek Budra określa boginię jako budującą przyszły byt, czuwającą, czujną, żwawą, żywotną i młodą. Określa ją także jako umykającą przed prześladowcami Pasterkę Bodrego Światła. Boda ukrywała się w miejscu zwanym Budą. Tam powstał gród, w którym oddawano jej szczególną cześć. Miejscem jej czci była Bodenia z uroczyskiem nad Jeziorem Bodeńskim, Góry Boczeńskie z uroczyskiem nad rzeką Bodą, Budziszyn i Łysogóry, ze świątynią otoczoną kamiennymi kręgami na Łysej Górze (dzisiejszy Święty Krzyż). Wszystkie te miejsca przynależały do licznych plemion wielkiego ludu Budynów, takich jak Bytyńcy, Budowie, Bodzowie, Bodeni i Bodzani. Cześć bogini Bodzie oddawali przede wszystkim poddani wielkiego króla Wątów (Antów) Boza, którzy nosili w sobie sporo krwi Budynów i Wędów Nadciemnomorskich. Sprzymierzywszy się z Hunami, wyparli oni w IV wieku znad Dunaju Gotów i założyli tam gród Budę. Warto zwrócić uwagę, że to oni wprowadzili pojęcie obwodu – okręgu zwanego za Karpatami opolem, a wśród Pomorzan pagiem. Władztwo króla Boza było podzielone na 72 okręgi-obwody plemienne. Choć sam Boz poległ w walkach z Ostrogotami króla Winitara, Antowie (Wątowie) sprzymierzeni z Hunami króla Atylli – Bicza Bożego, weszli w granice cesarstwa rzymskiego i osiedli na stałe w dorzeczu Dunaju, skąd kiedyś, jako z Nowej Koliby, byli wyszlib. Świątynię na Łysej Górze założyli koło I wieku n.e. wiślańscy Lędzice, a kręgi wokół niej pobudowali Wątowie Nadciemnomorscy, wracający w rodzinne nadbałtyckie strony po dokonanych nad Dunajem podbojach. Oddali oni w ten sposób hołd czczonej przez siebie szczególnie bogini, jako walecznej Obrończyni Światła Świata. Działo się to w VI wiekuc. Zwraca uwagę nazwa uprzęży zwanej obodjem, a także związek z boginią Bodą kolącej rośliny Bodziszka i ptaka Bociana (Bodziana). Bocian to według mitu Cisz-Ciesz, jeden z wojów Zerywanów, pierwszy wytędz, zamieniony w ptaka przez boginię Bodę, której był synemd. Południowi Słowianie, zwłaszcza Chorwaci, a co za tym idzie, również dzisiejsi Małopolanie, widzą w niej poza pasterką niebiańską także sprawczynię biedy ludzkiej, wrogo nastawioną do ludzi od czasu, gdy straciła syna z powodu jego własnej lekkomyślności. Zwą ją oni Bidą-Będą.

WARZA-CICA

Warzę czczą wszy Sławianie także pod mianami Cicy, Wary-Wrzy i Josty. Szczególnie wśród Mazów-Mazowszan i Kujawów ma ona wielki chyr. Tam właśnie, przy kamiennych ołtarzach miseczkowych, jeszcze i dzisiaj odbywa się obrządek zwany Jościem, czyli karmieniem bogów chlebem, miodem i mlekiem oraz krwią ofiarną.

Postacie-wcielenia (równe miana): Cica, Wara-Wrza i Josta.

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Pani Paleniska, Władczyni Jadła, Wielkiej Piekarnicy, Pani Chlebowego Pieca

Zajmowany krag:Siódmy Krąg

funkcja (zakres działania):opiekuje się wwzelkimi wypiekami i gotowaniem jadła, ciepła strawą i przetworami domowymi. Główne miejsce jej opieki to palenisko i piec chlebowy oraz czynności pieczenia, smażenia, gotowania, parzenia, wypieku, kiszenia, kwaszenia, zaprawiania, kisłoty (fermentacji i tworzenia osadów).

ród: Bożowie

pochodzenie: z rodu Chorsów – Córka Chorsa i Uboży-Domachy lub Swary i Bożeboga

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Wielka Kopyść, Wieczny Kołacz, i Samonapełniający się Kocioł, oraz Wiecznie Pełny Wór Jadła

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Owinniki (Ogniki-Skierki)

Wizerunki:Warza Cica kompr

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Warzę czczą wszy Sławianie także pod mianami Cicy, Wary-Wrzy i Josty. Jej główne miano Warza i przydomek Wara-Wrza nawiązuje do kompleksu takich znaczeń, jak: war – warzyć (wrzeć), gor – gorzeć, żar – żarzyć i chwar (chor) – chorzel. Wywodzą się z tego kompleksu także takie wyrazy, jak: warzyć – gotować, przygotowywać jadło (Warza jest boginią Jadła), wrzask – krzyk, wrzawa – zgiełk, wrot – wrócić (wrotny – powracający), wrota bramy, wierzeje – wejście, przejście (pojęcie nawiązujące wyraźnie do wiary i inicjacji obrzędowej – wrota wiary), wiercić – wgłębiać się, zgłębiać, zagłębiać, zawierać – zamykać, otwierać – odmykać, otwór – przejście (co uwypukla także żeńskie cechy bogini), weriga – łańcuch, swór – atrybut bogini (zawsze pełen jościa), wrzos (ruskie worsa) – roślina wrąca, dająca wrot (co nawiązuje do chors i określa działanie całego rodu Chorsa – Pana Ciemności), wora -długi szereg, płot, wirtine – wiązka, wirować – obracać się, okręcać się, wir – miejsce kręcące się, wciągające w głąb, wir – tan polegający na okręcaniu się wokół osi i jednoczesnym podążaniu po okręgu wspólnego wszystkim tancerzom koła (taniec obrzędowy ku czci Warzy i Chorsów, znany jako Wrzino, Koło), izwor, wrzidlo – źródło, wirti – kipieć, wars – zupa. Jednocześnie jednak Warza może doprowadzić człowieka do nędzy i upadku. Wiążą się z nią takie pojęcia, jak: wargs – zły, wrag – diabeł (co może stanowić pogłos dawnej boskości), wierg – los, wyrok, wrog – los, wróg – nieprzyjaciel, wróżba – przepowiednia, wróżda – zabójstwo, zemsta, wran – czarny, wróża – rzucanie losów, wróżenie z rzutu patyków wróżebnych, wargas – nędza, wergas – niewolnik, warge – żal, wrona – czarny, złowróżbny ptak, warnas, kołwarnis – kruk, kuowarna – kawka, wrań – szpunt (korek, zamknięcie)a. Jest to cała wielka grupa znaczeń wywodząca się od Warzy, Swaroga, Watry, Chorzycy i Chorsa. Część wyrazów z tej grupy wypływa wprost z mitu o powracającej Warzy, otwierającej i zawierającej Wór. Jej miano Cicajest znane z kronik i oznacza karmiącą, mleczną (cyckać – ssać), ale jednocześnie plączącą (czes. Cickati – wikłać). Josta to przydomek nawiązujący wprost do jadła, jedzenia i jościa – rodzaju ofiary z pokarmów składanej bogini Cicy.

Od miana tej bogini mogą pochodzić męskie imię Wars i kobiece Warja, Josta, Justa, Jowita

SSSSS s-1553

TYN RGŁÓW (ROGALÓW)

zna rgłów ziwete

Członkowie rodu: Rgieł, Reża, Rgiełc, Żywia-Siwa

Główność: jednogłowy

Przynależność: Twer Swąta, Trzem Czarnogłowa, Tum Jeszy, Tyn Rogali

Głowny przybytek, miejsce przebywania: Ziemia, Wela, Niebo

Atrybuty

żywe: Trześnia (Wiśnia) i Orzech (Włoski, Bukowy, Dębowy), Borsuk, Wróbel, Chrabąszcz, Trawa, Pokrzywa, Proso i Żyto, Łubin i Gryka  oraz Dżdżownica.

kamień: Kryształ Solny

minerał: sól kamienna, solanka

rzeczy: Polewka i Chleb (Placek-Podpłomyk) oraz Mąka

maści (barwy): Zielonożółta

czerty i rezy (liczby): Czertę 8, Liczbę 8,

taje (guzły) i gramoty (zapisy, sjenowity, wici): Taję Ż, Gramotę p,

Miesiąc Wrzesień (Werszeń)

Na Weli

Niwa (symbol): Niwę Kłosa

Tyn: Solny Tyn 

Wieńce i ofiary: Proso i Żyto, Łubin i Gryka

Obrzędowy wypiek (potrawa, obiad – potrawa obiata):prokur – obrzędowy chleb pszeniczny

RGIEŁ

Postacie-wcielenia (równe miana): Rgieł-Rogł, Rgieł-Owsień i Rgieł-Prosiń

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Pan Domowej Zwierzyny, Władca Hodowli.

Zajmowany krag:Piąty Krąg, Krąg Dużych Mogtów

funkcja (zakres działania):w jego opiece pozostają duże zwierzęta domowe – konie, muły, kucyki, osły, krowy, byki, świnie, owce, kozy, strusie i indyki

ród:Rogale

pochodzenie: Dzięgle – Czarnogłów i Białoboga

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Złoty Łańcuch i  Kopka Zboża, którą zamyka w dłoni. Nosi zielonożółtą szatę.

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Polewiki (Pokucie, Gospodarzyki, Susedki, Susediki)

Wizerunki:

Rgieł clip_image002Rgieł

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

RGIEŁ i REŻA. Ich istyjskimi odpowiednikami są Rungis – bóg Ziarna i Sambaris – bóg Płodności Zbiorów. Miana tej boskiej pary zawierają szereg znaczeń związanych z funkcją opiekunów zbiorów, hodowli oraz uprawy, jaką sprawują w Boskim Kręgu. Są to znaczenia takie, jak: reż, rży – żyto (czes., rus., serb., litew. – rugiai), rożasty – rogaty, rżnący – ostry, rżnący tnący (opiekun zbiorów, rzęcia i rzeńców tnących żyto, zboże), rohatyna – włócznia (podkreślające męskość), rzyć (podkreślające żeńskość), rogoza – zagroda pleciona z mat wiklinowych dla bydła, raugas – kwas, rugti – kwaśnieć, kisić (podstawowe pierwotne formy zagospodarowywania płodów i przechowywania pokarmów), riaugmi – czkanie się po obfitym posiłku, rżet’ (rżanie, rżawa, rżeć) – ryczeć, także rzwieć – o głosach wydawanych przez konie, łosie, jelenie podczas rui, wreszcie przestawione żreć – pożerać – jeść, żertwa – ofiara. Echo czci Rgłów zachowało się w miejscowych nazwach polskich Rgielsko, Rgilewo, czy połabskich – Rugiaa.

Rgieł nosi imiona Rgieł-Rogł, Rgieł-Owsień i Rgieł-Prosin, zaś Reża jest czczona jako Reża-Ragana, Reża-Rża i Reża-Rzwa. Wszystkie trzy przydomki Reży zostały w zasadzie już omówione powyżej: Rża, czyli rżąca i rżnąca (opiekunka rzeńców). Rzwa, czyli rycząca – opiekunka Rui, płodzenia i Ragana, regna – żytnia, opiekunka łanów.

Jeśli idzie o Rgła-Rogła, to trzeba dodać, że przedstawiono go nie tyle jako boga rogatego, ile jako boga o Żelaznych Zębach. Opis ten wiąże się z funkcją orki i bronowania ziemi uprawnej, którym to czynnościom Rogł patronuje.

Również z zasiewami zbóż i opieką nad nimi wiąże się drugi przydomek Rgła Owsień. Pamięć i cześć dla Owsienia przechowała się na Rusi, gdzie do niedawna obchodzono wielkie uroczystości i znano liczne obrzędy z nim związane. Nie należy mylić Owsienia z Tausieniem-Jesieniem (trzecim z Godów, bogów Kiru). Owies jest rośliną wschodzącą już na wiosnę stąd pochodzi właśnie jego nazwa wschodzący o wiośnie – owies, owes, owios. Jego nazwa wypływa w równej mierze z pojęcia wisu, wiszu – trawy, zwisających kiści, gałązek okrytych pękami ziaren. Kolejnym źródłem dla miana Owsienia i owsa jest wić – rosnąć, wijać, wywijać się – wyrastać, powijać, owitać – okwitać, kwitnąć, owocować, rodzić, jak też zamieszkiwać. Owsień to bóg zamieszkujący łany zbóż – ich strażnik, ten, który je powija, daje im wzrost oraz daje dobry urodzaj uprawom. Święta ku czci Jesienia-Tausienia zostały wchłonięte przez obrzędy Rgła-Owsienia i w końcu, na Rusi, obchodzić poczęto dwukrotnie w roku święto Owsienia (przy siewie jesiennym i przy wiosennym wzejściu zboża). W czasach notowanych przez etnografów (XIX wiek) święto to obchodzono już tylko na wiosnę.

Prosiń, ostatni przydomek Rgła, jest związany z innym zbożem – prosem, ale także z pojęciami prośby, proszenia – mnożenia się zwierząt gospodarskich, trzody (podobnie jak Owsień i owca, tak Prosień i prosię), chleba (proskur – chleb pszeniczny ofiarny).

W tym przydomku mieszczą się równiez dwa nawiązania do mitu poprzez skojarzenie z prosty – wyprostowany, stojący i wopros – pytanie. Rgieł bowiem stoi nieruchomo między zbożami zupełnie niezauważalny, a kiedy ktoś się na niego natknie, musi odpowiedzieć na zadane pytanie, jeżeli zaś nie odpowiada, zostaje rozszarpany przez Żelaznozębego Prosienia. Rgieł i Reża-Ragana często pokazują się w towarzystwie siedmiu czarnych psów, które pomagają im pilnować zbóż. Tych psów, podarowanych im przez Dziwienia było pierwotnie dziewięć (symbolika czert), ale dwa z nich Stawra i Gawrę Rgieł musiał oddać Welesowi.

REŻA

Postacie-wcielenia (równe miana): Reża-Ragana, Reża-Rża i Reża-Rzwa

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Pani Łąk i Pastwisk, Opiekunka Zbóż, Pani Drobnej Domowej Zwierzyny

Zajmowany krag:Piąty Krąg, Dużych Mocy

funkcja (zakres działania):opiekunka traw i ziół łąkowych, pani pastwisk, która zajmuje się bydłem i trzodą od chwili, gdy zwierzęta zostaną wypędzone z zagrody. W jej kręgu pozostają takie domowe zwierzęta jak psy, koty, myszy, łasice, pszczoły, jedwabniki, węże, jeże. Zajmuje się strażowaniem zbóż aż do ich zbioru.

ród:Rogale

pochodzenie: Dzięgle – Czarnogłów i Białoboga

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Złoty Oczkur i Złote Źdźbła. Ma brązową szatę.

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Bylice (Ziemuny, Zemuny, Kamienne Baby, Skalne Baby, Skałoludy, Wrosty),

Wizerunki: -

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Miana Rgieł i Reża są jednoczłonowe, bardzo stare i wywodzą się bezpośrednio od reg – ziarno. U Słowian pierwotne -g w końcówce przeszło z czasem w -ż. Najstarsza forma z -g zachowała się w mianie boga Rgła i jego syna Rgiełca. Reża, żona Rgła (czyli Rglina), to już późniejsza forma, pierwotniejszy jest przydomek przechowany przez Litwinów, Ragana.

RGIEŁC

Postacie-wcielenia (równe miana): Rżec, Rogołec i Kiełt

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Pan Roli i Władca Ziemi Uprawnej, Pan O Żelaznych Zębach

Zajmowany krag:Siódmy Krąg

funkcja (zakres działania): opiekuje się ziemią uprawną i uprawami polowymi od ich siewu do zbioru, dba o pulchność ziemi i jej tłustość. Zwłaszcza strzeże razem z Reżą-Raganą zbóż, ale i dużych upraw w rodzaju koniczyn, karpieli, buraków, ziemniaków, rzepaku, gryki, łubinu, kukurydzy, kapusty i innych. Jego opiece powierzone są wszystkie duże uprawy a więc także wielkie zagony fasoli, kwiatów, ziół, tytoniu, konopi, maku, soczewicy czy brukwi.

ród: Rogale

pochodzenie :syn  Reży i Rgła

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Złota Motyka, albo Złote (Żelazne) Radło-Oradło

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Południce (Polednice, Połdnice, Poldnice, Miawki, Żytnie Baby, Żytnice, Rżane Baby, Rżanice, Reżnice, Żytnie Panny).

Wizerunki:

Rgiełc clip_image002Rgiełc-Rżec

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Rgiełc nosi przydomki Rżec, Rogołec i Kiełt. Miano Rgiełc i Rżec określa syna Rgła, a znaczenia związane z tym imieniem omówiono przy opisie Rgła i Reży. Gromada mików uważała, że przydomek Kiełt określał Wołosa lub Rgła-Rogła, a nie Rgiełca. Niektóre kapiszty przyjmują, że do Rgiełca odnosi się miano Keltna, przypisywane na Załabiu, Połabiu, Łużycach, w Bodenii, Czechach i na Słowacji bogini Śreczy-Cetnie. Tu przyjęto dla Rgiełca przydomek Kiełt, różny zarówno od Cetny-Keltny (Śreczy), jak i od Kłąba-Klimby (Wołosa). Przydomek ten wskazuje boga odpowiedzialnego za kiełkowanie – wschodzenie zarodków, kłębienie się – wzrastanie, jednocześnie kłującego, posiadającego kły – rogi albo zębiska (żelazne zęby – które niektórzy przypisują raczej Rgłowi), kiełtającego się –chwiejnego, zwieńczonego wysokim czubem – kołtunem, kiełzającego, czyli podobnie jak Krodo, ukrócającego (zwłaszcza tych, którzy depczą i niszczą zasiewy oraz uprawy), a także skiełzłego –wilgotnego, może Śliskiego (kiełzko – ślisko). Określenie Kiełt oznacza także cały krąg pojęć związanych z kłodą, Kłódzią Swąta, kołkiem – drągiem i kołem – okręgiem. Inne nawiązania prowadzą do takich pojęć, jak: kłusować, kłosić, skłaniać się, składać, kłaść (kład-skarb), kłącze, kłaki, kłobuczenie (kołbuk, kłobuk – pączek, dzwonek, kołpak). Wołos był ojcem bogunów Kłobuków, wspomagających Spora.

Przydomek Rogołec wskazuje, że rogi Rgiełca miały galisty – kolisty kształt przypominający rogi baranie, jest to nawiązanie zarówno do symbolu słonecznego (baran) jak rdzenia reg oznaczającego żyto (zboże w ogóle). Inny jeszcze krąg wyrasta z nawiązania do galić – ogołacać, oczyszczać.

Istyjski odpowiednik Rgiełca to Łaukosarg – opiekun łąk i zbóż.

ŻYWIA-SIWA

Postacie-wcielenia (równe miana): Żwia-Żniwa, Siwa i Krodo.

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Krodo-Kurcho – Pani Zagród, Pani Ogrodów, Władczyni Sadów i Pani Ptactwa Domowego

Zajmowany krag:Siódmy Krąg

funkcja (zakres działania):opiekunka zagród i ogrodów, pani drzew i krzewów owocowych, zagonów jarzynowych i ptactwa domowego. Czuwa nad drzewami trześni, orzechów, śliw, ale i nad krzewami róży owocowej, dereniu czy roślinami ozdobnymi i kwiatami. W jej opiece leżą winnice, uprawy chmielu, tytoniu, konopi, maku, lnu, słonecznika i innych roślin olejowych, grochu i fasoli. Zajmuje się także bydłem i trzodą pozostającą w zagrodzie lub chlewie, czy stajni. W jej opiece znajdują się wszelkie płody od chwili gdy znajdą się w stodole i spichrzu. Pilnuje ich razem z Ubożą, Bodą i Warzą-Cicą.

ród: Rogale

pochodzenie: Reża i Rgieł

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Trzy Złote Jabłka i Łasica

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Niziołki (Niziołkowie, Maliki, Ludki, Łutki, Darzamaty)

Obrzędowy wypiek:

Wizerunki:

Żywia-Żniwa clip_image002Żywia-Żniwa

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Żywia nosi przydomki Żwi-Żniwy, Siwej i Krodo-Kurcho. Bogini była znana średniowiecznym kronikarzom niemieckim (XIV wiek) pod mianem Krody. Imię to wiąże się zarówno ze znaczeniem krut – okrutna, jak i krótka – niska, krota – obłaskawiona, łagodna, łaskawa (ukrócona), ukrócająca (tych, którzy niszczą zasiewy i plony), krotna – zwielokrotniająca (tym, którzy szanująjej niwy), krota – dziura (co podkreśla płeć bogini), wykrot – dół, krada – twarda, stwardniała, obrzmiała, kardma – kardnąca, ukradkowa, skradąjąca się, ukrywająca (co wiąże się bezpośrednio z mitem o jej podstępnym strzeżeniu sadów i skradaniu się). Także skrudląca – krusząca, skróda – stos drewna, koróda – kłoda, krada – ołtarz (wyraźne współczesne nawiązanie do dawnej boskości znaczenia), kródnieć – skracać się, krudzy – krócej, kurczyć się, skracać, krudować – karczować, kruda – karczowisko, skrudzić – bronowaćc, skrząca się (skrąta) i skrzysta, skrzydlata (co wskazuje na jej niebiańskie pochodzenie). Również kruta – kręta, kręcąca się.

Jako Kurcho (Kurke) jest znana z zapisów pruskich. Miano to nawiązuje do jej zajęcia opiekunki-hodowczyni kur i kurów oraz innego ptactwa domowego. Istotne jest przede wszystkim odniesienie do kura-koguta – strażnika domostw, zwiastuna dnia, odstraszającego swym pianiem Ciemne Siły, będącego ważną postacią w podaniach i zwierzęciem ofiamym. Słowo kur poprzez związek z perskim churos – kogut, nawiązuje do Chorsa. Było ono stosowane na określenie ognia, pożaru, a także narządów płciowych, tak męskich, jak i żeńskichd. Jeszcze wcześniej zostały zapisane imiona bogini Siwa i Żywiae. Przydomek Siwa ma związek z rdzeniem swęt (światło, świętość) oznacza boginię Biało-Świecąco-Włosą.

Żywia (Żwia) to przydomek oznaczający boginię Żywicielkę, Panią Życia, boginię żywą, ożywiającą, orzeźwiającą, żyzną, żywotną, żwawą. Miano wykazuje związek z Rzwia (Żwia), rzwieć – ryczeć, ale i rżnąć – rząć (ciąć) i rząć – gnać. Przydomek ten omówiono dokładnie przy opisie bogini Reży-Rzwy. Bliskie jest także nawiązanie do żgwić – palić, płonąć, jaśnieć. Wreszcie Żniwa, czyli odpowiadająca za rzęcie (żęcie, żętwę, żnieję), opiekująca się zbiorem płodów z pól uprawnych. Wykazuje bliski związek z żec – żgać (dźgać) i żgać – podpalać, rozpłomieniać, podżegać, żegadło, żegleń – węgiel, żglić – palić, żglisko – palenisko smętarne.

Istyjskim odpowiednikiem Żywii jest Curche-Kurko.

SSSSS s-1553

PIERWBOGOWIE i ŚWIATŁONICZE

Bogini Której Nie Ma – Osiemdziesiąta Dziewiąta

Swątlnica

Bogini Której Nie Ma – Osiemdziesiąta Dziewiąta

Swątlnica  – z TWERU SWĄTA ( z rodu Sołów i Rodów) – Poczwórkroć zrodzona córka Dażboga i Rodżany

Szczęśla

znak swątlnicy szta

Wszystkie kątyny są zgodne co do tego, że Swątlnica nosiła miana: Swątbody-Swawoli, Starzęśli-Strzęśli, Swątolicej-Swątlicy i Imieli-Jumali. Godzą się także, że raz jedna, raz druga duszyczka Swątlnicy uwięzionej na Wierchu Weli, jest stamtąd wypuszczana. Dzieje się tak dwa razy do roku. Wołchwowie z Jełowszcziny, a za nimi większość kapiszt Wschodu widzi w niej świeże, Bodre Światło Boga Bogów – Bożą Krówkę. Zgadzają się też, że dwa razy do roku jest ona od nowa rodzona przez Rodżanę, która ukrywa Bodre Światło pod językiem, albo w fałdach swych sukien, i dwa razy do roku jest ścigana w Dzikich Łowach przez zastępy rozjuszonych bogów, którym wszystkim zalazła za skórę. Są też zgodne, że jako Boża Krówka powtarza poczwórny krąg zaklętych przemian rosnąc i przybierając postać czterech świętych zwierząt: Biedronki, Orła, Białej Krowy i Czarnego Byka. Nosi tytuł Pani Swobody, Pani Woli, Władczyni Wolności, Wielkiej Swawolnicy. Jej liczbą jest 26, nie posiada czerty, bo nie jest osobnego rodu.

Postacie-wcielenia (równe miana): Swątboda-Swawola, Starzęśla-Strzęśla, Swątolica-Swątlica i Imiela-Jumala.

Inne nazwania jego osoby (przydomki): Swątwola

Zajmowany krag: Krąg Kręgów

funkcja (zakres działania):koło przemian, kierat roku, wieczyste wcielanie i przemiana

ród:Światłonicze – Sołowie – Rodowie, córka Dażboga i Rodżany

przynależność: Twer Swąta

główny przybytek (miejsce przebywania):Kłódź na Wierchu Weli ( w postaci wcielonej w Swąta) i Łąki Welańskie (w postaciach wedrika-biedronki białej z czarnymi lub czerwonymi kropkami, czarnej z czerwonymi kropkami, czerwonej z czarnymi kropkami, orła białego, czerwonego i czarnego, Białej Krowy, Czerwonej Krowy i Czarnego Byka

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Czarnoczerwony Czarowny Płaszcz Gwieździsty

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): –

Członkowie rodu: Swąt

Atrybuty

żywe:biedronka

kamienne: -

metalowe:-

rzeczowe:hubka-chapka i krzemień

maści (barwy):-

czerty i rezy (liczby): – lub 89

taje (guzły) i gramoty (zapisy, sjenowity):

Wieńce i ofiary:

Obrzędowy wypiek:

Wizerunki:

Swątlnica w cyklu przemian clip_image002Swątlnica w cyklu przemian

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Swątlnica nosiła miana: Swątbody, Swawoli, Swątwoli, Swobody, również Starzęśli, Strzęśli, Skrzęśli, Skreśli, i Swątolicej, Swątlicy, Swadelnicy, Swędłolicej, Sweticy, a także Imieli, Jimieli, Omeli, Imeły. Cztery ostatnie nazwania są równocześnie określeniami jemioły – pasożytniczego krzewu o znanych obrzędowych i czarownych właściwościach, porastającego korony drzew. Jemioła odgrywała bardzo wielką rolę w Święcie Narodzin Światła, czyli w Godach (zimowym Górowaniu Ciemności), kiedy rodzi się świeże, młode – Bodre Światło, pozwalające światu toczyć się dalej i po zimowym uśmierceniu odradzać się ku nowej wegetacji wiosennej oraz nowemu rokowi-godowi. Jemioła, jako atrybut świąt grudniowych Bożego Narodzenia, przetrwała do dzisiaj w obrzędach bożonarodzeniowych. Obrzęd z jej użyciem był znany zarówno Celtom, Rzymianom, Germanom, jak i Słowianom i jest dzisiaj powszechny w krajach o kulturze europejskiej. Zachowały się zapisy dotyczące obrzędów celtyckich związanych z tym Świętym krzewem – symbolem bogini Światła. Kapłani-Druidzi ścinali jemiołę złotym sierpem z dębów w ten sposób, by spadając z drzewa nie dotknęła ziemi. Spadającą łapano na lniane prześcieradłaa. Jej owoce miały czarowną moc, a dwoistość jagód i liści nawiązywała do podwójności boskich par Żywiołów i Mocy i daru wzmożonej płodności – sporub. Z tradycji słowiańskiej znany jest zarówno biały lniany czechół -obrzędowe prześcieradło wieszane u sufiu, pod którym ukrywano jemiołę i całowano się (echo obrzędowych orgii związanych z tym dniem), jak i używany przez wołchwów, znachorów i czarowników specjalny sierp do ścinania czarownych roślinc.

Bliskie związki wierzeń Celtów i Słowian są potwierdzone przez naukę, a ich źródłem było długotrwałe wspólne zajmowanie tych samych terenów i mieszanie się plemion celtyckich i słowiańskich w wielu miejscach [np. Śląsk, Nadłabie, Załabie, Alpy, Czechy, Słowacja, Wiślania (Wiseland), Ziemica Naddunajska. Istnieją zarówno bogowie o wspólnym celtycko-słowiańskim rodowodzie [Smertulos -Śmierć, Rosmerta – Mor, Morena – Marzanna, Cernnunos – Czarnogłów, Dis – Dyj, Belenus – Bel (Belbuk, Białobóg), Nox – Nyja, Bod – Boda, Essus – Jesse, Trigaranos – Trzygław, Divona – Diw, Danann – Dziewanna, Maja – Maja (Gaj-Ruja), Rudianos - Rod i inni]d, jak i przedmioty otaczane tą samą czcią (między innymi jemioła) czy obrzędy o wspólnych korzeniach (na przykład zwyczaje godowe – dziś noworoczne, związane z zapustami i narodzinami Nowego Światła). Mit odtworzony powyżej w jednej swej części (związanej z odradzaniem się Swątlnicy), przetrwał tylko we fragmentach podań, bardzo drobnych strzępkach, zwłaszcza na słowiańskim Połabiue. Cały obrządek związany z jemiołą jest bezpośrednim odblaskiem mitu, który ponadto odbija się wyraziście w etymologicznych powiązaniach słowiańskich nazw ludowych jemioły, opowieściach o niej i w pojęciach – swobody, swojej woli, wolności i ich związkach znaczeniowych dających się spleść z mitem. Podanie to łączy się w całość z kompleksem opowieści o Diwie-Ładziwie na szczycie Drzewa, Wojnie o Krąg, opowieści o Ładzie Kołacie i jego wozie zaprzężonym w skrzyste niedźwiedzice, a wreszcie, z kręgiem opowieści o Dzikich Łowach, Wielkich Bitwach i Narodzinach Bodrego Światła.

Część obrzędów przetrwała również w Czechach i na Słowacji w świętach przypisanych bogini Perchcie – Przepigole (Plątwie).

Jemioła to w narzeczach polskich jemioło, jemiało, miele, w cerkiewnosłowiańskim imeła, w ruskim omjeła, w czeskim omeli, jmeli, w słowackim meli, w serbskim imela, w łużyckim jemjelina. Słowo zawiera znaczenia odnoszące się do wydarzenia z mitu – pojmania Starzęśli – jąć, pojmać, imać. Wiąże się także z takimi wyrazami jak: miotła, mleć, mieć, imię i małyf. Wszystko to określa boginię jako małoduszną (małą), mielącą ozorem, pojmaną, o zapomnianym, zakazanym imieniu. Jagody i kora jemioły od niepamiętnych czasów służyły do wyrobu ptasiego lepu. Krzew Jemioły znajduje się pod opieką Ładów. Krzew i Boża Krówka (Czarna i Czerwona) są jedynymi żywymi wizerunkami bogini (jej przedmiotowymi przejawami) na Ziemi.

W pozostałych imionach pobrzmiewa przede wszystkim człon swęt, wynikający z jej pochodzenia od Swąta lub Dażboga – Pana Światła, a także opisujący ją jako boginię świetlistą, gorejącą, tę która weszła w Kłódź, bądź świętującą (Swątlnica wiecznie świętowała, nie wykonywała żadnych robót nakazanych przez Boga Bogów). W części imion występuje wyraz swat (swatać – wydawać za mąż). Końcówki jej mian zawierają człon -dlnica, -delnica, -lnica, -tlica, -licag. Nawiązują one do dzielenia i dawania – jako że jest to bogini dająca Nowe Światło każdego roku i dzieląca je między bogów oraz ludzi, udzielająca go ludom Ziemi. Nawiązują także do jej pięknego lica i do tlić się – żarzyć, płonąć ogniem. W końcówce -lnica słychać wyraźne nawiązanie do lenić się – czyli być leniwym (Swątlnica niczego nie chciała robić) oraz lenić się – zrzucać skórę (co nawiązuje do jej wielokrotnych narodzin i przekształceń postaci). Warto dodać, że len był materiałem na czechoły – święte obrusy. Swiędłolica to przydomek odwołujący się do znanego z mitu przekształcenia bogini w zwiędłą staruchę – Starzęślę. Końcówki -boda i -wola nawiązują, w połączeniu z pierwszym członem swa do poczucia wolności i wyłącznie swojo-własności (swego ciała, bytu-bodu i ducha-woli). Wreszcie cztery ostatnie nazwy Strzęśla i Starzęśla oraz Skrzęśla i Skreślah, nawiązują do skrzyć się, skryć się, strzelać, strząsać, a także do pojęcia starości. Oznaczają w połączeniu z końcówką -śla boginię ślącą skrę światła, ścielącą światłu drogę, jednocześnie strzęsioną (z Drzewa Drzew, z fałd sukien Rodżany), a także skrytą w Kresie Sołu (Skreśla, Skrześla), czy wreszcie skreśloną z wykazu boskich imion, skreśloną z Kręgu i Pocztu Bogów. Końcówka -rzęśla nawiązuje do rzęsistości – obfitości (jaką poprzez dar światła zsyła ta bogini na Ziemię). Starzęśla to druga, dobrze znana ludowi polskiemu, nazwa jemioły. Połabianie i Łużyczanie zwali ową boginię Sweticei.

Bodre Światło Boga Bogów, czyli Boża Krówka to postać związana wyłącznie z odradzaniem się boskiej Skry Światła Świata. Bodre Światło rodzi się dwukrotnie w czasie roku (20-26 grudnia Jasne Bodre Światło – Biała Boża Krówka i 20-26 czerwca Ciemne Bodre Światło – Czarna Boża Krówka). Oba te „światła” (obydwie postacie Swątlnicy) uosabia biedronka (biała, czarna lub czerwona). Po narodzinach następują Dzikie Łowy zmierzające do upolowania i zabicia świeżego Światła-Jasności albo Światła-Ciemności. Dalsze wydarzenia opowiada dokładnie mit o Dzikich Łowach i Wielkich Bitwach. Młode Światło w ciągu roku wzrasta, osiągając po trzech miesiącach postać Orła, a po dalszych trzech Skrzystej Krowy lub Skrzystego Byka. Po osiągnięciu dojrzałej postaci Czarny Byk (lub Biała Krowa) obumiera – pomniejsza się, przechodząc przez stan Orła, do całkowitego zaniku i narodzin jako Boża Krówka – Bedrik. We wszystkich krajach Słowian Boża Krówka ma identyczne miana kojarzące ją ze słońcem, światłem lub bydełkiem bożym. Jej miano wywodzi się z rdzenia bud zachowanego w ruskim budr (bidr, bodryj) – krzepki, chętny, mocnego ducha, serbskie bodr – żwawy, litewskie budrus – czujny, świeży. Rdzeń bud tworzy takie ciągi wyrazów, jak: byt, być, budować, buda – dom, bud – zwykły, budzić, bdyna (bdit) – czuwać, blusti (bludą) – uważać, spostrzegać, indyjskie bodhati – czuwa, uważa, uznaje, awestyjskie boudajti – czujea. Jest to pień olbrzymiego znaczenia, z którego najwięcej ocalało na Rusi. Wszystkie znaczenia, jak i ocalałe obrzędy wiążą się z Bożą Krówką. Istyjskie mity potwierdzają, pierwotny kształt opowieści.

Boża Krówka, Boża Owieczka, Słonyszko, Bedrik, Biedronka to w różnych krajach Słowian nazwy tego samego zjawiska: owada będącego ucieleśnieniem młodego, świeżego Światła – pierwszego, jarzęcego Światła Bodrego. Jego narodziny rozpoczynają okres wydłużania się dnia, czas upadku Ciemnościa. Większość Sławów używa określenia Boża Krówka i Bedrik-Biedronka. Czesi, Serbowie i Chorwaci nazywają owada Bożą Owieczką, a Łużyczanie Bożym Słoneczkiem. ukraińcy poza nazwą Soneczko używają określenia Bedrik. Nazwę Biedronka wywodzi się od beran (baran), czyli bydełko (owca) boża. Baran u wszystkich Ariów jest przedstawieniem światła słonecznegob. Określenie to zawiera znaczenia takie jak: wgłębienie, stok, biera – los, brać, bodryj (ros.) – krzepki, silnego ducha, chętny, bodry (serb.) –żwawy, budrus (litew.) – czujny, świeży. Wywodzi się je więc także z rdzenia bud tworzącego takie słowa, jak budzić, budowacc. Słowo bodry – krzepki jest jednocześnie odwróceniem wyrazu dobry. Nawiązuje także do barwy białej i określenia biały – wielki, świecący (sanskryckie bhati). Takie nawiązanie prowadzi z kolei także do odmiennego kręgu znaczeń: biel (bielawa) – bagno, błoto i bajać – mówić, opowiadać oraz baj mit, bajorek itp.d. Znana jest także inna nazwa Bożej Krówki – Wiedrzenica, która wiąże ją z boginią Pogodą. Litwini używają nazwy Dievo Karwyte (Boża Krówka). W sanskrycie spotyka się okreś1enie Indragopa, czyli Bydło Indry. Pokazuje to jeszcze jeden z licznych związków słowiańsko-indyjskich

Następnego dnia zasiadano w kręgu wokół Snopa-Kolędy (Macicy – Kłódzi, mającej symbolizować prawdziwą Kłódź Swąta, z której odradza się Swet-lnica, Boża Krówka). Tu odbywało się ciche, milczące oczekiwanie do wieczora, aż do chwili, gdy na niebie pokazywała się pierwsza gwiazda, owo Światło (Iskra Swąta). Widziano w niej obraz pierworodnej iskry – zaczynu istnienia (Skry Światła – Swetu, Skry Świata – Swetu, Skry Świętej – Swąta, Skry Świtu – Swiłtej). Niepojawienie się owej gwiazdy oznaczałoby koniec świata, zapowiadałoby niechybne zwycięstwo Sił Ciemności w mającej się rozpocząć nocnej bitwie, prorokowałoby nadejście nocy, która nigdy się nie skończy.

Światłonicze

Powłoka-Niebło, Głębia-Gołuba, Głębia-Powłoka

znak gołuby gerb

Postacie-wcielenia (równe miana): Niebyła, Głąbia-Mać, Gołuba Macica, Matka Strąprza

Inne nazwania jej osoby (przydomki): Niebo Głębokie, Najgłębsze Niebo-Głąb,  Dalina – Niebo Dalekie, Otchłania, Matka Bram, Mać Bram, Bramana

Zajmowany krag: Krąg Kręgów – Zamieniona w Niebo – z włosami Nicy tworzy Powłokę – Niebo Najgłębsze i Niebo Głębokie

funkcja (zakres działania): Powłoka Nieba, Opiekunka Nieba Dalekiego (Dali) i Nieba Głębokiego (Głębi)

ród: Światłonicze

pochodzenie: od Swata i Nicy (z wód po jajach Zniczów i włosów Nicy)

przynależność: Twer Swąta

główny przybytek (miejsce przebywania): Bramy Bram w Najdalszym Niebie, w Otchłani

narzędzia czarowne – oznaki władzy: Warkosa – Czarny Warkocz Przestroni

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): Światłogońce

Członkowie rodu: Światłonicze-Pierwbogowie (Nica, Znicze, Strąpsza-Wspóra) oraz Kirowie

Atrybuty: -

Wieńce i ofiary:

Obrzędowy wypiek:

Wizerunki:

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Najgłębsze Niebo – zostało w końcu nazwane Niebem Najdalszym, czyli Dalą. Niebło-Niebo – stało się określeniem Całego Nieba, czyli wszystkich Niebiosów. W trakcie Działów wykształciły się Cztery Niebiosy, które poświatło Światowitowe złączyło niczym lity most w jedno Niebo. Te Cztery Nieba-Niebiosy to: Niebo Dalekie – Dal, czyli Powłoka, Niebo Głębokie – Głąb (Czeluść), Niebo Wysokie, czyli Ciemń i Niebo Bliskie (albo Niskie), zwane Niebem Dażbogów albo Żywiołów. O Niebie Wysokim mówi się czasami, że jest Niebem Kamiennym, i nazywa się je Kopułą Niebieską. Jest to Niebo Simów, ale w istocie podanie mówi o kopulacji Sima, Kupały i Perperuny. Niebo Głębokie jest Niebem Kirów, Dalekie zaś Niebem Umorów lub może Nicy, jako że tam trzyma ona wetknięte w gniazda swe paluchy, i jest ono utkane z jej włosów. Stosuje się także wśród niektórych Słowian dla nazwania Nieba Wysokiego lub Niskiego (zależnie od ziemicy i pamięci prastarego wzoru) miano Sklepienia Niebieskiego. Jedni prawią, że jest ono wykute z żelaza przez Swaroga i oddane Dażbogom, inni że z Kamienia przez Sima w darze dla Matki Ziemi, by się nim okryła.

Wyraz niebło ma kształt analogiczny jak webło, symboliczna roślina-atrybut bogini Wądy (morski wodorost – tasiemnica). Webło – „włosy wodne”, niebło – „włosy Nicy-niebytu”.

Światłonicze

Strąprza-Wspóra

znak strąprzy zeło

Postacie-wcielenia (równe miana): Jasna-Stronpora, Opióra

Inne nazwania jej osoby (przydomki): Głąb – identyfikowana z Głębią podobnie jak Białoboga, albo uznawana za niebyłą jak Niebyła-Głąb – a jedynie za cząstkę Swata – Wspór

Zajmowany krag: Krąg Kręgów, zamieniona w Kirów i Światłogońce na skutek rozerwania

funkcja (zakres działania): jaskrawe, strzeliste, żywe, ład, ugodzenie, strony, kiry, runy, pory, wity

ród: Światłonicze – Pierwbogowie

pochodzenie: córka Swąta – utoczona z istu Swąta i żarzącej materii Kłódzi

przynależność: Twer Swąta

główny przybytek (miejsce przebywania): Niebo Dalekie, Niebo Głębokie, Niebo Najgłębsze-Powłoka, Wierch Weli

Wizerunki:

Wspóra-Głab clip_image002Strąprza w postaci Wspóra Swąta

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Strąprza – Stronpora – Wspóra – Opióra – Jasna – przeciwieństwo Głąbi – Głębi – Goluby – Gołubi (Czeluści), druga córka Światłoświata. Jej miano mieści w sobie cały krąg znaczeń uzewnętrznionych w micie o niej jako Matce Kirów – strona, pora, wspierająca, opora, opoka, pióro (pir – rdzeń także takich znaczeń, jak np. piorun), przeć, strzęp, strop, trop, tron

NICA

zna k nicy niczto

Postacie-wcielenia (równe miana): Niebyta, Niebyła, Niebuła

Inne nazwania jego osoby (przydomki):

Zajmowany krag:

funkcja (zakres działania): obejmuje nicość i bezistność

ród: Pierwbogowie-Światłonicze

przynależność: Twer Swąta

główny przybytek (miejsce przebywania): poza Wszech Światem i w jego nielicznych głebinach

narzędzia czarowne – oznaki władzy: -

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): -

Członkowie rodu: Strasze

Atrybuty –

Nica (córka Pierwnicy-Niebuły Niebyły, Niebyty i Swąta lub tylko Swąta)

Nica zmieszana ze Światłoświatem clip_image002

Nica zmieszana ze Światłowiłetem

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

-

Co oznacza, że nic tylko nic znaczy i nic więcej. A nice – to także odwrotna strona materii świata, i odwrotna strona czegoś.

SSSSS s-1553

Pierwbogowie

Znicze

Postacie-wcielenia (równe miana): Znicze, Ubogowie, Umory

Inne nazwania osoby (przydomki): Umory Strasze, Upadli Bogowie, Orły Strasze, Orły Welańskie

Zajmowany krag: Krąg Kręgów

funkcja (zakres działania): Noszenie dusz – zmarłych i nowonarodzonych, bogów i rzeczy między Welą, Ziemią a Niebem. Nie wolno im tkną Ziemi ni Weli stopą. Wypoczywają w gniazdach-gwiazdach Kirów gdy odwiedzają swoją matkę Nicę

ród: Pierwbogowie – Znicze

pochodzenie: synowie Swąta i Nicy

główność: w postaci Straszów – jedno- lub dwugłowe, dawniej przed upadkiem czterogłowe

przynależność: Twer Swąta

główny przybytek (miejsce przebywania): Niebo Niskie, Niebo Wysokie, Niebo Głębokie, Niebo Dalekie

narzędzia czarowne – oznaki władzy: -

Pomocnicy (Stworze – bogunowie): –

Członkowie rodu: Wiłchmur, Swarłat, Chorłyskot, Czernobił i Porewiłt; wszyscy oni mieli panować nad Wysokim Działem, zalążkiem Niebios. Drugich pięciu to byli: Siemargł, Miłrod, Zielwodzieł, Wełdomarz (Wełtomar) i Prowdołd – ci mieli panować nad Niskim Działem, zalążkiem Ziemi i Podziemia.

W postaci Straszów noszą imiona: Chorłyskota zwą dziś Tugarinem, Wiłchmura Sołowiejem-Rzepiórem, Swarłada Rarogiem, Siemargła Senmurgiem, Porewiłta Ponurtem, Zelwodzieła Dziwolągiem, Prowgołda Rochwistem lub Rohatyniem, Czernobiła Biełozórem, Wełtomarza zaś Krogulcem-Skruchtem17.

Atrybuty

żywe:

kamienne:

metalowe:

rzeczowe:

maści (barwy):

czerty i rezy (liczby):

taje (guzły) i gramoty (zapisy, sjenowity):

Wieńce i ofiary:

Obrzędowy wypiek:

Wizerunki:

Znicze clip_image002Znicze- Strasze Welańskie

Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

Znicze – zrodzeni z Nicy, z niczego, synowie Nicy zarazem ogniści, świetliści, płonący, skrzyści. Znieceni i zrodzeni w niecy. Także znikający (niknut, sniknut) i niecni, czyli niecnotliwi. Wielość i jakość znaczeń odpowiadających mitologicznej roli pierworodnych synów Boga Bogów Swąta gruntuje tę właśnie nazwę jako właściwą dla owego rodu. Święty, wiecznie płonący ogień w kątynach litewskich, np. w Romowem, nazywano zniczą, każdy święty ogień określano wśród Słowian tą właśnie nazwą. Znicze zostali zamienieni w Gwiazdy, a następnie, ułaskawieni, stali się Umorami-Straszami, skrzydlatymi (skrzystymi) przewoźnikami dusz zmarłych między Ziemią a Welą.

Umor senmurgUmor-Znicz Senmurg

Kapłani-opiekunowie ognia nazywali się Znicziusami. Miano to w pełni przechowali Istowie-Bałtowie.

SSSSS s-1553

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 644 obserwujących.