białczyński

Adam Smoliński – Czy obecni Germanie to też Ariowie?

Posted in nauka, Słowianie, Wiara Przyrody by bialczynski on 19 Styczeń 2013

Jeszcze jedna sprawa mnie intryguje i nie daje spokoju.

Zgodnie z zakładaną tezą – udowodnioną przez genetykę i językoznawstwo:

  1. Jeżeli haplogrupa R1a wyodrębniła się około 20 – 18 tys. lat temu, w okolicach Ałtaju.
  2. Jeżeli lud hg R1a, ok. 13 – 10 tys. lat temu, przeszedł środkową Azją w okolice północnych brzegów Morza Czarnego. Tu spotkał ludy Staroeuropejskiej hg I1 i I2 oraz razem z nimi zaczęli tworzyć kulturę Prasłowian oraz język Prasłowiański. Północna Europa – do Karpat, północna Azja – do południowego Uralu, były zajęte lodowcem kontynentalnym.

zasięg zlodowaceniazasieg_zlodowacenia – http://www.wiking.edu.plarticle.phpid=285

Ludy hg R1a + I2 + I1, wspólnie podjęły ekspansję terenów południowej Europy (nie

objętej lądolodem) oraz Małej Azji.

  1. Jeżeli, w tym samym czasie, część ludu hg R1a, z okolic Ałtaju poszła na południe, w kierunku Indii oraz z tamtejszymi ludami rozpoczęli tworzyć kulturę Pradrawidyjską.
  2. Jeżeli, ok. 17 – 16 tys. lat temu, wyodrębniła się w okolicach Ałtaju haplogrupa R1b oraz następnie lud ten poszedł na południe Azji, w kierunku obecnego Iranu. Następnie, lud ten przeszedł przez Małą Azję, Cieśninę Bosfor, południem Alp i dotarł do obecnej Francji (ok. 5 – 4 tys. lat temu). Po drodze i na terenie obecnej Francji, lud hg R1b napotkał ludy Staroeuropejskiej hg I1 i I2 oraz razem z nimi zaczął tworzyć kulturę Praceltów.
  3. Jeżeli ludy haplogrup R1a oraz R1b, na terenie okolic Ałtaju, posługiwały się tym samym językiem oraz język ten zachowały przez długi czas mimo rozejścia się w różne kierunki świata. Prajęzyk ten nazwano Indoeuropejskim, z którego ma się wywodzić większość języków europejskich. Z założeniem, że lud hg I1 i I2, posiadając własny język (nieindoeuropejski), miał ogromny wpływ na tworzenie się języków kultur Prasłowian i Praceltów.
  4. Jeżeli (ok. 9 – 8 tyś. lat temu) ustępujący lądolód, pozwolił ludom hg R1a + I2 + I1 (Prasłowian) na ekspansję w kierunku północnym Europy (Białego Lądu), do Bałtyku (Błotyku) i dalej do Skandynawii (Skonu Nawii – miejsca skonania). W czasie tym, lud ten, osiedlił się na dobre, zajmując środkową, zachodnią oraz część wschodniej Europy. Ekspansja w głąb północnej Azji była jeszcze nie możliwa, lądolód dłużej tam topniał. Następnie, lud ten, na nowych terenach, zaczął tworzyć nowe kultury, lecz nadal oparte na kulturze Prasłowiańskiej, z nad Morza Czarnego.
  5. Jeżeli, ok. 6 tyś. lat temu, ocieplenie klimatu północnej Azji pozwoliło na ekspansję i część ludu hg R1a + I2 (już Prasłowian) wywędrowało ze środka Europy w kierunku północnej i środkowej Azji, tworząc na południu Uralu ośrodki takie, jak Arkaim (Arka Jama – Jama Arki). Lud ten nazywał siebie Ariami – Szlachetnymi. W następstwie zmian klimatu, lud ten przesiedlił się na południe Azji, tworząc takie ośrodki jak Gonur, a następnie rozpoczął ekspansję w kierunku rzeki Indus i drawidyjskich Indii. Nacierający lud, nadal nazywał siebie Ariami (zanotował to język i starożytna literatura Sanskrytu). Do dzisiaj ludność Indii wie, kto to byli i są Ariowie. Znam to z własnego doświadczenia, jakie wrażenie robi miano – Aria.
  6. Jeżeli lud hg R1b wkroczył do Europy południowej i zachodniej, ok. 1000 lat później po ekspansji ludu hg R1a na te tereny oraz już po wyjściu części Prasłowian do Azji. Lud hg R1b napotkawszy w Europie lud hg I1, stworzył z nimi kulturę Celtycką (Skiełtów – Galów).

Sumując:

    1. Jeżeli te powyższe punkty są prawdziwe i są udowodnione oraz udowodnialne przez inne źródła, to obecne nazywanie większości języków europejskich – indoeuropejskimi jest prawidłowe. Języki te posiadają swoje jedno praźródło w postaci prajęzyka haplogrupy R, z nad ałtajskich okolic Azji. Ten prajęzyk rozprzestrzenił się poprzez ekspansję hg R1a, a następnie hg R1b. Prajęzyk hg R, po spotkaniu w Europie z językiem hg I, otrzymał nową jakość w postaci dwóch różnych języków – Prasłowiańskiego oraz Praceltyciego.
    1. Jeżeli tylko grupa ludu hg R1a + I2 (Prasłowian), która wywędrowała ze Środkowej Europy w kierunku Azji Środkowej, nazywała siebie Ariami, to miano Aria było nazwą własną ludu hg R1a + I2 (Prasłowian), głównie z Europy Środkowej.

Zatem, jeżeli w czasie wyjścia części Prasłowian w kierunku Azji, w Europie nie było jeszcze Celtów, to nazywanie Celtów ludem aryjskim jest nie prawidłowe. Celtowie w tym czasie nie znali tej nazwy, a więc sami siebie też tak nie mogli nazywać. Podobnie, rzecz się ma z Germanami (w ujęciu współczesnym). W ujęciu współczesnym, Germanie, jako lud hg R1a + I1 + R1b powstał ok. 1,5 lat po wkroczeniu Celtów do Europy. Można jedynie mówić, że w pewnym sensie, współcześni Germanie powstali ze zmieszania z Aryjczykami.

Zatem jedynym ludem, który ma prawo mówić, że są potomkami Ariów, są Słowianie. Mieszanka hg R1a + I2, posługująca się językiem słowiańskim. Język słowiański jest językiem indoeuropejskim, a jednocześnie językiem Ariów, czyli językiem aryjskim. Inne języki indoeuropejskie niż słowiański, już nie są językami aryjskimi, lecz są tylko z nim spokrewnione.

Zatem, Niemcy, Anglicy, Francuzi, Hiszpanie, Norwedzy, Szwedzi nie są stricte Aryjczykami, a jedynie są z nimi spokrewnieni poprzez zmieszanie.

Pojęcie o aryjskości Germanów (Niemców, Anglików, Norwegów, Szwedów) powstało pod koniec XIX w. i na początku XX w. Nowo powstające państwo niemieckie usilnie poszukiwało mitu założycielskiego. Powracający z Indii geografowie niemieccy, przywieźli informacje o mitach krążących wśród hindusów. Mity i starożytna literatura hinduska informowała, że w zamierzchłych czasach Indie podbił szlachetny lud o imieniu Ariowie.

Lud ten pochodził z dalekiego zachodu i stworzył w Indiach wspaniałą cywilizację. Stworzył on również starożytny język Indii – sanskryt, który powstał na podstawie języka Ariów. Badania językoznawcze szybko potwierdziły zbieżność sanskrytu z językami germańskimi, a zwłaszcza z językiem niemieckim. Języka słowiańskiego w tych badaniach nie brano pod uwagę, w mniemaniu badaczy był to język barbarzyński. Tylko języki germańskie mogły nieść cywilizację.

W tym czasie, największe i najbogatsze ośrodki badawcze, znajdowały się w Berlinie. Propaganda pruska – niemiecka szybko podjęła temat Ariów i wypromowała przekonanie, że Ariami byli Germanie i jest to najszlachetniejsza krew, najszlachetniejsza rasa, Rasa Panów Świata. Dodatkowo propagandę podsyciły doniesienia Heleny Pietrowny Bławackiej o tajemniczej krainie w Tybecie – Szambali.

Temat aryjskości Germanów i wyższości tej rasy panów, podjęła propaganda hitlerowska.

III Rzesza wysyłała do Tybetu i Indii ekspedycje badaczy, które miały potwierdzić powyższą tezę. Anglikom, Norwegom, Szwedom, widzącym siebie jako Germanów, bardzo odpowiadała teza wyższości rasy aryskiej – rasy panów świata. Teza ta zawsze wspierała i uzasadniała wszelkie działania „narodów germańskich”.

Dzięki propagandzie hitlerowskiej, po II wojnie św., wszyscy lgnęli do idei aryjskości narodów germańskich.

Dopiero później okazało się z badań językoznawczych, że język słowiański również jest językiem indoeuropejskim i to językiem najstarszym wśród nich.

Genetyka XXI w. niestety zweryfikowały wszystkie tezy o aryjskości Germanów i o ich rasie panów. Germanie (w rozumieniu współczesnym) okazali się po prostu mieszańcami i to jeszcze z tak przez nich znienawidzoną rasą hebrajskiej hg J. Okazuje się, że coś takiego jak rasa Germanów nigdy nie istniało oraz tym bardziej coś takiego jak lud germański nie był w Tybecie i Indiach jako Ariowie. Genetyka XXI w. wręcz wskazała, iż lud o mianie Ariowie, który podbił Indie, to lud hg R1a – Słowianie.

Zatem, tylko Słowianie, albo przede wszystkim Słowianie mają pełne prawo do aryjskości i miana Ariów. Pomijając oczywiście wszelkie wypociny badaczy niemieckich o wyższości rasy panów.

Pozdrawiam

Adam Smoliński

Tagged with: ,

Odpowiedzi: 32

Subscribe to comments with RSS.

  1. Mezamir said, on 19 Styczeń 2013 at 22:00

    III Rzesza wysyłała do Tybetu i Indii ekspedycje badaczy, które miały potwierdzić powyższą tezę. Anglikom, Norwegom, Szwedom, widzącym siebie jako Germanów, bardzo odpowiadała teza wyższości rasy aryskiej – rasy panów świata. Teza ta zawsze wspierała i uzasadniała wszelkie działania „narodów germańskich”.

  2. warcislaw said, on 19 Styczeń 2013 at 23:58

    tekst niestety nieprzystepny- zakladajacy czytelnika bedacego juz w temacie. czyli hermetyczny. poza tym ta ilosc jezeli podwaza calkowicie jego sesns artykulowany na koncu. prosze napisac to jasniej.mozna to zebrac do kupy i jakos sesnownie opiac step by step- inaczej jest to balaganiarstwo….

  3. vrr said, on 20 Styczeń 2013 at 10:08

    no trzeba przyznać że tak konstrukcja „jeżeli (i) (i) oraz (i) (I) (da capo a fiNE) jest nieprzystępna.
    dla mnie sanskrycie pochodzenie imion bogów prasłowiańskich, krakowski czakram i palatalizacja środkowoeuropejska w zupełności wystarczają :D zresztą wystarczy popatrzyć na mordy hindusów by zrozumieć że my są bliscy bracia :D

  4. warcislaw said, on 20 Styczeń 2013 at 15:32

    Nie bede się czepiał.
    vrr.
    Udowodnij choć jedna tezę.
    Tzn. np, że Wawel to jest to o czym piszesz….

    • vrr said, on 20 Styczeń 2013 at 19:15

      no to żeś wybrał tezę do udowodnienia, ambitnie, nie powiem :D czakram wrzuciłem jako żart, co mnie to obchodzi. każdy ma ręce może sobie wahadełkiem sprawdzić. Ewentualnie wsadzić rękę w skałę i wydobyć amulet appoloniusza jeżeli ktoś jest naprawdę mega kozakiem. Chociaż jak ktoś jest naprawdę turbo kozakiem to nawet ten amulet go nie przekona.

  5. zaganpolska said, on 20 Styczeń 2013 at 23:59

    Wchodzę do gry. Dzięki rozegraniu różnych scenariuszy być może dojdziemy do prawdy.
    Skoro ci z R1a (oraz R1b) wtargnęli do Europy, to kto tu był najeźdźcą? Kto tworzył etnos rolników?
    W linku na końcu alternatywna wersja zakładająca, że to Finowie (ludy ugrofińskie) są właściwsi przypisaniu do Europy niż Słowianie, Celtowie czy „Staroeuropejczycy” z I (1i2).
    I tutaj bierze się na tapetę język, jego złożoność, przy którym polski jest tak banalnie prosty jak niemiecki przy naszym, a nie fakt przywiezienia genu (który można łatwo przywlec np. na radzieckich czołgach). Są ponoć w Polsce nazwy własne miejsc, rzek itd. którym nie sposób przypisać słowiańskość, a posiadają fińskie korzenie – nie pytajcie mnie, może dopiero je wspólnie odkryjemy.
    Oglądałem np. też reportaż o Karelii. W nim jakaś „starowinka”, Karelka z przodków mówiła „slysze” a nawet „słysze” zamiast „słyszu”, mówiła trawa z naszym akcentem, twardym akcentem (twardo mawiają Finowie), mówiła „ziemia” zamiast „ziemlia”.
    U nas cebula u Finów sipuli, u Szwedów – lök, u braci Rosjan – лук (luk)
    U nas kogut, u Finów kokko, u braci Rosjan – петух (pietuch)
    Może geneza powstawania języków jest jednak inna i ugrofińskie ludy miały tu jakąś rolę?

  6. zaganpolska said, on 21 Styczeń 2013 at 0:08

    Badania nad haplogrupami trwają. Np. natknąłem się na forum z takim tematem wątku –> „Dlaczego tak wiele N1c1 w Polsce?”
    Gdzie autor wątku pisze, że jest u nas tego typu Y-DNA aż 9%
    I nie ważne, że w odpowiedziach piszą o Polsko-Litewskim państwie w przeszłości, ważne, że dane są zupełnie zaskakujące i różne od tu (na tej stronie) prezentowanych, a badania prowadzone i wyniki zaprezentowane przez „naszego” Gwoździa.

    http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php/25333-Why-so-much-N1c1*-at-Poland

    Kto ma licencję na prawdę?

    • Robert13 said, on 24 Styczeń 2013 at 0:47

      cyt:
      Badania nad haplogrupami trwają. Np. natknąłem się na forum z takim tematem wątku –> “Dlaczego tak wiele N1c1 w Polsce?”
      Gdzie autor wątku pisze, że jest u nas tego typu Y-DNA aż 9%

      Nie ma takich danych, ja takich nie widziałem, za to widziałem inne w których regularnie uzyskuje ona 1%.

  7. warcislaw said, on 21 Styczeń 2013 at 7:11

    Takie mam wrażenie, że tu jest mniej faktów niż na stronach o UFO.

    • bialczynski said, on 21 Styczeń 2013 at 7:34

      Proponuję poczytać fachowe strony na temat genetyki skoro te są zbyt „łatwe”. Zawsze najlepiej u źródła czerpać wiedzę. Najgorzej tak jak Zaganpolska włączać się na gorąco nie mając żadnej wiedzy i zdobywać ją przez dyskusję od zera kwestionując to co mówią specjaliści a opierając się na „dziwnych” filmikach które są w tysiącu wersjach. Np w wersji że wszyscy na świecie są Turkami albo Baskami.

      Zaganpolska podał ostatnio link z sensem tylko że kwestionuje to co tam napisali fachowcy. Nie wiem jest większym fachowcem od nich czy jak? Od dawna wiadomo, że Bałtowie to mieszanina R1a1 i N i stąd N jest obecne w Polsce. N to długotrwałe sąsiedztwo z R1a więc cóż w tym dziwnego. N i R1a sąsiadują też na Syberii czy to znaczy że N pochodzi z północnej Azji? Jak można tak po amatorsku i beztrosko sobie budować teorie i konkurować z NAUKOWCAMI, którzy w tym siedzą i podważać wyniki ich pracy?! Nie uważacie że to dosyć bezczelne, a przy tym niepoważne?

      Od dawna też wiadomo, że język ugro-fiński po pierwsze jest prawdopodobnie indoeuropejski a nie jakiś dziwny, a po drugie ma mnóstwo naleciałości słowiańskich, więc przykłady przytoczone są po prostu chybione. Od dawna wiadomo, że wcale nie jest to jakiś skomplikowany i „trudny” język. Tu na tym blogu pisaliśmy o wielu wspólnych słowach polskich i węgierskich. Najpierw się nie czyta, a potem buduje się teorie. Jak można znów lekceważyć prace językoznawców i snuć jakieś amatorskie wywody bez zapoznania się z ich pracą? Widać , ze nie przeczytano choćby artykułu profesora Witolda Mańczaka o pokrewieństwie języków zamieszczonego na czarnym pasku w dziale Dzieje.

      Oczywiście że należy się zastanowić czy Germanów można nazywać Ariami. Wnioski w tej sprawie to inna rzecz, ale żadnych kontrargumentów tutaj nie przeczytałem w dyskusji.

      Fachowe strony i linki podawano tu wielokrotnie. Dyskusja od początku w sprawach wyjaśnionych wśród fachowców mija się z celem. Proponuję polegać na ich ustaleniach. Chyba że wypowiada się tutaj specjalista – genetyk. To chętnie go wysłuchamy tylko niech się przedstawi z imienia i nazwiska.

      Zarzut, że na tych stronach jest mniej konkretów niż na stronach UFO jest uogólnieniem chybionym i to mocno, w kontekście tego, że mamy tutaj zamieszczone prace profesorów i doktorantów odpowiednich kierunków, przytaczamy teksty oryginalne fachowców ze świata nigdzie nie kwestionowanych i opinie ludzi którzy studiują tematy jakie tutaj poruszamy po 20 , 30 lat.

      Co innego snuć teorie tam gdzie nauka już się posunąć nie może bo ma za mało danych żeby w sposób pewny coś opisać – więc nie opisuje tego bo jest nauką i opisuje tylko to co może udowodnić, więc co innego budować teorie z uwzględnieniem tego co NAUKA JUŻ POWIEDZIAŁA, a co innego nie brać pod uwagę jej ustaleń i tworzyć amatorskie teoryjki nie posiadając wiedzy.

      Najpierw dogłębne studia tematu i teorii, tego co to klad, sub-klad itp a nie hasanie sobie po genetykach jak po łysych kobyłach, bo my mamy „swoje” pomysły.

      Szkoda czasu na amatorskie podważanie podstaw genetyki. Zawsze warto zadawać pytania, ale przedszkole z genetyki jest wyłożone na stronie księdza z Tropia. Jak ktoś zaczyna przewracać to czego uczą w przedszkolu to naprawdę nie warto tracić energii.

      Nie wypowiadam się czy Germanie w ogóle są Ariami, niektórzy Ariami nazywają tylko i wyłącznie Indo-Irańczyków bez Słowian, Celtów itp. Nie prześledziłem tematu w sensie kolejności sekwencji zdarzeń i pewności tej kolejności jaką wyznacza genetyka, więc milczę. Teza jest obrazoburcza, więc warto się zastanowić, skoro autor przytacza sekwencje zdarzeń na ile ona się pokrywa z sekwencją udokumentowaną przez NAUKĘ.

      Jeżeli ktoś prześledził sekwencję zaproponowaną przez Adama Smolińskiego i ma inne logiczne wnioski, to jego wypowiedź coś wniesie do dyskusji. na razie nic takiego tutaj nie przeczytałem.

      • zaganpolska said, on 21 Styczeń 2013 at 9:13

        Panie Czesławie, o „konstruktywnej krytyce” tylko czytałem, pan w tych czasach żył. Trudno mi więc w myśl tej zasady tak mieszać w herbacie łyżką aby tylko cukru przybywało.
        Fakt- nie silę się na autorytet. Ale skoro na podstawie jednakowych danych inni tworzą zupełnie różne teorie, które ja tu tylko przytaczam świadczy o tym, że świat jest bardziej skomplikowany niż może się to wydawać.
        Czym różni się „świat Basków” od proponowanego tu „świata R1a i I1+I2″ ?
        Można przyjąć, że Finowie czy Węgrzy uczyli się od nas. Można wywodzić, że polskie słownictwo powstało pod wpływem Finów.
        A może jesteśmy już na tyle różni i wspólni, że nadszedł czas aby nie dzielić, a pamiętając o różnej przeszłości tworzyć nową rzeczywistość?

    • Robert13 said, on 27 Styczeń 2013 at 0:08

      Cyt:
      [Takie mam wrażenie, że tu jest mniej faktów niż na stronach o UFO.]

      Takie są efekty uboczne gdy nauka ścisła brutalnie wchodzi w humanistykę -tzn. następuje całkowite odrzucenie nauki ścisłej jako ufologicznej.
      Znalazłem ciekawy artykuł, według niektórych ufologiczny, no ale:

      Tajemnicza kobieta, pochowana w opactwie w Tyńcu w XII w., była najprawdopodobniej dość ciemną blondynką o brązowych oczach – dowiodły tego badania polsko-holenderskie, w których wykorzystano metodę z kryminalistyki.

      Analizy z użyciem tej metody potwierdziły też kolor oczu i włosów generała Władysława Sikorskiego.

      Badania te umożliwił HIrisPlex, system do analiz ludzkiego materiału genetycznego (DNA), opracowany przez naukowców z holenderskiego uniwersytetu w Rotterdamie, krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych (IES) i Uniwersytetu Jagiellońskiego.

      Test powstał na potrzeby kryminalistyki. Pomaga ustalić charakterystyczne cechy fenotypu sprawcy, to znaczy jego wygląd, w tym wypadku – kolor oczu i włosów. Do badania wystarczy fragment ciała lub płynu ze śladem DNA – kropla krwi, śliny lub odrobina naskórka; mogą to być również kości.

      Test wykorzystuje 24 najlepsze ze znanych markerów genetycznych, które wskazują na kolor oczu oraz włosów. Jego twórcy wyselekcjonowali je podczas wcześniejszych badań. Nawet gdy sprawca jest kompletnie nieznany, test pozwala ustalić najbardziej prawdopodobny kolor jego oczu i włosów. Przeciętna dokładność testu wynosi 94 proc. w przypadku brązowego i niebieskiego koloru oczu, 69,5 proc. w przypadku włosów blond, 78,5 proc. – dla brązowych, 80 proc. dla rudych i 87,5 dla czarnych. Ponadto z dokładnością sięgającą 86 proc. daje się ustalić, czy chodzi o Europejczyka, czy też kogoś spoza Europy (wyjąwszy osoby z regionów tak bliskich, jak Bliski Wschód).

      Naukowcy przez kilka lat doskonalili test i sprawdzali jego skuteczność. W najnowszym artykule w „Investigative Genetics” (http://www.investigativegenetics.com/) udowadniają ponadto, że może on służyć nie tylko w genetyce sądowej i kryminalistyce, ale nawet archeologii. „Chodzi o badania osób znanych z historii, o ile dysponujemy ich szczątkami, jak choćby w przypadku generała Władysława Sikorskiego” – podkreślił w rozmowie z PAP dr Wojciech Branicki z IES.

      Wyniki analizy DNA pochodzącego z jego zęba potwierdziły informacje znane z zapisków historycznych dotyczących generała i są zgodne z wizerunkiem przedstawianym na portretach malowanych już po jego śmierci: generał miał oczy niebieskie i jasne włosy.

      „Władysława Sikorskiego wybraliśmy dlatego, że jego szczątki reprezentują kości dość stare, z okresu II wojny światowej, materiał trudny, z jakim często możemy mieć do czynienia w kryminalistyce” – tłumaczył dr Branicki. Dodał, że naukowcy korzystali z DNA wyizolowanego z zębów, w których materiał genetyczny zwykle zachowuje się najlepiej. W podobny sposób analizowano próbki DNA pochodzące od anonimowych więźniów z czasów II wojny światowej.

      Nowe prace pokazały, że system HIrisPlex pozwala analizować nawet dość mocno zniszczony materiał kostny, pochodzący z czasów średniowiecza. „Jedna z próbek pochodziła z XII w., miała ok. 800 lat!” – podkreślił dr Branicki. Chodzi o szczątki tzw. kobiety z Tyńca, pochowanej w jednej z krypt męskiego klasztoru. „W miejscu, gdzie tak naprawdę nie powinno jej być” – zauważa krakowski naukowiec.

      „Koledzy z Zakładu Antropologii Uniwersytetu Jagiellońskiego poprosili nas o potwierdzenie przypuszczeń, że to szkielet kobiecy. Zastosowaliśmy metody genetyczne, które to potwierdziły. Przy okazji udało się wykazać, że wspomniana kobieta była brązowooka, a włosy miała brązowawe lub ciemny blond” – powiedział specjalista.

      Zdaniem dr Branickiego nowy system analiz mógłby się okazać bardzo atrakcyjny dla archeologów, ale podobnie jak wszystkie metody genetyczne jest zbyt drogi, by stał się w archeologii narzędziem powszechnym. Naukowcy nie mają jednak wątpliwości, że będzie jednak coraz popularniejszy w kryminalistyce. Tym bardziej, że dzięki rozwojowi nauki, oprócz koloru oczu i włosów w przyszłości być może uda się rozpoznawać także karnację i cechy budowy twarzoczaszki. Najprawdopodobniej również wiek i łysienie, które jest jedną z cech najczęściej wymienianych przez świadków, opisujących sprawcę przestępstwa.

      Koniec cytatu.

  8. zaganpolska said, on 21 Styczeń 2013 at 9:21

    Skoro inni wypowiadali się o stronie technicznej tego „portalu” – kwestionując zbyt dużą ilość zdjęć, to niech mi będzie można zaproponować (jeśli jest to wykonalne) aby nie przychodziły nam subskrypcje z odpowiedziami, które potem pan panie Czesławie poszerza, a o czym e-mail już nie informuje.
    Powyżej odniosłem się (jak się teraz okazuje) tylko do części pana postu, bo tylko tyle dostałem na maila:

  9. Adam Smoliński said, on 21 Styczeń 2013 at 20:34

    Może prościej, łyżką do głowy dla tych mniej oczytanych w temacie i leniwych.

    Termin, miano – Ariowie, plemiona aryjskie – wykreowali angielscy i niemieccy badacze XIX w. Naukowcy ci, badając kulturę Indii oraz kultury dalekiego wschodu, stwierdzili, że kultury te zostały stworzone przez mityczne plemiona Ariów. Informacje o Ariach – Szlachetnych, zawarte są przede wszystkim w starożytnej literaturze Indii – między innymi w Mahabharacie i Ramajanie. O Ariach, informacje można znaleźć na terenach wschodniej Persji i Tybetu. Z informacji tych wynika, że Ariowie, dysponując wyższą techniką wojenną (rydwany konne, zbroje, łuk refleksyjny), przeprowadzili zbrojną ekspansję na ówczesne Indie oraz daleki wschód. Informacje te wskazują, że plemiona aryjskie przybyły ze stepów środka Azji, a pochodziły z dalekiego Zachodu.

    Naukowcy angielscy i niemieccy, szybko podchwycili wątek pochodzenia Ariów – „z dalekiego Zachodu”. Ukuto też szybko legendę, iż ci legendarni – starożytni Ariowie, to właśnie współcześni Germanie. Bo kto w XIX w. zdobywał świat? – Anglicy i Niemcy przede wszystkim. Czyja propaganda, wtedy była najsilniejsza? – Jak wyżej.
    Nauka XIX w. nigdy nie brała pod uwagę Słowian, jako Ariów; pomimo, że zajmowali oni prawie całą Azję oraz połowę Europy. Raz na zawsze ukuto dogmat, że Słowianie, jako głupi barbarzyńcy – niewolnicy, wylęgli się gdzieś na bagnach Prypeci oraz poprzez handel nimi, rozplenili się jak zaraza po świecie, a głównie po Azji. Do dzisiaj, w psychice każdego Europejczyka, funkcjonuje dogmat, że Azjata to „Coś” – bardzo barbarzyńskiego, głupiego, zacofanego i w ogóle bardzo negatywny termin, wręcz obraźliwy.
    Fakty i rzeczywistość wskazują zupełnie coś innego. Większość cywilizacyjnych wynalazków ludzkości pochodzi ze Wschodniej Europy i Azji.
    Niestety, analiza dziejów ludzkości wskazuje, że zachód Europy to rabusie, kłamcy, brudasy i agresywni zabójcy.

    Dogmatem o Niewolnikach – Słowianach, karmiono świat przez stulecia.
    W utrzymaniu dogmatu byli zainteresowani Anglicy i Niemcy, a zwłaszcza Niemcy, którzy mieli ogromną ochotę na zawładnięcie terenami zajętymi przez Słowian. Anglicy i Niemcy to przecież Germanie, w ich przeświadczeniu, Szlachetna Rasa Ariów – Panów Świata.
    Kościół katolicki – Watykan ma również udział w tworzeniu i podtrzymywaniu tego dogmatu. Ta organizacja to również Germanie; może głównie Germanie i ich interesy polityczne oraz terytorialne. To organizacja, która ma ogromny udział we wszelkich spiskach wojennych przeciw Słowianom.

    Nowe trendy i dziedziny nauki XXI w. nagle zweryfikowały dogmat o Słowianach.
    Językoznawstwo porównawcze, genetyka, nowa archeologia wręcz wskazała, że plemiona, które (4 – 3 tyś. l. p.n.e.) przeprowadziły ekspansję na ówczesny teren Indii były plemionami słowiańskimi. Ludność tych plemion składała się z osobników cechujących się przede wszystkim genetyczną haplogrupą R1a, z dodatkiem dużej grupy osobników o haplogrupie I2 oraz niewielkiej grupy osobników hg I1.
    Zatem, jeżeli obecnie genetyka zalicza osobników o hg R1a do Słowian oraz, że haplogrupa ta stanowi główny trzon Słowian, to właśnie Słowianie weszli (4 – 3 tyś. l. p.n.e.) na tereny obecnych Indii.
    Dalej, jeżeli kultura Indii nazywa Ariami tych, którzy weszli (4 – 3 tyś. l. p.n.e.) na tereny obecnych Indii, to właśnie współczesnych Słowian należy nazywać potomkami Ariów.
    Czy jest to zrozumiałe?

    Genetyka XXI w. udowodniła coś jeszcze.
    Germanie ( w ujęciu współczesnym) nie mogli przeprowadzić ekspansji płw. Indyjskiego, jako Ariowie, ponieważ taka haplogrupa w ogóle nie istnieje.
    Zgodnie tezami genetyki, Celtowie (hg R1b) weszli na teren Europy Zachodniej, ok. 1000 lat później, po wyjściu fali Słowian w kierunku płw. Indyjskiego. Zatem, Celtowie nie mogli znać miana Aria oraz wcześniej siebie tak nie nazywali (przeszłoby to w mitologii i zostało zanotowane). Nie ma starożytnych przekazów o Celtach, jako Ariach.

    Zatem, wniosek jest prosty:
    1. Germanie (w ujęciu współczesnym) nie istnieli, jako Aria. Germanie – Aria jest wymysłem współczesny.
    2. Celtowie nie mogli znać miana Aria.
    3. Aria to miano własne Słowian.

    Wszystkie punkty – „Jeżeli”, w moim artykule, mają doprowadzić do końcowej tezy.
    Są one podyktowane odkryciami współczesnej nauki.

    Współcześni, światli Hindusi wiedzą, kto to byli dawni Aria (na pewno nie współcześni Germanie), wiedzą też, kogo nazywać współczesnymi potomkami Ariów. Wiem to z własnego doświadczenia. Wiedza ta niczym nie ujmuje mojej tezie, komu należy się miano Aria.
    Prawidłowo zauważa – @vrr – „zresztą wystarczy popatrzyć na mordy hindusów by zrozumieć że my są bliscy bracia”(bez tego hi, hi).
    Chodząc po miastach Indii – Delhi, Jaipur, Mumbaj, itp., można zauważyć ogromną ilość osób o twarzach, które przeniesione do polskich miast, nie można by było o nich powiedzieć, że nie są Polakami. Czasami wydaje się, że przyjechały do Indii z Polski, jakieś gigantyczne wycieczki.
    Pozdrawiam
    A.S.

    • bialczynski said, on 21 Styczeń 2013 at 21:08

      Z tym rozumowaniem w pełni się oczywiście zgadzam. To co Hindusi nazywają Aria to Słowianie lub Prasłowianie.

      Natomiast co innego to pojęcia Ariów jakie przyjmuje współczesna genetyka i językoznawstwo. I tych spraw nie prześledziłem dokładnie: do jakiego stopnia są prawidłowe te mianowania Ariami ludów Indo-Europejskich (łącznie z Celtami) z językoznawczego punktu widzenia, czy z kolei nazywanie Ariami grupy genetycznej wyłącznie Indo-Irańskiej, której migracja miała się odbyć z Zachodu około 1500 p.n.e.
      Wygląda, że była też wcześniejsza migracja znad Jeziora ARKI (Aralu), ta która ukształtowała wspólnotę R1-R2 (R1 – Ariów? i R2 – Drawidyjczyków), bo to bliskie pokrewieństwo genetyczne i językowe i bardzo stare, obejmujące Sielankę (Sri Lankę) i język pali.

      • Adam Smoliński said, on 22 Styczeń 2013 at 0:38

        Dla mnie Panie Czesławie, wygląda na to, że grupa ludu R1a + I2 (Pra, Protosłowianie) zbyt długo nie czekała na stopnienie lodowca kontynentalnego w Azji. Przecież lodowiec w Europie zaczął się cofać już 13,5 tyś. lat p.n.e. oraz nigdy później nie osiągnął granicy Karpat. Nasi przodkowie musieli więc chadzać w kierunku Bałtyku dużo wcześniej. Po za tym przejście z nad Ałtaju nad Morze Czarne też nie trwało 3 – 4 lata. Musiało to trwać co najmniej 100 lub więcej lat. Po drodze zostawali oczywiście maruderzy, którzy zakładali nowe małe siedziby. Zatem, przesuwająca się fala ludności R1a, nie zostawiała po sobie pustych terenów. Powracająca fala (w kierunku środka Azji), już Prasłowian, napotykała swoich pobratymców. Po prostu – „zrobiło się cieplej, więc idziemy teraz na wschód”. Słowianie nie tylko byli rolnikami, byli przede wszystkim pasterzami. Przysięgali na „skot” – bydło swoje, to był ich największy skarb i życie. Tam gdzie można było wypasać bydło, tam szli. Po drodze spotykali osiadłych rolników. To jakoś ze sobą współpracowało, dla osiadłych rolników bydło to też skarb. Mentalność rolników i pasterzy nie zmieniła się od tysięcy lat. Zapewne, pasterze mieli też obrońców stad, niekoniecznie przed osiadłymi rolnikami, dzikich drapierzników było dużo więcej. Obawiam się, abyśmy nie wpadli w następną paranoję z „wędrówką ludów” i tym razem wędrujących uzbrojonych pasterzy nie wzięli za armię. Musimy wyłączyć współczesne myślenie – wsiadamy do pociągu, samolotu i jedziemy. Dzisiaj przejechanie tej drogi samochodem to makabra i kupa czasu, a jednak karawany jedwabnego szlaku chodziły i chodzą. W tej części świata, Prasłowianie musieli się czuć tak mocni, że nikt im nie podskoczył. Zmiany klimatu w Azji musiały mieć ogromny wpływ na pasterzy i rolników. W Europie mieliśmy i mamy komfortową sytuację. Od nagłych zmian klimatu chronią nas ogromne baseny mórz. Skok klimatu w Azji jest nagły i ostry, wygania wszystkich.. Wyjście R1 i R1a z Ałtaju w kierunku Morza Czarnego oraz Indii musiało nastąpić ok. 10 tyś. lat p.n.e. Było to związane z załamaniem klimatu w Azji (już zidentyfikowane przez klimatologów). Po drodze mamy Gonur, dalej Harapę i Mohenjo-Daro. 2 – 3 tyś. lat po wyjściu z Ałtaju powstaje cywilizacja drawidyjska. Niestety badania naukowców indyjskich mają się nijak do Wikipedii. Dla Hindusów okres drawidyjski rozpoczyna się ok. 7 – 6 tyś. lat p.n.e., czyli w neolicie. Ja wierzę Hindusom. Wyjście części Prasłowian ze Środkowej Europy musiało nastąpić ok. 4 tyś. lat p.n.e. Przejście przez Azję musiało być stosunkowo szybkie, mogli wiedzieć gdzie i po co idą. Nie można ich traktować, jak wałęsające się dzieci we mgle. Znali dobrze Europę i Azję, a może cały świat. To chrześcijaństwo wyprało nas z wiadomości o świecie. W Czerwonym Forcie, w Jaipur widać te wiadomości o świecie i „płaskiej Ziemi”. Ponieważ powstanie poematu Mahabharata ocenia się na 4 – 3 tyś. lat p.n.e., a jak twierdzą Hindusi jest on związany z Ariami, więc w tym właśnie czasie na teren obecnych Indii musieli dotrzeć Ariowie – Prasłowianie. 1,5 tyś. lat p.n.e., to musiał być już inny najazd, raczej Scytów, których Hindusi też nazywają Ariami. Trzeba wziąć jedno pod uwagę, światli Hindusi nie rozróżniają nas – Słowian, czasowo. Dla nich Słowianie od początku świata to Aria i kropka. Tak, jak dla Turków Polska to zawsze Lechistan, a każdy Polak (przepraszam za wyrażenie, ale muszę) to – „kurwa Jasiu chodź tu”. Kto tam nie był, ten tego nie wie. Czas w mentalności Hindusa ma zupełny wymiar psychiczny inaczej niż dla Europejczyka. To jedna całość, a nie poszatkowana linia. Hindus obejmuje duszą całość czasu i wielość swoich reinkarnacji. Coś zupełnie niepojęte dla Europejczyka, ogłupiałego chrześcijaństwem.

        Pozrawiam
        A.S.

      • bialczynski said, on 22 Styczeń 2013 at 7:59

        Dziękuję panie Adamie za ten klarowny wywód. W zupełności się z nim zgadzam. Myślę, że jest zrozumiały dla każdego kto chce odkryć prawdziwy obraz przeszłości świata i cywilizacji, kto Chce Zrozumieć, a nie siać zamęt myślowy i odgrzewać stare teorie pod przykrywką nowych ustaleń genetyki.

  10. Robert13 said, on 24 Styczeń 2013 at 1:20

    cyt:
    [ Po prostu – “zrobiło się cieplej, więc idziemy teraz na wschód”. Słowianie nie tylko byli rolnikami, byli przede wszystkim pasterzami. Przysięgali na “skot” – bydło swoje, to był ich największy skarb i życie. Tam gdzie można było wypasać bydło, tam szli. Po drodze spotykali osiadłych rolników. To jakoś ze sobą współpracowało, dla osiadłych rolników bydło to też skarb. Mentalność rolników i pasterzy nie zmieniła się od tysięcy lat.]

    Wie Pan, to tylko narracja, takie pisanie palcem na wodzie i zabawa w wymyślanie, Zabawa przyjemna, ale jednak zabawa.
    Założenie, że Słowianie nie byli rolnikami, no przepraszam, ale by tak napisac trzeba mieć ku temu podstawy, nawet w tej zabawie, bo w tym samym cytacie mamy jej zaprzeczenie, bo według niego mentalność rolników nie zmieniała się od tysięcy lat – no dobrze, skoro tak, to Słowianie nigdy nie czuli sie pasterzami tylko zawsze rolnikami, więc założenie z pierwszego zdania cytatu ląduje w koszu.

    To był tylko taki przykład, bo całość stoi na ruchomych piaskach, że I2 byli przed R1a w Odrowiślu, a na tę teze jak i przeciwną nie ma na razie żadnych dowodów (mam na myśli archeologiczne DNA). A skoro nie ma, to nie ma co tworzyć ‚domków z kart’ na tej podstawie.
    To juz ja wolę tezę przeciwną, że R1a byli tutaj pierwsi po zejściu lodowca i są do dzisiaj, a dowód, że I2a jest starsze od Odrowiślanskiego R1a wcale nie oznacza, że oni byli tutaj pierwsi, bo ‚epicentrum’ ich haplogrupy nie występuje w Odrowiślu, ale gdy popatrzy się na mapę I2a to widać jak na dloni, ze ich pochodzenie to tereny ciepłej Dalmacji, dobrze to widać na tej mapie:

    i stawiam hipotezę, że ich widoczny zasięg poza Dlamacją jest wynikiem słowiańskich najazdów na te tereny w V w.n.e.

    Juz wiemy na przykład, że 7,5 tys lat temu robione tutaj sery tak jak robiło się masowo jeszcze 100 lat temu:

    http://archeowiesci.pl/2012/12/13/najstarsze-sery-swiata-z-polski/

    Teraz badania archeologicznego DNA powinny dołożyć swoje..

    • bialczynski said, on 24 Styczeń 2013 at 6:38

      Pan Adam nie napisał że nie byli rolnikami. Napisał że byli i rolnikami i pasterzami, co potwierdza archeologia i kroniki greckie z V p.n.e. Oczywiście V p.n.e. to późne potwierdzenie, no ale o „pisane” wcześniejsze trudno, choć są, ale dotyczące innych spraw: np obecności w Troi, w Asyrii, w Medii, dotyczące podboju Izraela czy Egiptu. No i oczywiście Wedy, czy obecność u początków Romy-Rzymu, w czasach Etrusków.

      Jasne że dla naukowej pewności to co mamy w tej chwili to za mało. Czekamy na dalsze prace i nowe wyniki. Dla mitologii i snucia opowieści, to co jest + hipoteza jak przekształcał się język Ariów, wspólny, w języki odrębne, na razie wystarczy. To oczywiście hipoteza, ale jak na razie najbardziej logicznie wyjaśniająca wszystkie mutacje języka Scytów (Prasłowian) w języki jakie znamy dzisiaj w Europie i Iranie oraz Indiach, czy na Syberii (ugro-fińskie i tureckie). Bo że wspólny język pierwotny zmutował w wiele wariantów, w zależności od tego z jakim żywiołem genetycznym R1a współzamieszkiwał to widać. Mamy dowód żywy, współczesny, we współczesnych językach w różnych omawianych krajach.

      R1a zajmował tak olbrzymi obszar, że patrząc „archeologicznie” + „genetycznie” jest potwierdzony w różnorodnych kulturach i w związku z tym nie można mu przypisać takich cech jednoznacznych, że np. byli tylko pasterzami, byli tylko rolnikami, byli niepiśmienni, byli piśmienni, albo nie budowali z kamienia, albo posługiwali się tylko pismem kobalnym – węzełkowym-wiciowym, albo tylko runicznym na deskach lub skórach.

      Można powiedzieć np, ze Hyksosi w Egipcie posługiwali się pismem klinowym bo w tym piśmie utrwalono imiona królów hyksoskich. Teorie ewolucji znaków zapisu mowy są na razie zbyt wątłe żeby się na nich opierać, ale jakieś tam wskazówki co do „wspólnoty” pisma Ariów (Prasłowian) i wszystkich Praindoeuropejczyków (od Indii do krajów Celtyckich) zaczynają się rysować.

      Obecnie nie jesteśmy w stanie przesądzić czy Hg I był wcześniej nad Wisłą, czy też R1a, czy może weszli tu razem równocześnie. Wiemy że I był wcześniej w Dalmacji niż dotarł tam R1a, który również zatrzymał się tam na długi okres czasu. Czy razem wyszli stamtąd w części (bo część została) nad Wisłę i dokładnie kiedy – nie wiemy. Mamy R1a1 z Eulau określane na 2700 p.n.e. ostatnio nie śledziłem tych spraw. Może jest coś nowego?

      • Adam Smoliński said, on 24 Styczeń 2013 at 17:18

        Dziękuję Panie Czesławie, nic dodać, nic ująć. Nie muszę odpowiadać Robertowi 13.
        A.S.

      • Robert13 said, on 24 Styczeń 2013 at 20:30

        Wcięło mi komentarz podczas wysyłania, a nie chce się mi od nowa klepać w klawiaturę, więc napisze tylko, że
        -nowych wyników nie ma, bo jak głosi złośliwa teoria spiskowa, zostały one ‚lekko’ wstrzymane, by allochtoniści w miejsce starych allo-kłamstw wstawili nowe allo-kłamstwa, i wymyślają na przykład, że pod żadnym pozorem nie wolno łączyć etniczności z więzami krwi..
        -czekamy na wyniki pierwszego specjalistycznego labolatorium w Poznaniu (kiedyś do niego linkowałem)
        -bliższa ciału koszula i w domyśle pisałem o Słowianach z Odrowiśla

      • Robert13 said, on 27 Styczeń 2013 at 13:19

        cyt:
        [Mamy R1a1 z Eulau określane na 2700 p.n.e. ostatnio nie śledziłem tych spraw. Może jest coś nowego?]

        Przyszła mi na myśl taka sprawa. Otóż odnoszę takie wrażenie, że po tym znalezisku z 2009 roku zanikły badania archeologicznego ydna w Niemczech. Autor ma żyłkę dochodzeniow-śledczą, zatem może przeprowadzić by internetowe śledztwo o wynikach (ich ilości) opublikowanych niemieckich badań z lat 09-12.
        Będzie widać załamanie, czy nie?

        Kołacze się mi w głowie podejrzenie, że jesli to prawda, zapewne ma ona bezposredni związek z niemieckimi zapisami prawnymi nie uznającymi mniejszości polskiej, gdyż nie są oni autochtonami (potrzebny dokładny cytat z tego prawa- ja nie posiadam, ale słyszałem o tym wielokrotnie, choćby z ust. mec.Hambury).

        Z nieco innej strony. Scenariusze mogą być porażające dla allo, gdyby okazało się, że np.napływ i polonizacja R1b na tereny Polski to czasy względnie współczesne, czyli średniowieczne i nowożytne. No ale bądźmy cierpliwi, pdodbno szkieletów z okresu kultury ceramiki sznurowej mamy pod dostatkiem a labolatorium w Poznaniu dopiero formuuje się.

  11. Adam Smoliński said, on 24 Styczeń 2013 at 18:34

    P.S.
    Tak mówiąc bardziej szczegółowo, to nazwa języków indo-europejskich też jest nie zabardzo prawidłowa.
    Nazwa języków indo-europejskich wywiodła się z dwóch przekonań badaczy XIX w.:
    1. Sanskryt w ich badaniach był bardzo podobny do większości języków europejskich oraz wygłądał on na starszy od języków europejskich. Zatem powstało podejrzenie, że języki europejskie są pochodną sanskrytu.
    2. Nasuwające się podejrzenie z punktu 1, że większość ludów europejskich przybyła do Europy z okolic płw. Indyjskiego.
    Trwano w tym dogmacie pomimo, że sama literatura sanskrytu wskazywała, iż pochodzi od jeszcze starszego języka Ariów. Badacze XIX w. jeszcze wtedy nie wiedzieli, który to jest ten język Ariów. Z badań ich wynikało, że języki germańskie są jednak młodsze od sanskrytu. Dlatego prusacy i naziści dostawali takiej wścieklizny.
    Dodatkową, mylącą przesłanką tej tezy był dogmat, że Sumerowie byli najstarszą cywilizacją świata, a to okolice płw. Indyjskiego. Kierunek przyjścia Sumerów również wskazywano na płw. Indyjski.

    Językoznawstwo porównawcze XXI w. weryfikuje ten dogmat i wskazuje, że najstarszym z języków „indo-europejskich jest język słowiański, starszy od sanskrytu. Zaś najbardziej archaiczną w języku słowiańskim jest gwara (język) polska.
    Patrząc z punktu widzenia wskazań współczesnej genetyki oraz miejsca narodzin hg R, to języki indo-europejskie, bardziej należałoby nazywać ałtajsko-europejskimi lub jeszcze syberyjsko-europejskimi.
    Ale to moje takie czepianie się. W każdym bądź razie uważam, że należy rozdzielić pojęcie nazwy Ariów od pojęcia nazwy języków indo-europejskich. Język Ariów – Prasłowian jest językiem indo-europejskim, zaś nie wszystkie języki indo-europejskie są aryjskimi. Do języków aryjskich należy zaliczyć język (gwary) słowiański oraz sanskryt.
    Może to jest obrazoburcze, ale tak czuję i myślę.
    A.S.

  12. Ktoś said, on 25 Styczeń 2013 at 0:51

    A może ludy R1 nie wyszły „w nowe miejsca” tylko zostały tam zepchnięte inwazja (na przykład) ludów Tartaru do swojego matecznika skąd potem odbiły utracone tereny. Każda teoria zakłąda ze w pewnym punkcie nastąpiłą mutacja jaka się rozlazła po świecie. Mutacje takie same mogły wystąpic spontanicznie w wielu miejscach i później w trakcie wojen (mitologia) się w jakimś miejscu zbiec z uwagi na działania wojenne a potem rozejść. I tak parokrotnie.

    Szczątki Indoeuropejczyków odnaleziono w Ameryce, jak sie tam znalazły skoro są sprzed 3 tysiecy lat pne?

    I jeszcze jedna uwaga.
    „Jeżeli haplogrupa R1a wyodrębniła się około 20 – 18 tys. lat temu, w okolicach Ałtaju. ” – brakuje określenia Z CZEGO SIĘ WYODREBNIŁA. W Bibli i nie tylko jest mowa iż jednego człowieka stworzyli „Aniołowie” a drugiego z zazdrości „Dziabły”. Powinno być to jakoś wyróżnione w dwóch drzewkach genealogicznych czy jako dwie gałęzie z być może wspólnego przodka. Może też być tak iż ten drugi genotyp człowieka to porwany pierwszy (człowiek Aniołów) zmieszany z małpim DNA dla zwiększenia jego agresywności by stworzyć na przykład neandertalczykia.

  13. Mezamir said, on 29 Styczeń 2013 at 17:29

  14. Mezamir said, on 4 Luty 2013 at 14:40

    [Na marginesie: Ten sam autor, u kresu swoich dni, obalił powielaną do dziś, kłamliwą tezę o powstaniu Cywilizacji Indusu. Pomimo iż przez wiele lat twierdził inaczej, w 1899r. po gruntownym zapoznaniu się z Wedami, wydał dzieło, pt. "Six Systems of Indian Philosophy Samkhya & Yoga: Naya & Vaiseshika", w którym zaprzeczył tezę o podboju Indii przez Ariów w II tyś. p.n.e. Wg. jego obecnej wiedzy, bez względu na to, ile dokładnie lat ma Cywilizacja Indii, czy powstała w 1500r. p.n.e. czy 15 tysięcy lat p.n.e. jedno nie ulega wątpliwości -- Ma ona własne, unikatowe, że tak się wyrażę, korzenie. Tymczasem do dzisiaj w podręcznikach są powielane kłamstwa; kłamstwa, które zasadzają się na założeniu, że Indie powstały dzięki plemionom pochodzącym z Pn-Wschodniej części Płw. Arabskiego, nie zaś -- jak było w istocie, że Cywilizacja Indii dała impuls do rozwoju takich Cywilizacji jak: Sumeryjska, Babilońska, Grecka, bez której nie mielibyśmy ani języka, ani matematyki, etc.].

    http://minos-minal-omfalos.blogspot.com/2011/12/hinduizm-starozytna-sciezka-wiedzy.html

  15. Słowianin said, on 12 Październik 2013 at 18:54

    ZLODOWACENIA w Polsce (wersja do druku):

    http://www.wiking.edu.pl/article_print.php?id=285


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 636 obserwujących.

%d bloggers like this: