białczyński

Winicjusz Kossakowski – Przezwisko czy tytuł urzędu ?

Posted in Słowianie by bialczynski on 10 Marzec 2014

Z cyklu – „Takie sobie gadanie”.

 

PiastusSyn Piasta -Chościsko Piast Kołodziej

Gall Anonim  „KRONIKA POLSKA” w przekładzie Romana Grodeckiego. Przekład opracował wstępem i przypisami opatrzył marian Plezia. Wydawnictwo – Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich.  Rok wydania 1989. Oddział w Krakowie.

   Trochę zamieszania wśród interpretatorów  dzieła zakonnika Galla „Kronika Polska” dostarczają tytuły rozdziałów „O księciu Popielu zwanym Chościsko”, oraz „O Piaście synu Chościska”. W przypisach czytamy: „zwany Chościsko – te słowa ujęliśmy w nawias kwadratowy , gdyż wygląda na późniejszy dodatek, zarówno ze względu na to, że gramatycznie źle się łączą z poprzednimi, jak i dlatego, że wedle rozdz. 2 i 3 synem Chościska był Piast, a ten był ubogim kmiotkiem, nie zaś synem książęcym. Imię Chościsko pochodzi od CHOST/chwost , tj. ogon”. 

 Tego uczą nas nasze „Orły historii”polskiej.

Z tą interpretacja nie zgadza się T’Lelag Marski. W pracy „Księga Popiołów” na str. 126 pisze: :…i u nas wąż był wcieleniem duszy (tożsamy z duszą) mężczyzny wojownika, a często symbolicznym ojcem władców. Ojciec Piasta to Chościsko (chasićska – wąż, czeskie)…”

Pan SvArgVaźVag słowo Chościsko podzielił na trzy wyrażenia; Ch – Oś – Cisko. Za rdzeń wyrażenia przyjął OŚ.

Takie rozwiązanie trudno zaliczyć do zasad rządzących etymologią słowa, ale można to wstawić w ramy dziwotworów politycznych.

Pan Marski do tytułów władców prasłowiańskich zaliczał, między innymi, tytuł „Oś Świata”w znaczeniu król królów i kojarzył z piastą i Piastem.

Proszę zwrócić uwagę, to są wszystko skojarzenia, poczynając od zamiany – Chost na chwost i   utworzenie urągającego – „Chościsko – Chwościsko – Ogonisko”,  poprzez „węża jako duszę wojownika” a kończąc na „Osi Świata”.

Być może, któreś z tych skojarzeń jest trafne.

Ale czy możliwym jest uznanie tego za „dowód naukowy”?

 

    Jeżeli  weźmiemy  pod uwagę fakt, że kronikę pisał obcy Gall w języku łacińskim a z łaciny  tłumaczono na język polski, to musimy zadać sobie pytanie:

Czy tłumacz nie popełnił błędu?

Czy właściwie zrozumiał tekst łaciński?

     W języku łacińskim jest słowo „chostia”, które „Słownik Wyrazów Obcych” tłumaczy jako – „Ofiara składana Bogu”. Możliwym jest, że zakonnik Gall słowo „Chost” rozumiał jako – Ofiarnik – Kapłan.

 Człowiek noszący tytuł Cesarza Rzymu był „pomazańcem bożym” – ofiarnikiem – kapłanem. Wymogi, w tym czasie, stawiane kapłanom w Starym Testamencie: Kapłan musiał być mężczyzną zdrowym.  Kastraci i ze zmiażdżonymi jądrami nie mogli pełnić tego urzędu.

 Czeski Brzetysław  lennik Mieszka II, otrzymuje  obietnicę papieża „koronę i tytuł świętego” za zabicie swego władcy. Nie spełnia dokładnie rozkazu papieskiego a jedynie  kastruje Mieszka II, tym samym uniemożliwiając mu pełnienie urzędu Cesarza Rzymu  –   Chosta – Ofiarnika – kapłana. Papież wywiązuje się z obietnicy przydzielając mu koronę. Jednak za niedokładne wykonanie polecenia świętym nie zostaje.

Proszę zwrócić uwagę –  tytuł „ofiarnik” jest wyrażeniem ścisłym i zrozumiałym w przeciwieństwie do słowa kapłan czy ksiądz. 

   Uważny czytelnik może mi zarzucić: „Pomylił pan daty. Mieszka II od jego prapradziada rozdziela kilka pokoleń a co najważniejsze, zmiana religii. W polskim pogaństwie musiały obowiązywać inne prawa”.

W tym miejscu muszę się znów powołać na Kronikę romajskiego zakonnika Galla Anonima.

 Opisuje on przewagi wojenne Kazimierza Odnowiciela (wiary romajskiej), który po pokonaniu  księcia (m)ASsława przez połączone siły niemiecko – ruskie, wyciął doszczętnie rycerstwo polskie. W usta Kazimierza Odnowiciela wkłada słowa, których żaden historyk nie zauważa:

Pogromiwszy fałszywe chrześcijany

Już bez trwogi uderzcie na pogany!

(Na Prusów).

Zakonnik chrześcijański wyraźnie odróżnia religię polską, nazywając ją „fałszywym chrześcijaństwem” od pogańskiej religii Prusów. Greckiego odłamu chrześcijaństwa Rusów nie zalicza do fałszywego chrześcijaństwa.

  W tym miejscu warto wstawić dociekania tropiciela prawdziwej historii Słowian, człowieka oczytanego, spostrzegawczego i   rozumnego, pana Pawła Szydłowskiego.

Twierdzi on, że historia opisana w „Starym Testamencie” jest historią Celtów – pasterzy. Jednym z państw związku celtyckiego miało być olbrzymie państwo Lechia, opisane w St. Test. Do stanowiska królewskiego Lechitów wnosili pretensję krewni – władcy Babilonu. Stary Testament  ma być ukradzioną księgą Babilończykom dostosowaną w późniejszym czasie do potrzeb politycznych Chabirów, po polsku – rabusi i bandytów. Lechici i Celtowie mają być tym samym ludem,  jedynie władającym innymi ziemiami. Lechici swoją religię mieli przekazać Zaratustrze reformatorowi religijnemu, którego świętą księgę napisaną odmianą sanskrytu posiadającego większą ilość słów słowiańskich, przetłumaczył  polski poliglota Ignacy Pietraszewski nadając jej tytuł: „Miano słowiańskie w ręku jednej familii od trzech tysięcy lat zostające, czyli nie ZENDAWESTA a ZĘDASZTA to jest życiodawcza książeczka Zoroastra, albo AWESTA WIELKA

  Z badań i numizmatów Pietraszewskiego wynika, że słowiańska religia była odmianą zoroastryzmu.

Św. Cyryl i św. Metody rozpoznali w niej chrześcijaństwo, podobnie jak to zauważył i zapisał zakonnik Gall Anonim.  Podstawowe doktryny chrześcijaństwa pokrywają się z doktrynami Zaratustry, takie jak pojęcie duszy, nieba, piekła, szatana, sądu duszy po śmierci i zakwalifikowaniu jej do nieba, krainy oczekiwań (czyściec) lub piekła, paruzji – czyli powtórnego przyjścia Boga i Sądu Ostatecznego. Słowianom znany był chrzest z wody, lub krzest z ognia, czyli skrzesania duszy przodka. Z doktryn tych został oczyszczony Stary Testament, ale przechowali je Esseńczycy (prześladowani przez faryzeuszy) z których pochodził Jezus – w czasach późniejszych zwany Chrystusem. Słowo Mitra i Chrystus jest tożsame, jedynie w różnych językach.

W czasach Galla musiała jeszcze być żywą stara religia słowiańska, rozpoznana jako „fałszywe chrześcijaństwo”, które istniało na tysiąc lat przed narodzeniem Jezusa. Stare prawo Zaratrustry łączyło w jeden urząd rolę najwyższego kapłana i króla królów. To prawo obowiązywało również w polityce i wierzeniach egipskich. Zostało  ono skopiowane wraz z wierzeniami przez rzymskie chrześcijaństwo, które musiało być uważane za naszą poprzekręcaną sektę, skoro wojska słowiańskie w zdobytym Rzymie chrześcijan nie wycinali. Widocznie uważali ich za swoich.

Mam nadzieję, że się nie mylę łącząc prawo słowiańskie z rzymskim, jak to uczynił Gall Anonim. Widocznie obowiązywało ono w czasach Piasta i Kazimierza Odnowiciela.

Z tego wypływa tylko jeden wniosek. Zarówno Popiel jak i ojciec Piasta musieli być królami królów a zarazem najwyższymi kapłanami – chostami, ofiarnikami. Zatem, urząd ten musiał być mianowanym, najpewniej przez „dwunastu wojewodów”. Dopiero od Piasta wydaje się być dziedzicznym. Nie można odrzucić przypuszczenia, że Mieszko I przyjął chrześcijaństwo romajskie  aby utrzymać dziedziczność tronu. 

Temat przybliża Paweł Szydłowski w swoich filmikach dostępnych w YOU TUBE.

Polecam.

Imię Masław napisałem – (m)ASsław. Z imieniem Masław w historii polskiej pisanej przez Romajów spotykamy się tylko jeden raz. Na eratyku z Łęgowa, który jest słowiańskim kamieniem nagrobnym istnieje napis polskimi runami „ZL FŚIMJ   AŚŁF  ŚNNŚ” co przekłada się na: Żal wszystkim Asław sennyś- zasnął. Jest to dowód, że istniało imię pochodzące od  słowa – AS, bohater, wódz. Czy przypadkiem historycy nie zamienili złośliwie Asa na rozlazłe, miękkie masło, tak jak  Chosta zamieniono na Chwosta, Chwościsko, Ogonisko?

Masław – Sławny masłem ?

 Czy to imię może być książęcym?

 Bzdura.

Winicjusz Kossakowski

 

    

 

Tagged with:

Association of Slavic People, Movement of Free People, Faith of Nature: gender, recognition of animal rights, racism!

Posted in Polska, Słowianie, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 8 Marzec 2014

© Published (by) bialczynski on February 17th, 2014
© translated by Katarzyna Goliszek
Dzik, dzika ?winia, DinoAnimals.pl

There are such social matters and civilization problems that must be clearly postulated by every organisation on the public forum, openly and loudly discussed in the environment that creates them.  These are the issues and problems which require a determined standpoint, an obvious stand made by the human, by the aware person and taking on an active attitude to the phenomenon which we are dealing with. There are such civilization issues that need an immediate solution even on the scale of the Planet. No human actions done to Earth should be hasty. Regardless of our perception of the Earth as a huge piece of stone on which Life understood in Darwin’s way evolves, and irrespective of our seeing a Conscious Being in it which is the emanation of the infinite Consciousness Shaping the Matter.

To some people, it may sound ridiculous, but gender and recognition of animal rights belong to these issues. If We, as the Slavic Movement (Association of Slavic People), The Movement of Free People (RWLWP – Ruch Wolnych Ludzi Wolnej Polski – The Movement of Free People of Free Poland), as the Faith of Nature (SSŚŚŚ and the Faith of Nature of Slavic People) follow the SCIENTIFIC world view and the paradigm of ”Consciousness over/under Matter”, which means the rules that directly reflect the way of activity recognizing the holistic perception of the world and holistic solving of the problems of the world and civilization, we have to tackle these basic issues very seriously and define ourselves explicitly towards them.

I, personally, as an aware individual who follows the scientific-holistic world view, do not imagine co-working in the Association of Slavic People with persons who neglect the Laws of Nature and consequentially lead to doing actions against Nature through the Association.

Am I for the gender ideology and do I recognise the existence of animal consciousness and am I ready to admit they have rights equal to the human being?

All the life attitude of the human  depends essentially on the answer to the raised question.
Here, I present a very sensible article from Gazeta Wyborcza just on the subject. Let it be the introduction to the statement which I will try to justify in a fully logical way and which leads, in my view, to the agreement that even the Association of Slavic People that seemingly has nothing in common with the social topic of this sort, has to define itself in similar ideological issues. The Association has to do it clearly, openly and honestly as early as at the beginning of its setting up so that no unnecessary incidents of tension, internal turmoil and loss of social energy in its further activity happen.

Recognizing the scientific-holistic vision of the world and civilization of the human being as well as using the holistic consciousness for his/her opinion and putting actions into practice, entails all the series of consequences which face all our Organizations and Movements in the situation of the Great Change – for example, in such an aspect as Self-organization of Society, i.e. the Tribe.

Someone could say: Why raise such questions and divide the Slavic Movement at its start with ideological issues which are secondary to Slavdom, as the Slavs are both followers of the Faith of Nature, Free People, Catholics, Orthodox Christians, atheists, homosexuals, Ukrainians, Belurussians, Serbs and Poles, Lusatians and Silesians, and also ”EVERY Human That Feels Slavic and Identifies himself/herself with the Culture, Tradition and History of Slavdom” although his/her mother was Jewish, and father was a pitch Black citizen of Germany. Furthermore, there are other people, quite ordinary ones, farmers, steelworkers, soldiers and policemen, people who do not think with ideological issues, do not philosophize and do not split hairs on the matter, but just live, feel and do various professions. au 222

When we were establishing the Association of Slavic People, I asked myself a simple question: What will we be doing in our Slavic Affiliation if there appear, as a crowd, members for whom a notion will be, for example, the so called Purity of the Slavic Race – that is obsession of the Fascist-Nazi kind, which prefers superiority of one Race over another and stipulates, in advance, humiliation of other races around them. Would I like to participate in such Association? I Say Certainly  NO!


The conclusion that came itself was simple. What has to join us so that we will start acting together for the Great Change is the Scientific-Holistic World View. This is the Philosophical Foundation which we need to accept and which we accept intuitively as yet. The Philosophical Foundation which we instinctively acquiesce – We All gathered around this Blog, Gathered Around the Issue of Regaining our Slavic identity, around making up Free Poland for Free People, around the Faith of Nature and Acting for Ecological-Humanistic Revolution.  

 

Free Poland that we want to make for ALL POLISH PEOPLE can not exclude anyone – it can not exclude either ourselves or our ideas because, for example, the so called any ”Majority”, ”Oneness”, or ”Only Our Matter” would like, now or whenever, to impose some general solutions on the rest of the society – the solution which will exclude the possibility of acting and co-existing of another small group of citizens. ONLY such philosophical (holistic-scientific) approach to the constituted LAW within the State excludes its excessive oppressiveness and repressiveness, excludes excessive regulating and manual administering, excludes automatically millions of superfluous administrative interference and clerical abuse, excess of superfluous taxation, multiplicity of controls, constant expansion of the system of penalties and free interpretation of the law, and excludes a number of other not less annoying discomforts of social relationship which we are coping with in Poland on an exceedingly large scale. 

Then, I also asked myself a simple question: Would I like to co-operate in the Slavic Association with people who do not recognize the RIGHT OF EQUALITY OF PEOPLE – i.e., for example, the Right of Women to be Free People (making decisions about themselves in all aspects – also concerning giving birth or not), and generally speaking, for the Human Right to Decide about One’s Own Fate (including euthanasia of one’s free choice) and about One’s Life Choices on the grounds of Full Freedom (also for homosexual relationships, or for life in a free relationship, in a sexual commune or whatever which the Free Human Being has the full right for)?  And I answered my question: NO! The only limit that All Members of the New Polish Tribe, World Wide Slavic Nation have to recognize – is that an activity of one Tribe can not harm the Other Tribe of this Nation. Where it starts to do harm, a mechanism of the LAW that rules out conflict and harm, exploitation, humiliation, abasement, ruling out one group by another, should turn on automatically in our New CONSTITUTIONAL Construction after the Great Change. 
k krowy dfaa384b1c0927e840132100bf724726_big

I would not like to take part in such an Association that in a while will make a decision to support the Ban on Working on Sunday, the Ban on Doing Shopping on Sunday, the Precept to Believe in This or That, the Prescript of Ritual Killing of Animals in the name of the Superiority of some Religious Laws over the Notion of Consciousness of Animals. Neither would I like to participate in such a Slavic Association which following the example of the Priest from Sulistrowice and other Catholic Adherents from the whereabouts of Sleza, will put up on Sleza near the Cross-Giant and Stone Holy Worship Catacombs their own Gigantic symbol of, for instance, a 40-storey Svetovid that shines with Neon Light at night onto Wroclaw and the whole area and makes Day out of Night for the animals inhabiting the Landscape Park.

Of course, I thought of, and I want Svetovid to stand on Sleza, but I want it to be integrated into the environment. I do not want it to be as wildly aggressive and intrusive as the one offending the feelings of other people than Catholics, gigantic Cross-Eyesore, like the Bloody Inferno – called the Way of the Cross which is for me just sadist-masochistic show which groups of children, young people and grown-ups who head for the mountain just to have a rest and do not have anything in common with Judeo-Christianity have to watch.

My reasoning is very simple in this case: if we are to create the Association of Slavic People that consequentially will take on a definitely big group of people who will direct them towards discriminating Black People, Women, towards backward thinking and acting against Mother Earth and Mother Nature, towards the so called ”modernity” involving the development of the Humankind by the cost of the whole Environment and Wildlife – we had better not make up any Slavic Movement at all. 

 

Finally, I asked myself the last question about this subject and I answered it myself: Would I like to share the Association of Slavic People with such organisations as the All-Polish Youth, OUN, UPA, Swoboda Party, The Right Sector of the Maydan – after all, they are Slavs as well?! NO! I would not like to do that at all – no way! 

How to prevent, at the very beginning, a similar – contradictory to its idea – situation of distortion and surveillance of OUR organization from other ideological movements which can be called Slavic?

Well, every person joining the Association of Slavic People, must have obvious, full and irrefutable awareness: That during the First popular Rally that will be held, we will outvote inviolable Rules of Participation in Our Association of Slavic People, that is to say The Regulation of Admission to the Association. It will be the exemplary solution and clue to form a New Law in the New Polish Nation – THE POLISH LAW – which will not be the further development of the Roman Law, the Law of Master – Slave, but something completely NEW, as NEW as Novelty is NEW, which the Great Change is bringing to the World. 

These rules must be explicit, of course, and up not restricting, very simple though marking clearly and irrevocably a certain direction of reasoning of the Association of Slavic People and the direction of its activities for all the future. I propose here and now, and I give you for your consideration, and I expect a discussion of, the following issues that are to specify who (what person and what organisation) can become a member of the Association of Slavic People and what commitments I take on myself to comply with becoming the Member of The Association of Slavic People. 

 

I assert that the members of the Association of Slavic People can be people and organizations that profess in their philosophy and carry out as well as bind to fulfill within the Association of Slavic People: 

1. Scientific-Holistic World View 

2. Philosophy and Rules of the Movement of Free People 

3. Activities for establishing Free Poland of Free People 

4. Philosophy and Rules of the Ecological and Nature Development Movement 

5. Statute of the Association of Slavic People 

6. Also, exclusively Those who undertake to respect the rule that an activity of one of the Tribes can not harm Another Tribe of Any Nation. Where it begins to do harm, then turns on the  mechanism of the LAW that rules out conflict and harming, exploitation, humiliation, degradation, exclusion of one group by another.  

It seems to me that more regulations are unnecessary, and the ones presented here are sufficient determinants which guarantee the activity of this Association towards Freedom of People, Free Poland, Green Poland, Welfare and Development of Slavic People as well as the societies of all other people in the World whom WE, Members of the Association treat equally – in the same way as we treat ourselves.

If we recognize the rules I have mentioned above, we have to clearly and emphatically state that we do not have ANYTHING AGAINST GENDER – because it is only unreserved RECOGNITION OF THE FULL RIGHT OF THE HUMAN BEING TO WHOLLY DECIDE ABOUT HIMSELF/HERSELF, but in a way that does not harm other people (for instance, by public manifestation). We have nothing against RECOGNITION OF WOMEN’S RIGHTS FOR FULL DECIDING about THEMSELVES – also in the matter of giving birth to conceived or not conceived children as well as for their equal work status. We do not oppose RECOGNIZING Animals as Conscious Beings. On the other hand, we are TOTALLY against destroying the environment and Nature, or against privatizing State Forests in Poland.

I might have left out an essential issue in the 6-item list above which I would define as a contemporary, adequate to the Great Change Constitution of Life on Earth. Perhaps you have any doubts about some mentioned issues. If so, please, make your comments. 

Tagi:, , , ,

Czesław Białczyński – My Słowianie – część 2 (Cywilizacja) w Tagen TV

Posted in Polska, Słowianie by bialczynski on 6 Marzec 2014

Moi drodzy, TAGEN TV w dniu emisji  pierwszego odcinka z cyklu „My Słowianie” miał ponad 1000 wejść, i tyle mniej więcej osób go wtedy obejrzało. Spowodowało to, że  wystąpiły kłopoty z przepustowością łącza internetowego i przy oglądaniu rzeczywiście następowały częste zacięcia, brak płynności. 

Mam nadzieję, że tym razem będzie lepiej, a jeśli nie będzie to postaramy się rozwiązać ten problem udostępniając programy również na tym blogu. Wybaczcie, po prostu wszyscy się uczymy – tworzymy społeczeństwo prawdziwie obywatelskie – WOLNE.

tagen 2

Link do Tagen TV: http://tagen.tv/vod/2014/03/my-slowianie-cywilizacja/

Tagged with:

Ukraińska Burza! – czyli Koniec (starego) Świata. Uwaga Majdan – nie dajcie się teraz zastraszyć!

Posted in Słowianie, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 4 Marzec 2014

https://secure.avaaz.org/pl/petition/Do_Bronislawa_Komorowskiego_O_zawetowanie_ustawy_o_tzn_Bratniej_Pomocy/?tjzGVgb
Jeszcze jest możliwość zawetowania tej ustawy, proszę o przekazywanie dalej i podpisywanie się pod petycją!

43572-627811393840982

Ten obrazek nie przez przypadek nawiązuje do poprzedniego artykułu Rafała Orlickiego. Mamy BOWIEM OBECNIE do czynienia z powtórzeniem sytuacji wskazanych na zdjęciu – tzw „ochrony obywateli własnej narodowości”. Czy pamiętacie, jak się zakończyły owe awantury dla tych, którzy je rozpoczęli ? Nie inaczej będzie i tym razem! Ale aby się tak stało wszyscy musimy wykonać swoją robotę. Jest to olbrzymia i trudna robota, która będzie polegać na powstrzymaniu zakusów satrapów i banksterów, którzy próbują rozkraść Ukrainę.

© by Białczyński

Zaczynamy od powyższego linku, bo po pierwsze: jest jeszcze czas aby zapobiec skutkom radosnej twórczości Platformy Obywatelskiej w Polsce (zastanawiam się jakiego kraju obywateli mieli na myśli twórcy tejże partii?),

a po drugie:

ponieważ ta sprawa przypomina o pewnym procesie, który po cichu toczy się w Polsce od dawna,a który jeśli zakończy się „pomyślnie” (PO-myślnie) umożliwi Rosji lub Niemcom wysłanie do Polski ich wojsk, zupełnie LEGALNIE – z Bratnią Pomocą, jeszcze łatwiej niż to próbuje nieudolnie wykonać dzisiaj Rosja. Charakterystyczne jest również dla innych obserwowanych na Świecie od 2001 roku procesów wojenno-politycznych, że u ich początków pojawiają się  hasła-wytrychy, preteksty: „Bratnia Pomoc”, czy „Zagrożenie dla >Naszych< Obywateli”.

52479-628461393877190Naczelny Kłamca Nowej Rzeszy – III Rzymu Cesarstwa Narodu Rosyjskiego

03 03 2014

http://niezalezna.pl/52437-putin-naruszyl-prawo-miedzynarodowe-co-zrobi-nato-nasza-relacja

22:15
Wiadomo jakie zadanie miał spełnić Janukowycz. To Wiktor Janukowycz zwrócił się w liście do prezydenta Rosji Władimira Putina z prośbą o interwencję zbrojną na Ukrainie - oświadczył w Nowym Jorku ambasador Rosji przy ONZ Witalij Czurkin. W Nowym Jorku trwa posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ poświęcone sytuacji na Ukrainie.

21:47
Stawką w kryzysie ukraińsko-rosyjskim nie jest Krym, choć jest on na pierwszym planie, lecz sama Ukraina, przyszły konstytucyjny model tego państwa i polityczne wpływy Rosji – powiedział James Sherr, ekspert think tanku Chatham House. „Celem minimum z punktu widzenia Rosji jest uczynienie z Ukrainy niestabilnego kraju, którym nie da się rządzić. Celem maksimum jest nie tylko przywrócenie uległości Ukrainy wobec Rosji, ale skodyfikowanie jej z błogosławieństwem Zachodu” – powiedział Sherr, specjalizujący się w sprawach Rosji i Eurazji.

04.03 2014

10:17
Tylko Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy może prosić o wprowadzenie obcych wojsk na terytorium kraju – oświadczył przewodniczący ukraińskiego parlamentu, p.o. prezydenta Ołeksandr Turczynow nawiązując do wypowiedzi przedstawicieli Rosji. – Pragnę przypomnieć, że zgodnie z konstytucją i ustawodawstwem Ukrainy tylko i wyłącznie Rada Najwyższa może w razie potrzeby podejmować decyzje o wprowadzeniu obcych wojsk – powiedział w parlamencie.
10:12
W przypadku konfliktu na Ukrainie zarówno taktyka Rosji, jak i jej tłumaczenia są podobne jak w 2008 roku w Gruzji. Również obserwując reakcję Zachodu można mieć wrażenie deja vu – ocenia były prezydent Gruzji Micheil Saakaszwil w dzienniku „Financial Times”. Odnotowuje, że Rosja od dawna była obecna w Gruzji, „uzbrajając i szkoląc lokalnych konspiratorów i kierując ich bezpośrednimi prowokacjami”. Podobnie rosyjska akcja z ubiegłego weekendu w celu przejęcia Krymu była tylko kolejnym krokiem ofensywy od dawna napierającej tempa – twierdzi.
09:55
Opóźnia się konferencja prasowa Władimira Putina.
09:52
Rosja grozi USA stratami gospodarczymi i przechodzi od słów do czynów. Jeśli Waszyngton zdecyduje się na wprowadzenie sankcji, rosyjskie relacje gospodarcze z USA zostaną sprowadzone do zera – ostrzegł jeden z doradców prezydenta Putina, na którego słowa powołuje się agencja AFP. Według niego, sankcje ostatecznie doprowadzą do kryzysu amerykańskiego systemu finansowego.
09:36
Rada Najwyższa Ukrainy jest gotowa prowadzić dialog z władzami Krymu, jeśli zostaną wycofane wojska rosyjskie – oświadczył deputowany Batkiwszczyny, były szef ukraińskiej dyplomacji Petro Poroszenko. Jak zaznaczył, parlament jest gotowy znacznie poszerzyć kompetencje krymskiej autonomii, ale przy zachowaniu suwerenności Ukrainy. Parlament jest też gotów w bardzo krótkim czasie przyjąć ustawę o statusie Sewastopola i ustawę o lokalnych referendach.

09:17

„Rozchwianie giełdy w Moskwie i zbijanie kursu rubla mogą pokonać Putina bardziej niż samoloty i odezwy NATO. W ciągu jednego dnia Bank Centralny stracił 10 mld. Ile dni wytrzyma Rosja?”

1315471238_z_herb_plbyua_xKażdy kto czyta ten Blog wie jak rozumiemy Polskę – właśnie tak. Za tym pojęciem Polski idzie też jak wiecie nasze pojęcie Słowiańszczyzny.

Iskon i  Iz-kraina, Skraina-Iskra i Kresy

Założę się, że kiedy pisaliśmy tutaj na tym blogu tekst o Komecie Iskon (Koniec-Początek), czy teksty o Wielkiej Zmianie w roku 2011, 2012, 2013, czy wreszcie teksty o Polsce Sercu Świata i Pojednaniu Polska – Rosja koniecznym i niezbędnym w kontekście Wielkiej Zmiany (w latach 2009, 2010 i dalszych) liczba osób stukających się w czoło  wśród mniej czy bardziej przypadkowych czytelników tych artykułów (artykułów, których w tym duchu, są tutaj dziesiątki) stanowiła bardzo znaczny odsetek.

Nie wstydźcie się teraz, wy wszyscy, którzy stukaliście się i stukacie się w czoło od 5 lat, tylko wreszcie wyciągnijcie wnioski! Wiem, że to bardzo trudne  przyznać, że to co nieprawdopodobne jest jedynym realnym. Takie są jednak fakty. Nie będziemy już więcej „udowadniać” komukolwiek, że „przepowiadamy” trafnie z trafnością 100%, że odkrywamy prawdę, Prawdę przez duże P i do tego w 100% (w stu procentach!). Mądrej głowie dość dwie słowie, czyli dosyć już dowodów.

Kiedy pisaliśmy tutaj i przedstawialiśmy Wszystkim Polakom chętnym do przeczytania tych propozycji Nowe Koncepcje Sprawiedliwego Państwa i Porządku Społecznego, kiedy kreśliliśmy Scenariusze i „przepowiadaliśmy” rozwój wypadków w dalszej i najbliższej przyszłości, spotykaliśmy się ze strony Klakierów Władzy, „Specjalistów” od Polityki, „Znawców” Procesów Społecznych, Utytułowanych Naukowców poszczególnych dyscyplin Nauki, i innych Domorosłych Mądrali, z totalnym zaprzeczeniem, lub kpiną. W najlepszym zaś razie z podszytym strachem milczeniem. Konformizm i instynkt stadny (owiec idących na rzeź, które walą na oślep kamieniami w Czarną Owcę – Kasandrę) zaprowadził dzisiaj Lemingi i Yetisynów tam gdzie im to przepowiedzieliśmy wiele lat temu i co im dobitnie tłumaczyliśmy przez te lata. Nie chcieli słuchać – Ślepi i Głusi. Dzisiaj stoją NA SKRAJU – na Skrainie, na ISKrze, na Iskonie swojego Świata. Inaczej to miejsce nazywa się KRESY. Kres – Iskon.

Kiedy pisaliśmy o Wielkim Czyszczeniu po Kalijudze także stukano się w czoła i podkpiwano z nas w komentarzach. Gdy wyjaśnialiśmy prawdziwą wagę Słowiańszczyzny dla Świata i wykazywaliśmy jasno i logicznie czego dowiodła II Wojna Światowa, jak wielkie jest Nasze zwycięstwo nad Niemcami, jak głęboko Niemcy zaszkodziły Europie, jak zostały one totalnie przez Słowian pokonane wraz z całym finansującym ich zbrojną napaść Sefardyjskim Światem, natychmiast następowała tutaj w komentarzach na tym blogu wściekła, spieniona, germańska reakcja. Nie dziwiło nas to, bo pisaliśmy to Wam wielokrotnie, wiemy, że Opiniotwórcze Media Internetowe są w sposób ciągły Inwigilowane i Obsługiwane Propagandowo przez całe zorganizowane Siatki Szpiegów Systemu Pan-Niewolnik.

http://niezalezna.pl/52479-ujawniamy-internauci-przylapali-msz-rosji-na-propagandowej-manipulacji

Na oficjalnym koncie MSZ Rosji na Twitterze przez pomyłkę została opublikowana prośba do nieujawnionych osób o „powściągliwe pochwały” (w komentarzach na TT oraz Facebooku) na temat „słusznej analizy” sytuacji na Ukrainie, opublikowanej przez niemiecki tygodnik „Der Spiegel”.
 
Autorem artykułu, który należało pochwalić, jest niemiecki dziennikarz Uwe Klußmann. Pomyłka została szybko zauważona przez pracowników obsługujących Twittera MSZ Rosji, ale internauci zdążyli zrobić printscreena.
 
„Prośba na FB i Twitterze powściągliwie pochwalić słuszną analizę” - napisał MSZ Rosji do „swoich”.
  52479-628481393877667Polscy internauci rozpoznali w Klußmannie „starego znajomego”.
  52479-628501393877667
Dziennikarz „Spiegla” przebywał w Moskwie jako korespondent od roku 1999 (od momentu dojścia do władzy Władimira Putina) do roku 2009.

Nie dziwi nas to tym bardziej dzisiaj. Dzisiaj, kiedy widzimy czarno na białym dysponując twardymi dowodami Manipulację na Skalę Świata, spreparowane artykuły prasowe, masowo preparowane wiadomości w Portalach Internetowych, ewidentnie sterowane i preparowane przez Wojenną Propagandę Moskwy materiały na Youtube, TT, Facebooku, a także na takich portalach jak ten – jako filmiki, opinie „specjalistyczne” o sytuacji, propaganda że „Krym jest Moskiewski od zawsze” i „osobiste wpisy”, czyli  komentarze pod naszymi artykułami wykonane rękami V Kolumny Moskiewskiej w Polsce, lub wprost wpisywane tutaj z Łubianki, Berlina albo Kremla.

Czy jest rzeczywiście tylko przypadkiem Pojawienie się i Rozpad w zetknięciu ze Słońcem w odpowiednim czasie owej Słowiańskiej Komety ISKON, czy jest przypadkiem wskazany przeze mnie dawno związek między jej przybyciem a wybuchem na Ukrainie-Skrainie społecznego protestu, który wydawał się tak niegroźny i śmieszny, bo studencki przecież, w listopadzie 2013 roku?!

Czy wtedy nie spotkaliśmy się z komentarzami, które co najwyżej wskazywały, że sprytnie łączymy fakty, że nie powinniśmy mieszać i plątać spraw „poważnych” z takimi „niepoważnymi spekulacjami” jak te dotyczące komety itp, itd. I tyle. Poważnego potraktowania tamtego artykułu nie doczekaliśmy się oczywiście. Tyle i koniec kropka? Tyle, tylko że to nie był koniec, ale początek. 

Nie będziemy tutaj teraz kreślić tasiemcowej analizy wydarzeń i snuć scenariuszy. Dosyć pokazywania palcem co się naprawdę dzieje. Ci którzy usiłują izolować toczące się wydarzenia i sprowadzać je do jednej płaszczyzny np. społeczno-politycznej – mylą się, ci którzy widzą w tym co się dzieje wyłącznie nacisk i prowokację NWO i banksterów, również się mylą, ci którzy patrzą na świat z perspektywy płaskiego materializmu i ateizmu – także się mylą. Wszyscy po trosze mają rację i wszyscy pospołu mylą się, a mylą się na tyle ciężko, że nie dostrzegają Istoty Procesu.

Kto jest zaskoczony rozwojem wypadków ten może być pewien, że się mylił, bo zaskoczenie jest dowodem pomyłki.

Tak jak pisaliśmy wielokrotnie:  w Sercu Świata toczy się Bój Ostateczny, na Śmierć i Życie, Bój między NOVYM a Starym, bój we wszystkich możliwych płaszczyznach , a nie w jakiejś jednej wybranej. To jest Rozgrywka i Wojna jakiej nasza Cywilizacja w całych swoich dziejach jeszcze nie zaznała – A jeśli jej zaznała to tylko JEDEN JEDYNY RAZ.

Ukraina_wyjazdy_dla_firm.png

Ukraina a Wielka Zmiana, czyli Wszyscy odarci z Masek, klęczą pod MUREM! I są w kropce!

Ten Mur to jednocześnie MOR, ZMORA i MARA!!! Ten Mur to Atomowa Pułapka. Ten Mur to Traktat z 1994 roku, pod którym podpisali się ochoczo Wielcy tego Świata – odbierając Ukrainie możliwość obrony przed szantażem Moskwy, takim samym równoważnym szantażem Ukrainy, czyli Kijowa.

Kropka. Absolutna kropka.

Co się wydarzyło i jak to się stało?

Kropka. A sprawcą tego stanu rzeczy, jest według kalendarium zdarzeń Grupka Idealistów – kilka dziewczyn i kilku chłopaków, Studenciaków z Kijowa – Wolnych Ludzi, zadomowionych dobrze w Sieci, ludzi o otwartych umysłach, którzy śledzą w Internecie NOWE i zrozumieli już o świecie niejedno. Oni to w listopadzie postanowili wyjść na Majdan z żółto-niebieską flagą by zaprotestować, zademonstrować niezgodę zwykłych ludzi, na Jawne Przehandlowanie Ukrainy przez UE/USA na rzecz MOSKWY.

Że ten handel był zaprojektowany z góry i od dawna, wiemy. Mamy na to dowody twarde, z 17 września 2009 roku – Deklaracja Wrześniowa Obamy, że USA  nie są  zainteresowane obecnością wojskową w Polsce i obroną rakietową Polski oraz Europy Środkowo-Wschodniej. Deklarację tę  można nazwać Rocznicową dla Polski z okazji Paktu Ribbentrop Mołotow. Był to w istocie Nowy Pakt Ribbentrop – Mołotow, tym razem Pakt Obama-Putin, który propagandyści w pop-propagandowych polskojęzycznych mediach niemieckich i sefardyjsko-amerykańskich nazywają eufemistycznie Resetem Amerykańsko-Rosyjskim.

Oczywiście, kiedy okazało się, że protesty grupki młodzieży w Kijowie podchwycili zwyczajni ludzie pracy,  musiały się włączyć w grę czym prędzej pseudoopozycyjne partie Ukrainy.

Prości Ludzie, co nie jest tajemnicą, albo jest tylko co najwyżej tajemnicą Poliszynela, nazywani są przez banksterów (przez Panów Niewolników) w USA, Berlinie i gdzie indziej  na Salonach, także na salonach III RP i na salonach III Rzymu-Moskwy,  jak również na salonach w Kijowie, które widzieliśmy u Pana Janukowycza, po prostu tzw „motłochem”, „mięsem rzeźnym”, „baranami”, „kibolami”, „hołotą”, „dziadami”, „szajsem” i tym podobnymi fajnymi określeniami.  Nic dziwnego więc, że tak zwane partie opozycyjne, także na salonach bywałe i dobrze finansowo opierzone, traktują ów „motłoch” jak mięcho armatnie albo jak piąte koło u wozu, masę do manipulacji i okantowania, po której karku chcą się dostać do Tortu. Są one w związku z tym swoim podejściem do „zwykłego człowieka” przeważnie spóźnione w swoich reakcjach na napięcia społeczne i nieadekwatne w działaniach do rzeczywistych potrzeb. Włączyły się więc te partie w Protest Kijowski, na wyraźne sygnały, że za chwilę staną się niczym i nikim. Reagowały owe opłacane  przez banksterów-oligarchów i przez obcych partie na wydarzenia na Majdanie starając się nie wypaść z gry, ale czyniły to po kunktatorsku. Ich nieudolne wyczyny przypominały wręcz występ aktora, który zupełnie nie wie na czym polega jego rola i wciąż czeka na podpowiedź suflera (z Berlina?, Tel Awiwu?, Nowego Yorku?), a podpowiedź przychodzi, ale po czasie, gdy widzowie już są wkurzeni milczeniem aktora na scenie.

Tym razem jednak Hołota, Ulica, Plac  – Majdan, wyciągnęły wystarczające wnioski z niedawnych dziejów i posiłkując się Zbiorową Mądrością (Ogólną Świadomością Ludzkości) płynącą gównie z Polskiego Oszustwa, które możemy nazwać też Polskim Doświadczeniem Transformacyjnym i z Polskiego Internetu Wolnych Ludzi, nie pozwoliła się wyd..mać YetiYelitom.

Mało tego. Gdy lokalny satrapa zorientował się, że z tym Motłochem nie pogada, bo Motłoch powtarza stale to samo jako warunki, a główna śpiewka to „Janukowycz musi odejść!”, zaczął do nich strzelać, żeby ich zapędzić do domów, do klatek, albo przynajmniej rozpędzić ten dziki majdan.

O dziwo nie pozwolili mu się zastraszyć, ani im się śniło odejść, a tzw. „liderów” opozycji ( na liderów Majdanu kreowały ich nieustannie banksterskie propagandowe media w Polsce) popychali tak skutecznie na Janukowycza, ze wreszcie doszło do czołowego zderzenia. Pod naciskiem Majdanu ani Kliczko i Jaceniuk ani Janukowycz nie mieli się już gdzie cofnąć. Janukowycz (być może także Putin – na to wskazuje jego obecny stan psychiczny) stracił panowanie nad sobą i kazał strzelać do swołoczy. Być może zdenerwowany Putin po prostu kazał zacząć swoim cynglom zwanym ‚doradcami” Berkutu strzelać żeby zrobić rzeź i żeby wreszcie Janukowycz przestał się wahać i „cudować” a zaczął się zachowywać jak przystało na człowieka post-radzieckiego. 

Majdanu nie przeraziły groźby, ustawodawstwo wojenne, ani strzelanina. Majdan złożył Najwyższą Możliwą Ofiarę – Ofiarę z Własnej Krwi i Życia.

Morale strzelających i armii było tak osłabłe, że nie mieli oni ochoty dalej mordować w imieniu satrapy. Odmówili udziału w krwawej rozprawie. Na stronę rewolucji przechodziły oddziały policji i wojska. Satrapa został nazwany po imieniu – Mordercą, bo też nim był, a raczej stał się, dosłownie z wtorku na czwartek. Do wtorku zapewne uznano by go za osobę godną dialogu. Po czwartku był już mordercą ściganym przez tłum żądny jego juchy, jego ścierwa!

Część z morderców zbiegła do Rosji a część na Krym, część jest zapewne w Charkowie, a część w Doniecku. Kiedy Rosja Putina zaatakowała Ukrainę już witali się z gąską, już zapewne cieszyli się że oto spełni się ich marzenie o bezkarności.Nie wiadomo czy zamęt wywołany wypowiedzeniem Ukrainie wojny przez Rosję, nie umożliwił wielu mordercom ucieczkę na terytorium wroga, czyli do Moskwy i w okolice, tam gdzie ukrył się Janukowycz.

Stało się. Ukraina nie tylko wymknęła się spod kontroli własnego satrapy, ale spod kontroli satrapy z Moskwy i spod kontroli Berlinów, Nowych Jorków, Londynów, Tel Awiwów i wszystkich innych możliwych satrapii.

Ukraina ogłosiła swoją Wolność i Niezależność. Stała się Republiką Samorządową, Majdanową. Stała się spełnieniem marzenia Solidarności 1980!!!

Czy Macie Świadomość co tam się stało? To można śmiało porównać do zwycięstwa całkowitego Solidarności w 1980 – gdyby do niego doszło. Niestety Solidarność 1980 przegrała na całej linii.

Sami powiedzcie, to jest przecież przykład tak okropny z punktu widzenia Systemu Niewolniczego, któregokolwiek i gdziekolwiek by on nie był zamontowany, że przykład ten należy za wszelką cenę jak najszybciej zdemontować! Wszystkimi siłami! Jak to oni się zwołują? Aha: Wszystkie ręce na pokład!!!

Majdan z punktu widzenia Systemu Pan-Niewolnik jest największym zagrożeniem i będzie teraz czynione wszystko, ze wszystkich sił, przez cały banksterski świat, żeby Majdan i kontrolę społeczną Ukraińskiej Wielkiej Zmiany wykluczyć.

I rzeczywiście nie powstrzymują się od natychmiastowego przeciwdziałania. Pierwszy nie wytrzymuje Putin, któremu za oknami Kremla tłum zaczyna skandować: Majdan! Majdan! Majdan!

W Polsce nerwy puściły już wcześniej naszym Świeżo Upieczonym Paniczykom. Pokrzykiwali już w trakcie negocjacji na opozycję umocowaną do rozmów z satrapą przez Majdanowców, żeby podpisali kapitulację czym prędzej „zanim będą martwi!”.

Jak nerwy puściły w Anglii dowiedzieliśmy się 4 marca 2014 z tajnej rekomendacji dla premiera Camerona – jakich to sankcji nie należy stosować przeciw Rosji, żeby Brytyjska Gospodarka na tym nie straciła! BRAWO Anglia! Tak wypełniacie wszystkie swoje międzynarodowe zobowiązania! Polska coś wie na ten temat! Będziemy cierpliwie czekać i obserwować WAS jak się wywiązujecie z obietnicy Integralności Ukrainy. Będziemy śledzić jak doprowadzacie Putina do wycofania się Rosji z Krymu i innych miejsc na Ukrainie.

Żeby się dowiedzieć jak Niemcom puściły nerwy wystarczyło prześledzić nagłówki w niemieckich polskojęzycznych mediach takich jak Onet.pl i Interia.pl – gdzie do dzisiaj funkcjonują tendencyjne tytuły, fałszywe wiadomości, ciągłe straszenie Majdanu, przezywanie go banderowcami itp. Tam także znajdziecie bezczelne nagłówki nad artykułami poświęconymi Ukrainie tytułowane „Nasza relacja z zamieszek na Ukrainie” – Oni tę Rewolucję wciąż nazywają ZAMIESZKI!

Świat jest na krawędzi III Wojny a oni piszą – Zamieszki w Kijowie!

Zamieszki panowie propagandyści niemieckiej opcji dziejowej to były na stadionie Legii w niedzielę. W naszych artykułach znajdziecie bezcenne obecnie reportaże z Onetu, które pokazują też jak Majdan „katował” legalnych przedstawicieli władzy i milicji!!!!

Fe! Co za ohyda!!! Gdybym był dziennikarzem w TVN, RMF, Interii, czy w tym podobnych polskojęzycznych mediach, to spaliłbym się ze wstydu! Dobrze chociaż płacą, fajna kasiora jest za rozpowszechnianie tych bredni?! Hej chłopcy, powiem, poruta jest straszliwa!  Nie na Salony wam, tylko tam gdzie wasze miejsce prawdziwe – skąd przyszliście tam odejdziecie! Psy propagandy wojennej. I odejdziecie w niesławie, jak na Ukrainie, zapewniam was.

Reakcja zachodu na wojnę jest opieszała, ale nie może jej nie być w ogóle. Ona musi być choćby pozorna – jak Wojna w 1939 ze strony Francji i Wielkiej Brytanii. Jednak już nawet taka słaba reakcja powoduje panikę na giełdzie w Moskwie, spadek wartości rubla i inne okropne dla Oligarchii dolegliwości. Putin znalazł się w kleszczach.

No tak, ale o tej pozornej wojnie wszyscy już wiedzą, wszyscy już trąbią. Wszyscy już ich znają z tej strony, jak zły szeląg. Świat trąbi o tym – Internet nie milczy, chociażby artykuły z Polski są tłumaczone na angielski i wiszą w Sieci – dostępne – są czytane, są popularne, a tam czarno- na białym pisze się i mówi kto , kogo i jak oszukał w 1939 i wiele razy później, a także wiele razy wcześniej.

Świat Zachodni nie może nie działać – ma także związane ręce – własnymi działaniami z przeszłości. Od dawna ociera się o kompletną niewiarygodność. Tak oto Świat stanął na Skraju Wojny. Ktoś w pop-propagandowych mediach polskojęzycznych porównywał, że to tak samo potężny kryzys jak ten kubański, który postawił świat na krawędzi wojny atomowej.

Nie moi drodzy. Takiego Zderzenia jeszcze w dziejach świata nie było. Ukraina to nie Trójkąt Bermudzki, nic nie ujmując Kubie. Ukraina to Serce Świata, to część rozkawałkowanej i poszatkowanej przez czarne orły Rzeczpospolitej – Jądro Słowiańszczyzny. Nie ma Wolnej Ukrainy bez Wolnej Polski, ale i  nie ma Wolnej Polski bez Wolnej Ukrainy – To nie jest slogan lecz pewnik! I panu Putinowi pewnik znany w sposób oczywisty. Toteż jego strach przed wolnością Ukrainy, kraju który był mu przyjazny, okazał się olbrzymi. Zachował się Putin jak szaleniec. Jest jak Makbet, jak typowy satrapa, pod którego Zamek podszedł Las, a krew wciąż i wciąż nie pozwalała zmyć się z jego dłoni i przeszkadza biesiadować w Soczi, przeszkadza konsumować w spokoju owoce władzy w Moskwie, nie pozwala spać w aksamitnym łożu na Kremlu. Wiemy jaka to tragiczna postać – Makbet, i jak skończył ten krwawy król.

flaga_polska

Kropka

Rosja

Jeżeli Rosja nie wycofa się z Ukrainy i nie przestanie wtrącać nosa w jej wewnętrzne sprawy to dostanie takiego łupnia, że już się nigdy nie pozbiera do kupy jako Jeden Kraj. Wojna doprowadzi Rosję do bankructwa i rewolucji takiej jak na Majdanie. Nie za 2 lata, nie za pięć, nie za dziesięć, ale za 3 miesiące.

Jeżeli Rosja nie wycofa się całkowicie, do ostatniego żołnierza z Ukrainy, to skończy jak Niemcy i Serbia, które rozpoczynały wojny dokładnie używając tego samego pretekstu i mając te same cele. To kalka, kopia, nic nowego. Putin powinien to wiedzieć, zanim wypowiedział Ukrainie wojnę!

Jeżeli Putin nie wycofa się do końca z Ukrainy to rozleje się morze bratniej słowiańskiej krwi i on sam stanie się czymś dużo gorszym niż Adolf Hitler, który był Słowianobójcą, ale nie był Słowianinem.

Jeżeli Rosjanie nie usuną wreszcie Kliki Putina i jego samego z Kremla,kliki i człowieka, który ma na rękach krew Czeczenii, Gruzji, samej Rosji, a teraz także Ukrainy to wezmą na siebie krew wszystkich zabitych w tej wojnie. Tak jak ją wzięli za Hitlera wszyscy Niemcy. Nie ma teraz od tego odwołania. Krew Ukraińców spłynie na ręce Rosjan – Narodu Rosyjskiego. Będzie to prawdziwa hańba Rosji.

Jeżeli Rosja nie wycofa się z Krymu i skądkolwiek z Ukrainy to da dowody bezpośrednie i oczywiste, że dalej nie wolno z nią niczego negocjować. Nie wolno też z nią układać żadnych wspólnych planów. Nie wolno z nią łączyć gospodarek innych krajów, inwestować tam, ani w jakikolwiek sposób włączać jej w międzynarodowy system cywilizacyjny.

Jeżeli Rosja nie wycofa się, żaden kapitał nigdy w niej już nie zainwestuje, bo nie po to banksterzy inwestują żeby tracić – to smutne ale prawdziwe i dotyczy także Polski oraz Ukrainy.

Jeżeli Rosja zaanektuje choćby 1 metr kwadratowy Ukrainy to da tym samym przyzwolenie wszystkim innym na podobną operację: Po pierwsze jutro Chiny zaanektują Syberię, pojutrze Turcja odbierze Ukrainie Krym, po-pojutrze być może Polska broniąc swoich obywateli w Londynie najedzie Wielką Brytanię i tam utworzy swoje terytorium, i oczywiście przejmie „angielskie” skarby królewskie, które pochodzą z rabunku z całego świata. UWAGA – TO NIE JEST ŚMIESZNE. Putin toruje drogę do czegoś co już otwarli swoją głupią działalnością Amerykanie w Kosowie. Kosowo musi wrócić do Serbii! Głupie rządy (w tym Polski) które uznały Kosowo jako państwo, muszą te swoje głupstwa wypluć, odwołać i przyznać się do błędu!

Rosja w tej chwili stała się już wrogiem Ukrainy, postawiła się w roli Pana, Hegemona, i skierowała Ukrainę prosto w objęcia Polski. Czy o to chodziło Putinowi? Dziękujemy towarzyszu Putin, ale my i Ukraińcy przyjaźnimy się bez waszej sowieckiej pomocy, z tytułu więzów rodzinnych i na przykład wspólnych doświadczeń z czasu rozkładu ZSRR. Kto jest prawdziwym bratem Ukrainy to okazało się właśnie za sprawą akcji Putina. Co za żałosny idiotyzm!!!

Takich „jeżeli” jest jeszcze kilkadziesiąt- Wymieniłem tutaj tylko najważniejsze z nich. Wskazują one jasno, że Putin okazał się szaleńcem. Rosja popełnia dzisiaj rękami Putina samobójstwo – krwawe sepuku!

Ale jeśli Putin zaakceptuje Wolną Ukrainę to przecież będzie też musiał zaakceptować Wolną Rosję!  Więc Putin moi drodzy, czy o tym wie czy nie wie, jest już w tej chwili przegrany, tak jak Janukowycz tylko do setnej potęgi!

Sam przyśpieszył własną przegraną. Rosjanie nie chcą żadnej wojny. Rosjanie zaczęli się wreszcie dorabiać majątków. Rosjanie chcą wolności tak jak jej chcieli wpierw Polacy a potem Ukraińcy.

Białoruś

Carze Batiuszko! Mimo że okazałeś wielką mądrość przepędzając ze swojego terytorium mordercę Zacharczenkę, to twoje dni są policzone. Czy to ty „testowałeś” jakieś systemy rakietowe w tych dniach, kierując rakiety na Polskę i Ukrainę?!

Znamy wszyscy odpowiedź. Twój czas skończy się razem z czasem Putina, a jego czas już się skończył.

USA/Wielka Brytania/UE-Niemcy

Jeżeli nie obronią Ukrainy jako całości przed Rosją to stracą raz na zawsze wiarygodność. Jeżeli nie przepędzą Armii Rosjan z Ukrainy to będzie to dla nich klęska w walce przeciw Obozowi Rosja-Chiny-Indie-Iran.

Jeśli nie udzielą Ukrainie pomocy finansowej w taki sposób by powstała zdrowa rynkowa gospodarka na Ukrainie, tylko zechcą ją wepchnąć w Polski Scenariusz, czyli w rabunek, to doczekają się takiej samej rewolucji jaką oglądali właśnie na Majdanie – tyle, że nie tylko w Kijowie, ale w Warszawie, Sarajewie, Budapeszcie, Pradze, Sofii, Atenach – wszędzie. 

Chiny

Chiny powinny wesprzeć Ukrainę, a Ukraina powinna przyjąć od nich pomoc i zastosować część rozwiązań ekonomicznych. Ukraina jest bardzo tania, a żeby coś z tego mieć powinna powielić model chiński. Na początek produkować tanio i dużo, na cały świat.

Chiny powinny także z tej Ukraińskiej Lekcji Śmierci wyciągnąć wnioski dla siebie i zrewidować swój stosunek do Autonomii Tybetu, Ujgurów, Tajwanu i do własnych obywateli Chińczyków, do demokracji w ogóle.

Turcja

Myślę, że Turcja już wie jakich ma sojuszników naturalnych na północnym brzegu Morza Czarnego. Nie była tego być może pewna, ale teraz po ruchach Putina i My Polacy i Ukraina i Turcja, wiemy – że taki sojusz jest nam potrzebny. Potrzebne jest nam Międzymorze. Ono zagwarantuje nam wolność od wyzysku Zachodu.

Polska

Jeżeli polska klasa polityczna i partie parlamentarne w Polsce nie skorygują swojego stosunku do Polski i Polaków to skończą tak jak na Ukrainie, a władzę weźmie w swoje ręce Ruch – absolutnie pozaparlamentarny. To z mojej strony całkiem realne przewidywanie na lata 2015-2019, przewidywanie graniczące ze 100% pewnością.

MAJDANIE – NIE DAJCIE SIĘ TERAZ OSZUKAĆ BANKSTEROM. JEŻELI UE/USA NIE ZAPEWNI WAM TAKIEJ TRANSFORMACJI GOSPODARKI ŻEBY MOŻNA BYŁO GODZIWIE W KRAJU ŻYĆ I PRACOWAĆ I RODZIĆ DZIECI, TYLKO TAKĄ ZŁODZIEJSKĄ, JAK TO UCZYNILI PRZEZ SOROSA W POLSCE TO NIE GÓDŹCIE SIĘ NA TAKĄ ICH POMOC – PRZYJMIJCIE WTEDY POMOC CHIN! MACIE STO RAZY LEPSZĄ SYTUACJĘ NIŻ MIAŁA POLSKA W 1989 ROKU – I MACIE LEPSZE POŁOŻENIE – GWARANTOWANE TRAKTATEM MOCARSTW. GDYBYŚMY TO MIELI W POLSCE TO INACZEJ WYGLĄDAŁABY W 1980 ROKU NASZA REWOLUCJA. Nie dajcie się zastraszyć Szalejącą Rosją, przed którą jako śmiertelnym niebezpieczeństwem ostrzegają was Sikorscy i inni Mądrale Europejscy.

Nie zamierzam rozwijać w tym artykule wątku Iskonu, Iskry i Skraja. Myślę, że każdy Wolny Człowiek czuje, lub wie, co zaistnienie tych wątków w obecnej sytuacji świata oznacza.

To co prezentuje dzisiaj na konferencji prasowej Putin jest żenujące. Udaje głupiego i idzie w zaparte. To były ćwiczenia tylko, a ci żołnierze nie są żołnierzami, a transportery opancerzone, samoloty, helikoptery, broń palna, te osławione kałachy które zabijały na Majdanie (można je kupić po prostu w każdym sklepie – jak on twierdzi!), są pajacykami i konikami na biegunach z rosyjskich pokojowych zrzutów na Krym?!!! Rosjanie całkowicie spalili już Janukowycza pokazując jego list z prośbą o Interwencję Zbrojną. „Zapomnieli” w ferworze wydarzeń, że taki list nie uprawnia ich do interwencji ani moralnie ani formalnie, bo tylko Rada Najwyższa Ukrainy może wezwać obce wojska do interwencji wewnątrz kraju.

Co za żenada.

Naprawdę nie chciałem doczekać tak żałosnego upadku Rosji!

Miałem nadzieję, że jest na tyle silna, że w przyszłości będzie można się na niej oprzeć! Czy każda oligarchia tak szybko wykańcza organizm państwowy? Jeśli tak, to i nasza padnie lada chwila.

TAK OTO ROZPOCZĘŁO SIĘ W MARCU 2014 ROKU  FORMOWANIE MIĘDZYMORZA! TO AKT NIEODWOŁALNY. I pomyśleć, że to wszystko co trzeba było zrobić żeby powstało Międzymorze, a czego nie było wiadomo jakim sposobem dokonać, wykonał własnymi rękami Władimir Putin.

Kupując (TERAZ – TUTAJ!)
Budujesz Wolne Media Wolnych Ludzi
polski łącznik okładka
Tagged with: , , , , , ,

Rafał Orlicki – Ukraina: Możliwy scenariusz. (03 03 2014)

Posted in Słowianie, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 4 Marzec 2014

©by Rafał Orlicki

43572-627811393840982

Były minister spraw zagranicznych Czech Karel Schwarzenberg w wywiadzie dla austriackiego dziennika “Oesterreich” porównał prezydenta Rosji Władimira Putina do Adolfa Hitlera. Wyraził przekonanie, że ponieważ Putin chciał wmaszerować na Krym, potrzebował wymówki, więc oświadczył, że jego rodacy są tam uciskani. A przecież Rosjanom na Krymie włos nie spadł z głowy, ich egzystencja nie jest tam zagrożona – wskazał.

MOŻLIWY SCENARIUSZ

Kiedy już w roku 2000 pisałem w necie, jak wielu Polaków z Polski wyemigruje, bo nikt, kto w Polsce rządzi, tej gospodarki nie pragnie rzeczywiście naprawić, bo kraj ten ma należeć do innych i jego gospodarka jest tak źle prowadzona nie tylko przez głupców, ale wręcz celowo, czytało mnie bardzo wielu. Parę tysięcy ludzi, większość popierając moje spostrzeżenia. I cóż to dało? Nic zupełnie. Stało się. Wyjechały prawie trzy miliony, połowa liczby obywateli, jaka zginęła w czasie ostatniej wojny. I nigdy nie wrócą. Wczoraj, w pierwszą marcową niedzielę, w stacji TVN24, pani dziennikarka, która grała rolę w filmie „Wałęsa”, udając główną bohaterkę wydarzeń w stoczni Gdańskiej, (gdy według relacji wcale nie była nią p. Krzywonos a nieżyjąca p. Walentynowicz), powiedziała, że taka emigracja jest naturalna, bo otworzono granice UE i miała miejsce w różnych epokach. Otóż droga Pani, nie jest naturalna! Naturalne to jest kochanie swojej Ojczyzny, pracowanie dla niej, gdy ta, stwarza warunki do tej pracy i godnego życia. Kiedy aż tylu ludzi emigruje, to jest to oczywisty dowód, że w kraju dzieje się bardzo źle, że nasze rządy zawalają właściwe prowadzenie jego gospodarki! Bo to przez brak pracy, mieszkań na kieszeń młodych ludzi i godziwych wynagrodzeń, emigracja ta ma miejsce. Nie przez braki w pomocy socjalnej, dopłat do żłobków czy inne bzdury lewackie! Ludzie maja mieć po prostu godziwie wynagradzana pracę, której nie zjada niemalże 80% podatków, jak właśnie w Polsce! A duże emigracje, miały miejsce w epokach zaborów, potężnego prześladowania Polaków lub właśnie upadku gospodarczego i nędzy. Na słowa pani redaktor, prowadzący program ośmielił się wtrącić, że coś jednak jest nie tak. Tak mamy prowadzone tematy, pokrętnie i cicho, w tak ważnych kwestiach i takich ich adwersarzy. Bo kraj ma być stopniowo wynaradawiany i otwierany dla innych nacji, łakomie patrzących na Polskę z pozycji Afryki. Zdajmy sobie z tego w końcu sprawę, że nic nie dzieje się przypadkowo w wielkiej polityce. Że nie są to wypadki przy pracy, czy pośliźnięcia się na chodniku.

W 2008r pisałem z kolei w necie, że z całą pewnością będziemy mieć w XXI w wojnę światową. Był to mój pogląd oparty na obserwacji politycznych planów największych państw zachodnich, oraz tego, co się dzieje w dalszych rejonach świata. Za najgorętszy punkt zapalny, który do niej doprowadzi, zawsze widziałem bliski wschód – Irak, Syrię lub Iran, obszar Harmagedonu – nie dlatego, że tak chce Biblia, tylko dlatego, że tam ten punkt się znajduje. A w zasadzie, tuż obok. Ukraina – kraj, poddany totalitarnym wpływom Rosji, nigdy nie wypadł z mojego obszaru zainteresowania. Zawsze postrzegałem go, jako rejon poprzedzający wydarzenia na bliskim wschodzie. Sądziłem, że Rosja, angażując się w działania obronne Iranu, zadba wcześniej o odsunięcie od siebie potencjalnych sojuszników NATO, a przynajmniej zostanie w tym celu sprowokowana dla związania i osłabienia jej sił interwencyjnych na bliskim wschodzie.

I sądzę dalej, że dzisiaj, przy zajmowaniu Ukrainy, nie chodzi Putinowi tylko o odtwarzanie imperialnej Rosji, zajmującej ziemie środkowoeuropejskich narodów – co też, jest jego marzeniem, ale głównie o zyskanie strategicznej pozycji na świecie. Odsunięcie od granic Rosji, granic NATO, jest mniej ważne, bo rakiety tego układu mogą dolecieć szybko z innych miejsc świata. Najszybciej z satelit lub okrętów podwodnych, trudniejszych do zlokalizowania niż wyrzutnie naziemne. Dlatego, NATO wcale nie potrzebuje Ukrainy, by tam rozmieścić swoje bazy, tylko dla rozgrywania wielkiej polityki potrzebują jej planiści NWO.

Zawsze musimy w takich konfliktach i planach dużych mocarstw, widzieć świat całościowo i ich interesy globalne, nie tylko lokalne! Wielkie mocarstwa grają zawsze globalnie.

Stąd Rosja, zajęła Czeczenię a następnie Osetię – wkraczając do Gruzji. Nie dlatego, że ta, pozwoliła sobie na ulokowanie w niej baz NATO. Tylko po to, aby przejąć tranzyt gazu i ropy bądź utrudnić budowę jego nowych, niezalanych połączeń, a przede wszystkim w celu zaznaczenia swojej globalnej pozycji wyjściowej.

Rosja, boi się NATO z innego powodu niż bazy tego paktu u granic Rosji. Rosja nie widzi NATO, jako spokojnego tworu w rekach demokratycznych rządów, tylko, jako narzędzie układu spiskowego w rękach banksterów i talmudystów, nieliczących się z gojami, mających ich co najwyżej za konie pociągowe. A już zupełnie ze Słowianami. Taka jest rzeczywistość. To dlatego, Putin pozbył się tylu oligarchów talmudycznego pochodzenia, wykorzystując ich najpierw do odbudowy niektórych wielkich przedsiębiorstw. Co uczynili zasileni amerykańskim kapitałem. Bo ma ich, za grających pierwsze skrzypce w NWO. Tu się Putin nie myli, bo niektórzy Talmudyści, są od pokoleń właścicielami ważnych banków globalnych i rożnych korporacji, w tym medialnych – kształtujących światopogląd elit zachodu od wieków. Jednak, jest to towarzystwo mieszane, zupełnie nie rasowe, lecz „elitarne”. Budujące swoją tożsamość kulturową i grupę wzajemnej adoracji, na stanie posiadania. To dlatego, taki Putin lub Janukowycz, otaczają się bogactwem na które już sami nieraz nie mogą patrzeć, woląc gdzieś przez step pocwałować lub pospać w namiocie. Ich status i dążenie przynależności do tej elity świata, dyktuje nie ich moralność, nie wiedza, nie talent do organizacji życia gospodarczego i społecznego, tak, aby ich narody były szczęśliwe, tylko; kadzące im media, wielkie – prywatne bogactwo, dominująca pozycja u władzy państw. To takie uwarunkowania, dają im szansę na znalezienie się ich rodów w przyszłej władzy nad światem, jak kiedyś zapewnił sobie ród Rurykowiczów czy Rothszyldów. Dlatego, tak do tego bogactwa i szerokiej władzy terytorialnej, dążą. Nie potrafią dokonać nic naprawdę wartościowego dla ludzi. A zresztą, po co? Skoro to nie tego rodzaju zasługa, decyduje o przynależności do elit świata? Skoro tak jak w Sztokholmie, gdzie nagrody dostają poeci – niedawni piewcy bandyckiego stalinizmu, czy jak w Polsce bądź w Rosji – zbrodniarze żyją nierozliczeni na wysokich emeryturach a ich ofiary biedują, gdy cały Naród okradło się z godziwych emerytur i nikt jakoś nie sięga po miecz sprawidliwosci. Sprawiedliwość dla wielkich polityków się nie liczy. Jest tylko interes nazywany pokrętnie racją stanu – interesem ich kraju.

Zachowanie Rosji, jest typowe, dla państwa totalitarnego, gangsterskiego, które celnie, rozpoznaje prawdziwe, główne cele innych gangsterów – choćby nie wiem, za jakimi parawanami je skrywali. Rosyjscy stratedzy i analitycy polityczni, doskonale rozpoznają więc, dalekosiężne plany elit „zachodnich”. Utworzenia władzy NWO nad światem nie jest dla nich żadną bajką. Tylko, że tacy gangsterzy, często mylą się w rozpoznaniu celów krótkookresowych oraz strategii zwodniczej, służącej jedynie do wyprowadzenia przeciwnika w pole. Tak było ze Stalinem, który rozpoznał główny cel A.Hitlera – podbój Europy i szykował się do zniszczenia go, gdy ten, połamie sobie zęby na zachodzie. Budując potężne wojska desantowe i spadochronowe oraz ciężkie czołgi, jakie były przydatne tylko na dobrych drogach zachodu, nie zaś w obronie Rosji, bo na nich grzęzły. Jednak dał się ten „przewidujący” Stalin, nabrać Hitlerowi na wieczny sojusz przeciwko Polsce, dostarczając Niemcom rud żelaza, ropy, udostępniając do ćwiczeń swoje poligony, pomagając w ataku na Rzeczpospolitą.

Przypomnijmy sobie, że wybuch i tragiczne następstwa pierwszej wojny światowej, to była też wojna niezwykle zaborczej Rosji, broniącej swego stanu posiadania, stającej po stronie Europy zachodniej, tylko dlatego, aby coś więcej ugrać, jakieś kolejne ziemie i nie dopuścić do wzmocnienia pozycji Niemiec. Były to więc, interesy globalne. Dlatego armia „białych”, nie widziała miejsca dla wolnej Polski. Z drugiej strony, mieliśmy oczywiście od dawna bezwzględne i zaborcze Niemcy. To była wojna dwóch bandyckich bloków politycznych, dla których jakaś tam suwerenność narodów, zupełnie się nie liczyła. Polska, najwięcej by na tej wojnie skorzystała, gdyby żaden Polak nie służył wówczas w szeregach zaborców, ocalając jak najwięcej życia przyszłych żołnierzy – chwytając za broń, dopiero w odpowiedniej chwili. Niestety i wówczas zginęło Polaków zbyt wielu, zanim zaczęliśmy budować Polskę niepodległą. Służyliśmy jednemu lub drugiemu gangsterowi.

To ustalenia powojennej Ententy*, (*sojusz pomiędzy Wielką Brytanią, Francją i Rosją z zamianą Rosji Bolszewickiej na USA. Był odpowiedzią na zawarte w 1882, gangsterskie Trójprzymierze; Włoch, Austro-Wegier, Cesarstwa Niemiec – w tym Prus), nadały Polsce tak niezgrabne i trudne do obrony granice, nie wygnały Niemców z Prus Królewskich, nie raczyły nam oddać całego Śląska a tym bardziej sięgających głębiej na zachód – dawnych ziem słowiańskich jak Łużyce, ustanowiły niebezpieczny status Gdańska, pozwoliły Niemcom odzyskać zagłębie Ruhry i się uzbroić. To więc, ten „mądry” zachód, tak przeciwny sprawiedliwości dziejowej wobec Słowian, stworzył kolejne warunki do uzyskania przez Niemcy nowej siły militarnej, również swoją polityką ekonomiczną jak i dyplomatyczną. Nie były to żadne przypadki czy głupota, tylko celowa polityka zachodu. Później, ten sam zachód, nie wsparł Polski militarnie w czasie najazdu bolszewickiego. Myślicie, że wszystkie te fakty, tak pozornie głupie i liczne, działy się przypadkowo lub z głupoty? Że politykami zachodu byli wówczas sami idioci? Nie! Po to właśnie się działy, aby kosztem Polski, Niemcy znowu zniszczyły i opanowały wschód. Nie ważne czy bolszewicki czy inny. Wschód słowiański, który nie ma prawa według zachodu, do podziału tortu, jakim jest Ziemia, bo był dla zachodu Frankijsko-Romsko-Germańsko-Watykańskiego, od tysiącleci, kulturą konkurencyjną, obcą, dziką i prymitywną (z drobnymi wyjątkami, jak delikatna muzyka Fryderyka Chopena).

A druga wojna? Tutaj zachód najpierw podpuścił nas do zawarcia traktatu obronnego z Francją i Wielką Brytanią, rozściełając czerwony dywan przed Ministrem J. Beckiem – aby myślał, jak to się z „mocarstwową” Polską liczą, a później ewidentnie nas zdradził. Gdy ten sam zachód, mógł zniszczyć Niemcy już we wrześniu 39r, zaangażowane na wschodzie, jednym konwencjonalnym uderzeniem na zachodzie. Dlaczego tego nie uczynił? Nic nie wiedział że prawie nie ma na zachodniej granicy Niemieckich wojsk? Widział dobrze. Polska miała polec, aby później Niemcy podbili resztę Słowian. Wcześniej, pozwolono zając Niemcom Czechosłowację i nawet nie zorganizowano przerzutu wielkiej ilości nowoczesnych czołgów do Polski. a sami Polacy, odmówili przyjęcia wielkiej liczby czeskich samolotów myśliwskich nowszej generacji, oraz pod naciskiem zachodu odwołali powszechna mobilizację. Dlaczego? Bo tak plan miał zachód, aby Polskę wyrolować!

Po okresie pozorowanej przyjaźni Hitlera i Stalina, zwieńczonej napadem na Polskę i jej podziałem, w śmiertelnym uścisku starła się czerwona komunistyczna Rosja, z równie czerwoną, narodowo-socjalistyczną Rzeszą Niemiecką. Ponownie, tacy sami gangsterzy, rękoma otumanionych ludów, przymuszonych i oszukanych narodów – ich mięsa armatniego, dopadli do swoich gardeł.

Dzisiaj jest podobnie. Wpierw sprzedano w Jałcie, Polskę na wiele lat Rosji, zarazem okrajając nasze ziemie o 1/3. Abyśmy byli dla Rosji problemem, tak jak teraz ma być nim Ukraina. Nie rozliczono i nie zrekompensowano strat wojennych tak pokrzywdzonych narodów jak Polacy, za to szkaluje się nas za rzekome obozy i masowe zbrodnie w mediach, które należą do korporacyjnej elity tego świata. Dopuszczono do nie ukarania tysięcy zbrodniarzy – w tym SS-manów, pozwolono na ułożenie prawa UE przez jednego z czołowych nazistów (Walter Holstein).

Teraz, podpuszczony gangster Putin, staje przeciwko udającemu moralny zachód, wyższą cywilizację, innemu gangsterskiemu układowi. Bo gangsterzy z układu Putina są istotną przeszkodą dla zlikwidowania Iranu i stworzenia NWO. A Putin, jak to gangster, po prostu również pragnie mieć swój udział w podziale Ziemskiego tortu. Dobrze wie, że będzie to podział, którego może nie udać się już cofnąć i może być za późno. To wszystko, co zdobędzie teraz, ma nadzieję zatrzymać już na zawsze.

To jeden, wielki teatr gangsterów, który codziennie wypełnia nasze życie, zmanipulowanymi obrazkami w TV. Większość ludzi, odbierając takie same obrazki i komentarze do nich, powtarzane milion razy, tak jak odbierają reklamę emitowaną dokładnie na tej samej zasadzie, kupuje ten przekaz już w ciemno.

Obywatele zachodu, w tym Polski, myślą, że jak mogą prawie wszystko pisać bez cenzury, w miarę swobodnie protestować lub coś tam popierać, to żyją w wolności i wymarzonej demokracji. Tylko, że za ich plecami, w ich bloku polityczno-gospodarczym, odbywa się gra strategiczna niemająca żadnego związku z obroną lub rozwojem jakiejkolwiek wolności. Gdyby o taką wolność chodziło, to już dawno mielibyśmy demokrację, co najmniej taką, jaka od wieków świetnie się sprawdza w Szwajcarii. Gdzie referenda się przeprowadza obowiązkowo, a nie z łaski Sejmu. Media, byłyby całe wieczory wypełnione, niezmanipulowanymi (nie wycinkami) opiniami polityków ugrupowań pozaparlamentarnych a nie tylko tych akceptowanych na scenie układu. Ale mamy za to, morze mądrali, autorytetów, którzy z góry wiedzą, że model Szwajcarski by się w Polsce nie sprawdził. I żadnej większej debaty na ten temat! Wręcz szczególny strach, przed Szwajcarską kulturą polityczną i referendalno-kantonalnym ustrojem tego kraju.

Jeśli myślicie Państwo, że na fali wydarzeń Ukraińskich, światowi przywódcy polityczni, obudzili się nagle z letargu, bo myśleli, że Rosja jest już inna i nie zagraża Europie czy światu, to jesteście w błędzie! Tylko nasi przywódcy są tak tępi, a ci, co nie byli, już dawno nie żyją! To teatr, który ma nas tylko uspokajać, abyśmy zawczasu nie zmienili sterników układu, którzy nami manipulują! Abyśmy nie zauważyli krwawej rozgrywki, którą nam się szykuje. By nikt nie przerwał robienia z nas narzędzi i ofiar ich planowej zabawy.

Myślicie, że tylko Putin rozgania pokojowe protesty ludzi, którzy występują przeciwko jego polityce? W Chicago, policja podobnie pacyfikuje pałami obywateli amerykańskich, protestujących przeciwko indoktrynacji władzy i łamaniu praw do wolności oraz przeciwko NWO.  I czy nasze madia to pokazują? Nie. Bo zaplanowane jest, abyśmy odpowiednio postrzegali zachód. Jako demokratyczny.

Tak więc, o kolejnej wojnie światowej, myślałem zupełnie spokojnie, jako o czymś naturalnym dla bandyckich elit, niestety decydujących o losach świata. Kolejnym zwieńczeniu ich dyktatu nad Ziemią. Wojny, to metody uprawiania polityki, jedno z rozwiązań dawno przewidzianych przez strategów politycznych. Ukrywających zamiary swoich zleceniodawców i sposoby kreowania politycznej rzeczywistości. Nie byłem i nie jestem więc, żadnym prorokiem, jak nie było nimi wielu mi podobnych, w tym jasnowidz „Jackowski”, który jest po prostu dobrym obserwatorem. To tylko umiejętność niezależnego myślenia i wyciągania prawidłowych wniosków z tego, co się dzieje i prawdziwej historii świata.

Nie tylko mnie, znane są przecież, spiski rządów. Mające miejsce od wieków. Dzisiaj, też polityczno-finansowych elit i korporacji, bo one przejęły władzę rzeczywistą, głównie bankowych (banksterów – jak ich nazywa p. Czesław Białczyński), w tym plany amerykańskie stopniowego czyszczenia terytorium wokół Izraela. Nie dopuszczenia do zamiany sztucznie kreowanego dolara, utrzymującego jeszcze swoją siłę (jest to wielokrotnie słabsza waluta, niż na początku istnienia USA, zamiast silniejsza – co wynika z jej pustego, niemającego pokrycia w PKB, masowego dodruku), tylko dzięki używaniu go w handlu ropą. Husajn planował zamienić dolara na Euro lub inną walutę (nafto-dollar arabski), podobnie Kadafi i władze Iranu. Bo gdy dolar upadnie, to USA przeżyją potężną perturbację i zmianę ustroju z władzy banksterów (prywatny FED), powtórnie – na władzę Narodu. Taką ekonomiczno-społeczną wojnę secesyjną. Wcale więc, nie całkowity upadek Ameryki, tylko potężną przemianę i wymianę elit rządzących.

Lecz pseudo moralne elity, jak to gangsterzy, zawsze bronią swego stanu posiadania, nawet za cenę wojen światowych. W ciąg takich wydarzeń, wpisuję Putinowską Rosję, bo pokazuje ona, że demokracja, to tylko fasada, pod którą i ta władza, ukrywa swój główny cel. Jakim jest walka o znaczący udział Rosji w podziale świata na polityczno-gospodarcze bloki globalne i wielkie strefy wpływów.

Od dawna, widać było na dłoni, że Rosji nie można ufać, skoro rokrocznie, mordowani są w niej niezależni dziennikarze, zamyka się opozycyjne stacje TV i wygrywa wybory dzięki medialnemu, socjotechnicznemu zmanipulowaniu społeczeństwa i ukrywaniu prawdziwej osobowości Putina. (Podobnie zreszta czyni się u nas, tylko nie przez zamykanie stacji ale ich wybiórcze koncesjonowanie – przejęcie częstotliwości przez głównie SB-ckie lub zamożne, elitarne środowiska i uzależnienie kanałów państwowych od obecnej władzy w KRRiTV, wybieranej z klucza politycznego).

Mieliśmy też, dopuszczone przez służby specjalne i wspomagane przez nie, (ładunkami wybuchowymi podłożonymi na stalowych filarach budynków), uderzenie fanatyków islamskich w trzy wieżowce Nowego Yorku. Ten trzeci, zawalił się bez jakiegokolwiek uderzenia, niby od zwykłego pożaru. A był zbudowany tak, aby wiele wytrzymać, w tym uderzenie samolotu wypełnionego paliwem.

Po sfałszowanym informacji o szykowaniu broni masowego rażenia przez reżym Husajna, jaka miała być przenoszona przez głowice rakietowe i użyta przeciw Ameryce oraz Europie (skąd inąd był to reżym zbrodniczy, ludobójczy – co widzimy po tym co zrobili z Kurdami), nastąpiła likwidacja Iraku. Dzisiaj, kraj ten jeszcze bardziej nie cierpi zachodu, bo długotrwała wojna zaczepna, zawsze wyzwala cierpienie i nienawiść. Jeśli nie kończy się szybkim wyjściem wojska i pełnym oddaniem zajętego obszaru –  Narodowi.

Następnie, mieliśmy stopniowo prowokowane przez służby specjalne rewolucje, zgnębionych, żyjących w biedzie narodów arabskich. Podobnie jak uczyniono na Majdanie.

To wszystko, dawno ujawnił emerytowany gen. Wesley Clark, opisując dokładnie kolejność jawnego wkraczania wojsk amerykańskich do państw islamskich, (Irak, Afganistan, Libia, Syria… itd.), bądź tylko działania agenturalne, wspierające tamtejsze rewolucje. W kolejności, jaka miała miejsce. Iran jest na końcu tego wianuszka.

Zdarzenia te, poprzez sztucznie kreowane kryzysy, wspierały lobby bankowe grające pierwsze skrzypce w utajnionej władzy zachodu – szykowanej dla świata, gdzie oczywiście grają Talmudyści, którzy się z życiem ludzkim specjalnie nie liczą. Wystarczy spojrzeć, kto jest głównym właścicielem bankow światowych wspierających niegdyś Napoleona a z drugiej strony Prusy, później Rosję bolszewicką i korporacje przemysłowe dotujące A. Hitlera, a nawet bezpośrednio. Lecz nie dajmy się wmanipulowac w jakiś antysemityzm, antysyjonizm czy podobne zasłony dymne, mające na celu odwrócić naszą uwagę od prawdziwych sterników i ich planów. Nie o to tu chodzi. Towarzystwo jest mieszane i opera się zupełnie na czymś innym niż narodowość. Na niejawnym porozumieniu „elit”, dla władzy i kapitału.

Kiedy byłem jeszcze dość młodym, dwudziestoparoletnim człowiekiem, około roku 1995, gdy należałem do Unii Polityki Realnej, prezesem koła Warszawa-Bielany, wymyśliłem hasło, z którym na transparencie, poszliśmy pod grób nieznanego żołnierza na uroczystości państwowe; „ARMIA ZAWODOWA – SPRAWA NARODOWA”. Osoby, które widzicie teraz, jako generałów lub doradców Prezydenta czy kierujące naszym krajem, drwiły z tego przekazu – żądania, twierdząc wówczas przed kamerami, że to jest niemożliwe abyśmy mieli głównie zawodową armię. Następnie, gdy doszły do wysokich stanowisk w państwie, tak „zreformowały” naszą armię, że z kilku setek tysięcy żołnierzy i poboru powszechnego – gdzie każdy mężczyzna uczył się przynajmniej podstaw posługiwania bronią, zrobiono niecałe 100 tys. wojska. Z czego ok. 20 tys. posiada dobry sprzęt i będzie przydatnych na potencjalnym polu walki. Dlaczego nagle, ci wojskowi i politycy tak zmienili swoje zdanie a zamiast reformy wojska, w praktyce je zredukowały do wielkości jednostek nadgranicznych? Jakie plany i siły, kazały im to uczynić? Czy ja byłem jakoś szczególnie mądry, że już wtedy dostrzegałem wraz z moimi kolegami, potrzebę zawodowej, nowoczesnej armii, ale jednak większej? Do tego, potrzebę, jakiegoś paromiesięcznego ale solidnego szkolenia mężczyzn w obyciu z bronią, aby potencjalny przeciwnik bał się naszej zemsty i partyzantki (model Szwajcarski, co nie znaczy, że mieliśmy utrzymywać dalej, kaleką, dwuletnią służbę zasadniczą). Nie. Nie byliśmy wcale tacy mądrzy, tylko normalnie myślący. Za to ci, którzy nami rządzili, chcieli tylko zmniejszyć wydatki na armię i jak najwięcej mieć do podziału na wyborczą kiełbasę, na swoje synekury a niektórzy wprost, osłabić nasz kraj.

mid_3378

Dla takich ludzi jak ja, był to celowy rozkład polskiej armii – mający na celu osłabienie a nie żadne wzmocnienie naszego bezpieczeństwa narodowego.  Przez kolejne lata, wysyłaliśmy naszych żołnierzy na misje razem z Amerykanami, w tym własny, najlepszy sprzęt, którego tak nam teraz brakuje na miejscu. Zamiast wysyłać ewentualnie, tylko żołnierzy a sprzętu zażądać od Amerykanów.

Następnie, przystąpiliśmy do Unii Europejskiej, która oparta jest na wewnętrznych, nieuczciwych zasadach gospodarczo-politycznych oraz pozoruje demokrację, gdy w rzeczywistości jest to czerwony, lewicowy ustrój o rozwiązaniach prawnych, narzucanych przez komisarzy unijnych wspieranych przez korporacje oraz rządy krajowe. A te, również siedzą w korporacyjno-politycznym układzie.

(artykuł z 2004r, można znaleźć na „Strona prokapitalistyczna”: http://www.kapitalizm.republika.pl/inne/pseudoelity.html

„Dlaczego pseudo-elity III RP trzymają się przy władzy?”

oraz prowokacyjnie „Nie psioczmy na UE”,

http://www.kapitalizm.republika.pl/ue/niepsioczmy.html)

Gdzieś w 2012, na łamach Salon24, juz wprost, w cyklu; „Nadchodzi III wojna światowa” w artykule; „Miałem sen”;

(http://nadchodziiiiwojna.salon24.pl/),

pisałem:

„…Teraz, na naszych oczach dzieje się dokładnie to, co przepowiedzieliśmy. A przewidzieliśmy konflikty militarne w bliskim sąsiedztwie UE oraz kryzys finansowy Ewrapy i świata zachodniego, który nastąpił po degrengoladzie sprawionej przez Amerbizońskie banki. Tak naprawdę wcale nie przez udzielanie łatwych kredytów hipotecznych i napędzenie nimi banki spekulacyjnej, która w pewnym momencie pękła – co nam się wmawia stawiając tym sposobem zasłonę dymną przed ujawnieniem prawdziwych przyczyn kryzysu! …Historia pokazuje już kolejny raz, że to pozaparlamentarna i prawdziwa Prawość miała rację a Lewość wszelkiej maści jest ślepa, zakłamana i opóźniona w myśleniu. Zaś gdy już dochodzi do zagrożenia kryzysem lub wojną, objawia się nam nagle jako ci, którzy ostrzegają nas przed zagrożeniem do którego lewackim spiskiem sami doprowadzili oraz wymyślają programy jego uniknięcia i mianują się prorokiem który nas przez to wzburzone morze przeprowadzi. Tak postępuje każde lewactwo, synowie kłamstwa i mistrzowie manipulacji.

Unia Europejska, pokazała, że jest tworem korporacyjnym, którego celem ważniejszym niż jakieś dyrdymaly na pokaz o demokracji, są cele polityczne i gospodarcze, rujnujące w rzeczywistości wolny rynek i średnich oraz drobnych przedsiębiorców (w Polsce dodatkowo poprzez przymus wysokiego ZUS z którego będą mieli żebracze emerytury, gdy wystarczyłoby, aby ZUS był w podatkach obrotowych), tam – gdzie tym rynkiem zainteresowane są właśnie korporacje.

Dla UE, powinno być ważne, bezpieczeństwo granic zrzeszonych państw ale blok ten, nie jest zupełnie zdolny do jego zapewnienia!

Politycy zachodni, którzy tak nas przy UE dzisiaj trzymają, żyją dla dalekosiężnych planów globalnych a nie jakiejś tam demokracji w UE. Ci w Polsce, dla mniejszych celów osobistych, za niewyobrażalne dla przeciętnych rodaków gaże. To sprawia, że ani jedni czy drudzy, nie powiedzą słowa o potrzebie całkowitej reformy UE, od podstaw. W celu stworzenia Unii, w której Niemcy czy inne uprzywilejowane narody, będą miały tyle samo do gadnia co inni, a ustawy będzie uchwalał  Parlament. Nie zaś narzucona odgórnie, niewybieralna demokratycznie, Komisja Europejska.

W międzyczasie, NATO, pokazało nam nie raz, że Ameryka da nam ochronę (tarcza antyrakietowa), lub nie da. Da wizy lub nie da. A Prezydent amerykański nazwał niemieckie obozy koncentracyjne polskimi, nie przepraszając za ta obelgę publicznie. Ameryka, rozgrywa nas jak  zechce! A UE tej ochrony nie da zupełnie. Dlatego też, Europa (UE), wbrew niechęciom wielu krytyków UE, dawno powinna mieć sprawne siły militarne o nowoczesnym potencjale technicznym. Jednak Europa oparta na prawach nazisty W. Hallsteina, autora podstawowych założeń prawnych Niemiec hitlerowskich a następnie UE, opiera się na przewadze interesów Niemieckich i Francuskich (przypomnijmy, że jeszcze w 2012r Francja sprzedała Rosji dwa nowoczesne okręty wojenne, co też nie było żadną głupotą, ale  zaplanowane), w tym na przewadze militarnej i gospodarczej. Nie jest w stanie posiadać wspólnej, sprawnej armii. Bo mogłaby ta armia stać się czynnikiem podziału UE i likwidacji tej przewagi, gdybyśmy zauważyli i dowódców mają Niemcy.

Każdy w UE, rozgrywa swoje interesy metodą układów, zamiast pozwolić się jej rozwijać bez całej tej biurokratycznej szopki Brukselskiej, zatwierdzając jedynie ochronę podstawowych praw człowieka i obywatela UE. Resztę zostawić rządom krajowym. Dlatego też, nie poparłem akcesji do UE, zaznaczając jednak, że układ tego rodzaju, jako konfederacja (unia swobodna) w celu obrony przed Rosją i innymi zagrożeniami militarnymi, jest potrzebny! Bo dobre Unie, nie są niczym złym.

W swojej przeszłości politycznej miałem i inne „prorocze” wizje. Na łamach pisma ogólnokrajowego; „Najwyższy Czas”, zasygnalizowałem, że Narodowe Fundusze Inwestycyjne to przekręt i szybko zbankrutują. I tak się stało. Chociaż były popierane przez ekonomiczne guru B-a i innych speców, teraz u władzy lub jako wykładowcy.

Podobnie z kolegami z UPRu, ponad dwadzieścia lat temu, pisaliśmy rok w rok, że ZUS zbankrutuje a emeryci będą głodować i prywatyzowany majątek narodowy budowany za komuny głównie ich rękoma, powinien posłużyć wyłącznie do zasilenia ich emerytur, odkładany na specjalnym funduszu. Bo tego wymaga ich sytuacja oraz zwyczajna sprawiedliwość. Ale w Polsce, od sprawiedliwości byli „mądrzejsi”, których mamy za autorytety. W efekcie, sprawiedliwości po 89r nie było i nie ma, majątek narodowy rozpierzono. A o ZUSie się już mówi oficjalnie, że zbankrutował.

Po wielu latach, wystąpiłem z UPRu zawiązującego w tamtym czasie lokalne układy z lewicą, niszczące zasady programowe tej partii. Byłem idealistą, szanowałem swoje słowo, dane obywatelom przy okazji samorządowych kampanii wyborczych. Wiarygodność, to wartość, którą należy udowadniać w swoim życiu. Nie spada nam z nieba.

Zdarzyła mi się przygoda z innym, konserwatywnym ugrupowaniem, pro rynkowym – Stronnictwem Konserwatywno Ludowym. Bo uważam politykę za miejsce, w którym powinniśmy działać a nie się nią brzydzić. Polityka, to bowiem, takie samo narzędzie kształtowania świadomości społecznej jak pisanie tutaj czy też inne. Kiedy się nią nie zajmujemy, to ona zajmuje się nami.

Z SKLu wystapilem po roku, mimo funkcji wiceprezesa koła, gdy na konwencie wyborczym zebrani nie raczyli nic mówić o swoich programach tylko ustawiać kto – kogo poprze, przeciwko komu. Podarłem mandat i wyszedłem, aby być daleko od tego grona.

Wcześniej, miało ono za swojego przywódcę w Warszawie, p. B.Komorowskiego, dzisiaj Prezydenta RP. Rozmawialiśmy wspólnie czasami, nigdy na kanwie towarzyskiej. Był on członkiem Zarządu oddziału Warszawskiego a jako wiceprezes koła, bywałem na debatach organizacyjnych z jego udziałem. Pamiętam, że był bardzo taktownym gościem, stąd dzisiaj, jego liczne gafy mnie zdumiewają. A szczególnie ten żart w Radio Zet, jak to „Prezydent Lech Kaczyński gdzieś poleci i cos może się stać”, czy późniejsze śmieszki na lotnisku gdy przyleciały trumny (można sobie obejrzeć to zdarzenie na YouTube;

http://www.youtube.com/watch?v=OmhbsfGyQIA).

Coś nastąpiło w tym człowieku, gdy osiągnął swój wymarzony szczyt kariery do której zawsze miał wielkie parcie. Może ta Ruska Buda, w której spędza wakacje, źle wpływa na rozsądne zachowanie?

Kiedyś, razem z p. J. Rokitą – Prezesem SKL, B. Komorowski zapytał oficjalnie członków warszawskiego SKL-u, czy powinniśmy przystąpić do tworzonej właśnie Platformy Obywatelskiej? Bo On z cala pewnością postanowił, że do niej przystąpi. Poszliśmy nawet na rozmowy w gmachu Giełdy Warszawskiej, z jednym z jej trzech liderów, którym okazał się p. Olechowski. Sprawdziłem szybko kim jest ten człowiek i powiedziałem tylko tyle, że ja, z agentami wywiadu którzy służyli w państwie zaborczym i pracując na zachodzie musieli realizować odpowiednie dyspozycje wobec opozycji solidarnościowej, nie chcę mieć nic do czynienia. Chociaż Olechowski, to również baaardzo sympatyczny gościu. (Pięknie zagospodarował działkę, w chronionym terenie opodal Gubałówki). W efekcie takich sytuacji, SKL się podzielił i cześć towarzystwa zasiliła tworzone PO, cześć nie. Cześć – jak ja, odeszła i tym bardziej PO nie zasiliła. Ale jeszcze wierzyłem, że PO może naprawdę chcieć spełnić piękne obietnice wyborcze, jakie głosiła, bo miałem tam wielu kolegów, przyzwoitych ludzi. Wierzyłem do czasu, bo ja, po pierwszym nabraniu mnie przez jakiegoś polityka, nie wierzę mu już nigdy więcej. Traci dla mnie WIARYGODNOŚĆ! W odróżnieniu od większości moich rodaków.

W 2011r, mieliśmy wybory parlamentarne, w których pierwszy raz startowałem w wyborach poselskich z listy KNP z poparciem St. Wolnych Przedsiębiorców. Listę, z odpowiednią liczbą podpisów, odrzuciła Państwowa Komisja Wyborcza, moim zdaniem, łamiąc wszelkie zasady demokracji i działania zgodne z jej regułami. Uznając, że lista wpłynęła do PKW po terminie. Bo według PKW, liczyła się data jej doręczenia.

Wysyłam wiele listów do Sądów z racji mojej pracy i zawsze, liczy się data nadania – ze stempla pocztowego. Tym razem nie! Tym razem, wobec braku przepisów szczegółowych w tej sprawie, Sąd odwoławczy orzekł, że PKW mogła tak uznać! Bo brakuje przepisów. PKW, stała się więc, zarówno Komisją liczącą głosy jak i prawodawcą, którego interpretacja prawa jest decydująca. Czy mam wierzyć, że Komisja nie miała w tej sprawie od kogoś odpowiedniego prikazu? Że nie mogła zastosować zasady orzekania na korzyść strony (domniemania niewinności), która wykazała należytą staranność, wobec braku przepisu „zakazującego wysyłania listy podpisów, pocztą”?

A kto wybiera Państwową Komisję Wyborczą? Obywatele? Nie! Jest ona wybierana spośród sędziów zatwierdzonych do swoich funkcji przez rządzących polityków. Czy to jest demokracja? Nie! Najwyższej rangi Sędziowie, w tym Trybunału Konstytucyjnego, Trybunału Stanu, PKW, powinni być wybierani z sędziów o odpowiednich kwalifikacjach, przez sam Naród.

Kolejny raz, jakieś pozaparlamentarne ugrupowanie (w tym wypadku Kongres Nowej Prawicy), przeciwne dalszemu rozwalaniu bezpieczeństwa Polski i niszczeniu jej gospodarki, (której niszczenie dzisiaj skutkuje kilku milionową emigracją), nie miało nawet szansy wzięcia udziału w wyborach. Gdy akurat notować zaczęło poparcie to umożliwiające. Takimi metodami, układ broni się przed konkurencją i nawet najmniejszym zagrożeniem jego rozbicia. Zupełnie jak w Putinowskiej Rosji, czy teraz na Ukrainie, gdzie Rosyjska władzuchna stosuje rozmaite zasłony i kruczki prawne.

Po co o tym wszystkim tutaj Państwu piszę? Co to ma do tego, co dzieje się dzisiaj na Ukrainie? Ma!

Chcę Państwu uzmysłowić, że niewiele tam dzieje się przypadkowo. Że nie otaczają nas sami politycy – debile, tylko ludzie, którzy nami codziennie manipulują, udają zaskoczonych zachowaniem Rosji, podczas gdy realizują cele, o jakich się nigdy oficjalnie nie mówi. Myślicie Państwo, że dzisiejsza informacja prasowa o propozycji Marka Belki, profesora ekonomii i polityka, członka byłego żadu SLD (niegdyś w PZPR), w 2003 szefa koalicyjnej Rady Koordynacji Międzynarodowej w Iraku, obecnie Prezesa Narodowego Banku Polskiego, aby, „…jeszcze raz rozważyć przystąpienie Polski do strefy euro – do takich przemyśleń skłania sytuacja na Ukrainie”, jest przypadkowa?  Pewne środowiska, chcą upiec niejedna pieczę w ogniu Ukrainy.  A przecież oczywistym jest, że jeśli teraz Euro ma zasilić budżet Ukrainy lub zostanie poddane wzajemnym restrykcjom ze strony Rosji, to waluta ta, uderzy nas po kieszeni. Zresztą wszędzie gdzie była wprowadzana, nastąpił spadek wartości nabywczej płac, bo Euro jest dodrukowywane i kontrolowane poza granicami państw narodowych.

O szykowanej władzy NWO, politycy amerykańscy a nawet kolejni papieże, mówią już od bardzo dawna, oswajając nas z tym planem i nazwą. A plan ten, musi przejść przez ogień wojny światowej, aby udało się go zrealizować. Musi usunąć na swojej przeszkodzie bariery w postaci silnych narodów (jak Iran), o indywidualnym spojrzeniu na plany podziału świata, czy ich sojuszników, takich jak Rosja. Pragnących udziału przy podziale globalnego tortu. Stąd, potrzebne są prowokacje i działania osłabiające sojuszniczą spójność takich państw, bo plan NWO, musi być zrealizowany! Jak to zapowiedział Henry Kisinger:

(http://www.youtube.com/watch?v=4bKwH3kJew4).

852713-ukraina-flaga-657-323Prawdopodobny scenariusz najbliższych wydarzeń na Ukrainie.

Putinowi wydaje się, że trafiła mu się szansa, uczynić z Krymu oraz wschodniej Ukrainy (skoro nie z całego kraju, za pomocą marionetkowego Janukowycza), strefy ściśle rosyjskie. Które po nie wiadomo ilu latach,  docelowo mają być rosyjską ziemią. Został wzięty na lep. Zamieszanie na Ukrainie, sam prowokował swoimi naciskami na Janukowycza, przez co uznał, że sytuacja przebiega według jego planu. Pozwolono mu tak myśleć. Teraz pewnie myśli, że Majdan, zaistniał wyłącznie dzięki niemu. Bo Janukowycz odmówił na jego polecenie, przystąpienia do umowy stowarzyszeniowej z UE. Zaś UE, celowo dała na tyle mało Ukrainie, żądając nadzoru MFW oraz takiej reformy gospodarki, aby podobnie upadła jak w Polsce. Janukowycz nie mógł więc, nie odmówić Rosji, mając za pół ceny, dostawy gazu i wysoką pożyczkę.

Nie zdziwmy się, jeśli teraz, legalnymi władzami na Krymie, stanie się ekipa Janukowycza, a zachodnia Ukraina będzie ogłoszona przez nią, jako secesja. Z prawnego punktu widzenia, … rozwiń całośćto właśnie zachód odłącza się od Ukrainy, a nie wschód. Bo literalne prawo nie uznaje przewrotów opartych na władzy ulicy. A decyzje parlamentu Ukrainy powinny uzyskać podpis prezydenta.

Powstaną więc, dwa państwa. Ukraina zachodnia oraz Ukraina Janukowycza czy jakichś miejscowych władz prorosyjskich, która w końcu połączy się z Rosją. Choćby za wiele lat.

Tak więc, Rosja, wcale nie chce, oderwania Krymu od razu, tylko pozorowania sytuacji w której wschodnia Ukraina i Krym, są legalnym państwem Ukraińskim.  Aby mieć pozycję wyjściową do brania udziału miejscowych Rosjan w wyborach na Ukrainie i wpływania na władze tego kraju. Dlatego, w szykowanym referendum, jakie odbędzie się na Krymie, będzie udzielana odpowiedz na pytanie; „- Czy chcesz au­to­no­mii Krymu w ra­mach Ukra­iny!?” Nie zaś; „- Czy chcesz na­le­żeć do Rosji?”.

Prawdziwym celem Putina, jest więc, zde­sta­bi­li­zo­wanie pozostałej części pań­stwa Ukra­iń­skie­go. Wieloletnie go osłabianie, aby samo znienawidziło swoją władzę i zapragnęło włączenia do Federacji Rosyjskiej. To również oczywiście zablokowanie in­te­gra­cji Ukrainy z Za­cho­dem. Takie zastraszenie zachodu, aby UE nie prowadziła dalszych rozmów integracyjnych oraz aby zapewniono Ukrainie status kraju neutralnego, na wiele lat. Najlepiej dalej rozbrojonego, podobnego do Polski, tyle, że nie w NATO. Stratedzy amerykańscy na pewno przewidzieli taki scenariusz. A poza tym, Ukraina (jeśli będzie mądra), może wykorzystać swoją neutralność, do niesamowicie szybkiego, opartego na uczciwej gospodarce wolnorynkowej, rozwoju i takim zbudowaniu struktur demokratycznych, że będzie politycznie groźniejsza dla Rosji, jako sąsiad bardziej demokratyczny niż UE. Co prawda, ten wariant powoli odpada, bo już oligarchowie Ukrainy zaczynają być wyznaczani do regionalnych władz Ukrainy. A oligarchowie, są z natury przeciwni głębokiej demokracji.

Ukraina Zachodnia i centralna, z Kijowem na czele, będzie słabsza gospodarczo, bo bogactwa narodowe są głównie na wschodzie i może utracić dostęp do morza, ale nie oznacza to wcale, że nie może być zamożniejsza. Wszystko zależy od tego, jaki ustrój gospodarczy przyjmie. Czy korporacyjny kapitalizm, czy kapitalizm powszechny.

Myślę, że zachód, zacznie w tej sytuacji mocno dozbrajać Ukrainę, ale na głęboką demokratyzację jej nie pozwoli, bo byłoby to zagrożeniem dla polityki społecznej zachodu.

NATO nie włączy zachodniej Ukrainy do swoich struktur, bo chodzi o to, aby konflikt nie rozlał się na całą UE.

NATO, nie zainterweniuje na Ukrainie, bo nie ma ku temu podstaw prawnych.

Ukraina zapewne długo, nie zostanie też włączona w struktury UE, co jest wbrew pozorom jej szansą na większy i szybszy rozwój niż Polska. Wystarczy, że UE otworzy dla niej bezcłowo – handlowe granice. Dlatego pewnie UE tego nie uczyni.

Oczywiście, zachód nie dopuści do sprowadzania z USA nieoclonego gazu z łupków, który byłby tańszy od gazu rosyjskiego, bo wtedy zlikwidowany zostałby układ, jaki ponad naszymi plecami realizują Niemcy z Rosją. Czy gazu z krajów arabskich, który idzie w powietrze przy wydobyciu ropy. Nie dla zabawy czy z głupoty, Niemcy zbudowały z Rosjanami rurociąg pod Bałtykiem, tylko również dla zacienienia dalekosiężnych planów politycznych, zupełnie nie gospodarczych. Dla mnie jest jasne, że Niemcy od lat dążą do odzyskania Śląska i utraconych na wschodzie ziem, czego bez przychylności Rosji nie osiągną.

Nie zostanie wprowadzone w Polsce ( mającej bardzo złą sytuację energetyczną i wysokie ceny prądu), zasilanie miast przez spalanie odpadków (jak to ma miejsce w Szwecji, za pomocą polskich kotłów Rafako), czy geotermia – mimo że całą Polskę przecina wygodny do niej dostęp, czy spalanie węgla wewnątrz kopalin i zamiana energii na prąd bez jego wydobycia (technologia realizowana obecnie w Niemczech z polskiego patentu), czy przestawienie pojazdów na paliwo syntetyczne i wytwarzane naturalnie (spirytus, oleje). Bo mamy być od Niemiec słabsi, zależni i podporządkowani.

Nie o to tez zachodowi chodzi, aby zniszczyć gospodarkę Rosji i natychmiast ale chwilowo osłabić armię tego kraju, która nie mogąc sprzedawać ropy i gazu na wschód, musiałby natychmiast rozruszać gospodarkę w innych dziedzinach. Chodzi natomiast o to, aby tego Rosjanie nie uczynili i gospodarki nie przestawili, bo staliby się potęgą ekonomiczną. Ale aby dalej żyli, głównie ze sprzedaży surowców. Bo z normalnej gospodarki wytwórczej, Rosja byłaby znacznie silniejsza, samodzielnie wykorzystując to, co posiada w głębi ziemi.

Dzisiaj, naród Ukraiński, został umiejętnie przez głównych graczy, spolaryzowany, nastawiony niezwykle wrogo do Rosji. Miał już z nią dawno na pieńku, ale teraz, jest to już jednoznaczny podział nastrojów. O to w całym tym planie chodziło. Blokować gospodarczy rozwój Słowian, skłócać ich między sobą, uniemożliwić wsparcie Iranu poprzez zajęcie się swoją miedzą, utrwalać rządy ich tyranii, nie zaś je błyskawicznie likwidować odpowiednimi restrykcjami gospodarczymi.

Naród Ukraiński, dozbrojony, przy rozdartym na pół kraju, gdzie Krym i wschód zajmuje Rosja – choćby udawała, że żołnierze bez naszywek nie są jej żołnierzami, będzie skłonny i zdolny w odpowiednim momencie wkroczyć na utracone ziemie. Na obszar Doniecki i Krymu. Ale nie stanie się to nagle i przypadkowo. Najpierw nastąpi jakieś zamieszanie wojenne wokół Iraku. Wówczas, aby kraj ten pozbawić wsparcia Rosji, stratedzy wydadzą wojnę Rosji na Krymie i w okręgu Donieckim. Rosja, będzie musiała zająć się obszarem jej bliższym, ale nie będzie to UE, tylko Ukraina. Nie zaatakuje więc UE czy NATO, bo dlaczego? Chyba, że wpadnie w szał, jaki się zdarza dyktatorskiej władzy przy tego rodzaju rozgrywkach. Putin został wsadzony na minę. Wykorzystano jego skłonność do zajmowanie kolejnych terytoriów. Teraz ma pod nosem większe zagrożenie, niż byłaby nim pokojowo nastawiona Ukraina w UE. Bo ma Ukrainę wrogą, której ziemię zagarnął.

Jeśli myślicie Państwo, że plany zneutralizowania Iranu i nasze wspólne ćwiczenia lotnicze z Izraelem na pustyni, wspólne obrady sztabów i inne operacje pod tym kątem, zostaną nagle wstrzymane i zmarnowane, to się też mylicie! To, co się dzieje obecnie na wschodzie Europy, jest podporządkowane tamtym, przyszłym wydarzeniom. Znacznie ważniejszym, od Ukrainy. Bo one zdecydują o podziale świata. Polityka jest podporządkowana hierarchii celów.

Jeśli teraz, Rosja odpuści, wycofa swoje wojsko z Ukrainy, to też będzie stratna. Przyjaźni Ukrainy już nie odzyska. Putin, straciłby twarz. Jednak może tak się zdarzyć, jeśli Putni zorientuje się, że krok do tyłu będzie dla Rosji właściwszy. Ale zachód będzie musiał dać mu jakiś „honorowy” pretekst, chociażby zapewnienie Rosji, że będzie mogła na Krymie tkwić nawet sto lat, lub kawałek Krymu na własność – na mocy referendum takiego jak w Kosowie a niedługo na Śląsku – jeśli się takiego prawa nie pozbędziemy.

Dzisiaj, nawet Chiny – również sojusznicy Iranu, nie popierają już Rosji (po okresie krytyki zachodu za zaangażowanie w Majdan), zarzucając jej, nieuprawnioną ingerencję na Ukrainie. Wygląda na to, że Iran, w najbliższym czasie zgodzi się na rozbrojenie nuklearne. Zaczyna tracić sojuszników. Jeśli tylko, tort NWO zostanie w odpowiedniej skali przyznany Chinom. Mogło być go za mało dla Rosji i Chin, szczególnie, że pierwsi to Słowianie – których zachód sobie nie życzy przy jego podziale. Chińczycy, kosztem Rosji mogą wiele zyskać. Może nawet prawo do zajęcia ziemi „tożsamego” narodu Mongołów, podobnie jak zajęli „swój” Tybet, a świat ledwo coś tam wyjąkał.

Zauważmy jedno! Politycy z Majdanu, nie stworzyli czegoś najważniejszego, czyli oddolnie wyłonionych, podstawowych, głęboko demokratycznych praw wyborczych i zasad ciągłego kontrolowania oraz możliwości odwoływania władzy (vide Szwajcaria, o czym pisałem na tych stronach w art. „Odwróćmy piramidę władzy”). Podczas gdy tylko takie prawo, daje Narodowi pełną wolność i rzeczywistą władzę. Uniemożliwia rządy złodziei i zdrajców, bo szybko się ich eliminuje. Parlament Ukrainy czy nowy Prezydent, są tu zupełnie nie potrzebne do inicjatywy ustawodawczej i tego typu projektów. Bo bierze się je z Majdanów – Konstytuant narodowych, które przecież jeszcze istnieją. Ale liderzy Majdanu, objęli już władzę i jakoś tego im nie proponują. Po co mają się dzielić władzą z Narodem?

Uważajcie więc Ukraińcy! Aby waszymi rękoma nie otworzono sobie pola do wojny globalnej na bliskim wschodzie, czy innego sposobu ustanowienia kartelowego porządku NWO. Tak się często zdarza, że strategie polityczne, wymykają się czasami z rąk planistów i wtedy też giną miliony ludzi.

A na zakończenie, zwrócę jeszcze czytelnikom tego artykułu uwagę, że jeśli światem kosmosu i przyrody, atomów i innej energii rządzi wszechobecna matematyka, to ta sama matematyka, może bardzo często rządzić ludzkimi emocjami, wiążąc je z cyklami zachowań energii na słońcu, cyklami ludzkich osiągnięć cywilizacyjnych i zachowaniami społecznymi.

Tu zachęcam, do zapoznania się ze „złotym podziałem”, w oparciu o który zbudowane jest ludzkie ciało i rożne narzędzia oraz wytwory ludzkie, Wikipedia: Adolf Zeising, który interesował się głównie matematyką i filozofią, odkrył złoty podział wyrażony w ułożeniu gałęzi na pniu roślin i w nerwach liści. Rozszerzył swoje badania na szkielety zwierząt i rozgałęzienia ich żył i nerwów, proporcje składników chemicznych i geometrię kryształów, a nawet użycie proporcji w dziełach artystycznych. W zjawiskach tych uznał złoty podział za uniwersalne prawo. W związku ze swoim schematem ciała ludzkiego opartego na złotym podziale, Zeising podał w 1854 uniwersalne prawo „w którym zawarta jest podstawowa zasada każdego dążenia do piękna i spełnienia w działaniach przyrody i sztuki, zgodnie z którym działają wszystkie struktury, formy i proporcje, kosmiczne i osobne, organiczne i nieorganiczne, dźwiękowe i świetlne, ale które najpełniej realizują się w formie ludzkiej”. W 2003, Volkmar i Harald Weissowie przeanalizowali dane psychometryczne i rozważania teoretyczne, dochodząc do wniosku, że złoty podział jest podstawą cyklu fal mózgowych. W 2008 zostało to potwierdzone doświadczalnie przez zespół neurobiologów. W 2010, pismo Science ogłosiło, że złoty podział jest obecny w skali atomowej w rezonansie magnetycznym spinów w kryształach niobanu kobaltu. Kilku badaczy zasugerowało powiązania między złotym podziałem, a ludzkim genomem DNA”.

Do wyrażenia „złotego podziału”, najłatwiej użyć równego stosunku cyfr 3: 2, dzielącej odcinek lub przestrzeń o sumie 5. Również cyfrę 7-em, można podzielić według tej reguły.  Jeśli spojrzymy na ciało człowieka, to odcinek jego nóg stanowi mniej więcej proporcje; uda 3 – od pasa, łydki 2. Ramiona; przedramię 3, nadramię 2. Dłoń do palców 3, same palce 2. Tułów 2, nogi 3.  Oczywiście, nigdy nie jest to idealny podział, lecz bliski stosunkowi 3:2.  Podobnie jest z ciałem zwierząt.

Może to stąd, wzięło się tak częste negatywne odnoszenie pisarzy Biblijnych do symbolicznej cyfry 666, zaś przypisywanie tego, co pełne, ukończone, dobre i piękne, do cyfry „7”? Ciekawi mnie czy Słowianie mieli takie skojarzenia liczbowe? W każdym razie, obecnie szczególnie mocno nawiązują do nich Kabaliści i Talmudyści. Ja do nich nie należę, ale mam zwyczaj słuchania różnych przekazów i poszukiwania prawdy wszędzie, więc dostrzegam, że w lipcu 2014r trzy razy będziemy mieli trzy 7-ki (07.07.2014, 16.07.3014, 25.07.2014) a ich suma to 3! (3 x 7 = 21 = 2 + 1 = 3). Jak trzecia wojna. Siódemka, to zakończenie pewnego okresu, jak sobota (‘si-bat-ti’ ; ‘jasności – dom – ten’, ’sabata/sabat czarownic – stąd od Arjów ‘szabat’ a nie odwrotnie, dzień święty, czas odpoczynku, ostatni dzień tygodnia u pogan, przeniesiony później na niedzielę). Czy wtedy się już fizycznie zacznie nowy cykl?

To taki mój żart, dający do myślenia, na koniec tej poważnej sprawy. Wojen światowych mięliśmy bez wątpienia tylko dwie. Czy czas więc już na trzecią? Żadna z nich nie nastąpiła gwałtownie, tylko od stopniowych działań gospodarczych, ekonomicznych, politycznych i militarnych, zakulisowych strategii, zanim zaczęto do siebie strzelać. Trwały one wiele miesięcy a nawet lat, aż w którymś momencie przyśpieszały i wybuchały.

Nasi politycy mówią z uśmiechem pewności (L.Miller), że na kanwie wydarzeń na Ukrainie, nie grozi nam żadna III wojna światowa. Tak, jak niedawno mówili, że Polska jest bezpieczna.

A dzięki czemuż to, nasz 38 milionowy kraj jest teraz taki bezpieczny?

Kraj, zdolny dzięki głupocie rządzących polityków wystawić klika potężnych, kosztownych w utrzymaniu stadionów a jeśli chodzi o wojsko, to praktycznie jedynie graniczne jednostki?!

Chcecie państwo dalej wierzyć tym, którzy ciągle się mylili w sprawach od dawna oczywistych a teraz mówią, że obroni nas natychmiastowa reakcja NATO, czy reakcja UE, która nie ma swojego wojska, to wierzcie!

Ja uważam, że zachód zdradzi nas tak, jak zdradził Napoleon, później Ententa, następnie zachodni Alianci. O Rosji nie mówię, bo rządzący tym krajem, zdradzają wszystkich z zasady. Zawsze! Tak jak teraz zdradzili Ukrainę, swoich słowiańskich braci, łamiąc zawarte z nią niedawno umowy i zajmując jej ziemię.

ORLICKI

Tagged with: , , ,

Rafał Orlicki – Protosłowiańskie Koliby

Posted in nauka, Słowianie by bialczynski on 3 Marzec 2014

© by Rafał Kopko-Orlicki
* ‘Koliba’, późniejsze słowo; ‘kolebka’, czyli obszar pierwotnego zamieszkania, nazwa wywodzona od rdzenia ‘kol/kal’, oznaczająca rodowe miejsca życia, skupisko ludności wokół rodu, (podobnie jak późniejsze; ‘o-pole’, wokół grodu lub wzniesienia obronnego, czyli ‘oparte o pola’). Od niej pochodzi bujane łóżeczko dziecięce; ‘kołyska’ i forma muzyczna ‘kołysanka’, gdzie do rdzenia ‘kal’ dodano ‘li’ występujący w śpiewnym zawodzeniu ‘lili-luli-poluli-baj’ spotykanym jeszcze na łemkowszczyźnie, oznaczającym ‘sen, spokój’. Co ciekawe, zwrot ‘luli’ spotykało się w Galilei (dawna Galia, obszar wpływów kulturowych Ariów i Wandalów, stąd Sam-aria/Samarytanie).

* haplogrupa R1a1
Coalescent time estimates for R1a1a (xM458)
(tzw. Słowiańska – lub Polska)
STR from Underhill et al. (2009)
Location (miejsce) TD (okres osadnictwa)
W. India 15,800
Pakistan 15,000
Nepal 14,200
India 14,000
Oman 12,500
N. India 12,400
S. India 12,400
Caucasus 12,200
E. India 11,800
Poland 11,300
Slovakia 11,200
Crete 11,200
Germany 9,900
Denmark 9,700
UAE 9,700

mm
Powyższa mapka pochodzi z książki „Wielka Historia Polski – tom 1. Najdawniejsze dzieje ziem polskich do VII w ” autor: Piotr Kaczanowski, Janusz Krzysztof Kozłowski i nni”.

(ORLICKI: Strzałka szara odpowiada haplogrupie genowej ‘germańsko-celtyckiej’ wywodzonej przypuszczalnie z Mezopotamii, przybyłej do Europy z Anatolii ok. 3000 p.n.e.

Strzałka żółta odpowiada haplogrupie słowiańskiej R1a, przybyłej na obszar dzisiejszego Kosowa i Serbii ok. 12 000pn.e.

Strzałka biała, to kolejny rzut haplogrupy R1a, przybyłej na obszar kultury Vinca słynącej z pisma runicznego podobnego do run słowiańskich oraz figurek wykonywanych z czerwonej glinki jak niektóre rzeźby Etruskie.

Strzałka brązowa, to kolejny rzut haplogrupy R1a z przejściem już w R1a1, z koliby Dunajskiej. To tutaj, narodził się zapewne etnos; Lużycko-laski, Czesko i Słowacko – laski, Lechicko – laski, oraz Rusiński. A także osadnicy podążający na obszar Skandynawii poprzez półwysep Jutlandzki.

Haplogrupa R1a wyprzedziła więc o kilka tysiącleci osadnictwo grupy R1b, z której w wyniku zetknięcia z Protosłowianami, powstał etnos Niemiecki.

Mapka nie uwzględnia zasiedlenia przez R1a obszaru środkowej części półwyspu Apenińskiego (Włochy), co nastąpiło w okresie poprzedzającym kulturę etruską i wtórny najazd R1b – celtycki, z południa).
Od rdzenia ‘kol/kul/kal’ mamy pochodne wyrazy:
* ‘Kupa’, Grecki zwyczaj (pochodzący od Słowian L-achaj-skich), występujący na najdalej wysuniętej na południe wyspie Grecji – Krecie (nie licząc Cypru, patrz powyższa tabela Underchilla) gdzie wzory ornamentowe i barwa tradycyjnych strojów ludowych są niezwykle podobne do wzornictwa Słowian ruskich, w jednej wsi, jeszcze istnieje miejscowy dialekt słowiański. Zachowała się tamże oraz na obszarze całej Grecji, ta starożytna nazwa słowiańska, związana ze zwyczajem picia wina, przypominającym zwyczaj górali polskich picia wódki, w którym mężczyźni stają obok siebie w okręgu i z jednego kubka piją mocne, destylowane wino. Zapewne dawniej było to zwykłe wino. Piją w ten sposób, że kubek z trunkiem podają sobie z ręki do ręki, nigdy nie upijając go do końca a jedynie dolewając. Morfem ‘ku/ko/ka’ oznacza właśnie okrąg, koło, bądź wzniesienie (kopyto, kalo, kopiec, kontur, kora na drzewie, i wiele innych słów związanych z czymś, co jest wypukłe, wklęsłe, ale półokrągłe jak ‘koryto’ czy też okrągłe, zawiera ten rdzeń, w tym przypuszczalnie jego odmianą jest słowo ‘ho-ra’, ‘gó-ra’), czy zgromadzenie w okręgu. Zaś rdzeń ‘pa’, przeważnie oznacza; ‘na/ma’.
* ‘kopa’, najmniejsza staroruska jednostka administracyjna występująca w statutach litewskich z czasów Rzeczypospolitej szlacheckiej, która to nazwa przyjęła się od wiecowania włościan w okręgu, twarzą w twarz. Stąd ‘prawo kopne’, czyli wiecowe, ludowe, na którym dawniej wybierano nawet władców i wojewodów (‘wojów wodzących’ – czyli prowadzących na wojnę).
* ‘Kało/kolo’, niegdyś mała, wiejska jednostka administracyjna w Polsce i na Rusi, później zastąpiona w Polsce terminem ‘osiedle’ od ‘sieło’, czyli ‘wieś’, od miejsca osadzonego wysoko, na suchym lub obronnym wyniesieniu; ‘si-el-ło’ ; ‘o-świetlone-miejsce-to’ a od niego z kolei ‘siodło’.
* ‘Koło’, osiedle w Warszawskiej dzielnicy Wola, związane z wolnymi elekcjami. Nazwa tego miejsca wywodzi się od ‘Koła Rycerskiego’, czyli miejsca, gdzie stawała brać rycerska w okręgu, tworząc zgromadzenie posłów ziemskich.
* ‘Kolo’ (inne nazwy: choro, (h)oro) to taniec ludowy wywodzący się z antycznych tańców kołowych. Pochodzi z Dalmacji, popularny jest nadal w Chorwacji i na całym Półwyspie Bałkańskim. Wykonywany jest w formie koła. Kolo jest zaliczane do najstarszych tańców słowiańskich.
* ‘kromlechy’, pradawne miejsca zgromadzeń w okręgu, na których zapewne pito odurzające trunki wprowadzające w trans kapłanów, zachowały się w postaci; słowiańskich, celtyckich, oraz germańskich, kamiennych okręgów nazywanych w Anglii ‘kromlechy’, od przypuszczalnie ‘kręgu-lachy(ów)’, czyli ludzi ‘światłych, przewodników’. Tak jak to zostało ujęte w dawnych słownikach szwedzkich, gdzie termin; ‘lach-man’ oznaczał przewodnika a później prawnika.

Jak wykazuje genetyka, proto Słowianie dotarli i do wysp Brytyjskich a nawet Islandii (gdzie w zimę panuje całkiem przyjemny klimat, dzięki prądom ogrzanego powietrza”. (patrz ‘Landon ; nasz ‘ląd’, ‘la-an-don’ ; ‘równina, płaskie, niskie – anów(ludzi) – dzień(jasna)/lub/podmokła’.

* ‘a.C’, lub ‘ACN’, skrót w języku łacińskim, „ante Christum natum” → przed narodzeniem Chrystusa, przed Chr., czyli; przed naszą erą, p.n.e.

Rafał Orlicki: Tak – dla Ukrainy! Krym i inne “rosyjskie” ziemie.

Posted in nauka, Polska, Słowianie, Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 28 Luty 2014

Krym i inne „rosyjskie” ziemie.

Tak, jak na tych stronach nie raz przewidywałem, następstwem dobicia się Ukraińców do sprawiedliwości i pełni niepodległości, za pomocą Majdanu, będzie podział Ukrainy. Przynajmniej oderwanie jej bardziej pro rosyjskich fragmentów.

852713-ukraina-flaga-657-323

Kiedy obserwuję wypowiedzi zamieszczane na ten temat, na rozmaitych forach internetowych, uderza mnie ich w miarę zgodny ton. Większość z nich, popiera prawo prorosyjskich regionów (Charkowski, Doniecki, Krymski), do oderwania się od Ukrainy. Większość uznaje, że Ukraina otrzymała je nienależnie. Większość uważa, że Ukraina to państwo nowożytne, które w zasadzie jest sztucznym tworem (za wypowiedzią Putina), większość twierdzi, że granice państw kształtowały i dalej mogą kształtować – podboje i jest to proces naturalny. Większość nie widzi nic złego w domaganiu się autonomii lub wręcz oderwania regionów przez lokalną narodowość, jeśli jest tam w liczebnej przewadze. Większość też nie widzi nic złego w dążeniu Rosji, do czynnego wspierania swoich rodaków żyjących poza jej granicami, w uzyskaniu odrębności od Ukrainy.

GODLO-HERB-UKRAINA-Tryzub

Yarthewise

Patrząc na te wszystkie wypowiedzi, widzę, że w necie funkcjonuje już od lat, silnie umocowana indoktrynacja służb specjalnych, której rezydenci muszą otrzymywać całkiem spora zapłatę, aby całymi dniami siedzieć przed komputerami i na dziesiątkach forów zamieszczać takie dyrdymały.  Nic w tym dziwnego, bo największe mocarstwa świata wydają na wojnę psychologiczną i socjotechnikę polityczną, ogromne pieniądze. Widać więc, że i tutaj, Rosja nie zasypuje gruszek w popiele.

Ukraina_wyjazdy_dla_firm.png

W końcu, nasi durni politycy, widząc, co sobie „Naród” wymyśli (mam na myśli pisarzy netowych, którzy zmieniają tylko Nicki), kierują swoimi działaniami w tym duchu, w takim ogólnie „pożądanym” kierunku. A gdy potrzeba naprawdę, aby zajęli się problemami państwa; służbą zdrowia, emeryturami, mieszkalnictwem i gospodarką, zabezpieczeniami przed powodziami, naszym wojskiem, jak należy, to tego już absolutnie nie widzą, tak, jak widzi to prawdziwy Naród.

m2061748Wypowiedzi podszywanych internautów, siedzących na miejscu, tu w Polsce (nie brakuje nam dawnych służbistów SB na emeryturze, nigdy nierozliczonych), lub tam w Moskwie, zdają się sugerować, że ogół Polaków patrzy ze zrozumieniem na Rosyjskie ambicje imperialne a w Ukraińcach widzi tylko i wyłącznie, potencjalnych bandytów Bandery.

W morzu tak ustawionych opinii, rzadko, który Polak czuje odwagę, aby się wychylić z innym zdaniem. Zachodzi znana reakcja psychologiczna, która budzi zwątpienie w zdolności własnego intelektu i prawidłową ocenę sytuacji jednej owcy, która nagle pragnie się zatrzymać, gdy całe stado ciągle pędzi za kilkoma baranami prosto w przepaść. Człowiek, jako istota społeczna, używa w swoich reakcjach społecznych, w tym dla publicznej wypowiedzi, czegoś, co nazywa się świadomością zbiorową a nie zawsze jest mądrością. To przekleństwo demokracji, szczególnie tych sztucznych, zmanipulowanych przez media, w tym Internet, za pomocą np. wskazanych działań służb i celowo nastawionych politycznie artykułów oraz przekupnych elit. Jedyną metodą walki z taką socjotechniczną manipulacją, jest pełna informacja i proste przekazy, wykazujące oczywistą prawdę.

imagesFlaga Krymu Ukraińskiego

W tym miejscu, nie będę dalej narzekać, na to, co się dzieje w propagandzie pro Rosyjskiej lub pro Zachodniej wokół Ukrainy, tylko podam kilkanaście takich PRAWDZIWYCH argumentów, a wnioski proszę wyciągnąć już samodzielnie.

  1. Krym jest Rosyjski, bo to Rosjanie pokonali Tatarów, którzy tam wcześniej żyli.

 

Fakty:

Najstarszymi, znanymi władcami Krymu byli Taurowie i Kimmerowie. Lecz wiele wskazuje na możliwość wcześniejszego  zasiedlania tego obszaru, przez jeden z wczesnych odłamów Słowian – Arjów.

2

Taurowie, których istnienie potwierdzają zabytki z II tys. p.n.e, byli ludem uważanym do niedawna tak jak Scytowie, za lud irański, podczas gdy najprawdopodobniej byli Prasłowianami. Stanowili pierwotną, autochtoniczną ludność południowej części Półwyspu Krymskiego – wybrzeża i Gór Krymskich.  O Taurach pisali Herodot, Strabon, Diodor Sycylijski, Tacyt i Ammianus Marcellinus. Żyjąc na północnym wybrzeżu Morza Czarnego, musieli z natury rzeczy posiadać liczne związki z ludami po stronie południowej, czyli Ugarytami i Hetytami. Droga morska stanowiła niegdyś najwygodniejsze i najszybsze polaczenia komunikacyjne, tak jak drogi rzeczne.

2-2

Kimmerowie (Kimerowie, Kimmeriowie, Kimmeryjczycy), byli ludem wędrownym, (koczowniczym), któremu przypisuje się również pochodzenie Irańskie, bliskie Scytom. Niektórzy naukowcy uważają ich za tożsamych z Taurami, jako jedno z ich plemion. Pochodzili najprawdopodobniej z okolic Opuk na Krymie i przyległych do Krymu części dzisiejszej, południowej Ukrainy.3

W drugiej połowie VIII w. p.n.e., Kimerowie przekroczyli Kaukaz, wkraczając na Bliski Wschód, gdzie najechali państwo Urartu, rządzone przez urartyjskiego władcę Rusę I (730-713 p.n.e.). Zwróćmy uwagę na tą odsłowiańską nazwę władcy i na fakt, że badania kulturowo – genetyczne, wskazują na pochodzenie Rasenów/Etrusków, właśnie z obszaru Anatolii, ziemi gdzie było kiedyś państwo Urartu. Zastanówmy się też, dlaczego właśnie Rusami zwano później plemiona po drugiej stronie morza i dalej, nad Bałtykiem – jak Prusowie czy Rassijanie. Następnie Kimmerowie podbijali inne, północne ziemie bliskiej Azji. Kimmerowie, jako pierwsi na terenie współczesnej Ukrainy zaczęli wytapiać z rudy darniowej żelazo, w X w. p.n.e. wynaleźli piece hutnicze i zaczęli produkcję stali. Byli prekursorami i mistrzami kowalstwa.

800px-Distribution_Haplogroup_R1a_Y-DNA_svgPowyższa mapa wskazuje na wyraźny związek rodowo-plemienny, jakiego dowodzi rozrzut haplogrupy R1a1 występującej przeważająco i bez oddzielenia haplogrupą innej nacji lub przewężenia, na obszarze Lechickiej – Polski z po Scytyjską – Ukrainą. Czyżby mnich Kosmas i kronikarz Nestor, mieli rację, podając, że Rusini pochodzą od Lechitów znad Dunaju? Czyżby rację miała też szlachta polska, że pochodzi od Sarmatów Scytyjskich, żyjących niegdyś nad Dunajem?

3-2

W latach 1911–1916, znaczna część dawnego Urartu znalazła się w granicach Imperium Rosyjskiego. Starożytne państwo Urartu znajdowało się we wschodniej, górzystej, części Azji Mniejszej – na Wyżynie Armeńskiej, (obecnie wschodnia Turcja i Armenia). Jednym z jej szczytów jest góra Ararat. Na Wyżynie Armeńskiej biorą początek cztery rzeki Azji Przedniej: Tygrys, Eufrat, Murat i Araks (Biblijna kolebka ludzkości – Eden). Do największych jezior na tym obszarze należą Wan, Urmia i Sewan.

4-1

4-2

4-8

W Urartu, żył lud złożony z wielu plemion, nazywany przez Asyryjczyków ‘Nairi’.  Język Nairi miał ścisłe związki z Hurytami, a ci, z Hetytami. Polscy naukowcy już dawno wskazywali związki Hetytów z Polakami, a dzisiaj widać, że są to najprawdopodobniej związki starożytne, rodowe, poprzez mowę i kulturę protosłowiańska, nie zaś organizacyjnie-plemienne. Wszystko to były ludy bliskie kultury i kolebki Arjo-Słowian, mającej swoje centrum na Kaukazie. Zanim obszary te zdominowali Turcy i Arabowie.  Zwróćmy uwagę na podobieństwa do mowy Słowian, występujące w języku Ugaryckim a tak rozmaicie interpretowane przez naukowców. Np. Jezioro Wan (czyżby od Wanden/Wenden?), nazywane było “morzem krainy Nairi”, co wzięto z sensu zdania;      „tâmtu ša mât Nairi”. Czyż bardziej nie wygląda to zdanie, na; „to (tu) – tam (tam) – jest (sa) – morze/kraina/ojczyzna/mać (mat) Nairi”???. Stolicą Urartu, w latach 840-660 p.n.e była Tuszpa, położona na wzniesieniu w pobliżu miasta Wan. Według legendy zapisanej w “Historii Armenii“, założona została przez Mojżesza z Chorenu.  Zwróćmy uwagę na słowo ‘choreń’ i porównajmy je do legendarnego, Ruskiego ‘Horywnia’, jednego z trzech braci. Czyż to nie ten sam ‘Goryń’, czyli ‘górski’ lub ‘płonący/gore’, czyli krwisty, czerwony? Jak nasze Rudawy karpackie i Rudsi/Rusi-ni?. Natomiast inne miasto, Horybn, (Choryń?) miało być założone przez królową słynną Semiramidę, po wojnie z Arą Pięknym (czyli ‘Arją’) i po jego śmierci. Czyli zapewne na pamiątkę Horynia. Miasto leży w centrum historycznej krainy Wielkiej Armenii.

5

Nazwa miasta Tuszpa, wywodzona jest z rozbitego morfemicznie układu tego słowa. Może być to rozbicie nieprawidłowe, dokonywane odmiennie i niewłaściwie interpretowane, przez brytyjskich, francuskich lub niemieckich językoznawców, jako „tu-uś-pa”. Podczas, gdy jego sens może znaczyć; „tu (tu)-śpa (nocuję, spię, odpoczywam”.

7

Znana jest kraina urartyjska,  nazywana ‘Biajni’ lub ‘Biajnili’, która to nazwa miejscowa, posiada dla nauki zachodniej, zupełnie niewyjaśnioną etymologię. Wiadomo jednak, że określenie to, występowało zarówno jako nazwa całego państwa, jak też regionu. Tam, nastąpiła konsolidacja plemion urartyjskich w pobliżu pierwszej stolicy Urartu. Czyż nie może tu więc, chodzić o znaczenie bliższe Arjo-Słowianom, oddające rodowy charakter pierwotnej nacji krainy; ‘Biajli-li’ (‘Biali-oni’?).

8(1)

W końcu sama nazwa władcy Rusa, znaczy najprawdopodobniej ‘biały’, od morfemów ‘ra/ru-si-sa’, czyli; ‘moc/rodzeni-jaśni/światli-są’. Mamy jej potwierdzenie w tłumaczeniu słowa raseńskiego; „tabula-rasa”, gdzie ‘rasa’ oznacza ‘biel, jasność, czystość’.

Stolicą Urartu, w latach 660-600, p.n.e, była Rusahinili, miasto położone na bardzo wysokiej skale Toprakkale, na wschód od miasta Wan.  Posiadało ono sztuczne jezioro, system kanałów i zapór. Czyż nazwa ta, też nic nam nie mówi? A może należy ją odczytywać, jako „Rus(Rusa)-ahin(ahiń/agiń/ogień-czyli światła)-li(to/ten)”???

Wspomnijmy te staropolskie zwroty, gdzie pewne zaimki lub rdzenie morfemiczne, wskazują na wspólne pochodzenie ludów Scytyjskich i po drugiej stronie morza Czarnego; – Znasz li ten kraj? – Myśmy Polaki!

250px-Toprah-KaleNa tej skale znajdują się ruiny miasta Rusahinili

Oba te narody, Kimerowie oraz Taurowie (plemiona raczej jednej, większej nacji), były silnie związane z autochtonami środkowej jak i wschodniej Europy, którzy przeszli niegdyś drogę z nad Ałtaju na stary kontynent, czyli protosłowianami. Kultura pierwszych władców Persji, język ich wczesnego prawa oraz imiona władców i ich bóstw (jak Sawuszka), a obecnie określone haplogrupy, mówią nam, że żyli tam bliscy krewni Słowian. Zanim powstała nazwa SŁOWIANIE, która jest najmniej ważna dla określenia naszego rodu i przodków.

10

Specjalnie, nawiązałem do historii bliskiej Azji, bo tamtędy przebiegała droga wędrówki protosłowian gdy ustępował lodowiec. Nie przez Europę od wschodu, gdy jeszcze lądolód ją obejmował bądź zaraz po jego ustąpieniu. Ale od południa, przez Anatolię i Grecję. Od wschodu, przemieszczanie się ludności uniemożliwiały bagna polodowcowe i tundra oraz chłodny klimat u podstawy lodowca.

1

Zastanawiając się nad pochodzeniem ludów z bliskiego nam południa, takich jak Krymscy autochtoni, musimy brać pod uwagę, cywilizacje nieco dalej na południe, u wybrzeży Morza Czarnego, gdzie klimat pozwalał im wcześniej zaistnieć.

10-1Najbliższą nacją dla Słowian Krymskich (Scytów – dawniej mylnie zaliczanych do Irańczyków z tej przyczyny, że Persja została podbita przez Arjo-Slowian nie zaś odwrotnie i posługiwali się oni podobną kulturą oraz językiem), byli późniejsi Rusini. A Rusini to nie Rosjanie!

Rosjanie, to północno –wschodni Rusini podbici i kompletnie zdominowani przez Waregów (Rosjanie, to Ruski odłam plemienia księcia Ruryka, który przypuszczalnie odmówił podporządkowania się prawu wiecowemu Nowogrodzian, ludu słowiańskiego, co potwierdza kompletny brak tego prawa w Rosji gdy zaś istniało ono jeszcze w Rzeczypospolitej, w tak zwanych statutach Litewsko – Ruskich, jako prawo kopne/kupy, zatwierdzonych przez Króla Polskiego. Rosjanie nie mogli wykształcić wcześniejszych od Rusinów struktur organizacyjno-plemiennych, bo pochodzą z północy gdzie panował lodowiec gdy na południu środkowych nizin europejskich już dawno go nie było. Stąd i Polacy pochodzą z południa, spoza Karpat), podczas gdy Rusini północnozachodni oraz południowi, rozciągając swoje panowanie od Morza Czarnego po Bałtyk, tej kurateli wikingowej (rozbójniczej, wojowniczej), nie dali się zdominować. Być może to stąd, wywodzi się skłonność do tyranii oraz przychylność do koligacji oraz współpracy z Niemcami, u władców Rosyjskich.

11Wykopaliska archeologicznie i badania grup genowych Scytów (R1a1), wyraźnie wskazują na najstarsze, słowiańskie dziedzictwo tych ziem poza nielicznymi, nierozpoznanymi genotypowo odkrywkami ludności neandertalskiej. Scytowie, żyli na tych ziemiach w formie zorganizowanej państwowości, wyraźnie walcząc o jej utrzymanie, nawet z potężną armią Dariusza (Persja). Przez ziemie Scytyjskie przeszli proto Bułgarzy, Pieczyngowie, zajmując częściowo Krym. Sarmato-Scytów podbili dopiero Tureccy Chazarowie, których z kolei pokonał kto? Wpierw była to wyprawa księcia nowogrodzkiego (Nowogród był grodem i ziemią Ruską a nie Rosyjską!), Olega Mądrego, na Kaganat Chazarski i zniewolony Kijów (882). Która doprowadziła do zjednoczenia północnych i południowych księstw ruskich. Stolica Rusi, została wówczas przeniesiona z Nowogrodu Wielkiego, właśnie do Kijowa, co dało początek Rusi południowej, zwanej Kijowską. W walkach tych, po stronie władców Ruskich, brali udział wojowie Warescy, w zamian za żołd i łupy, ale również, najprawdopodobniej z tytułu koligacji rodowych. Którymi w tamtych czasach byli również Waregowie – zwani przez Finów Rudsami, bliscy krewni Słowian, bo Bałtyk był po obu stronach zasiedlony Słowianami, co potwierdzają obecne badania genowe.

12

Ostatecznie, kaganat Azarski pokonał w 965/966 roku władca Rusi Kijowskiej, Światosław I. (książę Ruski, nie Rosyjski!). Wówczas, Krym będący wcześniej pod panowaniem Chazarskim, został wyzwolony i wrócił do Słowian. Osłabioną wojnami z Kaganatem Ruś, najechali wkrótce Mongołowie i opanowali Krym na długie wieki.

13

Do czasów Tatarskiego Krymu, upłynęło zatem wiele wieków, gdy ziemia ta miała innych władców niż Mongołowie. Zanim Krym stał się Tatarski, należał wprost do Słowian, zwanych Scytami (lub; Arjami, Rutenami, Roksolanami, Sclawenami, Wenedami, Antami – to wszystko były ludy Słowiańskie!), do których zaliczano ich krewnych, żyjących nad Dunajem – Sarmatów. Od których zapewne pochodzimy, jako Polacy. To zapewne dlatego, Kosmas, czeski kanonik, wskazuje na wywodzenie się Rusów od jakiegoś wspólnego z Polanami rodu, który zwie Lachami i wskazuje na jego pochodzenie znad Dunaju, zaś Nestor – ruski dziejopisarz, widzi w nim (Polanach), założycieli Kijowa i władców grodów czerwieńskich. To właśnie nad Dunajem, żyli Scytowie Sarmaccy, ci sami, którzy zajęli Łużyce. Na co wskazują nasze eposy, genotyp, kultura – w tym znaki heraldyczne, jak sugeruje to brytyjski historyk, Norman Dewis.

14

Krym, zamieszkiwany był też przez Scyto-Ostrogotów oraz Greków, którzy go podbijali tak zbrojnie jak i handlowo, walcząc tam właśnie ze Scytami, których nazywali oczywiście barbarzyńcami. Później, najechany został przez  Hunów i Rzymian a częściowo i ludy Tureckie, które opanowały Kaukaz, tworząc tam Kaganat Azarski (Chazarski). Krym, sięgając najdawniejszych czasów, był protosłowiański, ale na pewno, nigdy nie był Rosyjski.

 khazaria(1)

Rosjanie, są nacją północnosłowiańską, opartą na Moskwiczanach (tak ich dawniej nazywano na Rusi), plemionach zdominowanych przez Wareskich władców, która to nacja, skoro pojawiła się na Krymie, musiała być w jakiś sposób podrzucona. Oddziela ją bowiem, tak jak Rosjan w okręgu Kaliningradzkim, wielka przestrzeń innych narodowości. Fakt ten, jest więc dowodem ewidentnego podboju tego obszaru przez nację Rosyjską, za czasów carskich jak i późniejszych. Rosyjską kolonizację Krymu utrwalili bolszewicy, osiedlając tam wielu Rosjan, w tym prominentów. Krym, był też na krótko Niemiecki, bo podbił go A.Hitler. Dla wyzwolenia go z rąk niemieckich nazistów, oddało życie wielu żołnierzy rozmaitych narodowości, tylko, że pod dowództwem komunistycznym. Krym podbiła jak i wyzwoliła z rąk niemieckich, armia złożona z licznych narodowości, bo ZSRR, tak jak Rosję carską, stanowiło wiele narodów siłą wcielonych do tego kraju. To więc nie wyłącznie Rosjanie, Krym dla Słowian odbili czy wyzwolili z rąk Niemieckich!

BIGslavs_8c.pngStalin deportował większość Tatarów Krymskich, dokonując w ten sposób, czystki narodowościowej o cechach ludobójstwa.  Następnie, osiedlał na Krymie głównie rosyjskich komunistów, tak jak Car swoich, tych najbardziej zasłużonych – potrzebujących ciepłego klimatu i wygód życia w po carskich kurortach.

ZSRR, podarowała Krym Ukrainie (za Chruszczowa), po śmierci Stalina, nieoficjalnie w zamian za ludobójstwo – jakiego się dopuściły władze komunistyczne na narodzie Ukraińskim (okres wielkiego głodu), a oficjalnie z wielkiej przyjaźni a tak naprawdę, dla konsolidacji obu narodów w nowy twór państwowy, którą to przyjaźń, na naszych oczach, teraz Rosja szybko marnotrawi.1e0702a6-5cfa-11e3-bf3b-0025b511229e

Wnioski

a)   Wszystkie inne narodowości, poza południowymi Słowianami, czyli Scyto-Sarmatami oraz wywodzącymi się z nich wprost Rusinami a z nich Ukraińcami (oraz Białorusinami – lecz ci są bliżsi Lechitom niż Scytom), panujące na Krymie, są wynikiem, udokumentowanego historycznie, podboju zbrojnego. Użycia przemocy. Jeśli wyznajemy zasadę bezwzględnego poszanowania praw własności, to opierając się na nich, będziemy również nawiązywać do udokumentowanej etnicznie, możliwie pierwotnej przynależności danych ziem do pierwszych, zorganizowanych społeczeństw, gdyż kiedyś ksiąg wieczystych nie było a nie tylko one są dowodem pierwszeństwa własności (posiadania). Przy czym precedens innych nacji, które tak jak Amerykanie, zawłaszczyli cudze ziemie, nie ma tutaj nic do rzeczy. Są to nacje, wyraźnie agresywne w pewnej epoce, podobnie jak Niemcy i powinny teraz szanować szczególne prawa (przywileje), autochtonów żyjących jeszcze na ich ziemi. Jeśli wyznają zasady prawa rzymskiego, do jakich należy poszanowanie prawa własności. Tak jak uczyniono w Kanadzie, gdzie Indianie posiadają wyraźne przywileje społeczne. W oparciu o takie prawa, Łużyczanie żyjący w Niemczech powinni posiadać swoją reprezentację we władzach kraju i co najmniej silną autonomię.

Rozwiązanie alternatywne:

Nie szanując prawa własności, w tym prawa autochtonów do ich ziemi, skazujemy się na wieczne wojny. Nie istnienie, pokojowej, stabilnej cywilizacji, ale na cywilizację pierwotną, w której rządzi nie sprawiedliwość i prawo naturalne, tylko wyłącznie siła! Wyznawać będziemy wtedy już zawsze, prawo podboju i przewagi wszelkiej przemocy, która nic z poszanowaniem prawa własności nie ma. Jeśli zasady poszanowania własności nie przestrzegamy, to oznacza, że w jakimś momencie historii, możemy zając każdą ziemię (cudzą) i nie mamy być prawa karani za wojny zaborcze! Lub np. jako Polska, możemy zostać zajęci, przez: Niemców, Rosjan czy inne nacje. To źle wróży przyszłości ludzkości, bo dopuszcza nawet wybuch wojny globalnej, uzasadnianej celami podboju cudzej ziemi. Takie prawo prowadzić będzie tylko do unicestwienia ludzkości, bowiem nowoczesna technologia w rękach nawet małych państw, może doprowadzić do ludobójstwa. I żaden Trybunał Międzynarodowy nic tutaj nie poradzi, gdy wszyscy będą mieć gdzieś, prawo (pierwotnej) własności.  Jak bardzo ma je głęboko w ‘d’ współczesna Rosja, najlepiej świadczy fakt, że zagrabione w czasie II wojny dzieła sztuki których właścicielem była Polska i jej obywatele, do tej pory więzi w Ermitażu i traktuje jako zdobycz wojenną. Ale takie prawo siły jest obosieczne. Kiedyś, gdy upadnie Rosyjska potęga, szereg narodów zwróci się do Rosjan o oddanie ich własności, czy to ziemi, czy też dzieł myśli i rąk ludzkich. Rosja nie będzie mogła zawołać ‘niet’, w oparciu o prawo, z którego sama zrezygnowała.

b)   Jeśli jednak przyjmiemy za fakt, że obecny Krym, wolny od najeźdźców Mongolskich – Tatarów, stanowi własność tego, kto go ostatnio podbił, to należy zauważyć, że chociaż ZSRR nie istnieje, to realizuje z tym podmiotem prawnym ciągłość państwowo-prawną, obecna Rosja.  Jednakże, przynależność do ZSRR jak też i carskiej Rosji, opierała się nie tyle na tożsamości etnicznej (plemienno rodowej) z władcami państwa, a głównie na przymuszeniu do niej siłą. Taki był charakter polityczny obu tych państw. A jak wiadomo, umowy do których ktokolwiek jest przymuszony siłą, są z natury rzeczy nieważne. To też jest jedna z zasad prawa zachodniego. Tym samym, flaga, pod jaką opanowywano dla Rosji jakiekolwiek ziemie, poza ziemiami daleko na północy i wokół Moskwy – wyraźnie rosyjskimi, jest tylko flagą nowego zaborcy. Status prawny zaborcy, nie ma wieczystej mocy prawnej a tym bardziej moralnej. To, co najwyżej, sytuacja przejściowa. Każdy autochton danej ziemi, może taki stan prawny w oparciu o prawa moralne i wyżej przytoczone, wcześniej czy później wypowiedzieć.

c)   Z kolei, jeśli uznamy, że jednak ZSRR był prawnym następcą po Rosji, w zakresie realizacji władztwa nad Krymem, to skoro podarował go Ukrainie a obecna Rosja jest spadkobiercą prawnym ZSRR, to teraz sama Rosja, zobowiązana jest przestrzegać praw i umów, które zawarła. Bo kolejna zasada mówi, że umów – szczególnie tych dobrowolnie zawartych (niewymuszonych), się przestrzega. Ukraina, występująca jako republika w ramach ZSRR, posiadała status dobrowolnie zrzeszonej (w rzeczywistości była to fikcja), co gwarantowała jej Konstytucja ZSRR. Wobec czego, uznać można, że umowa zawarta została za dobrowolną zgodą obu stron. ZSRR i Ukrainy. Nic więc dzisiaj Rosja do Krymu sobie rościć nie może. Tym bardziej, że w zamian za pozbycie się przez Ukrainę broni atomowej, zagwarantowała jej w umowie międzynarodowej, integralność i nienaruszalność jej terytorium.

  1. Donieck, Charków i Krymskie miasta, są Rosyjskie, bo to Rosjanie, stanowią tam zdecydowaną przewagę ludnościową.

Bardzo ładnie zachowują się Krymscy Tatarzy, którzy właśnie nawołują do jedności Krymu z Ukrainą, wbrew nawoływaniom Rosjan – do secesji. Tatarzy mają dużo do „zawdzięczenia” rosyjskiej tyranii. Ale myślę, że rozumieją, iż są jednak przybyszami, czyli gośćmi na tej ziemi.

Rosjanie, stanowią na Krymie ponad 50% ludności. Nic dziwnego, skoro wysiedlili większość dawniejszych mieszkańców, podobnie jak uczynili to w okręgu Kaliningradzkim czy w Estonii. Czy można po takiej eksterminacji miejscowej ludności uznawać jakiekolwiek ich prawa do Krymu?

Jeśli mielibyśmy uznawać prawo każdej narodowości do prawa budowy swojej państwowości na jakimkolwiek obszarze, gdzie stanowi ona większość (takim celowym precedensem było Kosowo), to musimy się liczyć z tym, że nawet ziemia pod czyimś domem może zostać ogłoszona odrębnym państwem, zupełnie innym od tego jakie ją otacza! To są kompletne absurdy. Taka forma prawna, narusza prawo własności narodów autochtonicznych do swojej ziemi i jest dawno popierana przez niektóre środowiska, w celu jawnej zmiany granic w Europie. Na korzyść Niemców, którzy wiodą pierwsze skrzypce w UE czy właśnie Rosji, z którą Niemcy trzymają potajemnie (tak jak to powiedział Paweł Kukiz, że Niemcy sprzedali Ukrainę Rosji, tak, jak za 10 lat sprzedadzą im Polskę). Po co? Po to właśnie, aby Niemcy odzyskali Śląsk i ziemie zachodnie. Temu służy od lat, uprawiana propaganda naukowa, która twierdzi, że Słowianie przybyli do Europy dopiero w VIw gdy z badań genotypowych wiadomo, że 10 tys. p.n.e a na Bałkanach, w rejonie Kosowa, nawet 12 tys. Kto nie widzi tych zależności kształtowania prawa i precedensów międzynarodowych w interesie najsilniejszych, totalitarnych bądź historycznie zawsze imperialnych nacji, ten jest po prostu ślepy.

Zasada prawna, wymagająca poszanowania własności (jaką tylko można udowodnić), nie może być gwałcona przez zasadę dającą prawo do samostanowienia narodów. Bo czym jest Naród? Naród, to podmiot prawa który jest ponad rodziną, rodem czy plemieniem. To braterstwo rodowe pokrewnych rodów/plemion, a nie rodów podbitych, niemających takiego pokrewieństwa, określonego kulturą, językiem, pokrewieństwem władców, znakami plemiennymi. Naród, to więc coś „na rodzie”, czyli nad nim. To wspólnota plemienna, ale nie unia (konfederacja czy federacja), obcych narodów – nawet, jeśli są one dalszymi krewnymi lub zupełnie innymi nacjami. Naród, dotyczy tylko i wyłącznie Rodu! A ród, to rodzina, to wspólne pochodzenie z jednej matki i ojca, znanej całemu rodowi zanim nastąpiło jego wymieszanie z innymi, obcymi nacjami, przez co powstały inne, kolejne narody. Samostanowienie Narodu, jednej nacji rodowej skupiającej wiele bliskich rodowo plemion, ograniczać należy tylko do Narodu i całego Narodu. Samostanowienie takie, ma znaczenie jedynie wtedy, gdy ów Naród występuje na swojej rodowej, autochtonicznej ziemi.

Członkowie Narodu Rosyjskiego, mieszkający na Krymie, nie mieszkają nawet na ziemi Rosyjskiej w ramach państwa rosyjskiego. Gdyby żyli na rosyjskiej ziemi a tym bardziej na ziemi autochtonicznie rosyjskiej, a żyliby np. pod butem innego narodu, to z całą pewnością należałoby się im prawo do ustanowienia na Krymie państwowości rosyjskiej. Tak więc, samostanowienie narodu, związane jest z autochtonicznym prawem własności ziemi i dotyczy tylko tego narodu, który żyje na swojej ziemi od początku, z dziada pradziada i nikogo kto mieszkał na niej wcześniej – tej ziemi nie pozbawił siłą lub podstępem.

 

  1. Ukraina otrzymała Krym, jako dar terytorialny od rosyjskich komunistów i teraz mogą go odebrać, bo jest to okręg autonomiczny.

To, że jakiś obszar jest autonomiczny, wynika z woli władzy wyższej, jaką jest całe państwo i naród autochtoniczny na danej ziemi, choćby ten Naród znajdował się nawet w liczebnej mniejszości. Autonomia może być rożnego rodzaju i kompletnie nie wiąże się z oderwaniem od państwowości. Może to być autonomia dająca szczególne prawa gospodarcze, językowe, edukacyjno-kulturowe, lub samorządowe (jakie np. miał polski Śląsk przed wojną, gdy posiadał nawet własny Sejm). Natomiast gdy autonomia sięga po atrybuty odrębności państwowej, jak; język lokalny ważniejszy od języka ogólnego, własna moneta, własna armia, własna Konstytucja, własne znaki państwowe, to mamy już secesję nie autonomię. Taką „autonomię”, proponował na zjeździe Kaszubskim, młody Dobromir Tuż Irland, a nasz polski Naród, nie wiele wiedząc o tym – wybrał go sobie na lidera jednego z rządzących ugrupowań, aby chyba zaprowadził go wcześniej czy później do tego rodzaju rozbicia dzielnicowego. Mającego stworzyć z Polski odrębne państwa, nie zaś związek narodowy, na zasadach dopuszczalnych autonomii. Jak zwykle, diabeł jest ukryty w szczegółach! Tak więc, autonomia nie daje żadnego prawa do dalszego odsuwania się od państwa które jej udzieliło. Autonomia, jest jak dziecko przy rodzicach. Ma swoje prawa ale wyłącznie za zgodą rodziców.

  1. Ukraina to państwo nowożytne, które w zasadzie jest sztucznym tworem (wypowiedź Putnia).

Jak już powyżej wykazałem, Ukraina wywodzi swoje bezpośrednie pochodzenie od wielu okresów państwowości. Tej starożytnej jak i współczesnej. Nie są istotne nazwy pochodzące od dominującego plemienia. Zwykle były to plemiona słowiańskie lub ze Słowianami blisko spokrewnione. Nawet Hunowie,  nie byli do końca ludem Tureckim, ale znacznie słowiańskim. Jeśli mamy mówić o jakimś państwie nowożytnym, zaprzeczając zupełnie korzeniom pochodzenia ludu Ruskiego który jest okazany nie tylko w genotypie, ale i kulturze oraz języku Ukraińskim, będącym bezpośrednim następcą języka ruskiego przy znacznych wpływach polskiego oraz rosyjskiego, to tym bardziej, powinniśmy nazywać obecną Rosję państwem bardziej nowożytnym niż Ukrainę. Rosja współczesna, to jedno z najmłodszych państw świata, bo przecież jego ciągłość z Rosją carska, zerwała Bolszewicka CCCP, mordując nawet ostatnich władców Rosji. Jeśli mamy nie zwracać uwagi na jej związki kulturowe, językowe i historyczne występujące na ziemi Rosyjskiej.

Jednak Rosja obecna, posiada taką ciągłość, bo nic nie może wymazać praw narodu do swej ziemi i historii. Tym bardziej, podobną ciągłość mają obecni Ukraińcy, po Ukraińcach przedwojennych, ci po Rusinach a ci z kolei po Scyto-Sarmatach.

  1. Granice państw, kształtowały i dalej mają prawo kształtować, podboje i jest to proces naturalny.

Niewątpliwie, używanie siły, jest w świecie przyrody naturalne. Lecz społeczności o wysokiej kulturze, posiadające cywilizacje nazywane moralnymi, oparte na rozwoju ludzkości nie zaś jej bezustannym gnębieniu i eksterminacji, przestrzegały prawa opartego na porozumieniu i poszanowaniu zawieranych umów pomiędzy narodami. Te, które bez przerwy je łamały, jak; Niemcy, Rosjanie, Rzym cesarski, które szanowały tylko; miecz, ogień, podstęp i kłamstwo, nie są godne miana narodów cywilizowanych. Mogą sobie one istnieć jeszcze długo, lecz ich karta w historii ziemi jest już zapisana jednoznacznie. Zostaną kiedyś nazwane zdrajcami i kłamcami cywilizacji, imperiami, z którymi nigdy nie można było zbudować nic trwałego, nic co służyłoby ludzkości pozytywnie i jako całości. Nacje te, nastawione wyłącznie na interes ich władców (nawet nie ich ludów), są wyłącznie narzędziem zła, jakie wznieca wszelkie nieszczęścia na naszej planecie. Poszanowanie kultu siły w stosunkach między narodami, jeśli tylko nie jest to kult walki w obronie prawowitej własności, słabszych lub domu rodzinnego, kobiet i dzieci, jest godne głębokiej pogardy. Zauważmy, że właśnie te największe w swoim czasie potęgi państwowe, takie jak Rosja czy Niemcy bądź Rzym, dopuszczały się największego ludobójstwa, eksterminacji narodów, prześladowań rasowych i ekonomicznego zamordyzmu. Bo to one, łamiąc ludzkie prawa naturalne (moralne), przy okazji podbijania kolejnych ziem, niszczyły same siebie na poziomie moralnym – za cenę wzrostu ich potęgi państwowej. A jak mówi pewien filozof, „kto dąży do niemożliwego, skazany jest na upadek”. Niemożliwym, jest uczynienie za pomocą tyranii i przemocy, prawdziwych przyjaciół z podbijanych ludów, czy własności zagrabionych ziem opartej na prawie w pełni sprawiedliwym – moralnym.

  1. Nie ma nic złego w domaganiu się oderwania regionów jakiegoś kraju, przez lokalną narodowość, jeśli występuje tam ona w liczebnej przewadze.

To, że jacyś rodzice mają w swoim domu, przez nich wybudowanym i stanowiącym tylko własność tych rodziców, np. piętnaścioro dzieci, które nagle zaczną domagać się szczególnych praw i przekazania im tego domu na własność, dlatego, że są w większości i przegłosowali rodziców, nie ma żadnego znaczenia dla prawa własności tego domu. Tak samo obszaru kraju. Rodzice – to Naród i państwo, podmiot prawa –  który jest właścicielem obszaru autonomicznego, np. pokoju dzieci w ramach jednego domu.

Rosjanie, są na Krymie nawet nie dawnym, lokalnym plemieniem, tylko osadnikami, niczym adoptowane przez Ukrainę, dzieci. Bo rodzicami Krymu, właścicielami domu jakim jest Krym, jest Ukraina.

Jeśli kiedyś będą nasi Ślązacy pragnęli odłączenia od Polski, to jest to możliwe wyłącznie za zgodą całego narodu Polskiego, żyjącego tutaj, w Polsce. Taka zgoda, musi być wypowiedziana w drodze referendum, bo tylko Naród jest suwerenem – czyli wyłącznym właścicielem najważniejszych praw na ziemi tegoż narodu, w tym samej ziemi. Odebranie mu kawałka ziemi, może następować tylko za zgodą tegoż suwerena. Mało tego. Wszyscy goście, powinni być z tegoż prawa wyłączeni. Nie można głosować w swoim interesie osobistym, mieszając się w cudze prawa.

  1. Nie ma nic złego, we wspieraniu przez Rosję swoich rodaków, żyjących poza jej granicami, w tym w udzielaniu im wojskowej pomocy.

Rosja ma prawo do wspierania rodaków, gdziekolwiek żyją na ziemi, wyłącznie w prawach człowieka, takich jak; wolności wyznania, posługiwania się swoim językiem, kulturą i swobodą poglądów. Jednak, jakiekolwiek wspieranie ich, nawet w sposób pokojowy, w celu umożliwienia im oderwania danej ziemi od państwa nią władającego, od Narodu, który jest tej ziemi autochtonem lub bliskim krewnym dawnych właścicieli, nosi znamiona bandytyzmu politycznego, na arenie międzynarodowej. Jest to działanie dywersyjne. Jeśli natomiast jakaś narodowość będzie mordowana lub prześladowana na danej ziemi, kraj z której  pochodzi, powinien wziąć ją w obronę – choćby interweniując lokalnie, militarnie i …. I ewakuować na swoja ziemię! Ma do tego pełne prawo, aby bronić czynnie, ludność przed ludobójstwem. Skoro autochtoni uznali tą ludność za zdrajców lub niebezpieczną dla jej bytu narodowego czy z innego powodu. Wówczas, za wszelkie wytworzone lub nabyte zgodnie z miejscowym prawem dobra, należy się takim repatriantom odszkodowanie, równe jego rynkowej wartości. Jednak, kiedy jakiś naród dopuszcza się mordowania cywilnej ludności, tak jak to czynili Ukraińcy z UPA czy też Niemcy, z Polakami, taki naród, odpowiada za zbrodnie swoich pobratymców, jeśli sam nie dokona rozliczenia tych zbrodni. Jeśli nie osądzi zbrodniarzy. Taki Naród, bierze na siebie odpowiedzialność za nierozliczone zbrodnie i może odpowiadać wymierzonym w niego zadośćuczynieniem. Nie może bowiem żaden naród, odnosić korzyści ze zbrodni, której jego reprezentanci byli sprawcami. Tego rodzaju zadośćuczynienie może być bardzo znaczącej rangi, włącznie z pozbawieniem go części ziemi. Bo za życie niewinnych ludzi, nie ma odpowiedniego zadośćuczynienia pieniężnego. Może być tylko kara polityczna, za to, co uczyniono z powodów politycznych a czego nie rozliczono.

Kiedyż to Polacy, otrzymają odszkodowanie za majątki pozostawione na wschodzie, właśnie od Rosji, która je zagrabiła? Kiedy dostaniemy odszkodowanie od Niemców i Rosjan, za zniszczony kraj, bo przecież to oba te narody rozpętały II wojnę światową. Za miliony zgładzonych obywateli, chociażby pomordowanych w radzieckich łagrach i niemieckich obozach koncentracyjnych – cywilów? Rosjanie traktują politykę i wszelkie prawa moralne oraz międzynarodowe, tak, jak jest im wygodnie.

  1. Nielegalny Majdan, odsunął od władzy legalnie wybraną władzę, w osobie Prezydenta Janukowycza.

Jak już wyjaśniałem, To Naród jest suwerenem, najważniejszym wykonawcą i twórcą (ustawodawcą) prawa. W każdej chwili, może odwołać i zmienić swoją władzę, chociaż prawa każdego państwa, w tym Polski (w odpowiednich artykułach Kodeksu Karnego), zawierają kary za zbrojne obalenie władzy a nawet za samo usiłowanie zbrojnego przewrotu.  Suweren, to największy władca, najwyżej posadowiony ustawodawca. Suweren, może sam siebie ograniczać odpowiednimi prawami, lecz nigdy nie jest pozbawiony prawa do interwencji w obronie poszanowania swoich podstawowych praw, jak; życie bez złodziei u władzy – czyli godne życie gdy nikt obywateli nagminnie nie okrada, sprawiedliwe prawo, wewnętrzne bezpieczeństwo kraju i jego granic, zapobieganie wynaradawianiu kraju, zapobieganie sprzyjaniu obcemu osadnictwu na siłę a równocześnie emigracji tubylców, sprzyjanie przyrostowi naturalnemu a nie jego zmniejszanie, niszczenie prawdziwej historii oraz kultury narodowej, zdrada kraju. Obrona praw suwerena, może nastąpić wówczas, gdy właśnie te prawa są w oczywisty sposób mordowane, likwidowane, nieprzestrzegane.

Kiedy władza, wobec pokojowego, masowego sprzeciwu suwerena – Narodu, nie przeprowadza referendum, szczególnie wtedy gdy Naród zbierze wymaganą dla jego przeprowadzenia liczbę podpisów, to wówczas, Naród ma prawo chwycić za broń. Mimo, że nam Polakom wmówiono, że współcześnie nie można tego uczynić nigdy, bo mamy jakieś tam prawa. Można! Bo co po prawach, gdy nikt praw Narodu nie traktuje poważnie?! I wówczas, jeśli władza zacznie strzelać do Narodu, który zacznie ustanawiać swoje prawa na nowo i wybierać nowe władze (patrz Konstytuanty Amerykańskie), to wówczas, ta władza automatycznie staje się obrońcą już wygasłego mandatu do jej sprawowania i władzą zdrajców oraz wrogów tegoż Narodu. Naród, nie jest zobowiązany do żadnych Okrągłych Stołów czy innych układów z uzurpatorską władzą. Jeśli to czyni pod przymusem siły, zagrożony wojną, jak uczyniła Solidarność z Kiszczakiem i Jaruzelskim, czy Majdan z Janukowyczem, to jest to wymuszone siłą i z mocy prawa nieważne! To jest tylko wyraz pragnienia Narodu do pokojowego rozwiązania problemu, ale pozbawić Narodu wolności w samostanowieniu swojej władzy i praw, wymuszonymi układami, nie można nigdy! Dlatego też, zerwanie układu Okrągło Stołowego i odebranie władzy oraz majątków komunie, rozliczenie bandytów z UB, w tym Kiszczaka, jest w każdej chwili jak najbardziej uprawnione. Nie stanie się tak, jeśli ci po stronie komuny, którzy związani są z tym układem, zrozumieją, że okazano im wiele tolerancji i zasłużą na nią, odsuwając się w końcu od władzy i pozwalając społeczeństwu rządzić się bez nich, samodzielnie.

  1. To nie Janukowycz jest zbrodniarzem i wykonujący jego rozkazy milicjanci, tylko rzucający w nich kamieniami i butelkami Majdanowcy.

Janukowycz nie był zbrodniarzem, dopóki jego milicja broniła dostępu przed tłumem, do Parlamentu Ukrainy, czy sklepów przed niszczeniem, bądź zajmowaniem urzędów. Kiedy jednak kazał strzelać do ludzi na Majdanie, którzy realizowali swoje prawa do demonstracji i swobodnej wypowiedzi, zamiast pilnować prawa ludzi do takiej manifestacji, wówczas stał się zbrodniarzem. Pacyfikując wystąpienie ludności, uniemożliwił suwerenowi – Narodowi, do wyartykułowania swoich praw i żądań. Stał się władcą udzielnym, tyranem niedziałającym z woli Narodu. Warto pamiętać, że i Adolf Hitler został wybrany w procedurach demokratycznych i podobnie jak Janukowycz czy Putin, rządził dzięki zastraszeniu i sile. Gdyby naród niemiecki odważył się go masowo odsunąć od władzy, traktując, jako wyborczą pomyłkę i politycznego oszusta, to byłoby to wielkim szczęściem dla całej ludzkości. Lecz naród niemiecki, jest zwykle ślepy w swej karności wobec prawa, traktując je płytko, literalnie. Biorąc pod uwagę tylko prawa zapisane, nie pamiętając o zasadach praw przyrodzonych, zwanych tez prawem naturalnym. Według których to praw, Naród rządzi przez swoich przedstawicieli, ale zawsze może zażądać władzy bezpośredniej.

  1. Na Majdanie są Banderowcy, więc Polacy nie powinni popierać Majdanu.  

W tym miejscu wystarczy tylko przypomnieć, że z rąk Banderowskiego UPA, zginęło również kilkadziesiąt tysięcy Ukraińców. Którzy byli przeciwni UPA, bądź ukrywali Polaków czy też byli z Polakami rodzinnie skoligaceni. Byli też wśród nich, ukraińscy komuniści, ale ci zwiali w większości do CCCP, po wkroczeniu Niemców. Posługiwanie się retoryką Banderowską, to socjotechnika Rosyjska. Jednakże nasi politycy powinni właśnie teraz, na co niejednokrotnie zwracałem uwagę, odsunąć się jawnie od współpracy z ugrupowaniami ukraińskimi które realizują program i idee Bandery. Dodatkowo, powinni przesłać odpowiednie noty w tej sprawie na Majdan. Bo Prawda ma być jawna i na czas pokazana! Pamiętać też należy, że mimo ogromu zbrodni UPA, dokonanych na Polakach, Rosjanie w swojej carskiej oraz komunistycznej historii, zgładzili kilka milionów Polaków lub przyczynili się do takiej ich zagłady, chociażby zawierając pakt Ribentrop – Mołotow. W oparciu o który, wspólnie z Niemcami zaatakowali Polskę w 39r, co sprawiło, że zginęło 6 milionów naszych obywateli a utraciliśmy ich łącznie 10 milionów. Jeszcze więcej zgładzili Polaków ci, których nasze elyty mają obecnie za największych przyjaciół Polski, czyli Niemcy. A planowali zgładzić nas wszystkich, zachowując garstkę Słowian do pracy niewolniczej.

W armii czerwonej (radzieckiej), przy wprowadzaniu nowej, Radzieckiej okupacji Polski a przegonieniu Niemców, było bardzo wielu Ukraińców. Ogromna ich liczba zginęła przy zajmowaniu Krakowa, którego mieli rozkaz nie zniszczyć, bo Stalin był kiedyś w tym mięście. Ci żołnierze, poświęcali swoje Zycie oczywiście na rozkaz, lecz jednak ratowali w ten sposób Polaków (jak i siebie – jako Słowian), przed całkowita zagłada z rak Niemców. Niestety, wcześniej, inni Ukraińcy witali wojska Hitlera kwiatami, mimo ze napadły one na sąsiednich braci słowiańskich – Polaków. Zrozumiale jest to o tyle, ze widzieli w Niemcach wyzwolicieli spod Rosyjskich mordów i grabieży, nie znając tak jak My – Polacy, Niemieckiej natury.

  1. Ukraina, powinna za wszelka cenę pójść teraz na propozycje UE, aby od niej uzyskać pomoc finansową, bo inaczej zdechnie z głodu.

Ukraina powinna zacząć liczyć na samą siebie, dopuszczając do zaistnienia uczciwej, wolnorynkowej gospodarki. Rząd, powinien nastawić się na własną energetykę. Jeśli Ukraina pójdzie na kredyty z MFW lub od UE, to stanie się niewolnikiem ekonomicznym takim jak Polska. Zadłuży przyszłe pokolenia. Integracja z UE powinna nastąpić na polu nie uzyskania wsparcia ekonomicznego, tylko otwarcia gospodarczego. Azjatyckie tygrysy nie uzyskały niegdyś wielkiego wsparcia ekonomicznego tylko otwarcie bezcłowego rynku na ich towary. Koreańczycy południowi zaczynali od plecionych koszy a dzisiaj produkują komputery i samochody. Postęp technologiczny Japonii to z kolei innowacja i jakość. Póki Ukraina nie należy do UE, póty jest wolna gospodarczo oraz politycznie i może spowodować, że zaistnieje u niej większa demokracja niż w UE (jak w Szwajcarii) a gospodarka stanie się konkurencyjna. To ludzie tworzą miejsca pracy i są jej konsumentami, klientelą. A kapitał narodowy przyrasta szybciej, gdy nie jest obciążony odsetkami bankowymi. Jeśli zaś prywatnym przedsiębiorcom brakuje kapitału dla poczynienia stosownych inwestycji, to niech zaciągają kredyty na własne konto.

  1. Ukraina powinna zachować dobre relacje z Rosją, bo jest zależna od handlu z tym krajem i jego gazu.

Ukraina, wcale nie zamierza (jak mi wiadomo), wytaczać żadnej wojny Rosji. To Rosja zaczyna blokować z nią handel i zapowiada nie uznanie jej nowych władz, aby zamknąć rurociągi z gazem – pod pretekstem braku osób uprawnionych do kwitowania jego odbioru. Po to, aby ekonomicznie osłabić Ukrainę i zmusić ja, do uległości wobec Rosji, w tym oddania jej bez sprzeciwu, regionów, w których rosyjska ludność wznieci rzekomo z własnej woli, żądania odłączenia się od Ukrainy. To będą, już nawet są, formy nacisku bez użycia armii. Ukraina na pewno pragnie mieć otwarte relacje handlowe z Rosją. Jeśli jednak Rosja tak będzie dalej postępowała, to Ukraina może przejść okres wielkiego zaciśnięcia zębów i mimo potężnej biedy, nawet bez pomocy UE, wydobędzie się z zależności energetycznej od Rosji. Będzie wtedy pierwszym dużym krajem, który udowodni, że jest to możliwe. Sięgnie po inne technologie. Może przestawi silniki aut tak, jak to uczyniła Brazylia, na spalanie przemysłowego spirytusu – który można otrzymywać z wszelkich organicznych odpadków oraz oleju naturalnego. Może sięgnie po geotermię. Może po gaz transportowany drogą morską lub z Polski – skoro mamy jego odbiór zapewniony na długie lata. Nie wiem. Ale na pewno nie chce być niewolnikiem Rosji na żadnym polu, bo wie już doskonale, że wcześniej czy później kończy się to utratą wszelkiej suwerenności.

1315471238_z_herb_plbyua_x

MAJDANRepin_Cossacks

Majdan kozacki.

„Kozacy piszą list do sułtana”. Obraz pędzla Ilji Riepina namalowany w latach 1878-1891. Muzeum Rosyjskie w Sankt Petersburgu

Majdan, to wyraz, którego pochodzenie przypisuje się Turkom, od słowa ‘mejdan’. Chociaż Turcy mają inny, bardziej znany nam wyraz – „bazar”, na określenie placu handlowego. Dawniej, „majdan”, to była; nieskładna osada lub wieś – na Ukrainie, skupiony w okrąg tabor wozów, obóz wojskowy otoczony namiotami, wielonarodowy plac targowy, czyli bazar, podwórze i dziedziniec, wykarczowane miejsce w lesie gdzie obrabia się lub wypala drzewo. Dzisiaj, to głównie miejsce, gdzie jest wielobarwny tłum ludzi i rożnego dobra. Stąd do czasów obecnych, potocznie nazywa się majdanem; bałagan, mnóstwo zgromadzonych rzeczy rożnego rodzaju, barwnych ubiorów i bagaży, tłumoków, tobołów. Wyraz oznaczał więc, pierwotnie, zapewne coś, co jest nie do końca uporządkowane, miejsce na pół dzikie, wykarczowany las, na którym ustawiano tymczasowe szałasy, lokując na nim przyszłą osadę. Stąd u Turków, ‘mejden’, mógł oznaczać bardziej coś przygotowywanego pod plac czy osadę, niż docelowo, miejsce już zagospodarowane w tym celu. Niektórzy, wywodzą ten wyraz bardziej z języka Perskiego, a jeśli tak, to może mieć on konotacje z językiem, Arjo-Słowian, którzy Persję niegdyś podbili, zostawiając tamże pamiątki swojej kultury, typowo słowiańskiej mowy i prawa.

Zauważmy, jak sensualnie podobnie do pierwszej sylaby w wyrazie „maj-dan”, brzmi w naszym języku słowo ‘maj’, oznaczające coś „żywego, nieuporządkowanego, szalonego, barwnego, raz zimnego a raz gorącego”. Słowo ‘majaki’, to rodzaj innego harmidru, bo ‘umysłowego’, iluzje i omamy w postaci ‘barwnych snów’, odczuwanych, jako dziejące się w rzeczywistości, którym towarzyszy wewnętrzny lęk. Inny, zupełnie nie starożytny wyraz; ‘majty’ a dzisiaj ‘majtki’, pochodzi zapewne od ‘majtania’ na sznurze, gdy się suszą na wietrze w bałaganie innej bielizny.

Jeśli jest to więc, słowo odsłowianskie, przyjęte wtórnie od Persów, to może zawierać dwa rdzenie slowowotwórcze; ‘maj’ oraz ‘dan’. O znaczeniu pierwszego, już wspomnieliśmy. Ogólnie mówiąc; ‘maić się’,  oznacza ‘barwić’. Stąd słowa; ‘malować, mazać, maczać’, gdzie morfem ‘ma’ oznacza stan posiadania, zaś drugi morfem; ‘aj’, coś płynnego, będącego w ruchu. Jak w słowie ‘rucz-aj’ (‘rodzące–płynące’, czyli ‘źródło’), lub ‘Dun-aj’ (‘ciepło/jasność-płynące’). Dlatego nazwa miesiąca ‘mai’, wcale nie pochodzi od łacińskiej nazwy Maius, występującej w staro rzymskim kalendarzu, lecz szereg terminów tego kalendarza pochodzi od autochtonicznych ludów Europy – Słowiano-Wenedów.

Rzymianie, podobno nazywali ten miesiąc od bogini – matki ziemi, zwanej Mai, matki boga Merkurego. W staropogańskich językach europejskich, w tym Słowiańskich oraz Indyjskich, boginią tą, była Tiamati/Triamati (bogini sumeryjska – bóstwo ziemi, wody i słońca), czy ‘Wielkamati’ (‘(g)urwamati’ ; ‘góra-matka/wielka-matka’), bądź czysto słowiańska ‘Mokoszi’. „Mai’, to jej odpowiednik. Takim właśnie słowem, Słowianie zapewne określali ten miesiąc dla oddania jego dżdżystej pory, celnie łącząc wiosenna porę ożywienia się ziemi, pełnego jej rozkwitu i nabrania zieleni, z licznymi opadami deszczu oraz matczynym pokarmem. Gdy matka, karmi wilgocią swojej piersi, dziecko – ziemię. Określenie “maić”, oznaczające potocznie tyle, co ‘stroić’, jest jedynie dodatkowym atrybutem tego miesiąca. Bo przecież już w kwietniu mamy strojenie się natury w kolory, gdyż ‘kwiecień’ to nic innego jak ‘kwitnienie kwiatów’. Wyraz ‘kwiecień’ to jednak spokojne, zupełnie początkowe dni wiosny, gdy pojawiają się zaledwie pierwsze kwiaty. Wcześniejszy ‘marzec/mariec’, to ‘mar/mor/mór/martw’, czyli ‘śmierć –zimy/mar-ti(ten)-wi-ec’.

Typowo staropolska nazwa ‘maja’, brzmiała ‘trawień’, co nie oznacza, że ‘maj’ do nas przyszedł z Rzymu. Słowianie posiadali wiele nazw na swoje miesiące, jak; łżykwiat (lub łudzikwiat), brzezień – od brzozy (por. czes. březen i ukr. березень ‛marzec’).  U Czechow, ‘maj’, to właśnie ‘kveten’, czyli czwarty miesiąc, bo są bliżej południa i ciepłe deszcze wiosenne zaczynają się tam wcześniej, gdy jest tam ‘duben’  (‘dąb-dzień’; ‘wielki-dzień/ciepło’), czyli nasz ‛kwiecień’. To propaganda zachodniej kultury, która długie wieki, ba – tysiąclecia, nie zezwalała nauce na zauważenie morfologii jeżyków bałtosłowiańskich, bliższą korony pnia PIE (hipotetycznego języka, wspólnego dla narodów indoeuropejskich), niż posiada ją łacina. I właśnie dlatego, nawet w kulturze rzymian, którzy przyjęli wiele zwyczajów od Rasenów (Etrusków), mających silne związki ze Słowianami o ile nimi nie byli wprost, słowem ‘maj’, określano właśnie ponownie rodzącą się do życia ziemię, która w swoim bogactwie życia rozkwita właśnie w tym miesiącu. Rzymianie, wzięli wiec od Rasenów nazwy swoich pór roku a od nich nadali nazwy niektórym z bóstw, co z kolei posłużyło do nazw planet i gwiazd.

180px-Stone_sculpt_NMND_-12

Hinduska rzeźba; bogini Urva-Mati czyli „(k/g)urwa-mati” z IX w, ubrana w aureolę słońca, ściągająca dłońmi życiodajny deszcz i trój pioruny rodzące ogień (stąd tryzub), siedząca mocno na ziemi w całej krasie – rozkwitłej, życiodajnej kobiecości.

Według starej legendy rzymskiej, to w maju, Bóg Ojciec, stworzył świat. Poprzez tego rodzaju etymologiczne porównania, wiemy więc, że ‘maj’ nie tyle oznacza ‘barwy’, co raczej ‘wypełnienie, bogactwo życia’, jakie w przypadku ‘majdanu’, wiąże się z wielką ilością, przepływającego, wielobarwnego tłumu ludzi i towaru. Dodając więc do rdzenia ‘ma’, morfem ‘aj’, uzyskujemy znaczenie ‘ma-aj/ai/aji’, jako ‘mający–życie’.

Spójrzmy pokrótce, na podobieństwa I możliwe związki j. etruskiego ze słowiańskimi:

etruski: (a*)thu – znaczenie; jeden / PIS (proto indo-slowian / by ORLICKI); ati / słowiański podobny; at-tu, (to-tu)

*w nawiasach podano hipotetyczne, urwane głoski w j.etruskim, pochodzące  z mowy slowian wyrazy

etruski: (t)citrzy / PIS; tisi / słowiański; tsi, tszy,

etruski (tr) śacztery / PIS; sia (światlo) / słowiański; ksiaż (krzyż – symbol słońca i światła),

etruski: semphsiedem / PIS; siam (na/za sia)/ słowiański; siem, sim

etruski: (wo)c*ezp osiem / PIS; wosien (na/za sia)/ słowiański; wosiem, sim

*  ’c’ czytamy czasami jak ‘s’

etruski: (s)nurphdziewięć / PIS; sinur/ słowiański; sznur (wiele), nurt (silny)

etruski: (di)śar dziesięć / PIS; disiart (wysoka jasność – pełnia)/ słowiański; diesiat,

etruski: (p)apa tata / PIS; papa/ słowianski; papa

etruski: (ma)ati matka / PIS; mat, mam/ słowianski; mati, mat, mama,

etruski: ati nacna  teściowa / PIS; mati nacna (matka nocna/spiąca)/ słowianski; nac, noc,

etruski: teta  teściowa / PIS; tati (ojca matka)/ słowianski; tatowa,

etruski: papals  starszy syn / PIS; papa-al (ojca – wysoki/większy)/ słowianski; papa, wal (wa-al),

etruski: (d)ruva  brat / PIS; rut-wa (ród – to), ruk-wa (ręka-to)/ słowianski; drug,  drug, drag, ruka, druch, rawa,  drużba,

etruski: pa(n)va  chlopiec / PIS; pan-wa (mniejszy to)/ słowianski; panicz, wa/wo (ta, to)

etruski: talid(i)va  – dziewczyna / PIS; diwa/ słowianski; dziewka, diwa, panicz,  dziwa,

etruski: (s)aesarbóg, wladca / PIS; sa-si-ar (jest/sam-jasnością-wysoką)/ słowianski; cezar (pochodzi z łaciny ‘caesar’),

etruski: (m)Rasna   zima / PIS; ra-si-na (mocną- jasność- ma), mrasina (mrożna)/ słowianski;  maroz,   rasa (biały/jasny), Rusi, Rassija, Prusi,  Raseni, Ruteni,  sima, rosa, sina, sima, śnieg,

etruski: p(ol)es  ląd, obszar, kraina / PIS; po-la-si (to – równe – jasne/odkryte)/ słowianski; pleso (łąka górska), pole,

etruski: tu(r)lkamień / PIS; aturl / słowianski; turlać (toczyć),

etruski: tuwiu  prawo / PIS; at-wi (to – widzę)/ słowianski; to wim, (to wiem),

etruski: (k)urunakorona / PIS; ko-run-na (koło-włosy-na)/ słowianski; krąg, krug, koło, ruń,

etruski: (a)tindzień / PIS; atin (jeden)/ słowianski; adin, din, dzień,  at (to/ten)

etruski: v(i)esanświt / PIS; vi-san (widać – słonce/światlo)/ słowianski; świt, wiesna,  San, syn, sin,

etruski: uslane  wieczór / PIS; ?/ słowianski; posłanie, usłane, zasłane, łan (płaskie),

etruski: (n)avil rok / PIS; naw (nowy)/ słowianski; nów,  nowy, nawa,

etruski: Vel(k)citna  Marzec (wielo kwiecie) / PIS; wielsitna/ słowianski; wielo, wiela, wiele, kwicień, kwiat, kwiecie, cudna,

etruski: (k)Capr Kwiecień / PIS; ?/ słowianski; cepra (nizina), siąpi, capi (pachnie),

etruski: Ampile Maj / PIS; an-pi-je (on- mokry – jest;  ‘deszczowy’)/ słowianski; an, pije,

etruski: A(n)cale  Czerwiec / PIS; an-sal (on słoneczny/cały, pełnia lata)/ słowianski; całe, an (on),  kało (koło),

etruski: masan, masn  miesiąc / PIS; ma-san (ma jasność/synów, dzieci)/ słowianski; miesiąc,  mesac,

Mamy więc, dwa podobne rdzenie dwóch słów, o przeciwnym znaczeniu; ‘ma-ar(ti)’ jak w słowie ‘marzec, martwe, mara’, oraz ‘ma-aj(ti)’ w słowie ‘maj’, gdzie pierwszy, to koniec czegoś a drugi to początek. Przecież nawet ‘Mars’,  (starołac. Mavors), staroitalski bóg wojny, znany był już u Etrusków jako ‘Maris’. Tak więc, „maj”, oznacza wybuch życia a więc i barw, upiększenie, kraszenie (od krasna – czerwięń, piękny kolor). To już pełnia wiosny, wyraźne ciepło, gorączka kwiatów i zieleni, przebudzenie się owadów a przede wszystkim wilgoć i ciepło. Jest wiec,  mu bliskoznaczne, drogie nam słowo ‘mati/mać’ czyli matka, kobieta karmiąca lub w połogu, stwórczyni życia. Bo ‘maj’, to ‘ma-aj’ czyli ‘ma-płynne’. Może to stąd, wzięło się słowo ‘daj’ (‘da-aj’), gdy dziecko wołało bezustannie do matki, o pokarm z jej piersi.

Natomiast drugi rdzeń wyrazu „maj-dan”, czyli ‘dan’, wskazuje na miejsce;  ciepłe, wyraźne, rozświetlone. Podobnie jak Słowiański ‘dzień/den/dien/din’. Na odsłowiańskie pochodzenie tego wyrazu, wskazuje nazewnictwo wielu rzek z rdzeniem ‘dun/don/dnie/dan’ w krainach, gdzie żyli Słowiano-Sarmato-Scytowie, bo żyli właśnie od Donu po Rodan a ich grupą genową, wykrytą w szczątkach scytyjskich wojowników, jest słowiańska, R1a. ‘Dniem’, nazwali Słowianie tą chwilę, w której słońce wschodzi i staje się ciepło. To była moc, która zastępowała im nocne ognisko rozgrzewające ich dom czy szałas. Od tego momentu już nie potrzebowali dokładać do ognia. Wcześniej, była stopniowa jasność, czyli ‘widzenie’, jak w slowie ‘świt’ od morfemów ‘si-wi’, czyli ‘swiatła/jasności-widzenie’. Zaś wyraz ‘din/dień’, od znaczenia morfemu; ‘di’ czyli ‘zimne’, jak w slowie ‘lo-di/lody’ (‘równe/płaskie-zimne’), ‘wa-di/wody’ (‘to-zimne’), oraz morfemu ‘in/eń’ czyli ‘koniec’. Bo ‘dzień’, to koniec ‘chłodu nocy’. Zaś ‘noc’, pochodzi zapewne od prawy razu; ‘no-si’, na co wskazuje zmiękczenie w rosyjskiej końcówce takiego wyrazu, odczytywane jako ‘no-czi/ć’, co znaczyło ‘nie-jasno’. Być może stąd też, wzięła się nazwa naszego narządu odczuwającego zapach, zwanego ‘nos’, niezwykle przydatnego w nocy dla odszukania zapachu ogniska przez pierwotnych myśliwych, wracających do plemiennej siedziby.

Podobne odsłowianskie pochodzenie poprzez Etrusków, ma pora roku ‘wiosna’, która zaistniała w Rzymskiej mitologii, jako bogini miłości, piękna, roślinności, ogrodów warzywnych a przede wszystkim wiosennej pory; ‘Wenus’ (także Wenera, łac. Venus). Dopiero od  II wieku p.n.e. zaczęła być utożsamiana z grecką Afrodytą. U Słowian, ‘wesna/wiesna/wiosna’, to tak, jak nam jeszcze dzisiaj wyraz ten sugeruje swoim podobnym brzmieniem do słowa ‘wesół’, czas radości. Bo na dobre odszedł chłód i szarość zimy. Słowo to, pochodzi od trzech morfemów; ‘wi-si-na’, czyli ‘widoczną-światlość-ma’.

William-Adolphe_Bouguereau_(1825-1905)_-_The_Birth_of_Venus_(1879)“Narodziny Wenus”, William-Adolphe Bouguereau (1879)

Patrząc na hipotetyczne możliwości słowotwórcze, rdzeni ‘maj-dan’, mógłbym więc wysnuć hipotezę, że słowo to, oznacza sensualnie ‘barwny – rozgardiasz (gorący tłum, harmider ludzki)’ a zarazem pra morfologicznie; miejsce, gdzie ‘rodzi się jasność, dzień, ciepło’. Bardzo wartościowe dla życia i przyszłości człowieka, dobra natury. Toteż łącząc z zamierzchłą przeszłością etymologiczną, współczesne znaczenie dla wyrazu ‘majdan’, możemy przypisać mu pewne dobra duchowe bądź społeczne, jak; ożywienie ducha ludzkiego, wolność i pragnienie pełni życia.  Miejmy nadzieję, że tak też się stanie z Majdanem na Ukrainie.

Majdan Kijowski, położony jest w miejscu byłej, polskiej gminy kupieckiej – „Lackiej Słobody, czyli ‘polskiej osady’.  To właśnie ta gmina i jej wielki targowy plac, nadała mu swoją sławę i koloryt. Od średniowiecza odnotowuje się w tym miejscu, największe jarmarki Kijowskie, tzw. „kreszczeńskie” – trwające od 6 stycznia przez kolejne 20 dni, wywodzące się z przywileju króla Polskiego; Zygmunta I, z 1516 roku.

Wikipedia: Roku 6540 [1032]. Jarosław i Mścisław (Jarisleifr i Harald)zebrali wojów mnogich, poszli na Lachów i zajęli Grody Czerwieńskie znowu, i spustoszyli ziemię lacką, i mnóstwo Lachów przywiedli, i rozdzielili ich. Jarosław osadził swoich nad Rosią, i są do dziś”; ros. “Ярославь и Мьстиславъ собраста вой ниогъ, идоста на Ляхы, и заяста грады Червеньскыя опять, н повоеваста Лядьскую землю, и многы Ляхы приведоста, и разлълиста я; Ярославь посади своя по Ръси, и суть до сего дне. В лъто 6540.” [w:] Powieść minionych lat”. Do najpotężniejszych we wczesnośredniowiecznej Rusi, należały umocnienia Kijowa. Były to, mieszczące się w obrębie Grodu Jarosława Mądrego, obwarowania zespołu pałacowo-świątynnego, z drugiej ćwierci XI w. Potrójny wał z ziemi i kamienia wznosił się do wysokości 15 m, konstrukcja posiadała kilka potężnych baszt-bram… W roku 1030, wareskie wojska Rurykowiczów zagarnęły Bełz, a w następnym roku w wyniku wyprawy Jarosława Mądrego i normańskiego księcia Haralda III – inne grody Lachów, aż po San. W późnym średniowieczu pod panowaniem ruskim (wareskim) Lędzianie (plemiona Lechickie), ulegli całkowitej rutenizacji (zruszczeniu). Zaczęła się ona w 1031 od przesiedlenia przez Jarosława Mądrego znacznej części ludności lędziańskiej nad rzekę Roś na Naddnieprzu, gdzie długo zachowywała ona swą odrębność etniczną. Kupcy polscy, znaleźli się też w liczbie kupców “wszelkiego języka”, którzy w roku 1203, w czasie zdobycia Kijowa przez wojska księcia Ruryka Rościsławowicza, zamknęli się w cerkwiach w obawie przed rabunkiem – “hosti innozemcia, wsiakoho jazyka zatworiszasia w cerkwach”. Pod koniec roku 1240, gdy Kijów oblegli  Mongołowie, natarli na ‘Lacką bramę’ (walki tu były najcięższe i najkrwawsze), jak też w roku 1151 w czasie szturmu Suzdalczyków, (protoplastów Rosjan, Słowiano-Waregów Moskiewskich).

Lacka Sloboda i jej Majdan, położone są pomiędzy „Złotą bramą” i „Lacką bramą”. Legenda mówi, że w 1018 w czasie wyprawy na Ruś Kijowską, Bolesław I Chrobry, uderzył Szczerbcem (mieczem koronacyjnym), o bramę, wyszczerbiając go, choć pierwsza historyczna wzmianka o budowli zachowała się w latopisie z 1037 roku. Lacka brama, to inaczej ‘lahska/ladska’, czyli ‘polska brama’, (ukr. Лядська брама, Ladśka brama), wybudowana jako średniowieczny fragment murów obronnych tej części miasta. Była to główna brama wjazdowa do Kijowskiego grodu Jarosława, stolicy Rusi Kijowskiej.

424px-Monument_on_Maidan_Nezalezhnosti

Lacka brama

Od 1686, Rosjanie, po przejęciu Kijowa, likwidując pamiątki polskości i wieków współżycia Rusinów z Lachami, przemianowali jej nazwę na ‘Peczerskie Wrota’, wywodząc fałszywie słowo ‘lacka’, od wyrazów ‘lada, laszina’.Kiev_gate_2001_07_09

Złota brama

Jak więc, widzimy, „Majdan” jest przesiąknięty duchem Rusko-Lechickiej (laskiej) historii. Samo miasto Kijów, pochodzi od założycieli – trzech braci Polan, czyli Lachów.

Pewnie większość obserwatorów krwawych wydarzeń na „Majdanie”, czyli Placu Niepodległości, głównym placu w stolicy Ukrainy, Kijowie (ukr.: Майдан Незалежності, trb. Majdan Nezałeżnosti), zauważyła na tle płonących barykad, pewien ciekawy pomnik. Przedstawiający postacie trzech rycerzy, jakby wyjętych z jakiejś legendy. I rzeczywiście tak jest. Legendarni założycielami tego miasta, byli według Rusinów a dzisiaj Ukraińców, trzej bracia przybyli z zachodu; Kyj, Szczek i Choryw, oraz ich siostra Łybid. To cala czwórka jest przedstawiona na pomniku. Posiadają oni wyraźnie zruszczone imiona, nad którymi się również zastanówmy przez chwilę.

800px-Ukraine-Kyiv-Maidan_Nezalezhnosti-Kuj-Schek-Horuv_and_Lubid_fountainKyj, Szczek i Choryw oraz ich siostra Łybid.

Kyj, to najprawdopodobniej Lach. Szczek, to Slech czyli Czech. Choryw, to zapewne Goryw czyli Górski, protoplasta Rusinów. Łybid otoczona łabędziami, symbolizującymi świętego ptaka Słowian utożsamianego z pokojem i władzą prawa, to zapewne Lada lub Leda. Stąd ‘łabędzie’ wywodzą swoją nazwę od Ladi, krainy nizinnej (morfem ‘la’), a herb z  łabędziem zwie się Lada lub Leda, zaś słowo ‘ład’ oznacza porządek i pokój. To wszystko są pradawne ślady, po narodzie, który posiadał silną strukturę organizacyjną i ludzkie prawa, cieszące się szacunkiem. Motyw łabędzia, jest spotykany w herbach Śląskich jak i Łużyckich, co jest zrozumiałe, bo stamtąd zapewne następowała wędrówka Słowian na wschód.

Na środku Majdanu, znajduje się od niedawna, kolumna ze słowiańskim bóstwem Berehynią – symbolizującym niezależność Ukrainy.

800px-Maidan_Nezalezhnosti_KievKolumna niepodległości z bóstwem Berehynią

Upamiętniająca odzyskanie niepodległości. Silne i widoczne jest  nawiązywanie w kulturze Ukraińskiej, do starosłowiańskich, ruskich korzeni. Szkoda, że nie mamy podobnych skłonności, w stronę przedchrześcijańskich, słowiańsko-lechickich eposów, podkreślając naszą kulturą, że naród polski nie zaistniał dopiero od chwili przyjęcia chrześcijaństwa przez plemię Polan Mieszka I w 966r, ale znacznie wcześniej. Bo same te legendy, są wcześniejsze.

mid_3378Rafał ORLICKI

Tagged with: , , ,

Winicjusz Kossakowski – Czarno na białym

Posted in nauka, Polska, Słowianie by bialczynski on 27 Luty 2014

t’Lelag Marski Słowianom przypisuje znajomość pisma węzełkowego i na kilku stronach w pracy „Księga popiołów”, przy pomocy etymologii słowa, tego dowodzi. Pomimo własnych przekonań nie mógł ominąć pisma runicznego, oraz ksiąg na deskach spisanych. To już nie teoria a artefakty.

Jak na ten temat pisał?

***

„CodeX – pień, belka: księga złożona z drewnianych tabliczek.

Szog – siąg – sąg .,<<stos zawierający 4 metry przestrzenne drewna…>>>

Więc kSiąg, księgi, miały by taką samą etymologię jak codex, stąd pleść, czyli opowiadać „duby smalone”, czarne księgi, taby smalone, tablica jest czarna i woskowane tabliczki były osmalane, żelaznym rylcem zrywano sadzę uzyskując białe litery na czarnym tle, pokutuje pogląd, że używano do tego celu dębiny, co moim zdaniem jest błędne drewno dębu jest twarde i bardzo trudne w obróbce, poza tym jest ciemne samo z siebie, co to ma za znaczenie (dlaczego atrament jest czarny? Bowiem dobrze kontrastuje z bielą papieru i znaki pisma są wtedy czytelne), dlatego dębina musiała by być malowana na biało, podobno była trawiona, jest to za skomplikowany proces by był wykonywany, dużo prościej wziąć  jasną  buczynę osmalić wosk który częściowo się spalał dając sadź i jednocześnie przyklejał się o lica deski tak, że taka deska specjalnie bardzo nie brudzi a łatwo się kleistą sadzę zrywa z deski zmiękczonej ogniem i roztapiającym się woskiem. (buk, buczyna, bukwa – litera, bók islad – nazwa książki). Jeśli w słowie ‚strona’ dokonamy zmiany znajdujących się w opozycji dźwięczności „R”  w „L” otrzymamy wyraz „stlona” obtlona, osmalona bowiem w ten sposób otrzymywano stronice czarnych ksiąg, runy to luny – łuny jaśnieją bo są jasne na czarnym tle, w języku mieszają się dwie techniki zapisu, węzełkowa nutowa, i skrybowa, pisana (skrobać, pisk pióra, rylca), dlatego coś jest osnute na tle, dubów smalonych, stlone”.

***

Uf !!! Ale się zapętlił pan Marski, jedynie po to by „udowodnić” znaczenie słowa RUNA.

Nie mylił się autor w etymologii słowa księga i strona. Na resztę patrzę zupełnie inaczej – z „technicznego punktu widzenia”.

Może być powierzchnia zapisana, zadrukowana, względnie  stlona lub rezana.

Rezane były drewniane Rusów tabliczki. Technika zapisu polegała na pojedynczym nacięciu, czubkiem ostrego noża i niewielkim odchyleniu drewna. Po zapuszczeniu farby w powstałą rysę i stwardnieniu, tabliczkę szlifowano i lakierowano. Pozostał zapis  -„czarno na białym”.

Zapis stlony.

- Naszych przodków produkujących k,sągi na deszczułkach uważam za mądrzejszych ode  mnie. Ja zamówiłbym u kowala żelazne lub  z brązu stempelki run, którymi – po nagrzaniu w ogniu – tliłbym poszczególne znaki. Aby wykorzystać temperaturę nagrzanego stempla, można było jednocześnie wykonywać kilka egzemplarzy k,sąg. Sposób prosty, stosunkowo szybki a zapis trwały, wyraźny i nie brudzi.

Tak, ale to – to już druk.

A uczono nas że druk jest wynalazkiem Gutenberga.

Nieprawda. Gutenberg jedynie wykorzystał stare i znane techniki, którymi drukowano na tabliczkach glinianych i deskach. Technika znana była naszym przodkom i to od wieków. Wystarczy przyjrzeć się glinianym tabliczkom z Podebłocia. Runy są wyciskane w glinie stemplami, czyli drukowane. Tą samą techniką wykonane są znaki pisma na „dysku z Fajstos”(1600 lat przed naszą erą).

Runy w k,sągach naszych przodków były stlone, czyli czarne.

Mamy – „czarno na białym”.

-Jakiego koloru były tabliczki powlekane woskiem ?

W roztopionym wosku, wystarczyło zanurzyć tabliczkę z czarnego dębu. Po zastygnięciu mieliśmy jasną woskową powierzchnię. Po wyryciu rylcem powłoki woskowej pojawia się czarne pismo.

I znowu – „czarno na białym”.

Odpada argument Marskiego wywodzący słowo „runy” od  luny – łuny. Wszystkie litery były czarne, a czarne łuną nie świeci a odwrotnie, pochłania światło.

Jak wywody autora mają się do identycznej techniki etymologicznej w poniższym przykładzie? – „Rama – lama – łama”???

-Słowo „runa” zaliczam do słowa słowiańskiego.

Wystarczy jedynie odmiana.

Rodz. Nijaki – RUNO. Rodz żeński – RUNA. Rodzaj męski – RUN.

Znaczenie zapomnianego słowa można odtworzyć przy pomocy techniki – „rodzina wyrazów”, zachowując rdzeń – RU…

Ruja – moment stwarzania, poczęcia – u zwierząt.

Runi zboże po zasiewie, czyli wschodzi, stwarza się, rośnie.

Runo leśne to znane do dziś roślinki, które „same się stworzyły”, nikt ich nie zasiewał.

Runo owcze to rosnące włosy na owcy. Po strzyżeniu przestają rosnąć, stwarzać się i muszą zmienić nazwę na wełna (od wałować, prząść).

Znaki pisma słowiańskiego „Runy” to nadzwyczaj trafna nazwa. Zasada zapisu polega na rysowaniu układu narządów mowy w czasie wypowiadania głoski. Przy odczycie run musimy wiedzieć, co każda kreska oznacza. Układamy w sposób pokazany na runie, narządy mowy i wymawiamy prawidłowo głoskę – w ten sposób ją „stwarzamy”. Wszystkie słowiańskie runy z artefaktów na terenie Europy,  są zbudowane na tej zasadzie, bez wyjątku.

Runy narodów ościennych skorzystały jedynie z zewnętrznego podobieństwa do run słowiańskich, często je myląc i zniekształcając. To już nie runy- „stworzycielki głosek”, a „tajemnica”, czyli niewiedza, lub po łacinie – litery (nazwa przejęta i zniekształcona z greckiego „dyfthera” w znaczeniu runo, pergamin, pismo).

W języku polskim, jeszcze do niedawna głoskę „Ł” wymawiano różnie. Jedna wymowa była zbliżona do „L” a druga do „U”. Okazuje się, że runę „Ł” przeniesiono z polskiego alfabetu runowego. A zatem mamy poprawną wymowę. Wystarczy zrozumieć co każda kreska tej runy znaczy.

Krótka kreseczka na dole to rysunek dolnych zębów do podstawy których dotykamy czubkiem języka, rysowanego długą pionową kreską. Na środek języka kładziemy górne zęby, rysowane krótką kreseczką i wymawiamy prawidłowo „Ł”.

W artefaktach zachowała się również wymowa zbliżona do „U” –  aktualnie w użyciu. Na dzirycie z Rozwadowa, oraz na monecie Mieszka I głoskę zapisano runą „U” z doczepionym wyróżnikiem – ogonkiem, znaczy to, że wymawiamy podobnie do „U” tylko inaczej. Na dokładny zapis natknąłem się na artefaktach z Prilwitz.

„Ł” wymawiamy „wyciągając” wargi do przodu, jak przy wymowie„U”  jednocześnie  zaciskając usta, uformowane w kółeczko – do środka.  Zapisano  ten sposób wymawiana. Głoska  przybrała kształt etruskiej wazy a w innym miejscu „niezamkniętego  O”, otwartego na górze.

Zalecam przećwiczenie słowiańskiej zasady tworzenia run. Porównajcie to co wam wyszło z tabelą run polskich. Zdziwicie się, bowiem większość waszych run, będzie miało swoje odpowiedniki w tabeli. Przećwiczyłem to, w formie zabawy, ze starszakami w przedszkolu. Maluchy tworzyły autentyczne runy.

Profesura i doktoraty są niepotrzebne, wystarczy spostrzegawczość, trochę wyobraźni i myśląca głowa. Zadanie jest na poziomie 2 + 2 = 4.

Winicjusz Kossakowski

Słowianie w Telewizji Tagen – cykl programów! 22 03 2014 – Spotkanie na święcie Niezależnej Telewizji we Wrocławiu.


Słowianie w Telewizji Tagen – cykl programów

Kolebka Słowiańszczyzny 1cNa podstawie mapy z książki Tadeusza Millera – 3000 lat państwa Polskiego (obecnie wiemy więcej, więc trochę nieaktualna w opisie, ale zasadniczo zgodna co do zasięgu Nowej Koliby w Białym Lądzie) [powiększ, zobacz]

W dniu wczorajszym ukazał się w Telewizji Tagen pierwszy program, rozmowa ze mną, poświęcony Słowianom i Słowiańszczyźnie. Na razie nagraliśmy trzy programy, ale cykl będzie dłuższy a jego tematyka może być zależna także od głosów wszystkich słuchaczy i czytelników i poruszać sprawy nie tylko dalekiej przeszłości i etnosu Słowian, ale także sprawy aktualne,  Słowiańszczyzny Współczesnej i jej wpływu na bieg dziejów Świata.  W kolejnych odcinkach które ukażą się w TAGEN TV w najbliższym czasie będziemy mówić o Cywilizacji Północy czyli Wielkim Królestwie SIS oraz w następnej kolejności o Mitologii i Wierze Przyrodzoney Słowian.

Ten wstęp dla wielu osób mocno wciągniętych w temat Słowiańszczyzny może nie być odkrywczy, ale jest niezbędny jeśli chcemy Słowiańszczyznę przedstawić w sposób w miarę uporządkowany i wszechstronny , ale przede wszystkim jeśli chcemy naprawdę zrozumieć czym była i jest w dziejach Cywilizacji Człowieka, jakie są jej prawdziwe korzenie.

Oto link do pierwszego odcinka: http://tagen.tv/vod/2014/02/my-slowianie-poczatki/

Słowianie – kim byli, kim są, gdzie można doszukać się początków istnienia cywilizacji słowiańskiej.
Rozmowa z Czesławem Białczyńskim – pisarzem i scenarzystą, badaczem Słowian, autorem mitologii słowiańskiej, członkiem zespołu redakcyjnego kwartalnika Słowiańskie Słowo “Słowianić”.
www.bialczynski.wordpress.com

22 marca 2014 we Wrocławiu Słowianie , w tym Zrzeszenie Słowian, wezmą udział w święcie Niezależnej Telewizji

Podczas święta Niezależnej Telewizji i Spotkania jej Sympatyków we Wrocławiu, 22 marca, odbędzie się panel dyskusyjny poświęcony Słowiańszczyźnie z udziałem Redakcji Kwartalnika „Słowianić” i przedstawicieli Zrzeszenia Słowian oraz następnie spotkanie ze mną, które będzie mieć charakter autorski i zostanie poświęcone tematowi   „Słowiańszczyzna a Wielka Zmiana”. Będzie to druga, nie publikowana dotychczas część wykładu, którą zaprezentowałem po raz pierwszy w Krakowie w listopadzie 2013 roku. Wydawnictwo Slovianskie Slovo będzie mieć podczas tego wydarzenia także swoje stoisko z książkami, mapami i poszczególnymi numerami kwartalnika Słowianić. W sprzedaży powinien być już wtedy Numer 4 Kwartalnika.

Tak w panelu dyskusyjnym jak i na stoisku będą obecni przedstawiciele Zrzeszenia Słowian. W panelu wystąpi oprócz mnie także Marek Wójtowicz, Tadeusz Mroziński i Zdzisław Słowiński.

Blog Białczyński obchodzi w tym roku – 20 czerwca – 5 rocznicę działania. Wcześniej istniał jako jeden z niezależnych Portali Fundacji Turleja od 21 marca roku 2004, a jeszcze wcześniej od 21 marca roku 1999, jako całkowicie niezależny portal „Kraina Księżyca”. Najstarsze materiały na naszym Blogu Białczyński poświęcone „Stworzom i Zduszom”, „Księdze Tura”, Starosłowiańskiemu Świętu Wiosny, BlackBlueArt oraz kodyzmowi czy Ruchowi Eko-Ekumeny, pochodzą z tego starego krajowego, krakowskiego portalu Krainy Księżyca (oraz Zeszytów Zielonych Brygad). Najwcześniej w Internecie zaistniała jednak książka „Stworze i zdusze”  publikowana w polskim medium w Kalifornii (USA) już w czerwcu roku 1994, w nie istniejącym dzisiaj Portalu Najmici.net (Iwona Szymańska publikowała tam twórczość szczególnie ważną dla przetrwania języka i kultury Słowian w USA). Można więc mówić, że i my jako Starosłowiańska Świątynia Światła Świata, Wiara Przyrodzona Słowian i Portale poświęcone Słowiańskim Bogom obchodzimy także w marcu i czerwcu 2014 roku  swoje okrągłe rocznice: 20. (obecności w Najmici.net – 21 czerwca 1994), 15. (21 marca 1999 – w Krainie Księżyca), 10. (21 marca 2004 w Fundacji Turleja) i 5. jako Blog Białczyński. – 20 czerwca 2009. [Zaznaczam że zarówno Wolni Najmici jak i Zbigniew Turlej i jego Fundacja posiadali niepodważalne związki ze Stanisławem Szukalskim, a więc przedwojennym polskim i powojennym kalifornijskim Szczepem Rogate Serce (Najmici publikowali jego sztukę, jak również obrazy Zofii Stryjeńskiej).

proletariat00Stanisław Szukalski – Proletaryat (ze strony Najmici.net)

Poniżej prezentuję Program Święta Niezależnej Telewizji, która będzie obchodzić swoje kolejne (2. i 10.) urodziny:

Koleżanki i Koledzy!                                                                                                                           Przyjaciele !                                                                                                                          Wspaniali widzowie NTV!

Jako twórcy Projektu NTV odczuwamy wielką potrzebę dużego, integracyjnego spotkania z Wami, widzami NIEZALEZNATELEWIZJA.PL                                                                           W 2014 r. mija  też 2 rocznica (luty) powstania tego unikatowego i ekscytującego projektu i to kolejny pretekst do zrealizowania naszego pomysłu.

Stąd też, w swoim imieniu, a także twórców zjawiska NTV oraz naszego partnera Fundacji „Dobre Wibracje” mam wielką przyjemność zaprosić Was do udziału w     I Zlocie Sympatyków NTV     

Odbędzie się on w dniu 22 marca (sobota) 2014 roku we Wrocławiu w nowoczesnej sali konferencyjnej  IASE w pięknej scenerii jednego z największych parków miejskich w Europie – Parku Szczytnickiego (obok pięknej Antresoli i Fontanny).

Program

SALA GŁÓWNA (A)

10.00

Otwarcie Zlotu

Janusz Zagórski (NTV), Dariusz Krysa (Fundacja Dobre Wibracje)

10.10

Geneza Projektu NTV

Pierwsze w Polsce studio internetowej telewizji Wylatowo ON Line 2004 – 2007.

Pierwszy w świecie cywilny powietrzny patrol UFO transmitujący live obraz z monitoringu – 2005r. (Materiały archiwalne przygotowane przez Bolesława Kulę, Janusza Zagórskiego)

10.25

Okres nadawania niedzielnych programów w latach 2009 – 20011 (niezaleznatelewizja.pl i januszzagorski.pl)

10.30

Otwarcie Studia NTV we Wrocławiu – 2 luty 2012

Otwarcie studia w Warszawie. Aktywność ośrodka Gdańskiego

10.45

Nowy etap Projektu NTV (kanały tematyczne, ośrodki regionalne)

11.00

Dyskusja panelowa

Tajemnice III Rzeszy

Pierwsza w Polsce dyskusja panelowa w składzie:Igor Witkowski, Dariusz Kwiecień, Mirosław Figiel

11.45

Dyskusja panelowa

Nowy Paradygmat Wiedzy

z udziałem:

Dr Mieczysław Cenin, Aleksndra Dzięcielska, dr Krzysztof Lachowski, Włodzimierz Zylbertal. Prowadzi Janusz Zagórski

12.25

Przekaz uzdrawiającej energii – Józef Kurowski z Ciśca

Moc energetyczna śpiewu – Dominika Dominiak (Devi)

12.45

Dyskusja panelowa

Słowiańszczyzna wczoraj i dziś

z udziałem:

Czesław Białczyński, Tadeusz Mroziński, dr Zdzisław Słowiński, Marek Wójtowicz

13.30

Dyskusja panelowa

Odżywianie praną

z udziałem:

Aleksander Berdowicz, Mariusz Piotrowski, Krystyna Maciąg, Veni

14.15

Dyskusja panelowa

Technologie biorezonansu

z udziałem:

Mariusz Brzoskowski,, Maciej Janiszewski, Helena Nieczyporenko, Jarosław Kasprzak,Krystyna Styczyńska

15.00

Dyskusja panelowa

Lekarze wobec terapii naturalnych i nowej medycyny

z udziałem:

lek. med. Preety Agrawal, lek. med. Jadwiga Kempisty, lek med Irmina Mrozowicz – Szmidt, lek med. Anna Pokryszko

15.45

Prezentacja:

Złota proporcja – fundament natury i ludzkiej kreacji opartej na harmonii

Waldemar Gajewski

16.30

Idealna forma geometryczna – prezentacja unikatowego modelu Andrzeja Galińskiego z Nysy

16.45

Dyskusja panelowa

Alternatywny model organizacji ustroju społecznego – ekonomicznego i politycznego

z udziałem:

Andrzej Banach, Dariusz Brzozowiec, dr Krzysztof Lachowski, Kuba Miernik, Adam Kotucha, Paweł Nogal, Tomasz Pietruszka,

17.30

Ida śpiewu intuicyjnego

Dorota Pasalska

18.00

Dyskusja panelowa

Istoty pozaziemskie wobec Ludzkości – „dobrzy” czy „źli” ?

Dionizy Pietroń, Ewa Wierzbicka, Igor Witkowski, Danuta Sharma, Simon Parks – połączenie live by skype z konferencji w Anglii. Prowadzi Janusz Zagórski

18.45

Zakończenie części konferencyjnej

Przerwa na dużej sali do 20.00

W sali średniej i małej trwają nadal wykłady i spotkania (program poniżej)

Część towarzyska na sali głównej

20.00

Joga śmiechu niepowtarzalne przeżycie – sesja dla wszystkich chętnych

Paweł Tomczyk

21.00

Ekspresowy kurs tańca

Dionizy Pietroń

22.00

Bal Efów czyli Święto Miłości do Ziemi – Wiosna

Prowadzi – Veni

Bale Elfów organizowane są cyklicznie w czasie przesileń: wiosną, latem, jesienią i zimą. Słowo „bal” sugeruje zabawę z tańcami. Tu słowo „bal” oznacza przede wszystkim dostojność i radość. Wyrażamy RADOŚĆ naszych serc – wręcz zachwyt nad pięknem Ziemi i Wdzięczność za wszystko co nam daje. To czas pamięci o Niej i zwrócenia ku Niej swych Serc. Czas odpowiedni na to jest …zawsze, ale przede wszystkim w okresie najmocniejszych doznań energetycznych, czyli podczas przesileń. Możemy wówczas okazać Ziemi miłość, wdzięczność i szacunek. Otwiera się energetyczny portal.

Wszyscy chętni mogą odpowiednio się ubrać, skorzystać na miejscu z „wizażystki” malującej twarze.

00.00

Zakończenie I Zlotu

Sala średnia (B)

10.00

Niekonwencjonalne projekty Ireneusza Bazana

10.30

Polacy w Polsce i na świecie – moje refleksje – Kuba Miernik

11.00

Jak tworzyć własne materiały dziennikarskie i studia NTV – wystąpienie Ireneusza Piekarskiego (NTV Warszawa), Michał Stencel (NTV Wrocław)

11.45

Fundacja dr Ratha – Misja, badania, terapie witaminowe – Paweł Szczerbicki

12.15

Drogi osobistej transformacji – Grzegorz Śleziak

12.45

Złota proporcja w utworach Puszkina – Waldemar Gajewski

13.20

Nowa nauka wobec zjawisk paranormalnych – Włodzimierz Zylbertal

14.00

Prawia – mit dziejotwórczy. Systemowa teoria kultury – dr Mieczysław Cenin

14.30

Moja Słowiańszczyzna – Czesław Białczyński

15.15

Zarys koncepcji ekonomii obywatelskiej – podstawy nowego ustroju - dr Krzysztof Lachowski

16.00

Pozaziemskie źródła przebudzania świata- Igor Witkowski

16.45

Widzenie i malowanie aury – Regina Sidorkiewicz

17.15

Mini warsztaty śpiewu intuicyjnego – Dorota Pasalska

17.30

Demokracja Bezpośrednia w Polsce – koncepcje a realia – Adam Kotucha

18.00

Jednak ruszamy – Dobry – waluta lokalna w Polsce – Dariusz Brzozowiec

18.30

Korporacyjne struktury w polskiej gospodarce – Tomasz Pietruszka, Andrzej Banach

19.00

Pięć filarów długowieczności – lek. med. Jan Pokrywka

19.30

Praktyki medytacyjne - Mariusz Brzoskowski, Helena Nieczyporenko

20.00

Choroby cywilizacyjne – wyzwanie zdrowotne XXI wieku – przemyślenia i refleksje – Jarosław Kasprzak

20.30

Dyskusja panelowa:

Matryca energetyczna Richarda Bartleta

21.15

Primum non nocere – Po pierwsze nie szkodzić. Czy reguła ta jeszcze obowiązuje ?
Choroby na sprzedaż. Witaminy naturalne a syntetyczne – mgr farm. Beata Peszko

21.45

Wojskowe aspekty obrony polskiego Lwowa w latach 1918 – 1919 – unikatowa prezentacja Sławomira Szerera

22.30

Zakończenie wykładów na sali B

Zajęcie w sali małej (C)

Program

Tworzymy ogniwa NTV w Polsce i zagranicą

Zajęcia w małej sali C – to spotkania robocze osób pragnących tworzyć własneogniwa terenowe NTV

12.00

Warszawa (woj. mazowieckie)

12.45

Poznań, Zielona Góra (woj. wielkopolskie i lubuskie)

13.30

Szczecin (woj. zachodniopomorskie)

14.15

Olsztyn, Białystok, Bydgoszcz (woj. warmińsko-mazurskie, woj. podlaskie i kujawsko – pomorskie)

15.00

Łódź (woj. łódzkie)

15.45

Kraków i Katowice (woj. małopolskie,i śląskie)

16.30

Kielce (woj. świętokrzyskie)

17.15

Lublin (woj. lubelskie)

18.00

Rzeszów (woj. podkarpackie)

18.45

Opole (woj. opolskie)

19.15

Projekt NTV Zdrowie

20.00

Zakończenie zajęć na sali C

Całkowity koszt udziału w I Zlocie to 100 zł. Aby wziąć w nim udział należy tą sumę wpłacić do 15 marca 2014 roku na konto:  Alior Bank: 67 2490 0005 0000 4600 9873 7266.                                                                                                                                                   Fundacja ‚Dobre Wibracje’. Dopisek: I Zlot Sympatyków NTV.                                                    Ilość miejsc ograniczona                                                                                                                      Podany powyżej nr konta dotyczy tylko i wyłącznie wpłatom na wykup wejściówek na I Zlot. Darowizny na rzecz współpracy  Fundacji z NTV nadal mają to sam nr konta jaki jest linkowany ze strony głównej z działu Wsparcie.

Specjalna prośba: Jako organizatorzy mamy do 10 grudnia 2013 roku wpłacić dość pokaźną zaliczką na konto właścicieli centrum konferencyjnego.  Tym, którzy mogą tak szybko podjąć decyzję o udziale w Zlocie oraz wykupić wejściówkę do tego dnia serdecznie dziękujemy.

Janusz Zagórski    tel kom.  533 885 883 ,  info@niezaleznatelewizja.pl

RAŚ (Ruch Autonomii Śląska) – The Movement for the Autonomy of Silesia), Europarliament and Polish death camps in German Europropaganda!

Posted in Polska, Słowianie by bialczynski on 22 Luty 2014

 Posted in  Teksty społecznie zaangażowane by bialczynski on 26th January 2014
© by Czesław Białczyński
© translated by Katarzyna Goliszek

komunizm-faszyzm-9

I hear that Kazimierz Kutz has come to the conclusion that he does not do enough harm to Poland in the Polish Sejm, and now that even not a soul will vote for him here, he intends to immigrate to the European Parlaiment. Of course, it would be quite impossible if we had DIRECT DEMOCRACY postulated by the Free People’s Movement for Free Poland. But, because he is going to start from Palikot’s list with number 1, as the leading representative of German interests in Poland, he has the opportunity to top up this pro-German lobby in the European Parliament.

So that we do not lose vigilance in this propaganda and not just propaganda war which Post-Adenauer’s Werwolf declared through his grandchildren and inheritors centred in the organisation only for a dodge called the Movement of the Autonomy of Silesia (I guess it should be called rather the Movement of the Autonomy of Katowice and Chorzów, because it doesn’t represent anything more with itself), we publish here the materials submitted recently by the Red Polish Silesian man - Roman Adler. The materials for an innumerable time focus on the issue of the persistent and purposeful calling the German nazi-fascist extermination camps built by Germans in then occupied Poland as ”Polish death camps”. The Germans built the camps after the partition of Poland for the 4th time by Hitler and Stalin in 1939.

Адолф-Хитлер-и-Йосиф-Сталин

We are pleased to observe a certain change in the thinking of observers and intelligencers from the „The New York Times” magazine – the Zionist scrawl from the USA representing Sephardic banksters, which is undoubtedly happening under the influence of Polish Internet publications (after all, this change in thinking isn’t influenced by the Polish governments which consist in 99% of ”spiritual Jews” and  the post Socialist Republic of Poland’s successors, ”grandchildren”, KGB / UB <UB = Safety Office>), in so far uncritical acceptance of German films about Poles-Fascists and Anti-Semites.411-800
From the collections of the Polish Silesian Museum in Katowice

It is true that NYT, for other reasons, has recently attacked the famous German series which (as at the times of Goebbels) assigned the crime on their own, native, indigenous, Nazi-German genocide of Europeans to the Polish and AK (Armia Krajowa – The Home Army of Poland) – it was mostly 30 million people - Polish and Russian citizens that were killed. However, the same NYT lambasted the film as a pointless pack of lies, also about the Jews.

images

I would rather not have to constantly return to this matter and I would rather the Polish government finally took up the defense of the Poles instead of invigilating and harassing them in various ways (including by getting new taxes for their budget full of holes), but unfortunately we are not lucky enough to live in peace, in the face of the Zionist-German onslaught (well, let’s say „pathetic tormenting”) which our German and New York Friends are giving us.

zbrodnie_UPA_faszyzm_historia

Wołyń 1943

Here are some sent texts and important links:

I recommend from the last weekly edition of ”Solidarność” 3 (1314) January 17th, 2014 article by Wojciech DUDKIEWICZ „Thousands of righteous” http://www.tygodniksolidarnosc.com/pl/2196/65/c/tysiace-sprawiedliwych.html 

based on the book by Grzegorz Górny „The Righteous. How Polish people saved Jews from the Holocaust”. Introduction: Norman Davies, publishing house Rosikon Press 2013. It is also worth leaving a comment on this article in the „New York Times” so that our point of view is well heard all over the world. Yours sincerely – Roman Adler, historian of work culture in Silesia, „ed.” Polish Ślonzok

On January 17th, 2014, at 15:37:32 user …. > wrote:

Professor Kieżun, ”May God let these who think in the Polish way come to power”.

A veteran of the AK Army (The Home Army of Poland) about the American criticism of the movie series called ”Our Mothers, Our fathers”. 

published: yesterday, at 19:59

The Germans can’t have expected this. The New York Times magazine destroyed with its criticism the movie series called ”Our Mothers, Our Fathers”. It wrote about the film the things that our portal had been stating since the beginning, namely that it was a sheer propaganda issue, one of the tasks of which was to offend the Polish and their history. 

READ MORE : New York Times ostro o niemieckim serialu “Nasze matki, nasi ojcowie”: “Bohaterowie są niczym zdjęci z plakatów nazistowskiej propagandy”(New York Times sharply on the German TV series ” Our Mothers , Our Fathers „: ” The characters are like pictures of Nazi propaganda posters „)

We are talking about the criticism of the movie series which came from the overseas, and not from Warsaw, to professor Witold Kieżun, veteran of the AK Army (The Home Army of Poland), an economist, a participant of the Warsaw Uprising. Professor Witold Kieżun has been struggling with the anti Polish attitude in the USA and all over the world.  

wPolityce.pl: The NYT strongly criticised the German movie series. It is good that the Germans were run down for their propaganda, but it is a pity that the criticism did not come from us. 

Prof. Witold Kieżun: That’s great, but probably the NYT criticised not what it should have criticised, namely that the film had presented the Poles as anti-Semites, and The Home Army of Poland (AK) as a criminal organisation. The NYT surely disparaged the fact that the Germans from the movie series were friends with the Jews from 1941. It is obvious nonsense because the Germans could not shake their hands with the Jews at that time. 

How ought Poland to respond to this Goebbels like propaganda in itself which makes such films as ”Our Mothers…”, or which writes about ”Polish concentration camps?”

 

Very simply . Our organisation Ius et Lex already said  about it 10-12 years ago: we need to sue the film makers. We wanted to do that to two producers of the movie series: ”Holocaust”, in which Polish soldiers along with the Germans were shown as the ones who were attacking the Warsaw ghetto  during its Uprising and were killing the Jews. I even found solicitors who would deal with the matter for $ 2 million and we could win $ 100 million. Yet, there was no willingness to do so from Poland. 

I know America well. I think that each of them is convinced that it was the Polish who murdered the Jewish. I once did research on the subject and 80 per cent were convinced about this. I was refused to sign the contract with the university when they found out that I had been an officer of the Home Army of Poland (AK) as, according to them, it was a criminal organisation cooperating with the Nazis in murdering the Jews.
Not long ago, a friend of mne was in New York at a conference on science and an American man who was sitting next to him asked him where he was from. When he heard he was from Poland, he stood up and said that he was not going to sit next to a Polish person as that would be humiliating to
him.

My son and I wanted to make a special documentary about the Polish and the Jewish during the Second World War, for the Americans. We weren’t given a penny for it. I asked everybody. Bogdan Borusewicz – then Speaker of the Senat, also refused.
I managed to make one film – „
Warsaw Uprising 1944” – for my and my son’s money. I ran into debt, but I made the film which got the first award 5 years ago in the category of historical films.

Where  does such weakness among the Polish come from? The infirmity to defend our historical rights? Is it the consequence of the war, in which Polish elites suffered huge loses and their places were taken up by various ”departmental children?”

Yes, of course, this is a certain explanation why nobody is concerned with this and nobody cares about this. These all are people who don’t care about our Motherland at all. Each of them is thinking how to make money where it is only possible.

It is really good that you are concerned with this and that you are responding to this. These are the last years of my life, but I will also tackle it. To tell the truth, I see the opportunity in the change of the government and that those who really think about Poland will come to power. How possible is it that there are prosecutors who state that the ”Polish concentration camps” is a geographical name?” It is such huge injustice because we behaved best as a nation during World War Two. We didn’t cooperate with Germans, we fought against them. We live in a horribly deceitful reality and may God let these come to power who think in the Polish way. And all these problems of ours are simple to cope with: for example, a case for the defamation against the producers of the German movie series and receiving a huge multi million damages for the slander of Poland and the Home Army of Poland (AK). The same Home Army of Poland in which two thousand Jewish people fought along with Polish people during the Warsaw Uprising. Only in my batallion were eight Jews.
Spoke Sawomir Sieradzki

READ ALSO:

„Polskie obozy koncentracyjne” standardem również dla polskiej prokuratury? (Polish concentration camps also a standard for Polish prosecution?)

Mec. Obara: Zastanawia mnie strach TVP przed ujawnieniem informacji, ile nas kosztował serial “Nasze matki, nasi ojcowie”. NASZ WYWIAD (I wonder wht TVP are scared of revealing information how much the movie series @Our Mothers, Our Fathers” cost us. OUR INTERVIEW

http://wpolityce.pl/wydarzenia/71869-daj-boze-aby-do-wladzy-doszli-ci-ktorzy-rozumuja-po-polsku-prof-kiezun-o-krytyce-serialu-nasze-matki-nasi-ojcowie-ktora-przyszla-z-usa-a-nie-z-polski

”Polish concentration camps also a standard for the Polish prosecution?

published on December 13th, 2013

Regional Prosecutor’s Office, Warsaw – Mokotów does not see a problem in the wording : ” Polish concentration camps and Polish ghettos ,” which were in the German newspaper ” Rheinische Post” on August 27th this year . - Informs ” Polish Daily Newspaper” .
Journalist ” Rheinische Post ” Beate Wyglenda in one of the articles wrote ” they survived Polish concentration camps and Polish ghettos”. A report on this matter by outraged representatives of the Polish „Rodło” in Germany, Anna Halves and Józef
Galiński demanded 200 thousand euro to one of the Polish charities.

According to the prosecutor Mariola Reda – Pieczeniewska:
The phrase „Polish death camps” although extremely unfortunate, was not intended to indicate that these camps were built by Poles, but only that they were located on
the Polish territory.

Thus, the prosecutor’s office refused to initiate an investigation, noting that the newspaper posted a correction.
Similar cases
have occurred repeatedly in the German media. The expressions concerning the „Polish camps” appeared in Die Welt, Der Spiegel, Bild, Die Zeit, Sueddeutsche Zeitung, Focus but also in the English-speaking New York Times, and The Guardian.

Many Poles affiliated in various organisations have long expressed their opposition to the widespread hypocrisy in the international media, but the Polish state institutions do not offer support in this regard.

Krzysztof Szczerski, MP of Law and Justice Party (PiS) commented the position of the prosecutor‚s office for the Polish Daily Newspaper :
This is an outrageous decision. How shall we now, as the Polish, demand respect from others if we can not respect ourselves ?
In his opinion, such a decision of the Polish office that is supposed to care for the rule of law is the result of attitudes being pushed through by the largest media and the power of assuming that the problem is not seen.

READ ALSO :
– German historian: Niemiecki historyk: “Niemcy świadomie używają sformułowania ‘polskie obozy zagłady’. Nie ma mowy o lapsusie językowym”(The German deliberately use the wording ”Polish concentration camps”. There is no question of linguistic lapse”)
Była więźniarka pozywa tygodnik “Focus” za “polskie obozy koncentracyjne”. “Jestem pewna, że wygramy”. NASZ WYWIAD (Former woman prisoner sues the ”Focus” magazine for ”Polish concentration camps”. ”I am sure that we will win.” OUR INTERVIEW

German historian: ”The German deliberately use the wording ‚Polish concentration camps’. There is no question of linguistic lapse”

published on October 12th, 2013

 

Speaking for the Polish Radio, a German historian Professor Dieter Schenk admitted that the term „Polish concentration camps”, used by the media in his country, are not, by any means, the lapse of the language, but the deliberate manipulation.
The authors of the term „Polish concentration camps” can be rarely accused of neglect, more often it is a conscious manipulation -
said prof. Schenk.

This fundamental recognition of the facts is very much needed and there is no way not to appreciate the Polish fight for the good name of our country. Even in Poland, the so-called useful idiots or „independent journalists” bought by the German foundation say that it is a mere mistake because Germans could not be able to lie so much. They are able to lie and they do it, indeed, professor Schenk explains why.
It is worth recalling that this scientist was deeply involved a few years ago in the rehabilitation process of the defenders of the Polish Post Office in Gdańsk who were captivated and murdered by his natives.  As long as until 1998, German law had recognised the „process” of these people as compliant with the rules, and judges, such as Kurt Bode was restored to the profession as early as in 1945, and he was highly promoted having in his personal files such opinions as „considerate, hardworking, trustworthy”.

One of the most important publications by professor Schenk on shelves in book shops in Germany is a book titled ” Der Lemberger Professorenmord und der Holocaust in Ostgalizien ” (the Polish title is „The Night of murderers. Execution of Polish professors in Lvov and the Holocaust in Eastern Galicia” ) about the homicide committed ​​by the Germans on Polish professors in Lvov after the occupation of the city by the Wehrmacht in 1941.
Similarly, frankly and bluntly prof. Schenk talks today about the so-called „Polish death camps” . According to him, writing and speaking in this way his countrymen want to get rid of painful memories and deny guilt and shame that they have in themselves.

Memories (of the times of the war – ed.) may be too painful, so in German families critical questions are not asked, and children separate the good father from the evil Nazi.

Hence – in his view – a simple way to ensure that the psychological mechanism works are well illustrated words by the the German philosopher Friedrich Nietzsche:
I did it, says my memory. I could not do it – pride
suggests. And my memory gives up – explained professor Schenk and added that the pride and shame play the censor’s role in the individual memory: they sort the past in accordance with their own needs. He also used a literary quote : memory is like a dog that lies down where it wants.

The German researcher also stated that from the Polish perspective the use of the phrase „Polish concentration camps” or ” Polish death camps” is unbearable .

He suggested that the control of the World Wide Web be led by the „Google -alert ” for the search of terms which offend Polish people and their history. At the end, he appealed to the Polish government:to begin the absolute struggle with the lies.

And the last postulate may be the biggest problem. There is no doubt that Donald Tusk is rather not at all interested in caring for the dignity of the Polish state in the context of the „Polish camps”. His specific lack of interest goes down, for example, to the Ministry of Foreign Affairs. Well, we hear blusterous declarations about the on-going concern, but in practice it hardly goes at all.

For example, yesterday we learned that the Ministry headed by Radosław Sikorski, is launching a campaign so that the historical lie ”Polish death camps” are called … a faulty memory code.

Suing slanderers is rather impossible because, as Artur Nowak -Far, Deputy Foreign Minister for Legal Affairs and Treaties, and probably the originator of the linguistic awkwardness „faulty memory code” stated:
Yet, we approach this cautiously (the issue of suing – ed.) because it is putting the matter on the absolute razor edge. More effective in this case are the claims raised by private individuals.

I do not know where the belief that private claims are more effective than these official ones comes from. However, the recent refusal of Irena Lipowicz, the former MP of the Democratic Union and the Freedom Union, today the Ombudsman of starting the case against the  „Die Welt” newspaper for the use of the phrase „Polish death camps” indicates that the Polish state is rather hampering the defenders of Polish history and dignity, instead of giving them a helping hand. Even in private claims .

READ ALSO : OUR NEWS. The Ombudsman refused to participate in the trial against Slanderers of ” Die Welt ” for the phrase ” Polish concentration camps”

READ ALSO: OUR NEWS. Rzecznik Praw Obywatelskich odmówiła udziału w procesie przeciwko oszczercom z “die Welt” za zwrot “polskie obozy koncentracyjne” (The Ombudsman refused to participate in the case against the slanderers from ”die Welt” for the phrase ”Polish concentration camps)

http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-slawomira-sieradzkiego/64559-niemiecki-historyk-niemcy-swiadomie-uzywaja-sformulowania-polskie-obozy-zaglady-nie-ma-mowy-o-lapsusie-jezykowym (German-historian-consciously-expressing-Polish-camps-concentration-no-way-of-linguistic-lapse)

93xHc


Slaughtered Polish people -(women and children)
byGerman and other Nazis. The victims who are still helplessly crying out to Heaven for vengeance!

au 194
Although I don’t know if it has any meaning at all to the German society who is used to the penal obedience to the official propaganda created by the grandchildren of the Nazis being owners of the media in Germany and in Poland (press, radio, television, portals) and spreading lies about the Polish.

znaczenie.

upa_zbrodnie_dzieci


Slaughtered Polish people – children – victims of the Fascist-Nazi ideology in Wołyń – the
homicide committed by the UPA (The Ukrainian Uprising Army), sung about and commemorated by monuments by the contemporary Ukrainian Nationalists.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 614 other followers